Widok

MAMUSIE STYCZNIOWE I LUTOWE 2012 CZ.XII

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=299838&c=1&k=130

ROZPAKOWANE:

04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC
18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC
31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN
01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN
03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN
06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC
09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC
12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.mamaO - 07-09.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka LILIANA
4.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
5. Asica - 12.01.2012 - Synek
6.dirty_little_secret - 15.01.2011, szpital Zaspa, Córeczka WIKTORIA
7.Kola -18.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka LENKA
8.aniax -23.01.2012 - Synek Jaś
9.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
10. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
11.Marta-B -28.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZIA
12.Tekla28 - 30.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka AGATKA
13.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
14.evilek - styczeń 2012 ?
15.niewiem1303 - 01.02.2012 - szpital Swissmed, Synek IWO
16.oolenka1 - 03.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZANKA
17.Pauline85 - 04.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek STAŚ
18.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
19.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
20.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
21.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
22.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
23.elcia88 - 15.02.2012
24.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
25.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
26.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
27.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
28.lutka - połowa lutego
29.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
30.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam nadzieję,że w nowym wątku dużo mamuś się rozpakuje;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny byłam u mojej gin. Wszystko w porządku ale mam mało wód więc wysyła mnie do szpitala na obserwację. Powiedziała że na poród się nie zanosi więc po męża nie mam dzwonić;p Zobaczymy jak to będzie, to ja lecę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe trzeba było tak od razu!!! Otworzyć nowy wątek i już Marta do szpitala jedzie :)

Marta-B trzymamy kciuki, zdrówka dla ciebie i maluszka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olcia_ też tak mam. lekarze na tym swoim kółeczku mają jakiś inny sposób liczenia terminu i to są właśnie 3 dni różnicy. Ja też mam niby 10 luty wpisany a we wszystkich kalkulatorach 7 wychodzi. Ale po naszym wątku widać że żadna nie urodziła w terminie :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe :) a ja dzisiaj jestem jakaś mega zmęczona- ciągnie mnie w pachwinach jak chodzę. Wczoraj miałam jakieś latające mroczki przed oczami i co ciekawe zaczęły mi wypadać włosy :/ do tej pory praktycznie w ogóle nie wypadały- może mała już tak mnie eksploatuje :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B - powodzenia, tak w razie czego:)

Madziakin - ja tez krwawie zmiennie, takze moze to normalne..
Pod paszką juz lepiej, pomogla maka ziemniaczana z ktorej napierw sie smialam,a potem stwierdzilam,ze co szkodzi sprobowac i faktycznie:)
Mała robi się coraz bardziej pofałdowana wiec podejrzewam,ze nie ostatni raz jej uzylismy:)
A jak u Ciebie z laktacja?
Mi sie popsuł cycek:) tryska sam i to dosłownie strumieniem, nie wiem o co chodzi... Mala je, nagle sie odsuwa i jest cala w mleku. musze przylozyc pieluche i odczekac chwile i wtedy dopiero on sie uspokaja. od czego to moze byc?:)

Zrobilam dzisiaj podzial ciuchow w szafie. Masakra jakas. Mam 3 kupki: ciążowe za wielkie, zwykle za male lub za bardzo pokazujace brzuch i mikro kupke z tymi luzniejszymi w ktorych moge chodzic.
Poprosze o rady jak zmiejszyc tylek o rozmiar lub dwa:)

Mamy w piątek usg bioderek u Silewończyka. Byla juz moze ktoras z Was?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta B oby w Wejherowie nie było takie przepełnienie jak w Gdańskich szpitalach.

Brygida tyłek to chyba jedno miesce z którego najgorzej zgubić tłuszczyk:/ Mi podczas ciąży najbardziej weszło właśnie w uda, pośladki i do tego celullit.

Jeżeli chodzi o laktację to nie pomogę. Sama się boję jak to będzie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B powodzenia!! czekamy na wieści:)

Brygida, to dobrze,że pod paszką już lepiej:)
U mnie z laktacją nie najlepiej:( mam już chyba coraz mniej pokarmu... mała spędza przy cycu 30-40 min i mało zjada i zawsze muszę podać butlę... staram się ściągać pokarm ale jest już go coraz mniej:( cały czas mam wyrzuty sumienia że coś robię nie tak,że to moja wina i że nie przekaże jej tyle odporności ile potrzeba:(
Brygida może masz aż tak dużo pokarmu,że sam tryska??
Ja USG bioderek mam dopiero 21 lutego... to będzie gdzieś 6 tydzień małej,a Ty tak wcześnie robisz?? słyszałam,że robi się ok 6 tygodnia??? a w ogóle to pieluszkujecie dziewczyny swoje pociechy?? Mi mama wczoraj powiedziała że na pampersa powinnam nakładać jeszcze pieluchę tetrową, Wy tak robicie może??

Brygida moja waga jak na razie bardzo pomalutku spada.. nie mam pojęcia w czym mam chodzić.. nie mam nic w szafie co by się nadawało na teraz...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, u mnie laktacja też słabo,i tez dokarmiam niestety,ale mój to wcześniak i dlatego ważne bardzo,żeby przybierał. Co do bioderek to my już byliśmy u Sieliwonczuka,jak mały miał 4 tyg, on twierdzi ze to najlepszy czas na usg (3-4 tydzien życia). A co do pieluchowania to moj Filip już się mi 2 razy bardzo odparzył, pomogło dluuugie wietrzenie i bepanthen na zmianę z tormentiolem. Wiec teraz często zmieniam pieluchy mu,żeby nie było powtórki. Ale tetry nie zakładam na wierzch.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie...tyłek jak u słonia i nawet nie wiadomo co z nim zrobic.
Probowalam wcisnac sie dzisiaj w jakies dzinsy stare - no nie ma szans. A z kolei wiem,ze jak kupie wieksze to zabraknie mi motywacji co by ten tylek zgubic. Chociaz znajac zycie tak to sie skonczy:)

Madziakin - no ja na wypisie ze szpitala mialam,ze w 6 tyg, polozna mi mowila ze po 4tyg a ja natomiast czytalam,ze wlasnie Silewonczyk (czy jak to tam sie pisze) mowi,ze im wczesniej przyjdziesz tym lepiej, dlatego idziemy juz teraz.
A po co jest to pieluszkowanie?? Ja nic nie nakladam bo nawet o tym nie slyszalam..

Madziakin - nie przejmuj sie, widocznie tak mialo byc. Wazne,ze sie nie podalas i dalas malej tyle mleczka ile moglas..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
misia83 - i jak wizyta? Czy ten gabinet we Wrzeszczu znajduje sie przy czyms charakterystycznym? bo szczerze mowiac srednio wiem jak tam dojechac...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida pieluszkowanie jest po to by dziecko miało zdrowe bioderka, nakłada się na pampersa pieluchę tetrową by dziecko miało szerzej nóżki w taką 'żabkę'...

misia a ile Twój mały już przybrał?? moja Julka też była malutka i z jednej strony jak piła z butelki wiedziałam ile wypiła i byłam bardziej spokojna,że się najadła... my idziemy na ważenie w czwartek, myślę,że już ma te 3kg albo i troszkę więcej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
faktycznie, nowy wątek i Marta już sie pakuje:)

Odebrałam dziś wyniki wymazu z pochwy i chyba jest źle. Wykryto paciorkowca ( +++) i E.coli (++). Co oznaczają te plusy??? Z tego co pisałyście wczesniej i z tego co pamietam to przy porodzie dostanę jakiś antybiotyk na paciorkowca, ale co z ta baktera coli??? Ma któras tez taki wynik jak ja, bo znaleźć we wczesniejszych watkach nie mogę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O Jezu, ale sie zdenerwowałam ze az sie poryczałam. Zadzwoniłam właśnie do mojego lekarza by spytac se o te moje wyniki, co dalej robic i czy to groźne. A on mnie zbył i powiedział ze nie zlecił tego badania i nic robic nie bedzie , niech szpital kieruje mnie dalej( bo nie wiem czy pamiętacie jak pisałam ze tego posiewu nie chciał mi robii, wiec na moje życzenie mi go pobral, bo powiedzialam ze w szpitalu w wejherowie jest to wymagane) . Rany!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oolenka, ale lekarz bezczelny, jak mozna tak powiedziec. A masz jakiegos innego, do ktorego moglabys jeszcze pojsc? Albo zadzwonic do szpitala i sie dowiedziec, lepiej dla swojego spokoju, bo na paciorkowca to daja zastrzyk ale coli nie wiem, a lepiej sprawdzic czy to moze miec jakis wplyw na maluszka.

Ja bylam z Zosia u dr Sielewonczyka, bardzo mily gosc, i ma mega wielki nos :) gabinet ma bardzo blisko skrzyzowania z Grunwaldzka, jakbys Brygida jechala z Wrzeszcza w str. Gdanska, skrecasz w Miszewskiego w lewo i chyba drugi budynek po prawej, jest duzy szyld.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B, trzymam kciuki, obys za dlugo nie lezala "bezczynnie" :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1 - jeśli masz możliwość skontaktuj się z innym ginekologiem, lub położną. Może warto zapytać na izbie przyjęć w szpitalu?
Ja mam paciorkowca i sprawa wygląda następująco: zaraz przed porodem muszę dostać dożylnie antybiotyk. Stosuje się go najpóźniej 4 godziny przed porodem. Jeśli poród będzie trwać np. 12 godzin to mogę dostać aż trzy dawki. Po urodzeniu dziecko jest badane, robione jest pobranie krwi CRP - jeśli okaże się, że dziecko zostało przeze mnie zarażone to niestety również będzie dostawało antybiotyk dożylnie. Oby nie.
Ważne jest szybkie dotarcie do szpitala, by w ogóle antybiotyk został podany.
Moja ginekolog powiedziała, że mogłam się zarazić od mojej mamy, podczas narodzin. Kiedyś nie wykonywano takich badań. Paciorkowca mam i nie mam z tym związanych żadnych objawów. Wyniki moczu od początku ciąży mam dobre.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B - coś czuję, że już wrócisz do nas z maleństwem. :)
Powodzenia! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1-ja też mam taki wynik na tego paciorkowca:( więc dziś na wizycie u swojej gin.dostałam receptę na globulki dopochwowe i antybiotyk doustny,leki robione bo takowych nie ma ogólnie wszystkie wyniosą mnie ok.100zł.masakra:( no i dostałam ten wynik do ręki by w szpitalu im dać.Jak nie masz to musisz powiedzieć im i wtedy oni zastosują przy porodzie antybiotyk by ochronić maluszka.Te leki które mam wypisane to one nie usuną tej bakterii tylko zmniejszą jej ilość,ale przy porodzie już lekarze sobie z tym poradzą.Tak mi moja gin.powiedziała.Także nie jesteś sama z tym problemem..Poza tym ktg ok,wynik krwi słabszy niż ostatnio i moczu też ale ogólnie porównywalnie jest ok.Kurczę już bym chciała mieć to wszystko za sobą by lżej było..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co to za lekarz?
kurcze jak można tak traktować swoją pacjentkę?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sieliwonczuk zmienił niedawno adres gabinetu,wczesniej był chyba na Miszewskiego, teraz jest na Białej. Niestety nie umiem wytłumaczyć jak tam dojechac, bo ciężko tam trafić dosyć (przynajmniej dla mnie) najlepiej sobie na mapce sprawdzić.
A mój Fifik waży już prawie 3200, w czasie miesiąca przybrał kilogram, czyli tak ok 250 gr tygodniowo. Zjada teraz już ok 120-150 ml mleczka, niestety pije je na raty,więc czasem te karmienie długo trwa, bo on podje, przyśnie, i znów płacze.
trzymam kciuki za rozpakowywanie się dziewczyn:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1 nie martw się- tak jak piszą wyżej dziewczyny ważne, aby mieć wynik ze sobą w szpitalu- dostaniesz antybiotyk przed porodem, a później maluszek. Ważne, by być wcześniej w szpitalu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B trzymam kciuki, ja jutro z rana jade na po raz 2 na Zaspe.
z tym plamieniem to już mnie też uspokoił mój gin.

co do e.coli to ja dostałam na to globulki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
....:) image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie ja po wizycie gin zbadal i mam rozwarcie caly czas na 1palec szyjka skrucona i jest jakis guzek czy cos takiego na szyjce:(
w 38tyg mam jechac i zrobic nst czy jakos tak wiecie gdzie w gdańsku robia i ile kosztuje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dirty_little_secret- czyli tez masz ta e.coli?? A twoj lekarz mówił cos czy to groźne dla dziecka??

Mozliwość mam by pójsc do innego lekarza, ale czy zdąży przyjąć mnie na wizyte przed porodem, tego nie wiem. Jutro cos pokombinuję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dostałam globulki Macromiror ale nie mowił że to jakieś groźne. pewnie przy porodzie jak zobaczą wyniki badań to sami zadecyduja czy i tak trzeba coś podać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1 to co piszesz to jakaś porażka z tym lekarzem chyba powinien zmienić zawód. Też miałam e coli, ale u mnie to dłuższa historia bo ja dostałam antybiotyk Duomox ale później się okazało, że były one w śladowych ilościach i nie potrzebny był antybiotyk
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B trzymam kciuki obyś szybko i bezboleśnie urodziła:)
Dziewczyny jakim mlekiem dokarmiacie swoje maluchy?? Ja mam pokarmu full ale niestety mała ma straszne kolki (może to być spowodowane tym że biore antybiotyk który nie jest wskazany przy karmieniu no ale taki mi dali w szpitalu) i zaczelam ją dokarmiać mlekiem Bebilonu dla dzieci z tendencją do kolek. Tak naprawde nie wiem ile ona powinna wypijać tego mleka bo są momenty że cały czas ssała by tą butle.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
HEJ dziewczyny!Jestem tydzien po terminie i mam sie zglosic jutro do szpitala . W gre wchodzi tylko zaspa tylko nie wiem czy lepiej jechac z rana czy pod wieczor gdzies o 19 kiedy zmieni sie zmiana poloznych.Jak wy uwazacie jest szansa ze przyjma mnie na porodowke jak mam juz w pelni rozwarcie a skorczy brak?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
masz pełne rozwarcie a nie masz skurczy????

ja w takiej sytuacji juz bym pędziła do szpitala.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmm dzisiaj bylam u gina i polecila mi zebym pojechala dzis najpozniej jutro wybieram jutrzejszy dzien ze zwgledu na moje pierwsze dziecko ma wystep w zerowce wiec nie chce przegapic takiej okazji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka88 ja podaję aptamil to jest odpowiednik polskiego bebilonu, moja mała za jednym razem wypija ok 90ml, czasami mniej ok. 60ml.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dodaje do obserwowanych :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tadaam Dziewczyny wróciłam hihih;) Kurczę jaki stres. Nie że poród blisko, ale że M nie ma. Byłam z mamą, dogadujemy się tak różnie, tak mi brakowało M że leżąc pod ktg mówiłam sobie że choćby mnie na siłę ciągnęli na porodówkę to nie urodzę i już, koniec kropka! Że tam mi się wszystko zaciśnie i nie ma bata żebym się rozsypała teraz;)

Na szczęście nie chcieli mnie zatrzymywać;)
Na porodówce podobno straszny tłok. Mówię położnej że też tak słyszałam, że teraz we wszystkich szpitalach tłoczno. A ona mi na to że nie, że w Gdańsku to mają luzy, przynajmniej w porównaniu z Wejherowem (!!:0) hehe... Przede mną do porodu przyszły 2 babeczki, a w trakcie gdy czekałam na kolejne badania pojawiły się kolejne 3 dziewczyny do porodu.

U mnie w porządku, z Zuzią wszystko super:) Wód wcale nie mam mało, okazuje się że nawet sporo ich. Nie wiem czemu na usg u mojej gin wyszło inaczej. Tylko moje ciśnienie jest troszkę za wysokie, dostałam Dopegyt i mam przyjść w czwartek na kontrolę.

Mają mi pobierać mocz przez cewnikowanie, ale mogę nie wyrazić na to zgody. Chyba nie wyrażę, słyszałam że to boli. Któraś z Was wie może po co to w ogóle robić? Przecież mogę siknąć normalnie, po co cewnik?

Najbardziej zestresowałam się wagą Zuzi. Obliczyli że waży 4100, plus minus 500gram. Lekarz mówi że jak będzie 500 mniej to spoko, gorzej jeśli będzie ważyć 4600......... Nerw mnie wziął z tego powodu... Boję się:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
matko Wejherowo też przepełnione?! :O
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B to dobrze,że jeszcze nie teraz się rozpakowałaś, lepiej,żebyś miała swojego męża obok siebie. I dobrze,że wszystko w porządku z Zuzką:) Ale duża jest, ojj oby było to 500gram mniej...:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie martw się jakoś ją wypchniesz :) ważne , że wszystko oki i jesteś pod kontrolą. zaraz wróci Twoja połówka i pewnie w poniedziałek nam napiszesz, że już jesteście po... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B co do wagi to nie wierz w te maszyny... mi w swissmedzie wyszlo 3100 a u gin (na lepszym sprzecie) 2800 i to bez marginesu bledu.
Z kolei kolezance mowili ze synek bedzie mial 4500 a sie urodzil z 3900
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzięki Dziewczyny, mam nadzieję że tak będzie. Muszę odetchnąć i przetrawić to info o wadze Zulki. Jakoś to będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karina.. lepiej "z rana" na Zaspę do południa rozpisuja sobie "grafik" potem to juz tylko nagle przypadki. heh moze sie spotkamy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Karina - co masz na myśli mówiąc "w pełni rozwarcie"?
Fakt, szkoda byłoby przegapić występ starszaka, ale kurczę żeby przypadkiem to nie zaszkodziło młodszej dzidzi...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta- B pamiętam jak Brygidzie też lekarz mówił że dziecko jest duże i urodziła z dużo mniejszą wagą wiec będzie ok:)

Ja wczoraj miałam koszmarny dzień. Od rana mój brzdąc zaczął brykać w brzuszku jak nigdy. Później doszło twardnienie brzucha ale takie, że iśc nie szło a na koniec ból brzucha i dziwne nieregularne skurcze. W nocy byłam już tak obolała, że szło zwariować a brzdąc ciągle szalał.

Dziaiaj jest ok pewnie dlatego, że do lekarza ide:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny mam pytanie czy wy robilyscie NST ja musze zrobic w 38 tyg i nie wiem gdzie i ile to kosztuje?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Monika20 niestety nie wiem co to za badanie ale może zadzwoń do Invicty oni mają szeroką ofertę wykonywanych badań
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B jesli chodzi o cewnikowanie to ja miałam najpierw do badania a później na cesarke. Jeśli chodzi o badanie to bolalo bardzo i później przez jeden dzień miałam problem żeby zrobić siku tak piekło, ale później jak do cesarki zakladali cewnik to już nie bolało (chyba że bylo już mi wszystko jedno przez ten stres) Też moglam odmówić ale wynik mógłby być zakłucony. bo to chodzi aby ten mocz był jałowy bez żadnych bakterii.

A co do wagi to się nie przejmuj, mi w dzień przyjęcia do szpitala robili usg na izbie i mała miała mieć 3650 a urodziła się 2715 więc prawie kilogram lżejsza, więc nie ma co na zapas się denerwować.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
olcia NST to cos podobnego do KTG
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B- ja też miałam urodzic duże dziecko i co? Mały ważył 3080.

Co do antykoncepcji ja stawiam na azalię-zapytam gina, bo idę po 14 lutym i chce odrazu te tabletki kupić. Można je wziąść tego samego dnia już i nie ma w nich przerwy. Ja brałam 9 lat Cilest i byłam mega zadowolona i chcę do niego po karmieniu piersią wrócić.
Pytanie tylko ile bedę karmić, chce jak najdłużej.
Bryida- tez miałam lewy cycek popsuty:( jakis flakowaty i bez mleka, ale sobie go naprawiłam. 2 dni przystawiałam małego tylko do tego chorego cycka i wrócił do swojej wielkości.
Rozstępy mi sie na cyckach pojawiły:((((
Madziakin-też troche jeszcze krwawię, ale tylko w ciągu dnia. Kubusiowi się raczej nie odbija, chodzę z nim i chodze i nic. Pediatra mówila, że dzieci karmione piersią mogą nie odbijać. Ulewa mu się czasem mało a czasem mam wrażenie, że wszystko co zjadł.
Może spróbuj nie odciągać mleka , tylko małą trzymac przy cycku?Niech ssie nawet jak nie leci. Tyle ile ona wypije z cycka tylko tyle wpłynie, więc jak mało będzie jadła, będziesz miała mało pokarmu.
Kubus tez ssał pustego cycka i za godz się budził z płaczem bo głodny, albo przymulił na 15 min i wtedy go znów przystawiałam i mleko się wytworzyło:)
Usg bioderek po 6 tygodniach sie robi- pieluchowanie jest wtedy, gdy jest coś nie tak. Wcześniej same tego nie możemy robić.
Ja idę w piątek na usg brzuszka z małym przez to ulewanie. Od trzech dni dziwnie mi sapie i stęka, ale nie płacze -może brzuch czy kolka.. nie wiem.
Wszystkie ciuchy przedciazowe za małe-więc mam rozmiar 40 skoro w moje36/38 nie wchodzę:( W piatek idę na aerobik- zapisałam się na dwa razy w tyg po 1 godz. Starczy na poczatek. Waga stoi- mam 70kg.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B - no wlasnie,z ta waga to roznie... ale oczywiscie moze sie zdarzyc,ze u Ciebie akurat utrafia:)

Czy wasze maluchy tez tak jakby "charczą" jakby cos im tam przeszkadzalo? czytalam w necie,ze to wiotkosc krtani i ze to normalne. Siedze teraz i mysle jak glupia czy ma tak od samego poczatku czy od powrotu do domu, bo juz sama nie wiem...

Marti30- a moj cycek dalej szaleje i conajmniej raz rzy karmieniu z tego cycka mala jest zalewana mlekiem..
Zuza zaczela mi coraz czesciej bekac no i niestety tez czasem ulewac, tak gdzies na oko raz, dwa razy dziennie wiec nie jest zle.
No i pojawily nam sie krostki na buzi, to chyba ten tradzik przeklety..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida moja Julka też czasami tak jakby charczy.. nie wiem od czego to...czasami też tak szybko oddycha, ale położna mówiła,że to normalne..
my krostki na buźce mieliśmy przez 2 dni może, potem same znikły.
moja mała jakoś też zaczęła coraz częściej ulewać mimo tego,że jej się odbije...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie termin się przeciąga, mogło to być już dziś :( znowu odesłana z kwitkiem do domu :( jeszcze sobie poczekam, mam zalecenie co 2 dni na ktg sie pojawiac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dirty_little_secret a co się stało, że odesłali Cię do domu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny - wielkie dzięki dla Was:* Jak tak mówicie to od razu wszystko wydaje się łatwiejsze. Ludzie mówią że fora internetowe to czasem jedna wielka głupota, ale to chyba zależy na jakich ludzi się trafi, a w naszym wątku można zawsze na Was liczyć i na Wasze wsparcie:)

Dirty little secret - a co mówili o Twoim przekroczonym terminie? Jaki jest plan działań teraz?;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka dzięki za info o cewnikowaniu. Ja chyba się nie zgodzę na nie. Lekarz mówił że jeśli nie ma potrzeby to lepiej nie robić, bo jeszcze mnie zainfekują przed porodem. Potem jednak powiedział że wynik z cewnikowaniem jest bardziej wiarygodny. Więc na dwoje babka wróżyła. Ja robiłam kiedyś sama badanie z posiewem, wtedy też trzeba w specjalny sposób pobrać mocz i do specjalnego pojemnika, i żadne bakterie się nie ujawniły, więc był dobrze pobrany. Wydaje mi się że jak teraz pobiorę tak samo to też nie powinny wyjść żadne bakterie. Nie chcę mieć infekcji dróg moczowych na poród... Zgodzę się na cewnikowanie tylko jeśli podadzą mi jakieś super przekonujące argumenty;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam niby źle wyliczony termin. ( że niby teraz 8 luty) co nie oznacza oczywiście że za "chwilę" mogę urodzić. takżę czekania/stresowania ciąg dalszy. jutro chyba umyję okna :P - co prawda taki mróz zapowiadają ;/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja pierwszy termin (wg OM) miałam na 7-9.01, potem (wg USG) się przesunął na 16.01 a ja nadal sie turlam i oznak zbliżającego się porodu brak, co dwa dni na ktg , nawet sławetny masaż szyjki(kto to tak nazwał?, bo masaż to tylko z nazwy :( ) miałam i nic,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O kurczę, Dziewczyny, a to przeboje. A wiecie może kiedy dziecię było "produkowane"?;)
Mi według daty produkcji termin porodu wychodzi na 23 stycznia. USG z początku ciąży mówi o 28 stycznia. Wg miesiączki 24.01. A córuchna i tak wyjdzie kiedy będzie miała ochotę, na razie wszystko wskazuje że jej dobrze w środku, siedzi i "się pasie" hihih;)

MamaO - masaż szyjki... podobno jak się to przeżyje, to ból porodowy już niestraszny... Jak to wspominasz? Boli jeszcze długo potem, czy tylko w trakcie "masażu"?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny no to macie z tymi terminami... widocznie Waszym maluszkom dobrze tam w brzuszku:)

Marta-B jedna koleżanka mówiła,że bolało ją jeszcze po masażu, druga zaś mówiła,że tam masaż był w ogóle bezbolesny... ale jak bezbolesny to ponoć źle wykonany. Ale wątpię,że jak to się przeżyje to poród już nie taki straszny, ojj chyba nie ma gorszego bólu od porodu:/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój mąż dzisiaj sobie zażartował, że dzisiaj pojedziemy rodzić- jak tylko to usłyszałam zaraz zrobiło mi się gorąco. wiem, że poród zbliża się nieuchronnie, ale chyba to jeszcze do mnie nie dociera. już bym tak chciała mieć to za sobą!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Faktycznie, dziwnie wyliczone macie terminy porodu tzn bardzo duża rozbieżność. Ja też mam 2 podane ale różniące sie 3 dniami, także prawie nic.

Już od dłuzszego czasu zamierzałam zmienić lekarza ginekologa, ale chciałam poczekać do końca ciąży, skoro już zaczął ją prowadzić. Jednak po ostatniej akcji -już więcej do niego nie pójdę !!! Muszę znależć sobie pilnie innego. I teraz mam pytanie do Was, czy któras chodzi do lekarza z klinik: Evi-med, swiss med, clinica medica czy medica polska w GDYNI i moze mi jakiego lekarza z tamtych placówek polecić????? Chodzi o to, ze mam ten pakiet z pracy akurat w tych placówkach. Z tego co pamietam, to wiekszość z was gdzies do gdanska chodzi ,ale moze jednak sie mylę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dr Piotr Zabul z evi-medu jest ok. Mi co prawda robił tylko usg połówkowe, ale wrażenia super. Wszystko wytłumaczy, cierpliwy, życzliwy. Nie wiem jak z badaniem na fotelu, bo mnie nie badał, ale znajoma mówiła że też dobrze. A tu z forum chyba jeszcze Marti30 u niego była:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1- w evi medzie jest Piotr Zabul- jak dla mnie rewelacja- już wcześniej pisałam- byłam u niego na usg prenatalnych. Bardzo przesympatyczny, odpowiada na wszystkie pytania, wizyta bezstresowa. Dzisiaj przyjaciółka mi mówiła, że od poniedziałku jest na urlopie- więc jak coś dzwoń tam jutro, a na pewno jakoś wcisną wizytę. W clinice medice jest Golonko- przyjaciółka prowadziła u niego pierwszą ciążę i też było spoko. Ja niestety mam ten sam problem co Ty- niesympatyczny lekarz- ale nie wiem czy jest sens już zmieniać na sam koniec. W piątek mam wizytę, zobaczę jak będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ostatnio jak byliśmy u Zabula na usg- tylko wspomniałam, że coś mnie ciągnęło w pachwinach to zaraz wziął mnie na fotel (czego mój lekarz nie uczynił od początku ciąży..) nic nie bolało, szybko i sprawnie. Jak tylko po ciąży zrezygnuję z luxmedu to będę chodzić do niego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1 w swiss moge Ci podac nazwiska, ale nie mam pojecia czy oni przyjmuja na wizyty, czy tylko sa na oddziale - musisz zadzwonic i sie zapytac. :Wójcik, Karas, Szulc, Chmielewski. Mialam z kazdym z nich do czynienia i kazdy jest spoko i ma spoko opinie w necie.

Jezzzu juz jutro zobacze swojego synka, az mi sie to wydaje niewiarygodne, nie moge w to uwierzyc, ze to JUZ... chyba cala noc nie bede spala....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303- zazdroszczę Ci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem - właśnie tak sobie o Tobie dzisiaj myślałam:) Jeju super że wiesz dokładnie kiedy i w jakich okolicznościach nastąpi poród, że możesz się do tego przygotować, no i że to już jutro!! Jutro będziesz tulić w ramionach swoje wyczekane, wymarzone maleństwo, super!:) Powodzenia!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na te okolicznosc najadlam sie dzis pizzy i wypilam 1,5 litra coli ...
kiedy jesc tam dadza to nie wiem, jutro o 7 mam byc na czczo, oj nie zasne dzis, nie ma mowy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303 fajnie tak znać datę i godzinę:) wyobrażam sobie jaka musisz być podekscytowana...:) życzę Ci powodzenia!!!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303 trzymam kciuki ;) też chce już zobaczyć Małą :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie dziekujemy ;)
odezwe sie w niedziele jak wyjdziemy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem1303 - powodzenia! Na Twoim miejscu też bym nie zasnęła z podekscytowania. Trzymam kciuki i odezwij się po powrocie! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem1303- trzymam kciuki i powodzenia. Fajnie że już jutro będziesz tulić swoje maleństwo

Moja mała tez tak dziwnie charczy jakby jej coś na płuckach zalegało, mam wrażenie że męczy się przy tym no ale ponoć to jest normalne więc puki co się nie przejmuje. Usg bioderek mamy na 18 lutego dopiero i robimy w Wejherowie, mam nadzieje że wszystko będzie oki.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pozazdrościć tylko, ja też już myślałam że będziemy z naszą małą w tym momencie ...
a po takiej ilości coli to pewnie nie zaśniesz ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka88 no ja też mam takie wrażenie,że mała się strasznie męczy i się martwiłam jednak widzę,że nie tylko moja Julka tak charczy więc chyba noworodki mają to do siebie...

hihih ja jak byłam w ciąży to też colę popijałam ale 1.5 litra nigdy nie wypiłam, gdybym wiedziała,że na drugi dzień będę rodzić to pewnie też bym tyle wypiła, bo teraz wciąż mam straszną ochotę na tą colę czy pepsi... a myślałam,że po ciąży przejdzie;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej :) właśnie dzisiaj wróciliśmy do domku :) 20.01.2012 o godzinie 18.50 na świat w szpitalu na Zaspie przyszedł nasz synek Jaś :) Ważył 3750 i był 56 cm długi. Poród siłami natury. Jak znajdę wiecej czasu i siły to chętnie się z Wami podzielę co i jak. Generalnie mam bardzo pozytywne odczucia co do Zaspy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniax serdecznie gratuluję!!!:) czekamy na więcej informacji:)
a jak się czujesz?? jak Twój synek??:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ROZPAKOWANE:

04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC
18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC
31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN
01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN
03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN
06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC
09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC
12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm
20.01.2012(termin23.01.2012)-aniax,szpital Zaspa,SYNEK JAŚ,3750g,56cm,SN

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.mamaO - 07-09.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka LILIANA
4.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
5. Asica - 12.01.2012 - Synek
6.dirty_little_secret - 15.01.2011, szpital Zaspa, Córeczka WIKTORIA
7.Kola -18.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka LENKA
6.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
9. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
10.Marta-B -28.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZIA
11.Tekla28 - 30.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka AGATKA
12.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
13.evilek - styczeń 2012 ?
14.niewiem1303 - 01.02.2012 - szpital Swissmed, Synek IWO
15.oolenka1 - 03.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZANKA
16.Pauline85 - 04.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek STAŚ
17.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
18.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
19.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
20.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
21.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
22.elcia88 - 15.02.2012
23.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
24.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
25.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
26.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
27.lutka - połowa lutego
28.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
29.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ooo Aniax - gratulacje!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Byłam już dziś na Klinicznej - punkt 7.00 na izbie przyjęć. Od rana, około 5, nie czułam żadnych ruchów - głaskanie brzucha nie pomagało. Dodatkowo byłam strasznie napięta i miałam mdłości z silnymi bólami brzucha. Na izbie (ludzi mnóstwo) podłączyli mnie na pół godziny do ktg - okazało się, że mam liczne skurcze. Dodatkowo miałam badanie ginekologiczne - mam rozwarcie na jeden palec. W poniedziałek nie miałam nic. Zgodnie z zaleceniem - wróciłam do domu, zjadłam śniadanie, wzięłam ciepłą kąpiel i czekam. Może coś zadziać się dziś lub jutro, albo uspokoić i dopiero ruszy za tydzień. W każdym razie jestem spokojniejsza. Panie położne w izbie - bardzo przyjemne. Szczególnie jedna, która powiedziała - do zobaczenia, bo na pewno się niedługo zobaczymy, a może nawet dzisiaj.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem, trzymam kciuki, choć już jesteście chyba razem :)
Odezwij się koniecznie jak wrócicie :)

Aniax, gratulacje synka! :) też jestem ciekawa jak poród, jak się czujecie i jak na Zaspie :)

Misia, dobrze, że piszesz, że Sielewonczyk przyjmuje juz gdzie indziej, nie wiedziałam.

Pauline, kto wie, może już jutro będziesz z maluszkiem :) tak u nas stoi, ale jak w końcu ruszy to wszystkie będziemy rodzić w tym samym czasie hihi

Ktoś pisał, że jak lekarz wyznacza termin porodu z tego kółeczka to się nie zgadza o 3 dni, to u mnie dokładnie tak jest hehe wyznaczył na 12go ale 40 tc kończy się 9go, ciekawe czemu tak jest.

U nas cisza, Kubuś mniej czkawkuje, ale rusza się, jestem ciekawa jak tam stan wód, wizytę mamy dopiero za tydzień.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oooo coś zaczęło się w końcu w tym wątku dziać :).

Aniax- wielkie gratulacje, duzo zdrowia i sił życzę!
Niewiem- To juz dziś, ten wielki dzień- trzymam kciuki!
Fizzy i Marta B- dzieki za informacje o lekarzu, juz teraz umowiłam sie na szybkiego do innego lekarza, ale po ciąży odrazu umawiam sie do tego lekarza Zabul.
Pauline- oj cos zaczyna sie dziać, chociaż u Ciebie, bo reszta uśpiona :), razem ze mna w kolejce
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline - a jak teraz? Masz dalej bóle brzucha i mdłości?

Czekam na jakieś objawy a tu nic. Za chwilę jadę do szpitala na kontrolę, tak jak zalecili przedwczoraj. Czuję że jeszcze długo się nie rozsypię.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po kąpieli trochę poskakałam na piłce, poruszałam biodrami i położyłam się na kanapie. Brzuch strasznie mi się napina, a bóle mam albo ciągiem jednostajne, albo na jakiś czas się zatrzymują i po jakimś czasie znów się pojawiają. Jeśli to są skurcze - to nie są takie męczące...
Mój mąż wziął dziś dzień wolny, jest ze mną w razie czego. Mówię do niego, że już sama nie wiem, czy ja mam już te prawidłowe skurcze, a on na to, że może jestem jedną z nielicznych, która przejdzie poród bezboleśnie ;)
Na razie leżę, ale zaraz wstanę i znów poskaczę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hejka dziewczynki,ja nadal nic.A moglabym juz dzis,moj wolne ma.A jesli nie do poniedz to w poniedz lekarz znowu:/.Mała wypycha sie niezle,pewnie jej juz ciasno bardzo.chcemy juz ja tulic,jak wszyscy rodzice czekajacy :).Gratuluje juz kolejnej mamie.Ja wlasnie mysle,ze te co milcza maja juz maluszki przy sobie:),te z terminami na poczatku mies. Tylko nie maja kiedy napisac :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tekila - ja też tak sobie myślę:)

Pauline - coś czuję że zaraz nam tu znikniesz z forum i wrócisz za parę dni z historią swojego porodu;) Życzę Ci żeby faktycznie było tak jak mówisz - żeby to były już te właściwe skurcze i żeby okazały się dla Ciebie mało męczące:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B - dzięki :)

Przed chwilą dostałam od koleżanki - kabaret o kobiecie w ciąży, można się pośmiać, może wody szybciej odejdą :)

http://video.google.com/videoplay?docid=-4597100380599190620
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B mnie bardzo bolało, miałam chęć uciec z ,,samolotu'', a jak wstałam i wyszłam z gabinetu to aż łzy miałam w oczach, jeszcze przez dobrą dłuższą chwilę wszystko mnie tam bolało.
Czy ból gorszy niż przy porodzie to bym nie powiedziała, może dlatego ze pierwszą miałam wywoływaną oxy i pamiętam do dziś ten ból, a potem i tak cc. Ponoć po oxy dużo bardziej boli...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jutro bede robic wszystko,wybiore sie na zakupy(ciezkie siaty bede niesc :) ),na Gore Gradowa pojde,po schodach pobiegam :),byle mnie juz wzielo.Czekanie jest najgorsze.Teraz mam towarzyszke-tesciowa do "pilnowania".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
he he Tekila28, ja też nosiłam zakupy, spacerowałam, po schodach i nic :) Z info od lekarza i położnej : lampka wina, czarna mocna kawa, ostry seks i powinno coś ruszyć,
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
He he he u mnie to ostatnie odpada :),raz ze tesciowa z nami od pary dni :),a poza tym zapomnialam jak to jest he he :).Brzuch przeszkadza,ja juz "sztywna" z braku "gimnastyki" he he.Jak slon w porcelanie..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po porodzie trzeba wziac sie za siebie :/.Dzis moj spodnie wyjal dawno nie noszone-ledwo zapial sie :).Ja w smiech i oczywiscie moja to wina:). Kanapeczki do pracy,budyn/kaszka na deserek,na obiad duzo ziemniakow :).ciasta czesto :).Jakbym mu na sile pchala do buzi :).Oj przyjdzie wiosna to bedzie trzeba rowery odkurzyc :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
he he, mojemu też się spodnie skurczyły w pasie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem powodzenia :)
Pauline coś mi się widzi ze skoro to trwa od bladego świtu to chyba faktycznie wrócisz do szpitala :) Trzymam kciuki za Was obie.

Mój M. dał mi szlaban na sex :/ Powiedział że jak ma wyjść to wyjdzie i nie będzie w taki sposób nic wywoływał. Ale za to zrobiłyście mi smaka na winko. Chociaż na to też pewnie dostane szlaban.

Mój M. za to zgubił brzuszek :) A to dlatego, bo jak siedzę w domu to wreszcie ma regularne jedzenie, kanapki do pracy itp i nie zamawiamy jak to mieliśmy w zwyczaju śmieciowego jedzenia do pracy. Od czasu do czasu jedziemy do McDonalda i wtedy jest ucieszony jak dziecko :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj kocha jesc,a ze teraz ma zawsze obiadek,deserek to urosł mu brzuch. Brak ruchu poprostu,kiedys kiedys po pracy bral rower i jezdzil,na obiad jadal jogurt :).ale to zycie kawalerskie bylo.Teraz zrobil sie troszke leniwy,no i ma zawsze obiadki.Za dobrze karmie-wniosek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline też mi się coś wydaje,że jeszcze dziś albo jutro wrócisz do szpitala:) trzymam kciuki:) mi jak wody odeszły o 6 rano nie czułam jeszcze żadnych bóli, dopiero pomału zaczęłam czuć, no w drodze to szpitala już tak bolało jak cholera, o 7.30 jak mnie badali miałam już rozwarcie na 7cm, jak mnie lekarz spytał o której miałam pierwsze bóle powiedziałam,że o 6 rano to nie mógł uwierzyć,że tak szybko mi się takie rozwarcie zrobiło, więc myślę,że już wcześniej musiało się coś dziać a ja po prostu nie czułam tych skurczy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój to chodzi na siłownię regularnie, ja teraz przy nim wyglądam jak nie powiem kto;) on taki ładny umięśniony zero tłuszczyku a ja taka bambaryłka..;) no mam nadzieję,że niedługo to się zmieni...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja wróciłam dopiero ze szpitala. Sporo czasu zajęły te badania.
Dziś badał mnie kto inny i wagę dziecka podał ok. 3850. Uff... Mam ochotę temu doktorowi bardziej wierzyć;) Obwód główki 34, brzuszek 37.

Reszta badań ok. Nic nie wyszło z mojego zapierania się że nie dam się zacewnikować. Doktor w ogóle nie dał mi wyboru. Podszedł do mnie tak szybko że nawet nie zdążyłam zaprotestować. I może dobrze, bo nie było to takie straszne;) Trochę nieprzyjemne, ale to wszystko.

Lekarz mówi że przez najbliższe kilka dni na pewno się nie rozsypię, że raczej to kwestia ponad tygodnia co najmniej.

Cholerka... to się robi ciut denerwujące... jutro spędzę cały dzień na nogach i nie będzie mnie obchodzić bolący brzuch itp. Ma się coś ruszyć i to szybko, kurka wodna... Nie dam jej więcej urosnąć w brzuszku:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć Dziewczyny.
22 stycznia o 20.15 urodziłam córeczkę. Ważyła 3880g, 57 cm. Poród siłami natury.
A zaczęło się od kilku lekkich skurczy w nocy z soboty na niedziele, które raczej zbagatelizowałam. Rano w niedzielę skurcze były częstsze ale też słabe, w końcu mąż stwierdził, że pojedziemy do szpitala upewnić się czy wszystko jest ok. Na wszelki wypadek wzięliśmy torbę z rzeczami. W izbie przyjęć lekarz też nie ukrywał, że pewnie panikuję. Ale jak weszłam na fotel ginekologiczny i zaczął mnie badać to zobaczyłam na jego twarzy mega zdziwienie i powiedział: Pani zaraz będzie rodzić, rozwarcie na 5cm, jedziemy na porodówkę! i dopiero wtedy zdałam sobie sprawę, że to już.
Na porodówce byłam o 13.00 ale rozwarcie się nie "posunęło" i od 16.00 podawali mi oxytocynę. Końcówka była najgorsza- wiadomo. Cieszę się, że mam to już za sobą.
Od wczoraj jesteśmy w domu i narazie próbuje się jakoś zorganizować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B ojj mam nadzieję,że słowa lekarza się nie sprawdzą i szybciej urodzisz swoją córeczkę!! Trzymam kciuki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kola85 gratulacje!!! już coraz więcej nas rozpakowanych:) a jak się czujesz??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kola - gratulacje! Zazdroszczę Ci strasznie:) Zdrówka dla Ciebie i dla Lenki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fizycznie czuję się coraz lepiej, jeszcze trochę osłabiona ale stopniowo mija. Wczoraj miałam kryzys jak w szpitalu a później w domu, jak mała nie chciała jeść z piersi ale dziś już jest lepiej. Pewnie czeka mnie jeszcze kilka takich kryzysów i płaczu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje! a jak wrażenia ze szpitala?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie jak szpital? I czy używasz laktatora, jeśli tak to jakiego?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ROZPAKOWANE:

04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC
18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC
31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN
01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN
03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN
06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC
09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC
12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm
20.01.2012(termin23.01.2012)-aniax,szpital Zaspa,SYNEK JAŚ,3750g,56cm,SN
22.01.2012(18.01.2012)-Kola85,szpital Wejherowo,CÓRECZKA LENKA,3880g,57cm,SN

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.mamaO - 07-09.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka LILIANA
4.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
5. Asica - 12.01.2012 - Synek
6.dirty_little_secret - 15.01.2011, szpital Zaspa, Córeczka WIKTORIA
7.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
8. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
9.Marta-B -28.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZIA
10.Tekla28 - 30.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka AGATKA
11.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
12.evilek - styczeń 2012 ?
13.niewiem1303 - 01.02.2012 - szpital Swissmed, Synek IWO
14.oolenka1 - 03.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZANKA
15.Pauline85 - 04.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek STAŚ
16.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
17.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
18.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
19.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
20.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
21.elcia88 - 15.02.2012
22.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
23.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
24.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
25.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
26.lutka - połowa lutego
27.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
28.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla rozpakowanych:)
Marta-B- tez byłam cewnikowana w Wej i nikt mnie o zdanie nie pytał:)
Kubuś stęka i jęczy sobie całymi dniami-pewnie wzdęcia. Kupiłam dzis kropelki i spróbuję mu dać.Kupę robi rzadziej, nóżki preży...
Brygida- mi tez tak sika z cycków jak Kubę przystawię-normalnie fontanna. Chodzę/śpię non toper w staniku z wkładkami.
Dziewczyny czy wy tez macie tyle prania-pieluchy(używam ich do karmienia), ciuszki małego? Ja to wkółko sie i jego przebieram od tego ulewania/sikania. 3 rożki mam w praniu....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marti30 moja Julka też często stęka i się pręży, podaję jej kropelki przed każdym karmieniem ale to chyba nie pomaga. A jakie Ty kropelki kupiłaś?? Kupkę też robi rzadziej, 1-2 razy dziennie... ale myślę,że się męczy przy tym zawsze bo tak się pręży i ciska że aż mi jej szkoda:(
Co do prania to też mam bardzo dużo, codziennie muszę dla niej pralkę wstawić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych:) Wreszcie cos sie ruszyla - super:)
Lista rozpakowanych coraz wieksza:))

Marti30 - ja wkladek juz przestalam uzywac, bo normalnie to mi nie leci, tryska tylko jak mala pije;/ w dodatku od wczoraj zaczelo mnie kluc w cyckach - jak mala pije z lewego to kluje w prawym i na odwrot... Dziwne to jakies;/

Co do prania to nie mam jakis olbrzymich ilosci ale piore czesto - bo najwygodniej mi zakladac malej pajace, a tych juz coraz mniej tak wyrasta - kurde to co bylo dobre kilka dni temu dzis juz za male;/ wiekszosc 56 juz moge sobie wsadzic, a z 62 wychodza jej ramionka... i badz tu madry czlowieku.
No i jedynki juz sa chyba lekko przyciasne z tego co widze, trzeba bedzie w dwojki zaraz wskakiwac ale najchetniej zuzylabym te jedynki co mam:) biore wiec na przetrzymanie:)

Marti30 - jakie kropelki kupilas?
Zuza generalnie ok, ale od kilku dni wieczorami tez cos ja meczy...
Teraz np. mam wrazenie,ze nie moze zrobic kupy:) ale cholera ja tam wie, bo podobno na cycku nie powinny sie takie rzeczy zdarzac..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny a co za kropelki macie i czy działaja?? Moja mala też tak strasznie się pręży i tak mocno płacze aż mi jej szkoda. Taki atak ma przeważnie ok 2 w nocy i trwa do 3 lub 3.30 (może ma jakąś traume bo o 2 w nocy ją wyjeli ją z inkubatora :p ) W ogóle mam problem z kładzeniem jej w łóżeczku, ona poprostu nie cierpi łóżeczka, śpi albo z nami w łóżku albo w gondoli wózka, jak ją wsadzam do łóżeczka to zaraz się budzi i krzyczy. Z piersi też mi tryska cały czas, bez wkladek nie da rady. Jak przestane w końcu brać antybiotyk to przystawie ją znowu, mam nadz że będzie pamiętać jak się pije z cycka.

Gratuluję kolejnym "rozpakowanym". Oby dzieciaczki zdrowo się chowały :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do pampersów to u nas królują jeszcze zerówki,. Mała ma już ponad 3 kg no ale jest szczupla a długa. Więc na ten chudziutki tyłeczek jedynki jeszcze za duże :p

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida u nas te ubranka na 56 dopiero zaczynają pasować:)))

Agatka ja podaję małej infacol ale nie wiem czy taki jest też w Polsce, mam też polski Espumisan na wzdęcia ale to dopiero po 28 dniu życia.
Moja mała też nie zawsze lubi łóżeczko, czasami się tam wierci i marudzi a jak ją weźmiemy do siebie to się uspokaja i zasypia.. Ale nie chcę jej tak przyzwyczajać bo później będzie duży problem z odzwyczajeniem... moja siostra do 7 roku życia spała z rodzicami:/

ja używam jedynek od urodzenia chociaż są one jeszcze za duże... zerówek nigdzie tu nie widziałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie też powoli zaczyna się nawał pokarmu, mała nie nadąża z jedzeniem, wkładki muszę często wymieniać.
Jeśli chodzi o szpital Wejherowo to jestem zadowolona, faktycznie dużo ostatnio tam porodów. Coś mi się wydaje, że skończył się już remont na patologii. Pokoje są 3 osobowe, warunki też ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kola gratulacje :) Szybko i (prawie) bezboleśnie. Oby zdrówko dopisało.

Ależ Wam zazdroszczę. No cóż trzeba swoje w kolejce odczekać :)

Ciekawe co u Pauline i Niewiem....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciolla spokojnie, niedługo na Ciebie przyjdzie pora:)

niewiem już na pewno swoje maleństwo tuli do siebie, Pauline może już też:)

kurde dziewczyny właśnie zauważyłam na prawym pośladku okropne rozstępy... masakra jakaś:( na brzuchu ani jednego nie mam, za to pojawiły się na piersiach, boczkach, trochę na udzie i na tym pośladku...;(((( jak na razie na minusie 10kg, jeszcze 12 kg żeby wrócić do wagi z przed ciąży plus dodatkowe 6 kg by ważyć tyle co zawsze (przed ciążą troszkę dietę se odpuściłam i przytyłam), ojj ciężka praca mnie czeka... ale te rozstępy..:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dziewczyny właśnie wróciłam z Wejherowa :) coś się dzisiaj sączyło i zapobiegawczo pojechaliśmy sprawdzić. Może dobrze, bo teraz wiem jak się tam poruszać. Oczywiście fałszywy alarm, ale nie będę się stresować w nocy. Ogólnie to super położna i lekarz- było wesoło :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heheh Fizzy to się minęłyśmy o parę godzin:) Dobrze że nic się nie sączy:)

Lekarz faktycznie super, mnie badał inny, z wcześniejszej zmiany, ale ten na którego na pewno Ty trafiłaś wydawał mi diagnozę i taki śmieszny był:) Taki blondyn, okrągła buzia, ok. trzydziestki?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cześć dziewczyny, ja nadal w domu. Synek jednak zostaje w brzuchu.
Wczoraj po południu moje wszystkie dolegliwości poranne się uspokoiły. Dziś miałam jakieś nieregularne skurcze, ale do wytrzymania. Natomiast boli mnie "łono" i pachwiny, czego wcześniej nie miałam. Wydaje mi się, że dziecko jest już bardzo nisko, bo ledwie się poruszam i mam wrażenie, że zaraz samo wypadnie.
Dziś jestem sama w domu, jakby coś się działo to mam dzwonić po męża. Coś czuję jednak, że jeszcze trochę poczekam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B- chyba faktycznie ten sam lekarz :) śmiali się ze mnie z położna, że kolejna z wodami :) i zabronili przyjeżdżać do samego porodu ;) oczywiście żarty, ale miałam ktg, usg i badanie- także super! dzisiaj byłam u swojego lekarza i był o dziwo baaaarrrdzo miły- tak mnie przebadał, że siedziałam u niego chyba z 40 min. Ogólnie to powiedział, że jestem daleko w polu i nie zapowiada się na wcześniejszą ewakuację małej. Także prawdopodobnie jest szansa , że mąż dostanie swój prezencik na urodzinki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cicho się zrobiło na tym naszym forum. Mamuśki zajęte :)

A powiedzcie jak tatusiowie? Pomagają czy im nie pozwalacie ;) ? Korzystają z Wami z tatusiowego? My chcieliśmy najpierw żeby M. po moim wyjściu ze szpitala wziął tydzień zwolnienia lekarskiego na opiekę nade mną a tatusiowe zostawić jak się cieplej zrobi. Ale boję się że tydzień to trochę mało... Nie wiem czy tak szybko poradzę sobie sama kiedy on wróci do pracy.

To prawda że tacierzyński trzeba wziąć cały na raz? Nie można go podzielić?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój mąż tez chce wziąc ze szpitala zwolnienie lekarskie na opiekę nade mną, nie wiem tylko czy oni dają je ot tak obie, czy trzeba sie prosić o nie, czy moze daja je po cesarskim cięciu tylko. iBo to zwolnienie wystawia szpital, tak??

Czytałam w jakiejś gazecie ze tacierzyńskie trzeba wziąć własnie w jednym ciągu.

Mnie tez od 2 dni strasznie boli łono, nie wiem czy to cos oznacza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fizzy - chciałabym na takich trafić do porodu;)

Dziewczyny my nie pomyśleliśmy nawet o tym zwolnieniu na opiekę ale to może być niezły pomysł! Super że o tym mówicie:)
Ja też gdzieś czytałam że tacierzyński trzeba wziąć cały na raz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może to Wam coś pomoże i podpowie:

http://ladymama.pl/cmspage/231/2012
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj mąż jest na zwolnieniu na opiekę nade mną. Zwolnienie wystawia szpital z dniem wypisu (przynajmniej Wejherowo) i trzeba o nie poprosić. ale wystawi je też lekarz rodzinny, u nas tak było bo akurat w dzień wypisu mąż byl na zwolnieniu juz :P Co do ojcowskiego to te dwa tyg trzeba za jednym razem, nie można tego podzielic

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z innej beczki- uległam pokusie czytając ostatnie Wasze zachcianki- dzisiaj na obiad pizza i pepsi :D mmmmmm a wcześniej ciasto czekoladowe w coffe heaven... na dziś wystarczy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jeszcze z tego co pamiętam, by dostac ten urlop ojcowski to trzeba tydzień wcześniej powiadomić pracodawcę. Ale przeciez nie jestesmy w stanie przewidziec kiedy dziecko sie urodzi, wiec dobrze by bylo dostac najpierw to zwolnienie opieki nad żoną, tym czasem zgłosic pracodawcy urodzenie dziecka i po tygodniu wziąć np urlop ojcowski. W tym że ten ojcowski nie trzeba brac odrazu po urodzeniu, chyba jest rok na jego wykorzystanie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mój mąż na szczęście jest sam sobie szefem, nieuregulowane godziny pracy i z urlopem nie ma problemu, :) firmy które obsługuje w miarę wyrozumiałe są :) może się mną więc w miarę możliwości zająć.
dzis trochę mnie boli tak jak na okres... może to już niedługo?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kropelki podaje Bobotic- 12 zł , jak nie będą pomagać to espumisan lub sab cos tam, ale to potem. Po kroplach zmian póki co nie ma , ale mały ulewa więc niegdy nie wiem czy te krople zostały czy nie a kolejnej dawki kropli mu nie podaje. Kupę robi ze dwa razy dziennie-rzadziej i jest jakby lużna. Powiedziałabym nawet, że taka jak na biegunke u dorosłego. W pon idziemy do lekarza na kontrolę. Dzis na usg nic nie wyszło-ma prawo ulewać.

Do dziewczyn które rodziły SN w Wejherowie. Czy szwy wam odpadły?
Brygida-mnie też mocno kłuje w cyckach -ale to normalne:) nie przejmowac się.
Madziakin- ja mam fatalne na cyckach rozstępy.... smaruje fissanem ale przed każdym karmieniem umyć cycek latam..męczące i wogóle ciała mi sie nie chce smarować... wkurzają mnie te wszystkie balsamy co nie schną i sie lepią...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marti30 to co piszesz to pewnie sabsimplex, słyszałam,że bardzo dobre na kolki. To dobrze,że na USG nic nie wyszło, widocznie maluszki mają to do siebie,że ulewają.. Mojej Julce zawsze się uleje jak jej się nie odbije.

Dziś byłyśmy na ważeniu, mała waży już 3300 więc ładnie przybiera:)

Mój miał 2 tygodnie urlopu jak urodziłam. Pomagał mi bardzo w obowiązkach domowych, sprzątał, gotował.. ja po cesarce to pierwszy tydzień byłam strasznie obolała,że jakby Jego nie było, to ciężko by było.. Zawsze pomagał przy kąpieli ale przewijanie czy ubieranie to już zawsze ja robiłam przy małej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam piątkowo:)
My juz po usg bioderek, wyszlo ok, musimy tylko cwiczyc jedna nozke,ale nie jest to jakis wielki problem, kontrola za 2-3 miesiace:)
Doktor super facet, fajnie wszystko wyjasnia i ma faktycznie swietne podejscie do maluszka.
Wogole po dzisiejszym wyjsciu jakos sie odblokowalam i juz nie mam takiej nerwowki jezeli chodzi o wyjscia z nia,byla grzeczna, nie plakala,jak wyszlismy to byla glodna - nakarmilam ja i nikt sie na mnie nie patrzal krzywo jak siedzialam z wywalonym cyckiem:)

No i zwazylismy ja, wazy juz 4500 takze pieknie:)

Madziakin - Julka pięknie rosnie:)
A co do rozstepow, to ja sie nie wypowiadam:) Na brzuchu nic, cycki caaaale jak sloneczka,ale najgorsze sa te, ktore dzis odkrylam ponizej okolic bikini - mega wielkie glebokie czerwone krechy.
Nie wiem co z tym cholerstwem robic.

Moj maz mial tydzien urlopu po moim powrocie do domu. Tacierzynski wezmie potem jakos..
Ze zwolnienia na mnie nie korzystal - srednio tolerowane w pracy niestety.

Kurc ze, tez sie musze w jakies krople wyposazyc w razie czego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida to dobrze,że wszystko ok:) My USG bioderek mamy dopiero 21 lutego.. A jak masz ćwiczyć tą nóżkę???

no Twoja Zuzka też pięknie rośnie, jaka duża już:)))

ojj z tymi rozstępami to masakra:( ciekawe jak ja będę wyglądać po drugiej ciąży...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mąż dostanie zwolnienie od lekarza przy wyjściu ze szpitala ale trzeba się upomnieć i to tez dostanie jeśli żona będzie po cc. A urlop tacierzyński to trzeba wziąć jednym ciągiem teraz jest 2 tygodnie i trzeba go wykorzystać dopóki dziecko nie ukończy roczku bo później przepada :):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co się stało, że dzisiaj taka cisza? :)
U mnie spokój, chociaż mój organizm pozbył się dziś tego wyczekiwanego "czopa" i jestem pewna, że to było to paskudztwo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
~Pauline85- wszystkie poszły rodzić ;) hihihihih czop wydalony to teraz tylko czekać, aż dzidzia wyskoczy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No właśnie, cisza... każda pewnie wkurzona, że nic się nie dzieje;) Przynajmniej ja już się wkurzam;) Przeprowadziłam z Zuzanną poważną rozmowę, że ma wyłazić, najpóźniej we wtorek. Dziś pół dnia łaziłam po sklepach, nogi mnie bolą ale co tam, może wychodzę jakieś "pospolite ruszenie". Coś mi dziś pociekło, może to ten czop zaczyna odchodzić, bo na badaniu ginekologicznym w szpitalu mi dokładnie opisali jak to u mnie wygląda i wydaje mi się że to to.
Jutro jedziemy na imprezę rodzinną, będą też chyba tańce, więc nie ma że boli, mąż będzie musiał się ruszyć i wytrzęsiemy Zuzkę;) Marzę o tym że po tej imprezce pojadę wprost do szpitala;) Aaach...:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie tak myślałam, że wszystkie jesteście sfrustrowane jak ja i dlatego żadna nie chce nic napisać. :) Też się wkurzam i denerwuję, bo miało już być tak szybko po czwartkowej akcji, a teraz znów czekam.
Brzuch cały czas mnie pobolewa, ale jest to do wytrzymania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kto by pomyślał, że kobiety w ostatnich dniach proszą żeby już tylko urodzić. nic już nie jest straszne :) ważne żeby się zaczęło.
ja wyluzowałam po wizycie u lekarza, wcześniej się nakręcałam, że na pewno szybciej urodzę- a tu się okazuje że Romka nie ma zamiaru wyłazić wcześniej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mialam co 2-3 doby sie zglaszac na ktg. ale jednak dzis sobie odpuscilam moze jutro podjedziemy, to siedzenie wyczekiwanie i patrzenie na te babeczki ktore już sie na porodowke zbieraja mnie przygnebia bo tez bym juz chciala. ale widze ze jest nas wiecej "oczekujacych" heh... nie spiesza sie na ten swiat nasze male pociechy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To fakt, ja też czekam na jakieś skurcze czy cuś...

Poza tym ja już trochę zmęczona też tym jestem. Chodzę jak pingwin. Wejść po schodach na drugie piętro bez zadyszki i dwóch przerw po drodze grozi zawałem. Też mnie boleć zaczęło to spojenie łonowe przy każdym większym kroku. Muszę chodzić jak gejsza.

I chyba ma mniej wód płodowych bo każdy ruch małej coraz bardziej boli, jak jeździ nogami po żebrach i brzuchu. Ale co ja tu będę gadać jak każda ma to samo.
Nadmuchałam piłkę i spędzam na niej każdą chwilkę.

W poniedziałek znów gin....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny!!!
Dawno strasznie nie pisałam, mało uczestniczyłam na blogu, ale jakoś ostatnio już mi ciężko w pojedynkę i podczytuję to i owo co u Was słychać. Ja miałam termin na 26 stycznia, ale oczywiście ani widu ani słychu. Do poniedziałku czułam się jeszcze w miarę dobrze - chyba się psychicznie nastawiłam, że donoszę do terminu i będzie ok. Ostatnio cały czas jeszcze chodziłam na aerobick i generalnie w super formie się miewałam, ale od tygodnia tylko siedzę i czekam na jakiś znak sygnał ;-(
Jeśli do poniedziałku nie urodzę to wybiorę się na ktg. Chcę rodzić na Klinicznej bo tam chodziłam do szkoły rodzenia, ale widząc Wasze wpisy mało optymistycznie się nastawiam.
Śmieszne to jest - strach przed porodem jest taki ogromny, a jak dochodzi do tego momentu w których jesteśmy to myślimy - oby się już zaczęło.
Pokoik gotowy, torba spakowana, tylko (aż ) skurczy brak ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja już też wyczekuje, aż nadejdzie ten dzień. ostatnio mam taki zmienny humor, wściekam się o byle co ;/ najbardziej jednak dobija mnie remont, już tyle czasu się ciągnie, jutro ma być koniec ale jak pomyślę o sprzątaniu to aż płakać się chce. teraz powinnam siedzieć i czekać na dzidzie, oczywiście sprzątać też trzeba ale to co dzieje się moim domu to istny koszmar :( dobrze, że chociaż piętro gdzie jest pokoik Małej jest czyste. moja koleżanka urodziła niedawno ślicznego chłopca, nie mogę się napatrzeć :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witajcie,u mnie tez nic...choc dzis od 6mialam dziwny bol w podbrzuszu,moze z 40min.Balam sie ,ze to juz a ja..nie ogolona:).Przeszlo.....Tez czuje ruchy malej,mocne,czasem boli az.Jak nic nie wyjdzie to w poniedz jade do lekarza znowu.....Moj dzis urodziny,niestety nie zobaczyl dzis Agatki :/. Wczoraj od 10 do 15 siedzialam w kuchni,ciasto zrobilam,galeretki z kurczaka,barszcczyk.Powiedzialam sobie ,ze teraz moge jechac do szpitala i nic.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc dziewczyny :)
Jestesmy z Iwo juz w domu.
ciecie mialam miec o 7, potem o 9, a w koncu mialam o 10,35...
to czekanie bylo najgorsze....
Iwo wazyl 3300, dlugosc 53, dostal 10 punktow :)
opieka i jedzenie w szpitalu super, podczas podawania znieczulenia i calej operacji bylam przytomna i rozmawialam z personelem, anastezjolog tak zartowal ze sie caly czas smialam, co troche utrudnialo ginom szycie :)
w czasie szycia zagadalam ginow, zeby mi liposukcje gratis zrobili, ale nie chcieli ;)
emocje tak mna trzasly ze latalam jak osika, wstalam juz tego samego dnia, najgorsza dla mnie byla niemoc w nogach... potem najczestsze slowo to ketonal - moj wybawca...
mam aktualnie kryzys z laktacja, maly tylko jak go przystawie to zasyia, wiec sciagam laktatorem i podaje w butelce. Mam strupy na sutkach, kapturki bylyby super gdyby maly nie zasypial...
poki co mam zalecenie dawac to co sciagne i potem mleko modyfikowane, jak sie laktacja rozkreci to sztuczny pokarm odstawie.
image

Uploaded with ImageShack.us

image

Uploaded with ImageShack.us
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojej jakie śliczności! wielkie gratulacje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Śliczna dzidzia,gratulacje:) ja też jeszcze na chodzie i mam zmienne nastroje....boję się ale już bym chciała być po wszystkim,ach,naprawdę tym naszym pociechom nie chce się wychodzić na taki mróz:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję:) śliczny jest.Fajnie,że tak wszystko gładko poszło, powodzenia z laktacją
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303 moje gratulacje!!:) synka masz cudnego!!!:) oby Tobie poszło lepiej z laktacją niż mnie!!!

ojj dziewczyny, ale się obijacie, szybko się rozpakowywać proszę;)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ROZPAKOWANE:

04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC
18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC
31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN
01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN
03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN
06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC
09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC
12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm
20.01.2012(termin23.01.2012)-aniax,szpital Zaspa,SYNEK JAŚ,3750g,56cm,SN
22.01.2012(termin18.01.2012)-Kola85,szpital Wejherowo,CÓRECZKA LENKA,3880g,57cm,SN
26.01.2012(termin01.02.2012)-niewiem1303,szpital Swissmed,SYNEK IWO,3300g,53cm,CC

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.mamaO - 07-09.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka LILIANA
4.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
5. Asica - 12.01.2012 - Synek
6.dirty_little_secret - 15.01.2011, szpital Zaspa, Córeczka WIKTORIA
7.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
8. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
9.Marta-B -28.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZIA
10.Tekla28 - 30.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka AGATKA
11.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
12.evilek - styczeń 2012 ?
13.oolenka1 - 03.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZANKA
14.Pauline85 - 04.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek STAŚ
15.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
16.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
17.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
18.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
19.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
20.elcia88 - 15.02.2012
21.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
22.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
23.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
24.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
25.lutka - połowa lutego
26.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
27.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje!!!!
ja jutro kłade się rano. dziś byłam na ktg, kolejny lekarz kolejna diagnoza, dzis mogłabym się już położyć ale z decyzją i tak by do rana czekali także wolę tę noc spędzić jeszcze w domu. jutro z rana jadę chyba będą wywoływać także 3mać kciuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dirty_little_secret życzę Ci powodzenia i trzymam kciuki za Ciebie:) oby wszystko poszło dobrze i szybko!!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem1303 - gratuluję ślicznego synka! :)
Dirty little secret - powodzenia! Będzie dobrze! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to i ja coś dzisiaj napisze. Przede wszystkim gratulacje NIEWIEM, śliczny chłopczyk!!

W nocy miałam kilka lekko bolesnych skurczy, ale nie pzreszkadzało mi to w śnie. Potem poczułam jak cos mi leci, wystrzeliłam z łóżka i zobaczyłam różową plamę dość dużą na prześcieradle. Wystraszyłam się bo wyglądało to jak wody, ale podbarwione krwia. obudziłam męża i ok 3 w nocy pojechaliśmy do Wejherowa. Tam mnie zbadanoo, zrobiono ktg i powiedziano,ze albo zostaje na patologi( gdzie jest remont) albo pojade do domu i wracam napjóxniej o 12 w południe, bo widac ze akcja sie zaczyna, choc rozwarcia nie ma a szyjka jeszcze nie wygładzona( cokolwiek to znaczy) i ze to potrwa. takze o 6 bylam w domu, skurcze co 2 minuty. Teraz wydaje mi sie ze sa troszke rzadziej, bo moge co nieco tutaj napisac. Takze zobaczymy co sie z tego rozwinie.

Najśmieszniejsze jest to,że lekarz mówił ze moje łożysko wygląda jakbym paliła w ciąży. A ja nie dość ze nigdy nie paliłam w życiu, to w moim otoczeniu i rodzinie tez nikt nie pali. Ne chciał mi uwierzyc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aha, i to co mi leciał to nie wody, raczej ten czop ale jakiś rozwodniony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uuuu oolenka1 to trzymamy kciuki- pewnie popołudniu będziesz już rozpakowana. super!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no nie wiem, jeszcze jestem w domu. Dopiero wzięłam kapiel i zaczne liczyc skurcze. Sa bolesne jak cholera, ale czy to to??

Bo jak pani w szpiatlu patrzyła na zapis ktg to mówiła ze ledwo piramidki są- a ja juz zwijałam sie z bólu Więć jak musza boleć te duuuże piramidy na zapisie.

To trzymajce się :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, ale newsy z rana.

Olenka, pewnie juz tego nie przeczytasz ale dla pocieszenia, u mnie za pierwszym razem skurcze od poczatku byly bardzo bolesne, i tak samo - polozna mowila, ze to dopiero poczatek i na razie ktg nic nie wykazuje, ja jedwo je wytrzymywalam, mimo, ze byly co 20min, potem co 8. Ale okazalo sie, ze byly takie do konca, tzn bol byl taki sam. Trzymam kciuki!!!

Niewiem, gratulacje! Ale sliczny synek :) jak rana, boli mocno?

Dirty little secret, trzymam kciuki, tez sie naczekalas na malutka, oby wywolywanie poszlo sprawnie, melduj sie!

Lista nam sie ladnie skraca hehe
U mnie cisza, dzis sprzatam choc wiem, ze to i tak nic nie da hehe
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja z rańca wybrałam się na Kliniczną na ktg.
Wszytsko ładnie wyszło, lekarz z 4 studentkami pozaglądały we mnie - okazało się, że nawet na jeden palec nie poszło rozwarcie. Pani powiedziała, że jak do czwartku nic się nie wydarzy to mam przyjechać będą musieli coś ze mną zrobić.
Także pozostaje mi czekanie i korzystanie jeszcze z wolnego ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witajcie,ja po wizycie u lekarza.Niby szyjka trzyma-ale po chwili pani doktor stwierdzila,ze jednak skrocila sie i mam rozwarcie na 1 palec.Troszke przed chwilka czulam podbrzusze,jakis maly bol jak na okres.wiec mam nadzieje,ze do 6 rano nim moj pojdzie do pracy,wyladuje w szpitalu :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A i gratulacje dla kolejnej mamy :),maluchy sa slodkie!!!Bezbronne.Mam nadzieje,ze nie dni a godziny dziela mnie od trzymania mojej malej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paula81 - rana nie boli, raczej troche miesnie, bo ciezko wstac, bo sie czuje ze w srodku pozszywane, ale juz jest naprawde super, dzis juz posprzatalam mieszkanie, gotuje, chodze po schodach, prasuje. Wszystko powoli, ale daje rade, "rwie" mnie jak sciagam pokarm, wiec jak juz mnie to wkurza to biore ketonal, ale staram sie juz coraz mniej brac przeciwbolowych, zeby Iwo nie zaszkodzic.

Dzis i wczoraj mam mega nawal, siedze z dojarka caly czas, mleko jest, co mnie cieszy. Iwo wypija ok 50 ml co 3-4 h, ale trzeba go budzic, bo spi caly czas. Niestety porazka z dostawianiem do piersi - tylko chwyta i zasypia, wiec sciagam przed karmieniem. Laktator elektryczny to byla super inwestycja. Boje sie zapalenia piersi - mam nadzieje, ze mnie to nie dotknie. Butle jak przeyssie to az milo, mam nadzieje, ze przybral na wadze - kontrole mamy w czwartek.

Dziewczyny trzymam za Was kciuki, zeby porody poszly sprawnie i bez nieprzewidzianych akcji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję kolejnym mamusią

My dziś po pierwszej wizycie u pediatry, Zosia waży juz 3400 ale pediatra twierdzi że troche za mało przybrała bo przez 12 dni 600 gram więc mam jej więcej dawać mleka. Zobaczymy jak to będzie bo przestałam brać antybiotyk i od jutra chce wrócic do karmienia piersią, ciekawe czy się uda. Dostaliśmy tez skierowanie do chirurga bo ponoć pępuszek cały nie odpadł :(

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy wszystkie sa na porodowce juz?? :) Dziewczyny,boje sie tych mrozow,ze nasze malenstwa tak trafia :/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tekila28- niech mrozi te wszystkie zarazki, komarów też będzie mniej latem :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
faktycznie jakaś cisza od 3 dni na forum
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluje kolejnym rozpakowanym. Piękne fotki :)

Ja dziś po kolejnej wizycie. Łożysko dojrzewa powoli, mała urosła kolejne 300 gram. Ale nadal nic się nie dzieje.

Hmmmm... a gdzie Marta-B? Chyba na prawdę wytrzęsła małą na tych tańcach :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oolenka1 powodzenia :) Czekamy na relacje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No chyba wszystkie rodza :),MartaB pewnie juz tuli swe malenstwo :).Dziewczyny,jak mam rozwarcie na 1 palec ile teretycznie mam czasu??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też po wizycie, Mała waży 3176 gram :) ale na świat się nie spieszy, szyjka macicy wysoko, zamknięta. przepływy ok, także tylko czekać tylko ile jeszcze? gratuluje wszystkim świeżo upieczonym mamusią :)

tekila28- z tego co mi lekarka mówiła to rozwarcie nie musi oznaczać, że poród się zbliża...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam rozwarcie na 1,5 palca, czyli 3 cm, ale to nic nie oznacza. Codziennie miewam już skurcze, tylko nie są one regularne. Najdłużej trwały dwie godziny, później znów jest przerwa na kilka godzin i sytuacja się powtarza. Brzuch mam już nisko, a w sobotę odszedł mi czop.
Mimo tych wszystkich objawów jeszcze czekam i czuję, że do sobotniego terminu nie urodzę...staram się już tak bardzo o tym nie myśleć i nie wyczekiwać na siłę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AAA,ja czekam juz jak nie wiem.Tesciowa ze mna do "pilnowania".Czekamy jka nie wiem a tu nic :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla kolejnej rozpakowanej mamusi ;)

Ja tak samo jak Pauline85 mam rozwarcie na 1.5palca i miewam codziennie skurcze gin powiedziala ze porod moze nastaoic lada dzien oraz ze napewno urodze przed terminem kolejna wizyte mam w czwartek jestem ciekawa co tym razem powie w sumie nie moge sie juz doczekac to moja 3 ciaza pozdrawiam wszystkie mamusie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tekila28 - a Twój gin powiedział Ci, kiedy masz przyjść na wizytę do niego, lub do szpitala, gdy będziesz po terminie?
Z moich ustaleń z moją ginekolog wyszło, że ona chce mi dać skierowanie do szpitala dopiero 13 lutego! A to jest 9 dni po terminie - strasznie późno. Nie wiem, czy nie lepiej wcześniej udać się do szpitala na kontrolę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dodam jeszcze ze brzuch juz od 2tyg mam nisko i ciagle mam uplawy czy to normalne wy tez tak macie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od soboty gdy odszedł mi czop mam bardzo dużo upławów - śluzu. Nawet się zastanawiałam dziś, czy to nie są sączące się wody...ale wody powinny być raczej innej konsystencji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A maly rowniez od 2 tyg malo i slabo sie rusza wiec mysle ze porod czeka mnie przed data planowana ale too roznie bywa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tez tak mam ciagle mi cos leci gin powiedziala ze jesli to sa sluzowate uplawy to nie ma sie czym przejmowac na czop tez nie ma na co czekac a jesli chodzi o wody to musi mi wyleciec okolo szklanki dziennie i to wody tak ze wkladke bedzie mozna wycisnac wtedy trzeba sie zglosic do lekarza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jesli nie urodze,mam wizyte na piatek umowiona.Gin powiedziala,ze do tyg po terminie moge chodzic do niej normalnie jak do tej pory,wiec rozumiem,ze do tyg jakby nic a pozniej juz pewnie szpital.Kazała liczyc ruchy dziecka,jesl ibeda slabe albo wogole -tylko szpital wtedy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie moge sie napatrzec na zdjecia dzieciaczkow urodzonych mam tak bardzo chcialabym juz miec swoje malenstwo na rekach przy sobie zazdroszcze wam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewnie przy 1 dziecku jest inaczej :).Ja dlugo czekalam na zajscie ,wiec tymbardziej czekam,a mala jak na zlosc robi trzymajac nas w niepewnosci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie jest inaczej staralismy sie z drugim dzieckiem z nadzieja na to ze bedzie synek ale lekarz nie dawal nam na to zadnych nadzieji nie zamierzalismy juz dalej prubowac az tu nagle niespodzianka tym razem gin powiedzail ze jest pewny ze to chlopiec wiec nie mozemy sie doczekac kiedy wyjdzie i bedzie juz z nami bedziemy go tulic w ramionach
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny:)

Niewiem - gratulacje!:) czaderski synek:D
Dirty little secret i Oolenka - już się nie mogę doczekać opisów Waszych porodów;)

Ja jak widać jeszcze w dwupaku. W piątek byłam na długich zakupach, u fryzjera, w sobotę impreza do późna, potańczyliśmy, Zuzia była bardzo nisko, bolało mnie w pachwinach i we wszystkim co możliwe, no ale trzeba było w końcu iść spać. Rano wszystkie objawy się cofnęły. W niedzielę też cały dzień byłam na nogach, dziś od rana też i nic. Zaraz jedziemy z mężem na rekonesans do sklepów budowlanych - w sumie mamy jeszcze czas do rozpoczęcia budowy, ale chcę jak najwięcej chodzić żeby Zuzka wylazła;)

Dostałam od gin zwolnienie do 6 lutego (czyli będzie wtedy 9 dni po terminie) i do tego czasu nie wiem co mam robić, czy się gdzieś zgłaszać na kontrolę. Niestety nie miałam okazji zapytać mojej gin bo widziałam się z nią tylko w przelocie na ulicy i nie było jak pogadać (takie są plusy i minusy luźnej znajomości z moją gin;)

Na razie chodzę ile dam radę i modlę się żeby nasza córka wreszcie wyszła.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tekla - tak bardzo Cię rozumiem, sama jestem w identycznej sytuacji, dawno po terminie a tu nic. Będę się stosować jednak do zaleceń doktor ze szpitala - powiedziła, żeby interweniować po 7 dniach od przenoszenia.
Marta-B - czyżbyście zaczynali budowę? jestem po budowlance, sama też budowałam domek więc jak będziesz potrzebować wsparcia to zapraszam, z chęcią zajmę się choć na chwilkę czymś zawodowym.

Poza tym wczoraj zajrzałam na stronę: rodzić po ludzku. Są tam sposoby co robić jak już jest po terminie, nie wiem czy zadziałają, ale wprowadzam w życie ;-) Po porannej "aktywności" z mężusiem idę na spacer z psem! Może coś się ruszy, nie chcę mieć oksy na siłę w szpitalu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny.

Moja gin też mi wczoraj powiedziała że "nie wyglądam jak do porodu" :) choć nie wiem po czym to poznaje. Na razie powiedziała że nic nie zrobi bo to jeszcze kilka dni ale jak będzie mi zależało to mam do niej wpaść w piątek na ktg na Zaspę.
Właśnie siedzę i pocieszam się czytając fora w których kobiety zaczynały rodzić bez żadnych wcześniejszych objawów :) jest nadzieja że może się zacząć w każdej chwili.
Ja już stękam i marudzę, od wczoraj mam wisielczy humor.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem - Gratulacje, Iwo jest przesłodki:)

Agatka88 - jak to pępuszek nie odpadl do konca? widac to jakos?

A my chyba bedziemy musieli wybrac sie do pediatry, bo juz powoli zaczynam glupiec.
Malej wysypalo cala buzie, zaczelo sie od jednego polika, potem drugi, troche na brodzie a teraz ma tez cale czolo.
Policzki wygladaly totalnie na tradzik niemowlecy, ale te na czole juz sa inne - nie wiem czy to nie alergia jakas...
W dodatku ranka pod paszka sie nie zagoila, malo tego jest tez pod druga i na brodzie. Sypiemy ja codziennie maka ziemniaczana i nic, mam wrazenie,ze to wogole nie pomaga,a kapiel to jakis koszmar, w zasadzie skupiamy sie tylko na tych miejscach, bo dostac sie tam w te faldki to jakas makabra. A potem jeszcze to wysuszyc i podsypac to juz wogole..

Dziewczyny, nie ociągajcie się:) Gdzie reszta maluchów?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny a wychodzicie z maluszkami na dwór?
Mi lekarka mówiła , że do -10 spokojnie wychodzić, ale na krótko.
Wyszliśmy z małym w niedzielę na godz spacer przy -5 i ma kaszel. Wczoraj bylismy u lekarza-nic nie zapisała, mam kupic inhalator..., że niby może alergia na coś...
Kubuś ma przedłużająca sie zółtaczkę i na dobę musiałam do odstawic od piersi i dostaje bebilon... cięzko jest. W czwartek idę z nim na badanie krwi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marti30 - my wychodzimy tylko z i do samochodu i itak widze,ze mala do powietrze zatyka, wiec wole nie..
Pozatym sama nie dam rady zleźć z wozkiem z 4 pietra, a jak maz wraca z pracy to juz nie ma slonca wiec temp. tez nizsza...
Kurcze faktycznie dlugo ta zoltaczka u Twojego Kubusia..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czy Waszym maluchom tez robi sie sucha skorka na główce i na czole?
Zastanawiam sie czy to nie poczatki ciemieniuchy.
Kapiemy ja w natluszczaczu i smarujemy glowke w oliwka, ale rano znowu sie pojawiaja "suszki".
Błędne koło;/ Tu natluszczac, tam wysuszac... oszalec mozna.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ojj Brygida to rzeczywiście nieciekawie z Twoją Zuzką:( idź szybko do lekarza, ciekawe od czego to wszystko... z moją Juleczką jak na razie wszystko dobrze (odpukać!), odkąd stosuję krem Emolium skóra się bardzo poprawiła, już nie jest taka wysuszona.

Właśnie też się dziewczyny zastanawiałam czy wychodzicie w takie zimni z maluszkami na dwór? U nas nie ma minusowej temperatury więc spoko, wychodzimy codziennie na dwór na troszkę, wczoraj byliśmy na dłuższym spacerku:)
Marti30 lekarz powiedziała,że niby alergia na coś, ale na co? Będzie miał robione jakieś badania w tym kierunku??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida troszkę jest skóra czasami sucha w tych miejscach, po kąpieli zawsze oliwkę na główkę a całą buzię tym kremem emolium smaruję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
madziakin- a jaka ten krem emolium ma konsystencje? jest bardzo tlusty?
ja Zuzce cialo smaruje oliwka, buzi normalnie niczym (bo czytalam,ze tradzik to tylko woda i nie natluszczac) tylko na wyjscia smaruje ja nivea,ale jest tak tlusta,ze ledwo da sie rozmarowac,zwlaszcza,ze Zuza zabiegow przy twarzy nie toleruje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida ja na dwór małej też smaruję nivea na każdą pogodę , ten emolium nie jest tak tłusty jak nivea, fajnie się go rozsmarowuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida Twoja Zuzka już ma 4 tygodnie dziś, jak ten czas szybko leci...:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Już po wizycie u chirurga, wypalil nam czymś pępek i mamy przemywać spirytusem jak nie pomoże przez tydzień to znowu
Brygida ja tego nie zauwazylam, tylko polozna na wizycie, to tak w srodku pepka byla taka biala kropka i to to. Jesli chodzi o oliwkę to raczej nie jest dobra, bo zatyka pory i moze przesuszac

Co do spacerów to my puki co codziennie na dworzu jestesmy. Albo spacerujemy po podwórku w wózku, albo jak gdzies jedziemy to tyle co z samochodu. ale staram się codziennie chodz na chwile byc na dworzu oczywiscie cieplutko ubrane jesteśmy :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny, ja dzisiaj po usg- mała waży 2970 g. Nie wybiera się póki co na zewnątrz :) Ciekawe ile przybierze jeszcze przez te 3 tygodnie co zostały. Dzisiaj ostatnie drobne zakupy. Pytanie do mamuś z maluchami- jak to jest z tą sterylizacją butelek? Gotować czy zalewać wrzątkiem (nie mam mikrofalówki, więc pojemnik odpada)- kurcze ile ludzi tyle opinii...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fizzy ja Ci nie pomogę, ja mam ten sterylizator do mikrofalówki, swoją drogą bardzo fajna sprawa:) mi się wydaje,że wystarczy zalać wrzątkiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie urządzając kuchnię nie przewidzieliśmy mikrofalówki, bo nam nie potrzebna... a teraz ni jak nie pasuje :/ więc zostają babcine sposoby :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fizzy kiedyś nie było takich różnych cudeniek a nasze babcie jakoś se dawały radę:) ja pamiętam,że moja mama dla siostry mojej (jest 10 lat młodsza ode mnie) zawsze zalewała wrzątkiem butelki, nie gotowała ich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak wiec udalo sie. Dzis o przyszla na swiat dlugooczekiwana Wiktoria!!! Zaspa.sn 3.5kg 56cm. Wrocimy do domku to wszystko opisze. Pozdrawiamy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dirty_little_secret jaka dobra wiadomość! gratuluję!!!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ROZPAKOWANE:

04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC

18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC

31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN

01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN

03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN

06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC

09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC

12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm

20.01.2012(termin23.01.2012)-aniax,szpital Zaspa,SYNEK JAŚ,3750g,56cm,SN

22.01.2012(termin18.01.2012)-Kola85,szpital Wejherowo,CÓRECZKA LENKA,3880g,57cm,SN

26.01.2012(termin01.02.2012)-niewiem1303,szpital Swissmed,SYNEK IWO,3300g,53cm,CC

31.01.2012(termin15.01.2012)-dirty_little_secret,szpital Zaspa,CÓRECZKA WIKTORIA,3500g,56cm,SN

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.mamaO - 07-09.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka LILIANA
4.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
5. Asica - 12.01.2012 - Synek
6.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
7. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
8.Marta-B -28.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZIA
9.Tekla28 - 30.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka AGATKA
10.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
11.evilek - styczeń 2012 ?
12.oolenka1 - 03.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZANKA
13.Pauline85 - 04.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek STAŚ
14.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
15.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
16.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
17.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
18.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
19.elcia88 - 15.02.2012
20.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
21.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
22.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
23.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
24.lutka - połowa lutego
25.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
26.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dirty_little_secret GRATULACJE :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dirty_little_secret serdeczne gratulacje córeczki.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
super! gratulacje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to lista dwupakow juz krótsza :).mysle,ze te z terminami na poczatku juz maja maluszki przy sobie :). Ja nadal nic,uparcie czekam......inaczej w piatek znowu lekarz,i przedłuzenie zwolnienia..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kolejny maluch z nami - gratulacje:)

No własnie chyba zastąpię czyms ta oliwke, ale to poczekam do wtorku, ide wtedy z mala do pediatry wiec moze ten cos poleci..

Mój mąż tak sie chwalil kazdemu, że Zula bezsmoczkowa - no i niestety wczoraj zaprzyjaznila sie ze smoczkiem, bo mama nie wytrzymala:)
Caly dzien chciala wisiec na cycku i wogole nie spala, tylko takie max 30 min drzemki - smoczek zdzialal cuda:) Pieknie zasnela, do tego stopnia,ze do kapania musielismy ja budzic:)

Ja wszystko wyparzam wlasnie babcinym sposobem - po prostu zalewam wrzatkiem. Mamy mikrofale, ale sterylizator wydaje mi sie zbednym gadzetem. Ale za to na pewno nie odmowie sobie podgrzewacza jak juz przejdziemy na mm:)

Waga mi łądnie spada, juz tylko 6,5kg zostalo:) Z tej okazji robie dzisiaj na obiad schabowe - maz biedny juz ledwo bez smazonego wytrzymuje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam kolejną małą istotkę na świecie :)

Coraz mniej nas brzuchatych :)

Kurcze że też się bez smoczka nie da :/ A nie boisz się że to nie zakłóci karmienia?

Ja nawet dostałam smoczek ale taki od 3 miesiąca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wczoraj kupiłam 2 smoki tommy tippe od 0-3 m pod nadzorem kolegi, który ma 2 maluchów- twierdził żebym awaryjnie się zaopatrzyła, bo na pewno będą potrzebne. zobaczymy jaki mała będzie miała charakterek :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciolla - ja mam smoczek Aventu 0-3m.
Chyba nie zakloci, ciągnie dydka od wczoraj, na cycka dalej rzuca sie jakby z tydzien nie jadla:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas też smoczek nie zakłóca karmienia, mała ssie smoczka przeważnie jak jest głodna a ja ją przebieram i wtedy marudzi, to na chwilę daję jej smoczka żeby się uspokoiła:) no czasami zdarzy się,że ma smoczka tak po prostu i zaśnie z nim ale to bardzo rzadko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dirty little secret - gratulacje!!:)

Ja dziś podjechałam do mojej gin na ktg - oczywiście nic się nie dzieje, jakichkolwiek skurczów brak. Jak się nic do jutra nie rozkręci to mam do niej podjechać jeszcze raz. Nie wiem po co, bo znów z nią nie pogadałam, tylko z jej położną.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas smoczek jest najlepszym przyjacielem niestety. Mała ma najwyraźniej ogromną potrzebę ssania bo jak tylko smoczek wypadnie to zaczyna marudzić. Może to moja wina bo dałam jej go już w szpitalu chyba w drugiej dobie jak leżałam z gorączką i nie miałam siły już żeby ją nosić a ona tak strasznie plakała a smok zadziałał. Jak już zaśnie to sama go wypluwa, a zdarzają się też dni że go wcale nie chce. No coż zacznę się martwić jak będzie trzeba odzwyczajać, narazie niech go sobie ciągnie. A mamy smoczek Lovi 0-3 dynamiczny. Z aventu jakoś jej nie podpasował, mamy tez jakiś który niby nie zaburza odruchu ssania ale też jej nie pasuje. A ten z Lovi wydaje mi się że najbardziej wizualnie przypomina brodawkę, więc nie powinno być problemu

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
my tez mamy soczek dynamiczny Lovi 0-3 m, mam też aventu 3-0, mała lubi oby dwa:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Smoczki też mam dwa-daje jak mały płacze z głodu- czytaj ryczy na cały blok:) aventu i drugi zwykły jakiś wrazie jak nie moge pierwszego znalezc. Zalewam je codziennie wrzątkiem do szklanki. Butelke codziennie gotuję w małym garnuszku.
Kubuś już powrócił do cycka w nocy-mam nadzieję, że odstawienie go na dobę przyniesie efekt i żółtaczki się pozbędzie. Cycki flakowate i mam wrażenie, że mają mało mleka. Starałam sie przez tą dobę gdy nie jad,ł odciągać tylko tyle, co by nie bolały. Teraz kurczę muszę go przystawiac częściej-mam nadzieję , że wszystko wróci do normy.
Z kołyski jestem b. zadowolona- spełnia swoja rolę:))) W nocy właczę mu pozytywkę, 2 razy pobujam i hop do łózka do męża:)
Skórę smauje oliwką, buzię kremem oilatum.
Aha i wyprałam jego ciuchy w normalnym proszku+ lenor sensitive i juz je nosi i jest ok.
Madziakin- niby alergia, bo kicha seriami , kupiłam inhalator i solą fizjologiczą robię inhalacje. Kubus trochę kaszle, w piątek kontrola. Zobaczymy...
Waga -teraz mam 67 kg- chciałabym 7 zrzucić. Dwa razy w tyg po 1 godz ćwiczę.Macie może jakieś rady jak się powstrzymać się od słodyczy?-no ja sie kurcze powstrzymać nie mogę i codziennie muszę cos zjeść:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny,nawet juz nie czytam wpisow.Jade do szpitala,okazuje sie,ze co 10 min mam juz skurcze.Boli jak cholera,gorzej jak na mega okres.Chwilka,i odpuszcza bol.I znowu za 10 minut przeszywa.Az lzy mialam w oczach,czyli jestem wrazliwa na bol...ide myc sie i jedziemy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tekila skoro możesz pisać to jeszcze wytrzymasz :)

Powodzenia do zobaczenia wkrótce :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tekila - powodzenia!! Zobaczysz, będzie dobrze, musi być! Może należysz do tych kobiet, które mają od początku bolesne skurcze ale takie które już potem do końca porodu są tak samo mocne i już może nie będzie Cię bardziej boleć tylko cały czas tak samo. Już niedługo koniec i będziesz mieć swoją dzidźkę przy sobie! Trzymaj się!!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurczę... z jednej strony się boję porodu a z drugiej strony Tekila zazdroszczę Ci jak nie wiem co!!! Przynajmniej wiesz że urodzisz naturalnie, a mi już dziś mówiono że pewnie będzie oksytocyna i inne metody wywoływania. Jednak naturalnie najlepiej, zazdroszczę Ci i trzymam kciuki!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeszcze dzisiaj o 9 rano Tekila pisała że u niej ciągle nic. :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
powodzenia- zaraz kolejna będzie rozpakowana :) jeżeli ma się dużą ochotę na słodycze to prawdopodobnie brakuje Ci magnezu- spróbuj kupić sobie np. blu mag jedyny i uzupełnić brak- za kilka dni powinno być oki. mi zawsze pomaga :) magnez też super działa na bezsenność- 2 kapsułki przed snem- polecam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciolla - faktycznie!:D Hihih to teraz ja się zapisuję w kolejkę;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B - patrząc na Twój suwaczek masz pierwszeństwo :) szkoda, że maluchy rządzą się swoimi prawami i nas nie słuchają :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tekila powodzenia oby szybko i jak najmniej bolesnie :)

Marti mi położna na wizycie dała taką rozpiske co można a czego nie jesć i mówila ż dziennie można zjeść 2 kostki mlecznej czekolady i 4 białej, a odrazu po karmieniu można nawet szklaneczke coli się napić więc nie jest tak źle

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tekila trzymam kciuki ;) Powodzenia, aż uśmiech sam się maluje na twarzy jak czytam, że kolejna kobitka niedługo przytuli swoje maleństwo :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tekila28 powodzenia!!! trzymaj się!!!:)

oo a ja myślałam,że w ogóle czekolady nie można jeść jak się karmi piersią... też mam ogromną ochotę na słodycze, ale się powstrzymuję ze wszystkich sił... ale waga jak na razie coś powoli spada:(

Marti podziwiam Cię,że już zaczęłaś ćwiczyć, ja jeszcze nie mogę się zabrać za to... ale trzeba zacząć w końcu:)
A jak dużo Twój mały kicha? ile razy dziennie i po ile tak mniej więcej??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dirty_little_secret GRATULACJE !!!!

Tekila - trzymam kciuki!!

ja nadal sciagam laktatorem, wczoraj mialam mega nawal, dzis juz lepiej :)

jutro mamy wizyte u neonatologa - beda wazyc i bada poziom zoltaczki

co do smoczka - ja wczoraj dalam raz, jak wrzeszczal podczas przewijania w nocy, ale jak zobaczylam, ze ssie jak wariat i potem ciamcia butle jak smoka, to dzis juz nie dostal, choc probowal wymusic... mam tommee tippee 0+. Na razie chce odwlec w czasie smoka.

dziewczyny mam pytanie. Z racji tego ze sciagam pokarm i np. Iwo nie zje tego co sciagnelam to reszte chowam do lodowki i daje to nastepnej partii, lub mieszam. Malemu nic sie nie dzieje, wcina ze smakiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W lodówce to może mleko chyba tylko do kilku godzin stać. Najlepiej zamrażać. Według mnie w lodówce to wszelakie bakterie będą się do tego mleka złazić. Wszystko zależy jak długo w tej lodówce stoi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W lodówce mleko może stać aż dwa dni, w zamrażarce - pół roku, a na zewnątrz do 8 h.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline85 - pół roku w zamrażarce,ale takiej dużej. W zamrażarce lodówki tylko 2 tygodnie.

Dziewczyny, ile Wasze maluchy przesypiaja w ciągu nocy?
Zuza w weekend budziła sie co 3/4h, potem w pon miala kryzys jakis i co 2 a nawet krocej, a teraz od dwoch dni budzi sie co 4/5h, co prawdopodobnie jest tez zasluga smoka..
Nie wiem, to juz czas na rozszerzanie godzin snu? Nie powiem, bardzo mi to odpowiada bo chociaz troche pospie, ale zastanawiam sie czy ona nie jes za malo..
W dzien okresy aktywnosci tez juz coraz dluzsze - na moje nieszczescie tak do 14 kiedy to meza nie ma i przydaloby sie obiad jakis zrobic:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
olcia_ juz dosc dlugo sie nie odzywa, czyzby Bartus juz byl na świecie?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczny,
podpowiedzcie prosze, te które rodziły na Zaspie, albo chodziły tam do szkoły ordzenia. Czy mozna mieć torbe na kółkach? czy arczej nikt nie zwraca na to uwagi?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MajowaMaja - nikt nie zwraca na to uwagi, ale nawet polecam ta na kolkach, ja mialam zwykla torbe i przy wypisie musialam ja taszczyc sama przez oddzial bo maz nie mogl tam wejsc, a byla calkiem ciezka:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam dziewczyny
czy ktoras rodzila z was w wejherowie chcialam zapytac co trzeba miec dla maluszka?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieki Brygida,

no wlasnie bedzie takw ygodniej, bo pewnei sma bede musiala jechac do spzitala bo maz z córecza w domu.

ZDrówka dla Waszych maluszków, a ciezarne nie ociagajcie sie bo my marcówki zaraz was dogonimy:):)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mleczko w lodówce może stać 2 dni ale ja nigdy tyle nie trzymałam, zawsze kilka godzin tylko.

Brygida moja Julcia to na początku spała po 4-5 h, teraz budzi się co 2-3 h... czasami mam wrażenie,że co chwilę muszę wstawać ją karmić;) dziś w nocy jakoś mało spała o dała mi trochę popalić;) w dzień to różnie, raz śpi a raz cały dzień prawie nie śpi.. a co Twoja Zuzka robi jak nie śpi?? co z nią robisz???czy ona już reaguje na różne rzeczy i na Ciebie??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej dziewczyny.

Ależ sobie dzisiaj pospałam :)

Też mam walizkę (a właściwie walizę :) na kółkach.

Kolejny dzień bez najmniejszych symptomów. Co chwile do mnie dzwonią rodzice, znajomi ile jeszcze mi zostało.
Parę osób mówiło mi że kobiety najczęściej zaczynają rodzić kiedy jest pełnia księżyca hihihi. To by akurat pasowało bo pełnia za 5 dni :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co do przechowywania pokarmu:

http://www.rodzicpoludzku.pl/Po-porodzie/Przechowywanie-mleka-mamy.html

bylismy na wizycie kontrolnej - zoltaczka w normie, ALE Iwo od niedzieli przybral tylko 50g, karmie co 3 h i raz na dzien modyfikowanym, teraz musze na 8 karmien wprpwadzic 3 z modyfikowanego... nie powiem wygodnie, ale zalezalo mi na karmieniu tylko piersia, za te 3 razy bede sciagac, zeby laktacja sie utrzymywala. Dziwne, bo sciagam 60-70 ml za kazdym razem i wypija... ehhh...

chyba baby blues mnie dopada, bo caly dzien becze :( a sprawa z mlekiem mnie jeszcze dobila :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciolla - oj jak bym chciała żeby to była prawda!

Jestem właśnie po kolejnej kontroli u mojej gin. Już powoli zaczynają męczyć te kontrole:( Nadal rozwarcie tylko na 1 opuszkę, nic nie wskazuje na szybkie rozwiązanie. Zuzia jeszcze trochę miejsca ma, ale też nie wiele. Rusza się, ale delikatnie. W sobotę mam podjechać do szpitala na kontrolne ktg. W poniedziałek lub wtorek czeka mnie kolejna wizyta u mojej gin, i wtedy już mnie wyśle na patologię ciąży na wywoływanie porodu. To będzie 10 dni po terminie. Pytałam jak wygląda wywoływanie porodu w Wejherowie - podobno zakładają teraz żel z prostaglandynami. Jeśli moja macica będzie miała akurat ochotę na jakiekolwiek skurcze, to ten żel je zwiększy. Jeśli moja macica nadal będzie miała lenia to żel nic nie da i wtedy oksytocyna.

Ehh marzę żeby jednak to z tą pełnią okazało się prawdą;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem - bedzie dobrze, najwazniejsze to sie nie poddawac:)

madziakin - reaguje tak sobie,patrzy co prawda w strone z ktorej dobiega dzwiek, slucha jak sie do niej mowi, ale nie zwraca jeszcze uwagi na kształty itp. wiec nie bardzo interesuje sie jakimis zabawkami czy cos.
Do poludnia jak nie spi to sobie chodzimy, albo trzymam ja u siebie na brzuchu i tak sobie z nia siedze, ale najczesciej po prostu klade ja do lozeczka i tak sobie lezy,zebym ja moglacos zrobic.'
A po poludniu klade ja na brzuchu i cwiczymy glowke,albo na pleckach i masujemy brzucho. czasem tez na chwile wkladam ja do lezeczka,ale caly czas nie kupilismy baterii wiec to bezsensu:)
Ciężko jest jakos zajac czas maluchowi,ktory jeszcze niewiele kuma:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no właśnie ciężko tak zająć czas maluchowi jak tak mało kuma:) już się nie mogę doczekać jak Julcia będzie się uśmiechać do nas i gaworzyć:) na razie to mało jeszcze kuma, też się czasem gdzieś zapatrzy ale nie reaguje jeszcze na przedmioty i na jakieś zabawki. Jak mówię do niej to słucha ale nie zawsze patrzy na mnie... jak ją całuję bo buźce to tak jakby się uśmiecha ale nie wiem czy reaguje na to czy tak po prostu... te z z nią chodzę po mieszkanku, albo sobie tak z nią siedzę,na brzuszku też kładziemy, wkładam do leżaczka ale nie na długo...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem - myślę że babyblues po porodzie to sprawka hormonów i nowej sytuacji, najważniejsze że jesteś świadoma że to masz i dlatego na pewno sobie z tym poradzisz, przetrzymasz i przejdzie.

Ja mam babybluesa przed porodem, mam wrażenie że ta ciąża tak mnie wymęczyła że po porodzie nie będę miała sił by się zajmować dzieckiem i cieszyć nim. Jest mi przykro z tego powodu. Nie żebym nie czekała na naszą Zuzkę, ale chciałabym po porodzie mieć tydzień spokoju, taki czas dla siebie, żeby odpocząć, wyspać się wreszcie, niczym się nie przejmować, nacieszyć życiem, i wtedy zająć dzieckiem. A wiem że po porodzie nie dość że kobieta jest zmęczona, obolała, to jeszcze trzeba się zająć malutkim człowieczkiem, który będzie bardzo dużo wymagał, któremu będzie potrzebne ciepło i miłość, a ja bardzo bym chciała żeby ten nasz maluszek wszystko to otrzymał, a boję się czy będę miała siły:( Bardzo liczę na instynkt macierzyński. Zawsze wiedziałam że go mam, i to olbrzymi. Teraz wiem że gdzieś jest ale swojej córce chciałabym dać tak dużo, że nie wiem czy mam go w wystarczającej ilości by spełnić oczekiwania, głównie moje. Mam wrażenie że wszyscy się cieszą na to dziecko, nie mogą się go doczekać, tylko ja chciałabym od tego wszystkiego odpocząć. Tak po prostu.

Ale się filozoficznie rozpisałam... Przepraszam, musiałam się wygadać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B - no niestety,ten tydzień wolnego jest raczej niemozliwy ( a szkoda!)
Zobaczysz, po porodzie to wszystko tak smiesznie sie zmienia, chociaz masz ochote wszystko rzucic w cholere i myslisz,ze nie masz juz sily, to ona jednak skads sie bierze, no i po prostu wiesz,ze musisz. I tak mija kolejny dzien:) Cieplo i milosc dasz swojej Zuzi z całą pewnością, a z czasem Twoje oczekiwania sie zmniejsza, do tych realnych, tak przynajmniej mi sie wydaje.

Mnie tam trzyma to,ze jeszcze 2 miesiace i Zuzka juz bedzie taka fajna kumata,ze jeszcze 2 miesiace i bedzie juz cieplej i bedzie mozna chodzic na spacery i malucha lzej ubierac:)
A z rzeczy blizszych to to,ze niedlugo samochod nam naprawia i bedzie mozna sie gdzies ruszyc:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida - dzięki:) Mnie, jak już mnie przerasta myśl o dziecku, zawsze podnosi na duchu budowa domu. Obiecuję sobie że jak mi będzie naprawdę źle to pójdę na budowę chociaż na pół godzinki, porobię coś, powyżywam się na pustakach tudzież jakichś cięższych narzędziach - to jest coś co uwielbiam i z czego czerpię niesamowicie dużo satysfakcji. Już samo myślenie o tym mi pomaga;)

No nic, jakoś to będzie. Ze ślubem było u mnie tak samo - przeżywałam, miałam 1500 przemyśleń na ten temat, zastanawiałam się czy warto itd., a w dniu ślubu wszystko mi przeszło - nie miałam żadnych wątpliwości, do teraz jest super, tfu tfu odpukać. Jeśli tak samo będzie po porodzie to niech już to się stanie jak najszybciej!

Twoja Zuzka na pewno już dużo kuma, tylko pewnie nie potrafi tego jeszcze wyrazić:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B nie zamartwiaj się, tak jak pisze Brygida po porodzie wszystko się zmienia:) tydzień odpoczynku jest niemożliwy, ale siły i tak będą, nie wiem skąd one się biorą, ale są. To maleństwo staje się dla Ciebie najważniejsze i wszystko w koło przestaje się liczyć, ono jest na pierwszym miejscu. Też na początku miałam podobne obawy, też mnie dopadł baby blues ale teraz wszystko się unormowało, czuję się dobrze , mniej się już przejmuję i jestem bardzo szczęśliwa:) Tak jak Brygida czekam tylko aż się cieplej zrobi, będzie można wychodzić na spacerki i w ogóle no i jak nasza niunia zacznie kumać, śmiać się do nas... Też czasami się boję, czy będę dobrą mamą, nawet teraz zastanawiam się, czy wszystko robię dobrze i czy wszystko robię co należy, ale tak już będzie, odkąd maleństwo się urodzi zawsze będziesz się o nie martwić ale trzeba pamiętać,żeby nie zwariować i być dobrej myśli i przede wszystkim zadowolonym i szczęśliwym rodzicem, bo dziecko to wszystko czuje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303 wiem co czujesz, też na początku wyłam ciągle a jak pomyślałam o tej laktacji to już w ogóle.. cały czas myślałam,że coś robię źle.. aż w końcu doszło do mnie,że przecież się staram i robię co mogę i nie warto się przejmować i płakać bo płaczem nic nie osiągniesz... będzie dobrze głowa do góry:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny gratuluje nowych maluszkó. A co do zabaw i rozwoju to mój maluch w sobote kończy 2 miesiące i mimo,że jest wcześniaczkiem to już ładnie zaczyna nawiązywać kontakt, próbuje się uśmiechać i "gadać". Naszym hitem, poza karuzelką jest taki ptak lamaze, on ma tył czarno-biały a przód kolorowy, i jest naprawde super,polecam, taki jak ten
http://allegro.pl/lamaze-ptaszek-paw-kolorowy-nowy-wzor-sale-i2094843768.html
trenujemy też leżenie na brzuszku
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
misia83 wow już 2 miesiące kończy, jak ten czas leci:))) to super,że Twój maluszek już zaczyna nawiązywać kontakt, jak na wcześniaczka to bardzo szybko:) oby tak dalej się ładnie rozwijał:) fajny ten ptak, właśnie tego typu zabawki mam upatrzone, trzeba powoli zacząć kupować, bo jak na razie mało zabawek mamy... A co Twój mały robi z tą zabaweczką? Pewnie Ty mu machasz a on na to ładnie reaguje??? Fajnie masz, moja Julcia jeszcze nie reaguje na zabaweczki...

dziewczyny wklejacie fotki jak Wasze maluszki rosną:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gada do niej po swojemu, a jak powieszę przed nim jak malutki leży na brzuszku to stara się unieśc główkę i ramiona, żeby ją zobaczyć:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny, dawno nie pisałam, gratulacje dla dirty little secret :) czekamy na wieści jak tylko będziecie w domku!

Marta-B, oj mamy wiele wspólnych tematów :) ja po wizycie dziś, i nie jestem tak jak Ty po terminie, ale wód mało i jeśli nic się nie będzie działo to wypisał mi skierowanie na czwartek na wywoływanie. Mam cykora.. bo skurcze są bardziej bolesne. Z Zosią też mi podali oxy ale zadziałało dopiero po paru godz. i były bolesne. Ale trudno, podnosi mnie na duchu myśl, że będzie już maluszek, nasz maluszek :)
I tak jak Ty Marta, też będziemy się budować, przeżywam to jak nie wiem co, rzuty domu oglądam co chwilę, planuję rozkład mebli, ehh :) a już zaczęliście budowę? My dopiero dostaliśmy pozwolenie, może na wiosnę zaczniemy, oby.

A odnośnie zmęczenia, pamiętam, jak na szkole rodzenia położne nas straszyły, że poród to pikuś w porównaniu z czasem po porodzie, kiedy się będzie zmęczonym, a dziecko będzie wymagało ciągłej uwagi. U mnie było wręcz odwrotnie - owszem, był człowiek zmęczony, ale bez przesady, są też chwile kiedy można trochę pospać :) i wtedy już jest lepiej, spojrzy się na swoją małą istotkę i jest dobrze, nie martw się, u Ciebie też tak będzie :)

Misia, ja mam dla córki podobną zabawkę z tej firmy, tylko ośmiornicę, ale jakoś nie było zainteresowania, może mały polubi :)

A jeszcze nt.dzisiejszej wizyty, mój maluch jest chyba dość pokaźnych rozmiarów :O kość udowa 8 cm, wyliczył na 41 tc i 2 dni :/ i że może teraz ważyć ok 3800 :/ mamma mia..
Teraz będę się schizować tym wywoływaniem, oby opcja z pełnią księżyca i mnie dotyczyła :)

Luciolla, może się spotkamy w szpitalu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paula - jeszcze nie zaczęliśmy budowy, zaczynamy jak śnieg zniknie i ziemia trochę przeschnie:) Nie spieszy nam się, więc możemy zacząć nawet w maju, czerwcu (chociaż planujemy w marcu). Chcemy przed zimą skończyć stan surowy. Na razie przygotowujemy działkę, bo mamy na niej stare zabudowania oraz krzewy i drzewka owocowe - część wycinamy, część trzeba przesadzić, zabudowania rozebrać itd. Jest co robić, żałuję że na razie nie mogę się nadwerężać więc pozostaje mi dopingowanie męża, ale już po porodzie dam czadu jak tylko organizm pozwoli:D

Struś - dzięki za chęć pomocy w budowie, kto wie - może skorzystamy:D Byłaby dodatkowo okazja do spotkania się z naszymi maluszkami jak już się pojawią;) A jaką masz specjalizację? Czym dokładniej się zajmujesz?

No! Koniec o budowie;)

O tym żelu prostaglandynowym doczytałam, że jeśli zadziała to pomaga dojrzeć szyjce macicy. A co się dzieje jeśli nie zadziała? Jeśli szyjka nie dojrzeje to można dać oksytocynę? Bo czytałam że oksytocynę można dać jak szyjka jest gotowa do porodu, inaczej jest duże ryzyko urazów. Hmm, pewnie nie powinnam się przejmować tylko poczekać co powiedzą lekarze, ale tak jakoś jak wiem co mnie czeka i jestem bardziej świadoma to mniej się boję i łatwiej mi znieść większość rzeczy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziś rano odszedł mi czop:) Nie wiem czy cały, ale trochę tego było, podbarwiony krwią. Dziewczyny czy jak odchodził Wam czop to miałyście jakieś bóle, skurcze? Ja mam skurcze co parę minut, nieregularne, ale nie boli bardzo, mniej niż przed każdym z moich mega okresów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No Marta :) w końcu coś zaczyna się dziać :)

Mnie jeszcze nie odszedł więc nie podpowiem.
Wczoraj rozmawiałam z moją koleżanką z pracy. Mamy termin porodu na ten sam dzień :) I ona biedna mi mówi że już od tygodnia męczą ją skurcze. Codziennie wieczorkiem po kilka godzin a później przechodzi. Jest wykończona.
Więc ja już przestaje narzekać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O kurczę, Luciolla, nie zazdroszczę koleżance... Nie dość że od kilku dni ją boli, to jeszcze pewnie co wieczór denerwuje się czy to już, czy jeszcze nie. Ale śmiesznie że macie termin na ten sam dzień!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie wszystkim rozpakowanym gratki.
U mnie wczoraj wieczorem skurcze nie do wytrzymania ale przeszly dzis sa lekkie we wtorek do gina zobaczymy co powie ciekawego.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja juz 8 dni po terminie i nic...
Byłam u swojej gin i uzgodniłysmy, żebym poczekała do niedzieli, więc czekam. Wkurzam się bo nie wiem już co ze sobą robić. Na długi spacer nie idzie wyjść - bo zimno, filmy, książki ile można się doszkalać.
Pocieszam się, że powinnam się cieszyć jeszcze czasem wolny - korzystać ile się da bo przecież zawsze się tylko pracuje, a tu taka okazja poleniuchować.
Nie zmienia to faktu, że mały mógłyby być już z nami, żeby mieć pewność, że zdrowego urodzę. Milion rozterek - bardzo cię rozumiem...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta_B - Ja jestem po ogólnym budownictwie, generalnie jestem kierownikiem stanów surowych na budowach. Na wykończeniówce się nie znam, ale cos tam wiem po doświadczeniach na własnej budowie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Struś - mnie bardziej kręci SSO i SSZ niż sama wykończeniówka. Wykończeniówka to dla mnie prawie jak remont, tylko taki większy;) Więc coś co znam dość dobrze i wiem że z tym sobie poradzimy, będzie to tylko denerwujące, bo wiadomo że to etap w którym można najwięcej schrzanić;) I tyle decyzji do podjęcia... Za to stan surowy to jest coś na co czekam - tyle się dzieje no i od razu widać spektakularne efekty, a ja lubię efekty:D;)

Co do porodu to ja jestem 6 dni po ostatnim terminie. Jeju jak się cieszę że coś się zaczyna dziać!:)
Też tak jak Ty chciałabym już się dowiedzieć że z maleństwem wszystko ok, że naprawdę jest zdrowe. Ostatnio co jakiś czas śni mi się że Zuzia rodzi się taka śliczna, że aż nie mogę uwierzyć, a tu nagle otwiera oczka i okazuje się że w jednym z nich nie ma źrenicy:( Uff okropny koszmar.... albo że rodzi się i wszystko jest ok, tylko na połowie twarzyczki ma wieeelkie znamię, takie ciemne, brązowe, ufff....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B - nie chcę nic mówić (pisać) ale mi odszedł czop tydzień temu w sobotę, też podbarwiony krwią. Byłam taka szczęśliwa, że coś w końcu zaczyna się dziać, a od tej pory cały czas jestem 2w1. :( Może u Ciebie szybciej coś się pojawi.
Co prawda skurcze miewam już codziennie, najdłużej po 2 godziny non stop i są dosyć męczące, gdy już myślę, że czas do szpitala, wszystko ustaje.
Termin mam na jutro, już nie mówiąc, że wszystkie terminy z usg przeleciały.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam się serdecznie dziewczyny :)
My już rozpakowane :-)))
29.01 0 15:50 na świat przyszła nasza córcia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze ciekawe, która będzie następna- codziennie zaglądam i czekam na relacje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamaO gratulacje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MamaO - gratulacje!!:) Napisz koniecznie jakieś szczegóły - ile Twoja córcia waży, jaka jest długa, no i jak się czujecie?:)

Pauline - kurczę, a ja myślałam że jeśli jest porządnie podbarwiony krwią to już max po 3 dniach poród... U mnie to było praktycznie całe krwiste, nie jakieś różowe, tylko normalnie brązowo krwiste, że się tak wyrażę, przepraszam za dosadność;) A u Ciebie? Biorę się za sprzątanie, a jutro chcę urodzić, może mnie córcia posłucha;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MamaO - gratuluję serdecznie! :)

Marta-B - u mnie też było to mocno podbarwione. Odeszło z rana i myślałam, że na tym się skończy. Co do czego po południu i na drugi dzień znów się pojawiało (co prawda było tego już trochę mniej). Od tamtego czasu natomiast mam bardzo dużo śluzu (już przezroczystego).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline - to mamy tak samo:) No cóż, jeśli to się u mnie też przeciągnie, to możemy się tylko pocieszać, że odejście krwistego czopa jest dowodem na rozwieranie się szyjki, więc i tak już naprawdę blisko do porodu. Niedługo będzie po wszystkim:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękujemy :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mała miała 3.640 kg i 60 cm ; 10 punktów Apgar i poród SN... Chociaż niewiele brakowało do do CC.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B - ja jestem ostatnio coraz bardziej zrezygnowana i mam wrażenie, że w ciąży zostanę jeszcze do przyszłego roku...ehh
Myślałam cały czas, że urodzę przed terminem. A na to wychodzi, że trzeba będzie jeszcze wywoływać. Mój termin wyznaczony jest na sobotę i pewnie w sobotę (po 7 dniach) nie będzie możliwości wywołania, a trzeba będzie czekać do następnego tygodnia. Co mnie przeraża...jeszcze tyle czasu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline - ja bym wolała jeszcze poczekać, ile się da żeby dziecko urodziło się bez wywoływania. Ale kurczę, tak jak mówisz - straszne to czekanie, no i coraz ciężej już jest:(

MamaO - o ja Cię, jaka długa Twoja córeńka! Opowiadaj co z tym porodem, jak to się potoczyło?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dziewczyny:)

Dopisuję się do Waszego wątku. Co prawda późno, ale jak to się mówi, lepiej tak niż wcale.
Jestem teraz w 38 tc. Termin z magicznego kółeczka to 25 luty. Spodziewam się synka, z wyborem imienia mamy jeszcze malutki dylemat. Myślimy o Filipku, ale czy się zdecydujemy na to imię, to się jeszcze okaże:) Chcę rodzić w Wojewódzkim, gdyby się udało to siłami natury.

Gratuluję wszystkim które już urodziły, zazdroszczę Wam bardzo, bo też już chciałabym tulić w ramionach swoje Maleństwo. Zwłaszcza że siedząc w brzuchu sprawia mi coraz więcej kłopotów;) Trzymam też kciuki za Dziewczyny, którym mija już termin porodu, żeby szybko przyszło rozwiązanie.

Dziewczyny, termin coraz bliższy, więc i pytań mam coraz więcej. Niestety nie śledziłam Waszego wątku od początku więc jakbym chciała się powtarzać to mnie bez skrupułów odsyłajcie:)

Czy któraś z Was przygotowuje Plan Porodu? Chodziłam do szkoły rodzenia prowadzonej przez położne z woj, na koniec dały taki formularz i zachęcały do tego by taki plan ze sobą przywoizić na porodówkę. Zastanawiam się tylko czy to ma jakikolwiek sens?

I czy któraś z Was rodziła lub przynajmniej coś słyszała nt Dianatalu? Czy warto inwestować w ten żel? Jak uważacie? Jest drogi, kosztuje prawie 400 zł, mój ginekolog nie ma na ten temat zdania:(

Pozdrawiam,
Dorota
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej Dori:)
Też się zastanawiam czy plan porodu ma jakiś sens. W Wejherowie na SR mówili że jak ktoś chce to może sobie zrobić plan, ale i tak w trakcie porodu najczęściej wszystko idzie swoim torem, często inaczej niż w planie.
O tym żelu mówili że nie zaszkodzi, ale czy pomaga to też nie wiadomo, bo niektóre kobietki rodzą z nim szybko, ale niektóre bez żelu też rodzą i to jeszcze szybciej. Więc ciężko stwierdzić czy szybkość i bolesność porodu zależy od użycia dianatalu czy nie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny - mma pytanko o paciorkowca: jaki był koszt i gdzie robiłyście?? Musiałyście gdzieś zawozić wymaz czy zostawiałyście tam, gdzie pobierali?? Zgóry dziekuję za info:)

Od razu gratuluje rozpakowanym i 3mam kciuki za dwupaki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie, o planie położne mówiły to samo. Jedyny punkt planu który dla mnie jest ważny, to ten z prośbą o niedokarmianie Maleństwa butlą ze smoczkiem. Chcę karmić piersią, a takie dokarmianie smokiem podobno może zaburzyć odruch ssania. Reszta punktów planu zależna jest chyba od przebiegu porodu. We wtorek będę u gina, zapytam go co on o tym sądzi.

Gdyby Dianatal był tańszy, to bym się nie zastanawiała na jego zakupem, a tak to myślę...bólu porodowego się nie boję, ale rozcinania i zszywania krocza, czy - nie daj Boziulko - szyjki macicy, strasznie:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję kolejnej mamusi.

Dziewczyny tak z innej beczki, slyszałyście o tej malej Magdusi co zagineła?? W tvn24 teraz trąbią że to matka upuściła ją na podłoge i dziecko zmarło. Jaka masakra, jak sobie pomyślę że można upuścić takiego szkraba to aż mnie ciarki przechodzą. Smutne to

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dori_K ja tez nie chcialam zeby mi dokarmiali, ale jak nic nie leci a malenstwo chce jesc to wyjscia nie ma... dziewczyny wezcie sobie do szpitala kapturki ochronne na brodawki, moze Wam sie uda ze nie beda poranione, ja juz tydzien mam strupy... a glupia nie pomyslalam, zeby sie w nie zaopatrzyc wczesniej :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka88 - w nocy się obudziłam i już zobaczyłam artykuł na temat śmierci małej Madzi. Cały czas mi to chodzi po głowie, jestem w dużym szoku. Myślę, że w tej sprawie mogą się pojawić jeszcze jakieś nowe wątki. Dziecka dalej nie mogą odnaleźć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline85- ja też cały czas o tym myślę... mój mąż mi od razu mówił, że dziwna sprawa i zamieszani są w to rodzice- a teraz nie mogę uwierzyć. szok!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Są inne sposoby dokarmiania niż butelka ze smoczkiem. Strzykawką, po palcu i jeszcze jakoś. Położne z woj się chwaliły że tak właśnie dokarmiają jeśli matka sobie nie życzy smoczka, tak więc jest jakiś wybór i dlatego chciałabym prosić w planie o te alternatywne metody dokarmiania. Ciekawa jestem tylko czy ten plan w ogóle ktoś przeczyta...i weźmie do serca. Przejadę się do szpitala przed porodem i wypytam jak to widzą Panie położne, obejrzę przy okazji sale porodowe.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A o kapturkach słyszałam od koleżanek, które też miały poranione brodawki, że warto. Z kolei doradca laktacyjny mówiła, że w kapturkach rany brodawek nie goją się dobrze (bo powietrze nie dochodzi) no i brodawki mogą się odparzać:(( Niewiem, początki macierzyństwa to dla mnie przerażająca sprawa. Im więcej rad słucham, tym więcej mam wątpliwości, naprawdę.
Ale jeśli masz kłopoty z karmieniem, to nie czekaj i zamów wizytę doradcy laktacyjnego. Na Zaspie można z takiej porady skorzystać za darmo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamaO - gratulacje:)

Z małą Madzią to masakra jakas - upuścić to swoja droga, ale nie chce mi sie wierzyc w to,ze mala od razu zmarla, ze nie bylo szans zeby jej pomoc...

niewiem - a smarujesz brodawki lanolina jakos? Ja tez mialam strupy przez kilka dni, wydaje mi sie,ze nie da rady tego ominac,ale smarowanie naprawde pomaga.

Dori_K - nie wiem jak to jest gdzie indziej,ale na Zaspie dokarmiaja maluchy tylko i wylacznie strzykawka, nie ma nawet opcji inaczej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
misia83 - kurcze, juz 2 miesiace, faktycznie leci ten czas... Ale o czym ja mowie, moja Zula ma dzisiaj juz miesiac, a mi sie wydaje ze dopiero przed chwila ze szpitala wyszlysmy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida smaruje caly czas bephantenem, ale i tak je podrazniam laktatorem wiec w kolo jest to samo....

troche zaczynam sie zalamywac, chyba rzeczywiscie skorzystam z poradni...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem, wszystkie moje znajome zachwalają maść Purelan z czystej lanoliny na popękane brodawki. Podobno jest najlepsza. Ja już się w nią zaopatrzyłam i...stosuję na popękane usta:) rzeczywiście jest bardzo dobra:) lepsza od najlepszych pomadek ochronnych, tylko strasznie tłusta.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Można korzystać z poradni laktacyjnej za darmo pod warunkiem ze któryś z rodziców jest zameldowany w Gdańsku.

Ja o kapturkach nawet nie pomyślałam, od czego niby te brodawki mają nagle zrobić się poranione?

Gratuluje kolejnej mamusi.
Też myślałam o planie porodu, zwłaszcza zależało mi żeby nie dokarmiali ale jeśli dziecko będzie przy mnie to będę mogła to pilnować. No i chciałabym żeby po urodzeniu nie zabierali maleństwa na mierzenie i ważenie tylko zostawili na moim brzuszku na dwie godziny. W końcu jednak doszłam do wniosku że babki pewnie i tak to oleją. Zwłaszcza że słyszymy że takie obłożenie teraz na porodówkach.

My postanowiliśmy podpisać umowę z Bankiem Komórek Macierzystych i teraz najistotniejsze żeby udało się pobrać krew pępowinową. Oby się wszystko udało.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie poczytałam o tym upozorowanym porwaniu.... wierzyć się nie chce...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamaO gratulacje:))) a jak się czujecie??

Dori_K witaj:)

mi w szpitalu dokarmiali małą kubeczkiem.
W moim przypadku te poradnie laktacyjne nie pomogły:(

Wczoraj wieczorem przeczytałam o tej Madzi i nie mogłam zasnąć, cały czas o tym myślałam, jak Ona mogła się wyślizgnąć z tego kocyka, to musiało być strasznie, ale nie rozumiem tej matki, jak mogła porzucić ciało swojego dziecka.. czemu nie wezwała pomocy, przecież może jeszcze dało by się to maleństwo uratować... a może to nie był wypadek?? ojj jakie to smutne;(((
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ROZPAKOWANE:

*04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC
*18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC
*31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN
*01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN
*03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN
*06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC
*09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC
*12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm
*20.01.2012(termin23.01.2012)-aniax,szpital Zaspa,SYNEK JAŚ,3750g,56cm,SN
*22.01.2012(termin18.01.2012)-Kola85,szpital Wejherowo,CÓRECZKA LENKA,3880g,57cm,SN
*26.01.2012(termin01.02.2012)-niewiem1303,szpital Swissmed,SYNEK IWO,3300g,53cm,CC
*29.01.2012(termin07-09.01.2012)-mamaO,szpital Wojewódzki,CÓRECZKA LILIANA,3640g,60cm,SN
*31.01.2012(termin15.01.2012)-dirty_little_secret,szpital Zaspa,CÓRECZKA WIKTORIA,3500g,56cm,SN

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
6. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
7.Marta-B -28.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZIA
8.Tekla28 - 30.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka AGATKA
9.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
10.evilek - styczeń 2012 ?
11.oolenka1 - 03.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZANKA
12.Pauline85 - 04.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek STAŚ
13.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
14.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
15.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
16.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
17.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
18.elcia88 - 15.02.2012
19.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
20.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
21.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
22.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
23.lutka - połowa lutego
24.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
25.Dori_K - 25.02.2012 - szpital Wojewódzki, Synek
26.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem - spokojnie, przejdzie, w koncu brodawki robia sie twarde jak skaly i odporne na wszystko:)
Ja w szpitalu smarowalam lanolina, bo po calej nocy wiszenia na cycku mala niezle mi je pozarla. Wrocilam do domu i mimo ze dalej mialam strupy olalam smarowanie i samo zeszlo - widocznie sie zahatowaly:)

Luciolla - podrazniaja sie, chyba nie przyzwyczajone do ciągania, wlasnie od ssania dziecka czy laktatora - ja mialam juz w drugiej dobie cale w strupach.
Mam kapturki ,ale ich nie uzywalam, w domu juz nie bylo potrzeby a w szpitalu balam sie,ze mala nie zalapie poprawnego ssania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
madziakin - jak tam Twoje egzaminy? podchodziłaś?
Ja powinnam jechac jutro,ale udalo nam sie umowic do pediatry wiec odpuszczamy,ale za to za tydzien w sobote i za dwa tygodnie sobota i niedziela... kurde, jak ja tyle mleka posciagam???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida tak podchodziłam tydzień temu, w sobotę miałam 2 egzaminy a w niedzielę 1, w sobotę mąż został z małą więc się aż tak nie martwiłam z kolei w niedzielę musiałam ją zostawić z brata męża dziewczyną, troszkę się martwiłam czy sobie poradzi ale dała radę:) szybko wróciłam do domku więc spoko, mała tylko głodna była, mówiła,że dawała jej ale niby nie chciała jeść ale ja ja przyszłam to jadła jak szalona:) Jutro kolejny egzamin ale to mąż z mała zostanie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej, obiecałam, że coś napisze o porodzie, ale jakoś do tej pory nie mogłam się za to zabrać :) Po porodzie rzeczywiście wszystko się zmienia, ale w moim przypadku na lepsze- jestem bardzo szczęśliwa z moim maluszkiem w domu, tym bardziej jak takie mrozy na zewnątrz :P Co do samopoczucia, to czuję się lepiej niż przed ciążą- chyba w końcu unormowały mi się hormony ;) Fakt, że Jaś jest bardzo grzeczny, dużo je i śpi, a mało płacze, co ma też duże znaczenie.

Co do porodu, to 20 stycznia o 4 rano obudziły mnie skurcze- najpierw co 15 minut, potem co 15/7, a potem już co 7 i nawet momentami ok 6 rano były co 5. Nie byłam w stanie już leżeć, trochę z bólu, trochę z przejęcia chodziłam po kuchni do 6 rano (trochę też z nadzieją, że jak pochodzę, to szybciej urodzę :P) o 6 obudziłam męża, wskoczyłam pod prysznic i o 8 ruszyliśmy do szpitala. Był to akurat dzień po pożaru w stoczni, więc jechaliśmy ponad godzinę (normalnie 20 min) na Kliniczną. Tam nas odesłali na Zaspę z braku miejsc, ale dowiedziałam się, że mam rozwarcie na 2,5 palca i na pewno dzisiaj urodzę, więc się trochę uspokoiłam. O 10.30 byliśmy już na porodówce. Ból nie był taki tragiczny, do wytrzymania, może dlatego, że miałam słabe skórcze. Sami z siebie nawet dali mi jakieś przeciwbólowe. Najgorzej ze wszystkiego, to bolały mnie badania położnej. I tak siedzieliśmy sobie na tej porodówce do 16 i żałowaliśmy, że nie wzieliśmy... kart do gry :D W między czasie gdzieś usłyszałam, że mają urwanie głowy i jak urodzą te kobiety, u których poród postępuje szybciej, to się wezmą za mnie. I tak o 16 wszyscy się zeszli do nas, zwieźli cały sprzęt, przebili mi worek owodniowy, o 17 dostałam oksytocynę i 18.50 urodził się Jaś. Jak już zaczęły się bóle parte, to już był luzik, nawet fajnie się parło, dawąło to taką 'ulgę'. Ponoć najgorsze jest jak chce się przeć, a nie ma rozwarcia, ja na szczęście tego uniknęłam. Mam wrażenie tylko, że mogli się za mnie wziąć wcześnie, a nie trzymać do 16 jak skończą z innymi. od tego siedzenia tam tyle ze skórczami już mieliśmy z mężem w którymś momencie kryzysy. Wniosek z tego taki, że do szpitala trzeba jechać dużżżoooo później, jak już są skurcze nawet co 2-3 minuty. Po porodzie przez dwie godziny miałam Jasia przy sobie- kontakt skóra-do-skóry, potem dopiero został przebadany, zważony i ubrany w szpitalny kaftanik i pieluszkę (nie chcieli ode mnie ubrań- może to i dobrze, bo ja miałam body i śpiochy, co uważam za welką głupotę, gdyż po 1 nie jest to łatwe do ubrania, po 2 w szpitalu praktycznie co chwilę musisz dziecko rozbierać- kąpiel, obchód, pępek, etc. Oni ubierają kaftaniki i zawijają w pieluszkę, żeby pępek miał powietrze). Potem położnictwo- pierwszą noc byłam sama, chyba zawsze starają się kłaść w miarę możliwości kobiet po porodzie, dla mnie to był duzy komfort, bo straciłam dużo krwi i nie byłamw stanie doiść do łazienki, więc wsz ystko było w sali :) Na szafeczce czekały już na mnie podkłady, koło łóżka miałam śmietnik i basen. Jasia zabrali mi na pierwszą noc, bo byłam za słaba zeby się nim zajać. Z tego względu cieszyłam sie, że wylądowałam na Zaspie, gdyż Kliniczna dokarmia dzieci butelką i wszystkie moje koleżanki, które rodziły na Klinicznej i z jakiś powodów nie mogły mieć dzieci przy sobie, potem mialy problem z dostawieniem dzieci do piersi. Zaspa kładzoe duży nacisk na karmienie piersią, stąd dokarmia dzieci strzykawką. No i początkowy minus- że nie ma odwiedziń w sali, stał sie dla mnie plusem, bo na drugi dzień już miałam współlokatorkę i w moim stanie nie chciałabym, aby u niej ktoś przesiadywał. Sale z tego,c o zauważyłam są 2 osobwe, w wyjątkowych sytuacjach, jak jest ciasno, to 3. Jestem bardzo zadowolona z pobytu na Zaspie, aż zal było wychodzić ;) Położne były bardzo miłe, ginekolodzy, szczególnie Ci przy porodzie trochę gburowaci, ale co tam, dało się przeżyć. Kolejne dzieci też będę chciała tam rodzić. Moja koleżanka położna pracująca na klinicznej, przyznała, ze może kliniczna ma lepszą porodówkę, to położnictwo zdecydowanie wygrywa na Zaspie.
Byłam też miło zaskoczona tym, że generalnie poza pampersami i wodą do picia, no i rzeczami osobistymi, to wszystko inne było. Szykowałam sie na Kliniczną i naczytałam sie co trzeba zabrać ze sobą, więc miałam wszystko, od ręczników papierowaych, papieru toal., podkładów gin i na łóżko, podpasek itp. tymczasem na Zaspie wszystko było- podkłady, podpaski dawali,papier, ręczniki pap były, dla dziecka krem do pupy, parafina, gaziki, sól fiz pod dostatkiem, ubranka, rozki , tetre dawali, jak moje pampersy sie skonczyly, też nie było tragedii. Przeciwbólowych też nie żałowali :) Bardzo miło wszystko wspominam, nie ma się czego bać :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniax - chyba sobie Twój opis porodu wydrukuję i będę czytać w drodze do szpitala w ramach odstresowania hihih;)

Jak to dobrze że masz takie super wspomnienia i że Twój synek jest taki kochany!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aniax ale się rozpisałaś:)

cieszę się,że wszystko dobrze poszło i miałaś takie dobre wrażenia z porodu:) Twój post pewnie doda dużo otuchy i odwagi dla przyszłych mamuś:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
madziakin masz rację- uwierzyłam, że nie zawsze musi być strasznie. Kurczę mam nadzieję, że ja też będę miała takie pozytywne wspomnienia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniax - dzięki wielkie za ten opis, aż mi się lekko zrobiło. Może ja też będę miała taki "przyjemny" poród...
Trzeba myśleć pozytywnie a tak na pewno będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od wczoraj rana po tym jak zaczął mi odchodzić czop, miałam lekkie skurcze. Wieczorem były regularne co 15min, trochę bolesne, ale dały się wytrzymać, przy moich masakrycznych okresach było o wiele gorzej:) Ok godz. 2 w nocy nadal były o tej samej sile ale zrobiły się co 3 minuty więc o godz. 3 pojechaliśmy do szpitala. Tam ktg, samolot, usg, skurcze przystopowały, teraz są co mniej więcej 7min, i bardzo miła pani doktor i położna odesłały mnie do domu. Skurcze są jeszcze za słabe i nie tak częste jak być powinny. Mam się wyspać, i jak skurcze będą bolały tak że nie będę w stanie patrzeć na zegarek żeby sprawdzać ich częstotliwość, to mam przyjeżdżać;) Czyli powinny być tak co 2-3 minuty.

Powiem Wam że teraz, gdy jestem niewyspana, głodna i ogólnie zmęczona po całej nocy na nogach, cholernie bolą te skurcze. Tzn. wiem że te prawdziwe będą bolały co najmniej 10 razy bardziej, i ok, pewnie dam radę je znieść, ale kurczę teraz to po prostu nie mam siły. Leżę już sobie w wyrku i czekam aż się uspokoję na tyle, żeby zasnąć. Pewnie jeszcze w dzień się odezwę, bo położna i pani doktor mówiły że będę rodzić najprawdopodobniej dziś po południu, może wieczorem, więc jeszcze jest czas. Mimo bólu bardzo się cieszę że ciąża się wreszcie skończy i że zaraz nasz Zuzolek będzie leżał na moim brzuszku:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no nareszcie! trzymamy kciuki!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale super, w końcu się doczekałaś. Bolące, ale samoistne...
JA dalej nic, jutro na wywołanie jadę ;-( czyli to czego się najbardziej obawiałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nareszcie :) Marta czas najwyższy. Trzymam kciuki.

A my tu siedzimy jeszcze nierozpakowane. Zanim my zaczniemy się opiekować naszymi maluszkami to Wy już stare wyjadaczki będziecie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta, trzymam kciuki! Nareszcie :)

Struś, za Ciebie też trzymam kciuki, sama mam mieć wywoływany w czwartek i już trzęsę portkami, a u mnie to będzie wyznaczona data porodu, więc organizm nie przygotowany w ogóle i pewnie będzie oporny.. ale oby u Ciebie poszło szybko.

Czekamy na relacje :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Paula a dlaczego masz mieć wywoływany? Przecież według paska masz jeszcze kilka dni do terminu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta trzymam kciuki, pewnie już się cieszysz swoją maleńką Zuzką:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciolla, w 36 tc dr stwierdził, że mam mało wód, potem chodziłam 2 tygodnie z rzędu i ilość się nie zmniejszała, teraz byłam w czwartek i stwierdził, że już się powoli robi niebezpiecznie mało i dlatego. Ty masz podobny termin co ja :) bo mi wychodzi 9.02, choć wyliczył na 12go.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to może już kolejna z dzieciaczkiem jest :) Coraz nas więcej.

Pytanie do mamuś z pociechami, ile wasze maleństwa śpią?? Jak aktywne sa w ciągu dnia. bo u nas zdarza się że Zosia nie śpi od 10 do 17 wydaje mi się to strasznie długo jak na takiego maluszka, w nocy tez zdarza się ze ma pobudkę na 2 godziny, a dziś z kolei spała od 22 do 5:30 (zawsze budzi sie o 2:30 na mleko) probowałam ja budzić w nocy ale nie chciala jesc.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no Marta w końcu!!! trzymam kciuki!!!:)

Agatka z moją Julką to różnie jest.. na początku spała długo po 4-5 h, teraz oraz krócej bo ok 2-3 h.. w nocy tak samo co chwilę się budzi, o 20 kąpiemy, ok 21 mleczko, później o 24, ok 3-4, później 6-7, później 9-10... męczy mnie to wstawanie w nocy, czasem zdarza się,że np. od 24 do 3 nie śpi... w dzień różnie, raz ładnie śpi a czasami prawie cały dzień nie śpi... wczoraj np. od 12 do 18 jakoś nie spała...a dziś od 13 śpi, tylko na mleczko się budziła... naprawdę nie wiem od czego to zależy i mam nadzieję,że niedługo to się unormuje.. też bym chciała taka jak Brygidy Zuzka żeby Julka mi spała w nocy te 4- 5 h.. A jak na siłę budzimy mała żeby z jadła to też za żadne skarby nie zje..:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej znalazłam 5 minut aby opisać moją "przygodę" na porodówce :)

Pojechałam najpierw w niedzielę 29 stycznia na ktg, lekarz stwierdził, że mógłby mnie już zostawić ale, że jakiekolwiek decyzje i tak podjęte zostaną w poniedziałek rano - zdecydowałam jednak pojechać do domu i stawić się w poniedziałek rano.
w poniedziałek godzina 9 byłam już na izbie, natrafiłam znowu na panią lekarz która już ostatnio minie odsyłała do domu twierdząc że mam inny termin. jednakże miałam przy niedzielnym wypisie napisane że już mają mnie przyjąć w ten poniedziałek. tak też zrobili. zabrali mnie na ginekologiczny celem przeczekania i podjęcia decyzji oczywiscie następnego dnia. dzięki "tajemniczym mocom i paru telefonach" długo na tym oddziale nie poleżałam - krótkie badanie i przejście na porodówkę. Położyłam się, podali mi oksytocynę była godzina 14. podejście nr 1. skurcze powoli następowały jednak nie były aż tak mocne aby wywołać porodowe. skakałam na piłce, spacerowałam po korytarzu, męczyłam się do 19. nie udało się :(:(:( odesłali spowrotem na ginekologiczny. następnego dnia wtorek 31.01. pobudka godzina 9 zabrali mnie znowu na porodówkę celem ponownego podania oksytocyny i podjęcia próby urodzenia. godzina 11 po wielkim wysiłku, nasilających się skurczach (już bardziej bolesnych niż poprzedniego dnia) oraz skakaniu na piłce odeszły mi wody....zaczęło się.... przyszły skurcze parte i po długich męczarniach 14.32 urodziłam piękną cudowną Wiktorię ;)

oddział ginekologiczny:
mega upał, ciężko się oddychało problem ze snem nie wyspałam się po pierwszym dniu prób.
porodówka:
meeeeeeeeega upał, nie miałam czym oddychać, dodatkowo kiedy chciałam odwiedzić jedyne wc na porodówce akurat rozpoczął się tam remont. wszystko zaklejone folią. ale i tak skorzystałam - musiałam. potem nawet podczas akcji porodowej jak poleciałam do wc to wygonić faceta na drabinie musiałam :)
"obsługa": pani Asia spisała się na medal. fachowo przeszła ze mną te ciężkie chwile dr Sokołowska odbierająca poród również na duży +, fachowość pełna.
oddział położniczy:
i tu znów upał ;) i znów remonty :) a to kibel a to łazienka a to salę obok odmalowywali - ale to dobrze :):) widać że coś się dzieje, a że akurat tak trafiłam ? no cóż kiedyś muszą to "odpicować" żeby skończyło się gadanie że niby tak żle na Zaspie. BZDURA!!! ja tam jestem zadowolona nic mi nie przeszkadzało. fachowa opieka położnych!!!!!!! mój mąż również zadowolony :) był przy mnie cały czas i mnie wspierał :)) pomogło mi to bardzo w przejściu tych chwil.
na sali byłyśmy we dwie nowe mamusie.
małej spadła waga do 3140 najniżej, pokarm miałam od razu. dało radę karmić ale dość krótko bo Wiki szybko zasypiała.nie daje jej się wybudzić. położne zaleciły więc minimalne dokarmienie strzykawką :) no i udało się w 3 dobie już waga się podniosła i udało się w piątek wyjść do domku :) W TE NAJWIĘKSZE MROZY :(:(:( a po powrocie do domku niemiła niespodzianka ;/ awaria ciepłownicza ;( zimne kaloryfery MASAKRA trzeba było dogrzać się farelką :)
powoli uczymy się poruszania w domu z nowym domownikiem. przyzwyczajamy się do nowej sytuacji. a bardzo ciężko. jestem obolała boli mnie cały czas krocze po nacięciu. już się nie mogę doczekać kiedy będę w pełni sił na opiekę nad wiki :) bo na razie ciężko mi :)

dziś już jesteśmy po pierwszej kąpieli :) jakoś poszło :)
na razie jeszcze karmienie idzie słabo bo dopomina się czasem co godzinę :) napije się troszkę i zasypia. ale mam nadzieję że niedługo się to unormuję. odciągam pokarm bo nie ukrywam że na niedosyt nie narzekam :)
pozdrawiam Was rozpakowana dls :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje :) raz jeszcze :)

ja wlasnie siedze z "dojarka" i sciagam. Juz mam niezly zapas pokarmu w lodowce. Moj synek tez zasypia przy cycu jak kamien....
Po moim spi 3h, po modyfikowanym 2...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zazdroszczę wszystkim rozpakowanym mamą, ja mam już dosyć ciąży. Zaczęłam mocno puchnąć i wyglądam jak balon. Do tego ciśnienie zaczęło mi skakać. Ostatnio miałam nawet 170/100 i pojechałam na izbę przyjęć żeby sprawdzić czy wszystko dobrze z dzidzią. Na szczęście było ok. Na wadze już ponad 20 do przodu, w ostatnim tygodniu + 3 skąd? jak? nie wiem... jeszcze trzy tygodnie do terminu, a co będzie jak małej nie będzie się spieszyło na świat? Nie wyrażam sobie być w takim stanie jeszcze 5 tygodni...chcę już urodzić!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
monii1985 tez tak mialam pod koniec, czulam sie okropnie....
waga sie nie martw, ja rodzilam 26/01 i juz 10kg zgubilam.
wyszly mi po porodzie dwa rozstepy, ale smaruje mustela i jest ok.
polecam Wam - dziewczyny po porodzie - zel poporodowy mustelii, jest ekstra.
ja znow siedze z dojarka ;)
dziewczyny, ktore karmia piersia - pijecie kawe? ja wczoraj nie moglam sie powstrzymac i wypilam taka slaba - Malemu nic nie bylo, wiec chyba jedna dziennie nie zaszkodzi, bo z moim niskim cisnieniem to bym zwariowala...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303 - a ten zel poporodowy trzeba zmywac przed karmieniem (jezeli smaruje sie piersi) i jakie widzisz efekty?
Szukam czegos co mi pomoze na rozstepy na piersiach, bo wygladaja jak sloneczka ( promyczki od brodawek:))

Ja kawy nie pijam ogolnie, ale herbate nałogowo:)

Zuza przespala mi dzis ciurkiem 5,5h, tak sie wymorodowala w dzien ( prawie wogole nie spala) jak juz ja nakarmilam i polozylam spowrotem spac to sama zglupialam i przez 2 godziny nie moglam zasnac:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida ale Ci zazdroszczę, moja Julka od 24 do 4 rano nie spała;( a później to co 2 h pobudka...

Ja mimo tego, że coraz mniej mojego mleczka małej podaję (jest go coraz mniej) to i tak kawy nie piję, tylko herbatę z mleczkiem cały czas, niby dobre na laktację ale u mnie coś słabo działo... Ale kawy bym się napiła,ze mnie straszny kawosz był, przed ciążą to ok 4 dziennie wypijałam...

Też bym chciała coś, co pomoże mi zwalczyć rozstępy na piersiach, też mam takie słoneczka...

Ciekawe co u Marty-B, pewnie już tuli swoją niunią do siebie:) Hihi dzisiaj mi się śniła Marta... nie wiem skąd taki sen, przecież nigdy jej na oczy nie widziałam a tu mi się śniła,że ja byłam w szpitalu już kilka dni po porodzie i Marta-B przyszła z porodówki ze swoją dzidzią i się sobie przedstawiłyśmy, ja mówiłam ale szybko Ci poszło, Marta-B była strasznie szczuplutka i już w ogóle brzuszka nie miała;))) hehe skąd taki sen??;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziewczyny poradźcie co zabrać dla malucha do szpitala? ja po raz kolejny przepakowałam torbę... już sama nie wiem. Co jest najwygodniejsze? słyszałam, że jest bardzo ciepło i nie ma co pakować ''podwójnie''. pomocy....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam body i pajacyki takie zwykłe bawełniane nie takie ciepłe jakieś. czapeczka cienka i niedrapki. oczywiście w czapeczce nie była cały czas. n a powrót miałam cieplejsze ubranko i kombinezon. U nas w szpitalu było strasznie gorąco, ja nawet mojego szlafroka ani razu nie ubrałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
boję się tego pierwszego przebierania z pajacyków :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pajacyki są bardzo wygodne, od góry do doły są na zatrzaski, więc bardzo łatwo się je ubiera,a przy zmianie pieluszki wystarczy tylko na dole odpiąć, więc jest bardzo szybko i wygodnie, nie ma czego sie bać, będzie dobrze zobaczysz:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
madziakin - a jak Julka śpi w ciągu dnia? może sprobuj ja przetrzymac?

http://pl.wikipedia.org/wiki/Bawarka - na temat herbaty z mlekiem a jej wpływie na laktację jest pkt. 4, pozatym mozna wpisac w googlach "herbata z mlekiem a laktacja" wiekszosc wypowiedzi o tym,ze to mit i wplywa jedynie na psychike kobiety...
Takze Madzia, jezeli nie dziala poprzez ta psychike na produkcje mleka to moze kup jakas herbatke n a laktacje? ja akurat popijam Babydreama, calkiem smaczna:)

fizzy - ja mialam bodziaki i pajace - okazalo sie,ze moja pyza włazi tylko w jednego pajaca ktorego wzielam,reszta za mala:) a bodziakow ktore wzielam nie mogla nosic, bo miala zlamany obojczyk po porodzie i mialam nie ciagnac jej tej raczki do gory. Takze ja polecam wlasnie pajacyki, bardzo latwo sie je ubiera (dalej sa naszym hitem:)) albo body zapinane z przodu (nie przez glowke) bo wiadomo,ze na poczatku czlowiek sie boi takiego maluszka przebierac:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hihi a jednak to nie prawda,że ta herbatka dobrze wpływa na laktację:) no to będę musiała się zaopatrzyć w inną herbatkę. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida tak jak pisałam wcześniej, mała raz śpi w dzień a raz prawie cały dzień potrafi nie spać.. staram się ją przetrzymywać w dzień, ale jak ona naprawdę chce spać,to nic na nią działa, jak zje mleko i jest bardzo zmęczona to po prostu robi się jak "dętka", ręce opadają i zapada w taki twardy sen ze nic nie jest w stanie jej obudzić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida wydaje mi sie ze trzeba zmyc, ale on na rozstepy nie jest, do biustu jest jakis inny. Ja smaruje biust ta mustela przeciw rozstepom, bo w info z tylu jest ze na istniejace tez dziala. Ja nie mam na piersiach, wyszly mi dwa na biodrach i tez je smaruje.
Ten zel przyspiesza spalanie sadelka, dziala napinajaco i ujedrniajaco na skore, sprawdza sie na uda, brzuch i pupe - ja widze efekty, po swojej kolezance tez moge to powiedziec. Skora tak nie zwisa glownie na brzuchu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fizzy - potwierdzam ze pajace najwygodniejsze, rozpinane od gory do dolu i na obu nozkach,
ja sie tez balam przewijac, ale w nocy raz sie przemoglam i juz ok :) dasz rade, moj sie drze jak go przewijam, wiec zatykam smokiem i jest cichutko

smoka dalam - lekarz powiedzial ze nie zaburza ssania, kupilam te lovi dynamiczne. Zreszta kumpela karmi piersia i tez nie ma z tym klopotu, a ja sciagam i tak pewnie zostanie, wiec mi w zasadzie wszystko jedno. Ponoc lepiej ja ssie smoka niz raczki...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na Zaspie tak jak już pisałam straszny upał. moja mała w pierwszej dobie była ubrana w kaftanik króry założyły położne po porodzie i w nim i pampersie + zawinięta w pieluchę oraz kocyk leżakowała sobie. następnego dnia przebierałam ją tylko w samo body z długim rękawkiem.
ja już ogarniam zakładanie body przez główke :) pierwsze koty za płoty :)
dziś unormowały się u małej kupy bo coś miała problem :) ale ruszyło :) może teraz będzie więcej ciągnęła z cyca.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe dzięki za info :) teraz chyba już mam wzorcowo spakowaną torbę- chociaż teoretycznie jeszcze 2 tygodnie, więc kto wie czy tam nie zajrzę. Boję się tych małych paluszków w wąskich rękawkach- mam nadzieję, że też to ogarnę jak Wy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ma się czego bać, ja też zawsze kiedyś myślałam,że będę się bała takiego maleństwa nosić, ubierać, ale tak naprawdę ten strach mija jak już masz to maleństwo i musisz to zrobić:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
czesc dziewczyny. ja juz po wszystkim tzn po porodzie. Zuzia urodziła sie 31 stycznia siłami natury. Poród jak i wrażenia z porodówki w Wejherowie-fatalne, moze dlatego ze mała urodziła sie gigantyczna, wazyła 4350 i 63 cm długości(z usg wynikało 1 kg mniej). dlatego porod bardzo ciezki, potem brak pokarmu, po kilku dniach sie pojawil ale nie umiałam przystawic, a pani od laktacji akurat cały tydzien nie bylo.mala miała zółtaczke, dlatego spedzilismy w szpitalu 6 dni. Od 3 dni mam pokarm i w koncu nauczylam karmic piersia ale przez kilka dni dawalam sztuczne mleko poprzez strzykawke, potem tez przez wezyk. od wczoraj w domu jestesmy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1- gratulacje! dobrze, że jesteście już w domku. kurcze duża różnica w wadze- podobno na usg to zwykle około 0,5 kg. o takim wahaniu jeszcze nie słyszałam. napisz więcej szczegółów o samym przebiegu porodu jak znajdziesz czas. jeszcze raz gratulacje!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oolenka, gratulacje, dobrze, że już jesteś po i jesteście w domku. To miałaś przeżycia, ale rodziłaś naturalnie tak? Długo Cię skurcze męczyły?
Dobrze, że z pokarmem już ok.

Ja coraz gorzej sypiam, wczoraj wieczorem myślałam, że może się coś zacznie, bo brzuch się stawiał co chwilę, bolało jak na okres ale nic. Za dnia jakoś funkcjonuję, ale jak przychodzi do nocy to się strasznie męczę, najgorzej cierpnięcie boków na których leżę i przekręcanie się, maluch jest chyba też wielki bo czuję ten ciężar jak się przekręcam, oj oby już się coś zaczęło dziać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1 - gratuluje dużej Zuzanki:)
Super,ze udalo Ci sie przywrocic laktacje :)

A ja za bardzo chwalilam Zuze z tym spaniem, bo dzisiaj budzila sie co 1,5/2h.. masakra, jestem taka niewyspana...

Wczoraj wreszcie mala ubejrzala peditra, wszystko super, krostki na buzi to tradzik, na paszki dostalismy masc, takze spoko:) Niestety, prawdopodobnie ma poczatki skazy (suche miejsce przy brewkach i za uszkami) wiec czeka mnie przejscie na diete bez mleka krowiego:(
Ja,ktora codziennie zaczynala dzien platkami z mlekiem, czy jogurtem;(
Na szczescie poki co to tylko na 3 tyg, poem moge zaczac wprowadzac nowe rzeczy i obserwowac...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida, a te suche miejsca przy brwiach i za uszkami świadczą o skazie?? Bo mój Fifik tez tak ma, musze spytać pediatry o to koniecznie.
A co do ubierania, to pajacyki faktycznie wygodne, ja lubię też zestaw kaftanik plus śpiochy, oczywiście muszą być rozpinane na dole:)
Gratuluję rozpakowanym!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
misia83 - dokladnie o jej poczatkach.. Pewnie, najlepiej to sprawdzic.

Ja najbardziej zaluje,ze nakupowalam takich durnot jak sukieneczki na 50/56, dzinsy na 56.. Mala tak nie lubi sie ubierac, ze nawet nie mam zamiaru jej w to pakowac.
W domu jestesmy zawsze w pajacach, bo nam najwygodniej i tylko na wyjscia,albo jak spodziewamy sie gosci ubieramy body+jakies spodenki jak legginsy czy dresiki,ew. rajstopki+ na to bluzeczka albo bluza z kapturem i oczywiscie skarpetki:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka gratuluje!!! spora twoja córcia. Ale mówią, że takie duże są na początku łatwiejsze w obsłudze :)

Ja dziś zauważyłam że obniżył mi się brzuch choć nie wykluczone że tylko sobie wmawiam :) Dziś kolejna wizyta u gin. Jutro mija termin, choć według tego kółka którego gin używa to jeszcze 3 dni ale wole ten szybszy termin :)

Mój M. się ze mnie śmieje że już mi nie wierzy, że ja go pewnie okłamuje że w ciąży jestem i mam mu udowodnić (czyli urodzić). A ja mu na to, że skoro to jego córka to nie ma co liczyć że będzie na czas a tym bardziej przed czasem skoro tatuś wiecznie spóźniony :) On gdy idzie do pracy na 8:00 to wstaje o 8:05 z łóżka :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziakin-mój mały kicha bardzo dużo , ma takie serie np. 6 razy odrazu i tak ok. 5-7 razy dziennie . Do tego codziennie ma czkawkę.

Jesteśmy wszyscy zakatarzeni i się inhalujemy sola fizjologiczną.
Ja miałam problem z cyckami-jeden dalej flakowaty, jakoś mało pokarmu a mały tak ładnie je z buteli bebilon... sama nie wiem co robić. Czy na siłę karmic piersią? To męczace dla mnie-ostanie dni wkółko go karmiłam, 2 dni praktycznie leżałam z nim w łóżku, bo miałam zastój i brak pokarmu i nie miałam chwili dla Zuzi. Kurcze wkońcu mam dwójke dzieci a nie jedno..Zuzia juz dwa razy płakała, że woła mnie a ja nie mam czasu dla niej. Staram sie jak mogę, no ale kurcze Kubus tak czasowo mnie pochłania, że ostatnio robiłam obiad dla Zuzi a on płakał... Na laktacje pije herbatki, nawet piwo karmii wypiłam. Jest lepiej, ale strasznie krótko śpi-czasem tylko 1 godzinę...... Babka z poradni laktacyjnej mówi żeby wkółko przystawiać malego jak tylko sie obudzi, ale kurcze jak musze zrobic obiad, sprzatnać, zajać sie praniem, uczyc sie z Zuzią tabl. mnożenia i do testu, bo jest po feriach a tu wielka d*pa!!! Nie wiem co robić, teraz chwile usiadłam i naprawde nic mi sie nie chce. Oby ten tydz był lepszy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aha-rozstępy na cyckach mam i niczym nie smaruje, bo fissan strasznie sie słabo wchłania , no i nie znalazłam żadnego kremu którego nie trzeba by było zmywac przed karmieniem. Waga stoi-mam 68 kg. Ćwiczę łagodnie po 1 godz dwa razy w tyg. Słodycze jem codziennie coś, obiady -raczej nie smażone,mieso robię w piekarniku. Ale np. jadłam juz frytki, naleśniki, brokuły i róznicy w zachowaniu Kuby nie ma...Kawę piję normalnie, ale 1 dziennie z mlekiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1 moje gratulacje!!! ojj ale miałaś przeżycia, taką dużą dzidzię urodzić to na pewno nie jest łatwo. Ale ważne,że już po, jakoś to przeżyłaś, teraz możesz cieszyć się swoją Zuzanką:) Moja Julka już ma miesiąc a na pewno jeszcze tyle nie waży co Twoja córcia;) Dobrze,że z laktacją już ok u Ciebie:) A jak się ogólnie czujecie???

Brygida ja też dziś nie wyspana, mała znowu od 24 do 3 w nocy nie spała... oj to mnie zmartwiłaś tą skazą białkową, Julce też troszkę skóra schodzi na brwiach.. ale za uszkami nie... jutro podejdę do lekarza, bo martwi mnie trochę jej pępuszek, niby ok, ale jak ona się wygna to widać jak tam takie żywe mięsko jest w środku nie wiem czy to ma tak być czy co... któraś z Was pisała,że musiała mieć wypalane bo do końca nie odpadł ten pępuszek i ja się teraz zastanawiam czy aby u nas wszystko ok.. i do tego ma jakąś dziwna plamkę czerwoną na ramieniu, szczepionki jeszcze żadnej nie miała tylko zastrzyk witaminy K i nie wiem czy to do tego czy od czego.. dziewczyny wy już byłyście u pediatry ale to na takim bilansie noworodka byłyście? bo u mnie to dopiero w 6 tygodniu mam iść a w 8 tygodniu szczepionki a szybciej jeszcze 21 lutego jedna szczepionka na gruźlicę.. jak to jest w Pl?

Marti-30 moja Julcia też kicha kilka razy dziennie ale nie aż tak jak Twój Kubuś , więc może to jest od tego,że w nosku ciągle coś ma, 2 razy dziennie jej wyciagam fridą z noska ale ile płaczu przy tym jest ojj... a jak robisz ta inhalację solą fizjologoczną??
Jeśli chodzi o te karmienie, to Cię rozumiem, bo mi też mówią,żeby cały czas przystawiać żeby pobudzić tą laktację i tak robiłam ale to bywało bardzo męczące, cały czas przy cycu a i tak z niego nic nie leciało albo w ogóle nie chciała ssać , nic zrobić nie można bo ciągle próbowałam ją karmić tym cycem a i ja się przy tym męczyłam i ona... cały czas dostawiam do cyca ale też się zastanawiam czy zostać tylko przy butelce bo efektów nie ma mleka coraz mniej a my obie się męczymy...:( na Twoim miejscu jak masz jeszcze drugie dziecko i bym miała taki problem na pewno bym została tylko przy butelce bo drugim dzieckiem też się trzeba zająć i poświęcić mu uwagę..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ROZPAKOWANE:

*04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC
*18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC
*31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN
*01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN
*03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN
*06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC
*09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC
*12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm
*20.01.2012(termin23.01.2012)-aniax,szpital Zaspa,SYNEK JAŚ,3750g,56cm,SN
*22.01.2012(termin18.01.2012)-Kola85,szpital Wejherowo,CÓRECZKA LENKA,3880g,57cm,SN
*26.01.2012(termin01.02.2012)-niewiem1303,szpital Swissmed,SYNEK IWO,3300g,53cm,CC
*29.01.2012(termin07-09.01.2012)-mamaO,szpital Wojewódzki,CÓRECZKA LILIANA,3640g,60cm,SN
*31.01.2012(termin15.01.2012)-dirty_little_secret,szpital Zaspa,CÓRECZKA WIKTORIA,3500g,56cm,SN
*31.01.2012(termin03.1.2012)-oolenka1,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZUZANKA,4350g,63cm,SN

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
6. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
7.Marta-B -28.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZIA
8.Tekla28 - 30.01.2012 - szpital Wojewódzki, Córeczka AGATKA
9.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
10.evilek - styczeń 2012 ?
11.Pauline85 - 04.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek STAŚ
12.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
13.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
14.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
15.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
16.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
17.elcia88 - 15.02.2012
18.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
19.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
20.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
21.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
22.lutka - połowa lutego
23.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
24.Dori_K - 25.02.2012 - szpital Wojewódzki, Synek
25.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja po badaniu u lekarza- szyjka skrócona i wszystko się szykuje pomału :) mówi, że do pełni szczęścia brakuje nam skurczów, ale równie dobrze możemy czekać do terminu. jakie to ekscytujące :D ciekawe kiedy nas zaskoczy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja dzis mam mega kryzys jesli chodzi o karmienie...
Mam dosc wiszenia z tym laktatorem po 40 min zeby scuagnac 70ml.
Iwo wcina dodatkowo hipp bio combiotic, ale spi po nim 2h a po moim 3h.
karmie co 2,5-,3 h wczesniej 40 min sciagam pokarm :(
Przez ten cholerny laktator i poranione brodawki mam dosc i zastanawiam sie nad calkowitym przejsciem na modyfikowane. Teraz mam podwojna robote, nie mam kiedy sie umyc a maz ma teraz jeszcze opieke nade mna, co bedzie jak wroci do pracy to nie mam pojecia... jestem mega zalamana. Z jednej str chce karmic piersia a z drugiej mam opory zeby malego do niej przystawic - jakas paranoja, chyba na leb mi siadlo :(
w czw jade do neonatologa zeby sprawdzic wage i nie chce zeby cokolwiek zgubil do tego czasu, w pt wezme malego glodem zeby zaczal ssac cyca, jak sie nie da dzw po doradce laktacyjnego, bo po poradniach nie bede Iwo ciagac w ten mroz. Jak sie nie uda to kapituluje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303- nic na siłę. ja mam strasznie wrażliwe brodawki, więc wiem że też będę miała mega problem. Na samą myśl mam łzy w oczach. jestem zaopatrzona w laktator, osłonki i wszystkie inne wynalazki- jednak nie będę się do niczego zmuszać. wychodzę z założenia, że macierzyństwo powinno być szczęśliwe. a szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko. trzeba próbować, ale jak nie wychodzi to nie dajmy się zwariować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
też dam sobie trochę czasu, ale jak nie będzie wychodziło to trudno
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję kolejnej Mamusi:)

A marta_B urodziła na pewno, bo nie odzywa się dość długo:)

Zazdroszczę Wam Dziewczyny Maluszków, już nie mogę się doczekać swojego Filipka:)

Dziś byłam na pobraniu krwi, pielęgniarka jak mnie zobaczyła to przepowiedziała wielkie braki hemoglobiny:( przede mną jeszcze min 2 tygodnie ciąży a coraz częściej mam takie dni jak dziś, że noc nieprzespana, brzuch boli i w ogóle samopoczucie do d..py. Miałyście zgage w ostatnim miesiącu? Macie może jakieś sposoby na nią? Ja staram się jeść potrawy lekkostrawne, dużo warzyw, owoców, kilka godzin przed snem nic...a w nocy i tak nie śpię przez ten refluks. Masakra:(

Mama0 - rodziłaś w Wojewódzkim, mogłabyś coś niecoś napisać o swoich wrażeniach nt lekarzy, położnych, warunków? Też myślę o rodzeniu właśnie tam...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiem, myślę że Fizzy ma zdrowe podejście do karmienia. Nic na siłę, a szkoda żebyś tak się męczyła. Jeśli po wizycie doradcy Twój Iwo nadal będzie stawiał opór, to chyba nie ma co się szczypać?

Ja w szkole rodzenia dostałam dwa (podobno) pomocne linki nt karmienia: http://www.laktacja.pl oraz http://www.mlekomamy.pl
Nie zaglądałam do nich, ale może znajdziesz tam jakieś wskazówki albo może jest tam jakieś forum.

Hmm..swoją drogą, zastanawiam się jak to będzie wyglądać u mnie. Niedawno mi się śniło że nie potrafiłam przystawić swojego synka do piersi:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze, dziewczyny, strasznie Wam współczuje tych problemow z laktacja... W sumie sama nie wiem, co bym zrobila na Waszym miejscu. Ja jeszcze będąc w ciąży wcale nie nastawiałam sie na karmienie piersia - doszlam do wniosku,ze bedzie co ma byc, ale postanowilam powalczyc, zeby miec pewnosc ,ze chociaz probowalam. No i udalo sie, ale podejrzewam,ze gdyby trudnosci trwaly dluzej, to bym sie poddala..
Ale skoro Wy probujecie juz tyle czasu, to moze znajdzcie jeszcze troche sily, bo moze jeszcze sie uda??

Madziakin - ja udalam sie do pediatry z małą przez te krostki i paszki,ale zostala obejrzana/osluchana od gory do dolu. O bilansie noworodka nie slyszalam i gdyby nie ww. powody nie odwiedzilibysmy lekarza az do 8 tyg, czyli do szczepien. Ale w sumie dobrze sie stalo, bo czuje sie spokojniejsza:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
madziakin u nas był ten problem z pępkiem. Chirurg go wypalił (czasem też podwiązują) i teraz przemywamy spirytusem i jest wszystko ok

Na lewym ramieniu tez mamy czerwona kropke coraz wieksza to po szczepionce na gruzlice

z karmieniem piersią już się poddałam. Zostajemy całkowicie na bebilonie. Piersi nie chce bo za wolno leci a po moim z\ butelki wpada w histerię więc już zaprzestaje ściągania.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303 ja mam to samo, siedzę po 40 min z laktatorem i 20 ml tylko udaje się ściągnąć.. już od wczoraj nie ściągałam nic, a piersi ani trochę nie są nabrzmiałe, jeszcze ją przystawiam żeby coś tam jeszcze wypiła ale po mału przejdę tylko na modyfikowane. Nie ma nic na silę, a dziecko na pewno czuje to,że ja jestem cała zestresowana..

Agata no wiem,po szczepionce na gruźlicę to normalne,że ma się tą rankę, czasem nawet ropa z tego leci, ale my jeszcze nie mielismy tej szczepionki.. mała miała zastrzyk witaminy K w szpitalu po urodzeniu,ale nie wiem w które miejsce jej to zrobili, mąż akurat nie widział.. ale to jest tak pod skórą czerwona plamka więc nie wiem od czego...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieki za podtrzymanie na duchu, jeszcze powalcze, ale rzeczywiscie nic na sile, Iwo czuje ze jestem nabuzowana i sfrustrowana :(
Najgorsze ze ja mam duzo pokarmu, co 3 h sciagam 70 ml a przed chwila nawet 80 ml, troche juz pomrozilam na pozniej

Dzieki za linki, jak znajde chwile to poczytam...

wkurza mnie presja otoczenia i cisnienie na karmienie piersia jest okropne :(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303 właśnie też mnie wkurza ta presja otoczenia i to naciskanie na karmienie piersią..ok ja sama chciałam karmić piersią, wiem,że to najlepsze dla dziecka, ale niestety nie szło dobrze i bardzo mi z tym źle, a jeszcze gdzie nie pójdę (np. do przychodni) czy np. położna która przychodzi do domu, wszyscy mówią o ty karmieniu piersią, powtarzają w kółko to samo, czy te panie z poradni tak samo , ciągle słyszę to samo a ja to wszystko wiem i na prawdę już miałam dosyć tego.. do tego mama i teściowa cały czas to samo, przystawiaj na siłę i tak w kółko, przecież ja to wszystko robiłam a one ciągle swoje jakbym jakaś niedorozwinięta była... teraz teściowa ma przyjechać do nas za 2 tygodnie i aż się boję co będzie jak zobaczy,że tylko mm karmię..;(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ale teraz po mału się oswajam z tą myślą,że jednak nie wyszło i staram się aż tak tym nie przejmować, starałam się, ale ten miesiąc to była męczarnia dla mnie i dla małej a ja ciągle zestresowana.. i tak jak fyzzy napisała, szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko i tego trzeba się trzymać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie! przyjaciółka mówi mi zawsze, że trzeba widzieć plusy- wiesz ile maluszek zjadł, masz pewność że jest najedzony. a to że nie cyckiem nie znaczy, że kochasz mniej czy nie dbasz o jego potrzeby. ja też chcę spróbować, ale nie mam zamiaru popadać w depresję jeśli się nie uda. postaram się podejść optymistycznie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie tez mama i tesciowa to samo, mowie ze Iwo zasypia jak kamien przy cycu a one ze na sile przysrawia i go budzic... jak na sile jak spi i nie ma szans zeby sie obudzil? mam go szarpac?

co ma byc to bedzie... ja opadam juz z sil
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fizzy na właśnie, są też jakieś plusy karmienia butelka:) a i masz rację, to wcale nie oznacza,że będę gorszą matką, przecież tak samo kocham moje maleństwo i zawsze będę się starła jak najlepiej dla niej.:)

niewiem1303 jak moja Julka czasami zaśnie przy cycu to nic nie jest w stanie jej obudzić. a mówiły też,żeby nie dawać butelki a jak będzie głodna to zje z cyca.. a ja wiem,że nie zje i co mam zostawić głodne dziecko?? ojj co ma być to będzie, a na pewno jakoś będzie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny mi ta herbatka hippa na laktacje POMOGŁA!!!! Prawy cycek duży i nabrzmiały i pełen mleka-aż sie Kubus zalał:)))
Kurcze ciesze się-teraz bedę przystawiac do lewej najpierw-może sie uda. Mąż mnie wkurza, bo ciągle mnie pyta jak tam mleko czy produkuje itd..... , że musi być a ja sie wkurzam. Mleko drogie-bo puszka ok 50zł , teraz by pewnie starczyła na tydzien ale potem jak dziecko bedzie większe??? Chciałabym karmić chociażby ze wzgledów finansowych ale jak to tak bedzie dalej wygladać, że chodzę z cycem na wierzchu to podziękuję. Zobacze jak dzisiaj będzie u niego ze spaniem... oby te 3 godz spał w nocy...
Idę poćwiczyć-z tych nerwów jem słodycze i wszystko co pod ręką.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jeszcze jeden plus dla pocieszenia- tatuś też może się cieszyć karmieniem maluszka :) i pomagać w nocy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja próbuję wstawić suwaczek:)

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie dziewczyny.
U mnie juz troche gorzej w nocy nie moge wogule spac,jestem przeziebiona mam cukrzyce,tarczyce,wysokie cisnienie:( juz mam dosyc ,wszystko wychodzi troche przed porodem :(
Jutro do gina i zobaczymy co powie pewnie do szpitala mnie wezmie i beda wywolywac.Co do karmienia ja mam pełne cycki takiej metnej wydzieliny a bardziej lewego cycka nabrzmialy a prawy pol na pol,ale w 1 ciazy tez tak mialam kuba jadl wiecej z lewego,moje cycki wygladaja jak koszmar w rozstepach brzuch tez,rece i nogi mi zaczely puchnac,chodzic juz nie moge ,skurcze i ta wydzielina wodnista wykańczaja mnie,obym w tym tyg juz urodzila.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marti30 to super,że się ruszyło u Ciebie:)

u nas na razie puszka starcza na trochę ponad tydzień , ale daję jeszcze mojego mleczka ile mogę... później pewnie na krócej będzie starczać, troszkę to mleczko kosztuje ale co zrobić.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Od dziewczyn list.-grud. kika dni temu dostalam książkę T.Hogg - Język Nimowląt, ma naprawde super rozdzialy dot. karmienia,bledow popelnianych itp. Jezeli ktoras z Was jest chętna to podajcie maila, przekaze dalej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Monika20 ojj przykro mi,że tak się źle czujesz:( musisz być silna, miejmy nadzieję,że szybciej urodzisz i nie będziesz musiała się tak długo męczyć, trzymam kciuki za Ciebie!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida no właśnie chciałam se tą książkę zamawiać ale jeśli masz w pdf to super, podeślij mi proszę :) madziunianiunia0@wp.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
MAdziakin - poszło:)
Najlepszego dla Julki z okazji pierwszego miesiaca:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida dziękuję za książeczkę:)

No Julka ma już miesiąc, ale ten czas zasuwa:)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
monika wspolczuje, ale jeszcze troche...

nooo.... mleko drogie :(

Brygida wyslesz mi tez?
niewiem1303@tlen.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na mnie tez dziala herbata hipp :)
no i piwo bezalkoholowe ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też poproszę książeczkę :) jeszcze mam chwilę żeby poczytać luciolla@poczta.onet.pl

Kurcze dziewczyny współczuje tych problemów z karmieniem. To musi być frustrujące. Ja tego właśnie najbardziej się obawiam...

Byłam dziś na wizycie. U mnie wszystko zamknięte na cztery spusty. Szyjka długa, zero rozwarcia, żadnych skurczy :/ Mała waży już 3600g mogłaby już przestać rosnąć :) W każdym razie coś nie wróżę sobie porodu w najbliższych dniach i z przerażeniem myślę o tym że mogłabym jeszcze następne dwa tygodnie w ciąży chodzić...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida też poproszę o książkę mloda.agatka@wp.pl Z góry dziękuję :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida-mi też podeślij na redakcja@logoclub.pl
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kochane, w sobotę 4 lutego o godzinie 6.55 rano urodziłam w Redłowie synka Stasia. Waga - 3380, długość 55 cm. Poród siłami natury.
Wczoraj wieczorem wróciliśmy ze szpitala. Niedługo opiszę jak było.
Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
super! gratulacje! czekamy na relację ;) trzymajcie się ciepło!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline GRATULACJE :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny,juz jestem. 02.02.2012 o godz 3.30 urodzila sie moja coreczka Agatka z waga 3.300 i dluga 57. Jakos przezylam to :),moj byl ze mna i spisal sie swietnie.Widzial wszystko i nie zemdlal :).wczoraj wyszlysmy do domku.trzymano nas,bo mała miala cos podwyzszone i tracila na wadze. Teraz tylko przezyc te 2tyg nim wszystko nabierze rytmu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ogolnie skurcze nie byly takie mocne,najbardziej odczuwalne to byly te juz ostatnie na parcie...bylam nacieta,szwy juz zdjete ,ale teraz czuje -bez tabletki przeciwbolowej ciezko.nie moge narzekac na wojewodzki,wkoncu to nie urlop by oczekiwac luksusu i obsługi :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla nowych mamusiek:)

Dziewczyny, sprawdzcie maile:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gratulacje Tekila :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluje dziewczyny.

Cieszę się że każda z Was przechodzi przez to bezproblemowo, to dodaje otuchy :)
A ja co? :( nic....

Wczoraj zostawiłam telefon w sypialni i nie słyszałam jak mój M. od rana wydzwaniał. Tak się biedny wystraszył że zabrał od kolegi auto żeby jechać mnie ratować. A ja nie świadoma niczego siedziałam sobie na kanapie :) Od dzisiaj mam nakaz noszenia telefonu na sznurku na szyi :)

Dziękuję za książeczkę
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale dobre wiadomości:) gratulacje dla rozpakowanych mamuś:) w końcu coś się ruszyło:) dziewczyny pochwalcie się swoimi pociechami:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ROZPAKOWANE:

*04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC
*18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC
*31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN
*01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN
*03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN
*06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC
*09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC
*12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm
*20.01.2012(termin23.01.2012)-aniax,szpital Zaspa,SYNEK JAŚ,3750g,56cm,SN
*22.01.2012(termin18.01.2012)-Kola85,szpital Wejherowo,CÓRECZKA LENKA,3880g,57cm,SN
*26.01.2012(termin01.02.2012)-niewiem1303,szpital Swissmed,SYNEK IWO,3300g,53cm,CC
*29.01.2012(termin07-09.01.2012)-mamaO,szpital Wojewódzki,CÓRECZKA LILIANA,3640g,60cm,SN
*31.01.2012(termin15.01.2012)-dirty_little_secret,szpital Zaspa,CÓRECZKA WIKTORIA,3500g,56cm,SN
*31.01.2012(termin03.1.2012)-oolenka1,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZUZANKA,4350g,63cm,SN
*02.02.2012(30.01.2012)-tekila28,szpital Wojewódzki,CÓRECZKA AGATKA,3300cm,57cm,SN
*04.02.2012(termin04.02.2012)-Pauline85,szpital Kliniczna,SYNEK STAŚ,3380cm,55cm,SN

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
6. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
7.Marta-B -28.01.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ZUZIA
8.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
9.evilek - styczeń 2012 ?
10.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
11.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
12.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
13.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
14.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
15.elcia88 - 15.02.2012
16.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
17.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
18.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
19.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
20.lutka - połowa lutego
21.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
22.Dori_K - 25.02.2012 - szpital Wojewódzki, Synek
23.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline hihi urodziłaś dokładnie w terminie:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje nowym mamusiom!!!!
W przypadku mojego karmienia to też się zastanawiam czy nie robię czegoś źle ale w sumie nie wiem. Wiki karmię piersią co 3-4 godziny przez 15 minut. czasem się zdarzają odstępy 1,5 -2 godziny. po 15 minutach mi zasypia ;) wybudzam delikatnie ale już nie chce i strajkuje :) nie ma ochoty ssać - więc na siłę nie daję. z produkcją mleka raczej nie mam problemu. piersi duże - pełne mleka, muszę odciągać - ale jeszcze nie opanowałam dobrze tego systemu :) musiałam dokupić większe(o 2 rozmiary !!!):)staniki do karmienia
wczoraj pojechałam do Gina szwy ściągnąć - nareszcie mogę siedzieć !!!! chociaż jeszcze mam trochę obrzęk i mega siniak!!! :( ale jest już lepiej łatwiej mi się "skacze" do córy. Zostawiłam wczoraj pierwszy raz małą z tatusiem ;) - poradził sobie. odciągnęłam mleko i pierwszy raz Wiki piła z butli. - ale nie przyzwyczajam jej.
zważyłam się i po porodzie ubyło mi 10kg ;):) do wagi z przed ciąży jeszcze 7kg a najlepiej trochę więcej :)
martwi mnie, że pomimo hektolitrów wypijanych płynów baaaaardzo rzadko ląduję w WC :( czyżby wszystko się w mleko zamieniało :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja pije 3-4 l plynow i malo chodze do wc, o rozmiarze stanika nic nie mow... ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oto Tekilowa Agatka :)

image

Uploaded with ImageShack.us

image

Uploaded with ImageShack.us

jeszcze raz gratki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzieki :),to moja modelka :) szczupła i dluga:).Daje cyca,ale dokarmiam troszke jak w szpitalu.U mnie cos slabo z mlekiem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tekila28 jaka słodziutka ta Twoja Agatka! śliczna!:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no a u mnie z waga słabo, stoi w miejscu od jakiś 2 tygodni... 9kg spadło, zostało jeszcze 12 żeby wrócić do wago z przed ciąży plus jakieś 6 żeby ważyć tyle co zawsze bo przed ciążą akurat trochę przytyłam:/ w związku z tym,że przechodzę tylko na mm od środy zaczynam Dukana... trzeba się w końcu wziąć za siebie..

na ja siusiu też malutko chodzę a dużo piję... na teraz to się w sumie wydaje malutko w porównaniu do tego, co przed ciążą było, w ciąży to co 5 min, swoją droga jaka to ulga jak nie trzeba tak ciągle do wc biegać:))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
madziakin, jak skoncze karmic i nie schudne tez przechodze na Dukana...
masz link :)
http://forum.trojmiasto.pl/Dukan-2012-t303833,1,130.html
to chyba jedyna dieta jaka na mnie dziala...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na mnie też działa:) tylko ostatnio nie dokończyłam diety i szybko kilogramy powróciły, teraz mam zamiar dokończyć wszystkie etapy:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witajcie ja po wizycie u gina pokazalam cukry cisnienie mowie mu ze mala mniej sie rusza a on ze juz powinnam byc w szpitalu.pojechalam do wojewodzkiego zrobili ktg usg i zbadali mala sie nie wybiera na 2 strone ale pani doktor powiedziala ze wszystko z usg jest ok tylko ten zapis ja martwi mala tetno ma wysokie prawie 200 kazala jutro sie pokazac ale mam jutro na 8.30 na kliniczna maja mi wywolywac porod ze wzgledu na moje cukry i cisnienie zobaczymy co jutro powiedza i czy bedzie miejsce.wedlug usg mala wazy 3900 taki kloc:o a i jestem juz w 39 tyg prawie koniec,boje sie jutrzejszego dnia jak diabli,trzymajcie kciuki jak nie bede pisac dlugo.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
3900 to nieźle :) mi dzisiaj na usg wyliczył, że na maksa 3200 a mamy podobny termin :) jak mi powiedział, wczoraj o skróconej szyjce i małym rozwarciu to już nie mogłam spać w nocy, więc mogę sobie tylko wyobrazić co Ty czujesz... powiedział jeszcze, że teraz to może być 2 dni ale równie dobrze 2 tygodnie i w terminie- i bądź tu mądrym. chcąc nie chcąc już myślę i czekam na te skurcze :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oolenka, Tekila - gratulacje!:)

Ja też już mogę się pochwalić ślicznym, kochanym maleństwem:) Jejku jaka ona jest słodka!!:) Coś wspaniałego, taki mały szkrabik:) Żeby ją mieć mogłabym przejść ze 3 porody, a nawet ze 2 ciąże;) Warto było się pomęczyć żeby mieć taką nagrodę:)

4 lutego pisałam Wam że mam skurcze i że odesłali mnie w nocy ze szpitala do domu, żebym się wyspała. No więc zdrzemnęłam się, ale chyba tylko ze 2-3 godzinki i bardziej to było takie leżenie i zbieranie sił niż sen;). Potem skurcze były już co 3 minuty, więc jechaliśmy do szpitala. Oczywiście wredne skurcze w szpitalu znów zmalały hihi i były mniej więcej co 7min. No ale niezaprzeczalnie zaczął się poród więc przed godz. 12 przyjęli mnie na patologię żebym się "rozkręciła".

Większość czasu spędziłam na stojąco, bo tak mi było najwygodniej. Spacerowałam sobie powolutku, lekko pochylona do przodu, na lekko ugiętych nogach i poruszałam biodrami, żeby przyspieszyć akcję. No i w tej pozycji też najmniej mnie bolało:) Najgorsze były tylko chwile kiedy kładli mnie na lewy bok żeby zrobić ktg. Wtedy nie mogłam manewrować ciężarem dziecka i skurcze bardziej bolały. Mój M wtedy bardzo mi pomagał uciskając z całej siły na mój krzyż.

Ogólnie może się wydawać że poród długo trwa, ale tak naprawdę to te skurcze przy których mogłam chodzić nie były takie straszne, takie mam przy miesiączkach więc byłam wprawiona;) Tego etapu nie zaliczam do porodu, naprawdę nie ma co panikować:)

Położna spytała czy chciałabym lewatywę, powiedziałam że chętnie, bo słyszałam że to przyspiesza akcję, poza tym bałam się że popuszczę w trakcie porodu;) Potem zaproponowała mi ciepły prysznic. Po prysznicu rozwarcie było na 4cm, myślałam że dalej mam być na patologii, ale powiedzieli że mimo niezbyt dużego rozwarcia widać że poród sprawnie postępuje i wzięli mnie już na porodówkę. Pomyślałam: "stąd się wychodzi już tylko z dzieckiem;)". Tu też mogłam chodzić, kucać, opierać się o szafkę itp. Położne super. Mój M mówi że chyba trochę panikowałam, bo położne coś do mnie mówiły, a ja tak jakbym nie słyszała co mówią, potem prosiłam żeby powtórzyły;) A one tłumaczyły tyle razy ile trzeba było, naprawdę na opiekę i wsparcie nie mogłam narzekać.

Gdy położyłam się do badania na łóżko porodowe lekarka stwierdziła że mam 7cm rozwarcia i że przebijamy pęcherz, jeśli wyrażam zgodę. Oczywiście mówię że jeśli ona uważa że tak trzeba to proszę bardzo. Potem okazało się że miała problemy żeby przebić pęcherz bo był strasznie gruby i sam na pewno by nie pękł, męczyłabym się długo. Po przebiciu pęcherza miałam co najmniej 20 minut czekać pod ktg na skurcze parte. Położne na chwilę wyszły, ja czekałam. Jednak nie minęło kilka minut a tu nadeszły potężne parte. Mówię mojemu M: "Leć po położną, to już", a on że miało być 20 minut. W tym czasie nadszedł kolejny super mocny skurcz, wydarłam się na całe gardło, chyba bardziej ze stresu że nie ma położnej, bo to w ogóle nie bolało: RODZĘĘĘ!!! hihih jak teraz sobie przypomnę to mi się chce śmiać z samej siebie heheh jak to musiało brzmieć:) Zleciały się położne, i mówią: "ok, rodzimy". Szybko wytłumaczyły jaką mam przybrać pozycję na tym łóżku (oczywiście nic nie zrozumiałam w tym amoku i musiały powtarzać;) ). Na początku nie potrafiłam przeć. Ale zaraz się udało i poszło:) Ten etap trwał 15 minut i naprawdę nie bolał. To tylko wysiłek fizyczny, ale już nie ból.

Gdy usłyszałam że widać już czarną główkę dostałam takiego kopa energii że szok:) Zrobili mi zastrzyk ze znieczuleniem na krocze i zrobili nacięcie. Za następnym skurczem za jednym zamachem na świecie pojawiła się zarówno owa główka jak i całe ciałko maleńkiej Zuzi a mój M dał mi wielkiego czułego buziaka:) Pierwsze co pomyślałam jak zobaczyłam naszą córeńkę to że jest taka maleńka, potem że jest najśliczniejsza na świecie, a potem że ma taki przepiękny płacz że mogłaby tak płakać cały czas:)

Później dowiedziałam się że Zuzka rodziła się z rączką przy główce, co było dla mnie szokiem bo wcale nie było trudno urodzić w taki sposób! Dodatkowo obwód główki z usg wychodził 33-34cm, a okazało się że jest 36. Cieszę się że położna mi nie powiedziała że będę rodzić główkę z rączką, bo bym chyba się za bardzo zestresowała. Naprawdę wcale nie było trudno! Dużo nie popękałam, założyli mi tylko 3 szwy.

Zuza jest bardzo grzeczna, wszyscy na oddziale się nadziwić nie mogli:) Mało płacze, ładnie je, chociaż początkowo miałam mało pokarmu i musiałam dokarmiać. Teraz już mam więcej więc myślę że niedługo będę karmić tylko swoim mlekiem:)

Zuzka urodziła się 4 lutego, o 19:45. Ważyła 3840 i mierzyła 58cm:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Monika trzymam kciuki :)

madziakin ja tez nie dokonczylam bo zaszlam w ciaze :)

dzis sie wyspie - maz bierze malego na noc do innego pokoju, ja wczesniej sciagne mleczko...
a jutro smigam do sklepu po.... suszone sliwki, ponoc super dla mam karmiacych, maluszki nie maja problemow z brzuszkiem, a mamusie tez sa czesciej w wc ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O Jezus Maria, ale się rozpisałam!

Monika - pozytywne nastawienie i będzie dobrze!
Fizzy - ja już nie pamiętam trudów ciąży, Ty niedługo też o nich zapomnisz:)

Madziakin - hihh cóż za sen:) Niestety nie jestem bardzo szczupła po porodzie, nie wiem ile ważę bo jeszcze nie sprawdzałam, ale jest mi o wiele lżej. Brzuszek jeszcze tak na 4-5 miesiąc, ale wciąż się zmniejsza.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B gratulacje!!!:) super,że Twoja Zuzka taka grzeczniutka:) a jak się teraz czujecie?? pokaż zdjęcie Twojej ślicznotki:)
Ale super, dziś same dobre wieści:)

Monika powodzenia, trzymam kciuki!!

niewiem1303 taki mąż to skarb:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marta, aż mi się łezka zakręciła w oku :) ale byłaś dzielna- takiej szczegółowej relacji chyba jeszcze nie było ;) powiem Ci, że czytając pomyślałam że tez już chcę urodzić, nawet dzisiaj ihihihihih
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ROZPAKOWANE:

*04.12.2011(termin06.01.2012)-misia83-szpital Zaspa,SYNEK FILIPEK,2kg,46cm,CC
*18.12.2011(termin05.01.2012)- justysia1-szpital Wejherowo,SYNEK KACPER,3620g,58cm,CC
*31.12.2011(termin20.01.2012)-Marti30-szpital Wejherowo,SYNEK JAKUB,3080g,53cm,SN
*01.01.2012(termin09.01.2012)-Hatari-szpital Wojewódzki,SYNEK KSAWERY,3530g,55cm,SN
*03.01.2012(termin09.01.2012)-Brygida,szpital Zaspa, CÓRECZKA ZUZIA,3660g,54cm,SN
*06.01.2012(termin17.01.2012)-madziakin,Royal Free Hampstead,CÓRECZKA JULIA,2578g,CC
*09.01.2012(termin06.01.2012)-Agatka88,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZOSIA,2715g,55cm,CC
*12.01.2012-RENNI,szpital Wejherowo,SYNEK STASIU,4060g,61cm
*20.01.2012(termin23.01.2012)-aniax,szpital Zaspa,SYNEK JAŚ,3750g,56cm,SN
*22.01.2012(termin18.01.2012)-Kola85,szpital Wejherowo,CÓRECZKA LENKA,3880g,57cm,SN
*26.01.2012(termin01.02.2012)-niewiem1303,szpital Swissmed,SYNEK IWO,3300g,53cm,CC
*29.01.2012(termin07-09.01.2012)-mamaO,szpital Wojewódzki,CÓRECZKA LILIANA,3640g,60cm,SN
*31.01.2012(termin15.01.2012)-dirty_little_secret,szpital Zaspa,CÓRECZKA WIKTORIA,3500g,56cm,SN
*31.01.2012(termin03.1.2012)-oolenka1,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZUZANKA,4350g,63cm,SN
*02.02.2012(30.01.2012)-tekila28,szpital Wojewódzki,CÓRECZKA AGATKA,3300cm,57cm,SN
*04.02.2012(termin04.02.2012)-Pauline85,szpital Kliniczna,SYNEK STAŚ,3380cm,55cm,SN
*04.02.2012(termin28.01.2012)-Marta-B,szpital Wejherowo,CÓRECZKA ZUZIA,3840,58cm,SN

DWUPAKI:

1.agatka24 - 01.01.2012 - Synek
2.Mama_XK - 06.01.2012 - szpital Kliniczna, Synek
3.PaFFlinka - 11.01.2012 - szpital Puck, Synek PIOTRUŚ
4. Asica - 12.01.2012 - Synek
5.Struś - 26.01.2012 - szpital Kościerzyna, MACIEJ albo BASIA
6. Monika - 27.01.2012 - szpital Wejherowo, Synek
7.olcia_ - 03.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek BARTUŚ
8.evilek - styczeń 2012 ?
9.Sasa1984 - 05.02.2012 - szpital Wejherowo, synek ALEKSANDER JAN
10.jasminka90 - 06.02.2012 - szpital Kliniczna, córeczka WIKTORIA
11.Luciolla -07.02.2012 - szpital Zaspa, Córeczka
12.Paula81 - 12.02.2012 - szpital Zaspa, Synek KUBUŚ
13.czarnaaga -12.02.2012 - Synek
14.elcia88 - 15.02.2012
15.Patrycjanka - 15.02.2012 - szpital Kliniczna, Synek KAJETAN
16.Aniulka87 - 16.02.2012 - szpital Wejherowo, Synek
17.Monika1987 - 19.02.2012 - szpital Zaspa, Synek WOJTUŚ MARIUSZ
18.Monika20 -20.02.2012 - szpital Kliniczna, Córeczka WIKTORIA ZOFIA
19.lutka - połowa lutego
20.fyzzy - 22.02.2012 - szpital Wejherowo, Córeczka ROMA
21.Dori_K - 25.02.2012 - szpital Wojewódzki, Synek
22.moniii1985 - 28.02.2012 - szpital Morski, Córeczka MARCELINKA
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta B przez ciebie się rozkleiłam :)

Tyle w tej ciąży się nachodziłaś to chociaż poród miałaś szybki i przyjemny.
Gratuluje!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny :)

No to chyba teraz nasza kolej. Odeszły mi wody. Zero skurczy. Zbieramy się powoli do szpitala. Trzymajcie kciuki i do zobaczenia wkrótce.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
marta poryczalam sie .... gratulacie

Luciolla - trzymam kciuki!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciolla - też trzymam kciuki i czekamy na Ciebie i dzieciątko!:)

Pauline - gratulacje! Z tego wrażenia przeoczyłam Twój wpis, opisz koniecznie wszystko:)

No fakt, poród był ok. Wiadomo, bolało strasznie, ale do wytrzymania. Tak z 5 razy bardziej niż przy moich mega miesiączkach, ale w końcu to poród, no i ma się dobrą motywację by to przejść:) I wiadomo że to się zaraz skończy. A "bóle" parte to nie wiem kto nazwał bólami. Przecież to bardziej rozpychanie, uczucie że zaraz chyba rozerwie ci tyłek;)

Kurczę, boli mnie nacięte krocze:/ Czy to możliwe że wczoraj jak źle usiadłam to coś mi się mogło tam naderwać? A może po prostu ono tak boli jak się zrasta? Bierzecie jakieś środki przeciwbólowe na krocze, Dziewczyny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratuluję kolejnym rozpakowanym i życzę samych szczęśliwych chwil z maluszkami :) Już jest nas coraz więcej.
My mamy już pierwszy długi spacer za sobą, wczoraj było u nas tylko -3 i spacerowałyśmy sobie 30 minut, moje dziecko chyba uwielbia być na dworzu bo odrazu zasypia i później śpi jeszcze z dobre 3 godziny, pewnie jak nie będzie takich mrozów to będziemy cały czas na dworze

Brygida dziękuje za książkę.

Dziewczyny jak się wrzuca zdjęcia (bo nieumiem :P) to wrzuciłabym fotki Zośki

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez gratuluję dziewczynom narodzin swych pociech. a zazdroszcze tobie MartaB takich lekkich i krótkich bóli partych, u mnie trwały one 1 godzine i 50 minut, ja juz poprostu tam mdlałam z bólu, mąż mnie trzymał bo rodziłam na stojąco-kucająco. no ale teraz jak patrze na Zuzie, to warto było.

U mnie z kolei mała je 2 godziny a potem spi około 3 godzin, wczoraj byla polozna i mówila ze nic dziwnego ze tak dlugo je, bo jest duza i tyle potrzebuje pokarmu. ogolnie jest bardzo grzeczna
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O kurde, dziewczyny,ale sie ruszylo:)
Marta-B - gratulacje, super,ze Zuzka jest juz z Wami:) pochwal sie nią:)
i znowu przewidywana waga malucha na usg byla zawyżona:)

Luciolla - powiodzenia, mam nadzieje,ze szybko pojdzie:)

Agatka88- tu jest instrukcja : http://forum.trojmiasto.pl/Wrzucanie-fotek-ktok-po-kroku-INSTRUKACJA-z-rys-t62975,1,16.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oolenka1 - kurcze... 2 godziny az? to bardzo dlugo,nawet jak na duzego malucha - nie przysypia Ci przy piersi?

Marta-B - nie wiem czy jest mozliwe naderwanie, rana krocza zawsze troche boli...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mam pytanko do bardziej doświadczonych koleżanek... czy robiłyście badanie na paciorkowca tylko z pochwy czy również z odbytu? ja mam tylko z pochwy ale słyszałam że z odbytu również powinno być... mój dr pobrał tylko jeden wymaz i nie wiem co w tej sytuacji zrobić. Poradźcie proszę.
Ps. gratuluję ślicznych maluszków:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kinia83 ja mam tylko jeden wymaz z pochwy. o drugim szczerze mówiąc pierwszy raz słyszę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
O ja Cie Oolenka, współczuję! Czyli zabrakło 10 minut do cesarki, tak? Czy coś pomyliłam? Podobno jeśli parte trwają 2h to już robią cc.
U mnie parte to był niesamowity wysiłek fizyczny, nie bolało bo skupiałam się na tym by przeć, ale nie wiem jak można dać radę tyle czasu! Podziwiam Cię. Ja po nieprzespanej nocy a potem po porodzie byłam tak słaba że przez 8 godzin nie byłam w stanie wstać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u mnie potrafi przyssać się na 15 minut i spac np. dziś w nocy 5 godzin. więc ja nie wiem od czego to zależy :) pomijam, że strasznie łapczywie je :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znalazłam chwilę czasu by opisać moje przeżycia porodowe. :) W dalszym ciągu niestety nie mam czasu by przeczytać wszystkie Wasze wpisy - mam duże zaległości od soboty.
Było to tak - 3 lutego w piątek wieczorem, około 21.30 stwierdziłam, że idę się wykąpać i położyć. Wychodząc z łazienki, miałam dziwne uczucie, że coś zaczyna się dziać, chociaż nie było jeszcze żadnych objawów. Mówię do męża - R. nie pij dziś piwa (bo oczywiście w piątek musi być), coś chyba zaczyna się dziać. Położyłam się o 22, a o 23 już wstałam z silnymi skurczami. Wzięłam nospę - podwójną dawkę, by sprawdzić czy to na pewno odpowiednie skurcze. Po nospie trwały jednak nadal. Wzięłam zatem prysznic, wymyłam głowę. Dalej miałam skurcze i to coraz częstsze. Pomagało stanie i bujanie biodrami. Obudziłam męża po 1 i przed 2 zaczęliśmy dzwonić na izbę przyjęć do szpitala na klinicznej. Okazało się, że miejsc brak i nie wiedzą gdzie są! Nie chcieli nawet podpowiedzieć gdzie jechać. Opcją zapasową było Redłowo, zadzwoniliśmy tam i na szczęście mogliśmy się tam zwrócić. Po 2 w nocy byliśmy na miejscu. Miałam już żywą akcję skurczową - co 2-3 minuty, skurcze były na tyle mocne, że przerzucali mnie z łożka badań na drugie łóżko, odległe o 5 m za pomocą wózka. Nie zrobiono mi lewatywy, bo taka była decyzja ginekolog - ze względu na skurcze. Wody płodowe odeszły w trakcie badań i od razu zostałam przewieziona na salę porodową. Cały poród był prowadzony przez jedną panią położną. Przestraszyłam się, gdy zobaczyłam jej twarz - pomyślałam - oho, łatwo nie będzie (to samo pomyślał mój mąż). Myliliśmy się, bo kobieta naprawdę bardzo dużo mi pomagała. Dyktowała pozycje, tłumaczyła jak przeć, nawet podawała wodę, gdy mój mąż nie mógł dosięgnąć. Bardzo szybko miałam pełne rozwarcie, natomiast duże problemy stanowiły skurcze parte. Główka dziecka nie chciała się wydostać. Męczyłam się z partymi ponad 2 godziny. Cały czas miałam zmieniane pozycje, na sam koniec akcji przyszła ginekolog, która wręcz naskoczyła mi na brzuch i to było jedyne rozwiązanie. Położna miała pretensje właśnie do tej ginekolog, że nie zalecono przy badaniach lewatywy, bo ona na pewno by pomogła. co do czego szybką lewatywę zrobiono mi na łóżko, już w trakcie partych skurczy. Gdy główka wyszła - od razu wyszło też i całe ciałko. I tak za pięć siódma przyszedł na świat Staś. Poczułam ogromne ciepło i ulgę, gdy maluch ze mnie wyskoczył. Z łożyskiem nie było problemu, nawet nie wiem kiedy wyszło. O warunkach w Redłowie mogę napisać kolejną historię - bo jest o czym opowiadać. Jak któraś będzie chętna, to na pewno opiszę i odpowiem na pytania.
W moim przypadku krocze nie boli aż tak bardzo, natomiast mam inny kłopot - hemorodiy, które wyskoczyły bo tych strasznych parciach. Nigdy wcześniej nie miałam czegoś podobnego i jest to bardzo bolesne. Nie wiem jak długo będzie to trwało, bo cały czas na to coś stosuję. W piątek mam mieć zdjęte szwy.
Jeśli zaś chodzi o synka - jest uroczy, najpiękniejsze dziecko na świecie (każda mamusia tak powie o swoim :)). Niestety jest dokarmiany mlekiem Bebiko. Miał bardzo duże problemy ze ssaniem piersi w szpitalu, teraz widzę, że jest trochę lepiej w domu, ale ja chyba nie mam aż tak dużo mleka, by mógł się najeść. Mam wrażenie nawet, że mam raptem kilka kropel. Dziecko w dzień śpi cudownie, jest nawet wybudzane - co 3-5 godzin. W nocy jest już trochę gorzej - coś go często męczy, a to pieluszka mokra, a to zły pajacyk. Też wiem, że siedzi mu niestety coś w nosku i próbujemy mu odciągać aspiratorem, gruszką i zakrapiać solą.
Gratuluję pozostałym mamusiom :) Marta B. urodziłyśmy tego samego dnia! A jeszcze dzień wcześniej mówiłyśmy o czopach!!!! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dodatkowo mam pytanie do Was dziewczyny - czy stosujecie jakieś kremy i inne specyfiki na brzuch - by np. wchłonął się szybciej. Nie mogę patrzeć na swój - mój tata powiedział, że może mam w nim drugie dziecko....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marta-B- gratulacje!!!
Czyli jednak szpital wejherowo ok:)
Mnie wewnetrzne szwy bolą, miały sie rozpuścic ale SĄ- w piatek idę do gina-może mi je jakos zdejmie.
Madziakin- a jest jakis jadłospis konkretny tej diety, bo nie moge znależć. Nigdy sie w ta dietę nie zagłębiałam bo koleżanka mi mówiła, że jest bardzo droga i jej bynajmniej to co schudła wróciło..... ale może bym spróbowała , bo mi waga stoi:(
Walcze dalej z karmieniem piersią, chociaż mały po butli-a dostaje 125 ml dziennie śpi bardzo długo.. nawet 4 godz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Luciolla powodzenia:) ale się ruszyła z tymi porodami:)

ciekawe o tam u dziewczyn z początki listy, nie dają znać a już na pewno mają swoje maluszki przy sobie...

moja Julcia też lubi spacerki,wkładam ją do wózka to momentalnie zasypia i śpi jak zabita:) na ulicy czasem głośno, jedzie np. karetka to mała i tak nawet nie drgnie:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej :) Pauline85 a czy możesz opisać warunki w Redłowie??? Mam tam rodzić za około tydzień i bardzo chciałabym wiedzieć czego mogę się tam spodziewać, z góry dzięki :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marti tu masz wszystko na temat tej diety i jadłospis też http://www.dietadukana.net.pl/jadlospis.php.

Ja też po tej diecie przytyłam ale zakończyłam dietę na 2 fazie więc dlatego, myślę,że jak się przejdzie wszystkie fazy to kilogramy aż tak szybko nie wrócą. Najszybciej się chudnie w 1 i 2 fazie, jak wchodziłam na wagę to codziennie widziałam efekty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fizzy dzięki za info... czy ktoś jeszcze mógłby napisać jak było z paciorkowcem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hej dziewczyny.
Gratuluje wszystkim mamusią. Ja miałam termin na 6.02. a dalej cisza. jutro mam jechać na Kliniczną na badanie. zobaczymy co tam wyjdzie :) codziennie siedze jak na szpilkach i wyczekuje najmniejszej oznaki porodu, już od kilku dni pobolowe mnie brzuch jak na miesiączkę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline85 też jestem ciekawa jak jest w Redlowie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Marti30 -skad wiesz,ze te szwy rozpuszczalne tam nadal są? moze glupie pytanie, ale ja nie mam zielonego pojecia:)
No i ja mam problem z moja rana, nic juz mnie nie boli, zostalo tylko lekkie zgrubienie, ale wylazla mi tam taka "kulka" wielkosci groszka.. Pierwsze co myslalam,ze to moze kulka z ropa,ale niestety.. to bardziej takie "mięsko" (wiem,ze opis nie jest fajny:)) No i kurde na necie wyczytalam dwie opcje: ze albo mnie zle zszyli i szew puscil i toto wylazlo ( co raczej jest nie mozliwe po miesiacu od porodu) albo jest to ziarnina,ktora moze wyjsc jakis czas po porodzie.
Ehh jak nie urok to s... dobrze,ze za 2 tyg. do gina;/
Jak czytam sposoby usuwania tego, to mi sie az slabo robi...

Do mam miesięcziakow : jak u Waszych maluchow z dzwiganiem glowki?
Moja Zuza na brzuchu jak lezy podnosi tak lekko, ale trzymanie jej w pionie do odbicia to istny horror tak nia macha usiłując trzymac:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kinia83 - wczoraj gin robił mi badanie na paciorkowca. To się fachowo nazywa posiew z przedsionka pochwy, ale ten patyczek to mi powsadzał i przy pochwie i przy odbycie:)

Marta - gratuluję Maluszka oraz takiego rewelacyjnego podejścia do porodu. Ja czytając Twój opis poryczałam się jak bóbr, więc myślę sobie, że skoro przy opisie porodu tak słabo mi idzie, to przy samym porodzie nie poradzę sobie psychicznie:/

Wczoraj byłam na wizycie u gina, mój maleńki Filipek generalnie jest gotowy do wyjścia:) czekamy na skurcze, chociaż do terminu mamy jeszcze 2 tygodnie i wydaje mi się że nie urodzę przed 25. Jakieś takie mam przeczucie, a raczej nadzieję, bo M wraca dopiero około 22 a chciałabym żeby poród go nie ominął..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida jak Julka leży na brzuszku to też lekko podnosi główkę a czasami uda się jej nawet zmienić stronę,że trochę leży na jednym boku a trochę na drugim. Do odbica jak ją trzymam to zależy, czasami jak jest bardzo padnięta to zasypia a jak nie jest to też macha ta główką na różne strony i do tyłu też.Ogólnie bardzo silna jest:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wymaz na paciorkowca miałam tylko z pochwy. Robiony był przez mojego ginekologa. Oddałam go do laboratorium BRUS w Gdańsku - cena 35 zł.
Niestety paciorkowca miałam i dostałam w trakcie porodu dożylnie antybiotyk. Antybiotyk miałam także podawany przez resztę pobytu w szpitalu. Na szczęście synek nie zaraził się nim, bo byśmy pewnie jeszcze przebywali w szpitalu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pauline gratulacje :)

na brzuch polecam
http://aptekagemini.pl/mustela-9m-poporodowy-regenerujacy-zel-do-ciala-200ml.html

mi tata tez powiedzial czy mam tam 2 dziecko...
teraz smaruje sie tym zelem i od tyg nosze pas - wiadac efekty

zakazane jest takie "rzucanie" sie na brzuch, to bardzo niebezpieczne...
wazne ze sie dobrze skonczylo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida moja mala jak leży na moim brzuszku to super głowe podnosi i trzyma ją wysoko, do odbicia to macha nią ale i też dlugo utrzyma w pionie, jak mąż stanie z drugiej strony i ja zacznie wołać to przekręca głową i patrzy z ciekawością. na łóżku jak ją położe to tak bardziej leniwie unosi główkę ale to może dlatego że nasze łóżko jest dość miekkie i raczki jej się zapadają jak próbuje unieść główkę

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zosia dzień po urodzeniu
image

Uploaded with ImageShack.us

Pielucha najlepszą przyjaciółką, bez niej nie da się spać :P
image

Uploaded with ImageShack.us

Puki co najlepsza rozrywka
image

Uploaded with ImageShack.us

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmmm coś źle chyba zrobiłam bo zdjęcia ucieło troszkę. jak wybieracie żeby zdjęcie sie zaladowało to jaki wybieracie rozmiar tego zdjęcia?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jaka słodka :) rozczulam się przy tych Waszych zdjęciach :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojejku, Agatka, jaka śliczna Zosia!:)
Ja naszej Zulce jeszcze nawet nie zrobiłam zdjęć, na razie wpatruję się tylko w ten 8 cud świata;) hihih

Z tym moim bolącym kroczem to sprawdziłam lusterkiem bo mnie już naprawdę solidnie bolało i wydawało mi się że puścił jeden szew. Podzwoniłam po lekarzach i kazano mi przyjechać na izbę przyjęć do wejherowskiego szpitala. Tam okazało się że szew na szczęście nie puścił, ale niestety nacięcie trochę się rozeszło;/... masakrycznie to brzmi, wiem, ale pani doktor mówi że się zagoi. Muszę brać antybiotyk i paracetamol w czopkach. No i najlepiej nie siadać, tylko leżeć. Ehh tyle w ciąży leżałam że te parę dni też dam radę;) Ważne że już teraz się zagoi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka88 jaka słodka Twoja córeczka:)))

też bym chciała,żeby moja Julka już zaczęła reagować bo na razie jeszcze nic.. ani nie patrzy na przedmioty ani na nas:(

Marta-B oby Ci się szybko to zagoiło!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka88 mi też troszkę ucina zdjęcia, trzeba troszkę zmiejszyć rozmiar ale ja i tak nigdy nie wiem ile zmiejszyć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Haha, Agatka88 - moja Zuzka ma tak samo, jak sie ja zawola jak lezy na brzuchu, to probuje przetoczyc ten lepek:)
Zosia ślicznosciowa:)

Wogole ktoras z Was pisala o tej zabawce Lamaze, okazalo sie,ze mamy takiego motyla tylko no name,ale jest super:) Zuza ma oczy jak 5 zl jak go widzi:)

Marta-B - dobrze,ze juz wiesz co tam sie dzieje:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a to moja Julcia tydzień temu

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurde dziewczyny a moja mała jeszcze nie zwraca uwagi na zabawki ani nie reaguje na wołanie:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiem1303 a jaki masz pas?

Jeśli chodzi o warunki w Redłowie to sytuacja wygląda tam następująco - sal jest około 8, tylko część z nich należy też do patologii. Na jednym korytarzu jest patologia i sale poporodowe. Na tymże korytarzu jest jedna łazienka z prysznicem i toaletą! Więc musicie sobie wyobrazić ile jest osób w kolejce. Sale są zazwyczaj 4osobowe.
Ja żeby się umyć - musiałam wstać o 3 w nocy. Tylko wtedy było pusto.
Nie ma sali odwiedzin - tylko miejsce gdzie rodzina patrzy przez szybkę na dziecko. Nie można wyjść z dzieckiem do rodziny.
Jedzenie w miarę do wytrzymania, tylko mało.
Położne niektóre lepsze, niektóre gorsze, tak samo jeśli chodzi o doradczynie laktacyjne. Jest tam bardzo duży nacisk na karmienie piersią. Mój mały nie chciał się dostawiać do piersi i nie potrafił ssać - dr od noworodków powiedziała, że nie wypuści mnie do domu, jak się mały tego nie nauczy! Musiałam się namęczyć i nachodzić do innej położnej, która namówiła panią dr, by ta mnie wypuściła w poniedziałek. Mały nauczył się ciągnąć mleko z butelki.
Ogólnie jest tam bardzo głośno i dużo się dzieje. Potrafili np. - wydawać śniadanie, a jednocześnie prowadzić obchód dla noworodków. My z talerzami w ręku od śniadania, a zaraz wbiega położna i krzyczy - rozbieramy maluchy do pielęgnacji...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline85 dzięki za opis, kurde właśnie słyszałam że tam jest jedna łazienka, porażka! no nic jakoś będzie trzeba to przeżyć..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pauline - pas poporodowy Pani Teresa, sa na allegro i w Mama i ja.
Kupilam rozmiar L tydzien temu i jutro musze kupic juz M, bo sie skurczylam ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziakin Julcia śliczna i jakie włoski ma długie :) nie przejmuj się każde dziecko rozwija się w swoim tępie. Może być tak że Julcia np bedzie jako pierwsza chodzić :) nie ma co się stresować

Mam do was dwa pytanka:
1) Jak ubieracie dzieciaczki na dwór tzn ile warstw i czego?? Ja mam body z długim i na to sweterek taki na drutach skarpetki pół śpiochy i dresiki na to kombinezon okrywam ją takim betem (jak to kiedyś nasze mamy mialy) do tego kocyk i ta osłonka od gondoli, no i oczywiście czapeczka. wydaje mi się ze jest jej ciepło bo ten bet mocno grzeje ale już sama nie wiem

2) Jak to u was jest ze spaniem maluszków. Czy odkładacie je do łóżeczka jak już usną wam na rękach czy takie z otwartymi oczkami już są w łóżeczku i same zasypiają. Zośka już sypia w łóżeczku ale tylko wtedy jak ją odłoże jak już śpi, tak sama w życiu nie zaśnie, usypia albo mi na rekach albo w wózku. Zato jak jest u mojej mamy to ta ją odkłada do łóżeczka i ona potrafi sama zasnąć a w domu jakoś niemogę się przemóc bo jak zaczyna płakać to mi jej szkoda i biore na rece do uspania

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka88 no wiem każde dziecko się rozwija w swoim tempie, mam nadzieję,że niedługo już Julka zacznie 'kumać' ;)

U nas z zasypianiem to różnie, czasami zaśnie mi na rękach to ją odkładam do łóżeczka, a czasami wkładam ją jak jeszcze nie śpi i sama zasypia, często zasypia od razu a czasami trochę poleży i wtedy zaśnie. Oczywiście jak płacze to jej nie zostawiam, tzn. że coś jej nie pasuje albo po prostu nie chce spać, nie uważam żeby taka metoda była dobra zostawić dziecko w łóżeczku niech się wypłacze aż w końcu zaśnie...

co do ubierania to u nas dużo cieplej niż w Polsce teraz więc nie pomogę:) No ale zakładam sweterek na to co ma na sobie, kombinezon, czapeczkę, jeden cienki kocyk i tą nakładkę na wózek. Plus kremik nivea na każdą pogodę:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tzn. jeden gruby kocyk i czasami jeden cienki jak zimniej na dworzu jest:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kinia- wymaz na paciorkowca robiłam tylko z pochwy.

Marta- naawet nie wiedziałam że gdy parte trwają ponad 2 godziny to wtedy robią cesarke. w takim razie zabrakło mi tych 10 minut.

Bygida- po pierwsze mala przysypia przy cycu, musze ja pobudzac, a po drugie, gdy juz duzo zje i zaśnie to wtedy musze ja przebrac (robi kupe przy każdym karmieniu) i wtedy sie wybudza. Znowu musze przystawicc ja do cyca, inaczej nie zanie. Stad te 1,5 - 2 godziny karmienia. No, albo juz spi, ale podnosze ja by sie odbilo i znowu sie wybudza i szuka cycka. próbowalam dać jej smoka, ale złości i wypluwa, a myśle ze to ułatwiloby jej zasypianie.

Od wczoraj znowu mam problem, bo malaa znowu nie chce jesc z prawej piersi, w jakąś histerie wpada.
Ja tez jeszce za bardzo zdjec Zuzi nie robiłam, jak zrobie to wkleję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przyłaczam sie do pytania Agatki, jak ubrac dziecko na spacer w taka pogode by nie bylo mu zimno. Ja sie jeszcze na niego nie wybieram bo mala ma dopiero 9 dni.
No i znów karmie juz ponad godzine, a mała dalej szuka cycka, pewnie do 3 bede tak siedziec i ja karmic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aaaa oszaleje... Właśnie apropo pytania Agatki88, moja Zula zasypia zawsze sama w łóżeczku - w dzien czasem troche marudzi,ale w nocy odkladam ja, 5 min sobie lezy, cos tam mruczy i zasypia - a od wczoraj wieczora ni cholery,bez smoka nie, a jak juz go dostanie to co chwile wypluwa.. Po kąpaniu nie mogla zasnac przez ponad godzine;/

Madziakin - pewnie, podejrzewam,ze to kwestia dni jak Julka zacznie kumac:)

oolenka1 - a to nie tak zle, mi cala ta otoczka: karmienie+odbicie+przewiniecie zajmuje 40 min około,na pewno i Tobie z czasem sie unormuje:)

Ja na spacer zakladam: Body z długim+ portki, lub pajac,skarpetki na to taki pajac futerkowy bardzo cieply, na to kombinezon, czapa i naciagniete kapturki. W gondoli lezy na kocu - zeby troszke cieplej od dolu bylo + kocem grubym jest opatulona i jeszcze ta oslonka gondolki.
Teraz mam problem, bo na bank od ostatniego weekendu juz nie wejdzie w to futerkowe wdzianko,bo juz wtedy bylo na styk, takze czekamy na cieplejsze dni:)

A ja mam dzisiaj wychodne, mala zostanie z tatą a ja jade na zakupy z kolezankami:) Co prawda juz mi zapowiedzial,ze mam 2 godziny, ale nawet i to dobre:) Ciesze sie jak male dziecko, ze wreszcie sobie jakis ciuch kupie:)
Dziewczyny,kupujecie cos na Walentynki? Bo z tej radosci wychodnego postanowilam mu prezent zrobic, tylko nie wiem co:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze, moze te jej trudnosci w zasypianiu to skok rozwojowy, ten pierwszy w 5 tyg?..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
image

Uploaded with ImageShack.us

Zuza jakies 2 tyg. temu:) Taka wielka sie wydaje w porównaniu do Twojej Julki,Madzia:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
śliczności :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja muszę pochwalić moją Zosie dziś. Normalnie przebiła wszystko, wczoraj na spacerku byłysmy od 13 do 14 i jak wróciłyśmy to spala do 18 później troche się "pobawiła" o 20;30 kapiel, 21 mleczko i juz przy mleku zasypiała ale w sumei zasneła tak na dobre ok 22 i spała aż do 6!! a obudziła ją chyba mokra pielucha bo zabardzo jeśc tez nie chciała. wypiła z 60 mleka i dalej spać do 9, znowu mleko i znowu śpi. aż nie mogę uwiezyć, bo przeważnie budzi sie o 2 i 6 na mleko i od 7:30 do 11 nie śpi wcale. Chyba postanowila dać się mamusi w końcu wyspać hehe.

Co do zasypiania w łóżeczku to juz nie wiem co zrobić bo u mojej mamy jak leży to wcale nei płacze tylko się rozgląda a poźniej sama zasypia. a u nas w domu to zaczyna płakac, może juz sie skumała ze u babci nic nie wskura a mama zawsze ją na ręce weźmie. w nocyy to mi nie przeszkadza bo sobie leże i onaa zasypia na brzuchu, gorzej to w dzień jest bo trzeba z nią przeważnie chodzić, myslałam nad zakupem chusty ale byłam w komisie dziecięcym ostatnio i kupiłam trzy różne typy na spróbowanie i w domu ją wsadziłam to masakra taka pokrzywiona leżała że wszystkie oddałam. Może macie jakieś w których dziecko jakoś w normalniej pozycji leży??

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Brygida śliczna córeczka a co do smoka to może jest dla neij za duży lub za mały albo kształtem jej nie odpowiada?? My mamy chyba z 5 różnych i tylko jeden pasuje i żadnego innego nie chce, to metoda prób i blędów

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.klubkangura.com.pl

agatka może tutaj coś znajdziesz a propo wiązania i doboru chusty. moja przyjaciółka bardzo sobie chwaliła takie noszenie małej na zakupach czy w czasie sprzątania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka88 - to faktycznie mała dała Ci troche wolnego:)
U nas jest wlasnie odwrotnie, nie cierpie zostawiac małej u mamy czy teściowej, bo co ona zakwili to one ja od razu na rece - i nie dosc,ze na rece, to jeszcze bujaja nia jak szalone.
A ja nie bujam wogole, po co ma sie przyzwyczajac? Noszenie na rekach to tez tylko do odbicia i do przytulaskow:)

Zuza generalnie toleruje wszystkie smoki, mamy dwa lovi i jeden aventu, aventu uwazam za lepszy, bo lovi zostawiaja jej odciski na polikach (chyba ma za duze pultynki:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześc dziewczyny

02.02.2012 o godz 9:10 urodził sie nasz synek Bartuś waga 3260, 55 cm SN szpital Kliniczna . Ogólnie byłam 14 dni w szpitalu/ w tym 7 dni na patologi/ ale od wczoraj już w domku. Później napisze relację bo jest co pisać :)

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Olcia gratuluję:)
U nas ze spaniem to jest tak,że mały usypia często przy karmieniu albo u siebie w łóżeczku, ewentualnie czasami wkładam go do huśtawki, jak np muszę starszą nakarmić albo na nocnik posadzić. W dzień Filip raczej czuwa, śpi tak max po godzince, z wyjątkiem drzemki w w wózku. Ostatnio nie wychodzimy na spacerki tylko go weranduje pod oknem i w tym czasie wietrze mieszkanie, gotuję coś itp, czekamy na cieplejsze dni.
A ubrany do wózka jest tak: ubranko swoje domowe, bawełniane, na to taki kombinezon gruby polarowy z kapturem, na to kombinezon-worek jego zimowy, na szyjke taka grubsza "apaszka" welurowa, na głowie gruba czapa i te 2 kaptury z kombinezonów i w tym wszystkim ląduje w śpiworku ciepłochronnym tchibo, na to kocyk i przykrycie od gondolki;)
Madziakin nie martw się nic, dzieciaki z dnia na dzień nagle zaczynają się interesowac czymś, pokazuj Julce wyraźne, czarno białe wzory,one najlepiej pobudzają korę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ooo olcia_ gratulacje:) właśnie zastanawiałam się co z Tobą:) ale sie w tym szpitalu nasiedzialas, wspoczuje...

Właśnie sciagnelam mleko z jednego cycka, oproznilam calego i tylko 80ml, czyzby moje dziecie tak malo jadlo?:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatka, ja mam smoczek aventa 0-3 miesiaca i tylko ten. moze faktycznie trzeba by było spróbowac jakis z innym kształtem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje Olcia.

Dziewczyny, a czy wasze dzieci po kazdym karmieniu odbijaja, czekacie tak długo az to zrobia?? bo Zuzia czasem odbije, czasem nie- wtedy kłade ja na boku ale i tak mam stacha ze sie zakrztusi.

Co do jedzenia mleka, to babka w szpitalu mówiła ze dziecko pije tyle ml ile ma dób tzn 3 doby- 30 ml
4 doby- 40 ml
5 dób- 50 ml
..................
.................
i tak do 10 doby - 100 ml i już tak zostaje przez dłuż
szy czas, ale nie pamiętam do jakiego miesiaca
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje dziecię po nocnych "niespankach:)" teraz ślicznie chrapie od 9.30:) wszystko super, bo pewnie niedlugo sie obudzi i akurat na moje wyjscie o 14.30 bedzie najedzona i przewinieta, ale juz raczej nie zasnie, takze biedny moj malzonek:)

Wydaje mi sie,ze to ile wypija niemowle zalezy tez indywidualnie od kazdego z nich...
Lezalam na porodowce z dziewczyna, ktorej dziecko w drugiej dobie wypilo 30ml mm (dokarmiala). Jak lekarz sie dowiedzial, ile dziecko wypilo,stwierdzil,ze podaly stanowczo za duzo, nie mniej jednak maly to łyknął:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, jakie witaminy dajecie maluchom?
Bo my standardowo D i K, oprocz tego pediatra poleciała nam dawac witaminy Multitabs i jeszcze probiotyk BioGaja - oczywiscie zapomnialam sie zapytac do kiedy ten probiotyk, moze ktoras z Was tez podaje i wie? (kosmicznie drogie toto, taka maciupka buteleczka 40zł!)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja podaję biogaję, jest napawdę fajna. W sumie nie wiem do kiedy, ale myslę że jakiś miesiąc-dwa napewno, ona ma poprawić pracę jelitek i wzmocnić odporność, więc musi troszkę podziałać. Ale droga jest okropnie, to fakt, ja podaję ją dwójce moich maluchów i strasznie drogo to wychodzi
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
olcia_ gratulacje!!!:)

Agatka ale miałaś wolnego, od 22 do 6 wow ja to mogę pomarzyć o takim czymś, moja Julka to co 2 h się ostatnio budzi...

Brygida widzę,że nasze córeczki mają takie same leżaczki;))) hihi rzeczywiście Twoja Zuzka duża w porównaniu do mojej Julki;) Julka pewnie dopiero teraz waży tyle ile Zuzka ważyła jak się urodziła:) No a Zuzkę masz przesłodką:)))) uwielbiam oglądać zdjęcia maluszków:))

Ja jak na razie podaję małej tylko witaminę D, w szpitalu po urodzeniu miała podaną witaminę K w zastrzyku i lekarz mówił żeby już nie podawać. Ja myślałam,że jeszcze nie ma takich innych witaminek które teraz można dzieciom podawać,że dopiero później... Jutro idę do lekarza więc się zapytam ale nie wiem czy tu dostanę coś takiego jak to Multitabs czy BioGaja, jak coś to mi z pl przywiozą.

Co do karmienia to moje różnie je, zależy jak jej się chce. Przeważnie zje 90-100ml , czasami 120ml ale zdarza się,że zje tylko 50-60ml.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
misia83 - a na ile mniej więcej starcza ta butelczyna?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziakin - zgadza sie, tylko Zuza dalej nie ma w nim baterii:)) tak samo jak i w karuzelce:)
Ja tez lubie ogladac zdjecia maluchow, przed ciążą wogole mi zdjecia takich bobasow nie robily, a teraz co jeden to slodszy:))

Ja zakupilam tez sobie od razu Bobotic jakby mala kolki miala:) Jeszcze sie na Windi czaje,ale w naszej aptece oczywiscie nie ma...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a przez ile się podaje taki probiotyk jak BioGaja???

Brygida no my mamy baterie w leżaczku ale mała za bardzo nie przepada za tą wibrą... czasami tylko chyba zależy od jej humoru... włączę, chwilę leży i zaczyna marudzić zaraz... za to jak ją bujałam ostatnio to była wniebowzięta, tylko to na nią działało żeby nie marudziła,ale nie chcę przyzwyczajać do takiego bujania i ciągłego noszenia, bo później będzie problem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kochane nowy wątek

http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=309133&c=1&k=160
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
olenka a mi z kolei mowiono ze dojsc do 70 ml w 7 dobie i potem tydzien 70 ml, nast 80 ml ;/
widze ze znow co polozna to teoria :(
moj ma dzis 2 tygodnie srednio na dobe zjada ok 580 ml
zrobilam sobie tabele w exelu i zapisuje kiedy, o ktorej, ile i jakie mleko pije (bo karmie na zmiane)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

do góry