Widok
Majowo - Czerwcowe Mamusie 2013 (14)
ROZPAKOWANE:)
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
13.06 ja_sama - SYNEK Piotruś / Wejherowo
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
23.06 Buniak- SYNEK / Zaspa
28.06 moseka - CÓRECZKA Kasia / Kliniczna
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
13.06 ja_sama - SYNEK Piotruś / Wejherowo
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
23.06 Buniak- SYNEK / Zaspa
28.06 moseka - CÓRECZKA Kasia / Kliniczna
I ja tez sie melduje :) Zaraz wlasnie wychodzimy z malenstwem na pierwszt spacer, przy okazji wizyta u brata męża. Poki co Franio grzeczny, spi, ladnie je, a w okresach czuwania nie placze tylko sobie skrzeczy :) Starszy synek jest bardzo dzielny, az jestem zaskoczona, ze tak dobrze reaguje na brata, aczkolwiek poswiecamy mu bardzo duzo uwagi, chyba nawet wiecej niz przed narodzinami Franka. Pisalyscie wczesniej o tym jak wyglada wasza waga- u mnie fakt minal dopiero tydzien ale po porodzie zostalo jeszcze jakies 6 kg do zrzucenia. Ciekawe czy jeszcze cokolwiek samo spadnie czy tez tak juz zostanie.
Mi ani ciśnienie ani pełnia nie pomogły - nadal w dwupaku, a dziś już Kasia ma zakaz wychodzenia, bo ciocia na giełdzie owocowej kupiła mi 10kg truskawek, więc dziś robię dżemy :) w zeszłym roku przegapiłam dobrą cenę (ciocia dostała po 3zł/kg co uważam, za bardzo przyzwoitą cenę ;) ) i do tej pory pluje sobie w brodę że mam dżemy śliwkowe, wiśniowe a ani słoiczka truskawkowych, bo te rodzinka najbardziej lubi - a jak robię dżemy to rodzice i ciocie zawsze dostają swój przydział i do kolejnych "zbiorów" żyjemy na domowych dżemach :)
Hej, u mnie też bez zmian, nadal dwupak :) Czekamy, ale już spuchnięta jestem na maxa i na twarzy no i oczywiście stopy. Ledwo w butach się mieszczę...
Domowe dżemiki to jest super sprawa- podziwiam umiejętności. Ja to się nie zabieram za takie rzeczy, chciałabym się natomiast nauczyć robienia kiszonych ogórków, moja mama robi cudne, no i z tego co się orientuje to tylko od samego ogórka zależy, czy się ładnie ukisi.
miłego dnia, idę na spacer po składniki do obiadu . Dziś mielone nadziewane kalafiorem, jakiś przepis w gazecie znalazłam
Domowe dżemiki to jest super sprawa- podziwiam umiejętności. Ja to się nie zabieram za takie rzeczy, chciałabym się natomiast nauczyć robienia kiszonych ogórków, moja mama robi cudne, no i z tego co się orientuje to tylko od samego ogórka zależy, czy się ładnie ukisi.
miłego dnia, idę na spacer po składniki do obiadu . Dziś mielone nadziewane kalafiorem, jakiś przepis w gazecie znalazłam
Korzystajcie z możliwości jedzenia różnych rzeczy póki możecie. Przy synku mogłam jeść praktycznie wszystko od samego początku, a przy córci prawie nic :/ także ubolewam baaardzo mocno, ale czego.się nie.robi dla małego brzuszka ;)
Domowe.dżemy są super. Ja nie.robię, ale mój synek co roku dostaje od swojej prababci.roczny zapas (malinowy, bo taki lubi najbardziej, a raz dostał też truskawkowy i teraz dopiero.zaczyna go.doceniać, choć truskawki od dawna na kilogramy wcina).
Domowe.dżemy są super. Ja nie.robię, ale mój synek co roku dostaje od swojej prababci.roczny zapas (malinowy, bo taki lubi najbardziej, a raz dostał też truskawkowy i teraz dopiero.zaczyna go.doceniać, choć truskawki od dawna na kilogramy wcina).
my z siostrą się same nauczyłyśmy robić dżemy, moja mama i babcia nigdy nie robiły, bo nie potrafiły.. a jednego roku owoce nam tak obrodziły, że miałyśmy 40kg śliwek i koło 20kg wiśni.. i szkoda nam się ich zrobiło a mrozić nie było gdzie, więc metodą prób i błędów nauczyłyśmy się robić :P
uh jestem już padnięta, 3 pralki wyprane i powieszone na słoneczku, zakupy zrobione, jeszcze zmywarkę muszę wymienić i wstawić słoiki żeby się odświeżyły.. pewnie koło 14 dostanę owoce i wtedy już nie będzie czasu na mycie słoików..
uh jestem już padnięta, 3 pralki wyprane i powieszone na słoneczku, zakupy zrobione, jeszcze zmywarkę muszę wymienić i wstawić słoiki żeby się odświeżyły.. pewnie koło 14 dostanę owoce i wtedy już nie będzie czasu na mycie słoików..
Sl- to prawda z tym jedzeniem. Staram się najeść truskawek na zapas i czereśni, chociaż nie wiem, czy te 2 coś "działaja" nie tak. Wiem, że truskawki są uczulające.
Coś wiem o tym niejedzeniu niczego, bo ja z kolei z córeczką tak miałam. Mam nadzieję, że tym razem takiego dramatu nie będzie.
U mnie pralka też chodzi, ale w sumie kilka rzeczy przepieram- wszystko dość na bieżąco porobione, tylko jeszcze obiad pozostaje zrobić, ale to zaraz. Najpierw chwilę odpocznę.
Moseka, dowiadywałaś się coś więcej o tym remoncie na Klinicznej? Nadal się tam wybierasz rodzić?
Coś wiem o tym niejedzeniu niczego, bo ja z kolei z córeczką tak miałam. Mam nadzieję, że tym razem takiego dramatu nie będzie.
U mnie pralka też chodzi, ale w sumie kilka rzeczy przepieram- wszystko dość na bieżąco porobione, tylko jeszcze obiad pozostaje zrobić, ale to zaraz. Najpierw chwilę odpocznę.
Moseka, dowiadywałaś się coś więcej o tym remoncie na Klinicznej? Nadal się tam wybierasz rodzić?
dowiadywałam się, porodówka przeniesiona na inne piętro, niestety nie ma dojść do prysznica, tzn jest jeden na korytarzu, taki ogólny..
z tego co mówiła położna to wszystko idzie wg planu więc pewnie skończy się ten remont zgodnie z planem.
Ja się tam nadal wybieram - będziemy dzwonić do położnej jak tam z tym remontem.. liczę, że skończą zanim urodzę, jeśli nie to sama nie wiem co zrobić - w piątek i tak trafię na patologię, więc wolę na klinicznej, bo na patologii pracuje moja położna środowiskowa u której byłam na szkole rodzenia - znam ją i będę się czuła bezpieczniej..
z tego co mówiła położna to wszystko idzie wg planu więc pewnie skończy się ten remont zgodnie z planem.
Ja się tam nadal wybieram - będziemy dzwonić do położnej jak tam z tym remontem.. liczę, że skończą zanim urodzę, jeśli nie to sama nie wiem co zrobić - w piątek i tak trafię na patologię, więc wolę na klinicznej, bo na patologii pracuje moja położna środowiskowa u której byłam na szkole rodzenia - znam ją i będę się czuła bezpieczniej..
Ja poprzednio jadłam wszystko i teraz też jem :)
Dzisiaj pierwszy dzień bez męża za nami :) Poszło super, synek nie jęczał tyle co jak jesteśmy razem, Natalka dopiero po południu nie schodziła z rąk, generalnie rano ładnie spała, na spacerze tak samo, na robienie obiadu zawiązałam ją w chuście, jeszcze kurze starłam i odkurzyłam, miałam kiedy zjeść, porządek w domu udało się utrzymać, pozmywałam przed wyjściem męża do pracy... jak będzie tak dalej to szał :) Mam też patent na wchodzenie z dzieciakami po spacerze: wnoszę jedno piętro gondolę, stawiam, wracam po synka, wnoszę synka 1,5 piętra, wracam po gondolę, znów jedno piętro, i tak na zmianę :) Mieszkam na III ale w sumie nawet się za bardzo dzisiaj nie zmęczyłam tym bieganiem.
Dzisiaj pierwszy dzień bez męża za nami :) Poszło super, synek nie jęczał tyle co jak jesteśmy razem, Natalka dopiero po południu nie schodziła z rąk, generalnie rano ładnie spała, na spacerze tak samo, na robienie obiadu zawiązałam ją w chuście, jeszcze kurze starłam i odkurzyłam, miałam kiedy zjeść, porządek w domu udało się utrzymać, pozmywałam przed wyjściem męża do pracy... jak będzie tak dalej to szał :) Mam też patent na wchodzenie z dzieciakami po spacerze: wnoszę jedno piętro gondolę, stawiam, wracam po synka, wnoszę synka 1,5 piętra, wracam po gondolę, znów jedno piętro, i tak na zmianę :) Mieszkam na III ale w sumie nawet się za bardzo dzisiaj nie zmęczyłam tym bieganiem.
Witam:) Gratulacje dla wszystkich szczęśliwych mamusiek, zarówno tych rozpakowanych jak i nie:)
Nie jestm z Waszego wątku, ale mam nadzieję, że się nie gniewacie że odważyłam się do Was napisać:)
Ponieważ od pewnego czasu zaczęłam pasjonować się fotografią dziecięcą, uczęszczam na kursy fotografii....chciałabym zainteresowanym wykonać sesję niemowlęcą (oczywiście za darmo - jedynym warunkiem jest tylko Wasza zgoda na udostępnienie wybranych przez Was zdjęć na mojej stronie internetowej, która jest w toku przygotowywania - w zakładce galeria). Sesje wykonywałabym u Was w domu, bądź u mnie (wedle życzenia).
Zainteresowanych proszę o kontakt na mail: kasptas@gmail.com
Pozdrawiam,
KAsia
Nie jestm z Waszego wątku, ale mam nadzieję, że się nie gniewacie że odważyłam się do Was napisać:)
Ponieważ od pewnego czasu zaczęłam pasjonować się fotografią dziecięcą, uczęszczam na kursy fotografii....chciałabym zainteresowanym wykonać sesję niemowlęcą (oczywiście za darmo - jedynym warunkiem jest tylko Wasza zgoda na udostępnienie wybranych przez Was zdjęć na mojej stronie internetowej, która jest w toku przygotowywania - w zakładce galeria). Sesje wykonywałabym u Was w domu, bądź u mnie (wedle życzenia).
Zainteresowanych proszę o kontakt na mail: kasptas@gmail.com
Pozdrawiam,
KAsia
Moseka, jeśli masz czas to napisz jak robisz te dżemy. Może lepiej na priv żeby dziewczynom wątku nie wydłużać :) My mrozimy zmielone truskawki, ale w tym roku mam mało miejsca w zamrażarce więc może skuszę się na robienie dżemów.
Ja mieszkam na 1 piętrze i strasznie się wkurzałam i pociłam wciągając wózek do góry. Zostawić na dole nie mogę bo klatka wąska i często otwarta. Teraz wstawiam do piwnicy. Ale dzisiaj zanim się wybrałam na spacer to tak lunął deszcz, że dałam sobie na razie spokój. Po obiedzie mam nadzieję, że się uda trochę powietrzyć.
Ja mieszkam na 1 piętrze i strasznie się wkurzałam i pociłam wciągając wózek do góry. Zostawić na dole nie mogę bo klatka wąska i często otwarta. Teraz wstawiam do piwnicy. Ale dzisiaj zanim się wybrałam na spacer to tak lunął deszcz, że dałam sobie na razie spokój. Po obiedzie mam nadzieję, że się uda trochę powietrzyć.
żadna filozofia, kupuje dżemfix, dodaje pół kg cukru na 2kg owoców (mniej niż zalecają), z cukrem żelującym wychodzą za słodkie jak dla nas. owoce myjesz, kroisz (ze śliwek robimy bardziej konfitury bo po ugotowaniu je przecieramy przez sito, żeby skórek nie było, po za tym węgierki są dość miękkie i się rozpadają o wiele bardziej niż truskawki) wrzucasz do gara, wrzucasz dżemfix i mieszasz, jak puszczą sok i się zagotują to wrzucasz cukier, mieszasz i znów aż się zagotują - wrzące wrzucasz do słoików, zakręcasz i stawiasz do góry dnem i po robocie. Nie bawię się w żelatynę, próbowałam z siostrą - ciężko dostać dobrą żelatynę :/ Najgorsza robota to mycie i przygotowanie owoców - reszta to bajka ;)
ale powiem wam, że od bioder w dół nadal wszystko mnie boli od wczorajszego stania :/
ale powiem wam, że od bioder w dół nadal wszystko mnie boli od wczorajszego stania :/
U nas dziś pierwszy dzień bez męża w domu i może nie aż tak kolorowo jak u Muszczek ale wg mnie lepiej niż jak byliśmy razem:P Wczoraj zaliczyliśmy pierwszy spacerek w chuście i małej chyba się spodobało:)
Nie robiłam profesjonalnej sesji z brzuszkiem ale zrobiliśmy sesję Kornelci i powiem wam, że pierwsze zdjęcia co dostałam wyszły super jestem zajarana:D jak mi się uda wstawić tu to się pochwalę moją księżniczką:)
Nie robiłam profesjonalnej sesji z brzuszkiem ale zrobiliśmy sesję Kornelci i powiem wam, że pierwsze zdjęcia co dostałam wyszły super jestem zajarana:D jak mi się uda wstawić tu to się pochwalę moją księżniczką:)
Jotenka, śliczne zdjęcie :)
My jesteśmy już po sesji brzuszkowej i nie żałuję, że się na nią zdecydowaliśmy - w sumie dużo do decyzji nie było, bo mąż fotograf, to mi po prostu porobił trochę zdjęć w studio :)
kurcze myślałam, że jak taka pogoda to z moimi opuchnięciami będzie lepiej, ale niestety, kostki, nadgarstki i stopy jak były opuchnięte tak są :( nogi pół dnia w górze i nic :(
niech się to dziecko wreszcie na świat zacznie pchać, bo w moimi stawami coraz gorzej :(
My jesteśmy już po sesji brzuszkowej i nie żałuję, że się na nią zdecydowaliśmy - w sumie dużo do decyzji nie było, bo mąż fotograf, to mi po prostu porobił trochę zdjęć w studio :)
kurcze myślałam, że jak taka pogoda to z moimi opuchnięciami będzie lepiej, ale niestety, kostki, nadgarstki i stopy jak były opuchnięte tak są :( nogi pół dnia w górze i nic :(
niech się to dziecko wreszcie na świat zacznie pchać, bo w moimi stawami coraz gorzej :(
Jotenka piękne zdjęcie :) My synkowi robiliśmy sesję jak miał ok. 5 miesięcy i teraz planujemy tak samo - chciałam żeby się śmiał na zawołanie :D
U nas dziś też już nie tak kolorowo, bo od 10.30 do 15 Natalka cały czas jęczała i marudziła, w większości u mnie na rękach, teraz dalej świruje, w międzyczasie uspokoiła się tylko na spacer w chuście. Nie wiem w sumie co jej jest dzisiaj.
Hexusia, a chustę masz? Bo u mnie nie ma dnia żebym małej nie zawiązała, może to też jest wyjście jak nie masz ani chwili na nic :) Synka o wiele mniej nosiłam.
U nas dziś też już nie tak kolorowo, bo od 10.30 do 15 Natalka cały czas jęczała i marudziła, w większości u mnie na rękach, teraz dalej świruje, w międzyczasie uspokoiła się tylko na spacer w chuście. Nie wiem w sumie co jej jest dzisiaj.
Hexusia, a chustę masz? Bo u mnie nie ma dnia żebym małej nie zawiązała, może to też jest wyjście jak nie masz ani chwili na nic :) Synka o wiele mniej nosiłam.
Ja dla synka miałam tkaną bawełnianą LennyLamb (z Allegro) i ją uwielbiałam, a teraz chciałam coś ładniejszego i bardziej szałowego i kupiłam sobie Nati z ramią i jedwabiem (ze strony Nati), no ale to już 400 zł, więc na początek bez sensu :) Inna sprawa że jak teraz mam tę lepszą to w starej mi się nie chce nosić bo mi się nagle zaczęła wszędzie wrzynać i mi niewygodnie :P A póki nie miałam porównania to myślałam że już wygodniej być nie może :)
A na bioderka właśnie chustowanie jest dobre, bo szeroko nóżki się trzyma.
Teraz tak się nosimy:

A tu zachustowany synek w starej:
A na bioderka właśnie chustowanie jest dobre, bo szeroko nóżki się trzyma.
Teraz tak się nosimy:

A tu zachustowany synek w starej:
ja kupiłam nati baby za 190zł w sklepie http://mamazen.pl/ - jest w Gdańsku niedaleko Galerii Przymorze, poszłam, pomacałam i kupiłam :P Mam zwykłą tkaną, bo na początek nie ma co szaleć :)
Zobaczymy jak często będę używać, na razie leży wyprana i czeka na Kaśkę :)
Zobaczymy jak często będę używać, na razie leży wyprana i czeka na Kaśkę :)
dwa dni do terminu a u mnie nadal nic - już się doczekać nie mogę.. nie lubię takiego czekania, do tego czuję się coraz gorzej - jestem coraz bardziej ociężała i powolna, młoda ma mało miejsca i każdy jej ruch jest nieprzyjemny.. może bym do tego jakoś inaczej podchodziła gdyby nie wizja pobytu na patologii ciąży..
jak tam u was dziś? pogoda butelkowa, nie zachęca do wychodzenia..
jak tam u was dziś? pogoda butelkowa, nie zachęca do wychodzenia..
No Moseka, chyba tylko my aktywne na forum i jeszcze w 2 paku , Ty jeszcze przed terminem, a ja już 3 dni po i też nic.
Wczoraj byłam na KTG i nawet niby 2 skurcze się zarysowały, ale jak widać nic z tego nie wynikło :) Najważniejsze, że z Małym wszystko w porządku, idę dziś do mojego gina, to zobaczymy co powie. Przepowiadał tydzień temu, że się już nie zobaczymy a tu psikus :)hahha
Ja opuchnięta, głównie prawa noga przy kostce, wieczorem to fatalnie wygląda, po nocy nieco schodzi. Twarz chyba też mi trochę popuchła, grunt że to po porodzie zejdzie
Ja dziś byłam już na spacerze, kupiłam świeżą włoszczyznę i rosołek się robi. Bardzo mi smakuje taki letni rosół, jak włoszczyzna jest ze wszystkimi zielonymi listkami
Wczoraj byłam na KTG i nawet niby 2 skurcze się zarysowały, ale jak widać nic z tego nie wynikło :) Najważniejsze, że z Małym wszystko w porządku, idę dziś do mojego gina, to zobaczymy co powie. Przepowiadał tydzień temu, że się już nie zobaczymy a tu psikus :)hahha
Ja opuchnięta, głównie prawa noga przy kostce, wieczorem to fatalnie wygląda, po nocy nieco schodzi. Twarz chyba też mi trochę popuchła, grunt że to po porodzie zejdzie
Ja dziś byłam już na spacerze, kupiłam świeżą włoszczyznę i rosołek się robi. Bardzo mi smakuje taki letni rosół, jak włoszczyzna jest ze wszystkimi zielonymi listkami
Hexusia,
http://www.youtube.com/watch?v=R92x0CHgAiQ
tu masz jak zawiązać chustę - ja z tego co pamiętam to na szkoleniu z chustowania byłam w szoku, że trzeba ją tak mocno wiązać, więc może rzeczywiście za słabo ściągasz..
ja dziś w nocy praktycznie nie spałam, brzuch bolał okresowo, do tego ganiało mnie do wc co chwilę... mąż biedny się nie wyspał, bo za każdym razem kiedy ja wstawałam on się przebudzał i dopytywał czy wszystko ok.. teraz dostałam różowych upławów.. poród się zbliża :) trochę mnie te nocne bóle niepokoiły, ale teraz już tylko czuje podekscytowanie zbliżającym się porodem :)
http://www.youtube.com/watch?v=R92x0CHgAiQ
tu masz jak zawiązać chustę - ja z tego co pamiętam to na szkoleniu z chustowania byłam w szoku, że trzeba ją tak mocno wiązać, więc może rzeczywiście za słabo ściągasz..
ja dziś w nocy praktycznie nie spałam, brzuch bolał okresowo, do tego ganiało mnie do wc co chwilę... mąż biedny się nie wyspał, bo za każdym razem kiedy ja wstawałam on się przebudzał i dopytywał czy wszystko ok.. teraz dostałam różowych upławów.. poród się zbliża :) trochę mnie te nocne bóle niepokoiły, ale teraz już tylko czuje podekscytowanie zbliżającym się porodem :)
Moseka, powodzenia!
Ja dziś zaliczyłam pierwszy długi spacer z dwójką moich maluchów, dotychczas na wyprawy z domu miałam kogoś do pomocy. Wyszło nadspodziewanie dobrze, córka trzymała się blisko wózka, nie marudziła na hasło powrotu do domu, także dzisiejszy dzień napawa optymizmem.
Młody za to dziś bardzo marudny, nic go nie zadowalało oprócz noszenia na rękach. Biorąc pod uwagę ostatnie dni, zauważyłam, że ma dwie długie pory czuwania, jedną rano od pobudki (6-7) do ok. 10, a drugą po południu, gdzieś od 16 do 19. I wtedy daje czadu :-P Ale też potrafi na długo zająć się wpatrywaniem w książeczki Oczami maluszka, wczoraj leżał tak z godzinę, zapatrzony na czarno-białe obrazki, a ja mu tylko przerzucałam strony :-)
W weekend organizujemy drugie urodziny córeczki, duża impreza się szykuje, mam nadzieję, że jakoś to wszystko ogarnę. Trzymam kciuki za ostatnie nierozpakowane, zanim zmienimy nazwę wątki na Mamusie i dzieciaczki :-)
Ja dziś zaliczyłam pierwszy długi spacer z dwójką moich maluchów, dotychczas na wyprawy z domu miałam kogoś do pomocy. Wyszło nadspodziewanie dobrze, córka trzymała się blisko wózka, nie marudziła na hasło powrotu do domu, także dzisiejszy dzień napawa optymizmem.
Młody za to dziś bardzo marudny, nic go nie zadowalało oprócz noszenia na rękach. Biorąc pod uwagę ostatnie dni, zauważyłam, że ma dwie długie pory czuwania, jedną rano od pobudki (6-7) do ok. 10, a drugą po południu, gdzieś od 16 do 19. I wtedy daje czadu :-P Ale też potrafi na długo zająć się wpatrywaniem w książeczki Oczami maluszka, wczoraj leżał tak z godzinę, zapatrzony na czarno-białe obrazki, a ja mu tylko przerzucałam strony :-)
W weekend organizujemy drugie urodziny córeczki, duża impreza się szykuje, mam nadzieję, że jakoś to wszystko ogarnę. Trzymam kciuki za ostatnie nierozpakowane, zanim zmienimy nazwę wątki na Mamusie i dzieciaczki :-)
Gratulacje dla kolejnej rozpakowanej i trzymam kciuki za Moseke:)
U nas dzis bardzo spokojny dzien, z rana bylam ze starszakiem na zakupach bo z mlodszym zostala na chwile ciocia. Kupilismy truskawki i jagody wiec chlopaki mieli na obiad pierogi z tymi owocami. Teraz dzieciaki spią a my delektujemy sie cudowną ciszą :)
U nas dzis bardzo spokojny dzien, z rana bylam ze starszakiem na zakupach bo z mlodszym zostala na chwile ciocia. Kupilismy truskawki i jagody wiec chlopaki mieli na obiad pierogi z tymi owocami. Teraz dzieciaki spią a my delektujemy sie cudowną ciszą :)
Moseka trzymam kciuki:)
Ja sama gratuluję.
U nas trochę nieciekawie:( męczy mnie katar, a dodatek zaraziłam starszą córcię i w nocy męczyła ją gorączka:( na dodatek nasza pediatra na urlopie... ale niedługo przychodzi położna to z nią pogadam czy jest jakaś szansa że młoda nic nie załapie
Już prawie wszystkie rozpakowane:)
Ja sama gratuluję.
U nas trochę nieciekawie:( męczy mnie katar, a dodatek zaraziłam starszą córcię i w nocy męczyła ją gorączka:( na dodatek nasza pediatra na urlopie... ale niedługo przychodzi położna to z nią pogadam czy jest jakaś szansa że młoda nic nie załapie
Już prawie wszystkie rozpakowane:)
Moseka - gratulacje :) przepraszam że wtrącam się w wasz wątek, ale proszę w wolnej chwili napisz cokolwiek o remoncie na Klinicznej, czy nadal trwa i kiedy ma się skończyć, bo widzę że ty mimo remontu się dostałaś :) Może być na priv :) Z góry dziękuję, ja mam termin za kilka dni i też chciałabym tam rodzić :) Pozdrawiam
ROZPAKOWANE:)
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
26.06. Buniak, synek Aleksander, 3900, 57cm, sn, Zaspa
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
13.06 ja_sama - SYNEK Piotruś / Wejherowo
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
28.06 moseka - CÓRECZKA Kasia / Kliniczna
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
26.06. Buniak, synek Aleksander, 3900, 57cm, sn, Zaspa
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
13.06 ja_sama - SYNEK Piotruś / Wejherowo
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
28.06 moseka - CÓRECZKA Kasia / Kliniczna
ROZPAKOWANE:)
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
26.06. Buniak, synek Aleksander, 3900, 57cm, sn, Zaspa
27.06 ja_sama, SYNEK Piotruś, 3860, 60cm, sn, Wejherowo
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
28.06 moseka - CÓRECZKA Kasia / Kliniczna
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
26.06. Buniak, synek Aleksander, 3900, 57cm, sn, Zaspa
27.06 ja_sama, SYNEK Piotruś, 3860, 60cm, sn, Wejherowo
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
28.06 moseka - CÓRECZKA Kasia / Kliniczna
ROZPAKOWANE:)
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
26.06. Buniak, synek Aleksander, 3900, 57cm, sn, Zaspa
27.06 ja_sama, SYNEK Piotruś, 3860, 60cm, sn, Wejherowo
28.06 moseka, CÓRECZKA Kasia, 3300, 53cm, sn, Kliniczna
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
my wreszcie w domu.. wreszcie własny prysznic, wreszcie cisza i spokój.. moje łóżko.. cudownie jest XD
Młoda dziś trochę nerwowa, ale co się dziwić - tyle nowości :)
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
26.06. Buniak, synek Aleksander, 3900, 57cm, sn, Zaspa
27.06 ja_sama, SYNEK Piotruś, 3860, 60cm, sn, Wejherowo
28.06 moseka, CÓRECZKA Kasia, 3300, 53cm, sn, Kliniczna
2w1
Czerwiec 2013
4.06 Sylwia- córcia Maja /St James's University Hospital Leeds
09.06 mini - SYNEK Filip /
20.06 HappyMum - CÓRECZKA /
my wreszcie w domu.. wreszcie własny prysznic, wreszcie cisza i spokój.. moje łóżko.. cudownie jest XD
Młoda dziś trochę nerwowa, ale co się dziwić - tyle nowości :)
Gratulacje dla nowych mamuś!
My mamy ponoć alergię pokarmową, ale ja do końca nie jestem przekonana co do diagnozy. Z tego co się naczytałam w necie to lekarze często mylą choroby skóry bo jest ich wiele i ciężko określić, którą akurat dziecko ma. Mały ma takie drobne, czerwone krostki na buzi i klatce piersiowej, a skóra jest szorstka. Lekarka przepisała maść. Mam nadzieję, że przejdzie.
My mamy ponoć alergię pokarmową, ale ja do końca nie jestem przekonana co do diagnozy. Z tego co się naczytałam w necie to lekarze często mylą choroby skóry bo jest ich wiele i ciężko określić, którą akurat dziecko ma. Mały ma takie drobne, czerwone krostki na buzi i klatce piersiowej, a skóra jest szorstka. Lekarka przepisała maść. Mam nadzieję, że przejdzie.
h_and_m problem w tym, że mam jeszcze starszą córcię i właśnie jak młodsza śpi to jej poświęcam całą uwagę, a nie działają na nią sposoby typu choć pobawimy się w odpoczywanie:)
Na dodatek Kornelia ma chyba problemy z brzuszkiem, często zdarzają jej się wzdęcia i jak nie śpi lub nie je to cały czas płacze:(
Na dodatek Kornelia ma chyba problemy z brzuszkiem, często zdarzają jej się wzdęcia i jak nie śpi lub nie je to cały czas płacze:(
Hexusia u nas Tomek ulewa wtedy gdy się kopie, albo leży na płaskim, ogólnie jak po jedzeniu nie idzie spać to ulewa, bo się ciągle rusza.
Pytałam pediatry mówiła, że to normalne.
Byliśmy dziś na bioderkach, ogólnie ok tylko mamy szeroko pieluszkowac bo Tomek ma lekko zaokrąglone coś tam:) No i w chuście będziemy dużo nosić żeby nóżki były na żabkę:) Do kontroli za 8 tygodni.
Pytałam pediatry mówiła, że to normalne.
Byliśmy dziś na bioderkach, ogólnie ok tylko mamy szeroko pieluszkowac bo Tomek ma lekko zaokrąglone coś tam:) No i w chuście będziemy dużo nosić żeby nóżki były na żabkę:) Do kontroli za 8 tygodni.
Nie było mnie trochę bo mi się laptop sypnął, mam nowego :) Gratulacje dla nowych mam!
Młoda też rzyga na prawo i lewo ale uważam że są gorsze problemy niż ulewanie :)
Krostki mamy, ale to potówki od chusty tylko. A to co opisujesz gani to chyba faktycznie jak alergia wygląda (z tą szorstką skórą).
Jotenka, uśmiałam się, "pobawimy się w odpoczywanie" :D Ja w sumie nawet wyspana chodzę, tzn. ziewam ciągle w ciągu dnia, ale z synkiem chodziliśmy spać o 21 albo nawet wcześniej czasem, a teraz 22.30 spokojnie :) Wstajemy między 5 a 6. Młoda śpi różnie, wczoraj np. tylko w wózku na spacerze i w chuście na drugim spacerze, nawet w chuście w domu szalała, dziś dla odmiany synek nie do wytrzymania, i tak się kręci ;)
Młoda też rzyga na prawo i lewo ale uważam że są gorsze problemy niż ulewanie :)
Krostki mamy, ale to potówki od chusty tylko. A to co opisujesz gani to chyba faktycznie jak alergia wygląda (z tą szorstką skórą).
Jotenka, uśmiałam się, "pobawimy się w odpoczywanie" :D Ja w sumie nawet wyspana chodzę, tzn. ziewam ciągle w ciągu dnia, ale z synkiem chodziliśmy spać o 21 albo nawet wcześniej czasem, a teraz 22.30 spokojnie :) Wstajemy między 5 a 6. Młoda śpi różnie, wczoraj np. tylko w wózku na spacerze i w chuście na drugim spacerze, nawet w chuście w domu szalała, dziś dla odmiany synek nie do wytrzymania, i tak się kręci ;)
Cytrynka, krochmaliłam synka równo. Teraz albo dodaję mąkę ziemniaczaną albo kąpię w Emiolium. Ta maść którą smarujemy była robiona w aptece. Zawiera hydrocortisonum, eucerin i jeszcze inne składniki, których nie mogę rozczytać. Mam nadzieję, że pomoże. Skóra wygląda naprawdę brzydko. Na szczęście chyba małego nie swędzi.
Nam córka się popsuła. Zaczyna wymuszać płaczem, pyskuje. Zależy jeszcze jaki ma dzień, ale wczoraj myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok.
Nam córka się popsuła. Zaczyna wymuszać płaczem, pyskuje. Zależy jeszcze jaki ma dzień, ale wczoraj myślałam, że wyjdę z siebie i stanę obok.
Z moja starsza tez ciezko ostatnio:( wyje i ryczy, wymusza placzem. Czasami na prawde mam jej dosc:( innym razem jest mi przykro ze to z powodu siostry tak sie zachowuje:/
Bylismy dzis u pediatry, dostalismy skierowanie na usg brzuszka z powodu wzdetego brzuszka. Kornelka osiagnela 4000g:) rowniutko tyle dzis wskazala waga:)
Bylismy dzis u pediatry, dostalismy skierowanie na usg brzuszka z powodu wzdetego brzuszka. Kornelka osiagnela 4000g:) rowniutko tyle dzis wskazala waga:)
No u nas też właśnie się zaczęło jak skończył bite 3 tygodnie. Kupiliśmy szybko Delicol dodajemy do mleczka i czasami wieczorem popłacze z 10min i to wszystko, po prostu może coś innego mu przeszkadza. Wie teraz jest super.
U nas to samo ze starszym synkiem, jęczy, wymusza płaczem, marudzi. Masakra!!! Ale jakoś da się przeżyć.
U nas to samo ze starszym synkiem, jęczy, wymusza płaczem, marudzi. Masakra!!! Ale jakoś da się przeżyć.
MamaJasia, ja co prawda karmię piersią, ale mój mały też ma taki biały nalot, po karmieniu głównie, i potem znika, więc to od mleczka.
U nas kolki też zaczęły się w 3 tygodniu, u nas jak na razie nic nie działa oprócz noszenia w chwycie kolkowym, co jest dość uciążliwe, jak jestem sama z dwójką. Zaczęłam się już martwić, bo zaczął słabiej jeść, każda próba przystawienia do piersi to dużo krzyku, na szczęście dziś w nocy ładnie jadł, także jestem spokojniejsza, zobaczymy, jak będzie w ciągu dnia.
U nas kolki też zaczęły się w 3 tygodniu, u nas jak na razie nic nie działa oprócz noszenia w chwycie kolkowym, co jest dość uciążliwe, jak jestem sama z dwójką. Zaczęłam się już martwić, bo zaczął słabiej jeść, każda próba przystawienia do piersi to dużo krzyku, na szczęście dziś w nocy ładnie jadł, także jestem spokojniejsza, zobaczymy, jak będzie w ciągu dnia.
My dziś już po drugim spacerze Kasi :) ładna pogoda to nie ma co jej kisić w domu :)
Ogólnie muszę przyznać że mamy grzeczne dziecko jak na razie - daje pospać ;) w nocy śpi w łóżeczku, budzi się koło 5-6 rano i wtedy idzie do nas do łóżka, daje jej pierś i tak przesypiamy do 8-9 :)
Zasypia sama, a jak nie chce jej się spać to sobie po prostu leży :) Czasem ma dni, że jest upierdliwa tj nie chce sama spać, ale to kilka godzin, poleżę z nią z odsłoniętą piersią, ona trochę poje, trochę się potuli i spokojnie śpi - ja wtedy mogę sobie pooglądać tv, albo pospać trochę ;)
Mała je moje mleko i mleko modyfikowane, bo mojego pokarmu jej nie starcza, mm dajemy na noc, dzięki czemu przesypia przynajmniej 5h :) rano daję jej pierś, bo wtedy je i śpi na przemian nie budząc przy okazji mnie - śpi z sutkiem w buzi :P Też ma taki biały nalot :)
Ogólnie muszę przyznać że mamy grzeczne dziecko jak na razie - daje pospać ;) w nocy śpi w łóżeczku, budzi się koło 5-6 rano i wtedy idzie do nas do łóżka, daje jej pierś i tak przesypiamy do 8-9 :)
Zasypia sama, a jak nie chce jej się spać to sobie po prostu leży :) Czasem ma dni, że jest upierdliwa tj nie chce sama spać, ale to kilka godzin, poleżę z nią z odsłoniętą piersią, ona trochę poje, trochę się potuli i spokojnie śpi - ja wtedy mogę sobie pooglądać tv, albo pospać trochę ;)
Mała je moje mleko i mleko modyfikowane, bo mojego pokarmu jej nie starcza, mm dajemy na noc, dzięki czemu przesypia przynajmniej 5h :) rano daję jej pierś, bo wtedy je i śpi na przemian nie budząc przy okazji mnie - śpi z sutkiem w buzi :P Też ma taki biały nalot :)
Moja wczoraj spała do 5 rano bez pobudki! Od 20!! Dzisiaj już nie było tak pięknie, ale prawie co noc śpi przynajmniej do 3.30, więc szał :)
U nas kolek nie ma. Często wieczorem mała jest niespokojna i sporo płacze, ale nie jest to wrzask, a zawiązana w chustę się uspokaja i zasypia, w nocy też bez problemu. Synek chętniej spał sam ale za to kolki miał, więc chyba wolę obecną wersję :)
U nas kolek nie ma. Często wieczorem mała jest niespokojna i sporo płacze, ale nie jest to wrzask, a zawiązana w chustę się uspokaja i zasypia, w nocy też bez problemu. Synek chętniej spał sam ale za to kolki miał, więc chyba wolę obecną wersję :)
witam,
mam do sprzedania ubranko na chrzest dla chłopca, rozm. 62 może kogoś zainteresuje....
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/ubranko-do-chrztu-dla-chlopca-rozm-62-64-ogl6983703.html
mam do sprzedania ubranko na chrzest dla chłopca, rozm. 62 może kogoś zainteresuje....
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/ubranko-do-chrztu-dla-chlopca-rozm-62-64-ogl6983703.html
Dziewczyny, czy Wasze dzieciaczki miały żółtaczkę fizjologiczną przy wypisie ze szpitala? Olek właśnie ma i wczoraj byliśmy u pediatry no i niby powoli mu schodzi ale podobno nawet do 3 tygodni może to trwaći. Nic nie trzeba robić, ale ja i tak trochę niespokojna jestem. Podobno dzieci spokojne przy żółtaczce- i to się zgadza, mały dużo śpi. No i lekarka się niby czepia, że powinien więcej przybierać na wadze- ok 1800-200g tygodniowo, a u nas w 5 dni przybrał 110g. Wg mnie nieźle, tym bardziej patrząc na to że ospały jest przez żółtaczkę. Denerwują mnie te tabele, przecież każde dziecko inaczej przybiera, grunt że w ogóle przybrał, poza tym jego masa urodzeniowa była spora, więc teraz waży 3830 w 10 dobie.
U mnie Mała niby nie wymusza, ale też taka piszcząca się zrobiła, a ja jakaś mało cierpliwa ostatnio jestem... Muszę się za siebie bardziej wziąć!!
U mnie Mała niby nie wymusza, ale też taka piszcząca się zrobiła, a ja jakaś mało cierpliwa ostatnio jestem... Muszę się za siebie bardziej wziąć!!
Buniak, mój synek miał dość silną żółtaczkę i utrzymywała się do prawie miesiąca. Gdzieś właśnie w 3 tygodniu zaczęła znikać. Musisz obserwować czy się nie pogarsza. U nas najgorzej było gdzieś w 4-5 dobie czyli już w domku, ale oglądała go nasza pediatra i powiedziała, że nawet do 6 tygodnia może się utrzymywać. Mieliśmy przyjść jeśli pogorszyłaby się. Mały miał żółtą buźkę, trochę brzuch, ale rączki i nóżki ok. Przed wypuszczeniem do domu badali mu CRP i poziom bilirubiny i było ok.
dziś minie tydzień jak jesteśmy z młodą w domu, mamy pierwszą noc przespaną w całości - niestety mała spędziła ją z nami w łóżku... całą noc przytulona do cycka, budziła się, przysysała do cyca i zasypiała, ja nawet się nie rozbudzałam, mąż wreszcie przespał noc w całości (ja budzę się na płacz, on budzi się na najmniejsze marudzenie). Młodej się chyba podobało, bo wstała w bardzo dobrym humorze i jakoś dziś nie marudzi strasznie :)
Wczoraj była na spacerze ze swoją ciocią i wujkiem i spała od 18 do 23 o.O nie obudziliśmy jej na karmienie bo padliśmy razem z nią, cały dzień nam marudziła, więc z mężem zasnęliśmy na kanapie w oczekiwaniu na 19, żeby ją wykąpać.. kąpaliśmy o 23... ale chyba to jej nie przeszkadzało, przynajmniej ładnie zasnęła przy cycku i dała nam pospać do 8 ;)
Wczoraj była na spacerze ze swoją ciocią i wujkiem i spała od 18 do 23 o.O nie obudziliśmy jej na karmienie bo padliśmy razem z nią, cały dzień nam marudziła, więc z mężem zasnęliśmy na kanapie w oczekiwaniu na 19, żeby ją wykąpać.. kąpaliśmy o 23... ale chyba to jej nie przeszkadzało, przynajmniej ładnie zasnęła przy cycku i dała nam pospać do 8 ;)
A u nas dzisiaj 3 tygodnie odkad w domku jestesmy. I niestety tak cudownie jak u Ciebie Moseka to nie jest- w sensie zeby maly tyle spal :) W nocy pobudka ze dwa, trzy razy. W dzien ladnie spi, ma tez coraz dluzsze okresy czuwania. Juz sie taki fajny, papuśny na bużce zrobił :) Za to ja dzisiaj w jakiejs gorszej formie, bardzo zmeczona i spiaca. Teraz chwile sie zdrzemnelam jak starszy zasnal.
czytam i czytam, ale ostatnio cos nie mam czasu napisac nic :/
co do zoltaczki to moj starszy mial 5tygodni zoltaczke i lekarz nam powiedzial, ze nawet do 8 tygodni moze trwac.
Nikus tez mial i to dosc mocno. pojawila sie w 3 dobie i nie wypuscili nas ze szpitala. podwyzszona bilirubina i konieczne byly naswietlania. ciezko to znioslam, ale po 18h naswietlan bylo juz na tyle dobrze, ze wyszlismy do domku i juz pozniej samo sie stabilizowalo powoli. powoli to schodzilo, ale zeszlo zupelnie.
w tym czasie maly ciagle spal i prawie nie jadl- duuuuzo mleka sciagnelam w tym czasie. stacil na wadze 0,5kg, ale jak juz zeszla mu zoltaczka, to jadl za 3 :)
mialam pochwalic sie ale zapomnialam. 2tygodnie temu Nikuch wazyl juz 6220g :O taki wielkoludek mi sie chowa. strasznie szybko mi rosnie. taki byl malutki jak go ze szpitala przywiozlam a teraz taki wielki. czasami mam wrazenie, ze on ma 4 mce a nie 2 niecale.
co do zoltaczki to moj starszy mial 5tygodni zoltaczke i lekarz nam powiedzial, ze nawet do 8 tygodni moze trwac.
Nikus tez mial i to dosc mocno. pojawila sie w 3 dobie i nie wypuscili nas ze szpitala. podwyzszona bilirubina i konieczne byly naswietlania. ciezko to znioslam, ale po 18h naswietlan bylo juz na tyle dobrze, ze wyszlismy do domku i juz pozniej samo sie stabilizowalo powoli. powoli to schodzilo, ale zeszlo zupelnie.
w tym czasie maly ciagle spal i prawie nie jadl- duuuuzo mleka sciagnelam w tym czasie. stacil na wadze 0,5kg, ale jak juz zeszla mu zoltaczka, to jadl za 3 :)
mialam pochwalic sie ale zapomnialam. 2tygodnie temu Nikuch wazyl juz 6220g :O taki wielkoludek mi sie chowa. strasznie szybko mi rosnie. taki byl malutki jak go ze szpitala przywiozlam a teraz taki wielki. czasami mam wrazenie, ze on ma 4 mce a nie 2 niecale.
Moseka, nie wiem czy noc spędzoną przy cycu (w jakikolwiek sposób) nazwałabym przespaną ;) U nas młoda budzi się raz w nocy, ostatnio koło 3-3.30, za to dzisiaj w dzień dała się we znaki :/ Na szczęście już zasypia. A w dzień je ciągle co 2h, rzadko wytrzymuje dłużej.
Na penumokoki chcieliśmy szczepić, ale jakoś się odwlekało i odwlekało i synek jeszcze nieszczepiony.
Chrzcimy dopiero pod koniec sierpnia albo na początku września, bo teraz wakacje, a moja rodzina mocno wyjazdowa, poza tym 27 lipca wesele siostry - to imprezy po imprezie nikt nie chce... A przed ich ślubem nie chcieliśmy, bo jej mąż będzie chrzestnym, więc niech się najpierw pobiorą ;)
Dzisiaj byłam na kontroli u gina, wszystko się dobrze wygoiło :) Jego waga pokazuje 2 kg mniej niż moja!
Zaraz idę biegać :)
Na penumokoki chcieliśmy szczepić, ale jakoś się odwlekało i odwlekało i synek jeszcze nieszczepiony.
Chrzcimy dopiero pod koniec sierpnia albo na początku września, bo teraz wakacje, a moja rodzina mocno wyjazdowa, poza tym 27 lipca wesele siostry - to imprezy po imprezie nikt nie chce... A przed ich ślubem nie chcieliśmy, bo jej mąż będzie chrzestnym, więc niech się najpierw pobiorą ;)
Dzisiaj byłam na kontroli u gina, wszystko się dobrze wygoiło :) Jego waga pokazuje 2 kg mniej niż moja!
Zaraz idę biegać :)
hej Dziewczyny:-)
co do nocy przespanych mniej badz bardziej:-) jak raz wzielam Hubcia do lozka to spalismy 7 godzin bez pobudki bo Norbus dal nam spac..on w swoim lozeczku my z Hubciem..ale nie biore ich do lozka co by sie nie przyzwyczaili.. ogolnie to wstajemy srednio 2 razyw nocy okolo 1-1.30 i 4-4.30. ja w ciazy budzilam sie w podobnych porach bo chlopcy mnie tak kopali..pozniej juz nie budzilam sie..nie wiem,czy to moze sie przyzwyczailam do ich ruchow o tej porze,czy moze oni spali:P mam nadzieje,ze to drugie hehe:-))
w dzien sa cudni..ladnie spia okolo 3godz..potem przewijanie,karmienie i do wozka dalej na spacer i dalej spia.. ale za to od 18 do teraz to jest horror..caly czas wyja.. i nie jest to placz glodnego dziecka.. az padna i spia..
jutro mamy wizyte u pediatry i szczepienie.. i na pneumokoki szczepimy bo zakwalifikowaliśmy sie do darmowych:-)
jutro tez poznam wage i wzrost maluszkow..ciekawe ile przytyli:-)w sr ide do gin..
pozdrawiam i zycze milego wieczorku:-)
co do nocy przespanych mniej badz bardziej:-) jak raz wzielam Hubcia do lozka to spalismy 7 godzin bez pobudki bo Norbus dal nam spac..on w swoim lozeczku my z Hubciem..ale nie biore ich do lozka co by sie nie przyzwyczaili.. ogolnie to wstajemy srednio 2 razyw nocy okolo 1-1.30 i 4-4.30. ja w ciazy budzilam sie w podobnych porach bo chlopcy mnie tak kopali..pozniej juz nie budzilam sie..nie wiem,czy to moze sie przyzwyczailam do ich ruchow o tej porze,czy moze oni spali:P mam nadzieje,ze to drugie hehe:-))
w dzien sa cudni..ladnie spia okolo 3godz..potem przewijanie,karmienie i do wozka dalej na spacer i dalej spia.. ale za to od 18 do teraz to jest horror..caly czas wyja.. i nie jest to placz glodnego dziecka.. az padna i spia..
jutro mamy wizyte u pediatry i szczepienie.. i na pneumokoki szczepimy bo zakwalifikowaliśmy sie do darmowych:-)
jutro tez poznam wage i wzrost maluszkow..ciekawe ile przytyli:-)w sr ide do gin..
pozdrawiam i zycze milego wieczorku:-)
Muszczek, ja tą noc mogę zaliczyć do przespanych i wyspanych :P ogólnie o ile nie muszę wstawać to praktycznie się nie rozbudzam, więc tylko podawałam pierś i spałam dalej - jak musiałam do niej wstać, nakarmić i odłożyć do łóżeczka to później potrzebowałam jeszcze sporo czasu żeby zasnąć - tu tego kłopotu nie miałam ;)
My nie wiemy kiedy chrzciny zrobimy, trzeba trochę kasy uskładać, bo nie chcę ich robić w domu, a nawet zapraszając najbliższą rodzinę, z którą widuję się na urodzinach/imieninach to mamy już 20 osób... duża rodzina jest fajna, ale w takich chwilach to spory kłopot :/
uh ja już bym chciała iść do gina i dowiedzieć się jak tam się pogoiło - ogólnie chciałabym, żeby już było wygojone, bo teraz to się boję męża nagabywać :P a libido wróciło - w sumie zniknęło tylko na tydzień przed porodem i pierwsze dni po porodzie :P
My nie wiemy kiedy chrzciny zrobimy, trzeba trochę kasy uskładać, bo nie chcę ich robić w domu, a nawet zapraszając najbliższą rodzinę, z którą widuję się na urodzinach/imieninach to mamy już 20 osób... duża rodzina jest fajna, ale w takich chwilach to spory kłopot :/
uh ja już bym chciała iść do gina i dowiedzieć się jak tam się pogoiło - ogólnie chciałabym, żeby już było wygojone, bo teraz to się boję męża nagabywać :P a libido wróciło - w sumie zniknęło tylko na tydzień przed porodem i pierwsze dni po porodzie :P
Helooooo ! jakos nie mogę się ogarnąć i wejść do was.
My mamy chrzest 18 sierpnia.
Ja karmię piersią i mlekiem m. Ale cyckiem karmię też w nocy. Nie chce mi się wstawać i walczyć z butlami. Ulewa dalej .
My szczepimy teraz w piątek na pneumo i rota plus 6 w 1. Koszt za jedną serię ponad 1000 u nas.
U nas gorsze i lepsze dni.
Dzisiaj koleżanka powiedziała, że karmiąc piersią dopaja dziecko herbatką. Zdziwiłam się. Można tak ???
My mamy chrzest 18 sierpnia.
Ja karmię piersią i mlekiem m. Ale cyckiem karmię też w nocy. Nie chce mi się wstawać i walczyć z butlami. Ulewa dalej .
My szczepimy teraz w piątek na pneumo i rota plus 6 w 1. Koszt za jedną serię ponad 1000 u nas.
U nas gorsze i lepsze dni.
Dzisiaj koleżanka powiedziała, że karmiąc piersią dopaja dziecko herbatką. Zdziwiłam się. Można tak ???
Moseka my też mamy dużą rodzinę u nas miało by tylko najbliższych 18osób skończyło się na 14, ale i tak w domu sobie tego nie wyobrażam. Robiliśmy w Euro-Grillu. Tam robiliśmy też chrzciny naszego starszego synka i jego roczek.
Hexusia można dopajac, ale nie trzeba, bo mleko z cycka służy także jako picie. Myślę, że ta herbatka to bardziej na trawienie lepsze, bądź bączki np. koperkowa.
Hexusia można dopajac, ale nie trzeba, bo mleko z cycka służy także jako picie. Myślę, że ta herbatka to bardziej na trawienie lepsze, bądź bączki np. koperkowa.
Ja już po kontroli u gina i mam jakieś tam zapalenie w środku od szwu, oczywiście tabsy dopochwowe i musiałam do szpitala lecieć do lekarza bo kazał mi kupić jakieś lekarstwo w ampułce, w której było może z 5 ml a kosztowała 50 zł no i w szpitalu mi tam trochę pogrzebał i mam zglosić się 27 lipca...
u nas chrzest 20 lipca i akurat tak się składa, że dostajemy gości... łącznie chrzest na 36 os.. jak małe wesele hehe :P
dziewuszki przybierają, mają ponad 4kg. karmione są tylko mm, mój pokarm niestety zanikł jakieś 2 tyg temu...
jesteśmy po pierwszym szczepieniu, u Patrycji wystąpiła opuchlizna uda ale na szczęście już zeszło :)
co do spania w nocy.. pobudki są ok. 24. potem ok 3 i później tak między 5 a 6.. jak się budzą po tej 5 to potrafią nie spać nawet 2-3 godziny i wtedy dokazują. płaczą, marudzą..
przebiła mi się dętka wwózku i daliśmy na wulkanizacje żeby zakleili i napompowali.. tak napompowali, że dętka pękła a przy okazji rozwaliło felgę.. i na razie jesteśmy uziemieni.. na szczęście kółko zamówione :)
u nas chrzest 20 lipca i akurat tak się składa, że dostajemy gości... łącznie chrzest na 36 os.. jak małe wesele hehe :P
dziewuszki przybierają, mają ponad 4kg. karmione są tylko mm, mój pokarm niestety zanikł jakieś 2 tyg temu...
jesteśmy po pierwszym szczepieniu, u Patrycji wystąpiła opuchlizna uda ale na szczęście już zeszło :)
co do spania w nocy.. pobudki są ok. 24. potem ok 3 i później tak między 5 a 6.. jak się budzą po tej 5 to potrafią nie spać nawet 2-3 godziny i wtedy dokazują. płaczą, marudzą..
przebiła mi się dętka wwózku i daliśmy na wulkanizacje żeby zakleili i napompowali.. tak napompowali, że dętka pękła a przy okazji rozwaliło felgę.. i na razie jesteśmy uziemieni.. na szczęście kółko zamówione :)
My też po szczepieniu, młoda 5800 waży. Szczepienie jak zwykle strasznie przeżyłam, nie cierpię tego :P
U nas chrzest to ok. 25 osób. Też robimy w lokalu, nawet bym tyle luda nie zmieściła w domu.
Waga wreszcie ruszyła w dół, wczoraj -1kg, dziś kolejny -1, nie wiem od czego nagle tak szybko spada :O
haemka współczuję komplikacji. Jak ja się cieszę, że już nie muszę o tym myśleć i mam wszystko za sobą!
U nas chrzest to ok. 25 osób. Też robimy w lokalu, nawet bym tyle luda nie zmieściła w domu.
Waga wreszcie ruszyła w dół, wczoraj -1kg, dziś kolejny -1, nie wiem od czego nagle tak szybko spada :O
haemka współczuję komplikacji. Jak ja się cieszę, że już nie muszę o tym myśleć i mam wszystko za sobą!
Uploaded with ImageShack.com
Sliczna :-) my dzisiaj po szczepieniu..norbusiowi spuchla nozka i mocno plakali przed snem..w przychodni znaczniej miej..norbert wazy 4150 i przerosl brata,ktory byl wyzszy o 2cm a hubcio wazy 4395..od wagi wypisowej ze szpitala przytyli po 2kg :-) my mamy chrzest 3,sierpnia na 18, w pierwszej wersji bylo na nd 4 sierpnia,ale przelozylismy na 3..w tym tyg wyjedzamy do wroclawia z chlopcami..mam nadzieje,ze podroz zniesiemy wszyscy dobrze.. dobrej nocki
http://imageshack.com/i/1621eqj może tu się pokaże.. jak próbuję dodać zdj to pokazuje mi się info ` powtarzanie wiadomości` nie wiem czemu ;/
Śliczne Dziewczynki !
My dziś się wybieramy na 1 spacer. Żółtaczka powoli zaczyna schodzić, więc czas Małego zacząć wietrzyć :) No i mamy trądzik niemowlęcy, ale przerabiałam to przy starszej córeczce, więc specjalnie się tym nie przejmuję. Przemywam tylko wodą przegotowaną buźkę.
U nas różnie z nockami, ale Mały w sumie co 2,5- 4 godziny się budzi, a od 5-6 rano śpi u mnie w łóżku :)
My dziś się wybieramy na 1 spacer. Żółtaczka powoli zaczyna schodzić, więc czas Małego zacząć wietrzyć :) No i mamy trądzik niemowlęcy, ale przerabiałam to przy starszej córeczce, więc specjalnie się tym nie przejmuję. Przemywam tylko wodą przegotowaną buźkę.
U nas różnie z nockami, ale Mały w sumie co 2,5- 4 godziny się budzi, a od 5-6 rano śpi u mnie w łóżku :)
Hej, same pięknotki widzę na tych zdjęciach! U nas młody dziś ważony, prawie 5,5 kg już, także ładnie przybiera. Jutro jadę z nim na usg bioderek, mam nadzieję, że wszystko ok. W nocy Tobiasz potrafi przespać 5-6 godzin, ale są i takie noce, gdy budzi się co 2-3 godziny, nie ma reguły obecnie.
Mamy też za sobą sukces z córą, udało nam się odpieluchować ją w ciągu dnia, została jeszcze pieluszka na noc. Chyba nic mnie tak wcześniej nie cieszyło z jej osiągnięć, jak właśnie to pożegnanie z pieluszką, bo wymagało sporo wysiłków i starań zarówno z jej strony, jak i od nas.
Mamy też za sobą sukces z córą, udało nam się odpieluchować ją w ciągu dnia, została jeszcze pieluszka na noc. Chyba nic mnie tak wcześniej nie cieszyło z jej osiągnięć, jak właśnie to pożegnanie z pieluszką, bo wymagało sporo wysiłków i starań zarówno z jej strony, jak i od nas.
Nasz maly 19go konczy dwa latka i poki co z opieluchowaniem tez opornie, nie ma szans zeby usiadl na nocnik. puszczam go bez pieluchy i chodze za nim z papierem i scieram kaluze z podlogi :) My bioderka mamy w poniedzialek. Teraz obydwaj śpią- cudowna cisza:) Franio ostatnio w nocy ma juz dluzsze okresy spania, potrafi przespac 4 godziny. Mimo to ja jakos bardzo zmeczona chodze.
My jutro mamy pierwszą wizytę u pediatry.. albo młodą tak sapka męczy albo ma katar - glutów dużo nie ma, ale nam charczy i oddycha buźką.. sól morska do noska nie pomaga, a charczenie jest coraz mocniejsze, zamiast się zmniejszać :(
mamy karmiące mm, dopajacie swoje pociechy? nasza wody nie chce, zastanawiałam się nad herbatkami, bo jest dość gorąco.. podajemy coraz więcej mm, mleko niby mam, ale za mało, najpierw karmię młodą piersią a później muszę i tak dokarmiać mm, bo mi płacze wniebogłosy i pożera swoje ręce, a słyszałam, że przy karmieniu mm powinno się dziecko dopajać herbatkami.. zwłaszcza że nasza ma coś ostatnio kłopoty z kupą - tak robiła 3-4 dziennie, dziś zrobiła jedną, brzuszek wydaje się być wzdęty, bąki puszcza, ale boję się że to właśnie brak dopajania tak działa..
mamy karmiące mm, dopajacie swoje pociechy? nasza wody nie chce, zastanawiałam się nad herbatkami, bo jest dość gorąco.. podajemy coraz więcej mm, mleko niby mam, ale za mało, najpierw karmię młodą piersią a później muszę i tak dokarmiać mm, bo mi płacze wniebogłosy i pożera swoje ręce, a słyszałam, że przy karmieniu mm powinno się dziecko dopajać herbatkami.. zwłaszcza że nasza ma coś ostatnio kłopoty z kupą - tak robiła 3-4 dziennie, dziś zrobiła jedną, brzuszek wydaje się być wzdęty, bąki puszcza, ale boję się że to właśnie brak dopajania tak działa..
Moseka ja daje wode..2-3 dni nie chcieli pic ale zaskoczyli..herbatki z kopru wloskiego nie chcieli, wypili a po chwili zwrocili..podobnie po herbatce rumiankowej..potem dawalam wode na 330ml dawalam ciut cukru doslownie na czubku lyzeczki by mieli inny smak a teraz daje czysta wode i pija..przy mm powinno sie dokarmic bo mm powoduje twrdsze stolce, dzieci pupa boli i placza...my odkad dajemy wode z kupkami nie mamy problemow.. u nas tez baki puszczali, brzuszek twrdszy i placz..a teraz sa kupki no raz dziennie jest zawsze choc zazwczyaj sa dwie.. pamietaj,ze przy karmieniu piersia kupka jest czesciej niz przy mm.. niektoryz mowia,ze dzicko nie musi kupki robic nawet przez 2-3dni karmione mm i to jest ok..ale ja uwazam,ze kupka musi byc codziennie:-)
wlasnie koncze pakowanie nas..troche sie boje..jedziemy do Krakowa..pierwotna mysl mial byc wroclaw..ale padlo jednak na krakow..na kilka dni..nie wiem jak chlopcy zniosa podroz..bo to jednak ponad 500 km..bedziemy robic przystanki...odpoczniemy chwilke, chlopcy sie rozprostuja i dalej w droge:))
wlasnie koncze pakowanie nas..troche sie boje..jedziemy do Krakowa..pierwotna mysl mial byc wroclaw..ale padlo jednak na krakow..na kilka dni..nie wiem jak chlopcy zniosa podroz..bo to jednak ponad 500 km..bedziemy robic przystanki...odpoczniemy chwilke, chlopcy sie rozprostuja i dalej w droge:))
Moseka kupki dzieci karmione mm mogą robić nawet co 2dni, ale ja tak jak stoktotka uważam że musi być codziennie, żeby brzuszek nie męczył.
Próbuj dopajac wodą, nasz Tomek też nie chciał pic, ale teraz pije nie powiem że bardzo chętnie , ale pije. Jest sprytny i przed włożeniem całego smoka od butli do buzi smakuje, co to:) Czasami dajemy herbatkę koperkową, ale to rzadko.
Stokrotko udanej podróży i szerokiej drogi:)
Próbuj dopajac wodą, nasz Tomek też nie chciał pic, ale teraz pije nie powiem że bardzo chętnie , ale pije. Jest sprytny i przed włożeniem całego smoka od butli do buzi smakuje, co to:) Czasami dajemy herbatkę koperkową, ale to rzadko.
Stokrotko udanej podróży i szerokiej drogi:)
Hej. Podczytuje Was, ale niezbyt mam kiedy pisac. Maz jest wlasnie na tacierzynskim, wiec zrobilismy synkowi przerwe w przedszkolu i staramy sie wymyslac rozne atrakcje. A co za tym idzie, ilosc czasu jakiegokolwiek (o wolnym nie wspomne) drastycznie spadla. Ale jest fajnie :) w poniedzialek synek wraca do przedszkola, bo on chce do.dzieci, a my pewnie bedziemy korzystac z obecnosci meza w domu i zalatwiac rozne sprawy.
U nas chusta jest wybawieniem. Kupilismy przy synku, ale on nie dawal sie zaplatac. Zadne wiazanie mu nie pasowalo. Coz, pewnie taki typ. A malutka po wlozeniuu do chusty praktycznie od.razu zasypia. Idealna sprawa na spacery po naszym lesie i zalatwianie roznych spraw :)
Wczoraj byla pediatra na wizycie patronazowej. Malutka zdrowa :) dzis juzmiesiac konczy i nie wiwm, kiedy to zlecialo. Ciekawa jestem, ile na wadze przybrala ;) poki co w.ciuszki 56 sie jeszcze miesci. Synka w dniu, w ktorym skonczyl miesiac, przevieralismy akurat w 62. A wage urodzeniowa maluchy mialy prawie taka sama ;)
U nas chusta jest wybawieniem. Kupilismy przy synku, ale on nie dawal sie zaplatac. Zadne wiazanie mu nie pasowalo. Coz, pewnie taki typ. A malutka po wlozeniuu do chusty praktycznie od.razu zasypia. Idealna sprawa na spacery po naszym lesie i zalatwianie roznych spraw :)
Wczoraj byla pediatra na wizycie patronazowej. Malutka zdrowa :) dzis juzmiesiac konczy i nie wiwm, kiedy to zlecialo. Ciekawa jestem, ile na wadze przybrala ;) poki co w.ciuszki 56 sie jeszcze miesci. Synka w dniu, w ktorym skonczyl miesiac, przevieralismy akurat w 62. A wage urodzeniowa maluchy mialy prawie taka sama ;)
My dziś wieczorem spontanicznie wyjeżdżamy do teściów na weekend, bo mi się po ciąży znów zęby posypały, a teściowa jest dentystką :P Jak ja tego nie cierpię...
Moje dzieci wreszcie śpią, jak cudownie :) Wczoraj taka chwila nie była mi niestety dana. A i tak kisimy się ciągle w domu, bo synek cały czas chory, na szczęście młoda się trzyma.
Moje dzieci wreszcie śpią, jak cudownie :) Wczoraj taka chwila nie była mi niestety dana. A i tak kisimy się ciągle w domu, bo synek cały czas chory, na szczęście młoda się trzyma.
Moseka ja bylam z chlopcami po 6 tyg na kontroli i kazal na pneumokoki przyjsc za 2 tyg,czyli jak skoncza 8 tyg:-)
dziewczyny nasze maluszki fantastycznie zniesli podroz.. jechalismy ponad 8 godzin poniewaz jakies objazdy byly itd a mielismy jedna 20 minutowa przerwe na karmienie i przewijanie i potem druga doslownie na zmiane pieluszki Norbusiowi..
a dzisiaj na spacerku nie bardzo chcieli spac ale nie plakali..ogladali Krakow;-))
dziewczyny nasze maluszki fantastycznie zniesli podroz.. jechalismy ponad 8 godzin poniewaz jakies objazdy byly itd a mielismy jedna 20 minutowa przerwe na karmienie i przewijanie i potem druga doslownie na zmiane pieluszki Norbusiowi..
a dzisiaj na spacerku nie bardzo chcieli spac ale nie plakali..ogladali Krakow;-))
Michaś waży 5800. Był bardzo dzielny na szczepieniu, ale za 2 tygodnie szczepimy na pneumokoki więc znów będziemy go kłuć.
My większych imprez poza chrzcinami nie mamy w tym roku. I dobrze, bo ja się jeszcze w swoje ubrania nie mieszczę, a nie mam czasu chodzić po sklepach żeby coś kupić. Cudem udało mi się coś na chrzest kupić.
My większych imprez poza chrzcinami nie mamy w tym roku. I dobrze, bo ja się jeszcze w swoje ubrania nie mieszczę, a nie mam czasu chodzić po sklepach żeby coś kupić. Cudem udało mi się coś na chrzest kupić.
Co robić??
Nie chce tu znowu jęczeć ale jest tak ładna pogoda i pospacerowałabym sobie nad morzem ale co wsadzam Cypka do wózka to ryk. Nie chce za żadne skarby leżeć. Tylko nosić i nosić. Myślicie, że z miesiącem każdym będzie lepiej. Mówili mi że jak będzie widział to będzie lepiej ale widzi i jest coraz gorzej.
Mam ogród i wsadzam go i jeżdżę nawet jak beczy ale co za radoch kręcić te kółka u siebie. Co za mały diabeł z niego. Może mi ktoś go zaczarował hymmmmm ;-)
Nie chce tu znowu jęczeć ale jest tak ładna pogoda i pospacerowałabym sobie nad morzem ale co wsadzam Cypka do wózka to ryk. Nie chce za żadne skarby leżeć. Tylko nosić i nosić. Myślicie, że z miesiącem każdym będzie lepiej. Mówili mi że jak będzie widział to będzie lepiej ale widzi i jest coraz gorzej.
Mam ogród i wsadzam go i jeżdżę nawet jak beczy ale co za radoch kręcić te kółka u siebie. Co za mały diabeł z niego. Może mi ktoś go zaczarował hymmmmm ;-)
ja też marzę o spokojnych spacerkach z wózeczkiem, na początku to nawet wychodziło jak spał, a potem jakoś nawet spać w wózku przestał i w pozycji leżącej na plecach w wózku ciągle ryk, to dość nieprzyjemne i stresujące iść tak przez miasto, szczególnie jak się znajdą w okolicy jakieś przeważnie starsze panie do komentowania i radzenia jak to trzeba dziecko zatkać smoczkiem itp.
całe szczęście w chuście śpi i jest luz, no ale kręgosłup mam nie pierwszej jakości i też chcę jeszcze powalczyć z wózkiem
a prpops smoczka to tym razem chciałam ambitnie wychować dziecko bezsmoczkowe, ale w końcu się złamałam i chciałam dać na spacery przede wszystkim i co z tego jak on konsekwentnie go nie chce i go wypluwa
no cóż, pociesz się Hxsusia, że to jest przejściowe, dzieci szybko się zmieniają
całe szczęście w chuście śpi i jest luz, no ale kręgosłup mam nie pierwszej jakości i też chcę jeszcze powalczyć z wózkiem
a prpops smoczka to tym razem chciałam ambitnie wychować dziecko bezsmoczkowe, ale w końcu się złamałam i chciałam dać na spacery przede wszystkim i co z tego jak on konsekwentnie go nie chce i go wypluwa
no cóż, pociesz się Hxsusia, że to jest przejściowe, dzieci szybko się zmieniają
No u nas Tomek jak się obudzi to też nie chce leżeć i się drze. Ale zatykam smokiem, i jakoś zaśnie albo po prostu wiem w jakich godzinach wychodzić, po prostu wtedy na pewno śpi te 2 godziny i tyle. Nic innego nie pomoże.
Już nie mogę się doczekać kiedy Tomek będzie w spacerówce, to tak pewnie 5mc bo dłużej na pewno nie wytrzyma w gondoli na leżąco, pamiętam jak to było z Jankiem tak samo.
Już nie mogę się doczekać kiedy Tomek będzie w spacerówce, to tak pewnie 5mc bo dłużej na pewno nie wytrzyma w gondoli na leżąco, pamiętam jak to było z Jankiem tak samo.
Hejka, my dziś po szczepieniu 6w1 i pneumokokach, synek niespokojny, mam nadzieję, że jutro obudzi się w lepszym humorze. Poza tym byłam z moimi maluchami na plaży, oczywiście w cieniu, ale młoda się wyszalała z kuzynem. Przyjemna pogoda, wietrznie ale ciepło :-)
Dziewczyny, szczerze współczuję jeśli wasze maluchy są niespokojne na spacerach, bo to bardzo stresujące musi być. Na szczęście u nas nie ma większego problemu, ledwo wyjdę z klatki, i Tobiasz zasypia. Zaczyna marudzić, gdy jest głodny, a tak to się na razie spisuje.
Dziewczyny, szczerze współczuję jeśli wasze maluchy są niespokojne na spacerach, bo to bardzo stresujące musi być. Na szczęście u nas nie ma większego problemu, ledwo wyjdę z klatki, i Tobiasz zasypia. Zaczyna marudzić, gdy jest głodny, a tak to się na razie spisuje.
Hexusia, to współczuję, a może jeszcze spróbuj kupić LOVi, bo słyszałam że ma dobre opinie. Z 2 strony, jeśli masz tyle smoków i nie chce to nie wiem czy kolejny pomoże, no ale może warto próbować. U nas przy córeczce spisał się Avent, a przy Małym póki co nie daję.
U nas na spacerkach ładnie śpi, najdłużej był 2 godziny.
Za to dziś u Olka zauważyłam, że mu w nosku coś siedzi, wyciągnęłam fridą i taka woda wyszła. Na katar to niby nie wygląda, no ale już sama nie wiem. Chyba jeszcze ma przeciwciała i powinien być oporny na katar, jak sądzicie??
U nas na spacerkach ładnie śpi, najdłużej był 2 godziny.
Za to dziś u Olka zauważyłam, że mu w nosku coś siedzi, wyciągnęłam fridą i taka woda wyszła. Na katar to niby nie wygląda, no ale już sama nie wiem. Chyba jeszcze ma przeciwciała i powinien być oporny na katar, jak sądzicie??
U nas kiepska noc, maly nie chcial spac. Dodatkowo dzisiaj wyjezdzamy na dwa tygodnie do moich rodzicow na wakacje i chcialabym sie spokojnie konczyc pakowac a maly co chwile stęka. Troche sie denerwuje jak nam minie droga z dwojką maluchow. Walizek i toreb mamy jakbysmy sie wyprowadzali. Naszych ubran zaledwie garstka, a cala sterta "niezbednych" rzeczy dla dzieci. no i starszy synek konczy dzis dwa latka :) Jak to zlecialo szybko...
Inka- dzięki, chyba u mnie to też będzie od mleka, bo czasami rzeczywiście mu noskiem pójdzie.
MamaJasia-tak podejrzewam, że dla dzieciaków trzeba wziąć wiele rzeczy, bo tak też to u nas wyglądało jak tylko z córeczką się gdzieś wybieraliśmy, no a przy dwójce to już w ogóle musi być kongo :) w każdym razie słonecznych wakacji
Hexusia, a masz może bujaczek dla Małego, jest tam opcja wibracji i może tak by lubił posiedzieć? No musisz być silna, ten okres na pewno niedługo minie i będzie już tylko lepiej
MamaJasia-tak podejrzewam, że dla dzieciaków trzeba wziąć wiele rzeczy, bo tak też to u nas wyglądało jak tylko z córeczką się gdzieś wybieraliśmy, no a przy dwójce to już w ogóle musi być kongo :) w każdym razie słonecznych wakacji
Hexusia, a masz może bujaczek dla Małego, jest tam opcja wibracji i może tak by lubił posiedzieć? No musisz być silna, ten okres na pewno niedługo minie i będzie już tylko lepiej
Hexusia, nie martw się, nie jesteś sama :P Młoda też nie chce leżeć, a ja nawet nie mogę jej nigdzie położyć po za łóżeczkiem i wózkiem, bo się nauczyła przewracać na bok :/ (w ogóle to nie za szybko!?) boję się że mi z kanapy czy z przewijaka zleci.. do tego od rana do 12 nie chce spać, chce zwiedzać - leżaczek zajmuje ją na chwilę, a tak to na ręce i trzeba chodzić, bo jak nie to się drze i wpada w bezdech :/ moje nadgarstki bolą strasznie od tego noszenia (od 6 miesiąca ciąży mam stan zapalny, który z dnia na dzień się pogarszał.. a teraz jak muszę tą moją kluchę tachać to już w ogóle boli..) najgorsze że młoda jest silna i wywija tą główką, wygina się, jak muszę ją utrzymać kiedy płacze to sama zaczynam płakać tak mnie ręce bolą :/ więc chodzę jak głupia, byle nie zaczęła się prężyć bo nie daję rady jej wtedy utrzymać :/
dobrze chociaż, że po karmieniu o 12 mam ją z głowy :) śpi do 15, wtedy znów karmienie, później sen do 18 znów karmienie i zwiedzanie, ale już z tatą ;) koło 20 kąpiel, po kąpieli od razu butla i śpi do 24 :) pobudka o 4, później o 6 i od 6 do 9 znów sen :) nie mogę narzekać XD chociaż trochę mnie dziwi że te jej godziny karmienia są tak nie regularne, raz 4h raz tylko 2h, ważne że dzień w dzień tak samo ;) mogę ustawiać zegarek wg jej godzin karmienia :P
dobrze chociaż, że po karmieniu o 12 mam ją z głowy :) śpi do 15, wtedy znów karmienie, później sen do 18 znów karmienie i zwiedzanie, ale już z tatą ;) koło 20 kąpiel, po kąpieli od razu butla i śpi do 24 :) pobudka o 4, później o 6 i od 6 do 9 znów sen :) nie mogę narzekać XD chociaż trochę mnie dziwi że te jej godziny karmienia są tak nie regularne, raz 4h raz tylko 2h, ważne że dzień w dzień tak samo ;) mogę ustawiać zegarek wg jej godzin karmienia :P
Moje dziecko cierpi na bezsenność! choć jest troszkę lepiej z tygodnia na tydzień to i tak jest ciężko, do tego mąż nic nie pomaga tylko marudzi to już w ogóle jestem na skraju załamania nerwowego!:(
Niestety smoczka też nie polubiła ale staram się ją przekonywać codziennie, a co mi szkodzi może w końcu ją zatkam?
https://www.facebook.com/SabinaRutkowskaPhotography/photos_albums?ref=hl
A tu wklejam link mojej znajomej, robi śliczne zdjęcia. W zeszłym tygodniu robiła zdjęcia na urodzinkach mojej Miśki a i Kornelce kilka pstryknęła:) Polecam jakbyście szukały kogoś do zrobienia sesji:)
Niestety smoczka też nie polubiła ale staram się ją przekonywać codziennie, a co mi szkodzi może w końcu ją zatkam?
https://www.facebook.com/SabinaRutkowskaPhotography/photos_albums?ref=hl
A tu wklejam link mojej znajomej, robi śliczne zdjęcia. W zeszłym tygodniu robiła zdjęcia na urodzinkach mojej Miśki a i Kornelce kilka pstryknęła:) Polecam jakbyście szukały kogoś do zrobienia sesji:)
a Kornelia już przeszła swój pierwszy katar, niestety:( na szczęście obyło się bez wizyty w szpitalu tak jak z pierwszą córcią (jak Misia miała niecałe trzy miesiące tto leżałyśmy w szpitalu tydzień i antybiotykiem leczyli jej katar, żeby infekcja nie przeniosła się na płuca) teraz już byłam mądrzejsza i nie pojechałam do szpitala bo wiedziałam że by nas zatrzymali a tego już bym nie zniosła i wyleczyłam ją sama domowymi sposobami i dobrymi radami znajomych i ciotek:D
Hexusia, to tak wygląda jakby go gazy męczyły, co na to pediatra? próbowałaś jakiś espumisan czy coś takiego? trzeba dobrze odbijać po jedzeniu i często układać na brzuchu
ach Jotenka, fajnie, że Ci się udało, mój maleńki jest niestety po zapaleniu płuc, mam trochę żal do naszej pediatry, bo pobiegłam do niej jak tylko pojawił się katar i pierwsze kaszlnięcie (zarazę przywlekła starsza ze żłobka, ja też bardzo chorowałam) pediatra powiedziała, że osłuchowo czysto, uspokoiła mnie zleciła sól fizjologiczną, cebion, takie nic, potem gorączka, nocny dyżur, od razu szpital, no to już było płuco :(
gdybym wiedziała, że na katar tez można do szpitala ...
zwykle staram się nie panikować, ale chyba lepiej być nadwrażliwą ... tak piszę ku przestrodze, mądry Polak po szkodzie :(
ach Jotenka, fajnie, że Ci się udało, mój maleńki jest niestety po zapaleniu płuc, mam trochę żal do naszej pediatry, bo pobiegłam do niej jak tylko pojawił się katar i pierwsze kaszlnięcie (zarazę przywlekła starsza ze żłobka, ja też bardzo chorowałam) pediatra powiedziała, że osłuchowo czysto, uspokoiła mnie zleciła sól fizjologiczną, cebion, takie nic, potem gorączka, nocny dyżur, od razu szpital, no to już było płuco :(
gdybym wiedziała, że na katar tez można do szpitala ...
zwykle staram się nie panikować, ale chyba lepiej być nadwrażliwą ... tak piszę ku przestrodze, mądry Polak po szkodzie :(
Dziewczyny!!!!!!!!!!!!!!!!!
Sprawdźcie, jaką serią szczepionek były szczepione wasze dzieci ostatnio! Wycofali jedną serię, bo była wadliwa!
http://www.gif.gov.pl/rep/gif/pdf-y/WC/2013/WC_2013-07-18-057.pdf
Sprawdźcie, jaką serią szczepionek były szczepione wasze dzieci ostatnio! Wycofali jedną serię, bo była wadliwa!
http://www.gif.gov.pl/rep/gif/pdf-y/WC/2013/WC_2013-07-18-057.pdf
Hej. My też walczymy z katarem i kaszlem u malutkiej. Wczoraj bylismy w szpitalu na rtg, zeby wykluczyc zapalenie pluc (tak nas lekarz z pogotowia skierowal). NA szczescie plucka czyste i walczymy z infekcja w domu. Mala dzielnie to znosi. Duzo wiecej spi, ale je normalnie, no i nie goraczkuje. Trzymajcie kciuki, zeby jej szybko przeszlo!
My się z infekcją męczyliśmy ponad tydzień:( na początku pomagały inhalacje solą, później próbowałam olejek sosnowy- jest bardzo pomocny przy katarze:) pediatra mi powiedziała, że krople nasivin soft też mam stosować co prawda w ulotce jest napisane że można stosować po 3 miesiącu ale według niej coś muszą napisać żeby mieli podkładkę... ale najlepiej podziałało moje mleko:) może się to wydać dziwne, ja też byłam zaskoczona jak poleciła mi to kuzynka ale nie miałam nic do stracenia, spróbowałam i od razu zadziałało:D prosto do noska małej wkropiłam mleko z mojej piersi, nie było to dla niej zbyt przyjemne ale najważniejsze że poskutkowało:) po tym będę to wszystkim polecać, szkoda że wcześniej o tym nie wiedziałam...
Moja córka też chora. Chyba ją przewiało w sobotę i teraz ma grypę. Mam nadzieję, że nie przejdzie na syna. Dobrze, że jest na tyle rozumna, że grzecznie mi dzisiaj leży w łóżku. A to bajeczki posłucha, a to książkę przeczytam i jakoś udało mi się do tej pory przetrzymać ją w pokoju. Ale niedługo pewnie się skończy. No i jestem dzisiaj sama więc nie dam rady wyjść na dwór z małym. Rany, ja kiedyś marzyłam o trójce dzieci, a ledwo z dwójką sobie radzę.
Hej Dziewczyny..dlugo mnie tu nie bylo..i Norbert tez ma katar..wczoraj przy kapieli cos inaczej oddychal..a w nocy juz mial nosek zapchany i leci mu.. polozylam go poki co wyzej..lepiej mu sie tak oddycha..a Hubcio kilka razy kichal pod rzad..wiec mozliwe,ze tez cos go lapie..no i czytam co tu polcacie na katar..mleko matki najlepsze na wszystko..ale ja go juz nie mam:((
dzisiaj mamy wizte u ortopedy..i nie wiem czy isc z tym katarem czy nie..w necie wyczytalam,ze spacery sa jak najbardziej wskazane..wyczytalam tez,ze sol fizjlogiczna wkropic i odciagnac gruszka badz frida..
a jak robicie te inhalacje?
isc juz do lekarza? masakra.. tyle dylematow..a co gorsza to od wczoraj jestem sama w domu z chlopcami..jeden placze to drugi tez zaczyna..:((
dzisiaj mamy wizte u ortopedy..i nie wiem czy isc z tym katarem czy nie..w necie wyczytalam,ze spacery sa jak najbardziej wskazane..wyczytalam tez,ze sol fizjlogiczna wkropic i odciagnac gruszka badz frida..
a jak robicie te inhalacje?
isc juz do lekarza? masakra.. tyle dylematow..a co gorsza to od wczoraj jestem sama w domu z chlopcami..jeden placze to drugi tez zaczyna..:((
Nam pediatra przepisal inhalacje z 2 ml soli fizjologicnej 2 razy dziennie. Od pazdziernika zbieralam sie z zakupem inhalatora, to teraz juz nie mialam wyjscia. Na szczescie mala inhalacje.dzielnie.znosi. Wieczorem zavzela plakac jak wylaczylam inhalator ;) sol morska oprocz tego wkrapiamy do noska i sciagamy frida. Mala ma niby niewielka infekcje, no ale jednak wciaz ma... A jutro mialysmy isc na szczepienie... Ech, ciekawe co te nasze dzieci dopadlo. Synek nie chorowal jak byl taki malutki :/
Stokrotko ja bym szła z maluchami do lekarza, lepiej nich spojrzy fachowym okiem i osłucha...
my inhalacje robiliśmy trzy razy dzienne, mała to uwielbiała a ten hałas nawet ją usypiał a po inhalacji też lepiej wydzielina wyłazi jak się fridą odciąga. W czasie infekcji jak najbardziej spacer jest wskazany a nawet konieczny
my inhalacje robiliśmy trzy razy dzienne, mała to uwielbiała a ten hałas nawet ją usypiał a po inhalacji też lepiej wydzielina wyłazi jak się fridą odciąga. W czasie infekcji jak najbardziej spacer jest wskazany a nawet konieczny
Siemacie dziewczyny!
Chciałabym Was zaprosić na warsztaty "Zdrowe niemowlę", które odbędą się we wtorek, 30 lipca o godz. 11.00 w Gdańsku (restauracja Malinowy Ogród). Prowadzić je będzie Dorota Zawadzka (Superniania :P), będzie mowa m.in. o rotawirusach i ogólnie o zdrowiu niemowlęcia. Można przyjść z dzieckiem :)
Możecie o szczegółach przeczytać albo na moim blogu (poniżej link pod suwakiem), albo na stronie "Powstrzymaj Rotawirusy". Zastanówcie się, bo może któraś z was chętnie weźmie udział :)))))))
Chciałabym Was zaprosić na warsztaty "Zdrowe niemowlę", które odbędą się we wtorek, 30 lipca o godz. 11.00 w Gdańsku (restauracja Malinowy Ogród). Prowadzić je będzie Dorota Zawadzka (Superniania :P), będzie mowa m.in. o rotawirusach i ogólnie o zdrowiu niemowlęcia. Można przyjść z dzieckiem :)
Możecie o szczegółach przeczytać albo na moim blogu (poniżej link pod suwakiem), albo na stronie "Powstrzymaj Rotawirusy". Zastanówcie się, bo może któraś z was chętnie weźmie udział :)))))))
Czesc:-)
bylismy dzisiaj u lekarza i na szczepieniu.. szczepienia nie bylo bo chlopcy maja katar i lekka infekcje..ale po kilku dniach ma byc ok..robimy inhalacje, dostalismy krople, wode morska w sprayu.. no i mam obserwowac czy temperatura im rosnie..
Hubcio wazy 4900 a Norbus 4805:-)
a tu macie naszych chlopakow:-)
http://izabelinda.wordpress.com/2013/07/26/fotografia-noworodkowa-warsztaty-z-uroczymi-bercikami/
bylismy dzisiaj u lekarza i na szczepieniu.. szczepienia nie bylo bo chlopcy maja katar i lekka infekcje..ale po kilku dniach ma byc ok..robimy inhalacje, dostalismy krople, wode morska w sprayu.. no i mam obserwowac czy temperatura im rosnie..
Hubcio wazy 4900 a Norbus 4805:-)
a tu macie naszych chlopakow:-)
http://izabelinda.wordpress.com/2013/07/26/fotografia-noworodkowa-warsztaty-z-uroczymi-bercikami/
Witam się po dłuuugim czasie :)
my już po chrzcinach, dziewczynki całą uroczystość przespały.
piersią nie karmimy bo nie mamy już czym, do czwartku podawałam bebiko i zmieniłam na bebilon pronutra ze wzzględu na zaparcia i brak kupki u jednej panny, teraz czekam na efekty, może to coś da..
u mnie dziewczynki kichają ale na szczęście nic nie cieknie z noska i mam nadzieję, że to nie katar.
jesteśmy też po pierwszym szczepieniu ale laleczki nie dostały czegoś tam bo nie miały konsultacji neurologicznej, na kolejne idziemy 2.08 i jestem ciekawa jak to zniosą...
stokrotka, mali przystojniacy Ci rosną :)
my już po chrzcinach, dziewczynki całą uroczystość przespały.
piersią nie karmimy bo nie mamy już czym, do czwartku podawałam bebiko i zmieniłam na bebilon pronutra ze wzzględu na zaparcia i brak kupki u jednej panny, teraz czekam na efekty, może to coś da..
u mnie dziewczynki kichają ale na szczęście nic nie cieknie z noska i mam nadzieję, że to nie katar.
jesteśmy też po pierwszym szczepieniu ale laleczki nie dostały czegoś tam bo nie miały konsultacji neurologicznej, na kolejne idziemy 2.08 i jestem ciekawa jak to zniosą...
stokrotka, mali przystojniacy Ci rosną :)
Stokrotko śliczne te Twoje małe chłopaki:)
A nasz Tomek przyzwyczaił się do spania w chuście w domu, inaczej nie sposób go położyć spać, w wózku na spacerze śpi, ale czujnie, a w chuście to można góry przenosić, a on pięknie kima.
Dziś kończy dwa miesiące, jak to zleciało:) Jeszcze dwa miesiące i przenosimy się do spacerówki ,a może nawet szybciej zobaczymy, bo Tomek to kawał chłopa.
h_and_m nasz Tomek też od razu nie zaakceptował Bebika, ale po dwóch dniach było ok, Pani dr mówiła, że przy zmianach mleka po prostu się musi wszystko ustabilizować.
A nasz Tomek przyzwyczaił się do spania w chuście w domu, inaczej nie sposób go położyć spać, w wózku na spacerze śpi, ale czujnie, a w chuście to można góry przenosić, a on pięknie kima.
Dziś kończy dwa miesiące, jak to zleciało:) Jeszcze dwa miesiące i przenosimy się do spacerówki ,a może nawet szybciej zobaczymy, bo Tomek to kawał chłopa.
h_and_m nasz Tomek też od razu nie zaakceptował Bebika, ale po dwóch dniach było ok, Pani dr mówiła, że przy zmianach mleka po prostu się musi wszystko ustabilizować.
Hej gani, u nas chrzest dopiero za miesiąc, ale mam już dla małego ubranie, biała koszula, szare spodnie w kratę na szelkach i biały sweter.Całość z h&m,ale kupowałam na allegro.Do tego białe buciki i czapka. Jest też dużo takich typowych kompletów do chrztu np. firmy Krasnal, ale to nie w moim guście.
A moja còra wyjechała na weekend z dziadkami więc jesteśmy sami z młodym, już zapomniałam jaki to luksus mieć pod opieką tylko jednego bąbla :)
A moja còra wyjechała na weekend z dziadkami więc jesteśmy sami z młodym, już zapomniałam jaki to luksus mieć pod opieką tylko jednego bąbla :)
Ja małemu kupiłam spodnie ogrodniczki biało-niebieskie z h&m, do tego miał białe body, niebieskie butki:) Nie lubię tych garniturków, a zwłaszcza latem gdzie może być naprawdę gorąco.
Grosik moja mama dziś młodego zabrała nad morze więc też byliśmy pół dnia sami, to prawda to lukus:)
Mam do Was pytanie dziewczyny jak śpią Wasze dzieciaczki?
Tomek uwielbia spać na brzuchu, jak go kładę na bok lub na plecy to się po chwili budzi, a jak śpi na brzuchu potrafi przespać nawet 3h.
Położna mówiła, że bez problemu mam go kłaść na brzuszku w dzień i obserwować, a jak będzie ok to w nocy może też tak spać. W dzień śpi na brzuchu, ale na noc boję się go tak położyć. Jak jest u Was?
Grosik moja mama dziś młodego zabrała nad morze więc też byliśmy pół dnia sami, to prawda to lukus:)
Mam do Was pytanie dziewczyny jak śpią Wasze dzieciaczki?
Tomek uwielbia spać na brzuchu, jak go kładę na bok lub na plecy to się po chwili budzi, a jak śpi na brzuchu potrafi przespać nawet 3h.
Położna mówiła, że bez problemu mam go kłaść na brzuszku w dzień i obserwować, a jak będzie ok to w nocy może też tak spać. W dzień śpi na brzuchu, ale na noc boję się go tak położyć. Jak jest u Was?
inka strasznie szybko chcesz przekładać do spacerówki :O
Moja śpi na brzuchu, tylko i wyłącznie, na podłodze, w łóżeczku, w wózku, w dzień i w nocy - zawsze i wszędzie. Synek spał tak samo.
My mamy chrzest 1.09 i też nie mam jeszcze ciuszka, kupię jakąś zwykłą białą sukieneczkę, taką która może się przydać też na inną okazję. Synek też był w zwykłych białych ciuszkach.
Dzisiaj wróciliśmy z wesela, młoda spała na sali w wózku i nic jej nie przeszkadzało :D Potem zanieśliśmy ją do recepcji żeby tyle w hałasie nie siedziała i generalnie cały czas spała :) Ale się wybawiłam!
Moja śpi na brzuchu, tylko i wyłącznie, na podłodze, w łóżeczku, w wózku, w dzień i w nocy - zawsze i wszędzie. Synek spał tak samo.
My mamy chrzest 1.09 i też nie mam jeszcze ciuszka, kupię jakąś zwykłą białą sukieneczkę, taką która może się przydać też na inną okazję. Synek też był w zwykłych białych ciuszkach.
Dzisiaj wróciliśmy z wesela, młoda spała na sali w wózku i nic jej nie przeszkadzało :D Potem zanieśliśmy ją do recepcji żeby tyle w hałasie nie siedziała i generalnie cały czas spała :) Ale się wybawiłam!
Dzieki Kochhane za mile kom:-))
co do chrztu..mielismy miec 3 sierp nia,ale przelozylam na 1.09 z wzgledu na pogode..a mam kupione koszulobody biale w blekinte paski z bialym kolnierzykiem z allegro za 35zl i spodnie szare sztruksowe z 5-10-15 i do tego blekitne buty..i biala czapka..nie chcialam typowego na chrzciny ubranka bo nigdzie juz tego nie ubiora..a takie cos tak:-))
a Hubert w dzien spi na brzuchu albo tak mocno na boku,ze jakby na pol brzucha.. w nocy na boku..w wozku na plecach..Norbert raczej na plecach albo na boku..
chlopcy w pt nie byli szczepienie na pneumokoki przez ten katar..ale robie inhalacje, czyszcze noski frida i jest znacznie lepiej... w sr mamy neurlologa, w pt usg bioderek..za tydz w sr okuliste w w pt szczepienie..:-)
dobrego wieczorku..troszke ochlody:-)
co do chrztu..mielismy miec 3 sierp nia,ale przelozylam na 1.09 z wzgledu na pogode..a mam kupione koszulobody biale w blekinte paski z bialym kolnierzykiem z allegro za 35zl i spodnie szare sztruksowe z 5-10-15 i do tego blekitne buty..i biala czapka..nie chcialam typowego na chrzciny ubranka bo nigdzie juz tego nie ubiora..a takie cos tak:-))
a Hubert w dzien spi na brzuchu albo tak mocno na boku,ze jakby na pol brzucha.. w nocy na boku..w wozku na plecach..Norbert raczej na plecach albo na boku..
chlopcy w pt nie byli szczepienie na pneumokoki przez ten katar..ale robie inhalacje, czyszcze noski frida i jest znacznie lepiej... w sr mamy neurlologa, w pt usg bioderek..za tydz w sr okuliste w w pt szczepienie..:-)
dobrego wieczorku..troszke ochlody:-)
Witam sie z Wami wakacyjnie :) wczoraj mielismy chrzest, pogoda byla cudna. ksiądz zrobil nam piękną, prywatną i krótką uroczystość w Kościele, potem obiad, ciato i kolacja w domu moich rodzicow. Narobilysmy się z mamą nieziemsko- ale warto bylo bo wszyscy zadowoleni. Malemu do chrztu kupilam biale body z kolnierzykiem, do tego spodnie ogrodniczki też biale i biale skarpetki. Wyglądal cudnie:) Niestety dzisiaj starszy synek obudzil sie z katarem i mocnym kaszlem, co najgorsze maly tez pokaszluje. Zobacze jak minie noc, jak tez bedzie kaszlal to chyba jutro poszukamy tu jakiegos pediatry zeby go osluchal.
My chrzcimy 8 września- tzn dziś idę do księdza, ale zakładam, że z terminem nie będzie problemu. Do ubrania też chcę kupić coś uniwersalnego, tak by potem też mgł założyć, zresztą garniturki nie podobają mi się w ogóle.
My na 1 szczepienie za 3 tygodnie się wybieramy- muszę termin jeszcze zaklepać w przychodni
W weekend byliśmy w Sobieszewie- super plaża= polecam
My na 1 szczepienie za 3 tygodnie się wybieramy- muszę termin jeszcze zaklepać w przychodni
W weekend byliśmy w Sobieszewie- super plaża= polecam
Muszczek, super że Natalka tak się sprawdziła jako gość weselny :-) My też za 2,5 tygodnia jedziemy na wesele do brata męża, i oczywiście bierzemy Tobiasza - mam nadzieję, że da mi się pobawić.
A w sobotę wybywamy na tydzień z maluchami do leśnej głuszy, tylko przyroda i my, już się nie mogę doczekać, tym bardziej, że pogoda ma znowu dopisywać :-)
A w sobotę wybywamy na tydzień z maluchami do leśnej głuszy, tylko przyroda i my, już się nie mogę doczekać, tym bardziej, że pogoda ma znowu dopisywać :-)
h_and_m my ze starszym synkiem należymy do przychodni kardiologicznej na Polankach chodzimy do dr Mazur super babka, też miał szmery nad serduszkiem tzn nie zrosła się dziurka, dużo dzieciaków tak ma, właśnie podobno po porodzie powinno się zrosnąć, ale nam zrosła się dopiero wieku dwóch lat. Kontrole mamy w 2014r.
U Tomka na razie nasza pediatra nic nie wykryła, ale mówiła że to może jeszcze wyjść.
Nie martw się, wszystkiego się dowiesz na wizycie, czy to cos poważnego. Pewnie najpierw będą robili EKG, a potem ECHO. Dla dzieciaczka to trochę stresujące bo musi leżeć, wiec płaczu pewnie będzie co nie miara.
A nasz starszy synek wczoraj rozciął sobie czoło przez uchwyt w kuchni, wizyta w szpitalu, ale obyło się bez szwów tylko plasterki chirurg nakleił na szczęście, mam nadzieję, że nie bezie miał dużej blizny.
U Tomka na razie nasza pediatra nic nie wykryła, ale mówiła że to może jeszcze wyjść.
Nie martw się, wszystkiego się dowiesz na wizycie, czy to cos poważnego. Pewnie najpierw będą robili EKG, a potem ECHO. Dla dzieciaczka to trochę stresujące bo musi leżeć, wiec płaczu pewnie będzie co nie miara.
A nasz starszy synek wczoraj rozciął sobie czoło przez uchwyt w kuchni, wizyta w szpitalu, ale obyło się bez szwów tylko plasterki chirurg nakleił na szczęście, mam nadzieję, że nie bezie miał dużej blizny.
heej mamusie :)
my już po szczepieniu ale tylko Patrycja dostała a Kornela niestety nie. Miała robiony posiew moczu i wykazało, że ma bakterie i teraz mam jej dawać furaginum przez tydzień i wtedy znów na posiew. Mam nadzieję, że teraz będzie dobrze :)
ja tak z innej beczki jeszcze, na jesień co kupujecie do ubrania maluszkom? kurtki czy kombinezony już takie ala zimowe? a i jak z butami też kupujecie czy jednak to jeszcze za wcześnie na obuwie?
ja się tak zastanawiam kiedy się w końcu wyśpię ;p
pozdrawiamy :)
my już po szczepieniu ale tylko Patrycja dostała a Kornela niestety nie. Miała robiony posiew moczu i wykazało, że ma bakterie i teraz mam jej dawać furaginum przez tydzień i wtedy znów na posiew. Mam nadzieję, że teraz będzie dobrze :)
ja tak z innej beczki jeszcze, na jesień co kupujecie do ubrania maluszkom? kurtki czy kombinezony już takie ala zimowe? a i jak z butami też kupujecie czy jednak to jeszcze za wcześnie na obuwie?
ja się tak zastanawiam kiedy się w końcu wyśpię ;p
pozdrawiamy :)
Ja mam na jesień taki cudny włochaty cieńszy kombinezonik, to na zimniejsze dni - akurat 74, synek w nim chodził i nie mogę się doczekać młodej założę tak mi się podobał :D A na szybko też po synku taką grubą misiową bluzę mam, też ulubioną :) Na pewno nie będę żadnych kurtek kupować. Synek kombinezon zimowy założył dosłownie kilka razy, bo jeździł w śpiworze grubaśnym i by się ugotował, więc tylko do samochodu miał. Butów też zdecydowanie nie, chyba że takie włochate paputki, ostatnio w Deichmanie chyba widziałam. Ale synek buty dostał dopiero jak zaczął stawać na nogi po roku i wcześniej nie były mu do szczęścia potrzebne ani zimą, ani wiosną w piaskownicy, ani w ogóle.
Synek dziś skończył 2 latka :) Mieliśmy mikro imprezkę, tzn. babcia, dziadek i jedna ciocia przyszli na ciasto, bo reszta wyjechana.
Szmery synek też miał i też zupełnie nieszkodliwe, to baaardzo często spotykane i ja bym się w ogóle nie przejmowała. Zresztą Natalka też podobno coś ma i powinnam skontrolować.
Swoją drogą a propos terminów - w związku z krwotokami po porodach kazali mi się udać do hematologa i ustalić przyczynę, bo to nienormalne i może mam jakąś chorobę genetyczną. No i zadzwoniłam w lipcu się zarejestrować - mam termin na marzec 2014 :D Z publiczną służbą zdrowia mam niewiele do czynienia, więc dla mnie szok :P
Synek dziś skończył 2 latka :) Mieliśmy mikro imprezkę, tzn. babcia, dziadek i jedna ciocia przyszli na ciasto, bo reszta wyjechana.
Szmery synek też miał i też zupełnie nieszkodliwe, to baaardzo często spotykane i ja bym się w ogóle nie przejmowała. Zresztą Natalka też podobno coś ma i powinnam skontrolować.
Swoją drogą a propos terminów - w związku z krwotokami po porodach kazali mi się udać do hematologa i ustalić przyczynę, bo to nienormalne i może mam jakąś chorobę genetyczną. No i zadzwoniłam w lipcu się zarejestrować - mam termin na marzec 2014 :D Z publiczną służbą zdrowia mam niewiele do czynienia, więc dla mnie szok :P
Do ubrania to na jesień to pewnie jakiś cieńszy kombinezonik,tylko musze się rozejrzeć, a na zimę grubszy, mamy po synku wiec mam nadzieję, że będzie pasować. Do wózka mamy taki gruby wełniany śpiwór synek na zimę będzie już w spacerówce więc się przyda. Co do butów to na pewno nie, bo nasz maluch nie będzie na pewno chodził więc nie.
Widzę, że wszystkie mamuśki z pogody korzystają:) Taka cisza. A nie pamiętam czy Wam pisałam, że nasz Tomek od tygodnia wieczorem zasypia sam w swoim łóżeczku:) W ciągu dnia to w chuście, ale na wieczór w łóżeczku, jakie było moje zdziwienie jak go pierwszy raz położyłam i zasnął. Zasypia o stałej porze tak 20.15-20.30, śpi z 30 min a potem przekładam go na brzuszek. A jak Wasze dzieciaczki?
My też mamy po południu saunę w mieszkaniu :/ Ja w ogóle nienawidzę takiej pogody, dzięki Bogu że już w ciąży nie jestem. No i wychodzić też staramy się rano, o 9, wtedy przed 12 już jesteśmy w domu i siedzimy w przeciągach, da się wytrzymać.
Młoda od samego początku zasypia wieczorem w łóżeczku, o 20 mniej więcej, od razu na brzuszku - nie wiem, czy jeszcze by umiała zasnąć na plecach... W dzień też nieźle zasypia w łóżeczku, w chuście już noszę trochę mniej (tzn. prawie codziennie, ale raz dziennie wiążę, chyba że jeszcze gdzieś idę bez wózka; reszta drzemek w łóżeczku + jedna w wózku na spacerze). Ale tego się musiała nauczyć. Zwykle w nocy śpi do 4, 5 (!), czaaaasem nawet do 6 (!!!), więc ogólnie nie narzekam :) Chociaż synek też ładnie spał w tym wieku, a jak skończył trzy miesiące to się wszystko sypnęło...
Młoda od samego początku zasypia wieczorem w łóżeczku, o 20 mniej więcej, od razu na brzuszku - nie wiem, czy jeszcze by umiała zasnąć na plecach... W dzień też nieźle zasypia w łóżeczku, w chuście już noszę trochę mniej (tzn. prawie codziennie, ale raz dziennie wiążę, chyba że jeszcze gdzieś idę bez wózka; reszta drzemek w łóżeczku + jedna w wózku na spacerze). Ale tego się musiała nauczyć. Zwykle w nocy śpi do 4, 5 (!), czaaaasem nawet do 6 (!!!), więc ogólnie nie narzekam :) Chociaż synek też ładnie spał w tym wieku, a jak skończył trzy miesiące to się wszystko sypnęło...
My juz po wakacjach, wyjatkowo udanych, maluchy wybawione, nabyly sie na swiezym powietrzu, my zrelaksowani :) Dzisiaj bylismy na szczepieniu- duzo placzu bylo. Przy okazaji starszy synek byl na bilansie dwulatka i zaczszepilam go na pneumokoki- to ze wzgledu na żlobek. Franio wazy juz 5kg, usmiecha sie i uwielbia jak sie do niego mowi :) Na noc zasypia ladnie w lozeczku, w dzien lubi podsypiac w wozku. Ogolnie nie narzekam bo maly od dobrych kilku dni zasypia okolo 21ej i budzi sie ok 2ej, a potem dopiero o 6ej. Oby tak dalej. Dzisiaj upal nas wykancza, chlopcy az sie kleją. Juz wieczor a temperatura malo co spadla. Ciekawe jaka bedzie dzisiejsza noc po szcepieniach. Dziewczyny czy to prawda ze do becikowego wykazuje sie dochody za 2011r?
gani, to co ja wiążę to "kieszonka", moim zdaniem zdecydowanie prostsza, kangurka dopiero niedawno się nauczyłam :) ja sobie ściągałam z chomika jpg z instrukcją Nati i z tego się uczyłam. Tutaj masz:
http://www.natibaby.pl/webpage/instrukcja-wiazania-przyklad.html
Tylko w tej instrukcji brakuje: między pkt 8 a 9 dolną krawędź chusty wkładasz pod pupę dziecku, jak najwięcej i jak najgłębiej między siebie a dziecko.
Ten filmik po chińsku ale wystarczy obejrzeć, ktoś polecał na chustoforum:
http://www.youtube.com/watch?gl=PL&v=I6Eb2_JexR0&hl=pl
A tu możesz poszukać innych, chyba wszystko o wiązaniu:
http://chusty.info/forum/forumdisplay.php/70-Chustowi%C4%85zanie
http://www.natibaby.pl/webpage/instrukcja-wiazania-przyklad.html
Tylko w tej instrukcji brakuje: między pkt 8 a 9 dolną krawędź chusty wkładasz pod pupę dziecku, jak najwięcej i jak najgłębiej między siebie a dziecko.
Ten filmik po chińsku ale wystarczy obejrzeć, ktoś polecał na chustoforum:
http://www.youtube.com/watch?gl=PL&v=I6Eb2_JexR0&hl=pl
A tu możesz poszukać innych, chyba wszystko o wiązaniu:
http://chusty.info/forum/forumdisplay.php/70-Chustowi%C4%85zanie
Jak tam Wasze maluchy? Ja dziś na noc dosypałam kleiku ryżowego do mleka, dosłownie pól miarki ( za namową położnej) i synek przespał od 12 do 6:) Także jestem wyspana:)
Ale pogoda do kitu, mój starszy synek ma wakacje od przedszkola bo ostatnie 3 tyg jest zamknięte, więc w taką pogodę siedzimy w domu, mam nadzieję, że później się wypogodzi.
Ale pogoda do kitu, mój starszy synek ma wakacje od przedszkola bo ostatnie 3 tyg jest zamknięte, więc w taką pogodę siedzimy w domu, mam nadzieję, że później się wypogodzi.
Inkaa jakie dajesz mleko synkowi?? o tym kleiku tez slyszalam..dziewczyny na forum mam blizniakowych pisaly,ze tez zaczynaly wczesniej i dawaly po pol miarki, cala itd i ladnie spia w nocy.. ale ja sie martwie czy moim to nie zaszkodzi bo maja problem z przyswajaniem laktozy...ehh.. a kusi mnie..:P
u nas karmienie wieczorne po kapieli o 19.30 potem o 23 jak ide spac i okolo 3-4..nastepnie lekko spia bo po 5 sie budza..potem po 6 zasypiaja i do 8 spia..w dzien ladnie spia..nawet po 3 godziny..karmienie..chwila rozmowy miedzy soba badz ze mna.. i odlot znowu na 2-3 godziny..
od wczoraj jezdzimy na rehabilitacje z Hubertem bo ma asymetrie - urodzil sie i mial przygnieciona prawa strone bo nie mial miejsca i caly czas glowke odwraca na prawo..a jutro szczepienie na pneumokoki..
u nas tez leje..masakra..ale troche deszczu potrzeba po tych upalach..
milego dnia
u nas karmienie wieczorne po kapieli o 19.30 potem o 23 jak ide spac i okolo 3-4..nastepnie lekko spia bo po 5 sie budza..potem po 6 zasypiaja i do 8 spia..w dzien ladnie spia..nawet po 3 godziny..karmienie..chwila rozmowy miedzy soba badz ze mna.. i odlot znowu na 2-3 godziny..
od wczoraj jezdzimy na rehabilitacje z Hubertem bo ma asymetrie - urodzil sie i mial przygnieciona prawa strone bo nie mial miejsca i caly czas glowke odwraca na prawo..a jutro szczepienie na pneumokoki..
u nas tez leje..masakra..ale troche deszczu potrzeba po tych upalach..
milego dnia
Inka, my też mamy teraz córkę w domu. Dzisiaj będzie malować farbkami, a potem może pogoda się poprawi to wyjdziemy na dwór.
Stokrotka, mój Michaś też bardzo "prawicowy". Mówiłam pediatrze, że mnie to martwi, ale uspokoiła, że to się z czasem unormuje. Pokazywałam też kobietkom na rehabilitacji i kazały mi układać głowę w drugą stronę. Wszystkie zabawki po lewej układam. Może jest minimalny postęp, ale główkę ma spłaszczoną z jednej strony.
Stokrotka, mój Michaś też bardzo "prawicowy". Mówiłam pediatrze, że mnie to martwi, ale uspokoiła, że to się z czasem unormuje. Pokazywałam też kobietkom na rehabilitacji i kazały mi układać głowę w drugą stronę. Wszystkie zabawki po lewej układam. Może jest minimalny postęp, ale główkę ma spłaszczoną z jednej strony.
Inka a ile dalas mleka/wody na ta miarke..pol miarki kleiku?
zastanawiam sie nad kleikiem ryzowym a kukurydzianym..dlaczego siegnelas po ryzowy?
Gani - u nas Hubcio nie mial miejsca w brzuchu i urodzil sie z krzywa nozka i splaszczonym policzkiem..z nozka jest ok, policzek tez ok le glowke odweraca na prawo.. no i tez klade sie tak by widzial mnie z lewej str, mam w lozeczku i w wozku zablokowane tak by nie mogl odwracac glowki na prawo tylko na wznak badz na lewo..tez ma krzywa glowke,ale jest czas jeszcze na unormowanie..a tak biedny dzisiaj plakal..wczoraj pierwszy raz to nie bylo tak zle..a dzisiaj juz wyl:((
zastanawiam sie nad kleikiem ryzowym a kukurydzianym..dlaczego siegnelas po ryzowy?
Gani - u nas Hubcio nie mial miejsca w brzuchu i urodzil sie z krzywa nozka i splaszczonym policzkiem..z nozka jest ok, policzek tez ok le glowke odweraca na prawo.. no i tez klade sie tak by widzial mnie z lewej str, mam w lozeczku i w wozku zablokowane tak by nie mogl odwracac glowki na prawo tylko na wznak badz na lewo..tez ma krzywa glowke,ale jest czas jeszcze na unormowanie..a tak biedny dzisiaj plakal..wczoraj pierwszy raz to nie bylo tak zle..a dzisiaj juz wyl:((
Mój synek też kładzie główkę z jednej strony, też ma lekko spłaszczony tył główki z prawej strony, ale staramy się wszystko robić na lewą stronę.
A wy chodzicie z tego powodu na rehabilitację? Pediatra kazała nam tylko inaczej układać.
Tomek wypija 110ml, więc 100ml wody do tego 3 marki mleka i pół kleiku.
A wy chodzicie z tego powodu na rehabilitację? Pediatra kazała nam tylko inaczej układać.
Tomek wypija 110ml, więc 100ml wody do tego 3 marki mleka i pół kleiku.
Nasz synek tez preferuje jedna ze stron- lewą, minimalnie splaszczona ma glowke. Ze starszym synkiem tez to przechodzilam- z tym ze on byl wczesniakiem, mial dosc znaczna asymetrie i musielismy rehabilitowac. Teraz pediatra mowila, zeby wiecej stymulowac tę drugą strone, dodatkowo kupilam poduszke profilaktyczna dla niemowlat head care. Starszy synek mial mocno splaszczona ta jedna strone i dopieor tak okolo roku zaczelo sie wyrownywac, teraz jak ktos nie wie to nie zauwazy ale ja widze, ze glowka jest nierowna. Poza tym maly ma plastrowany brzuszek ze wzgledu na przepukline pępkową, tak wiec co trzy tygodnie jezdzimy di chirurga. U nas poki co noce raczej spokojne, maly je zwykle okolo 20ej, potem o 3ej i potem okolo 6ej rano. W dzien jedna dluga drzemka taka 3-4 godziny, za to potem to juz tylko na spacerze. Ale skoro w nocy spi ladnie to nie narzekam :) W piątek wyjezdzamy na wesele znajomych, wracamy dopieor w niedziele wieczorem, dzieciaki zostaja z dziadkami- az sie boje jak sobie poradza. No i czy ja bede umiala sie wyluzowac :)
u nas ma tak Patrycja przez ten krwiaczek, jak się urodziła to był taki miękki a od jakiegoś czasu jest twardy i przez to ma taką spłaszczoną głowkę z tej strony. Ale wydaje mi się, że to zniknie w miarę jak się będzie rozrastać główka.
Dziewuszki mają już po 5700g i 5500g tylko martwią mnie cały czas te kupki a dopajanie przed karmieniem nic nie daje, nawet sama woda ;/
u nas ze spaniem jest coraz lepiej :) pierwsza pobudka już ok 3 i o 5 a później między 8 i 9 się budzą :) a kąpane są różnie, raz o 20 raz o 21, jak nam się chce ;p
Dziewuszki mają już po 5700g i 5500g tylko martwią mnie cały czas te kupki a dopajanie przed karmieniem nic nie daje, nawet sama woda ;/
u nas ze spaniem jest coraz lepiej :) pierwsza pobudka już ok 3 i o 5 a później między 8 i 9 się budzą :) a kąpane są różnie, raz o 20 raz o 21, jak nam się chce ;p
My dzisiaj wyjezdzamy na Kaszuby na wesele. Bez dzieci. Chlopaki zostaja z tesciami. Nie wiem jak ja to przezyje, w zasadzie przeciez sie z nimi nie rozstaje :) Ale moze nabiore troche dystatnsu do wszystkiego i sie wyluzuje, bo ostatnio mam jakis spadek nastroju, glownie chyba zwiazany z moim wygladaem- waga stoi w miejscu, a po ciazy zostalo kilka ladnych nadprogramowych kilogramow ;/ Ale nic to, oby tylko takie zmartwienia miec.
U nas spia tak..o 19.15 kapiel, przewaznie o 19.40 juz po butli w lozeczkach.. i jak ide spac okolo 23 to daje po butli 130ml.. i potem okolo 4 sie budza.. i czesto o 5 sa wyspani..smieja sie,gadaja.. i padaja o 7.. wiec od 4 w sumie nie spie.. 4 godziny snu to jendak za malo..
dalam im po pol miarki kleiku kukurydzianego..w dzien.. i ok..dalam po lyzeczce na noc..i.. spali tak samo..ani minuty wiecej:P oni chyba sa tak zaprogramowani,ze pobudka o 4..jak bylam w ciazy to tez o 4 mnie kopali..:/
mamy tydzien rehabilitacji za soba..jeszcze tydzien.. 2 tyg przerwy i znowu 2 tyg reh:-) Hubcio jest dzielny ale wiadomo placze.. choc ost sam zasnal na lewej stonie:-))
a musze sie pochwalic.. Hubert lezac na brzuchu potrafi sie odwrocic na plecy!! a lezac na plecach potrafi polozyc sie na bok:-)))
dalam im po pol miarki kleiku kukurydzianego..w dzien.. i ok..dalam po lyzeczce na noc..i.. spali tak samo..ani minuty wiecej:P oni chyba sa tak zaprogramowani,ze pobudka o 4..jak bylam w ciazy to tez o 4 mnie kopali..:/
mamy tydzien rehabilitacji za soba..jeszcze tydzien.. 2 tyg przerwy i znowu 2 tyg reh:-) Hubcio jest dzielny ale wiadomo placze.. choc ost sam zasnal na lewej stonie:-))
a musze sie pochwalic.. Hubert lezac na brzuchu potrafi sie odwrocic na plecy!! a lezac na plecach potrafi polozyc sie na bok:-)))
Ja też ostatnio bardziej nerwowa, bo u teściów dzieciaki słabo spały, synkowi zabraliśmy smoka i teraz nie śpi w dzień (mam nadzieję przejściowo, bo generalnie o smoka nie pyta i za nim nie tęskni, tylko się jakoś wyciszyć sam nie potrafi) i jeszcze go odpieluchowujemy, a on nie bardzo chce współpracować, więc sporo stresu mamy.
Młoda też już od jakiegoś czasu umie się na plecy obrócić, choć nie bardzo z tego korzysta - woli leżeć na brzuchu. Na macie sama ze sobą spędza kupę czasu.
Mi zostało niecałe 2kg do wagi sprzed ciąży, zdecydowanie słabiej spada niż po poprzedniej. Tzn. spada szybciej, ale tym razem wkładam w to dużo pracy, a poprzednio zeszło samo...
Młoda też już od jakiegoś czasu umie się na plecy obrócić, choć nie bardzo z tego korzysta - woli leżeć na brzuchu. Na macie sama ze sobą spędza kupę czasu.
Mi zostało niecałe 2kg do wagi sprzed ciąży, zdecydowanie słabiej spada niż po poprzedniej. Tzn. spada szybciej, ale tym razem wkładam w to dużo pracy, a poprzednio zeszło samo...
Hej, my po weselu, synek spisał się na medal, przez całe wesele tylko raz obudził się na karmienie, a tak to spał snem sprawiedliwego. Liczyłam się z tym, że mogę się w ogóle nie pobawić, a tymczasem położyłam się dopiero ok. 4 nad ranem :-)
Jeszcze za tydzień chrzciny i potem miesiąc oddechu od większych "imprez".
Mamy za to inny problem, T. jest karmiony tylko piersią, ale pojawił się problem z brakiem kupek. Po 5 dniach zrobił po czopku, dziś znowu 5 dzień bez, i lekarz znów zalecił czopek... Trochę się martwię, widać że mu dokucza ta kwestia, jest niespokojny w ciągu dnia itd.
Muszczek, życzę cierpliwości w odpieluchowaniu, jak myśmy przez to przechodzili to myślałam, że nigdy się nie uda. I tak próbowaliśmy, próbowaliśmy, cierpliwość była na wyczerpaniu, bo podłogi posiusiane dokumentnie, aż córka nagle załapała, i potem wszystko szybko się potoczyło. Teraz już w ogóle zapomnieliśmy o pieluchach, zarówno w dzień, jak i w nocy, córa świetnie sobie radzi.
U nas T. też przewraca się z brzucha na plecy od dłuższego czasu, byłam tym bardzo zaskoczona, bo córka znacznie później zaczęła te akrobacje. Poza tym dużo się śmieje i cudnie gada po swojemu, towarzyski typ :-D
Jeszcze za tydzień chrzciny i potem miesiąc oddechu od większych "imprez".
Mamy za to inny problem, T. jest karmiony tylko piersią, ale pojawił się problem z brakiem kupek. Po 5 dniach zrobił po czopku, dziś znowu 5 dzień bez, i lekarz znów zalecił czopek... Trochę się martwię, widać że mu dokucza ta kwestia, jest niespokojny w ciągu dnia itd.
Muszczek, życzę cierpliwości w odpieluchowaniu, jak myśmy przez to przechodzili to myślałam, że nigdy się nie uda. I tak próbowaliśmy, próbowaliśmy, cierpliwość była na wyczerpaniu, bo podłogi posiusiane dokumentnie, aż córka nagle załapała, i potem wszystko szybko się potoczyło. Teraz już w ogóle zapomnieliśmy o pieluchach, zarówno w dzień, jak i w nocy, córa świetnie sobie radzi.
U nas T. też przewraca się z brzucha na plecy od dłuższego czasu, byłam tym bardzo zaskoczona, bo córka znacznie później zaczęła te akrobacje. Poza tym dużo się śmieje i cudnie gada po swojemu, towarzyski typ :-D
My wczoraj mieliśmy chrzciny,córcię goście wymęczyli,każdy chciał ją nosić i efekt był taki,że goście pojechali do domu,a my zostaliśmy z marudzącym dzieckiem.W końcu zasnęła przed 22 i spała caluśką noc.Także mamy za sobą pierwszą przespaną całą noc.Oby takich jak najwięcej.Córcia wiedziała,że rodzice zmęczeni po chrzcinach.
Grosik kiepsko z tymi kupkami u Was,my jesteśmy na piersi plus mm żeby trochę dokarmić i kupki zawsze są dwie dziennie.Szkoda Twojego synka,tak się męczy. Ja naszej daję z rana i pod wieczór letniej,przegotowanej wody do picia i to ją rusza.Kupki są regularne.
Coś nasz wątek słabo idzie,ale mimo to pozdrawiam Was dziewczyny,które jeszcze tutaj zaglądają.
Grosik kiepsko z tymi kupkami u Was,my jesteśmy na piersi plus mm żeby trochę dokarmić i kupki zawsze są dwie dziennie.Szkoda Twojego synka,tak się męczy. Ja naszej daję z rana i pod wieczór letniej,przegotowanej wody do picia i to ją rusza.Kupki są regularne.
Coś nasz wątek słabo idzie,ale mimo to pozdrawiam Was dziewczyny,które jeszcze tutaj zaglądają.
Grosik, dzięki, nam w sumie idzie lepiej niż myślałam :) Wczoraj cały dzień bez pieluchy - i do kościoła, i do babci, i na drzemkę, i tylko raz się posikał! A dzisiaj to już w ogóle rewelacja, ani jednych mokrych gaci i jeszcze sam sygnalizował kiedy chce :) Tak że jestem wniebowzięta. Swoją drogą myślałam że już tylko ja karmię tylko piersią, jakoś prawie wszyscy dokarmiają dzieci :P
My chrzciny mamy 1.09. Po drodze jeszcze szczepienie jedno i gdzieś trzeba wcisnąć bilans dwulatka.
My chrzciny mamy 1.09. Po drodze jeszcze szczepienie jedno i gdzieś trzeba wcisnąć bilans dwulatka.
Ja poczytuję, ale jakoś nie piszę... bo jak się zabieram to zawsze coś wyskakuje
Muszczek- ja też karmię wyłącznie piersią :)
U nas z kolei kup sporo- prawie z każdą pieluchą, może ostatnio zdarza się że 1-2 pieluchy bez kup. Ja podaję delicol dodatkowo, bo u nas były zielone kupki, podejrzewam że z niedojrzałości układu pokarmowego, po delicolu lepiej, jeszcze ze 3 tygodnie będę podawać a potem się zobaczy.
U nas nocki w miarę, choć Mały budzi się dość często, najdłużej to śpi tak 4,5 godz, ale to dość rzadko mu się zdarza, głównie co 2 lub 3 godz ma pobudkę. Poza tym dość późno zasypia, no ale to już pewnie troszkę moja wina. Starsza córka późno chodzi spać a ten poszedł w jej ślady widać :)
My chrzcimy 8 września :)
Muszczek- ja też karmię wyłącznie piersią :)
U nas z kolei kup sporo- prawie z każdą pieluchą, może ostatnio zdarza się że 1-2 pieluchy bez kup. Ja podaję delicol dodatkowo, bo u nas były zielone kupki, podejrzewam że z niedojrzałości układu pokarmowego, po delicolu lepiej, jeszcze ze 3 tygodnie będę podawać a potem się zobaczy.
U nas nocki w miarę, choć Mały budzi się dość często, najdłużej to śpi tak 4,5 godz, ale to dość rzadko mu się zdarza, głównie co 2 lub 3 godz ma pobudkę. Poza tym dość późno zasypia, no ale to już pewnie troszkę moja wina. Starsza córka późno chodzi spać a ten poszedł w jej ślady widać :)
My chrzcimy 8 września :)
A my mamy katar od soboty:(
Jutro idziemy do lekarza, żeby dr go osłuchała. Nasz Tomek dziś dostał czopka bo od 2.5 dnia kupki nie było i się męczył, a tak codziennie robił.
Ogólnie ok, tylko jest strasznie marudny, pewnie przez katar, ale zbyt dużo go nie ma tylko jak płacze, a tak to nawet normalnie śpi, tylko jak się budzi to wyciągnąć trzeba.
Jutro idziemy do lekarza, żeby dr go osłuchała. Nasz Tomek dziś dostał czopka bo od 2.5 dnia kupki nie było i się męczył, a tak codziennie robił.
Ogólnie ok, tylko jest strasznie marudny, pewnie przez katar, ale zbyt dużo go nie ma tylko jak płacze, a tak to nawet normalnie śpi, tylko jak się budzi to wyciągnąć trzeba.
ojj wiem co czujecie dziewczyny z tymi kupkami, nie dość że maluszki się męczą to my się denerwujemy. U nas to Patrycja ma z tymi kupkami tak, z tym że ona robi co 3-4 dni a żadna woda, herbatki, czopki i inne cuda medyczne na nią nie działają.. alee ostatnio nie robiła chyba 5 dni i podziałał termometr chociaż i tak troszkę to zajęło czasu.. i po tak długim czasie nie robienia kupy są zielone ;/ ..
zaczęłam na noc dodawać do mleka po troszku kaszki i jakoś zbytniej poprawy w spaniu nie widzę.. za to dzisiejsza noc była cudowna, kilka pobudek w nocy ale bez mleka i zasypiały obie ładnie, pierwsze karmienie o 5 nad ranem :)
jesteśmy właśnie po wizycie u neurologa i nasza Kornelia nie lubi się przytulać więc zaleciła bardzo intensywną stymulację dotykową bo w przeciwnym razie to może prowadzić do autyzmu..
natomiast z Patrycją powinniśmy się zgłosić na rehabilitację bo nie odkręca głowki w prawą stronę, tzn kręci nią ale nie tak jak w lewo.. i muszę łóżeczko przestawić ;p
właśnie, ile wasze maluszki już ważą?? :) u mnie dziewczyny mają Pati 5740 a Kornelia 5500
zaczęłam na noc dodawać do mleka po troszku kaszki i jakoś zbytniej poprawy w spaniu nie widzę.. za to dzisiejsza noc była cudowna, kilka pobudek w nocy ale bez mleka i zasypiały obie ładnie, pierwsze karmienie o 5 nad ranem :)
jesteśmy właśnie po wizycie u neurologa i nasza Kornelia nie lubi się przytulać więc zaleciła bardzo intensywną stymulację dotykową bo w przeciwnym razie to może prowadzić do autyzmu..
natomiast z Patrycją powinniśmy się zgłosić na rehabilitację bo nie odkręca głowki w prawą stronę, tzn kręci nią ale nie tak jak w lewo.. i muszę łóżeczko przestawić ;p
właśnie, ile wasze maluszki już ważą?? :) u mnie dziewczyny mają Pati 5740 a Kornelia 5500
my wczoraj wrocilismy z wesela z Kaszub, wybawieni i wyspani :) niestety starszy synek zagorączkowal tesciom w sobote i niedziele wiec sie troszke stresowali, na szczescie dzisiaj juz troche lepiej. Franio za to aniolek, za bardzo dziadkow nie umeczyl. Muszczek zazdroszcze, ze synek szybko zalapal, ze siku sie robi do nocnika, bo u nas probujemy od kilku dni i nic z tego nie wychodzi. Wszystko zasikane, raz na jakis czas uda sie "zlapac" do kibelka, bo na nocnik mlody nie usiadzie.
O rety, Buniak, to nie zazdroszczę nocy. My w sumie chodzimy zupełnie wyspani, z synkiem chodziliśmy spać o 21 żeby jakoś funkcjonować, a teraz spokojnie 23 :)
MamaJasia, tak bez przesady z tym nocnikiem, pierwszy tydzień lał gdzie popadło, wczoraj był taki super dzień, dziś znów regres - 50% skuteczności. Ale i tak spodziewałam się że będzie gorzej, bo wcześniej na widok nocnika darł się jak obdzierany ze skóry. A z kolei on na kibel nie usiądzie.
Byliśmy dziś na szczepieniu, młoda waży 6700.
MamaJasia, tak bez przesady z tym nocnikiem, pierwszy tydzień lał gdzie popadło, wczoraj był taki super dzień, dziś znów regres - 50% skuteczności. Ale i tak spodziewałam się że będzie gorzej, bo wcześniej na widok nocnika darł się jak obdzierany ze skóry. A z kolei on na kibel nie usiądzie.
Byliśmy dziś na szczepieniu, młoda waży 6700.
moi chlopcy wazyli tydzien temu Hubert 5600 a Norbert 5400..
inaczej sie patrzy jednak na wage dziecka z waga urodzeniowa mniej niz 3 kg a inaczej na dziecko z waga 3.5-4kg..bylam z chlopcami na szczepieniu i byla tam dziewczyna z synkiem, ktory urodzil sie w polowie maja.. czyli dobry tydzien starszy od moich chlopcow.. ja sie tu cieszylam jak glupia,ze maja taka fajna wage..a ona mi mowi..moj wazy 7300 a ma 3 m-ce..a moi mieli troszke wiecej niz 2.5 m-ca.. wiec te nasze 5600-5400 to malo do jej 7300.. no ale moi chlopcy urodzili sie z waga 2760 i 2510..ehh..
wlosy mi wypadaja po porodzie masakrycznie..wszedzie tylko wlosy ..ehhh..
dzisiajo 2.30 obudzil mnie pisk..podbiegalm do lozeczek..a tam Hubcio z usmiechem na twarzy tak sobie krzyczy...smial sie..gaworzyl... zamiast spac to woli gadac:P
inaczej sie patrzy jednak na wage dziecka z waga urodzeniowa mniej niz 3 kg a inaczej na dziecko z waga 3.5-4kg..bylam z chlopcami na szczepieniu i byla tam dziewczyna z synkiem, ktory urodzil sie w polowie maja.. czyli dobry tydzien starszy od moich chlopcow.. ja sie tu cieszylam jak glupia,ze maja taka fajna wage..a ona mi mowi..moj wazy 7300 a ma 3 m-ce..a moi mieli troszke wiecej niz 2.5 m-ca.. wiec te nasze 5600-5400 to malo do jej 7300.. no ale moi chlopcy urodzili sie z waga 2760 i 2510..ehh..
wlosy mi wypadaja po porodzie masakrycznie..wszedzie tylko wlosy ..ehhh..
dzisiajo 2.30 obudzil mnie pisk..podbiegalm do lozeczek..a tam Hubcio z usmiechem na twarzy tak sobie krzyczy...smial sie..gaworzyl... zamiast spac to woli gadac:P
To i ja się odezwę;)
Mały jest super, gada już po swojemu i smieje się do nas, w dzień coraz mniej śpi, wszytko go interesuje, ale po kąpieli zasypia z automatu i budzi się w nocy 2 razy, więc nie jest najgorzej, ale i tak jestem niewyspana:P
Piotruś na szczepieniu, jak mial 6,5 tygodnia ważył 5900, troche dużo, ale pediatra powiedziała, ze nie trzeba się tym martwić. Chociaż przyznam, że ciężko mi go nosić dłużej:) Mi narazie też tylko piersią udaje się karmic.
Chrzcimy w niedzielę.
Pozdrawiam wszystkie mamy.
Mały jest super, gada już po swojemu i smieje się do nas, w dzień coraz mniej śpi, wszytko go interesuje, ale po kąpieli zasypia z automatu i budzi się w nocy 2 razy, więc nie jest najgorzej, ale i tak jestem niewyspana:P
Piotruś na szczepieniu, jak mial 6,5 tygodnia ważył 5900, troche dużo, ale pediatra powiedziała, ze nie trzeba się tym martwić. Chociaż przyznam, że ciężko mi go nosić dłużej:) Mi narazie też tylko piersią udaje się karmic.
Chrzcimy w niedzielę.
Pozdrawiam wszystkie mamy.
U nas dzisiaj super noc, maly spal od 20ej do 5ej rano! :) Starszemu przeszla goraczka, wiec jestem spokojniejsza. Franio jak mial 8 tygodni to wazyl 5kg, a urodzil sie z waga 3,3kg. Tez juz gada po swojemu, smieje sie niemal na zawolanie, jest cudny :) My juz po chrzcinach i po wszystkich wiekszych imprezach, chwila spokoju od szykowania sie i pakowania. Teraz pomalu starszego przygotowuje do zlobka, potem w polowie wrzesnia mąż wyjezdza w delegacje na 3-4 tygodnie a ja moze w tym czasie pojade z dziecmi do swoich rodzicow na wies.
U nas waga sprzed tygodnia- 4960, więc wg mnie całkiem spoko, nie jest to może jakiś szał, no ale mały ma 8 tygodni.
Nocki bez zmian- dość sporo przebudzania, no ale dzielnie znoszę
W przyszłym tygodniu coś pojadę kupić na chrzciny, bo w końcu Olek nie będzie miał się w co ubrać. Z postępów: Mały kręci głową w obie strony i jest bardzo pogodny, nie narzekam :)
MamaJasia- szok że Maluch tak długo dał Ci pospać... super i trochę zazdroszczę
Nocki bez zmian- dość sporo przebudzania, no ale dzielnie znoszę
W przyszłym tygodniu coś pojadę kupić na chrzciny, bo w końcu Olek nie będzie miał się w co ubrać. Z postępów: Mały kręci głową w obie strony i jest bardzo pogodny, nie narzekam :)
MamaJasia- szok że Maluch tak długo dał Ci pospać... super i trochę zazdroszczę
Dzisiaj kolejna bardzo dobra noc, maly przespal ciurkiem 8 godzin, obudzil sie o 5ej i o 6.15 znowu zasnal- do 7.30 :) Oby tak dalej, mąż zadowolony bo wreszcie mamy troszke wiecej intymnosci i czasu dla siebie wieczorami :) Kiedys wspominalam tutaj, ze zaopatrzylam Frania w poduszke Head care, ktora przeciwdziala splaszczaniu glowki i okazala sie strzalem w dziesiatke. Nie dosc, ze maly trzyma glowke prosto to jeszcze wyrownala mu sie ladnie glowka. Wiec jesli ktoras z Was ma tego typu problemy to szczerze polecam.
Hej, nasz T. waży 6600g, ale tutaj nie ma co porównywać, ważna jest waga urodzeniowa, sposób karmienia, a nawet płeć. Córa też była karmiona naturalnie, a taką wagę jak ma T. w wieku 2,5 miesiąca ona uzyskała dopiero mając 4 miesiące.Także synek znacznie szybciej przybiera. Nadal męczymy się z brzuszkiem, wszelkie znane sposoby nie działają, nie mam już pomysłu, a nie chcę znowu podawać czopka :-/
MamaJasia, to wspaniale twój Franio przesypia, u nas na razie jedna była taka noc, że młody spał 8 godzin. Z reguły pierwsze karmienie mamy po 5-6 godz. od zaśnięcia, czyli ok. 2-3 w nocy, a potem znowu 5-6 nad ranem. Ale niestety są też takie noce, że potrafi się budzić co 2 godziny...
MamaJasia, to wspaniale twój Franio przesypia, u nas na razie jedna była taka noc, że młody spał 8 godzin. Z reguły pierwsze karmienie mamy po 5-6 godz. od zaśnięcia, czyli ok. 2-3 w nocy, a potem znowu 5-6 nad ranem. Ale niestety są też takie noce, że potrafi się budzić co 2 godziny...
No u mnie młoda lepiej przybiera niż synek w tym wieku :) I noce od 20 do 4-5 to też u nas standard, złote dziecko :) Sama się bawi na brzuszku, potrafi pół godziny leżeć, rozglądać się, bawić zabawkami... Sama bym się zmęczyła, a ona trzyma tę głowę i trzyma. Wczoraj zaczęła pełzać do przodu (!!!), dziś też jej się raz udało - bo już od jakiegoś czasu podkurczała nóżki i usilnie próbowała się odepchnąć. Synek w tym wieku trochę głowę podnosił i to było wszystko...
Fajnie że Wasze dzieciaczki tak ładnie śpią:)
My w przyszłym tyg. na szczepienie więc zobaczymy ile nasz mały waży, ale pewnie sporo bo mając 7tyg ważył 6100g.
Co do postępów to uwielbia gadać, śmiać się. Na macie wytrzymuje dosyć krótko, na brzuszku jeszcze też. Wkłada rączki do buźki, ale jak na 2,5 miesiąca wszystko w normie.
W nocy standardowo pobudka 2 razy, około 00.00-1.00 a potem 4-5 rano. Więc jest ok. Budzi się o 4-5 godzina, półtorej zabawy potem śpi do 8-9. Czasami bywa tak, że w nocy budzi się częściej, ale to są wyjątki.
My w przyszłym tyg. na szczepienie więc zobaczymy ile nasz mały waży, ale pewnie sporo bo mając 7tyg ważył 6100g.
Co do postępów to uwielbia gadać, śmiać się. Na macie wytrzymuje dosyć krótko, na brzuszku jeszcze też. Wkłada rączki do buźki, ale jak na 2,5 miesiąca wszystko w normie.
W nocy standardowo pobudka 2 razy, około 00.00-1.00 a potem 4-5 rano. Więc jest ok. Budzi się o 4-5 godzina, półtorej zabawy potem śpi do 8-9. Czasami bywa tak, że w nocy budzi się częściej, ale to są wyjątki.
Muszczek, dzięki za linki do chustowania. Dzisiaj nawet chwilkę ponosiłam synka. Szału nie ma, ale też specjalnie nie marudził. Mi się podobało bo mogłam więcej zrobić, a nie w kółko kursować od jednego bajtla do drugiego.
MamaJasia, kupowałaś te poduszki stacjonarnie czy zamawiałaś z headcare.co? Mi na rehabilitacji polecili wkładanie ręczników do poszewki od jaśka i robienie takiej rynienki. Ale albo wkładam za duże ręczniki i główka małego wisi w powietrzu, albo za cienkie i wtedy nic to nie daje. Zapytam pediatrę czy nie muszę też z małym chodzić na ćwiczenia bo choć jest poprawa to nie przekręca główki w prawą stronę tak mocno jak w lewą.
MamaJasia, kupowałaś te poduszki stacjonarnie czy zamawiałaś z headcare.co? Mi na rehabilitacji polecili wkładanie ręczników do poszewki od jaśka i robienie takiej rynienki. Ale albo wkładam za duże ręczniki i główka małego wisi w powietrzu, albo za cienkie i wtedy nic to nie daje. Zapytam pediatrę czy nie muszę też z małym chodzić na ćwiczenia bo choć jest poprawa to nie przekręca główki w prawą stronę tak mocno jak w lewą.
Gani, poduszke zamawialam w sklepie internetowym. Mi tez rehabilitantka dawala rozne dobre rady ale byly nieskuteczne. szylam specjalne woreczki z piaskiem i podkladalam z obu stron zeby glowka byla prosto, potem zawijalam woreczki soli w piluche tetrowa i tez podkladalam, ale to bylo wszystko na chwile. No i to bylo ze starszym synkiem- wtedy nie wiedzialam, ze jest taka poduszka. Z tym, ze starszy byl calkowicie prawoskretny, teraz Franio nie ma az tak bardzo dominujacej jednej strony, ale wole chuchac na zimne. No i tak sie zastanawiam, bo Franio ma dwa miesiace i tydzien i slabo idzie mu dzwiganie glowki- myslicie ze jest sie czym martwic? nie porownuje go do starszego bo tamtem to wczesniak
Może któraś z Was będzie zainteresowana rzeczami na jesień i zimę dla swojego dzieciaczka :)
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=3484231980
Pozdrawiam
http://allegro.pl/ShowItem2.php?item=3484231980
Pozdrawiam
Co tam u Waszych dzieciaczków i u Was?
Tomek skończył wczoraj 3 miesiące, zaczął ładnie przesypiać w nocy, i tak wczoraj spał od 23 do 5, a dziś od 20 do 2 i potem do 5.30. Więc nocki są coraz bardziej udane.
Co do postępów to jest małym leniuszkiem, ale dużo leżymy na macie na brzuszku i zobaczymy. Za to dużo gada jak najęty:)
Jutro idziemy na szczepienie:)
Tomek skończył wczoraj 3 miesiące, zaczął ładnie przesypiać w nocy, i tak wczoraj spał od 23 do 5, a dziś od 20 do 2 i potem do 5.30. Więc nocki są coraz bardziej udane.
Co do postępów to jest małym leniuszkiem, ale dużo leżymy na macie na brzuszku i zobaczymy. Za to dużo gada jak najęty:)
Jutro idziemy na szczepienie:)
No my w poniedziałek kończyliśmy 2 miesiące- jak to zleciało.
Olek ma się dobrze, choć wg mnie ma tendencję do odkręcania głowy w 1 stronę. Jak biorę go na ręce, to tylko w prawo główkę odchyla. Jak blokuje mu swoją głową, żeby w inna stronę spojrzał to tak na siłę ciągnie że aż jestem zaskoczona ile ma siły.
Dziewczyny, które też mają ten problem, są jakieś łatwe ćwiczenia, aby w domu coś poćwiczyć? Oczywiście oprócz zachęcania rozmową i odkładania na dany bok.
U nas nocki póki co podobne- wytrzymuje bez jedzenia max 3 godzinki, ale jakoś do tego przywykłam. Dziś jedziemy po ubranko na chrzciny
pozdrowionka
Olek ma się dobrze, choć wg mnie ma tendencję do odkręcania głowy w 1 stronę. Jak biorę go na ręce, to tylko w prawo główkę odchyla. Jak blokuje mu swoją głową, żeby w inna stronę spojrzał to tak na siłę ciągnie że aż jestem zaskoczona ile ma siły.
Dziewczyny, które też mają ten problem, są jakieś łatwe ćwiczenia, aby w domu coś poćwiczyć? Oczywiście oprócz zachęcania rozmową i odkładania na dany bok.
U nas nocki póki co podobne- wytrzymuje bez jedzenia max 3 godzinki, ale jakoś do tego przywykłam. Dziś jedziemy po ubranko na chrzciny
pozdrowionka
Witajcie, My znowu mocno zabiegani. jutro mamy pogrzeb- zmarla babcia mojego męża i nie mam pojecia jak to logistycznie rozwiazac z dwojka maluchow...Poza tym od poniedzialku maly zaczyna zlobek, niestety bedzie chodzil tylko tydzien bo w piatek mąż wyjezdza na miesiac do Hiszpanii , a ja na ten czas wyjade na wies z dziecmi do moich rodzicow. Franio nosi rozmiar 62 choc juz czesc ubranek zaczyna robic sie przyciasna;) Tez je tak co trzy godzinki, a co najwazniejsze w nocy potrafi miec 8-godzinna przerwe.
Nasza mala ma 2,5 miesiaca i zaczyna nosic 62. Nie jest jakas super malutka ;) ale 56 dlugo nosila i w wiekszosc bodziakow i spiochow sie miesci. Tylko pajace robia sie przymale. Za tydzien idziemy na szxzepienie, to sie dowiem, ile wazy ;)
My juz po chrzcie, na szczescie. U nas prawie czterdiestka gosci, a imprezka w domu. Tak to jest, jak sie ma duza rodzine na miejscu i utrzymuje z nia bliski kontakt. Bylo milusio, ale co sie.narobilismy to nasze ;)
My juz po chrzcie, na szczescie. U nas prawie czterdiestka gosci, a imprezka w domu. Tak to jest, jak sie ma duza rodzine na miejscu i utrzymuje z nia bliski kontakt. Bylo milusio, ale co sie.narobilismy to nasze ;)
Myśmy celowo z bratem w jeden weekend chrzcili (cóż, on też ma dziecko z tego roku ;)), żeby babcię ściągnąć ;) i na szczęście się udało. No właśnie my ze względu na pajace "na styk" zmieniamy rozmiar. Synek jednak rósł dużo szybciej. rozmiar 56 nosił miesiąc, rozmiar 62 też nosił miesiąc ;) a mała, mimo że naprawdę nie jest super mała, jednak jeszcze się w 56 mieści. I mogłabym pomyśleć, że po tych 4 latach większe ciuszki robią ;) bo niektóre faktycznie są większe. ale w bodziaki po starszym bracie też się jeszcze mieści :D A teraz dzieci już śpią i mamy wieczór dla siebie :) mała w pierwszym rzucie na ogół śpi mniej więcej od 20 do 1-2 w nocy, czasem do północy, 10 minut przerwy na karmienie i potem śpi do 3-5 (w zależności od tego, o której za pierwszym razem wstanie), no i potem wstaje między 6:30-8:30 i wtedy już na dobrą godzinę ;)
Hejka, my już po chrzcinach, mieliśmy 22 osoby, młody był bardzo grzeczny zarówno w kościele, jak i w restauracji, mimo tego całego zamieszania wokół. Teraz zostałam z dzieciakami na 2 tygodnie sama, mąż w delegacji, ale staram się, żeby codziennie ktoś do mnie zajrzał choć na chwilę, żeby nie zbzikować. Ciężko jest, szczególnie kąpanie i usypianie dwójki naraz jest uciążliwe, ale jakoś dajemy radę.
Synek nosi teraz głównie rozmiar 68, ale też sporo 62 jest na niego dobrych. 56 praktycznie w ogóle nie nosił.
Ze spaniem nam się trochę popsuło, w ciągu ostatnich dni budzi się w nocy co 3, a czasem nawet co 2 godziny, a było już tak ładnie...Pamiętam, że córa w jego wieku potrafiła już całą noc przespać bez karmienia, z nim to na razie nie do pomyślenia :-/
Synek nosi teraz głównie rozmiar 68, ale też sporo 62 jest na niego dobrych. 56 praktycznie w ogóle nie nosił.
Ze spaniem nam się trochę popsuło, w ciągu ostatnich dni budzi się w nocy co 3, a czasem nawet co 2 godziny, a było już tak ładnie...Pamiętam, że córa w jego wieku potrafiła już całą noc przespać bez karmienia, z nim to na razie nie do pomyślenia :-/
Moja miała dwa bodziaki 56, po pierwszym praniu były już za małe, czyli tylko w szpitalu je włożyła :D A i tak były ciasnawe.
U nas też się spanie popsuło, spała już do 5, czasem nawet do 6, a teraz co noc o 3.30 się budzi. No ale jest to do przeżycia.
Nadal mi zostało 2kg do wagi sprzed ciąży jeszcze, heh.
Grosik, nie zazdroszczę, nie wyobrażam sobie dwóch tygodni sama z dzieciakami :O A co mają powiedzieć samotne matki...
U nas też się spanie popsuło, spała już do 5, czasem nawet do 6, a teraz co noc o 3.30 się budzi. No ale jest to do przeżycia.
Nadal mi zostało 2kg do wagi sprzed ciąży jeszcze, heh.
Grosik, nie zazdroszczę, nie wyobrażam sobie dwóch tygodni sama z dzieciakami :O A co mają powiedzieć samotne matki...
hej, my tez mamy chrzciny w nd dopiero bo musielismy wczesniej przelozyc..u nas wyszlo na 14 osob..plus jedno male w brzuszku, dwa nasze i jeden prawie 2latek:-)
co do ciuszkow to chlopcy zaczynaja nosic 68..dlugo nosili 56 i nagle 2 tyg chyba 62 i teraz juz 68..ale niewszystkie jeszcze...
co do nocy..to ogolnie spali dobrze..kapiel i karmienie..zazwyczaj o 19.30 juz w lozeczkach zasypiali..potem ich karmilam jak szlam spac o 23 i oni sie budzli o 4-5..a ost kilka dni budzili sie mimo wszystko o 23 na karmieniu, o 2 i po 4-5.. wczoraj zdecydowalam..a tam..nie karmie o 23..niech sie sami obudza na jedzenie.. i obudzili sie o 1..a potem o 4.35 Norbus bo robil kupke..:P jesc nie chcial... i jak zrobil to od razu zasnal..a Hubcio obudzil sie o 6..na kupke..jesc nie chcial..dopiero o 6.40 zjedli swoje porcje..
gdyby nie te kupki byloby cudownie;-) ale ciesze sie z ich kupek bo mieli problemy a teraz jest ok:-)
a co do wagi..to mam prawie 3 mniej niz przed ciaza:=))))
co do ciuszkow to chlopcy zaczynaja nosic 68..dlugo nosili 56 i nagle 2 tyg chyba 62 i teraz juz 68..ale niewszystkie jeszcze...
co do nocy..to ogolnie spali dobrze..kapiel i karmienie..zazwyczaj o 19.30 juz w lozeczkach zasypiali..potem ich karmilam jak szlam spac o 23 i oni sie budzli o 4-5..a ost kilka dni budzili sie mimo wszystko o 23 na karmieniu, o 2 i po 4-5.. wczoraj zdecydowalam..a tam..nie karmie o 23..niech sie sami obudza na jedzenie.. i obudzili sie o 1..a potem o 4.35 Norbus bo robil kupke..:P jesc nie chcial... i jak zrobil to od razu zasnal..a Hubcio obudzil sie o 6..na kupke..jesc nie chcial..dopiero o 6.40 zjedli swoje porcje..
gdyby nie te kupki byloby cudownie;-) ale ciesze sie z ich kupek bo mieli problemy a teraz jest ok:-)
a co do wagi..to mam prawie 3 mniej niz przed ciaza:=))))
My nosimy 62 i 68- wszystko zależy od producenta, no i po praniu ubranka też się trochę kurczą.
Odnośnie wagi to u mnie nie jest zbyt fajnie, bo jeszcze dobre 5 kg na plusie ;/ Od poniedziałku przestałam jeść słodycze, może to coś pomoże-choć sama nie wiem, bo innych rzeczy jem bardzo dużo.
Stokrotka, ale masz fajnie z tą wagą, Muszczek 2 kg to prawie pewnie co karmiący biust, więc też nieźle
U mnie nocki bez zmian- czyli co 2-3 godz pobudka, no i co zrobić. Jego siostrzyczka też śpiochem nie była, więc podejrzewam że też będzie miał tak samo. Pozostaje czekać na lepsze...
Odnośnie wagi to u mnie nie jest zbyt fajnie, bo jeszcze dobre 5 kg na plusie ;/ Od poniedziałku przestałam jeść słodycze, może to coś pomoże-choć sama nie wiem, bo innych rzeczy jem bardzo dużo.
Stokrotka, ale masz fajnie z tą wagą, Muszczek 2 kg to prawie pewnie co karmiący biust, więc też nieźle
U mnie nocki bez zmian- czyli co 2-3 godz pobudka, no i co zrobić. Jego siostrzyczka też śpiochem nie była, więc podejrzewam że też będzie miał tak samo. Pozostaje czekać na lepsze...
U mnie jeszcze 5kg na plusie, w spodnie sprzed ciąży nie wchodzę, w sumie wszystko w tyłek i uda mi poszło, dwa rozmiary na plus masakra.
Ale biegam codziennie, na razie dwa kółka wokół osiedla, co by serce mi nie padło dla rozgrzewki, no i robię 3 serię po 30 brzuszków.
Myślę żeby się na fitness wybrać chociaż na jedne ćwiczenia, żeby zobaczyć czy to dla mnie. A wy chodzicie?
Podobno te ćwiczenia Ewy Chodakowskiej są super,ale jakoś w domu z dzieciakami to tego nie widzę.
Ale biegam codziennie, na razie dwa kółka wokół osiedla, co by serce mi nie padło dla rozgrzewki, no i robię 3 serię po 30 brzuszków.
Myślę żeby się na fitness wybrać chociaż na jedne ćwiczenia, żeby zobaczyć czy to dla mnie. A wy chodzicie?
Podobno te ćwiczenia Ewy Chodakowskiej są super,ale jakoś w domu z dzieciakami to tego nie widzę.
Buniak, może 2kg to nieźle, ale ja już w to bardzo dużo pracy włożyłam, więc wolałabym, żeby szybciej spadało :P Chociaż w ciuchy sprzed ciąży już dawno wchodzę, no ale to jednak nie to samo.
Mi się nie chce nigdzie chodzić, szkoda mi dodatkowego czasu na dotarcie gdzieś i powrót, no i ja nie lubię nigdzie chodzić sama :P Ale w domu ćwiczę, na zmianę biegam 40 minut albo ćwiczę godzinę z Tiffany, uwielbiam ją :) Jeden dzień w tygodniu tylko sobie odpuszczam. I staram się rozsądnie jeść. Ćwiczę sobie o 21, jak dzieciaki idą spać, i tak już czytać o tej porze nie jestem w stanie, bo mi się oczy zamykają, więc w sam raz :) Filmiki już prawie znam na pamięć, więc ostatnio nawet sobie film włączyłam do ćwiczeń.
Mi się nie chce nigdzie chodzić, szkoda mi dodatkowego czasu na dotarcie gdzieś i powrót, no i ja nie lubię nigdzie chodzić sama :P Ale w domu ćwiczę, na zmianę biegam 40 minut albo ćwiczę godzinę z Tiffany, uwielbiam ją :) Jeden dzień w tygodniu tylko sobie odpuszczam. I staram się rozsądnie jeść. Ćwiczę sobie o 21, jak dzieciaki idą spać, i tak już czytać o tej porze nie jestem w stanie, bo mi się oczy zamykają, więc w sam raz :) Filmiki już prawie znam na pamięć, więc ostatnio nawet sobie film włączyłam do ćwiczeń.
U mnie jeszcze jakies 4kg na plus, niby tez w ubrania wszystkie juz sie mieszcze ale jakos gabaryty i tak nie te;/ Cale szzcescie waga trosze ruszyla w dol, ale dosc mocno pilnuje sie zjedzeniem. Teraz tylko sie boje, ze jak pobede miesiac u mamy to zabawa w odchudzanie zacznie sie od nowa...;/ Jutro mam zamiar rozpakowywac pudlo z ubrankami po starszym synku w rozmiarze 68, bo juz Franio z pajacow 62 wyrasta. u nas noce odpukac dalej przespane, ale za to w ciagu dnia jak jest spiacy to urzadza mega histerie.
tak piszecie dziewczyny o tej wadze.. u mnie było 2kg do zrzucenia a teraz mam już z 7kg ;/ nic innego jak tylko coś jem.. najgorsze, że to słodycze ciągle mi w głowie bo w ciąży ciągle jadłam..
czy wasze maluchy się już przewracają na bok? u mnie tylko Kornelia i już zaczyna sama główkę dzwigać a Patrycja jakoś nie ma tendencji do `ćwiczeń`. Może to zależy też od wagi? niby 300 gram różnicy między nimi ale może jednak to jest przyczyną??
coraz lepiej śpią !! :D kurcze nie pamiętam kiedy się ostatni raz wyspałam a dzisiaj proszę, pobudka o 5 a później uwaga o 10!! sukces :) oby tak dalej :)
gani nie przejmuj się, ja nie mogę nic na siebie dostać do ubrania, wszystko poszło mi w tyłek i uda no i brzuch jeszcze trochę został.. praktycznie cały czas chodzę w dresach a jak gdzieś jedziemy to mam dwie takie spódnice większe i w to udaje mi się wcisnąć.. ŻADNEJ SUKIENKI NIE MOGĘ NA SIEBIE DOSTAĆ!! :( mam za duże cycki (80E!!!) i teraz noszę rozmiar 44 a nosiłąm 40 ;/
to sobie pomarudziłam..
czy wasze maluchy się już przewracają na bok? u mnie tylko Kornelia i już zaczyna sama główkę dzwigać a Patrycja jakoś nie ma tendencji do `ćwiczeń`. Może to zależy też od wagi? niby 300 gram różnicy między nimi ale może jednak to jest przyczyną??
coraz lepiej śpią !! :D kurcze nie pamiętam kiedy się ostatni raz wyspałam a dzisiaj proszę, pobudka o 5 a później uwaga o 10!! sukces :) oby tak dalej :)
gani nie przejmuj się, ja nie mogę nic na siebie dostać do ubrania, wszystko poszło mi w tyłek i uda no i brzuch jeszcze trochę został.. praktycznie cały czas chodzę w dresach a jak gdzieś jedziemy to mam dwie takie spódnice większe i w to udaje mi się wcisnąć.. ŻADNEJ SUKIENKI NIE MOGĘ NA SIEBIE DOSTAĆ!! :( mam za duże cycki (80E!!!) i teraz noszę rozmiar 44 a nosiłąm 40 ;/
to sobie pomarudziłam..
haemka, no bez przesady, w rozmiarze 44 i większych też produkują sukienki :D
Szok ile śpią Twoje dzieci :O Moja teraz śpi tak od 20 do 7 mniej więcej, a w dzień słabo - dziś akurat w sumie ze 3h, wczoraj chyba 2h (bo nie byliśmy na spacerze)...
Moja się na bok nie przewraca, tylko na plecy i bez przerwy głowę podnosi, ale to już od bardzo dawna. Teraz to potrafi leżeć na brzuchu i pół godziny nie kłaść głowy, tylko się gapić, bawić zabawkami, obserwować brata... Dzisiaj jej dałam lustro to pół godziny nawijała do siebie. I wszystkie zabawki do buzi pakuje.
Szok ile śpią Twoje dzieci :O Moja teraz śpi tak od 20 do 7 mniej więcej, a w dzień słabo - dziś akurat w sumie ze 3h, wczoraj chyba 2h (bo nie byliśmy na spacerze)...
Moja się na bok nie przewraca, tylko na plecy i bez przerwy głowę podnosi, ale to już od bardzo dawna. Teraz to potrafi leżeć na brzuchu i pół godziny nie kłaść głowy, tylko się gapić, bawić zabawkami, obserwować brata... Dzisiaj jej dałam lustro to pół godziny nawijała do siebie. I wszystkie zabawki do buzi pakuje.
Muszczek twoja mala spi od 20 do 7 bez pobudki?? moi chlopcy od 19.30 do polnocy wtedy 15minut na karmienie i spia do 6.. po czym wypijaja butle i spia jeszcze z godzinke..czasami 2.. a w dzien..to jak obudza sie o 6..zasna i spia tak do 8 max to wtedy zasna okolo 10 do 12..wtedy ubieram na spacer i na spacerze zazwyczaj spia..a spacerujemy do 18...z przerwa na karmienie i przewijanie.. i wtedy kapiel o 19 i spia.. a przed kapiela cwiczenia..na macie, podnoszneie glowki itd..
a dostali katar..msakryczny..dzisiaj przez niego nie spalismy od 1 do prawie 5:(( chlopcy plakali..noski zapchane....
a dostali katar..msakryczny..dzisiaj przez niego nie spalismy od 1 do prawie 5:(( chlopcy plakali..noski zapchane....
Stokrotka wspolczuje kataru. Niech maluszki szybko zdrowieja. To przez te glupia pogode. Raz zimno, a za chwile znow goraco :/
Mam nadzieje, ze nas juz nic nie zlapie, bo w srode lecimy na wakacje ;)
Nam mala spi gdzies od 20 do 1-2, 8 min na karmienie, potem spi gdzies do 4:30, znow karmienie, potem do 6:30 i od tego czasu godzine sie bawi, godzine spi i tak na zmiane az do wieczora. Czasem na spacerze pospi dluzej (wczoraj pobila qszelkie rekordy i spala 3,5 godz, normalnie max 1,5), ale najczesciej i tak jest to 45-60 minut.
Mam nadzieje, ze nas juz nic nie zlapie, bo w srode lecimy na wakacje ;)
Nam mala spi gdzies od 20 do 1-2, 8 min na karmienie, potem spi gdzies do 4:30, znow karmienie, potem do 6:30 i od tego czasu godzine sie bawi, godzine spi i tak na zmiane az do wieczora. Czasem na spacerze pospi dluzej (wczoraj pobila qszelkie rekordy i spala 3,5 godz, normalnie max 1,5), ale najczesciej i tak jest to 45-60 minut.
Dzisiaj jak maz wroci z pracy jedziemy do pediatry..chcialam poczekac do pt i leczyc ich tymi sposobami co lekarz mi ost mowil,ale Hubcio ma kaszel do tego i wlasciwie druga noc nie spalismy..a teraz dopiero co zasnal..i budzi sie z wielkim placzem,ze uspokoic go nie moge.. A drugi syenk spal za to od 8.30 do 13..sama go w koncu obudzilam bo ile mozna..:P w nocy obudzil sie o polnocy, potem przed 3 i o 6.30 ale to przez katar..no a jak u nas jest wszystko normalnie,czyli bez kataru to tez karmie ich po 6 minut w nocy wiec nie jest tak zle.. czasami mamy problem z odbiciem bo oni pija to prawie spia a potem nie chce odbic.. i mecze ich z 15 minut..
kladziecie dzieci do lozeczek bez odbicia po mleczku/
dam znac pozniej co pediatra powiedzial na ich katar i kaszel...tempki nie maja..
kladziecie dzieci do lozeczek bez odbicia po mleczku/
dam znac pozniej co pediatra powiedzial na ich katar i kaszel...tempki nie maja..
Stokrotka zdrówka dla chłopaków i koniecznie daj znać co powiedział lekarz.
Ja małą odbijam za każdym razem,ale to ze względu na ulewanie. Chociaż odkąd dodaję do mleka zagęszczacz nutriton,to te ulewania są sporadyczne,ale i tak się zdarzają.Czasem mam wrażenie,że w nocy to noszenie do odbicia trwa wieczność,ale boję się ją tak odłożyć bez,bo myślę że się zadławi.
~sl ja słyszałam od znajomej,że dzieci na piersi nie trzeba odbijać,bo to mleczko inaczej się wchłania.
Ja małą odbijam za każdym razem,ale to ze względu na ulewanie. Chociaż odkąd dodaję do mleka zagęszczacz nutriton,to te ulewania są sporadyczne,ale i tak się zdarzają.Czasem mam wrażenie,że w nocy to noszenie do odbicia trwa wieczność,ale boję się ją tak odłożyć bez,bo myślę że się zadławi.
~sl ja słyszałam od znajomej,że dzieci na piersi nie trzeba odbijać,bo to mleczko inaczej się wchłania.
Moi chlopcy tez odbijaja jak kierowcy ciezarowek po 2l coli:P ale w nocy wlasnie nie.. no i nie ulewaja..H. sie zdarza,ale to w ciagu dnia, w nocy nie..
a u pediatry..osluchal ich, zajrzal do buzi i spawdzil kaszel..Norbusiowi mija juz katar, na oskrzelach czysto, gardlo nie jest czerwone..a Hubcio mimo,ze gardlo nie jest czerwone, glos ma zmieniony to kaszel jest,ale na oskrzelach i plucach czysto..mamy go obserwowac, jak sie pogorszy kaszel,albo zmieni oddech badz dojdzie tempka to zglosic sie jak najszybciej.. a we wt na kontrole.. i obserwowac czy pija mniej..rzadziej..bo zazwyczaj pija okolo 150-160ml a teraz 100-120.. to mowila,ze jest ok..
Mam dawac im krople nasivil, czy jak to sie pisze, robic inhalacje, nawilazac powietrze w pokoju, czyscic noski frida max 3 razy dziennie, wkraplac wode morska...i duzo dawac wody by nie odwodnic ich..
Mialam nadzieje,ze cos im przepisze by ten kaszel minal..bo to wyglada tak..on probuje oddychac noskiem i w momencie pociagniecia powietrza noskiem zaczyna kaszlec bo katar mu wchodzi do gardla a kaszel ma jak facet z 30letnim stazem palenia fajek://
co prawda mi tez zawsze szybko sie kaszel pojawia i idzie na struny glosowe.. moze ma to po mnie:p
lekarka mowila,ze katar powinien minac po 7-10 dniach..
mowila,ze moze to byc na zeby bo ogladala dziaselka..
a u pediatry..osluchal ich, zajrzal do buzi i spawdzil kaszel..Norbusiowi mija juz katar, na oskrzelach czysto, gardlo nie jest czerwone..a Hubcio mimo,ze gardlo nie jest czerwone, glos ma zmieniony to kaszel jest,ale na oskrzelach i plucach czysto..mamy go obserwowac, jak sie pogorszy kaszel,albo zmieni oddech badz dojdzie tempka to zglosic sie jak najszybciej.. a we wt na kontrole.. i obserwowac czy pija mniej..rzadziej..bo zazwyczaj pija okolo 150-160ml a teraz 100-120.. to mowila,ze jest ok..
Mam dawac im krople nasivil, czy jak to sie pisze, robic inhalacje, nawilazac powietrze w pokoju, czyscic noski frida max 3 razy dziennie, wkraplac wode morska...i duzo dawac wody by nie odwodnic ich..
Mialam nadzieje,ze cos im przepisze by ten kaszel minal..bo to wyglada tak..on probuje oddychac noskiem i w momencie pociagniecia powietrza noskiem zaczyna kaszlec bo katar mu wchodzi do gardla a kaszel ma jak facet z 30letnim stazem palenia fajek://
co prawda mi tez zawsze szybko sie kaszel pojawia i idzie na struny glosowe.. moze ma to po mnie:p
lekarka mowila,ze katar powinien minac po 7-10 dniach..
mowila,ze moze to byc na zeby bo ogladala dziaselka..
Dziewczyny Norbus zdecydowanie lepiej wyglada i chyba tak tez sie czuje bo o 5 rano obudzil mnie swoim gadaniem i usmiecham, gdzie pokazal jakie ma piekne dziąsełka:-))
Hubcio jeszcze charczy jak oddycha,ale mam nadzieje,ze nie pogorszy sie a poprawi.. mnie katar nadal meczy ale gardlo juz nie..
pozyczylam nawilzacz powietrza od kolezanki i cala noc byl wlaczony..fajne powietrze po tym sie robi..macie jakies nawilzacze? jestescie zadowolone? podzielcie sie swoimi wrazeniami:-)
Hubcio jeszcze charczy jak oddycha,ale mam nadzieje,ze nie pogorszy sie a poprawi.. mnie katar nadal meczy ale gardlo juz nie..
pozyczylam nawilzacz powietrza od kolezanki i cala noc byl wlaczony..fajne powietrze po tym sie robi..macie jakies nawilzacze? jestescie zadowolone? podzielcie sie swoimi wrazeniami:-)
http://allegro.pl/nawilzacz-powietrza-emmerson-baby-swinka-i3528611444.html stokrotko ja mam taki i na razie nie narzekam tylko, że różnica była taka, że ja zapłaciłam 50zł a ma takie same parametry jak ten
Brawo dla Norbusia za lepsze samopoczucie,czekamy jeszcze na zdróweczko Hubcia.Tobie Stokrotko również zdrowia,żebyś miała siłę zajmować się swoimi chłopakami.
Dzisiaj mam 16-tą rocznicę ślubu,to wieczorem wypiję również wasze zdrówko "soczkiem" :( .
Ja mam nawilżacz,używam go tylko w okresie grzewczym,bo kaloryfery wysuszają strasznie powietrze.Jesteśmy bardzo zadowoleni.
Dzisiaj mam 16-tą rocznicę ślubu,to wieczorem wypiję również wasze zdrówko "soczkiem" :( .
Ja mam nawilżacz,używam go tylko w okresie grzewczym,bo kaloryfery wysuszają strasznie powietrze.Jesteśmy bardzo zadowoleni.
dzieki Dziewczyny:)
h_and_m a mozna do niego dodac kropelki eteryczne? bo czytalam,ze od niektorych nie mozna..a ladniej pachnie wtedy..
no ja tez bym nie chciala go uzywac non stop..wsezonie grzewczym..a tak to nie..i raczej na noc..
chlopcy obudzili sie dzisiaj o 5..wzielam ich do lozka..wyczyscilam noski..posmialismy sie..zasneli o 6.15..spali do 8.20..zasneli przed 9 i spia..duzo spia ogolnie.. ja za to sprzatam, piore, gotuje..pilnuje fachowcow bo mamy remont na podworku..
jestem szczesliwa..ze mam chlopcow..:-)
h_and_m a mozna do niego dodac kropelki eteryczne? bo czytalam,ze od niektorych nie mozna..a ladniej pachnie wtedy..
no ja tez bym nie chciala go uzywac non stop..wsezonie grzewczym..a tak to nie..i raczej na noc..
chlopcy obudzili sie dzisiaj o 5..wzielam ich do lozka..wyczyscilam noski..posmialismy sie..zasneli o 6.15..spali do 8.20..zasneli przed 9 i spia..duzo spia ogolnie.. ja za to sprzatam, piore, gotuje..pilnuje fachowcow bo mamy remont na podworku..
jestem szczesliwa..ze mam chlopcow..:-)
U nas tez Franio troszke zakatarzony, ale to pewnie zalapal od starszego, a ten z kolei przytargal zaraze ze żlobka :) Wlasnie mąż poleciał na miesiac do Hiszpanii, bardzo mi smutno i kompletnie nie moge sobie znalezc miejsca :( Pierwszy raz odkad jestesmy malzenstwem rozstajemy sie na tak dlugi czas. W zwiazku z tym, zebym nie siedziala sama z dziecmi to jutro przyjezdza po nas moj brat i zawiezie nas na wieś do moich rodzicow. Przydaloby sie zaczac pakowac. Pisalyscie o odbijaniu po karmieniu, w dzien odbijam zawsze, w nocy albo nad rane juz nie zawsze bo zazwyczaj przy butelce usypia.
Katar to masakra u nas na razie cisza,a le starszy znowu poszedł do przedszkola to pewnie co przyniesie.
My odbijamy Tomka zawsze, bo potem go zgaga łupie i się budzi.
Tomek to mały leniuszek jak leży na boczku to się na brzuszek przewróci, ale jak na pleckach to nie, pewnie pupki nie umie jeszcze rozbujać bo ciężka:P
Co to nawilżacza to też używamy w sezonie grzewczym, mamy z firmy Topcom polecam:)
My odbijamy Tomka zawsze, bo potem go zgaga łupie i się budzi.
Tomek to mały leniuszek jak leży na boczku to się na brzuszek przewróci, ale jak na pleckach to nie, pewnie pupki nie umie jeszcze rozbujać bo ciężka:P
Co to nawilżacza to też używamy w sezonie grzewczym, mamy z firmy Topcom polecam:)
Justa, wiem, ze nie trzeba. Raczej chodzilo mi o rozroznienie dzien-noc.
Bylysmy dzis na szczepieniu. Mala wazy 5950 g i mierzy 58 cm ;) nic dziwnego, ze sie jeszcze w czesc ubranek na 56 miesci, no i pieluchy dalejw rozmiarze 2 nosi. No i co.sie nasiedzialysmy w przychodni to nasze. Ale za to pepek jej sie ladnie zagoil (ziarnine pepkowa miala).
Zdrowka dla wszystkich przeziebionych!
Bylysmy dzis na szczepieniu. Mala wazy 5950 g i mierzy 58 cm ;) nic dziwnego, ze sie jeszcze w czesc ubranek na 56 miesci, no i pieluchy dalejw rozmiarze 2 nosi. No i co.sie nasiedzialysmy w przychodni to nasze. Ale za to pepek jej sie ladnie zagoil (ziarnine pepkowa miala).
Zdrowka dla wszystkich przeziebionych!
stokrotka, no nie, od 20 do 7 bez pobudek to tak dobrze nie ma :D Z jedną albo dwoma pobudkami, zależy. Już było super, ale ostatnio gorzej śpi i zwykle są dwie, koło 3 i koło 6. Ale i tak nie narzekam, chodzę wyspana :) W dzień śpi naprawdę mało, synek jeszcze pół roku temu spał tyle co ona. Ale nie jest uciążliwa, ładnie się sama zajmuje zabawkami, jest strasznie ciekawa świata i super sobie organizuje czas :)
Pieluchy od dawna mamy 3, chyba już 5 opakowań poszło :)
Nawilżacza nie mamy, ale by się przydał. Jak synek był chory to tylko stawiałam przy łóżeczku gar z gorącą wodą i ziołami.
Justa, gratulacje, 16. rocznica robi wrażenie! My za dwa tygodnie mamy czwartą :)
Pieluchy od dawna mamy 3, chyba już 5 opakowań poszło :)
Nawilżacza nie mamy, ale by się przydał. Jak synek był chory to tylko stawiałam przy łóżeczku gar z gorącą wodą i ziołami.
Justa, gratulacje, 16. rocznica robi wrażenie! My za dwa tygodnie mamy czwartą :)
stokrotko, właśnie na `instrukcji` było napisane, że nie nie można dodawać kropelek itp ale wydaje mi się, że to raczej nie powinno zaszkodzić. Bo co może się stać od 3-4 kropelek olejku na dość dużą ilość wody? wchodzi ogólnie 4 litry.
My tez mamy szczepienie za tydzień :)
I też mieliśmy już rocznicę ślubu, Pierwszą :) fakt, cywilnego ale jest :P
Justa, oczywiście wszystkiego dobrego życzymy :)
Buziole :*
My tez mamy szczepienie za tydzień :)
I też mieliśmy już rocznicę ślubu, Pierwszą :) fakt, cywilnego ale jest :P
Justa, oczywiście wszystkiego dobrego życzymy :)
Buziole :*
Justa, gratuluję! My 3 lata po ślubie, także twoja rocznica robi wrażenie :-)
My też używaliśmy nawilżacza w sezonie grzewczym, przede wszystkim przed snem, ale nie dodawałam żadnych olejków.
Co do odbijania, T. bardzo mało ulewa, praktycznie w ogóle, także w nocy nie trzymam go do odbicia. Podobnie jak Muszczek, nie mogę narzekać na noce, młody śpi ze mną, zjada w półśnie i odpływa przy piersi. Odbijanie by go tylko rozbudzało. Poza tym nadal walczymy z brzuszkiem, mamy podejrzenie nietolerancji laktozy, także nadal Delicol plus Dicoflor, a ja mam utrzymany zakaz nabiału. Ciężka sprawa, mam taką ochotę na mleko czy żółty ser, że hej...Ostatnio się skusiłam na odrobinę, ale efekt był opłakany w postaci brzydkiej kupki, także muszę się wstrzymać.
Mąż na szczęście wczoraj wrócił, także przetrwaliśmy bez niego, chociaż łatwo nie było. I mamy zamiar skorzystać z ostatniego słonecznego weekendu, czyli dużo spacerów i wyprawa do zoo przed nami :-) Pozdrowienia dla wszystkich!
My też używaliśmy nawilżacza w sezonie grzewczym, przede wszystkim przed snem, ale nie dodawałam żadnych olejków.
Co do odbijania, T. bardzo mało ulewa, praktycznie w ogóle, także w nocy nie trzymam go do odbicia. Podobnie jak Muszczek, nie mogę narzekać na noce, młody śpi ze mną, zjada w półśnie i odpływa przy piersi. Odbijanie by go tylko rozbudzało. Poza tym nadal walczymy z brzuszkiem, mamy podejrzenie nietolerancji laktozy, także nadal Delicol plus Dicoflor, a ja mam utrzymany zakaz nabiału. Ciężka sprawa, mam taką ochotę na mleko czy żółty ser, że hej...Ostatnio się skusiłam na odrobinę, ale efekt był opłakany w postaci brzydkiej kupki, także muszę się wstrzymać.
Mąż na szczęście wczoraj wrócił, także przetrwaliśmy bez niego, chociaż łatwo nie było. I mamy zamiar skorzystać z ostatniego słonecznego weekendu, czyli dużo spacerów i wyprawa do zoo przed nami :-) Pozdrowienia dla wszystkich!
Jeśli już mowa o rocznicach ślubu, to my niedawno obchodziliśmy szóstą.
Muszczek, jak po Chrzcinach, bo z tego co pamiętam to miałaś w zeszłą niedzielę? Pytam, bo my będziemy mieć teraz-8 września.
U mnie dziś Mały szybko poszedł spać, Starsza zresztą też, to mam troszkę czasu dla siebie- miło, oby tak było częściej...
Grosik, ja ze starszą miałam nietolerancję, ale się poprawiło jak się układ pokarmowy lepiej rozwinąl ok 3-4 miesiąca przeszło. Mały też robi czasem zielone kupy, też podajemy delicol, ja natomiast jem wszystko. Liczę, że to wynika z niedojrzałości układu pokarmowego i przejdzie z czasem, dlatego nie rezygnuję z niczego w mojej diecie
Muszczek, jak po Chrzcinach, bo z tego co pamiętam to miałaś w zeszłą niedzielę? Pytam, bo my będziemy mieć teraz-8 września.
U mnie dziś Mały szybko poszedł spać, Starsza zresztą też, to mam troszkę czasu dla siebie- miło, oby tak było częściej...
Grosik, ja ze starszą miałam nietolerancję, ale się poprawiło jak się układ pokarmowy lepiej rozwinąl ok 3-4 miesiąca przeszło. Mały też robi czasem zielone kupy, też podajemy delicol, ja natomiast jem wszystko. Liczę, że to wynika z niedojrzałości układu pokarmowego i przejdzie z czasem, dlatego nie rezygnuję z niczego w mojej diecie
A, zapomniałam o odbijaniu: w dzień staram się żeby odbijała, ale jak chwilę dłużej potrzymam i nic to odkładam :P W nocy i przed nocnym spaniem to tylko jeśli zdąży odbić zanim dojdę do łóżeczka :P Ale odkładam ją na brzuch, więc często sobie później jeszcze beknie. Ulewa strasznie dużo, ale czy odbije czy nie niestety nie ma różnicy, więc już trudno. Synek i tak rzygał jeszcze więcej. Z brzuszkiem też miał dużo problemów, a młoda nic, nie zrobiła ani jednej brzydkiej kupy w swoim życiu. W ogóle jest jakaś bezproblemowa :)
Grosik nie obejrzysz się i też już taką rocznicę będziecie obchodzić.Czas szybciej leci przy dzieciach.Ja mam wrażenie jakbym z miesiąc temu brała ślub,a tu proszę już tyle lat.
Dziewczyny czy Wam też tak siada kręgosłup? W ciąży myślałam,że gorzej być nie może,ale jest i to bardzo. Leków przeciwbólowych nie biorę,bo mała czasem jeszcze z piersi ciągnie,więc nie chcę jej truć. Nieraz mam takie poranki,że mąż mnie z łóżka podnosi,a małą jak wyjmuję z bujaczka to ból aż do kolan mnie przeszywa. Jak to mój mąż mówi "SKS-starość k... starość"
Do dziewczyn z problemami kupkowymi-brakiem kupek u maluszków. Czy próbowałyście podawać maluchom Debridat-reguluje pracę jelit? My podajemy dwa razy dziennie po 2 ml i mamy 2 kupki dziennie.
Dziewczyny czy Wam też tak siada kręgosłup? W ciąży myślałam,że gorzej być nie może,ale jest i to bardzo. Leków przeciwbólowych nie biorę,bo mała czasem jeszcze z piersi ciągnie,więc nie chcę jej truć. Nieraz mam takie poranki,że mąż mnie z łóżka podnosi,a małą jak wyjmuję z bujaczka to ból aż do kolan mnie przeszywa. Jak to mój mąż mówi "SKS-starość k... starość"
Do dziewczyn z problemami kupkowymi-brakiem kupek u maluszków. Czy próbowałyście podawać maluchom Debridat-reguluje pracę jelit? My podajemy dwa razy dziennie po 2 ml i mamy 2 kupki dziennie.
hej hej hej !
Jestem totalnie załamana dzisiaj. Wszystkie moje problemy z ulewaniem i wózkowe przeszły w niepamięć z tym z czym teraz się zmagam. Nie uwierzycie ale mój synek przechodzi chyba już wszystkie jakieś dziwne etapy.
Jak miałam chrzest i mieliśmy gości to reagował na płacz innego dziecka oczywiście płaczem
Teraz zmagam się poważnie ze zmianą otoczenia. Wczoraj byliśmy w gościach i wyszłam po 15 minutach. Jak zobaczył zmianę miejsca i innych ludzi ryk. Taki ryk jak się boi. Dzisiaj zostaliśmy zaproszeni na urodziny i jak zobaczył obcych ludzi oczywiście płacz, strach w oczach i musiałam wyjść. Mąż został i będziemy się zmieniać bo to u sąsiada obok w domku. Nasz Cyprian jest cudownym dzieckiem w domu. Teraz jesteśmy po kąpieli i usnął bo wie, że zawsze jak się wykąpie trzeba iść spać. Koszmar zaczyna się jak wyjdziemy z domu. Sprawę wózkową już przetrawiła,. Trudno poczekam aż zacznie chodzić bo coś czuje, że spacerówka też nie zda egzaminu. I nawet przyzwyczaiłam się do noszenia go w towarzystwie. Ale co mu się stało, że tak reaguje na ludzi ???? Obcych ludzi ?????? Dzisiaj mój mąż ubrał czarną koszulkę i zareagował na niego też płaczem. Jak chodzę w różnych kolorach ubrań i jest ok. Nie rozumiem tego wszystkiego. Co robić ?? Zamknąć się w domu? Za 1,5 miesiąca idziemy na wesele. Jak tak dalej będzie reagować to chyba się załamie totalnie.
Jestem totalnie załamana dzisiaj. Wszystkie moje problemy z ulewaniem i wózkowe przeszły w niepamięć z tym z czym teraz się zmagam. Nie uwierzycie ale mój synek przechodzi chyba już wszystkie jakieś dziwne etapy.
Jak miałam chrzest i mieliśmy gości to reagował na płacz innego dziecka oczywiście płaczem
Teraz zmagam się poważnie ze zmianą otoczenia. Wczoraj byliśmy w gościach i wyszłam po 15 minutach. Jak zobaczył zmianę miejsca i innych ludzi ryk. Taki ryk jak się boi. Dzisiaj zostaliśmy zaproszeni na urodziny i jak zobaczył obcych ludzi oczywiście płacz, strach w oczach i musiałam wyjść. Mąż został i będziemy się zmieniać bo to u sąsiada obok w domku. Nasz Cyprian jest cudownym dzieckiem w domu. Teraz jesteśmy po kąpieli i usnął bo wie, że zawsze jak się wykąpie trzeba iść spać. Koszmar zaczyna się jak wyjdziemy z domu. Sprawę wózkową już przetrawiła,. Trudno poczekam aż zacznie chodzić bo coś czuje, że spacerówka też nie zda egzaminu. I nawet przyzwyczaiłam się do noszenia go w towarzystwie. Ale co mu się stało, że tak reaguje na ludzi ???? Obcych ludzi ?????? Dzisiaj mój mąż ubrał czarną koszulkę i zareagował na niego też płaczem. Jak chodzę w różnych kolorach ubrań i jest ok. Nie rozumiem tego wszystkiego. Co robić ?? Zamknąć się w domu? Za 1,5 miesiąca idziemy na wesele. Jak tak dalej będzie reagować to chyba się załamie totalnie.
Hexusia, strasznie wszystko przeżywasz. Reakcje Twojego dziecka są zupełnie normalne! W tym wieku dzieci już kumają, kto jest swój a kto obcy i zwyczajnie boją się obcych ludzi, nie ma w tym nic dziwnego ani niepokojącego. Moja też wcześniej śmiała się do wszystkich, a ostatnio zareagowała płaczem na moją mamę (!) i siostry. Mama to mama, chociaż mnie też się jakoś ostatnio przestraszyła. Przytul mocno i powoli oswajaj, zamiast uciekać od wszystkich ludzi. No i będę nudna - chusta w takich sytuacjach świetnie się sprawdza, bo dziecko przytulone, czuje się bezpiecznie, a wrażeń ma bardzo ograniczoną ilość.
Justa, współczuję bardzo, może jakieś masaże? Mnie plecy w ogóle nie bolą, w drugiej ciąży też zresztą bardzo mało bolały. I ja małej na rękach prawie nie noszę, jak już to w chuście, to tak nie obciąża.
Justa, współczuję bardzo, może jakieś masaże? Mnie plecy w ogóle nie bolą, w drugiej ciąży też zresztą bardzo mało bolały. I ja małej na rękach prawie nie noszę, jak już to w chuście, to tak nie obciąża.
Ja nie odbijałam Michała w nocy tylko kładłam na mój brzuch i tak sobie leżeliśmy. Kilka razy zasnęłam i budziłam się z bólem pleców. Potem też mnie nogi w dzień bolały więc teraz się pilnuję żeby nie zasnąć.
16 rocznica ślubu. Pięknie. Gratuluję. My skromnie, 7 lat zaobrączkowani, ale parą jesteśmy już kilkanaście.
My mamy nawilżacz Boneco, ale uważam, że nie jest wart swojej ceny. Używamy tylko w sezonie grzewczym. Kiedyś dziewczyny na forum pisały, że nie powinno się nawilżać powietrza przy temperaturze powyżej 20stopni C. Musiałabym poszukać wątku żeby przypomnieć sobie dlaczego, ale chyba chodziło o rozwój bakterii.
Synek ostatnio bardzo się zmienił. Nie wiem czy to kolki, ale jest bardzo niespokojny. Ma takie fazy, że raz jest super, a raz wrzeszczy przez godzinę, a ja zachodzę w głowę co robić. Dzisiaj już kupiłam herbatkę koperkową.
Dziewczyny, gdybyście usłyszały lub zobaczyły, że ktoś sprzedaje nosidełko ergonomiczne to dajcie znać.
Uff, chyba nadrobiłam czytanie i pisanie.
Dobranoc i przyjemnej niedzieli.
16 rocznica ślubu. Pięknie. Gratuluję. My skromnie, 7 lat zaobrączkowani, ale parą jesteśmy już kilkanaście.
My mamy nawilżacz Boneco, ale uważam, że nie jest wart swojej ceny. Używamy tylko w sezonie grzewczym. Kiedyś dziewczyny na forum pisały, że nie powinno się nawilżać powietrza przy temperaturze powyżej 20stopni C. Musiałabym poszukać wątku żeby przypomnieć sobie dlaczego, ale chyba chodziło o rozwój bakterii.
Synek ostatnio bardzo się zmienił. Nie wiem czy to kolki, ale jest bardzo niespokojny. Ma takie fazy, że raz jest super, a raz wrzeszczy przez godzinę, a ja zachodzę w głowę co robić. Dzisiaj już kupiłam herbatkę koperkową.
Dziewczyny, gdybyście usłyszały lub zobaczyły, że ktoś sprzedaje nosidełko ergonomiczne to dajcie znać.
Uff, chyba nadrobiłam czytanie i pisanie.
Dobranoc i przyjemnej niedzieli.
My juz jestesmy u rodzicow, pierwsza noc w nowym miejscu za nami- chlopcy ladnie spali. Franio spal od 20ej do 6.30! Hexusia, nasz Franio wczoraj bardzo podobnie do Teojego synka zareagowal na dziadka- dziadek probowal go wziac na rece a ten wpadl w histerie. Nie przejmuj sie tak wiec reakcjami dziecka na nowe twarze bo to zupelnie normalne.
Hexusia to normalne, że tak reaguje, mój mały to jeden dzień śmieje ię do dziadków a na drugi płacze bo chce do mnie, dzieciaczki też mają humorki.
My w październiku też 6 rocznicę mamy, jesteśmy ze sobą już 10:)
ATomusiowi chyba idą ząbki, ślini się strasznie, rączki mocno gryzie, a jak mu dam palca to zak mocno zaciska ze złością, że aż mnie boli. Dziąsełka oglądałam i są jakby lekko nabrzmiałe.
A i smutna wiadomość wracam od października do pracy na 1/2 etatu, masakra. Muszę ale jakoś tego nie widzę:(
My w październiku też 6 rocznicę mamy, jesteśmy ze sobą już 10:)
ATomusiowi chyba idą ząbki, ślini się strasznie, rączki mocno gryzie, a jak mu dam palca to zak mocno zaciska ze złością, że aż mnie boli. Dziąsełka oglądałam i są jakby lekko nabrzmiałe.
A i smutna wiadomość wracam od października do pracy na 1/2 etatu, masakra. Muszę ale jakoś tego nie widzę:(
No my już po Chrzcinach- wszystko super się udało,więc jesteśmy zadowoleni.
Wczoraj starsza trochę przychorowała- na szczęście to tylko przeziębienie- gardło i katar, ale i tak się boję, że Olek załapie. Staramy się ich izolować, ale na 2 pokojach to raczej ciężkie.
Dziś jadę z Olkiem do pediatry, bo Mały zdecydowanie woli prawą stronę i wg mnie troszkę za bardzo jest napięty. Terminy na rehabilitację z NFZ są bardzo odległe, więc pewnie jak będzie potrzeba to zdecydujemy się iść gdzieś prywatnie. Zobaczymy co pediatra powie...
Wczoraj starsza trochę przychorowała- na szczęście to tylko przeziębienie- gardło i katar, ale i tak się boję, że Olek załapie. Staramy się ich izolować, ale na 2 pokojach to raczej ciężkie.
Dziś jadę z Olkiem do pediatry, bo Mały zdecydowanie woli prawą stronę i wg mnie troszkę za bardzo jest napięty. Terminy na rehabilitację z NFZ są bardzo odległe, więc pewnie jak będzie potrzeba to zdecydujemy się iść gdzieś prywatnie. Zobaczymy co pediatra powie...
inka2, dobre przynajmniej jest to, że wracasz na pół etatu, to jednak sprawi, że powrót do pracy będzie nieco łagodniejszy. Jak synek reaguje na nowe smaki?
Ja zdecydowałam się na urlop rodzicielski, czyli posiedzę z młodym w domu do skończenia przez niego roku. Po urodzeniu córki wróciłam do pracy, jak młoda miała 11 miesięcy, i to był bardzo dobry moment, bo świetnie sobie dawała już radę beze mnie.
Pogoda rzeczywiście pod psem, wczoraj spacerowaliśmy w deszczu i dziś też się wybierzemy, tylko jakoś zebrać tyłka nie mogę :-P Ja planuję zacząć rozszerzanie diety w październiku, jak T. będzie miał ok.4,5 miesiąca.
Ja zdecydowałam się na urlop rodzicielski, czyli posiedzę z młodym w domu do skończenia przez niego roku. Po urodzeniu córki wróciłam do pracy, jak młoda miała 11 miesięcy, i to był bardzo dobry moment, bo świetnie sobie dawała już radę beze mnie.
Pogoda rzeczywiście pod psem, wczoraj spacerowaliśmy w deszczu i dziś też się wybierzemy, tylko jakoś zebrać tyłka nie mogę :-P Ja planuję zacząć rozszerzanie diety w październiku, jak T. będzie miał ok.4,5 miesiąca.
ja pytalam naszego pediatre to odp,ze jak chlopcy wejda w 5 m-ce..czyli po skonczonych 4 miesiacach nie wczesniej..ale oni zaliczani sa do wczsniakow to moze dlatego..choc na roznego roadzaju derserkach, obiadkach ze sloiczkow napisane jest PO 4 m-cu a nie OD.. wiec sama juz nie wiem..ja im nic innego procz mleka nie daje.. wole nie ryzykowac..
Inka, współczuję, że musisz tak wcześnie wracać. Z córką byłam w domu 5 ms i sama chciałam iść do pracy, ale mała miała świetną opiekunkę. Teraz chciałabym dłużej w domku posiedzieć, ale już się o mnie pytają więc nie wiem jak to będzie. Żeby chociaż przez zimę się udało.
Nie czas już na nowy wątek?
Nie czas już na nowy wątek?
Stokrotko, to zazdroszczę, bo ja dzwoniąc mówiłam ile dziecko ma miesięcy i dopiero listopadowy termin dostałam. Oprócz tego działamy jeszcze w innej placówce, więc może coś szybciej będzie wiadomo.
N o i oczywiście wykrakałam- Olek złapał katar.
Dziewczyny oprócz czyszczenia noska solą, co robicie przy katarze?
Mały ma stan podgorączkowy 37,3, miały Wasze dzieciaczki podwyższoną temperaturę? Z paracetamolem to pewnie poczekać do 38 st? Boję się, żeby w nic innego ten katar się nie przerodził.
N o i oczywiście wykrakałam- Olek złapał katar.
Dziewczyny oprócz czyszczenia noska solą, co robicie przy katarze?
Mały ma stan podgorączkowy 37,3, miały Wasze dzieciaczki podwyższoną temperaturę? Z paracetamolem to pewnie poczekać do 38 st? Boję się, żeby w nic innego ten katar się nie przerodził.
Buniak, my robimy przy katarze (ost mieli chlopcy obaj przez 7 dni a H dostal w pakiecie kaszel) - inhalacje z soli fizjologicznej 3 razy dziennie po 5 minut, pryskamy sterimarem kilka razy dziennie, czyscimy frida z sola noski 2 razy dziennie (czyscilam czesciej i podraznilam im sluzowki - peditara kazal 2 razy), wkraplac mialam krople nasivin soft czy jakos tak przez max 5 dni po 1 kropelce do dziurki 2 razy dziennie i mieszkanie mielismy wietrzyc a w sypialni nawilzac.. a pod nosek smarowalam masc majerankowa co pozwalalo im lepiej oddychac..
i tez mieli stan podgoraczkowy..ale nie dawalam paracetamolu..
i tez mieli stan podgoraczkowy..ale nie dawalam paracetamolu..
My rozszerzać dietę będziemy najwcześniej po skończonym 5. miesiącu. Chociaż też nie mogę się doczekać :)
Do pracy nie zamierzam iść, pracowałam w domu na zlecenia i przez najbliższe kilka lat nie zamierzam tego zmieniać.
Młoda dziś cały dzień kombinowała jak się przekręcić z pleców na brzuch i w końcu jej się udało :D Zdziwiona była, ale szczęśliwa :D
Na spacerze byliśmy i wczoraj w deszczu i dzisiaj :) Wychodziłabym w ogóle bez względu na pogodę, ale ze starszym synkiem muszę jednak trochę patrzeć, dlatego wczoraj tylko godzinę.
Wróciłam do wagi sprzed ciąży Wczoraj przebiegłam 5,5 km. Ostatni raz byłam z siebie taka dumna jak urodziłam dziecko :D
Do pracy nie zamierzam iść, pracowałam w domu na zlecenia i przez najbliższe kilka lat nie zamierzam tego zmieniać.
Młoda dziś cały dzień kombinowała jak się przekręcić z pleców na brzuch i w końcu jej się udało :D Zdziwiona była, ale szczęśliwa :D
Na spacerze byliśmy i wczoraj w deszczu i dzisiaj :) Wychodziłabym w ogóle bez względu na pogodę, ale ze starszym synkiem muszę jednak trochę patrzeć, dlatego wczoraj tylko godzinę.
Wróciłam do wagi sprzed ciąży Wczoraj przebiegłam 5,5 km. Ostatni raz byłam z siebie taka dumna jak urodziłam dziecko :D
DZIEWCZYNY MAM PROBLEM!!!
U mnie jest dramat z wózkiem. Nie chce w nim być od urodzenia. Spacery mamy tragiczne, ciągle płacz. Raz lub dwa udało mi się uspać go i przejść kawałek. Tak to jeden wieczny dramat. Ale latem jak latem wsadzałam do wózka i nawet do ogrodu wyszłam. A teraz jest już zimno i jak założę mu kurtkę i czapkę jest jeszcze większe zło.
Co mam robić??? Nawet na balkonie w wózku się drze. Ostatnio wyszłam z nim do ogrodu na ręce. Ale ileż można dźwigać. Co mam robić przeczekać??? Aż zacznie chodzić???
Jak mam go dotleniać??
U mnie jest dramat z wózkiem. Nie chce w nim być od urodzenia. Spacery mamy tragiczne, ciągle płacz. Raz lub dwa udało mi się uspać go i przejść kawałek. Tak to jeden wieczny dramat. Ale latem jak latem wsadzałam do wózka i nawet do ogrodu wyszłam. A teraz jest już zimno i jak założę mu kurtkę i czapkę jest jeszcze większe zło.
Co mam robić??? Nawet na balkonie w wózku się drze. Ostatnio wyszłam z nim do ogrodu na ręce. Ale ileż można dźwigać. Co mam robić przeczekać??? Aż zacznie chodzić???
Jak mam go dotleniać??
Hexusia, u mnie od jakiegoś czasu jest podobnie, młody nie chce spędzać spacerów w wózku. U nas przyczyną jest brak widoków, więc głównie wychodzimy obecnie w takie miejsca, gdzie mogę siedzieć z nim na ławce, wtedy jest spokojny, bo może obserwować otoczenie. Jak muszę z nim przejechać dłuższą trasę, to odsłaniam mu chociaż budkę, poza tym zawieszki i pieluszka do przytulenia zajmują jego uwagę na jakiś czas (czasem wystarczający tylko na dopadnięcie najbliższej ławki pod domem ;) ). Na spacerówkę i nosidło ergonomiczne (świetnie sprawdziło się przy córce) jeszcze za wcześnie, więc trzeba kombinować. Czasem jednak nie mam wyjścia, maszeruję z takim wydzierusem przez osiedle.
Muszczek, piękny fryz ma twoje dziecię, mój to typowy łysek :)
Muszczek, piękny fryz ma twoje dziecię, mój to typowy łysek :)
Hexusia, u mnie tego problemu nie ma, natomiast u mojej siostry było podobnie. Jej córka w ogóle nie lubiła leżeć w gondoli, a my z nią wychodziłyśmy i darła się aż usnęła. Jak spała to trochę można było pojeździć, w momencie jak się obudziła z powrotem ryk. Przeszło w momencie, gdy przesadziło się ją do spacerówki. Wtedy mogła wszystko oglądać. Pozostaje Ci jeszcze z miesiąc poczekać i jeśli masz spacerówkę rozkładaną na prawie płasko to proponuję przesadzić, bo widać gondoli nie zaakceptuje już. Powodzienia
Muszczek ta Twoja Natalka to spryciula:) Franio tez juz ladnie trzyma glowke, uwielbia lezec na brzuszku. Jestesmy jeszcze u dziadkow na wsi, pogode jak narazie mielismy cudną, dzisiaj jedynie troche pada wiec pewnie nie wyjdziemy. A tak to dzieciaki godzinami w ogrodzie, starszy biega i podziwia rozne dary jesieni a mlodszy spi po 3-4 godziny w wozku. Niestety skonczyli mi sie super przespane noce, maly budzi sie tak dwa, trzy razy na butle. Na szczescie zje i szybko zasypia. Kurcze, juz mi sie bardzo dluzy bez mojego M, a wczoraj dzwonil i wroci chyba dopiero 7go ;/ Martwi mnie troche, ze przesunie nam sie szczepienie.
My przy pierwszym synku przetestowalismy rozne mleka, mielismy i bebiko i bebilon, nan i gerber ale zawsze byly jakies sensacje brzuszkowe, az wkoncu trafilismy na hipp i okazal sie strzalem w dziesiatke. Teraz przy drugim synku juz nie eksperymentowalam tylko od pierwszych tygodni dostaje hipp i jestem bardzo zadowolona zreszta Franio chyba tez :)
Hejka, ja planuję wystartować z rozszerzaniem diety w październiku, pewnie zacznę od marchewki, tak jak przy córci.
Poza tym moje maluchy były trochę podziębione, na szczęście nic poważnego i już z tego wychodzimy. Dziś w nocy młody przeszedł samego siebie, naliczyłam siedem pobudek na karmienie! Dosłownie co godzina, półtorej, więc mocno zaspana dziś chodzę. W ogóle noce od jakiegoś czasu są gorsze, nie ma dłuższej przerwy niż 3-4 godziny. A tak poza tym ok, jedynie na pogodę się wkurzam, dziś wytrzymałam z nimi tylko godzinę na dworze, nie dość że wietrznie, to jeszcze deszcz siąpił co chwila :-/
Poza tym moje maluchy były trochę podziębione, na szczęście nic poważnego i już z tego wychodzimy. Dziś w nocy młody przeszedł samego siebie, naliczyłam siedem pobudek na karmienie! Dosłownie co godzina, półtorej, więc mocno zaspana dziś chodzę. W ogóle noce od jakiegoś czasu są gorsze, nie ma dłuższej przerwy niż 3-4 godziny. A tak poza tym ok, jedynie na pogodę się wkurzam, dziś wytrzymałam z nimi tylko godzinę na dworze, nie dość że wietrznie, to jeszcze deszcz siąpił co chwila :-/
Hej. My wlasnie wrocilismy z dwutygodniowych wakacji i przezylismy szok termiczny. Wczoraj 36 stopni, a jak ladowalismy w gdansku, bylo 8... ;) ale sie wybawilismy, opalilismy, starszy sie wyszalal w morzu i w basenie i teraz czeka mnie rozpakowywanie, czego nie.vcierpię. Zdecydowanie wole pakowac ;) a mala przez te dwa tygodnie bardzo sie mienila! Zaczela zabawki pchac do buzi, za stopki sie lapac i bawic nimi, eaz sie przekulnela z brzuszka na plecy ;) takze idziemy do przodu ;)
My jeszcze korzzystamy z ładnej podoy tutaj na wsi. Na szczescie nie pada a niebo bezchmurne. Planuję zaczac rozszerzac diete malemu w polowie pazdziernika. Pewnie na poczatek marchewka, rowniez sok oraz jabluszko. Dziewczyny używa moze ktoras z Was nosidlo ergonomiczne(Tula, Bondolino lub Manduca), przymierzam sie do zakupu i nie wiem, na ktore sie zdecydowac. Potrzebuje glownie po to aby zabierac Frania ze sobą, gdy ide po starszego do zlobka.
Mama Jasia, my mamy Tulę, świetnie sprawdziła się przy córce, zarówno na krótkie trasy, jak i na dłuższe wycieczki. Nawet ostatnio w zoo wpakowaliśmy w nie młodą gdy się już zmęczyła chodzeniem. My przymierzaliśmy wszystkie wymienione przez ciebie, i Tula wydawała nam się najwygodniejsza i najprostsza w "montażu". Polecam sklep MamaZen, można wszystko na spokojnie obejrzeć i poprzymierzać z maluchem. Teraz już się nie mogę doczekać, aż będę mogła nosić w Tuli synka.
hexusia, ja mam nosidło z chicco i tam możesz i do siebie i do świata dziecko wykręcić ;)
u nas się sprawdza, bo Kornelia to mała terrorystka hehe :P
z tym spaniem to u nas też się pogorszyło, zawsze może nie ale do pewnego czasu pobudka była zazwyczaj o 5 i później spały do 8-9 a teraz są pobudki o 2-3 potem o 6 i koniec spania do 9!! szału idzie dostać.. może to przez tą pogodę czy jak, nie wiem.
u nas się sprawdza, bo Kornelia to mała terrorystka hehe :P
z tym spaniem to u nas też się pogorszyło, zawsze może nie ale do pewnego czasu pobudka była zazwyczaj o 5 i później spały do 8-9 a teraz są pobudki o 2-3 potem o 6 i koniec spania do 9!! szału idzie dostać.. może to przez tą pogodę czy jak, nie wiem.
hej:-))
my dajemy od kilku dni po kilka lyzeczek sloiczek pierwsza lyzeczka marchewke..jedza..ale mamy problem z kupka..soczku z jablek, czy z marchwi nie chca.zdeycdowanie kroluje woda,ktorej nie lubili kiedys..
h_and_m a jak robisz to jablko i marchew??
ja zamierzam gotowac,ale nie bardzo wiem jak.. no wiec zaczelam od sloiczka..
w pn mamy szczepienie,a chlopcy zakatarzeni, dzialsa gdzie maja byc dolne jedynki sa jakby spuchniete, gryza wszystko co sie da.. wpychaja dlonie..niekoniecznie swoje..brata tez dobra.. zabawki, pieluszki, smoczki z kazdej strony dobre byle tylko pogryzc..
ciekawa jestem ile juz waza:-))
co do spania..nie zapeszam..a dzien dzisiejszy byl cudowny..wstali o 6.30 i 7.15..dostali mleczko przed 8 i zasneli..do 10..potem chwila zabawy, mleczko, spacer spokojny..marchewka..mleczko..sen..spacer..zabawa..kapiel, mleczko i sen..:-)) nawet umylam okna;-)
my dajemy od kilku dni po kilka lyzeczek sloiczek pierwsza lyzeczka marchewke..jedza..ale mamy problem z kupka..soczku z jablek, czy z marchwi nie chca.zdeycdowanie kroluje woda,ktorej nie lubili kiedys..
h_and_m a jak robisz to jablko i marchew??
ja zamierzam gotowac,ale nie bardzo wiem jak.. no wiec zaczelam od sloiczka..
w pn mamy szczepienie,a chlopcy zakatarzeni, dzialsa gdzie maja byc dolne jedynki sa jakby spuchniete, gryza wszystko co sie da.. wpychaja dlonie..niekoniecznie swoje..brata tez dobra.. zabawki, pieluszki, smoczki z kazdej strony dobre byle tylko pogryzc..
ciekawa jestem ile juz waza:-))
co do spania..nie zapeszam..a dzien dzisiejszy byl cudowny..wstali o 6.30 i 7.15..dostali mleczko przed 8 i zasneli..do 10..potem chwila zabawy, mleczko, spacer spokojny..marchewka..mleczko..sen..spacer..zabawa..kapiel, mleczko i sen..:-)) nawet umylam okna;-)
MamaJasia, chyba przy każdym nosidle zalecane jest noszenie malucha dopiero wtedy, gdy potrafi siedzieć. Z córą zaczęliśmy jakoś jak miała 7 miesięcy, więc z wkładki nie korzystałam. Choć specjalistą nie jestem, w sumie kryterium wagowe do Tuli mój młody spełnia, bo waży już ponad 7kg, ale wolę jeszcze poczekać.
stokrotko ja marchewkę gotuję i wtedy blenderem na papkę a jabłko na kupkę gotuję ze śliwką suszoną i pod blender, ale tylko samo jabłko bo na śliwkę za szybko.. gdzieś znalazłam właśnie, że jabłko gotowane na zaparcia z tą śliwką jest najlepsze, natomiast marchewka jest bardziej na biegunkę i póki co, na razie przeważa u nas jabłko i po nim jest naprawdę rewelacja ;)
kurcze a powiedzcie mi jakie herbatki najlepiej dać dziecku lub jakie soczki. Hippa granulowane odpadają bo sama glukoza i nie chce faszerować nimi dziecka a soczki te gotowe dla dzieci są jakieś po 4 mc i z małą ilością cukru oczywiście??
Ostatnio mam wielki problem z wybraniem się do sklepu dlatego podpytuje;)
Ostatnio mam wielki problem z wybraniem się do sklepu dlatego podpytuje;)
Moja pełza se jak chce, na plecach już nie leży w ogóle, bo jak ją położę na plecy to po trzech sekundach już jest obrócona na brzuch, w parę dni wykumała jak to się robi i teraz już na plecach się nie da nawet pod karuzelką czy na macie położyć. Dziś po drzemce znalazłam ją tak:

Nie wiem, jak wpełzła pod ochrnaiacz i jak go w ogóle ściągnęła :P Jak ją kładłam to głowę miała mniej więcej na poziomie słonika.
My też mamy Tulę, nadal jeszcze czasem mąż nosi w nim synka, bardzo fajnie się sprawdzało, bo mąż nie wiązał chusty. Ale też bym nie wsadziła dziecka póki nie siedzi.
Przodem do świata ABSOLUTNIE NIE WOLNO NOSIĆ!!! I jeśli producent zezwala, to robi to ZE SZKODĄ DLA DZIECKA! W żadnym nosidle nie można nosić przodem do świata, dziecko ma wtedy źle ułożone nóżki, źle wygięty kręgosłup, najprawdopodobniej wisi na kroczu zamiast być dobrze podtrzymane i ma za dużo bodźców.
A dietę będziemy rozszerzać jak będzie miała co najmniej pięć miesięcy.

Nie wiem, jak wpełzła pod ochrnaiacz i jak go w ogóle ściągnęła :P Jak ją kładłam to głowę miała mniej więcej na poziomie słonika.
My też mamy Tulę, nadal jeszcze czasem mąż nosi w nim synka, bardzo fajnie się sprawdzało, bo mąż nie wiązał chusty. Ale też bym nie wsadziła dziecka póki nie siedzi.
Przodem do świata ABSOLUTNIE NIE WOLNO NOSIĆ!!! I jeśli producent zezwala, to robi to ZE SZKODĄ DLA DZIECKA! W żadnym nosidle nie można nosić przodem do świata, dziecko ma wtedy źle ułożone nóżki, źle wygięty kręgosłup, najprawdopodobniej wisi na kroczu zamiast być dobrze podtrzymane i ma za dużo bodźców.
A dietę będziemy rozszerzać jak będzie miała co najmniej pięć miesięcy.
Moj synek ma rowniez 3,5miesiaca i juz teraz nosi kombinezon taki jesienny w rozmiarze 68 a na zimę bedzie mial po braciszku w rozmiarze 80 :)
A tak z innej beczki to my pomalu pakujemy sie, poniewaz w piatek wracamy do Gdanska, jednym slowem mąż wrocil :) Po powrocie czeka nas zalegle szczepienie i ponownie zaplastrowanie pępka w związku z przepukliną. Franio jeszcze zdecydowanie nie wykazuje zainteresowania pelzaniem, na szczescie lubi lezec na brzuszku. Juz sie nie moge doczekac rozszerzania diety, planuje to robic za okolo dwa tygodnie.
A tak z innej beczki to my pomalu pakujemy sie, poniewaz w piatek wracamy do Gdanska, jednym slowem mąż wrocil :) Po powrocie czeka nas zalegle szczepienie i ponownie zaplastrowanie pępka w związku z przepukliną. Franio jeszcze zdecydowanie nie wykazuje zainteresowania pelzaniem, na szczescie lubi lezec na brzuszku. Juz sie nie moge doczekac rozszerzania diety, planuje to robic za okolo dwa tygodnie.
Ona w ogóle jakaś torpeda jest, w południe pełzała sobie skutecznie, ale dość mozolnie:
http://www.youtube.com/watch?v=Py3rkvduFWg
A wieczorem już po całym salonie się przemieszczała jak chciała. A salon do małych nie należy :P
My mamy kombinezon na za chwilę 68 (bo był śliczny :P), a na potem 74 po synku. Spokojnie wystarczy, kombinezony i tak są zwykle większe, a ja nie zakładam pod kombinezon 10 warstw. Na razie jeździ w bodziaku z długim, grubej bluzie (takiej misiowej) pod grubym kocem i jest cieplutka.
http://www.youtube.com/watch?v=Py3rkvduFWg
A wieczorem już po całym salonie się przemieszczała jak chciała. A salon do małych nie należy :P
My mamy kombinezon na za chwilę 68 (bo był śliczny :P), a na potem 74 po synku. Spokojnie wystarczy, kombinezony i tak są zwykle większe, a ja nie zakładam pod kombinezon 10 warstw. Na razie jeździ w bodziaku z długim, grubej bluzie (takiej misiowej) pod grubym kocem i jest cieplutka.
Muszczek super jest ta Twoja Mala.. moi chlopcy tak nie "lataja" po pokoju..ale tlumacze sobie,ze kazde dziecko jest inne i moje to jeszcze wczesniaki..
ale musze sie i ja pochwalic!!
Mamy PIERWSZY zĄBEK!! U Hubcia choc sie wydawalo,ze to Norbus bedzie mial pierwszy..a wczoraj jeszcze mowilam,ze pewnie nas Hubert zaskoczy i tak tez sie stalo:-))
ale musze sie i ja pochwalic!!
Mamy PIERWSZY zĄBEK!! U Hubcia choc sie wydawalo,ze to Norbus bedzie mial pierwszy..a wczoraj jeszcze mowilam,ze pewnie nas Hubert zaskoczy i tak tez sie stalo:-))
No pewnie, że mają jeszcze czas, ona super szybko zaczęła się ruszać. Mój starszy synek w ogóle nie pełzał, raczkować zaczął jak miał 10 albo 11 miesięcy, w tym wieku jedyne co to lubił leżeć na brzuchu i obracał się na boki...
Ząbek, super :) U nas chyba wychodzą, ale jeszcze nie widać. Dziś byliśmy na szczepieniu, 7,5kg 66cm.
Ząbek, super :) U nas chyba wychodzą, ale jeszcze nie widać. Dziś byliśmy na szczepieniu, 7,5kg 66cm.
Hejka, my też od kilku dni możemy pochwalić się pierwszym ząbkiem, jestem b.zaskoczona bo córka dużo później zaczęła ząbkować. Młody trochę się nacierpiał, oby kolejne nie były już okupione takim bólem. Poza tym lada dzień mąż znów wyjeżdża na tydzień, więc kolejne dni sam na sam z maluchami przede mną :(
Chyba wątek nam umarł ;)
Jeśli którakolwiek tu jeszcze zagląda i chciałaby oddać na mnie głosik to będę bardzo wdzięczna :)
http://www.trojmiasto.pl/blogforumgdansk/?id_blog=197
Jeśli którakolwiek tu jeszcze zagląda i chciałaby oddać na mnie głosik to będę bardzo wdzięczna :)
http://www.trojmiasto.pl/blogforumgdansk/?id_blog=197
Muszczek głos oddany :)
Też ubolewam,że tu taka cisza.U nas dzisiejsza noc koszmarna,córcia pierwszy raz dostała katar,w nocy spływał jej do gardła i się krztusiła,przez co wiecznie były pobudki. Chodzę na rzęsach.
Dziewczyny macie jakiś sprawdzony sposób na katar,bo ja to przechodziłam 13 lat temu z takim maleństwem i jedyne co pamiętam to maść majerankowa.Wiem,że teraz stosuje się sól morską,czy ona pomaga?
Też ubolewam,że tu taka cisza.U nas dzisiejsza noc koszmarna,córcia pierwszy raz dostała katar,w nocy spływał jej do gardła i się krztusiła,przez co wiecznie były pobudki. Chodzę na rzęsach.
Dziewczyny macie jakiś sprawdzony sposób na katar,bo ja to przechodziłam 13 lat temu z takim maleństwem i jedyne co pamiętam to maść majerankowa.Wiem,że teraz stosuje się sól morską,czy ona pomaga?
Hejka, to i ja się odezwę.
U nas niewesoło, mały bardzo boleśnie ząbkuje, są już 2 ząbki i chyba idzie trzeci... Do tego katar i pokasływanie, od 3 dni temperatura, cały czas marudzenie, mało snu w ciągu dnia, i tylko u mnie na rękach może zasnąć. Do tego wczoraj biegunka, mówię wam, full zestaw :-/ Córa nie miała takich przebojów podczas ząbkowania, ale u niej pierwszy wyszedł, jak miała 10 miesięcy :-D Dobrze, że mąż wczoraj wrócił z delegacji, bo ten tydzień to był jakiś koszmar :-/
Justa, my na katar stosujemy tylko roztwór wody morskiej dwa razy dziennie, plus oczyszczanie noska. I w sumie katar się chyba już kończy, także pomaga. Byłam przedwczoraj u lekarki, i mówiła, że jeśli katar jest lejący, to zastosować Nasivin, a jeśli gęsty, to sól fizjologiczną.
U nas niewesoło, mały bardzo boleśnie ząbkuje, są już 2 ząbki i chyba idzie trzeci... Do tego katar i pokasływanie, od 3 dni temperatura, cały czas marudzenie, mało snu w ciągu dnia, i tylko u mnie na rękach może zasnąć. Do tego wczoraj biegunka, mówię wam, full zestaw :-/ Córa nie miała takich przebojów podczas ząbkowania, ale u niej pierwszy wyszedł, jak miała 10 miesięcy :-D Dobrze, że mąż wczoraj wrócił z delegacji, bo ten tydzień to był jakiś koszmar :-/
Justa, my na katar stosujemy tylko roztwór wody morskiej dwa razy dziennie, plus oczyszczanie noska. I w sumie katar się chyba już kończy, także pomaga. Byłam przedwczoraj u lekarki, i mówiła, że jeśli katar jest lejący, to zastosować Nasivin, a jeśli gęsty, to sól fizjologiczną.
I ja rowniez zaglosowalam :) U nas maly tez ostatnio bardzo marudny, caly czas najlepiej na rękach, zalapal katar od starszego, troche pokasluje. Jak bylismy u lekarki to mowila, że dziąsła rozpulchnione, czyli ząbkowanie witaj. Teraz zasnal, mam nadzieje, ze pospi troche i wstanie w lepszym humorze.
Stosuje na katar nasivin no i sciągam.
Stosuje na katar nasivin no i sciągam.
Dzięki dziewczyny :)
U mnie na razie ząbkuje starszy, wytrzymać się z nim nie da :P Ostatnio wymacaliśmy pierwszą piątkę, jeszcze trzy i jedno dziecko z głowy :D Młoda dalej w dużej mierze samowystarczalna, choć nie śpi już tak super jak kiedyś i w dzień też niewiele.
Dzisiaj byliśmy w Smyku i kupiłam jej dwie czapki na zimę, każdą za 5zł :D
U mnie na razie ząbkuje starszy, wytrzymać się z nim nie da :P Ostatnio wymacaliśmy pierwszą piątkę, jeszcze trzy i jedno dziecko z głowy :D Młoda dalej w dużej mierze samowystarczalna, choć nie śpi już tak super jak kiedyś i w dzień też niewiele.
Dzisiaj byliśmy w Smyku i kupiłam jej dwie czapki na zimę, każdą za 5zł :D
U nas za to od miesiąca walczymy z kaszlem u Małego, zresztą ogólnie masz mały szpital, bo Julka też co chwile coś łapie- a najlepsze jest to, że nie chodzi do przedszkola i przed Olkiem niewiele chorowała. Olek niby osłuchowo czysty, a ciągle brzydki kaszel, inhalujemy a dziś był na pobraniu krwi na morfologię, bo lekarka mówi, że za długo ten kaszel trwa i trzeba sprawdzić, czy wszystko ok.
Nastrój mam niezbyt bo nie wiadomo, o co z tymi choróbskami chodzi...
Nastrój mam niezbyt bo nie wiadomo, o co z tymi choróbskami chodzi...
Buniak kiepsko z tym kaszelkiem u małego,strasznie długo.Mam nadzieje,że szybko się wyjaśni od czego.
U nas już po katarku,za to walczymy z temperaturą. Mała marudna,noce zarwane,jednym słowem masakra. Wszystko wskazuje na ząbkowanie,ale jak to będzie tak jak u syna to ja dziękuję. Od 4 miesiąca życia stękał,uspokajał się tylko jak mu smarowaliśmy dziąsła maścią lub masowaliśmy pieluszką tetrową,co wizyta lekarka mówiła że zęby idą,bo dziąsła spuchnięte i co? Pierwszy ząbek pojawił się jak miał 9,5 miesiąca.
U nas już po katarku,za to walczymy z temperaturą. Mała marudna,noce zarwane,jednym słowem masakra. Wszystko wskazuje na ząbkowanie,ale jak to będzie tak jak u syna to ja dziękuję. Od 4 miesiąca życia stękał,uspokajał się tylko jak mu smarowaliśmy dziąsła maścią lub masowaliśmy pieluszką tetrową,co wizyta lekarka mówiła że zęby idą,bo dziąsła spuchnięte i co? Pierwszy ząbek pojawił się jak miał 9,5 miesiąca.
My byłyśmy dziś na szczepieniu. Mała waży 6650 g. Nadal karmie ja piersia, ale zaczelam tez powoli wprowadzac jej sloiczki. Probowala marchewke, a dzis dostala kalafiora. Jestem pod wrazeniem, bo ladnie sobie radzi z jedzeniem ;)
Zebow na razie nie ma. Synek dopiero przy trojkach albo czworkach marudzil przy zabkowaniu. A chyba majac poltora roku mial wszystkie zeby. Aczkolwiek nie jestem pewna, nie pamietam ;)
Zebow na razie nie ma. Synek dopiero przy trojkach albo czworkach marudzil przy zabkowaniu. A chyba majac poltora roku mial wszystkie zeby. Aczkolwiek nie jestem pewna, nie pamietam ;)
Moje dziecko wciaz wrzeszcząco-marudzące i oczywiscie tez wszyscy mowia ze to pewnie zęby, a tych jak nie bylo tak nie ma;/ Ale zeby juz tak nie narzekac to maly cudnie glosno sie smieje, pieknie chwyta zabawki, jest silny i sliczny ;) juz codziennie daje mu jabluszko- tarte lub ugotowane na parze, oraz marchewke z ziemniakiem noi walczymy z ciemeiniucha, co uda sie troche zalagodzic sprawe to znow wraca nie dzialaja oliwki, kremy, juz nie wiem jak ją zwalczyc
Michaś gorączkuje po szczepieniu więc siedzimy w domu. To dla mnie nowość bo córka nigdy nie gorączkowała, a i Michał poprzednie szczepienia zniósł znakomicie. Zazdroszczę spacerów.
"Mały" mierzy 67cm i waży 7,3kg. Dalej na piersi, ale też zaczynamy podawać jabłuszko.
No i też ta ciemieniucha wstrętna. Lekarka powiedziała, że mam być cierpliwa i smarować, myć, czesać, smarować itd.
"Mały" mierzy 67cm i waży 7,3kg. Dalej na piersi, ale też zaczynamy podawać jabłuszko.
No i też ta ciemieniucha wstrętna. Lekarka powiedziała, że mam być cierpliwa i smarować, myć, czesać, smarować itd.
Olek już po badaniach, wyniki dobre,crp w porządku, czyli to jakieś wirusy, no ale liczę że już wreszcie będzie przechodziło. Olek waży 6400g, nie przybiera jakoś mega dużo ,ale lekarka mówi, że jest OK.
Ja na ciemieniuchę smarowałam emolium- płyn na ciemieniuchę i pomogło, teraz mieliśmy dłuższą przerwę ale dziś chyba znowu troszkę przesmaruję, bo zauważyłam że przy czole coś się pojawiło
Ja na ciemieniuchę smarowałam emolium- płyn na ciemieniuchę i pomogło, teraz mieliśmy dłuższą przerwę ale dziś chyba znowu troszkę przesmaruję, bo zauważyłam że przy czole coś się pojawiło
My wczoraj byliśmy na szczepieniu, młody waży 7350g, i ogólnie wszystko ok. Z wiruskami, które przypałętały się podczas ząbkowania, na szczęście już się pożegnaliśmy, i znowu mam w domu radosnego, ciekawskiego chłopczyka :-)
Diety jeszcze nie rozszerzyliśmy, ale powoli się przymierzam, może lada dzień coś mu zaserwuję :-) Poza tym korzystamy z pogody, starając się jak najwięcej czasu spędzać na dworze. Odkąd przerzuciłam synka do spacerówki, wyjścia są dużo bardziej znośne, młody rozgląda się ciekawie wokół i nie ma śladu po dawnej histerii.
Muszczek, moja mała nie ma jeszcze ani jednej piątki, ciekawe, jak to u nas będzie przebiegało, już się boję :-/ Chociaż ona generalnie z tych ząbkujących niemal niezauważenie, ale słyszałam, że piątki mogą dać popalić...
Diety jeszcze nie rozszerzyliśmy, ale powoli się przymierzam, może lada dzień coś mu zaserwuję :-) Poza tym korzystamy z pogody, starając się jak najwięcej czasu spędzać na dworze. Odkąd przerzuciłam synka do spacerówki, wyjścia są dużo bardziej znośne, młody rozgląda się ciekawie wokół i nie ma śladu po dawnej histerii.
Muszczek, moja mała nie ma jeszcze ani jednej piątki, ciekawe, jak to u nas będzie przebiegało, już się boję :-/ Chociaż ona generalnie z tych ząbkujących niemal niezauważenie, ale słyszałam, że piątki mogą dać popalić...
Grosik, u nas przeciwnie: wszystkie pozostałe zęby to był koszmar, wrzaski po trzy godziny w nocy, regularne faszerowanie przeciwbólowymi, dramat z drzemkami, a piątka wyszła nawet nie wiemy dokładnie kiedy :) Tylko ciągle gile mu lecą przy tych piątkach, czego wcześniej nie było.
Ja chyba tak za miesiąc przełożę do spacerówki. Nie wiem jak to wyjdzie, bo młoda śpi na brzuchu, co w spacerówce będzie niemożliwe, ale najwyżej będzie spała w domu :) Gondola jest pasuje, leży sobie na brzuchu i rozgląda się ponad krawędzią a potem zasypia, tylko wózek mi się sypie i mnie wkurza :P
Ja chyba tak za miesiąc przełożę do spacerówki. Nie wiem jak to wyjdzie, bo młoda śpi na brzuchu, co w spacerówce będzie niemożliwe, ale najwyżej będzie spała w domu :) Gondola jest pasuje, leży sobie na brzuchu i rozgląda się ponad krawędzią a potem zasypia, tylko wózek mi się sypie i mnie wkurza :P
jak tu cichoo ;p wszystkie mamy zajęte ?? :D
U nas jeszcze jedno szczepienie i do roczku mamy spokój.
Ważymy prawie po 7kg, trochę nam jeszcze brakuje, ubrania zaczynamy nosic na 74, przekręcamy się na boki, z brzucha na plecy i na odwrót, podnosimy głowki ale siadac jeszcze nie chcemy :)
jesteśmy po pierwszym przeziębieniu ale za wczasu byliśmy u lekarza i na szczęście nic się więcej nie rozwinęło.
zajadamy się obiadkami, deserkami, ze słoiczków nie lubimy, wolimy te które mama robi :)
jak tam Wasze pociechy mamusie? jak ze spacerami itp??
Pozdrawiamy , Patrycja, Kornelia i mama :)
U nas jeszcze jedno szczepienie i do roczku mamy spokój.
Ważymy prawie po 7kg, trochę nam jeszcze brakuje, ubrania zaczynamy nosic na 74, przekręcamy się na boki, z brzucha na plecy i na odwrót, podnosimy głowki ale siadac jeszcze nie chcemy :)
jesteśmy po pierwszym przeziębieniu ale za wczasu byliśmy u lekarza i na szczęście nic się więcej nie rozwinęło.
zajadamy się obiadkami, deserkami, ze słoiczków nie lubimy, wolimy te które mama robi :)
jak tam Wasze pociechy mamusie? jak ze spacerami itp??
Pozdrawiamy , Patrycja, Kornelia i mama :)
A nasz Franio przekreca sie z brzucha na plecy, lubi lezec na macie i ciagac zabawki. Wczoraj nawet zaczal juz pełzac, odlozylam go na mate, a gdy wrocilam z kuchni byl juz sporu kawalek dalej :) Niestey wciaz najbardziej lubi byc naoszony na rekach, wiec plecy mi siadają ;/ Wybieracie sie jutro z maluchami na cmentarze? Mysle jak to zorganizowac z dwojka maluchow, czy brac dwa wozki, czy moze starszy da rade na nogach.
Moja szaleje już dawno po całej podłodze, od jakiegoś czasu przyjmuje pozycję do raczkowania i się buja, ale jak ruszyć jeszcze nie wykombinowała ;) Dostaje raz dziennie obiadek i na razie więcej niż 1 posiłek nie chcę jej dawać normalnych rzeczy, ale od przyszłego tygodnia będzie wymiennie z deserkiem. Cieszy się do wszystkich, gada po swojemu i ogólnie jest cudna. I zmieniłam już na spacerówkę (rozkładaną na płasko oczywiście), bo w gondoli chwytała się ręką górnej krawędzi żeby się wyżej podnieść i jechała taka wykręcona cały czas.
Na cmentarzu byliśmy wszyscy, ja młodą miałam w chuście, mąż synka w nosidle. Z wózkiem sobie nie wyobrażam.
Na cmentarzu byliśmy wszyscy, ja młodą miałam w chuście, mąż synka w nosidle. Z wózkiem sobie nie wyobrażam.
Ja od tygodnia podaję stałe pokarmy, na razie sama marchew i wczoraj wprowadziłam jabłuszko. Wiadomo, ilości niewielkie, po parę łyżeczek dziennie, ale reakcja młodego dość entuzjastyczna. U nas już był czas na ten krok, bo synek sięgał rączką po nasze jedzenie i tak śmiesznie przy tym mlaskał.
Co do przewrotòw, to u nas tylko z brzuszka na plecy, pełzania jeszcze nie zaczął, choć zaczyna się obracać wokół własnej osi, więc pewnie wkrótce zacznie się przemieszczać.
Cmentarz wczoraj zaliczyliśmy z obojgiem, młody w wózku, córka pieszo, nie było żadnych problemów. Jutro planujemy jeszcze odwiedzić bliskich na drugim cmentarzu.
Co do przewrotòw, to u nas tylko z brzuszka na plecy, pełzania jeszcze nie zaczął, choć zaczyna się obracać wokół własnej osi, więc pewnie wkrótce zacznie się przemieszczać.
Cmentarz wczoraj zaliczyliśmy z obojgiem, młody w wózku, córka pieszo, nie było żadnych problemów. Jutro planujemy jeszcze odwiedzić bliskich na drugim cmentarzu.
Hejka, u nas dwa ząbki które wyszły wcześniej, od tamtej pory nic nowego, choć młody ślini się nadal niemiłosiernie i pcha do buzi wszystko, co napotka na swojej drodze.
Rozszerzanie diety nie idzie nam bezproblemowo, smakują mu coraz bardziej nowości, ale jest problem z kupkami - co parę dni, i z ewidentnym wysiłkiem i płaczem ze strony synka, a wczoraj pojawiła się wysypka alergiczna na policzkach :-/ Na razie podawałam jedynie marchewkę i ziemniaka z warzyw, a z owoców jabłko, śliwkę i gruszkę, także nie mam pojęcia, co go tak uczuliło :-/ Je po parę łyżeczek stałego pokarmu w ciągu dnia, a tak poza tym nadal tylko pierś.
Poza tym powolutku rozglądam się już za prezentami na święta, macie jakieś pomysły dla swoich maluchów?
Rozszerzanie diety nie idzie nam bezproblemowo, smakują mu coraz bardziej nowości, ale jest problem z kupkami - co parę dni, i z ewidentnym wysiłkiem i płaczem ze strony synka, a wczoraj pojawiła się wysypka alergiczna na policzkach :-/ Na razie podawałam jedynie marchewkę i ziemniaka z warzyw, a z owoców jabłko, śliwkę i gruszkę, także nie mam pojęcia, co go tak uczuliło :-/ Je po parę łyżeczek stałego pokarmu w ciągu dnia, a tak poza tym nadal tylko pierś.
Poza tym powolutku rozglądam się już za prezentami na święta, macie jakieś pomysły dla swoich maluchów?
Mamy już ponad 6 misięcy (korygowane na 5) :)
Zajadamy się już: marchewką, ziemniakiem, pietruszką, brokułami, brukselką, kurczcakiem, łososiem :)
A z deserków to banan, jabłko najczęściej, od czasu do czasu gruszka bo aż tak nie przepadamy.. Poza tym jeszcze danonek dziennie.. po tym wszystkim dziennie mamy od 2 do 4 kupek nawet :)
Z postępów: obracamy się na boki, z pleców na brzuch i na odwrót, unosimy wysoko główki, kornelia zaczyna unosić tyłek do góry, w sensie jakby do raczkowania, pełzamy, obracamy się wokół własnej osi :) i zaczynamy powoli same trzymać butelki, w sensie podtrzymywać :)
U Pati przebija się ząbek, tzn jest tak jakby widoczny ale nie przebił się jeszcze przeez ostatnią błonę dziąsła :)
Pchamy wszystko do buzi co się da! Zdarza się nawet, że smoczek w buźce ląduje w poprzek :P
To na razie tyle z takich postępów, wg mnie i tak dużo.
Co do prezentów..hmm.. myślałam żeby dziewczynkom kupić te garnuszki na klocuszki FP ale nie wiem czy to aby nie za wcześnie
Zajadamy się już: marchewką, ziemniakiem, pietruszką, brokułami, brukselką, kurczcakiem, łososiem :)
A z deserków to banan, jabłko najczęściej, od czasu do czasu gruszka bo aż tak nie przepadamy.. Poza tym jeszcze danonek dziennie.. po tym wszystkim dziennie mamy od 2 do 4 kupek nawet :)
Z postępów: obracamy się na boki, z pleców na brzuch i na odwrót, unosimy wysoko główki, kornelia zaczyna unosić tyłek do góry, w sensie jakby do raczkowania, pełzamy, obracamy się wokół własnej osi :) i zaczynamy powoli same trzymać butelki, w sensie podtrzymywać :)
U Pati przebija się ząbek, tzn jest tak jakby widoczny ale nie przebił się jeszcze przeez ostatnią błonę dziąsła :)
Pchamy wszystko do buzi co się da! Zdarza się nawet, że smoczek w buźce ląduje w poprzek :P
To na razie tyle z takich postępów, wg mnie i tak dużo.
Co do prezentów..hmm.. myślałam żeby dziewczynkom kupić te garnuszki na klocuszki FP ale nie wiem czy to aby nie za wcześnie
Przyznam sie, ze nie zagladam za czesto, bo mi sie watku przewijac nie chce. Jest zdecydowanie za dlugi ;)
Garnuszek polecam! Synek dostal na chrzciny majac 3 miesiace i od poczatku do niego gadal. Corka tez juz od dawna slucha piosenek i gada znim ;)
U nas zebow brak. Mala zjada pol sloiczka obiadku dziennie, choc chce wiecej. Nic jej dotad nie uczula, a probowala juz sporo. Tylko owocow jescna razie nie.chce, woli konkrety ;) a tak poza tym tylko piers. Jeszcze chwila i zaczne sie rozgladac za jakims niekapkiem, bo z butli mala nie korzysta i juz nie bede jej podawac. Za to wode probowala juz z normalnejszklanki i dala rade ;) kilka lyczkow, oczywiscie ;)
Garnuszek polecam! Synek dostal na chrzciny majac 3 miesiace i od poczatku do niego gadal. Corka tez juz od dawna slucha piosenek i gada znim ;)
U nas zebow brak. Mala zjada pol sloiczka obiadku dziennie, choc chce wiecej. Nic jej dotad nie uczula, a probowala juz sporo. Tylko owocow jescna razie nie.chce, woli konkrety ;) a tak poza tym tylko piers. Jeszcze chwila i zaczne sie rozgladac za jakims niekapkiem, bo z butli mala nie korzysta i juz nie bede jej podawac. Za to wode probowala juz z normalnejszklanki i dala rade ;) kilka lyczkow, oczywiscie ;)
haemka, dajesz dzieciom DANONKI? Poważnie?
My zabawek nie chcemy, mamy tego po synku i tak trzy razy za dużo, a na takie typowo babskie jeszcze za wcześnie. I tak najbardziej lubi pełzać po pokoju i ślinić zabawki synka, z większych bardzo lubi kierownicę FP :) I taki stolik z pianinkiem chicco. Jak dostanę jeszcze jednego dużego grającego grata to się wyprowadzę :P
My kubeczek będziemy mieli lovi 360, synek do dziś z niego pije, żadnego innego nie chciał i według mnie jest świetny. Zresztą latem na placu co drugie dziecko ma taki, najczęściej w tych samych kolorach ;) Bo butelki też na pewno nie będę już podawała.
My zabawek nie chcemy, mamy tego po synku i tak trzy razy za dużo, a na takie typowo babskie jeszcze za wcześnie. I tak najbardziej lubi pełzać po pokoju i ślinić zabawki synka, z większych bardzo lubi kierownicę FP :) I taki stolik z pianinkiem chicco. Jak dostanę jeszcze jednego dużego grającego grata to się wyprowadzę :P
My kubeczek będziemy mieli lovi 360, synek do dziś z niego pije, żadnego innego nie chciał i według mnie jest świetny. Zresztą latem na placu co drugie dziecko ma taki, najczęściej w tych samych kolorach ;) Bo butelki też na pewno nie będę już podawała.
A u nas chorobowo, Franio wlasnie konczy antybiotyk, poniewaz ma zapalenie oskrzeli, starszy synek zalapal jakies okropne zapalenie spojowek, a mąż zapalenie gardla. Dzisiaj mam urodziny wiec swietowalismy w czworke w domku, juz trójeczka z przodu :) Franio je glownie obiadki przygotowywane przez mnie, glownie ziemniak ,marchewka, brokuł, por, od wczoraj tez indyk i łosoś. Z deserkow najbardziej lubi jabluszko, ewentualnie z dodatkiem banana, no i pije sporo wody. Podobnie jak Muszczek- nie chce zabawek dla mlodeszego synka w tym roku bo mam ich w domu az nadto. Chociaz pewnie babcie jakies drobiazgi pod choinke włożą.
Jeśli chodzi o kubki, u nas na razie doidy cup, i zwykłe niekapki powolutku próbuję wprowadzać, ale synkowi nie smakuje do picia nic, oprócz maminego mleka, także opornie idzie. Córka też była bezbutelkowa, i długo nie mogła zaakceptować innych napojów niż moje mleko, także chyba będziemy mieli z T. powtórkę z rozrywki.
Wszystkiego naj, MamoJasia!
h&m, my też mamy garnuszek na klocuszek, moim zdaniem można spokojnie kupić tańszy, niefirmowy sorter. Akurat mojej córci nie zachwycił, szybko straciła nim zainteresowanie. Zobaczymy jak będzie z młodym, na razie najlepsze dla niego są zabawki z długimi metkami, które uwielbia miętosić i obracać w rączkach.
Noce u nas teraz ciężkie, nie wiem czy to ząbki, czy coś innego, ale młody bzikuje do późna, często się wybudza i nie może z powrotem zasnąć.
Wszystkiego naj, MamoJasia!
h&m, my też mamy garnuszek na klocuszek, moim zdaniem można spokojnie kupić tańszy, niefirmowy sorter. Akurat mojej córci nie zachwycił, szybko straciła nim zainteresowanie. Zobaczymy jak będzie z młodym, na razie najlepsze dla niego są zabawki z długimi metkami, które uwielbia miętosić i obracać w rączkach.
Noce u nas teraz ciężkie, nie wiem czy to ząbki, czy coś innego, ale młody bzikuje do późna, często się wybudza i nie może z powrotem zasnąć.
A u nas garnuszek właśnie sprawdza się rewelacyjnie. Czyli jak zawsze - zależy od dziecka.
Ja mam z małą ten problem, że do picia tylko mamine mleko, to prawda, ale do tego tylko z piersi, z żadnego innego "opakowania". Na szczęście, jak muszę gdzieś wyjść bez niej, zostawiam obiadek i tyle. Chociaż o ten element się poprawiło.
Synek był butelkowy, nie miał z tym najmniejszego problemu, a odstawienie od piersi (miał 6 miesięcy) przeszło bez echa. Teraz raczej tak słodko nie będzie ;)
Ja mam z małą ten problem, że do picia tylko mamine mleko, to prawda, ale do tego tylko z piersi, z żadnego innego "opakowania". Na szczęście, jak muszę gdzieś wyjść bez niej, zostawiam obiadek i tyle. Chociaż o ten element się poprawiło.
Synek był butelkowy, nie miał z tym najmniejszego problemu, a odstawienie od piersi (miał 6 miesięcy) przeszło bez echa. Teraz raczej tak słodko nie będzie ;)
sl, u mnie to samo, mleko tylko z piersi. Zresztą, już na tym etapie laktacji nie chciałoby mi się bawić w odciąganie mleka. Poza tym próbuję podawać wodę podczas stałych posiłków, ale młody nią pluje. Rzeczywiście jednak powoli pojawia się ten komfort, że można wyjść z domu na dłużej, a młode nie będzie umierać z głodu. Wczoraj na kolację pierwszy raz podałam mu kleik ryżowy z dodatkiem owoców, i bardzo mu smakowało, no i pospał trochę dłużej po takim posiłku. Niestety, dwa nocne karmienia to u nas nadal standard, także z utęsknieniem czekam na przespane noce.
Gorisk, u nas też niestety dwa nocne karmienia. Już ładnie przesypiała noce, a teraz znów kicha. Po kaszce też nie śpi dłużej.
haemka, to fajnego masz pediatrę. Czytałaś skład? Cukier na trzecim miejscu?! Już pomijam, że to z krowiego mleka. Wiesz, że producent zaleca Danonki dopiero od 3 roku życia?
Poczytaj sobie:
http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Cooking/Article/861c6734-ed87-416e-9d55-568e1764a537
Polecam zwłaszcza fragment: "w malutkim kubeczku jest równowartość dwóch łyżeczek cukru" (!!)
Jak już koniecznie chcesz podawać takie serki to zmiksuj serek homo z owocem i będzie o niebo lepsze, mimo że bez znaczka "super przekąska dla dziecka".
haemka, to fajnego masz pediatrę. Czytałaś skład? Cukier na trzecim miejscu?! Już pomijam, że to z krowiego mleka. Wiesz, że producent zaleca Danonki dopiero od 3 roku życia?
Poczytaj sobie:
http://www.przepisy-dla-dzieci.pl/Cooking/Article/861c6734-ed87-416e-9d55-568e1764a537
Polecam zwłaszcza fragment: "w malutkim kubeczku jest równowartość dwóch łyżeczek cukru" (!!)
Jak już koniecznie chcesz podawać takie serki to zmiksuj serek homo z owocem i będzie o niebo lepsze, mimo że bez znaczka "super przekąska dla dziecka".
Witaj gani! Również się zastanawiałam,czy nie powstał nowy wątek. Nawet szukałam,bo myślałam,że przegapiłam.
Szkoda,że dziewczyny się nie odzywają. Może czas najwyższy reaktywować ten wątek?
Myślałam nad utworzeniem zamkniętej grupy tutaj lub na fb,gdzie dostęp miałyby tylko dziewczyny z naszego wątku. Może w ten sposób łatwiej by było nam pisać,jakby postronne osoby nie miały wglądu w nasze myśli spisane na klawiaturze. Co Wy na to?
Pozdrawiam serdecznie. Dziewczyny piszcie co u Was?
Szkoda,że dziewczyny się nie odzywają. Może czas najwyższy reaktywować ten wątek?
Myślałam nad utworzeniem zamkniętej grupy tutaj lub na fb,gdzie dostęp miałyby tylko dziewczyny z naszego wątku. Może w ten sposób łatwiej by było nam pisać,jakby postronne osoby nie miały wglądu w nasze myśli spisane na klawiaturze. Co Wy na to?
Pozdrawiam serdecznie. Dziewczyny piszcie co u Was?
Heh, ja wczoraj szukałam naszego wątku i stwierdziłam, że umarł;)
Wszystkie mamy pochłonięte opieką nad maluszkami.
My mamy już 7 miesięcy, ani jednego zęba, ale Piotruś wcina obiadki i deserki bez problemu. Jeszcze karmię piersią. Jest już o wieeeele łatwiej niż na początku, chociaż pobudka o 3 w nocy obowiązkowa:)
Pozdrawiamy
mam nadzieję, że nasz wątek odżyje!
Wszystkie mamy pochłonięte opieką nad maluszkami.
My mamy już 7 miesięcy, ani jednego zęba, ale Piotruś wcina obiadki i deserki bez problemu. Jeszcze karmię piersią. Jest już o wieeeele łatwiej niż na początku, chociaż pobudka o 3 w nocy obowiązkowa:)
Pozdrawiamy
mam nadzieję, że nasz wątek odżyje!
Ale fajnie, ze watek rusza na nowo:) Moze jak juz dzieciaczki wieksze to i czas na pisanie sie znajdzie. Franio ma dwa ząbki i uwielbia jeść:) niestety w istatnim czasie duzo chorowal. Od listopada do stycznia mial piec razy zapalenie oskrzeli. W zwiazku z tym od wtorku jestesmy pod opieka poradni alergologicznej i wlasnie od wtorku jest leczony przewlekle lekami na astme. Na szczescie lejarka powiedzisla, ze z duzym prawdopodbienstwem do trzech lat z tego wyrosnie. To tyle u nas. Korzystam z urokow rocznego rodzicielskiego, a Wy dziewczyny hak, pracujecie juz?
Ja też do roczku w domu. Mała ma trzy zęby (dolne jedynki i górną dwójkę), a czwarty idzie (druga górna dwójka). Też jeszcze karmię, choć już miałam nadzieję dawno skończyć, ale nie idzie ;) Obiadki wcina bardzo chętnie, nawet grudek specjalnie w nich nie zauważa. Kaszki też lubi. Najgorzej jej idzie jedzenie owocków. Zje, ale czasem tylko troszkę, a czasem i duży słoiczek. To już od humoru zależne ;)
Hej dziewczyny, tak ucichło, że myślałam że już nie wątek nie ruszy, może jednak rzeczywiście uda się go reaktywować :-) U nas synek jest na etapie pełzania i siedzenia, podnosi się do raczkowania ale jeszcze nie ruszył. I ma ogromny apetyt na stanie przy meblach. Ząbków jest 5 i idą kolejne, więc znów zaczął lądować u nas w łóżku nad ranem, w związku z niespokojnymi nocami. T. całe dnie spędza na podłodze, bawiąc się, przemieszczając, odkrywając świat :-)
Je już ładnie, nadal jest na piersi, średnio 5 karmień na dobę, plus 3-4 posiłki stałe w ciągu dnia. Najgorzej jest z obiadkami, ale widzę, że ma wśród nich swoich faworytów, lubi rybki i cielęcinę. W tym tyg. chcę już zacząć mu sama gotować, bo dotychczas na słoiczkach. Ja również jestem na rocznym urlopie rodzicielskim, powrót do pracy planuję w lipcu. Pozdrówki dla wszystkich, niech pozostałe mamy też dadzą znać, co u nich!
Je już ładnie, nadal jest na piersi, średnio 5 karmień na dobę, plus 3-4 posiłki stałe w ciągu dnia. Najgorzej jest z obiadkami, ale widzę, że ma wśród nich swoich faworytów, lubi rybki i cielęcinę. W tym tyg. chcę już zacząć mu sama gotować, bo dotychczas na słoiczkach. Ja również jestem na rocznym urlopie rodzicielskim, powrót do pracy planuję w lipcu. Pozdrówki dla wszystkich, niech pozostałe mamy też dadzą znać, co u nich!
Ja przed ciążą nie pracowałam,także nie wiem ile posiedzę w domu z małą.
U nas ząbków zero,ale syn miał 9,5 miesiąca jak wyszedł pierwszy,to może siostra w brata się wdała. Córcia je wszystko co jej podsunę. Kaszki na śniadanie,na obiad słoiczki,chociaż najczęściej sama gotuję. Deserki zjada wszystkie jakie jej podam,uwielbia owoce lata Bobovity. Chodzi spać o 20,o 2 w nocy mamy pobudkę na mleczko i śpi do 6.30. 17 stycznia na 7 miesięcy dostała od nas nocniczek i od 21 stycznia robi już na niego kupki. Śmiesznie wygląda ja chce nas poinformować,że chce kupkę. Zastęka.po czym szybko spogląda na nas,czy zauważyliśmy. Nie raczkuje,tylko pełza na brzuchu,wstaje przy meblach,a najczęściej coś na siebie ściąga. Masakra,oczy dookoła głowy trzeba mieć.
Dziewczyny wybieracie się na warsztaty Akademia Malucha? W Gdańsku to jest nowość,organizuje je Bezpieczny Maluch,ale są to warsztaty dla rodziców z dziećmi.
Podsyłam link do rejestracji jakbyście miały ochotę http://www.bezpiecznymaluch.com.pl/akademia/szczegoly/146
Pozdrawiam i niech ten wątek nie umiera znowu.Odzywajcie się częściej.
U nas ząbków zero,ale syn miał 9,5 miesiąca jak wyszedł pierwszy,to może siostra w brata się wdała. Córcia je wszystko co jej podsunę. Kaszki na śniadanie,na obiad słoiczki,chociaż najczęściej sama gotuję. Deserki zjada wszystkie jakie jej podam,uwielbia owoce lata Bobovity. Chodzi spać o 20,o 2 w nocy mamy pobudkę na mleczko i śpi do 6.30. 17 stycznia na 7 miesięcy dostała od nas nocniczek i od 21 stycznia robi już na niego kupki. Śmiesznie wygląda ja chce nas poinformować,że chce kupkę. Zastęka.po czym szybko spogląda na nas,czy zauważyliśmy. Nie raczkuje,tylko pełza na brzuchu,wstaje przy meblach,a najczęściej coś na siebie ściąga. Masakra,oczy dookoła głowy trzeba mieć.
Dziewczyny wybieracie się na warsztaty Akademia Malucha? W Gdańsku to jest nowość,organizuje je Bezpieczny Maluch,ale są to warsztaty dla rodziców z dziećmi.
Podsyłam link do rejestracji jakbyście miały ochotę http://www.bezpiecznymaluch.com.pl/akademia/szczegoly/146
Pozdrawiam i niech ten wątek nie umiera znowu.Odzywajcie się częściej.
Dziewczyny, chcę założyć nowy wątek. Czy taka lista może być? Kogoś dopisać/usunąć?
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
26.06. Buniak, synek Aleksander, 3900, 57cm, sn, Zaspa
27.06 ja_sama, SYNEK Piotruś, 3860, 60cm, sn, Wejherowo
28.06 moseka, CÓRECZKA Kasia, 3300, 53cm, sn, Kliniczna
02.05 Zielona Cytrynka SYNEK Mateusz 3425g, 54cm / SN / Zaspa
04.05 lolaola SYNEK Tymon 4050g i 56cm / cc / Redłowo
09.05 aniella SYNEK Marek 3850g i 60cm / cc / Wojewódzki
13.05 h_and_m Patrycja 2450 g i Kornelka 2400g / SN / Kościerzyna
17.05 adziula SYNEK Nikodem 3900g , 50cm / SN / St Georges Hospital, London
17.05 Gani SYNEK Michał 4110 g i 58 cm / SN / Malbork
21.05 Muszczek - CÓRECZKA Natalka, 4320g, 59cm /SN/ Wojewódzki
23.05 Jagaa SYNEK Ludwik 4150, 57 cm / CC / Kliniczna
24.05 Nadiaa CÓRECZKA Michalina 3700, 56cm , SN/ Redłowo
24.05 Stokrotka 24s- SYNEK Hubert 2760 i 51cm, SYNEK Norbert 2510 i 49 cm/ cc/ Zaspa
27.05 inka2 SYNEK Tomek 3200,53cm /sn/ Zaspa
30.05 Hexusia, Cyprian, 3520, 58cm/ CC
30.05 Grosik, Synek Tobiasz, 4280, 58cm, /cc/ wojewódzki
CZERWIEC 2013
05.06. Stenemi, córeczka Julia/ CC/
09.06. Dee, córeczka Łucja, 3870, 56 cm, sn/ Zaspa
11.06. julka - SYNEK / SN/ Zaspa
12.06. sl/ córeczka, sn, 3620, 55cm, Redłowo
14.06. MamaJasia, synek Franio, 3300, 56 cm, sn
15.06. Jotenka, córeczka Kornelia, 3625, 59 cm, sn, Wejherowo
17.06. Justa78,córeczka Magdalena, 3600, 55 cm, SN, Wojewódzki
26.06. Buniak, synek Aleksander, 3900, 57cm, sn, Zaspa
27.06 ja_sama, SYNEK Piotruś, 3860, 60cm, sn, Wejherowo
28.06 moseka, CÓRECZKA Kasia, 3300, 53cm, sn, Kliniczna
~gani przejrzałam cały wątek od początku i wydaje mi się,że ta lista jest ok. Nikogo więcej nie zauważyłam,żeby się ujawnił i nie był na liście. Wczoraj myślałam nad założeniem nowego wątku,ale nie miałam kiedy usiąść do komputera. Teraz nie będę się wychylała i poczekam aż Ty założysz. Może w nowym coś się ruszy,jak będzie taki dla mam i majowo-czerwcowych dzieciaczków.
Pozdrawiam wszystkie zaglądające tutaj mamusie i ich dzieciaczki.
Pozdrawiam wszystkie zaglądające tutaj mamusie i ich dzieciaczki.
Fajnie, że będze nowy wątek. U nas coraz lepiej ze spaniem, bo ostatnie miesiące to byl jakis koszmar. Franio budzil sie po 10-11 razy i marudzil. Teraz od niedzieli budzi sie zawsze o polnocy, dostaje mleczko i śpi do 6ej, poczym dosypia jeszcze do 8ej. Z tym, że zasypia tylko w wozku bądz na ręku, komletnie nie wie co to zasypianie samemu w lozeczku.
Cześć dziewczyny! Dawno nie pisałam, ale jakoś nie było czasu :P
Młoda ma już dwa zębole, grandzi na potęgę, teraz uczy się stawania, bo siedzenie ma już opanowane :) wychodzą jej górne jedynki, więc ostatnio mamy noce nie przespane :/
Jest już od dawna na mm, chociaż ostatnio pije coraz mniej - woli kanapki, owoce czy flipsy (w sumie flipsami to się zapycha, jak zapomnę schować paczki :/ ) obiady je chętnie, ale z naszych talerzy - nie smakują jej nie doprawiane :P a że my nie używamy soli, to nie obawiamy się ;) no i w ogóle powiedziała jakiś czas temu kompletne NIE dla papek - kroję jej tylko na mniejsze kawałki i sama je "gryzie" :)
Kaś zasypia sama w łóżeczku, ale ostatnie noce są ciężkie, bo budzi się po 2-4 razy w nocy i płacze albo marudzi.. a ja już jestem przyzwyczajona, że dziecko mi śpi od 19 do 6 z jedną pobudką o 22 na jedzenie.. więc szokiem jest dla mnie wstawanie o 3 czy 4 w nocy ;) no i zaczęła się budzić o 5... ale jakoś jeszcze można ją do 6 przetrzymać, więc aż tak źle nie jest.
Młoda ma już dwa zębole, grandzi na potęgę, teraz uczy się stawania, bo siedzenie ma już opanowane :) wychodzą jej górne jedynki, więc ostatnio mamy noce nie przespane :/
Jest już od dawna na mm, chociaż ostatnio pije coraz mniej - woli kanapki, owoce czy flipsy (w sumie flipsami to się zapycha, jak zapomnę schować paczki :/ ) obiady je chętnie, ale z naszych talerzy - nie smakują jej nie doprawiane :P a że my nie używamy soli, to nie obawiamy się ;) no i w ogóle powiedziała jakiś czas temu kompletne NIE dla papek - kroję jej tylko na mniejsze kawałki i sama je "gryzie" :)
Kaś zasypia sama w łóżeczku, ale ostatnie noce są ciężkie, bo budzi się po 2-4 razy w nocy i płacze albo marudzi.. a ja już jestem przyzwyczajona, że dziecko mi śpi od 19 do 6 z jedną pobudką o 22 na jedzenie.. więc szokiem jest dla mnie wstawanie o 3 czy 4 w nocy ;) no i zaczęła się budzić o 5... ale jakoś jeszcze można ją do 6 przetrzymać, więc aż tak źle nie jest.
Moseka, proszę, nie narzekaj ;) U nas się zdarzają noce, że mała co godzinę się budzi. Ale co jej jeden ząb wyjdzie, to potem jest dzień-dwa spokoju i zaczyna się aj-waj z następnym :/ Trzy jej wyszły, czwarty wyjdzie lada chwila. I będę mieć w domu wampirka ;)
U nas nie ma co marzyć o porannym pospaniu czy nawet dospaniu. Synek wstaje najczęściej przed 7, a jak tylko mała usłyszy, że tupta do naszego pokoju, to od razu głowę z kołyski wyciąga.
Tak, mała jeszcze śpi w kołysce. Mieści się. Nie siada. Zdecydowanie woli wstawać niż siadać. Nogi ma jak z gumy. Na wszystkie strony je wygina, szpagaty robi i w ogóle. Synek takich rzeczy nie wyprawiał ;)
Zaczęła się czołgać kilka dni temu. Na cztery łapki wstawała już wcześniej i się na nich bujała, a dziś wykonała pierwszy krok na czworaka. I padła na brzuch (na brzuchu to jej zdecydowanie ulubiona pozycja).
No i żegnamy się na dobre z rozmiarem 62 powoli ;) Choć większość bodziaków na 68 wciąż jej jest troszkę przydługa.
No, to się rozpisałam ;)
U nas nie ma co marzyć o porannym pospaniu czy nawet dospaniu. Synek wstaje najczęściej przed 7, a jak tylko mała usłyszy, że tupta do naszego pokoju, to od razu głowę z kołyski wyciąga.
Tak, mała jeszcze śpi w kołysce. Mieści się. Nie siada. Zdecydowanie woli wstawać niż siadać. Nogi ma jak z gumy. Na wszystkie strony je wygina, szpagaty robi i w ogóle. Synek takich rzeczy nie wyprawiał ;)
Zaczęła się czołgać kilka dni temu. Na cztery łapki wstawała już wcześniej i się na nich bujała, a dziś wykonała pierwszy krok na czworaka. I padła na brzuch (na brzuchu to jej zdecydowanie ulubiona pozycja).
No i żegnamy się na dobre z rozmiarem 62 powoli ;) Choć większość bodziaków na 68 wciąż jej jest troszkę przydługa.
No, to się rozpisałam ;)
Widzę,że tylko moja córa i synek ja_sama nie mają ząbków. Reszta dzieciaczków udzielających się mam ma już czym gryźć ;)
~sl żegnacie się z rozmiarem 62? Może dlatego Twoja córcia mieści się jeszcze w kołysce. My już ponad miesiąc temu pożegnaliśmy rozmiar 68. Teraz nosi 74,ale rajstopki i kurtki musi mieć 80. Nadal jeździmy w gondoli,tylko u mnie priorytetem przy wyborze wózka była gondola przynajmniej 80 cm i podnoszone oparcie,żeby dziecko siedząc obserwowało świat.
~sl żegnacie się z rozmiarem 62? Może dlatego Twoja córcia mieści się jeszcze w kołysce. My już ponad miesiąc temu pożegnaliśmy rozmiar 68. Teraz nosi 74,ale rajstopki i kurtki musi mieć 80. Nadal jeździmy w gondoli,tylko u mnie priorytetem przy wyborze wózka była gondola przynajmniej 80 cm i podnoszone oparcie,żeby dziecko siedząc obserwowało świat.
Justa, trzeba było nie czekać na mnie tylko od razu założyć nowy wątek. :)
Miałam przedszkole domowe i nie udało mi się tego zrobić wcześniej.
Ale teraz zapraszam do naszego świeżutkiego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Majowo-Czerwcowe-Mamusie-2013-15-t521795,1,160.html
Mam nadzieję, że wszystko zrobiłam tak jak trzeba.
Miałam przedszkole domowe i nie udało mi się tego zrobić wcześniej.
Ale teraz zapraszam do naszego świeżutkiego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Majowo-Czerwcowe-Mamusie-2013-15-t521795,1,160.html
Mam nadzieję, że wszystko zrobiłam tak jak trzeba.


