Widok
Oj, dziewczyny... Życzę i Wam i sobie, żeby tylko takie dolegliwości zostały.
Sywa, brawo! Widzisz, Bóg czy Natura wie co robi. Organizm Tobie odpocząć po poronieniu, nabrałas sił i... Jest! Ze mną to trochę gorzej, boleśnie, że 3miesiace przerwy to trochę mało... Ale, czas nas goni... ;-)
Byłam dziś u ginekologa, jutro - badanie krwi, pod koniec miesiąca kolejna wizyta na lepszym usg. Wiadomo jak to jest na nfz :-P i następna wizyta za miesiąc u lekarza. Nasz KULFON sobie siedzi, serduszko mu bije, a lekarz wyliczył termin ma 11 czerwca, średnio wierze, ale...zobaczymy ;-)
Sywa, brawo! Widzisz, Bóg czy Natura wie co robi. Organizm Tobie odpocząć po poronieniu, nabrałas sił i... Jest! Ze mną to trochę gorzej, boleśnie, że 3miesiace przerwy to trochę mało... Ale, czas nas goni... ;-)
Byłam dziś u ginekologa, jutro - badanie krwi, pod koniec miesiąca kolejna wizyta na lepszym usg. Wiadomo jak to jest na nfz :-P i następna wizyta za miesiąc u lekarza. Nasz KULFON sobie siedzi, serduszko mu bije, a lekarz wyliczył termin ma 11 czerwca, średnio wierze, ale...zobaczymy ;-)
Juz nie mogę się doczekać kiedy skończy się pierwszy trymestr. Mam taki problem ze zmotywowaniem siędo czego kolwiek ze aż mi wstyd:P sama siebie nie poznaje wiecznie bym spała, chociaż zzdążają się okresy ze pół nocy nie mogęsobie miejsca zznaleźć w łóżku ( przez drugie półmi miejsca nie możezznaleźć sobie mój synek wiec w ogólnym rozrachunku ilości snu wychodzi wtedy slabo) myślicie o jakiejś gimnastyce? Strasznie brakuje mi ruchu
Ja w pierwszej ciąży dosyć długo ćwiczyłam (fitness), dopóki rwa kulszowa mnie nie złapała. Chyba do 6 czy 7 miesiąca i świetnie sie czułam. Teraz boję się, ze zabraknie mi czasu. Praca, dom, mój 4 latek w domu. Ale bardzo bym chciała ćwiczyć. Pewnie w domku jak sie lepiej poczuje jakieś ćwiczenia włączę
Cześć Dziewczyny! Witam się i ja - mam termin na 30 maja, ale ponieważ owulacja była opóźniona to pewnie będzie później, koło 10 czerwca. Teraz to 8 tydzień ciąży. Dziecko rozwija się prawidłowo, widziałam mały pulsujący punkcik - serduszko, choć było za wcześnie na pomiar tętna. także wszystko z dzidzią ok, ale niestety mój organizm się buntuje. Mam już jedną świetną córcię (3 lata 9 miesięcy). Obie ciąże zagrożone, w tej drugiej wszystko jest jak w pierwszej, w tej samej kolejności to samo: plamienia, bóle, skurcze, mdłości, na szczęście bez wymiotów. Nie mam takich bólów głowy co w pierwszej, ale za to mdleję - nie tracę świadomości, nie urywa mi sie film, ale padam tam gdzie stoję - kafle w kuchni, schody, wanna, wszędzie. Jednego dnia aż się poryczałam z bezsilności - zasłabłam tak 14 razy tego samego dnia. Nie wiem dlaczego nazywają ciążę stanem błogosławionym - ja czuję się fatalnie i nie mogę nic robić. Tęsknię za pracą, ale lekarz powiedział że "na zwolnienie bez dyskusji". Są dni kiedy czuję się dobrze i mam wrażenie że mogłabym śmiało iść do pracy. raz w taki dzień pojechałam posprzątać grób - popołudnie i następny dzień przeleżałam, tak mnie wszystko bolało, mimo że tylko starłam z nagrobka i ułożyłam znicze:-/ Jutro idę na kolejna wizytę, sama nie wiem co powiedzieć lekarzowi - czuję się tak źle że chętnie poszłabym do pracy chociażby po to, by zapomnieć o mdłościach i omdleniach - może gdybym była w ferworze pracy znosiłabym to lepiej? Ale boję się że jednak nie i co wtedy? Gdyby coś stało się dziecku przez moje pójście do pracy to nie wybaczyłabym sobie tego do końca życia. Czekam na jutrzejszą wizytę, na słuchanie serduszka, ciekawa jestem co już będzie widać na usg;) Czy Wasze starsze dzieci już wiedzą o ciąży? Jak reagują?
No, dzieci mają wyjątkowe wyczucie czasu i miejsca. Wstają przed 6 (u nas to norma!), kopia po brzuchach... Mnie moja starsza tez waliła nogami, pytałam się lekarza, czy oby nic się przez to nie dzieje malenstwu? Uwierz mi, trzeba nieźle walnąć, żeby było groźnie, wiec spokojnie!
Marto, a może te omdlenia to cukrzyca ciążowa? Spytaj się lekarza, czy da Ci skierowanie na bad.krwi.
Marto, a może te omdlenia to cukrzyca ciążowa? Spytaj się lekarza, czy da Ci skierowanie na bad.krwi.
Hej dziewczyny, cieszę się że nas przybywa:)
Marta-ja też mam częste omdlenia, bardzo mi to dokucza, boję się wychodzić z domu jak się słabo czuję, że gdzieś padnę a mój 3-latek przecież nie pomoże:( wydaje mi się że u mnie jest to związane z bardzo niskim ciśnieniem krwi, normalnie mam niskie a w ciążach zawsze mi spadało a przy 80/60 chodzę jak zobmie... z rana jest najgorzej. Mam nadzieję że to tylko kwestia ciśnienia a nie jak AMO pisała-cukrzycy ciążowej.
Marta-ja też mam częste omdlenia, bardzo mi to dokucza, boję się wychodzić z domu jak się słabo czuję, że gdzieś padnę a mój 3-latek przecież nie pomoże:( wydaje mi się że u mnie jest to związane z bardzo niskim ciśnieniem krwi, normalnie mam niskie a w ciążach zawsze mi spadało a przy 80/60 chodzę jak zobmie... z rana jest najgorzej. Mam nadzieję że to tylko kwestia ciśnienia a nie jak AMO pisała-cukrzycy ciążowej.
hej :)
ja po dwóch USG wczoraj...
pierwszy lekarz stwierdził że jest zarodek, ale nie ma echa płodu, krwiak i do tego odklejanie się czegoś tam - dostałam skierowanie do szpitala ze wstępną diagnozą "poronienie" !!!!!!! 7 tydzień ciązy...
więc poszłam od razu do innej placówki i innego lekarza...
jest serduszko, zarodek prawidłowy... krwiak niewielki, odklejanie się tez nieznaczne - dostałam luteinę i tyle - powinno być wszystko w porządku..
to był wyczerpujący dzień i na prawde nie rozumiem decyzji pierwszego lekarza, który wydał tak drastyczna diagnozę mając tak niewielkie ku temu podstawy...
pozdrawiam
ja po dwóch USG wczoraj...
pierwszy lekarz stwierdził że jest zarodek, ale nie ma echa płodu, krwiak i do tego odklejanie się czegoś tam - dostałam skierowanie do szpitala ze wstępną diagnozą "poronienie" !!!!!!! 7 tydzień ciązy...
więc poszłam od razu do innej placówki i innego lekarza...
jest serduszko, zarodek prawidłowy... krwiak niewielki, odklejanie się tez nieznaczne - dostałam luteinę i tyle - powinno być wszystko w porządku..
to był wyczerpujący dzień i na prawde nie rozumiem decyzji pierwszego lekarza, który wydał tak drastyczna diagnozę mając tak niewielkie ku temu podstawy...
pozdrawiam
Marta witamy, rany współczuję dolegliwości
Alidana wyobrażam sobie ile nerwów miałaś, ale dobrze, że wszystko się wyjaśniło w jednej dzień! Zdrówka!
Mój synek już wie o ciąży. Widzi jak matka ciągle leży, żle się czuje, brzuch już mam taki mały (10 tc, jakoś dziwne). No i nie mogę już go brać na ręcę. Nie wiem na ile on to rozumie, ale mówi, że chciałby siostrzyczkę :) :) :)
Alidana wyobrażam sobie ile nerwów miałaś, ale dobrze, że wszystko się wyjaśniło w jednej dzień! Zdrówka!
Mój synek już wie o ciąży. Widzi jak matka ciągle leży, żle się czuje, brzuch już mam taki mały (10 tc, jakoś dziwne). No i nie mogę już go brać na ręcę. Nie wiem na ile on to rozumie, ale mówi, że chciałby siostrzyczkę :) :) :)
Alidana współczuję, co za przeżycia! Trzymam kciuki!!
No ja niestety też nie dowiedziałam się dzisiaj zbyt wiele dobrego - najprawdopodobniej dziecko ma obrzęk wokół serduszka:( jest jeszcze za malutkie żeby dokładnie zdiagnozować, no i może to się wchłonie czy coś... mam czekać 3 tygodnie na badania prenatalne i wtedy się okaże.
Ja sama też mam się udać do kardiologa bo te moje zsłabnięcia są za częste. Mam też zrobić badania na cukrzycę.
No ja niestety też nie dowiedziałam się dzisiaj zbyt wiele dobrego - najprawdopodobniej dziecko ma obrzęk wokół serduszka:( jest jeszcze za malutkie żeby dokładnie zdiagnozować, no i może to się wchłonie czy coś... mam czekać 3 tygodnie na badania prenatalne i wtedy się okaże.
Ja sama też mam się udać do kardiologa bo te moje zsłabnięcia są za częste. Mam też zrobić badania na cukrzycę.
Hej Marto, trzeba mieć pozytywne myśli i wierzyć, że wszystko będzie dobrze. W dzisiejszych czasach technika się tak posunela, a... I tak różnie to bywa. Krwiaki, opuchnięcia, polipy... Wszystko może się wchłonąć. Trzeba czekać te 3tyg.i iść na badania.
Podczas badania cukrzycy ciążowej - nie zapomnijcie dziewczyny zabrać ze sobą glukozy. Trzeba kupić w aptece, chyba coś ok.5zł kosztuje. Można dodać do rozpuszczonej trochę cytryny, wtedy nie jest tak słodko, fujjj... Jak robiłam próbę insulinowa z moim pierwszym dzieckiem - był pobór krwi tylko dwa razy - na początku i 2godziny po. Przy drugim - w tym roku, są już 3poboru krwi - dochodzi po godzinie od pierwszego. Zabierzcie dobra książkę, bo siedzieć 2godziny to masakra...
Podczas badania cukrzycy ciążowej - nie zapomnijcie dziewczyny zabrać ze sobą glukozy. Trzeba kupić w aptece, chyba coś ok.5zł kosztuje. Można dodać do rozpuszczonej trochę cytryny, wtedy nie jest tak słodko, fujjj... Jak robiłam próbę insulinowa z moim pierwszym dzieckiem - był pobór krwi tylko dwa razy - na początku i 2godziny po. Przy drugim - w tym roku, są już 3poboru krwi - dochodzi po godzinie od pierwszego. Zabierzcie dobra książkę, bo siedzieć 2godziny to masakra...
Krwiaki mogą powstawać z różnych przyczyn - zapytaj lekarza ;)
Marta, ja też wierzę, że będzie dobrze! Dziś wiele wad wcześnie wykrytych to duża szansa na całkowite wyleczenie! Choć ja wierzę, że urodzisz zdrowe maleństwo! :*
Ja 2 lata temu miałam już 3 pobrania krwi przy badaniu na cukrzycę ciążową i nie musiałam mieć swoich środków, dostałam do picia słodziutki nektar (fuuuuujjjj!!!) na miejscu. Więc pewnie wszystko zależy od laboratorium. Choć mnie wtedy książka uratowała - wzięłam taką, która mnie mocno wciągnęła, bo strasznie mi się chciało wymiotować... Ale wszystko jest do przejścia :)
Marta, ja też wierzę, że będzie dobrze! Dziś wiele wad wcześnie wykrytych to duża szansa na całkowite wyleczenie! Choć ja wierzę, że urodzisz zdrowe maleństwo! :*
Ja 2 lata temu miałam już 3 pobrania krwi przy badaniu na cukrzycę ciążową i nie musiałam mieć swoich środków, dostałam do picia słodziutki nektar (fuuuuujjjj!!!) na miejscu. Więc pewnie wszystko zależy od laboratorium. Choć mnie wtedy książka uratowała - wzięłam taką, która mnie mocno wciągnęła, bo strasznie mi się chciało wymiotować... Ale wszystko jest do przejścia :)
Mnie dopadło okrutne przeziębienie... Nos zatkany kompletnie i inne atrakcje. Wymioty odpukać odpuscily, zostały mdłości ale niewielkie... Co trochę mnie martwi że tak nagle przeszło a to dopiero 9 tydzień... Z córeczką meczyly mnie do 14 tc. No nic wizyta 4.11, nadal jestem senna nic mi się nie chcę więc mam nadzieję że wszystko ok...