Widok
ojj nie dobrze, leć jak najszybciej do lekarza! ja miałąm też plamienia i sobie to zlekceważyłam a po tygodniu już serduszko nie biło :( biegiem póki nie jest za późno! :)
mi to jakoś ostatnio chce się jeść ;D dzisiaj zachcianka na truskawki ze śmietanką :P
a tak poza tym cały czas coś pochłaniam :) poza tym to w sumie żadnych objawów ciąży na razie nie mam :)
mi to jakoś ostatnio chce się jeść ;D dzisiaj zachcianka na truskawki ze śmietanką :P
a tak poza tym cały czas coś pochłaniam :) poza tym to w sumie żadnych objawów ciąży na razie nie mam :)
Też bym sobie zjadła truskawki ;) Wcinałam całą poprzednią ciążę, począwszy od tych chińskich, skończywszy na kilogramach naszych...
Ja za to w ogóle nie mam ostatnio ochoty na obiady - ciepłe, sycące i o takiej porze. Najchętniej cały dzień na kanapkach, przekąskach i innych daniach śniadaniowych :)
Ja za to w ogóle nie mam ostatnio ochoty na obiady - ciepłe, sycące i o takiej porze. Najchętniej cały dzień na kanapkach, przekąskach i innych daniach śniadaniowych :)
tez tak mialam w pierwszej ciazy, tylko truskawki, na okraglo truskawki. nie moglam bez nich zyc, choc na codzien za nimi nie przepadam.
teraz mam tak jak Muszczek, obiady dla mnie nie istnieja. ciagle jednak cos jem, jakies przekaski i wlasnie raczej rzeczy, co mozna na sniadanie szybko zjesc. owoce za mna tylko chodza. codziennie musze zjesc kilka owocow. teraz z synkiem zjedlismy wlasnie gotowana kukurydze... a maz kanapki chyba znowu na obiad dostanie :)
teraz mam tak jak Muszczek, obiady dla mnie nie istnieja. ciagle jednak cos jem, jakies przekaski i wlasnie raczej rzeczy, co mozna na sniadanie szybko zjesc. owoce za mna tylko chodza. codziennie musze zjesc kilka owocow. teraz z synkiem zjedlismy wlasnie gotowana kukurydze... a maz kanapki chyba znowu na obiad dostanie :)
Hehehe, dla mnie też dzień bez słodyczy dzień stracony, a teraz mnie zupełnie nie ciągnie :) Jak już to jakieś kruche ciasteczko, a nie jak normalnie - czekolada, bita śmietana, kremy...
Owoce, warzywa - dzisiaj na obiad miałam marchewkę :) Fajnie, że organizm sam się przestawia na zdrowsze jedzenie :)
Ale mężowi gotuję, co ma cierpieć razem ze mną :p W poprzedniej ciąży było tak samo. Zresztą teraz już zwykle synek też je to co my, więc przynajmniej robię dla dwóch osób :)
Owoce, warzywa - dzisiaj na obiad miałam marchewkę :) Fajnie, że organizm sam się przestawia na zdrowsze jedzenie :)
Ale mężowi gotuję, co ma cierpieć razem ze mną :p W poprzedniej ciąży było tak samo. Zresztą teraz już zwykle synek też je to co my, więc przynajmniej robię dla dwóch osób :)
Bylam u lekarza, zarodek jest, serduszka jeszcze nie bylo widac bo za wczesnie ale mam polipa w szyjce macicy:( Mialyscie moze cos takiego albo znacie ze slyszenia?? Boje sie czy to nie zaszkodzi malenstwu no i mam totalny zakaz wspolzycia, mozliwe ze na cala ciaze, chyba ze sie wchlonie... jestem zalamana.
dziewczyny a powiedzcie czy pracujecie wszystkie??
ja niestety nie pracuje a mąż nie zarabia kokosów i boję się, że nie damy rade z dzzieckiem eeh.. do tego wszystkiego budujemy dom, na 29 czerwca mieliśmy wyznaczoną datę ślubu kościelnego.. a termin porodu wyliczyliśmy na 14 czerwca i obawiam się,że nie damy rady z tym wszystkim... proszę poradźcie co zrobić mamy w tej sytuacji, odwołać ślub?
ja niestety nie pracuje a mąż nie zarabia kokosów i boję się, że nie damy rade z dzzieckiem eeh.. do tego wszystkiego budujemy dom, na 29 czerwca mieliśmy wyznaczoną datę ślubu kościelnego.. a termin porodu wyliczyliśmy na 14 czerwca i obawiam się,że nie damy rady z tym wszystkim... proszę poradźcie co zrobić mamy w tej sytuacji, odwołać ślub?
Ja bym ślub wolała wcześniej, chociaż teraz pewnie ciężko przesunąć, bo już nie tak dużo czasu zostało. Z noworodkiem ciężko Wam będzie się bawić (chyba że macie sam ślub?), a w 9 miesiącu ciąży też słabo - jak w każdej chwili możesz urodzić. Bardzo możliwe, że 29 będziesz po prostu w szpitalu po porodzie... Końcówka ciąży jeszcze gorzej: będziesz spuchnięta, zmęczona fizycznie i psychicznie i moim skromnym zdaniem to naprawdę słaby moment na ślub ;) A, sorry, jeszcze będziesz biegać do kibla co kwadrans ;) Oczywiście trochę przekolorowuję, może będzie lepiej, ale może być też gorzej. Ja ciążę znosiłam bardzo dobrze, nie miałam zgagi, problemów z żołądkiem, hemoroidów i innych przyjemności, a pod koniec i tak miałam serdecznie dość.
Ja nie pracuję, tzn. nie na etat - tylko dorabiam sobie w domu jak dostanę zlecenie, teraz np. nic nie robię, na początku roku sporo pracowałam, no ale to nigdy nie wiadomo, kiedy coś się trafi. Generalnie traktujemy tę moją kasę jako dodatkową, na jakieś meble, wyjazdy, prezenty jak trzeba kupić - rachunki, jedzenie, ciuchy, leki opłacamy tylko z pensji męża, bo to jedyny stały dochód. Ale mój mąż ma niezłą pracę i pod koniec roku zmienia na jeszcze trochę lepszą. Wszystko zależy od tego ile Twój mąż zarabia, czy masz ewentualnie możliwość żeby jakoś dorobić, no i jakie macie potrzeby - jedni przeżyją miesiąc za 1000zł (bez rachunków), innym 2500 będzie mało.
Ja nie pracuję, tzn. nie na etat - tylko dorabiam sobie w domu jak dostanę zlecenie, teraz np. nic nie robię, na początku roku sporo pracowałam, no ale to nigdy nie wiadomo, kiedy coś się trafi. Generalnie traktujemy tę moją kasę jako dodatkową, na jakieś meble, wyjazdy, prezenty jak trzeba kupić - rachunki, jedzenie, ciuchy, leki opłacamy tylko z pensji męża, bo to jedyny stały dochód. Ale mój mąż ma niezłą pracę i pod koniec roku zmienia na jeszcze trochę lepszą. Wszystko zależy od tego ile Twój mąż zarabia, czy masz ewentualnie możliwość żeby jakoś dorobić, no i jakie macie potrzeby - jedni przeżyją miesiąc za 1000zł (bez rachunków), innym 2500 będzie mało.
muszczek a co porabiasz jeśli to nie tajemnica? ja sobie coś szukam do domu ale jakoś zero odzewu a niby tyle ofert pracy jest... ;/
jeśli chodzi o ślub to zdecydowaliśmy się na zmianę daty na 2014, wtedy dziecko będzie miało już roczek i akurat ze wszystkim się wyrobimy (mam nadzieję :))
dzisiaj jakoś dziwnie mnie pobolewa brzuch, nie wiem czemu ale przypuszczam, że może to być spowodowane powiększającą się macicą albo jeszcze nie wszystko się wygoiło w środku..
jeśli chodzi o ślub to zdecydowaliśmy się na zmianę daty na 2014, wtedy dziecko będzie miało już roczek i akurat ze wszystkim się wyrobimy (mam nadzieję :))
dzisiaj jakoś dziwnie mnie pobolewa brzuch, nie wiem czemu ale przypuszczam, że może to być spowodowane powiększającą się macicą albo jeszcze nie wszystko się wygoiło w środku..
Nie tajemnica, jestem redaktorem, no ale to zajęcie do którego potrzeba wykształcenia kierunkowego. Z takich bez specjalnego przygotowania to nie wiem co sensownego sobie znaleźć do domu. A Ty się jeszcze uczysz czy po prostu nie znalazłaś pracy?
Bolący brzuch na początku to raczej norma, potem przechodzi, chociaż przy pierwszej ciąży ciągle się stresowałam, czy to na pewno w porządku. Teraz też mnie pobolewa.
Bolący brzuch na początku to raczej norma, potem przechodzi, chociaż przy pierwszej ciąży ciągle się stresowałam, czy to na pewno w porządku. Teraz też mnie pobolewa.
hey,
co do pobolewania brzuszka to u mnie jest w miare ok..czasami zaboli ale z reguly jest ok..piersi bola..w nocy mocniej w ciagu dnia czuje je ale to nie silny bol..natomaist mam mdlosci..i mecza mnie od coraz wczesniejszych godzin i coraz dluzej..boje sie zjesc sniadania w pracy by nie biec do toalety.. na nic nie mam ochoty..kreci m isie w glowie..i tak mi dziwnie..
ide dzisiaj do endo..boje sie..zobaczymy co powie na moj nagly skok tsh.i cieawe jak moj wynik ft4..
co do pobolewania brzuszka to u mnie jest w miare ok..czasami zaboli ale z reguly jest ok..piersi bola..w nocy mocniej w ciagu dnia czuje je ale to nie silny bol..natomaist mam mdlosci..i mecza mnie od coraz wczesniejszych godzin i coraz dluzej..boje sie zjesc sniadania w pracy by nie biec do toalety.. na nic nie mam ochoty..kreci m isie w glowie..i tak mi dziwnie..
ide dzisiaj do endo..boje sie..zobaczymy co powie na moj nagly skok tsh.i cieawe jak moj wynik ft4..