Widok
A tak na marginesie.. wiem, że robię z siebie wariatkę ;P ale ja już zaczynam się oglądać za wózkami... nawet zaczepiam kobiety na ulicy i podpytuję jak im się spisują konkretne modele.. niedługo wyprowadzam się na wieś, gdzie trudno o równe chodniki czy asfaltowe drogi.. szukam wózka, który nadałby się na te wertepy.. Dziewczyny, które mają już dzidzię w domu, możecie coś polecić?
Wysyłam tego posta już chyba 4 raz.. i ciągle się nie pojawia. Chyba na forum włączyli nową opcję - precz z uależnionymi od forum maniakami.
Wysyłam tego posta już chyba 4 raz.. i ciągle się nie pojawia. Chyba na forum włączyli nową opcję - precz z uależnionymi od forum maniakami.
ee szybciej to napewno nie jest... moze jedynie szybciej to idzie kasa z portfela;)
tak mi zle laski, skusiłam sie rano na kanapkę ze swiezym ogorkiem i kurde umieram cały dzień. Tak mnie mdli ze chyba wykorkuję. Dziecku zupy nie odgrzałam tylko kaszę robiłam na obiad bo jak otworzyłam lodówkę to mnie az skręcało;/
tak mi zle laski, skusiłam sie rano na kanapkę ze swiezym ogorkiem i kurde umieram cały dzień. Tak mnie mdli ze chyba wykorkuję. Dziecku zupy nie odgrzałam tylko kaszę robiłam na obiad bo jak otworzyłam lodówkę to mnie az skręcało;/
A tak na marginesie.. wiem, że robię z siebie wariatkę ;P ale ja już zaczynam się oglądać za wózkami... nawet zaczepiam kobiety na ulicy i podpytuję jak im się spisują konkretne modele.. niedługo wyprowadzam się na wieś, gdzie trudno o równe chodniki czy asfaltowe drogi.. szukam wózka, który nadałby się na te wertepy.. Dziewczyny, które mają już dzidzię w domu, możecie coś polecić?
Mi też się nie wydaje żeby prywatnie było szybciej. Jesli jest szybciej to niewiele. Wszystkie wyniki poza grupą krwi miałam następnego dnia. Na grupę krwi czekałam około tygodnia. A w sumie i tak z wynikami idzie się na kolejną wizytę, która ma się za 2-4 tygodnie. Więc pośpiechu nie ma. W wielu przychodniach kobiety w ciąży wchodzą poza kolejnością. W innych jest zwyczaj, że badający krzywą cukrową wchodzą pierwsi, bo i tak muszą posiedzieć w przychodni 1-2 godziny (zależnie od dawki glukozy). Robiąc badania prywatnie będzie się tyle samo siedziało, a czasami może nawet dłużej, bo tam pewnie nie puszczą kobiety w ciąży poza kolejnością. A poza tym za wymienione wyżej badania zapłaciłabym prywatnie około 200-300 złotych, a tak mogę sobie te pieniążki wydać na ciuszki dla dziecka.. albo zbierać na wózek :)
Jolga, toxo i cytomegalię badałam przed ciążą, z własnej kieszeni, a na HIV nie dostałam skierowania. Tak samo nie miałam jeszcze WR, HBs, HCV, różyczki, ani chlamydii. Mam zamiar się upomnieć o te badania na kolejnej wizycie. Póki co miałam mocz, morfologia, glukoza, grupa krwi, anty-Rh, ca-125 (na cystę), TSH i FT4 (tarczyca). Za te nie płaciłam. Mam nadzieję, że za te których jeszcze nia badałam też nie będę musiała płacić.
Z tym HIV to myślę, że może faktycznie być odpłatne bo to jest tylko badanie zalecane, a nie obowiązkowe. Ale więcej będę mogła powiedzieć w poniedziałek.
Z tym HIV to myślę, że może faktycznie być odpłatne bo to jest tylko badanie zalecane, a nie obowiązkowe. Ale więcej będę mogła powiedzieć w poniedziałek.
Cześć mawera!
Witamy w naszym skromnym gronie:) Co do badań to nie pomogę za bardzo, bo ja robiłam na NFZ, ale koleżanki mi polecały Laboratoria Medyczne BRUSS. Chyba wiele przychodni tam wysyła pobrany materiał. W Brussie można otrzymać kartę zniżkową (chyba 5%), a wiadomo, że w ciąży trochę badań jest. Na stronie znajdziesz LM, najbliżej twojego miejsca zamieszkania. Mają tam też ofertę badań, niestety (o ile pamiętam) bez cennika.
A kiedy Twój maluszek przyjdzie na świat?
Witamy w naszym skromnym gronie:) Co do badań to nie pomogę za bardzo, bo ja robiłam na NFZ, ale koleżanki mi polecały Laboratoria Medyczne BRUSS. Chyba wiele przychodni tam wysyła pobrany materiał. W Brussie można otrzymać kartę zniżkową (chyba 5%), a wiadomo, że w ciąży trochę badań jest. Na stronie znajdziesz LM, najbliżej twojego miejsca zamieszkania. Mają tam też ofertę badań, niestety (o ile pamiętam) bez cennika.
A kiedy Twój maluszek przyjdzie na świat?
ja najpierw wchodzę sama, badanie ginekologiczne to niekoniecznie coś co małż musi oglądać;) a na usg ginka poprosiła małża jak juz lezalam i ona zawsze gasi światło tak ze jest ciemno.Ja jakos sama zazenowania nie czuję jak Ł. jest ze mną, wkoncu podczas porodu to się dopiero bedzie dzialo;)bo drugie tez "razem" rodzimy;)