Widok
A tak na marginesie.. wiem, że robię z siebie wariatkę ;P ale ja już zaczynam się oglądać za wózkami... nawet zaczepiam kobiety na ulicy i podpytuję jak im się spisują konkretne modele.. niedługo wyprowadzam się na wieś, gdzie trudno o równe chodniki czy asfaltowe drogi.. szukam wózka, który nadałby się na te wertepy.. Dziewczyny, które mają już dzidzię w domu, możecie coś polecić?
Jabłuszko, witamy!! :)
Ja do końca tygodnia miałam L4, weekend spędziłam na kolejnym szkoleniu, dziś byłam w pracy a od jutra pewnie znów L4 bo znowu kaszel i katar taki że ho ho... Takie efekty leczenia, gdy jedyne co można wziąć to czosnek, cytryna, miód i sok malinowy... :/
A teraz o dzisiejszej wizycie! Dziewczyny, wreszcie mogę się oficjalnie cieszyć!! Dziecko jest, serduszko bije.. Nic nie widziałam bo ekran był odwrócony ode mnie, ale zapewnienie lekarza mi wystarczyło:) Z resztą mąż widział, podobno dziecko nawet podskakiwało:) Dostałam upragnione badania WR, HBs, założono mi kartę ciąży.. Zdjęć oczywiście też nie mam, ale po ostatniej wizycie nawet się ich nie spodziewałam. W sumie jestem usatysfakcjonowana. Nawet lekarz był całkiem miły, cieszę się że dałam mu drugą szansę, może miał ostatnio zły dzień.. Niestety torbiel na jajniku nadal jest, nie zmniejszyła się ale chyba też nie powiększyła.. Za 5 tygodni kolejna wizyta.. Jeśli cysta nadal będzie dostanę skierowanie na zabieg jej usunięcia.
Ja do końca tygodnia miałam L4, weekend spędziłam na kolejnym szkoleniu, dziś byłam w pracy a od jutra pewnie znów L4 bo znowu kaszel i katar taki że ho ho... Takie efekty leczenia, gdy jedyne co można wziąć to czosnek, cytryna, miód i sok malinowy... :/
A teraz o dzisiejszej wizycie! Dziewczyny, wreszcie mogę się oficjalnie cieszyć!! Dziecko jest, serduszko bije.. Nic nie widziałam bo ekran był odwrócony ode mnie, ale zapewnienie lekarza mi wystarczyło:) Z resztą mąż widział, podobno dziecko nawet podskakiwało:) Dostałam upragnione badania WR, HBs, założono mi kartę ciąży.. Zdjęć oczywiście też nie mam, ale po ostatniej wizycie nawet się ich nie spodziewałam. W sumie jestem usatysfakcjonowana. Nawet lekarz był całkiem miły, cieszę się że dałam mu drugą szansę, może miał ostatnio zły dzień.. Niestety torbiel na jajniku nadal jest, nie zmniejszyła się ale chyba też nie powiększyła.. Za 5 tygodni kolejna wizyta.. Jeśli cysta nadal będzie dostanę skierowanie na zabieg jej usunięcia.
Jolga, no według naszych suwaczków to jesteśmy dokładnie w tym samym dniu ciąży :P Super! W kwestii dobrego ginekologa to nie bardzo mogę poradzić.. w mojej przychodni do mojej ginekolog to mi zaproponowali termin kwietniowy!!! a chciałam się zarejestrować na początku lutego.. Pierwszą wizytę miałam więc u nowego gina, p. Sznurkowskiego, ale mam mieszane uczucia.. choć w necie opinie ma świetne.
Witajcie,
toi ja dołaczam. :)
Wg miesiączki 6 tyg i 4 dni.
Beta w 31 d.c. przy cyklach 28 dniowych 258,3 .
Usg 5tyg i 3 dni od miesiączki - pęcherzyk 4,5 mm. - W przychodni państwowej żeby potwierdzić ciążę
Usg 6tyg i 1 dzień - pęcherzyk 17mm, zarodek i bijące serduszko. :) - Prywatnie, myślałam, że mam stan zapalny pochwy a okazało się reakcją uczuleniową na luteinę dopochwową no i przy okazji pani dr zrobiła usg. U niej zostaje prowadzić ciążę. - dr Paszkiewicz A i wg usg zarodek 6 tyg i 3 dni.
Kolejna wizyta 17 marca. :)
Pozdrawiam,
Angelika
toi ja dołaczam. :)
Wg miesiączki 6 tyg i 4 dni.
Beta w 31 d.c. przy cyklach 28 dniowych 258,3 .
Usg 5tyg i 3 dni od miesiączki - pęcherzyk 4,5 mm. - W przychodni państwowej żeby potwierdzić ciążę
Usg 6tyg i 1 dzień - pęcherzyk 17mm, zarodek i bijące serduszko. :) - Prywatnie, myślałam, że mam stan zapalny pochwy a okazało się reakcją uczuleniową na luteinę dopochwową no i przy okazji pani dr zrobiła usg. U niej zostaje prowadzić ciążę. - dr Paszkiewicz A i wg usg zarodek 6 tyg i 3 dni.
Kolejna wizyta 17 marca. :)
Pozdrawiam,
Angelika
Ja postawiłam na wizyty na NFZ, ale szczerze mówiąc już mi to wychodzi bokiem.. Pierwszą wizytę miałam tydzień temu, czyli koniec 6 tygodnia, a gdy zapytałam czy możemy zrobić echo płodu to pan doktor odpowiedział, że na ten moment to sprawdza się tylko czy lokalizacja jest dobra. Tak więc jestem sobie pod koniec 7 tygodnia, czytam posty jak to dziewczyny z młodszą ciążą chwalą się, że serduszko bije jak dzwon a mi zwyczajnie przykro... No a następna wizyta dopiero 12 marca :( No i pozostaje jeszcze sprawa badań laboratoryjnych.. Jakież było moje zdziwienie gdy się okazało, że nie mogę zrobić badań krwi w dowolnej przychodni w poblizu miejsca pracy, a tylko tam gdzie wystawiono skierowanie. Oznacza to, że aby zrobić rutynowe, comiesięczne badania krwi to trzeba wziąć dzień wolny z pracy! Jak dla mnie PARANOJA
Hej,
ja tez zmieniłam gina. Chcialam prowadzic tak jak z Liwią u tej samej babki raz na nfz raz prywatnie ale ostatnio mnie wystawiła nie raczac nawet zadzwonic i stwierdzilam ze kolejnej ciazy nie będę prowadziła u niej.
Kolezanka poleciła mi dr. Sokołowską a ze chcę poraz drugi rodzic na Zaspie to u niej zostaję. Po pierwszej wizycie jestem zadowolona, oby tak dalej i bez akcji ze się umawiam a nikt mnie nie informuje ze na urlopie jest;/
Co do luteiny to przy 1 ciązy mialam przepisaną i dhupaston a teraz nie. Ale wtedy dano mi luteinę bo serduszka nie bylo widac dosyc długo , teraz bije od 6 t.c
A jak się czujecie? Bo ja mam okropne mdłości , nawet nie tyle ze wymiotuję ale mdli mnie 24h. No i apetytu tez brak, narazie odzywiam siebie i dziecko pomaranczami i kanpakami z pomidorem;P
ja tez zmieniłam gina. Chcialam prowadzic tak jak z Liwią u tej samej babki raz na nfz raz prywatnie ale ostatnio mnie wystawiła nie raczac nawet zadzwonic i stwierdzilam ze kolejnej ciazy nie będę prowadziła u niej.
Kolezanka poleciła mi dr. Sokołowską a ze chcę poraz drugi rodzic na Zaspie to u niej zostaję. Po pierwszej wizycie jestem zadowolona, oby tak dalej i bez akcji ze się umawiam a nikt mnie nie informuje ze na urlopie jest;/
Co do luteiny to przy 1 ciązy mialam przepisaną i dhupaston a teraz nie. Ale wtedy dano mi luteinę bo serduszka nie bylo widac dosyc długo , teraz bije od 6 t.c
A jak się czujecie? Bo ja mam okropne mdłości , nawet nie tyle ze wymiotuję ale mdli mnie 24h. No i apetytu tez brak, narazie odzywiam siebie i dziecko pomaranczami i kanpakami z pomidorem;P
Dzięki za odpowiedź. Ja co do szpitala się jeszcze nie zdecydowałam, także nie mogę się tym kierować przy wyborze gina.
Chciałabym po prostu kogoś takiego, kto zna się na rzeczy, a do tego byłby gotowy odpowiedzieć nawet na najgłupsze moje pytania.
Ten lekarz, który obecnie prowadzi moją ciążę nie tylko nie chciał zobaczyć serduszka, ale do tego stwierdził, że mam 5 cm torbiel na jajniku. Gdy zapytałam czy to może być groźne dla dziecka, wyśmiał mnie, że dziecko to jest w macicy a nie w jajniku (eureka!). Zlecił mi badanie krwi na ca - 125 i kazał przyjść gdyby był wysoki. A ja wyczytałam, że ten marker jest badany tylko u kobiet leczonych na raka jajnika. On zawsze wychodzi wysoki w ciąży i nie można stosować go na osobach, które nie były chore na raka jajnika bo nie ma wartości diagnostycznej. Nie uważam żebym wszystkie rozumy pozjadała, ale w takim razie jaki był cel wykonania takiego badania, skoro w ciąży ten marker wychodzi wysoko? No i to aroganckie potraktowanie mnie gdy zapytałam o to czy torbiel jest groźna dla dziecka.. Fakty są takie, że jeśli torbiel się sama nie wchłonie, to trzeba ją będzie operacyjnie usunąć, a to zawsze wiąże się z ryzykiem poronienia. Także moje pytanie nie było całkiem od rzeczy!!
Chciałabym po prostu kogoś takiego, kto zna się na rzeczy, a do tego byłby gotowy odpowiedzieć nawet na najgłupsze moje pytania.
Ten lekarz, który obecnie prowadzi moją ciążę nie tylko nie chciał zobaczyć serduszka, ale do tego stwierdził, że mam 5 cm torbiel na jajniku. Gdy zapytałam czy to może być groźne dla dziecka, wyśmiał mnie, że dziecko to jest w macicy a nie w jajniku (eureka!). Zlecił mi badanie krwi na ca - 125 i kazał przyjść gdyby był wysoki. A ja wyczytałam, że ten marker jest badany tylko u kobiet leczonych na raka jajnika. On zawsze wychodzi wysoki w ciąży i nie można stosować go na osobach, które nie były chore na raka jajnika bo nie ma wartości diagnostycznej. Nie uważam żebym wszystkie rozumy pozjadała, ale w takim razie jaki był cel wykonania takiego badania, skoro w ciąży ten marker wychodzi wysoko? No i to aroganckie potraktowanie mnie gdy zapytałam o to czy torbiel jest groźna dla dziecka.. Fakty są takie, że jeśli torbiel się sama nie wchłonie, to trzeba ją będzie operacyjnie usunąć, a to zawsze wiąże się z ryzykiem poronienia. Także moje pytanie nie było całkiem od rzeczy!!
Rozpisałam się, ale gdzieś musiałam podzielić się swoją frustracją i wątpliwościami..
A odpowiadając na Twoje pytanie, to ja też mam jakiś wstręt do jedzenia, dziwny smak w ustach i okropne mdłości przez 24/7. Jeszcze nie wymiotowałam, ale czasami jest mi naprawdę niedobrze, słabo. Co zabawne, najgorzej jest około 17-18. Jak już się zmuszę do jedzenia to jest jakiś czas dobrze a potem znowu to samo. Może po prostu nie powinnam przestawać jeść? :D Tylko po ciąży to będę kwadratowa!
A odpowiadając na Twoje pytanie, to ja też mam jakiś wstręt do jedzenia, dziwny smak w ustach i okropne mdłości przez 24/7. Jeszcze nie wymiotowałam, ale czasami jest mi naprawdę niedobrze, słabo. Co zabawne, najgorzej jest około 17-18. Jak już się zmuszę do jedzenia to jest jakiś czas dobrze a potem znowu to samo. Może po prostu nie powinnam przestawać jeść? :D Tylko po ciąży to będę kwadratowa!
kurczę tak czytam, że macie już tyle wizyt za sobą, a mi na NFZ zaśpiewali 27 marca, a prywatnie 6marca... więc wczoraj sobie trochę podzwoniłam i mam termin na jutro :) oczywiście prywatnie :(
co do objawów - ja cały zeszły tydzień miałam mdłości, ból piersi, a teraz nic... cisza - trochę mnie to niepokoi...
pobolewają mnie piersi, ale zdecydowanie mniej niż wcześniej i czasami brzuch... :(
co do objawów - ja cały zeszły tydzień miałam mdłości, ból piersi, a teraz nic... cisza - trochę mnie to niepokoi...
pobolewają mnie piersi, ale zdecydowanie mniej niż wcześniej i czasami brzuch... :(
Hej dziewczyny! Coś widzę, że zdominowałam forum. Nie wiem, czy to praca lub mdłości odciągnęły Was od kompa, czy To ja nadmiernie się tu eksponuję i Was zanudzam...
Ivvvka! Ja też jeszcze nie dowiedziałam się jak z serduszkiem. Czekam niecierpliwie na kolejną wizytę. Czemu czas tak wolno płynie?! Ty masz wizytę w piątek, ja dopiero w poniedziałek. Koniecznie napisz co i jak!
W kwestii samopoczucia to mnie ciągle męczy dziwny metaliczny smak w ustach no i mdłości... Jak patrzę na słodycze to, aż mnie odrzuca... Pocieszam się tym, że niedługo mdłości powinny się już skończyć (mam nadzieję, że bardzo niedługo...).
Ivvvka! Ja też jeszcze nie dowiedziałam się jak z serduszkiem. Czekam niecierpliwie na kolejną wizytę. Czemu czas tak wolno płynie?! Ty masz wizytę w piątek, ja dopiero w poniedziałek. Koniecznie napisz co i jak!
W kwestii samopoczucia to mnie ciągle męczy dziwny metaliczny smak w ustach no i mdłości... Jak patrzę na słodycze to, aż mnie odrzuca... Pocieszam się tym, że niedługo mdłości powinny się już skończyć (mam nadzieję, że bardzo niedługo...).
bardzo się cieszę, że ktoś też regularnie tu zagląda :)
to moja pierwsza ciąża i trochę się uzależniam od czytania tego forum :)
mnie dziś pierwszy raz dopadły poranne mdłości (wcześniej były tylko wieczorne)... ale jakiegoś szału też nie było, ot troszkę mnie pomdliło tylko. ale może to związane z tym że niestety w pracy się męczę i jest totalnie niewyspana :/
to będą chyba najdłuższe 2 tygodnie w moim życiu, bo w sumie niesamowicie się cieszę, że będę mamą, ale wiem że istnieje jeszcze niebezpieczeństwo że pęcherzyk okaże się pusty. ale muszę być dobrej myśli i nie nakręcać się! :)
3mam kciuki Diverta za wizytę - a masz dokładnie w który poniedziałek?
to moja pierwsza ciąża i trochę się uzależniam od czytania tego forum :)
mnie dziś pierwszy raz dopadły poranne mdłości (wcześniej były tylko wieczorne)... ale jakiegoś szału też nie było, ot troszkę mnie pomdliło tylko. ale może to związane z tym że niestety w pracy się męczę i jest totalnie niewyspana :/
to będą chyba najdłuższe 2 tygodnie w moim życiu, bo w sumie niesamowicie się cieszę, że będę mamą, ale wiem że istnieje jeszcze niebezpieczeństwo że pęcherzyk okaże się pusty. ale muszę być dobrej myśli i nie nakręcać się! :)
3mam kciuki Diverta za wizytę - a masz dokładnie w który poniedziałek?
Tez sie uzaleznilam juz od tego forum i codziennie Was dziewczynki czytam:)Tylko narazie sie nie wypowiadam co do mojego-nowego maluskiego serduszka- bo mam wizyte dopiero w czwartek.Tak to prawda ten czas sie dluzy makabrycznie..Mdlosci mam od rana do samego wieczora,czasem mi przejdzie moze na 20 minut.Najgorzej jednak jest po przebudzeniu..nie jest latwo ale razem razniej prawda:))
Ja mam wizytę 12 marca, więc 3 dni po Twojej wizycie Ivvvka! Też się odrobinę martwię, bo bardzo się już zaangażowałam.. Zaczynam nawet przemysliwać o imionach dla dziecka, hehe. Ale tak jak napisałaś, nie ma co się nakręcać. Będzie dobrze!
Fajnie dziewczyny, że możemy się tu na forum powspierać i powymieniać doświadczeniami. Może byśmy się trochę poznały? Zacznę od siebie.
Mam 29 lat (w dniu porodu prawdopodobnie już 30) i jest to moja pierwsza ciąża. Staraliśmy się z mężem o dziecko 7 miesięcy i zaczynałam już troszkę schizować. Ale wreszcie się udało!:) Pracuję w szkole podstawowej- jestem nauczycielem wspomagającym, czyli takim, który uczy dzieci niepełnosprawne w klasie integracyjnej. Właśnie "oddaję" w tym roku klasę szóstą, a we wrześniu zeszłabym do pierwszej, ale wygląda na to, że będzie inaczej:) Nie mogłabym sobie tego wymarzyć inaczej! Mam zamiar popracować do końca roku szkolnego, żeby nie zostawiać dzieciaczków na lodzie. Mam nadzieję, że maluszek mi pozwoli...
Fajnie dziewczyny, że możemy się tu na forum powspierać i powymieniać doświadczeniami. Może byśmy się trochę poznały? Zacznę od siebie.
Mam 29 lat (w dniu porodu prawdopodobnie już 30) i jest to moja pierwsza ciąża. Staraliśmy się z mężem o dziecko 7 miesięcy i zaczynałam już troszkę schizować. Ale wreszcie się udało!:) Pracuję w szkole podstawowej- jestem nauczycielem wspomagającym, czyli takim, który uczy dzieci niepełnosprawne w klasie integracyjnej. Właśnie "oddaję" w tym roku klasę szóstą, a we wrześniu zeszłabym do pierwszej, ale wygląda na to, że będzie inaczej:) Nie mogłabym sobie tego wymarzyć inaczej! Mam zamiar popracować do końca roku szkolnego, żeby nie zostawiać dzieciaczków na lodzie. Mam nadzieję, że maluszek mi pozwoli...
O pomysł z poznaniem mi się podoba :)
Ja mam 24 lata i robię mnóstwo rzeczy na raz - praca na pełen etat, studia mgr w trybie dziennym i za 2 miesiące biorę ślub :D Ciąża jak najbardziej planowana, aczkolwiek zdziwiliśmy się trochę, że za pierwszym razem zaskoczyło :)
Na zwolnienie planuję iść od razu, bo nie udźwignę tyle rzeczy na raz :P
Co do imion, już kiedyś z Narzeczonym o tym rozmawialiśmy i jesteśmy zdecydowani na imię i dla chłopca i dla dziewczynki :)
Ja mam 24 lata i robię mnóstwo rzeczy na raz - praca na pełen etat, studia mgr w trybie dziennym i za 2 miesiące biorę ślub :D Ciąża jak najbardziej planowana, aczkolwiek zdziwiliśmy się trochę, że za pierwszym razem zaskoczyło :)
Na zwolnienie planuję iść od razu, bo nie udźwignę tyle rzeczy na raz :P
Co do imion, już kiedyś z Narzeczonym o tym rozmawialiśmy i jesteśmy zdecydowani na imię i dla chłopca i dla dziewczynki :)
Wow, rzeczywiście masz dużo na głowie! Musisz być bardzo dynamiczną osobą. Gratulacje z okazji zbliżającego się ślubu! Ja miałam swój 1,5 roku temu i chyba dopiero teraz przyzwyczaiłam się do tej myśli, że jestem mężatką. Wcześniej w sytuacjach zaskoczenia podawałam panieńskie nazwisko ;) Planujecie duże przyjęcie? Dużo przygotowań teraz przed Wami?
Dziękuję :)
Ja już ponad 2 lata zaręczona jestem, i w końcu się zdecydowaliśmy na ślub, ale planujemy tylko obiad dla najbliższych. Dodam tylko, że planowaliśmy na długo przed ciążą, a z powodu takiego rozwoju wydarzeń jestem zadowolona że będzie tylko przyjęcie, a nie wesele :)
A z przygotowań to właściwie wszystko załatwione. Obrączki kupione rok temu, nauki przedmałżeńskie robiliśmy w czerwcu, sukienka wisi w szafie i teraz się martwię że za dużo przytyję i się w nią nie zmieszczę :P W przyszłym tygodniu idziemy spisać protokół przedślubny, no i kwestia ustalenia menu w restauracji :)
Czy dynamiczną to nie wiem, określiłabym się raczej jako ZMĘCZONĄ :)
Ja już ponad 2 lata zaręczona jestem, i w końcu się zdecydowaliśmy na ślub, ale planujemy tylko obiad dla najbliższych. Dodam tylko, że planowaliśmy na długo przed ciążą, a z powodu takiego rozwoju wydarzeń jestem zadowolona że będzie tylko przyjęcie, a nie wesele :)
A z przygotowań to właściwie wszystko załatwione. Obrączki kupione rok temu, nauki przedmałżeńskie robiliśmy w czerwcu, sukienka wisi w szafie i teraz się martwię że za dużo przytyję i się w nią nie zmieszczę :P W przyszłym tygodniu idziemy spisać protokół przedślubny, no i kwestia ustalenia menu w restauracji :)
Czy dynamiczną to nie wiem, określiłabym się raczej jako ZMĘCZONĄ :)
Moja siostra też miała obiad weselny, w maju zeszłego roku. Ślub był w Kolegiacie (uwaga na uchylne drzwi! Pan Młody dostał w głowę), a przyjęcie mieli w Coco. Było bardzo przyjemnie i pysznie, a w porównaniu z weselem tyle kasy w kieszeni zostaje!
Madzia, Aga, Jolga, Lolita, Angelika.. dziewczyny piszcie co u Was słychać... jak się czujecie?
Madzia, Aga, Jolga, Lolita, Angelika.. dziewczyny piszcie co u Was słychać... jak się czujecie?
Wywołana do tablicy;)
Ja w sierpniu konczę 30. Teraz jestem z Liwią w domku na wychowawczym ale od kiedy mała skończyła pól roku zajmuję się u siebie w domu jeszcze dwójką dzieciaczków. A więc wesoło;)
Teraz zapisałam się do szkoły zeby zrobić sobie papier asystentki stomatologicznej no ale chyba zrobię 1 semestr a drugi po porodzie z następną grupą i do egzaminu państwowego przystąpię pól roku pózniej. Sama nauka spoko ale praca w gabinecie w 8, 9 miesiącu moze być cięzka;)
Czekam z niecierpliowścią na rekrutację do przedszkola i mam nadzieję ze Liwia się dostanie.
Moje samopoczucie bez zmian, czyli mdłości 24h chociaz dzisiaj udało mi się zjeść kawałek pizzy ale teraz za to mnie muli jeszcze bardziej;/
pomaga suszona zurawina i migdały. Nie ruszam się bez butelki wody w torebce;)
Ja w sierpniu konczę 30. Teraz jestem z Liwią w domku na wychowawczym ale od kiedy mała skończyła pól roku zajmuję się u siebie w domu jeszcze dwójką dzieciaczków. A więc wesoło;)
Teraz zapisałam się do szkoły zeby zrobić sobie papier asystentki stomatologicznej no ale chyba zrobię 1 semestr a drugi po porodzie z następną grupą i do egzaminu państwowego przystąpię pól roku pózniej. Sama nauka spoko ale praca w gabinecie w 8, 9 miesiącu moze być cięzka;)
Czekam z niecierpliowścią na rekrutację do przedszkola i mam nadzieję ze Liwia się dostanie.
Moje samopoczucie bez zmian, czyli mdłości 24h chociaz dzisiaj udało mi się zjeść kawałek pizzy ale teraz za to mnie muli jeszcze bardziej;/
pomaga suszona zurawina i migdały. Nie ruszam się bez butelki wody w torebce;)
Jolga, a opowiedz trochę o Zaspie. Domyślam się, że skoro jesteś zdecydowana rodzić tam ponownie to musisz być po pierwszym porodzie zadowolona.
Czy są jakieś specjalne udogodnenia do porodu? Jak tam z odwiedzinami rodziny? Czy odwiedzający mogą zobaczyć dziecko, wziąć je na ręce, czy tylko pez szybkę?Odwiedza się na sali czy w specjalnym pokoju? Ile osobowe są sale? Czy jest możliwość wynajęcia pokoju rodzinnego, żeby mąż był przez cały czas pobytu z Tobą? Czy dziecko jest cały czas przy matce?
Wiem, na pewno, że Zaspa jest najlepsza od kątem patologii ciąży i neonatologii, ale jak to jest z samym porodem? Ja rozważam jeszcze Wejherowo, właśnie dlatego, że jest tam możliwość wynajęcia rodzinnego pokoju z łazienką, matka, ojciec i dziecko mogą razem spędzić pierwsze dni.
Czy są jakieś specjalne udogodnenia do porodu? Jak tam z odwiedzinami rodziny? Czy odwiedzający mogą zobaczyć dziecko, wziąć je na ręce, czy tylko pez szybkę?Odwiedza się na sali czy w specjalnym pokoju? Ile osobowe są sale? Czy jest możliwość wynajęcia pokoju rodzinnego, żeby mąż był przez cały czas pobytu z Tobą? Czy dziecko jest cały czas przy matce?
Wiem, na pewno, że Zaspa jest najlepsza od kątem patologii ciąży i neonatologii, ale jak to jest z samym porodem? Ja rozważam jeszcze Wejherowo, właśnie dlatego, że jest tam możliwość wynajęcia rodzinnego pokoju z łazienką, matka, ojciec i dziecko mogą razem spędzić pierwsze dni.
Hej! Ja mam 25 lat 26 będę miała skończone jak urodzę:) Mnie dopadły od kilku dni poranne mdłości. Koszmar ! Na razie jest bez wymiotów ale nie jestem w stanie wypić nawet łyka herbaty z rana, za to ok 12-13 dopada mnie głód i muszę coś zjeść. U mnie 6 tydzień 5 dzień. Idę teraz na usg 1 marca do dr Gniadka. Na ostatnim usg było już serduszko a dzieciaczek miał dopiero 4mm. szok. Jednak cały czas się boję o ciażę i nie chce się tak bardzo cieszyć, gdyż w listopadzie 2011 miałam puste jajo płodowe i zabieg:(
Jak sobie radzicie z mdłościami z rana?
Jak sobie radzicie z mdłościami z rana?
Hej Aga! Ja też się trochę boję cieszyć, bo jeszcze nie widziałam serduszka, ale cóż, pozostaje mi wierzyć, że będzie dobrze. Narazie o ciąży powiedzałam tylko najbliższym- rodzice i rodzeństwo moje i męża. Im mnej ludzi wie tym mniej później przykrego tłumaczenia się...
Za dwa tygodnie mam wizytę u gina, jesli potwierdzi, że wszystko jest dobrze zacznę się chwalić koleżankom i dalszej rodzinie. Myślę, że pogadam też z szefem, bo teraz w marcu ustala się plan pracy na przyszły rok szkolny..
Co do nudności to trochę szukałam w necie.. podobno biorą się one z przegłodzenia i dlatego rano są najgorsze, bo przez noc nie jemy.. Może pomogłoby gdybyś miała heratniki albo biszkopty przy łóżku i jak wstajesz do toalety w nocy to jednego byś zjadła jednego? Ja tak od dwóch dni robię, podjadam w nocy po jednym biszkopcie. Narazie nie zauważyłam jakichś niesamowitych zmian, ale też moje nudności nigdy nie były jakoś szczególnie dokuczliwe rano, najgorszę są popołudniu. Czytałam też, że podobno dobra jest letnia przegotowana woda z sokiem z cytryny albo herbata z cytryną.. Ja sobie właśnie taką zrobiłam w wieelkim kubku i będę popijać.
Za dwa tygodnie mam wizytę u gina, jesli potwierdzi, że wszystko jest dobrze zacznę się chwalić koleżankom i dalszej rodzinie. Myślę, że pogadam też z szefem, bo teraz w marcu ustala się plan pracy na przyszły rok szkolny..
Co do nudności to trochę szukałam w necie.. podobno biorą się one z przegłodzenia i dlatego rano są najgorsze, bo przez noc nie jemy.. Może pomogłoby gdybyś miała heratniki albo biszkopty przy łóżku i jak wstajesz do toalety w nocy to jednego byś zjadła jednego? Ja tak od dwóch dni robię, podjadam w nocy po jednym biszkopcie. Narazie nie zauważyłam jakichś niesamowitych zmian, ale też moje nudności nigdy nie były jakoś szczególnie dokuczliwe rano, najgorszę są popołudniu. Czytałam też, że podobno dobra jest letnia przegotowana woda z sokiem z cytryny albo herbata z cytryną.. Ja sobie właśnie taką zrobiłam w wieelkim kubku i będę popijać.
Ja z Zapspy jestem bardzo zadowolona. Cały pobyt tam i poród wspominam bardzo dobrze. Ja mialam wywoływany poród w 42 t.c i trwał od momentu podania oxytocyny 3 h. W skurczach moze 1 h. Opieka połozynch rewelacyjna, mąz był ze mną podczas porodu.Potem razem ze mna i malutka w pokoju poporodowym. Nie mozna odwiedzac na salach mam z dzieciaczkami ale zawsze mozesz wyjsc do pokoju odwiedzin z maluszkiem. Mi to osobiscie bardzo pasuje bo akurat te pielgrzymki rodzin na salach jak dla mnie są niefajne. Dla mnie osobiscie wynajmowanie pokoju rodzinnego jest tez zbędne bo to jest czas dla Ciebie i maluszka a tatuś tam raczej nie pomoze w niczym. pod prysznic jak wychodzisz czy do toalety to zawsze prosisz kolezankę z sali zeby luknęła na malucha;) Poza tym to raptem 2-3 dni więc bez przesady;) Pomoc laktacyjna równiez na miejscu i polecam do korzystania w razie problemów z karmieniem a wiele mamuś tego nie robi.Co jeszcze...no teraz nie pamiętam akurat ale jak coś to pytajcie;)
aaa nie ma osobnych pokoji zamykanych do rodzenia . tzn z jednej strony masz normalnie drzwi i sciany ale od tyłu masz parawany na korytarz ktorym przemieszczaja sie polozne i lakarze. No ale jestes oddzielona od pozostalych rodzacych, wiadomo;)
aaa nie ma osobnych pokoji zamykanych do rodzenia . tzn z jednej strony masz normalnie drzwi i sciany ale od tyłu masz parawany na korytarz ktorym przemieszczaja sie polozne i lakarze. No ale jestes oddzielona od pozostalych rodzacych, wiadomo;)
Chciałabym wam jeszcze napisać, że chodzę na nfz do przychodni na jeleniogórkiej na ujeścisku, gdzie mają usg. Chodzę do dr Januszewskiej i bardzo polecam (czas oczekiwania na wizytę to ok 2 tyg, czasami można szybciej:)Przyjmuje tam jeszcze dr Kijuć gdzie można się umówić z dnia na dzień. Może nie jest jakimś super lekarzem ale usg zrobi -to tak dla waszej wiadomości:)Są przychodnie gdzie nie trzeba tyle czekać
Dzięki Jolga za odpowiedź. Rozważę poważnie Zaspę, ale ciągle jeszcze tkwi mi w głowie to Wejherowo. Siostra miesiąc temu tam rodziła i byłam pod wrażeniem- przede wszystkim komfortu. Tamten oddział położniczy jest chyba nowy, bo wszystko wyglądało jak nowe, zadbane, czyściutkie.. Toalety, prysznice, sale położnic... Wiem, że to głupie, liczy się przede wszystkim czy są dobrzy specjaliści, ale jednak... No i chyba wolę zostawić dziecko z jego ojcem, a nie z koleżanką z sali, która ma swoje dziecko do opieki i sama jest obolała... Mąż mógłby mi podawać dziecko do łóżka na karmienie, przewijać... No, ale decyzję muszę podjąć dopiero za kilka miesięcy :) W każdym razie dzięki za relację z pierwszej ręki!
Aga,dzięki za info, ale ja jestem z Gdyni i ginekologa szukam raczej tutaj w okolicy.. Zwłaszcza, że koniec ciąży to już chyba dość częste wizyty... Dam jeszcze jedną szansę p. Sznurkowskiemu (na NFZ).. Tym razem idę z mężem :) Jeszcze dwa tygodnie... Ehh...
Aga,dzięki za info, ale ja jestem z Gdyni i ginekologa szukam raczej tutaj w okolicy.. Zwłaszcza, że koniec ciąży to już chyba dość częste wizyty... Dam jeszcze jedną szansę p. Sznurkowskiemu (na NFZ).. Tym razem idę z mężem :) Jeszcze dwa tygodnie... Ehh...
CZEŚĆ :) JA CO PRAWDA DOPISAŁAM SIĘ DO wątku wrześniowego ale mam dwa TERMINY. 22 WRZEŚNIA I 1 PAŹDZIERNIKA :) WIĘC I DO WAS BĘDĘ ZAGLĄDAĆ :)
MAM 2 Letniego synka, którego rodziłam na Zaspie. Ważył dużo bo 4420 a poszło bardzo sprawnie :) TEŻ BYŁAM ZADOWOLONA, CHOCIAŻ te parawany ... wszystko SŁYCHAĆ ... JA SŁUCHAŁAM JĘCZENIA BABKI OBOK PRZEZ 3 GODZINY... NIE FAJNIE :P
MAM 2 Letniego synka, którego rodziłam na Zaspie. Ważył dużo bo 4420 a poszło bardzo sprawnie :) TEŻ BYŁAM ZADOWOLONA, CHOCIAŻ te parawany ... wszystko SŁYCHAĆ ... JA SŁUCHAŁAM JĘCZENIA BABKI OBOK PRZEZ 3 GODZINY... NIE FAJNIE :P
Hej! Ja dziś cały dzień zajęta byłam! Mam w domu miesięczną siostrzenicę, więc odbyłam małe szkolenie z opieki nad dzieckiem :) Ta malutka w ogóle nie chce spać! Jedyny dzień kiedy spała tak jak noworodek powinien to był dzień porodu! A teraz to śpi 20 minut i się budzi, godzina usypiania jej, znów 20 minut... Ale i tak nie mogę się doczekać kiedy ja będę miała taką kluseczkę.. Poza opieką nad dzidziusiem przytargałam ze cztery siaty zakupów i ugotowałam gar gulaszu:) Teraz po całym pracowitym dniu rwie mnie w krzyżu.. Dobra wiadomość jest taka, że mdłości chyba mi minęły na dobre, a zła taka, że zaczęła się zgaga:( A przynajmniej tak mi się wydaje, że to zgaga, bo nigdy wcześniej nie miałam. Czuję jakby mi było w kwaśno w przełyku.. Zastanawiam się czy można w ciąży wziąć na to rennie albo coś innego. Zauważyłam też, że częściej boli mnie głowa. Chyba jutro podpytam farmaceutkę co można brać. Miłego wieczoru dziewczynki!
Hej dziewczyny!
Długo się nie odzywałam, ale ja jak zwykle zabiegana, a teraz jeszcze niesamowicie śpiąca. Śpię dosłownie wszędzie - w skm'ce, na wykładzie, w pracy przysypiam, nawet przy ukochanym serialu :( Masakra!
Do tego dzisiaj zaczęły się bóle brzucha...
Mdłości, hmm...Jakieś delikatne są, ale na razie bez szału :) No ale skoro w piątek był 5 tydzień, to teraz dopiero 6 więc chyba wszystko przede mną?
Dzisiaj cały dzień marzyłam o... kiszonej kapuście! Czy to nie za szybko na zachcianki?
Co do porodu, to ja na pewno będę rodziła w Wejherowie, bo mam po prostu najbliżej :)
Długo się nie odzywałam, ale ja jak zwykle zabiegana, a teraz jeszcze niesamowicie śpiąca. Śpię dosłownie wszędzie - w skm'ce, na wykładzie, w pracy przysypiam, nawet przy ukochanym serialu :( Masakra!
Do tego dzisiaj zaczęły się bóle brzucha...
Mdłości, hmm...Jakieś delikatne są, ale na razie bez szału :) No ale skoro w piątek był 5 tydzień, to teraz dopiero 6 więc chyba wszystko przede mną?
Dzisiaj cały dzień marzyłam o... kiszonej kapuście! Czy to nie za szybko na zachcianki?
Co do porodu, to ja na pewno będę rodziła w Wejherowie, bo mam po prostu najbliżej :)
hej dziewczyny, chciałam do Was dołączyć, w sobote zrobiłam test - dwie super kreski :) jutro idę na pierwszą wizytę do gina, z ostatniej miesiączki wychodzi, że termin powinnam mieć na 20 października. Mam nadzieję, że wszystko jest ok. To moja druga ciąża :) Na razie chce mi się ciągle spać, reaguje mdłościami na wiele zapachów i strasznie bolały mnie piersi, ale już przeszło mi. Teraz siedzę w domu bo nabawiłam się zapalenia spojówek i zapalenia gardła. Mam przez to niezłego stresa, że początek ciąży a ja już muszę brać jakieś krople do oczu i tamtum verde na gardło :(
Malutka22, witamy i zaglądaj koniecznie! Jesteś z nas wszystkich najstarsza ciążą, to będziesz mogła udzielać nam cennych wskazówek..
Miałam zamiar skoczyć dziś do apteki, ale mi się nie udało, bo po pracy głód przywiał mnie prosto do domu! Nie mam specjalnych zachcianek (raczej odchcianki na niektóre rzeczy), ale za to jeść to bym mogła 10 razy dziennie. Jak zgłodnieję to niech mi wszyscy schodzą z drogi! Dosłownie rzucam się na jedzenie... Martwię się trochę bo startuję już z lekką nadwagą (ok. 65/170) a co to będzie po ciąży? Zwłaszcza, że pochłaniam wszystko w takich ilościach...
Miałam zamiar skoczyć dziś do apteki, ale mi się nie udało, bo po pracy głód przywiał mnie prosto do domu! Nie mam specjalnych zachcianek (raczej odchcianki na niektóre rzeczy), ale za to jeść to bym mogła 10 razy dziennie. Jak zgłodnieję to niech mi wszyscy schodzą z drogi! Dosłownie rzucam się na jedzenie... Martwię się trochę bo startuję już z lekką nadwagą (ok. 65/170) a co to będzie po ciąży? Zwłaszcza, że pochłaniam wszystko w takich ilościach...
Emaderka witaj!! Czytałam, że tantum verde można brać w ciąży, także się nie martw:)
Ja swoją ciążę zaczęłam podobnie jak Ty - od dwutygodniowego nieżytu gardła... Kurowałam się flegaminą, thiocodinem, tantum verde, domowym syropem na kaszel... itd. itd. Trochę się martwię czy to nie zaszkodziło dziecku, choćby dlatego, że część syropów jest na alkoholu... Było to już 2 tygodnie od zapłodnienia... Ale musi być dobrze!
Ja swoją ciążę zaczęłam podobnie jak Ty - od dwutygodniowego nieżytu gardła... Kurowałam się flegaminą, thiocodinem, tantum verde, domowym syropem na kaszel... itd. itd. Trochę się martwię czy to nie zaszkodziło dziecku, choćby dlatego, że część syropów jest na alkoholu... Było to już 2 tygodnie od zapłodnienia... Ale musi być dobrze!
Witajcie:)Jestem wreszcie po wizycie u doktorka, mega szczesliwa:):)Pecherzyk ma 5,9 mm i wpatrywalam sie w bijące malutkie serduszko..bardzo mnie to wzruszylo.Dziewczyny mam tak meczace mdlosci ze przez ostatnie 6 dni z lozka wychodzilam jedynie do toalety..Totalny brak sily mna zawladnal.Jestem na zwolnieniu.Pocieszono mnie ze nudnosci trwaja zwykle do 13-14 tygodnia.Jednak dzisiejsza wizyta u lekarza sprawila ze chce mi sie fruwac!! Dopisuje swoj termin do Waszych:
1.10 -malutka22
5.10- jolga
16.10 aga-m
22.10 lolita2912
1.10 -malutka22
5.10- jolga
16.10 aga-m
22.10 lolita2912
Aga zgadzam sie z Toba, z rana jest najgorzej:(Ale ja mam nawet w nocy, gdy sie obudze.Idac wtedy do toalety mam tak duze zawroty glowy ze wydaje mi sie ze zaraz zemdleje.Tez Wam przechodza mdlosci po zjedzeniu czegos?A ja wyslalam meza po herbate z imibirem hehe.A tu jednak chodzi Aga o to, by wkrajac surowe kawalki do niej tak??
1.10 -malutka22
5.10- jolga
5.10.- diverta
6.10- madzia.77
16.10 aga-m
22.10 lolita2912
Hej dziewczyny! Robi się nas coraz więcej:) Dziś dopadło mnie znów choróbsko - narazie katar i ból głowy, ale czuję, że to sprawa rozwojowa:( Sama nie wiem, czy to ta pogoda, czy dzieciaki roznoszą. Dzis uczeń kichnął mi prosto w twarz i po godzince ja zaczęłam. To już drugie przeziębienie od kiedy jestem w ciąży:( Mam nadzieję, że cała ciąża nie upłynie mi w ten sposób. Może jednak praca w szkole do końca czerwca nie będzie dobrym pomysłem? Trzymajcie się cieplutko i... zdrowo!
5.10- jolga
5.10.- diverta
6.10- madzia.77
16.10 aga-m
22.10 lolita2912
Hej dziewczyny! Robi się nas coraz więcej:) Dziś dopadło mnie znów choróbsko - narazie katar i ból głowy, ale czuję, że to sprawa rozwojowa:( Sama nie wiem, czy to ta pogoda, czy dzieciaki roznoszą. Dzis uczeń kichnął mi prosto w twarz i po godzince ja zaczęłam. To już drugie przeziębienie od kiedy jestem w ciąży:( Mam nadzieję, że cała ciąża nie upłynie mi w ten sposób. Może jednak praca w szkole do końca czerwca nie będzie dobrym pomysłem? Trzymajcie się cieplutko i... zdrowo!
1.10 -malutka22
5.10- jolga
5.10.- diverta
6.10- madzia.77
16.10 aga-m
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
Ja dzisiaj byłam na pierwszej wizycie, ale niestety mój gin (na nfz) ma kiepskiej jakości sprzęt i widać było tylko czarną plamę i, żę coś się tam zaczyna rozwijać, ale niestety nie miałam jeszcze przyjemności usłyszęć bicia serduszka. No, ale 13.03 idę do lux medu na usg więc mam nadzieję, żę więcej zobacze i usłyszę :D
5.10- jolga
5.10.- diverta
6.10- madzia.77
16.10 aga-m
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
Ja dzisiaj byłam na pierwszej wizycie, ale niestety mój gin (na nfz) ma kiepskiej jakości sprzęt i widać było tylko czarną plamę i, żę coś się tam zaczyna rozwijać, ale niestety nie miałam jeszcze przyjemności usłyszęć bicia serduszka. No, ale 13.03 idę do lux medu na usg więc mam nadzieję, żę więcej zobacze i usłyszę :D
ja w 1 ciąży miałam nudności od rana do nocy i nie chce straszyć ale miałam od 6 do 20 tygodnia. Potem za to mogłam wrobić wszystko. Nic mnie nie bolało, mogłam normalnie jeść i spać ! bo te 14 tygodni spałam na siedząco...
pijcie maślankę, mleko i dużo wody. Ziemniaki pomagają też na mdłości. Podobno też wąchanie cytryny ale nie sprawdzałam :)
fajnie, że lista się powiększa :)
pijcie maślankę, mleko i dużo wody. Ziemniaki pomagają też na mdłości. Podobno też wąchanie cytryny ale nie sprawdzałam :)
fajnie, że lista się powiększa :)
diverta - miałam dziś pierwsze USG i lekarz też mi wykrył torbiel za macicą ok 47mm, trochę się przestraszyłam. 30 marca mam kolejną wizytę - zobaczymy czy się wchłonię.
Ja to bym mogła spać i spać, cięzko się skupić na czymkolwiek plus niepohamowany apetyt, oczywiście nudności, ale nie zawsze.
Mam wrażenie że mój brzuszek już coraz większy, mieszczę się w spodnie, ale siedząc bardzo mnie uciskają, więc przerzuciłam się na legginsy i sztruksowe na gumkę.
pozdrawiam i miłego wieczorku życzę!
PS. Czy któraś z Was mieszka zagranicą?
Ja to bym mogła spać i spać, cięzko się skupić na czymkolwiek plus niepohamowany apetyt, oczywiście nudności, ale nie zawsze.
Mam wrażenie że mój brzuszek już coraz większy, mieszczę się w spodnie, ale siedząc bardzo mnie uciskają, więc przerzuciłam się na legginsy i sztruksowe na gumkę.
pozdrawiam i miłego wieczorku życzę!
PS. Czy któraś z Was mieszka zagranicą?
Jolga, ja chodzę do Sznurkowskiego, na NFZ w przychodni w Gdyni..
Pan ten pracuje w zastepstwie innego lekarza, który jest na urlopie i ma okrooopne opinie w necie.
Nie wiem, czy mogę tak powiedzieć, że "chodzę", bo byłam narazie raz. Za tydzień druga wizyta. Zobaczymy czy zdobędzie on moje zaufanie, czy będę szukała kogoś innego. Myślałam nad wykupieniem abonamentu w Lux Medzie, Pakiet Kryształ, chyba 1000 złotych, ale jak poczytałam opinie o lekarce, która przyjmuje w punkcie, do którego mi najbliżej to stwierdziłam, że zostanę przy NFZ. Tyle że chyba rzeczywiście w przychodniach to mają słaby sprzęt USG. Może dlatego mój gin nie zbadał mi na poprzedniej wizycie czy bije serduszko?
Zaczęłam czytać trochę o becikowym i pewna rzecz mnie zaniepokoiła.. Aby uzyskać becikowe trzeba mieć zaświadczenie od lekarza o tym, że pozostaje się pod opieką lekarza od najpóźniej 10 tygodnia ciąży. Ja byłam na pierwszej wizycie w 7 tygodniu, ale lekarz nie założył mi karty ciąży. Pomyślałam sobie, że jak zmienię lekarza (skończy mu się zastępstwo) albo zmienię przychodnię (co zrobię na pewno jesli zaproponują mi jedynie opiekę pana, który jest teraz na urlopie) to nie pozostanie żaden dowód na to, że byłam u lekarza przed 10 tygodniem ciąży... Czy moje obawy są uzasadnione? Co radzicie zrobić dziewczyny?
Pan ten pracuje w zastepstwie innego lekarza, który jest na urlopie i ma okrooopne opinie w necie.
Nie wiem, czy mogę tak powiedzieć, że "chodzę", bo byłam narazie raz. Za tydzień druga wizyta. Zobaczymy czy zdobędzie on moje zaufanie, czy będę szukała kogoś innego. Myślałam nad wykupieniem abonamentu w Lux Medzie, Pakiet Kryształ, chyba 1000 złotych, ale jak poczytałam opinie o lekarce, która przyjmuje w punkcie, do którego mi najbliżej to stwierdziłam, że zostanę przy NFZ. Tyle że chyba rzeczywiście w przychodniach to mają słaby sprzęt USG. Może dlatego mój gin nie zbadał mi na poprzedniej wizycie czy bije serduszko?
Zaczęłam czytać trochę o becikowym i pewna rzecz mnie zaniepokoiła.. Aby uzyskać becikowe trzeba mieć zaświadczenie od lekarza o tym, że pozostaje się pod opieką lekarza od najpóźniej 10 tygodnia ciąży. Ja byłam na pierwszej wizycie w 7 tygodniu, ale lekarz nie założył mi karty ciąży. Pomyślałam sobie, że jak zmienię lekarza (skończy mu się zastępstwo) albo zmienię przychodnię (co zrobię na pewno jesli zaproponują mi jedynie opiekę pana, który jest teraz na urlopie) to nie pozostanie żaden dowód na to, że byłam u lekarza przed 10 tygodniem ciąży... Czy moje obawy są uzasadnione? Co radzicie zrobić dziewczyny?
Czesc narzeczona81! Podobno torbiele w ciąży są normalne, takie o średnicy 2-4 cm.. Mój ma 5 cm, nie wiem czy to nadal coś fizjologicznego, czy już patologia.. Pocieszam się tym, że nie mam żadnych niepokojących objawów, żadnego kłucia w boku, bólu brzucha... Liczę, że już tej cysty tam nie ma.. Za tydzień się okaże. Napiszę jak tylko się dowiem jak się sprawy mają. Tymczasem trzymam kciuki za Ciebie !! Czy twój ginekolog też zlecił Ci badania na ca-125?
Szkoda, że nie w Szwecji, bo byłybyśmy sąsiadkami.
Na żadne badanie lekarz mnie nie wysłał. Ja od 3 dni mam lekkie bóle podbrzusza (podobne do przedmiesiączkowych) plus czasami kłucie, częściej po prawej stronie, stąd szybsza wizyta u lekarza (planowo miałam miec 14 marca) żeby wykluczyć ciążę pozamaciczną.
Co do odczuwalnego bólu - może to być spowodowane przez cystę, ale nie musi. Podobno pierwsza ciąża jest " boleśniejsza", kobiety mogą w ciąży odczuwać bóle brzucha. Równie dobrze bez obecności cysty takie bóle mogły się pojawić, co wcale mnie to nie pociesza.. Na razie jest ok, nie potrzebuje żadnych leków. Muszę spokojnie przeczekać do następnej wizyty.
Na żadne badanie lekarz mnie nie wysłał. Ja od 3 dni mam lekkie bóle podbrzusza (podobne do przedmiesiączkowych) plus czasami kłucie, częściej po prawej stronie, stąd szybsza wizyta u lekarza (planowo miałam miec 14 marca) żeby wykluczyć ciążę pozamaciczną.
Co do odczuwalnego bólu - może to być spowodowane przez cystę, ale nie musi. Podobno pierwsza ciąża jest " boleśniejsza", kobiety mogą w ciąży odczuwać bóle brzucha. Równie dobrze bez obecności cysty takie bóle mogły się pojawić, co wcale mnie to nie pociesza.. Na razie jest ok, nie potrzebuje żadnych leków. Muszę spokojnie przeczekać do następnej wizyty.
Mój lekarz też mi jeszcze karty ciąży nie założył, ale powiedział że jeśli na następnym usg będzie zarodek to założymy. Ale coś tam notował w karci pacjenta więc myślę, że to już jest wystarczający znak?
Ja drugą wizytę i tak mam w piątek (bodajże ok.7tyg) więc to i tak przed tym terminem 10tyg.
A z innej beczki - dziewczyny czy boli Was brzuch? Mi lekarz powiedział, że jak będzie bolał to mam brać no-spę ale nie pytałam dlaczego, tylko tak sobie pomyślałam że na pewno nie mam bólu większego od tego który występuje przy moim okresie więc po co mam łykać jakieś tabletki? A wczoraj zostałam uświadomiona że TRZEBA brać tą no-spę, bo inaczej skurcze mogą doprowadzić do poronienia??
Się przestraszyłam i kupiłam no-spę, ale jak na złość teraz nie boli!
I zaczęło mnie odrzucać od kawy :( Już drugi dzień dzisiaj nie piję, aczkolwiek odkąd dowiedziałam się że jestem w ciaży i tak przerzuciłam się na bezkofeinową. Ale zaczęła bardzo brzydko pachnieć...
Ja drugą wizytę i tak mam w piątek (bodajże ok.7tyg) więc to i tak przed tym terminem 10tyg.
A z innej beczki - dziewczyny czy boli Was brzuch? Mi lekarz powiedział, że jak będzie bolał to mam brać no-spę ale nie pytałam dlaczego, tylko tak sobie pomyślałam że na pewno nie mam bólu większego od tego który występuje przy moim okresie więc po co mam łykać jakieś tabletki? A wczoraj zostałam uświadomiona że TRZEBA brać tą no-spę, bo inaczej skurcze mogą doprowadzić do poronienia??
Się przestraszyłam i kupiłam no-spę, ale jak na złość teraz nie boli!
I zaczęło mnie odrzucać od kawy :( Już drugi dzień dzisiaj nie piję, aczkolwiek odkąd dowiedziałam się że jestem w ciaży i tak przerzuciłam się na bezkofeinową. Ale zaczęła bardzo brzydko pachnieć...
Hej Mamuski:)
A ja sobie dzis zafundowalam pedicure, bylam w poludnie na poprawe humoru.Pod koniec tak juz mnie zemdlilo, ze myslalam ze z fotela spadne.Ale jakos dalam rade wrocic do domku.Mdli mnie najwiecej jak leze,dlatego rano juz pranie wieszalam a potem wyszukiwalam sobie jakies robotki.Slonce pozytywnie nastraja mnie do zycia i udaje mi sie zapomniec czasem o nudnosciach.Mnie tez uciskaja wszelkie spodnie w podbrzuszu,dlatego chodze w rajstopach albo getrach.I wogole jakie mam wielkie gazy ehhe:)W poniedzialek ide ze skierowaniem na 11 badan krwi:>A jak Wy spedzacie sobote?
A ja sobie dzis zafundowalam pedicure, bylam w poludnie na poprawe humoru.Pod koniec tak juz mnie zemdlilo, ze myslalam ze z fotela spadne.Ale jakos dalam rade wrocic do domku.Mdli mnie najwiecej jak leze,dlatego rano juz pranie wieszalam a potem wyszukiwalam sobie jakies robotki.Slonce pozytywnie nastraja mnie do zycia i udaje mi sie zapomniec czasem o nudnosciach.Mnie tez uciskaja wszelkie spodnie w podbrzuszu,dlatego chodze w rajstopach albo getrach.I wogole jakie mam wielkie gazy ehhe:)W poniedzialek ide ze skierowaniem na 11 badan krwi:>A jak Wy spedzacie sobote?
Lolita zazdroszczę Tobie że możesz się już cieszyć z ciąży :)
Ja może zacznę w piątek, a póki co ciągle się zamartwiam...
Moja sobota upływa leniwie, jest to ostatni dzień wolny przed tym nieszczęsnym piątkiem więc staram się zebrać siły na ciężkie 4 dni w pracy i 1 na uczelni :)
Nie mam absolutnie żadnych mdłości co też jest frustrujące, bo czytając jak Wam jest niedobrze martwię się że coś jest nie tak :(
Ja może zacznę w piątek, a póki co ciągle się zamartwiam...
Moja sobota upływa leniwie, jest to ostatni dzień wolny przed tym nieszczęsnym piątkiem więc staram się zebrać siły na ciężkie 4 dni w pracy i 1 na uczelni :)
Nie mam absolutnie żadnych mdłości co też jest frustrujące, bo czytając jak Wam jest niedobrze martwię się że coś jest nie tak :(
Cześć dziewczyny! Mi sobota minęła baardzo pracowicie, bo od 9 do 19 byłam na szkoleniu.. Jutro druga część.. W sumie weekendu jakby nie było a w poniedziałek znów do pracy. Za tydzień to samo... Nie wiem jak dam sobie radę ciągiem 3 tygodnie pracować, bez żadnego dnia oddechu i jeszcze z zebraniem z rodzicami pośrodku.. Zauważyłam, że szybciej się męczę i muszę dłużej spać.. Pobudki o 5:30 też dają mi się we znaki :( Czekam niecierpliwie lata, żeby było wreszcie jasno i ciepło. Łatwiej z łóżka się wygramolić.
Lolita, a napisz mi proszę co za badania masz.. Ja już wcześniej prosiłam, żeby dziewczyny mi podały, ale bez odzewu. Ja trochę nie ufam swojemu lekarzowi, chciałabym się upewnić, że mnie nie zaniedbuje... Mi zlecono tylko: glukoza, grupa krwi, anty-Rh, ca-125 (to na tą cystę co pisałam)... No i mocz.
Lolita, a napisz mi proszę co za badania masz.. Ja już wcześniej prosiłam, żeby dziewczyny mi podały, ale bez odzewu. Ja trochę nie ufam swojemu lekarzowi, chciałabym się upewnić, że mnie nie zaniedbuje... Mi zlecono tylko: glukoza, grupa krwi, anty-Rh, ca-125 (to na tą cystę co pisałam)... No i mocz.
WItajcie:)
Ivvka rozumiem ze sie zamartwiasz brakiem objawow, ja mialam to samo moze kilka dni ale za to potem wrocilo z trzykrotna sila i teraz co chwile mi slabo sie robi i mdli mnie a piersi bola jakby ktos wbijal mi w nie gwozdzie.Ivvka poszlabym odrazu do innego ginekologa, ktory ma nowsza aparature,niz te stare mikre monitorki co daja obraz brozowo bezowy.Gdy dowiedzialam sie o ciazy najpierw poszlam do dr Foltmana ktory orzekl to samo co Tobie-"to napewno 3 tydzien bo ja widze tylko plame".Wtedy bylam jak sie okazalo pare dni temu juz w piatym.A teraz to juz siodmy.Poszlam do lekarza ktory ma 3d i 4d,moze duzo zaplacilam ale poswiecil mi ten czlowiek 70minut!Najpierw zrobil bardzo szczegolowy wywiad,zwazyl,cisnienie zmierzyl,potem zbadal na fotelu a na koncu bylo usg i znowu wywiad i porady, i skierowania.
Diverta-Mam zbadac:morfologia,glukoza,grupa krwi,przeciwciala, posiew moczu,aspat,alat (watroba),sod,potas-przez wymioty,mocznik,kreatynina.
Gybym czula najmniejszy brak zaufania do lekarza, ktory ma opiekowac sie moja dzidzia, poszlabym odrazu do kogos innego, chociaz na sprobowanie.Przeciez kobiety w ciazy chodza nawet do kilkunastu roznych lekarzy,czytalam na forum.
Na Twoim miejscu poszlabym odrazu na zwolnienie i sie wysypiala,dziewczyno jak Ty sie musisz meczyc:(Przeciez Ty nie masz chwili oddechu.Ja poszlam odrazu,mialam stres w pracy ciagle.
Ivvka rozumiem ze sie zamartwiasz brakiem objawow, ja mialam to samo moze kilka dni ale za to potem wrocilo z trzykrotna sila i teraz co chwile mi slabo sie robi i mdli mnie a piersi bola jakby ktos wbijal mi w nie gwozdzie.Ivvka poszlabym odrazu do innego ginekologa, ktory ma nowsza aparature,niz te stare mikre monitorki co daja obraz brozowo bezowy.Gdy dowiedzialam sie o ciazy najpierw poszlam do dr Foltmana ktory orzekl to samo co Tobie-"to napewno 3 tydzien bo ja widze tylko plame".Wtedy bylam jak sie okazalo pare dni temu juz w piatym.A teraz to juz siodmy.Poszlam do lekarza ktory ma 3d i 4d,moze duzo zaplacilam ale poswiecil mi ten czlowiek 70minut!Najpierw zrobil bardzo szczegolowy wywiad,zwazyl,cisnienie zmierzyl,potem zbadal na fotelu a na koncu bylo usg i znowu wywiad i porady, i skierowania.
Diverta-Mam zbadac:morfologia,glukoza,grupa krwi,przeciwciala, posiew moczu,aspat,alat (watroba),sod,potas-przez wymioty,mocznik,kreatynina.
Gybym czula najmniejszy brak zaufania do lekarza, ktory ma opiekowac sie moja dzidzia, poszlabym odrazu do kogos innego, chociaz na sprobowanie.Przeciez kobiety w ciazy chodza nawet do kilkunastu roznych lekarzy,czytalam na forum.
Na Twoim miejscu poszlabym odrazu na zwolnienie i sie wysypiala,dziewczyno jak Ty sie musisz meczyc:(Przeciez Ty nie masz chwili oddechu.Ja poszlam odrazu,mialam stres w pracy ciagle.
Kurczę no ja właśnie chodzę do poleconego lekarza więc miałam nadzieję, że będzie w porządku.
Co do zwolnienia, ja pójdę od razu, bo u mnie w pracy tak po prostu się robi. Praca z ludźmi to masakra i nie chcę się denerwować. Poza tym mam umowę na czas nieokreślony więc jest mi wszystko jedno :)
I jak słyszałam od koleżanek co mają dzieci, mówią żeby się nie pierniczyć i nie udawać chojraka, bo to jest czas dla nas mam i mamy czuć się i traktować wyjątkowo :)
Co do zwolnienia, ja pójdę od razu, bo u mnie w pracy tak po prostu się robi. Praca z ludźmi to masakra i nie chcę się denerwować. Poza tym mam umowę na czas nieokreślony więc jest mi wszystko jedno :)
I jak słyszałam od koleżanek co mają dzieci, mówią żeby się nie pierniczyć i nie udawać chojraka, bo to jest czas dla nas mam i mamy czuć się i traktować wyjątkowo :)
Dzięki Malutka! No właśnie czytałam o tym WR (to chyba odczyn pod kątem kiły), HBs (na wykrycie zapalenia watroby typu B), HIV (wiadomo) ani na przeciwciała różyczki.. Nie dostałam skierowania na te badania. Jeśli teraz mi ich gin nie da to będę się dopominać:) Toxo i cytomegalię zrobiłam przed zajściem w ciążę, wyszło na to, że miałam już kontakt z tym chorobami i nie ma świeżego zakażenia.. To chyba znaczy, że jestem już odporna i nie trzeba ponawiać badań?
Hey dziewczyny chciałam Was serdecznie pozdrowić i pogratulować. Ja rodziłam 25 października 2011 roku i już mineły 4 miesiące nie wiadomo kiedy ;)) i Wam ten czas na pewno szybo upłynie. Dziecko to niesamowity dar ;))))))
Trzymam kciuki gorące za lekki poród i za grzeczne dzieci, by dały się wyspać swoim mamusiom ;)))) Buziakole
Trzymam kciuki gorące za lekki poród i za grzeczne dzieci, by dały się wyspać swoim mamusiom ;)))) Buziakole
Dzięki lolita za spis badań i słowa wsparcia..
Mam w tyle głowy możliwość wzięcia zwolnienia lekarskiego. Myślę, że lekarz bez problemu by mi je dał. Ale narazie się wstrzymuję. Przeszkodą jest to, że jestem w trakcie tzw. awansu zawodowego nauczyciela i jesli mnie nie będzie w szkole dłużej niż rok (zwolnienie lekarskie + macierzyński + ewentualny wychowawczy do końca roku szkolnego) to cały rok awansu do powtórzenia.. Do tego szkoda zostawiać dzieciaki. Dyrektor nie znajdzie od razu nowego nauczyciela w dodatku tylko do końca czerwca... Pewnie będą zastępstwa doraźne, raz ten nauczyciel, raz tamten...
Dlatego m.in. trzymam się, motywuję do pracy na wszelkie sposoby, skarżę i szukam pocieszenia... Na szczęście minęły mi mdłości, zgaga również (brałam rennie, piłam mleko, maślankę i jadłam migdały- nie wiem co poskutkowało:). Jeszcze tylko 3 miesiące, a czerwiec to już z górki... No ale gdyby miało być bardzo źle, np. dalej bym tak chorowała, to pewnie oleję awans i uczniów, a zatroszczę się o siebie i swoje nienarodzone dziecko.
Mam w tyle głowy możliwość wzięcia zwolnienia lekarskiego. Myślę, że lekarz bez problemu by mi je dał. Ale narazie się wstrzymuję. Przeszkodą jest to, że jestem w trakcie tzw. awansu zawodowego nauczyciela i jesli mnie nie będzie w szkole dłużej niż rok (zwolnienie lekarskie + macierzyński + ewentualny wychowawczy do końca roku szkolnego) to cały rok awansu do powtórzenia.. Do tego szkoda zostawiać dzieciaki. Dyrektor nie znajdzie od razu nowego nauczyciela w dodatku tylko do końca czerwca... Pewnie będą zastępstwa doraźne, raz ten nauczyciel, raz tamten...
Dlatego m.in. trzymam się, motywuję do pracy na wszelkie sposoby, skarżę i szukam pocieszenia... Na szczęście minęły mi mdłości, zgaga również (brałam rennie, piłam mleko, maślankę i jadłam migdały- nie wiem co poskutkowało:). Jeszcze tylko 3 miesiące, a czerwiec to już z górki... No ale gdyby miało być bardzo źle, np. dalej bym tak chorowała, to pewnie oleję awans i uczniów, a zatroszczę się o siebie i swoje nienarodzone dziecko.
diverta, nie ma za co. Jeżeli przechodziłaś już cytomegalię to jesteś odporna :) W pierwszej ciąży robiłam jeszcze więcej badań, jak mi babka wypisywała karteczkę to się załamałam. Robiłam wszystko prywatnie i zapłaciłam ponad 300zł ... Teraz wiem, że niektóre nie były wcale potrzebne. Więc uważajcie, żeby nie dawać się też naciągać.
nom ,drogi ten grzybowski ale jeśli kogoś stać to czemu nie;) Wazne zeby ufać swojemu ginowi i miec poczucie zoopiekowania;)
Ja też wciąz jakaś trafiona chodzę, Liwia chora więc siedzimy w domku i grzejemy d*pki.
Dziś mnie mdli znowu bardziej;/bleee
a 16 mam usg genetyczne, mam nadzieje ze dzidziol oki bo w sumie ostatnie usg i zarazem moje pierwsze w tej ciazy miałam w 7 t.c.
Ech mam nadzieję ze po 13 tyg te mdłości znikną i dostaniemy zastrzyk energii;)
Ja też wciąz jakaś trafiona chodzę, Liwia chora więc siedzimy w domku i grzejemy d*pki.
Dziś mnie mdli znowu bardziej;/bleee
a 16 mam usg genetyczne, mam nadzieje ze dzidziol oki bo w sumie ostatnie usg i zarazem moje pierwsze w tej ciazy miałam w 7 t.c.
Ech mam nadzieję ze po 13 tyg te mdłości znikną i dostaniemy zastrzyk energii;)
Czesc dziewczyny! Ja też siedzę w domku bo znów jestem chora.. U mnie narazie bez większych zmian, no może poza tym, że pojawiły się odruchy wymiotne. Nie mam już takich mdłości przez cały czas, za to ni z tego ni z owego dopadają mnie torsje. Póki co udaje mi się nad nimi zapanować i nie musiałam lecieć do toalety, ale nie wiem jak długo dam jeszcze radę..
A co to takiego to USG genetyczne? Chodzi o to, że będzie badana przezierność karkowa? Ja idę na kolejne USG w poniedziałek, na 15:30.. Jestem ciekawa bo nie widziałam jeszcze swojego dziecka.
A co to takiego to USG genetyczne? Chodzi o to, że będzie badana przezierność karkowa? Ja idę na kolejne USG w poniedziałek, na 15:30.. Jestem ciekawa bo nie widziałam jeszcze swojego dziecka.
Lolita to jesteśmy prawie sąsiadkami, bo ja jestem z Redy :)
Diverta - ja też oczekuję na to pierwsze USG na którym już powinno być coś widać. Z tym że mam w piątek na 9:00 i powiem Wam, że coraz bardziej się stresuję!
A tak w ogóle dziewczyny, czy ojciec był z Wami na pierwszym badaniu? Tym dowcipnym? Bo mój Narzeczony idzie ze mną, ale jeszcze nie wiem czy doktorek nie będzie miał nic przeciwko temu? :(
Diverta - ja też oczekuję na to pierwsze USG na którym już powinno być coś widać. Z tym że mam w piątek na 9:00 i powiem Wam, że coraz bardziej się stresuję!
A tak w ogóle dziewczyny, czy ojciec był z Wami na pierwszym badaniu? Tym dowcipnym? Bo mój Narzeczony idzie ze mną, ale jeszcze nie wiem czy doktorek nie będzie miał nic przeciwko temu? :(
Bezpłatne warsztaty dla kobiet w ciąży - 13.03.2012 - Gdańsk
Czy mamusie październikowe zdążyły już się zarejestrować na bezpłatnych warsztatach dla kobiet w ciąży, które odbędą się za tydzień we wtorek w hotelu Scandic w Gdańsku? Spotkania zorganizowane w ramach Kampanii Bezpieczny Maluch mają na celu wsparcie rodziców w bezpiecznym i zdrowym wychowaniu dziecka już od okresu prenatalnego. Dla każdej przyszłej mamy nasi Partnerzy przygotowali atrakcyjne upominki.
http://bezpieczny-maluch.com.pl/?page_id=20
Zachęcamy do rejestracji!
http://bezpieczny-maluch.com.pl/?page_id=20
Zachęcamy do rejestracji!
Dziewczyny a czemu 1 badanie nazywane jest dowcipnym:)Moje pierwsze bylo w ubiegly czwartek ale meza nie wpuscil doktorek bo orzekl ze bedzie bad ginekologiczne i usg dopochwowe.A na nast wizycie ma juz byc brzuszne i wtedy tatus obejrzy swe dzielo..:):)
Ivvka ciesze sie bardzo ze mam sasiadke:):)
Przelezalam dzis w lozku caly dzien i czulam sie koszmarnie://
Ivvka ciesze sie bardzo ze mam sasiadke:):)
Przelezalam dzis w lozku caly dzien i czulam sie koszmarnie://
dziwne, że nie wpuścił. A kiedy masz następną wizytę ??
wiecie co ... mój lekarz robił mi od początku usf przez brzuch i nastraszył mnie, że dziecko źle się rozwija, że jest za małe itp. poszłam prywatnie i zrobiła mi dopochwowo i okazało się, że dziecko jest sporo większe, i jest wszystko dobrze, więc do 14 tygodnia lepiej robić takie niż potem nie spać po nocach i się zamartwiać.
wiecie co ... mój lekarz robił mi od początku usf przez brzuch i nastraszył mnie, że dziecko źle się rozwija, że jest za małe itp. poszłam prywatnie i zrobiła mi dopochwowo i okazało się, że dziecko jest sporo większe, i jest wszystko dobrze, więc do 14 tygodnia lepiej robić takie niż potem nie spać po nocach i się zamartwiać.
Ja na pierwszym badaniu byłam sama (mąż przyjechał ze mną ale został za drzwiami). Na wizycie zapytałam czy na następnym usg będzie mógł być mąż.. a lekarz powiedział: mąż jak mąż, ale ważniejsze by był ojciec dziecka... (!) Także niezależnie od tego czy będzie to USG przez powłoki brzuszne czy dowcipne mam zamiar zabrać męża, choćby po to by wspierał mnie podczas konsultacji z lekarzem...
ja najpierw wchodzę sama, badanie ginekologiczne to niekoniecznie coś co małż musi oglądać;) a na usg ginka poprosiła małża jak juz lezalam i ona zawsze gasi światło tak ze jest ciemno.Ja jakos sama zazenowania nie czuję jak Ł. jest ze mną, wkoncu podczas porodu to się dopiero bedzie dzialo;)bo drugie tez "razem" rodzimy;)
Cześć mawera!
Witamy w naszym skromnym gronie:) Co do badań to nie pomogę za bardzo, bo ja robiłam na NFZ, ale koleżanki mi polecały Laboratoria Medyczne BRUSS. Chyba wiele przychodni tam wysyła pobrany materiał. W Brussie można otrzymać kartę zniżkową (chyba 5%), a wiadomo, że w ciąży trochę badań jest. Na stronie znajdziesz LM, najbliżej twojego miejsca zamieszkania. Mają tam też ofertę badań, niestety (o ile pamiętam) bez cennika.
A kiedy Twój maluszek przyjdzie na świat?
Witamy w naszym skromnym gronie:) Co do badań to nie pomogę za bardzo, bo ja robiłam na NFZ, ale koleżanki mi polecały Laboratoria Medyczne BRUSS. Chyba wiele przychodni tam wysyła pobrany materiał. W Brussie można otrzymać kartę zniżkową (chyba 5%), a wiadomo, że w ciąży trochę badań jest. Na stronie znajdziesz LM, najbliżej twojego miejsca zamieszkania. Mają tam też ofertę badań, niestety (o ile pamiętam) bez cennika.
A kiedy Twój maluszek przyjdzie na świat?
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal_opiek_24092010.pdf
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal2_porad_specj_06062011.pdf
zajrzyjcie tutaj, są wszystkie badania na nfz
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal2_porad_specj_06062011.pdf
zajrzyjcie tutaj, są wszystkie badania na nfz
Jolga, toxo i cytomegalię badałam przed ciążą, z własnej kieszeni, a na HIV nie dostałam skierowania. Tak samo nie miałam jeszcze WR, HBs, HCV, różyczki, ani chlamydii. Mam zamiar się upomnieć o te badania na kolejnej wizycie. Póki co miałam mocz, morfologia, glukoza, grupa krwi, anty-Rh, ca-125 (na cystę), TSH i FT4 (tarczyca). Za te nie płaciłam. Mam nadzieję, że za te których jeszcze nia badałam też nie będę musiała płacić.
Z tym HIV to myślę, że może faktycznie być odpłatne bo to jest tylko badanie zalecane, a nie obowiązkowe. Ale więcej będę mogła powiedzieć w poniedziałek.
Z tym HIV to myślę, że może faktycznie być odpłatne bo to jest tylko badanie zalecane, a nie obowiązkowe. Ale więcej będę mogła powiedzieć w poniedziałek.
Mi też się nie wydaje żeby prywatnie było szybciej. Jesli jest szybciej to niewiele. Wszystkie wyniki poza grupą krwi miałam następnego dnia. Na grupę krwi czekałam około tygodnia. A w sumie i tak z wynikami idzie się na kolejną wizytę, która ma się za 2-4 tygodnie. Więc pośpiechu nie ma. W wielu przychodniach kobiety w ciąży wchodzą poza kolejnością. W innych jest zwyczaj, że badający krzywą cukrową wchodzą pierwsi, bo i tak muszą posiedzieć w przychodni 1-2 godziny (zależnie od dawki glukozy). Robiąc badania prywatnie będzie się tyle samo siedziało, a czasami może nawet dłużej, bo tam pewnie nie puszczą kobiety w ciąży poza kolejnością. A poza tym za wymienione wyżej badania zapłaciłabym prywatnie około 200-300 złotych, a tak mogę sobie te pieniążki wydać na ciuszki dla dziecka.. albo zbierać na wózek :)
ee szybciej to napewno nie jest... moze jedynie szybciej to idzie kasa z portfela;)
tak mi zle laski, skusiłam sie rano na kanapkę ze swiezym ogorkiem i kurde umieram cały dzień. Tak mnie mdli ze chyba wykorkuję. Dziecku zupy nie odgrzałam tylko kaszę robiłam na obiad bo jak otworzyłam lodówkę to mnie az skręcało;/
tak mi zle laski, skusiłam sie rano na kanapkę ze swiezym ogorkiem i kurde umieram cały dzień. Tak mnie mdli ze chyba wykorkuję. Dziecku zupy nie odgrzałam tylko kaszę robiłam na obiad bo jak otworzyłam lodówkę to mnie az skręcało;/
A tak na marginesie.. wiem, że robię z siebie wariatkę ;P ale ja już zaczynam się oglądać za wózkami... nawet zaczepiam kobiety na ulicy i podpytuję jak im się spisują konkretne modele.. niedługo wyprowadzam się na wieś, gdzie trudno o równe chodniki czy asfaltowe drogi.. szukam wózka, który nadałby się na te wertepy.. Dziewczyny, które mają już dzidzię w domu, możecie coś polecić?
Wysyłam tego posta już chyba 4 raz.. i ciągle się nie pojawia. Chyba na forum włączyli nową opcję - precz z uależnionymi od forum maniakami.
Wysyłam tego posta już chyba 4 raz.. i ciągle się nie pojawia. Chyba na forum włączyli nową opcję - precz z uależnionymi od forum maniakami.
jolga jeszcze Cię męczą mdłości ? :( kurcze długo. Chociaż jak już pisałam kiedyś w 1 ciąży miałam do 20 tygodnia ;/ Teraz na szczęście nie mam, i miewałam bardzo mało. Może łyk czegoś gazowanego? odbije Ci się i może poczujesz się lepiej :)
No za 200-300zł oszczędności na badaniach można już kupić łóżeczko :) ale wiecie ... mi w pierwszej ciąży też się wydawało, że lepiej prywatnie :P zapłaciłam prawie 300zł za komplet badań krwi wtedy.
Teraz załatwiłam sobie na NFZ, a za gotówkę zaszczepiłam młodego ;/ więcej szczepień powinno być refundowanych ;/
No za 200-300zł oszczędności na badaniach można już kupić łóżeczko :) ale wiecie ... mi w pierwszej ciąży też się wydawało, że lepiej prywatnie :P zapłaciłam prawie 300zł za komplet badań krwi wtedy.
Teraz załatwiłam sobie na NFZ, a za gotówkę zaszczepiłam młodego ;/ więcej szczepień powinno być refundowanych ;/
Mi też jeszcze czasami niedobrze, kwaśno.. dziwnie.. Mam wrażenie, że szczególnie po jedzeniu wędlin i mięsa. Ostatnimi czasy żywię się więc bułkami z margaryną i pomidorem.. Dziś trochę świętowaliśmy Dzień Kobiet. Zrobiłam uroczystą kolację, łyknęłam od małża dosłownie 3 kropelki wina... Zobaczymy czy będę spać z pełnym żołądkiem...
Co do wózków, ja chyba też kupię używany albo powystawowy... Na te wertepy to myślę raczej o takim ciężkim wózku, co by nie podskakiwał na byle gałązce.. musi mieć duże pompowane koła, nie skrętne, bo po piachu to chyba byłaby udręka.. Siostra ma wózek chicco 3 w 1. Całkiem zwrotny, fajny.. podoba mi się zwłaszcza to, że fotelik samochodowy jest bazą. Ale na piachy niestety zupełnie się nie nada...
Miłego wieczoru mamuśki!!
Co do wózków, ja chyba też kupię używany albo powystawowy... Na te wertepy to myślę raczej o takim ciężkim wózku, co by nie podskakiwał na byle gałązce.. musi mieć duże pompowane koła, nie skrętne, bo po piachu to chyba byłaby udręka.. Siostra ma wózek chicco 3 w 1. Całkiem zwrotny, fajny.. podoba mi się zwłaszcza to, że fotelik samochodowy jest bazą. Ale na piachy niestety zupełnie się nie nada...
Miłego wieczoru mamuśki!!
Dziewczyny!
Jestem po badaniu! 6 tydzień i 5 dzień ciąży :) Mam termin na 28 października, czyli równo miesiąc przed moimi urodzinami :)
Dzieciątko ma 7mm i było serduszko :)
Chyba jestem gdzieś na szarym końcu październikowej listy :D
Dostałam L4 więc się od dzisiaj byczę w domu :) Juppiiiii :)
Zmartwiło mnie tylko, że nie dostałam żadnych badań do zrobienia... Szczególnie toksoplazmoza mnie martwi, bo mam w domu kota i jest mi strasznie przykro że nie możemy się przytulać i całować :(
Jestem po badaniu! 6 tydzień i 5 dzień ciąży :) Mam termin na 28 października, czyli równo miesiąc przed moimi urodzinami :)
Dzieciątko ma 7mm i było serduszko :)
Chyba jestem gdzieś na szarym końcu październikowej listy :D
Dostałam L4 więc się od dzisiaj byczę w domu :) Juppiiiii :)
Zmartwiło mnie tylko, że nie dostałam żadnych badań do zrobienia... Szczególnie toksoplazmoza mnie martwi, bo mam w domu kota i jest mi strasznie przykro że nie możemy się przytulać i całować :(
Dobre wieści Ivvvka! Co do toxoplasmozy to skoro masz kota, istnieje duże prawdopodobieństwo, że wykształciłaś już przeciwciała, a wtedy chyba nie ma zagrożenia dla dziecka. Dla dziecka niebezpieczne jest świeże zakażenie, a Ty pewnie masz już odporność.
Słyszałam, że toksoplasmozą łatwiej się zarazić poprzez kontakt z surowym mięsem, niemytymi jajkami i grzebiąc w ziemi (np. podczas wiosennych porządków w ogrodzie)...
Ja też nie miałam jeszcze wielu badań i też myślę sobie, że to pewnie taka strategia, żeby nie narażać NFZ na zbędne koszta, jeśli ciąża się nie rozwinie..
Ja jeszcze weekend muszę przeczekać i też lecę na badania:)
Słyszałam, że toksoplasmozą łatwiej się zarazić poprzez kontakt z surowym mięsem, niemytymi jajkami i grzebiąc w ziemi (np. podczas wiosennych porządków w ogrodzie)...
Ja też nie miałam jeszcze wielu badań i też myślę sobie, że to pewnie taka strategia, żeby nie narażać NFZ na zbędne koszta, jeśli ciąża się nie rozwinie..
Ja jeszcze weekend muszę przeczekać i też lecę na badania:)
Szperam w internecie...:)
http://allegro.pl/pas-ciazowy-maxi-komfort-38-42-wysylka-gratis-i2183627336.html
http://allegro.pl/ciaza-naprasuj-stopki-na-koszulke-hit-i2182760519.html
Co myślicie o pasach ciążowych?? Przydają się? Wygodne?
http://allegro.pl/pas-ciazowy-maxi-komfort-38-42-wysylka-gratis-i2183627336.html
http://allegro.pl/ciaza-naprasuj-stopki-na-koszulke-hit-i2182760519.html
Co myślicie o pasach ciążowych?? Przydają się? Wygodne?
Ja jeszcze nie zastanawialam sie nad pasami, choc wygladaja b ładnie :)
Dziewczyny w poniedzialek mam pierwsza wizyte u położnej. Tego dnia prawdopodobnie bede miala juz pierwsze badania.
Mysle nad pytaniami jakie powinnam zadac-oprocz standardowego pyt. jakie i kiedy bede miala konkretne badania wykonane, czy cos jeszcze przychodzi Wam do głowy?
Dziewczyny w poniedzialek mam pierwsza wizyte u położnej. Tego dnia prawdopodobnie bede miala juz pierwsze badania.
Mysle nad pytaniami jakie powinnam zadac-oprocz standardowego pyt. jakie i kiedy bede miala konkretne badania wykonane, czy cos jeszcze przychodzi Wam do głowy?
Diverta - oczekiwanie jest najgorsze!
Ja myślałam że zwariuję z niepokoju... Jak się położyłam u lekarza to aż zamknęłam oczy z wrażenia bo bałam się spojrzeć na usg :)
Narzeczona81 - ja miałam mnóstwo pytań przygotowanych i z wrażenia nie dość że zapomniałam je zadać, to jeszcze nieomal zapomniałam zapłacić hhehe :D
A chciałam się zapytać m.in. czy mogę laptopa trzymać na kolanach? Takie głupie pytanie, ale tak mi się z nim najwygodniej leży, a podobno bliskość komputera szkodzi?? Wie coś któraś z Was na ten temat?
Ja myślałam że zwariuję z niepokoju... Jak się położyłam u lekarza to aż zamknęłam oczy z wrażenia bo bałam się spojrzeć na usg :)
Narzeczona81 - ja miałam mnóstwo pytań przygotowanych i z wrażenia nie dość że zapomniałam je zadać, to jeszcze nieomal zapomniałam zapłacić hhehe :D
A chciałam się zapytać m.in. czy mogę laptopa trzymać na kolanach? Takie głupie pytanie, ale tak mi się z nim najwygodniej leży, a podobno bliskość komputera szkodzi?? Wie coś któraś z Was na ten temat?
Cześć Dziewczyny :)
Spóźnione wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta. :)
Ja za tydzień mam kolejną wizytę i już się nie mogę doczekać widoku maluszka. :D Ja dzisiaj kończę 9 tyg od ostatniej OM. :) Mdłości/nudności dalej nie mam i mam nadzieję, że na pewno mnie miną. :P Mam tylko takie ssanie głodowe. :P Jem jak dziecko co 3 godz miniaturowe porcje. :D
Co do wózka my będziemy mieli Implast Bolder SD fale brąz-beż
Zastanawiam się nad porodem. W grudniu mieliśmy wypadek i miałam skręcony kręgosłup szyjny i nie wiem czy muszę do ginowi zgłaszać, czy muszę iść do chirurga albo ortopedy po zaświadczenie o zgodzie na sn czy w ogóle dostanę zgodę na sn. Ehh.
Miłego weekendu. :)
Spóźnione wszystkiego najlepszego z okazji naszego święta. :)
Ja za tydzień mam kolejną wizytę i już się nie mogę doczekać widoku maluszka. :D Ja dzisiaj kończę 9 tyg od ostatniej OM. :) Mdłości/nudności dalej nie mam i mam nadzieję, że na pewno mnie miną. :P Mam tylko takie ssanie głodowe. :P Jem jak dziecko co 3 godz miniaturowe porcje. :D
Co do wózka my będziemy mieli Implast Bolder SD fale brąz-beż
Zastanawiam się nad porodem. W grudniu mieliśmy wypadek i miałam skręcony kręgosłup szyjny i nie wiem czy muszę do ginowi zgłaszać, czy muszę iść do chirurga albo ortopedy po zaświadczenie o zgodzie na sn czy w ogóle dostanę zgodę na sn. Ehh.
Miłego weekendu. :)
To i ja dołączam do Waszego grona Dziewczyny.
Termin na 25 październik:)
Teraz nadrobię zaległości.
Mam 24 lata, pracuję i mam zamiar pracować do końca czerwca oby się udało. W czerwcu też mam zamiar bronić magisterkę teraz jestem na etapie końca pisania pracy. Ciesze się z ciąży niezmiernie bo jest to moja pierwsza a staraliśmy się 6 miesięcy.
Co do objawów to nie mam żadnych poza wstrętem do słodkiego i bólem piersi. Żadnych mdłości i innych dolegliwości.
A do lekarza chodzę narazie na NFZ
1.10 -malutka22
5.10- jolga
5.10.- diverta
6.10- madzia.77
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
28.10 Ivvvka
Termin na 25 październik:)
Teraz nadrobię zaległości.
Mam 24 lata, pracuję i mam zamiar pracować do końca czerwca oby się udało. W czerwcu też mam zamiar bronić magisterkę teraz jestem na etapie końca pisania pracy. Ciesze się z ciąży niezmiernie bo jest to moja pierwsza a staraliśmy się 6 miesięcy.
Co do objawów to nie mam żadnych poza wstrętem do słodkiego i bólem piersi. Żadnych mdłości i innych dolegliwości.
A do lekarza chodzę narazie na NFZ
1.10 -malutka22
5.10- jolga
5.10.- diverta
6.10- madzia.77
13.10 narzeczona81
13.10 Mutti
16.10 aga-m
20.10 emaderka
22.10 lolita2912
25.10 jabuszko66
28.10 Ivvvka
Witamy serdecznie :)
Jabuszko jesteśmy rówieśniczkami :) Ja gdybym sobie roku przerwy nie zrobiła od szkoły to też bym się teraz broniła, a tak dopiero za rok :(
Nareszcie się pojawia więcej osób z końca października :)
Ja weekend spędziłam na urodzinach koleżanki i pierwszy raz dopadły mnie tam wymioty - żeby było śmieszniej wieczorne! Ale mdłości też u mnie występują tylko popołudniami i wieczorami i na szczęście nie są tak dokuczliwe :)
PS. Diverta jak wizyta u lekarza???
Jabuszko jesteśmy rówieśniczkami :) Ja gdybym sobie roku przerwy nie zrobiła od szkoły to też bym się teraz broniła, a tak dopiero za rok :(
Nareszcie się pojawia więcej osób z końca października :)
Ja weekend spędziłam na urodzinach koleżanki i pierwszy raz dopadły mnie tam wymioty - żeby było śmieszniej wieczorne! Ale mdłości też u mnie występują tylko popołudniami i wieczorami i na szczęście nie są tak dokuczliwe :)
PS. Diverta jak wizyta u lekarza???
Na szczęście nie zrobiłam sobie tego roku przerwy, a miałam ochotę. Ale że to szkoła zaoczna więc stwierdziłam idę za ciosem. Więc teraz poskładało się rewelacyjnie wszystko. Firma już jakoś działa, szkoła na ukończeniu więc teraz maleństwo idealnie się w ten okres wstrzeliło. Tak pewnie miało być.
A powoli powoli będzie nas coraz więcej.
A czy któraś z mam październikowych wybiera się jutro na warsztaty bezpieczny maluch?
A powoli powoli będzie nas coraz więcej.
A czy któraś z mam październikowych wybiera się jutro na warsztaty bezpieczny maluch?
Drogie mamusie! Dziś dla mnie wielki dzień, bo oficjalnie powiedziałam w pracy, że jestem w ciąży :) skończą się domysły, podchody i moje wykręty.. Mogę się wreszcie pochwalić i otwarcie cieszyć! Poza tym u mnie nie za dobrze.. gniję w łóżku, nos mi zaraz odpadnie a płuca chyba wypluję... kiedy wreszcie skończy się to przeziębienie? :/
Witam, mam nadzieje ze tez będę mogła się do Was dopisać, czekam jeszcze na potwiedzenie 100 %, w piatek mam wizyte. A mam pytanie dziewczymy czy już dzieliłyście sie informacja z rodzina czy macie ja zachowana dla siebie. JA sie włąsnie zastanawiam czy jak sie potwierdzi to zachować to dla nas v=czy podzielić sie wiadomości z rodzenstwem?
Jabuszko, ja pracuje w szkole.. Niestety gdy doniosłam L4 już z odpowiednim ciążowym kodem to nie było dyrektora.. Tak więc dowiedziała się tylko sekretarka i ona przekaże tę radosną wieść dyrektorowi.. Żałuję, że nie mogłam tego zrobić osobiście... W zasadzie to już tydzień temu dyrektor pytał mnie o to jak zapatruję się na przyszły rok szkolny (bo oddaję teraz klasę) i już wtedy puściłam trochę farby- powiedziałam, że to jeszcze nie potwierdzone, ale jest prawdopodobne że jestem w ciąży.. Także czekał tylko na potwierdzenie i chyba zaskoczenia nie będzie.. Generalnie to nie spodziewam się trudności. To jest fantastyczny, rodzinny człowiek. Zawsze cieszy go każda ciąża w szkole. W sumie to jest też przyzwyczajony bo to sfeminizowany zawód. Ja jestem np. w tym roku już trzecia pracownicą w ciąży... Od poczatku mówiłam, że staram się o dziecko- tajemnicy nie było. No i tak naprawdę idę dyrekcji na rękę. Postanowiłam pracować do końca tego roku szkolnego, a cały przyszły rok wziąć zwolnienie, macierzyński i wychowawczy.. Także będzie dużo łatwiej znaleźć na moje miejsce zastepstwo, skoro wchodzi w grę cały rok szkolny a nie jakieś wyrwane z niego kilka miesięcy.
Niektórym koleżankom też się pochwaliłam, telefonicznie.. Jak tylko wyleczę przeziębienie i wrócę do pracy to zacznę się chwalić każdemu, kto tylko będzie chciał słuchać!
Niektórym koleżankom też się pochwaliłam, telefonicznie.. Jak tylko wyleczę przeziębienie i wrócę do pracy to zacznę się chwalić każdemu, kto tylko będzie chciał słuchać!
Dziewczynki, podczytywałam dzisiaj troszkę wątek sierpniowo-wrześniowych mam (ależ one są aktywne!!) i tam sporo było o USG prenatalnym, na którym bada się przezierność karkową i jeszcze chyba bruzdę nosową.. podobno robi się je do 14 tygodnia.. a ja byłam teraz w 11 tygodniu u gina a na nastepna wizytę kazał się zapisać za 4 tygodnie.. ostatecznie umówiłam się za 5 tyg no bo za 4 tyg to był poniedziałek wielkanocny... czyli na następnym usg będę już w 16 tyg. Czyli to chyba za późno? No i czemu lekarz nie kazał mi przyjść wcześniej? Czy to jakieś dodatkowo płatne badanie, na które powinnam się umówić na własne zyczenie?? A może wykonywane jest tylko prywatnie???
Witajcie nowe mamusie :)
My zachowalismy tę wiadomość dla siebie, dopiero wczoraj powiedzieliśmy rodzicom. Myślę, że tak jest lepiej, upewnić się i poczekać do 3-ego lub końca 3-m-ca i wtedy oznajmić. Nie chcieliśmy, aby rodzice się zamartwiali już od samego początku, zwłaszcza że jest zawsze większe ryzyko poronienia.
Co do badań prenatalnych to będąc w poniedziałek na wizycie położna zapisała mnie i mam 3 kwietnia. Na szczęście nie muszę nic płacić :).
Z kolei 30 marca mam 2 USG zeby sprawdzic co z moją cystą, czy coś się zmieniło. Diverta byłaś chyba ostatnio u lekarza, jak Twoja torbiel?
pozdrawiam
My zachowalismy tę wiadomość dla siebie, dopiero wczoraj powiedzieliśmy rodzicom. Myślę, że tak jest lepiej, upewnić się i poczekać do 3-ego lub końca 3-m-ca i wtedy oznajmić. Nie chcieliśmy, aby rodzice się zamartwiali już od samego początku, zwłaszcza że jest zawsze większe ryzyko poronienia.
Co do badań prenatalnych to będąc w poniedziałek na wizycie położna zapisała mnie i mam 3 kwietnia. Na szczęście nie muszę nic płacić :).
Z kolei 30 marca mam 2 USG zeby sprawdzic co z moją cystą, czy coś się zmieniło. Diverta byłaś chyba ostatnio u lekarza, jak Twoja torbiel?
pozdrawiam
No to mnie dziewczyny załamałyście z tym prenatalnym... Nie wiem w takim razie dlaczego mi lekarz nic o tym nie powiedział i nie kazał się zapisać na za 2 tygodnie np.. jak przyjdę do niego za 5 tygodni to już będzie za późno... Z drugiej strony jak teraz byłam to lekarz powiedział że i tak w 11 tygodniu to jeszcze nic nie będzie widać... Może taki gów..ny sprzęt mają... Chyba przedzwonię jutro do poradni k i zapytam o to prenatalne usg.. Czyli Ty narzeczona masz to badanie na NFZ?? Hmm.. Chyba jestem roszczeniowym pacjentem, bo co i rusz mam jakieś pretensje do lekarza:P Grrrr...
Narzeczona... co do torbieli to pisalam tylko moje posty czasami pojawiają się wyżej, w lutowych postach... ;P Moja torbiel ma się dobrze, nadal jest, ale chyba nie urosła.. Lekarz nie jest pewien gdyż ze względu na obecność męża robił usg przez powłoki brzuszne.. Za 5 tygodni przyjrzy się jej w badaniu przezpochwowym i postanowi czy skierować na zabieg usunięcia... Dostałam ponowne skierowanie na badanie ca125.. na wszelki wypadek.. ostatnio wyszedł mi podwyższony 46 (norma chyba 35).. podobno w ciąży wychodzi podwyższony, a w przypadku raka to raczej idzie w setki i tysiące, także chyba faktycznie chuchamy na zimne..
Narzeczona... co do torbieli to pisalam tylko moje posty czasami pojawiają się wyżej, w lutowych postach... ;P Moja torbiel ma się dobrze, nadal jest, ale chyba nie urosła.. Lekarz nie jest pewien gdyż ze względu na obecność męża robił usg przez powłoki brzuszne.. Za 5 tygodni przyjrzy się jej w badaniu przezpochwowym i postanowi czy skierować na zabieg usunięcia... Dostałam ponowne skierowanie na badanie ca125.. na wszelki wypadek.. ostatnio wyszedł mi podwyższony 46 (norma chyba 35).. podobno w ciąży wychodzi podwyższony, a w przypadku raka to raczej idzie w setki i tysiące, także chyba faktycznie chuchamy na zimne..
TOKSPOLAZMOZA WAŻNE!!!! - zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 23 września 2010 roku (standarty postepowania oraz procedury medyczne przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem Dz. U. 2010.187.1259) oraz rozporządzeniem ministra zdrowia z 27 maja 2011 zał. nr 2 w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej Dz. u. 111 poz. 653 tokspolazmoza jest badaniem refundowanym przez NFZ. Dziewczyny, nie dawajcie sobie wcisnąć kitu lekarza, że to nie jest refundowane. Mam nawet pismo z NFZ potwierdzające te informacje
co do badań nie jestem w stanie się wypowiedzieć, bo mój lekarz mi jeszcze na żadne skierowania nie dał :/ i w sumie się zastanawiam czy skoro chodzę prywatnie to czy będę musiała wszystko robić za kasiore??? bo wtedy to chyba zbankrutuje... ale łudzę się, że on jako lekarz normalny tez przyjmuje więc może coś mi się uda na nfz? ale to chyba złudne nadzieje...
a co do informowania rodziny, to my teraz akurat jesteśmy na etapie rozdawania zaproszeń na ślub, więc najbliższym mówimy też o ciąży, aczkolwiek jak na razie to wiedzą tylko teściowie, bo do moich jedziemy dopiero w niedziele :)
wyszłam z założenia, że nawet jakby coś było nie tak, to nie wyobrażam sobie że miałabym się z mamą taką informacją nie podzielić... narzeczony już takich kontaktów z rodzicami nie ma, ale im też powiedzieliśmy żeby nie czuli się pokrzywdzeni i chyba do teraz wychodzą z szoku :D
no a w pracy z racji, że jestem na zwolnieniu to wszyscy wiedzą, i wiedzieli nawet jak nie było jeszcze potwierdzone bo ja jako że pracuję zmianowo to powiedziałam kierowniczce że jest prawdopodobieństwo i mnie nie wpisała w grafik więc każdy zaczął coś podejrzewać :)
a co do informowania rodziny, to my teraz akurat jesteśmy na etapie rozdawania zaproszeń na ślub, więc najbliższym mówimy też o ciąży, aczkolwiek jak na razie to wiedzą tylko teściowie, bo do moich jedziemy dopiero w niedziele :)
wyszłam z założenia, że nawet jakby coś było nie tak, to nie wyobrażam sobie że miałabym się z mamą taką informacją nie podzielić... narzeczony już takich kontaktów z rodzicami nie ma, ale im też powiedzieliśmy żeby nie czuli się pokrzywdzeni i chyba do teraz wychodzą z szoku :D
no a w pracy z racji, że jestem na zwolnieniu to wszyscy wiedzą, i wiedzieli nawet jak nie było jeszcze potwierdzone bo ja jako że pracuję zmianowo to powiedziałam kierowniczce że jest prawdopodobieństwo i mnie nie wpisała w grafik więc każdy zaczął coś podejrzewać :)
My też nie mogliśmy się powstrzymać przed powiedzeniem wszystkim, więc jak tylko na drugim usg okazało się ze serduszko bije to wszystkim najbliższym powiedzieliśmy :)
A szkoda ze niema dokładnego wykazu jakie badania należą się nam na NFZ a jakie są płatne. Przy takiej ilości ciężarnych powinien być stały cennik badań które nie są refundowane,
A co do usg genetycznego we wtorek ide do swojego lekarza to go zapytam jak t wygląda czy zrobię to u niego czy muszę się prywatnie umówić.
A szkoda ze niema dokładnego wykazu jakie badania należą się nam na NFZ a jakie są płatne. Przy takiej ilości ciężarnych powinien być stały cennik badań które nie są refundowane,
A co do usg genetycznego we wtorek ide do swojego lekarza to go zapytam jak t wygląda czy zrobię to u niego czy muszę się prywatnie umówić.
Miałaś cyto na nfz? super. Właśnie szukałam w necie co jest refundowane a co nie ale nic nie mogę znaleźć.
W pierwszej ciąży powiedzieliśmy moim rodzicom od razu jak tylko odebrałam wyniki bety potwierdzające ciążę. Teraz powiedzieliśmy dopiero w 10 tygodniu. Ale ciężko się takie coś ukrywa szczególnie jak się często odwiedza rodziców :)
W pierwszej ciąży powiedzieliśmy moim rodzicom od razu jak tylko odebrałam wyniki bety potwierdzające ciążę. Teraz powiedzieliśmy dopiero w 10 tygodniu. Ale ciężko się takie coś ukrywa szczególnie jak się często odwiedza rodziców :)
Martek;) no tym razem nie udało się spotkać w jednym wątku.
Tobie również Gartuluję zafasolkowania;)
Co do badan to ja mam jakiegoś fuksa bo teraz miałam na kwote 220zł a babeczka w laboratorium (chyba mnie lubi;P) dała mi rabat i zaplaciłam 100zl. Juz 3 raz mi dała rabacik , muszę jej opadlic jakąs bombonierę chyba;)
ja chodzę i na nfz i prywtanie i z tego co widzę to dobra wola lekarza czy da ci odplatnie czy nie;/ Moja jest sucz więc daje mi tylko podstawowe na nfz.
Tobie również Gartuluję zafasolkowania;)
Co do badan to ja mam jakiegoś fuksa bo teraz miałam na kwote 220zł a babeczka w laboratorium (chyba mnie lubi;P) dała mi rabat i zaplaciłam 100zl. Juz 3 raz mi dała rabacik , muszę jej opadlic jakąs bombonierę chyba;)
ja chodzę i na nfz i prywtanie i z tego co widzę to dobra wola lekarza czy da ci odplatnie czy nie;/ Moja jest sucz więc daje mi tylko podstawowe na nfz.
Badania podstawowe prywatnie to koszt 330 zł
A badania prenatalne 410 zł ale to nie konieczne badanie jeżeli ktoś chcę mieć pewność że dzidzia jest zdrowa. badanie te robi się między 11-13.6 tc ale najlepiej tak 12 tc z tego co mi Kobitka tam mówiła
Bynajmniej takie ceny są w Invikcie :)
Wyniki w ten sam dzień dzień tylko grupa krwi w 3 dni wynik ;) Bez rejestracji, przychodzisz robisz i masz wynik .
A badania prenatalne 410 zł ale to nie konieczne badanie jeżeli ktoś chcę mieć pewność że dzidzia jest zdrowa. badanie te robi się między 11-13.6 tc ale najlepiej tak 12 tc z tego co mi Kobitka tam mówiła
Bynajmniej takie ceny są w Invikcie :)
Wyniki w ten sam dzień dzień tylko grupa krwi w 3 dni wynik ;) Bez rejestracji, przychodzisz robisz i masz wynik .
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal_opiek_24092010.pdf
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal2_porad_specj_06062011.pdf
tutaj są spisy co się należy i kiedy ciężarnej oraz spis wszystkich badań na nfz (nie tylko w ciąży)
http://www.mz.gov.pl/wwwfiles/ma_struktura/docs/zal2_porad_specj_06062011.pdf
tutaj są spisy co się należy i kiedy ciężarnej oraz spis wszystkich badań na nfz (nie tylko w ciąży)
Dziewczynki!! Mam wieści.. Dziś byłam w swojej poradni K i okazuje się że to USG z pomiarem przezierności karkowej jest w ramach NFZ całkowicie bezpłatne. Jest traktowane jak normalne USG. Robi się je do 13 tygodnia 6 dnia, bo tylko takie są normy. Jesli zrobi się je później to po prostu nie ma do czego porównać wyniku...
Nie mówię tu o badaniach prenatalnych (test Pappa i test potrójny) bo te to dopiero po spełnieniu jednego z warunków są refundowane. Jednym z takich warunków jest np. wiek powyżej 35, innym wady genetyczne potomstwa... Jeśli byście chciały zrobić takie badania to już niestety z własnej kieszeni.
A jeszcze coś ciekawego wyszperałam u dziewczyn z wątku sierpniowo-wrześniowego.. Podobno jest taki lekarz- Doering- który ma bardzo dobry sprzęt dopplerowski i bardzo szybko oraz ze 100% pewnością określa płeć dziecka... Ma na swojej stronie cennik. Wydaje mi się że chyba nie jest jakoś mocno droższy od innych (ale w zasadzie nie mam porównania).
Powiedzcie, nie korci Was jak najszybciej się dowiedzieć?? Mnie troszkę tak...
Nie mówię tu o badaniach prenatalnych (test Pappa i test potrójny) bo te to dopiero po spełnieniu jednego z warunków są refundowane. Jednym z takich warunków jest np. wiek powyżej 35, innym wady genetyczne potomstwa... Jeśli byście chciały zrobić takie badania to już niestety z własnej kieszeni.
A jeszcze coś ciekawego wyszperałam u dziewczyn z wątku sierpniowo-wrześniowego.. Podobno jest taki lekarz- Doering- który ma bardzo dobry sprzęt dopplerowski i bardzo szybko oraz ze 100% pewnością określa płeć dziecka... Ma na swojej stronie cennik. Wydaje mi się że chyba nie jest jakoś mocno droższy od innych (ale w zasadzie nie mam porównania).
Powiedzcie, nie korci Was jak najszybciej się dowiedzieć?? Mnie troszkę tak...
Diverta, dziewczynie z naszego wątku, bodajże w 12 tygodniu powiedział jaka płeć, ale powiedział też, że się jeszcze nie podpisuje pod tym ;), także chyba lepiej poczekać na pewniejszą "diagnozę" :)
ja się dowiedziałam w 16 tygodniu, na normalnym usg
i super, że udało Ci się to wyprostować i zapisać na to usg
ja się dowiedziałam w 16 tygodniu, na normalnym usg
i super, że udało Ci się to wyprostować i zapisać na to usg
Alo!
Dziewczyny, przymierzam się powoli do zakupu kosmetyku na brzuszek. W czasie dojrzewania pojawiły mi się rozstępy na wewnętrznej stronie ud, potem na piersiach i biodrach. Jedyne jeszcze "nierozstępowe" miejsce na mym ciele to właśnie brzuch i teraz się boję jak on będzie wyglądał po ciąży. Biorąc pod uwagę moją skłonność to chyba nieciekawie..
Czytałam tu i tam i rozważam 3 opcje.
- Alcepal Herbapol Poznań 75 ml ok. 16 zł
- Babydream Olejek przeciw rozstępom z Rossmanna ok. 14 zł
- Mustela 9 miesięcy Podwójnie działający krem przeciw rozstępom 150 ml ok. 70 zł na allegro
Czy któraś z Was stosowała/stosuje te kremy?? Możecie któryś polecić lub odradzić?? Strasznie się boję o ten swój brzuch, jestem skłonna kupić nawet najdroższy. Chodzi bardziej o skuteczność, bo trzema na zmianę nie będę się smarować.
Dziewczyny, przymierzam się powoli do zakupu kosmetyku na brzuszek. W czasie dojrzewania pojawiły mi się rozstępy na wewnętrznej stronie ud, potem na piersiach i biodrach. Jedyne jeszcze "nierozstępowe" miejsce na mym ciele to właśnie brzuch i teraz się boję jak on będzie wyglądał po ciąży. Biorąc pod uwagę moją skłonność to chyba nieciekawie..
Czytałam tu i tam i rozważam 3 opcje.
- Alcepal Herbapol Poznań 75 ml ok. 16 zł
- Babydream Olejek przeciw rozstępom z Rossmanna ok. 14 zł
- Mustela 9 miesięcy Podwójnie działający krem przeciw rozstępom 150 ml ok. 70 zł na allegro
Czy któraś z Was stosowała/stosuje te kremy?? Możecie któryś polecić lub odradzić?? Strasznie się boję o ten swój brzuch, jestem skłonna kupić nawet najdroższy. Chodzi bardziej o skuteczność, bo trzema na zmianę nie będę się smarować.
A to d*pek. Z tego spisu wychodzi na to, że cyto jest na nfz.
Pójdę do niego i zażądam skierowania. Zawsze zaoszczędzę 120zł.
Polecam mustellę, jeżeli masz skłonności do rozstępów to ten będzie najlepszy :)
Diverta, sama też niedawno się tego dowiedziałam ale sama przezierność karkowa jest refundowana. Ale badanie genetyczne nie, czyli nie ma np. oceny obecności kości nosowych - drugi marker uwzględniany do obliczenia ryzyka zespołu Downa
Pójdę do niego i zażądam skierowania. Zawsze zaoszczędzę 120zł.
Polecam mustellę, jeżeli masz skłonności do rozstępów to ten będzie najlepszy :)
Diverta, sama też niedawno się tego dowiedziałam ale sama przezierność karkowa jest refundowana. Ale badanie genetyczne nie, czyli nie ma np. oceny obecności kości nosowych - drugi marker uwzględniany do obliczenia ryzyka zespołu Downa
Ja nie mieszkam w Polsce dlatego wszystkie badania mam bezpłatne.
Faktycznie diverta Twoje posty pojawiają się wyżej, dopiero zauważyłam ;) Kurczę myślałam że te torbiele maleją u każdego, ale i tak dobre wieści ze nie powiększyła się. Ciekawie jak moja torbiel...
Też sie zastanawiam nad jakimś kremem, podobno Dr Eris przeciw rozstępom ma dobre opinie.
Faktycznie diverta Twoje posty pojawiają się wyżej, dopiero zauważyłam ;) Kurczę myślałam że te torbiele maleją u każdego, ale i tak dobre wieści ze nie powiększyła się. Ciekawie jak moja torbiel...
Też sie zastanawiam nad jakimś kremem, podobno Dr Eris przeciw rozstępom ma dobre opinie.
Iskierka witaj!! Widziałam Twoje wpisy na wątku sierpniowo-wrześniowym i nawet chciałam Cię zaprosić do nas:) Między naszymi brzuszkami jest tylko kilka dni różnicy, więc będzie mi miło poczytać co u Ciebie się dzieje..
Jolga, trzymam kciuki!! Jak wrócisz napisz koniecznie co tam u Twojego bąbelka :)
Wiecie, w sprawie tych rozstępów to ja chyba zdecyduję się na dwa produkty: ten olejek z Rossmanna i Alcepal.. Będę stosować naprzemiennie. Powątpiewam w ogóle w skuteczność tego typu kosmetyków. Tak mi się wydaje, że jak ktoś ma dużo kolagenu w skórze to nie będzie miał rozstępów choćby się nie smarował, a jak ktoś ma skłonność do rozstępów, to pewnie smarowanie najlepszymi kremami nic nie da. "Niebezpieczne" są zwłaszcza ostatnie dni, kiedy brzuszek opada. No ale co mi szkodzi spróbować!!
Dziewczyny, wrócę do pytania o imiona.. Razem z mężem mamy wybrane dla dziewczynki- będzie Ania. Gorzej z imieniem dla chłopca. Do niedawna byliśmy zdecydowani na Szymona, ale statystyki z tego roku mówią, że jest na 1.miejscu najczęściej nadawanych imion. No a ja nie chcę by dziecko miało w klasie 3 kolegów o tym samym imieniu.. Napiszcie jakie Wy macie pomysły...
Jolga, trzymam kciuki!! Jak wrócisz napisz koniecznie co tam u Twojego bąbelka :)
Wiecie, w sprawie tych rozstępów to ja chyba zdecyduję się na dwa produkty: ten olejek z Rossmanna i Alcepal.. Będę stosować naprzemiennie. Powątpiewam w ogóle w skuteczność tego typu kosmetyków. Tak mi się wydaje, że jak ktoś ma dużo kolagenu w skórze to nie będzie miał rozstępów choćby się nie smarował, a jak ktoś ma skłonność do rozstępów, to pewnie smarowanie najlepszymi kremami nic nie da. "Niebezpieczne" są zwłaszcza ostatnie dni, kiedy brzuszek opada. No ale co mi szkodzi spróbować!!
Dziewczyny, wrócę do pytania o imiona.. Razem z mężem mamy wybrane dla dziewczynki- będzie Ania. Gorzej z imieniem dla chłopca. Do niedawna byliśmy zdecydowani na Szymona, ale statystyki z tego roku mówią, że jest na 1.miejscu najczęściej nadawanych imion. No a ja nie chcę by dziecko miało w klasie 3 kolegów o tym samym imieniu.. Napiszcie jakie Wy macie pomysły...
Hej dziewczyny,
ja po usg , dzidziol ma się dobrze ma prawie 5cm ale niestety usg genetyczne za 2 tyg bo w 11 tygodniu jeszcze za wczesnie ale ogolnie wszystko poki co wporzadalku;)
Maluch prawie całe usg przespał,juz zaczełam się denerwowac ze sie nie rusza wogole bo Liwia to fikała jak szalona;) No ale posluchał mamusi i zaczała fikac pod koniec badania;)
No i wstepnie widac siusiaka, ale jeszcze się ginka pod tym na 100% nie podpisuje.
ja po usg , dzidziol ma się dobrze ma prawie 5cm ale niestety usg genetyczne za 2 tyg bo w 11 tygodniu jeszcze za wczesnie ale ogolnie wszystko poki co wporzadalku;)
Maluch prawie całe usg przespał,juz zaczełam się denerwowac ze sie nie rusza wogole bo Liwia to fikała jak szalona;) No ale posluchał mamusi i zaczała fikac pod koniec badania;)
No i wstepnie widac siusiaka, ale jeszcze się ginka pod tym na 100% nie podpisuje.
Jolga bardzo się cieszę! Miło że dzidziulki zdrowo rosną! :)
Co do imion, to ja i Narzeczony mamy już wybrane imiona od dłuższego czasu (tak z nudów się kiedyś zastanawialiśmy) i dziewczynka będzie Ewelina, a chłopak Jakub. No i ze statystyk które przeglądałam to niestety Jakub chyba od 2 lat jest najczęściej dawanym imieniem :) Ale nie jestem pewna czy dotyczy to już imion z 2011 roku więc może się teraz zmieniło :)
Jeśli chodzi o rozstępy to może to być Fissan, jak mówiłam kompletnie się na tym nie znam i nie orientowałam się nigdy... Pamiętam też, że koleżanka mówiła że z takich bardziej dostępnych to dobra jest też Perfecta z serii Mama i smarowała się na zmianę tymi dwoma :) Ja to boję się strasznie rozstępów, bo jestem strasznym chudzielcem i nie wiem jak moja skóra zniesie takie "poszerzenia"... :(
A tak to ja już przytyłam 3kg, ale to od obżerania się, bo mój organizm przez 2 dni nie dostawał tyle pokarmu co teraz przez jeden :P
W niedzielę jadę powiedzieć rodzicom - ciekawa jestem ich reakcji :)))
Co do imion, to ja i Narzeczony mamy już wybrane imiona od dłuższego czasu (tak z nudów się kiedyś zastanawialiśmy) i dziewczynka będzie Ewelina, a chłopak Jakub. No i ze statystyk które przeglądałam to niestety Jakub chyba od 2 lat jest najczęściej dawanym imieniem :) Ale nie jestem pewna czy dotyczy to już imion z 2011 roku więc może się teraz zmieniło :)
Jeśli chodzi o rozstępy to może to być Fissan, jak mówiłam kompletnie się na tym nie znam i nie orientowałam się nigdy... Pamiętam też, że koleżanka mówiła że z takich bardziej dostępnych to dobra jest też Perfecta z serii Mama i smarowała się na zmianę tymi dwoma :) Ja to boję się strasznie rozstępów, bo jestem strasznym chudzielcem i nie wiem jak moja skóra zniesie takie "poszerzenia"... :(
A tak to ja już przytyłam 3kg, ale to od obżerania się, bo mój organizm przez 2 dni nie dostawał tyle pokarmu co teraz przez jeden :P
W niedzielę jadę powiedzieć rodzicom - ciekawa jestem ich reakcji :)))
Jak się przedstawiamy to się przedstawiamy :)
Wiek aktualny jeszcze 27 wiosen, jest to moja pierwsza ciąża. Zamieszkuję na Przymorzu.
Jolga, moje maleństwo ma 4,5cm... więc Ty nosisz duuuże dzieciątko :) Ja wg nowego wyliczenia ginekologa to dziś jestem w 11t3d.
Słuchajcie, jak mają pojawić się rozstępy to się pojawią. Nic nam nie pomoże... Kwestia indywidualna, nawet nie genetyczna. Kolagen jest odpowiedzialny za pojawianie się rozstępów, a raczej jego brak.
Wiek aktualny jeszcze 27 wiosen, jest to moja pierwsza ciąża. Zamieszkuję na Przymorzu.
Jolga, moje maleństwo ma 4,5cm... więc Ty nosisz duuuże dzieciątko :) Ja wg nowego wyliczenia ginekologa to dziś jestem w 11t3d.
Słuchajcie, jak mają pojawić się rozstępy to się pojawią. Nic nam nie pomoże... Kwestia indywidualna, nawet nie genetyczna. Kolagen jest odpowiedzialny za pojawianie się rozstępów, a raczej jego brak.
Iskierko już teraz nie przejmuj się pomiarami. Na każdym usg możesz mieć inną datę bo komputer wylicza na podstawie długości np kończyn, a one mogą rosnąć już wg własnego widzimisię :)
Mój we wtorek miał 5,5cm :)
to ja ... mam 24 lata, mam już 2 letniego synka. Mieszkamy w Gdyni :)
Jestem dokładnie w 14 tygodniu :)
Mój we wtorek miał 5,5cm :)
to ja ... mam 24 lata, mam już 2 letniego synka. Mieszkamy w Gdyni :)
Jestem dokładnie w 14 tygodniu :)
Heloł z rana!
My jeszcze imion nie ustalilismy ale myslelismy na Kornelią, Olą lub Polą (Apolonia), chłopczyk to raczej Franek (Franciszek) :) no ale nic jeszcze nie postanowione.
Ja jestem 3,5kg na plusie i apetyt mi baaardzo dopisuje. Mąż nie może wyjść ze zdziwienia ze jestem głodna co 3 godz. ;)
To ja z Was wszystkich jestem najstarsza haha, smarkule ;)
Mam 30 lat, w sierpniu 31l a mieszkamy w Szwecji.
Miłego dzionka!!!
My jeszcze imion nie ustalilismy ale myslelismy na Kornelią, Olą lub Polą (Apolonia), chłopczyk to raczej Franek (Franciszek) :) no ale nic jeszcze nie postanowione.
Ja jestem 3,5kg na plusie i apetyt mi baaardzo dopisuje. Mąż nie może wyjść ze zdziwienia ze jestem głodna co 3 godz. ;)
To ja z Was wszystkich jestem najstarsza haha, smarkule ;)
Mam 30 lat, w sierpniu 31l a mieszkamy w Szwecji.
Miłego dzionka!!!
Śliczne imiona!! No u mnie Ola i Pola odpada, bo siostra właśnie dała Ola swojej córce, a kolega swojej Pola (ale Pola, nie Apolonia). Franek też mi się podoba, tylko Franciszka to już mój mąż nie przetrawi. Próbowałam go namówić na Stasia, ale stanowczo się sprzeciwia. A ja tak lubię tradycyjne imiona :/
Ja gdzieś tam wcześniej się już przedstawiałam - 24 lata, pierwsza ciąża, studia, praca (aktualnie już L4) :))) I mam w domu kota perskiego Leona, którego traktujemy jak naszego dzidziusia :)))
Ja dzisiaj zabieram się za sobotnie odgruzowanie mieszkania, co chyba będzie graniczyło z cudem jak skończę dzisiaj bo ostatnio nie mam siły na żadne prace domowe :(
Ja dzisiaj zabieram się za sobotnie odgruzowanie mieszkania, co chyba będzie graniczyło z cudem jak skończę dzisiaj bo ostatnio nie mam siły na żadne prace domowe :(
No wreszcie w domu.. Ivvvka, ja też dziś się wzięłam za sprzatanie. Skończyła nam się umowa z lokatorami, więc trzeba było mieszkanko wysprzątać porządnie. Od jutra będziemy pokazywać:) A teraz zasłużony odpoczynek!!:)
Dziewczyny, zakupiłam olejek i mleczko z Rossmanna (po 12 zł) i od dziś będę stosować. Mam nadzieję,że uchroni mnie przed rozstępami. Ten drugi specyfik - Alcepal-niezbyt ładnie pachnie (jeśli kojarzycie maść Tormentiol to Alcepal pachnie podobnie) no i ma cielisty kolor. Także w czase ciąży to chyba nie bardzo przy naszej nadwrazliwości na zapachy.. Siostra go obecnie stosuje na kilka świeżych pociążowych rozstępów, to powiem ewentualnie jak się spisuje.
Dziewczyny, zakupiłam olejek i mleczko z Rossmanna (po 12 zł) i od dziś będę stosować. Mam nadzieję,że uchroni mnie przed rozstępami. Ten drugi specyfik - Alcepal-niezbyt ładnie pachnie (jeśli kojarzycie maść Tormentiol to Alcepal pachnie podobnie) no i ma cielisty kolor. Także w czase ciąży to chyba nie bardzo przy naszej nadwrazliwości na zapachy.. Siostra go obecnie stosuje na kilka świeżych pociążowych rozstępów, to powiem ewentualnie jak się spisuje.
A ja właśnie z basenu wróciłam. Od razu jak zakupiłam dziś specjalny ciążowy kostium to nie mogłam się powstrzymać :)
Obiecałam sobie że raz w tygodniu będę pływać. Staram się też spacerować 30 min. dziennie. No i czuje sie o niebo lepiej;)
A jak u Was?Stosujecie jakieś specjalne ćwiczenia dla kobiet w ciąży?
Obiecałam sobie że raz w tygodniu będę pływać. Staram się też spacerować 30 min. dziennie. No i czuje sie o niebo lepiej;)
A jak u Was?Stosujecie jakieś specjalne ćwiczenia dla kobiet w ciąży?
jejku ale sie rozpisałyście a nie było mnie tylko chwile. Ja na razie jedyne co używam to oliwki takiej zwykłej i mam nadzieje że wystarczy. A co do imion na razie nie ustaliliśmy jeszcze nic:) Jakos narazie jest orzeszek:)
Wczoraj wygrzewałam się na słoneczku na działeczce bardzo dobrze chociaż trochę namiastki lata:)
Co do przedstawienia się to ja jeszcze raz
24 lata, obrona magisterki w czerwcu/lipcu, pracuje:) mieszkam sobie z mężem na Oruni, po ślubie 8 miesiecy:)
A gdzie udało ci się narzeczona81 kupić ciążowy kostium?
Wczoraj wygrzewałam się na słoneczku na działeczce bardzo dobrze chociaż trochę namiastki lata:)
Co do przedstawienia się to ja jeszcze raz
24 lata, obrona magisterki w czerwcu/lipcu, pracuje:) mieszkam sobie z mężem na Oruni, po ślubie 8 miesiecy:)
A gdzie udało ci się narzeczona81 kupić ciążowy kostium?
Witam październikowe mamy:) Ja co prawda chyba załapię się na listopad , ale narazie nie ma takiego wątku:) W każdym razie chciałam się zapytać jak to jest z tym zaświadczeniem o byciu pod opieką ginekologa do 10TC. Byłam dzisiaj na USG i wg lekarza jest to 6TC. Nie dostałam żadnej karty ciąży, ani innego zaświadczenia o wizycie u lekarza-w zasadzie nie mam żadnego dowodu że tam byłam, prócz jego wpisu do mojej karty o wizycie i tygodniu ciąży. Stąd tez moje pytanie: czy jeśli na kolejne USG pójdę juz po 10 tc to będzie ok?? Może to trochę durne, ale wole sie upewnić. Inna sprawa to taka że byłam teraz prywatnie, a w mojej przychodni na NFZ mozna się zerejestrowac na maj/czerwiec, a w szpitalu w Wejherowie dopiero na ..wrzesień...:(
W sumie nasz wątek zrobił się już trochę długaśny - może założymy nowy "mamusie październikowo-listopadowe" :) ?
Właśnie ja sama nie wiem czy mam, czy mi się wydaje, a jakby co to się przejdę do lekarza, już kij z kasą jak się naczytałam do czego to może prowadzić :/
Alias, ja na NFZ to ciągle bym była przed moja pierwszą wizytą, a tak już jestem po dwóch, mam kartę ciąży i jakoś czuję się lepiej traktowana :))
Właśnie ja sama nie wiem czy mam, czy mi się wydaje, a jakby co to się przejdę do lekarza, już kij z kasą jak się naczytałam do czego to może prowadzić :/
Alias, ja na NFZ to ciągle bym była przed moja pierwszą wizytą, a tak już jestem po dwóch, mam kartę ciąży i jakoś czuję się lepiej traktowana :))
Dziwnie dziewczyny macie z tym NFZ. Jeżeli miałyście lekarza na NFZ już wcześniej to on przyjmuje bez problemu.. Ciężarówki mają pierwszeństwo. Przynajmniej u mnie tak jest.
Gdyby nie ciąża to pierwsza wizyta u mojego lekarza byłaby na lipiec-sierpień :)))
Myślę, że już czas założyć nowy wątek wraz z listopadem :)
Gdyby nie ciąża to pierwsza wizyta u mojego lekarza byłaby na lipiec-sierpień :)))
Myślę, że już czas założyć nowy wątek wraz z listopadem :)
A ja normalnie na wizytę czekałam na NFZ 3-4 tygodnie, a od kąt byłam potwierdzić to potem doktór powiedział za dwa tygodnie bo nie było serduszka, wiec za dwa tygodnie wizyta potem było serduszko więc dostałam komplet badań i też wizyta za dwa tygodnie, czyli dzisiaj:) 3majcie kciuki by wszystko było oki :) Ja stwierdziłam że nie będę zmieniać lekarza jeśli chodzę do niego już jakieś 6 lat to szkoda mi było na samą ciąże zmieniać na innego. A teraz jeszcze przychodnia ma nowy aparat USG najnowszy więc rewelacyjnie wszystko na miejscu
hej o jejku wczoraj padłam wykończona i nie weszłam już na komputer, a dzisiaj w pracy. Bardzo dziękuje za trzymanie kciuków. Ale już w domku wszystko dobrze:) Nasz orzeszek ma 2,08cm i machał do mnie kikucikami tak się wiercił i kręcił że strach pomyśleć jak będzie większy jak się będzie kręcił. Następna wizyta za miesiąc :) ale w między czasie mogę zrobić prywatnie usg genetyczne i teraz pytanie gdzie je zrobić? Bo się okazało że moja poradnia K nie ma tego w umowie z NFZ mają bardzo ograniczoną tą umowę. A jednak z ciekawości byśmy zrobili.
Ja się jakoś do lekarzy nie przywiązuję, tym bardziej że ta pani ginekolog co u mnie przyjmuje jest absolutnie beznadziejna i już wiele opinii słyszałam, że jest w porządku tylko jak się nic nie dzieje z ciążą...
A mój lekarz prowadzący ciążę to najsympatyczniejszy ginekolog u jakiego kiedykolwiek byłam :))
A mój lekarz prowadzący ciążę to najsympatyczniejszy ginekolog u jakiego kiedykolwiek byłam :))