Widok

Mamusie majowo - czerwcowe 2016 (3)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Bo było za długo :-)

Wątek numer 2:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowe-2016-2-t641751,1,130.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia, daj koniecznie znać co z Tobą i Malutką :* Wierzę, że będzie ok!

U nas święta podobnie jak u Dysi - ciągle u kogoś i w drodze. Co prawda dalej niż 60 km w jedną str od domu się nie ruszaliśmy :) ale i tak potrzebowałam wytchnienia, tym bardziej, że w niedzielę mieliśmy gościa i dziś też odwiedzają nas przyjaciele, którzy przyjechali na święta z Niemiec gdzie mieszkają na stałe. Bardzo fajne, dobre to były święta, ale czuję, że jestem słabsza i zwyczajnie potrzebuję wytchnienia. U nas na szczęście ze zdrówkiem w miarę ok. I w końcu dziś nie pada w tej mojej Redzie, więc wyszłam rano na spacer z synkiem - wybiegał się i teraz śpi jak suseł :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, pojawił się tutaj kiedyś temat jazdy samochodem. Szarpnięcie pasem itd. Ja jestem wielką zwolenniczką zapinania pasów, również w ciąży. W poprzedniej ciąży kupiłam sobie specjalny adapter do pasów i ostatnio jadać przez Gdynię nabrałam motywacji by go wyciągnąć z szafy i znów zacząć używać, bo dwa razy ktoś wjechał mi pod maskę z podporządkowanej drogi. Na szczęście to ja wtedy prowadziłam, a mam taki odruch, że się naprężam przy ostrym hamowaniu i odczuły to raczej moje kolana niż brzuch. Ale gdyby któraś z Was była zainteresowana tematem to gorąco polecam takie adaptery. Dolny pas wpina się w nie i nie uciska w ogóle brzucha. Ja mam dokładnie coś takiego http://allegro.pl/adapter-do-pasow-dla-kobiet-w-ciazy-wys-24h-i5848737508.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dzień dobry :)

Z chęcią do Was dołączę jeśli można. Dzidziuś ma pojawić się w maju, termin 19.05 wg OM, u nas będzie chłopak :).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia, trzymaj się c*otka!! Uściskaj Malucha od nas, no... Nowy Rok obyś w domu witala, życzę Ci! Napisz jak jedzenie na Klinicznej i czy tłok pod koniec roku? Jak Ci się leży - ile masz babek w sali na patologii ciazy i kto Cię prowadzi?
Witaj Weroniko! :-)
Ja byłam wczoraj w Wojewódzkim u Natory na usg sprawdzić co z naszą Koza. Wszystko w normie. Za 2,5tyg mamy wizytę w Przychodni. Dziewczyny, tu któraś pisała, że też do Natory chodzi? Ja się wtedy zapytałam - Stogi? Wiem, że przyjmuje tez w Gdyni na nfz, gdzie?? Na 10lutego??
Ja mam przykre przejścia ze Stogami, babki - położne, które tam pracują chcą mnie za wszelką cenę przepisać do siebie jako do położnych - środowiskowych. Kiedyś, któraś z nich podrobila tam mój podpis. Nie chciałam mieć nieprzyjemności, to zostawiłam te sprawę w spokoju, może źle...ale teraz - przy trzecim dziecku sytuacja się powtarza. Ja rozumiem, chodzi o kasę, jak zawsze. Ale mam fajna położna i nie chce tamtych kobiet, tym bardziej, że zapytanie przeze mnie, czy jeśli się do nich przepisze- to w razie problemu przyjadą ze Stogow na Kokoszki - odpowiedziały, że w życiu nie! To o czym rozmowa? Otóż chcą mnie przepisać, bo twierdzą, że nie jestem ich pacjentka i he, he... Nie mogą mi w karcie ciąży danych zapisywać. !!?? Czad, nie?? Zadzwoniłam do NFZu i skierowano mnie do kobiety, która jest specjalistą od spraw położnych i pielęgniarek. I jest tak, jak myślałam... Babki przecież jak pracują w PORADNI K to nie pracują jako polozne- środowiskowe, tylko jako administracja tejże poradni. Dostają pieniądze z innej puli. Byłam u tych kobiet na miejscu, tłumaczyłam czego się dowiedziałam, ale z nimi... Ciężko. Nie chce się tam z babami kłócić i denerwować, a położnej nie chce przepisywać. Mówię Wam, jest wesoło. Zobaczymy jak sprawa się rozwinie. Z ciekawostek napisze, że taka położna dostaje za nas ok. 2zł w miesiącu. No, jak będzie 10takich jak ja, to trochę kasy im ucieknie. Jak się wkurze, to skargę gdzieś napiszę albo do tvn - niech zrobią o tym program, bo dla mnie to śmieszne. Jestem pacjentka lekarza, ale mam do niego ze swoją położna jeździć? Litości... Czy Wy też może macie takie problemy w PORADNI K??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny, witam nową Mamę!

Ojej, Dysia dużo zdrówka życzę!

U mnie też słabo, pisałam, że się źle czuję i zaczęło się wtorek przed świętami cały przespałam, w czwartek też było słabo a w drugi dzień świąt jak padłam to leże do dziś. Głowa boli niemiłosiernie, chyba jakiegoś zapalenia zatok się nabawiłam, masakra... :(

AMO wracając do wizyty u Natory to byłam na Stogach. Była to jednorazowa akcja, bo mój ginekolog prowadzący Szafran nie mógł mnie przyjąć i jednorazowo skierował do Natory. Lekarz naprawdę sympatyczny i rozwiał wszelkie wątpliwości, co do płci. Zaczynając badanie usg od razu zapytał czy znam płeć, ponieważ maluszek ułożył się w takim rozkroku, że wszystko było widać jak na dłoni. A więc będziemy mieli synka :)
Na tą chwilę nie mam żadnego problemu z Położnymi, ponieważ do ginekologa chodzę tylko prywatnie. Pewnie dopiero się odezwą jak będę zapisywać dziecko do przychodni.

Co do porodu to ja rodziłam w Wojewódzkim sn bez znieczulenia (miałam podpisaną zgodę na, ZZO, ale u mnie było już za późno). Na tą chwilę też chcę rodzić tam drugie dziecko. Salę miałam dwu osobową jedzenie w miarę, Położne też ok. koleżanka z pokoju miała problemy z karmieniem to cały czas były przy niej Położne i jej pomagały. Najbardziej podoba Mi się, iż odwiedziny odbywają się w osobnej wyznaczonej sali.

Miłego wieczoru!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Sylwa!! Masz najlepszego lekarza w Wojewódzkim! Szafran był zasadniczo ze mną PRZED i PO porodzie mojej drugiej- martwej córki. No, co do Stogow, to miałaś duże szczęście, że na tym usg płeć zobaczyliscie! To usg jest tam bylejakie...
Rozumiem, że Ty do Szafrana chodzisz prywatnie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
AMO, dla mnie to najlepszy ginekolog pod słońcem! Chodzę do niego prywatnie od 6 lat. Pierwszy i ostatni raz zmieniłam ginekologa będąc w drugiej ciąży, skorzystałam z mojego pakietu medica i lekarza pracującego w Invicie. Potraktował Mnie jak każdą następną, pomimo, że miał wątpliwości kazał czekać. Wystraszyłam się i od razu udałam się na wizytę do Szafrana, ale rokowania był już mierne. Trzecia ciąża też zagrożona rokowania na początku słabe, ale wiem że jestem w dobrych rękach i mija mi 21 tydzień. Pomimo, iż mój pakiet medyczny przewiduje dużo innych ginekologów wolę płacić i chodzić do Szafrana.

Co do sprzętu na Stogach to faktycznie pozostawia wiele do życzenia. Synuś tak pięknie się ułożył i tylko dzięki temu było możliwe ustalenie płci :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
amo ja tez miałam przygodę z położna.
Miałam wybraną położna ze szkoły rodzenia i ta pani bardzo przypadla mi do gustu.
Jak poszłam do przychodni zapisać małą, to oczywiście podsunęli mi tez kwitek dotyczący poloznej. Od razu ich poinformowałam, że mam juz położna i tego nie podpisze. Po jakims czasie zadzwoniła mój położna (ze szkoły rodzenia), że jest jakiś problem. Okazało się że podrobili mój podpis na oświadczeniu dotyczącym położnej... Oczywiście nie chcieli się przyznać, ale po moich naleganiach naprostowali sprawę. Jak dla mnie to bezczelność, mamy prawo wyboru i musimy o tym pamiętać!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kurcze Dysia daj znać co z wami? Trzymamy tu kciuki żebyście szybko do domu wróciły :)

Co do położnych to nie mam tak ekstremalnych doświadczeń Zapisałam dziecko przychodni, przyszła po miesiącu i tyle ją widziałam. Ja zawsze myślałam że te położne są do pomocy, mają sprawdzić czy pępek zagojony i czy mama dobrze się czuje a miałam wrażenie jakby przyszła babka z opieki społecznej zobaczyć czy dziecko w grzybie nie żyje :/
Dobrze wiedzieć, że można inną babeczkę np ze szkoły rodzenia sobie wziąć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Queen moja położna byla u mnie 4 razy po porodzie (nfz placi za max 6 wizyt w czasie pologu). Ważyła małą, sprawdzala pępek, pomagała przystawiać mała do piersi. Zdejmowała mi też szwy w domu, nie musiałam do przychodni iść. Jak dla mnie to byly bardzo cenne wizyty, zwłaszcza po pierwszym porodzie, kiedy wszystko jest niewiadomą.
Dysia trzymam mocno kciuki za Wasze zdrowie!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokładnie, nasza Mała miała niedowage - położna jeździła do nas z wagą. Ściągają szwy. Można było do niej dzwonić. Służyła pomocą psychologiczna po śmierci córki. Mierzył tętno Małej jak byłam w ciąży. Zalatwiala leki. Pomogła zrobić lewatywe dziecku, kiedy mieliśmy zatwierdzenie 3dni. Dobra położna to skarb!
I jak Dysia??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
queen, ja żyłam w takim samym przeświadczeniu co do Położnych jak Ty. Nie miałam zielonego pojęcia, że można sobie wybrać Położną i mieć taką pomoc. A może macie do polecenia jakąś fajną Położną?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny.
Mam dopiero siłę, żeby cokolwiek napisać. Dzięki za trzymanie kciukow :-)
Drugi dzień non stop pod kroplowkami byłam i wróciłam do żywych. Oczywiście dieta taka, że praktycznie chleb z masłem mogę jeść.ale z tego co mi tu podawali to widzę, że jedzenie jest wporzadku. Więc kwestia rodzenia na Klinicznej ma już jakiś plus :-)
Ze względu na to, że jest to wirusowe zachorowanie to leżę na oddziale izolacyjnym. Czyli mam pokój sama z osobną łazienką. Nie wiem jak wygląda położnictwo na dzień dzisiejszy bo nawet nie słyszę żadnych maluszków i mam itp.
Za to co mogę powiedzieć to to, że pielęgniarki tu są przesympatyczne. Lekarz który był na obchodzie wczoraj to nawet nie wiem jak ma na imię. Przyjmowała mnie na oddział Pani Jaguszewska. Nie kojarzyłam wcześniej ale miła młoda dziewczyna. Muszę koniecznie dziś wymusić od nich to usg. Bo nie robili mi jeszcze. W sumie to nie dziwne bo nie miałabym siły wstać z łóżka. Może dziś się uda. Ale właśnie przed chwilą moja Zuzia dała znać porządnymi kopniakami to trochę jestem spokojniesza :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia na razie malutka się rozkręca, zobaczysz jeszcze jak będzie wywijać w brzuszku :) tymczasem wracaj do zdrowia .

Co do położnych , to jak mi podsuwali w przychodni deklaracje do podpisania, powiedziałam ze mam swoją położną, nie robili mi z tego powodu problemów. No ale w tej przychodni to wszyscy do rany przyłóż, zarówno lekarze, pielęgniarki jak i administracja wiec pewnie mogłabym gorzej trafić.

Ale przyjemny mróz, zaraz ubieram małego i wyjdziemy sie hartować . Miłego dnia :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia, zdrówka życzę!!!

Ja też mam super położną jeszcze z pierwszej ciąży i też poznałam ją na szkole rodzenia. Pracuje w Rumi i w szpitalu w Pucku. Dojeżdża w rejony Rumia, Reda, Wejherowo, więc jeśli któraś z Was szukałaby w tych rejonach to polecam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No więc wychodzę do domu dziś :-)
Lekarz, który się mną opiekował to dr Jerzy Smutek. Bardzo ciepły i kompetentny. Zrobił mi bardzo dokładne usg i wszystko w jak najlepszym porządku. Śmiał się nawet, że mała baletnica rośnie nam bo ma długie nogi. No i jeszcze raz potwierdził, że to napewno dziewczynka. Kamień z serca mi spadł, że mogę już wyjść :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia super, ze Was dzis wypuszczają. Uważaj na siebie. Hihi. Fajnie, jak lekarze sa tacy uprzejmi

Co do poloznej to ja mam ze swojej przychodni. Babka do rany przyloz. Chodzilam do niej do szkoły rodzenia. Byla u nas tylko raz przy synku ale zawsze moglam do niej zadzwonić jak czyms się martwilam.
ale w szoku jestem co do podrabiania podpisów. Oni myślą, że to nie wyjdzie prędzej czy później. Takie są za to kary finansowe. Trafia raz na kogos mniej miłego i będzie wielka afera
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia, super informacja! Dużo zdrówka życzę...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dysia uważaj jeszcze na siebie, dobrze że już w domku :)

Mi mąż sprawił dziś prezent i przyniósł do domu przenośne KTG żebyśmy maluszka mogli posłuchać :)
Super sprawa choć musiałam się trochę serca naszukać.

Jak spędzacie Sylwestra? My w domu z kinder balem ze znajomymi, nie miałam ochoty nigdzie z brzuchem wychodzić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja Sylwester całe szczęście w domu :-) przyjeżdża moja siostra i przyjaciel męża z narzeczoną. I tak kameralnie w piątkę :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

powrot z zagranicy a praca w Polsce? (200 odpowiedzi)

dziewczyny czy ktoras z Was wrocila z zagranicy i znalazla prace w Polsce???

Wasze pomysły na szybki obiad :) (106 odpowiedzi)

jak w temacie, poratujcie

do góry