Widok
Najwazniejsze to sie nie nakrecac :) trzeba myslec pozytywnie dziewczyny o porodzie tez ;) U mnie skonczylo sie cesarka po 13h ale bylam szczesliwa ze to juz koniec,szyli mnie wiec na brzuchu ;) dobrze to znioslam i rana szybko sie zagoila.nastepnego dnia po cesarce kazali wstac wiec potem bylo juz tylko lepiej :) ja we wzgledu na kregoslup pewnie tez urodze cesarka ale jestem dobrej mysli,na pewno bedzie dobrze i u was tez :*
Ja dokładnie nie pamiętam kiedy czułam ruchy ale wydaje mi się że ok 16 tygodnia. Płeć można poznać chyba ok 11 tygodnia już oczywiście jak się ma szczęście ;) ten 20 tydzień to już na pewno widać czy chłopak czy dziewczyna
Dziewczyny co wy na to żeby skopiować wątek i zrobić nowy? bo ten się trochę długi zrobił :)
Dziewczyny co wy na to żeby skopiować wątek i zrobić nowy? bo ten się trochę długi zrobił :)
Ruchy czułam na pewno w 18-19 tygodniu. Płeć potwierdziła się w 17 tygodniu. W 13 tygodniu ginka sugerowała chłopca, ale juz po 4 tygodniach zrobiła się dziewczynka ;)
Co do porodu, to mój byl strasznie szybko. Oby drugi tez taki był. Rodzilam na klinicznej, porodówkę oceniam dobrze. Ale położniczy to masakra... Ale co zrobić, za bardzo wyboru nie mamy. Trzeba podejść do sprawy zadaniowo, urodzić, przeżyć te dwa-trzy dni w szpitalu i do domku :)
Co do porodu, to mój byl strasznie szybko. Oby drugi tez taki był. Rodzilam na klinicznej, porodówkę oceniam dobrze. Ale położniczy to masakra... Ale co zrobić, za bardzo wyboru nie mamy. Trzeba podejść do sprawy zadaniowo, urodzić, przeżyć te dwa-trzy dni w szpitalu i do domku :)
Żeby tylko szczęście było i 3dni leżeć, bez komplikacji... Ja przy pierwszym porodzie siedziałam na Klinicznej 4dni - Mała traciła na wadze. Na szczęście, zdążyli mi ją 4go dnia przed tym nim jej zrobili tzw.wlewke w jelita z soli fizjologicznej. 3dni kupy nie robiła, wiec się trochę deko zebrało. Drugi poród -2dni leżenia. Przy cesarce -4dni to norma. Ale lepiej poleżeć dłużej pod opieką specjalistów, niż później po szpitalach jeździć w razie problemów.
Niedawno wpisali moja koleżanka, rodziła w Redlowie. Mały jej miał źle wyniki krwi. Trzymali ich 3tyg!! A w domu drugie dziecko-2latka z ojcem. Nikomu nie życzę....
Niedawno wpisali moja koleżanka, rodziła w Redlowie. Mały jej miał źle wyniki krwi. Trzymali ich 3tyg!! A w domu drugie dziecko-2latka z ojcem. Nikomu nie życzę....
Przy I ciąży ruchy czułam coś ok 16 tygodnia. A płeć już lekarka sugerowała w 12. Ale tym razemw 12 tc nic nie powiedziała, bo nie była pewna, także czekamy na następne badanie.
U mnie poród skończył sie cesarką, rana szybko się zagoiła i raczej szybko doszłam do siebie. Rodziłam w Wojewódzkim, opiekę po uważam za super, położne na każde naciśnięcie guzika. Nie wiem jak to jest po naturalnym. Co do porodu mam mieszane uczucia, bo długo mnie męczyli. Teraz boję sie, że znowu tak będzie. Będę chyba wybierać między Kliniczną a Wojewódzkim
U mnie poród skończył sie cesarką, rana szybko się zagoiła i raczej szybko doszłam do siebie. Rodziłam w Wojewódzkim, opiekę po uważam za super, położne na każde naciśnięcie guzika. Nie wiem jak to jest po naturalnym. Co do porodu mam mieszane uczucia, bo długo mnie męczyli. Teraz boję sie, że znowu tak będzie. Będę chyba wybierać między Kliniczną a Wojewódzkim
Chmurko, polecam na Klinicznej p.dr Joannę Sudara, jest zastępca dyrektora. Ja do niej chodziłam prywatnie, ale dużo mi pomogła przy porodzie córki. Spuścił wody plodowe, przyspieszył poród i przede wszystkim - przyjęła do szpitala. Rodziłam w październiku, w 2giej połowie.. Wtedy to już marne szanse na przyjęcie. Twierdzą, że rodzi patologia i miejsc nie ma. A to nieprawda... W Wojewódzkim - dr Grzegorz Natora. Przyjmuje mnie teraz i przy drugiej córce na nfz, ale zawsze mogę do niego zadzwonić, pogadać. W życiu mu grosza nie dałam, a jest po prostu ludzki. Jest kierownikiem oddziału patologii ciazy w Wojewódzkim i codziennie ma tam dyżur. Jest kontaktowym optymistą ;-) Dr Szafranski - anioł nie człowiek, tez w Wojewódzkim. I dr Januszewski bodajże. Tego drugiego musiałabym sprawdzić, bo nie wiem czy nazwiska nie pomyliłam. Nie polecam dr knutowskiego. Ordynator - tez dobry fachowiec. Lata praktyki.
Dawno mnie tu nie było, jakoś czas uciekał mi przez palce ostatnio a tu tyle ważnych rzeczy się wydarzyło wśród nas. Mam nadzieję, że każdy kolejny wpis, którejkolwiek z nas będzie już tylko pozytywny.
U mnie w tych ostatnich tygodniach pogorszyły się wyniki TSH, po raz kolejny mam zwiększoną dawkę euthyroxu ale jestem dobrej myśli. Bóle żołądka ustały, pojawiły się wymioty (raz na kilka dni) ale standardowo wszystko wieczorem.
W środę mam wizytę u ginekologa i badania prenatalne. Jeśli będziemy mieć szczęście to dowiemy się kto dokładnie zamieszkuje mój brzuch i się tak rozpycha ;). Jestem w 13 tygodniu, brzuch widać i to sporo, żadnych spodni nie dopinam w pasie. Kupiłam ciążowe ale przyprawiają mnie o nerwy, ta guma mnie drażni :p
Korzystając z okazji - czy któraś z Was chciałaby odkupić ode mnie krem Mustela Maternite (250 ml)? Używałam go przez tydzień na brzuch i piersi - raz dziennie. Niestety dostałam uczulenia :( do kremu mam jeszcze kilka próbek, które dostałam w aptece. Odsprzedam za 50,00 zł.
U mnie w tych ostatnich tygodniach pogorszyły się wyniki TSH, po raz kolejny mam zwiększoną dawkę euthyroxu ale jestem dobrej myśli. Bóle żołądka ustały, pojawiły się wymioty (raz na kilka dni) ale standardowo wszystko wieczorem.
W środę mam wizytę u ginekologa i badania prenatalne. Jeśli będziemy mieć szczęście to dowiemy się kto dokładnie zamieszkuje mój brzuch i się tak rozpycha ;). Jestem w 13 tygodniu, brzuch widać i to sporo, żadnych spodni nie dopinam w pasie. Kupiłam ciążowe ale przyprawiają mnie o nerwy, ta guma mnie drażni :p
Korzystając z okazji - czy któraś z Was chciałaby odkupić ode mnie krem Mustela Maternite (250 ml)? Używałam go przez tydzień na brzuch i piersi - raz dziennie. Niestety dostałam uczulenia :( do kremu mam jeszcze kilka próbek, które dostałam w aptece. Odsprzedam za 50,00 zł.
Dzięki Amo. Dobrze ze jest jeszcze czas żeby pomyśleć nad wyborem szpitala. Ja wiem że już panikuję, ale naprawdę mam średnie wspomnienia co do pierwszego porodu. Nie chciałabym powtórki z rozrywki, choć wiem, że wszystko jest do przeżycia. Synek oczywiście wynagrodził mi wszystko, ale jednak coś w głowie zostało i po prostu się boję :( Może dziwna jestem, nie wiem...Najważniejsze, żeby dzidzia była cała i zdrowa!
Dziewczyny, założyłam nowy wątek, bo ten już się długo przewijał :) Zapraszam teraz tutaj :)
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowe-2016-2-t641751,1,16.html
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowe-2016-2-t641751,1,16.html
