Widok

Mamusie majowo-czerwcowe 2015 (6)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Nasza lista:

Maj:
Fotolama 01.05.2015 - córka Sabina
MamaSynka1984 ---> 03.05.2015 - Synek/Kliniczna
Mariolka 03.05.2015- Synek
Anja 04.05.2015
Suss_martynka- 07.05.2015
Efik 08.05.2015
Nuska83 10.05.2015, synek
xynka 20.05.2015
Aniaaa22 20.05.2015
Yasmine87 22.05.2015 - córka
ema- 23.05.2015- córeczka
EsteraA 26.05.2015
Magda 27.05.2015
Zaskoczona88 29.05.2015
Justicia85 - 30.05.2015/ 06.06.2015 - Zosia, Zaspa

Czerwiec:
Dwupak - 01.06.2015
Justyna90 - 04.06.2015 - córka
Marta- 5.06.2015
MMM90-07.06.2015
Mama87-08.06.2015
Moni - 09.06.2015
Basia 13.06.2015 synek Oliwier:)
Szminka21 15.06.2015, córka Ola
Amelia83 20.06.2015
Amatora 25.06.2015
Agata88 25.06.2015, synek
Olcia88 25.06.2015
Agawera 25.06.2015
Madeline27 26.06.2015 synek
misia-27.06.2015

Link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowe-2015-5-t591525,1,160.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agawera, mnie lekarz od początku wyganial na zwolnienie ;) ale uparlam się, że będę dalej pracować. Ograniczyłam tylko czas przy komputerze. Gdy w grudniu miałam problemy ze skurczami i brałam luteine tez odmowilam pójścia na l4. Pracowałam leżąc na sofie ;) No i pracowałam do lutego, gdy awaryjnie miałam wizytę u lekarza z powodu nasilone bólów - wtedy stwierdziłam, że chyba lepiej zdać się na lekarza i odpuścić...

Tylko, że ja na własnej działalności mogłam sobie dowolnie modyfikować dzień pracy i dostosować do potrzeb. Gdybym pracowała na etacie pewnie wcześniej musiałabym pójść na l4.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szminka, współczuję przeżyć z Zusem. Przeszłam na zwolnienie w szóstym mięsiącu, mimo ze lekarka od początku nalegała na L4. U mnie obeszło się bez kontroli. Może dlatego że działalność cały czas funkcjonuje,choć już beze mnie. Prócz małego zamieszania ze zwolnieniem nie miałam z Zusem żadnego problemu. Świadczenie dostałam terminowo.
Macie rację, kontrole powinny być ponieważ pozwalają ukrócić nieuczciwe praktyki, za które przecież wszyscy płacimy.
Z drugiej strony nie dziwię się dziewczynom, że szybko korzystają ze zwolnienia. Pracujące fizycznie - to oczywiste. Jednak nawet praca biurowa męczy. Pamiętam, że wytrzymanie 8 godzin na siedząco przy komputerze ( chociaż miałam tez możliwość ruchu) w 4 i 5 miesiącu było wysiłkiem heroicznym. Kręgosłup, biodro, okrutnie bolały mnie kości. Za to do 3 miesiąca miałam dylemat: warować przy toalecie czy trzymać miskę pod biurkiem ;). Kiedy na bieżąco obsługuje się klientów, sytuacja staje się naprawdę nie do wytrzymania. Każdy przypadek jest inny, ale zdrowie maluszka najważniejsze. Czego nam wszystkim niezmiennie życzę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja poszłam na zwolnienie 2 tygodnie po zrobieniu testu i co z tego ?? mam takie prawo więc korzystam, poza tym zgodnie z KP przy kompie można w ciąży pracować tylko 4 godziny dziennie, więc mój pracodawca musiałby mi płacić za 8 godzin przy przepracowanych 4 godzinach- więc dla niego to też nie jest korzystne, poza tym, ja miałam taką specyfikę pracy, że nie mogłam sobie wstać i wyjść choćby do kibelka kiedy tylko chciałam, nie wspomnę już o jakiś regularnych posiłkach.. miałam ograniczone przerwy, z których skrupulatnie mnie rozliczano. A swoją drogą dodatkowo słabo, mdłości... praca dosyć stresująca i w godzinach 7-22 :/
Uważam, że jeśli można to trzeba korzystać :) chociaż trochę zus zwróci mi to co mi zabiera odkąd pracuję :)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ema, to masz dużo szczęścia, że ominęły cie kontrole zus ;-) Przez ostatnie kilka lat pracy w kadrach wszystkie kobiety które miałam przyjemność poznać i które w ciąży były na l4 prędzej czy później miały kontrole - nawet gdy ich firmy były prowadzone od lat a firma dalej działała. Tu chyba nie ma reguł. Z drugiej strony, było już tyle przegiec, że chyba nie ma się co dziwić...

Ja niestety nie mogę dalej prowadzić firmy - gdybym zatrudniła pracownika, wynajela lokal itd to nawet nie zarobiłabym na utrzymanie tego i musiałabym sporo dokładać (tylko z czego). ;) Choć mam zamiar wrócić do pracy jak najszybciej po porodzie. Nie dla mnie siedzenie w domu. ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tego co ja obserwuje to osoby prowadzące działaność są maglowane z każdej strony, ale osoby pracujące na etat już nie (i nie mówię tylko o dziewczynach w ciąży). Często spotykam się z tym, że znajomym skończył sie urlop w danym roku i kombinują sobie zwolnienie lekarskie (na 2 tyg dodatkowy urlop) i oni jakoś nigdy nie mają kontrol/problemów z zus i to uważam za ogromną niesprawiedliwość... A już nie wspominając o tym, że 80% ciąż to ciąże zagrożone i od 6 tc nie można pracować (przynajmniej z tego co słyszę i widzę wśród znajomych). Ale za to znajome które pracują np na umowy śmieciowe czy na zastępstwo jakoś pracują dużo dłużej ;)
Ja pracuję nadal, pracy łatwiej nie mam, czuję się coraz gorzej bo kręgosłup doskwiera, mały wchodzi pod żebra i bolą okrutnie, ale daję radę. I mam nadzieję, że jeszcze trochę popracuję chociaż nie powiem, chętnie bym sobie poleniuchowała...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A wiesz czemu Zus cie ograbia co miesiac?? Bo wielu kobietom wlasnie tak jak tobie wydaje sie, ze 'skoro sie placi, to sie nalezy'. Ale nikt nie pomyslu o tym, ze gdyby lewych l4 bylo mniej to mohlibysmy miec nizsze skladki.
Dlatego tak bardzo draznia mnie wszystkie 'chore na ciaze'.

A zreszta, co tu duzo gadac. Wspolczuje tym, ktorzy traktuja prace jak zlo konieczne, bo widocznie prace maja ch*jowa... Ja mam to szczescie ze moja prace lubie i bede pracowac do konca ciazy. Wole to niz ogladac rozmowy w toku i tyc lezac na kanapie :-)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
"Wspolczuje tym, ktorzy traktuja prace jak zlo konieczne, bo widocznie prace maja ch*jowa... Ja mam to szczescie ze moja prace lubie i bede pracowac do konca ciazy. Wole to niz ogladac rozmowy w toku i tyc lezac na kanapie :-)"
Ja swoją pracę bardzo lubię, ale od 33 tygodnia planuję iść na zwolnienie, bo nie wyrabiam fizycznie. Całe życie myślałam, że w ciąży jest niewygodnie chodzić i stać, a tu się okazuje, że najbardziej obolała jestem po siedzeniu ;) Mnie również lekarka "wygania" na zwolnienie już od 6 tygodnia i za każdym razem jest zdziwiona, że zwolnienia odmawiam -"Wszystkie biorą.". W pracy to w ogóle wszystkie dzieciate patrzą na mnie jak na kosmitkę.
Uważam, że zwolnienia ciążowe powinny być normalnie płatne, 80% - jak cała reszta. Wtedy okazałoby się, kto rzeczywiście źle się czuje, a kto się leni.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moim zdaniem Zus powinien kontrolowac kobiety, ktore krotko przed zajsciem w ciaze zalozyly dzialalnosc, nie maja tyle oplaconych skladek itd. To bym jeszcze zrozumiala.
Ale kontrolowanie kobiet ktore mialy juz dawno zalozone firmy to lekka przesada...
Znam duzo kobiet, ktore dowiedziawszy sie o ciazy podejmowaly prace i po miesiacu lub dwoch szly na zwolnienie...tutaj powod kontroli moze byc zrozumialy..
Zmieniajac troszke temat czy ktoras z mam wybiera sie na Warsztaty 17.03 Mamo to Ja??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
z zusem to temat rzeka, złodziejska firma i tyle. I tak będę uważać, że mi się należy :) a to, że siedzę w domu na l4 nie znaczy, że siedzę przed tv i tyję- jak to ujęłaś. Ja akurat mam dużo zajęć przy moim 3 latku i bardzo się cieszyłam na to zwolnienie, bo moje dziecko nie musi chodzić do opiekunki na 10 godzin dziennie, tylko może spędzać czas z mamą:)
Ale masz do co jednego rację-swojej pracy nie cierpię, a nie zmieniam jej tylko ze względu na dobre pieniądze :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hela, też mi się wydaje, że gdyby zwolnienia w ciąży nie były 100% płatne, to pewnie zwolnień byłoby mniej. Może właśnie Zus powinien wziąć się za tą reformę niż za kontrole - pewnie efekt końcowy byłby lepszy.
Dla mnie to akurat bez różnicy - ja na zwolnienie musiałam pójść i jego wysokość nie ma dla mnie znaczenia. Byleby starczyło na Zus, który i tak musze opłacić będąc na zwolnieniu ;)

Ja za takimi różnymi warsztatami nie przepadam, więc się nie wybieram. :)

Miłego weekendu dziewczyny.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
witajcie :)
Ja jestem na zwolnieniu od 11 tyg ale miałam takie wymioty do końca 4 mc że nie szło pracować, a :( a uwielbiam swoją pracę. A potem to dogadałam się z pracodawcą który sam wypchnął mnie na dalsze zwolnienie :)

Basia- ja się wybieram na te warsztaty ale zobaczymy jak będzie? bo nie wiem czy mąż zdąży wrócić z pracy żeby zając się starszym dzieckiem, nie mam go z kim zostawić :( a może będzie tam jakis kącik zabaw dla dzieci? macie jakieś newsy?

Dobrego weekendu :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a tak wogóle to wiadomo, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, więc pewnie gdybym miała działalnośc to miałabym podobne zdanie do Was. Wiem jak mój mąż ubolewa, bo sam takową prowadzi.

Także tak jak pisałam temat rzeka i nie ma co się spinać, bo dla nas to nie wskazane :)

Mąż właśnie mi oznajmił, że przesuwa remont na połowę kwietnia :/ ciekawe jak ja dam radę ogarnąć syf po remoncie będąc w 8 miesiącu :( muszę też się wstrzymać z kupowaniem czegokolwiek z wyprawki.. a jeszcze tak naprawdę oprócz kilku ciuszków nic nie kupiłam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
d*pak dasz rade z porządkiem , przy weronice przeprowadzaliśmy sie 1 września a weronika urodziła sie 11 września u mnie tak wyszło teraz remontu na razie nie planuje tylko przed czerwcem bym chciała aby mój odgrzybił mieszkanie bo zaczyna grzybak wychodzić ze ścian zalety mieszkania w starej kamienicy

co do pracy to z chęcią bym wróciła bo ile można leżeć , początek krwawiący , zawroty głowy , i ciągły głód wiec u mnie w pracy nie dało by się zjeść praca na hali sprzedaży pod kamerami wiec co bym musiała siedzieć i patrzyć się w ścianę nie wchodziło by w rachubę a inni by musieli robić za mnie dramat . zazdroszczę tym które mogą pracować do końca i nic im nie jest w ciąży
a co do l4 wg mnie winni sa lekarze ja nie prosiłam sie o zwolnienie lekarskie powiedział ze wypisuje bo plamie

brakuje mi łóżeczka i akcesoriów do niego, produktów aptecznych ale to kupie po kwietniu po świętach idę do pediatry z weronika na bilans wiec się podpytam lekarza co kupić i co potrzebne z wit ,
zastanawiam sie czy kupować mleko modyfikowane karmić bym chciała piersią ale to zależy czy będę miała mleko ale tego niestety nie można zaplanować i nie wiem czy zrobić zapas taki na miesiąc czy kupić po prostu jedno opakowanie

;
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dwupak, ja też pod koniec pierwszej ciąży miałam remont i jakoś dałam radę. Nie było lekko, ale warto się przemęczyć dla efektu końcowego. ;) Teraz też planujemy remont na kwiecień/maj, ale na szczęście więcej będzie układania w szafkach niż sprzątania. ;)

Agawera, ja też zastanawia się nad mlekiem modyfikowanym. Niby zamierzam karmić piersią, ale pamiętam, co było przy pierwszym dziecku i teraz chyba wolałabym się zabezpieczyć "na wszelki wypadek". Chyba kupię jedno opakowanie mleka żeby się nie stresować ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jakie mleko planujesz kupić, myślałam o bebiko przy weronice miałam bebilonu ale miała straszne kolki wiec dostaliśmy w szpitalu bebilonu pepti
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zastanawiam się nad HiPP, Nan i Bebilon. Musze porównać sobie składy ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak będzie tego nie wie nikt :( Oby od razu udało się piersią. Dobrze sobie jednak poczytać wcześniej: http://dziecisawazne.pl/jakie-sa-konsekwencje-dokarmiania-dziecka-mlekiem-modyfikowanym/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasztanova, ja przy synku z dnia na dzień straciłam pokarm. Nie wiadomo do końca dlaczeg, choć podejrzewalismy z lekarzem hormony. Wszystko było super od pierwszego dnia i raczej nic nie zapowiadało szybkiego końca karmienia piersią.

Nie dokarmialam go w czasie karmienia piersią mlekiem modyfikowanym.

Teraz po prostu wolę mieć od razu w domu mleko "na wszelki wypadek " niż martwić sie niepotrzebnie.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kasztanova - czyli wg tego "artykułu" rozumiem, że kobiety nie mające pokarmu mają od razu się zastrzelić? Ten "artykuł" jest napisany bez podawania jakichkolwiek merytorycznych postaw i powoływania się na fachową literaturę (jak ktoś chce poczytać o skutkach mm na florę bakteryjną to polecam jedyne wiarygodne źrodło wiedzy czyli publikacje naukowe a tutaj jest wyszukiwarka takich które mają wartość naukową http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed). Jendorazowe podanie mm zaburza florę bakteryją? Że niby jak? Wypłukuje florę bakteryjną jelit? Posiada silne antybiotyki bądź chemoterapeutyki?
Tyle dzici było wychowanych na mm i żyją, nabywają odporność i niczym nie różnią się od dzieci kp. Bez przesady...
Wpływ bakterii na mózg... Ło matko...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Od początku miałam bardzo mało mleka i moim zdaniem treściwego w wypisie ze szpitala miałam żeby dokarmiać mm wiec jak lekarze to tak piszą we wskazaniu to chyba wiedzą co robią, gdy trafiłam na oddział z małą z powodu zapalenia płuc jeszcze wtedy walczyłem ale gdy przez jakieś 2 tygodnie pobytu w szpitalu nic nie było lepiej i nic nie pomagało a po bebilonu miała straszne kolki ze nie można było jej lekami pomoc tylko odgazowac to lekarze zdecydowali ze mama podawać bebilonu pepti
Z artykułem się nie zgadzam niekiedy musisz dokarmiać chyba ze chcesz głodzie dziecko
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jaki wozek wybrac? (83 odpowiedzi)

Dziewczyny jaki wozek wybrac? 2w1, 3w1? Jakiej firmy polecacie? Rodze w wrzesniu :)

nnt. allegro (30 odpowiedzi)

często robicie w ten sposób zakupy? coraz częściej łapię się na tym , ze nie chce mi się iść...

Dzieci z AZS porady kosmetyki wsparcie mamuś (7 odpowiedzi)

Założylam ten temat ponieważ moja Amelia ma azs. Czytałam na temat tej choroby, wiem jak trzeba...

do góry