Widok
Witaj Karoluś! Każda ciąża jest inna. Moja pierwsza była niebo łatwiejsza niż ta teraz :) Ale oby teraz było już u Ciebie z górki! Jak przeczytałam, że miałaś już 3 usg, a ja nadal czekam na swoje pierwsze to się uśmiechnęłam, bo się poniedziałku już doczekać nie mogę :) Dopisuję Cię do naszej listy :)
Mięta 05.05.2016
Karoluś 28.05.2016
Marta 01.06.2016
Zapatrzona 5.06.2016
Chmurka 16.05.2016
Mięta 05.05.2016
Karoluś 28.05.2016
Marta 01.06.2016
Zapatrzona 5.06.2016
Chmurka 16.05.2016
Dziękuję, wierzę, że im dalej tym będzie łatwiej :) ja akurat chodzę do dr Tomasinskiej do ODM z racji posiadanego pakietu przez firmę męża i tam Pani dr dysponuje usg na każdej wizycie. Jedną miałam ponadprogramowa ponieważ po dwóch tygodniach brania Szelaza nie byłam już w stanie funkcjonować. Miałam ostre biegunki każdego dnia i taki ból żołądka że nie moglam dojść sama do łazienki. Teraz biorę tardyferon co drugi dzień i jest trochę lepiej, zostały same bóle ;) do końca 13 tygodnia mam jeszcze brać d*phaston. Osobno jeszcze biorę jod, witaminę D i kwas foliowy. Po tym 13 tygodniu wszystko będzie zamienione na jedne witaminy. Zapatrzona, a jak Twoja Tarczyca w tym okresie? Mi ostatnio mocno Tsh polecialo w górę no i oczywiście od razu większa dawka euthyroxu. Wierzę, że nie możesz się doczekać, ja przed pierwszym myślałam tylko o tym :)
U mnie od przedwczoraj znowu wróciły bóle żołądka :( Kurcze a przy pierwszej ciąży tylko brzuch mi rósł. Teraz wszystko z dwojoną siłą, liczę, że to już końcówka i w II trymestrze będę okazem zdrowia i energii
Ja na razie biorę tylko kwas foliowy i wit D. Pewnie po 12 tygodniu się to zamieni na witaminy, przynajmniej tak było przy pierwszej ciąży
Karoluś witamy :)
Ja na razie biorę tylko kwas foliowy i wit D. Pewnie po 12 tygodniu się to zamieni na witaminy, przynajmniej tak było przy pierwszej ciąży
Karoluś witamy :)
Karolu, witaj. 2gim trymestrze ciąży należy się cieszyć ile sił ;-) później przychodzi trzeci i jest coraz ciężej z dużym brzuchem...
Kiedyś usg wcale nie było, moja Mama dowiedziała się, że ma bliźniaki przy porodzie, jak w szpitalu puls jej mierzyli... Ale to było prawie 40lat temu!
Chmurka, odpiszesz mnie do listy? Pisze z komórki i mam sprawę utrudniona. Rodze 11 czerwca.
Kiedyś usg wcale nie było, moja Mama dowiedziała się, że ma bliźniaki przy porodzie, jak w szpitalu puls jej mierzyli... Ale to było prawie 40lat temu!
Chmurka, odpiszesz mnie do listy? Pisze z komórki i mam sprawę utrudniona. Rodze 11 czerwca.
Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia :) muszą one mieć ogromną moc bo dziś pierwszy raz od 5 tygodni nie boli mnie żołądek. Nie wiem co jest powodem ale to najpiękniejszy Wieczór od wielu dni :D Chmurka, współczuję Ci dolegliwości bólowych, tak jak pisałam, też je mam (miałam) i to nic przyjemnego :( super, że ciągle przybywa wiosennych mamusiek! :)
Dziewczyny, czy Wy już używacie jakiś smarowidel? Czytałam kiedyś, że wszystkie produkty przeciw rozstepom to od II trymestru ale mi dość mocno urosły piersi i czuję jak skóra pęka. Podpytalam Pani dr i mówiła, że można już stosować. Idąc za wieloma opiniami zainteresowałam się Mustela, która na opakowaniu ma informacje, że można używać od 1 miesiąca ciąży. Więc jak to w końcu jest?
Teoretycznie - rozstępy robią się od 3-4 mies.ciąży. Praktycznie... Bywa różnie. Jestem w trzeciej ciąży i za każdym razem - mam przynajmniej takie wrazenie- szybciej mi rośnie brzuch.
Polecam kremy TOLPA. Ale jest dość drogi - ok.35 zł za opakowanie i więcej. Ale zwyczajna oliwka tez daje duże efekty. Oczywiście jeśli stosuje się ją regularnie 2x dziennie ;-)
Polecam kremy TOLPA. Ale jest dość drogi - ok.35 zł za opakowanie i więcej. Ale zwyczajna oliwka tez daje duże efekty. Oczywiście jeśli stosuje się ją regularnie 2x dziennie ;-)
Pegisu, brawo!! Jak ja chciałam mieć bliźniaki...;-)
Mnie udało się zarejestrować na usg genetyczne 1 grudnia w Gamecie, normalnie rzutem na taśmę, bo miejsc juz nigdzie nie ma a do tego nfz sponsoruje tylko 13tydzień. Jakieś jaja! Mam nadzieje, że mój dyrektor mnie tego dnia z pracy zwolni... Jeszcze muszę wykombinować, co z Moja Koza zrobić, komu ja podrzucić...
Do ginekologa idę 10go, pewno już mi kartę ciąży wypisza, oby wszystko było dobrze.
A co u Was dziewczyny?
Mnie udało się zarejestrować na usg genetyczne 1 grudnia w Gamecie, normalnie rzutem na taśmę, bo miejsc juz nigdzie nie ma a do tego nfz sponsoruje tylko 13tydzień. Jakieś jaja! Mam nadzieje, że mój dyrektor mnie tego dnia z pracy zwolni... Jeszcze muszę wykombinować, co z Moja Koza zrobić, komu ja podrzucić...
Do ginekologa idę 10go, pewno już mi kartę ciąży wypisza, oby wszystko było dobrze.
A co u Was dziewczyny?
Muszę się pochwalić, ze od 2 dni troszkę lepiej sie czuję!!!!! Matko jaka ulga, mam tylko nadzieję, że to nie jest chwilowe. Cudownie się tak czuć. moze nie jest w 100 % dobrze ale i tak jestem mega szczęśliwa
Pegitsu, też zazdroszczę bliźniaków, pewnie więcej pracy na początku, ale jaka radość!!!
Amo pracą się nie przejmuj, Jesteś chroniona już pierwszego dnia ciąży. Ja do do ginka idę dzień przed Tobą :) W poniedziałek mam przesiewowe, nie mogę się doczekać
Rany, już listopad! Chyba powoli muszę z moim urwisem napisać list do Świętego Mikołaja :) Teraz mamy na niego haczyk, jak broi to mówimy, że Mikołaj patrzy i jak nie będzie grzeczny to zadzwonimy do niego. W sekundę mam aniołka :) W przyszłym roku pewnie już to nie przejdzie :)
Pegitsu, też zazdroszczę bliźniaków, pewnie więcej pracy na początku, ale jaka radość!!!
Amo pracą się nie przejmuj, Jesteś chroniona już pierwszego dnia ciąży. Ja do do ginka idę dzień przed Tobą :) W poniedziałek mam przesiewowe, nie mogę się doczekać
Rany, już listopad! Chyba powoli muszę z moim urwisem napisać list do Świętego Mikołaja :) Teraz mamy na niego haczyk, jak broi to mówimy, że Mikołaj patrzy i jak nie będzie grzeczny to zadzwonimy do niego. W sekundę mam aniołka :) W przyszłym roku pewnie już to nie przejdzie :)
Witam nowe dziewczyny:) Coraz więcej się nas robi:)
Zapatrzona - uwielbiam cię:) Dzięki ci za tą odpowiedź. Ja mam i tak wyrzuty sumienia ale to trudno.
Nie wiem czy to przez witaminy rodzą się duże dzieci. W pierwszej ciąży brałam Femibion, córka urodziła się 3840 i 58cm. Rodziła się "na generała' czyli z rączką przy główce jakby salutowała, więc niby większy obwód główki i gorzej do urodzenia, ale mimo to porodu nie odczułam jako ciężkiego. Ale za to prawie całą ciążę przeleżałam, przytyłam 29kg, marzyłam tylko o tym by to się już skończyło i na poród czekałam jak na wybawienie - i taki dla mnie był. Po porodzie dostałam takiego jadłowstrętu, że na drugi dzień jak mdlałam z wysiłku po porodzie to położna i koleżanka z sali stały nade mną i zmuszały do zjedzenia drożdżówki (cukier) żebym miała siłę pójść do toalety. Taki jadłowstręt utrzymywał się przez 3 miesiące, potem stopniowo słabł. Zmuszałam się do 3 posiłków dziennie żeby utrzymać laktację. W 7 miesięcy zjechałam 36kg i byłam o 8 kilo szczuplejsza niż przed ciążą. Potem tarczyca, długo nie wykryta, i teraz startuję z wyższej wagi więc mam nadzieję mniej przytyć w ciąży i też tak schudnąć jak po pierwszej. Wagą nie zamierzam się przejmować w tej ciąży. Teraz jak zjem coś słodkiego to po prostu lepiej się czuję. Gin kazała mi zjeść czasem krówkę i wypić trochę coca-coli bo mam te zasłabnięcia i czasem to faktycznie pomaga. Chociaż akurat coli nigdy nie piłam przed ciążą i uważam że to syf więc dosłownie kilka łyków i pasuję. Dziś jadę na założenie holtera do szpitala i na echo serca, zobaczymy co z tym moim sercem, dlaczego mam tak częste zasłabnięcia. Było już o wiele lepiej, 1-2 zasłabnięcia dziennie więc do przyjęcia, ale od wczoraj znowu się pogorszyło i praktycznie przez cały dzień jest mi słabo. Nie mdleję bo głównie leżę. Wpadły koleżanki mnie odwiedzić a mi było strasznie głupio bo co mi się udało usiąść z nimi do stołu to znowu musiałam się kłaść na kanapę bo bym z krzesła spadła. Kazały mi zostać w domu i nie wracać do pracy, ale wiadomo że to nie takie proste.
User nie chcę cię straszyć ale mi właśnie do 6 tygodnia było super, potem masakra;) Oby u ciebie było inaczej!!:)
Zapatrzona - uwielbiam cię:) Dzięki ci za tą odpowiedź. Ja mam i tak wyrzuty sumienia ale to trudno.
Nie wiem czy to przez witaminy rodzą się duże dzieci. W pierwszej ciąży brałam Femibion, córka urodziła się 3840 i 58cm. Rodziła się "na generała' czyli z rączką przy główce jakby salutowała, więc niby większy obwód główki i gorzej do urodzenia, ale mimo to porodu nie odczułam jako ciężkiego. Ale za to prawie całą ciążę przeleżałam, przytyłam 29kg, marzyłam tylko o tym by to się już skończyło i na poród czekałam jak na wybawienie - i taki dla mnie był. Po porodzie dostałam takiego jadłowstrętu, że na drugi dzień jak mdlałam z wysiłku po porodzie to położna i koleżanka z sali stały nade mną i zmuszały do zjedzenia drożdżówki (cukier) żebym miała siłę pójść do toalety. Taki jadłowstręt utrzymywał się przez 3 miesiące, potem stopniowo słabł. Zmuszałam się do 3 posiłków dziennie żeby utrzymać laktację. W 7 miesięcy zjechałam 36kg i byłam o 8 kilo szczuplejsza niż przed ciążą. Potem tarczyca, długo nie wykryta, i teraz startuję z wyższej wagi więc mam nadzieję mniej przytyć w ciąży i też tak schudnąć jak po pierwszej. Wagą nie zamierzam się przejmować w tej ciąży. Teraz jak zjem coś słodkiego to po prostu lepiej się czuję. Gin kazała mi zjeść czasem krówkę i wypić trochę coca-coli bo mam te zasłabnięcia i czasem to faktycznie pomaga. Chociaż akurat coli nigdy nie piłam przed ciążą i uważam że to syf więc dosłownie kilka łyków i pasuję. Dziś jadę na założenie holtera do szpitala i na echo serca, zobaczymy co z tym moim sercem, dlaczego mam tak częste zasłabnięcia. Było już o wiele lepiej, 1-2 zasłabnięcia dziennie więc do przyjęcia, ale od wczoraj znowu się pogorszyło i praktycznie przez cały dzień jest mi słabo. Nie mdleję bo głównie leżę. Wpadły koleżanki mnie odwiedzić a mi było strasznie głupio bo co mi się udało usiąść z nimi do stołu to znowu musiałam się kłaść na kanapę bo bym z krzesła spadła. Kazały mi zostać w domu i nie wracać do pracy, ale wiadomo że to nie takie proste.
User nie chcę cię straszyć ale mi właśnie do 6 tygodnia było super, potem masakra;) Oby u ciebie było inaczej!!:)
Witajcie!
CHyba rzutem na taśmę znajdę się na pierwszej pozycji listy, bo mój termin wypada na 1.05. Z resztą zobaczymy jak to będzie, bo Maluszek rośnie w oszałamiającym tempie jak sugeruje USG - różnie może być z tym terminem. Koleżanka mówiła mi, że najprawdopodobniejszy termin porodu to ten z najwcześniejszego USG. A jakie Wy macie doświadczenie? To moja pierwsza ciąża, więc wszystko nowe:)
Współczuję bardzo wszystkim dziewczynom z uciążliwymi dolegliwościami. Ja jakoś przeszłam przez I trymestr gładko - no może poza tym chodzeniem spać z kurami:) No i krew już trochę odżelazowiona, co się daje odczuć przy dłuższych spacerach - od wczoraj na Szelazie.
CHyba rzutem na taśmę znajdę się na pierwszej pozycji listy, bo mój termin wypada na 1.05. Z resztą zobaczymy jak to będzie, bo Maluszek rośnie w oszałamiającym tempie jak sugeruje USG - różnie może być z tym terminem. Koleżanka mówiła mi, że najprawdopodobniejszy termin porodu to ten z najwcześniejszego USG. A jakie Wy macie doświadczenie? To moja pierwsza ciąża, więc wszystko nowe:)
Współczuję bardzo wszystkim dziewczynom z uciążliwymi dolegliwościami. Ja jakoś przeszłam przez I trymestr gładko - no może poza tym chodzeniem spać z kurami:) No i krew już trochę odżelazowiona, co się daje odczuć przy dłuższych spacerach - od wczoraj na Szelazie.
Dzianinka fajnie ze jest ktoś jeszcze z początku maja:) z pierwszym porodem jest niestety tak ze zdecydowana większość kobiet przenosi ciążę ( pisze niestety bo pod koniec nie marzysz juz o niczym innym niż żeby tylko juz urodzic) a wszelkie decyzje o indukcji odbywają się zwykle w oparciu o termin z miesiączki
Marta, ja w pierwszej ciąży przytyłam 18 kg, wszystko miałam z przodu - najpierw był brzuch, potem długo nic i na końcu ja :) Synek miał duży obwód główki i rodziłam go z próżnociągiem, bo naturalnie się nie dało, utknęła mu ta główka... Więc boję się teraz powtórki z rozrywki. Zobaczymy jak będzie na tych witaminkach w okrojonej wersji.
Co do omdleń i słabego ciśnienia to mi wczoraj ginekolog też zasugerował colę. Ale w nagłych wypadkach. I szczerze powiem, że dziś rano mnie pobudziło trochę. I mam pić w południe małą filiżankę kawy - co niniejszym czynię :) Kawa rzeczywiście mocno mi pomaga... Miałam plan nie pić jej w ciąży wcale, ale po rozmowie z lekarzem stwierdziłam, że będę się nią wspomagać w gorsze dni.
Karoluś, ja całą poprzednią ciążę się smarowałam regularnie, a i tak mam rozstępy na brzuchu, udach i piersiach. Szybko po porodzie wróciłam do wagi sprzed ciąży, może dlatego. Bo moja mama urodziła nas sześcioro i jednej małej blizny nie ma... Moja starsza siostra ma 3 dzieci i też zero rozstępów. Ale moje rozstępy to pikuś w porównaniu z ciałem mojej koleżanki z liceum. Ona wygląda jakby nożem się pocięła - ale jej mama wygląda na brzuchu identycznie. Jej pomógł mocno Bio-oil. Ja też go używałam po porodzie. Później stosowałam Palmersa i też bardzo mi pomógł, rozjaśnił mocno moje rozstępy. Więc smarować się moim zdaniem warto. Ja polecam właśnie Palmers - choć akurat ten, który ja mam mocno pachnie, więc używam go tylko rano, bo ciężko mi się zasypia przy tym słodkim zapachu - ale pewnie ma też inne zapachy w kolekcji - ja mam kakaowy.
A co do mojego TSH to zaraz na początku ciąży byłam u mojej endokrynolog i mimo dobrych wyników zwiększyła mi minimalnie dawkę Euthyroxu. Teraz mam wizytę 1.12 i wtedy zobaczę jak wyniki. Ale jestem dobrej myśli :) W pierwszej ciąży tarczyca mi nie wariowała, dało się ją łatwo ustawić lekami, więc mam nadzieję, że teraz też tak będzie.
Co do omdleń i słabego ciśnienia to mi wczoraj ginekolog też zasugerował colę. Ale w nagłych wypadkach. I szczerze powiem, że dziś rano mnie pobudziło trochę. I mam pić w południe małą filiżankę kawy - co niniejszym czynię :) Kawa rzeczywiście mocno mi pomaga... Miałam plan nie pić jej w ciąży wcale, ale po rozmowie z lekarzem stwierdziłam, że będę się nią wspomagać w gorsze dni.
Karoluś, ja całą poprzednią ciążę się smarowałam regularnie, a i tak mam rozstępy na brzuchu, udach i piersiach. Szybko po porodzie wróciłam do wagi sprzed ciąży, może dlatego. Bo moja mama urodziła nas sześcioro i jednej małej blizny nie ma... Moja starsza siostra ma 3 dzieci i też zero rozstępów. Ale moje rozstępy to pikuś w porównaniu z ciałem mojej koleżanki z liceum. Ona wygląda jakby nożem się pocięła - ale jej mama wygląda na brzuchu identycznie. Jej pomógł mocno Bio-oil. Ja też go używałam po porodzie. Później stosowałam Palmersa i też bardzo mi pomógł, rozjaśnił mocno moje rozstępy. Więc smarować się moim zdaniem warto. Ja polecam właśnie Palmers - choć akurat ten, który ja mam mocno pachnie, więc używam go tylko rano, bo ciężko mi się zasypia przy tym słodkim zapachu - ale pewnie ma też inne zapachy w kolekcji - ja mam kakaowy.
A co do mojego TSH to zaraz na początku ciąży byłam u mojej endokrynolog i mimo dobrych wyników zwiększyła mi minimalnie dawkę Euthyroxu. Teraz mam wizytę 1.12 i wtedy zobaczę jak wyniki. Ale jestem dobrej myśli :) W pierwszej ciąży tarczyca mi nie wariowała, dało się ją łatwo ustawić lekami, więc mam nadzieję, że teraz też tak będzie.