Widok
Nie no nie uważam tak, absolutnie. Chyba wstawiłam ";)", niektórzy tego nie widzą chyba i do wszystkiego zbyt serio podchodzą. Wyluzujcie czasami
Jeszcze tego brakuje żebyście zryły Paulinę, że seks uprawia. Moglibyśmy przecież stwierdzić, że jezeli kogoś nie stać na dziecko nie powinien w ogóle uprawiać seksu i sprawa załatwiona. Nie wydaje na antykoncepcję i nie ryzykuje ciążą.
Jeszcze tego brakuje żebyście zryły Paulinę, że seks uprawia. Moglibyśmy przecież stwierdzić, że jezeli kogoś nie stać na dziecko nie powinien w ogóle uprawiać seksu i sprawa załatwiona. Nie wydaje na antykoncepcję i nie ryzykuje ciążą.
Daria, ja też przez chwilę pomyślałam czytając ten wątek że seks jest tylko dla tych których na to stać.;)
Może ja jestem dziwna jak Paulina;) ale nigdy mi nie przyszło na myśl stosować dodatkowe zabezpieczenia biorąc piguły. Chyba że o niej zapomniałam to wtedy tak. Bo chyba by wpadła w paranoję gdybym przed aktem miała sięgać po wszelkie możliwe środki.
Nawet jeśli lekarz potwierdzi ciążę, to umówmy się, ale sytuacja Pauliny jest przejściowa, i przed urodzeniem maleństwa jeszcze dużo może się zmienić. Patrzenie na wszystkich własną miarą jest nie fajne....
A dzieci są kochane nawet wtedy gdy w domu się nie przelewa. Pod warunkiem że jest miłość.
Poza tym;) ktoś musi pracować na nasze emerytury:) Jeśli wszystkie kobiety robiłyby kariery do 40 a potem myślały o dzieciach, których już mieć nie mogą, to cienko byśmy przędli;)
Może ja jestem dziwna jak Paulina;) ale nigdy mi nie przyszło na myśl stosować dodatkowe zabezpieczenia biorąc piguły. Chyba że o niej zapomniałam to wtedy tak. Bo chyba by wpadła w paranoję gdybym przed aktem miała sięgać po wszelkie możliwe środki.
Nawet jeśli lekarz potwierdzi ciążę, to umówmy się, ale sytuacja Pauliny jest przejściowa, i przed urodzeniem maleństwa jeszcze dużo może się zmienić. Patrzenie na wszystkich własną miarą jest nie fajne....
A dzieci są kochane nawet wtedy gdy w domu się nie przelewa. Pod warunkiem że jest miłość.
Poza tym;) ktoś musi pracować na nasze emerytury:) Jeśli wszystkie kobiety robiłyby kariery do 40 a potem myślały o dzieciach, których już mieć nie mogą, to cienko byśmy przędli;)
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
czytam posty Pauliny i szczerze to nie wierze jak mozna byc tak naiwnym. maz ja opuszcza po czym ona idzie z nim do lozka. zachowanie jak nastolatka. bzykne sie z nim to do nas wroci. jezeli mialabym niepewna sytuacje z mezem to nie kochalabym sie z nim bo 1. nas zostawil
2. nie chce ze mna zyc
jak w takiej sytuacji mozna myslec o sexie. dla mnie to ostatnia rzecz by byla.
2. nie chce ze mna zyc
jak w takiej sytuacji mozna myslec o sexie. dla mnie to ostatnia rzecz by byla.
Pola, jeszcze jedno do Ciebie. Piszesz, że nie należy głaskać i mówić że się ułoży. Myślę że Paulina jest świadoma tego że samo się nie ułoży. Chyba wszyscy to wiedzą. Zawsze trzeba się samemu wziąć w garść.
Ale wg Ciebie? Oprócz dobrego słowa co mamy zrobić. Zbesztać ją? Nakopać? Zutylizować? Nakłonić do aborcji?
Możemy co najwyżej wesprzeć, bo od tego są znajomi. Nie kopie się leżącego.
Ale wg Ciebie? Oprócz dobrego słowa co mamy zrobić. Zbesztać ją? Nakopać? Zutylizować? Nakłonić do aborcji?
Możemy co najwyżej wesprzeć, bo od tego są znajomi. Nie kopie się leżącego.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Wracając jeszcze do zabezpieczenia,ha mój twierdzi że z gumą to jak całowanie przez szybę,hehhe
Do Dziewczyn,które łykają tabletki i używają dodatkowo prezerwatyw: Kłaniam się......
Nie,naprawdę jak już bym brała tapsy,na gumke by mnie nikt nie namówił,eeee.
Wracając do dzieci,móje również planowane,ba nawet wyczekiwane przez 4 lata,ale wiecie co-chciałabym,że się tak wyrażę "wpaść" heheh,ale tylko wtedy jak pomyślę że Nikoś juz nigdy nie będzie taki malutki,nie wycałyje już takich malutkich syrek,ach...ale jak broi to mi zaraz ochota przechodzi,hheheh. Nie no dzieci to skarb,naprawdę nadają życiu inny wymiar !!!!
Polecam;)
Do Dziewczyn,które łykają tabletki i używają dodatkowo prezerwatyw: Kłaniam się......
Nie,naprawdę jak już bym brała tapsy,na gumke by mnie nikt nie namówił,eeee.
Wracając do dzieci,móje również planowane,ba nawet wyczekiwane przez 4 lata,ale wiecie co-chciałabym,że się tak wyrażę "wpaść" heheh,ale tylko wtedy jak pomyślę że Nikoś juz nigdy nie będzie taki malutki,nie wycałyje już takich malutkich syrek,ach...ale jak broi to mi zaraz ochota przechodzi,hheheh. Nie no dzieci to skarb,naprawdę nadają życiu inny wymiar !!!!
Polecam;)
Zostałam wywołana do tablicy, więc odpowiem: To jest publiczne forum, jeśli opisujemy swoją sytuację, musimy liczyć się z tym, ze ktoś ją skomentuje. Jeden pocieszy, inny powie parę gorzkich słów. Nikogo nie obraziłam, nigdzie nie napisałam równiez, że Paulinie nalezy "dokopać", życzę, by sytuacja skończyła się pomyślnie. Od pocieszania sa przyjaciele, a na forum róznie bywa... :)
W sumie racja. W końcu to nie jest forum wzajemnej adoracji ;)
Każdy może wyrazić swoje zdanie, od tego przecie jest forum.
A jak ktoś jest zbyt wylewny i chętnie opowiada o swoich prywatnych sprawach ze szczegółami to niestety naraża się na krytykę. Jeżeli nie chcesz być oceniana - nie opowiadaj o swoim życiu na forum i tyle. Zawsze znajdzie sie ktoś kto wyrazi się niepochlebnie. Trudno, wypowiadając się na forum trzeba się z tym liczyć.
Każdy może wyrazić swoje zdanie, od tego przecie jest forum.
A jak ktoś jest zbyt wylewny i chętnie opowiada o swoich prywatnych sprawach ze szczegółami to niestety naraża się na krytykę. Jeżeli nie chcesz być oceniana - nie opowiadaj o swoim życiu na forum i tyle. Zawsze znajdzie sie ktoś kto wyrazi się niepochlebnie. Trudno, wypowiadając się na forum trzeba się z tym liczyć.
Daria, więc ja chyba nie jestem na tyle perfidna by komuś cokolwiek wytykać palcem. Rozumiem, że to forum publiczne, ale czasami mam wrażenie że ludzie mnie otaczający nie wiedzą co to jest empatia (czasami mylą z zupą z azji;)).
W zasadzie gdzie jak gdzie, ale właśnie w takich miejscach najłatwiej się dowartościować;) Jestem fajniejsza, rozważniejsza, bogatsza, inni mają gorzej....
W zasadzie gdzie jak gdzie, ale właśnie w takich miejscach najłatwiej się dowartościować;) Jestem fajniejsza, rozważniejsza, bogatsza, inni mają gorzej....
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)