Widok
Jolga, toxo i cytomegalię badałam przed ciążą, z własnej kieszeni, a na HIV nie dostałam skierowania. Tak samo nie miałam jeszcze WR, HBs, HCV, różyczki, ani chlamydii. Mam zamiar się upomnieć o te badania na kolejnej wizycie. Póki co miałam mocz, morfologia, glukoza, grupa krwi, anty-Rh, ca-125 (na cystę), TSH i FT4 (tarczyca). Za te nie płaciłam. Mam nadzieję, że za te których jeszcze nia badałam też nie będę musiała płacić.
Z tym HIV to myślę, że może faktycznie być odpłatne bo to jest tylko badanie zalecane, a nie obowiązkowe. Ale więcej będę mogła powiedzieć w poniedziałek.
Z tym HIV to myślę, że może faktycznie być odpłatne bo to jest tylko badanie zalecane, a nie obowiązkowe. Ale więcej będę mogła powiedzieć w poniedziałek.
Mi też się nie wydaje żeby prywatnie było szybciej. Jesli jest szybciej to niewiele. Wszystkie wyniki poza grupą krwi miałam następnego dnia. Na grupę krwi czekałam około tygodnia. A w sumie i tak z wynikami idzie się na kolejną wizytę, która ma się za 2-4 tygodnie. Więc pośpiechu nie ma. W wielu przychodniach kobiety w ciąży wchodzą poza kolejnością. W innych jest zwyczaj, że badający krzywą cukrową wchodzą pierwsi, bo i tak muszą posiedzieć w przychodni 1-2 godziny (zależnie od dawki glukozy). Robiąc badania prywatnie będzie się tyle samo siedziało, a czasami może nawet dłużej, bo tam pewnie nie puszczą kobiety w ciąży poza kolejnością. A poza tym za wymienione wyżej badania zapłaciłabym prywatnie około 200-300 złotych, a tak mogę sobie te pieniążki wydać na ciuszki dla dziecka.. albo zbierać na wózek :)
A tak na marginesie.. wiem, że robię z siebie wariatkę ;P ale ja już zaczynam się oglądać za wózkami... nawet zaczepiam kobiety na ulicy i podpytuję jak im się spisują konkretne modele.. niedługo wyprowadzam się na wieś, gdzie trudno o równe chodniki czy asfaltowe drogi.. szukam wózka, który nadałby się na te wertepy.. Dziewczyny, które mają już dzidzię w domu, możecie coś polecić?
ee szybciej to napewno nie jest... moze jedynie szybciej to idzie kasa z portfela;)
tak mi zle laski, skusiłam sie rano na kanapkę ze swiezym ogorkiem i kurde umieram cały dzień. Tak mnie mdli ze chyba wykorkuję. Dziecku zupy nie odgrzałam tylko kaszę robiłam na obiad bo jak otworzyłam lodówkę to mnie az skręcało;/
tak mi zle laski, skusiłam sie rano na kanapkę ze swiezym ogorkiem i kurde umieram cały dzień. Tak mnie mdli ze chyba wykorkuję. Dziecku zupy nie odgrzałam tylko kaszę robiłam na obiad bo jak otworzyłam lodówkę to mnie az skręcało;/
A tak na marginesie.. wiem, że robię z siebie wariatkę ;P ale ja już zaczynam się oglądać za wózkami... nawet zaczepiam kobiety na ulicy i podpytuję jak im się spisują konkretne modele.. niedługo wyprowadzam się na wieś, gdzie trudno o równe chodniki czy asfaltowe drogi.. szukam wózka, który nadałby się na te wertepy.. Dziewczyny, które mają już dzidzię w domu, możecie coś polecić?
Wysyłam tego posta już chyba 4 raz.. i ciągle się nie pojawia. Chyba na forum włączyli nową opcję - precz z uależnionymi od forum maniakami.
Wysyłam tego posta już chyba 4 raz.. i ciągle się nie pojawia. Chyba na forum włączyli nową opcję - precz z uależnionymi od forum maniakami.
jolga jeszcze Cię męczą mdłości ? :( kurcze długo. Chociaż jak już pisałam kiedyś w 1 ciąży miałam do 20 tygodnia ;/ Teraz na szczęście nie mam, i miewałam bardzo mało. Może łyk czegoś gazowanego? odbije Ci się i może poczujesz się lepiej :)
No za 200-300zł oszczędności na badaniach można już kupić łóżeczko :) ale wiecie ... mi w pierwszej ciąży też się wydawało, że lepiej prywatnie :P zapłaciłam prawie 300zł za komplet badań krwi wtedy.
Teraz załatwiłam sobie na NFZ, a za gotówkę zaszczepiłam młodego ;/ więcej szczepień powinno być refundowanych ;/
No za 200-300zł oszczędności na badaniach można już kupić łóżeczko :) ale wiecie ... mi w pierwszej ciąży też się wydawało, że lepiej prywatnie :P zapłaciłam prawie 300zł za komplet badań krwi wtedy.
Teraz załatwiłam sobie na NFZ, a za gotówkę zaszczepiłam młodego ;/ więcej szczepień powinno być refundowanych ;/
Mi też jeszcze czasami niedobrze, kwaśno.. dziwnie.. Mam wrażenie, że szczególnie po jedzeniu wędlin i mięsa. Ostatnimi czasy żywię się więc bułkami z margaryną i pomidorem.. Dziś trochę świętowaliśmy Dzień Kobiet. Zrobiłam uroczystą kolację, łyknęłam od małża dosłownie 3 kropelki wina... Zobaczymy czy będę spać z pełnym żołądkiem...
Co do wózków, ja chyba też kupię używany albo powystawowy... Na te wertepy to myślę raczej o takim ciężkim wózku, co by nie podskakiwał na byle gałązce.. musi mieć duże pompowane koła, nie skrętne, bo po piachu to chyba byłaby udręka.. Siostra ma wózek chicco 3 w 1. Całkiem zwrotny, fajny.. podoba mi się zwłaszcza to, że fotelik samochodowy jest bazą. Ale na piachy niestety zupełnie się nie nada...
Miłego wieczoru mamuśki!!
Co do wózków, ja chyba też kupię używany albo powystawowy... Na te wertepy to myślę raczej o takim ciężkim wózku, co by nie podskakiwał na byle gałązce.. musi mieć duże pompowane koła, nie skrętne, bo po piachu to chyba byłaby udręka.. Siostra ma wózek chicco 3 w 1. Całkiem zwrotny, fajny.. podoba mi się zwłaszcza to, że fotelik samochodowy jest bazą. Ale na piachy niestety zupełnie się nie nada...
Miłego wieczoru mamuśki!!
Dziewczyny!
Jestem po badaniu! 6 tydzień i 5 dzień ciąży :) Mam termin na 28 października, czyli równo miesiąc przed moimi urodzinami :)
Dzieciątko ma 7mm i było serduszko :)
Chyba jestem gdzieś na szarym końcu październikowej listy :D
Dostałam L4 więc się od dzisiaj byczę w domu :) Juppiiiii :)
Zmartwiło mnie tylko, że nie dostałam żadnych badań do zrobienia... Szczególnie toksoplazmoza mnie martwi, bo mam w domu kota i jest mi strasznie przykro że nie możemy się przytulać i całować :(
Jestem po badaniu! 6 tydzień i 5 dzień ciąży :) Mam termin na 28 października, czyli równo miesiąc przed moimi urodzinami :)
Dzieciątko ma 7mm i było serduszko :)
Chyba jestem gdzieś na szarym końcu październikowej listy :D
Dostałam L4 więc się od dzisiaj byczę w domu :) Juppiiiii :)
Zmartwiło mnie tylko, że nie dostałam żadnych badań do zrobienia... Szczególnie toksoplazmoza mnie martwi, bo mam w domu kota i jest mi strasznie przykro że nie możemy się przytulać i całować :(