Widok
TOKSPOLAZMOZA WAŻNE!!!! - zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia z 23 września 2010 roku (standarty postepowania oraz procedury medyczne przy udzielaniu świadczeń zdrowotnych z zakresu opieki okołoporodowej sprawowanej nad kobietą w okresie fizjologicznej ciąży, fizjologicznego porodu, połogu oraz opieki nad noworodkiem Dz. U. 2010.187.1259) oraz rozporządzeniem ministra zdrowia z 27 maja 2011 zał. nr 2 w sprawie świadczeń gwarantowanych z zakresu ambulatoryjnej opieki specjalistycznej Dz. u. 111 poz. 653 tokspolazmoza jest badaniem refundowanym przez NFZ. Dziewczyny, nie dawajcie sobie wcisnąć kitu lekarza, że to nie jest refundowane. Mam nawet pismo z NFZ potwierdzające te informacje
No to mnie dziewczyny załamałyście z tym prenatalnym... Nie wiem w takim razie dlaczego mi lekarz nic o tym nie powiedział i nie kazał się zapisać na za 2 tygodnie np.. jak przyjdę do niego za 5 tygodni to już będzie za późno... Z drugiej strony jak teraz byłam to lekarz powiedział że i tak w 11 tygodniu to jeszcze nic nie będzie widać... Może taki gów..ny sprzęt mają... Chyba przedzwonię jutro do poradni k i zapytam o to prenatalne usg.. Czyli Ty narzeczona masz to badanie na NFZ?? Hmm.. Chyba jestem roszczeniowym pacjentem, bo co i rusz mam jakieś pretensje do lekarza:P Grrrr...
Narzeczona... co do torbieli to pisalam tylko moje posty czasami pojawiają się wyżej, w lutowych postach... ;P Moja torbiel ma się dobrze, nadal jest, ale chyba nie urosła.. Lekarz nie jest pewien gdyż ze względu na obecność męża robił usg przez powłoki brzuszne.. Za 5 tygodni przyjrzy się jej w badaniu przezpochwowym i postanowi czy skierować na zabieg usunięcia... Dostałam ponowne skierowanie na badanie ca125.. na wszelki wypadek.. ostatnio wyszedł mi podwyższony 46 (norma chyba 35).. podobno w ciąży wychodzi podwyższony, a w przypadku raka to raczej idzie w setki i tysiące, także chyba faktycznie chuchamy na zimne..
Narzeczona... co do torbieli to pisalam tylko moje posty czasami pojawiają się wyżej, w lutowych postach... ;P Moja torbiel ma się dobrze, nadal jest, ale chyba nie urosła.. Lekarz nie jest pewien gdyż ze względu na obecność męża robił usg przez powłoki brzuszne.. Za 5 tygodni przyjrzy się jej w badaniu przezpochwowym i postanowi czy skierować na zabieg usunięcia... Dostałam ponowne skierowanie na badanie ca125.. na wszelki wypadek.. ostatnio wyszedł mi podwyższony 46 (norma chyba 35).. podobno w ciąży wychodzi podwyższony, a w przypadku raka to raczej idzie w setki i tysiące, także chyba faktycznie chuchamy na zimne..
Witajcie nowe mamusie :)
My zachowalismy tę wiadomość dla siebie, dopiero wczoraj powiedzieliśmy rodzicom. Myślę, że tak jest lepiej, upewnić się i poczekać do 3-ego lub końca 3-m-ca i wtedy oznajmić. Nie chcieliśmy, aby rodzice się zamartwiali już od samego początku, zwłaszcza że jest zawsze większe ryzyko poronienia.
Co do badań prenatalnych to będąc w poniedziałek na wizycie położna zapisała mnie i mam 3 kwietnia. Na szczęście nie muszę nic płacić :).
Z kolei 30 marca mam 2 USG zeby sprawdzic co z moją cystą, czy coś się zmieniło. Diverta byłaś chyba ostatnio u lekarza, jak Twoja torbiel?
pozdrawiam
My zachowalismy tę wiadomość dla siebie, dopiero wczoraj powiedzieliśmy rodzicom. Myślę, że tak jest lepiej, upewnić się i poczekać do 3-ego lub końca 3-m-ca i wtedy oznajmić. Nie chcieliśmy, aby rodzice się zamartwiali już od samego początku, zwłaszcza że jest zawsze większe ryzyko poronienia.
Co do badań prenatalnych to będąc w poniedziałek na wizycie położna zapisała mnie i mam 3 kwietnia. Na szczęście nie muszę nic płacić :).
Z kolei 30 marca mam 2 USG zeby sprawdzic co z moją cystą, czy coś się zmieniło. Diverta byłaś chyba ostatnio u lekarza, jak Twoja torbiel?
pozdrawiam
Dziewczynki, podczytywałam dzisiaj troszkę wątek sierpniowo-wrześniowych mam (ależ one są aktywne!!) i tam sporo było o USG prenatalnym, na którym bada się przezierność karkową i jeszcze chyba bruzdę nosową.. podobno robi się je do 14 tygodnia.. a ja byłam teraz w 11 tygodniu u gina a na nastepna wizytę kazał się zapisać za 4 tygodnie.. ostatecznie umówiłam się za 5 tyg no bo za 4 tyg to był poniedziałek wielkanocny... czyli na następnym usg będę już w 16 tyg. Czyli to chyba za późno? No i czemu lekarz nie kazał mi przyjść wcześniej? Czy to jakieś dodatkowo płatne badanie, na które powinnam się umówić na własne zyczenie?? A może wykonywane jest tylko prywatnie???
Jabuszko, ja pracuje w szkole.. Niestety gdy doniosłam L4 już z odpowiednim ciążowym kodem to nie było dyrektora.. Tak więc dowiedziała się tylko sekretarka i ona przekaże tę radosną wieść dyrektorowi.. Żałuję, że nie mogłam tego zrobić osobiście... W zasadzie to już tydzień temu dyrektor pytał mnie o to jak zapatruję się na przyszły rok szkolny (bo oddaję teraz klasę) i już wtedy puściłam trochę farby- powiedziałam, że to jeszcze nie potwierdzone, ale jest prawdopodobne że jestem w ciąży.. Także czekał tylko na potwierdzenie i chyba zaskoczenia nie będzie.. Generalnie to nie spodziewam się trudności. To jest fantastyczny, rodzinny człowiek. Zawsze cieszy go każda ciąża w szkole. W sumie to jest też przyzwyczajony bo to sfeminizowany zawód. Ja jestem np. w tym roku już trzecia pracownicą w ciąży... Od poczatku mówiłam, że staram się o dziecko- tajemnicy nie było. No i tak naprawdę idę dyrekcji na rękę. Postanowiłam pracować do końca tego roku szkolnego, a cały przyszły rok wziąć zwolnienie, macierzyński i wychowawczy.. Także będzie dużo łatwiej znaleźć na moje miejsce zastepstwo, skoro wchodzi w grę cały rok szkolny a nie jakieś wyrwane z niego kilka miesięcy.
Niektórym koleżankom też się pochwaliłam, telefonicznie.. Jak tylko wyleczę przeziębienie i wrócę do pracy to zacznę się chwalić każdemu, kto tylko będzie chciał słuchać!
Niektórym koleżankom też się pochwaliłam, telefonicznie.. Jak tylko wyleczę przeziębienie i wrócę do pracy to zacznę się chwalić każdemu, kto tylko będzie chciał słuchać!
Witam, mam nadzieje ze tez będę mogła się do Was dopisać, czekam jeszcze na potwiedzenie 100 %, w piatek mam wizyte. A mam pytanie dziewczymy czy już dzieliłyście sie informacja z rodzina czy macie ja zachowana dla siebie. JA sie włąsnie zastanawiam czy jak sie potwierdzi to zachować to dla nas v=czy podzielić sie wiadomości z rodzenstwem?
Drogie mamusie! Dziś dla mnie wielki dzień, bo oficjalnie powiedziałam w pracy, że jestem w ciąży :) skończą się domysły, podchody i moje wykręty.. Mogę się wreszcie pochwalić i otwarcie cieszyć! Poza tym u mnie nie za dobrze.. gniję w łóżku, nos mi zaraz odpadnie a płuca chyba wypluję... kiedy wreszcie skończy się to przeziębienie? :/
Jabłuszko, witamy!! :)
Ja do końca tygodnia miałam L4, weekend spędziłam na kolejnym szkoleniu, dziś byłam w pracy a od jutra pewnie znów L4 bo znowu kaszel i katar taki że ho ho... Takie efekty leczenia, gdy jedyne co można wziąć to czosnek, cytryna, miód i sok malinowy... :/
A teraz o dzisiejszej wizycie! Dziewczyny, wreszcie mogę się oficjalnie cieszyć!! Dziecko jest, serduszko bije.. Nic nie widziałam bo ekran był odwrócony ode mnie, ale zapewnienie lekarza mi wystarczyło:) Z resztą mąż widział, podobno dziecko nawet podskakiwało:) Dostałam upragnione badania WR, HBs, założono mi kartę ciąży.. Zdjęć oczywiście też nie mam, ale po ostatniej wizycie nawet się ich nie spodziewałam. W sumie jestem usatysfakcjonowana. Nawet lekarz był całkiem miły, cieszę się że dałam mu drugą szansę, może miał ostatnio zły dzień.. Niestety torbiel na jajniku nadal jest, nie zmniejszyła się ale chyba też nie powiększyła.. Za 5 tygodni kolejna wizyta.. Jeśli cysta nadal będzie dostanę skierowanie na zabieg jej usunięcia.
Ja do końca tygodnia miałam L4, weekend spędziłam na kolejnym szkoleniu, dziś byłam w pracy a od jutra pewnie znów L4 bo znowu kaszel i katar taki że ho ho... Takie efekty leczenia, gdy jedyne co można wziąć to czosnek, cytryna, miód i sok malinowy... :/
A teraz o dzisiejszej wizycie! Dziewczyny, wreszcie mogę się oficjalnie cieszyć!! Dziecko jest, serduszko bije.. Nic nie widziałam bo ekran był odwrócony ode mnie, ale zapewnienie lekarza mi wystarczyło:) Z resztą mąż widział, podobno dziecko nawet podskakiwało:) Dostałam upragnione badania WR, HBs, założono mi kartę ciąży.. Zdjęć oczywiście też nie mam, ale po ostatniej wizycie nawet się ich nie spodziewałam. W sumie jestem usatysfakcjonowana. Nawet lekarz był całkiem miły, cieszę się że dałam mu drugą szansę, może miał ostatnio zły dzień.. Niestety torbiel na jajniku nadal jest, nie zmniejszyła się ale chyba też nie powiększyła.. Za 5 tygodni kolejna wizyta.. Jeśli cysta nadal będzie dostanę skierowanie na zabieg jej usunięcia.