Widok
Mamusie kwietniowe 2014 (5)
1. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
9. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
10. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Adaś? - Zaspa/Wojewódzki
11. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
12. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
13. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
14. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
15. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
9. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
10. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Adaś? - Zaspa/Wojewódzki
11. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
12. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
13. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
14. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
15. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Z pulsem różnie bywa niestety. Czasem przy 115 mam mniejszy ucisk w klatce niż mając 95. I już sama nie wiem z czego to wynika. Ja dostałam lek isoptin 40 który mam brać powyżej 100. A magnezu nie brałam tylko femibion 2 biorę. I trochę się martwię tym wszystkim bo wczoraj miałam wyższy puls i było ok a dziś 105 , ucisk w klatce czuje się roztrzesiona. A ciśnienie w normie przeważnie o ile nie niższe.
Muszę wyluzować tylko nie mam już pomysłów na sposoby.
U nas odszedł koszt lozeczka i wózka dostaliśmy w spadku. :-) Jedynie będę musiała dokupić fotelik samochodowy. Wczoraj wypatrzyłam komplet pościeli i będę zamawiać przez internet.
Muszę wyluzować tylko nie mam już pomysłów na sposoby.
U nas odszedł koszt lozeczka i wózka dostaliśmy w spadku. :-) Jedynie będę musiała dokupić fotelik samochodowy. Wczoraj wypatrzyłam komplet pościeli i będę zamawiać przez internet.
my łóżeczko odkupiliśmy od rodziny ... wraz z wanienka ,karuzela , przewijakiem... na allegro zamówiłam juz posciel niebawem do mnie przyjdzie ... oraz FILC zamierzam sama zrobić nad łózeczko napis z imieniem naszej niuni ;)
Co do wózka kupię w marcu nawet w połowie ,żeby nie tracić gwarancji :) bo zdecydowaliśmy się na nowy :)
Co do wózka kupię w marcu nawet w połowie ,żeby nie tracić gwarancji :) bo zdecydowaliśmy się na nowy :)
U mnie remont zbliza sie powoli ku koncowi. Sciany wycekolowane,pomalowane, lampy zawieszone dzis maz juz szafe robi. Bylam dzis w smyku w Rumi niestety juz resztki maja ,jedynie to rajstopki i skarpetki zakupilam.Mala caly czas aktywna i to nawet bardzo :)
Lozeczko mamy po pierwszej corci jedynie to wozek musze zakupic ale tez poczekam do marca moze jakas okazja sie trafi.
Lozeczko mamy po pierwszej corci jedynie to wozek musze zakupic ale tez poczekam do marca moze jakas okazja sie trafi.
Dziś trafiłam nadprogramowo do lekarza, bo przez silny kaszel miałam wrażenie że mi pęcherz płodowy pękł i zaczęły się wody sączyć :/ na szczęście wszystko jest ok, ale w razie wątpliwości za każdym razem mam iść do lekarza. Co dziwne niedawno zauważyłam że na brzuchu pojawiła mi się swędząca wysypka, nie wiem od czego, może od kremu którego użyłam do kremowania mimo iż jest j&j, macie jakieś pomysły skąd to się wzięło i co z tym zrobić?
Aga M. dzięki za linki, chętnie skorzystam z jakiejś możliwości wybycia z domu :)
Rahhel no ta nerwówka jak mąż wychodzi to niestety norma :/ u mnie zwykle coś takiego się pojawia w niedziele wieczorem, potem problemy ze spaniem, ale szukam zawsze odskoczni żeby się wyciszyć, bo to jest jedyna opcja.
Kaja też ostatnio zaczęłam myśleć o porodzie z tą różnicą że to mój drugi :) pamiętam co było nie tak i mimo że chcę rodzić naturalnie to obawiam się że mały może po prostu mieć problem z wydostaniem. Można sobie załatwić prywatną położną której zapłacisz za opiekę, ale może być problem bo na sali porodowej może być tylko jedna dodatkowa osoba, czyli mogą nie wpuścić męża, trzeba się w szpitalu dowiedzieć jak to wygląda. Gdzie na forum pamiętam że ten temat był poruszany i też telefony były podane.
Aga M. dzięki za linki, chętnie skorzystam z jakiejś możliwości wybycia z domu :)
Rahhel no ta nerwówka jak mąż wychodzi to niestety norma :/ u mnie zwykle coś takiego się pojawia w niedziele wieczorem, potem problemy ze spaniem, ale szukam zawsze odskoczni żeby się wyciszyć, bo to jest jedyna opcja.
Kaja też ostatnio zaczęłam myśleć o porodzie z tą różnicą że to mój drugi :) pamiętam co było nie tak i mimo że chcę rodzić naturalnie to obawiam się że mały może po prostu mieć problem z wydostaniem. Można sobie załatwić prywatną położną której zapłacisz za opiekę, ale może być problem bo na sali porodowej może być tylko jedna dodatkowa osoba, czyli mogą nie wpuścić męża, trzeba się w szpitalu dowiedzieć jak to wygląda. Gdzie na forum pamiętam że ten temat był poruszany i też telefony były podane.
Rajstopki 7zl r.56-62 tylko jeden wzor byl i jedne za 7zl wzielam na 82 ,skarpetki 5 par za 12 zl. byly jeszcze czapki grube i cienkie ,szaliki ale takie rzeczy to mam po corce. Jakies body w 3 pakach nie pamietam ceny ale jak ktos nie ma nic to sie oplaca . A tak to przebrane juz jest ,w zeszlym roku bylo wiecej rzeczy w styczniu ,corce kupowalam bluzki z dl.rekawem po 10-12 zl. a teraz po 20 zl po przecenie. W h&m tez nic nie ma.
Rahhel ja tez mialam przepisany Isoptin i nie zdecydowalam sie go brac, dwa pudelka leżą w szufladzie. Niestety wplywa on negatywnie na przeplywy pępowinowe.
Zacznij brac ten magnez, o ktorym Ci napisalam, najlepiej od razu i trzy razy dziennie. Uspokoisz i siebie i arytmię, a Maleństwo nawet nie skuma ;-) Ponadto Mg wplynie pozytywnie na ewentualne skurcze przedwczesne, wiec niczym sobie nie zaszkodzisz, a na pewno pomożesz.
Zacznij brac ten magnez, o ktorym Ci napisalam, najlepiej od razu i trzy razy dziennie. Uspokoisz i siebie i arytmię, a Maleństwo nawet nie skuma ;-) Ponadto Mg wplynie pozytywnie na ewentualne skurcze przedwczesne, wiec niczym sobie nie zaszkodzisz, a na pewno pomożesz.
Drosera - fajnie że załozyłaś nowy wątek :) jest łatwiej :)
Dziewczyny będziecie uzywać łóżeczka drewniane, czy korzystacie może z takich turystycznych (sprzedają je w akpolu i mają już przewijak przymocowany i pałąk z zabaweczkami, i bok jest rozpinany na zamek, żeby później dzidziuś mógł wychodzić i wchodzić, no i nawet są dwie opcje regulacji wysokości)
Do tej pory byłam za drewnianym, ale powiem Wam, że całkiem nie głupio wyglądało to w akpolu i zaczęłam się zastanawiać. Co o tym sądzicie?
Dominikaj - ja liczę że po szkole rodzenia strach i obawy trochę mi miną - że tam mi wiele rozjaśnią i dopowiedzą to czego pierworódka nie wie:)
Dziwne, że nie pozwolili Ci wcisnąć cytryny - mi pozwolili i mówili że to absolutnie nie zmienia wyniku. Ale pewnie co laboratorium to inaczej. Musisz się niestety bardziej pomęczyć z tym smakiem słodkim.
Mam nadzieję, że wzięłaś ze sobą kanapkę :) Ja od razu po wyjściu z drugiego pobrania krwi chwyciłam za bułeczkę z szyneczką :)
Apropos kosmetyków - to czy któraś z Mam używała te Ziajki? Mają przystępne ceny i się zastanawiam nad nimi.
Dziewczyny będziecie uzywać łóżeczka drewniane, czy korzystacie może z takich turystycznych (sprzedają je w akpolu i mają już przewijak przymocowany i pałąk z zabaweczkami, i bok jest rozpinany na zamek, żeby później dzidziuś mógł wychodzić i wchodzić, no i nawet są dwie opcje regulacji wysokości)
Do tej pory byłam za drewnianym, ale powiem Wam, że całkiem nie głupio wyglądało to w akpolu i zaczęłam się zastanawiać. Co o tym sądzicie?
Dominikaj - ja liczę że po szkole rodzenia strach i obawy trochę mi miną - że tam mi wiele rozjaśnią i dopowiedzą to czego pierworódka nie wie:)
Dziwne, że nie pozwolili Ci wcisnąć cytryny - mi pozwolili i mówili że to absolutnie nie zmienia wyniku. Ale pewnie co laboratorium to inaczej. Musisz się niestety bardziej pomęczyć z tym smakiem słodkim.
Mam nadzieję, że wzięłaś ze sobą kanapkę :) Ja od razu po wyjściu z drugiego pobrania krwi chwyciłam za bułeczkę z szyneczką :)
Apropos kosmetyków - to czy któraś z Mam używała te Ziajki? Mają przystępne ceny i się zastanawiam nad nimi.
Kaja , jeszcze ostatnie pobranie mi zostalo , a kanapka pachnie z torebki :). Siedząc pod laboratorium, to widzę, że ludziom brakuje kultury. Co jakiś czas pojawia się kobieta w widocznej ciąży. Na drzwiach jest tabliczka, że. Kobiety w ciąży obsługiwane są poza kolejnością. Ludzie robią takie miny i tak się zachowują, że masakra. Jedna babka wstała i powiedziała, ja też jestem w ciąży, a się nie wpycham... (Może i jest, ale nie widać). Na to jej ktoś odpowiedział, to niech wejdzie Pani pierwsza...
Tak niewiele jest przywilejów, a ludzie są tak nieżyczliwi.
Tak niewiele jest przywilejów, a ludzie są tak nieżyczliwi.
Ja tez uzywam Mustelle, w pierwszej ciazy tez uzywalam i jestem zadowolona. Przez allero rzeczywiscie jest duzo taniej niz w aptece.Co do lozeczek to bede miec drewniane bo mam po corce ale te turystyczne tez sa fajne napewno praktyczne gdy gdzies chcesz wyjechac pakujesz lozeczko i po klopocie. Tylko zakupila bym jakis lepszy materac .
No dobra, muszę jakoś nadgonić :)
Od 13tego zaczynam szkołę rodzenia na Karwinach - może ktoś przypadkiem też?? Pozwolili mi odrobić z inna grupą zajęcia, które stracę w czasie pobytu w Anglii. Fajnie, bardzo się ucieszyłam, bo bym kursu prawie na pewno nie dokończyła :) Będę im to pamiętać i reklamować, że mi na rękę poszli :)
Zrobiłam sortowanie ubranek, które dostałam "w spadku" - najpierw na płeć, potem na rozmiary, potem w każdym rozmiarze na kategorie - body, śpiochy itd. Policzyłam, przejrzałam i wyszło, że poza dokupieniem 3 kaftaników takich "noworodkowych" nie muszę kupować NIC do końca 6tego miesiąca (oczywiście zakładając, że dziecko będzie w miarę wymiarowe :P ). Ulga w kieszeni, ale trochę żal, bo każdy ciuszek, jaki wpadnie w ręce, bym chętnie kupiła :) Ale nic to, rozglądam się za to za innymi rzeczami :)
Zastanawiam się obecnie nad kwestią wykładziny do pokoju dziecięcego. W pokoju obecnie jest drewniany parkiet. Chyba skłaniam się ku temu, żeby przynajmniej na pierwsze hmmm... 2 lata? zostawić ten parkiet, łatwiej odkurzyć i umyć... Potem można trochę większemu bobasowi zafundować takie piankowe puzzle podłogowe, żeby na pewno zimno nie było... Jakoś wykładziny kojarzą mi się z łapaniem kurzu i kołtunów psiej sierści.
A jeżeli już wspomniałam o psiej sierści, to z innej beczki inny temat: macie psy? lub koty? Ja mam dwa husky adoptowane ze schroniska. Przygotowuję je na pojawienie się dziecka, tzn. dbam, aby nie zapominały zasad już ustalonych w domu. Ale mimo wszystko tak trochę z obawą patrze na te dwa duże byki, zwłaszcza jak dostają głupawki i po całym domu harce urządzają. Przygotowujecie jakoś swoje zwierzaki na nadchodzące zmiany??
Od 13tego zaczynam szkołę rodzenia na Karwinach - może ktoś przypadkiem też?? Pozwolili mi odrobić z inna grupą zajęcia, które stracę w czasie pobytu w Anglii. Fajnie, bardzo się ucieszyłam, bo bym kursu prawie na pewno nie dokończyła :) Będę im to pamiętać i reklamować, że mi na rękę poszli :)
Zrobiłam sortowanie ubranek, które dostałam "w spadku" - najpierw na płeć, potem na rozmiary, potem w każdym rozmiarze na kategorie - body, śpiochy itd. Policzyłam, przejrzałam i wyszło, że poza dokupieniem 3 kaftaników takich "noworodkowych" nie muszę kupować NIC do końca 6tego miesiąca (oczywiście zakładając, że dziecko będzie w miarę wymiarowe :P ). Ulga w kieszeni, ale trochę żal, bo każdy ciuszek, jaki wpadnie w ręce, bym chętnie kupiła :) Ale nic to, rozglądam się za to za innymi rzeczami :)
Zastanawiam się obecnie nad kwestią wykładziny do pokoju dziecięcego. W pokoju obecnie jest drewniany parkiet. Chyba skłaniam się ku temu, żeby przynajmniej na pierwsze hmmm... 2 lata? zostawić ten parkiet, łatwiej odkurzyć i umyć... Potem można trochę większemu bobasowi zafundować takie piankowe puzzle podłogowe, żeby na pewno zimno nie było... Jakoś wykładziny kojarzą mi się z łapaniem kurzu i kołtunów psiej sierści.
A jeżeli już wspomniałam o psiej sierści, to z innej beczki inny temat: macie psy? lub koty? Ja mam dwa husky adoptowane ze schroniska. Przygotowuję je na pojawienie się dziecka, tzn. dbam, aby nie zapominały zasad już ustalonych w domu. Ale mimo wszystko tak trochę z obawą patrze na te dwa duże byki, zwłaszcza jak dostają głupawki i po całym domu harce urządzają. Przygotowujecie jakoś swoje zwierzaki na nadchodzące zmiany??
Jeszcze nie wiem jakie kosmetyki zakupię maleństwu. A sama używam teraz ziaja dla kobiet w ciąży i oliwki w żelu :).
A tu jak jeden z polskich szpitali promuje kangurowanie:http://www.tvn24.pl/katowice,51/szpital-promuje-kangurowanie-to-poglebia-wiezi-z-dzieckiem,384153.html
A tu jak jeden z polskich szpitali promuje kangurowanie:http://www.tvn24.pl/katowice,51/szpital-promuje-kangurowanie-to-poglebia-wiezi-z-dzieckiem,384153.html
Ja też nie zastanawiałam się jeszcze nad kosmetykami dla maleństwa :) ale sama używam tak jak wcześniej napisano ziaja dla kobiet w ciąży, zarówno płyn do higieny jak i maść na rozstępy i jestem zadowolona :)
właśnie się dowiedziałam, że jutro szwagierka sprezentuje nam komodę i wanienkę ;) więc już powoli sprzęty dla dziecka się kompletują ;)
wymarzyłam sobie taką karuzelę, trochę droga ale jak dla mnie funkcjonalna nawet przy starszym dziecku bo może służyć jako lampka potem :) http://www.tinylove.com.pl/index.php?p2784,karuzela-magiczna-z-projektorem-3w1 jako że nie muszę kupić ani wózka, ani łóżeczka więc chyba będę mogła sobie pozwolić na taki zakup :)
właśnie się dowiedziałam, że jutro szwagierka sprezentuje nam komodę i wanienkę ;) więc już powoli sprzęty dla dziecka się kompletują ;)
wymarzyłam sobie taką karuzelę, trochę droga ale jak dla mnie funkcjonalna nawet przy starszym dziecku bo może służyć jako lampka potem :) http://www.tinylove.com.pl/index.php?p2784,karuzela-magiczna-z-projektorem-3w1 jako że nie muszę kupić ani wózka, ani łóżeczka więc chyba będę mogła sobie pozwolić na taki zakup :)
Niestety ostatnio slabo sypiam, serducho wali jak dzikie, zastanawiam sie czy nie jest to efekt czytania wczesniejszych wpisow ;) mi lekarz przepisal hydroxyzynę, ponoc bezpieczne i najczesniej stosowane w ciazy na problemy z przyspieszonym tetnem.
Do kąpania uzywalismy j&j i mała o dziwo nie była uczulowa, mielismy tez emolium i hipp, tez ostatni byl o tyle fajny ze mala potrafila lezec 20 minut na brzuchu i sie na niego gapic ;) emolium czy oliatum jest dobre bo nie trzeba potem uzywac oliwki, ktorej osobiscie nie lubie, ale sporo wiecej kosztuje. Ziaja ma dobry krem do pupki.
U nas łóżeczko turystyczne stało w drugim pokoju jako dodatkowa zabawka, ale mała nigdy nie chciała w nim spac, drewniane łóżeczko ma zwykle 3 poziomy wysokości i dzięki temu jest bardziej praktyczne bo do turystycznego trzeba sie schylac chociaz dla noworotka sa jakies przystawki.
Do kąpania uzywalismy j&j i mała o dziwo nie była uczulowa, mielismy tez emolium i hipp, tez ostatni byl o tyle fajny ze mala potrafila lezec 20 minut na brzuchu i sie na niego gapic ;) emolium czy oliatum jest dobre bo nie trzeba potem uzywac oliwki, ktorej osobiscie nie lubie, ale sporo wiecej kosztuje. Ziaja ma dobry krem do pupki.
U nas łóżeczko turystyczne stało w drugim pokoju jako dodatkowa zabawka, ale mała nigdy nie chciała w nim spac, drewniane łóżeczko ma zwykle 3 poziomy wysokości i dzięki temu jest bardziej praktyczne bo do turystycznego trzeba sie schylac chociaz dla noworotka sa jakies przystawki.
co do spania też wolę spac na prawym boku.. ale jak się obudzę ,że jestem na prawym to odrazu hoop na lewy ;)
dzisiaj miałam iść na 1 wykład do szkoły rodzenia ,ale jakoś mi to wypadło z głowy :D szok sama nie wierzę :)
My mamy łóżeczko drewniane :)
Dziewczyny powychodziły wam jakieś rozstępy mimo stosowania tych kremów..? tak z ciekawości pytam :)
dzisiaj miałam iść na 1 wykład do szkoły rodzenia ,ale jakoś mi to wypadło z głowy :D szok sama nie wierzę :)
My mamy łóżeczko drewniane :)
Dziewczyny powychodziły wam jakieś rozstępy mimo stosowania tych kremów..? tak z ciekawości pytam :)
Ale się rozpisałyście dziewczyny... a tylko kilka dni tu nie zaglądałam :)
co do rozstępów to jeszcze żadnego nie zauważyłam...
ostatnio wróciło mi ciągłe zmęczenie i muszę się położyć w ciągu dnia bo nie daje rady. A noce ciężko przespać bo za dużo stresów,ale z reguły zasypiam na boku (nie ma większego znaczenia na którym) ale kładę sobie po obu stronach małe poduszki tak aby były pod brzuchem jak się przewrócę na drugi bok.
Wczoraj robiłam badania glukozy ale wizytę mam dopiero za tydzień... znacie się na prawidłowych wynikach? bo nie mam napisanych norm i nie wiem czy mogę być spokojna.
Łóżeczko chcę drewniane to już taki mój widzimiś bo chcę aby wszystkie meble do siebie pasowały :) na razie jeszcze nie mam kupionego ale już mam wybrane... zastanawiam się tylko kiedy powinnam zakupić...?
tak samo z wózkiem powiedzmy że wybrałam ale podobno nie zawsze są dostępne od ręki wiec może lepiej kupić chwilę wcześniej.
macie może sporządzoną taką dokładną listę co jest potrzebne dla maleństwa? każdego dnia przychodzi mi do głowy co innego i nie wiem czy o czymś nie zapomnę.
co do rozstępów to jeszcze żadnego nie zauważyłam...
ostatnio wróciło mi ciągłe zmęczenie i muszę się położyć w ciągu dnia bo nie daje rady. A noce ciężko przespać bo za dużo stresów,ale z reguły zasypiam na boku (nie ma większego znaczenia na którym) ale kładę sobie po obu stronach małe poduszki tak aby były pod brzuchem jak się przewrócę na drugi bok.
Wczoraj robiłam badania glukozy ale wizytę mam dopiero za tydzień... znacie się na prawidłowych wynikach? bo nie mam napisanych norm i nie wiem czy mogę być spokojna.
Łóżeczko chcę drewniane to już taki mój widzimiś bo chcę aby wszystkie meble do siebie pasowały :) na razie jeszcze nie mam kupionego ale już mam wybrane... zastanawiam się tylko kiedy powinnam zakupić...?
tak samo z wózkiem powiedzmy że wybrałam ale podobno nie zawsze są dostępne od ręki wiec może lepiej kupić chwilę wcześniej.
macie może sporządzoną taką dokładną listę co jest potrzebne dla maleństwa? każdego dnia przychodzi mi do głowy co innego i nie wiem czy o czymś nie zapomnę.
Ag_86 to zależy jaką glukozę robiłaś. Też dzisiaj dostałam wyniki swojej. Znalazłam takie omówienie wyników. Wygląda sensownie. Jest tu zarazem glukoza 50 g i 75 g http://blog.zapytajpolozna.pl/ciaza/test-obciazenia-glukoza-omowienie-wynikow/
Przy 50 poniżej 140 wynik jest prawidłowy, a przy 75 po 1 godz. Poniżej lub rowny 180, a po drugiej poniżej lub równy 140.
Mi od razu kazał zrobić te 75, mimo ze wczesniej glukozę miałam prawidłową.
Przy 50 poniżej 140 wynik jest prawidłowy, a przy 75 po 1 godz. Poniżej lub rowny 180, a po drugiej poniżej lub równy 140.
Mi od razu kazał zrobić te 75, mimo ze wczesniej glukozę miałam prawidłową.
hej
ja póki co - odpukać - nie mam rozstępów, kolezanka z pracy mi powiedziała, że trzeba dużo pić i smarować ciałko, wtedy skóra jest bardziej elastyczna, a u mnie z piciem to masakra, czasem jestem na 2-3 szklankach czy to soku, czy herbaty. a co dopeiro przynajmniej 2 litry... muszę się zmuszać
u mnie powoli zadyszka, dłuższe spacery to z przerwami
śpię na lewym boku i od tygodnia próbowałam na prawym trochę, dużo lepiej, bo już mnie lewe biodro bolało, więc teraz na zmianę jadę
dzisiaj w smyku kupiłam komplet body 5szt za 25zł (62-68 rozmiary), 4 kaftaniki z bawełny (2x62 i 1x 68) w auchanie, 3 body zapinane od przodu (3x62), 3 pary skarpetek, 1 x niedrapki
w smyku jest wiele przecen, ale ciuchy albo różowe, albo niebieskie, trochę jeszcze beżowych jest, ale ogólnie w ogóle jakoś nic mi się nie podobało, podobnie w h&m, w cubusie widziałam fajne dresiki poprzeceniane, sukienusie, spodenki różne, sweterki - ceny jakoś do 35zł, całkiem fajna oferta, ale akurat rozmiarówki którą chciałam nie było, a za dużych na np 74-80 nie chcę jeszcze kupować, a takich było sporo poprzecenianych
łóżeczko mam wybrane z allegro, razem z materacem, zwykłe sosnowe, materac grycznow-kokosowy 9cm - a Wy jakiej grubości materac kupujecie?
kasia- nie panikuj z tą glukozą, to nic strasznego, wg mnie kobiety niektóre wyolbrzymiają, ja wypiłam na raz i poszło w zapomnienie, warto wziąc cytrynę, jeśli ktoś nie lubi słodkiego
dzisiaj się dowiedziałam, że będę pracować jeszcze do końca stycznia najprawdopodobniej... bo moja zastępczyni sobie nie radzi, a boję się ją samą zostawić, więc... już mi cięzko 8h wysiedzieć w połowie 28 tygodnia jestem, kręgosłup najgorzej, reszta spoko i gdyby nie plecy-mogłabym pracować do porodu :)
coś wiecie kiedy ruszają zapisy na warszaty z tego bezpiecznego bobasa?
niestety nie dostałam się do szkoły rodzenia na kliniczną do położnej, którą mi polecano.. z lekka wkurzona jestem, bo kobieta nie powiedziała kiedy dzwonić dokładnie, jak dzwoniłam, nie odbierała telefonu,a dzisiaj się dowiedziałam, że listę już ma pełną, więc nie wiem czy w ogóle gdzieś się dostanę... porażka :(
zaczęłam się rozglądać za
- wózkiem konkretnie głęboką spacerówką, a nie jak wcześniej myślałam gondola+spacerówka....
- i fotelikiem - fotelik chyba maxi cosi cabrio fix chyba weźmiemy, bo tam jest możliwość podłączenia do bazy...ale ceny tej bazy to jakiś kosmos... planujecie bazę pod fotelik ?
pozdrawiam
ja póki co - odpukać - nie mam rozstępów, kolezanka z pracy mi powiedziała, że trzeba dużo pić i smarować ciałko, wtedy skóra jest bardziej elastyczna, a u mnie z piciem to masakra, czasem jestem na 2-3 szklankach czy to soku, czy herbaty. a co dopeiro przynajmniej 2 litry... muszę się zmuszać
u mnie powoli zadyszka, dłuższe spacery to z przerwami
śpię na lewym boku i od tygodnia próbowałam na prawym trochę, dużo lepiej, bo już mnie lewe biodro bolało, więc teraz na zmianę jadę
dzisiaj w smyku kupiłam komplet body 5szt za 25zł (62-68 rozmiary), 4 kaftaniki z bawełny (2x62 i 1x 68) w auchanie, 3 body zapinane od przodu (3x62), 3 pary skarpetek, 1 x niedrapki
w smyku jest wiele przecen, ale ciuchy albo różowe, albo niebieskie, trochę jeszcze beżowych jest, ale ogólnie w ogóle jakoś nic mi się nie podobało, podobnie w h&m, w cubusie widziałam fajne dresiki poprzeceniane, sukienusie, spodenki różne, sweterki - ceny jakoś do 35zł, całkiem fajna oferta, ale akurat rozmiarówki którą chciałam nie było, a za dużych na np 74-80 nie chcę jeszcze kupować, a takich było sporo poprzecenianych
łóżeczko mam wybrane z allegro, razem z materacem, zwykłe sosnowe, materac grycznow-kokosowy 9cm - a Wy jakiej grubości materac kupujecie?
kasia- nie panikuj z tą glukozą, to nic strasznego, wg mnie kobiety niektóre wyolbrzymiają, ja wypiłam na raz i poszło w zapomnienie, warto wziąc cytrynę, jeśli ktoś nie lubi słodkiego
dzisiaj się dowiedziałam, że będę pracować jeszcze do końca stycznia najprawdopodobniej... bo moja zastępczyni sobie nie radzi, a boję się ją samą zostawić, więc... już mi cięzko 8h wysiedzieć w połowie 28 tygodnia jestem, kręgosłup najgorzej, reszta spoko i gdyby nie plecy-mogłabym pracować do porodu :)
coś wiecie kiedy ruszają zapisy na warszaty z tego bezpiecznego bobasa?
niestety nie dostałam się do szkoły rodzenia na kliniczną do położnej, którą mi polecano.. z lekka wkurzona jestem, bo kobieta nie powiedziała kiedy dzwonić dokładnie, jak dzwoniłam, nie odbierała telefonu,a dzisiaj się dowiedziałam, że listę już ma pełną, więc nie wiem czy w ogóle gdzieś się dostanę... porażka :(
zaczęłam się rozglądać za
- wózkiem konkretnie głęboką spacerówką, a nie jak wcześniej myślałam gondola+spacerówka....
- i fotelikiem - fotelik chyba maxi cosi cabrio fix chyba weźmiemy, bo tam jest możliwość podłączenia do bazy...ale ceny tej bazy to jakiś kosmos... planujecie bazę pod fotelik ?
pozdrawiam
Skopiuj listę kwietniowych forumek i w klej w odpowiedzi ;) wpisz się w kolejności terminu porodu, uzupełnij dane o płeć maluszka/ imię jeśli już masz wybrane i szpital w którym chcesz rodzić...
ja już zmierzam spać chociaż dziś chyba bedzie cięzko zasnąć :) uczyłam się do egzaminu i zaglądałam od czasu do czasu co się tu dzieje :)
dobrej nocy życzę ;)
ja już zmierzam spać chociaż dziś chyba bedzie cięzko zasnąć :) uczyłam się do egzaminu i zaglądałam od czasu do czasu co się tu dzieje :)
dobrej nocy życzę ;)
Hej Mattelka!
Ja prawie w ogóle przestałam sypiać :/ Nigdy nie miałam z tym problemu, a teraz... Dziś zasnęłam koło północy, a obudziłam się równiutko 4:30 :/ Pewnie jak się dziecko pojawi na świecie, to i za taką ilością snu zatęsknię, ale wtedy nie będę chodzić do pracy, a teraz przysypiam na biurku przy kompie, i ani ze mnie dobry pracownik, ani ze mnie dobra przyszła matka ;) bez sensu :P
Ja prawie w ogóle przestałam sypiać :/ Nigdy nie miałam z tym problemu, a teraz... Dziś zasnęłam koło północy, a obudziłam się równiutko 4:30 :/ Pewnie jak się dziecko pojawi na świecie, to i za taką ilością snu zatęsknię, ale wtedy nie będę chodzić do pracy, a teraz przysypiam na biurku przy kompie, i ani ze mnie dobry pracownik, ani ze mnie dobra przyszła matka ;) bez sensu :P
hej, uaktualnię troszkę listę - o imię i szpital
Witaj Mattelka :)
1. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
9. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
10. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
11. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
12. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
13. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
14. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
15. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Bezsenność to również moja zmora, myślałam nawet o jakichś ćwiczeniach dla przyszłych mam żeby się po prostu zmęczyć
Zaczęłam oglądać program na tvn player (emitują w niedzielę na tvn style) - O Matko! Lubię prowadzącą, która w czasie 9 odcinków porusza wiele kwestii ciąży Polecam :)
W smyku rzeczywiście są fajne promocje, zwłaszcza ubranek
W kapp ahl mają już rozmiar 44, maleńkie i urocze :D
Witaj Mattelka :)
1. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
9. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
10. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
11. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
12. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
13. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
14. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
15. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Bezsenność to również moja zmora, myślałam nawet o jakichś ćwiczeniach dla przyszłych mam żeby się po prostu zmęczyć
Zaczęłam oglądać program na tvn player (emitują w niedzielę na tvn style) - O Matko! Lubię prowadzącą, która w czasie 9 odcinków porusza wiele kwestii ciąży Polecam :)
W smyku rzeczywiście są fajne promocje, zwłaszcza ubranek
W kapp ahl mają już rozmiar 44, maleńkie i urocze :D
1. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
9. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
10. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
11. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
12. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
13. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
14. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
15. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
16. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
9. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
10. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
11. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
12. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
13. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
14. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
15. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
16. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
Mattelka - witaj z nami :)
Co do glukozy, to ja też miałam pobieraną krew 2 razy. Pierwszy raz na czczo, a drugi raz po 2 godzinach. I piierwszy wynik 75, a po 2 godzinach 129! Chociaż praktycznie słodyczy nie jadam, bo jakoś smaka na nie nie mam, chociaż jeśli mandarynki to też słodycze - to nimi nadrabiam :)
Podobno winogrona to zabójstwo dla tych z podwyższonym cukrem bo maja go w sobie duuuże ilości. A czasem w sklepach ładne sprzedają - więc się skuszę co jakiś czas.
Ale ten czas szybko leci - ani sie obejrzymy - a ty już się porody rozpoczną. Ja to akurat zamykam naszą listę póki co, chociaż różnie mi lekarz mówi - raz że 23.04 innym razem 30.04 - więc życia pokaże.
Będę kibicowała wszystkim Mamusiiom - i pewnie będzie narastało we mnie napięcie jak już kolejno będziecie miały porody za sobą :)
Zamierzacie kupować nianie elektroniczne/monitory oddechu itp? Co sądzicie na ten temat?
Co do glukozy, to ja też miałam pobieraną krew 2 razy. Pierwszy raz na czczo, a drugi raz po 2 godzinach. I piierwszy wynik 75, a po 2 godzinach 129! Chociaż praktycznie słodyczy nie jadam, bo jakoś smaka na nie nie mam, chociaż jeśli mandarynki to też słodycze - to nimi nadrabiam :)
Podobno winogrona to zabójstwo dla tych z podwyższonym cukrem bo maja go w sobie duuuże ilości. A czasem w sklepach ładne sprzedają - więc się skuszę co jakiś czas.
Ale ten czas szybko leci - ani sie obejrzymy - a ty już się porody rozpoczną. Ja to akurat zamykam naszą listę póki co, chociaż różnie mi lekarz mówi - raz że 23.04 innym razem 30.04 - więc życia pokaże.
Będę kibicowała wszystkim Mamusiiom - i pewnie będzie narastało we mnie napięcie jak już kolejno będziecie miały porody za sobą :)
Zamierzacie kupować nianie elektroniczne/monitory oddechu itp? Co sądzicie na ten temat?
Tak ogólnie to Malutka będzie z nami przez pierwsze pół roczku w sypialni, a póżniej oddajemy jej sypialnię i będzie miała pokoik. Ale boję się że nie zorientuję się, albo o chwilę za póżno zerknę - bo tyle się naczytałam o nagłej śmierci łóżeczkowej... masakra jakaś.
Póki co śpię dobrze. Nie mogę narzekać - raczej na lewym boku. Ale zdarza się że budzę się na prawym boku :) i nawet już do toalety nie wstaję w nocy jak wcześniej po kilka razy - max raz i śpię. Cud jakiś :)
Miałam też taki okres - wcześniej, że budziłam się o 4 rano - i już kompletnie nie mogłam spać - ale teraz wszystko w normie.
Póki co śpię dobrze. Nie mogę narzekać - raczej na lewym boku. Ale zdarza się że budzę się na prawym boku :) i nawet już do toalety nie wstaję w nocy jak wcześniej po kilka razy - max raz i śpię. Cud jakiś :)
Miałam też taki okres - wcześniej, że budziłam się o 4 rano - i już kompletnie nie mogłam spać - ale teraz wszystko w normie.
Ja co prawda nie kupuję, ale dostanę nianię, przy czym mieszkam w kilkupiętrowym domu jednorodzinnym, a pralnia np. jest w piwnicy. Myślę, że mi się przyda bardzo.
Taki ból brzucha to może to rozciąganie mięśni, co? Mnie tez boli to tu, to tam, brzuch czasem ciągnie, na szczęście nie boli mnie miednica (niektóre koleżanki mówią o strasznym bólu miednicy, jakiego doświadczyły w ciąży). Myślę, że jeśli nie towarzyszą temu skurcze, to nie masz co się zamartwiać, no chyba, że zdarzałoby się to częściej.
Taki ból brzucha to może to rozciąganie mięśni, co? Mnie tez boli to tu, to tam, brzuch czasem ciągnie, na szczęście nie boli mnie miednica (niektóre koleżanki mówią o strasznym bólu miednicy, jakiego doświadczyły w ciąży). Myślę, że jeśli nie towarzyszą temu skurcze, to nie masz co się zamartwiać, no chyba, że zdarzałoby się to częściej.
Kurcze wchodzę po 2 dniach a tu 47 nowych wpisów ;) No to oficjalnie jestem już na wolnym, także teraz czas zabrać się za siebie. Pogoda paskudna dziś że nic się nie chce. Mały ładnie ostatnio się kręci, na szczęście nadal o różnych porach dnia. Fajnie widać jak się w brzuchu przelewa ;) w przyszłym tygodniu wreszcie wizyta, ten miesiąc to się ciągnął niesamowicie.
Blondynaaa mam nadzieję że żadne nowe rozstępy mi się nie pojawią, ale w pierwszej ciąży na piersiach miałam prawie od samego początku :/ na brzuchu wszystko było ok, ale w ciągu jednego dnia wyszły mi na brzuchu w ostatnich miesiącu, więc chyba jeszcze wszystko może się zdarzyć.
ag_86 na zajęciach w szkole rodzenia zawsze podają listę potrzebnych rzeczy na początek, pewnie za jakieś 2 miesiące będziemy dzięki temu wszystko weryfikować i powstanie jako taka lista :) dobrze że z cukrem ok, jeśli jest 101 to rzeczywiście w normie, zawsze jeden stres na Tobą, ale że po godzinie też kłucie to współczuję, chociaż mi pielęgniarka próbowała się wkłuć 4 razy i zawsze omijała żyłę :/ odpoczywaj w ciągu dnia, bo niestety problemy ze snem na ostatnim etapie to norma.
Blondynaaa mam nadzieję że żadne nowe rozstępy mi się nie pojawią, ale w pierwszej ciąży na piersiach miałam prawie od samego początku :/ na brzuchu wszystko było ok, ale w ciągu jednego dnia wyszły mi na brzuchu w ostatnich miesiącu, więc chyba jeszcze wszystko może się zdarzyć.
ag_86 na zajęciach w szkole rodzenia zawsze podają listę potrzebnych rzeczy na początek, pewnie za jakieś 2 miesiące będziemy dzięki temu wszystko weryfikować i powstanie jako taka lista :) dobrze że z cukrem ok, jeśli jest 101 to rzeczywiście w normie, zawsze jeden stres na Tobą, ale że po godzinie też kłucie to współczuję, chociaż mi pielęgniarka próbowała się wkłuć 4 razy i zawsze omijała żyłę :/ odpoczywaj w ciągu dnia, bo niestety problemy ze snem na ostatnim etapie to norma.
Kasieńkas no ja nawet nie liczę już teraz ile piję w ciągu dnia, bo nawet półtora litra to jakaś masakra :/ w smyku czekam aż pojawi się nowe kolekcja, bo teraz też nic mi się nie podoba, w h&m czy kappalu to samo, ale pewnie dlatego że się sezon zimowy kończy. Licho że musisz jeszcze siedzieć w pracy, a nie da się zrobić tak że będziesz pracować 4h? wtedy pracodawca musi Ci zapewnić inny rodzaj pracy lub puścić do domu, ale płaci i tak za 8h. A ta szkoła rodzenia na klinicznej to taka dziwna trochę, skoro ledwo się styczeń zaczął, miejsc brak a w zeszłym roku zapisywać się nie można było. Nie pociesza też takie zainteresowanie, bo z miejscem w szpitalu może być podobnie :/
Mattelka witaj w gronie. Niestety chyba wszystkie z gdańska chcą na klinicznej, więc pewnie trzeba mieć szczęście lub znajomości żeby tam się dostać :)
Kaja no właśnie z terminem to zależy od lekarza. Ten właściwy możesz obliczyć na każdej stronie o ciąży, po wpisaniu pierwszego dnia ostatniej miesiączki, a zmienia się dlatego że maluch różnie rośnie bo zapłodnienie było w innym czasie niż średnia. Niestety potrafi to trochę zestresować, także dla świętego spokoju lepiej trzymać się tego jednego terminu :)
Mattelka witaj w gronie. Niestety chyba wszystkie z gdańska chcą na klinicznej, więc pewnie trzeba mieć szczęście lub znajomości żeby tam się dostać :)
Kaja no właśnie z terminem to zależy od lekarza. Ten właściwy możesz obliczyć na każdej stronie o ciąży, po wpisaniu pierwszego dnia ostatniej miesiączki, a zmienia się dlatego że maluch różnie rośnie bo zapłodnienie było w innym czasie niż średnia. Niestety potrafi to trochę zestresować, także dla świętego spokoju lepiej trzymać się tego jednego terminu :)
drosera jak się szybko i porządnie nimi zajmiesz od razu po pojawieniu, czyli jeszcze w ciąży jak są czerwone, to jest szansa że się sporo zmniejszą, ale u mnie niestety zostały i rozjaśniły się na taki perłowy odcień skóry. Niestety na biuście trudno było cokolwiek zrobić bo w ciaży urósł mi o 3 rozmiary :/
Ja materac nowy kupuje, ok.9 cm.
Co do miejsca w pokoiku też kombinuje, bo zostajemy w sypialni. Po prostu dostawiam łozeczko, przewijak na poczatek na lozeczko lub ew.na komode, robie miejsce w szafkach i tyle. Kapiele przewiduje pierwotnie na łózku, w wanience i finito. Tak planuje do roku funkcjonowac. Potem pomysle dalej.
Co do miejsca w pokoiku też kombinuje, bo zostajemy w sypialni. Po prostu dostawiam łozeczko, przewijak na poczatek na lozeczko lub ew.na komode, robie miejsce w szafkach i tyle. Kapiele przewiduje pierwotnie na łózku, w wanience i finito. Tak planuje do roku funkcjonowac. Potem pomysle dalej.
o matko! Szalejecie!!!
;p
NAdrabiam zatem,postaram sie streszczac ;p
Wiec przytylam od poczatku jakies 5-6 kg. w zaleznosci od ktorego momentu liczymy czy na samym poczatku czy od najnizszej wagi(bo po pierwszym wazeniu stracilam jakis 1 kg)
Jesli chodzi o ruchy to ja tez karty nie dostalam ani w pierwszej ciazy ani teraz,ale gin.pytala jak ruchy? bo niepowinno byc problemu, Malutka ruchliwa jest hehe.
Wazy jakies 800g okolo pewnie teraz.Od ostatniej wizyty minelo kilka dni.
W lutym wybieramy sie na 2 tygodniowe rekolekcje Rodzinne i dostalam juz oficjalne pozwolenie :)
Glukoza byla masakryczna, nie dosc ze dostalam ja goraca!!! nie moglam chlapnac tylko saczylam i nie moglam oddechu zlapac takie slodkie ble, ale luz, wypilam, nie zwrocilam, tylko po 2h malo nie zemdlalam. Glowe wsadzilam miedzy kolana i przeszlo. A musze dodac ze uwazam sie za wytrzymala, nie ruszaja mnie takie rzeczy,ale organizm mowil swoej :P Gin. mowila,ze to wyniku nie zmienia,ale zebym po cichu to zrobila bo w Wejh.sie czepiaja o cytryne,ale wkoncu chcialam byc dzielna i zrezygnowalam i to byl blad ;p
JEsli chodzi o wanienke to uzywalismy chyba jakies 4 mies. pozniej NAm dziecko wyroslo. i kapalismy juz w duzej wannie.
Ciuchow mamy sporo, wozek jest, lozeczko jest,ale poczatkowo chce miec przy sobie w gondoli takiej miekkiej z wozka.
W zasadzie zostaly kosmetyki,jakies tetrowe pieluszki bo Naszej starszej juz zuzyte nieco hehe.
Rahhel a skad Ty jestes w tej Rumi?
Moj Maz w ogole ma glupi czas pracy,zmiany masakryczne i tez sie wkurzam,ale co zrobic, ktos musi pracowac. Nie macie pojecia jak ja sie ciesze na te rekolekcje 2 tygodnie bez tv ;D , dla Rodziny i w ogole normalnie chyba oszaleje z radosci haha.
Sharana no to prawda, teraz przed drugim porodem ciezej sie wyciszyc bo sie wie,ze jest bolesnie i jak bolesnie,ale kobitki damy rade :) Wszystkie daja wiec damy, podobno drugi raz szybciej ;)
Moja gin.mowi,ze MAlutka gluga mam nadz.,ze nie bedzie prekraczala 3,5 kg to dam rade hehe bedzie dluga tasiemka ;p jak NAsza pierwsza Myszka hehe.
Jesli chodzi o zachowanie ludzi to ja z kolei spotkalam sie jadac do lekarza z fajna, wrecz smieszna sytuacja bo weszlam i pewien Pan ustapil miejsca, nie wiadomo czy mi czy starszej Pani bo obie weszlysmy ana jednym przystanku,ale mowie do tej Pani zeby usiadla, Ona do mnie,ze mi chyba ciezej bedzie stac, ja Jej,ze dam rade niech siada spokojnie , na to sie podniosly jeszcze dwie Panie hehe i ze ja tez mam usiasc zatem zamieszanie sie zrobilo z przemieszczeniem :);),ale faktycznie usiadlam wkoncu.
Jesli chodzi o ciuszki o tak jak juz kiedys pisalam, przy pierwszej corci dostalismy ciuszi chyba do 9 r.z. znajac Nasza Niunsie pewnie szybciej je wykonczy bo jednak jest dosc wysoka jak na dwulatke,ale ulga finansowa jest przeogromna. Bez zalu oddawalam rzeczy kolejnym mamom w otoczeniu, zreszta wiekszosc rzeczy wrocila teraz kiedy jestem w drugiej ciazy i to z nawiazka wrocila wiec jest naprawde dobrze :)
Tylko prac i prasowac :)
aha krew miala pobierane na czczo i pozniej po 2h przy 75 ua wynik pierwszy jakos 96 chyba a drugi 107. Aha jeszcze wzwiazku z tym do Kasienkas uwazam,ze kobiety niekoniecznie wyolbrzymiaja jesli chodzio te glukoze, po prostu trzeba brac pod uwage,ze kos moze miec inna tolerancje a organizm roznie sie zachowuje.
Jak pisalam w pierwszej ciazy w ogole nie mialam wielkiego z tym problemu, tym razem bez cytryny poszlo slabo i cudem nie zwymiotowalam bo dostalam gorace,poza tym mysle,ze na omdlenia ma sie niewielki wplyw wiec nie wiem zy mozna mowic o panikowaniu czy wyolbrzymianiu,ale takie moje zdanie ;)
Mattelka witaj :)
Ogladalam ostatnio program "zawody" na tvn style o matko i corko ! hehe smieszne niektorepowiesci poloznych, niektore przerazajace, np. o rodzacej ktora jadla ...łożysko...
Dominikaj jesli chodzi o ten bol jak kolka to mi czasem tak jest ;) jak sie Malutka gdzies wbije w moje narzady ;) (lozysko mam z przodu wiec bardziej do wewnatrz czuje ruchy) i czasem mnie gdzies tam boli, jak sie napnie, wyciagnie czy cos i tak lezy, poruszam troche , posmyram Ja i wtedy zmieni pozycje i jest ok hehe. Moze to to samo?
co do rozstepow to ja mam z poprzedniej ciazy na biodrach,udach i brzuchu i delikatne na biuscie,ale w zasadzie ich nie widac, Na brzuszku byly spore,ale okazalo sie ze jak skora sie wstapila z powrotem po porodzie to tez bez szalu,ae zabardzo sie nie przejmuje, brzuch jest ok, rozstepy zmniejszone a niestety cos za cos ;)
;p
NAdrabiam zatem,postaram sie streszczac ;p
Wiec przytylam od poczatku jakies 5-6 kg. w zaleznosci od ktorego momentu liczymy czy na samym poczatku czy od najnizszej wagi(bo po pierwszym wazeniu stracilam jakis 1 kg)
Jesli chodzi o ruchy to ja tez karty nie dostalam ani w pierwszej ciazy ani teraz,ale gin.pytala jak ruchy? bo niepowinno byc problemu, Malutka ruchliwa jest hehe.
Wazy jakies 800g okolo pewnie teraz.Od ostatniej wizyty minelo kilka dni.
W lutym wybieramy sie na 2 tygodniowe rekolekcje Rodzinne i dostalam juz oficjalne pozwolenie :)
Glukoza byla masakryczna, nie dosc ze dostalam ja goraca!!! nie moglam chlapnac tylko saczylam i nie moglam oddechu zlapac takie slodkie ble, ale luz, wypilam, nie zwrocilam, tylko po 2h malo nie zemdlalam. Glowe wsadzilam miedzy kolana i przeszlo. A musze dodac ze uwazam sie za wytrzymala, nie ruszaja mnie takie rzeczy,ale organizm mowil swoej :P Gin. mowila,ze to wyniku nie zmienia,ale zebym po cichu to zrobila bo w Wejh.sie czepiaja o cytryne,ale wkoncu chcialam byc dzielna i zrezygnowalam i to byl blad ;p
JEsli chodzi o wanienke to uzywalismy chyba jakies 4 mies. pozniej NAm dziecko wyroslo. i kapalismy juz w duzej wannie.
Ciuchow mamy sporo, wozek jest, lozeczko jest,ale poczatkowo chce miec przy sobie w gondoli takiej miekkiej z wozka.
W zasadzie zostaly kosmetyki,jakies tetrowe pieluszki bo Naszej starszej juz zuzyte nieco hehe.
Rahhel a skad Ty jestes w tej Rumi?
Moj Maz w ogole ma glupi czas pracy,zmiany masakryczne i tez sie wkurzam,ale co zrobic, ktos musi pracowac. Nie macie pojecia jak ja sie ciesze na te rekolekcje 2 tygodnie bez tv ;D , dla Rodziny i w ogole normalnie chyba oszaleje z radosci haha.
Sharana no to prawda, teraz przed drugim porodem ciezej sie wyciszyc bo sie wie,ze jest bolesnie i jak bolesnie,ale kobitki damy rade :) Wszystkie daja wiec damy, podobno drugi raz szybciej ;)
Moja gin.mowi,ze MAlutka gluga mam nadz.,ze nie bedzie prekraczala 3,5 kg to dam rade hehe bedzie dluga tasiemka ;p jak NAsza pierwsza Myszka hehe.
Jesli chodzi o zachowanie ludzi to ja z kolei spotkalam sie jadac do lekarza z fajna, wrecz smieszna sytuacja bo weszlam i pewien Pan ustapil miejsca, nie wiadomo czy mi czy starszej Pani bo obie weszlysmy ana jednym przystanku,ale mowie do tej Pani zeby usiadla, Ona do mnie,ze mi chyba ciezej bedzie stac, ja Jej,ze dam rade niech siada spokojnie , na to sie podniosly jeszcze dwie Panie hehe i ze ja tez mam usiasc zatem zamieszanie sie zrobilo z przemieszczeniem :);),ale faktycznie usiadlam wkoncu.
Jesli chodzi o ciuszki o tak jak juz kiedys pisalam, przy pierwszej corci dostalismy ciuszi chyba do 9 r.z. znajac Nasza Niunsie pewnie szybciej je wykonczy bo jednak jest dosc wysoka jak na dwulatke,ale ulga finansowa jest przeogromna. Bez zalu oddawalam rzeczy kolejnym mamom w otoczeniu, zreszta wiekszosc rzeczy wrocila teraz kiedy jestem w drugiej ciazy i to z nawiazka wrocila wiec jest naprawde dobrze :)
Tylko prac i prasowac :)
aha krew miala pobierane na czczo i pozniej po 2h przy 75 ua wynik pierwszy jakos 96 chyba a drugi 107. Aha jeszcze wzwiazku z tym do Kasienkas uwazam,ze kobiety niekoniecznie wyolbrzymiaja jesli chodzio te glukoze, po prostu trzeba brac pod uwage,ze kos moze miec inna tolerancje a organizm roznie sie zachowuje.
Jak pisalam w pierwszej ciazy w ogole nie mialam wielkiego z tym problemu, tym razem bez cytryny poszlo slabo i cudem nie zwymiotowalam bo dostalam gorace,poza tym mysle,ze na omdlenia ma sie niewielki wplyw wiec nie wiem zy mozna mowic o panikowaniu czy wyolbrzymianiu,ale takie moje zdanie ;)
Mattelka witaj :)
Ogladalam ostatnio program "zawody" na tvn style o matko i corko ! hehe smieszne niektorepowiesci poloznych, niektore przerazajace, np. o rodzacej ktora jadla ...łożysko...
Dominikaj jesli chodzi o ten bol jak kolka to mi czasem tak jest ;) jak sie Malutka gdzies wbije w moje narzady ;) (lozysko mam z przodu wiec bardziej do wewnatrz czuje ruchy) i czasem mnie gdzies tam boli, jak sie napnie, wyciagnie czy cos i tak lezy, poruszam troche , posmyram Ja i wtedy zmieni pozycje i jest ok hehe. Moze to to samo?
co do rozstepow to ja mam z poprzedniej ciazy na biodrach,udach i brzuchu i delikatne na biuscie,ale w zasadzie ich nie widac, Na brzuszku byly spore,ale okazalo sie ze jak skora sie wstapila z powrotem po porodzie to tez bez szalu,ae zabardzo sie nie przejmuje, brzuch jest ok, rozstepy zmniejszone a niestety cos za cos ;)
Witam serdecznie :)
Ru.minka Ja pochodzę z Elbląga :) a w Rumi mieszkam w sumie od października 2012. Za dużo osób tutaj nie znam prócz rodziny męża :)
A większość moich znajomych jest właśnie w Elblągu więc trochę daleko jeśli chodzi o spacerki :) Co do rekolekcji to Ci trochę zazdroszczę :) ja już dawno na takowych nie byłam :) a i raczej z mężem nie pojadę już prędzej sama ;)
Mała ostatnio różnie się rusza :) są dni że jest bardzo aktywna a drugim razem jakby odpoczywała ;)
Jeśli chodzi o wyprawkę to zostało mi do kupienia parę śpiochów w sumie no i takie rzeczy związane z higieną :) jeden komplet pościeli i wkład bo resztę dostałam w spadku więc nie narzekam i nasz portfel również :)
Dzisiaj od rana znowu mam wysoki puls 100-115 no i zaczęły się delikatne problemy ze snem i z złapaniem oddechu, a jak już się kładę do spania to zupełnie tchu złapać nie mogę... ostatnio nie dość, że się wierciłam to po 3.00 obudziłam się i tak zasnąć nie mogłam, to był koszmarny dzień...
Ru.minka Ja pochodzę z Elbląga :) a w Rumi mieszkam w sumie od października 2012. Za dużo osób tutaj nie znam prócz rodziny męża :)
A większość moich znajomych jest właśnie w Elblągu więc trochę daleko jeśli chodzi o spacerki :) Co do rekolekcji to Ci trochę zazdroszczę :) ja już dawno na takowych nie byłam :) a i raczej z mężem nie pojadę już prędzej sama ;)
Mała ostatnio różnie się rusza :) są dni że jest bardzo aktywna a drugim razem jakby odpoczywała ;)
Jeśli chodzi o wyprawkę to zostało mi do kupienia parę śpiochów w sumie no i takie rzeczy związane z higieną :) jeden komplet pościeli i wkład bo resztę dostałam w spadku więc nie narzekam i nasz portfel również :)
Dzisiaj od rana znowu mam wysoki puls 100-115 no i zaczęły się delikatne problemy ze snem i z złapaniem oddechu, a jak już się kładę do spania to zupełnie tchu złapać nie mogę... ostatnio nie dość, że się wierciłam to po 3.00 obudziłam się i tak zasnąć nie mogłam, to był koszmarny dzień...
Mój mały wciąż fika w brzuchu :) czeka tylko aż usiądę lub się położę i zaczyna swoje akrobacje :).
Ruminka nie wiem jak to robisz, że masz na plusie tylko 5-6 kg. Mi moja waga wskazuje 9-10 kg od początku ciąży. Pewnie jeszcze z 5 mi dojdzie, jak nie więcej... A wcale się nie obżeram! Aż Ci zazdroszczę, że mniej do zrzucania będziesz miała! Choć najważniejsze, aby nasze bobasy były zdrowe :)
Ruminka nie wiem jak to robisz, że masz na plusie tylko 5-6 kg. Mi moja waga wskazuje 9-10 kg od początku ciąży. Pewnie jeszcze z 5 mi dojdzie, jak nie więcej... A wcale się nie obżeram! Aż Ci zazdroszczę, że mniej do zrzucania będziesz miała! Choć najważniejsze, aby nasze bobasy były zdrowe :)
niedziela wieczór... chwila czasu to nadrabiam :)
Czy będziemy kupować elektroniczną nianię to nie wiem bo mamy małe mieszkanie i nie wiem czy jest taka potrzeba ale rozważam tę opcję.
Sen to dla mnie ostatnio ciężki temat, mam zwykle problem z zasypianiem a jak już zasnę to po godzinie znów się budzę. Najlepiej mi się śpi jak jest pora wstawania.
Domikaj jeśli chodzi o ból w prawym boku to już się spotkałam z tym kilka razy (co prawda nie wiem czy tak samo wygląda jak w Twoim przypadku), ale łapie mnie w momencie gdy za dużo się nabiegam w ciągu dnia i później wystarczy spacer do sklepu i po kilkunastu metrach złapie i nie mogę iść. Wczoraj np. wieczorem złapał mnie tak silny ból podbrzusza i pachwiny z prawej strony, że nie mogłam przejść do łazienki mega mnie to zaniepokoiło ale na szczęście dziś już jest wszystko ok.
W środę mam wizytę to pogadam z lekarzem co może być przyczyną.
Mierzycie sobie ciśnienie? Ja zawsze miałam niskie albo w normie a teraz bardzo mi skacze i ostatnio miałam 164/97 i do tego puls powyżej 110. Zauważyłam, że też się szybko męczę i nie dużo trzeba aby dostać zadyszki, chociaż zawsze prowadziłam dość aktywny tryb życia
Sharana koniecznie teraz odpoczywaj i zbieraj siły na przyjście synka teraz masz czas dla siebie ;) właśnie jak dobrze pamiętam to my mieszkamy w podobnych okolicach więc jak nasi kochani synkowie przyjdą na świat będzie można czasem na wspólny spacer się umówić ;)
Właśnie czekam na odpowiedź czy uda się dostać do szkoły rodzenia (próbuję okrężną drogą przez znajomościzobaczymy czy tak da radę). Taka lista rzeczy to bardzo mi się przyda ;)
Zabrałam się za porządki w szafie i zrobienie miejsca w komodzie aby mieć gdzie poukładać rzeczy małego przydałoby się większe mieszkanie ale trzeba się cieszyć z tego co się ma póki co mały będzie z nami w sypialni.
Ru.minka dawno nie zaglądałaś a dziewczyny tu się rozpisują to i nadrabiania trochę było ;) malutko przytyłaś tylko pozazdrościć ehhh ja przytyłam 8kg i ostatnio waga stoi w miejscu , chociaż pewnie jak ruszy to się przerażę. Mam wrażenie że zatrzymuje mi się woda w organizmie i moje ciało jest całe opuchnięte.
Co do wspomnianej glukozy to tak jak mówisz każdy reaguje inaczej. Ja przy pierwszym badaniu wypiłam (co prawda nie było to smaczne) ale nie miałam żadnych reakcji, teraz organizm zareagował inaczej chociaż też na takie rzeczy wydawałoby się, że jestem odporna.
Ostatnio obserwuję dziewczyny w ciąży i tak się zastanawiam czy macie duże brzuchy? bo ja mam wrażenie że mam duży chociaż wszyscy mówią mi ze wygląda na 5miesiąc a nie prawie 7, ale ilee ludzi tyle opinii.
Trzymajcie się dzielnie dziewczyny! dobrej nocy ;)
Czy będziemy kupować elektroniczną nianię to nie wiem bo mamy małe mieszkanie i nie wiem czy jest taka potrzeba ale rozważam tę opcję.
Sen to dla mnie ostatnio ciężki temat, mam zwykle problem z zasypianiem a jak już zasnę to po godzinie znów się budzę. Najlepiej mi się śpi jak jest pora wstawania.
Domikaj jeśli chodzi o ból w prawym boku to już się spotkałam z tym kilka razy (co prawda nie wiem czy tak samo wygląda jak w Twoim przypadku), ale łapie mnie w momencie gdy za dużo się nabiegam w ciągu dnia i później wystarczy spacer do sklepu i po kilkunastu metrach złapie i nie mogę iść. Wczoraj np. wieczorem złapał mnie tak silny ból podbrzusza i pachwiny z prawej strony, że nie mogłam przejść do łazienki mega mnie to zaniepokoiło ale na szczęście dziś już jest wszystko ok.
W środę mam wizytę to pogadam z lekarzem co może być przyczyną.
Mierzycie sobie ciśnienie? Ja zawsze miałam niskie albo w normie a teraz bardzo mi skacze i ostatnio miałam 164/97 i do tego puls powyżej 110. Zauważyłam, że też się szybko męczę i nie dużo trzeba aby dostać zadyszki, chociaż zawsze prowadziłam dość aktywny tryb życia
Sharana koniecznie teraz odpoczywaj i zbieraj siły na przyjście synka teraz masz czas dla siebie ;) właśnie jak dobrze pamiętam to my mieszkamy w podobnych okolicach więc jak nasi kochani synkowie przyjdą na świat będzie można czasem na wspólny spacer się umówić ;)
Właśnie czekam na odpowiedź czy uda się dostać do szkoły rodzenia (próbuję okrężną drogą przez znajomościzobaczymy czy tak da radę). Taka lista rzeczy to bardzo mi się przyda ;)
Zabrałam się za porządki w szafie i zrobienie miejsca w komodzie aby mieć gdzie poukładać rzeczy małego przydałoby się większe mieszkanie ale trzeba się cieszyć z tego co się ma póki co mały będzie z nami w sypialni.
Ru.minka dawno nie zaglądałaś a dziewczyny tu się rozpisują to i nadrabiania trochę było ;) malutko przytyłaś tylko pozazdrościć ehhh ja przytyłam 8kg i ostatnio waga stoi w miejscu , chociaż pewnie jak ruszy to się przerażę. Mam wrażenie że zatrzymuje mi się woda w organizmie i moje ciało jest całe opuchnięte.
Co do wspomnianej glukozy to tak jak mówisz każdy reaguje inaczej. Ja przy pierwszym badaniu wypiłam (co prawda nie było to smaczne) ale nie miałam żadnych reakcji, teraz organizm zareagował inaczej chociaż też na takie rzeczy wydawałoby się, że jestem odporna.
Ostatnio obserwuję dziewczyny w ciąży i tak się zastanawiam czy macie duże brzuchy? bo ja mam wrażenie że mam duży chociaż wszyscy mówią mi ze wygląda na 5miesiąc a nie prawie 7, ale ilee ludzi tyle opinii.
Trzymajcie się dzielnie dziewczyny! dobrej nocy ;)
SheIsLike wydaje mi sie,ze drosera ma racje,ale jak CIe to niepokoi to zawsze pytaj gin. mysle,ze MAluszek ma coraz mniej miejsca by dokazywac aczkolwiek jakies tam ruchy powinien wykonywac.
Rahhel to inaczej to gdzie teraz mieszkacie, nie mam na mysli dokladnego adresu hehe, dzielnica ;)?
Dominikaj powiem Ci,ze ja tez nie, chociaz "postanowilam"ze bede jesc i zyc normalnie to jednak chcialabym w tych 12 kg sie zmiescic,ale fiola na tym punkcie nie mam.
Ogladalam dzis "wiem co jem" bodajze o kobietach w ciazy i stylu zywienia i wyszlo Jej ze ze 12-15 jest ok jesli sie przytyje bo liczac okolo 3,5 kg Maluszek, pozniej wody 1,5 l., krew 1,5 l. lozysko jakis kilogram chyba, biust kilogram i tluszcz ze 3 kg i zatrzymane wody z 1,5-2 l.
Nie wiem czy czegos nie pominelam,ale generalnie nie ma co fisiowac, po ciazy traci sie te wszytskie zwiazane z wodami i MAluszkiem kg od reki.
Ja przynajmniej tak mialam,wierzcie lub nie,ze jak stanelam na wadze w domu po powrocie ze szpitala to wazylam tyle co przed ciaza, mimo,ze nadal jeszcze mialam waleczki w konkretnych miejscach.
Byc moze dlatego,ze na poczatku ciazy delikatnie schudlam i wtedy zaczelam przybierac wiec jakos tak mi sie to zrownalo ;p
Ale prawda! grunt,zeby dzieciaczki zdrowe byly, co tam kg, jak sie zawezmie to moment i po kg ! Tak jak pisze ja praktycznie caly nadbagaz zgubilam zaraz po porodzie tylko trza bylo jeszcze tluszczyk zgubic co sie odlozyl wiec inaczej wygladalam troche,ale szczerze mowiac...nie robilam tez nic specjalnego zeby zgubic,samo zeszlo po czasie z tych miejsc.
Cialo chyba ogolnie troche sie zmienia jesli chodzi o budowe bo mimo,ze mialam znow rozm.36 to biust i pupa z udami jakies mi sie duze wydawaly hehe.
Teraz po porodzie chce na zumbe! takie mam postanowienie :)))
Rahhel to inaczej to gdzie teraz mieszkacie, nie mam na mysli dokladnego adresu hehe, dzielnica ;)?
Dominikaj powiem Ci,ze ja tez nie, chociaz "postanowilam"ze bede jesc i zyc normalnie to jednak chcialabym w tych 12 kg sie zmiescic,ale fiola na tym punkcie nie mam.
Ogladalam dzis "wiem co jem" bodajze o kobietach w ciazy i stylu zywienia i wyszlo Jej ze ze 12-15 jest ok jesli sie przytyje bo liczac okolo 3,5 kg Maluszek, pozniej wody 1,5 l., krew 1,5 l. lozysko jakis kilogram chyba, biust kilogram i tluszcz ze 3 kg i zatrzymane wody z 1,5-2 l.
Nie wiem czy czegos nie pominelam,ale generalnie nie ma co fisiowac, po ciazy traci sie te wszytskie zwiazane z wodami i MAluszkiem kg od reki.
Ja przynajmniej tak mialam,wierzcie lub nie,ze jak stanelam na wadze w domu po powrocie ze szpitala to wazylam tyle co przed ciaza, mimo,ze nadal jeszcze mialam waleczki w konkretnych miejscach.
Byc moze dlatego,ze na poczatku ciazy delikatnie schudlam i wtedy zaczelam przybierac wiec jakos tak mi sie to zrownalo ;p
Ale prawda! grunt,zeby dzieciaczki zdrowe byly, co tam kg, jak sie zawezmie to moment i po kg ! Tak jak pisze ja praktycznie caly nadbagaz zgubilam zaraz po porodzie tylko trza bylo jeszcze tluszczyk zgubic co sie odlozyl wiec inaczej wygladalam troche,ale szczerze mowiac...nie robilam tez nic specjalnego zeby zgubic,samo zeszlo po czasie z tych miejsc.
Cialo chyba ogolnie troche sie zmienia jesli chodzi o budowe bo mimo,ze mialam znow rozm.36 to biust i pupa z udami jakies mi sie duze wydawaly hehe.
Teraz po porodzie chce na zumbe! takie mam postanowienie :)))
Ru.minka okolice ulicy Dębogórskiej obecnie sobie pomieszkujemy :) zumba dobra rzecz :)
Ja dzisiaj też już od 5 na nogach... Obudziłam się jak mąż szedł do pracy i już ciężko było zasnąć, ze względu na brak tchu i kołatanie serca. Mi przy tym towarzyszy znowu zbyt niskie ciśnienie więc często przy takich "atakach" robi mi się słabo po prostu, automatycznie blednę, pocieszające jest to że to już niedługo ;)
no i od dzisiaj mamy zimę...
ja od dłuższego czasu szukam kompletów pościeli i się zdecydować nie mogę za bardzo, albo kolor nie taki (chcę raczej uniwersalną, teraz ma być dziewczynka ale przy drugim dziecku nie będę kupować znowu), albo jakość nie koniecznie idzie z ceną w parze...
od jakiegoś tygodnia oglądam na tvn player program z tvn style (nie wiem czy nadal leci bo tv nie mam), mamo to ja. Całkiem ciekawy :)
http://tvnplayer.pl/programy-online/mamo-to-ja-odcinki,17/
Ja dzisiaj też już od 5 na nogach... Obudziłam się jak mąż szedł do pracy i już ciężko było zasnąć, ze względu na brak tchu i kołatanie serca. Mi przy tym towarzyszy znowu zbyt niskie ciśnienie więc często przy takich "atakach" robi mi się słabo po prostu, automatycznie blednę, pocieszające jest to że to już niedługo ;)
no i od dzisiaj mamy zimę...
ja od dłuższego czasu szukam kompletów pościeli i się zdecydować nie mogę za bardzo, albo kolor nie taki (chcę raczej uniwersalną, teraz ma być dziewczynka ale przy drugim dziecku nie będę kupować znowu), albo jakość nie koniecznie idzie z ceną w parze...
od jakiegoś tygodnia oglądam na tvn player program z tvn style (nie wiem czy nadal leci bo tv nie mam), mamo to ja. Całkiem ciekawy :)
http://tvnplayer.pl/programy-online/mamo-to-ja-odcinki,17/
Wczoraj wieczorem się zdenerwowałam bo po zabieganym dniu mały mi się nie ruszał o typowej porze. Spać nie mogłam, ale w końcu o 5 rano zaczął się kręcić jak trzeba :) też macie na tym etapie takie dni że maluch się nie rusza za wiele? jutro wreszcie wizyta po miesiącu, już mam dość czekania :) Na plusie mam 7kg, chociaż ostatnio sporo jem, bo głodna jestem i taka duża kulka się ze mnie zrobiła, stóp rzeczywiście już nie widzę, a w pierwszej ciąży dopiero przed porodem tak wyglądałam.
Ru.minka glukoza ciepła? o fuj, ale wiesz ciepła wódka też bardziej do głowy uderza ;) właśnie nie wiem czemu nie wszędzie pozwalają na cytryną, kobieta w ciąży oficjalnie chyba musi być męczennicą po prostu :/ Moja pierwsza córeczka ważyła zaledwie 2,6kg a i tak nie mogła swobodnie wyjść, więc każde dziecko urodzone w terminie będzie większe i jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić :) Mi ostatnio pierwszy raz facet w skm ustapil miejsca, ale myśle że zrobienie szumu ma sens bo dopiero wtedy ludzie zaczynaja zwracac uwage :) łożysko z przodu masz, też tak w pierwszej miałam, przez to 3d nie dało się zrobić i słabo usg wychodziło, serduszka nie było słychać jak trzeba, ale ogólnie wszystko ok było. No więc miłego wyjazdu i odpoczywaj ile się da :)
SheIsLike no mi mały też właśnie wczoraj się nie ruszał i zaczęłam się martwić. Domyślam się że to normalne bo maluch sporo urósł i nie ma tyle miejsca, nie pamiętam jak było w pierwszej ciąży, ale coś kojarzę że też się tym stresowałam, jutro spytam lekarza jak to ma wyglądać.
Rahhel a próbowałaś pić przed snem melisę? zawsze trochę pomaga. Ja wyłączam telewizor i biorę książkę, tylko to mnie jakoś wycisza. Normą ostatnio są pobudki o godzinie 4, potem długo zasnąć nie mogę, dziś nie śpię od 5, jestem męczona ale znając życie i tak w dzień nie zasnę :/
ag_86 wysokie to ciśnienie, ale może to tylko po wysiłku tak wygląda, bo lekarz może spanikować. Jak ide po nawet po płaskim to mam zadyszke, a u nas wszędzie pagórki więc po schodach na okrągło wspinać się trzeba ;) już teraz szukam kogoś na spacerki, bo się dotleniać trzeba, a mieszkam przy Piotrze i Pawle na nieborowskiej. Taki fajny mrozek dziś że pewnie pare razy wychodzić będę :) heh, a na ciuszki drugiego malucha to nijak miejsca nie mam, będzie trzeba znowu mega przegląd w rzeczach robić. Mój brzuch jest teraz stosunkowo sporu, ale wiesz ludzie sobie wyobrażają że 7 miesiąc to już taki balast z przodu będzie, a nie u każdego tak to wygląda :)
Ru.minka glukoza ciepła? o fuj, ale wiesz ciepła wódka też bardziej do głowy uderza ;) właśnie nie wiem czemu nie wszędzie pozwalają na cytryną, kobieta w ciąży oficjalnie chyba musi być męczennicą po prostu :/ Moja pierwsza córeczka ważyła zaledwie 2,6kg a i tak nie mogła swobodnie wyjść, więc każde dziecko urodzone w terminie będzie większe i jakoś nie mogę sobie tego wyobrazić :) Mi ostatnio pierwszy raz facet w skm ustapil miejsca, ale myśle że zrobienie szumu ma sens bo dopiero wtedy ludzie zaczynaja zwracac uwage :) łożysko z przodu masz, też tak w pierwszej miałam, przez to 3d nie dało się zrobić i słabo usg wychodziło, serduszka nie było słychać jak trzeba, ale ogólnie wszystko ok było. No więc miłego wyjazdu i odpoczywaj ile się da :)
SheIsLike no mi mały też właśnie wczoraj się nie ruszał i zaczęłam się martwić. Domyślam się że to normalne bo maluch sporo urósł i nie ma tyle miejsca, nie pamiętam jak było w pierwszej ciąży, ale coś kojarzę że też się tym stresowałam, jutro spytam lekarza jak to ma wyglądać.
Rahhel a próbowałaś pić przed snem melisę? zawsze trochę pomaga. Ja wyłączam telewizor i biorę książkę, tylko to mnie jakoś wycisza. Normą ostatnio są pobudki o godzinie 4, potem długo zasnąć nie mogę, dziś nie śpię od 5, jestem męczona ale znając życie i tak w dzień nie zasnę :/
ag_86 wysokie to ciśnienie, ale może to tylko po wysiłku tak wygląda, bo lekarz może spanikować. Jak ide po nawet po płaskim to mam zadyszke, a u nas wszędzie pagórki więc po schodach na okrągło wspinać się trzeba ;) już teraz szukam kogoś na spacerki, bo się dotleniać trzeba, a mieszkam przy Piotrze i Pawle na nieborowskiej. Taki fajny mrozek dziś że pewnie pare razy wychodzić będę :) heh, a na ciuszki drugiego malucha to nijak miejsca nie mam, będzie trzeba znowu mega przegląd w rzeczach robić. Mój brzuch jest teraz stosunkowo sporu, ale wiesz ludzie sobie wyobrażają że 7 miesiąc to już taki balast z przodu będzie, a nie u każdego tak to wygląda :)
Ruminka miałaś rozmiar 36 po ciąży? WOW! Ja zawsze byłam szczupła, ale od 3 lat już o tym zapomniałam (+15kg) - podyplomówka specjalizacyjna mnie dobiła, nic tylko na tyłku w domu siedziałam nam książkami :/ Teraz już skończyłam edukację (chwilowo przynajmniej :P ), zaczęłam biegać, żeby chociaż trochę kg stracić, a tu ciąża ;) Mam nadzieję, że po ciąży uda mi się wrócić z czasem do biegania, brakuje mi tego :/
Ja przytyłam 6,5 kg, przy czym - nie wiem jak u Was - ale u mnie to jest takie dziwne tycie. Długo nic, długo nic, "przedwczoraj" nic, a "dzisiaj" staję na wadzę i bach +2kg. Bardzo mnie dziwią te gwałtowne skoki, nawet baterie w wadze wymieniłam, ale nadal pokazuje tak samo.
Podoba mi się porównanie ciepłej glukozy do ciepłej wódki :) Daje mi to obraz tego, co czeka mnie w czwartek ;)
Na sen polecam, jak Sharana - meliskę, poza tym jeśli bierze się magnez, to warto wieczorem właśnie brać, bo ma właściwości uspokajające (nie na darmo w okresach stresu wzrasta zapotrzebowanie na magnez). Jeszcze podobno kakao super działa (naturalny magnez + uspokajające właściwości mleka). Ale jak brzuch duży, plecy bolą, dech zatyka, to i wszystkie metody świata nie pomogą :/
Mnie też ostra zadyszka łapie, najbardziej po trochę dłuższym schyleniu się - np. przy zawiązywaniu butów. To od nacisku na przeponę, nic nie poradzimy na to, dziecko się kiedyś w końcu opuści, to wtedy poczujemy ulgę.
Ja mam wg koleżanek nieduży brzuszek. Utwierdza mnie w tym kolega męża, bywa u nas bardzo często, a ma w domu żonkę w takiej samej ciąży, i ona podobno ma duuużo większy - ale to też nie jest jej pierwsza ciąża.
U mnie dzidzia najwięcej rusza się rano (ale to po kawie, tak myślę) i wieczorem po kolacji, przy czym są dni, kiedy te ruchy są słabsze. Ciekawe, że kiedy miałam naprawdę parszywa chandrę i było mi smutno, wtedy ruszał się znacznie mniej. Dowód na to, że czują nasze emocje ;)
Ja przytyłam 6,5 kg, przy czym - nie wiem jak u Was - ale u mnie to jest takie dziwne tycie. Długo nic, długo nic, "przedwczoraj" nic, a "dzisiaj" staję na wadzę i bach +2kg. Bardzo mnie dziwią te gwałtowne skoki, nawet baterie w wadze wymieniłam, ale nadal pokazuje tak samo.
Podoba mi się porównanie ciepłej glukozy do ciepłej wódki :) Daje mi to obraz tego, co czeka mnie w czwartek ;)
Na sen polecam, jak Sharana - meliskę, poza tym jeśli bierze się magnez, to warto wieczorem właśnie brać, bo ma właściwości uspokajające (nie na darmo w okresach stresu wzrasta zapotrzebowanie na magnez). Jeszcze podobno kakao super działa (naturalny magnez + uspokajające właściwości mleka). Ale jak brzuch duży, plecy bolą, dech zatyka, to i wszystkie metody świata nie pomogą :/
Mnie też ostra zadyszka łapie, najbardziej po trochę dłuższym schyleniu się - np. przy zawiązywaniu butów. To od nacisku na przeponę, nic nie poradzimy na to, dziecko się kiedyś w końcu opuści, to wtedy poczujemy ulgę.
Ja mam wg koleżanek nieduży brzuszek. Utwierdza mnie w tym kolega męża, bywa u nas bardzo często, a ma w domu żonkę w takiej samej ciąży, i ona podobno ma duuużo większy - ale to też nie jest jej pierwsza ciąża.
U mnie dzidzia najwięcej rusza się rano (ale to po kawie, tak myślę) i wieczorem po kolacji, przy czym są dni, kiedy te ruchy są słabsze. Ciekawe, że kiedy miałam naprawdę parszywa chandrę i było mi smutno, wtedy ruszał się znacznie mniej. Dowód na to, że czują nasze emocje ;)
Eh, mimo że wpadam najwyżej co 3 dzień to i tak potem tyle się rozpisuję. Piszcie jeśli macie wizyty u lekarza, bo trochę to uspokaja, czeka na własną to jest jakiś koszmar :/ W weekend kupiłam butelke dla malucha, taki poważny krok ;) teraz biorę się za aktualizację apteczki, chociaż pewnie za szybko, ale wolę mieć ważniejsze rzeczy pod ręką bo w końcu w każdej chwili może się pojawić, czego nie da się przewidzieć.
Jutro też zaczynam szkołę rodzenia, zobaczymy ile będzie osób, przynajmniej coś będzie się działo :)
Jutro też zaczynam szkołę rodzenia, zobaczymy ile będzie osób, przynajmniej coś będzie się działo :)
Dziewczyny znalazłam fajną stronkę:
http://parenting.pl/portal/26-tydzien-ciazy
Jest tak opis danych z usg, który wymiar co oznacza i jakie są średnie dla danego tygodnia razem z wagą. Oprócz tego klasyczny opis co się w danym tygodniu dzieje. W adresie wystarczy zmienic sobie tydzien ciąży na aktualny i się wyswietli to co trzeba. Nie każdy lekarz pewnie te dane drukuje, ale warto wiedziec co jest mierzone i jaki duzy jest maluszek :) Moja coreczka w pierwszej ciąży w któryms momencie przestala rosnac jak trzeba, ale lekarz tego nie zauwazyl, a ja zauwazylam dopiero teraz porownujac z obecnymi wynikami :)
http://parenting.pl/portal/26-tydzien-ciazy
Jest tak opis danych z usg, który wymiar co oznacza i jakie są średnie dla danego tygodnia razem z wagą. Oprócz tego klasyczny opis co się w danym tygodniu dzieje. W adresie wystarczy zmienic sobie tydzien ciąży na aktualny i się wyswietli to co trzeba. Nie każdy lekarz pewnie te dane drukuje, ale warto wiedziec co jest mierzone i jaki duzy jest maluszek :) Moja coreczka w pierwszej ciąży w któryms momencie przestala rosnac jak trzeba, ale lekarz tego nie zauwazyl, a ja zauwazylam dopiero teraz porownujac z obecnymi wynikami :)
Rahhel czyli kompletnie drugi koniec miasta, od miejsca w ktorym mieszkalam ;) ale bywam w Rumi czesto,moze sie kiedys jakas herbata uda ;)
Ja, jak pisalam w optymistycznej wersji (zalezy jak liczyc ;))przytylam 5 kg w mniej optymistycznej 6,ale luzik, licze,ze z 6 jeszcze spokojnie przybedzie.
NAwet Maz ostatnio rzucil haslo,ze z tylu w ogole nie widac zem w ciazy ;p, ale moze chcial byc mily bo ja tam widze charakterystyczne boczki sie robia hehe.
Jem tez bez jakihs ograniczen a nawet na pizze i tego typu rzeczy z cola na czele sobie pozwalam.
Sharana haha! Ej sadzisz ze mi uderzyla?;) byc moze ;) haha
Łozysko z przodu brzucha no, ale jakos bardziej po prawej stronie chyba bo jednak usg i nawet 3d dalo rade ;)
Nasza pierwsza Córcia ważyla 3480g i mierzyla 59 cm wiec była długa i szczupla ;) Mam nadz.,ze drugi porod troche lzejszy,ale damy rade.
Z ta cytryna to masakra faktycnie, nie wiem nawet gin.mowila,ze bez sensu bo to wyniku nie zmienia, moze faktycznie trzeba byc meczennica, na goraco nie polecam tego pic, tylko wyboru nie bylo bo jednak w ciagu 5 min. powinno byc wypite masakroza ;p
Dzieki, to moje klimaty taki wyjazd wiec juhuuuu, normalnie z przyjemnoscia robie liste rzeczy do zabrania ;D
Maz jak zobaczyl te liste to mowi,ze cofa co powiedzial o tym,ze sie zabierzemy ;)))
Drosera tak, zeszlam do 36,ale to wiesz po czasie. Momentalnie stracilam kg,ale przez waleczki w tych charakterystycznych miejscach w 36 zaczelam wchodzic jakis rok-1,5 po ciazy,jak samo zeszlo bo ic nie robilam z tymi boczkami i troche sie obawialam,ze nie zleza,ale poslzy se i zas zaszlam w druga ciaze :D hehe
A co do wagi to ja cale zycie wazylam 47 kg wiec praktycznie 34 rozm.,nie moglam za nic przytyc choc chcialam.
pozniej zaczelam brac hormony zeby zajsc w ciaze i przytylam w kilka mies. z 15 kg, no ,ale potem hormony rzucilam, schudlam troche po odstawieniu ich i przed ciaza wazylam jakies 55-56 kg czyli jak teraz w momencie w ktorym zorientowalam sie ,ze jestem w ciazy (wlasciwie u gin. sie wazylam w 10 tygodniu)
Ale po pierwszej ciazy juz wazylam z 52-53 jakos.
A nie wiem czy pisalam,ze MAla Nasza wazy okolo 800g, chyba pisalam ;p nic to,ale mamy pierwsza sweet focie ;) Malenka zrobila serduszka z raczek,tak przed buzka i mamy normalnie taka fotke ;D
Ja, jak pisalam w optymistycznej wersji (zalezy jak liczyc ;))przytylam 5 kg w mniej optymistycznej 6,ale luzik, licze,ze z 6 jeszcze spokojnie przybedzie.
NAwet Maz ostatnio rzucil haslo,ze z tylu w ogole nie widac zem w ciazy ;p, ale moze chcial byc mily bo ja tam widze charakterystyczne boczki sie robia hehe.
Jem tez bez jakihs ograniczen a nawet na pizze i tego typu rzeczy z cola na czele sobie pozwalam.
Sharana haha! Ej sadzisz ze mi uderzyla?;) byc moze ;) haha
Łozysko z przodu brzucha no, ale jakos bardziej po prawej stronie chyba bo jednak usg i nawet 3d dalo rade ;)
Nasza pierwsza Córcia ważyla 3480g i mierzyla 59 cm wiec była długa i szczupla ;) Mam nadz.,ze drugi porod troche lzejszy,ale damy rade.
Z ta cytryna to masakra faktycnie, nie wiem nawet gin.mowila,ze bez sensu bo to wyniku nie zmienia, moze faktycznie trzeba byc meczennica, na goraco nie polecam tego pic, tylko wyboru nie bylo bo jednak w ciagu 5 min. powinno byc wypite masakroza ;p
Dzieki, to moje klimaty taki wyjazd wiec juhuuuu, normalnie z przyjemnoscia robie liste rzeczy do zabrania ;D
Maz jak zobaczyl te liste to mowi,ze cofa co powiedzial o tym,ze sie zabierzemy ;)))
Drosera tak, zeszlam do 36,ale to wiesz po czasie. Momentalnie stracilam kg,ale przez waleczki w tych charakterystycznych miejscach w 36 zaczelam wchodzic jakis rok-1,5 po ciazy,jak samo zeszlo bo ic nie robilam z tymi boczkami i troche sie obawialam,ze nie zleza,ale poslzy se i zas zaszlam w druga ciaze :D hehe
A co do wagi to ja cale zycie wazylam 47 kg wiec praktycznie 34 rozm.,nie moglam za nic przytyc choc chcialam.
pozniej zaczelam brac hormony zeby zajsc w ciaze i przytylam w kilka mies. z 15 kg, no ,ale potem hormony rzucilam, schudlam troche po odstawieniu ich i przed ciaza wazylam jakies 55-56 kg czyli jak teraz w momencie w ktorym zorientowalam sie ,ze jestem w ciazy (wlasciwie u gin. sie wazylam w 10 tygodniu)
Ale po pierwszej ciazy juz wazylam z 52-53 jakos.
A nie wiem czy pisalam,ze MAla Nasza wazy okolo 800g, chyba pisalam ;p nic to,ale mamy pierwsza sweet focie ;) Malenka zrobila serduszka z raczek,tak przed buzka i mamy normalnie taka fotke ;D
Wooow, Dziewczynki!
No, ja wchodze codziennie ( nudzi mi sie na L4), ale przez Wasze nadrabianie ja tez musiałam doczytać :-)
Bezsenność potwierdzam - potrafie sie obudzic o 3, 4 rano i moglabym pranie robic, bo jestem jak wyspana.
Moj Maly teź mial takie momenty, ze mialam wrazenie, ze najlepiej "bawi sie" o 5-6 nad ranem i wtedy mnie tez wybudzał :-)
Ja tez dotad, 28tc przytylam 5 kg liczac od najnizszej wagi w ciazy ( bo w pierwszym trymestrze to schudlam pare kilo). Sadze jednak, ze po pierwsze temat jest mocno indywidualny, a po drugie jesli ktos ma wiecej kilogramow na start, to mniej przytyje (pod warunkiem racjonalnego zaspokajania zachcialnek).
Melisa pdzed snem uspokaja, magnez tez. Ja biore go fegularnie od 4 miesiecy i powiem Wam, ze nawet nie odczuwam skurczów, bóli mięśni czy nawet rozciągajacej sie macicy.
Ale zadyszke mam wieksza, problem z oddychaniem również. Od lekarki wiem , ze w okolicy 30tc uklad krązenia i serce sa najbardziej obciazone, dlatego pewnie niektore z nas maja i wyzsze cisnienia i slabszą wydolnosc fizyczną. Jednak gornie dopuszczalne ciśnienie to 140/90 i jeżeli jest wyższe przy zmierzeniu 2-3 razy danego dnia, gdy nie dzieja sie sytuacje anormalne, koniecznie trzeba konsyltacji z lekarzem. Tym bardziej, ze moze to gyc nadcisnienie tzw. ciazowe, ktore MOŻE doprowadzic do przedwczesnego porodu lub/i grozi stanem przedrzucawkowym.
Jestem na tym punkcie przeczulona, bo choruje na nadcisnienie. Ponadto znajoma urodzila pod koniec 6 miesiaca wlasnie z powodu nadcisnienia ciazowego. Warto byc bardzo czujnym tym bardziej, ze Dopegyt - lek na nadcisnienie- jest przebadany na kobietach w ciazy i bardzo bezpieczny.
pozdrawiam :-)
No, ja wchodze codziennie ( nudzi mi sie na L4), ale przez Wasze nadrabianie ja tez musiałam doczytać :-)
Bezsenność potwierdzam - potrafie sie obudzic o 3, 4 rano i moglabym pranie robic, bo jestem jak wyspana.
Moj Maly teź mial takie momenty, ze mialam wrazenie, ze najlepiej "bawi sie" o 5-6 nad ranem i wtedy mnie tez wybudzał :-)
Ja tez dotad, 28tc przytylam 5 kg liczac od najnizszej wagi w ciazy ( bo w pierwszym trymestrze to schudlam pare kilo). Sadze jednak, ze po pierwsze temat jest mocno indywidualny, a po drugie jesli ktos ma wiecej kilogramow na start, to mniej przytyje (pod warunkiem racjonalnego zaspokajania zachcialnek).
Melisa pdzed snem uspokaja, magnez tez. Ja biore go fegularnie od 4 miesiecy i powiem Wam, ze nawet nie odczuwam skurczów, bóli mięśni czy nawet rozciągajacej sie macicy.
Ale zadyszke mam wieksza, problem z oddychaniem również. Od lekarki wiem , ze w okolicy 30tc uklad krązenia i serce sa najbardziej obciazone, dlatego pewnie niektore z nas maja i wyzsze cisnienia i slabszą wydolnosc fizyczną. Jednak gornie dopuszczalne ciśnienie to 140/90 i jeżeli jest wyższe przy zmierzeniu 2-3 razy danego dnia, gdy nie dzieja sie sytuacje anormalne, koniecznie trzeba konsyltacji z lekarzem. Tym bardziej, ze moze to gyc nadcisnienie tzw. ciazowe, ktore MOŻE doprowadzic do przedwczesnego porodu lub/i grozi stanem przedrzucawkowym.
Jestem na tym punkcie przeczulona, bo choruje na nadcisnienie. Ponadto znajoma urodzila pod koniec 6 miesiaca wlasnie z powodu nadcisnienia ciazowego. Warto byc bardzo czujnym tym bardziej, ze Dopegyt - lek na nadcisnienie- jest przebadany na kobietach w ciazy i bardzo bezpieczny.
pozdrawiam :-)
Hey dziewczyny .....
Bylam dzisiaj na gkukozie i niestety po godzinie wsxystko oddalam...i badanie nie wazne kolejne podejscie w srode mam nadzieję ze teraz pójdzie lepiej. .. ogólnie smak mi nie przeszkadzal ...ale wydaje mi sie ze niepotrzebnie chodzilam ....moglam siedziec ns tylku heheh
Przytylam juz 9kg nagle .... :d
Sharana ja orunia gorna wiec mozemy razem spacerowac ... dzisiaj mam spotkanko w szkole rodzenia ....
Bylam dzisiaj na gkukozie i niestety po godzinie wsxystko oddalam...i badanie nie wazne kolejne podejscie w srode mam nadzieję ze teraz pójdzie lepiej. .. ogólnie smak mi nie przeszkadzal ...ale wydaje mi sie ze niepotrzebnie chodzilam ....moglam siedziec ns tylku heheh
Przytylam juz 9kg nagle .... :d
Sharana ja orunia gorna wiec mozemy razem spacerowac ... dzisiaj mam spotkanko w szkole rodzenia ....
Ten portal parenting naprawdę fajne ma te opisy ciąży tydzień po tygodniu, najbardziej wyczerpujące ze wszystkich, jakie znalazłam :) Ja sobie jeszcze oglądam takie krótkie filmiki na innym portalu, Krystyna Czubówna czyta :)
Odwołali mi szkołę rodzenia, bo położna zachorowała :( chlip, trzeba czekać do czwartku :(
Odwołali mi szkołę rodzenia, bo położna zachorowała :( chlip, trzeba czekać do czwartku :(
kasia jeśli masz skierowanie do przychodni nfz to musisz kupić w aptece. Przy pierwszej ciąży też nie zrobiło to na mnie wrażenia, ale przy drugiej trochę się męczyłam z piciem, może dlatego że przy pierwszej miałam tylko 50g do wypicia a teraz 75 :/
Blondynaaa współczuję, samo picie tego po raz kolejny będzie trudne. Może iść z Tobą w środę, będziesz mieć towarzystwo ;)
SheIsLike też od dziś jestem na L4 ale tyle sobie zajęć znalazłam że nawet nie mam kiedy nieprzespanej nocy odespać, mimo to i tak jestem 4 razy dziennie na forum ;) Właśnie z tym ciśnieniem trzeba uważać, bo może się licho skończyć, ale na szczęście są to rzadkie przypadki.
Blondynaaa współczuję, samo picie tego po raz kolejny będzie trudne. Może iść z Tobą w środę, będziesz mieć towarzystwo ;)
SheIsLike też od dziś jestem na L4 ale tyle sobie zajęć znalazłam że nawet nie mam kiedy nieprzespanej nocy odespać, mimo to i tak jestem 4 razy dziennie na forum ;) Właśnie z tym ciśnieniem trzeba uważać, bo może się licho skończyć, ale na szczęście są to rzadkie przypadki.
Z różnych portali polecam jeszcze dzieciowo.pl
Jest ciąża tydzień po tygodniu, pierwsze lata życia dziecka, no i różne artykuły na różne tematy. Fajnie się czyta :)
Dziewczyny, czy któraś poza mną jeszcze pracuje?? Ja mam czasem już serdecznie dosyć, zwłaszcza siedzenia przed kompem. Po kilku godzinach żadna pozycja nie jest dobra :(
Jest ciąża tydzień po tygodniu, pierwsze lata życia dziecka, no i różne artykuły na różne tematy. Fajnie się czyta :)
Dziewczyny, czy któraś poza mną jeszcze pracuje?? Ja mam czasem już serdecznie dosyć, zwłaszcza siedzenia przed kompem. Po kilku godzinach żadna pozycja nie jest dobra :(
Witam :)
Czytam portal parenting od początku ciąży, od niedawna zaczęłam jeszcze na forum kwietniówek tam zaglądać :)
Co do ruchów dziecka, rzeczywiście są dni że ich praktycznie nie czuć Zwłaszcza jak zapewnie Maluchowi dawkę większych emocji, nerwów etc Buntuje się i jest mniej aktywny Tłumaczę sobie, że jak każdy człowiek - ma dni lepsze i gorsze :)
W gazetach dużo piszą o nadciśnieniu w ciąży, może pojawić się nagle w ostatnich miesiącach ciąży Tylko spokój nas uratuje :D
Od którego tygodnia liczy się 7 miesiąc? czy bierze się pod uwagę pierwszy dzień ostatniej miesiączki i liczy równe miesiące? Na tym portalu parenting piszą, że po skończonym 26 tygodniu szanse na przezycie dziecka wynoszą 80% - tj przy przedwczesnym porodzie Jakoś sobie tego nie wyobrażam, ale 80 % to już dużo
Drosera współczuję chodzenia do pracy, zwłaszcza przy takiej pogodzie :/
Ciężko było się przyzwyczaić do siedzenia w domu, zwłaszcza ze praktycznie całą ciąże nie pracuję Im dłużej, tym łatwiej mi to przychodzi Ostatnio zajmuję czas haftowaniem, znalazłam w gazecie wzory na obrazki z bajek i wyszywam nad łóżeczko dla synka Przynajmniej mam jakiś cel :)
Pozdrawiam :)
Czytam portal parenting od początku ciąży, od niedawna zaczęłam jeszcze na forum kwietniówek tam zaglądać :)
Co do ruchów dziecka, rzeczywiście są dni że ich praktycznie nie czuć Zwłaszcza jak zapewnie Maluchowi dawkę większych emocji, nerwów etc Buntuje się i jest mniej aktywny Tłumaczę sobie, że jak każdy człowiek - ma dni lepsze i gorsze :)
W gazetach dużo piszą o nadciśnieniu w ciąży, może pojawić się nagle w ostatnich miesiącach ciąży Tylko spokój nas uratuje :D
Od którego tygodnia liczy się 7 miesiąc? czy bierze się pod uwagę pierwszy dzień ostatniej miesiączki i liczy równe miesiące? Na tym portalu parenting piszą, że po skończonym 26 tygodniu szanse na przezycie dziecka wynoszą 80% - tj przy przedwczesnym porodzie Jakoś sobie tego nie wyobrażam, ale 80 % to już dużo
Drosera współczuję chodzenia do pracy, zwłaszcza przy takiej pogodzie :/
Ciężko było się przyzwyczaić do siedzenia w domu, zwłaszcza ze praktycznie całą ciąże nie pracuję Im dłużej, tym łatwiej mi to przychodzi Ostatnio zajmuję czas haftowaniem, znalazłam w gazecie wzory na obrazki z bajek i wyszywam nad łóżeczko dla synka Przynajmniej mam jakiś cel :)
Pozdrawiam :)
drosera pociesze Cie że pracowałam do połowy zeszłego tygodnia czyli poszłam na wolne w 27 tc :)
Agnieszka56 różnie bywa z tymi wyliczeniami, ja określam wg książki Oczekiwanie na dziecko i do końca 27 tc jest 6 miesiąć, a od 28tc jest 7 miesiąc i jednocześnie 2 trymestr się kończy. Każdy miesiąc ciąży to mniej więcej 4 tygodnie, no i liczą od pierwszego dnia ostatniej miesiączki. Ten sposób przynajmniej najbardziej to do mnie dociera :) Rzeczywiście już wielokrotnie czytałam że skończony 26 tydzień to ogromna szansa na przeżycie bo maluch już potrafi samodzielnie oddychać, także z niecierpliwością czekałam na tą chwilę :) Lada dzień też się biorę za szycie, niech tylko ksiądz z kolędą przyjdzie i wyciągam maszynę. Zaczynam od kocyka, potem pewnie wezmę się za jakąś maskotkę no i to co przyjdzie jeszcze do głowy :)
Agnieszka56 różnie bywa z tymi wyliczeniami, ja określam wg książki Oczekiwanie na dziecko i do końca 27 tc jest 6 miesiąć, a od 28tc jest 7 miesiąc i jednocześnie 2 trymestr się kończy. Każdy miesiąc ciąży to mniej więcej 4 tygodnie, no i liczą od pierwszego dnia ostatniej miesiączki. Ten sposób przynajmniej najbardziej to do mnie dociera :) Rzeczywiście już wielokrotnie czytałam że skończony 26 tydzień to ogromna szansa na przeżycie bo maluch już potrafi samodzielnie oddychać, także z niecierpliwością czekałam na tą chwilę :) Lada dzień też się biorę za szycie, niech tylko ksiądz z kolędą przyjdzie i wyciągam maszynę. Zaczynam od kocyka, potem pewnie wezmę się za jakąś maskotkę no i to co przyjdzie jeszcze do głowy :)
Hej wszystkim , nie udalo mi się skopiować listy ,komputer mi zamula. Ja mam nadcisnienie i borę dopegyt od 13 tygodnia ciązy , narazie wysokie cisnienie zdaża sie incydentalnie, niestety mam zażywać te tabletki do konca ciązy. Dziewczyny będe robić jutro glukozę . Mała figluje i jest ułożona porzecznie, mam nadzieję ,że przekręci się pożniej prawidłowo. Spokojnej nocy życzę Wam.
Drosera ja Cie pociesze - nadal pracuje. Pewnie dlatego ostatnio nawet nie mialam czasu tu zajrzec! A rozkreciło sie znacznie :-D
Ja akurat cisnienie mam poki co w normie w granicach 120/65, waga na plusie 4kg, jestem wlasnie w 27tc. Czuje sie ogolni dobrze, poza malymi bolami krzyza.
Na szczescie jutro mam kontrolna wizyte u gina bo juz misiac minal od ostatniej i mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.
Lekko nadgonilam tema zakupow:-) ale najgorszy dla nas jest wybor wozka. Matko nie myslalam se to takie trudne!!! Mam totalny metlik w glowie. Czy mozna kupic dobry, praktyczny i wytrzymaly i nie zbankrutowac? Masakra jakas. Jakie sa wasze wybory?
Ja akurat cisnienie mam poki co w normie w granicach 120/65, waga na plusie 4kg, jestem wlasnie w 27tc. Czuje sie ogolni dobrze, poza malymi bolami krzyza.
Na szczescie jutro mam kontrolna wizyte u gina bo juz misiac minal od ostatniej i mam nadzieje ze wszystko bedzie dobrze.
Lekko nadgonilam tema zakupow:-) ale najgorszy dla nas jest wybor wozka. Matko nie myslalam se to takie trudne!!! Mam totalny metlik w glowie. Czy mozna kupic dobry, praktyczny i wytrzymaly i nie zbankrutowac? Masakra jakas. Jakie sa wasze wybory?
Kasia glukoze zalezy gdzie i kiedy ;p mi pow.gin. ze w Wejherowie czasem maja czasem nie ;) zatem kupilam i tyle.
Lekarze ktorych pytalismy wypowiadaja sie,ze owszem w 26-28 tyg. jest szansa na uratowaanie MAluszka niestety jednak najczesciej wyglada to pozniej slabo bo mozg nie ma szans sie rozwinac jak powinien i "najfajniej" w sensie bezpieczniej w 32 tyg. jakby byl wybr ;) Zartuje. Mnie nie rusza nic,a dzieciatko jak mialoby sie urodzic to grunt,ze ratuja takze z Boża pomoca :)
Pomalenku dobijam konca 26 tyg. takze chyba najgorsze za NAmi.
Ja to w ciazy i po kilku kawach mam dopiero normalne cisnienie 110 na 70 ;) dziwne to biorac pod uwage moj temperament :)
Ulozenie MAlutkiej od miesiaca do dolu glowka.
Lekarze ktorych pytalismy wypowiadaja sie,ze owszem w 26-28 tyg. jest szansa na uratowaanie MAluszka niestety jednak najczesciej wyglada to pozniej slabo bo mozg nie ma szans sie rozwinac jak powinien i "najfajniej" w sensie bezpieczniej w 32 tyg. jakby byl wybr ;) Zartuje. Mnie nie rusza nic,a dzieciatko jak mialoby sie urodzic to grunt,ze ratuja takze z Boża pomoca :)
Pomalenku dobijam konca 26 tyg. takze chyba najgorsze za NAmi.
Ja to w ciazy i po kilku kawach mam dopiero normalne cisnienie 110 na 70 ;) dziwne to biorac pod uwage moj temperament :)
Ulozenie MAlutkiej od miesiaca do dolu glowka.
Hej,
Ale produkujecie tych postów, nie mam ostatnio czasu nadgonić.
Dostałam porcję ciuchów od rodzinki, wyprałam je już w sobotę w Jelpie, wszystko poschło, więc teraz tylko spisałam na listę co mam. Muszę teraz zweryfikować czego brakuje i będzie trzeba jakieś zakupy jeszcze zrobić. Kupiłam też odplamiacz Loveli - bezpieczny dla dzieci, siostry mi poleciły.
Druga Pani z Klinicznej też mnie zlewa, na maile nie odpisuje, przez telefon zbywa jak Pani MJ, więc chyba sobie podaruję te zapisy na Klinicznej do szkoły rodzenia.
Dzięki Drosera - jutro przedzwonię do supermamy, zobaczymy czy coś z tego wyjdzie, jak nie = jestem utopiona. Lipa tak bez szkoły rodzenia. Poza tym miałam nadzieję, żeby może jakoś męża w to wkręcić. Tracę powoli nadzieję...
Blondynaaa a czemu badałaś dno oka? czyżby wada wzroku i opcja z cesarką? Ja byłam u dwóch okulistów, zbadali mi wzrok i stwierdzili, że teraz to z wadą wzroku tzw. krótkowzrocznością do -10 dioptrii kobiety normalnie rodzą i nie powinno się nic stać. Nie ukrywam trochę się boję, bo to oczy, ale czytałam, że podczas porodu dobrze jest zamknąć oczy, wtedy przy parciu jest mniejsza szansa na odklejenie siatkówki. Poza tym współczuję oddania glukozy, życzę Ci powodzenia na kolejnej !!!
U mnie zamiatanie lub zmywanie podłogi to na dłuższą metę wyzwanie, muszę w trakcie robić przerwy, bo w krzyżu boli.
Jakie koszule do porodu wybieracie ? Macie już coś na oku ? i ile sztuk ?
U mnie ze spaniem też różnie, jak w nocy wstanę na opróżnienie pęcherza, to potem już nie mogę zasnąć i tak często od 4-4.30 do 6.30 sobie leżę i gapię się w sufit. Choć ostatnio kilka nocek udało się bez wstawania i jakoś o dziwo nawet wstałam wyspana. Ale mówię, różnie jest. Magnez piję wieczorem, ale mnie to nie usypia.
Powoli zaczyna mnie dopadać strach przed naturalnym porodem.
A z drugiej strony po naturalnym podobno szybciej się goi i nie ma blizny jak po cesarce... już sama nie wiem czasem co lepsze.
Agnieszka56-Materac do łóżeczka planuję nowy około 9cm. Łóżeczko najprawdopodobniej odstanę od kolegi, więc 1 koszt mniej :).
Sharana-zazdroszczę już wolnego. Pogoda nie zachwyca, ale pewnie już Ci lżej. Ja do pracy dalej śmigam, choć już lekko nie jest, ale przyuczam osobę na moje zastępstwo, więc nie ma zmiłuj i muszę chodzić. Tylko jeszcze nie wiem do kiedy, oby tylko do 31.1 i póki co 8h, nie ma innej opcji.Łudzę się, że szef mi to wynagrodzi...np. premią :P.
Ostatnio po wieczornym smarowaniu brzucha leżałam na kanapie i... patrzyłam na brzuch i nagle mój brzuch zaczął się ruszać :)))) zaczęły z niego jakieś dziwne kształy się uwydatniać.... może to ręka była, albo noga.. nie wiem, ale było to niesamowite wrażenie:). Ostatnio też wyczuwam główkę, jeszcze skubana się nie obróciła, a wręcz mam wrażenie, że jest teraz w poziomie ułożona a nie w pionie.
Oglądam wózki i szykuję się jednak coraz bardziej na wózek głęboko-spacerowy.Wiele osób mi tak doradza i z tego co widzę na mieście i w rodzinie, wygląda to ok, a tym bardziej, że rodzić mam pod koniec marca, więc ... na kolejną zimę gondola będzie za mała, a do spacerówki śpiworek się włoży i damy radę.
Fotelik chyba wybrany - chyba to będzie maxi cosi cabrio fix. Zastanawiam się nad bazą, kurczę, cholernie to drogie jest za kawałek plastiku... kupujecie ?
Jutro idę na kontrolę.Wyniki krwi mi trochę siadły -pierwszy raz w sumie od początku ciąży. Pewnie to przez lekkie przeziębienie.
Ciekawe co na to lekarka. Do tej pory nie dostałam żadnej karty ani zalecenia do liczenia ruchów. Owszem codziennie obserwuję przed pójściem spać albo jak na spokojnie sobie usiądę czy położę - czy się mała rusza czy nie... itd, ale nie liczę.Odnoszę wrażenie, że w ub tygodniu tj 28tc, (teraz połowa 29) ruchy były rzadsze, ale to też zależy od pory dnia, czy nocy.
Mattelka witaj :)
ag86 - Ciśnienie jak mierzę wieczorem w domu jest całkiem ok, puls w miarę, ale jak tylko mierzy mi położna od razu skok-chyba na zawołanie. Puls w domu mam często nieco wyższy niż powinnam, ale chyba mierzę go za szybko po wejściu po schodach i pewnie dlatego.
Pozdrawiam
Ale produkujecie tych postów, nie mam ostatnio czasu nadgonić.
Dostałam porcję ciuchów od rodzinki, wyprałam je już w sobotę w Jelpie, wszystko poschło, więc teraz tylko spisałam na listę co mam. Muszę teraz zweryfikować czego brakuje i będzie trzeba jakieś zakupy jeszcze zrobić. Kupiłam też odplamiacz Loveli - bezpieczny dla dzieci, siostry mi poleciły.
Druga Pani z Klinicznej też mnie zlewa, na maile nie odpisuje, przez telefon zbywa jak Pani MJ, więc chyba sobie podaruję te zapisy na Klinicznej do szkoły rodzenia.
Dzięki Drosera - jutro przedzwonię do supermamy, zobaczymy czy coś z tego wyjdzie, jak nie = jestem utopiona. Lipa tak bez szkoły rodzenia. Poza tym miałam nadzieję, żeby może jakoś męża w to wkręcić. Tracę powoli nadzieję...
Blondynaaa a czemu badałaś dno oka? czyżby wada wzroku i opcja z cesarką? Ja byłam u dwóch okulistów, zbadali mi wzrok i stwierdzili, że teraz to z wadą wzroku tzw. krótkowzrocznością do -10 dioptrii kobiety normalnie rodzą i nie powinno się nic stać. Nie ukrywam trochę się boję, bo to oczy, ale czytałam, że podczas porodu dobrze jest zamknąć oczy, wtedy przy parciu jest mniejsza szansa na odklejenie siatkówki. Poza tym współczuję oddania glukozy, życzę Ci powodzenia na kolejnej !!!
U mnie zamiatanie lub zmywanie podłogi to na dłuższą metę wyzwanie, muszę w trakcie robić przerwy, bo w krzyżu boli.
Jakie koszule do porodu wybieracie ? Macie już coś na oku ? i ile sztuk ?
U mnie ze spaniem też różnie, jak w nocy wstanę na opróżnienie pęcherza, to potem już nie mogę zasnąć i tak często od 4-4.30 do 6.30 sobie leżę i gapię się w sufit. Choć ostatnio kilka nocek udało się bez wstawania i jakoś o dziwo nawet wstałam wyspana. Ale mówię, różnie jest. Magnez piję wieczorem, ale mnie to nie usypia.
Powoli zaczyna mnie dopadać strach przed naturalnym porodem.
A z drugiej strony po naturalnym podobno szybciej się goi i nie ma blizny jak po cesarce... już sama nie wiem czasem co lepsze.
Agnieszka56-Materac do łóżeczka planuję nowy około 9cm. Łóżeczko najprawdopodobniej odstanę od kolegi, więc 1 koszt mniej :).
Sharana-zazdroszczę już wolnego. Pogoda nie zachwyca, ale pewnie już Ci lżej. Ja do pracy dalej śmigam, choć już lekko nie jest, ale przyuczam osobę na moje zastępstwo, więc nie ma zmiłuj i muszę chodzić. Tylko jeszcze nie wiem do kiedy, oby tylko do 31.1 i póki co 8h, nie ma innej opcji.Łudzę się, że szef mi to wynagrodzi...np. premią :P.
Ostatnio po wieczornym smarowaniu brzucha leżałam na kanapie i... patrzyłam na brzuch i nagle mój brzuch zaczął się ruszać :)))) zaczęły z niego jakieś dziwne kształy się uwydatniać.... może to ręka była, albo noga.. nie wiem, ale było to niesamowite wrażenie:). Ostatnio też wyczuwam główkę, jeszcze skubana się nie obróciła, a wręcz mam wrażenie, że jest teraz w poziomie ułożona a nie w pionie.
Oglądam wózki i szykuję się jednak coraz bardziej na wózek głęboko-spacerowy.Wiele osób mi tak doradza i z tego co widzę na mieście i w rodzinie, wygląda to ok, a tym bardziej, że rodzić mam pod koniec marca, więc ... na kolejną zimę gondola będzie za mała, a do spacerówki śpiworek się włoży i damy radę.
Fotelik chyba wybrany - chyba to będzie maxi cosi cabrio fix. Zastanawiam się nad bazą, kurczę, cholernie to drogie jest za kawałek plastiku... kupujecie ?
Jutro idę na kontrolę.Wyniki krwi mi trochę siadły -pierwszy raz w sumie od początku ciąży. Pewnie to przez lekkie przeziębienie.
Ciekawe co na to lekarka. Do tej pory nie dostałam żadnej karty ani zalecenia do liczenia ruchów. Owszem codziennie obserwuję przed pójściem spać albo jak na spokojnie sobie usiądę czy położę - czy się mała rusza czy nie... itd, ale nie liczę.Odnoszę wrażenie, że w ub tygodniu tj 28tc, (teraz połowa 29) ruchy były rzadsze, ale to też zależy od pory dnia, czy nocy.
Mattelka witaj :)
ag86 - Ciśnienie jak mierzę wieczorem w domu jest całkiem ok, puls w miarę, ale jak tylko mierzy mi położna od razu skok-chyba na zawołanie. Puls w domu mam często nieco wyższy niż powinnam, ale chyba mierzę go za szybko po wejściu po schodach i pewnie dlatego.
Pozdrawiam
Blondynaaa współczuje glukozy... mam nadzieje, że za drugim podejściem pójdzie lepiej.
Ja też jestem z oruni górnej więc piszę się w przyszłości na wspólne spacerki :) co prawda teraz nie dam rady bo kończę studia i wlaśnie trwa sesja a zaraz po niej obrona to muszę się głównie na tym skupić... ale jak już to wszystko ogarnę to pamiętajcie o mnie :)
Jeśli chodzi o moje ciśnienie to zaczęłam już je spisywać i mierzyć średnio 3razy dziennie... czasem się zdarzy w normie ale często jest powyzej 140 więc trochę mnie to niepokoi, dodam że mierzę gdy już jakiś czas odpoczywam a teraz więcej czasu spędzam nad książkami więc nie jest to zbyt duży wysiłek fizyczny.
Dziewczyny dawajcie znać jak po pierwszych spotkaniach w szkolach rodzenia... ja mam dzwonić za ok 10dni bo na klinicznej rozpocznie się nowy cykl bo teraz trwa już dla zaawansowanych. Mam nadzieje, że mnie nie wystawią bo już się nastawiałam aby tam chodzić ;/
Jutro też idę do kontroli i mam nadzieję, że wszystko jest ok z maluszkiem bo takie oczekiwanie na wizytę jest bardzo stresujące.
pozdrawiam
Ja też jestem z oruni górnej więc piszę się w przyszłości na wspólne spacerki :) co prawda teraz nie dam rady bo kończę studia i wlaśnie trwa sesja a zaraz po niej obrona to muszę się głównie na tym skupić... ale jak już to wszystko ogarnę to pamiętajcie o mnie :)
Jeśli chodzi o moje ciśnienie to zaczęłam już je spisywać i mierzyć średnio 3razy dziennie... czasem się zdarzy w normie ale często jest powyzej 140 więc trochę mnie to niepokoi, dodam że mierzę gdy już jakiś czas odpoczywam a teraz więcej czasu spędzam nad książkami więc nie jest to zbyt duży wysiłek fizyczny.
Dziewczyny dawajcie znać jak po pierwszych spotkaniach w szkolach rodzenia... ja mam dzwonić za ok 10dni bo na klinicznej rozpocznie się nowy cykl bo teraz trwa już dla zaawansowanych. Mam nadzieje, że mnie nie wystawią bo już się nastawiałam aby tam chodzić ;/
Jutro też idę do kontroli i mam nadzieję, że wszystko jest ok z maluszkiem bo takie oczekiwanie na wizytę jest bardzo stresujące.
pozdrawiam
No i za nami wizyta w 28tc, maluch waży już 1,2 kg i jest dość spory, ale mieści się w średniej. Niestety na wizytę czekałam 1,5h! Paranoja, wszystko na szybko, nawet nie dostałam wydruku z usg :/ Przed chwilą skończyły się też pierwsze zajęcia w szkole rodzenia. Grupa okazała się bardzo liczna, bo przyszły aż 22 dziewczyny! Kurcze, trzeba było podział na grupy zrobić, ale 11 dziewczyn i część z mężami to i tak będzie dużo. Zajęcia trochę chaotyczne bo było mnóstwo pytań o wszystko i nie udało przerobić się tematu, no ale co się odwlecze :)
Jutro nadrobię z czytaniem bo jestem wykończona po tym dniu. Miłej nocy.
Jutro nadrobię z czytaniem bo jestem wykończona po tym dniu. Miłej nocy.
Muszę kontrolować co jem, bo już 9 kh na plusie, w ostatnim tylko tygodniu przybył mi kilogram :( Maluch już ułożył się główką w dół, póki co lekarz jeszcze nie kazał liczyć ruchów i bardzo dobrze bo to tylko dodatkowy stres :)
Mattelka wpisz dane to Cie do listu dopiszemy :) Ma jeszcze czas na przekręcenie, nawet do 32 tc, może nie ma ochoty na spacerki głową w dół przez tyle tygodni ;)
Agnieszka56 jak Ci się zajęcia podobały, kiedy ostatecznie będziesz chodzić? Trochę zamieszanie z taką ilością osób.
drosera Super mama ma mase oddziałów i sporo chętnych, akurat z Agnieszką trafiłyśmy na te same zajęcia, ale przy tej ilości ludzi obawiam się że nawet nie będziemy miały okazji pogadać :)
Kasieńkas w supermamie zajęcia zaczynają się też w lutym i powinnaś z nimi zdąrzyć do porodu, także jest jeszcze czas. Wczoraj prawie wszystkie dziewczyny były z mężami, powiedz mu żeby poszedł z Tobą na jedne zajęcia, a jak mu się nie spodoba to chodzić nie musi. Mój też nie chciał, ani szkoły rodzenia ani porodu rodzinnego, dopiero po wycieczce do szpitala zmienił zdanie. Koszula fajnie jakby była rozpinana na całej długości, w tesco można taką kupić. Mogą być zwykłe do karmienia, ja wychodzę z założenia że to jest taka jednorazówka więc lepiej żeby to było coś taniego. Jak trafisz do szkoły rodzenia to strach powinien minąć, przynajmniej w znacznym stopniu, bo kobity zawsze trochę uspokajają i wiesz czego możesz się spodziewać. Fajnie jak maluch jest na tyle duży że brzuch się zaczyna "przelewać" ;) Mój lekarz jeszcze nie kazał liczyć, a jestem w 28tc, także nie spieszy mi się, na razie tylko obserwuje intensywność ruchów.
Mattelka wpisz dane to Cie do listu dopiszemy :) Ma jeszcze czas na przekręcenie, nawet do 32 tc, może nie ma ochoty na spacerki głową w dół przez tyle tygodni ;)
Agnieszka56 jak Ci się zajęcia podobały, kiedy ostatecznie będziesz chodzić? Trochę zamieszanie z taką ilością osób.
drosera Super mama ma mase oddziałów i sporo chętnych, akurat z Agnieszką trafiłyśmy na te same zajęcia, ale przy tej ilości ludzi obawiam się że nawet nie będziemy miały okazji pogadać :)
Kasieńkas w supermamie zajęcia zaczynają się też w lutym i powinnaś z nimi zdąrzyć do porodu, także jest jeszcze czas. Wczoraj prawie wszystkie dziewczyny były z mężami, powiedz mu żeby poszedł z Tobą na jedne zajęcia, a jak mu się nie spodoba to chodzić nie musi. Mój też nie chciał, ani szkoły rodzenia ani porodu rodzinnego, dopiero po wycieczce do szpitala zmienił zdanie. Koszula fajnie jakby była rozpinana na całej długości, w tesco można taką kupić. Mogą być zwykłe do karmienia, ja wychodzę z założenia że to jest taka jednorazówka więc lepiej żeby to było coś taniego. Jak trafisz do szkoły rodzenia to strach powinien minąć, przynajmniej w znacznym stopniu, bo kobity zawsze trochę uspokajają i wiesz czego możesz się spodziewać. Fajnie jak maluch jest na tyle duży że brzuch się zaczyna "przelewać" ;) Mój lekarz jeszcze nie kazał liczyć, a jestem w 28tc, także nie spieszy mi się, na razie tylko obserwuje intensywność ruchów.
ag_86 oj, to powodzenia, bo teraz to trudno się skupić pewnie na nauce :) Spoko nie urodzimy póki się gdzieś nie spotkamy ;) Ale 140 to też jeszcze nie jest źle, dopiero powyżej 150, ale wysiłek umysłowy to też wysiłek, mój mózg teraz nie dał by rady :D Zapisz się awaryjnie gdzie indziej na szkołę rodzenia, bo jak już dziewczyny pisały, na klinicznej są jakieś jaka. Ale co ważne, zajęcia w Supermamie prowadzi położna z Klinicznej właśnie, więc to prawie tak samo, a łatwiej się dostać. Daj znać co tam na wizycie, jak rośnie maluszek.
Sharana ja będę chodzić we wtorek na 18.10 i w czwartek na 20.10 Rzeczywiście pierwsze zajęcia dość chaotyczne i to siedzenie przy ścianie - brzuch mi się napiął i niezbyt wygodnie było;) Zastanawiałam się która to Ty :D Ja miałam sweter w czarno - białe paski i siedziałam przy ścianie po stronie drzwi wejściowych :)
Dziś się wybieram do endokrynologa :)
Dziś się wybieram do endokrynologa :)
Hey dziewczyny , tym razem glukoza poszła dobrze :D .... siedziałam na tyłku bite 2 h .. nie wstawałam :D
Ja chodzę do szkoły rodzenia na kowale http://www.magmed.eu/kontakt.html
Jestem po 1 spotkaniu ogólnie ok.
Odbywają się 2razy w tyg raz teoria raz gimnastyka.
i trwają do końca lutego więc będę miała zajęcie..
co do kg.. też muszę zacząć uważać :D bo już mam 11 na plusie ...tak nagle :D nie wiem skąd:) hi hi hi
Ja chodzę do szkoły rodzenia na kowale http://www.magmed.eu/kontakt.html
Jestem po 1 spotkaniu ogólnie ok.
Odbywają się 2razy w tyg raz teoria raz gimnastyka.
i trwają do końca lutego więc będę miała zajęcie..
co do kg.. też muszę zacząć uważać :D bo już mam 11 na plusie ...tak nagle :D nie wiem skąd:) hi hi hi
Hej Dziewczyny,
no i jestem po wizycie... Nasz synuś waży już 1,2kg czyli tyle co Twój synek Sharana :) mam nadzieję, ze do porodu nie okażą się powyżej średniej ;O
co do ciśnienia to pokazałam lekarzowi moje pomiary i przyznał, ze nie ciekawie wyglądają... no cóż przypisał mi w ostateczności leki na nadciśnienie ale mają leżeć awaryjnie w apteczce a teraz mam postarać się wyciszyć organizm pijąc m.in. melisę i obserwować dalej pomiary.
wspomniałam o bólach z prawej strony to niestety mam do tego przywyknąć chyba, ze będą się powtarzać kilka razy dziennie to koniecznie się zgłosić. Teraz zaczyna się trzeci trymestr wiec jak stwierdził najgorsze przed nami... mogą nam dokuczać różne bóle i brzuch będzie się rozciągał coraz mocniej.
robiłyście cytologię w ciąży? położna mi dziś powiedziała, że jest ostatnio wymagana w szpitalach przed porodem i lepiej mieć wynik bo później będziemy niepotrzebnie się stresować.
blondynaaa bardzo się cieszę że przetrwałaś tą glukozę :) teraz oby wyniki były jak należy!
pozdrawiam
no i jestem po wizycie... Nasz synuś waży już 1,2kg czyli tyle co Twój synek Sharana :) mam nadzieję, ze do porodu nie okażą się powyżej średniej ;O
co do ciśnienia to pokazałam lekarzowi moje pomiary i przyznał, ze nie ciekawie wyglądają... no cóż przypisał mi w ostateczności leki na nadciśnienie ale mają leżeć awaryjnie w apteczce a teraz mam postarać się wyciszyć organizm pijąc m.in. melisę i obserwować dalej pomiary.
wspomniałam o bólach z prawej strony to niestety mam do tego przywyknąć chyba, ze będą się powtarzać kilka razy dziennie to koniecznie się zgłosić. Teraz zaczyna się trzeci trymestr wiec jak stwierdził najgorsze przed nami... mogą nam dokuczać różne bóle i brzuch będzie się rozciągał coraz mocniej.
robiłyście cytologię w ciąży? położna mi dziś powiedziała, że jest ostatnio wymagana w szpitalach przed porodem i lepiej mieć wynik bo później będziemy niepotrzebnie się stresować.
blondynaaa bardzo się cieszę że przetrwałaś tą glukozę :) teraz oby wyniki były jak należy!
pozdrawiam
Aktualizuję listę dopisując Mattelke ;)
1. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
9. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
10. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
11. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
12. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
13. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
14. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
15. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
16. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
17. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
1. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
9. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
10. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
11. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
12. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
13. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
14. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
15. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
16. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
17. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
cytologie powinnyśmy miesc nie starszą niż pół roku.
kupiłam taką koszule- http://allegro.pl/aurora-koszula-ciaza-karmienie-bawelna-l-i3793113565.html . mam jeszcze inna od kumpelki, w jednaj swojej sie jeszcze mieszcze/
przymierzyłam ja najpierw w IF - na morenie jest przecena na 49,99, ale nie bylo lki niebieskiej tylko różowa:/ , ogolnie maja s-xxl - zolte, niebieskie, szare, różowe. zamawialam od sprzedajacego wiecej rzeczy, wiec sie oplacalo nawet z przesyłką.
kupiłam taką koszule- http://allegro.pl/aurora-koszula-ciaza-karmienie-bawelna-l-i3793113565.html . mam jeszcze inna od kumpelki, w jednaj swojej sie jeszcze mieszcze/
przymierzyłam ja najpierw w IF - na morenie jest przecena na 49,99, ale nie bylo lki niebieskiej tylko różowa:/ , ogolnie maja s-xxl - zolte, niebieskie, szare, różowe. zamawialam od sprzedajacego wiecej rzeczy, wiec sie oplacalo nawet z przesyłką.
Agnieszka56 no to będziemy się spotykać we wtorki, a czwartek pasuje mi tylko 18.10 ale nie wiem jak to wyjdzie :/ nie wiem w końcu jak jest z tą frekwencją bo akurat nie słuchałam i czy te 85% zajęć to mus. Ja siedziałam na środku przy kaloryferze, obok dziewczyny w jasnych włosach która dziwiła się że zrobili salę odwiedzin na klinicznej :) swoją drogą to jest moja sąsiadka a nawet nie wiedziałam że chodzić będzie ;)
drosera jeszcze tylko butelki wina brakuje ;) ponoć z początku ciąży wystarczy, chociaż nie wiem co oni tam chcą zobaczyć :)
Mattelka no to już jesteś na liście, ag_86 dopisała i jest nas już spore grono, ciekawe czy któreś spotkają się w szpitalu :) ciekawe jak starsza zareaguje na rodzeństwo. Moja będzie mieć 2,5 roku jak się synek urodzi, liczę że jakoś będzie się dzielić :)
ag_86 no to kawał chłopaka, już teraz byłoby co trzymać :) ja miałam przez przypadek robioną cytologię na samym początku ciąży, ale też słyszałam że jest wymagana, w sumie dziwne bo wcześniej nigdy nie była konieczna.
Blondynaaa no to masz na szczescie z glowy, takie meczace to badanie, teraz to juz same kłucia zostają :)
drosera jeszcze tylko butelki wina brakuje ;) ponoć z początku ciąży wystarczy, chociaż nie wiem co oni tam chcą zobaczyć :)
Mattelka no to już jesteś na liście, ag_86 dopisała i jest nas już spore grono, ciekawe czy któreś spotkają się w szpitalu :) ciekawe jak starsza zareaguje na rodzeństwo. Moja będzie mieć 2,5 roku jak się synek urodzi, liczę że jakoś będzie się dzielić :)
ag_86 no to kawał chłopaka, już teraz byłoby co trzymać :) ja miałam przez przypadek robioną cytologię na samym początku ciąży, ale też słyszałam że jest wymagana, w sumie dziwne bo wcześniej nigdy nie była konieczna.
Blondynaaa no to masz na szczescie z glowy, takie meczace to badanie, teraz to juz same kłucia zostają :)
Ja dzisiaj po wizycie, jak zwykle podwyższone ciśnienie u mnie, przepisała mi żelazo, bo wyniki coś mi się pogorszyły, dostałam skierowanie na hiv, na następnej wizycie ma być skierowanie na paciorkowca- już mi zapowiedziała. Mała waży 1,24kg także jest znośnie, ułożyła się już główką w dół. Niestety już od 3 wizyt nie dostaję żadnego zdjęcia, następnym razem chyba poproszę. Wracam wykończona po pracy, nie mam ochoty nic robić, a już tym bardziej chodzić po sklepach, a chciałam się przejść po wyprzedażach. Jakiś leń czy co...
~Kasieńkas mój lekarz tez nie daje mi zdjęć, a poza tym nie wspomina o wadze dziecka Już się nastawiłam że na wizycie za 2 tygodnie nie odpuszczę i będę się dopytywać o wszystko
Sharana informacje na temat frekwencji tylko przeczytała, zaznaczając że nas to już nie dotyczy
Pocieszające że najgorsze dopiero przed nami ;) Mnie poza kolkami, brzuch jakby szczypie tj jakby mnie ktoś szczypał po zewnętrznej stronie Poza tym skóra swędzi jak cholera
Co do cytologii to położna na szkole rodzenia mówiła że ważne aby była robiona podczas ciąży Pół roku ważności to trochę za mało, zwłaszcza że mogła być pobrana na pierwszej wizycie
Sharana informacje na temat frekwencji tylko przeczytała, zaznaczając że nas to już nie dotyczy
Pocieszające że najgorsze dopiero przed nami ;) Mnie poza kolkami, brzuch jakby szczypie tj jakby mnie ktoś szczypał po zewnętrznej stronie Poza tym skóra swędzi jak cholera
Co do cytologii to położna na szkole rodzenia mówiła że ważne aby była robiona podczas ciąży Pół roku ważności to trochę za mało, zwłaszcza że mogła być pobrana na pierwszej wizycie
Upominajcie się o zdjęcia bo to fajna pamiątka,
mi lekarz już drugi raz zrobił zrzut zdjęć w 3d ale tylko samej buźki, ostatnio dostałam na płytce a dziś wydruk czarno biały ale buzia taka wyraźna, że nie mogę się napatrzeć :)
po każdym usg też drukuje mi dokładny opis badania, waga i czy wszystko rozwija się prawidłowo wymieniając poszczególne narządy.
Kasieńkas a mówiła Ci coś o tym ciśnieniu? czy nie jest aż tak wysokie by się przejmować? czy to stres przed wizytą? :)
Niestety nie chce nawet myśleć co co nas czeka w tych ostatnich miesiącach, chociaż cieszę się że nie mam jeszcze doświadczenia w tej materii i brak świadomości chyba jest lepszy :)
Ja się zastanawiam nad kupnem takiej koszuli do porodu: http://www.pierwsza-wyprawka.pl/pokaz/345/koszula_do_porodu_karmienia_z_rozwiazywanym_dekoltem_niebieska.html
Powiem Wam że nie wiem kiedy ten czas zleciał... a teraz pewnie zleci jeszcze szybciej ;O
mi lekarz już drugi raz zrobił zrzut zdjęć w 3d ale tylko samej buźki, ostatnio dostałam na płytce a dziś wydruk czarno biały ale buzia taka wyraźna, że nie mogę się napatrzeć :)
po każdym usg też drukuje mi dokładny opis badania, waga i czy wszystko rozwija się prawidłowo wymieniając poszczególne narządy.
Kasieńkas a mówiła Ci coś o tym ciśnieniu? czy nie jest aż tak wysokie by się przejmować? czy to stres przed wizytą? :)
Niestety nie chce nawet myśleć co co nas czeka w tych ostatnich miesiącach, chociaż cieszę się że nie mam jeszcze doświadczenia w tej materii i brak świadomości chyba jest lepszy :)
Ja się zastanawiam nad kupnem takiej koszuli do porodu: http://www.pierwsza-wyprawka.pl/pokaz/345/koszula_do_porodu_karmienia_z_rozwiazywanym_dekoltem_niebieska.html
Powiem Wam że nie wiem kiedy ten czas zleciał... a teraz pewnie zleci jeszcze szybciej ;O
Byłam dzisiaj na pierwszych ćwiczeniach na szkole rodzenia (teoria miała być w poniedziałek, ale przełożyli na czwartek). Trochę rozciągania, trochę oddychania, spoko ;)
Jutro idę na glukozę, przy okazji morfologia i powtórzenie toksoplazmozy. Jakoś muszę ogarnąć to badanie glukozy, bo ewentualna powtórka może nastąpić tylko w piątek (pojutrze), ponieważ w przyszłym tygodniu już wylatuję do Anglii. 6 dni urlopu, więc się oderwę myślami od pracy, zmartwień, no i chyba trochę też od ciąży ;)
Jutro idę na glukozę, przy okazji morfologia i powtórzenie toksoplazmozy. Jakoś muszę ogarnąć to badanie glukozy, bo ewentualna powtórka może nastąpić tylko w piątek (pojutrze), ponieważ w przyszłym tygodniu już wylatuję do Anglii. 6 dni urlopu, więc się oderwę myślami od pracy, zmartwień, no i chyba trochę też od ciąży ;)
Drosera na pewno dasz radę na glukozie :) tylko przeczekaj spokojnie ten czas... trzymam kciuki :)
Fajnie że w końcu chwilkę odpoczniesz i oderwiesz się od codzienności, pewnie jeszcze przed wylotem tu zajrzysz ale już teraz życzę duuużo milo spędzonego czasu i odpoczynku ;D
byłam właśnie ciekawa czy takie ćwiczenia w szkole rodzenia nie są zbyt męczące? skoro po kilku schodkach potrafię złapać zadyszkę to co tu mówić po rozciąganiu się ;O
ja w końcu będę chodzić na kliniczną... udało się jakoś tam dobić po znajomości ale mam dzwonić za jakiś czas to mi wszystko powiedzą kiedy dokładnie się rozpocznie nowy cykl bo do trwającego nie ma sensu abym dołączała.
Fajnie że w końcu chwilkę odpoczniesz i oderwiesz się od codzienności, pewnie jeszcze przed wylotem tu zajrzysz ale już teraz życzę duuużo milo spędzonego czasu i odpoczynku ;D
byłam właśnie ciekawa czy takie ćwiczenia w szkole rodzenia nie są zbyt męczące? skoro po kilku schodkach potrafię złapać zadyszkę to co tu mówić po rozciąganiu się ;O
ja w końcu będę chodzić na kliniczną... udało się jakoś tam dobić po znajomości ale mam dzwonić za jakiś czas to mi wszystko powiedzą kiedy dokładnie się rozpocznie nowy cykl bo do trwającego nie ma sensu abym dołączała.
ag_86 dziękuję za dopisanie do listy:)
sharana ,na początku córka stanowczo twierdziła ,że chce byc sama ,że nie chce rodzeństwa ,ale teraz jak widzi pokazny brzuszek to juz nie może sie doczekać,myślę ,ze bedzie pomocna i opiekuńcza :) To bardzo miłe jak całuje brzuch i mówi,że mieszka tam jej mała siostrzyczka. Lekarka twierdzila do piątego miesiąca ,że to chłopiec na ostatnim usg stwierdziła ,że ewidentnie to dziewczynka ,jutro ide na wizytę ,zobaczę jak urosła i czy w położeniu coś się zmieniło.
sharana ,na początku córka stanowczo twierdziła ,że chce byc sama ,że nie chce rodzeństwa ,ale teraz jak widzi pokazny brzuszek to juz nie może sie doczekać,myślę ,ze bedzie pomocna i opiekuńcza :) To bardzo miłe jak całuje brzuch i mówi,że mieszka tam jej mała siostrzyczka. Lekarka twierdzila do piątego miesiąca ,że to chłopiec na ostatnim usg stwierdziła ,że ewidentnie to dziewczynka ,jutro ide na wizytę ,zobaczę jak urosła i czy w położeniu coś się zmieniło.
Hej dziewczynu;-) ja tez jestem po kolejnej wizycie. Naszej malutkiej nic miedzy nogami nie wyrosło:-) to 27tc i wazy 850g. To duzo czy malo jak na taki tydzien bo z wrazenia nie zapytalam lekarza a on sam nie powiedzial czy to dobrze czy zle...
Wizyte mialam we wtorek. W drodze do przychodni... przewrocilam sie! Myslalam ze umre z nerwow przez to. Od razu jak doszlam do lekarzapowiedzialam mu i od razu mnie zbadal. Na szczescie wsszystko wporzadku. Upadlam na pupe i lokcie wiec to bylo szczescie w nieszczesciu, bo duzo gorzej byloby gdybym upadla na przod. Slisko bylo wiec doslownie PEŁZAŁAM po chodniku bo tak uważałam a i tsk mi sie to przytrafilo...
Uwazajcie na siebie bo oprocz bolacej pupy to strachu bylo ze hoho!
Najwazniejsze ze wszystko ok. Dochodze do siebie psychicznie;-)
Tez mam ostatnio lenia. Po pracy to lekarz to cos tam i juz nic sie nie chce. Nawet biehgac po sklepach, mimo ze to uwielbiam:-D
Wyniki krwi i cisnienie mam w normie. Tylko bakterie w moczu mi sie pojawily. I lekarz zale il mi żuravit wiec biore. Nasza malutka jeszcze zie nie obrocila glowka w dol. Ja juz sie martwie dlaczego? Czy ona jest taka wygodnicka czy co?:-)
Wizyte mialam we wtorek. W drodze do przychodni... przewrocilam sie! Myslalam ze umre z nerwow przez to. Od razu jak doszlam do lekarzapowiedzialam mu i od razu mnie zbadal. Na szczescie wsszystko wporzadku. Upadlam na pupe i lokcie wiec to bylo szczescie w nieszczesciu, bo duzo gorzej byloby gdybym upadla na przod. Slisko bylo wiec doslownie PEŁZAŁAM po chodniku bo tak uważałam a i tsk mi sie to przytrafilo...
Uwazajcie na siebie bo oprocz bolacej pupy to strachu bylo ze hoho!
Najwazniejsze ze wszystko ok. Dochodze do siebie psychicznie;-)
Tez mam ostatnio lenia. Po pracy to lekarz to cos tam i juz nic sie nie chce. Nawet biehgac po sklepach, mimo ze to uwielbiam:-D
Wyniki krwi i cisnienie mam w normie. Tylko bakterie w moczu mi sie pojawily. I lekarz zale il mi żuravit wiec biore. Nasza malutka jeszcze zie nie obrocila glowka w dol. Ja juz sie martwie dlaczego? Czy ona jest taka wygodnicka czy co?:-)
Kaja uważaj na siebie :) Ja się obawiam zimy w tym roku, a to dlatego, że schody i podejście do mojego domu są wyłożone kafelkami "wewnętrznymi" - teść jest człowiekiem typu "wiem-lepiej" i nie dał sobie wytłumaczyć, że to może być niebezpieczne. Jak napada troszkę śniegu, to jest śliiiiskoooo że masakra, nogi się same rozjeżdżają :/ Kiedyś sobie ktoś tam zęby wybije, ale mam nadzieję, że to nie będę ja w tym roku ;)
Byłam wczoraj na pierwszych teoretycznych w szkole rodzenia, fajne rzeczy położna mówiła. Opowiedziała, że ostatnio porównywała pieluszki Pampers i Dada. Mówiła, że idzie o zakład, że to ten sam producent produkuje, bo nawet podobno te przylepy są w te same miśki, czy inne tam ornamenty. Ja nie sprawdzałam i doświadczenia nie mam, przekazuję, co wysłuchałam :)
Młody ostatnie 3 dni rusza się więcej, już tak nie zamula jak w zeszłym tygodniu :) Brzuch cały podskakuje, i idę o zakład, że więcej czasu spędza teraz głową w dół, bo już mnie nie kopie tak strasznie po pęcherzu.
Kaja czasu na odwrócenie się Twoja córcia ma jeszcze dużo. Podaje się , że dziecko odwraca się "po 30tym tc", ale po 30tym to również 35ty :) Wszystkie moje koleżanki to raczej tak właśnie w okolicach 33-35 odhaczały odwrócenie. Swoją drogą, Ty byś chciała tyle czasu siedzieć z głową w dół? :) :) Może ona też nie, chce jeszcze trochę poszaleć :D
Byłam wczoraj na pierwszych teoretycznych w szkole rodzenia, fajne rzeczy położna mówiła. Opowiedziała, że ostatnio porównywała pieluszki Pampers i Dada. Mówiła, że idzie o zakład, że to ten sam producent produkuje, bo nawet podobno te przylepy są w te same miśki, czy inne tam ornamenty. Ja nie sprawdzałam i doświadczenia nie mam, przekazuję, co wysłuchałam :)
Młody ostatnie 3 dni rusza się więcej, już tak nie zamula jak w zeszłym tygodniu :) Brzuch cały podskakuje, i idę o zakład, że więcej czasu spędza teraz głową w dół, bo już mnie nie kopie tak strasznie po pęcherzu.
Kaja czasu na odwrócenie się Twoja córcia ma jeszcze dużo. Podaje się , że dziecko odwraca się "po 30tym tc", ale po 30tym to również 35ty :) Wszystkie moje koleżanki to raczej tak właśnie w okolicach 33-35 odhaczały odwrócenie. Swoją drogą, Ty byś chciała tyle czasu siedzieć z głową w dół? :) :) Może ona też nie, chce jeszcze trochę poszaleć :D
ja chodze na nfz i prywatnie. na nfz z terminami jest słabo, zwykle ne mozna sie zapisac z wizyty na wizyte bo nie ma jeszcze grafiku. jak dzwonie to zajete lub nie odbieraja. wyniki badan mozna zobaczyc na nastepnej wizycie po tym jak zobaczy je lekarz albo trzeba osobiscie popdjechac. usg słabe, babka miła. mam stamtad skierowania na badania.
prywatna kobitka to moja przedciążowa ginekolog-położnik, sympatyczna, sprzet super, terminy szybkie i za wizyte z usg 100 zł. badan bezpłatnych wypisac nie moze, wiec przynosze te, które mam z nfz.
prywatna kobitka to moja przedciążowa ginekolog-położnik, sympatyczna, sprzet super, terminy szybkie i za wizyte z usg 100 zł. badan bezpłatnych wypisac nie moze, wiec przynosze te, które mam z nfz.
Mattelka ja chodze prywatnie.
Zaczelo sie tak, ze poszlam prv i dowiedzialam sie w 5tc, ze nic z tego nie bedzie, ciaza najpewniej nie jest prawidlowa. Postanowilam to sprawdzic na NFZ. Zadzwonilam, powiedzialam, ze ciaza jest zagrozona, duzy krwiak w macicy (to bylo poczatek sierpnia 2013) i ze jak najszybciej potrzebuje konsultacji. Pani mi powiedziala "bardzo prosze, na październik".
Teraz jestem prywatnie pod opieka innego lekarza niz ten pierwszy, oczywiscie moja ciaza ma sie dobrze dzieki tej Pani doktor. Mam natomiast porownanie z NFZ, poniewaz jestesmy z kolezankami rowno w ciazy i one obie sa na fundusz. Naleza im sie przede wszystkim 3-4 usg na cala ciaze, w skrajnych przypadkach wiecej. Jedna z dziewczyn dowiedziala sie w 16tc, ze "chyba dziewczynka", dzis jest w 23tc i dotad nia miala jeszcze usg/czyli nadal nie wie. No i wizyty czesto sa takie na zasadzie - cisnienie, waga, jak sie pani czuje i do zobaczenia za miesiac :-)
Co do samej opieki, to mysle, ze zalezy od lekarza do jakiego sie chodzi. Dobry fachowiec to niewazne czy na fundusz czy prywatnie i tak bedzie dobrze prowadzil ciaze. Ale sadze, ze jesli np. ktos nie ma stalego lakarza i trafia z ciaza po raz pierwszy, to prywatny bedzie mial troche wiecej czasu dla nas, empatii i szacunku (a juz na pewno szanowania naszego czasu, ktory spedza sie w przychodniach w kolejce).
Ja moge tylko powiedziec, ze mam ogromny komfort psychiczny - na kazdej wizycie usg, na co drugiej opisy, lekarz (nie polożna!) zawsze w zasadzie pod telefonem i jak trzeba to moja Pani doktor i w sobote i w niedziele potrafi znaleźc czas. Nic nie niepokoi mnie dluzej niz musi, bo zawsze moge zadzwonic (nawet w swieta!). To moja pierwsza ciaza, moze dlatego tak doceniam szczegółową opieke i konsultacje w kazdym momencie. Moze mamy, ktore czesc doswiadczen maja za soba lepiej reaguja na rozne mniej lub bardziej niepokojace anomalie czy przypadlosci.
Z minusów prywatnej opieki: koszty.
Po skierowanie na badania trzeba sie wybierac do lek.ogolnego albo robic prywatnie, no a te specjalistyczne (toksoplazmozy, cukry itp.) to tylko prywatnie, chyba ze ktos ma fajnego lekarza pierwszego kontaktu.
Dzis jestem po wizycie. 6kg na plusie, 29tc, Mały waży 1220g i już leży główkowo :-)
Pzdr :-)
Zaczelo sie tak, ze poszlam prv i dowiedzialam sie w 5tc, ze nic z tego nie bedzie, ciaza najpewniej nie jest prawidlowa. Postanowilam to sprawdzic na NFZ. Zadzwonilam, powiedzialam, ze ciaza jest zagrozona, duzy krwiak w macicy (to bylo poczatek sierpnia 2013) i ze jak najszybciej potrzebuje konsultacji. Pani mi powiedziala "bardzo prosze, na październik".
Teraz jestem prywatnie pod opieka innego lekarza niz ten pierwszy, oczywiscie moja ciaza ma sie dobrze dzieki tej Pani doktor. Mam natomiast porownanie z NFZ, poniewaz jestesmy z kolezankami rowno w ciazy i one obie sa na fundusz. Naleza im sie przede wszystkim 3-4 usg na cala ciaze, w skrajnych przypadkach wiecej. Jedna z dziewczyn dowiedziala sie w 16tc, ze "chyba dziewczynka", dzis jest w 23tc i dotad nia miala jeszcze usg/czyli nadal nie wie. No i wizyty czesto sa takie na zasadzie - cisnienie, waga, jak sie pani czuje i do zobaczenia za miesiac :-)
Co do samej opieki, to mysle, ze zalezy od lekarza do jakiego sie chodzi. Dobry fachowiec to niewazne czy na fundusz czy prywatnie i tak bedzie dobrze prowadzil ciaze. Ale sadze, ze jesli np. ktos nie ma stalego lakarza i trafia z ciaza po raz pierwszy, to prywatny bedzie mial troche wiecej czasu dla nas, empatii i szacunku (a juz na pewno szanowania naszego czasu, ktory spedza sie w przychodniach w kolejce).
Ja moge tylko powiedziec, ze mam ogromny komfort psychiczny - na kazdej wizycie usg, na co drugiej opisy, lekarz (nie polożna!) zawsze w zasadzie pod telefonem i jak trzeba to moja Pani doktor i w sobote i w niedziele potrafi znaleźc czas. Nic nie niepokoi mnie dluzej niz musi, bo zawsze moge zadzwonic (nawet w swieta!). To moja pierwsza ciaza, moze dlatego tak doceniam szczegółową opieke i konsultacje w kazdym momencie. Moze mamy, ktore czesc doswiadczen maja za soba lepiej reaguja na rozne mniej lub bardziej niepokojace anomalie czy przypadlosci.
Z minusów prywatnej opieki: koszty.
Po skierowanie na badania trzeba sie wybierac do lek.ogolnego albo robic prywatnie, no a te specjalistyczne (toksoplazmozy, cukry itp.) to tylko prywatnie, chyba ze ktos ma fajnego lekarza pierwszego kontaktu.
Dzis jestem po wizycie. 6kg na plusie, 29tc, Mały waży 1220g i już leży główkowo :-)
Pzdr :-)
Ja chodzę do medicoveru, tylko dlatego że mam bezpłatne wizyty i wszelkie badania w ramach pakietu z pracy. Samego centrum nie polecam, więcej tam biurokracji niż medycyny. W początkach mojej, ciąży przez wzgląd na krwiaka, miałam okazję odwiedzić wielu lekarzy - zarówno na nfz, w centrum medicover, jak i prywatnie Uważam że najważniejsza jest osoba lekarza, jego doświadczenie i dokładność. Minusem przy wizytach na nfz są kolejki, w których trzeba spędzić sporo czasu. Nie mniej, wizyty są co miesiąc. Wśród osób z mojego otoczenia, tak przynajmniej jest. Minus przy wizytach prywatnych to koszty, pół biedy jak cała ciąża przebiega wzorcowo i wystarczy 1 wizyta w miesiącu. U mnie to różnie bywało.
Mój synek jest dziś strasznie leniwy, nie sposób się nie martwić Muszę z nim pogadać :P
Mój synek jest dziś strasznie leniwy, nie sposób się nie martwić Muszę z nim pogadać :P
Widzę że większość już po glukozie, niezła przeprawa z tym jest, ale na razie chyba wszystkim wyniki dobre wyszły :)
Mattelka no to troszkę Cię pokłują, ale dobrze że są takie zastrzyki, szybko zlecą te 2 tygodnie :) W pierwszej ciąży chodziłam prywatnie i rzeczywiście po każdej wizycie miałam zdjęcia i dokładną rozmowę. Teraz chodzę na nfz i choć nie mam problemów z terminem wizyty to czasem trwa ona zaledwie 5 minut, bez zdjęcia i jakiś informacji, niestety też są zawsze spore przesunięcia nawet ponad godzinne :/
Kaja jeśli nic nie mówi to znaczy że wszystko jest ok :) najważniejsze że maleństwo rośnie. Na tej stronie możesz zobaczyć jak rozkłada się waga i wymiary w tym tygodniu
http://parenting.pl/portal/27-tydzien-ciazy
Z dwojga złego dobrze że w drodze do przychodni a nie z, bo wszystko zostało sprawdzone, ale stres domyślam się potężny, ostatnio moja 2latka usiadła mi na dole brzucha i też się zestresowałam. Z tym obracanie to też jeszcze sporo czasu, moja starsza odwróciła się jakoś w 32 tc, jak maluch jest duży to się wcześniej przekręca.
drosera z pieluszkami to rzeczywiście tak jest, u starszych dzieci rzadko używa się pampersów, moja np od razu ma odparzenia, a dada rzeczywiście są podobne, chociaż my akurat używamy tych z rossmana. Dla noworodków jednak najlepsze są pampersy, bo ten malutki rozmiar najlepiej przylega i nic się nie wydostaje poza pieluszkę.
Mattelka no to troszkę Cię pokłują, ale dobrze że są takie zastrzyki, szybko zlecą te 2 tygodnie :) W pierwszej ciąży chodziłam prywatnie i rzeczywiście po każdej wizycie miałam zdjęcia i dokładną rozmowę. Teraz chodzę na nfz i choć nie mam problemów z terminem wizyty to czasem trwa ona zaledwie 5 minut, bez zdjęcia i jakiś informacji, niestety też są zawsze spore przesunięcia nawet ponad godzinne :/
Kaja jeśli nic nie mówi to znaczy że wszystko jest ok :) najważniejsze że maleństwo rośnie. Na tej stronie możesz zobaczyć jak rozkłada się waga i wymiary w tym tygodniu
http://parenting.pl/portal/27-tydzien-ciazy
Z dwojga złego dobrze że w drodze do przychodni a nie z, bo wszystko zostało sprawdzone, ale stres domyślam się potężny, ostatnio moja 2latka usiadła mi na dole brzucha i też się zestresowałam. Z tym obracanie to też jeszcze sporo czasu, moja starsza odwróciła się jakoś w 32 tc, jak maluch jest duży to się wcześniej przekręca.
drosera z pieluszkami to rzeczywiście tak jest, u starszych dzieci rzadko używa się pampersów, moja np od razu ma odparzenia, a dada rzeczywiście są podobne, chociaż my akurat używamy tych z rossmana. Dla noworodków jednak najlepsze są pampersy, bo ten malutki rozmiar najlepiej przylega i nic się nie wydostaje poza pieluszkę.
SheIsLike jak dla mnie to norma, Maluszek czasem "trfia " w takie miejsca, zwlaszcza jak jest zwrocony do srodka ze zaboli, zakluje, ja miewam cos takiego.
ag_86 ja mialam cytologie na poczatku,ale to dlatego ze dawno nie robilam.
Mowiono mi,ze sie nie robi w zasadzie bo nie mozna porzadnie pobrac,ale ze jakis tam obraz daje wiec zrobilam.
Jesli chodzi o zdjecia to My zawsze mamy caly fotoreportaz, mmoj Maz sie smieje,ze gin. to fotomaniaczka :D
Mluszek w dol moze sie obrocic bardzo dlugo, odwrtonie ciezej bo glowka najciezsza z calego ciLKA,ALE PRZECIEZ O TO naM CHODZI ;)
sorry za capsa.
JA dzis poprasowalam wkoncu troche, ze dwie pralki jeszcze prania, roie do rozm. 74 bodajze czy 80 jakos.
Drosera moja od dawna(jakies 1,5 mies.) jest glowka w dol a mimo to po pecherzu dostae hehe raczkami albo glowka. Podobno dziecko moze sie obrocic nawet przed porodem.
Mattelka ja chodizlam pryw. w pierwszej ciazy, teraz na nfz i teraz jest lepiej :P! hehe kwestia lekarza. Gin. fajna i dobra!(znaczy dobry lekarz) ludzie do Niej wala, robi fotki, opowiada, jest mega dokladna trzyma ciezarne 45 min.,w sumie same plusy poza tym,ze kolejke trza zajac,umawiaja tylko dzien,ale najpierw danego dnia przyjmuje ciezarne pozniej "normalne" pacjentki. Usg na kazdej wizycie i jakies probki witamin dostawalam, wyniki sama odbieram.
Chodze do gin, w szpitalu w Wejherowie.
Dodam ze prywatnie mialam takie akcje ,ze gin, nie chciala powiedziec plci"bo za bardzo mi zalezy" haha, nie bylo to prawda,ale troche mnie irytowalo Jej zachowanie.
aha jeszcze na plus pryw. to ze moglam pisac sms o kazdej porze dnia i nocy,ale i tak gin. lepsza jest ta z nfz. A co sie nasmiejemy...
ag_86 ja mialam cytologie na poczatku,ale to dlatego ze dawno nie robilam.
Mowiono mi,ze sie nie robi w zasadzie bo nie mozna porzadnie pobrac,ale ze jakis tam obraz daje wiec zrobilam.
Jesli chodzi o zdjecia to My zawsze mamy caly fotoreportaz, mmoj Maz sie smieje,ze gin. to fotomaniaczka :D
Mluszek w dol moze sie obrocic bardzo dlugo, odwrtonie ciezej bo glowka najciezsza z calego ciLKA,ALE PRZECIEZ O TO naM CHODZI ;)
sorry za capsa.
JA dzis poprasowalam wkoncu troche, ze dwie pralki jeszcze prania, roie do rozm. 74 bodajze czy 80 jakos.
Drosera moja od dawna(jakies 1,5 mies.) jest glowka w dol a mimo to po pecherzu dostae hehe raczkami albo glowka. Podobno dziecko moze sie obrocic nawet przed porodem.
Mattelka ja chodizlam pryw. w pierwszej ciazy, teraz na nfz i teraz jest lepiej :P! hehe kwestia lekarza. Gin. fajna i dobra!(znaczy dobry lekarz) ludzie do Niej wala, robi fotki, opowiada, jest mega dokladna trzyma ciezarne 45 min.,w sumie same plusy poza tym,ze kolejke trza zajac,umawiaja tylko dzien,ale najpierw danego dnia przyjmuje ciezarne pozniej "normalne" pacjentki. Usg na kazdej wizycie i jakies probki witamin dostawalam, wyniki sama odbieram.
Chodze do gin, w szpitalu w Wejherowie.
Dodam ze prywatnie mialam takie akcje ,ze gin, nie chciala powiedziec plci"bo za bardzo mi zalezy" haha, nie bylo to prawda,ale troche mnie irytowalo Jej zachowanie.
aha jeszcze na plus pryw. to ze moglam pisac sms o kazdej porze dnia i nocy,ale i tak gin. lepsza jest ta z nfz. A co sie nasmiejemy...
hej Mattelka,
Ja chodzę na NFZ. Wszystkie badania (różyczka,toksoplazmoza, wątrobowe, glukoza, hormony tarczyca i reszty nie pamiętam, a było ich 8 czy 9 w sumie poza zwykłym badaniem krwi i moczu) miałam na NFZ zlecone przez lekarza ginekologa prowadzącego ciążę.
Co 4 tyg wizyta, bez problemowego ustalania terminów wizyt, wychodzę od lekarza i umawiam się na za 4 tyg od ręki (chyba, że lakarka ma urlop zaplanowany, to wtedy przekładam na 5 tydzień).
USG brzuszne na każdej wizycie. Do 4mca usg dowcipne + samolot +usg brzuszne. Od około 4 miesiąca, co wizyta słuchanie tętna obowiązkowo, do tego samolot i sprawdzenie czy szyjka się nie skraca, czy wydzielina prawidłowa. Do tego co wizytę mam zlecane badanie mocz+krew. Niebawem będzie zlecone hiv i paciorkowiec (już mi o tym wspominała lekarka).
Na pytania różnie odpowiada. Dostępność lekarza taka sobie, bo jest spoza Gdańska.
Natomiast położna przy każdej wizycie waży, mierzy ciśnienie, krótki wywiad, i przypomina, że po porodzie należą się 4-6 wizyt w domu, że mogę też do przychodni przyjechać w czasie pracy położnej, gdybym miałam jakies pytania, watpliwości.
Ostatnio jak miałam podwyższone ciśnienie, położna sprawdziła czy tętno dziecka jest ok. USG nie wiem jakiej jakości, bo nie mam porównania, wiem, że są różne aparaty. Z tego co wiem nie wszyscy lekarze na NFZ zlecają wszystkie badania, więc w sumie u mnie jest wporzo pod tym względem.
Ostatnio podliczyłam ile kasy musiałabym wydać do tej pory na te badania, które miałam zlecone + wizyty u gin z usg to wyszło mi ponad 1300zł. Co miesiąc z pensji zabierają mi tyle kasy na ZUS, to nie wyobrażam sobie, żeby teraz bulić za badania prywatnie !!!
Uważam, że dobrym rozwiązaniem jest chodzić na NFZ, a od czasu do czasu można iść kontrolnie prywatnie, choć ja tego nie robiłam, ale z tego co czytam tu na forum i widzę jak dziewczyny robią, to jest to częsta praktyka.
W sumie ciąża przebiega u mnie dość dobrze, te drobne dolegliwości, które ma większość kobiet jakoś specjalnie mi nie doskwierają.Wiadomo, czasem jak to kobietki lubimy sobie ponarzekać, pomarudzić itd, ale nie tak, żebym nie mogła normalnie w miarę żyć. Skoro funkcjonuję, chodzę do pracy, jeżdżę autem i jestem w zasadzie samodzielna póki co, to znaczy, że nie jest źle.
Może inne podejście miałabym gdyby z ciążą były jakieś problemy... ale tego nie mogę ocenić... i mam nadzieję, że nie będę miała okazji tego oceniać i Wy też. Pozdro :)
Ja chodzę na NFZ. Wszystkie badania (różyczka,toksoplazmoza, wątrobowe, glukoza, hormony tarczyca i reszty nie pamiętam, a było ich 8 czy 9 w sumie poza zwykłym badaniem krwi i moczu) miałam na NFZ zlecone przez lekarza ginekologa prowadzącego ciążę.
Co 4 tyg wizyta, bez problemowego ustalania terminów wizyt, wychodzę od lekarza i umawiam się na za 4 tyg od ręki (chyba, że lakarka ma urlop zaplanowany, to wtedy przekładam na 5 tydzień).
USG brzuszne na każdej wizycie. Do 4mca usg dowcipne + samolot +usg brzuszne. Od około 4 miesiąca, co wizyta słuchanie tętna obowiązkowo, do tego samolot i sprawdzenie czy szyjka się nie skraca, czy wydzielina prawidłowa. Do tego co wizytę mam zlecane badanie mocz+krew. Niebawem będzie zlecone hiv i paciorkowiec (już mi o tym wspominała lekarka).
Na pytania różnie odpowiada. Dostępność lekarza taka sobie, bo jest spoza Gdańska.
Natomiast położna przy każdej wizycie waży, mierzy ciśnienie, krótki wywiad, i przypomina, że po porodzie należą się 4-6 wizyt w domu, że mogę też do przychodni przyjechać w czasie pracy położnej, gdybym miałam jakies pytania, watpliwości.
Ostatnio jak miałam podwyższone ciśnienie, położna sprawdziła czy tętno dziecka jest ok. USG nie wiem jakiej jakości, bo nie mam porównania, wiem, że są różne aparaty. Z tego co wiem nie wszyscy lekarze na NFZ zlecają wszystkie badania, więc w sumie u mnie jest wporzo pod tym względem.
Ostatnio podliczyłam ile kasy musiałabym wydać do tej pory na te badania, które miałam zlecone + wizyty u gin z usg to wyszło mi ponad 1300zł. Co miesiąc z pensji zabierają mi tyle kasy na ZUS, to nie wyobrażam sobie, żeby teraz bulić za badania prywatnie !!!
Uważam, że dobrym rozwiązaniem jest chodzić na NFZ, a od czasu do czasu można iść kontrolnie prywatnie, choć ja tego nie robiłam, ale z tego co czytam tu na forum i widzę jak dziewczyny robią, to jest to częsta praktyka.
W sumie ciąża przebiega u mnie dość dobrze, te drobne dolegliwości, które ma większość kobiet jakoś specjalnie mi nie doskwierają.Wiadomo, czasem jak to kobietki lubimy sobie ponarzekać, pomarudzić itd, ale nie tak, żebym nie mogła normalnie w miarę żyć. Skoro funkcjonuję, chodzę do pracy, jeżdżę autem i jestem w zasadzie samodzielna póki co, to znaczy, że nie jest źle.
Może inne podejście miałabym gdyby z ciążą były jakieś problemy... ale tego nie mogę ocenić... i mam nadzieję, że nie będę miała okazji tego oceniać i Wy też. Pozdro :)
Nie zaglądałam tylko kilka dni, a tu tyle nowych treści :). Jestem już po wizycie u lekarza. Moja glukoza była w porządku. Z tymże dostałam antybiotyki. Mam brać przez prawie trzy tygodnie. Bakterie z moczu zniknęły po furaginie, ale pojawiła się infekcja. Od wtorku jestem na zwolnieniu. Z tymże na razie tego nie odczuwam, ponieważ jeszcze zdalnie pracuję, choć trochę mniej, przez co mój kręgosłup odczuwa ulgę. Do tego mam tyle spraw do załatwienia, że nie mam czasu usiąść na tyłku, aby odpocząć czy zrobić obiad. Plecy trochę mniej mnie bola, ale za to ząb się odezwał, a do tego w gardle mnie zaczęło coś piec.
Jak już pisałam wcześniej mam 10 - 11 kg na plusie w zależności od pory dnia. Ciśnienie póki co mam w porządku z tendencją do niskiego. Mały jeszcze się nie odwrócił tak jak trzeba, ale lekarz powiedział, że jeszcze ma czas.
Co do boli, to powiedziała o tym ginowi i też mi powiedział, że tak już będzie, a nawet gorzej. Ważne, aby nie były regularne.jak będą regularne, to trzeba od razu się zgłosić.
Na razie nic nie mówił o liczeniu ruchów.
Do giną chodzę prywatnie. W sumie nie wiem dlaczego, może przez moją traumę, co do ginekologa na NFZ. Mogłam jeszcze chodzić do swissmedu czy luxmedu, bo mam pakiet z pracy, ale jak zaszłam w ciążę to moja lekarka była na b. Długim urlopie i zdecydowałam się na doktora i tak już zostało.
Co do szkoły rodzenia, to wybieramy się we wtorek w Gdyni do szkoły pani Iwony Guć, wspóracującej ze szpitalem w Gdyni.
Jak już pisałam wcześniej mam 10 - 11 kg na plusie w zależności od pory dnia. Ciśnienie póki co mam w porządku z tendencją do niskiego. Mały jeszcze się nie odwrócił tak jak trzeba, ale lekarz powiedział, że jeszcze ma czas.
Co do boli, to powiedziała o tym ginowi i też mi powiedział, że tak już będzie, a nawet gorzej. Ważne, aby nie były regularne.jak będą regularne, to trzeba od razu się zgłosić.
Na razie nic nie mówił o liczeniu ruchów.
Do giną chodzę prywatnie. W sumie nie wiem dlaczego, może przez moją traumę, co do ginekologa na NFZ. Mogłam jeszcze chodzić do swissmedu czy luxmedu, bo mam pakiet z pracy, ale jak zaszłam w ciążę to moja lekarka była na b. Długim urlopie i zdecydowałam się na doktora i tak już zostało.
Co do szkoły rodzenia, to wybieramy się we wtorek w Gdyni do szkoły pani Iwony Guć, wspóracującej ze szpitalem w Gdyni.
Was opuścić na kilka dni to trzeba nadrabiać ;)
My już dawno po glukozie, wyniki dobre. Mała w 27 tygodniu była dość spora 1300, ułożenie pośladkowe. Teraz leci już 29 tydzień i nadal czuję kopniaki na dole brzucha, a buźką przytulona jest do serca, więc czuję grzbiet tak jak jakąś rybkę pod powierzchnią wody :) czy się przewróci to się okaże :) póki co jeszcze ma dużo miejsca bo mam sporo wód płodowych ale że jest dość spora to różnie może być :) nóżki ma długie, chyba po tatusiu bo ja to drobna byłam jak się urodziłam :) mała, krótka kulka ;)
Wczoraj z mężem byliśmy na szkole rodzenia w Rumi na NFZ. Całkiem sympatycznie i co najważniejsze dla mnie sympatyczna kobitka, chętna do pomocy co będzie ważne po porodzie bo z nią będę mieć podpisaną umowę. :) Ogólnie jest na plus :) Małe grupy :)
W naszej sypialni zapanowała rewolucja :) wszystkie meble zostały przestawione tak by łóżeczko nie stało przy kaloryferze i przy drzwiach :) Zamówiłam komplet pościeli :) bo drugi dostałam w spadku od szwagierki (tak jak komodę, łóżeczko, wózek i ciuszki, chociaż tych ostatnich trochę kupiłam), zamówiłam też trochę rzeczy na wyprawkę w gemini. Sprawdzając ceny wyszło najtaniej nawet biorąc pod uwagę koszty przesyłki. Z takich zakupów zostanie nam kupno fotelika tylko :)
W przyszłym tygodniu przyjedzie moja mama na parę dni :) więc się cieszę że nie będę sama :) Odkąd zaczęłam się oszczędzać bolesne skurcze prawie zanikły. Ostatnio robiłam remanent w szafie i trochę mnie pobolewało, ale nie tak jak wcześniej.
Od jakiegoś czasu boli mnie sama już nie wiem co... bo okolice nerki, więc podejrzewam że mała uciska na coś co powoduje taki ból jakbym się przewiała i wtedy ruszyć się w prawo-lewo nie można...
Poza tym nie jest źle :) Tylko czasem z tym bólem czuję się jak inwalida, umysł "prawie" sprawny, a organizm odmawia współpracy ;)
No nic to chyba tyle bo się rozpisałam :) pozdrawiam i udanego weekendu życzę :)
My już dawno po glukozie, wyniki dobre. Mała w 27 tygodniu była dość spora 1300, ułożenie pośladkowe. Teraz leci już 29 tydzień i nadal czuję kopniaki na dole brzucha, a buźką przytulona jest do serca, więc czuję grzbiet tak jak jakąś rybkę pod powierzchnią wody :) czy się przewróci to się okaże :) póki co jeszcze ma dużo miejsca bo mam sporo wód płodowych ale że jest dość spora to różnie może być :) nóżki ma długie, chyba po tatusiu bo ja to drobna byłam jak się urodziłam :) mała, krótka kulka ;)
Wczoraj z mężem byliśmy na szkole rodzenia w Rumi na NFZ. Całkiem sympatycznie i co najważniejsze dla mnie sympatyczna kobitka, chętna do pomocy co będzie ważne po porodzie bo z nią będę mieć podpisaną umowę. :) Ogólnie jest na plus :) Małe grupy :)
W naszej sypialni zapanowała rewolucja :) wszystkie meble zostały przestawione tak by łóżeczko nie stało przy kaloryferze i przy drzwiach :) Zamówiłam komplet pościeli :) bo drugi dostałam w spadku od szwagierki (tak jak komodę, łóżeczko, wózek i ciuszki, chociaż tych ostatnich trochę kupiłam), zamówiłam też trochę rzeczy na wyprawkę w gemini. Sprawdzając ceny wyszło najtaniej nawet biorąc pod uwagę koszty przesyłki. Z takich zakupów zostanie nam kupno fotelika tylko :)
W przyszłym tygodniu przyjedzie moja mama na parę dni :) więc się cieszę że nie będę sama :) Odkąd zaczęłam się oszczędzać bolesne skurcze prawie zanikły. Ostatnio robiłam remanent w szafie i trochę mnie pobolewało, ale nie tak jak wcześniej.
Od jakiegoś czasu boli mnie sama już nie wiem co... bo okolice nerki, więc podejrzewam że mała uciska na coś co powoduje taki ból jakbym się przewiała i wtedy ruszyć się w prawo-lewo nie można...
Poza tym nie jest źle :) Tylko czasem z tym bólem czuję się jak inwalida, umysł "prawie" sprawny, a organizm odmawia współpracy ;)
No nic to chyba tyle bo się rozpisałam :) pozdrawiam i udanego weekendu życzę :)
Ciągle nie mogę się zdecydować między Wejherowem a Redłowem. Cały czas czytam opinie na ich temat. Faktem jest że mój lekarz pracuje w Redłowie, ale ta niemożność bycia ze mną męża przez dłuższy czas trochę przeraża. Znowu w Wejherowie rodzi się dużo dzieci, co może oznaczać dość dużą liczę rodzących co też oznacza duże zamieszanie i dużo odwiedzających.
:) Póki co z decyzją czekam na małą, czy się obróci czy nie :)
:) Póki co z decyzją czekam na małą, czy się obróci czy nie :)
Zrobiłam listę rzeczy, które jeszcze muszę kupić - nie omijając dosłownie niczego, od przewijaka po cążki do paznokci i szczoteczkę do włosków, zaliczając również całą chemię - do prania, kąpania i smarowania. Wyszło mi ponad 500 zł. Na liście nie ma fotelika i wózka, bo dziadek się uparł, że kupi. Sporo w sumie, naszła mnie refleksja, co by było, gdybym musiała kupować również ubranka :/
Rahhel mam podobny dylemat. W Wejherowie ponoć lepsze warunki (toaleta, mąż, który może być cały czas), ale więcej ludzi. Mój lekarz też pracuje w Redłowie... Sama nie wiem, ale chyba podświadomie wybieram Redłowo,bo boję się, że w dzień porodu będę sama...
A tak w ogóle, jak chodzicie prywatnie, to wybrałyście położną czy się spotkałyście. Kiedyś jak się zapisywałam do przychodni NFZ to musiałam wybrać sobie położną. Teraz się Zastanawiam, czy nie warto się tam przejść...
A tak w ogóle, jak chodzicie prywatnie, to wybrałyście położną czy się spotkałyście. Kiedyś jak się zapisywałam do przychodni NFZ to musiałam wybrać sobie położną. Teraz się Zastanawiam, czy nie warto się tam przejść...
Ja gdy zmieniałam miejsce zamieszkania na Rumię, musiałam zmienić przychodnię i automatycznie zostałam zapisana do położnej.Z tym, że teraz zapisałam się na szkołę rodzenia na NFZ gdzie wymogiem było wybranie położnej z tej szkoły, więc teraz muszę pamiętać aby przy zapisywaniu maluszka do przychodni nie zmienić znowu położnej ;)
Czesc Dziewczyny, urodziłam we wrześniu córeczke i mam sporo ciuszków po niej w rozmiarze od 56 do 62. W sumie uzbierało mi sie juz dwa kartony:) Może byłaby któraś z Was zainteresowana?
Jeśli tak to jestem pod mailem kaminska.marta@op.pl, a mieszkam na Chełmie.
Sorry, że zakłocam forum jako niezalogowana.
Pozdrawiam i zdrowia Wam życze:)
Jeśli tak to jestem pod mailem kaminska.marta@op.pl, a mieszkam na Chełmie.
Sorry, że zakłocam forum jako niezalogowana.
Pozdrawiam i zdrowia Wam życze:)
Ja mam mase ciuszkow i dwulatke w domu zatem biore sie juz systematycznie do prania i prasowania, staram sie przynajmniej, hehe wczorajsza "perfekcyjna pani domu" nie zmobilizowala i siedzialam do pozna ukladajac, segregujac te juz poprane bo mam tego sporo i czesc oddam.
Rahhel fajnie,ze cisnienie ustabilizowane, mama na pewno troche pomoze i samo towarzystwo to faktycznie duzo bo samej sie nie che siedziec.
Ja w pierwszej ciazy ciagle do Rumi jezdzilam, ale raz,ze to bylo lato a dwa,ze nie mialam dzieciatka.
Jesli chodzi o szpital to moge Wam tylko powiedziec,ze w Wejherowie warunki b.dobre, rodzacych duzo,aczkolwiek zalezy podobno od okresu,jak rodzilam corcie to byl mega wysyp maluszkow :),ale bylo ok, a i weselej z dziewczynami w pokoju. Zadna z Nas nie mogla spac specjalnie bo to emocje,a i bylo do kogo sie odezwac i Mezowie kulturalnie sobie z NAmi siedzieli po cichu. Naprawde nie moge narzekac, ja jestem stadne zwierze wiec lubie ludzi ogolnie.
Drosera no faktycznie te ubranka to duza ulga.
Moze jak masz ta liste to wrzuc tak wiesz...dla przypomnienia ja sobie chetnie skonfrontuje z tym co mam, co bym nie zapomniala, odzwyczailam sie od takiego Malenstwa hehe,zawsze sie z tego smialam,ale serio tak jest, nie pmaietam polowy rzeczy heheh.
Rahhel fajnie,ze cisnienie ustabilizowane, mama na pewno troche pomoze i samo towarzystwo to faktycznie duzo bo samej sie nie che siedziec.
Ja w pierwszej ciazy ciagle do Rumi jezdzilam, ale raz,ze to bylo lato a dwa,ze nie mialam dzieciatka.
Jesli chodzi o szpital to moge Wam tylko powiedziec,ze w Wejherowie warunki b.dobre, rodzacych duzo,aczkolwiek zalezy podobno od okresu,jak rodzilam corcie to byl mega wysyp maluszkow :),ale bylo ok, a i weselej z dziewczynami w pokoju. Zadna z Nas nie mogla spac specjalnie bo to emocje,a i bylo do kogo sie odezwac i Mezowie kulturalnie sobie z NAmi siedzieli po cichu. Naprawde nie moge narzekac, ja jestem stadne zwierze wiec lubie ludzi ogolnie.
Drosera no faktycznie te ubranka to duza ulga.
Moze jak masz ta liste to wrzuc tak wiesz...dla przypomnienia ja sobie chetnie skonfrontuje z tym co mam, co bym nie zapomniala, odzwyczailam sie od takiego Malenstwa hehe,zawsze sie z tego smialam,ale serio tak jest, nie pmaietam polowy rzeczy heheh.
O, może wrzucę listę, ale to jutro.
Ja będę miała 2 zmiany pościeli (w razie czego, to wypiorę i wysuszę w 1 dzień, no ;) ), ale prześcieradła to 3-4.
Słuchajcie robiąc tę moją listę, o której wspominałam, wyszukiwałam rzeczy w necie po różnych sklepach internetowych, porównując ceny itd. Moja mama ze mną oglądała niektóre rzeczy. Dzisiaj mi mówi, że koszula do porodu i potem karmienia, którą ja wyszukałam za 16 zł (i to nie była najtańsza), na hali targowej jest do kupienia w cenie... 40zł :/ Jest różnica, co nie? Człowiek wie, że w normalnym sklepie drożej, ale żeby cena była PONAD dwukrotnie wyższa, to już przesada.
Ja będę miała 2 zmiany pościeli (w razie czego, to wypiorę i wysuszę w 1 dzień, no ;) ), ale prześcieradła to 3-4.
Słuchajcie robiąc tę moją listę, o której wspominałam, wyszukiwałam rzeczy w necie po różnych sklepach internetowych, porównując ceny itd. Moja mama ze mną oglądała niektóre rzeczy. Dzisiaj mi mówi, że koszula do porodu i potem karmienia, którą ja wyszukałam za 16 zł (i to nie była najtańsza), na hali targowej jest do kupienia w cenie... 40zł :/ Jest różnica, co nie? Człowiek wie, że w normalnym sklepie drożej, ale żeby cena była PONAD dwukrotnie wyższa, to już przesada.
Hej ja jestem po wizycie u lekarza ,mała waży już 1600 i jest 29 tydz. Mam małą infekcje ale mam nadzieję że po globulkach będzie ok.
Koszule do porodu i karmienia mam jeszcze po pierwszym dziecku stan oceniam na bdb- :) więc się nada.
Pościeli mam na zmianę 3 komplety tez po córci. Pod prześcieradło na pewno dam podkłady albo zakupie takie specjalne prześcieradło z ceratka(nie odparza) bo pamiętam jak zdarzało się małej bokami przelewać ,szczególnie jak była malutka i wszystko do prania łącznie z materacem :)
Koszule do porodu i karmienia mam jeszcze po pierwszym dziecku stan oceniam na bdb- :) więc się nada.
Pościeli mam na zmianę 3 komplety tez po córci. Pod prześcieradło na pewno dam podkłady albo zakupie takie specjalne prześcieradło z ceratka(nie odparza) bo pamiętam jak zdarzało się małej bokami przelewać ,szczególnie jak była malutka i wszystko do prania łącznie z materacem :)
Cześć Dziewczyny,
jak zwykle piszecie dużo i muszę chwile znaleźć by nadrobić zaległości... wiec postaram się jeszcze dziś :)
brzucho rośnie i jest mega twardy więc coraz ciężej się ruszać. Najgorsze, że ciągłe zmęczenie mi nie ustępuje a ostatnio ciągle jestem w biegu i nie mam kiedy się wyspać.
mam już sesje z głowy teraz został mi miesiąc do obrony więc dalej będę siedzieć w książkach.
Jestem pod wrażeniem, że już tak dużo rzeczy macie przygotowane, ja czekam do lutego na mojego męża i nadrobimy zaległości w kupowaniu... widziałam że x lander wypuścił nową kolekcję wózków, ale x move niczym się nie różni od pierwszej wersji a za nowy kolor chcą 700zł więcej... masakra :(
miłego wieczoru :)
jak zwykle piszecie dużo i muszę chwile znaleźć by nadrobić zaległości... wiec postaram się jeszcze dziś :)
brzucho rośnie i jest mega twardy więc coraz ciężej się ruszać. Najgorsze, że ciągłe zmęczenie mi nie ustępuje a ostatnio ciągle jestem w biegu i nie mam kiedy się wyspać.
mam już sesje z głowy teraz został mi miesiąc do obrony więc dalej będę siedzieć w książkach.
Jestem pod wrażeniem, że już tak dużo rzeczy macie przygotowane, ja czekam do lutego na mojego męża i nadrobimy zaległości w kupowaniu... widziałam że x lander wypuścił nową kolekcję wózków, ale x move niczym się nie różni od pierwszej wersji a za nowy kolor chcą 700zł więcej... masakra :(
miłego wieczoru :)
Ag86 trzymam kciuki za obronę, choć to czysta formalność. A jaki kierunek kończysz, bo mi chyba gdzieś umknęło? Ja też jeszcze nic nie mam. Czekam na przeprowadzkę najpierw. Niestety, my musimy wszystko kupić. Nie mamy od kogo dostać. A moja mama nie pali się do roli babci, aby pomóc mi chociaż skompletować ubranka.
Kasia, też leczę infekcję - antybiotyki na 3 tyg. Ale jedno opakowanie mi w aptece źle sprzedała zamiast 6 to 3 dostalam, więc o 3 dni sobie kurację skracam. Nie chciało juz mi się dzwonić, prosić o kolejna receptę ani wyjaśniać w aptece pomyłki. Widzę poprawę.
P.s. przepraszam za te polskie znaki, ale piszę, korzystając z tabletu i nie mam siły wszystkiego poprawiać.
Kasia, też leczę infekcję - antybiotyki na 3 tyg. Ale jedno opakowanie mi w aptece źle sprzedała zamiast 6 to 3 dostalam, więc o 3 dni sobie kurację skracam. Nie chciało juz mi się dzwonić, prosić o kolejna receptę ani wyjaśniać w aptece pomyłki. Widzę poprawę.
P.s. przepraszam za te polskie znaki, ale piszę, korzystając z tabletu i nie mam siły wszystkiego poprawiać.
Hey , jak samopoczucie ...? Kg lecą...?
co do pościeli mam jedną nową i 2 szt od rodziny.. :) Powinno starczyć :)
Na koniec stycznia ,początek lutego chcę się zająć pokojem , poustawiać wszystko i zobaczyć czy miejsca mi starczy na "jakąś" komodę:)
Za tydzień mam wizytę jestem strasznie ciekawa co u małej i jeszcze raz muszę się upewnić czy to na pewno dziewuszka:D :) I wtedy mogę zabrać się do pracy :)
Fajnie by było jak bysmy pisały sobie o promocjach np proszków itp :)
Zawsze się coś przyda a więc w Tesco jest promo na proszek lovella 5kg za 44zł... (porównując Auchan ta sama cena za 3,5 kg )
co do pościeli mam jedną nową i 2 szt od rodziny.. :) Powinno starczyć :)
Na koniec stycznia ,początek lutego chcę się zająć pokojem , poustawiać wszystko i zobaczyć czy miejsca mi starczy na "jakąś" komodę:)
Za tydzień mam wizytę jestem strasznie ciekawa co u małej i jeszcze raz muszę się upewnić czy to na pewno dziewuszka:D :) I wtedy mogę zabrać się do pracy :)
Fajnie by było jak bysmy pisały sobie o promocjach np proszków itp :)
Zawsze się coś przyda a więc w Tesco jest promo na proszek lovella 5kg za 44zł... (porównując Auchan ta sama cena za 3,5 kg )
Byłam ostatnio w tesco i się własnie nad tym proszkiem zastanawiałam Do prania używam płynów, widziałam że lovela tez ma środki do prania w płynie własnie Pytanie tylko czy są tak samo skuteczne jak proszek Płyn się na pewno lepiej wypłukuje
W tesco mają także promocje na pampersy, rozmiar 2 (3-6 kg) wychodzi po 47 gr Taniej nie widziałam do tej pory :)
W tesco mają także promocje na pampersy, rozmiar 2 (3-6 kg) wychodzi po 47 gr Taniej nie widziałam do tej pory :)
w gemini kupilam jelpa w plynie i w proszkui plyn zmiekszajacyi. mieli tez promocje, ze np proszek wazny do konca marca byl tanszy. kupilam kilka malych opakowan, zeby zobaczyc jak pachna i czy rzeczy po praniu sa miękkie. dla mnie ok. dla poronania kupilam dzidziusia w plynie, ale jeszcze w nim nie prałam.
Dziewczyny - macie czytankę http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Sala-poporodowa-ojciec-nie-wejdzie-ksiadz-i-fotograf-tak-n76282.html
OOO super ta stronka z promocjami :)
Artykuł fajny, ja tam akurat jestem ZA zakazem odwiedzin - no może zakazywanie tacie wejść po torbę to przesada, ale już kiedyś pisałam, że ja nie chcę, żeby na sali był obecny cudzy tatuś, podczas kiedy ja leżę z gołym tyłkiem i "wietrzę" rany porodowe oraz w czasie, kiedy frustruję się, bo dziecko mi gryzie brodawki i pomimo starań nie osiągamy w kwestii karmienia porozumienia.
Wczoraj akurat rozmawiałam o tym z moim mężem, któremu trudno jest zrozumieć, że nie chcę odwiedzin teściowej ani mamy teściowej na oddziale ;)
A w ogóle to fajnie mi się złożyło, bo moje zajęcia w szkole rodzenia prowadzi położna z Redłowa, i siłą rzeczy często wtrąca "a bo w Redłowie to my robimy tak i tak". Więc się bardzo dużo dowiaduję, chwytam każde zdanie :)
Artykuł fajny, ja tam akurat jestem ZA zakazem odwiedzin - no może zakazywanie tacie wejść po torbę to przesada, ale już kiedyś pisałam, że ja nie chcę, żeby na sali był obecny cudzy tatuś, podczas kiedy ja leżę z gołym tyłkiem i "wietrzę" rany porodowe oraz w czasie, kiedy frustruję się, bo dziecko mi gryzie brodawki i pomimo starań nie osiągamy w kwestii karmienia porozumienia.
Wczoraj akurat rozmawiałam o tym z moim mężem, któremu trudno jest zrozumieć, że nie chcę odwiedzin teściowej ani mamy teściowej na oddziale ;)
A w ogóle to fajnie mi się złożyło, bo moje zajęcia w szkole rodzenia prowadzi położna z Redłowa, i siłą rzeczy często wtrąca "a bo w Redłowie to my robimy tak i tak". Więc się bardzo dużo dowiaduję, chwytam każde zdanie :)
Ja tam nic przeciw tatusiom dzici nie mam nic,aczkolwiek jak pisalam wczesniej wszytsko zalezy na kogo sie trafi. Jak sie ludzie zachowuja etc. Mam tez na mysli wychodzenie do karmienia, siedzenie tylem czy stosunkowo "ciche" zachowanie mysle,ze kwestia ludzi.
Z gola pupa nie zamierzam chodzic ;) a jesli chodzi o wietrzenie to pod dluga koszula nic nie widac, majtochy do wietrzenia tez zamierzam zakupic, mialam takowe w poprzedniej ciazy.
Z kolei nie jestem za tym zeby inna kobieta lezala ze wsyztsim na wierzchu bo jakos tak...;/ no,ale kobitki tez sa rozne takze...
Z gola pupa nie zamierzam chodzic ;) a jesli chodzi o wietrzenie to pod dluga koszula nic nie widac, majtochy do wietrzenia tez zamierzam zakupic, mialam takowe w poprzedniej ciazy.
Z kolei nie jestem za tym zeby inna kobieta lezala ze wsyztsim na wierzchu bo jakos tak...;/ no,ale kobitki tez sa rozne takze...
Cytat Angieszka56:
Byłam ostatnio w tesco i się własnie nad tym proszkiem zastanawiałam Do prania używam płynów, widziałam że lovela tez ma środki do prania w płynie własnie Pytanie tylko czy są tak samo skuteczne jak proszek Płyn się na pewno lepiej wypłukuje
W tesco mają także promocje na pampersy, rozmiar 2 (3-6 kg) wychodzi po 47 gr Taniej nie widziałam do tej pory :)
Droga Agnieszka56,
wybór między proszkiem a płynem do prania przeznaczonym dla dzieci zależy od osobistych preferencji :) Różnica między nimi jest kosmetyczna i pojawia się jedynie w przypadku prania ręcznego. Płyn jest gotowy do użycia od razu i nie musisz czekać aż rozpuści się w wodzie. Ze względu na konsystencję jego ręczne wypłukanie może też faktycznie okazać się szybsze i łatwiejsze. Jednak jeśli pierzesz w pralce i stosujesz środki odpowiednie dla dzieci, nie musisz mieć obaw związanych z dodatkowych płukaniem. Nie jest ono potrzebne, bez względu na to, czy chodzi o proszek czy płyn. Składniki produktów przeznaczonych do prania dziecięcych ubranek są bezpieczne. Nie zawierają substancji, takich jak rozjaśniacze optyczne, które pozostają na tkaninie po praniu i mogą drażnić skórę dziecka. W ich składzie nie ma też enzymów, ani sztucznych barwników, które mogłyby przenikać do organizmu dziecka. Warto jest pamiętać, że stosowanie środków dla dzieci zalecane jest przez cały okres wrażliwości skóry maluchów, czyli do 3. roku życia.
Gdybyś miała dodatkowe pytania lub wątpliwości, chętnie pomogę.
Pozdrawiam,
Doradca Lovela
Byłam ostatnio w tesco i się własnie nad tym proszkiem zastanawiałam Do prania używam płynów, widziałam że lovela tez ma środki do prania w płynie własnie Pytanie tylko czy są tak samo skuteczne jak proszek Płyn się na pewno lepiej wypłukuje
W tesco mają także promocje na pampersy, rozmiar 2 (3-6 kg) wychodzi po 47 gr Taniej nie widziałam do tej pory :)
Droga Agnieszka56,
wybór między proszkiem a płynem do prania przeznaczonym dla dzieci zależy od osobistych preferencji :) Różnica między nimi jest kosmetyczna i pojawia się jedynie w przypadku prania ręcznego. Płyn jest gotowy do użycia od razu i nie musisz czekać aż rozpuści się w wodzie. Ze względu na konsystencję jego ręczne wypłukanie może też faktycznie okazać się szybsze i łatwiejsze. Jednak jeśli pierzesz w pralce i stosujesz środki odpowiednie dla dzieci, nie musisz mieć obaw związanych z dodatkowych płukaniem. Nie jest ono potrzebne, bez względu na to, czy chodzi o proszek czy płyn. Składniki produktów przeznaczonych do prania dziecięcych ubranek są bezpieczne. Nie zawierają substancji, takich jak rozjaśniacze optyczne, które pozostają na tkaninie po praniu i mogą drażnić skórę dziecka. W ich składzie nie ma też enzymów, ani sztucznych barwników, które mogłyby przenikać do organizmu dziecka. Warto jest pamiętać, że stosowanie środków dla dzieci zalecane jest przez cały okres wrażliwości skóry maluchów, czyli do 3. roku życia.
Gdybyś miała dodatkowe pytania lub wątpliwości, chętnie pomogę.
Pozdrawiam,
Doradca Lovela
Fajny wątek (ten o szpitalach), ale szkoda,że tak niewiele jeszcze pojawiło się o Redłowie. Ja się coraz bardziej boję. Mam coraz więcej pytań... Jak wziąć prysznic od razu po porodzie,aby nie śmierdzieć. Skoro dziewczyny piszą, że nie miały majtek i podkładów... To jak można kogoś krwawiącego położyć na łóżku? Jak sobie poraradzę z dzieckiem , kiedy będę cała obolała. Czy mąż mi będzie mógł przynieść coś do jedzenia? A jak nie będę umiała sama przewinąć czy ubrać dziecka? Tyle różnych pytań i sprzecznych myśli, że już sama nie wiem.
Nie wiem jak to jest w innych miastach, ale w Gdańsku już nie ma szpitala gdzie wpuszczają na sale poporodowe, nawet na Klinicznej zrobili już pokój odwiedzin. To że się zdarza brak intymności i odwiedzające wilskie greckie rodziny to jedno, ale każda osoba to jest potencjalny nosiciel zarazków, także przez pare dni rodzina z odwiedzinami chyba wytrzyma :) Co prawda np w wojewódzkim w ogóle nie ma kontaktu z maluchem, goście widzą tylko dzieci przez szybkę. Liczę tylko że nfz nie przyjmie nowych przepisów że matka z dzieckiem ma siedzieć z szpitalu aż 5 dni! Nie wiem co za typ to wymyślił, ale każda kobieta przez tyle dni w szpitalu będzie wracać do domu z depresją :/
@sharana nawet mnie nie strasz. Boję się, że będę musiała w szpitalu spędzić aż dwa dni. A ty mi mówisz, że chcą wprowadzić 5 obowiązkowych. To już przesada. No chyba, że to ma być jakaś dieta odchudzająca :P mamusia zamiast depresji odzyskuje w 5 dni zarąbistą figurę :D (tak na pocieszenie i baby bluesa).
Wytrzymam bez rodziny w szpitalu. CO nie zmienia faktu, że boję się, że będę tak krwawiąca i obolała, że nie będę potrafiła się umyć, a co dopiero zająć dzieckiem. Do tego mam wizję, że po cięciu krocza będzie mnie wszystko bolało i nie będę w nocy spała, przez co te 48 godzin będzie mi się baaaardzo dłużyło. Pewnie przesadzam :P, ale wolę teraz niż później płakać.
Wytrzymam bez rodziny w szpitalu. CO nie zmienia faktu, że boję się, że będę tak krwawiąca i obolała, że nie będę potrafiła się umyć, a co dopiero zająć dzieckiem. Do tego mam wizję, że po cięciu krocza będzie mnie wszystko bolało i nie będę w nocy spała, przez co te 48 godzin będzie mi się baaaardzo dłużyło. Pewnie przesadzam :P, ale wolę teraz niż później płakać.
Ja mam tylko nadzieję że mój drugi poród też szybko minie i bez nacinania( na porodówce byłam tylko 30 min i po wszystkim ) Dla mnie najgorsze były tylko bóle, miałam krzyżowe coś okropnego na podłodze się zwijałam z bólu ani siedzieć ,leżeć czy stać .Sam poród to był pikuś przy tym,raptem 5-6 razy miałam skurcze parte i po wszystkim :)
Po porodzie mąż był z dzieckiem a ja poszłam się umyć.
Myślę o zakupie koła poporodowego bo z tego co pamiętam to strasznie pupa bolała mnie przy siedzeniu :)
Po porodzie mąż był z dzieckiem a ja poszłam się umyć.
Myślę o zakupie koła poporodowego bo z tego co pamiętam to strasznie pupa bolała mnie przy siedzeniu :)
o jej tu jak zwykle nadrabiania czytania :) powinnam częściej zaglądać aby śledzić na bieżąco ale ostatnio to ciągle na wszystko mi brakuje czasu... zamiast odpoczywać to ciągle coś robię...
domikaj kończę pedagogikę, co prawda na chwilę obecną nie zamierzam w tym kierunku nic specjalnego robić ale myślę, że mega mi się przyda przy wychowaniu naszego synka.
na szczęście ciuszków troszkę dostałam od znajomych ale jeszcze coś będę musiała dokupić.
Moi rodzice a tym bardziej teściowie nie angażują się za bardzo w rolę babci i dziadków poza pouczaniem mnie co mogę a czego nie mogę ale już mnie doprowadzili do tego stanu, że jak zaczynają takie tematy to szybko je kończę dla ich własnego dobra a ostatnio moje hormony coraz bardziej szaleją więc dużo mi nie trzeba by się zdenerwować.
Nie zazdroszczę leczenia antybiotykami i mam nadzieję, że na tej kuracji się skończy i wszystko będzie okej.
Blondynaaa przyznam szczerze, że od ostatniej wizyty nie stawałam na wadzę aby się nie zdołować... juz mi wystarczy, ze z dnia na dzień czuję się cięższa ;(
Nad proszkiem czy płynem jeszcze się nie zastanawiałam ale jak widzę już powinnam... mam wrażenie, że jakoś do tylu ze wszystkim jestem ;/
Jeśli chodzi o odwiedziny w szpitalu to się cieszę, że jest odgórny zakaz... na początku ciąży byłam w laboratorium na klinicznej zrobić badania i byłam świadkiem wycieczki odwiedzających (dodam że to była jedna rodzina) wg mnie byli to oboje dziadków z babciami i świeżo upieczony tatuś ze starszym dzieckiem... nie oszukujmy się ale do jednej osoby aż 6os na raz to przegięcie...
Oczywiście, że chciałabym aby odwiedził mnie mąż i pomógł jeżeli będe obolała i nie dam rady wstać z łóżka, bo tego się obawiam najbardziej ale mam nadzieję, że dam rade i sama sobie ze wszystkim poradzę.
Najważniejsza to ulga, że nie będę musiała oglądać teściowej, która pewnie byłaby tam pierwsza pomimo mojego oświadczenia że nie życzę sobie odwiedzin.
Agnieszka56 jeśli chodzi o te skurcze to ja tego nie byłam w stanie tak nazwać... przy większym wysiłku łapie mnie ból i trwa jakiś czas wiec może to jest to...
domikaj nie martw się ja też jestem przerażona jak to będzie tym bardziej, że nie mam żadnego doświadczenia :( i mam wrażenie, ze coraz bardziej mnie panika ogarnia...
sharana co Ty mówisz...aż 5 dni na oddziale? mam nadzieję, że jeśli to wprowadzą to w drugiej połowie roku abyśmy się nie załapały na te przywileje bo szpital to dla mnie trauma i zło konieczne.
pozdrawiam
domikaj kończę pedagogikę, co prawda na chwilę obecną nie zamierzam w tym kierunku nic specjalnego robić ale myślę, że mega mi się przyda przy wychowaniu naszego synka.
na szczęście ciuszków troszkę dostałam od znajomych ale jeszcze coś będę musiała dokupić.
Moi rodzice a tym bardziej teściowie nie angażują się za bardzo w rolę babci i dziadków poza pouczaniem mnie co mogę a czego nie mogę ale już mnie doprowadzili do tego stanu, że jak zaczynają takie tematy to szybko je kończę dla ich własnego dobra a ostatnio moje hormony coraz bardziej szaleją więc dużo mi nie trzeba by się zdenerwować.
Nie zazdroszczę leczenia antybiotykami i mam nadzieję, że na tej kuracji się skończy i wszystko będzie okej.
Blondynaaa przyznam szczerze, że od ostatniej wizyty nie stawałam na wadzę aby się nie zdołować... juz mi wystarczy, ze z dnia na dzień czuję się cięższa ;(
Nad proszkiem czy płynem jeszcze się nie zastanawiałam ale jak widzę już powinnam... mam wrażenie, że jakoś do tylu ze wszystkim jestem ;/
Jeśli chodzi o odwiedziny w szpitalu to się cieszę, że jest odgórny zakaz... na początku ciąży byłam w laboratorium na klinicznej zrobić badania i byłam świadkiem wycieczki odwiedzających (dodam że to była jedna rodzina) wg mnie byli to oboje dziadków z babciami i świeżo upieczony tatuś ze starszym dzieckiem... nie oszukujmy się ale do jednej osoby aż 6os na raz to przegięcie...
Oczywiście, że chciałabym aby odwiedził mnie mąż i pomógł jeżeli będe obolała i nie dam rady wstać z łóżka, bo tego się obawiam najbardziej ale mam nadzieję, że dam rade i sama sobie ze wszystkim poradzę.
Najważniejsza to ulga, że nie będę musiała oglądać teściowej, która pewnie byłaby tam pierwsza pomimo mojego oświadczenia że nie życzę sobie odwiedzin.
Agnieszka56 jeśli chodzi o te skurcze to ja tego nie byłam w stanie tak nazwać... przy większym wysiłku łapie mnie ból i trwa jakiś czas wiec może to jest to...
domikaj nie martw się ja też jestem przerażona jak to będzie tym bardziej, że nie mam żadnego doświadczenia :( i mam wrażenie, ze coraz bardziej mnie panika ogarnia...
sharana co Ty mówisz...aż 5 dni na oddziale? mam nadzieję, że jeśli to wprowadzą to w drugiej połowie roku abyśmy się nie załapały na te przywileje bo szpital to dla mnie trauma i zło konieczne.
pozdrawiam
Jeśli chodzi o mnie to wogóle nie nastawiam sie na jakiekolwiek uprzejmości w szpitalu do ktorego trafię. Za pierwszym razem myslałam ,że spotkam tam życzliwych pomocnych ludzi zawiodłam sie po całej linii (wojewódzki). Teraz pojadę na kliniczną lub na zaspę ale także nie nastawiam sie na życzliwe traktowanie, choc może teraz trafię na miłych pomocnych ludzi. Oby tylko dzieicątko urodziło sie bez komplikacji reszta jest nieważna. Pozdrawiam Was serdecznie.
Drosera zazdraszczam urlopowania :) Odpoczywaj, milego tam :)
Agnieszka56 ja w pierwszej ciazy jakos kolo 34 tygodnia, strzelam teraz,ale mniej wiecej bardzo czesto miewalam skurcze B-H, a pod koniec to w sumie cala dobe ten ostatni tydzien, atkie niebolesne,ale bywaly wiec to pewnie roznie wyglada.
Bylam bardzo aktywna, ruchliwa, lazilam, spacerowalam,mysle,ze to od tego ;) wysilek.
Dominikaj ja mialam swoje duuuze podpaski na w razie "w" ale w Wjherowie daja, co do prysznica to po tych 2 h na sali obserwacji(tutaj najgorsze bylo naciskanie na brzuch przez polozne,zeby uszlo wsio co musi, te 2 godizny nie moglam wstawac), dorwalam sie do sniadania (to nic ze spzitalne jedzenie jest be) taka bylam glodna po nocy pelnej wrazen ;) i od razu pod prysznic,pierwsza wizyta z polozna. Mialam koszule na zmiane a jesli chodzi o ubrudzenie lozka to "leci z Ciebie" jeszcze jakis czas i czasem mozna ubrudzic lozko,ale przeciez zmieniaja posciel ;)
Porody oczywiscie bywaja rozne,ale pamietam,ze po sniadaniu, prysznicu, latalam i fruwalam ;) obolala... cos Ty, fakt,ze bylam szyta w srodku bo na zewnatrz nie peklam i nie bylo potrzeby i nie bylo to komfortowe,ale bez przesady, nie bylo zle.
Pierwszy raz pielegniarki ubraly MAlenka bo nie wiedzialam jak sie obchodzic z tymi malutkimi raczkami i nozkami,ale same zapytaly czy pomoc i bylo spoko. Mowie o przebraniu bo ubraly Ja juz na porodowce, wiadomo.
Poza tym bedziesz tak zafascynowana MAluszkiem ,ze nie bedzie czasu na myslenie o niedogodnosciach a przynajmnije w moim przypadku nie byl to taki bol,ktory moglby w czymkolwiek przeszkadzac,ale wiadomo kazda kobieta ma inny prog bolowy i inaczej reaguje.
Wszytsko instynktownie, powiem Wam,ze ja sie balam a za kilka h przywiezli mi na sale dziewczyne po cc i ... w dzien byl Tatus MAluszka,ale w nocy wstawalam przewijac i Jej brzdaca wiec da rade ;)
Sharana masz racje! Co prawda ja okropnie znosze szpitale wszelkie,ale akurat ten pobyt porodowy nalezal do przyjemnych! z tym,ze oczywiscie mialam nadzieje po 2 dobach wychodzic, teraz tym bardziej bo starsza Córcia bedzie czekac w domu, nie wyobrazam soebie tam spedzic wiecej niz 2 doby...
Kasiu porod liczy sie od pierwszych skurczy :P ;) Jak pisalam moj zaczal sie od odejscia wod i wtedy dopiero dostalam porodowych skurczy, na poczatku tylko brzuszkowych, pozniej krzyzowe,ale od pierwszych skurczy do przyjscia na swiat Malutkiej minelo 5h,a partych skurczy nie wspominam zle, nawet szycia w srodku, do przezycia... ;0
Podobnie jak Ty jednak mam nadzieje na szybszy i latwiejszy orod,ale ktoz to wie, nie mamy na to wplywu wiec za bardzo myslec nie chce :)
Co do odwiedzin to ja sie wypowiadalam, uwazam,ze Tatusiowie powinni miec wstep zawsze a rodzina ogolnie, maks..2 osoby nie za dlugo, ale mnie raz Szwagierka odwiedzila na chwile doslownie i Mama z bratem tez przelotem,a tak to byl tylko MAz. Uwazam,ze reszta moze poczekac te 2 doby ;p
Agnieszka56 ja w pierwszej ciazy jakos kolo 34 tygodnia, strzelam teraz,ale mniej wiecej bardzo czesto miewalam skurcze B-H, a pod koniec to w sumie cala dobe ten ostatni tydzien, atkie niebolesne,ale bywaly wiec to pewnie roznie wyglada.
Bylam bardzo aktywna, ruchliwa, lazilam, spacerowalam,mysle,ze to od tego ;) wysilek.
Dominikaj ja mialam swoje duuuze podpaski na w razie "w" ale w Wjherowie daja, co do prysznica to po tych 2 h na sali obserwacji(tutaj najgorsze bylo naciskanie na brzuch przez polozne,zeby uszlo wsio co musi, te 2 godizny nie moglam wstawac), dorwalam sie do sniadania (to nic ze spzitalne jedzenie jest be) taka bylam glodna po nocy pelnej wrazen ;) i od razu pod prysznic,pierwsza wizyta z polozna. Mialam koszule na zmiane a jesli chodzi o ubrudzenie lozka to "leci z Ciebie" jeszcze jakis czas i czasem mozna ubrudzic lozko,ale przeciez zmieniaja posciel ;)
Porody oczywiscie bywaja rozne,ale pamietam,ze po sniadaniu, prysznicu, latalam i fruwalam ;) obolala... cos Ty, fakt,ze bylam szyta w srodku bo na zewnatrz nie peklam i nie bylo potrzeby i nie bylo to komfortowe,ale bez przesady, nie bylo zle.
Pierwszy raz pielegniarki ubraly MAlenka bo nie wiedzialam jak sie obchodzic z tymi malutkimi raczkami i nozkami,ale same zapytaly czy pomoc i bylo spoko. Mowie o przebraniu bo ubraly Ja juz na porodowce, wiadomo.
Poza tym bedziesz tak zafascynowana MAluszkiem ,ze nie bedzie czasu na myslenie o niedogodnosciach a przynajmnije w moim przypadku nie byl to taki bol,ktory moglby w czymkolwiek przeszkadzac,ale wiadomo kazda kobieta ma inny prog bolowy i inaczej reaguje.
Wszytsko instynktownie, powiem Wam,ze ja sie balam a za kilka h przywiezli mi na sale dziewczyne po cc i ... w dzien byl Tatus MAluszka,ale w nocy wstawalam przewijac i Jej brzdaca wiec da rade ;)
Sharana masz racje! Co prawda ja okropnie znosze szpitale wszelkie,ale akurat ten pobyt porodowy nalezal do przyjemnych! z tym,ze oczywiscie mialam nadzieje po 2 dobach wychodzic, teraz tym bardziej bo starsza Córcia bedzie czekac w domu, nie wyobrazam soebie tam spedzic wiecej niz 2 doby...
Kasiu porod liczy sie od pierwszych skurczy :P ;) Jak pisalam moj zaczal sie od odejscia wod i wtedy dopiero dostalam porodowych skurczy, na poczatku tylko brzuszkowych, pozniej krzyzowe,ale od pierwszych skurczy do przyjscia na swiat Malutkiej minelo 5h,a partych skurczy nie wspominam zle, nawet szycia w srodku, do przezycia... ;0
Podobnie jak Ty jednak mam nadzieje na szybszy i latwiejszy orod,ale ktoz to wie, nie mamy na to wplywu wiec za bardzo myslec nie chce :)
Co do odwiedzin to ja sie wypowiadalam, uwazam,ze Tatusiowie powinni miec wstep zawsze a rodzina ogolnie, maks..2 osoby nie za dlugo, ale mnie raz Szwagierka odwiedzila na chwile doslownie i Mama z bratem tez przelotem,a tak to byl tylko MAz. Uwazam,ze reszta moze poczekac te 2 doby ;p
Hej dziewczyny, milo slyszec, ze u Was wszystko w porzadku :) pozdrawiam Was spod Londynu :)
Polozna z redlowa mowila, ze przymykaja oko na krotkie wizyty tatusiow - na zasadzie wejsc i przekazac rzeczy. Dzieciaki oglada sie za szyba, ale tez dla babci po cichu mozna zrobic wyjatek ;) Pomysl 5 dni w szpitalu MASAKRA, skad to wiecie i gdzie mozna o tym poczytac??
Polozna z redlowa mowila, ze przymykaja oko na krotkie wizyty tatusiow - na zasadzie wejsc i przekazac rzeczy. Dzieciaki oglada sie za szyba, ale tez dla babci po cichu mozna zrobic wyjatek ;) Pomysl 5 dni w szpitalu MASAKRA, skad to wiecie i gdzie mozna o tym poczytac??
@drosera dobrze, że dotarłaś szczęśliwie na miejsce, bo pogoda nie jest za ciekawa!
Szukałam o tych obowiązkowych 5 dniach i nic nie znalazłam (pewnie słabo szukałam :P ).
Mi tam babcia w szpitalu nie jest potrzebna. Wystarczy, że dla tatusia zrobią wyjątek i będzie mógł ucałować swoją pociechę :D.
Ostatnio przeczytałam cały zeszłoroczny wątek o porodzie w Redłowie.
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=442773&c=1&k=160
A wczoraj już prawie wybraliśmy wózek. Prawie... okazało się, że bardzo późno fizycznie pojechaliśmy do sklepu (do tej pory głównie w necie oglądaliśmy i czytaliśmy opinie). (Mąż chce koniecznie nowy wózek dla pierworodnego). W Bobowózkach babka powiedziała, że na wózek średnio się czeka od 4 do 5 tygodni. A co na niektóre to nawet 13 -14 tygodni!
Szukałam o tych obowiązkowych 5 dniach i nic nie znalazłam (pewnie słabo szukałam :P ).
Mi tam babcia w szpitalu nie jest potrzebna. Wystarczy, że dla tatusia zrobią wyjątek i będzie mógł ucałować swoją pociechę :D.
Ostatnio przeczytałam cały zeszłoroczny wątek o porodzie w Redłowie.
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=442773&c=1&k=160
A wczoraj już prawie wybraliśmy wózek. Prawie... okazało się, że bardzo późno fizycznie pojechaliśmy do sklepu (do tej pory głównie w necie oglądaliśmy i czytaliśmy opinie). (Mąż chce koniecznie nowy wózek dla pierworodnego). W Bobowózkach babka powiedziała, że na wózek średnio się czeka od 4 do 5 tygodni. A co na niektóre to nawet 13 -14 tygodni!
Położna na zajęcia szkoły rodzenia o tych 5 dniach mówiła, ale mam nadzieję że to jakiś bezsensowny projekt który nie przejdzie, chociaż jak opowiadała to wyglądało poważnie :/
A to taki fajny link do filmiku w którym jest przedstawione co robić żeby uniknąć nacięcia krocza, szkoda że u nas tak mało się o tym mówi
http://www.mamazone.pl/tv/film,24679,masaz-krocza-przed-porodem.aspx
A to taki fajny link do filmiku w którym jest przedstawione co robić żeby uniknąć nacięcia krocza, szkoda że u nas tak mało się o tym mówi
http://www.mamazone.pl/tv/film,24679,masaz-krocza-przed-porodem.aspx
Aga ja tam mysle,ze ten masaz moze byc calkiem potrzebny, ja poprzednio nie pamietam czy jakos mega regularnie,ale robilam i naciecia uniknelam, nie popekalam tez na zewnatrz.
Niestety w srodku tak bo Malutka sie pchala juz i chyba przy 8 cm rodzilam z tego co Maz mowil,ze podejrzal ;) iec popekalam w srodku,ale krocze ocalone ;)
Niestety w srodku tak bo Malutka sie pchala juz i chyba przy 8 cm rodzilam z tego co Maz mowil,ze podejrzal ;) iec popekalam w srodku,ale krocze ocalone ;)
Kurcze ale mialam do nadrobienia;-) pare dni nie wchodzilam a tu prosze...
Coraz czes iej myslami jestem na porodowce, i sie zastanawiam jak to faktycznie bedzie. Jesli chodzi o odwiedziny rodziny to jestem calkowicie za, ale uwazam ze nie wpuszczanie tatusiow to juz przegiecie! Nigdy do tej pory nie bylam w szpitalu pacjentem i nie ukrywam, ze juz sam pobyt tam to dla mnie wyzwanie. Najbardziej boje sie ze jak juz np pojade na Kliniczna to okaze sie ze jest full i mnie odesla gdzie indziej, a to jakby nie patrzec dodatkowy stres. Ciezko to wszystko widze.
Koncze 28 tydzien i Malutka wciaz sie nie obrocila:-/ wiec czekam niecierpliwie.
Na jaki wozek czeka sie 5 a na jaki 14 tygodni? Opcja 14 tygodni troche mnie przerazila. My planujemy zamowic jakos w marcu zeby na poczatku kwietnia dotarl, ale nie zakladalam takich terminow...
Coraz czes iej myslami jestem na porodowce, i sie zastanawiam jak to faktycznie bedzie. Jesli chodzi o odwiedziny rodziny to jestem calkowicie za, ale uwazam ze nie wpuszczanie tatusiow to juz przegiecie! Nigdy do tej pory nie bylam w szpitalu pacjentem i nie ukrywam, ze juz sam pobyt tam to dla mnie wyzwanie. Najbardziej boje sie ze jak juz np pojade na Kliniczna to okaze sie ze jest full i mnie odesla gdzie indziej, a to jakby nie patrzec dodatkowy stres. Ciezko to wszystko widze.
Koncze 28 tydzien i Malutka wciaz sie nie obrocila:-/ wiec czekam niecierpliwie.
Na jaki wozek czeka sie 5 a na jaki 14 tygodni? Opcja 14 tygodni troche mnie przerazila. My planujemy zamowic jakos w marcu zeby na poczatku kwietnia dotarl, ale nie zakladalam takich terminow...
Z tego co ta babeczka mówiła, że nawet 14 tygodni można czekać na niektóre wózki z nowych kolekcji, ale takie wózki jak np. Tako czy X-Lander Move to około miesiąca, chyba, że to będzie jakiś bardzo specyficzny kolor. Powiedziała także, że jeżeli chcemy zabrać dziecko samochodem ze szpitala to nie wypuszczą bez fotelika, ale akurat fotelik to ok. tygodnia.
My zamówimy w tym tygodniu. Chcę to już mieć z głowy. Mam po prostu jakiegoś pecha jeśli chodzi o wyposażenie... nawet Ikea ostatnio mnie zawiodła, a myślałam, że mają wszystko na magazynie.
Kaja, mój mały też się jeszcze nie obrócił. Lekarz powiedział, że jeszcze jest czas.
A co do np. mama i ja, to podejrzewam, że czas realizacji jest podobny, ponieważ to zależy od producenta. Np. tutaj wózek JEDO w internetowym sklepie MAMA i JA. Napisane jest, że czas realizacji to 3- 4 tygodni: http://www.mamaija.pl/fyn-4-ds-classic-wozek-gleboko-spacerowy-z-torba-kolekcja-2014-r,d3310.html
My zamówimy w tym tygodniu. Chcę to już mieć z głowy. Mam po prostu jakiegoś pecha jeśli chodzi o wyposażenie... nawet Ikea ostatnio mnie zawiodła, a myślałam, że mają wszystko na magazynie.
Kaja, mój mały też się jeszcze nie obrócił. Lekarz powiedział, że jeszcze jest czas.
A co do np. mama i ja, to podejrzewam, że czas realizacji jest podobny, ponieważ to zależy od producenta. Np. tutaj wózek JEDO w internetowym sklepie MAMA i JA. Napisane jest, że czas realizacji to 3- 4 tygodni: http://www.mamaija.pl/fyn-4-ds-classic-wozek-gleboko-spacerowy-z-torba-kolekcja-2014-r,d3310.html
Hej. Jestem nazwą mamusia na tym forum :-P Czytam Was od czasu do czasu bo zawsze ktos podsunie fajny pomysl albo podzieli się swoim doswiadczeniem. Jestem z Gdyni mam termin na 2 kwietnia - bedziemy miec synka :-) Juz duzo rzeczy mam kupionych - trapi mnie najbardziej wybór wózka... Dlatego prosze Was o pomoc. Mi wpadl w oko Camarelo Carela ale nie wiem gdzie go mozna obejrzec na żywo w jakim sklepie? - zalezy mi na lekkim wózku a on wg producenta wazy niecale 12 ... Malo opini na jego temat w sieci bo to nowość. Dajcie znac co sadzicie bede wdzieczna. Moze ktoras zdecydowala sie na ten model ? Pozdrawiam
mamaKasia w wyszukiwarce znalazłam, że można go zamówić w BoboWózki, więc podejrzewam, że oni mogą mieć na wystawie u siebie. Tam też jest fajna obsługa, która sporo opowiada o wózkach: http://www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=6325
Sklep jest w Gdyni na Karwinach. Z tymże nie wiem, czy na pewno mają akurat ten model, który masz na myśli na sklepie. Czasami w różnych smykach są też rózne modele wózków. Mogę jutro w Akpolu też zerknąć.
A co do opinii, to wiadomo, że im bardziej popularny i przystępny cenowo model, tym więcej jest opinii, szczególnie jak ma jakieś wady :P:
http://opinie.wozki-dla-dzieci.com/wozek-2w1-camarelo-carera-20132014-opinie-lekki-nowoczesnny-i-przystepny-cenowo-wozek-uniwersalny/
http://www.ceneo.pl/25701417#tab=reviews_scroll
Sklep jest w Gdyni na Karwinach. Z tymże nie wiem, czy na pewno mają akurat ten model, który masz na myśli na sklepie. Czasami w różnych smykach są też rózne modele wózków. Mogę jutro w Akpolu też zerknąć.
A co do opinii, to wiadomo, że im bardziej popularny i przystępny cenowo model, tym więcej jest opinii, szczególnie jak ma jakieś wady :P:
http://opinie.wozki-dla-dzieci.com/wozek-2w1-camarelo-carera-20132014-opinie-lekki-nowoczesnny-i-przystepny-cenowo-wozek-uniwersalny/
http://www.ceneo.pl/25701417#tab=reviews_scroll
Licze po części na pomoc dziewczyn z forum jezeli chodzi o wybór bryki dla Malego :-) bedzie mi napewno latwiej na cos sie zdecydowac :-P Nie chce napewno x -landera bo moja kolezanka miala -kupila go ze wzgledu na popularnosc i dobre opinie ale u niej sie nie sprawdzil narzekala na mala gondole i uzytkowanie spacerowki.
domikaj -widze że Ty trz bedziesz miala synka i w Redlowie bedzisz raczej rodzic? Ja tez mam takie dylematy co do porodu w tym szpitalu tymbardziej ze mialam' przyjemnosc 'lezec na ginekologi i na patologi ciazy - jezeli chodzi o komfort to średni na patologi częściej . Personel w kratkę można naprawdę trafic na super zespół ale czasami trafiają sie takie kwiatki ze najlepiej uciekać gdzie pieprz rosnie...
To i ja się dołączam do wątku, bo zaczynam powoli świrować, czy zdążę i ogarnę - o co siebie w życiu nie podejrzewałam:)
Może jak tu sobie z Wami popiszę, to może mi trochę przejdzie - czytam Was od kilku dni i muszę przyznać, że trochę to pomaga:)
córka, 30tc, termin teoretycznie na 10 kwietnia.
1. WÓZEK - kupiony.
Trafiła nam się super okazja na Allegro - Emmaljunga Mondial Duo Combi creme leatherette: gondola, spacerówka, adapter do fotelika (bierzemy od znajomych), mnóstwo dodatkowych gadżetów z grubym, zimowym śpiworem EJ na czele, torbą i innymi dodatkami. Wózek po jednym dziecku, świetnie wyważony, duża gondola, stosunkowo lekki, w głębokim śniegu śmiga aż miło, po piachu i wertepach super daje radę. Moim zdaniem warto się rozglądać za okazjami, bo nówka w salonie Emmaljunga na Grunwaldzkiej, z takimi samymi dodatkami kosztuje w okolicach 4,5tyś. My kupiliśmy go w świetnym stanie za 1/3 tej ceny.
4. FOTELIK - zaklepany u znajomych.
3. ŁÓŻECZKO - wczoraj byliśmy w Ikei, a tam pustki.
Planujemy Gulliver albo Sundvik
Ciekawe czy czekają na dostawę, czy wymieniają asortyment?
4. KOMODA - kupiona.
MALM 4-szufladowy. Do tego system do przechowywania SKUBB.
5. PRZEWIJAK - brak ostatecznej decyzji. Jaki system Wy wybieracie? Przewijanie na łóżeczku, na komodzie? Przewijak przenośny, na stałe?
6. WANNA - zamówiona u znajomych.
Chociaż rozważamy jeszcze opcję: http://allegro.pl/aqualino-przewijak-i-wanienka-komoda-pielegnacyjna-i3889177859.html - co Wy na to, żeby mieć pod ręką w łazience też przewijak i szybko umyć d*pkę?:)
7. KOSMETYKI (dla Młodej i dla mnie) - gotowa lista, zakupy w Gemini.
8. CIUSZKI - kilka kupionych na wyprzedaży w Smyku, dużo od znajomych. Czekają na pranie i prasowanie. Właśnie, kiedy planujecie to ogarniać? W sensie ile zostawiacie na "leżakowanie" gotowych łaszków w komodzie?
9. SZPITAL - śledzę wątek o tym, gdzie rodzić w 2014, rozmawiam ze znajomymi, no i waham się między Zaspą i Kliniczną.
Z obu mam dobre i gorsze opinie koleżanek.
Na korzyść Kliniczną przemawia zzo, chociaż nie jestem do końca pewna, że chcę mieć wbijaną igłę w kręgosłup, no i odnowione porodówki itd. Na Zaspie jest mój lekarz prowadzący i szpital mam pod domem prawie. Co mnie lekko zniechęca to "sale" poprzedzielane tylko parawanami/zasłonami i to, że kładą bardzo duży nacisk na poród sn - w tym sensie, że zanim zdecydują, że poród się przedłuża i może warto byłoby zrobić cc, to mija wieczność i coś może pójść nie tak. Być może coś się pozmieniało, ale 3 i 4 lata temu moje znajome miały prawie identyczne sytuacje: bardzo długi poród naturalny > tętno dziecka spada dramatycznie > poród kończy cesarka. Na szczęście w obu przypadkach wszystko kończy się dobrze. Na plus Zaspy przemawiała do końca u.r. poradnia laktacyjna, której już nie ma. Na minus Klinicznej stada studentów, choć wiem, że muszą się uczyć, a studentki potrafią być bardziej pomocne i opiekuńcze niż położne.
p.s. Czy Wam też tak ciężko już się zakłada zimowe buty?:))
Może jak tu sobie z Wami popiszę, to może mi trochę przejdzie - czytam Was od kilku dni i muszę przyznać, że trochę to pomaga:)
córka, 30tc, termin teoretycznie na 10 kwietnia.
1. WÓZEK - kupiony.
Trafiła nam się super okazja na Allegro - Emmaljunga Mondial Duo Combi creme leatherette: gondola, spacerówka, adapter do fotelika (bierzemy od znajomych), mnóstwo dodatkowych gadżetów z grubym, zimowym śpiworem EJ na czele, torbą i innymi dodatkami. Wózek po jednym dziecku, świetnie wyważony, duża gondola, stosunkowo lekki, w głębokim śniegu śmiga aż miło, po piachu i wertepach super daje radę. Moim zdaniem warto się rozglądać za okazjami, bo nówka w salonie Emmaljunga na Grunwaldzkiej, z takimi samymi dodatkami kosztuje w okolicach 4,5tyś. My kupiliśmy go w świetnym stanie za 1/3 tej ceny.
4. FOTELIK - zaklepany u znajomych.
3. ŁÓŻECZKO - wczoraj byliśmy w Ikei, a tam pustki.
Planujemy Gulliver albo Sundvik
Ciekawe czy czekają na dostawę, czy wymieniają asortyment?
4. KOMODA - kupiona.
MALM 4-szufladowy. Do tego system do przechowywania SKUBB.
5. PRZEWIJAK - brak ostatecznej decyzji. Jaki system Wy wybieracie? Przewijanie na łóżeczku, na komodzie? Przewijak przenośny, na stałe?
6. WANNA - zamówiona u znajomych.
Chociaż rozważamy jeszcze opcję: http://allegro.pl/aqualino-przewijak-i-wanienka-komoda-pielegnacyjna-i3889177859.html - co Wy na to, żeby mieć pod ręką w łazience też przewijak i szybko umyć d*pkę?:)
7. KOSMETYKI (dla Młodej i dla mnie) - gotowa lista, zakupy w Gemini.
8. CIUSZKI - kilka kupionych na wyprzedaży w Smyku, dużo od znajomych. Czekają na pranie i prasowanie. Właśnie, kiedy planujecie to ogarniać? W sensie ile zostawiacie na "leżakowanie" gotowych łaszków w komodzie?
9. SZPITAL - śledzę wątek o tym, gdzie rodzić w 2014, rozmawiam ze znajomymi, no i waham się między Zaspą i Kliniczną.
Z obu mam dobre i gorsze opinie koleżanek.
Na korzyść Kliniczną przemawia zzo, chociaż nie jestem do końca pewna, że chcę mieć wbijaną igłę w kręgosłup, no i odnowione porodówki itd. Na Zaspie jest mój lekarz prowadzący i szpital mam pod domem prawie. Co mnie lekko zniechęca to "sale" poprzedzielane tylko parawanami/zasłonami i to, że kładą bardzo duży nacisk na poród sn - w tym sensie, że zanim zdecydują, że poród się przedłuża i może warto byłoby zrobić cc, to mija wieczność i coś może pójść nie tak. Być może coś się pozmieniało, ale 3 i 4 lata temu moje znajome miały prawie identyczne sytuacje: bardzo długi poród naturalny > tętno dziecka spada dramatycznie > poród kończy cesarka. Na szczęście w obu przypadkach wszystko kończy się dobrze. Na plus Zaspy przemawiała do końca u.r. poradnia laktacyjna, której już nie ma. Na minus Klinicznej stada studentów, choć wiem, że muszą się uczyć, a studentki potrafią być bardziej pomocne i opiekuńcze niż położne.
p.s. Czy Wam też tak ciężko już się zakłada zimowe buty?:))
Witam, zacznę od tych nieszczęsnych butów coraz ciężej z nimi. Weszłam w 29 tydzień i zaczyna mi przeszkadzać brzuch, tj męczę się i w wielu pozycjach nie mogę swobodnie oddychać. Odpukać nie mam już takich problemów ze snem :)
Też zastanawiam się nad przewijakiem, w jakiej formie go wybrać. Jeśli nic nie wpadnie mi w oko to pewnie stanie na tym z ikei, cena jest przystępna. Jedyną opinią za oddzielnym przewijakiem którą powielają moje koleżanki jest fakt że nakładka na łóżeczko je niszczy. Chodzi chyba o ramę łóżeczka.
Zamówiłam już regał dla synka, myślę że jak tylko go dostarczą będę powoli prać ciuszki. Mam kilka kartonów tych małych szmatek :D Proszki już są, kupiłam lovele.
Co do Zaspy to z tego co wiem są już ściany między poszczególnymi łóżkami na porodówce. Nie zmienia to faktu że słyszy się krzyki sąsiadek. Koleżanka rodziła 4 miesiące temu, jest zachwycona opieką poporodową. Sam poród wiadomo, lekki nie był. Nie udało jej się skorzystać z ZZO. Może się któraś z Was orientuje czy rzeczywiście odpłatnie jest taka możliwość?
Mam wrażenie że jem nie tylko za dwóch, ale przynajmniej za trzech. Co godzinę zaglądam do lodówki, nie mogę się powstrzymać :D Wczoraj naszła mnie ochota na gołąbki, długo się nie zastanawiając zrobiłam ich cały garnek.
Pozdrawiam serdecznie :)
Też zastanawiam się nad przewijakiem, w jakiej formie go wybrać. Jeśli nic nie wpadnie mi w oko to pewnie stanie na tym z ikei, cena jest przystępna. Jedyną opinią za oddzielnym przewijakiem którą powielają moje koleżanki jest fakt że nakładka na łóżeczko je niszczy. Chodzi chyba o ramę łóżeczka.
Zamówiłam już regał dla synka, myślę że jak tylko go dostarczą będę powoli prać ciuszki. Mam kilka kartonów tych małych szmatek :D Proszki już są, kupiłam lovele.
Co do Zaspy to z tego co wiem są już ściany między poszczególnymi łóżkami na porodówce. Nie zmienia to faktu że słyszy się krzyki sąsiadek. Koleżanka rodziła 4 miesiące temu, jest zachwycona opieką poporodową. Sam poród wiadomo, lekki nie był. Nie udało jej się skorzystać z ZZO. Może się któraś z Was orientuje czy rzeczywiście odpłatnie jest taka możliwość?
Mam wrażenie że jem nie tylko za dwóch, ale przynajmniej za trzech. Co godzinę zaglądam do lodówki, nie mogę się powstrzymać :D Wczoraj naszła mnie ochota na gołąbki, długo się nie zastanawiając zrobiłam ich cały garnek.
Pozdrawiam serdecznie :)
:)
No właśnie, ten brzuch, jak go nazywam "Brzuch Mamy Kangurzycy", w skrócie: beemka;)) zaczyna trochę utrudniać życie, a pocieszają, że będzie jeszcze więcej atrakcji - zakładanie butów na leżąco było jedną z nich u mojej koleżanki:))) cieszmy się, że nie ma upałów, bo doszłoby puchnięcie stóp i można by zapomnieć o grubszych skarpetkach do butów.
Ale, z drugiej strony ciągle powtarzam, że nigdy więcej wysokiej ciąży w zimie! Że kolejne dziecię, jak się uda wycelować, trzeba planować na sierpień/wrzesień - stroje kąpielowe ciążowe też są fajne, a wystarczy włożyć lekką sukienkę i sandałki, co jest zdecydowanie wygodniejsze niż ubieranie na cebulkę, podczas, gdy tej cebulki nie ma w co zmieścić pomału:))
Ze spaniem jest coraz lepiej, fakt, w sumie najgorzej spało mi się, nie wiedzieć czemu w drugim trym., który teoretycznie powinien być najlepszy. Baaardzo cieżko było mi się odzwyczaić od spania plackiem na brzuchu, potrafiłam budzić się kilka razy w nocy z płaczem, bo kręgosłup nienawykły do spania na boku - całe życie na brzuchu/plecach. A teraz pokochałam mojego rogala do spania i śpię smacznie na obu bokach.
Położna w szkole rodzenia mówiła, że nie ma ZZO na Zaspie w ogóle - jest gaz, farmakologia i można korzystać z TENS-y(a?), co ponoć niewiele daje. Ale damy radę, kto da jak nie my?:)
A więcej jesz, bo mrozy są i gromadzisz paliwo:)) za niedługo, miejmy nadzieję, wiosna, oraz coraz bardziej podeptany przez dziecię żołądek i jeść się odechce:)
p.s. Trafiłam dziś w lumpeksie na śpiworek do spania w idealnym stanie za 7zł, a miałam wczoraj brać w Ikei za 50zł - ale się cieszę!:) Szukajcie ciuszków na ciuchach, warto, czasami trafia się na prawie nówki za grosze:)
No właśnie, ten brzuch, jak go nazywam "Brzuch Mamy Kangurzycy", w skrócie: beemka;)) zaczyna trochę utrudniać życie, a pocieszają, że będzie jeszcze więcej atrakcji - zakładanie butów na leżąco było jedną z nich u mojej koleżanki:))) cieszmy się, że nie ma upałów, bo doszłoby puchnięcie stóp i można by zapomnieć o grubszych skarpetkach do butów.
Ale, z drugiej strony ciągle powtarzam, że nigdy więcej wysokiej ciąży w zimie! Że kolejne dziecię, jak się uda wycelować, trzeba planować na sierpień/wrzesień - stroje kąpielowe ciążowe też są fajne, a wystarczy włożyć lekką sukienkę i sandałki, co jest zdecydowanie wygodniejsze niż ubieranie na cebulkę, podczas, gdy tej cebulki nie ma w co zmieścić pomału:))
Ze spaniem jest coraz lepiej, fakt, w sumie najgorzej spało mi się, nie wiedzieć czemu w drugim trym., który teoretycznie powinien być najlepszy. Baaardzo cieżko było mi się odzwyczaić od spania plackiem na brzuchu, potrafiłam budzić się kilka razy w nocy z płaczem, bo kręgosłup nienawykły do spania na boku - całe życie na brzuchu/plecach. A teraz pokochałam mojego rogala do spania i śpię smacznie na obu bokach.
Położna w szkole rodzenia mówiła, że nie ma ZZO na Zaspie w ogóle - jest gaz, farmakologia i można korzystać z TENS-y(a?), co ponoć niewiele daje. Ale damy radę, kto da jak nie my?:)
A więcej jesz, bo mrozy są i gromadzisz paliwo:)) za niedługo, miejmy nadzieję, wiosna, oraz coraz bardziej podeptany przez dziecię żołądek i jeść się odechce:)
p.s. Trafiłam dziś w lumpeksie na śpiworek do spania w idealnym stanie za 7zł, a miałam wczoraj brać w Ikei za 50zł - ale się cieszę!:) Szukajcie ciuszków na ciuchach, warto, czasami trafia się na prawie nówki za grosze:)
mamaKasia w Akpolu nie ma wciąż tego wózka, o którym pisałaś.
Co do szpitala, to jestem rozdarta między Wejherowem a Redłowem. Nie leżałam w żadnym i najchętniej bym w żadnym z nich nie spędziła ani chwili... najbardziej boję się problemu z prysznicem, dojazdu do szpitala i oczekiwania na właściwy moment :P Bo pewnie to dość stresujące jest.
Co do wózka dzisiaj jednak stwierdziliśmy, że chyba emaljunga na klasycznych kołach. Fotelik raczej maxicosi cabriofix z tą podstawką do samochodu.
Co do mebelków. Też byłam w Ikei tydzień temu i w sumie trochę się rozczarowałam tymi mebelkami. Myślałam też o Klupsiu, ale jak łóżeczko jeszcze fajnie wygląda to komódka i szafa... powiem tak gorzej niż IKEA. Z tymże też Klupś jest tani.
Zamierzamy zamówić komodę z przewijakiem, szafę i łóżeczko - to tyle z mebelków dla dziecka. Łóżeczko raczej 140 x 70, co do firmy jeszcze rozważamy. Wiem, że na pewno nie IKEA i raczej nie Klupś :)
Rozglądam się jeszcze za pościelą do łóżeczka oraz wózka, ale tego wszędzie jest sporo, więc to kwestia już bardziej estetyczna :).
Myślę też, aby zainwestować w laktator elektryczny Medela Swing, ponoć cichutki i ma dobre opinie, ale trochę cena mnie przeraża. Z drugiej strony czytam w necie, że ręczny jest męczący.... co o tym myślicie? http://www.ceneo.pl/20169882
Z takich gadżetów dla mam to korci mnie też sterylizator parowy philips Avent 3in1 http://www.ceneo.pl/14254695
i oczywiście jakiś podgrzewacz. Z tymże nie wiem, na ile te gadżety są przydatne, a na ile to strata pieniędzy.
Co do szpitala, to jestem rozdarta między Wejherowem a Redłowem. Nie leżałam w żadnym i najchętniej bym w żadnym z nich nie spędziła ani chwili... najbardziej boję się problemu z prysznicem, dojazdu do szpitala i oczekiwania na właściwy moment :P Bo pewnie to dość stresujące jest.
Co do wózka dzisiaj jednak stwierdziliśmy, że chyba emaljunga na klasycznych kołach. Fotelik raczej maxicosi cabriofix z tą podstawką do samochodu.
Co do mebelków. Też byłam w Ikei tydzień temu i w sumie trochę się rozczarowałam tymi mebelkami. Myślałam też o Klupsiu, ale jak łóżeczko jeszcze fajnie wygląda to komódka i szafa... powiem tak gorzej niż IKEA. Z tymże też Klupś jest tani.
Zamierzamy zamówić komodę z przewijakiem, szafę i łóżeczko - to tyle z mebelków dla dziecka. Łóżeczko raczej 140 x 70, co do firmy jeszcze rozważamy. Wiem, że na pewno nie IKEA i raczej nie Klupś :)
Rozglądam się jeszcze za pościelą do łóżeczka oraz wózka, ale tego wszędzie jest sporo, więc to kwestia już bardziej estetyczna :).
Myślę też, aby zainwestować w laktator elektryczny Medela Swing, ponoć cichutki i ma dobre opinie, ale trochę cena mnie przeraża. Z drugiej strony czytam w necie, że ręczny jest męczący.... co o tym myślicie? http://www.ceneo.pl/20169882
Z takich gadżetów dla mam to korci mnie też sterylizator parowy philips Avent 3in1 http://www.ceneo.pl/14254695
i oczywiście jakiś podgrzewacz. Z tymże nie wiem, na ile te gadżety są przydatne, a na ile to strata pieniędzy.
domikaj będę kupować ten laktator ale używany,można sporo taniej dostać, a butelkę kupić nową własną. Z pościelą też zawsze mam ciężko, ale w końcu udało się dostać flanelową, jest delikatniejsza, w Akpolu mają spory wybór razem z kołdrą i poduszką. No ale rzeczywiście wszystko zależy co komu pasuje :) Swoją drogą fajnie że macie tyle miejsca że tyle mebli macie gdzie wstawić i urządzeń, bo u nas nadal szukamy miejsca na drugie łóżeczko :)
mamaKasia3 i anaju witajcie na ostatniej prostej :) możecie dopisać się do poniższej listy, po prostu ją skopiujcie do następnego postu i wpiszcie zależnie od terminu porodu.
1. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
9. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
10. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
11. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
12. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
13. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
14. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
15. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
16. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
17. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
mamaKasia3 i anaju witajcie na ostatniej prostej :) możecie dopisać się do poniższej listy, po prostu ją skopiujcie do następnego postu i wpiszcie zależnie od terminu porodu.
1. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
2. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
3. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
4. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
5. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
6. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
7. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
8. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
9. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
10. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
11. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
12. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
13. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
14. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
15. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
16. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
17. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
anaju ja siadam w przedpokoju na podłodze i ubieram buty, inaczej się nie da :) my zawsze używaliśmy takich jednorazowych podkładów, które na kilka dni wystarczały, aż do pierwszego zasiusiania ;) można położyć w każdym miejscu. Trochę się bałam kłaść sztywny przewijak na łóżeczku, ale przydawał się po kąpaniu żeby malucha ubrać. Pranie też czeka, nie mam pojęcia kiedy się za to zabrać, może w marcu jak już nigdzie nie będę jeździć i trzeba będzie szukać zajęcia w ten ostatni miesiąc. Z tymi szpitalami to kiepska sprawa, bo zawsze można po prostu źle trafić na czyjś nastrój. Dla mnie Zaspa jest za daleko, ale mój lekarz też chyba tam pracuje, chyba bo nigdy go o to nie pytałam :) na razie wybieram Kliniczną, albo ewentualnie Wojewódzki w którym już rodziłam i mam najbliżej, chociaż opieka po porodzie trochę mi nie odpowiadała. No i Ci studenci na klinicznej to wg mnie plus, bo mogą się zająć dzieckiem, a czasem można mieć dość :) pierwszą córkę rodziłam w październiku i osobiście bardziej teraz mi pasuje bo te upały bardziej dały w kość niż zima.
mamaKasia3 chyba najlepiej będzie podzwonić do sklepów i zapytać, bo jeśli to jest nowość to może w najbliższym czasie sprowadzą go na stan. Nigdy o nim w każdym razie nie słyszałam. My mamy Jedo Fyn bo ma największą gondolę, a chłopcy rosną szybciej niż dziewczynki, więc rzeczywiście Xlander może się nie sprawdzić, bo budke ma małą, a lepiej za szybko nie przekładać niemowlaka do spacerówki.
Kaja mała pewnie się odwróci przed następną wizytą koło 30 tc, powiem Ci że odkąd mały jest głową w dół to wystarczy mi dłuższy spacer do sklepu i czuję jak na mnie naciska, liczę że dzieki temu szybciej się urodzi ;) a 14 tygodni to trochę sporo, może jakiś wyjątkowy model, warto też pewnie sprawdzić w innych sklepach.
mamaKasia3 chyba najlepiej będzie podzwonić do sklepów i zapytać, bo jeśli to jest nowość to może w najbliższym czasie sprowadzą go na stan. Nigdy o nim w każdym razie nie słyszałam. My mamy Jedo Fyn bo ma największą gondolę, a chłopcy rosną szybciej niż dziewczynki, więc rzeczywiście Xlander może się nie sprawdzić, bo budke ma małą, a lepiej za szybko nie przekładać niemowlaka do spacerówki.
Kaja mała pewnie się odwróci przed następną wizytą koło 30 tc, powiem Ci że odkąd mały jest głową w dół to wystarczy mi dłuższy spacer do sklepu i czuję jak na mnie naciska, liczę że dzieki temu szybciej się urodzi ;) a 14 tygodni to trochę sporo, może jakiś wyjątkowy model, warto też pewnie sprawdzić w innych sklepach.
Sharana ja się jeszcze namyślę. Może też rozejrzę się za jakimś z drugiej ręki, bo mnie korci ten laktator :D.
Co do X-landera w sobotę oglądałam te z kolekcji MOVE (zeszłoroczne), choć można już zamawiać w nowych kolorach z kolekcji 2014. Ogólnie nie powalił mnie na kolana ten wózek. Wydawał mi się strasznie mały i niski. Ok fajnie ma wykończone niektóre elementy, ale miałam wrażenie, że jest niższy od pozostałych. Ja jestem dość wysoka, mąż również. Babka w sklepie mi powiedziała, że przesadzam, że wcale on taki niski nie jest, a ja nie jestem taka wysoka, ale... ja już swoje wiem :P. W sklepie się ludzie zachwycali tym wózkiem, również pani ekspedientka, że jest taki popularny, a teraz okazja, bo wyprzedaż zeszłorocznej kolekcji. Mi się ten wózek nie podoba, a dokładnie mam wobec niego mieszane uczucia. Wg mnie JEDO fyn 4ds czy Tako City Move o wiele lepiej się prezentują, ale to moje prywatne zdanie.
Co do X-landera w sobotę oglądałam te z kolekcji MOVE (zeszłoroczne), choć można już zamawiać w nowych kolorach z kolekcji 2014. Ogólnie nie powalił mnie na kolana ten wózek. Wydawał mi się strasznie mały i niski. Ok fajnie ma wykończone niektóre elementy, ale miałam wrażenie, że jest niższy od pozostałych. Ja jestem dość wysoka, mąż również. Babka w sklepie mi powiedziała, że przesadzam, że wcale on taki niski nie jest, a ja nie jestem taka wysoka, ale... ja już swoje wiem :P. W sklepie się ludzie zachwycali tym wózkiem, również pani ekspedientka, że jest taki popularny, a teraz okazja, bo wyprzedaż zeszłorocznej kolekcji. Mi się ten wózek nie podoba, a dokładnie mam wobec niego mieszane uczucia. Wg mnie JEDO fyn 4ds czy Tako City Move o wiele lepiej się prezentują, ale to moje prywatne zdanie.
domikaj z tego, co ja sie zdazylam zorientowac, to z laktatorem elektrycznym warto zaczekac, wlasnie dlatego ze sa dosc drogie, a nie wiesz nawet czy Tobie akurat bedzie potrzebny.
Jesli chodzi o sterylizator-polecam mikrofalówkowy. Kilka minut i wszystko wysterylizowane.
Co do podgrzewacza do butelek naczytalam sie na forach, ze jest to zbedne urzadzenie i do niczego sie nie przydaje, gdyż... podgrzewa duzo dluzej niz zajmuje zagrzanile wody i wstawienie do niej na moment butelke lub tez dziewczyny taki patent opisywaly, ze na noc grzaly wode goraca w termos i w nocy tylko dolewaly do zimnej. W kazdym razie odradzaly to urządzonko.
Jesli chodzi o sterylizator-polecam mikrofalówkowy. Kilka minut i wszystko wysterylizowane.
Co do podgrzewacza do butelek naczytalam sie na forach, ze jest to zbedne urzadzenie i do niczego sie nie przydaje, gdyż... podgrzewa duzo dluzej niz zajmuje zagrzanile wody i wstawienie do niej na moment butelke lub tez dziewczyny taki patent opisywaly, ze na noc grzaly wode goraca w termos i w nocy tylko dolewaly do zimnej. W kazdym razie odradzaly to urządzonko.
hej:)
ok, już edytuję:
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
---
LAKTATOR - o właśnie, o tym prawie w ogóle jeszcze nie myślałam. Dopisuję do "to do" listy :)
BUTLA - mamy jedną, z firmy Avent.
SMOCZKI - dwie sztuki Lovi.
Wszystkie trzy rzeczy "naturalne", anatomiczne. Były w paczkach podarunkowych, które dostaliśmy w szkole rodzenia.
Większość dzieciaków moich znajomych nie chciało smoków, zobaczymy jak nasza Młoda zdecyduje.
Prowadzę też wywiady odnośnie spania: pościel czy śpiworek, no i zdecydowana większość radzi jednak śpiworki. No ale to wiadomo - co komu wygodniejsze.
A co do łóżeczek... Wybieracie raczej te z opuszczanym bokiem? Czy nie ma to dla Was znaczenia? Ponoć wygodniej odkładać malucha, gdy można obniżyć barierkę. Ale przestaje być wygodne, gdy ma się przewijak na łóżeczku.
ok, już edytuję:
01. Kasieńkas - miał być 05.04.2014 a teraz wychodzi 30.03, ale zostaję w kwietniowych, bo się zadomowiłam -córka - imię ? - raczej Kliniczna
02. Blondynaaa- 06.04.2014r.- córka Kornelia - Kliniczna
03. Kikula84- 07.04.2014r.- syn?- Wojtek- Kliniczna
04. kasia- 08.04.2014r.- córka- Lilianna - Wejherowo/Redłowo
05. Rahhel- 09.04.2014 - córka- Kornelia Szpital Wejherowo/Redłowo
06. Sara83- 10.04.2014r.- syn/córka?- imię- Wejherowo?
07. anaju - 10.04.2014r. - córka - kilka pomysłów na imię, liczymy, że jak się urodzi, to powie nam jakie wybrała:)) - Zaspa/Kliniczna (?)
08. ag_86- 11.04.2014r.- syn- Fabian- szpital Kliniczna
09. SheIsLike-11.04.2014- syn - Jaś- ?
10. sharana - 12.04.2014r. - syn - Sebastian - Kliniczna/Wojewódzki
11. Domikaj - 15.04.2014 r. - syn - imię??? - Redłowo/Wejherowo
12. Agnieszka56 - 19.04.2014 syn- Franek - Zaspa
13. Morelka- 20.04.2014r.- córka/syn?- imię- Kliniczna
14. Majka2 - 20.04.2014r. - córka - Hania - Kliniczna
15. Mattelka -23.04.214r. -córka -imię? -Kliniczna
16. Ruminka- 24.04.2014r.- córka?- Zosia/Marysia?- Wejherowo
17. Drosera- 29.04.2014r.- syn - Staś- Redłowo
18. Kaja- 30.04.2014r.- CÓRKA :)- Kliniczna
---
LAKTATOR - o właśnie, o tym prawie w ogóle jeszcze nie myślałam. Dopisuję do "to do" listy :)
BUTLA - mamy jedną, z firmy Avent.
SMOCZKI - dwie sztuki Lovi.
Wszystkie trzy rzeczy "naturalne", anatomiczne. Były w paczkach podarunkowych, które dostaliśmy w szkole rodzenia.
Większość dzieciaków moich znajomych nie chciało smoków, zobaczymy jak nasza Młoda zdecyduje.
Prowadzę też wywiady odnośnie spania: pościel czy śpiworek, no i zdecydowana większość radzi jednak śpiworki. No ale to wiadomo - co komu wygodniejsze.
A co do łóżeczek... Wybieracie raczej te z opuszczanym bokiem? Czy nie ma to dla Was znaczenia? Ponoć wygodniej odkładać malucha, gdy można obniżyć barierkę. Ale przestaje być wygodne, gdy ma się przewijak na łóżeczku.
@sharana:
Ja też na siedząco, jedynie tak daję radę:)
Z tymi podkładami to też dobry pomysł, z tym, że komodę z całym arsenalem pielęgnacyjnym będziemy mieć tuż obok łóżeczka, a za łóżeczkiem dopiero nasze łóżko, więc niewygodnie sięgać trochę. Ale rozważę to, zwłaszcza, że sztywny przewijak będzięmy mieć prawdopodobnie też w łazience (komplet z wanną)
Część łaszków dla Młodej już się pierze, jak poprasuję i poukładam, to wezmę się za drugą część i to chyba na tyle. Wydaje mi się, że mam tego bardzo dużo i więcej nie trzeba, ale pewnie się mylę, bo mówią, że na początku bywa różnie i przebiera się czasami kilka razy dziennie:)
Ja też na siedząco, jedynie tak daję radę:)
Z tymi podkładami to też dobry pomysł, z tym, że komodę z całym arsenalem pielęgnacyjnym będziemy mieć tuż obok łóżeczka, a za łóżeczkiem dopiero nasze łóżko, więc niewygodnie sięgać trochę. Ale rozważę to, zwłaszcza, że sztywny przewijak będzięmy mieć prawdopodobnie też w łazience (komplet z wanną)
Część łaszków dla Młodej już się pierze, jak poprasuję i poukładam, to wezmę się za drugą część i to chyba na tyle. Wydaje mi się, że mam tego bardzo dużo i więcej nie trzeba, ale pewnie się mylę, bo mówią, że na początku bywa różnie i przebiera się czasami kilka razy dziennie:)
domikaj widzisz tak to jest kiedy masz inne zdanie i się nie zachwycasz, ale lepiej nie dać się pani ze sklepu ;) jeśli wyszła dziewczynka to raczej znikoma szansa na tym etapie jest że zmieni się w chłopca, zwykle jest odwrotnie, bo coś tak wcześniej mignęło co się np okazało pępowiną. U mnie płeć była raz ale bardzo wyraźna, chociaż nie ukrywam że wolałabym mieć pewność, ale jakoś mój lekarz prowadzący zawsze ekspresowo robi to usg że nic po nim nie wiem, dlatego czekam na 33tc aż będę mieć prywatne. No a laktator wolę mieć elektryczny i właśnie swing bo słyszałam że dobry, sporo się namęczyłam z laktacją a ręczny szybko mnie zawiódł i wolę mieć w domu, ale niestety nowe są drogie jak smok.
anaju powodzenia z wybieraniem imienia, może rzeczywiście jak spojrzy Wam w oczy to od razu będzie wiadomo jakie imię będzie pasować najlepiej :) asortyment widzę mamy identyczny ;) na początku rzeczywiście maluchy nie chcą smoków, ale z czasem się przyzwyczajają, no a ponoć do roku jest naturalna potrzeba ssania, więc jeśli nie smoczek to kciuk, pierś mamy lub coś innego. Łóżeczko mieliśmy tylko z wyjmowanymi szczeblami i z czasem brakowało mi opuszczanego boku, ale niestety już tego nie zmienię :/ A małą przewijaliśmy na kanapie w dużym pokoju, także pod ręką i tak łóżeczka nie było. Fajnie to wygląda jak same takie małe ciuszki na suszarce wiszą ;)
anaju powodzenia z wybieraniem imienia, może rzeczywiście jak spojrzy Wam w oczy to od razu będzie wiadomo jakie imię będzie pasować najlepiej :) asortyment widzę mamy identyczny ;) na początku rzeczywiście maluchy nie chcą smoków, ale z czasem się przyzwyczajają, no a ponoć do roku jest naturalna potrzeba ssania, więc jeśli nie smoczek to kciuk, pierś mamy lub coś innego. Łóżeczko mieliśmy tylko z wyjmowanymi szczeblami i z czasem brakowało mi opuszczanego boku, ale niestety już tego nie zmienię :/ A małą przewijaliśmy na kanapie w dużym pokoju, także pod ręką i tak łóżeczka nie było. Fajnie to wygląda jak same takie małe ciuszki na suszarce wiszą ;)
ja też czekam na kolejne USG, aby potwierdzić, że to synek. Mi lekarz dość dokładnie oglądał i mówił, że nie ma wątpliwości co widzi, mąż też widział, ale ja nie widziałam nic :P
Mi ten swing też się podoba, czytałam, że jest najcichszy ze wszystkich elektrycznych laktatorów i mało jest reklamacji na niego. Z tymże cena jest przerażająca, ale jestem już krok od utworzenia funduszu na laktator :D
Anaju my też jeszcze nie zdecydowaliśmy się na imię dla synka. Mam nadzieję, że to przyjdzie samo.
Mi ten swing też się podoba, czytałam, że jest najcichszy ze wszystkich elektrycznych laktatorów i mało jest reklamacji na niego. Z tymże cena jest przerażająca, ale jestem już krok od utworzenia funduszu na laktator :D
Anaju my też jeszcze nie zdecydowaliśmy się na imię dla synka. Mam nadzieję, że to przyjdzie samo.
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-kwietniowe-cz-6-t519704,1,131.html?hl=9108068#op9108068
Laski założyłam Wam nowy wątek, bo już znowu ponad 200 postów :)
Laski założyłam Wam nowy wątek, bo już znowu ponad 200 postów :)
Powinni robić specjalne buty dla ciężarnych bo jak nakładam swoje to czuje się jakby wnętrzności miałyby wypłynąć przez uszy ;)
My wybraliśmy wózek Jedo Fyn Memo z obiciem z ekoskóry, jest bardzo zwrotny, zgrabny i całkiem lekki. Na przewijak byłam napalona od początku, ale w sypialni mamy wysokie łoże więc z pewnością z czasem na nim będę przewijała Hanię, a na te pierwsze miesiące teściowa podrzuciła mi pomysł i złożyłam duży koc, położyłam ręcznik i naciągnęłam prześcieradełko specjalne na przewijak i tak stworzyłam swój prototyp, który leży na komodzie. Więcej stwierdziłam, że mi nie potrzeba bo z czasem będę pewnie przewijała na kanapie, łóżku i wszędzie.
Sterylizatora i podgrzewacza nie kupuje, nie będę miała nawet gdzie to wszystko pomieścić, postawiłam na tradycyjne metody - garnek z gotującą się wodą.
Część ubranek już wyprałam, postawiłam na niemiecki Persil Sensitiv w płynie, który kupiłam na Zielonym Rynku na Przymorzu. Polecam, bo jest wydajny, przyjemnie i delikatnie pachnie i ciuszki nie są sztywne.
Jeśli chodzi o poród, to naczytałam się już o Zaspie, Klinicznej i Wojewódzkim i jedyne co jest pewne, to to, że w każdym coś mi nie pasuje. Na Zaspie trakt porodowy mnie przerasta, w Wojewódzkim odwiedziny za szybą i przymus posiadania wcześniej podpisanego papierka przez anestezjologa co do zzo, a Kliniczna to wszechobecne studenciaki. Jednak ze wszystkich Kliniczna psuje mi najbardziej, więc trzymam kciuki, by jak nadejdzie czas, żeby znalazło się tam wolne miejsce.
Najbardziej jednak obawiam się tego, że o czymś zapomnę, czegoś nie kupię czy z czymś nie zdążę. A przede wszystkim nie mogę się już doczekać :)))
My wybraliśmy wózek Jedo Fyn Memo z obiciem z ekoskóry, jest bardzo zwrotny, zgrabny i całkiem lekki. Na przewijak byłam napalona od początku, ale w sypialni mamy wysokie łoże więc z pewnością z czasem na nim będę przewijała Hanię, a na te pierwsze miesiące teściowa podrzuciła mi pomysł i złożyłam duży koc, położyłam ręcznik i naciągnęłam prześcieradełko specjalne na przewijak i tak stworzyłam swój prototyp, który leży na komodzie. Więcej stwierdziłam, że mi nie potrzeba bo z czasem będę pewnie przewijała na kanapie, łóżku i wszędzie.
Sterylizatora i podgrzewacza nie kupuje, nie będę miała nawet gdzie to wszystko pomieścić, postawiłam na tradycyjne metody - garnek z gotującą się wodą.
Część ubranek już wyprałam, postawiłam na niemiecki Persil Sensitiv w płynie, który kupiłam na Zielonym Rynku na Przymorzu. Polecam, bo jest wydajny, przyjemnie i delikatnie pachnie i ciuszki nie są sztywne.
Jeśli chodzi o poród, to naczytałam się już o Zaspie, Klinicznej i Wojewódzkim i jedyne co jest pewne, to to, że w każdym coś mi nie pasuje. Na Zaspie trakt porodowy mnie przerasta, w Wojewódzkim odwiedziny za szybą i przymus posiadania wcześniej podpisanego papierka przez anestezjologa co do zzo, a Kliniczna to wszechobecne studenciaki. Jednak ze wszystkich Kliniczna psuje mi najbardziej, więc trzymam kciuki, by jak nadejdzie czas, żeby znalazło się tam wolne miejsce.
Najbardziej jednak obawiam się tego, że o czymś zapomnę, czegoś nie kupię czy z czymś nie zdążę. A przede wszystkim nie mogę się już doczekać :)))