Widok

Mamusie marcowe (6)

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamusie-marcowe-2014-5-t520875,1,16.html

Mamusie marcowe:
1. termin: 01.03.2014r. Ania32 (Pruszcz Gdański)
2. termin: 03.03.2014r. Malwina
3. termin: 04.03.2014r. monika0305 (Gdynia)
4. termin: 05.03.2014r. fendika (Gdańsk)
5. termin: 06.03.2014r. mikkka (Gdańsk Morena) Klaudia/sn/ Zaspa
6. termin: 08.03.2014r. Evelcia (Gdańsk Kowale) Justyna/sn/ Kliniczna lub Zaspa
7. termin: 08.03.2014r. kiave
8. termin: 08.03.2014r. niria (okolice Pruszcza Gd.) imię?/sn/Zaspa
9. termin: 11.03.2014r. MartaR (Gdańsk Jasień)Marcel/sn/Zaspa
10. termin: 12.03.2014r. BWN Gdańsk Ujeścisko/córka Maja?/cc/Zaspa
11. termin: 12.03.2014r. paliwianka (Pruszcz Gd) córeczka/ poród sn/imię?/ Kliniczna
12. termin: 17.03.2014r. gosia24 (Rumia)
13. termin: 18.03.2014r. AsiulaB (Gdańsk Morena)/Marysia/cc/Redłowo
14. termin: 20.03.2014r. okraglinek (Pruszcz Gdański)
15. termin: 21.03.2014r. Kasiula (Gdynia) syn- Franuś/sn/ Redłowo
16. termin: 24.03.2014r. elfik5555/ Kamila (Gdynia) córeczka Jagoda/sn/Wejherowo
17. termin: 24.03.2014r. Patunga (Gdańsk)
18. termin: 27.03.2014r. yenna (Gdańsk)
19. termin: 30.03.2014r. kasieńkas (okolice Pruszcza) córka/ poród sn? lub cc?/ imię?/ kliniczna
20. termin:? malgocha
21. termin:? Kejt
22. termin:? Magdula
23. termin:? AgaMalaCzarna
24. termin:? Martyna.89
25. termin:? Morelka

Mamusie kwietniowe:
1. termin: 07.04.2014r. Luciolla (Pruszcz Gdański)
2. termin: 24.04.2014r. Ru.minka (Reda)

Rozpakowane mamusie:

Luty
5.03/13.02/Fendika/syn Pawełek/ 2985g i 52cm/poród?/szpital?/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może warsztaty?

http://nauka.trojmiasto.pl/Lady-Mama-Mam-Maluszka-imp388882.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja właśnie tez mam ten problem mala wisi i wisi na cycku je i przysypia jak próbuje ja odstawić to wtedy placze i szuka cyca z otwarta paszcza jak aligator:) Pomagam sobie mm, bo odlozenie do łóżeczka jest ciężkie. Ona czasami widze ze ssie aktywnie polyka, piers pracuje a czasami się bawi. Od wczoraj daje jej smoczek. Druga sprawa ze mam poranione sutki i boli mnie przystawanie jej. Ogólnie to cały dzień chodze z golym biustem zeby sie szybciej goilo. Mam postanowienie zeby zrezygnować z mm ale slabo mi idzie, wczoraj dwa razy jej dalam. Myślałam ze to wszystko będzie bardziej proste.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Klaudia też coraz więcej czasu spędza przy cycu, jednak dlatego, że lubi jeść :) Czasem "wisi" przy jednym 30min i potem przy drugim 30min - tylko u mnie to jest efektywne ssanie, aż czasem jestem przerażona, gdzie jej się to mieści ;) Początkowo, w szpitalu, była śpiącą królewną i miałam problem z karmieniem, a raczej z wybudzeniem - teraz też lubi spać, ale gorzej z zasypianiem, najchętniej chciałaby z mamusią i najlepiej w łóżku :) Według położnych na wybudzenie: smyranie po uszku - małżowinie (tylko nie delikatne głaskanie), szturchanie w boczki tzw. kuksaniec w żeberka :), a jak usypia podczas jedzenia to palcem pod bródką delikatnie pobudzać do ssania, albo w policzek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzięki dziewczyny za rady.. u mnie niestety to się nie sprawdza..sprobuje jeszcze z ta malzowina:) Pawelek chyba tez lubi bliskość i dossannie się do mnie:) smoczek mu dalam już w szpitalu ale za bardzo go nie lubi..woli jednak zamiast smoczka sutek i być na rekach.. chyba prawie ta 2 tyg rozląka to wszystko sprawila .. poza tym "dobre ciocie" ze szpitala nauczyly go tak jesc bo co zaplakal to dostawal mleko:(
Aga a Ty nie masz pokarmu na tyle by mala jadla? Już tyle artykulow i innych ulotek przeczytałam i pisali ze zawsze ma się tyle mleka ile potrzebuje dziecko i ze nie zanika bo jak pije to jest a mi po 4 miesiącach przy Julce niestety ale zaczal zanikac..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pokarmu niestety nie ma az tyle- przystawiam ja 2-3 razy dziennie, ale possie max 2 min, sciagam 2-3 razy dziennie po max 10 mil. tym to bym nie wykarmila. pije jogurty, bocianka, z 2 litry wody i nic, az Wam tak zdrowo zazdroszcze nawału pokarmu...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam pytanie do tych co rodziły na Klinicznej. Dzisiaj się dowiedziałam, że prócz badania na grupę krwi trzeba mieć też wynik z paciorkowca-czy to prawda? Jak Was potraktowano? Podobno te co nie mają, to dostaną zapobiegawczo antybiotyk. Wpis w karcie ciaży nic nie znaczy jak mówiła mi znajoma, bo każdy może sobie tam coś dopisać (tak jej powiedziano na Klinicznej). Znajoma nie miała na wejściu i mąż jej musiał latać do przychodni z upoważnieniem i z wielką łachą mu wynik wydali. W szkole rodzenia mówili tylko o grupie krwi, uwielbiam takie rozbieżne informacje i wprowadzania pacjentek w dodatkowy stres przed porodem..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzeba miec i to kazdy szpital bedzie wołał. Kazdy lekarz na koncówce zleca zrobienie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak, ja też miałam zrobione to badanie, ale wyniki są w karcie w przychodni, gdzie chodzę do lekarza na NFZ, znajoma miała to samo, a oni nie wiedzieć czemu nie chcą udostepniać wyników...chyba poproszę o ksero i o potwierdzenie za zgodność z oryginałem póki jest czas jeszcze, żeby potem mąż się nie stresował, że musi gdzieś latać i załatwiać.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wyniki musza udostepnic- ja tez je wydarłam od upartej poloznej z jagiellonskiej a jak nie to do kierownika.

ja mialam wydrukowany jedne z neta- z aniego placilam przyslali mailem, a drugi ksero z przychodni. w kazdym szpitalu musisz miec wynik paciorkowca, grupe krwi i karte ciazy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokładnie musi być karta ciąży, grupa krwi i wynik paciorkowca.. ja niestety nie zdazylam odebrać (robiłam w pon a w czwartek urodziłam i jeszcze nie było) i dali zapobiegawczo antybiotyk..ale to chyba lepiej niż na dziecko przejść.. później wynik chcieli ode mnie pediatrzy czy Pawelek nie jest może od nich czyms zarażony wnik odebral maz i wyszlo wszystko ok...badania robiłam w Polmedzie i nie robili problemu ze maz odbiera..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wiem po co ta karta ciąży jest, skoro jej nie respektują a wyniki są przecież na niej naniesione... Moja znajoma ze świętokrzyskiej z wielkim bólem wyniki wyżebrała. Składki się płaci to wyniki powinni oddawać bez żadnego ALE...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asiula, jak tam u Ciebie? Macie jakieś wieści od Niej? Mam nadzieję, że wszystko ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wyszły dziś, jak sie zadomowią to pewni napisze wiecej:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
OOO Aga, dobrze, że masz na bieżąco informacje :)
tydzień minął i nie ma kolejnej rozpakowanej... :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
alez jest:) sama sie ujawni:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pewnie Evelcia;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Evelcia zamilkła to pewnie na porodówce:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mamusie lutowe z tendencją marcową:
1. termin: 28.02.2014r. Aga M.(Morena) Maja/sn/ Swissmed

Mamusie marcowe:
1. termin: 02.03.2014r. Ania32 (Pruszcz Gdański)
2. termin: 03.03.2014r. Malwina
3. termin: 04.03.2014r. monika0305 (Gdynia)
4. termin: 05.03.2014r. fendika (Gdańsk)
5. termin: 06.03.2014r. mikkka (Gdańsk Morena) Klaudia/sn/ Zaspa
6. termin: 07.03.2014 AgaMalaCzarna (Przymorze)/Jaśko/Kliniczna
7. termin: 08.03.2014r. Evelcia (Gd-Kowale) Justyna/sn/ Kliniczna lub Zaspa
8. termin: 08.03.2014r. kiave
9. termin: 08.03.2014r. niria (okolice Pruszcza Gd.) imię?/sn/Zaspa
10. termin: 11.03.2014r. MartaR (Gdańsk Jasień)Marcel/sn/Zaspa
11. termin: 12.03.2014r. BWN Gdańsk Ujeścisko/córka Maja/cc/Zaspa
12. termin: 12.03.2014r. paliwianka (Pruszcz Gd) córeczka/sn/imię?/ Kliniczna
13. termin: 17.03.2014r. gosia24 (Rumia)
14. termin: 18.03.2014r. AsiulaB (Gdańsk Morena)/Marysia/cc/Redłowo
15. termin: 18.03.2014r. malgocha85 synek ma być :)
16. termin: 20.03.2014r. okraglinek (Pruszcz Gdański)
17. termin: 21.03.2014r. Kasiula (Gdynia) syn- Franuś/sn/ Redłowo
18. termin: 24.03.2014r. elfik5555/Kamila (Gdynia) córeczka Jagoda/sn/Wejherowo
19. termin: 24.03.2014r. Patunga (Gdańsk) syn Franek/??/Wojewódzki
20. termin: 27.03.2014r. yenna (Gdańsk)
21. termin: 27.03.2014r. basik03 (Gdansk Morena) corka/sn/Wojewodzki
22. termin: 30.03.2014r. Kasieńkas (okolice Pruszcza) córka/sn-cc?/ imię?/ kliniczna
23. termin:? Kejt
24. termin:? Magdula
25. termin:? Martyna.89
26. termin:? Morelka

Mamusie kwietniowe:
1. termin: 07.04.2014r. Luciolla (Pruszcz Gdański)
2. termin: 24.04.2014r. Ru.minka (Reda)

Rozpakowane mamusie:

Luty
13.02/05.03/Fendika/syn Pawełek/ 2985g i 52cm/SN/Kliniczna/
17.02/12.03/BWN/córka Maja/2700G i 50cm/CC/Wojewódzki/
28.02/02.03/Ania32/synek Hubert/2670g i 51cm/SN/Kliniczna/

Marzec
01.03 /06.03/mikkka/córka Klaudia/3340g i 55cm /SN/Zaspa/
01.03 /28.02/Aga M/córka Maja/3440g i 52cm/SN/Swissmed/
01.03/08.03/Niria/córka ?/?/?/Wojewódzki
04.03/08.03/Kiave/córka Aurelia/3400g, 56cm/cc/Warszawa
04.03./03.03/Malwina/Wojewódzki
05.03/11.03/MartaR/syn Marcel/ 3560g i 56cm /CC/Zaspa
??.03/??.03/Kocur/??/?g,?cm/?/?
08.03/18.03/AsiulaB/córka Marysia/2530g i 45cm/CC/Redłowo
14.03/08.03/Evelcia/córka Justyna/3430g i 55 cm/sn/Zaspa

CZESC DZIEWCZYNY!!!

Evela tez urodzila wiec dopisalam ja do listy :)

My od wczoraj wreszcie w domku, ale długo zajeło nam ogarniecie wszystkiego i strasznie sie rozpisałyscie pod moja nieobecnosc wiec zanim wszystko przeczytalam....ale sie za Wami stesknilam!! :)

To był cięzki tydzien....

w piątek wieczorem nic jeszcze nie zapowiadało takiego finału, położyłam się jakoś przed północa i już przysypiałam kiedy zabolał mnie brzuch i musialam biec do toalety, zrobiłam co swoje i wracałam do łożka, zasmialam sie do meza ze znow nie do konca sie wysikalam i wrocilam do lazienki ale jakos zarozowila mi sie wkladka i jakos tak mokra sie zrobilo bardziej, ubralam sie i okazalo sie ze robi sie coraz bardziej mokro, maz sprawdzil w necie co oznaczaja rozowe wody, zadzwonilismy po transport i do szpitala...ja caly czas sie smialam ze maz wykrakal ze urodze w dzien kobiet (2 tygodnie wczesniej mu sie to przysnilo) Na izbie najpierw oczywiscie duzo papierow do wypełnienia, potem ktg - zadnych skorczy ale nogawkami sie juz lalo, lekarz zrobil usg, przyblizona waga malej 2800, zmartwilam sie ze mala ale wg ostatniego usg pod koniec stycznia wykazywalo ze jesli urodzi sie w terminie to bedzie miala 3 kg, uspokoil mnie ze wod za duzo nie wyleci bo balam sie o bezpieczenstwo malej (w tej chwili nie pamietam czy szyjka sie skrocila i bylo rozwarcie ale z moim skierowaniem na cesarke to akurat znaczenia nie mialo). W szpitalu bylismy po 1 i na izbie 2 godz spedzilam. Lekarz stwierdzil ze musi skonsultowac to z ordynatorem. Zabrali mnie na oddzial na sale porodowa, podlaczyli do ktg i czekalismy na skorcze ktorych jak na zlosc nie bylo. od 3 do 6 probowalam zasnac ale nie umialam i kontrolowalam zapis ktg, w koncu padlam. 6:20 przyszla polozna i mnie obudzila pytajac czy mocno boli bo piekne skorcze ktg pokazuje...a mnie nic nie bolalo ;) powiedziala ze o 7 przyjedzie ordynator i jade na sale operacyjna. Wkłócie w kregoslup do znieczulenia bardzo bolesne - mam jakies skrzywienie wiec udalo sie za 6 razem dopiero, sam zabieg super bo czulam sie jak na lozku wodnym, moje cialo falowalo pod wplywem dzialan lekarzy a ja nic nie czulam....
7:50 pojawila sie moja kruszyna...gdy polozyli ja na wadze i uslyszalam 2530 zamarlam i zaczelam plakac, dostalam ja do pocalowania w czolko i odczytania tasiemki na reke, ledwo to zrobilam bo nie bylam w stanie sie odezwac. Mała zaniesli na badania i do tatusia. Zszyli mnie i wywiezli na sale pooperacyjna, po drodze spotkalam sie z mezem ktory przekazal mi ze z mala wszytsko dobrze i dostala 10. Przywiezli mi ja do klimatyzacji, troche pokarmilam na lezaco ale nie moglam na nia popatrzec bo po cesarce nie mozna unosic glowy do gory, po 2 godz polozna stwierdzila ze mala sie wychladza i zabrali ja do inkubatora na intensywna terapie noworodkow....na 3 doby, strasznie dlugie i ciezkie dla mnie doby, w miedzyczasie okazalo sie ze jest zoltaczka i zbyt wysoki poziom krwinek bialych i codziennie cos. Strasznie sie balam :( w 3 dobie wyjeli ja z inkubatora ale lezala jescze pod obserwacja. Mogłam chociaz do niej pojsc ja pokarmic ale sztucznie bo moja laktacja przy tych stresach sie zatrzymala. Na 4 dobe dostalam ja wreszcie na moja sale i nacieszyc i napatrzec sie nie moglam. Przyzywczajalysmy sie do siebie, walczylysmy o pokarm naturalny i codziennie czekalysmy na poprawe wynikow. Myslalam ze wyjdziemy w czwartek kiedy juz niby wszytsko wydawalo sie ze ok, ale Pani doktor stwierdzila ze dopoki nie podleczymy odparzenia na pupie (powstalego zreszta jeszcze w inkubatorze - 33 stopnie ciepla i 68 % wilgotnosci) nie wypusci nas do domu. Ale bylam wsciekla!! z powodu posladkow?! dostalysmy masc i robilam wszystko zeby ja podleczyc, bardzo czesto zmianialam pampersy nawet suche po to by przemywac i smarowac pupcie. W piatek rano okazalo sie ze wyniki sa juz bardzo dobre i pupa pani doktor tez sie juz podoba i wychodzimy do domu :) ah Marysia bardzo szybko przybiera na wadze wiec jest szansa ze dogoni rowiesnikow, a skad jej mala masa niewiadomo....szukali przyczyn w ciazy, infekcji moich lub jej ale nie zostalo to wyjasnione, tak musialo juz byc ;)

Ale sie rozpisalam :D ale ulzylo mi ;)

Jezeli mam podsumowac pobyt to ze wzgledu na remont na patlogi bylo male przeludnienie ale polozne wszystkie super, mimo ze niektore naciskaly na karmienie piersia a pokarmu brak albo slaby, zreszta mala przyzwyczajona do butli nie chciala lapac piersi. Lekarze tez super, potrafili pocieszyc i podniesc na duchu. Nawet obiady mi smakowaly ale porcje jak dla mnie za male i tesciu dowozil mi walowke. Jesli chodzi o porod to zycze wszystkim takiego bezbolesnego przepowiadania i profesjnalnego ciecia......ale jesli macie wybor rodzcie naruralnie! bol potem gdy schodzi znieczulenie i gdy trzeba wstawac z lozka nie do opisania...zreszta boli do dzis ale juz mniej i poboli pewnie jeszcze troche

aaaaa i nie zaluje ze zdecydowalam sie akurat na Redlowo!
moj lekarz prowadzacy - ordynator mimo ze pracowal do piatku a od poniedzialku mial isc na zwolnienie to przyjechal specjalnie do mnie zeby zrobic mi operacje i jestem mu za to bardzo wdzieczna bo czulam sie bezpieczniej :)

dziekuje bradzo za gratulacje i zyczenia

Jesli dotrwalyscie do konca gratuluje cierpliwosci :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asiu to Ci rzeczywiscie cierpliwość przecwiczyli!, ale najwazniejsze, ze Marysia przybiera i na pewno dogoni nasze "klopsiki" fajnie, ze jednak udało sie pod okiem Twojego lekarza, bo na pewno czułaś sie bezpieczniej. teraz tylko zdrówka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gratulacje dla obu rozpakowanych mam, Asiuli i Evelci !!! Zdrówka dla Pociech, cierpliwości i wytrwałości dla mam :)
Asiula najważniejsze, że to już wszystko za Tobą i teraz możesz cieszyć się Marysią w domku :) ps. odezwij się czasem :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

jaki krem przeciwsłoneczny dla dzieci łatwo się rozsmarowuje? (51 odpowiedzi)

faktor +50, bez filtrów chemicznych. Ziajka - okropnie ciężko się rozsmarowuje, zwłaszcza na...

trampolina dmuchana czy macie i jaką polecacie? (19 odpowiedzi)

pytanie jak wyzej

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

do góry