Widok

Mamusie majowo-czerwcowo-lipcowe 2012 *43

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
ROZPAKOWANE:
Kwiecień:
25.04 (10.05) - Akamara -córeczka Aurelia 2920 g, 49 cm, Kliniczna SN
27.04 (11.05) - Kasia i Tomuś - Synek Arek 3550 g, 56 cm, Zaspa CC

Maj:
05.05 (01.05) - pomelo - córeczka Agatka 3460 g, 53 cm, Redłowo SN
14.05 (01.05) - jantarka - córeczka Marta 3400g, 56cm, Redłowo SN
14.05 (20.05) - Svilka - Córeczka Hania 3890g, 55cm, Wejherowo, CC
15.05 (26.07) - Irongirl88- córeczka Amelia 1200 g, 43 cm, Zaspa CC
17.05 (10.06) - Bożenka83- Córeczka Amelia 2470 g, 51cm, Wejherowo SN
18.05.(25.05) - atta9 - synek Jaś 3530g, 55cm, Kliniczna CC
21.05 (01.06) - nulka - Córeczka Oleńka 3670 g, 55 cm - 21:15 Zaspa SN
22.05(22.07) - KLAUDIA00 - Synek Adaś 2130g, 45cm, Zaspa CC
24.05 (26.05) - Hanulek - Córeczka Agatka 3100 g, 52cm - 15.45
26.05 (26.05) - Mała757 - Synek Julian 3450 g, 51 cm - 22:50 Kliniczna SN
27.05 (11.06) - aneczka27- córeczka Lenka 3760g, 56cm - 00:10, Wejherowo SN
28.05 (28.05) - sylpiw - Córeczka Lena 3780g, 56cm - 9:45 Wojewódzki CC
29.05 (13.06) - Alicja11 - Synek Alex 2560g, 48cm - 9:00 Kliniczna SN
29.05 (24.06) - jeremka - Synek Jeremi 2580g, 51cm, Kliniczna SN
30.05 (23.05) - makuszka - Córeczka Marta 3480 g, 55 cm - 17:40 Kliniczna CC

Czerwiec
02.06 (30.05) - SylwiaW - Córeczka Ewa 3940g, 57cm - 2:45 Wejherowo, SN
03.06 (10.06) - Azura - Synek Jakub 3980 g, 56cm, 19:00, Kliniczna SN
04.06 (09.06) - Wiktoria29- Synek 3660g, 58 cm, Swissmed CC
05.06(16.06) -Madziuska2- Coreczka Julka 3250g, 56cm, 8:05, Kliniczna
05.06 (31.05) - biała_katarzynka - Córuchna Karolinka 3850g, 55cm, 18:35, Kliniczna
07.06 (30.05) - kabor - Synek Filip 3480g, 54cm, Kliniczna, SN,15.10
07.06 (10.06) - majlazz25a- Synek Staś 3650g, 57cm - Szpital Wojewódzki
09.06 - bauaganiarka Maurycy 4025g, 59 cm, Kliniczna, SN
10.06 (01.06) - banka - Synek 4465g, 60cm, 11:15, Wojewódzki, SN
12.06.1 (07.07) - oooll - Córka Eliza, 2830g, 50cm, 10:45, Wojewódzki, SN

2 w 1

Czerwcowe:
01.06 - Kobritta - Córeczka Zosia - Kliniczna
04.06 - bastrzel - Córeczka - Zaspa
07.06 - stokrotka84
07.06 - ewa2077 - Córeczka
09.06 - sandra__
10.06 - marzena-rumia
13.06.- Martuchowata - Córka Julka - Redłowo
15.06 - pyszotka - Synek - Kliniczna
17.06 - Jolaa - Synek Antoś- Szpital Zaspa
18.06 - sylwiaagnieszka - Synek Maciej- wojewódzki (cc)
20.06 - agusia85 - Synek Kacperek Marcin- Wejherowo
20.06 - Mikulka - Córeczka- Kliniczna
22.06 - jonka6 - Synek Vincent - Kliniczna
22.06 - Olka1- Córka- Kliniczna
23.06 - minika86 - Synek Piotr
27.06 - pq - Córunia Maja - Wojewódzki
27.06 - sweet- Synek Adrian - Szpital Zaspa

Lipcowe:
03.07 - elfik5555 - Synek Anatol
04.07 - Masia - Synek Franuś -Kliniczna
04.09 - talkosia - Córeczka
10.07 - kate88 -wojewódzki, Kacperek
12.07 - nilkaa - synek - Redłowo
12.07 - Joann4
13.07 - Dori30 - Synek Gracjanek - Zaspa
14.07 - Nieska - Synek - Wojewódzki
14.07 - monika848 - Synek - Redłowo
15.07 - Curly5
16.07 - syrenka83-Synuś Redłowo/Kliniczna
20.07 - anavaw - Córeczka Jagódka
20.07 - enigma
20.07 - Skarbusia- synek Kamil, Szpital Zaspa/Kliniczna
20.07 - Wiruszka - Córeczka
20.07 - KateZSP - synek, Kliniczna CC
21.07 - Novia8 - synek Franek, Redłowo
22.07 - iwonka_ika - córeczka JULIANNA / Zaspa
22.07 - jus.tyna -Córeczka Julka, Nelka albo Amelka:-) Kliniczna
25.07 - agus878
25.07 - KasiaKoziolek
27.07 - Niuta- synek Kacperek, Szpital Kliniczna/Wojewódzki
27.07 - arletka1991 - córeczka Lena - Redłowo

Lista rzeczy do zabrania na Zaspę:
DOKUMENTY:
karta ciąży, RMUA, grupa krwi (dokument potwierdzajacy) ,dowód osobisty, ostatnie bądź też ważne USG, ostatnie wyniki lub te,które nie są wpisane w karte ciązy.
DLA MAMY (do porodu) :
koszulka (może być od męża, ale musi zakrywać pośladki), ręcznik, skarpetki,woda niegazowana,jedzenie suche typu biszkopty, ew. drożdżówka, czekolada (słodkie nie dla cukrzyków) nie kanapki ,kapcie, szlafrok, coś do czytania lub słuchania ( przyda się przy długim porodzie)
DLA MAMY (pobyt) :
2x koszula do karmienia rozpinane z przodu ,sztućce,kubek,talerzyk, codzienne kosmetyki, majtki z siateczki lub bawełniane ( na sali leży sie bez, majtki są tylko jak sie idzie do pokoju odwiedzin ;) ) paper i ręcznik papierowy ( w szpitalu najtańszy śmierdzący - położna nie poleca ), podkłady można dowieźć, bo w pierwszej dobie szpital daje swoje jałowe, laktator, wkładki laktacyjne.
DLA DZIECKA :
pieluszki 10-15szt, śpioszki x1(można wiecej), mokre chusteczki,skarpetki,niedrpaki plus ewentualnie kocyk,ale oni mają.
I w domu zostawić przygotwane ciuszki dla malucha na wyjscie,bo mąż ma je zabrac na wypisie :)

Lista rzeczy do Wojewódzkiego:
http://imageshack.us/photo/my-images/840/skanowanie0001xn.jpg/

Lista rzeczy na Kliniczną:
DOKUMENTY:
Karta ciąży, dowód osobisty, rumua, grupa krwi, p/ciała i ostatnie usg i wszelkie wazne konsultacje nie tylko ginekologiczne,
DLA MAMY:
Rzeczy osobiste typu: szlafrok, 2 koszule, kapcie + klapki pod prysznic, recznik, skarpetki, termometr, wkładki poporodowe, papier toaletowy, maszynka jednorazowa, enema (jeżeli ktos chce mieć wykonaną), wkładki laktacyjne, laktator, biustonosz do karmienia, majtki jednorazowe, cos do jedzenia, woda najlepiej z dziubkiem, kosmetyki, sztucce, kubek, talerzyk.
DLA DZIECKA :
Ciuszki, niedrapki, czapeczka, rozek, kock (do zawiniecia zaraz po porodzie) co kto woli, generalnie szpital ma swoje i można z nich skorzystac, pieluszki jednorazowe ( z tego co pamiętam to 7 szt na dobe szpital zapewnia), mokre chusteczki, pieluszki tetrowe, szczoteczka do włosków,
DLA OSOBY TOWARZYSZĄCEJ:
Najlepiej wcześniej zakupic w automacie szpitalnym byty jednorazowe i okrycie wierzchnie.

poprzedni:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-majowo-czerwcowo-lipcowe-2012-42-t387960,1,16.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nowy:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=389511&c=1&k=160

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A zapomniałam dopisać wymiary młodej, 59cm 3600g:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
03.06.2012 na świat przyszła córcia Nela, szpital Zaspa,
Położna na sali porodowej super babeczka, podobnie te, które pracują już na oddziale, chętne do pomocy, interesują się dzidzią i mama, gdy dziecko za długo w nocy płącze to same przychodzą i sprawdzają co i jak, nie mogę złego słowa o nich powiedzieć, już jesteśmy w domu, chociaż pobyt w szpitalu się przedłużył, bo mała tuż na wyjściu miała podwyższone CRP i dostała antybiotyk, ale na szczęście nic poważnego.
Powodzenia dla pozostałych nierozpakowanych
PS: warto słuchać położnej w trakcie porodu, myślę że to ułatwia całą sprawę, chociaż i tak bolało niemiłosiernie-na szczęście już mam to za sobą
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jeszcze jestem przed porodem, ale szczerze to chyba od Was Dziewczyny wiem więcej niż z tej SR...dla mnie trochę szkoda kasy...ale jak nie spróbujesz, to się nie przekonasz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie chodzilam ale jakos nie czulam potrzeby, jakos uznalam ze skoro mam CC to nie muszę, ale slyszalam bardzo dobre opinie o zajęciach na klinicznej
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mi się szkoła rodzenia przydała, nie żałuję że chodziłam, nie mówiąc jak to ważne dla przyszłych ojców, dla nich tak naprawdę to najlepsze źródło informacji...
Zresztą ja nadal chodzę na ćwiczenia do Iwony Guć, wg mnie warto.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
PS. Widziałam że będziesz rodzić w Redłowie, ja też :) tam są miłe położne i lekarze, to już mega plus.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Monika848 - wiesz ja też się bardzo boje porodu. Ale taka szkołe rodzenia to polecam, są też takie mobilne, że położna do Ciebie przyjeżdza do domu. Wiesz zawsze to razniej. Mi to pomaga. A jak już totalnie się nie da, to czytaj książki i o oddychaniu.
Trzymaj się :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
monika, glowa do gory nie przejmuj sie. Ja tez tak mialam pod koniec pierwszej ciazy. A pozniej uswiadamialam sobie ze skoro tyle kobiet rodzi to czemu i ja nie mialabym dac rady :) Ja tez nie chodzilam do szkoly rodzenia i dzis jestem z tego zadowolona bo czesc znajomych ktore chodzily to twierdza ze nic przy porodzie sie nie przydaje... Teraz tez nie chodzilam, uwierz mi ze to przyjdzie samo. Bedziesz wiedziala jak oddychac, kiedy sa skurcze :) mi mowili ze to jest to samo jak bol przy okresie ale znacznie silniejszy. DASZ RADE!! :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześc dziewczyny

Ja zaczynam obiawiać się porodu - będę rodzić 1 raz i totalnie nie mam o tym pojęcia co mnie czeka... Nie chodziliśmy do szkoły rodzenia bo musiałam leżeć a mąż ciągle w pracy a filmiki nie oddają chyba tego co i tak czeka... Nawet nie mam pojęcia jak wygląda skurcz. Cały czas sobie powtarzam że jestem silna i dam radę ale obawy są żeby nie wrzeszczeć w niebo głosy i nie panikować...Jedne życzliwe koleżanki mówią że to ból nie do wytrzymania - drugie że spoko dam radę nie było tak źle... Jakie są wasze odczucia bo ja mam stracha jak nic - mam tylko nadzieje że szybko pójdzie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobritta, ale fajną masz Zosię!!!! Gratuluję!

Czarne włosy jak u mojej - ma już 3 tyg, a włosków tylko przybywa. Wszyscy są zachwyceni.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Cześć dziewczyny!
Melduję się w nowym - jeszcze żyjemy, choć jakaś jestem chyba niezorganizowana, bo nie mogę znaleźć zbyt dużo czasu dla siebie. Mała rozwija się super, tylko ja nie nadążam z produkcją ;(((( Puki co radzimy sobie bez odżywek, ale nie wiem jak długo. A tak poza tym to od czasu mojego pobytu w szpitalu zamieszkała z nami Teściowa, więc same rozumiecie........Ale ponoć każda burza kiedyś mija.

Powodzenia z Maluszkami!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to inaczej, czop mi odchodził od miesiąca i zejść nie mógł. Nie był on jednak krwawy, a jedynie śluz w formie "gluta":-)
w godzinie "zero" zszedł właściwy czop w zasadzie najpierw zaczęła kapać krew, a przy badaniu gin wyciągnęła całą rękę krwawego czopa!
Mi się zrobiło słabo jak to zobaczyłam boo w pierwszej ciąży aż do bóli partych nic ze mnie niewyszło:P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Madziuska przede wszystkim to cierpliwości trzeba przy zbyt płytkim ssaniu maluszka...! ja to z Martysią przerabiałam, teraz Mryś też ma problem z tym, ale wychodzimy już na prostą, już się zdążyłam zagoić; ja coś mam z jednym cyckiem chyba nie tak, bo znowu z prawej strony jest trudniej złapać. Mi położna pokazywała w szpitalu, że trzeba pogilgać dzidziusia obok ust, tak, żeby się rozdziawił porządnie i nakierować na pierś, tak go 'nadziać' ;) (tak trzymając jest wygodnie: http://bi.gazeta.pl/im/9/4757/m4757539.jpg ) a jak usteczka zjeżdżają, to delikatnie zabrać pierś (włożyć palec, żeby bezboleśnie odessać maluszka) i znów nakierować; jeszcze pomocna jest taka pozycja: http://bi.gazeta.pl/im/2/4757/m4757542.jpg ('spod pachy' :) ) bo z drugiej strony dzidziuś ssie i ta zmasakrowana może trochę odpocząć :]

a powiedzcie mi dziewczyny - kiedy z mózgu schodzi opuchlizna? ;) ja to normalnie jak najarana chodzę - taka jestem szczęśliwa! tak patrzę na te swoje dzieci, Męża i rozpływam się z radości :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nulka, no niestety, mój Synuś niema cierpliwości do moich cycków, zatem muszę być uzbrojona po zęby :D on już potrafi wsunąć nawet 100 na jednym posiedzeniu...ja to się nadoję ;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas w przychodni lekarka mówiła, ze z szczepionek na nfz mozna przejsc na płatne i odwrotnie, ale jak wybierzesz szczepienia 5w1 to juz na 6w1 przejsc nie mozesz.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pq, normalnie mocno Cie przytulam za tego Błaszczykowskiego ;)

Makuszka, az sie poryczałam - tak to pięknie napisałaś i jednoczeście częściowo z ust wyjęłaś :) ja tez nic nie dostalam... chociaz mój mąż coś chciał... ale ja bizu oprócz obrączki nie nosze.... a na inne 'bzdety' szkoda kasy...
Za to podobno na urodziny cos szykuje, wiec zobaczymy :)

Azura, ładnie szalejesz z tymi laktatorami ;)

Kobritta, wy wszystkie 3 jestescie do siebie mega podobne :))

Akamara, a to nie jest tak, ze od razu trzeba powiedzieć ze chce sie konkretnie te szczepionki ? czy to mozna najpierw na fundusz a potem dopłacic ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
makuszka w pełni się zgadzam z tobą
Dla mnie najważniejsza była jego obecność podczas porodu i później każdego dnia z szpitalu no i oczywiście później w domku :-)
Pępkowe zrobił sobie z moimi rodzicami więc z tego bardzo się cieszyłam :-) a jak powiedziałam że może chciał by sobie odpocząć ze my sobie radę damy to myślałam że mnie "zje" :-)
Teraz jak gdzieś chce pojechać a on zostaje w domu (narazie raz się to zdarzyło)to muszę mu chociaż Gabrysie zostawić ale gdybym mogła cycki odkręcić to małego też by mi kazał zostawić :-)
kochany jest
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hej,
wszystkim nowym mamusiom gratuluje a tym co w dwupaku zazdroszcze brzucha :-)
my jestesmy po wizycie u pediatry - Mloda zdrowa jak rydz, znowu 200gram do przodu wiec juz jestesmy ponad waga urodzeniowa.
Pytalam pediatre o szczepionki i wybieramy 5w1.

Po urodzeniu Marty maz kwiatow mi nie przyniosl, zreszta na kliniczna wejsc moglby tylko ze sztucznymi, bizuteri tez nie dostalam i cale szczescie bo i tak nie nosze a najwiekszy prezent jaki moglam otrzymac to byla obecnosc meza przy Malej i przy mnie codziennie od 8 do 21 lub dluzej az go pielegniary nie wyrzucily, opieka nad Marta kiedy ja obolala ledwo sie ruszalam tak ze wspollokatorki mi zazdroscily jakiego mam fajnego meza, przynoszenie smakolykow bo tego co dawali w szpitalu jesc sie nie dalo, sciskanie mnie co chwile i mowienie jaki jest ze mnie dumny, jak mnie kocha itd co w chwili dolka, spadku hormonow, nawalu cyckowego i baby blusa bylo mi strasznie potrzebne. Zadne materialne gifty nie byly tak wazne jak wlasnie ta obecnosc, pomoc, troska.
Jak Marta miala tydzien i bylismy juz w domu to dostala od taty pomaranczowego osiolka na ktorego codziennie zauroczona sie gapi :-)
Pepkowego nie bylo i nie ma nawet w planach mimo ze mezowi proponowalam zeby wyszedl i z kolegami poswietowal. Nie, on woli byc z nami, przewijac, nosic, kapac itd.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
u nas też dłużej były bo mimo że miała obcięte to potrafiła się nimi jakoś zadrapać - więc wolałam nie ryzykować
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry