Widok
Moseka ja bylam z chlopcami po 6 tyg na kontroli i kazal na pneumokoki przyjsc za 2 tyg,czyli jak skoncza 8 tyg:-)
dziewczyny nasze maluszki fantastycznie zniesli podroz.. jechalismy ponad 8 godzin poniewaz jakies objazdy byly itd a mielismy jedna 20 minutowa przerwe na karmienie i przewijanie i potem druga doslownie na zmiane pieluszki Norbusiowi..
a dzisiaj na spacerku nie bardzo chcieli spac ale nie plakali..ogladali Krakow;-))
dziewczyny nasze maluszki fantastycznie zniesli podroz.. jechalismy ponad 8 godzin poniewaz jakies objazdy byly itd a mielismy jedna 20 minutowa przerwe na karmienie i przewijanie i potem druga doslownie na zmiane pieluszki Norbusiowi..
a dzisiaj na spacerku nie bardzo chcieli spac ale nie plakali..ogladali Krakow;-))
Michaś waży 5800. Był bardzo dzielny na szczepieniu, ale za 2 tygodnie szczepimy na pneumokoki więc znów będziemy go kłuć.
My większych imprez poza chrzcinami nie mamy w tym roku. I dobrze, bo ja się jeszcze w swoje ubrania nie mieszczę, a nie mam czasu chodzić po sklepach żeby coś kupić. Cudem udało mi się coś na chrzest kupić.
My większych imprez poza chrzcinami nie mamy w tym roku. I dobrze, bo ja się jeszcze w swoje ubrania nie mieszczę, a nie mam czasu chodzić po sklepach żeby coś kupić. Cudem udało mi się coś na chrzest kupić.
Co robić??
Nie chce tu znowu jęczeć ale jest tak ładna pogoda i pospacerowałabym sobie nad morzem ale co wsadzam Cypka do wózka to ryk. Nie chce za żadne skarby leżeć. Tylko nosić i nosić. Myślicie, że z miesiącem każdym będzie lepiej. Mówili mi że jak będzie widział to będzie lepiej ale widzi i jest coraz gorzej.
Mam ogród i wsadzam go i jeżdżę nawet jak beczy ale co za radoch kręcić te kółka u siebie. Co za mały diabeł z niego. Może mi ktoś go zaczarował hymmmmm ;-)
Nie chce tu znowu jęczeć ale jest tak ładna pogoda i pospacerowałabym sobie nad morzem ale co wsadzam Cypka do wózka to ryk. Nie chce za żadne skarby leżeć. Tylko nosić i nosić. Myślicie, że z miesiącem każdym będzie lepiej. Mówili mi że jak będzie widział to będzie lepiej ale widzi i jest coraz gorzej.
Mam ogród i wsadzam go i jeżdżę nawet jak beczy ale co za radoch kręcić te kółka u siebie. Co za mały diabeł z niego. Może mi ktoś go zaczarował hymmmmm ;-)
ja też marzę o spokojnych spacerkach z wózeczkiem, na początku to nawet wychodziło jak spał, a potem jakoś nawet spać w wózku przestał i w pozycji leżącej na plecach w wózku ciągle ryk, to dość nieprzyjemne i stresujące iść tak przez miasto, szczególnie jak się znajdą w okolicy jakieś przeważnie starsze panie do komentowania i radzenia jak to trzeba dziecko zatkać smoczkiem itp.
całe szczęście w chuście śpi i jest luz, no ale kręgosłup mam nie pierwszej jakości i też chcę jeszcze powalczyć z wózkiem
a prpops smoczka to tym razem chciałam ambitnie wychować dziecko bezsmoczkowe, ale w końcu się złamałam i chciałam dać na spacery przede wszystkim i co z tego jak on konsekwentnie go nie chce i go wypluwa
no cóż, pociesz się Hxsusia, że to jest przejściowe, dzieci szybko się zmieniają
całe szczęście w chuście śpi i jest luz, no ale kręgosłup mam nie pierwszej jakości i też chcę jeszcze powalczyć z wózkiem
a prpops smoczka to tym razem chciałam ambitnie wychować dziecko bezsmoczkowe, ale w końcu się złamałam i chciałam dać na spacery przede wszystkim i co z tego jak on konsekwentnie go nie chce i go wypluwa
no cóż, pociesz się Hxsusia, że to jest przejściowe, dzieci szybko się zmieniają
No u nas Tomek jak się obudzi to też nie chce leżeć i się drze. Ale zatykam smokiem, i jakoś zaśnie albo po prostu wiem w jakich godzinach wychodzić, po prostu wtedy na pewno śpi te 2 godziny i tyle. Nic innego nie pomoże.
Już nie mogę się doczekać kiedy Tomek będzie w spacerówce, to tak pewnie 5mc bo dłużej na pewno nie wytrzyma w gondoli na leżąco, pamiętam jak to było z Jankiem tak samo.
Już nie mogę się doczekać kiedy Tomek będzie w spacerówce, to tak pewnie 5mc bo dłużej na pewno nie wytrzyma w gondoli na leżąco, pamiętam jak to było z Jankiem tak samo.
Hejka, my dziś po szczepieniu 6w1 i pneumokokach, synek niespokojny, mam nadzieję, że jutro obudzi się w lepszym humorze. Poza tym byłam z moimi maluchami na plaży, oczywiście w cieniu, ale młoda się wyszalała z kuzynem. Przyjemna pogoda, wietrznie ale ciepło :-)
Dziewczyny, szczerze współczuję jeśli wasze maluchy są niespokojne na spacerach, bo to bardzo stresujące musi być. Na szczęście u nas nie ma większego problemu, ledwo wyjdę z klatki, i Tobiasz zasypia. Zaczyna marudzić, gdy jest głodny, a tak to się na razie spisuje.
Dziewczyny, szczerze współczuję jeśli wasze maluchy są niespokojne na spacerach, bo to bardzo stresujące musi być. Na szczęście u nas nie ma większego problemu, ledwo wyjdę z klatki, i Tobiasz zasypia. Zaczyna marudzić, gdy jest głodny, a tak to się na razie spisuje.