Widok
:) dzięki za poradę z "suwaczkiem"
ja idę do lekarza w piątek.. byłam 2 tygodnie temu ale lekarz powiedział mi tylko że dzidziuś ma 2 mm :) teraz mam nadzieję że usłyszę bijące serduszko i przestane się martwić czy wszystko jest w porządku...
nie mam żadnych zachcianek - wręcz przeciwnie. Troche musze się zmuszac do jedzenia.. nawet słodyczę bez których żyć nie mogłam jakos mi nie smakują :) ale to pewnie szybko minie hehehe
piję melise przed snem żeby spac bo niestety syndrom niespokojnych nóg jest okropnie męczący.. czasem mnie tez mdli, ale tylko trochę, więc na razie się tym nie przejmuję :)
Każdy dzień jest inny - otwieram oczy i nie wiem czego się dziś spodziewać odnośnie samopoczucia :)
pozdrawiam Was dziewczynki
ja idę do lekarza w piątek.. byłam 2 tygodnie temu ale lekarz powiedział mi tylko że dzidziuś ma 2 mm :) teraz mam nadzieję że usłyszę bijące serduszko i przestane się martwić czy wszystko jest w porządku...
nie mam żadnych zachcianek - wręcz przeciwnie. Troche musze się zmuszac do jedzenia.. nawet słodyczę bez których żyć nie mogłam jakos mi nie smakują :) ale to pewnie szybko minie hehehe
piję melise przed snem żeby spac bo niestety syndrom niespokojnych nóg jest okropnie męczący.. czasem mnie tez mdli, ale tylko trochę, więc na razie się tym nie przejmuję :)
Każdy dzień jest inny - otwieram oczy i nie wiem czego się dziś spodziewać odnośnie samopoczucia :)
pozdrawiam Was dziewczynki
Lalinek, mam podobnie żadnych konkretnych zachcianek, muszę się zmuszać do jedzenia, rano niestety czasem mam mdłości a nocki też nie przesypiam :(. Zawsze jadłam dużo słodyczy a teraz jakoś nie mam na nie ochoty jedna kostka czekolady mi starcza a kiedyś jadłam jedną tabliczkę:)).
Ja niestety do lekarza dopiero za 2,5 tygodnia, a dziś rano tak się zdenerwowałam, ze mam teraz wyrzuty, że przeciez nie powinnam się denerwować :( mój maluszek miał ostatnio 2,5 mm ale widziałam serducho :)
Ja niestety do lekarza dopiero za 2,5 tygodnia, a dziś rano tak się zdenerwowałam, ze mam teraz wyrzuty, że przeciez nie powinnam się denerwować :( mój maluszek miał ostatnio 2,5 mm ale widziałam serducho :)
ja własnie szoku doznałam że moja fasolka juz powinna miec 2 cm :|
tez byłam wczoraj na badaniach i u lekarza z NFZ...nastepna wizyta dopiero 17 listopada a USG mam 4-tego :(
nie chce zapeszać ale powoli chyba mnie opuszczaja mdłości...juz 3 dzien nic mnie nie męczy :)
również mam troche jadłowstręt i zachcianek brak, poza tym, że uwielbiam teraz pomidory!
wczoraj pozwoliłam sobie na McDonalda....i tak ja myslałam, było mi dobrze tylko przez chwile, a później mój żołądek się buntował :(
tez byłam wczoraj na badaniach i u lekarza z NFZ...nastepna wizyta dopiero 17 listopada a USG mam 4-tego :(
nie chce zapeszać ale powoli chyba mnie opuszczaja mdłości...juz 3 dzien nic mnie nie męczy :)
również mam troche jadłowstręt i zachcianek brak, poza tym, że uwielbiam teraz pomidory!
wczoraj pozwoliłam sobie na McDonalda....i tak ja myslałam, było mi dobrze tylko przez chwile, a później mój żołądek się buntował :(
no MC nie jest najlepszym zapełnieniem brzucha w ciąży, ale zachcianka to zachcianka - nie można jej lekcewazyć :)
:) no mnie na razie mdłości i wymioty omijają. czasem się zdarzy, ale to prawie bez znaczenia :) Podobno na to przyjdzie jeszcze zcas za kilka tygodni hehehe ale wolałabym żeby nie przychodził... :)
:) no mnie na razie mdłości i wymioty omijają. czasem się zdarzy, ale to prawie bez znaczenia :) Podobno na to przyjdzie jeszcze zcas za kilka tygodni hehehe ale wolałabym żeby nie przychodził... :)
ja tez mam za sobą MD ;-) A objawów żadnych, nawet mnie piersi nie bolą. Ostatnio tylko mam cały czas zapchany nos, jakby mnie brało przeziębienie ale czytałam że na tym etapie to normalne (skończony 9 tc) że jakies tam zmiany w śluzówce sie pojawiają.
Pomidorówki i pomidory już mam za sobą. Teraz był przez moment szał na ogórkową. Cały czas jednak pozostaje w temacie kwaśności ;-)
A ja ide podglądac maluszka 25 października. Będzie mierzony pod kątem wykluczenia wad... Stresuje się niesamowicie... A kiedy można coś dojrzeć jeżeli chodzi o płeć?
Pomidorówki i pomidory już mam za sobą. Teraz był przez moment szał na ogórkową. Cały czas jednak pozostaje w temacie kwaśności ;-)
A ja ide podglądac maluszka 25 października. Będzie mierzony pod kątem wykluczenia wad... Stresuje się niesamowicie... A kiedy można coś dojrzeć jeżeli chodzi o płeć?
Ja czasem kręcę się pół godziny wokół kuchni i nie wiem na co mam ochotę :D
Też mam zapchany nos, ale ja jestem alergikiem, a teraz roztocza mają zły czas więc nie wiem, czy to nie od tego.
Płeć to później. Sprawdziłam z ciekawości, kiedy Maryśka się pokazała, to było na początku sierpnia, czyli ok. 4 miesiące byłam w ciąży (rodziłam w styczniu). Ale ona podobno pokazała się szybko.
Też mam zapchany nos, ale ja jestem alergikiem, a teraz roztocza mają zły czas więc nie wiem, czy to nie od tego.
Płeć to później. Sprawdziłam z ciekawości, kiedy Maryśka się pokazała, to było na początku sierpnia, czyli ok. 4 miesiące byłam w ciąży (rodziłam w styczniu). Ale ona podobno pokazała się szybko.
Hej ja pomidorówke mialam w sobote- zdjadłam 3 talerze, aż było mi niedobrze, ale ogólnie to za bardzo nie mam apetytu i sama nie wiem na co mam ochotę a jak już wiem to jem to i wtedy już nie moge więcej na to patrzeć :/
Ja do lekarza idę za ponad 2 tygodnie więc zaczynam się już denerwowac czy wszystko jest ok ...
Ja do lekarza idę za ponad 2 tygodnie więc zaczynam się już denerwowac czy wszystko jest ok ...
cóż ja wczoraj przeżyłam... Leże, sobie oglądam z mężem film a nagle patrze na swoją ręką a ona dziwna taka, jak nie moja. Za chwile zaczęły się efekty specjalne w postaci mroczków, kolorowych światełek przed oczami a na koniec przez lewe oko przechodził mi świetlisto-tęczowy zyg zak...Patrze na męża i widze tylko pół jego twarzy. I mówie mu- widze cię pół tylko, dziwnie mi... Przestraszyłam się, poszłam sapać w oknie. Sapałam tak z pół godziny...Przeszły efekty specjalne. Potem zaczęła mi drętwieć dłoń, ręka, potem podniebienie... Mąż wystraszony ja prawie zawał. Mówie mu- ty patrz na moją twarz jak będę sie wykrzywiać to dzwoń na pogotowie. Czarne myśli już że wylew jakiś, guz, wszystkie wstrętości świata...Ale po pół godzinnym sapaniu w oknie przeszło. Dzis boli mnie głowa... Myśle że to była tzw aura przed migreną... no ale jak się powtórzy to pójdę do neurologa... Niedziele miałam pełną wrażeń. Dziś zadzwoniłam do ginki, powiedziała że na dzidziusia raczej nie mają takie rzeczy wpływu, bardziej mój stres przy tym. Szkoda gadać.
Cześć dziewczyny! jestem w 12 tc i termin mam na koniec kwietnia a wg usg początek maja więc chciałam się do Was przyłączyć (oczywiście jak pozwolicie), bo marcowe i kwietniowe są za bardzo do przodu :) U mnie chwilowy spokój. Mdłości minęły choć jeszcze żołądek wariuje od czasu do czasu. Niestety też skarżę się na bóle głowy są okropne, ale podobno przy skokach hormonów to normalne... Pozdrawiam Was gorąco przyszłe mamusie :)
no ja się martwię bo nie mam praktycznie żadnych dolegliwości. czasem mnie mdli ale tylko chwilowo... poza tym zcasem boli mnie brzch, choć z dnia na dzień coraz mniej. nie spiępo nocachalbo budze się po 10 razy.. pomidorówkę miałam w niedzielę :) od obiadu do kolacji ja jadłam - mniam :) taaaka była pyszna... :)
w piątek do lekarza... zaczynam się denerwowac bo chciałabym juz usłyszeć jak fasolce bije serduszko....
w piątek do lekarza... zaczynam się denerwowac bo chciałabym juz usłyszeć jak fasolce bije serduszko....
Jak ja Ci zazdroszczę, że za kilka dni zobaczysz swoją dzidzie, ja mam wizyte za 2 tygodnie :( nie wiem jak to wytrzymam, strasznie mi się dłuży. Lalinek, nie martw się ja czasem się też czuję tak normalnie i wtedy się martwię czy wszystko jest wporządku. A w piątek na pewno już usłyszysz serduszko :)
ja na szczęście mam pracowniczy pakiet medyczny. nie musze czekac w wielkich kolejkach ani zapisywac się bóg wie jak wcześnie... powinno to trwac do 5 dni, ale że lekarz podobno dobry i oblegany to i tak musze zawsze czekać dobry tydzień, ale nie narzekam :)
dziś np czuje się zupełnie normalnie gdyby nie te uporczywe bóle brzucha, które podobno też sa normalne.. ale ehhh i tak się martwię czasem..
ale takie już jestesmy - kobiety :) jak będziemy się źle czuły to źle bo jest źle :) a jak się za dobrze czujemy to też źle bo się martwiemy czy wszystko okej że nie mamy wszystkich tych objawów :)
dziś np czuje się zupełnie normalnie gdyby nie te uporczywe bóle brzucha, które podobno też sa normalne.. ale ehhh i tak się martwię czasem..
ale takie już jestesmy - kobiety :) jak będziemy się źle czuły to źle bo jest źle :) a jak się za dobrze czujemy to też źle bo się martwiemy czy wszystko okej że nie mamy wszystkich tych objawów :)