Widok
Mamusie październikowo - listopadowe 2012 cz. 7
2w1
1.10 -malutka22 - synek Fabianek / Redłowo
1.10.-jula-synek/Zaspa
2.10 - iskierka28 - córeńka / Zaspa/ Wojewódzki
3.10.- diverta - córcia Ania / Wejherowo (?)
5.10- jolga-synek/Zaspa
5.10.- speedforyou - córeczka Liliana / Kartuzy
5.10 - rabitka
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek - syncio Tadeusz / Szpital Wojewódzki w Gdańsku
13.10 narzeczona81 - synek Maksymilian /Karolinska Sjukhuset/Stockholm
13.10 Mutti - córeczka Laura / Kliniczna
16.10 aga-m
16.10 moniaa84- córeczka Julia :) / Kliniczna
17.10 medullah
17.10 Ilka
19.10 lolita2912-córeczka/Wejherowo
20.10 emaderka - synek-Pawełek/ Kliniczna
22.10 Ekomi - córcia Matyldka\ Kołobrzeg
23.10 mawera
25.10 jabuszko66 - córeczka - Dominika/ Zaspa
27.10 gosiaczek2006-coSka Otylia,syn Sebastian/szptal Wejherowo
28.10 Ivvvka - córeczka / Wejherowo
29.10 Leksio - Zaspa
30.10 PrzyszlaMamuska - synuś - Daniel/ Wojewódzki
listopad:
5.11 Daisy_85
6.11 karolaa
8.11 elfica
10.11 Ciezarówka- synek :)
10.11 Alien34-córeczka Julka /Wejherowo?
11.11 aneciatkoo-córeczka Sandra/Wejherowo
17.11 alias - synek Adaś / Wejherowo
17.11 Moni :)))
17.11 johana
18.11 judina córeczka/ Swissmed lub Szpital Wojewódzki w Elblągu
21.11 katadra - synek - Miłosz / Gdańsk Wojewódzki
22.11 amoruccia - synek / Redłowo
22.11 owieczkanr1
26.11 mandy85 - córeczka / Kliniczna
Siatka centylowa:
22 tc 374 gram (10 centyl) 575 gram (50 centyl) 754 gram (90 centyl)
23 tc 351 gram (10 centyl) 588 gram (50 centyl) 839 gram (90 centyl)
24 tc 364 gram (10 centyl) 640 gram (50 centyl) 958 gram (90 centyl)
25 tc 409 gram (10 centyl) 726 gram (50 centyl) 1106 gram (90 centyl)
26 tc 483 gram (10 centyl) 841 gram (50 centyl) 1280 gram (90 centyl)
27 tc 584 gram (10 centyl) 983 gram (50 centyl) 1476 gram (90 centyl)
28 tc 708 gram (10 centyl) 1148 gram (50 centyl) 1689 gram (90 centyl)
29 tc 852 gram (10 centyl) 1331 gram (50 centyl) 1915 gram (90 centyl)
30 tc 1014 gram (10 centyl) 1529 gram (50 centyl) 2151 gram (90 centyl)
31 tc 1189 gram (10 centyl) 1738 gram (50 centyl) 2392 gram (90 centyl)
32 tc 1377 gram (10 centyl) 1955 gram (50 centyl) 2634 gram (90 centyl)
33 tc 1572 gram (10 centyl) 2175 gram (50 centyl) 2873 gram (90 centyl)
34 tc 1772 gram (10 centyl) 2395 gram (50 centyl) 3105 gram (90 centyl)
35 tc 1975 gram (10 centyl) 2611 gram (50 centyl) 3326 gram (90 centyl)
36 tc 2177 gram (10 centyl) 2819 gram (50 centyl) 3531 gram (90 centyl)
37 tc 2374 gram (10 centyl) 3015 gram (50 centyl) 3718 gram (90 centyl)
38 tc 2565 gram (10 centyl) 3196 gram (50 centyl) 3880 gram (90 centyl)
39 tc 2746 gram (10 centyl) 3358 gram (50 centyl) 4015 gram (90 centyl)
40 tc 2914 gram (10 centyl) 3496 gram (50 centyl) 4119 gram (90 centyl)
- 1 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 1 do 4 tygodnia,
- 2 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 5 do 8 tygodnia,
- 3 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 9 do 13 tygodnia,
- 4 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 14 do 17 tygodnia,
- 5 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 18 do 22 tygodnia,
- 6 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 23 do 27 tygodnia,
- 7 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 28 do 31 tygodnia,
- 8 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 32 do 35 tygodnia,
- 9 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 36 do 40 tygodnia.
Link do poprzedniego wątku:
1.10 -malutka22 - synek Fabianek / Redłowo
1.10.-jula-synek/Zaspa
2.10 - iskierka28 - córeńka / Zaspa/ Wojewódzki
3.10.- diverta - córcia Ania / Wejherowo (?)
5.10- jolga-synek/Zaspa
5.10.- speedforyou - córeczka Liliana / Kartuzy
5.10 - rabitka
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek - syncio Tadeusz / Szpital Wojewódzki w Gdańsku
13.10 narzeczona81 - synek Maksymilian /Karolinska Sjukhuset/Stockholm
13.10 Mutti - córeczka Laura / Kliniczna
16.10 aga-m
16.10 moniaa84- córeczka Julia :) / Kliniczna
17.10 medullah
17.10 Ilka
19.10 lolita2912-córeczka/Wejherowo
20.10 emaderka - synek-Pawełek/ Kliniczna
22.10 Ekomi - córcia Matyldka\ Kołobrzeg
23.10 mawera
25.10 jabuszko66 - córeczka - Dominika/ Zaspa
27.10 gosiaczek2006-coSka Otylia,syn Sebastian/szptal Wejherowo
28.10 Ivvvka - córeczka / Wejherowo
29.10 Leksio - Zaspa
30.10 PrzyszlaMamuska - synuś - Daniel/ Wojewódzki
listopad:
5.11 Daisy_85
6.11 karolaa
8.11 elfica
10.11 Ciezarówka- synek :)
10.11 Alien34-córeczka Julka /Wejherowo?
11.11 aneciatkoo-córeczka Sandra/Wejherowo
17.11 alias - synek Adaś / Wejherowo
17.11 Moni :)))
17.11 johana
18.11 judina córeczka/ Swissmed lub Szpital Wojewódzki w Elblągu
21.11 katadra - synek - Miłosz / Gdańsk Wojewódzki
22.11 amoruccia - synek / Redłowo
22.11 owieczkanr1
26.11 mandy85 - córeczka / Kliniczna
Siatka centylowa:
22 tc 374 gram (10 centyl) 575 gram (50 centyl) 754 gram (90 centyl)
23 tc 351 gram (10 centyl) 588 gram (50 centyl) 839 gram (90 centyl)
24 tc 364 gram (10 centyl) 640 gram (50 centyl) 958 gram (90 centyl)
25 tc 409 gram (10 centyl) 726 gram (50 centyl) 1106 gram (90 centyl)
26 tc 483 gram (10 centyl) 841 gram (50 centyl) 1280 gram (90 centyl)
27 tc 584 gram (10 centyl) 983 gram (50 centyl) 1476 gram (90 centyl)
28 tc 708 gram (10 centyl) 1148 gram (50 centyl) 1689 gram (90 centyl)
29 tc 852 gram (10 centyl) 1331 gram (50 centyl) 1915 gram (90 centyl)
30 tc 1014 gram (10 centyl) 1529 gram (50 centyl) 2151 gram (90 centyl)
31 tc 1189 gram (10 centyl) 1738 gram (50 centyl) 2392 gram (90 centyl)
32 tc 1377 gram (10 centyl) 1955 gram (50 centyl) 2634 gram (90 centyl)
33 tc 1572 gram (10 centyl) 2175 gram (50 centyl) 2873 gram (90 centyl)
34 tc 1772 gram (10 centyl) 2395 gram (50 centyl) 3105 gram (90 centyl)
35 tc 1975 gram (10 centyl) 2611 gram (50 centyl) 3326 gram (90 centyl)
36 tc 2177 gram (10 centyl) 2819 gram (50 centyl) 3531 gram (90 centyl)
37 tc 2374 gram (10 centyl) 3015 gram (50 centyl) 3718 gram (90 centyl)
38 tc 2565 gram (10 centyl) 3196 gram (50 centyl) 3880 gram (90 centyl)
39 tc 2746 gram (10 centyl) 3358 gram (50 centyl) 4015 gram (90 centyl)
40 tc 2914 gram (10 centyl) 3496 gram (50 centyl) 4119 gram (90 centyl)
- 1 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 1 do 4 tygodnia,
- 2 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 5 do 8 tygodnia,
- 3 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 9 do 13 tygodnia,
- 4 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 14 do 17 tygodnia,
- 5 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 18 do 22 tygodnia,
- 6 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 23 do 27 tygodnia,
- 7 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 28 do 31 tygodnia,
- 8 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 32 do 35 tygodnia,
- 9 miesiąc ciąży trwa w przybliżeniu od 36 do 40 tygodnia.
Link do poprzedniego wątku:
2w1
1.10 -malutka22 - synek Fabianek / Redłowo
1.10.-jula-synek/Zaspa
2.10 - iskierka28 - córeńka / Zaspa/ Wojewódzki
3.10.- diverta - córcia Ania / Wejherowo (?)
5.10- jolga-synek/Zaspa
5.10.- speedforyou - córeczka Liliana / Kartuzy
5.10 - rabitka
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek - syncio Tadeusz / Szpital Wojewódzki w Gdańsku
13.10 narzeczona81 - synek Maksymilian /Karolinska Sjukhuset/Stockholm
13.10 Mutti - córeczka Laura / Kliniczna
16.10 aga-m
16.10 moniaa84- córeczka Julia :) / Kliniczna
17.10 medullah
17.10 Ilka
19.10 lolita2912-córeczka/Wejherowo
20.10 emaderka - synek-Pawełek/ Kliniczna
22.10 Ekomi - córcia Matyldka\ Kołobrzeg
23.10 mawera
25.10 jabuszko66 - córeczka - Dominika/ Zaspa
27.10 gosiaczek2006-coSka Otylia,syn Sebastian/szptal Wejherowo
28.10 Ivvvka - córeczka / Wejherowo
29.10 Leksio - Zaspa
29.10/30.10 kate32-Zuzia/Zaspa lub Swissmed
30.10 PrzyszlaMamuska - synuś - Daniel/ Wojewódzki
listopad:
5.11 Daisy_85
6.11 karolaa
8.11 elfica
10.11 Ciezarówka- synek :)
10.11 Alien34-córeczka Julka /Wejherowo?
11.11 aneciatkoo-córeczka Sandra/Wejherowo
17.11 alias - synek Adaś / Wejherowo
17.11 Moni :)))
17.11 johana
18.11 judina córeczka/ Swissmed lub Szpital Wojewódzki w Elblągu
21.11 katadra - synek - Miłosz / Gdańsk Wojewódzki
22.11 amoruccia - synek / Redłowo
22.11 owieczkanr1
26.11 mandy85 - córeczka / Kliniczna
Dopisuje moją córeczka bo gdzies znikneła po drodze.
1.10 -malutka22 - synek Fabianek / Redłowo
1.10.-jula-synek/Zaspa
2.10 - iskierka28 - córeńka / Zaspa/ Wojewódzki
3.10.- diverta - córcia Ania / Wejherowo (?)
5.10- jolga-synek/Zaspa
5.10.- speedforyou - córeczka Liliana / Kartuzy
5.10 - rabitka
6.10- madzia.77
12.10 Parchatek - syncio Tadeusz / Szpital Wojewódzki w Gdańsku
13.10 narzeczona81 - synek Maksymilian /Karolinska Sjukhuset/Stockholm
13.10 Mutti - córeczka Laura / Kliniczna
16.10 aga-m
16.10 moniaa84- córeczka Julia :) / Kliniczna
17.10 medullah
17.10 Ilka
19.10 lolita2912-córeczka/Wejherowo
20.10 emaderka - synek-Pawełek/ Kliniczna
22.10 Ekomi - córcia Matyldka\ Kołobrzeg
23.10 mawera
25.10 jabuszko66 - córeczka - Dominika/ Zaspa
27.10 gosiaczek2006-coSka Otylia,syn Sebastian/szptal Wejherowo
28.10 Ivvvka - córeczka / Wejherowo
29.10 Leksio - Zaspa
29.10/30.10 kate32-Zuzia/Zaspa lub Swissmed
30.10 PrzyszlaMamuska - synuś - Daniel/ Wojewódzki
listopad:
5.11 Daisy_85
6.11 karolaa
8.11 elfica
10.11 Ciezarówka- synek :)
10.11 Alien34-córeczka Julka /Wejherowo?
11.11 aneciatkoo-córeczka Sandra/Wejherowo
17.11 alias - synek Adaś / Wejherowo
17.11 Moni :)))
17.11 johana
18.11 judina córeczka/ Swissmed lub Szpital Wojewódzki w Elblągu
21.11 katadra - synek - Miłosz / Gdańsk Wojewódzki
22.11 amoruccia - synek / Redłowo
22.11 owieczkanr1
26.11 mandy85 - córeczka / Kliniczna
Dopisuje moją córeczka bo gdzies znikneła po drodze.
Hejka!
Witam w nowym:)
Niedawno wróciłam z ryneczku i powiem wam,że mimo słońca czuję się nie fajnie,chyba mam niskie ciśnienie,spróbuję się zdrzemnąć później.
Też macie częste i bolące skurcze?Bo to powinny być te Hicksa-Braxtona,tylko,że ja mam skurcze od początku i cholera wie czy brać nospe czy nie,w sumie to mało mi pomagała....Może zadzwonię do lekarki.
Tyle jest ciężarnych na liście,a tak niewiele się udziela.Szkoda.
Miłego popołudnia życzę :)
Witam w nowym:)
Niedawno wróciłam z ryneczku i powiem wam,że mimo słońca czuję się nie fajnie,chyba mam niskie ciśnienie,spróbuję się zdrzemnąć później.
Też macie częste i bolące skurcze?Bo to powinny być te Hicksa-Braxtona,tylko,że ja mam skurcze od początku i cholera wie czy brać nospe czy nie,w sumie to mało mi pomagała....Może zadzwonię do lekarki.
Tyle jest ciężarnych na liście,a tak niewiele się udziela.Szkoda.
Miłego popołudnia życzę :)
Melduję się poszłusznie w nowym wątku:) ja dzisiaj o dziwo naprawdę dobrze się czuję mimo upału. młody strasznie się teraz wierci i przez to chyba mam zgage. w zasadzie caly czas czuje palenie w przełyku. Też tak macie? Wyczytałam że na zgage dobre jest mleko i od razu mi się przypomniało że faktycznie jak dziecko(bądź niemądry dorosły) spożyje kreta alebo inny żrący środek to się podaje mleko a nie wodę. Więc próbuję zobojętnić moje osobiste kwasy mlekiem ale niewiele to pomaga. :(
Ostatnio na forum głośno jest o zwolnieniach i kobietach ciężarnych -nierobach. Ja jestm zwolenniczką pracowania tak długo na ile pozwalają siły. To jest moja pierwsza ciąża i od razu jak sie dowiedziałam zapowiedziałam wszem i wobec że chce jak najdłużej pracować, teraz to moje gadanie trochę mnie śmieszy bo w międzyczasie bylam już dwa razy na zwolnieniu z powodu chorób ( co nie zdażało mi się wcześniej) - jak byłam chora to podwójna dawka gripexu i heja dalej do pracy. Teraz dalej pracuje i chce jeszcze caly sierpien chodzic do pracy a we wrześniu tylko na parę godzin sobie podjężdzać bo ja jestem chora od siedzenia w domu. Postanowiłam caly październik przeznaczyć na regenerację sił i myslę że mi to wystarczy. Jednak teraz wiem że jeśli tylko trzeby by było wyłozyć wrotki do góry i leżeć dla dobra "malego pasożyta":) to bym to bez wahania zrobiła- i tak jak niektóre kobiety od momentu zobaczenia dwoch kresek od razu idą na zwolnienie i oczekują od otoczenia że będzie je traktowało jak ciężko chore tak są takie sztachnięte jak ja, które koniecznie chcą być aktywne, a we wszystkim trzeba mieć umiar. Także ja odpuszczam :) i dzisiaj po zrobieniu obiadu i ciasta z jablkami od sąsiadow giry mam w gorze i odpoczywam - bo ciąża to naprawdę wyjątkowy stan:)
Mam nadzieję ze moje sobotnie przemyslenia was nie zanudziły i ktokolwiek cokolwiek z tego zrozumial:)
Ostatnio na forum głośno jest o zwolnieniach i kobietach ciężarnych -nierobach. Ja jestm zwolenniczką pracowania tak długo na ile pozwalają siły. To jest moja pierwsza ciąża i od razu jak sie dowiedziałam zapowiedziałam wszem i wobec że chce jak najdłużej pracować, teraz to moje gadanie trochę mnie śmieszy bo w międzyczasie bylam już dwa razy na zwolnieniu z powodu chorób ( co nie zdażało mi się wcześniej) - jak byłam chora to podwójna dawka gripexu i heja dalej do pracy. Teraz dalej pracuje i chce jeszcze caly sierpien chodzic do pracy a we wrześniu tylko na parę godzin sobie podjężdzać bo ja jestem chora od siedzenia w domu. Postanowiłam caly październik przeznaczyć na regenerację sił i myslę że mi to wystarczy. Jednak teraz wiem że jeśli tylko trzeby by było wyłozyć wrotki do góry i leżeć dla dobra "malego pasożyta":) to bym to bez wahania zrobiła- i tak jak niektóre kobiety od momentu zobaczenia dwoch kresek od razu idą na zwolnienie i oczekują od otoczenia że będzie je traktowało jak ciężko chore tak są takie sztachnięte jak ja, które koniecznie chcą być aktywne, a we wszystkim trzeba mieć umiar. Także ja odpuszczam :) i dzisiaj po zrobieniu obiadu i ciasta z jablkami od sąsiadow giry mam w gorze i odpoczywam - bo ciąża to naprawdę wyjątkowy stan:)
Mam nadzieję ze moje sobotnie przemyslenia was nie zanudziły i ktokolwiek cokolwiek z tego zrozumial:)
Jeżeli chodzi o pracę to ja stwierdziłam, że 5 miesięcy na nogach wystarczy i od 6 chce mieć czas na wszystko inne i powiem wam że wcale mi się nie nudzi,wkońcu nie zyje w biegu.Na zgagę to chyba w miare bezpieczne jest rennie.Ja jestem na diecie cukrzycowej od wtorku i płakać mi się chce, bo nie mogę zaspokoic mojego apetytu,może kolejne bad.po tyg.diety wykaże, że to jednak nie cukrzyca,bo inaczej bede tak się musiała meczyc jeszcze 3 miesiące albo dłużej:(Niby to nic wielkiego, bo niektóre kobiety musza leżec w ciąży itp ale tak ciężko mi zapanowac nad apetytem zwłaszcza w ciązy aż odechciało mi się chodzić do sklepu, bo zbyt wiele pokus.Dzisiaj pojechałam jeszcze raz zobaczyć x-landery i powiem wam że zaryzykuje, bo są takie śliczne, że nie potrafie sie im oprzeć:)
O dzięki kochana;)))
ja z fona korzystam z sieci bo z Liwia siedzimy od polowy lipca na wsi i nie otwierał sie do konca skubaniec.
Widzę ze zaczynacie przygotowania pełną parą co niektóre;)
Ja w sumie ciuszki ogarnęłam przed naszym wyjazdem bo wracamy kolo 15 sierpnia i nie chcialam sobie wszystkiego zostawiać na hurra. Poza tym lubię być przygotowana wcześniej w razie odpukać jakiś niespodziewajek typu wcześniaczek;)
Powiem wam ze na wsi to ja mogę być w ciązy i rok cały w takich upałach. Nie to co w miescie. Jak wspominam ciaze z Liwią w wakacje to miasto działa na mnie niefajnie. Tutaj spedzamy całe dnie w ogrodzie, młoda szaleje bez ograniczeń bo nie sicagam jej do chaty na siku co pół godziny np.;) Ja się nawet opaliłam , nadrabiam zaległości książkowe i relax na całego;)
Młodziak fika jak szalony mam nadzieje ze nie będzie takim urwisem jak się juz wykluje;) uwielbia mi wciskać pod zebra chyba nózię a wczoraj za to był cały dzień mega nisko ze chyba milion razy chodziłam na siku a oczywiscie to były dwie kropelki i koniec;P
Muszę podpytać sierpnióweczek tych ktore juz były na zaspie czy dalej dają masc posladkowa i parafinkę dla dzieciaczków czy trza zabierac i jak z podkladami. Bo 3 lata temu wszystkiego było tam full.
u nas w watku jakoś mało fotek z brzusiami właściwie to chyba zadna się nie pokazała więc ja się Wam pokazę , a co mi tam;)
mała nie jestem w każym razie hehehe;)

Uploaded with ImageShack.us
ja z fona korzystam z sieci bo z Liwia siedzimy od polowy lipca na wsi i nie otwierał sie do konca skubaniec.
Widzę ze zaczynacie przygotowania pełną parą co niektóre;)
Ja w sumie ciuszki ogarnęłam przed naszym wyjazdem bo wracamy kolo 15 sierpnia i nie chcialam sobie wszystkiego zostawiać na hurra. Poza tym lubię być przygotowana wcześniej w razie odpukać jakiś niespodziewajek typu wcześniaczek;)
Powiem wam ze na wsi to ja mogę być w ciązy i rok cały w takich upałach. Nie to co w miescie. Jak wspominam ciaze z Liwią w wakacje to miasto działa na mnie niefajnie. Tutaj spedzamy całe dnie w ogrodzie, młoda szaleje bez ograniczeń bo nie sicagam jej do chaty na siku co pół godziny np.;) Ja się nawet opaliłam , nadrabiam zaległości książkowe i relax na całego;)
Młodziak fika jak szalony mam nadzieje ze nie będzie takim urwisem jak się juz wykluje;) uwielbia mi wciskać pod zebra chyba nózię a wczoraj za to był cały dzień mega nisko ze chyba milion razy chodziłam na siku a oczywiscie to były dwie kropelki i koniec;P
Muszę podpytać sierpnióweczek tych ktore juz były na zaspie czy dalej dają masc posladkowa i parafinkę dla dzieciaczków czy trza zabierac i jak z podkladami. Bo 3 lata temu wszystkiego było tam full.
u nas w watku jakoś mało fotek z brzusiami właściwie to chyba zadna się nie pokazała więc ja się Wam pokazę , a co mi tam;)
mała nie jestem w każym razie hehehe;)

Uploaded with ImageShack.us
Witam w nowym wątku :)
Jolga ładny brzusio :). Jak mój brat wróci z wakacji i odda mi nasz aparat to też wrzucę fotkę mojego brzuszka a może telefonem sobie pstryknę:)
Ja ostatnio milczałam ale mamy małe zawirowanie w domu będziemy sprzedawać mieszkanie i wczoraj miałam pierwszą poważną klientkę, ogólnie następny tydzień też będziemy mieli napięty dużo spraw do załatwienia, dentysta, no i chcemy w końcu upolować wózek.
Jeśli chodzi o skurcze to ja też je miewam ale są do opanowania i nie są silne.
Kate współczuję diety ja nie mogę się opanować od słodkiego...oczywiście najwięcej jadam owoców ale lody i takie inne wynalazki chodzą mi po głowie i wymyślam a to kisiel a to budyń, kaszka manna, ryż z jabłkami pieczony, ciasta ...
Jolga ładny brzusio :). Jak mój brat wróci z wakacji i odda mi nasz aparat to też wrzucę fotkę mojego brzuszka a może telefonem sobie pstryknę:)
Ja ostatnio milczałam ale mamy małe zawirowanie w domu będziemy sprzedawać mieszkanie i wczoraj miałam pierwszą poważną klientkę, ogólnie następny tydzień też będziemy mieli napięty dużo spraw do załatwienia, dentysta, no i chcemy w końcu upolować wózek.
Jeśli chodzi o skurcze to ja też je miewam ale są do opanowania i nie są silne.
Kate współczuję diety ja nie mogę się opanować od słodkiego...oczywiście najwięcej jadam owoców ale lody i takie inne wynalazki chodzą mi po głowie i wymyślam a to kisiel a to budyń, kaszka manna, ryż z jabłkami pieczony, ciasta ...
Witam:)
Ja akurat nie mam zdania co do zwolnień w ciąży, indywidualna sprawa. Ja jestem na zwolnieniu od 4 tyg i bardzo się z tego cieszę bo wiem, że i tak by mój pracodawca nie docenił, że siedzę i pracuje. Poza tym za duzo stresu.
Ja obsesyjnie dotykam brzucha i sprawdzam czy nie jest twardy.... zaczął mi zbyt wolno mijać czas. Już bym chciała byc po 30 tyg.
Mnie na szczęście zgaga nie męczy ale muszę i tak uważać co jem. Zdarzają mi się jeszcze nudności. Najgorsze, że mój organizm odrzucił prawie wszystkie owoce:(
Ja akurat nie mam zdania co do zwolnień w ciąży, indywidualna sprawa. Ja jestem na zwolnieniu od 4 tyg i bardzo się z tego cieszę bo wiem, że i tak by mój pracodawca nie docenił, że siedzę i pracuje. Poza tym za duzo stresu.
Ja obsesyjnie dotykam brzucha i sprawdzam czy nie jest twardy.... zaczął mi zbyt wolno mijać czas. Już bym chciała byc po 30 tyg.
Mnie na szczęście zgaga nie męczy ale muszę i tak uważać co jem. Zdarzają mi się jeszcze nudności. Najgorsze, że mój organizm odrzucił prawie wszystkie owoce:(
Witam mamusie :).
Byłam ostatnio u lekarza szyjka długa 4.1 cm więc wszystko w porządku w hotelu małego :D. Mi osobiście na zgage pomaga cola i tylko to :(.
Mój narzeczony całymi dniami pracuje i się czuje bardzo samotna, robi od godziny 18 do 6 rano zanim wstanie to 15-16 i znów do pracy :(, też macie tak? Jak sobie radzicie z samotnością? Ja mam już dom "wylizany" więc nawet sprzątać nie mam po co. Nie jestem dziewczyną typu, żeby cały dzień leżeć niestety :(.
Byłam ostatnio u lekarza szyjka długa 4.1 cm więc wszystko w porządku w hotelu małego :D. Mi osobiście na zgage pomaga cola i tylko to :(.
Mój narzeczony całymi dniami pracuje i się czuje bardzo samotna, robi od godziny 18 do 6 rano zanim wstanie to 15-16 i znów do pracy :(, też macie tak? Jak sobie radzicie z samotnością? Ja mam już dom "wylizany" więc nawet sprzątać nie mam po co. Nie jestem dziewczyną typu, żeby cały dzień leżeć niestety :(.
Iskierko tak sprzedajemy mieszkanie jednym z powodów jest zmiana pracy przez męża od października. I odpukać gdyby coś tam nie wyszło nie chcemy mieć kredytu na głowie, czyli tak sprzedamy na początek chcemy coś wynająć a jeśli będzie wszystko ok z jego nową pracą planujemy zakup nowego mieszkania ale takiego już z rynku pierwotnego ( a tak w ogóle to marzy nam się budowa domku ale to chyba za 100 lat :) ). W sumie to ryzykujemy ale mąż będzie miał lepsze stanowisko, większą możliwość rozwoju i zarobki. Oczywiście to są plany które mogą nie wyjść bo sprzedaż mieszkania może się dłużej ciągnąć... no ale będziemy szli w tym kierunku.
Mam pytanie dotyczące witamin dla bobaska kupowałyście k i d razem czy osobno ? , bo właśnie zamawiam apteczne rzeczy...
Mam pytanie dotyczące witamin dla bobaska kupowałyście k i d razem czy osobno ? , bo właśnie zamawiam apteczne rzeczy...
Witam się w nowym wątku, po dwudniowej przerwie.. Trochę mnie nie było bo harowałam na budowie. Niestety z dnia na dzień coraz mi trudniej cokolwiek robić. Nie mogę się schylać, kucać, za długo stać.. Coraz częściej po prostu siedzę i gapię się jak pracuje mój mąż. Niestety cierpię też na jakąś niestrawność, takie kłucie w żołądku. Do normalnego obiadu muszę mieć dwa podejścia bo mi się nie mieści a jestem głodna.. To chyba zasługa mojej dzieciny. Pewnie rośnie i uciska na żołądek. Na szczęście zgagi jeszcze nie mam, ale moim sprawdzonym w I trymestrze sposobem na nadkwaśność był imbir. Jadłam też migdały i rennie, piłam mleko, ssałam skórkę chleba, ale te sposoby mi akurat nie pomagały.
Ekomi dzięki za tą opinię o płatkach mydlanych. Jak mi się skończy lovela to chyba się przerzucę na te płatki.
Mandy.. Mam nadzieję że Ci się serducho uspokoiło. Pewnie wszystko już wiesz od swojej ginki ale napiszę co mi się udało wywiedzieć.. Moja siostra jak wyszła ze szpitala dostała dwa leki: Fenoterol i jeszcze coś, chyba na i (sorry nie pamiętam). Ale najwazniejsze że najpierw bierze się jeden z nich i on powoduje właśnie takie palpitacje, więc potem, jakieś pół godzinki później bierze się drugi, który ma wyciszać takie akcje. Nie wiem, może ci nie przepisali czegoś wyciszającego te palpitacje, a może nie w tej kolejności przyjmujesz leki. A może tak po prostu musi być. Podobno palpitacje serca są też normalne w trzecim trymestrze..
Alias, ja mam podobne podejście do pracy w ciąży. Też pracowałam do końca czerwca (jestem nauczycielem więc teraz mam wakacje a we wrześniu już nie wracam). Lubię siedzieć w domu i szczerze mówiąc mam co robić, wcale a wcale się nie nudzę, jednak uwazałam że iść od pierwszego dnia ciązy na zwolnienie to by było przegięcie. Oczywiście nie zawsze pracodawca to docenia a dziecko jest najważniejsze, ale ja mam satysfakcję że nie przyłożyłam ręki do ogólnego mniemania pracodawców o młodych pracownicach..
Aneciatko, gratuluję dziewczynki:) kolejna księżniczka na liście:)
Ojej, no to chyba już wszytsko co chciałam napisać..
Ekomi dzięki za tą opinię o płatkach mydlanych. Jak mi się skończy lovela to chyba się przerzucę na te płatki.
Mandy.. Mam nadzieję że Ci się serducho uspokoiło. Pewnie wszystko już wiesz od swojej ginki ale napiszę co mi się udało wywiedzieć.. Moja siostra jak wyszła ze szpitala dostała dwa leki: Fenoterol i jeszcze coś, chyba na i (sorry nie pamiętam). Ale najwazniejsze że najpierw bierze się jeden z nich i on powoduje właśnie takie palpitacje, więc potem, jakieś pół godzinki później bierze się drugi, który ma wyciszać takie akcje. Nie wiem, może ci nie przepisali czegoś wyciszającego te palpitacje, a może nie w tej kolejności przyjmujesz leki. A może tak po prostu musi być. Podobno palpitacje serca są też normalne w trzecim trymestrze..
Alias, ja mam podobne podejście do pracy w ciąży. Też pracowałam do końca czerwca (jestem nauczycielem więc teraz mam wakacje a we wrześniu już nie wracam). Lubię siedzieć w domu i szczerze mówiąc mam co robić, wcale a wcale się nie nudzę, jednak uwazałam że iść od pierwszego dnia ciązy na zwolnienie to by było przegięcie. Oczywiście nie zawsze pracodawca to docenia a dziecko jest najważniejsze, ale ja mam satysfakcję że nie przyłożyłam ręki do ogólnego mniemania pracodawców o młodych pracownicach..
Aneciatko, gratuluję dziewczynki:) kolejna księżniczka na liście:)
Ojej, no to chyba już wszytsko co chciałam napisać..
A oto jak ja i Anka sprytnie się dziś ukryłyśmy przed aparatem...
Pierwszy raz wrzucam zdjęcie, ciekawe czy się uda..
http://img818.imageshack.us/img818/1538/image003bq.jpg
Pierwszy raz wrzucam zdjęcie, ciekawe czy się uda..
http://img818.imageshack.us/img818/1538/image003bq.jpg
Ja pracowałam przez pierwsze 2 miesiące.Pracuje w rossmannie a tam bez dźwigania, pchania ciężkich wózków i ciągłego podnoszenia rąk byłam ze tak powiem bezużyteczna (co dostałam do zrozumienia przez zmniejszenie godzin pracy do minimum:/). Ale na 100% jakbym miała mniej fizyczną pracę pracowałabym dłużej bo mnie cholera strzela w tym domu..Tym bardziej ze nie znamy jeszcze nikogo w Wejherowie:P
Ja odpukać zgagi nigdy w życiu nie miałam więc nawet nie wiem co na nią pomaga:)) A co do skurczy to miałam dziś pierwszy taki dość mocny i nie powiem trochę się wystraszyłam:)
Mój mąż zaczął dziś malowanie:)) Już nie mogę się doczekać efektu:)) Choć ostateczny i tak będzie gdzieś tak za miesiąc jak szwagierka namaluje Nam puchatka:))
A co do tych witamin o ja z D będę uważała, bo mojej mamie kazali w szpitalu podawać mi jej za dużo i strasznie mi to zęby poniszczyło;/ (bo ona w jakiś tam sposób w nadmiarze wapń wypłukuje:/ )
A mam jeszcze takie pytanie, bo dziewczynki nie mają takich kolek jak chłopcy prawda? To jakie butelki kupować? Lepiej zwykłe czy zapobiegawczo antykolkowe?
Ja odpukać zgagi nigdy w życiu nie miałam więc nawet nie wiem co na nią pomaga:)) A co do skurczy to miałam dziś pierwszy taki dość mocny i nie powiem trochę się wystraszyłam:)
Mój mąż zaczął dziś malowanie:)) Już nie mogę się doczekać efektu:)) Choć ostateczny i tak będzie gdzieś tak za miesiąc jak szwagierka namaluje Nam puchatka:))
A co do tych witamin o ja z D będę uważała, bo mojej mamie kazali w szpitalu podawać mi jej za dużo i strasznie mi to zęby poniszczyło;/ (bo ona w jakiś tam sposób w nadmiarze wapń wypłukuje:/ )
A mam jeszcze takie pytanie, bo dziewczynki nie mają takich kolek jak chłopcy prawda? To jakie butelki kupować? Lepiej zwykłe czy zapobiegawczo antykolkowe?
Hej!Ale rozpisałyście się,aż miło:))
Nawet fotki poszły w ruch,super,piękne brzuszki:)
Co do pracy w ciąży,to ja tez jestem za,im dłużej tym lepiej,w pierwszej ciąży pracowałam do siódmego m-ca,teraz jestem w domu z synkiem.No,ale są ciężarne ,które faktycznie nie mogą i nie ma co narażać siebie i dziecka,ale i są takie niestety,które wykorzystują ciążę.No cóż,niech każda robi jak uważa,później trzeba liczyć się z konsekwencjami.
Ja zgagi dostaję zawsze po oliwce,uwielbiam taką gorzką z pierwszego tłoczenia,zawsze sobie jej nawale do potraw zapominając,że później cierpię :( Ale jakoś nigdy jej nie zwalczałam tylko się męczyłam aż przejdzie,teraz jak będę znów miała to wypróbuje waszych sposobów.
Jolga ---faktycznie zazdroszczę ci tej wsi latem,ja też pojadę do teściów,ale dopiero we wrześniu,także skorzystam tylko jeden miesiąc,a potem to juz się zacznie pizg***ca.
PrzyszłaMamuśka ---wiem coś o samotności,mój maż jest na statku teraz,więc w ogóle jestem sama dzień i noc(no nie licząc synka).I naprawdę nie jest fajnie.
Co do wit.K nie będę chciała,żeby podawali maleńkiej po urodzeniu,jeśli będzie potrzebna to podam jej później doustnie.
Aneciątkoo ---nie słyszałam nigdy o tym,że dziewczynki nie mają takich kolek jak chłopcy,jeśli jest tak jak piszesz,to mnie pocieszyłaś:)
Diverta ---jeśli będziesz stosowała te płatki to jeśli mogę coś podpowiedzieć, postępuj dokładnie tak,jak jest napisane z tyłu opakowania(trzeba je rozpuścić w ciepłej wodzie pół godzinki przed wlaniem do pralki),według mnie warto:))
Dobra,lecę pod prysznic i muszę się rozłożyć z nogami w górę:))
Dobrej nocy życzę
Nawet fotki poszły w ruch,super,piękne brzuszki:)
Co do pracy w ciąży,to ja tez jestem za,im dłużej tym lepiej,w pierwszej ciąży pracowałam do siódmego m-ca,teraz jestem w domu z synkiem.No,ale są ciężarne ,które faktycznie nie mogą i nie ma co narażać siebie i dziecka,ale i są takie niestety,które wykorzystują ciążę.No cóż,niech każda robi jak uważa,później trzeba liczyć się z konsekwencjami.
Ja zgagi dostaję zawsze po oliwce,uwielbiam taką gorzką z pierwszego tłoczenia,zawsze sobie jej nawale do potraw zapominając,że później cierpię :( Ale jakoś nigdy jej nie zwalczałam tylko się męczyłam aż przejdzie,teraz jak będę znów miała to wypróbuje waszych sposobów.
Jolga ---faktycznie zazdroszczę ci tej wsi latem,ja też pojadę do teściów,ale dopiero we wrześniu,także skorzystam tylko jeden miesiąc,a potem to juz się zacznie pizg***ca.
PrzyszłaMamuśka ---wiem coś o samotności,mój maż jest na statku teraz,więc w ogóle jestem sama dzień i noc(no nie licząc synka).I naprawdę nie jest fajnie.
Co do wit.K nie będę chciała,żeby podawali maleńkiej po urodzeniu,jeśli będzie potrzebna to podam jej później doustnie.
Aneciątkoo ---nie słyszałam nigdy o tym,że dziewczynki nie mają takich kolek jak chłopcy,jeśli jest tak jak piszesz,to mnie pocieszyłaś:)
Diverta ---jeśli będziesz stosowała te płatki to jeśli mogę coś podpowiedzieć, postępuj dokładnie tak,jak jest napisane z tyłu opakowania(trzeba je rozpuścić w ciepłej wodzie pół godzinki przed wlaniem do pralki),według mnie warto:))
Dobra,lecę pod prysznic i muszę się rozłożyć z nogami w górę:))
Dobrej nocy życzę
Ale fajne brzuchole ;) Ja swój wkleję pózniej.
Ja zakupiłam witk. K+D które razem podaję sie do 3 m-ca, a potem tylko D.
Co do pracy w ciąży to juz nie raz się wypowiadałam. Ja pracuję i ciągnę do końca.
Wczoraj wyjęłam wszystkie ciuszki Maksa i mam dylemat, bo są różnych (w sumie to nie wiadomo jakich rozmiarów) i nie wiem teraz czy mam wszystko czy nie. Mam wrażenie że większość jest za duża. Czytając metki nie wiele się zgadza jedna z drugą. Ile i jakie macie ciuszki na rozm. 56?a może tez na 52? Jak ubierać w domu takiego bobaska a jak na zewnątrz?W sumie pazdziernik więc nie chce przesadzic.
Ja zakupiłam witk. K+D które razem podaję sie do 3 m-ca, a potem tylko D.
Co do pracy w ciąży to juz nie raz się wypowiadałam. Ja pracuję i ciągnę do końca.
Wczoraj wyjęłam wszystkie ciuszki Maksa i mam dylemat, bo są różnych (w sumie to nie wiadomo jakich rozmiarów) i nie wiem teraz czy mam wszystko czy nie. Mam wrażenie że większość jest za duża. Czytając metki nie wiele się zgadza jedna z drugą. Ile i jakie macie ciuszki na rozm. 56?a może tez na 52? Jak ubierać w domu takiego bobaska a jak na zewnątrz?W sumie pazdziernik więc nie chce przesadzic.
Hej dziewczyny!Ostatnio mam gorsze dni,nie wiem czy przez ta dietę cukrzycową czy hormony mi szaleją.W pierwszym trymestrze było podobnie ale wtedy byłam oszołomiona ta ciążą i przerażało mnie wiele rzeczy,drugi trymestr super humor mi sie poprawił,uspokoiłam się a teraz poczatek trzeciego i nie dość, że mam podejrzenie cukrzycy to martwie się, że się nie wyrobimy do narodzin z przeprowadzką.Mąż ciągle w pracy albo na budowie, doceniam ale zaczynam czuć się samotnie.Ktoś pisał o vit.D3 ona zwiększa wchłanianie wapnia,także nie bałabym sie odwapnienia.Zamówiłam sobie koszule do szpitala tak na wszelki wypadek jakbym w związku z tą cukrzycą musiała się tam znaleść,oby nie.pozdrawiam was, mam nadzieję że macie lepsze humory od mojego.
Witajcie, pszepraszam,że pisze w Waszym wątku ale mam pytanie, czy ktoraś z Was nie byłaby zainteresowana zakupem ubranek dla dziewczynki. Ja też mam dziewczynkę z listopada, ubranek mam mnóstwo, na allegro wystawiam jedynie część. Mogę je dostarczyć w okolicach Gdyni jeśli któraś nawet przez allegro zakupi. Mam sporo bucików, których mała praktycznie nie nosiła, sukienek i te rzeczy co wystawiam na allegro. Może któraś w Was się zainteresuje bo rzeczy są tylko po mojej małej, sama kupowałam Nowe i niektóre dostałam jako Nowe w prezentach. Bardzo Polecam i wklejam linka a reszta na allegro:
http://allegro.pl/ubranka-dla-dziewczynki-56-62-cm-ponad-30-szt-i2528370578.html
http://allegro.pl/ubranka-dla-dziewczynki-56-62-cm-ponad-30-szt-i2528370578.html
Witam w niedzielę)
Ja tak tylko chciałam napisać a propos wit.K, i kolek,mój synek odkąd odstawiłam tą właśnie witaminę przestał mieć problemy z brzuszkiem(kolkami).Poradziła mi tak znajoma,mama pięcioletniego ówczas chłopca.Zadziałało.Moja mama nie wierzy,że to ta wit.K była przyczyną kolek.Ja,po moich obserwacjach i eksperymentach na synku(niefajnie to brzmi,wiem), jestem święcie przekonana,że tak.Eksperyment polegał na tym,że po tym jak mu przeszły kolki,znów zaczęłam mu podawać tą że witaminę i znów zaczął cierpieć.Wierzcie lub nie :) Takie są moje obserwacje.
Teraz lecę na spacer :)
Ja tak tylko chciałam napisać a propos wit.K, i kolek,mój synek odkąd odstawiłam tą właśnie witaminę przestał mieć problemy z brzuszkiem(kolkami).Poradziła mi tak znajoma,mama pięcioletniego ówczas chłopca.Zadziałało.Moja mama nie wierzy,że to ta wit.K była przyczyną kolek.Ja,po moich obserwacjach i eksperymentach na synku(niefajnie to brzmi,wiem), jestem święcie przekonana,że tak.Eksperyment polegał na tym,że po tym jak mu przeszły kolki,znów zaczęłam mu podawać tą że witaminę i znów zaczął cierpieć.Wierzcie lub nie :) Takie są moje obserwacje.
Teraz lecę na spacer :)
Jolga jaki malutki ten Twój brzusio!
Ja jestem z 3 tygodnie za Tobą a mam większy...
Mam 90cm w brzuchu na wysokości pępka :)
Co do pracy i ciąży... To temat rzeka... Ja z własnego wyboru od początku jestem na zwolnieniu. U mnie w pracy panuje po prostu taka polityka... Niestety tysiące turystów (miejscowych zresztą też) i praca w pomieszczeniu gdzie za klimę robią wiatraki od których wiecznie chodziłam chora i wszechogarniający stres nie służą ciąży :] Poza tym u mnie doszedł jeszcze czynnik dodatkowy - dzienne studia i nijak nie dałabym rady tego połączyć. Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ja przez ostatnie 2 dni tyle się nałaziłam że chciałabym w końcu cały dzień przeleżeć, ale jutro czeka mnie IKEA i zakup mebli :)
Ja jestem z 3 tygodnie za Tobą a mam większy...
Mam 90cm w brzuchu na wysokości pępka :)
Co do pracy i ciąży... To temat rzeka... Ja z własnego wyboru od początku jestem na zwolnieniu. U mnie w pracy panuje po prostu taka polityka... Niestety tysiące turystów (miejscowych zresztą też) i praca w pomieszczeniu gdzie za klimę robią wiatraki od których wiecznie chodziłam chora i wszechogarniający stres nie służą ciąży :] Poza tym u mnie doszedł jeszcze czynnik dodatkowy - dzienne studia i nijak nie dałabym rady tego połączyć. Tak więc punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Ja przez ostatnie 2 dni tyle się nałaziłam że chciałabym w końcu cały dzień przeleżeć, ale jutro czeka mnie IKEA i zakup mebli :)
Co do pracy w ciąży, ja z chęcią bym pracowała. Niestety od początku ciąży nie było mi to dane;/ Bardzo tęsknię za pracą, na początku nie potrafiłam sobie miejsca znaleźć. dopiero po 2óch miesiącach oswoiłam się z myślą, że do końca ciąży będę bez pracy.
Pracoholikowi przestań pracować to jak narkomanowi zabrać używkę.
Ja mam w pasie 89 cm w 33 tygodniu.
Pracoholikowi przestań pracować to jak narkomanowi zabrać używkę.
Ja mam w pasie 89 cm w 33 tygodniu.
hehe, ja zapowiedziałam mężowi od razu, że jak będzie dziewczynka to będzie moją Księżniczką i wszystko na różowo :)
ale czasami idę na ustępstwa :) wózek będzie najprawdopodobniej fioletowy (jedziemy odebrać we wtorek) a pokoju nie malujemy bo jest ładnie fioletowo-żółto i mi się podoba :) za to będzie białe łóżeczko z różowym wszystkim :)
czekam na fotki Aneciątko :)
ale czasami idę na ustępstwa :) wózek będzie najprawdopodobniej fioletowy (jedziemy odebrać we wtorek) a pokoju nie malujemy bo jest ładnie fioletowo-żółto i mi się podoba :) za to będzie białe łóżeczko z różowym wszystkim :)
czekam na fotki Aneciątko :)
Ivvvka ---naprawdę mały ten twój brzusio się wydaje,ze zdjęcia to tak trudno określić,ale mój wydaje mi się większy:)
Dziś spotkałam znajomą i powiedziała,że mam mały brzuch i jest już trzecią osoba,która tak twierdzi.Fakt,w pierwszej ciąży na tym etapie miałam większy,ale teraz nie wydaje mi się aż tak mały,żeby oczy rozszerzać ze zdziwienia :))
A ile mam w pasie?........idę się zmierzyć.......101cm.:)
Dziś spotkałam znajomą i powiedziała,że mam mały brzuch i jest już trzecią osoba,która tak twierdzi.Fakt,w pierwszej ciąży na tym etapie miałam większy,ale teraz nie wydaje mi się aż tak mały,żeby oczy rozszerzać ze zdziwienia :))
A ile mam w pasie?........idę się zmierzyć.......101cm.:)
Witam :)
Ale śliczne brzusie ja też wstawię swój ale najpierw muszę sobie cyknąć focię:) co do brzuszkowych rozmiarów to uwaga ja mam 103 cm...także mam co dźwigać , mi mój bardzo szybko wyskoczył, ale bardzo się z niego cieszę :) Dziekuję za informację co do witamin póki co zamówiłam wczoraj witaminkę D a K najwyżej później dokupię mam jeszcze czas.
Moja mała jest dzisiaj jest bardzo ruchliwa, wypina co chwilę swoje części ciała :)
Ale śliczne brzusie ja też wstawię swój ale najpierw muszę sobie cyknąć focię:) co do brzuszkowych rozmiarów to uwaga ja mam 103 cm...także mam co dźwigać , mi mój bardzo szybko wyskoczył, ale bardzo się z niego cieszę :) Dziekuję za informację co do witamin póki co zamówiłam wczoraj witaminkę D a K najwyżej później dokupię mam jeszcze czas.
Moja mała jest dzisiaj jest bardzo ruchliwa, wypina co chwilę swoje części ciała :)
witam, no to ja jestem chyba rekordzistką bo mam 110 cm przy wzroście 155 więc jest mega wystający, jeśli chodzi o kg to mam prawie 7 na plusie. Jest mi ciężko z takim brzucholem tym bardziej że mam 2,5 latka w domu i on jest straszną przylepką i lubi często się tulić a teraz to już jest ciężko żeby usiadł mi na kolanach hehehehe
Dziewczyny ja dzisiaj mam kryzys... nie mam siły. Tyle czasu czekałam na brzuchola a jak już sie pojawił to tak mi jakos ciężko..chociaż ja w porównaniu z wami to cienki szczypiorek:) Prawdę mówiąc to ja mam chyba tylko jedno zdjęcie w ciązy..hmm musze to nadrobić;)
Aneciątko ja mieszkam kawałek za wejherowem takze jak już się dokulam do zwolnienia to możemy się spotkac;) Już nie będziesz mówieć ze nikogo nie znasz:)
Idę po miarę... ciekawe ile mi wyjdzie w pasie:) Mierzycie na wys pępka?
Aneciątko ja mieszkam kawałek za wejherowem takze jak już się dokulam do zwolnienia to możemy się spotkac;) Już nie będziesz mówieć ze nikogo nie znasz:)
Idę po miarę... ciekawe ile mi wyjdzie w pasie:) Mierzycie na wys pępka?
A moja maluszka od paru dni jest jakby senna,mało się rusza,ostatnio jak padało też miała "ciche dni".Ciekawe czy dziecko już w brzuchu może być meteopatą:))
Zawsze szaleje niemiłosiernie więc jak się tak wycisza to aż zaczynam sie martwić.
Mi na szczęście kręgosłup nie dokucza,ale pewnie już niedługo zacznie tym bardziej,że kiedyś miałam wypadek i po nim nigdy już nie było jak dawniej mimo przeróżnych ćwiczeń i masaży.Ale za to kolana zaczęły mi puchnąć......dziwne.Kobiecie w ciąży różne dziwne rzeczy potrafią wyjść :\
Zszamam sobie coś teraz:)
Zawsze szaleje niemiłosiernie więc jak się tak wycisza to aż zaczynam sie martwić.
Mi na szczęście kręgosłup nie dokucza,ale pewnie już niedługo zacznie tym bardziej,że kiedyś miałam wypadek i po nim nigdy już nie było jak dawniej mimo przeróżnych ćwiczeń i masaży.Ale za to kolana zaczęły mi puchnąć......dziwne.Kobiecie w ciąży różne dziwne rzeczy potrafią wyjść :\
Zszamam sobie coś teraz:)
Lolita a masz tą specjalną poduszkę do spania? Teraz w Lidlu od czwartku bodajże mają być za 40zł więc myślę że cena niezbyt wygórowana...
Mnie plecy rzadko bolą, raczej u mnie skupiło się na gastrycznych problemach, no ale już jest lepiej :) chyba szklanka wody na czczo mi pomaga :) no i duuuużo jabłek :)
Mnie każdy "zastój" w r******h Małej niepokoi, ale mam nadzieję że po prostu jest leniwym i spokojnym dzieckiem :)
a powiedzcie mi, bo można sobie wyczytać że powinno być 10 ruchów na godzinę, ale chodzi o KAŻDĄ godzinę czy tylko wtedy kiedy się już zacznie ruszać???
Mnie plecy rzadko bolą, raczej u mnie skupiło się na gastrycznych problemach, no ale już jest lepiej :) chyba szklanka wody na czczo mi pomaga :) no i duuuużo jabłek :)
Mnie każdy "zastój" w r******h Małej niepokoi, ale mam nadzieję że po prostu jest leniwym i spokojnym dzieckiem :)
a powiedzcie mi, bo można sobie wyczytać że powinno być 10 ruchów na godzinę, ale chodzi o KAŻDĄ godzinę czy tylko wtedy kiedy się już zacznie ruszać???
Hej:)
Diverta dzięki za info. faktycznie bralam te dwa leki w zbyt długim odstępie czasu. Teraz biore te poranne razem i przede wszystkim wcześniej jem śniadanie i jest lepiej.
Strasznie słaba jestem ostatnio- chyba ta pogoda tak na mnie dziala albo brak ruchu. Zastanawiam się jak moja kondycja po porodzie bo teraz wejdę pod małą górkę i sapię jakbym przez godzinę biegała.
Ja mam w brzusiu 89 w 25tc i 7kg do przodu. Chyba normalnie.
Ja przy pierwszym dziecku nie stosowalam wit K na co ona jest??
Ja pomalowałam pokoik dziewczynek na jasny fiolet do tego mebelki i ikei z różowymi frontami, lóżeczko białe bardzo mi się podoba. jak sie nauczę to wstawię foteczkę pokoiku i brzusia:)
Diverta dzięki za info. faktycznie bralam te dwa leki w zbyt długim odstępie czasu. Teraz biore te poranne razem i przede wszystkim wcześniej jem śniadanie i jest lepiej.
Strasznie słaba jestem ostatnio- chyba ta pogoda tak na mnie dziala albo brak ruchu. Zastanawiam się jak moja kondycja po porodzie bo teraz wejdę pod małą górkę i sapię jakbym przez godzinę biegała.
Ja mam w brzusiu 89 w 25tc i 7kg do przodu. Chyba normalnie.
Ja przy pierwszym dziecku nie stosowalam wit K na co ona jest??
Ja pomalowałam pokoik dziewczynek na jasny fiolet do tego mebelki i ikei z różowymi frontami, lóżeczko białe bardzo mi się podoba. jak sie nauczę to wstawię foteczkę pokoiku i brzusia:)
Witam:)
A my pomalowaliśmy pokój na zielono-pomarańczowy.Na razie zrobiliśmy jeden pokoik i przez jakiś czas będzie to pokoik dzieci,a za parę lat urządzimy drugi.Ja nie przepadam za kolorem różowym także nie ma mowy o tym kolorze w pokoju,na ciuszkach nie uniknie się niestety,no ,ale w sumie trochę różu nie zaszkodzi:)
Niedawno dostałam reklamówę ciuszków i kurcze wszystkie,co do jednego różowe!!!!!!Brrrrrrrrr......aż ciary mnie przeszły gdy to zobaczyłam:\.No ale i tak dużo z tego nie skorzysta,bo pory roku się nie zgadzają:)
Dziś była ciężka noc,duchota jak cholera mimo pouchylanych wszędzie okien,mam nadzieję,że dziś się troszeczkę ochłodziło.
Zjem śniadanie i na ryneczek po owocki,jakoś nigdzie nie sprzedają agrestu,czyżby sezon się już skończył????......
A my pomalowaliśmy pokój na zielono-pomarańczowy.Na razie zrobiliśmy jeden pokoik i przez jakiś czas będzie to pokoik dzieci,a za parę lat urządzimy drugi.Ja nie przepadam za kolorem różowym także nie ma mowy o tym kolorze w pokoju,na ciuszkach nie uniknie się niestety,no ,ale w sumie trochę różu nie zaszkodzi:)
Niedawno dostałam reklamówę ciuszków i kurcze wszystkie,co do jednego różowe!!!!!!Brrrrrrrrr......aż ciary mnie przeszły gdy to zobaczyłam:\.No ale i tak dużo z tego nie skorzysta,bo pory roku się nie zgadzają:)
Dziś była ciężka noc,duchota jak cholera mimo pouchylanych wszędzie okien,mam nadzieję,że dziś się troszeczkę ochłodziło.
Zjem śniadanie i na ryneczek po owocki,jakoś nigdzie nie sprzedają agrestu,czyżby sezon się już skończył????......
Mandy mam takie same wymiary brzuszka i plus na wadze jak Ty z tym że ja mam termin na 30 pażdziernik.Jeżeli chodzi o pokoik dziecka to narazie będzie z nami a po roku damy jej własny pokoik, z tym że napewno nie różowy.Chce jej zrobić pokoik safari,narazie zamówiłam takie łóżeczko i chcę skompletowac pościel a w przyszłości myślałam aby juz w jej własnym pokju namalować jakies zwierzątka na scianie:)Ubranek parę różowych kupiłam ale to żeby podkreslić że to małe to dziewczynka;)
Witajcie 4 dni poza miastem a tu tyle do nadrobienia :) super że się rozkręcacie w pisaniu. Aż miło się to czyta.
U nas mała na razie będzie z nami w sypialni a potem my się wyniesiemy z pokoju i oddamy naszą sypialnie dla córeczki. Pokój będzie pomarańczowy z obrazkami na ścianach z kubusia puchatka:) Ale to jeszcze przed nami. Na razie ciągle przekładamy remont podłogi w mieszkaniu bo czekamy na brzydką pogodę. Jejku jak parno dzisiaj. Bryy.
Ale za długo też nie chcemy czekać bo moja bratowa w piątek niespodziewanie urodziła 6 tygodni przed terminem czyli wszystko może się zdarzyć.
Dzisiaj wykłady w szkole rodzenia a jutro pierwsze ćwiczenia ciekawe jak będzie:)
U nas mała na razie będzie z nami w sypialni a potem my się wyniesiemy z pokoju i oddamy naszą sypialnie dla córeczki. Pokój będzie pomarańczowy z obrazkami na ścianach z kubusia puchatka:) Ale to jeszcze przed nami. Na razie ciągle przekładamy remont podłogi w mieszkaniu bo czekamy na brzydką pogodę. Jejku jak parno dzisiaj. Bryy.
Ale za długo też nie chcemy czekać bo moja bratowa w piątek niespodziewanie urodziła 6 tygodni przed terminem czyli wszystko może się zdarzyć.
Dzisiaj wykłady w szkole rodzenia a jutro pierwsze ćwiczenia ciekawe jak będzie:)
No właśnie,duchota jak cholera!!!Wyszłam na ryneczek i myślałam,że nie dojdę,ciśnienie miałam tak niskie,że aż mi uszy zatykało co jest bardzo niekomfortowe i myślałam,że mi serce zaraz wysiądzie tak szybko biło.Co chwila musiałam się zatrzymywać i odpoczywać...dzisiaj już nigdzie się nie ruszam:(
Póki co ochłodzę się zimnym kefirkiem z owocami leśnymi.

Póki co ochłodzę się zimnym kefirkiem z owocami leśnymi.

My też będziemy spać na razie w pokoiku małej, bo chce mieć na nią oko:))
Ostatnio wynalazłam na allegro takie fajne literki: http://allegro.pl/imie-dziecka-20cm-literki-3d-400-wzorow-hit-i2471143621.html i to stąd pomysł na różowo-brązowy pokoik:P
My resztę rzeczy też kupujemy w neutralnych kolorach bo jak następny będzie chłopak to szkoda kupować wszystko od nowa:) A pokój to tam zawsze można przemalować:P
A powiedzcie mi czy miałyście kiedyś styczność z naklejkami na ścianę? One na prawdę dobrze się trzymają? Bo tak sobie pomyśleliśmy ze to jednak lepszy pomysł niż namalowanie Kubusia bo przecież jak wyniesiemy się z naszą rogówką to zmieni się miejsce łóżeczka a naklejkę zawsze będzie można odkleić jak stwierdzimy ze w tym miejscu nie pasuje:p
W następnym tygodniu pozamawiam resztę rzeczy z allegro i zacznę prać i prasować ciuszki;)
Alias bardzo chętnie skorzystam z propozycji:))
Ostatnio wynalazłam na allegro takie fajne literki: http://allegro.pl/imie-dziecka-20cm-literki-3d-400-wzorow-hit-i2471143621.html i to stąd pomysł na różowo-brązowy pokoik:P
My resztę rzeczy też kupujemy w neutralnych kolorach bo jak następny będzie chłopak to szkoda kupować wszystko od nowa:) A pokój to tam zawsze można przemalować:P
A powiedzcie mi czy miałyście kiedyś styczność z naklejkami na ścianę? One na prawdę dobrze się trzymają? Bo tak sobie pomyśleliśmy ze to jednak lepszy pomysł niż namalowanie Kubusia bo przecież jak wyniesiemy się z naszą rogówką to zmieni się miejsce łóżeczka a naklejkę zawsze będzie można odkleić jak stwierdzimy ze w tym miejscu nie pasuje:p
W następnym tygodniu pozamawiam resztę rzeczy z allegro i zacznę prać i prasować ciuszki;)
Alias bardzo chętnie skorzystam z propozycji:))
U mnie na wsi burza idzie i tez duchota nieziemska. Pokoik mamy w kolorze zielonym takim spokojnym raczej i naklejki z postaciami puchatka ja podklejalam jeszcze tasma dwustronna w kilku miejscach i ponad 3lata nic sie z nimi nie dzieje.Ciesze sie ze zrobilismy typowo dziewczecego pokoju bo teraz mlody bedzie dzielil go ze starsza siostra a ze mamy tylko 2pokoje wiec musi byc tak zeby oboje czuli sie w.nim dobrze;-) a na poczatku maly bedzie mial lozeczko w duzym razem z nami. Nie mam apetytu wogole przez te upaly a jak u was?mi owoce i woda wystarczaja.
Moja Liwia konczy dzis 3 latka;-) jak ten czas leci kurka,o 18.30 przyszla na swiat a o 15.30 wchodzilam na IP na zaspie 9dni.po terminie bez jakichkolwiek oznak porodu:-P
Moja Liwia konczy dzis 3 latka;-) jak ten czas leci kurka,o 18.30 przyszla na swiat a o 15.30 wchodzilam na IP na zaspie 9dni.po terminie bez jakichkolwiek oznak porodu:-P
Nie ,no przez co najmniej 6 m-cy maleńka też będzie z nami spała w sypialce,bo mamy tam łóżeczko po synku,w którym czasami jeszcze tam sypia:)
W ogóle to czekamy na łóżko piętrowe,mieli być w tamtym tygodniu,jutro do nich zadzwonię :\
U mnie leje,burzę słychać gdzieś z daleka,ale chyba nas ominie(niestety).
Dobra,lecę kawy zrobić,bo zaraz będę miała gości:)
Aha!Jolga ---dużo zdrówka dla Twojej córci :))

W ogóle to czekamy na łóżko piętrowe,mieli być w tamtym tygodniu,jutro do nich zadzwonię :\
U mnie leje,burzę słychać gdzieś z daleka,ale chyba nas ominie(niestety).
Dobra,lecę kawy zrobić,bo zaraz będę miała gości:)
Aha!Jolga ---dużo zdrówka dla Twojej córci :))

ja z naklejkami nie miałam dobrego doświadczenia, owszem naklejki świetnie się trzymały przez 2,5 roku, ale teraz młodego przenosiliśmy do większego pokoju a w jego pokoju robiliśmy sypialnie no i zaczął się dramat jak przyszło do zrywania naklejek. Część zeszła razem z farbą i cekolem a część zostawiła tłuste plamy na ścianie które było bardzo ciężko zamalować :/ mąż namęczył się okropniaście, w końcu wziął zmywacz do paznokci i trochę tym ścianę pomoczył to odpuściło. Jeśli chodzi o pościel dla Tymka kupiłam wymiar 135/100 i przez pierwsze 6-7 miesięcy nie używałam jej bo żeby zmieściła się do łóżeczka trzeba ją złożyć na pół, a to dawało ciężka i grubą warstwę więc się bałam przykrywać takiego maluszka. Teraz kupuje kołderkę pod wymiar łóżeczka czyli 120/60
Ja mam pościel 120/90 i ten rozmiar dlugo nam służyl. Pod materacyk podkładałam gruby ręcznik. Potem używalam takiej bardzo plaskiej poduszeczki. Ja też na początku będe miała łóżeczko w sypialni bo nie wyobrażam sobie co 2 godziny wstawać do drugiego pokoju i to do pokoju w którym śpi starsze dziecko.
Ale długo popadalo....
Ale długo popadalo....
hej!
Czytałam, że nie powinno sie na początek stosować pościeli. Bezpieczniejszą alternatywą jest śpiworek plus ewentualnie jeszcze kocyk, bez poduszki oczywiscie, tylko nie wiem jak długo dziecko ma spać w śpiworku.
Materacyk, ceratka, prześcieradło, śpiworek i kocyk - to co mam na początek. Nie wiedziałam o żadnym podkładaniu pod materacyk.
Ja mam 104cm na wysok. pępka i +11kg.
Czytałam, że nie powinno sie na początek stosować pościeli. Bezpieczniejszą alternatywą jest śpiworek plus ewentualnie jeszcze kocyk, bez poduszki oczywiscie, tylko nie wiem jak długo dziecko ma spać w śpiworku.
Materacyk, ceratka, prześcieradło, śpiworek i kocyk - to co mam na początek. Nie wiedziałam o żadnym podkładaniu pod materacyk.
Ja mam 104cm na wysok. pępka i +11kg.
Witam z rańca:)
Wydaje się ,że dziś chłodniej,co??Mam nadzieję,ileż można się męczyć.
Co raz bardziej nasila mi się syndrom wicia gniazda.Dziś obudziłam się ok.4 na siku i nie spałam przez półtorej godziny,tak sobie obmyślałam jak by tu zorganizować by nie jechać do teściów tylko tu gdzieś urodzić i normalnie wrócić z maluśką do swojego domu.I wszystko byłoby do zrobienia gdybym tylko miała 100% pewność,że nie urodzę wcześniej:(
Chyba dam sobie spokój i normalnie pojadę do teściów,bo tak wykombinuje,że z synkiem będę musiała na porodówkę jechać :(((((
Może zapytam się mojej ginekolog co ona o tym sądzi,ale z drugiej strony przecież nie jest wróżką i skąd ma wiedzieć kiedy urodzę...
Ehhhhh......zobaczymy jeszcze.
Wydaje się ,że dziś chłodniej,co??Mam nadzieję,ileż można się męczyć.
Co raz bardziej nasila mi się syndrom wicia gniazda.Dziś obudziłam się ok.4 na siku i nie spałam przez półtorej godziny,tak sobie obmyślałam jak by tu zorganizować by nie jechać do teściów tylko tu gdzieś urodzić i normalnie wrócić z maluśką do swojego domu.I wszystko byłoby do zrobienia gdybym tylko miała 100% pewność,że nie urodzę wcześniej:(
Chyba dam sobie spokój i normalnie pojadę do teściów,bo tak wykombinuje,że z synkiem będę musiała na porodówkę jechać :(((((
Może zapytam się mojej ginekolog co ona o tym sądzi,ale z drugiej strony przecież nie jest wróżką i skąd ma wiedzieć kiedy urodzę...
Ehhhhh......zobaczymy jeszcze.
Witam:)
Jest dzś zdecydowanie chłodniej. Właśnie wrócilam z glukozy. Ciężko dziś było, muliła mnie przez pół godziny i ciagle odbijała. Na 75g biorę cytrynę:)
Miała, któras z Was pobierany wymaz z szyjki? Ja będę miala pobierany w czwartek i musze sama go zawieść do zakoźnego, oczywiście zapłacić. Jak jest u Was?
Jest dzś zdecydowanie chłodniej. Właśnie wrócilam z glukozy. Ciężko dziś było, muliła mnie przez pół godziny i ciagle odbijała. Na 75g biorę cytrynę:)
Miała, któras z Was pobierany wymaz z szyjki? Ja będę miala pobierany w czwartek i musze sama go zawieść do zakoźnego, oczywiście zapłacić. Jak jest u Was?
Hej dziewczyny!Miałam dzis powtórke z testu tolerancji glukozy tym razem 75 g.Mam nadzieje że juz nie będe tego powtarzać ,chociaż po godzinie delikatnie mnie przeczysciło i nie wiem czy to nie zaburzy wyniku.To badanie jest koszmarne dostałam takich zawrotów główy, że prawie zemdlałam a że byłam sama nie wiedziałam co robic chyba powinno się zapewnić takiej kobiecie jakąś kozetkę, bo wysiedzieć tak 2 godziny w poczekalni to masakra jak dla mnie.Jak dam rade to dzis odbiore wyniki i zobaczymy co dalej.Nadal nie wiem co z tą pościelą, bo są różne opinie.Czy lepiej mniejsza,poza tym ile kompletów,bo myslałam o 2 aby były na zmianę a śpiworek swoją droga kupię.
Ja nie miałam jeszcze robionego wymazu z szyjki i jak na razie nic mi nie mówiła,że coś takiego będzie mi robić.
Dziewczyny mam pytanie:czy któraś z was kupowała może koszule do porodu na allegro?Bo nie wiem o co chodzi z tymi rozmiarami.Jest podawane np.rozmiar pod pachami 44cm.x2......czyli co 88cm.pod pachami???Jeśli tak,to po co podają x2 ,a nie od razu pełny rozmiar?????
Dziewczyny mam pytanie:czy któraś z was kupowała może koszule do porodu na allegro?Bo nie wiem o co chodzi z tymi rozmiarami.Jest podawane np.rozmiar pod pachami 44cm.x2......czyli co 88cm.pod pachami???Jeśli tak,to po co podają x2 ,a nie od razu pełny rozmiar?????
Czesc dziewczyny!! Troszkę mnie nie było i aż miło poczytać o waszych przygotowaniach. Widzę, że macie najróżniejsze pomysły na pokoiki. Kate, czytałam też o Twoich obawach w związku z terminem przeprowadzki.. Mam podobnie!
My zabraliśmy się właśnie za malowanie ścian w naszym przyszłym domu. Powiem Wam- masakra. Najadłam się nerwów co nie miara- a to kolor nie taki jak w sklepie, a to kryje dopiero za 3-4 razem... Trzeba zamieniać, zamalowywac, dokupować. A wszystko w perspektywie makro, bo chodzi o wiele metrów ścian naraz.To wszystko strata kasy, a co gorsza CZASU.. Zostało go już tak mało. Dawno się tak nie nastresowałam. Dlatego mimo że bardzo lubię kolorowe ściany to większość pozostanie póki co biała!!!! Za jakieś dwa lata, jak już się zadomowimy, a Anka oznaczy łapkami wszystkie ściany to i tak przyjdzie czas na odmalowywanie. Wtedy, na spokojnie, wybiorę sobie kolory.
Rozpisałam się trochę, ale jak poczytałam o tych Waszych kolorowych pokoikach to musiałam jakoś usprawiedliwić przed Wami, a bardziej przed samą sobą, marną kolorystykę w naszej sypialni. Otóż dwie ściany są białe, a ta na której będzie stało łóżeczko w odcieniu bladoniebieskim... Na czwartej ścianie jest szafa, dzięki Bogu;) Niezbyt mi się to podoba, ale trudno.
My zabraliśmy się właśnie za malowanie ścian w naszym przyszłym domu. Powiem Wam- masakra. Najadłam się nerwów co nie miara- a to kolor nie taki jak w sklepie, a to kryje dopiero za 3-4 razem... Trzeba zamieniać, zamalowywac, dokupować. A wszystko w perspektywie makro, bo chodzi o wiele metrów ścian naraz.To wszystko strata kasy, a co gorsza CZASU.. Zostało go już tak mało. Dawno się tak nie nastresowałam. Dlatego mimo że bardzo lubię kolorowe ściany to większość pozostanie póki co biała!!!! Za jakieś dwa lata, jak już się zadomowimy, a Anka oznaczy łapkami wszystkie ściany to i tak przyjdzie czas na odmalowywanie. Wtedy, na spokojnie, wybiorę sobie kolory.
Rozpisałam się trochę, ale jak poczytałam o tych Waszych kolorowych pokoikach to musiałam jakoś usprawiedliwić przed Wami, a bardziej przed samą sobą, marną kolorystykę w naszej sypialni. Otóż dwie ściany są białe, a ta na której będzie stało łóżeczko w odcieniu bladoniebieskim... Na czwartej ścianie jest szafa, dzięki Bogu;) Niezbyt mi się to podoba, ale trudno.
Jeśli chodzi o pościel to rzeczywiście, na dwoje babka wróżyła. Mniejsza pościel lepiej pasuje do rozmiarów łóżeczka i małego dziecka.. Większa posłuży za to dłużej bo nawet przedszkolakowi..
Ja najprawdopodobniej pościel dostanę od koleżanki i będę miała te rozważania z głowy, ale gdybym musiała kupować to chyba kupiłabym większą.. Głównie ze względu na oszczędność. Przez pierwsze miesiące dziecko nie używa poduszki i kołdry, a raczej śpiworka, kocyka lub rożka.. Potem nadmiar kołderki można np podwinąć pod materac (od strony nóżek) żeby się dziecko nie rozkopało. W sumie kołderka jest tylko 15 cm dłuższa i 10 cm szersza. Poradzenie sobie z taką "nadwyżką" nie powinno być znowu takim wielkim kłopotem a za to macie pewność że starczy na dłużej i nie trzeba będzie zaraz kupować nowej.
To samo myślę o wanience do kąpieli. Moja koleżanka ma 5 miesięcznego syna i już ta mniejsza wanienka robi się za ciasna, tak więc musi kupić drugą.. Po co dwa razy kupować?
Ale to z perspektywy średnio zarabiającej osoby.. Gdybym była lepiej sytuowana to pewnie pozwoliłabym sobie na zakupy mniejszej pościeli i wanienki, a potem na radość ponownego zakupu większych:) Nie ma nic przyjemniejszego niż kupowania coraz to nowych rzeczy dla swojego maluszka.
Ja najprawdopodobniej pościel dostanę od koleżanki i będę miała te rozważania z głowy, ale gdybym musiała kupować to chyba kupiłabym większą.. Głównie ze względu na oszczędność. Przez pierwsze miesiące dziecko nie używa poduszki i kołdry, a raczej śpiworka, kocyka lub rożka.. Potem nadmiar kołderki można np podwinąć pod materac (od strony nóżek) żeby się dziecko nie rozkopało. W sumie kołderka jest tylko 15 cm dłuższa i 10 cm szersza. Poradzenie sobie z taką "nadwyżką" nie powinno być znowu takim wielkim kłopotem a za to macie pewność że starczy na dłużej i nie trzeba będzie zaraz kupować nowej.
To samo myślę o wanience do kąpieli. Moja koleżanka ma 5 miesięcznego syna i już ta mniejsza wanienka robi się za ciasna, tak więc musi kupić drugą.. Po co dwa razy kupować?
Ale to z perspektywy średnio zarabiającej osoby.. Gdybym była lepiej sytuowana to pewnie pozwoliłabym sobie na zakupy mniejszej pościeli i wanienki, a potem na radość ponownego zakupu większych:) Nie ma nic przyjemniejszego niż kupowania coraz to nowych rzeczy dla swojego maluszka.
Hej mamcie :)
Jak dla mnie pogoda dzisiaj jest idealna:) Wczoraj kupiliśmy wózek:) trafiła się niezła promocja i wybór padł na jedo Bartatinę :) bardzo dobrze się prezentuję oczywiście złożyłam wczoraj gondolę a później spacerówkę a później znowu gondolę, mąż ubrał misia i siedzi w wózku :) póki co jeździłam nim po pokoju i lekko się prowadzi :)
Przyszła mamuśka ja mam już złożone łóżeczko a co tam nie sobie stoi. Odebrałam zamówione rzeczy z apteki, jeszcze resztę domówię na allegro i zacznę pakować torbę niech też sobie stoi, tylko najpierw muszę ją kupić macie walizki czy torby ?
A dziewczyny ja też mam pytanie ad koszul do porodu i karmienia jakie zamawiałyście może macie linki do stronek?
Jak dla mnie pogoda dzisiaj jest idealna:) Wczoraj kupiliśmy wózek:) trafiła się niezła promocja i wybór padł na jedo Bartatinę :) bardzo dobrze się prezentuję oczywiście złożyłam wczoraj gondolę a później spacerówkę a później znowu gondolę, mąż ubrał misia i siedzi w wózku :) póki co jeździłam nim po pokoju i lekko się prowadzi :)
Przyszła mamuśka ja mam już złożone łóżeczko a co tam nie sobie stoi. Odebrałam zamówione rzeczy z apteki, jeszcze resztę domówię na allegro i zacznę pakować torbę niech też sobie stoi, tylko najpierw muszę ją kupić macie walizki czy torby ?
A dziewczyny ja też mam pytanie ad koszul do porodu i karmienia jakie zamawiałyście może macie linki do stronek?
U nas łóżeczko stoi już od dwóch lat złożone :))
Co do koszul to ja zamawiam ze sklepu MARGOT,tylko,jak już pisałam wcześniej nie kumam o co chodzi z tymi rozmiarami.Wysłałam zapytanie do sklepu,zobaczymy czy mi odpowiedzą...Poza tym mają parę innych rzeczy dla ciężarnych i dzidziusiów.
Faktycznie pogoda idealna,tak trzymać do końca lata!!!!!! :)
Moniaa --- jakbyś wiedziała o co chodzi z tymi rozmiarami daj znać,ok? :)
Co do koszul to ja zamawiam ze sklepu MARGOT,tylko,jak już pisałam wcześniej nie kumam o co chodzi z tymi rozmiarami.Wysłałam zapytanie do sklepu,zobaczymy czy mi odpowiedzą...Poza tym mają parę innych rzeczy dla ciężarnych i dzidziusiów.
Faktycznie pogoda idealna,tak trzymać do końca lata!!!!!! :)
Moniaa --- jakbyś wiedziała o co chodzi z tymi rozmiarami daj znać,ok? :)
Dzięki dziewczyny,też mi się tak wydaje,ale nie rozumiem dlaczego nie napisali normalnych rozmiarów tylko połówki :)
Mi też się napina dość skóra na brzuchu ,a do tego zaczyna swędzieć.
U mnie to chyba 30 tydzień się zaczął :))))))))
Na dworze jest tak fantastycznie,że z chęcią bym na balkonie spała:)
Mi też się napina dość skóra na brzuchu ,a do tego zaczyna swędzieć.
U mnie to chyba 30 tydzień się zaczął :))))))))
Na dworze jest tak fantastycznie,że z chęcią bym na balkonie spała:)
Aneciątko, dzięki za radę w spr farb.. Pewnie za jakie dwa lata z niej skorzystam, bo teraz farb mam po dziurki w nosie! Dziś montowaliśmy panele. Niedługo będę mogła i ja rozłożyć łóżeczko- zarówno swoje jak i Ani... :P Póki co nie mamy żadnych mebli!
Koszul do szpitala nie kupuję, mam takie, które posłużyły już dwóm rodzącym to teraz i mi posłużą. Myślę, że spakuję się w walizkę, a nie torbę, bo z walizki mi się wygodniej korzysta. Nie będę kupować nowej na tę okoliczność tylko skorzystam z najmniejszej jaką posiadam w zestawie- o ile nie wyjdzie mi tego jakoś dużo. Nie wiem kiedy będę się pakować. Czułabym się bezpieczniej mając już walizkę gotową (w końcu już 33 tydzień!!!), ale nie bardzo mam kiedy się za to zabrać. Na pewno na początku września muszę już mieć. Kilka rzeczy trzeba będzie spakować w ostatniej chwili np. kosmetyki, dokumenty, jedzonko dla tatusia... A jesli chodzi o wymaz to ja będę miała robiony dopiero 3 września. Mam nadzieję, że nigdzie nie będę musiała tego zawozić sama.
Mała dziś wpycha mi coś ostrego ( łokieć, piętkę lub piąstkę) w bok. Niezbyt przyjemne uczucie..
Aaa.. no i jeszcze śpiworki. Szczerze mówiąc nie wiem do kiedy dzieci korzystają ze śpiworka. Są różne rozmiary, więc pewnie tak długo jak się mieszczą i jak długo my tego chcemy. Moja siosrzenica skończyła 6 mcy i korzysta już z poduszeczki i kocyka/kołderki, ale czasami śpi w śpiworku.
Koszul do szpitala nie kupuję, mam takie, które posłużyły już dwóm rodzącym to teraz i mi posłużą. Myślę, że spakuję się w walizkę, a nie torbę, bo z walizki mi się wygodniej korzysta. Nie będę kupować nowej na tę okoliczność tylko skorzystam z najmniejszej jaką posiadam w zestawie- o ile nie wyjdzie mi tego jakoś dużo. Nie wiem kiedy będę się pakować. Czułabym się bezpieczniej mając już walizkę gotową (w końcu już 33 tydzień!!!), ale nie bardzo mam kiedy się za to zabrać. Na pewno na początku września muszę już mieć. Kilka rzeczy trzeba będzie spakować w ostatniej chwili np. kosmetyki, dokumenty, jedzonko dla tatusia... A jesli chodzi o wymaz to ja będę miała robiony dopiero 3 września. Mam nadzieję, że nigdzie nie będę musiała tego zawozić sama.
Mała dziś wpycha mi coś ostrego ( łokieć, piętkę lub piąstkę) w bok. Niezbyt przyjemne uczucie..
Aaa.. no i jeszcze śpiworki. Szczerze mówiąc nie wiem do kiedy dzieci korzystają ze śpiworka. Są różne rozmiary, więc pewnie tak długo jak się mieszczą i jak długo my tego chcemy. Moja siosrzenica skończyła 6 mcy i korzysta już z poduszeczki i kocyka/kołderki, ale czasami śpi w śpiworku.
No właśnie,miałam napisać o tych śpiworkach.....tzn.rożkach.Mi też wszyscy mówili,że dziecko najlepiej jak śpi ciasno,bo się czuje bezpieczniej,jak w brzuchu u mamy.Tak też robiłam z moim synkiem,a ten wydzierał się jakbym go ze skóry obdzierała jak tylko czuł,że go zawijam w rożek.Nie znosił tego!Wolał leżeć i spać swobodnie.Więc ubierałam go troszkę cieplej i starałam nie przykrywać,wtedy spał spokojnie:)
Ale się maleńka wierci aż nie mogę wygodnej pozycji przybrać:\
Ale się maleńka wierci aż nie mogę wygodnej pozycji przybrać:\
Ekomi, w sumie to nie wiem już jak to liczyć. Każdy kalkulator co innego mi mówi, suwaczki też, dlatego sama sobie wyliczam. W tą sobotę minie pełne 30 tygodni od prawdopodobnego zapłodnienia + 2 tygodnie cyklu, czyli minie pełne 32 tygodnie ciąży. A więc w niedzielę będzie już 33 tydzień, czy tak? HELP
Cześć z rana. Wstałam wcześniej by się wykąpać bo mają dzisiaj przez cały dzien robić coś z wodą i nie będzie wody. Ciśnienie w tych rurach takie słabe że się tylko bardziej zezłościłam niż wykąpałam.
A co do rożków kołderek i śpiworków. To myśmy myśleli by kupić na razie klin pod materacyk i kłaść dziecko bez poduszki jak się da to na początku w rożku, jak nie to z rożka będzie taka mała kołderka do wózka. A spać będzie pod śpiworkiem albo pod kołderką mamy bardzo ciepłe mieszkanie więc się okaże w praktyce co będzie lepsze:)
A co do rożków kołderek i śpiworków. To myśmy myśleli by kupić na razie klin pod materacyk i kłaść dziecko bez poduszki jak się da to na początku w rożku, jak nie to z rożka będzie taka mała kołderka do wózka. A spać będzie pod śpiworkiem albo pod kołderką mamy bardzo ciepłe mieszkanie więc się okaże w praktyce co będzie lepsze:)
Dzień dobry Mamusie:)
Dziś kolejny dzień bez upalów- jak mi dobrze:) Dużo lepiej sie czuje:)
Pozazdrościc tym, które już mają 3 z przodu:)
Dziś mam gości więc dzionek mi minie szybciutko:)
Ja nie kupuję śpiworka (nie podobaja mi się). Będę używała kocyka, tak tez robilam przy martynce. Pewnie długo kołderka będzie sie kurzyć bo jak będzie można przejść na kołderkę to zrobi się cieplo.
Monia jak można wiedzieć, gdzie kupilaś wózek?
Dziś kolejny dzień bez upalów- jak mi dobrze:) Dużo lepiej sie czuje:)
Pozazdrościc tym, które już mają 3 z przodu:)
Dziś mam gości więc dzionek mi minie szybciutko:)
Ja nie kupuję śpiworka (nie podobaja mi się). Będę używała kocyka, tak tez robilam przy martynce. Pewnie długo kołderka będzie sie kurzyć bo jak będzie można przejść na kołderkę to zrobi się cieplo.
Monia jak można wiedzieć, gdzie kupilaś wózek?
Witajcie!Mam pytanie do jabłuszko czy byłaś wczoraj na ćwiiczeniach na Zaspie,jestem ciekawa która to ty;)Jak narazie jestem zadowolona z tej szkoły rodzenia, położne ok i wydaje mi się, że przekazaują taka fajną praktyczną wiedze,nie słodza tylko mówią jak jest naprawdę.A wczoraj przyszedł do mnie zamówiony leżaczek/bujaczek dla dziecka z kołysankami:)Też się zaopatrujecie w cos takiego, bo mi się wydaje że to praktyczne, aby dziecko sobie w nim leżało jak nie spi.
Witam, dziewczyny po urlopie :) Żeby coś napisać musiałam dwa dni czytać forum żeby nadrobić OGROMNE zaległości tak się rozpisałyście :) Ja z urlopu wróciłam z paragonem za wózek :) bo ma przyjść w tym tygodniu :) Pochwalę się moim zakupem http://dadaparadisogroup.com/produkty kolor beżowy:)
W poniedziałek robiłam obciążenie glukozą od razu miałam 75 g jakoś przetrwałam myślałam że będzie gorzej a jak odebrałam wynik wczoraj to chyba mam dobry 84 na czczo i 100 po glukozie.
Fajnie czytać o przygotowaniach z pokoikami dla dzieciaczków u mnie ten problem odpada bo wynajmujemy mieszkanie jeden pokój więc jedynie czeka mnie przesunięcie mebli ,żeby zmieścić łóżeczko i mój tata szafę ma dorobić :) i to by było na tyle w kwestiach "remontu" :)
Co do moich wymiarów to 100 pękła w obwodzie brzusia a z kg to niecałe 6 do przodu więc chyba tragedii nie ma :) Ale się rozpisałam ....Miłego dnia życzę
W poniedziałek robiłam obciążenie glukozą od razu miałam 75 g jakoś przetrwałam myślałam że będzie gorzej a jak odebrałam wynik wczoraj to chyba mam dobry 84 na czczo i 100 po glukozie.
Fajnie czytać o przygotowaniach z pokoikami dla dzieciaczków u mnie ten problem odpada bo wynajmujemy mieszkanie jeden pokój więc jedynie czeka mnie przesunięcie mebli ,żeby zmieścić łóżeczko i mój tata szafę ma dorobić :) i to by było na tyle w kwestiach "remontu" :)
Co do moich wymiarów to 100 pękła w obwodzie brzusia a z kg to niecałe 6 do przodu więc chyba tragedii nie ma :) Ale się rozpisałam ....Miłego dnia życzę
hej
ja tez w poniedziek byłam na obciazeniu glukoza 75g ale jeszce wyników nie mam ,oby były dobre.
własnie z ciekawosci tez zmierzyłam mój obwwód i mam 93 m:)wiec tez nie jest zle:)ale pojawiło mi sie kilka rozstepow przy pępku:(choc smaryje sie codziennie wieczoem.W pierwszej ciazy smarowałam fissanem a teraz u mnie jakis problem z nim jest i w aptekach go nie ma:( na razie ogarniam mieszkanie , bo jak chodziłam do pracy to go troche zaniedbałam,teraz od poniedziałku juz do końca bede na chorobowym.Dzis dobra pogoda jest bo jak ciepło było to musiałam miec wode przy sobie a i tak czasami oddychac sie nie dało.ja jeszcze dokładnie nie wiem od kogo co porzycze:)ale to kwestia dogadania sie z rodzinka:) pozdrawiam was
miłego dzionka
ja tez w poniedziek byłam na obciazeniu glukoza 75g ale jeszce wyników nie mam ,oby były dobre.
własnie z ciekawosci tez zmierzyłam mój obwwód i mam 93 m:)wiec tez nie jest zle:)ale pojawiło mi sie kilka rozstepow przy pępku:(choc smaryje sie codziennie wieczoem.W pierwszej ciazy smarowałam fissanem a teraz u mnie jakis problem z nim jest i w aptekach go nie ma:( na razie ogarniam mieszkanie , bo jak chodziłam do pracy to go troche zaniedbałam,teraz od poniedziałku juz do końca bede na chorobowym.Dzis dobra pogoda jest bo jak ciepło było to musiałam miec wode przy sobie a i tak czasami oddychac sie nie dało.ja jeszcze dokładnie nie wiem od kogo co porzycze:)ale to kwestia dogadania sie z rodzinka:) pozdrawiam was
miłego dzionka
Kurka ale sie rozpisałyście! :) Aż miło się czyta :)
Ja po wizycie. Z dobrych rzeczy to Mała ma 1200g i wszystko dobrze :) Ja kolejne 2kg do przodu (czyli łącznie 14 :P), ale lekarz powiedział że wyjątkowo dobrze wyglądam i że ciąża mi służy :) Więc nie wiem gdzie te kilogramy się ułożyły - chyba w uszach :P
Z gorszych rzeczy to mam grzybka :/ ale nawet o nim nie wiedziałam i lekarz powiedział że malutki i głęboko dlatego nic nie czułam.. No i Mała ma ułożenie pośladkowe.. Oby się odwróciła :(
Ja w poniedziałek byłam w IKEI i się obkupiliśmy :) Teraz tylko położyć podłogę, złożyć meble i czekamy na łóżeczko, które najpóźniej w przyszłym tygodniu powinno przyjść :) Ja je złożę od razu bo się doczekać nie będę mogła (znaczy Mąż złoży :D )
Torby narazie nie pakuję, bo nie miałabym co w nią włożyć :P
AAAAA! Nie mam nic :( Oprócz ciuchów dla Małej :(
Pytałam się wczoraj lekarza, czy to przeszkadza dziecku, że mój 7kg kot czasami mi włazi na brzuch z zaskoczenia... Bo on tak lubi w nocy jak wyczai że śpię na plecach (co się rzadko zdarza, ale jednak). Ale na szczęście niczym to nie grozi :P
A i jeszcze kupiliśmy wczoraj wózek :) Roana Maritę fioletowego za 500zł (razem z fotelikiem) :) Także jestem mega szczęśliwa :)
Ja po wizycie. Z dobrych rzeczy to Mała ma 1200g i wszystko dobrze :) Ja kolejne 2kg do przodu (czyli łącznie 14 :P), ale lekarz powiedział że wyjątkowo dobrze wyglądam i że ciąża mi służy :) Więc nie wiem gdzie te kilogramy się ułożyły - chyba w uszach :P
Z gorszych rzeczy to mam grzybka :/ ale nawet o nim nie wiedziałam i lekarz powiedział że malutki i głęboko dlatego nic nie czułam.. No i Mała ma ułożenie pośladkowe.. Oby się odwróciła :(
Ja w poniedziałek byłam w IKEI i się obkupiliśmy :) Teraz tylko położyć podłogę, złożyć meble i czekamy na łóżeczko, które najpóźniej w przyszłym tygodniu powinno przyjść :) Ja je złożę od razu bo się doczekać nie będę mogła (znaczy Mąż złoży :D )
Torby narazie nie pakuję, bo nie miałabym co w nią włożyć :P
AAAAA! Nie mam nic :( Oprócz ciuchów dla Małej :(
Pytałam się wczoraj lekarza, czy to przeszkadza dziecku, że mój 7kg kot czasami mi włazi na brzuch z zaskoczenia... Bo on tak lubi w nocy jak wyczai że śpię na plecach (co się rzadko zdarza, ale jednak). Ale na szczęście niczym to nie grozi :P
A i jeszcze kupiliśmy wczoraj wózek :) Roana Maritę fioletowego za 500zł (razem z fotelikiem) :) Także jestem mega szczęśliwa :)
Witam:)
Co wy tak z rana wszystkie na raz?:) Na naszym forum albo jest zastój albo wszystkie na hura! :))
Fajne macie te wózeczki,ja gdybym już nie miała to też bym kupiła inny niż mam:) Znaczy się w moim wszystko mi się podoba,tylko koła nie te,no,ale dałam rade dwie zimy temu to i teraz też sobie poradzimy.
Gosiaczek piszesz o fissanie,wiem z doświadczenia,że krem dla dzieci do pupy jest bardzo dobry,ale nie wiem czy jest dostępny w Polsce,nigdy się nie interesowałam.
Leżaczek\bujaczek mam,ale tylko dlatego ,że nam podarowała znajoma,sama od siebie bym nie kupiła.Choć muszę przyznać,że przy pierwszym synku się bardzo przydał.
Malutka dziś znowu skacze jak szalona,w sumie to raczej kopie,bo do skakania już jej dużo miejsca nie zostało,ale czuję,że się jeszcze przekręca.Za szybko na wybieranie pozycji do wyjścia:)Mój syn w 33tyg.już był w pozycji do startu.
Dziś jest chyba dzień na prasowanie,chłodno i wietrznie,aż chce się żyć!
Co wy tak z rana wszystkie na raz?:) Na naszym forum albo jest zastój albo wszystkie na hura! :))
Fajne macie te wózeczki,ja gdybym już nie miała to też bym kupiła inny niż mam:) Znaczy się w moim wszystko mi się podoba,tylko koła nie te,no,ale dałam rade dwie zimy temu to i teraz też sobie poradzimy.
Gosiaczek piszesz o fissanie,wiem z doświadczenia,że krem dla dzieci do pupy jest bardzo dobry,ale nie wiem czy jest dostępny w Polsce,nigdy się nie interesowałam.
Leżaczek\bujaczek mam,ale tylko dlatego ,że nam podarowała znajoma,sama od siebie bym nie kupiła.Choć muszę przyznać,że przy pierwszym synku się bardzo przydał.
Malutka dziś znowu skacze jak szalona,w sumie to raczej kopie,bo do skakania już jej dużo miejsca nie zostało,ale czuję,że się jeszcze przekręca.Za szybko na wybieranie pozycji do wyjścia:)Mój syn w 33tyg.już był w pozycji do startu.
Dziś jest chyba dzień na prasowanie,chłodno i wietrznie,aż chce się żyć!
Aha,no i odpisali mi ze sklepu a propos tych wymiarów i faktycznie tak jak myślałyśmy,że koszule są mierzone na płasko i wymiar jest mnożony X2.Naprawdę nie wiem jaki jest tego sens,no,ale mniejsza z tym.....
Czyli raczej te koszule odpadają,bo S\M będzie na mnie o jakieś 20cm za szeroka.W sumie to jeszcze 2,5 m-ca mi zostało,pewnie przytyję.Ale chciałabym mieć je już zobaczymy.
Bo już nie mam pomysłu gdzie kupić koszule do porodu :((
Czyli raczej te koszule odpadają,bo S\M będzie na mnie o jakieś 20cm za szeroka.W sumie to jeszcze 2,5 m-ca mi zostało,pewnie przytyję.Ale chciałabym mieć je już zobaczymy.
Bo już nie mam pomysłu gdzie kupić koszule do porodu :((
Jeeeeju, nie było mnie od wczorajszego wieczora i 20 postów to nadrobienia;p
Co do pościeli, to ja kupuje taką do wózka bo ta 135/70 to byłoby przegięcie do kołyski :P a innej mi się nie opłaca kupować, bo za parę miesięcy będziemy zmieniać tą kołyskę na łóżeczko-tapczanik;) Mam jeszcze śpiworek polarowy (niestety nie pisze na nim od którego miesiąca jest;/) dwa rożki i kocyk także zobaczymy pod czym małej będzie się najlepiej spało;P
Co do pakowania się do szpitala to ja chyba pożyczę coś od kogoś bo nasze torby po biwakach sa takie zniszczone ze masakra;p A powiedzcie mi jakie ciuszki dla dzieci w nie pakujecie? co w szpitalu jest najbardziej praktyczne? Powiem Wam szczerze ze wczoraj mnie to wszystko przerażać zaczęło... tzn. ubieranie dziecka. W co najlepiej itp. muszę o tym poczytać;P Bo zielonego pojęcia nie mam:/
Co do pokoików to malowanie zakończone:D Wczoraj już nie wytrzymaliśmy i ja złożyłam przewijak a maż zaczął komodę;)) jak dobrze pójdzie to pojutrze zacznę prać rzeczy malutkiej;D
Ekomi przypomniałabyś stronę z której były te koszule?
Co do pościeli, to ja kupuje taką do wózka bo ta 135/70 to byłoby przegięcie do kołyski :P a innej mi się nie opłaca kupować, bo za parę miesięcy będziemy zmieniać tą kołyskę na łóżeczko-tapczanik;) Mam jeszcze śpiworek polarowy (niestety nie pisze na nim od którego miesiąca jest;/) dwa rożki i kocyk także zobaczymy pod czym małej będzie się najlepiej spało;P
Co do pakowania się do szpitala to ja chyba pożyczę coś od kogoś bo nasze torby po biwakach sa takie zniszczone ze masakra;p A powiedzcie mi jakie ciuszki dla dzieci w nie pakujecie? co w szpitalu jest najbardziej praktyczne? Powiem Wam szczerze ze wczoraj mnie to wszystko przerażać zaczęło... tzn. ubieranie dziecka. W co najlepiej itp. muszę o tym poczytać;P Bo zielonego pojęcia nie mam:/
Co do pokoików to malowanie zakończone:D Wczoraj już nie wytrzymaliśmy i ja złożyłam przewijak a maż zaczął komodę;)) jak dobrze pójdzie to pojutrze zacznę prać rzeczy malutkiej;D
Ekomi przypomniałabyś stronę z której były te koszule?
Aneciątko,proszę o to link:http://margot.krakow.pl/
Ekomi to może podeślij linka o które dokładnie ci chodzi oki? Bo z tego co ja na tej str. widziałam to są tak jakby dwa rodzaje. te z misiami,kotkami i innymi słodkimi pierdółkami i te z dekoldem ;))
Jeśli chodzi o duży ryneczek to będę tam we wtorek więc pomacam i dam znać;) a jeśli o mały to mogę się przejść nawet jutro bo mam blisko;))
A teraz mi sie tak przypomniało co do tych zapraw (któraś sie chwaliła ze ogórki będzie robić;D) to ja w tym roku wykorzystam do tego mamę bo miałam już trzy próby na różnych ogórkach na kiszone duże słoiki i wszystkie poszły w śmietnik;/;/ Więc jednak coś w tym jest ze nie wolno robić zapraw ciężarnym;) No i jak ma się miesiączkę;D
Jeśli chodzi o duży ryneczek to będę tam we wtorek więc pomacam i dam znać;) a jeśli o mały to mogę się przejść nawet jutro bo mam blisko;))
A teraz mi sie tak przypomniało co do tych zapraw (któraś sie chwaliła ze ogórki będzie robić;D) to ja w tym roku wykorzystam do tego mamę bo miałam już trzy próby na różnych ogórkach na kiszone duże słoiki i wszystkie poszły w śmietnik;/;/ Więc jednak coś w tym jest ze nie wolno robić zapraw ciężarnym;) No i jak ma się miesiączkę;D
No fakt,nie pomyślałam,że skąd niby możecie wiedzieć o które mi chodzi :)
http://margot.krakow.pl/sklep?page=shop.product_details&flypage=margot.tpl&product_id=3014&category_id=18
Dzięki:))
http://margot.krakow.pl/sklep?page=shop.product_details&flypage=margot.tpl&product_id=3014&category_id=18
Dzięki:))
Hejo
za mna i corcia ciezka nocka bo jelitowka nas zlapala.naszczescie krotka i juz dochodzimy powoli do siebie.
Co do koszul to odradzam te z rozcieciami po bokach sa koszmarne. Kopertowki lub na guziczki z przodu.sa fajne. Widzialam duzo fajnych w tunelu w gd glownym i po ok 35-40zl jakos tak.
Cos jeszcze chcialam ale zapomnialam:-P
za mna i corcia ciezka nocka bo jelitowka nas zlapala.naszczescie krotka i juz dochodzimy powoli do siebie.
Co do koszul to odradzam te z rozcieciami po bokach sa koszmarne. Kopertowki lub na guziczki z przodu.sa fajne. Widzialam duzo fajnych w tunelu w gd glownym i po ok 35-40zl jakos tak.
Cos jeszcze chcialam ale zapomnialam:-P
Hej dziewczynki :)
Ależ się rozpisałyście aż miło. W końcu zaczyna robić się gorąco w naszym wątku :)
Mandy ja kupiłam używkę bo naprawdę dobra okazja się trafiła ogłoszenie znalazłam na trójmieście gondola ze spacerówka śpiworkiem, torbą i innymi akcesoriami kosztowała nas 650 zł a wózeczek naprawdę zadbany i znajoma jak dzisiaj u mnie była to myślała że to nowy wózek.
Acha sprzedajemy mieszkanie więc będziemy mieli dwa szalone tygodnie... mam nadzieję że w tej bieganinie czasami nie zacznę rodzić dobrze że mąż ma urlop także będzie łatwiej pozałatwiać urzędowe sprawy.
Dokupiłam dzisiaj trochę ciuszków dla małej :) tak naprawdę pozostał mi tylko kombinezonik.
Ktoś tu pisała o leżaczko - bujaczku też o tym myślałam ale będę polowała na używkę a powiedzcie mi od kiedy dziecko może w nim leżeć ? bo nie wiem czy już teraz się decydować.
Też mam dylemat ze względu że to pierwsze dziecko jak je mam na początku ubierać nie chcę żeby było mu zimno ale nie chcę też przegrzewać na razie ćwiczę na misiu :)
Ależ się rozpisałyście aż miło. W końcu zaczyna robić się gorąco w naszym wątku :)
Mandy ja kupiłam używkę bo naprawdę dobra okazja się trafiła ogłoszenie znalazłam na trójmieście gondola ze spacerówka śpiworkiem, torbą i innymi akcesoriami kosztowała nas 650 zł a wózeczek naprawdę zadbany i znajoma jak dzisiaj u mnie była to myślała że to nowy wózek.
Acha sprzedajemy mieszkanie więc będziemy mieli dwa szalone tygodnie... mam nadzieję że w tej bieganinie czasami nie zacznę rodzić dobrze że mąż ma urlop także będzie łatwiej pozałatwiać urzędowe sprawy.
Dokupiłam dzisiaj trochę ciuszków dla małej :) tak naprawdę pozostał mi tylko kombinezonik.
Ktoś tu pisała o leżaczko - bujaczku też o tym myślałam ale będę polowała na używkę a powiedzcie mi od kiedy dziecko może w nim leżeć ? bo nie wiem czy już teraz się decydować.
Też mam dylemat ze względu że to pierwsze dziecko jak je mam na początku ubierać nie chcę żeby było mu zimno ale nie chcę też przegrzewać na razie ćwiczę na misiu :)
Na leżaczku/bujaczku jest napisane od urodzenia do 9 kg.A w koszule zaopatrzyłam sie na allegro zapinane na guziczek ale jeszcze nie przyszły, wiec wam nie powiem czy warto.Ale niektóre z was szaleja juz składając meble.Ja narazie nawet jakbym miała zakupione to nie mam gdzie postawić,zastanawiam sie gdzie wstawię wózek, który zamierzam kupić w weekend,może będzie w kartonie to będzie kolejny karton do naszej kolekcji.
no ja na poczatku 36 t.c tez chcialabym miec choc czesc torby przygotowanej i przemeblowanie tez za soba,zlozone lozeczko itd.
wozek kupujemy od znajomych z gdanska i na odbior umowie sie tez jakos we wrzesniu dopiero a tak normalnie to w wozkarni bedzie stal bo z 4 pietra i tak nie mam zamiaru targac.
wozek kupujemy od znajomych z gdanska i na odbior umowie sie tez jakos we wrzesniu dopiero a tak normalnie to w wozkarni bedzie stal bo z 4 pietra i tak nie mam zamiaru targac.
a jeśli chodzi o ubieranie to zdecydowanie pajacyki. najwygodniejsze i latwe w obsludze;) ja liwie w sierpniu tez na samym bodziaku mialam czesto bo bylo mega goraco ale nasze terminy raczej nie przewiduja upalow wiec ja biore wiekszosc pajacykow. spiochow plus bodziak nie lubie a kaftaniki to beznadzieja jest;) no i zabieram rozek bo mi akurat bylo najwygodniej w nim trzymac mala.
ja z doświadczenia tak jak Jolga też polecam pajacyki, rewelacyjnie się sprawdzają szczególnie w szpitalu kiedy trzeba dziecko dosyć często rozbierać, bo to obchód pediatryczny dwa razy dziennie, to czyszczenie pępuszka, to kąpiel (tak przynajmniej było na zaspie). Nie trzeba przekładać przez główkę - rewelacja. Ja do szpitala będe głównie opierać się na pajacykach do tego wezmę bodziaki gdyby było chłodno, chociaż raczej w szpitalach jest ciepło.
No w szpitalu to mysle sam pajacyk na pampersa styka chyba ze zimno bedzie w co watpie bo na zaspie bylo mega cieplo. A na wyjscie to ja planuje wziaz taki kombinezonik jesienny mam akurat dwa takie przejsciowe wiec mysle ze beda ok.po kombinezon to tez bodziak i.pajacyk i styka.albo sam pajacyk.no i czapucha;-)
Ja też jestem absolutnie za półśpiochami i bodziakami,Ale mam wystarczająco różnych różności:) Bodziaki,śpiochy,półśpiochy,kaftaniki,koszulki,pajacyki....więc będę używać wszystkiego.A do szpitala położna powiedziała,żeby dla dzidzi przynieść to co chcę.
Z wyjściem na pierwszy spacer też nie wiem jak to będzie,co prawda pierwsze rodziłam w lutym,ale nie w Polsce,także z maluszkiem wyszłam po paru dniach.W szpitalu dzieciaczki leżały tylko w kaftaniku i pieluszce.
Myślę,że przez pierwszy tydzień będę dzieciątko stawiała przy otwartym oknie(w wózku),a potem jeśli będą ładne,słoneczne dni na dwór,tak na godzinkę........z resztą zobaczymy jak to wszystko będzie.Jak będziemy miały nasze dzieciaczki przy sobie to będziemy wiedzieć co i jak robić:))
Z wyjściem na pierwszy spacer też nie wiem jak to będzie,co prawda pierwsze rodziłam w lutym,ale nie w Polsce,także z maluszkiem wyszłam po paru dniach.W szpitalu dzieciaczki leżały tylko w kaftaniku i pieluszce.
Myślę,że przez pierwszy tydzień będę dzieciątko stawiała przy otwartym oknie(w wózku),a potem jeśli będą ładne,słoneczne dni na dwór,tak na godzinkę........z resztą zobaczymy jak to wszystko będzie.Jak będziemy miały nasze dzieciaczki przy sobie to będziemy wiedzieć co i jak robić:))
Witam Kobitki.
Monia dzieki za info, mam nadzieję, że mi się też trafi taka okazja. Zacznę sumiennie przeglądac ogloszenia. Wczoraj zamówilam kilka drobiazgów przez allegro i ciesęe się jak dziecko:)
Leżaczek- bujaczek dostaniemy, pomocny wynalazek:)
Dziś mam wizytę- mam nadzieję, że od tygodnia nic się nie zmieniło.
Co do pierwszego wyjścia z dzieckiem to przy córce wyszłam po tygodniu ale był to kwiecień. Położna mi mówiła, że wyjście ze szpitala jest już pierwszym wyjściem i od tego dnia można stopniowo zwiększac spacery z dzieckiem. Ciekawa jestem czy ma to zastosowanea zimą. Chyba najpierw przy balkonie, potem może na balkonie chwilke i dopiero spacer... ehh nie wiem:(
A tak w ogóle to co z polożną, będę musiala iść do przychodni i zglosić, że urodziłam?
Co do ciuszków to ja też do szpitala biorę pajace i body. W domu najwygodniej mi było: body+śpiochy te bez rękawków.
Drugie dziecko, a wszystko zapomnialam. Wiem, że jak już bedzie maleństwo wszystko stanie się jasne ale póki co troszkę przeżywam wszystko:))
Monia dzieki za info, mam nadzieję, że mi się też trafi taka okazja. Zacznę sumiennie przeglądac ogloszenia. Wczoraj zamówilam kilka drobiazgów przez allegro i ciesęe się jak dziecko:)
Leżaczek- bujaczek dostaniemy, pomocny wynalazek:)
Dziś mam wizytę- mam nadzieję, że od tygodnia nic się nie zmieniło.
Co do pierwszego wyjścia z dzieckiem to przy córce wyszłam po tygodniu ale był to kwiecień. Położna mi mówiła, że wyjście ze szpitala jest już pierwszym wyjściem i od tego dnia można stopniowo zwiększac spacery z dzieckiem. Ciekawa jestem czy ma to zastosowanea zimą. Chyba najpierw przy balkonie, potem może na balkonie chwilke i dopiero spacer... ehh nie wiem:(
A tak w ogóle to co z polożną, będę musiala iść do przychodni i zglosić, że urodziłam?
Co do ciuszków to ja też do szpitala biorę pajace i body. W domu najwygodniej mi było: body+śpiochy te bez rękawków.
Drugie dziecko, a wszystko zapomnialam. Wiem, że jak już bedzie maleństwo wszystko stanie się jasne ale póki co troszkę przeżywam wszystko:))
hej
ja tez troche zapomniałam jak to było przy pierwszym dziecku:) ale pamietam ze na pełny długi spacer wyszliśmy po dwóch tygodniach,po tygodniu było "werandowanie" tzn stopniowo przyzwyczajałam, na tarsie wysatwiałam ubranego synka w wózku na 10,20,30 min a był luty i wielkie zaspy:)
ja na usg ide 20/08 tez chce juz sie doczekac nie moge . Teraz mam troche pracy bo musze wszystkie rupiecie powyrzucac no zrobic porzadek w ubraniach:) sprzatnełam juz korytarz,kuchnie,salon i pozostała łazienka i sypialnia:( ale dzis musze sobie odpuscic bo mam logopede no i troche trza odpoczac bo chyba zakwasy mam.Smiesznie wygladałam sprzatajac dolne połki z tym brzuszkiem:)
ja tez troche zapomniałam jak to było przy pierwszym dziecku:) ale pamietam ze na pełny długi spacer wyszliśmy po dwóch tygodniach,po tygodniu było "werandowanie" tzn stopniowo przyzwyczajałam, na tarsie wysatwiałam ubranego synka w wózku na 10,20,30 min a był luty i wielkie zaspy:)
ja na usg ide 20/08 tez chce juz sie doczekac nie moge . Teraz mam troche pracy bo musze wszystkie rupiecie powyrzucac no zrobic porzadek w ubraniach:) sprzatnełam juz korytarz,kuchnie,salon i pozostała łazienka i sypialnia:( ale dzis musze sobie odpuscic bo mam logopede no i troche trza odpoczac bo chyba zakwasy mam.Smiesznie wygladałam sprzatajac dolne połki z tym brzuszkiem:)
haha ja całe życie mieszkam zaraz przy Wejherowie a nawet nie wiedziałam że tam są 2 rynki :P chodzi mi o ten przy placu wejhera :) bo to jedno z niewielu miejsc do których potrafię trafić :) i właśnie taniej niż w tygrysku były te koszule, ale takie z tymi dziwnymi, antygwałtowymi nadrukami w pieski i kotki :D
właśnie wpadłam na to że nie mam żadnych półśpiochów... muszę się w jakieś zaopatrzyć ;)
ja mam leżaczek-bujaczek fisher price używkę kupioną za bodajże 85zł więc cena myślę bardzo dobra, a stan rewelacyjny :)
właśnie wpadłam na to że nie mam żadnych półśpiochów... muszę się w jakieś zaopatrzyć ;)
ja mam leżaczek-bujaczek fisher price używkę kupioną za bodajże 85zł więc cena myślę bardzo dobra, a stan rewelacyjny :)
Dzień dobry:)
Nie dawno wróciłam z zakupów i spaceru i aż nie chciało mi się do domu wracać tak jest fajnie na dworze.Ciśnienie trochę mi nie odpowiada,ale temperaturka znakomita!!
Jutro,jeśli pogoda pozwoli,zajdę do pepco,może pokupuję co nie co dla dzidzi,co prawda wszystko mam,ale......ciąża bez kupowania ciuszków jest smutna:))Może jakieś półśpiochy dokupię,zobaczymy co tam będą mieli.
Poza tym dziś oprócz leniuchowania nic nie będę robić,wczoraj wysprzątałam i mnie skurcze atakowały przez cały dzień.....
Nie dawno wróciłam z zakupów i spaceru i aż nie chciało mi się do domu wracać tak jest fajnie na dworze.Ciśnienie trochę mi nie odpowiada,ale temperaturka znakomita!!
Jutro,jeśli pogoda pozwoli,zajdę do pepco,może pokupuję co nie co dla dzidzi,co prawda wszystko mam,ale......ciąża bez kupowania ciuszków jest smutna:))Może jakieś półśpiochy dokupię,zobaczymy co tam będą mieli.
Poza tym dziś oprócz leniuchowania nic nie będę robić,wczoraj wysprzątałam i mnie skurcze atakowały przez cały dzień.....
Hej kobitki :).
Nie wiem jak dla was ale dla mnie taka pogoda może trwać wiecznie :).
Łóżeczko postawie w weekend i popiore i poprasuje ubranka dla małego żeby juz nie meczyc sie z tym pozniej :D.
Danielek wariuje jakby sie szaleju najadł, tylko brzuch mi lata w rozne strony, masuje go po pupci jak sie wypnie a jak przestaje to bardziej wypina haha.
Dobra lece sprzatnac troszke :).
Nie wiem jak dla was ale dla mnie taka pogoda może trwać wiecznie :).
Łóżeczko postawie w weekend i popiore i poprasuje ubranka dla małego żeby juz nie meczyc sie z tym pozniej :D.
Danielek wariuje jakby sie szaleju najadł, tylko brzuch mi lata w rozne strony, masuje go po pupci jak sie wypnie a jak przestaje to bardziej wypina haha.
Dobra lece sprzatnac troszke :).
Mi ta pogoda ogólnie odpowiada z tym że czuję sie osłabiona, to chyba przez ta moją dietę ubogocukrową.Wiem że porządny deser postawiłby mnie na nogi.Wyniki niby wyszły ok ale mam pewne wątpliwości a lekarka wraca za 2 tyg.także mówiła żeby sie pilnowac co jem.Mam nadzieję że nie zagłodze mojej małej i siebie.Chciałabym tak jak wy już urządzac pokoik ale narazie marnie to widzę.W pepco maja fajne rzeczy dla maluchów i tanie także polecam,ja moze dzis wybiorę się do jakiegoś marketu, bo na hali czasem tez maja niedrogie rzeczy.
Moje drogie właśnie właśnie wróciłam z ryneczku:) I tak:
są dwa straganiki obok siebie z piżamami (jak wchodzisz bramą od str. biedronki) na pierwszym Pani nie była zbyt chętna na pokazywanie mi wszystkich rodzajów dowiedziałam sie tylko tyle że są i rozpinane po środku i po bokach z różnego rodzaju bawełny i od tego zależą ceny które są od 25-35zł mniej więcej. A te koszule z tym dekoldem ze tak powiem też są ale one są z jakiejś super bawełny i kosztują ok 40zł.
Na drugim stoisku starsza pani wszystkie by mi odpakowała jakbym ją tylko poprosiła więc mogłam pomacać;D
A ceny są takie: 22zł Chińska bawełna, 28zł bawełniane i 32zł z grubej bawełny. Niestety nie miała tych z dekoldem.
Ja osobiście stawiałabym na te po 28 i 22 Mam piżamki z tego samego rodzaju i z obydwóch materiałów i powiem Wam szczerze że większej różnicy nie widzę miedzy chińską a zwykłą;p
A co do zamawiania ich to jeśli którejś zależy na tej lepszej bawełnie to chyba bym nie ryzykowała bo za te niecałe 20zł pewnie są z tej chińskiej.
Ale się rozpisałam o tych koszulach:D
Dla mnie taka pogoda jest rewelacyjna:)) Ani trochę nie tęsknie za upałami;)
W ogóle mam straszny problem z zasypianiem. No i na dodatek co chwile w nocy się budzę. Dziś jak mąż wyszedł o 6 do pracy to zasnęłam dopiero koło 8 a obudziłam się o 10.30 i tak szybko dzień mi przez to leci że nie wiem czy zdążę wszystko zrobić co sobie zaplanowałam.. Ehh.
są dwa straganiki obok siebie z piżamami (jak wchodzisz bramą od str. biedronki) na pierwszym Pani nie była zbyt chętna na pokazywanie mi wszystkich rodzajów dowiedziałam sie tylko tyle że są i rozpinane po środku i po bokach z różnego rodzaju bawełny i od tego zależą ceny które są od 25-35zł mniej więcej. A te koszule z tym dekoldem ze tak powiem też są ale one są z jakiejś super bawełny i kosztują ok 40zł.
Na drugim stoisku starsza pani wszystkie by mi odpakowała jakbym ją tylko poprosiła więc mogłam pomacać;D
A ceny są takie: 22zł Chińska bawełna, 28zł bawełniane i 32zł z grubej bawełny. Niestety nie miała tych z dekoldem.
Ja osobiście stawiałabym na te po 28 i 22 Mam piżamki z tego samego rodzaju i z obydwóch materiałów i powiem Wam szczerze że większej różnicy nie widzę miedzy chińską a zwykłą;p
A co do zamawiania ich to jeśli którejś zależy na tej lepszej bawełnie to chyba bym nie ryzykowała bo za te niecałe 20zł pewnie są z tej chińskiej.
Ale się rozpisałam o tych koszulach:D
Dla mnie taka pogoda jest rewelacyjna:)) Ani trochę nie tęsknie za upałami;)
W ogóle mam straszny problem z zasypianiem. No i na dodatek co chwile w nocy się budzę. Dziś jak mąż wyszedł o 6 do pracy to zasnęłam dopiero koło 8 a obudziłam się o 10.30 i tak szybko dzień mi przez to leci że nie wiem czy zdążę wszystko zrobić co sobie zaplanowałam.. Ehh.
Aneciątko --dzięki serdeczne za informacje,czyli z tego wywnioskowałam,że te z dekoltem są w miarę ok.Więc zaryzykuje i kupuję:)
W sumie i tak nawet 40zł.nie wydaje mi się dużo.Za te do pierwszego porodu też mniej więcej tyle dałam,tylko,że kupiłam za grube,bo to był luty,ale nie wiedziałam,że w szpitalach jest tak gorąco.
Także raz jeszcze wielkie dzięki i kupuję:))
A moja malutka tak strasznie się wierciła wczoraj wieczorem i w nocy,że aż mnie nerwy takie wzięły,że hej!!!Raczej zawsze jest ruchliwa,ale wczoraj to chyba przegięła.Nawet na chwilę nie mogłam się zrelaksować,bo aż bolało i z tych nerwów paznokcie sobie poobgryzałam :\\
Noc w noc sytuacja wygląda tak samo,zasypiam ok.23,ok.2:30 pierwsza pobudka do kibelka,zasypiam i ok.3:30-4:00 druga pobudka do kibelka,ale już nie tak łatwo zasypiam,bo oczywiście księżniczka w brzuchu się budzi i wiercę się z boku na bok do 6:00.Zasypiam i ok.8:30 wstaje synek,no i "mama wstań,śniadanko" :\\
No cóż.......w życiu trzeba być dzielnym...................
W sumie i tak nawet 40zł.nie wydaje mi się dużo.Za te do pierwszego porodu też mniej więcej tyle dałam,tylko,że kupiłam za grube,bo to był luty,ale nie wiedziałam,że w szpitalach jest tak gorąco.
Także raz jeszcze wielkie dzięki i kupuję:))
A moja malutka tak strasznie się wierciła wczoraj wieczorem i w nocy,że aż mnie nerwy takie wzięły,że hej!!!Raczej zawsze jest ruchliwa,ale wczoraj to chyba przegięła.Nawet na chwilę nie mogłam się zrelaksować,bo aż bolało i z tych nerwów paznokcie sobie poobgryzałam :\\
Noc w noc sytuacja wygląda tak samo,zasypiam ok.23,ok.2:30 pierwsza pobudka do kibelka,zasypiam i ok.3:30-4:00 druga pobudka do kibelka,ale już nie tak łatwo zasypiam,bo oczywiście księżniczka w brzuchu się budzi i wiercę się z boku na bok do 6:00.Zasypiam i ok.8:30 wstaje synek,no i "mama wstań,śniadanko" :\\
No cóż.......w życiu trzeba być dzielnym...................
Hej
Cały dzień na nogach... te latanie po urzędach mnie wykończy , dzisiaj poprałam trochę Julciowych ciuszków.
Co do spania też mam problemy jak obudzę się na siusiu tak gdzieś o 5 rano to już później nie mogę zasnąć a do tego mała wtedy urządza harce w brzuszku , tak więc chyba zaraz położę się zdrzemnąć bo oczy mi się kleją.
Cały dzień na nogach... te latanie po urzędach mnie wykończy , dzisiaj poprałam trochę Julciowych ciuszków.
Co do spania też mam problemy jak obudzę się na siusiu tak gdzieś o 5 rano to już później nie mogę zasnąć a do tego mała wtedy urządza harce w brzuszku , tak więc chyba zaraz położę się zdrzemnąć bo oczy mi się kleją.
To ja Wam powiem ze moja córcia jest Kochana bo zaczyna szaleć dopiero koło 10;D Więc mam nadzieje ze odziedziczyła po tatusiu niedźwiedzi sen;))
Powiedzcie mi dziewczyny które butelki są najlepsze?
Szczerze to waham się między aventem a TT ;P (przyznam się szczerze że TT to mi się po prostu mega podobają- no ale przecież nie o to tu chodzi więc radzę się Was;)))
Powiedzcie mi dziewczyny które butelki są najlepsze?
Szczerze to waham się między aventem a TT ;P (przyznam się szczerze że TT to mi się po prostu mega podobają- no ale przecież nie o to tu chodzi więc radzę się Was;)))
Szczerze nie wiem jakie są te z Aventu,mam butelkę TT,taką wybrał mąż i była dobra.Co prawda synek pił z niej tyko herbatki,bo mleko z cyca.Spodobała mi się,bo ma smoczek w kształcie cyca.O,to dokładnie ta:
http://www.tommeetippee.pl/product/butelka_150_ml_x_1/
Ja tam sobie ja chwalę:)
http://www.tommeetippee.pl/product/butelka_150_ml_x_1/
Ja tam sobie ja chwalę:)
hejo,
my fotelik odkupujemy od znajomych tylko po ich synciu i bedzie to model citi a ze w stanie idealnym i za grosze to nie wybrzydzam. \gdybym miala sama kupic nowy to bralabym cabrio fix bo wypada ciut lepiej chyba w testach i ponoc ma lepszy material.
moj mlodziak dzis tak sie wierci ze ja pierdziu
no i jak dla mnie to za zimno jest ale tylko tu na wsi bo w miescie taka pogoda by mi pasila;)
butelki i smoczka to na bank kupuje MAM BABY.
my fotelik odkupujemy od znajomych tylko po ich synciu i bedzie to model citi a ze w stanie idealnym i za grosze to nie wybrzydzam. \gdybym miala sama kupic nowy to bralabym cabrio fix bo wypada ciut lepiej chyba w testach i ponoc ma lepszy material.
moj mlodziak dzis tak sie wierci ze ja pierdziu
no i jak dla mnie to za zimno jest ale tylko tu na wsi bo w miescie taka pogoda by mi pasila;)
butelki i smoczka to na bank kupuje MAM BABY.
Cześć dziewczyny!
Ale się rozpisałyście, że teraz nie wiem co ja mam napisać..
Ja będę korzystać podobnie jak jolga z serii MAM, mają rewelacyjną opinię plus koleżanki polecały. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
Ja koszulę do karmienia kupiłam taką:
http://allegro.pl/show_item.php?item=2450386615
Dla osób nie lubiących zbyt długo stać przy garach: ostatnio zakupiliśmy Thermomix - może słyszałyście i powiem Wam szczerze że rewelacja, codziennie dogadzamy sobie, a robienie smoothie, koktajlu czy shake'a zajmuje dosłownie chwilę, nie wspominając o obiadach. Troszkę kosztuję, ale robi wszystko, nawet nie musze trzeć ziemniaków ręcznie do mojej ulubionej babki ziemniaczanej no i przyda sie do przy maluszku:)
Maks dziś tak się wierci i wygina, że mój brzuszek przybiera niesamowite kształty ;) i uwielbia jak głaszcze, bo wtedy sie bardziej wypina.
Wczoraj byłam na kontroli i już ułożony jest główką w dół, oby tak zostało :)
Ale się rozpisałyście, że teraz nie wiem co ja mam napisać..
Ja będę korzystać podobnie jak jolga z serii MAM, mają rewelacyjną opinię plus koleżanki polecały. Zobaczymy jak wyjdzie w praniu.
Ja koszulę do karmienia kupiłam taką:
http://allegro.pl/show_item.php?item=2450386615
Dla osób nie lubiących zbyt długo stać przy garach: ostatnio zakupiliśmy Thermomix - może słyszałyście i powiem Wam szczerze że rewelacja, codziennie dogadzamy sobie, a robienie smoothie, koktajlu czy shake'a zajmuje dosłownie chwilę, nie wspominając o obiadach. Troszkę kosztuję, ale robi wszystko, nawet nie musze trzeć ziemniaków ręcznie do mojej ulubionej babki ziemniaczanej no i przyda sie do przy maluszku:)
Maks dziś tak się wierci i wygina, że mój brzuszek przybiera niesamowite kształty ;) i uwielbia jak głaszcze, bo wtedy sie bardziej wypina.
Wczoraj byłam na kontroli i już ułożony jest główką w dół, oby tak zostało :)
Dobry wieczór!! Widzę że na forum aż wrze, a ja nie mam czasu by się dołączyć do dyskusji :( Dzień w dzień jeżdżę na budowę, a jeszcze wieczorami robiłam te nieszczęsne ogórki. Dopiero przed chwilą skończyłam robotę na dziś. Na szczęście zrobiłam już większość- mam nadzieję, że mimo mojej ciąży wyjdą smaczne i nie trzeba będzie wyrzucać. Ktoś pisał- chyba Aneciątko- że wykorzysta do tego mamę :) Ja akurat w tym roku mam sytuację odwrotną, tzn. ja muszę zrobić ogórki dla rodziców, bo oni zagranicą siedzą i wrócą po sezonie ogórkowym. Za to buraczki i inne to mam nadzieję, że już sobie zrobią, a przy okazji i mi:)
Z tymi ubrankami to dziewczyny nie panikujcie, pewnie macie ich nakupowanych tyle, że same sobie zobaczycie co wam najbardziej pasuje. Moja siostra jest za pajacykami i bodziakami, razem lub osobno. Śpioszków i kaftaników nie używała w ogóle. Z kolei moja koelżanka najbardziej chwaliła właśnie śpioszki i kaftaniki. Każdemu co innego pasuje. Ja odziedziczyłam ciuszki po siostrzenicy więc mam oczywiście głównie pajace, ale myślę że podobnie jak siostrze mi się sprawdzą. Kaftanikom nie ufam, wydaje mi się że się podwijają na pleckach. Cokolwiek wybierzecie, śpioszki czy pajace, na pewno warto by się rozpinało w kroku (wiele śpioszków się nie rozpina) i żeby nie było zakładane przez głowę tylko np rozpinało się kopertowo (przy bodziakach). Jesli nie będzie się rozpinało, spokojnie też dacie radę, ale na poczatek warto sobie ułatwić.
Ivvvka, a czy ta marita to może z forum, ta co ci pisałam, że jest?? Byłoby mi przyjemnie gdyby się okazało że pomogłam:)
Oki, idę spać bo jutro znowu pobudka o 6, przygotować obiad i na budowę.. Przy takim tempie życia przynajmniej nie mam problemów ze spaniem, śpię jak zabita!
Z tymi ubrankami to dziewczyny nie panikujcie, pewnie macie ich nakupowanych tyle, że same sobie zobaczycie co wam najbardziej pasuje. Moja siostra jest za pajacykami i bodziakami, razem lub osobno. Śpioszków i kaftaników nie używała w ogóle. Z kolei moja koelżanka najbardziej chwaliła właśnie śpioszki i kaftaniki. Każdemu co innego pasuje. Ja odziedziczyłam ciuszki po siostrzenicy więc mam oczywiście głównie pajace, ale myślę że podobnie jak siostrze mi się sprawdzą. Kaftanikom nie ufam, wydaje mi się że się podwijają na pleckach. Cokolwiek wybierzecie, śpioszki czy pajace, na pewno warto by się rozpinało w kroku (wiele śpioszków się nie rozpina) i żeby nie było zakładane przez głowę tylko np rozpinało się kopertowo (przy bodziakach). Jesli nie będzie się rozpinało, spokojnie też dacie radę, ale na poczatek warto sobie ułatwić.
Ivvvka, a czy ta marita to może z forum, ta co ci pisałam, że jest?? Byłoby mi przyjemnie gdyby się okazało że pomogłam:)
Oki, idę spać bo jutro znowu pobudka o 6, przygotować obiad i na budowę.. Przy takim tempie życia przynajmniej nie mam problemów ze spaniem, śpię jak zabita!
A jeśli chodzi o butelki to ja będę używać Dr Brown's. Siostrze się sprawdziły, więc kupiłam. Nie czytałam opinii w necie, więc nie wiem jak wypadają. Mam nadzieję że mi się sprawdzą. Leżaczko bujaczka chyba nie kupię, ale coraz częściej myślęo jakimś używanym podgrzewaczu..
Dobranoc!! Albo raczej dzień dobry bo pewnie dopiero rano ktoś to przeczyta!!
Dobranoc!! Albo raczej dzień dobry bo pewnie dopiero rano ktoś to przeczyta!!
Hejka
Ja kupię butelki aventu, takie używałam i się sprawdzily.
A moja noc to ciągla pobudka. Co 4 godziny biorę leki, a poza tym 2 razy wstaję na siku. Jedyny plus- zasypiam błyskawicznie. Czasem odsypiam wciągu dnia. Córa od sierpnia w przedszkolu więc moge sobie na to pozwolić.
Bylam wczoraj na wizycie u gin i nic mi się nie skraca, troche odetchnęłam. Teraz moja gin idzie na urlop więc muszę iść na kontrole do innej, okazało sie, że cukier mam troche za wysoki i jutro musze powtórzyć badanie. Jeszcze mi cukrzycy brakuje:( Jak nie urok to s****zka. W pierwszej ciąży nie czulam, że jestem w ciąży, a teraz coraz to lepsze rewelacje. Mam nadzieję, że zostanie mi to wynagrodzone zdrową córeczką bo nic ważniejszego.
A ja zamówilam do karmienia koszule na ramiączkach bo pamiętam, że po porodzie ciągle się pociłam. Do porodu miałam taką z wycięciami po bokach- porażka. Cycki mi z niej wychodziły.
Ja kupię butelki aventu, takie używałam i się sprawdzily.
A moja noc to ciągla pobudka. Co 4 godziny biorę leki, a poza tym 2 razy wstaję na siku. Jedyny plus- zasypiam błyskawicznie. Czasem odsypiam wciągu dnia. Córa od sierpnia w przedszkolu więc moge sobie na to pozwolić.
Bylam wczoraj na wizycie u gin i nic mi się nie skraca, troche odetchnęłam. Teraz moja gin idzie na urlop więc muszę iść na kontrole do innej, okazało sie, że cukier mam troche za wysoki i jutro musze powtórzyć badanie. Jeszcze mi cukrzycy brakuje:( Jak nie urok to s****zka. W pierwszej ciąży nie czulam, że jestem w ciąży, a teraz coraz to lepsze rewelacje. Mam nadzieję, że zostanie mi to wynagrodzone zdrową córeczką bo nic ważniejszego.
A ja zamówilam do karmienia koszule na ramiączkach bo pamiętam, że po porodzie ciągle się pociłam. Do porodu miałam taką z wycięciami po bokach- porażka. Cycki mi z niej wychodziły.
Narzeczona --też fajna ta koszula do porodu,którą wybrałaś.A powiedz skąd wiesz,że zmieścisz w nią brzuszek w 9m-cu?Bo widziałam,że nie podają wymiarów na brzuszek.Ja sobie upatrzyłam taką jedną,ale w ich sklepie online też nie podają ile cm.w brzuszku,a na aukcji allegro już tak i wychodzi,że już jest za wąska,także wstrzymałam się(ma 96cm,a ja mam 103).Chyba muszę poszukać innej :\
Co do fotelików to my mamy Coneco Zenith.Różne są opinie o nim,ale nie sugerowaliśmy się tym bardzo,bo słyszałam,że te crash testy są często kupowane przez producentów.Także i ja sobie chwalę ten fotelik i synek lubi w nim podróżować.
Idę na śniadanie,za godzinę mają przywieść łóżeczko.........NARESZCIE!!!!!! :)
Co do fotelików to my mamy Coneco Zenith.Różne są opinie o nim,ale nie sugerowaliśmy się tym bardzo,bo słyszałam,że te crash testy są często kupowane przez producentów.Także i ja sobie chwalę ten fotelik i synek lubi w nim podróżować.
Idę na śniadanie,za godzinę mają przywieść łóżeczko.........NARESZCIE!!!!!! :)
Hej dziewczynki ;)
Wy tutaj urządzanie pokoi macie pełną parą dla Waszych pociech , a macie terminy zdecydowanie dalsze ode mnie :) Ja nie mam NIC przygotowane ani łóżeczka, pościeli, wózka... heh.
ale mam wybrany kolor do pokoiku Niuni - fioletowy, taki pastelowy :) Różowego pokoju bym nie zdzierżyła :) panele też już leżą :) Ale to w nowym mieszkanku, a po porodzie nadal będę u Mamy przebywać, żeby mi pomogła z Niunią.
Co do butelek to ja mam 1 butelkę TT, a druga leży u koleżanki i czeka na mnie również TT :) Jakoś nie nastawiam się na karmienie butlą, a jak będzie potrzeba to się zakupi.
Monia, to gdzie Wy się teraz wyprowadzacie??!!
Wy tutaj urządzanie pokoi macie pełną parą dla Waszych pociech , a macie terminy zdecydowanie dalsze ode mnie :) Ja nie mam NIC przygotowane ani łóżeczka, pościeli, wózka... heh.
ale mam wybrany kolor do pokoiku Niuni - fioletowy, taki pastelowy :) Różowego pokoju bym nie zdzierżyła :) panele też już leżą :) Ale to w nowym mieszkanku, a po porodzie nadal będę u Mamy przebywać, żeby mi pomogła z Niunią.
Co do butelek to ja mam 1 butelkę TT, a druga leży u koleżanki i czeka na mnie również TT :) Jakoś nie nastawiam się na karmienie butlą, a jak będzie potrzeba to się zakupi.
Monia, to gdzie Wy się teraz wyprowadzacie??!!
Ja po wizycie u gin na szczęście wyniki bardzo dobre i nie muszę powtarzać krzywej cukru :) Maluszek bryka w brzuszku jak szalony a waży już ok830g. Wczoraj zadzwoniłam do sklepu w którym kupowałam wózek i na szczęście dzisiaj już mają wysłać :) czyli w poniedziałek będzie radocha :) Ja z tego co czytałam to zdecyduje się na butelki TT i laktator Miłego dnia
Cześć mamusie.. :) Nie ma mnie kilka..naście dni, a do nadrabiania w czytaniu multum.. :) Się rozpisałyście.. :)
Ja z rodzinką urlopowałam się na Mazurach.. nawet pogoda dopisała.. ręce i paszczę sobie opaliłam, bo reszty na słońce nie wystawiałam.. Czuje się już pokracznie.. brzusio duży, a tu jeszcze 3 mc.. :)
Dziś test z glukozy miałyśmy.. uuuu już zapomniałam jakie to świństwo.. :) I włącza mi sie syndrom wicia gniazdka.. już bym chciała wszystko mieć, ale małż mówi, że pod koniec września.. :)
Pozdrawim serdecznie.. i uciekam czytać co u Was..
Ja z rodzinką urlopowałam się na Mazurach.. nawet pogoda dopisała.. ręce i paszczę sobie opaliłam, bo reszty na słońce nie wystawiałam.. Czuje się już pokracznie.. brzusio duży, a tu jeszcze 3 mc.. :)
Dziś test z glukozy miałyśmy.. uuuu już zapomniałam jakie to świństwo.. :) I włącza mi sie syndrom wicia gniazdka.. już bym chciała wszystko mieć, ale małż mówi, że pod koniec września.. :)
Pozdrawim serdecznie.. i uciekam czytać co u Was..
A co tu tak dziś cicho;)?
Wczoraj byłam w akpolu i trafiłam na b.fajną promocję butelek TT. Dwie butelki za 24.90;) Tak wiec zdecydowałam się na TT:) A dziś byłam na lumpkach i nakupowałam pełno ciuszków dla królewny;))
Ehh.. mimo tych wszystkich obaw strasznie by chciała żeby malutka była już nami;))
Wczoraj byłam w akpolu i trafiłam na b.fajną promocję butelek TT. Dwie butelki za 24.90;) Tak wiec zdecydowałam się na TT:) A dziś byłam na lumpkach i nakupowałam pełno ciuszków dla królewny;))
Ehh.. mimo tych wszystkich obaw strasznie by chciała żeby malutka była już nami;))
Witam :)
Ja trochę chyba zapomniałam, że jestem w ciąży ale to przez ten nasz mały sajgon ze sprzedażą mieszkania , Iskierka przeprowadzamy się na Ujeścisko , powoli już zaczęliśmy pakować rzeczy , najgorsza jazda będzie z wynoszeniem mebli ale mnie to już nie dotyczy.
Moja mała fika jak szalona zauważyłam że najbardziej lubi kakao , a to zapewne po mamusi ;)
W środę prawdopodobnie jedziemy do moich rodziców także jak tylko odbiorę od mojego brata aparat to cyknę sobie focie brzuszka to się swoim pochwalę :)
We wtorek mam usg i mam nadzieję że u królewny wszystko gra :)
Ja trochę chyba zapomniałam, że jestem w ciąży ale to przez ten nasz mały sajgon ze sprzedażą mieszkania , Iskierka przeprowadzamy się na Ujeścisko , powoli już zaczęliśmy pakować rzeczy , najgorsza jazda będzie z wynoszeniem mebli ale mnie to już nie dotyczy.
Moja mała fika jak szalona zauważyłam że najbardziej lubi kakao , a to zapewne po mamusi ;)
W środę prawdopodobnie jedziemy do moich rodziców także jak tylko odbiorę od mojego brata aparat to cyknę sobie focie brzuszka to się swoim pochwalę :)
We wtorek mam usg i mam nadzieję że u królewny wszystko gra :)
Oj rzeczywiście dziś cichutko!
Ja cały dzień spędziłam na budowie. Dla odmiany zdzierałam farbę w łazience.. Okazało się, że panowie fachowcy zanim pomalowali na biało, nie zagruntowali porządnie i po pomalowaniu kolorem obie warstwy farby (i biała i kolorowa) odłaziły płatami od ściany.. Oczywiście gdzieniegdzie jak na złość trzymały się tak, że musiałam je zdrapać razem z cekolem.. Nieźle się przy tym namęczyłam. Ale najgorsze że znowu kasa, czas i nasza praca poszły na marne. Teraz musimy zagruntować, ponownie wycekolować, jeszcze raz pomalować ze trzy warstwy... Fantastycznie. Co krok do przodu w budowie to za chwilę dwa do tyłu... Zaczynam nienawidzić tego domu i zaczynam się zastanawiać czy go nie sprzedać w cholerę!
Za to dziś stałam się posiadaczką ślicznego sweterka z kapturem. Moja siostrzenica strasznie szybko wyrasta z ciuszków i od razu spływają one do mnie. Mam już ciuszki dla Anny mniej więcej do 6-9 miesiąca:) Dziewczyny, nie kupujcie dużo ciuszków bo dzieciaczki bardzo szybko wyrastają!
Ja cały dzień spędziłam na budowie. Dla odmiany zdzierałam farbę w łazience.. Okazało się, że panowie fachowcy zanim pomalowali na biało, nie zagruntowali porządnie i po pomalowaniu kolorem obie warstwy farby (i biała i kolorowa) odłaziły płatami od ściany.. Oczywiście gdzieniegdzie jak na złość trzymały się tak, że musiałam je zdrapać razem z cekolem.. Nieźle się przy tym namęczyłam. Ale najgorsze że znowu kasa, czas i nasza praca poszły na marne. Teraz musimy zagruntować, ponownie wycekolować, jeszcze raz pomalować ze trzy warstwy... Fantastycznie. Co krok do przodu w budowie to za chwilę dwa do tyłu... Zaczynam nienawidzić tego domu i zaczynam się zastanawiać czy go nie sprzedać w cholerę!
Za to dziś stałam się posiadaczką ślicznego sweterka z kapturem. Moja siostrzenica strasznie szybko wyrasta z ciuszków i od razu spływają one do mnie. Mam już ciuszki dla Anny mniej więcej do 6-9 miesiąca:) Dziewczyny, nie kupujcie dużo ciuszków bo dzieciaczki bardzo szybko wyrastają!
Jeszcze chciałam dodać, że zauważyłam nowe ogłoszenie dot. sprzedaży roana marity. Cena chyba dość wysoka, kolor niewiadomy, ale może któraś z was jeszcze szuka takiego wózeczka...
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/sprzedam-wozek-ogl5369243.html
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/dla-dziecka/sprzedam-wozek-ogl5369243.html
Ekomi - dzięki:) tez mi się podoba i przyznam również, że nie podobają mi się koszule w misie czy inne takie.
Ja podchodze do tego tak, że jest to koszula do karmienia a nie do ciąży. Po porodzie bedzie jeszcze brzuszek, ale już nie taki ogromny ;)
Wczoraj bylismy na Batmanie- mały tak szalał: wypinał się, rozciągał, że chyba nie był to dobry pomysł. Pewnie było za głośno.
Dzis jedziemy po komode do Ikei, bo już nie mam gdzie rzeczy Maksa kłaść.
Ja podchodze do tego tak, że jest to koszula do karmienia a nie do ciąży. Po porodzie bedzie jeszcze brzuszek, ale już nie taki ogromny ;)
Wczoraj bylismy na Batmanie- mały tak szalał: wypinał się, rozciągał, że chyba nie był to dobry pomysł. Pewnie było za głośno.
Dzis jedziemy po komode do Ikei, bo już nie mam gdzie rzeczy Maksa kłaść.
Dziewczyny ja dzisiaj się cala rozciągam...czuję każdy naciągający się kawałek skóry:(
Siedze na allegro i się zastanawiam czy kupować normalnie pościel do łóżeczka czy jak to wykombinować. Mam taki śpiwór do spania i kocyki a poduszki się podobno nie daje takim maluchom więc nie wiem co zrobić:( Jak to u was wygląda?
Siedze na allegro i się zastanawiam czy kupować normalnie pościel do łóżeczka czy jak to wykombinować. Mam taki śpiwór do spania i kocyki a poduszki się podobno nie daje takim maluchom więc nie wiem co zrobić:( Jak to u was wygląda?
Alias- ja przy pierwszym miałam pościel w łóżeczku,a pod główkę podkładałam pieluchę tetrową.Miałam też taka specjalną podusię dla niemowlaków,ale absolutnie nie sprawdziła się.Najwygodniej spało się synkowi właśnie na pieluszce.
Często było tak,że na noc ubierałam go ciut grubiej i w ogóle nie przykrywałam,nie lubił być opatulony.No i przez dłuuuugi czas spał przy mnie:)))
A ja zajadam się ciachem malinowym i malutka szaleje w brzuchu:))
Poza tym od wczoraj czuje takie dziwne bąbelkowanie w dole brzucha.Nie mam pojęcia co to może być,myślałam,że coś nie tak z wodami,ale zauważyłam ,że "nie przeciekam" więc nie mam zielonego pojęcia o co chodzi.No i ciężko mi się wziąć za prasowanie....:\
Często było tak,że na noc ubierałam go ciut grubiej i w ogóle nie przykrywałam,nie lubił być opatulony.No i przez dłuuuugi czas spał przy mnie:)))
A ja zajadam się ciachem malinowym i malutka szaleje w brzuchu:))
Poza tym od wczoraj czuje takie dziwne bąbelkowanie w dole brzucha.Nie mam pojęcia co to może być,myślałam,że coś nie tak z wodami,ale zauważyłam ,że "nie przeciekam" więc nie mam zielonego pojęcia o co chodzi.No i ciężko mi się wziąć za prasowanie....:\
Witam :)
Alias ja mam pościel dla małej ale też zakupiłam śpiworek więc na początek spróbujemy ze śpiworkiem.
My z mężem wybraliśmy się dzisiaj na dłuuuugi poobiedni spacer do Otomina także mała się trochę dotleniła.
Ja już powoli nie mogę się doczekać maleństwa wiem że musi jeszcze trochę pomieszkać u mnie w brzuszku ale jak dzisiaj zdejmowałam ubranka z linki i układałam, to przy jednej parze pajacyków tak się rozczuliłam że zaczęłam wyć jak bóbr :) , mąż myślał że coś mnie boli i się pyta co mi jest a ja że te stópki będą takie maleńkie i pokazuje mu tego pajacyka... :)
Alias ja mam pościel dla małej ale też zakupiłam śpiworek więc na początek spróbujemy ze śpiworkiem.
My z mężem wybraliśmy się dzisiaj na dłuuuugi poobiedni spacer do Otomina także mała się trochę dotleniła.
Ja już powoli nie mogę się doczekać maleństwa wiem że musi jeszcze trochę pomieszkać u mnie w brzuszku ale jak dzisiaj zdejmowałam ubranka z linki i układałam, to przy jednej parze pajacyków tak się rozczuliłam że zaczęłam wyć jak bóbr :) , mąż myślał że coś mnie boli i się pyta co mi jest a ja że te stópki będą takie maleńkie i pokazuje mu tego pajacyka... :)
Dzień doberek!!! Ale się wyspałam! Mam dziś wolniejszy dzień. Wreszcie popracuję troszkę w domu bo się strasznie zapuściliśmy. Zrobię obiad, popiorę, posprzątam... Muszę też wymyć lodówkę. Ostatnio zaczęła nam strasznie szronieć. Na tylnej ścianie, w jednym miejscu narasta gruba warstwa lodu.. Nie wiem co to jest. Może niedługo trzeba będzie ją wymienić. Po obiedzie ruszam na budowę. Teraz to już chyba codziennie będę tam jeździć.
Narzeczona, jak przeżyłaś niedzielną wizytę w Ikea? Udało się kupić tą komodę? Tak z ciekawości, jaką wybraliście??Przyznam sięże ja omijam Ikeę w weekendy, bo wtedy jest niewyobrażalny tłok, a ja strasznie nie lubię tłoku.
Monia uśmiałam się z Twojego wieszania prania:) Powiem Ci, że nawet Ci zazdroszczę- masz dobry kontakt ze swoimi emocjami. Ja jakoś dziwnie przechodzę tę ciążę. Tak jakby jej nie było. Myślałam że będę ją przeżywać bardziej duchowo, refleksyjnie, sentymentalnie.. Tymczasem, wcale nie myślę o tej istotce, która we mnie siedzi, nie mówię do niej, nie głaszczę brzuszka... Nie wiem z czego to wynika. Czy po prostu codzienne sprawy tak mnie pochłaniają że nie mam na to czasu, czy jestem taką zimną rybą, a może po prostu muszę zobaczyć i przytulić córkę by uwierzyć że jest i ją pokochać? A może to to że w domu jest malutkie dziecko i wszystkie moje macierzyńskie uczucia kieruję na nie a nie na brzuszek? Na początku ciąży kupiłam sobie książkę pamiątkową- Mój pierwszy roczek.. I do tej pory nie zrobiłam w niej ani jednego wpisu.. Wielu rzeczy już nawet nie pamiętam. Generalnie jestem trochę rozczarowana sobą i tym że nie przeżywam bardziej tej ciąży.. Tak jakby najlepsze mnie po prostu omijało.
Narzeczona, jak przeżyłaś niedzielną wizytę w Ikea? Udało się kupić tą komodę? Tak z ciekawości, jaką wybraliście??Przyznam sięże ja omijam Ikeę w weekendy, bo wtedy jest niewyobrażalny tłok, a ja strasznie nie lubię tłoku.
Monia uśmiałam się z Twojego wieszania prania:) Powiem Ci, że nawet Ci zazdroszczę- masz dobry kontakt ze swoimi emocjami. Ja jakoś dziwnie przechodzę tę ciążę. Tak jakby jej nie było. Myślałam że będę ją przeżywać bardziej duchowo, refleksyjnie, sentymentalnie.. Tymczasem, wcale nie myślę o tej istotce, która we mnie siedzi, nie mówię do niej, nie głaszczę brzuszka... Nie wiem z czego to wynika. Czy po prostu codzienne sprawy tak mnie pochłaniają że nie mam na to czasu, czy jestem taką zimną rybą, a może po prostu muszę zobaczyć i przytulić córkę by uwierzyć że jest i ją pokochać? A może to to że w domu jest malutkie dziecko i wszystkie moje macierzyńskie uczucia kieruję na nie a nie na brzuszek? Na początku ciąży kupiłam sobie książkę pamiątkową- Mój pierwszy roczek.. I do tej pory nie zrobiłam w niej ani jednego wpisu.. Wielu rzeczy już nawet nie pamiętam. Generalnie jestem trochę rozczarowana sobą i tym że nie przeżywam bardziej tej ciąży.. Tak jakby najlepsze mnie po prostu omijało.
Witam z rana. Jestem cała w panice, ponieważ odszedł mi chyba ten czop śluzowy... Po załatwieniu się zauważyłam w kibelku duuużo gęstej białeś wydzieliny tzn taki jakby "kleks" z tego.. Nie wiem czy mam iść do lekarza czy poczekać do przyszłego tygodnia. Nie chciała bym żeby młody już się wykluwał, do tego jeszcze dochodzą taki kłucia w pochwie.
Pomocy!!!
Pomocy!!!
Przyszła mamuśka- ja tez bym poszła do przychodni chociaż. To zdecydowanie za wcześnie na czop... Daj znać co u ciebie..
Ja też mam takie jazdy ciuszkowe..tzn. siedzę przeglądam segreguje, mój mąż się śmieje że znam je już wszystkie na pamięć:) Montowaliśmy też dzisiaj fotelik samochodowe, znaczy się zamontowaliśmy ta wkładkę dla noworodka:) Skorzystalam że oboje mamy urlop i trochę cierpliwości do tych pasków i zapinek:) Ja z tą pościelą to tak myślę że kupie bo to tak ładnie wygląda i poprostu będe młodego kładla w śpiworku a kołderkę na noc zwinę w nóżki, a jak nie będzie w łóżeczku to pościelę ładnie żeby nie było tak łyso samo prześcieradło:)
U nas ciąg dalszy remontu..tzn że mamy rozgrzebanych kilka rzeczy na raz:( mąż w tej chwili wisi na rusztownaiu i osiepla ostatnią ścianę domu...dwa tyg temu zaczął ubikację i potem stwerdził że jak będzie padać to będzie robił kibelek a jak będzie ładnie to skończy ocieplenie. No i tym sposobem w ubikacji(mam osobno łazienkę i ubiekację) mam tylko samotny sedes który w dodatku się kolibie przy siadaniu:) Także załatwianie potrzeb fizjologicznych w naszym domu to w tej chwili sport ekstremalny:)
Ja też mam takie jazdy ciuszkowe..tzn. siedzę przeglądam segreguje, mój mąż się śmieje że znam je już wszystkie na pamięć:) Montowaliśmy też dzisiaj fotelik samochodowe, znaczy się zamontowaliśmy ta wkładkę dla noworodka:) Skorzystalam że oboje mamy urlop i trochę cierpliwości do tych pasków i zapinek:) Ja z tą pościelą to tak myślę że kupie bo to tak ładnie wygląda i poprostu będe młodego kładla w śpiworku a kołderkę na noc zwinę w nóżki, a jak nie będzie w łóżeczku to pościelę ładnie żeby nie było tak łyso samo prześcieradło:)
U nas ciąg dalszy remontu..tzn że mamy rozgrzebanych kilka rzeczy na raz:( mąż w tej chwili wisi na rusztownaiu i osiepla ostatnią ścianę domu...dwa tyg temu zaczął ubikację i potem stwerdził że jak będzie padać to będzie robił kibelek a jak będzie ładnie to skończy ocieplenie. No i tym sposobem w ubikacji(mam osobno łazienkę i ubiekację) mam tylko samotny sedes który w dodatku się kolibie przy siadaniu:) Także załatwianie potrzeb fizjologicznych w naszym domu to w tej chwili sport ekstremalny:)
PrzyszłaMamuśka- Ty się nie panikuj tylko zadzwoń do lekarza i się umów na wizytę.. Jak mi czop odszedł w pierwszej ciązy to był raczej taki zbity śluz przeźroczysto-żółtawo- brudnokrwisty,,, nie wiem jak Ci to opisać.. może jakaś infekcja Ci się wdała????... śmigaj do gina..
A ja właśnie się zastanawiałam czy uderzyć do jakieś hurtowni i wszystko za jednym razem załatwić ..tzn zakupy.. i chyba właśnie do Tygryska się wybierzemy z małżem..
W ogóle mam dziś doła.. małż wyjechał na 6 tyg do pracy..a ja pierwszy raz boję się być sama.. :(.. na dodatek mam tylko ciuszki i pościel dla maleńkiej.. wszystko mamy kupić dopiero jak wróci ..mam nadzieję, że spokojnie sobie będziemy dojrzewać te tyg bez tatusia... :)
A ja właśnie się zastanawiałam czy uderzyć do jakieś hurtowni i wszystko za jednym razem załatwić ..tzn zakupy.. i chyba właśnie do Tygryska się wybierzemy z małżem..
W ogóle mam dziś doła.. małż wyjechał na 6 tyg do pracy..a ja pierwszy raz boję się być sama.. :(.. na dodatek mam tylko ciuszki i pościel dla maleńkiej.. wszystko mamy kupić dopiero jak wróci ..mam nadzieję, że spokojnie sobie będziemy dojrzewać te tyg bez tatusia... :)
Alien34 -- moja droga,nawet nie wiesz jak ja cię rozumiem :))
My jeszcze przez 2 m-ce będziemy sami(tzn.ja i synek). Mój mąż też wyjeżdżał zawsze na 6tyg. a teraz po raz pierwszy na 2 i pół.Pierwszy i ostatni!!!...na szczęście.
Najgorsze jest to,że to te najcięższe dla mnie miesiące.No,ale co tam.Ja to robię tak,że nie myślę przez ile jeszcze go nie będzie tylko ile JUŻ minęło od jego wyjazdu :)
Szkoda tylko,że nie powitamy go w naszym domu,a u teściów.
Na szczęście mamy brzuszki i o nich głównie myślimy teraz,nie? :))

My jeszcze przez 2 m-ce będziemy sami(tzn.ja i synek). Mój mąż też wyjeżdżał zawsze na 6tyg. a teraz po raz pierwszy na 2 i pół.Pierwszy i ostatni!!!...na szczęście.
Najgorsze jest to,że to te najcięższe dla mnie miesiące.No,ale co tam.Ja to robię tak,że nie myślę przez ile jeszcze go nie będzie tylko ile JUŻ minęło od jego wyjazdu :)
Szkoda tylko,że nie powitamy go w naszym domu,a u teściów.
Na szczęście mamy brzuszki i o nich głównie myślimy teraz,nie? :))

Pojechałam do wojewódzkiego tak bez paniki żeby mi powiedzieli co i jak, (mój lekarz przyjmuje czwartki i wtorki więc wolałam dzisiaj). Okazało się, że jest to czop ale "WYKWALIFIKOWANA" dr.Kardzis powiedziała bym przyjechała jak będe miała skurcze regularne!! Bo jak ona twierdzi mogę nawet zacząć za 2 tygodnie rodzić a do tej pory nic nie mogą zrobić :/ . A potrzymanie ciąży?! Kontrola nad pacjentką jakakolwiek?! Pielęgniarka w szpitalu mi powiedziała żebym nigdy nie jechała jak będę przed terminem do wojewódzkiego tylko na zaspę albo kliniczną bo tam mają OIOM wcześniaków, a Wojewódzki nie ma.
Kurczę,olali cię sku***syny normalnie.....Ja to bym pojechała od razu do innego szpitala...bez kitu,przecież nocy bym spokojnie nie przespała.Ale z tego co zrozumiałam to idziesz też do swojego gina,tak?
Nie chcę cię nakręcać,bo wcześniaki też się rodzą i wyrastają na silne i zdrowe dzieciaczki,ale chyba lepiej by sobie dojrzewał w brzusiu u mamy.
Kurcze,aż trudno uwierzyć ,że cię tak odstawiła ta "wykwalifikowana".
Nie chcę cię nakręcać,bo wcześniaki też się rodzą i wyrastają na silne i zdrowe dzieciaczki,ale chyba lepiej by sobie dojrzewał w brzusiu u mamy.
Kurcze,aż trudno uwierzyć ,że cię tak odstawiła ta "wykwalifikowana".
PrzyszlaMamuśka ja ostatni będąc w szpitalu też myslalam, że odchodzi mi czop, ja na dodatek zobaczyłam go z krwią ale po badaniu okazało się, że wszystko jest ok. Będzie dobrze, odpocznij, a jutro uspokoisz się po wizycie u swojej gin.
Kate powiedz mi proszę jaki Ci wyszedł wynik po 2 godzinach po obciążeniu glukozą?
Może, któraś z Was mi wyjaśni bo moja gin kazała mi zrobic 75 i jak będzie wynik większy lub równy 140 to mam zacząć stosować dietę. Dziś odebrałam wynik i mam 86 po 1h 150, a po 2h 109 i nie wiem czy mam cukrzycę czy nie. Niestety mojej gin nie ma do końca miesiąca i nie wiem kogo mam się poradzić.
Kate powiedz mi proszę jaki Ci wyszedł wynik po 2 godzinach po obciążeniu glukozą?
Może, któraś z Was mi wyjaśni bo moja gin kazała mi zrobic 75 i jak będzie wynik większy lub równy 140 to mam zacząć stosować dietę. Dziś odebrałam wynik i mam 86 po 1h 150, a po 2h 109 i nie wiem czy mam cukrzycę czy nie. Niestety mojej gin nie ma do końca miesiąca i nie wiem kogo mam się poradzić.
PrzyszłaMamuśka trzymam za Ciebie kciuki!! Mam nadzieję, że ta "wykwalifikowana" lekarka się pomyliła i to jednak nie czop!! A jeśli nawet był to czop, to wcale poród nie nastąpi za dwa tygodnie- bo to troszkę za szybko na Twojego malucha.. Wcześniaczki też się dobrze rozwijają i niekiedy przeganiają rówieśników- ale wiadomo że w brzuszku lepiej i dla Ciebie byłby mniejszy stres.. Teraz musisz dużo odpoczywać i uważać na infekcje- nie powinnaś np. korzystać z basenu, nosić stringów.. A jak szyjka?? Skraca się, czy nie? Pewnie gryziesz paznokcie z nerwów i czekasz na wizytę u swojego lekarza!! Polecam obejrzeć film dokumentalny Życie przed życiem http://vod.pl/zycie-przed-zyciem,79940,w.html W tym filmie kobieta też szybko (w 7 miesiącu) straciła czop sluzowy. Potem wszystko dobrze się skończyło- donosiła córeczkę. Może Cię to troszkę uspokoi!
Ekomi- mój też wyjeżdża regularnie, ale właśnie teraz już wolałabym go mieć w domu.. szczególnie, że mogę liczyć tylko na siebie.. Na szczęście mam w domu 9latka, który aktywnie mi czas zajmuje i nie mam go za duzo na myślenie... najbardziej się boję, że coś się zacznie dziać , a ja będę sama z młodym.. i w czarnej d.pie ze wszystkim..ale to czarna wizja , której staram się nie dopuszczać.. Pzdr
:) Alien,to tak jak ja,też jestem sama.....z dwu i pół latkiem!!!To chyba jeszcze gorzej,bo w razie jakby co 9latek może ewentualnie sam w domu zostać,a ja musiałabym wziąć mojego synka ze mną na porodówkę......NIEDAJBOŻE!!!! :)) Bo nie mam ani rodziny ani znajomych tutaj,którzy mogliby pomóc.No,ale ja też czarnych myśli nie dopuszczam do siebie.Teraz czekam,bo niedługo ma mnie odwiedzić moja rodzinka,ale przyjadą tylko na dwa dni,potem jeszcze trochę sama i na początku września jadę do teściów,bo nie będę tu sama aż do początku października kusić losu.
Damy radę,bo kto jak nie my!! :))
Damy radę,bo kto jak nie my!! :))
A na mnie teraz tak hormony zaczęły działać że ryczę z byle powodu :P Albo nawet bez powodu też się zdarza:P Mam nadzieje że mała nie będzie taką beksą:P (chociaż ja z tego co opowiada moja mama byłam straszną :D)
Co do malutkiej to skacze jak szalona:P A ja jestem na etapie prania ciuszków dla niej i stwierdzam ze mam ich tyle ze by na trójkę starczyło;p
Jeszcze tylko 3 miesiące:)) Już się doczekać nie mogę;)
A powiedzcie mi czy któraś z Was cierpi na nadciśnienie w ciąży? Bo mi mój gin powiedział że od 30tyg. będę co tydz przyjeżdżała na KTG. I nie wiem czy to jest związane z tym moim ciśnieniem czy czymś innym.
A co do testy 75g. to też mam teraz z robić z tym że mi np. kazał jechać do mamy (jest cukrzykiem) najeść się na full ulubionego obiadu, wypić szklankę coli i zmierzyć cukier po godz. i po dwóch. a jak drugi wynik będzie wyższy niż 140 jechać na ten test (ale wypić w domu i po 2godz. pojechać)
Ja się tam ciesze, bo może nie będę musiała pić tego świństwa:P
Co do malutkiej to skacze jak szalona:P A ja jestem na etapie prania ciuszków dla niej i stwierdzam ze mam ich tyle ze by na trójkę starczyło;p
Jeszcze tylko 3 miesiące:)) Już się doczekać nie mogę;)
A powiedzcie mi czy któraś z Was cierpi na nadciśnienie w ciąży? Bo mi mój gin powiedział że od 30tyg. będę co tydz przyjeżdżała na KTG. I nie wiem czy to jest związane z tym moim ciśnieniem czy czymś innym.
A co do testy 75g. to też mam teraz z robić z tym że mi np. kazał jechać do mamy (jest cukrzykiem) najeść się na full ulubionego obiadu, wypić szklankę coli i zmierzyć cukier po godz. i po dwóch. a jak drugi wynik będzie wyższy niż 140 jechać na ten test (ale wypić w domu i po 2godz. pojechać)
Ja się tam ciesze, bo może nie będę musiała pić tego świństwa:P
Hej:)
Dziewczyny dzięki za info. troche poszperałam w necie i znalazłam normy więc jestem spokojna- cukrzyca mnie nie dopadła. Niestety 50g wyszła mi źle więc w 32 tc muszę jeszcze raz zrobić 75g. Już o tym myślę bo dla mnie było to straszne, czulam się jak wrak.
Serce mi dziś lata jak szalone. Wczoraj trochę sie postresowalam, popłakalam, a dziś w nocy miałam skurcze:( Teraz na szczęście jest już ok.
Ja już popralam i poprasowałam wszystkie ubranka. Miałam to zrobić we wrześniu ale... wiecie jak jest:) Czeka nas jeszcze odnowienie łóżeczka. Też nie na ostatni moment bo będzie malowane i musi się odśmierdzić, chociaż nie wiem czy będzie w ogóle czuć tą farbę.
Dziś czekam na kuriera, kilka drobiazgów dla maluszka kupiłam:)
Co do ciśnienia ja nie mam ale wiem, że jak się ma trzeba chodzic na ktg.
Dziewczyny dzięki za info. troche poszperałam w necie i znalazłam normy więc jestem spokojna- cukrzyca mnie nie dopadła. Niestety 50g wyszła mi źle więc w 32 tc muszę jeszcze raz zrobić 75g. Już o tym myślę bo dla mnie było to straszne, czulam się jak wrak.
Serce mi dziś lata jak szalone. Wczoraj trochę sie postresowalam, popłakalam, a dziś w nocy miałam skurcze:( Teraz na szczęście jest już ok.
Ja już popralam i poprasowałam wszystkie ubranka. Miałam to zrobić we wrześniu ale... wiecie jak jest:) Czeka nas jeszcze odnowienie łóżeczka. Też nie na ostatni moment bo będzie malowane i musi się odśmierdzić, chociaż nie wiem czy będzie w ogóle czuć tą farbę.
Dziś czekam na kuriera, kilka drobiazgów dla maluszka kupiłam:)
Co do ciśnienia ja nie mam ale wiem, że jak się ma trzeba chodzic na ktg.
Przyszła Mamuśka - to skandal jak Cie potraktowali, ale nie możesz się załamywać. Przejdz się na spokojnie do innego ginekologa. Zobaczysz, wszystko będzie dobrze. Grunt to się nie denerwować. Na szczęście nie wszyscy lekarze tacy są. Trzymam kciuki mocno i daj znać.
Diverta - nie znosimy tłumu, ale co zrobić jak ma się tylko czas w weekendy, mój mąż dostaje gorączki jak słyszy hasło IKEA ;P ale to już ostatni raz byliśmy i mam nadzieje, że dopiero kiedyś z Maksiem się wybierzemy jak będzie taka potrzeba.
Komode kupiliśmy oczywiscie taką (mamy juz jedną z tej serii ale mniejszą i chwalimy sobie):
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/80053933/#/50214555
plus dokupilam jeszcze kołderkę i poduszeczkę (przyszłościowo), kocyk, ceratke,2 komplety pościeli i jeszcze jeden ręczniczek dla młodego. Już chyba naprawde wszystko mamy. Chyba teściowa chce dokupić rożek, więc niech kupuje ;)
Diverta - z tymi przeżyciami podczas ciąży jest różnie. Na pewno nie możesz się obwiniać czy "głaskasz brzuszek" czy nie, taki prawdziwy sprawdzian bedzie potem, a na pewno miłością obdarujesz swoją istotkę, która Nas będzie potrzebowac jak nigdy. Zresztą już Ci można pozazdrościć, bo pewnie na 6+ zajmujesz się córeczką siostry ...no i masz już wprawę :)
Ekomi - sprawdziłam po ponad 1,5 m-ca koszulę do karmienia, którą kupiłam (rozm. M) i mieszczę się normalnie, jeszcze jest miejsce, a w pasie od pępka mam 104cm. Poza tym ona ładnie się rozciąga, więc bedzie ok.
Diverta - nie znosimy tłumu, ale co zrobić jak ma się tylko czas w weekendy, mój mąż dostaje gorączki jak słyszy hasło IKEA ;P ale to już ostatni raz byliśmy i mam nadzieje, że dopiero kiedyś z Maksiem się wybierzemy jak będzie taka potrzeba.
Komode kupiliśmy oczywiscie taką (mamy juz jedną z tej serii ale mniejszą i chwalimy sobie):
http://www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/80053933/#/50214555
plus dokupilam jeszcze kołderkę i poduszeczkę (przyszłościowo), kocyk, ceratke,2 komplety pościeli i jeszcze jeden ręczniczek dla młodego. Już chyba naprawde wszystko mamy. Chyba teściowa chce dokupić rożek, więc niech kupuje ;)
Diverta - z tymi przeżyciami podczas ciąży jest różnie. Na pewno nie możesz się obwiniać czy "głaskasz brzuszek" czy nie, taki prawdziwy sprawdzian bedzie potem, a na pewno miłością obdarujesz swoją istotkę, która Nas będzie potrzebowac jak nigdy. Zresztą już Ci można pozazdrościć, bo pewnie na 6+ zajmujesz się córeczką siostry ...no i masz już wprawę :)
Ekomi - sprawdziłam po ponad 1,5 m-ca koszulę do karmienia, którą kupiłam (rozm. M) i mieszczę się normalnie, jeszcze jest miejsce, a w pasie od pępka mam 104cm. Poza tym ona ładnie się rozciąga, więc bedzie ok.
Hej :)
Ja jestem po usg i mała waży 1853 g także niezły z niej klocuszek :) , doktor powiedział że córka będzie ładna bo jest bardzo symetryczna, tekst niezbyt mądry bo dla mnie to wszystkie dzieci są ładne ale ten lekarz jest bardzo specyficzny i bardzo gburowaty no ale moja babeczka jest urlopie więc musiałam wybrać się do niego , najważniejsze że z dzidzią wszystko jest ok :)
Trochę się dzisiaj wkurzyłam w banku bo na dzisiaj mieliśmy mieć zaświadczenie które potrzebne jest nam do umowy notarialnej a oni oczywiście dali ciała, nie dość że płacimy 100 zł za kawałek papierka to jeszcze nie ma go na czas sama pracuję w banku i wiem jak to czasami jest no ale jak ktoś mówi że 3 dni to ja się tego trzymam... ech i przez to musimy zaczekać do czwartku lub piątku i nie możemy wcześniej wyjechać na wieś...no nic tak to już jest.
Dziewczyny czy też macie problem z założeniem obrączki a później z jej zdjęciem z palca ja już od pewnego czasu w ogóle nie zakładam co by później nie musieli mi palca ucinać :)))
A i brzuch mnie cały czas swędzi pewnie przez to rozciąganie , co chwilę smaruję się oliwką albo specjalnymi kremami , póki co rozstępów brak oczywiście odpukać...mój obwód brzusia to na dzień dzisiejszy 104 cm :)
Wczoraj wieczorem oglądałam sobie na necie filmiki jak się przebiera niemowlaczka i trochę się przeraziłam żeby nie zrobić małemu człowieczkowi krzywdy... dzisiaj sobie popatrzę na pierwsze kąpiele ...
Ja jestem po usg i mała waży 1853 g także niezły z niej klocuszek :) , doktor powiedział że córka będzie ładna bo jest bardzo symetryczna, tekst niezbyt mądry bo dla mnie to wszystkie dzieci są ładne ale ten lekarz jest bardzo specyficzny i bardzo gburowaty no ale moja babeczka jest urlopie więc musiałam wybrać się do niego , najważniejsze że z dzidzią wszystko jest ok :)
Trochę się dzisiaj wkurzyłam w banku bo na dzisiaj mieliśmy mieć zaświadczenie które potrzebne jest nam do umowy notarialnej a oni oczywiście dali ciała, nie dość że płacimy 100 zł za kawałek papierka to jeszcze nie ma go na czas sama pracuję w banku i wiem jak to czasami jest no ale jak ktoś mówi że 3 dni to ja się tego trzymam... ech i przez to musimy zaczekać do czwartku lub piątku i nie możemy wcześniej wyjechać na wieś...no nic tak to już jest.
Dziewczyny czy też macie problem z założeniem obrączki a później z jej zdjęciem z palca ja już od pewnego czasu w ogóle nie zakładam co by później nie musieli mi palca ucinać :)))
A i brzuch mnie cały czas swędzi pewnie przez to rozciąganie , co chwilę smaruję się oliwką albo specjalnymi kremami , póki co rozstępów brak oczywiście odpukać...mój obwód brzusia to na dzień dzisiejszy 104 cm :)
Wczoraj wieczorem oglądałam sobie na necie filmiki jak się przebiera niemowlaczka i trochę się przeraziłam żeby nie zrobić małemu człowieczkowi krzywdy... dzisiaj sobie popatrzę na pierwsze kąpiele ...
ja mam delikatny luz w obrączce i nic się nie zmieniło... :) ale jak masz problem to już lepiej jej nie zakładaj, albo zmień na drugą rękę (zazwyczaj lewa jest mniejsza) :)
ja brzuch smaruję 2x dziennie Perfecta Mama, czasami swędzi ale bez szału, a rozstępów na dzień dzisiejszy 0 :)
złożyliśmy z mężem łóżeczko i się napatrzeć nie mogę ahhh :D
ja brzuch smaruję 2x dziennie Perfecta Mama, czasami swędzi ale bez szału, a rozstępów na dzień dzisiejszy 0 :)
złożyliśmy z mężem łóżeczko i się napatrzeć nie mogę ahhh :D
Nie uwierzycie co mi się przydarzyło .... byłam sama w domu bo mój mąż pojechał pomóc koledze. Posprzatałam trochę w domu rano, odkurzyłam schody, zaczęłam robić placek z jabłkami i naglę czuję jak mi serce łopocze. Trochę się wystraszyłam, wymusiłam kaszel(podobno to naturalny masaż serca) starałam się powoli oddychać, ale oddech tez ialam przyspiesozny. Nagle czuja jak mi nogo drętwieją. Stałam koło kuchennej szafki więc złapalam się relingów uklękłam i tak na czworakach chwilę czekałam. Ciemno przed oczami..drzwi zamknięte na klucz a klucz w drzwiach(nie można otworzyć z zewnątrz.) a telefon w sypialni...no masakra jakaś. po pewnie jakiejś minucie (mi się wydawało ze to cała wiecznosć) nagle serce wskoczyło na właściwy bieg.. tzn biło powoli tak jak zawsze. Szybko zadzwoniłam po męża on się zjawił w minuty dosłownie(chyba biegł ale nie chciał się przyznać), a ja się popłakałam ze strachu. Nigdy mi się coś takiego nie zdarzyło:( Zaraz po tym zmierzyłam sobie ciśnienie miałam 112/72 takze prawie książkowe a nawet za niskie. Stwierdziłam że jak coś będzie nie tak z cisnieniem to pojadę na pogotowie..byłam juz naprawdę bliska dzwoniania po karetkę, ale wszystko sie unormowało więc na pogotowiu nic mi nie dadzą tylko się denerwować będę. Teraz jest ze mną siostra którą mąż oddelegował zebym sama nie siedziała;( Niby nic a strachu się najadłam... najśmieszniejsze jest to że u nas zazwyczaj jest w domu pełno ludzi, rzadko się zdaża żebym była sama w domu, a w takiej sytuacji akurat z nikąd pomocy...
no to się wyżaliłam... a co u was w ten wolny dzien?:)
no to się wyżaliłam... a co u was w ten wolny dzien?:)
Ja też mam zawsze niskie ciśnienie mniej więcej 96/60,takie jak ty miałaś Alias to dla mnie by było nadciśnienie:))) Ale faktycznie nie ciekawa sytuacja.Mi się zdarzyło nie raz zemdleć ( nie w ciąży na szczęście) więc wiem jakie to okropne uczucie.No,ale na szczęście skończyło się "lekko".
Dziś byłam na spacerku i jest fantastyczna pogoda,może trochę za pochmurna,ale temp.w sam raz.Czekam na rodzinkę,która miała być godzinę temu,ale zgubili się w Gdyni i teraz szukają jak dojechać...hahahahaha!!!!!!. Ale tak to jest gdy się podróżuje bez mapy,a ja im pomóc nie za bardzo mogę,bo tez nie znam za dobrze tego miasta jeszcze.No cóż,znajdą to przyjadą:)
Dziś byłam na spacerku i jest fantastyczna pogoda,może trochę za pochmurna,ale temp.w sam raz.Czekam na rodzinkę,która miała być godzinę temu,ale zgubili się w Gdyni i teraz szukają jak dojechać...hahahahaha!!!!!!. Ale tak to jest gdy się podróżuje bez mapy,a ja im pomóc nie za bardzo mogę,bo tez nie znam za dobrze tego miasta jeszcze.No cóż,znajdą to przyjadą:)
Narzeczona bardzo ładny brzuszek :)
Alias sytuacja niezbyt ciekawa, tak to zawsze jest, że jak coś się dzieje to nikogo akurat nie ma :/ ja w ciąży 2 razy zasłabłam - raz w skm i na szczęście niedaleko od stacji docelowej więc jak zaczerpnęłam powietrza to było już lepiej, a raz na procesji na boże ciało - wtedy mąż był ze mną, ale było 3x razy gorzej bo miałam takie ciemne plamy przed oczami że prawie nic nie widziałam a byłam podobno na zmianę blada i zielona :(
i strasznie denerwuje mnie niemożność wzięcia głębokiego oddechu i ciągle mam wrażenie że się duszę :(
Alias sytuacja niezbyt ciekawa, tak to zawsze jest, że jak coś się dzieje to nikogo akurat nie ma :/ ja w ciąży 2 razy zasłabłam - raz w skm i na szczęście niedaleko od stacji docelowej więc jak zaczerpnęłam powietrza to było już lepiej, a raz na procesji na boże ciało - wtedy mąż był ze mną, ale było 3x razy gorzej bo miałam takie ciemne plamy przed oczami że prawie nic nie widziałam a byłam podobno na zmianę blada i zielona :(
i strasznie denerwuje mnie niemożność wzięcia głębokiego oddechu i ciągle mam wrażenie że się duszę :(
z tego co czytam to większość ma jakieś "przeboje" w ciąży. Ja od wczoraj miałam problemy z bólem żołądka i pleców. Całą noc się męczyłam i dziś. Dopiero co mi przeszło. W sumie trzeci raz już mi tak zrobiło, ale nigdy wcześniej tak długo... Jechaliśmy dziś z mężem do lekarza dyżurującego. A lekarz jak lekarz z łaską potwierdził moje obawy - żołądek. Przepisał no-spę i coś jeszcze. Któraś też ma problemy z niestrawnością???? Na szczęście mi to się zaczęło przytrafiać w III trymestrze, a nie od początku. Trochę się martwię bo wybieramy się na wesele za tydzień i boję się, że zjem coś bardzo smacznego i żołądek mnie ukarzę... i wtedy impreza z głowy w męczarniach....
Jeju ja też miałam wstawić fotkę, ale jakoś ciągle mi to z głowy wypada;/
Alias mi się wydaje, ze zawroty głowy itp. to są objawy niskiego ciśnienia. A dzisiaj niestety ogólnie ciśnienie jakieś takie porypane więc nie ma się co dziwić ze to odczuwamy:( (ja też dziś pół dnia przespałam :P)
Wyprałam dziś 3cią pralkę ciuszków do rozm. 62 więc wyobraźcie sobie ile tego:P A jeszcze teściowa dzwoniła dziś ze następna kuzynka przywiozła 3 siat, ale na szczęście większych ;)) Wszyscy się śmieją ze spokojnie mogę rodzić bliźniaki;)
Speedforyou- dyżurni lekarze zawsze przyjmują z wielką łaską;/ a już w ogóle w święta;/ Ja bym jutro na spokojnie poszła do rodzinnego, może zapisze coś żebyś nie cierpiała na weselu:)
Ja wam powiem że nie mam żadnych problemów ani z plecami ani z żołądkiem. Odpukać w niemalowane;))
Miłego wieczoru;))
Alias mi się wydaje, ze zawroty głowy itp. to są objawy niskiego ciśnienia. A dzisiaj niestety ogólnie ciśnienie jakieś takie porypane więc nie ma się co dziwić ze to odczuwamy:( (ja też dziś pół dnia przespałam :P)
Wyprałam dziś 3cią pralkę ciuszków do rozm. 62 więc wyobraźcie sobie ile tego:P A jeszcze teściowa dzwoniła dziś ze następna kuzynka przywiozła 3 siat, ale na szczęście większych ;)) Wszyscy się śmieją ze spokojnie mogę rodzić bliźniaki;)
Speedforyou- dyżurni lekarze zawsze przyjmują z wielką łaską;/ a już w ogóle w święta;/ Ja bym jutro na spokojnie poszła do rodzinnego, może zapisze coś żebyś nie cierpiała na weselu:)
Ja wam powiem że nie mam żadnych problemów ani z plecami ani z żołądkiem. Odpukać w niemalowane;))
Miłego wieczoru;))
Witam :)
Dzisiaj zaliczyłam baaardzo długi spacer z mężem, pogoda jak dla mnie wyśmienita.
Alias na forum są czasami fajne ogłoszenia , ale też w dziale ogłoszenia (dla dziecka) ja np wyhaczyłam tam wózek i wiele innych rzeczy dla maleństwa.
Narzeczona bardzo fajny brzuszek :)
Ja mam już prawie wszystkie ciuszki dla małej poprane, wyprasuję je na nowym mieszkanku bo podczas przeprowadzki pewnie by się pogniotły.
Z ostatnich badań usg termin mam na 15.10 czyli równe dwa miesiące...ale zleciało nawet nie wiem kiedy...
Dzisiaj zaliczyłam baaardzo długi spacer z mężem, pogoda jak dla mnie wyśmienita.
Alias na forum są czasami fajne ogłoszenia , ale też w dziale ogłoszenia (dla dziecka) ja np wyhaczyłam tam wózek i wiele innych rzeczy dla maleństwa.
Narzeczona bardzo fajny brzuszek :)
Ja mam już prawie wszystkie ciuszki dla małej poprane, wyprasuję je na nowym mieszkanku bo podczas przeprowadzki pewnie by się pogniotły.
Z ostatnich badań usg termin mam na 15.10 czyli równe dwa miesiące...ale zleciało nawet nie wiem kiedy...
Witam:)
Pochwalę się, że kupiłam wczoraj wózek. Używany, w dobrym stanie więc to co bylo najtrudniejszym zakupem mam juz za sobą:) Cieszę się bardzo. Najgorsze, że ciągle się na niego gapię bo stoi w pokoju i zaczynam się niecierpliwić.
Ja ostatnio też mam mdlości, już prawie nic nie jem bo wszystko mi się zwraca:( Jedyny posilek, który moge zjeść bez rewolucji to śniadanie.
Dziewczyny polecicie mi jakiegoś gin z Gdańska. Moja jest na urlopie, a ja muszę isć na kontrolę, Mialam iść do dr świątkowskiej ale wizyta u niej to 300zl- za drogo bo ja nie chce usg, wystarczy badanie na fotelu, a u niej nie można bez usg.
Pochwalę się, że kupiłam wczoraj wózek. Używany, w dobrym stanie więc to co bylo najtrudniejszym zakupem mam juz za sobą:) Cieszę się bardzo. Najgorsze, że ciągle się na niego gapię bo stoi w pokoju i zaczynam się niecierpliwić.
Ja ostatnio też mam mdlości, już prawie nic nie jem bo wszystko mi się zwraca:( Jedyny posilek, który moge zjeść bez rewolucji to śniadanie.
Dziewczyny polecicie mi jakiegoś gin z Gdańska. Moja jest na urlopie, a ja muszę isć na kontrolę, Mialam iść do dr świątkowskiej ale wizyta u niej to 300zl- za drogo bo ja nie chce usg, wystarczy badanie na fotelu, a u niej nie można bez usg.
Hej dziewczyny!Temat chyba juz był poruszany ale napiszcie jeszcze raz czy macie lakaktory, jeśli tak to jakiej firmy i czy manualne czy elektryczne?Ja myślę narazie nad manualnym, bo nie wiadomo czy będzie potrzebny a elekrtyczny to spory wydatek. Zastanawiam się nad Avent,Tommee Tippee.Pierwszy ma dobre opinie, drugi fajny wyglad i jest niedrogi ale w rankingach przoduje medela mini ale jakos wygląd mnie nie przekonuje.Kupujecie tez pojemniki do przechowywania,butelki-jesli tak to ile,podgrzewacz do pokarmu?pozdrawiam
Ja na allegro znalazlam taki zestaw i chyba sie na niego zdecyduje
http://allegro.pl/zestaw-tommee-tippee-laktator-wkladki-butelki-i2539606756.html i myślę że to na początek wystarczy :)
http://allegro.pl/zestaw-tommee-tippee-laktator-wkladki-butelki-i2539606756.html i myślę że to na początek wystarczy :)
Hmm ja tez miałam ujemny ale jakis tam minimalny kontakt miałam przed ciążą.Czytałam że niby w 3 trymestrze sie powtarza ale musze zapytac lakarza bo póki co mi nie zlecił.W sumie może cytomegalię tez możnaby powtórzyć, bo sa to wirusy, które sa u nas bezobjawowe a dzieciom moga wyrządzić krzywdę?Chyba jeszcze przed porodem powtarzają hbs i wr?
Dzięki dziewczyny:) Brzuszek ładny, ale robi się coraz cięższy. To już 8 miesiąc - czas gdzie powoli ma się dość ciąży, ja zaczynam to odczuwać. Chodzę jak żółw, majtasy kupiłam wczoraj ogromniaste, do tego żylaki - bez porównania z drugim symestr., gdzie tryskałam energią i bez problemu mogłam się schylać. A teraz?
Najgorsze jest dla mnie wstawanie z łózka oraz zmiana pozycji w nocy z jednego boku na drugi. Mam wrażenie że uciskam młodego, za nic w świecie nie mogę zasnąć na lewym (wskazane) boku, bo jestem zaraz obkopana (chyba maluszek nie lubi), a teraz jeszcze bezsenność doszła plus zmęczenie. Na szczęscie zakupy zrobione, bo nie miałabym ochoty na ostatni dzwonek kupować. Apropo zakupów. Sprawdzajcie sprzęty jakie kupiłyście. Coś mnie wczoraj tknęło i sprawdziłam laktator (nówka medela electric mini) i co?NIE DZIAŁA. Muszę z powrotem odesłać, teściowa ma wymienić. Dobrze, że ma gwarancję. Potem sprawdziłam sterylizator (też medela - i działa super), do mleka mam woreczki medeli, a podgrzewacz kupiliśmy taki uniwersalny Canpolu w aptece doz. Pozostałe rzeczy działają na szczęście. Nawet termometr wypróbowałam. Od dziś zdjęta obrączka, z trudem, ale udało się.
Moniaa to mamy tyle samo w brzuszku i takie same wózki, o ile pamietam tez kupiliscie Jedo Bartatina?
Czas powoli robić listę do szpitala.
Ile macie sztuk ciuszków na rozm. 56?Bo ja w sumie nie wiem. Czesc mam nowych a czesc uzywanych gdzie obciete sa metki.
Nie straszcie toxo czy cyto, bo tu nawet nie miałam robione w ogóle w czasie ciąży, robiłam prywatnie w Pl w zimę jeszcze przed ciążą.
Dziś z mężem wybieramy się obejrzeć szpital - mamy spotkanie dla przyszłych rodziców, którzy zdecydowali się rodzić własnie tam. Ciekawe jak będzie..
Najgorsze jest dla mnie wstawanie z łózka oraz zmiana pozycji w nocy z jednego boku na drugi. Mam wrażenie że uciskam młodego, za nic w świecie nie mogę zasnąć na lewym (wskazane) boku, bo jestem zaraz obkopana (chyba maluszek nie lubi), a teraz jeszcze bezsenność doszła plus zmęczenie. Na szczęscie zakupy zrobione, bo nie miałabym ochoty na ostatni dzwonek kupować. Apropo zakupów. Sprawdzajcie sprzęty jakie kupiłyście. Coś mnie wczoraj tknęło i sprawdziłam laktator (nówka medela electric mini) i co?NIE DZIAŁA. Muszę z powrotem odesłać, teściowa ma wymienić. Dobrze, że ma gwarancję. Potem sprawdziłam sterylizator (też medela - i działa super), do mleka mam woreczki medeli, a podgrzewacz kupiliśmy taki uniwersalny Canpolu w aptece doz. Pozostałe rzeczy działają na szczęście. Nawet termometr wypróbowałam. Od dziś zdjęta obrączka, z trudem, ale udało się.
Moniaa to mamy tyle samo w brzuszku i takie same wózki, o ile pamietam tez kupiliscie Jedo Bartatina?
Czas powoli robić listę do szpitala.
Ile macie sztuk ciuszków na rozm. 56?Bo ja w sumie nie wiem. Czesc mam nowych a czesc uzywanych gdzie obciete sa metki.
Nie straszcie toxo czy cyto, bo tu nawet nie miałam robione w ogóle w czasie ciąży, robiłam prywatnie w Pl w zimę jeszcze przed ciążą.
Dziś z mężem wybieramy się obejrzeć szpital - mamy spotkanie dla przyszłych rodziców, którzy zdecydowali się rodzić własnie tam. Ciekawe jak będzie..
Ja też miałam i cyto i toxo ujemne i nie kazał mi nic powtarzać.
Mój lekarz przyjmuje też na morenie i razem z usg bierze 150zł.
W sopocie też jest dobry dr. knutowski czy jakoś tak i on bierze chyba 120zł-130zł.
Ja się w sumie chyba w tym 3cim trymestrze (jak na razie) czuje lepiej niż w 2gim. A w ogóle to najlepiej przeżyłam pierwszy;) Nie wiem co to mdłości i wymioty;p W ogóle oprócz braku miesiączki i wielkich sutków nie miałam żadnych objawów;))
A co do rozstępów to już mi się pojawiają;/ No ale cudów nie ma wiedziałam ze tak będzie bo mam strasznie podatną na nie skórę;/ Nawet ja schudłam dużo przed ślubem to mi się zrobiły;/
Ja dostałam w spadku ręczny laktator aventa i tam w zestawie były pojemniki:) A ze moja kuzynka ich nie używała bo karmiła butelką więc ja skorzystam ;))
A nie wiem czy to prawda ale w weekend mają wrócić upały:(( Masakra;p
Mój lekarz przyjmuje też na morenie i razem z usg bierze 150zł.
W sopocie też jest dobry dr. knutowski czy jakoś tak i on bierze chyba 120zł-130zł.
Ja się w sumie chyba w tym 3cim trymestrze (jak na razie) czuje lepiej niż w 2gim. A w ogóle to najlepiej przeżyłam pierwszy;) Nie wiem co to mdłości i wymioty;p W ogóle oprócz braku miesiączki i wielkich sutków nie miałam żadnych objawów;))
A co do rozstępów to już mi się pojawiają;/ No ale cudów nie ma wiedziałam ze tak będzie bo mam strasznie podatną na nie skórę;/ Nawet ja schudłam dużo przed ślubem to mi się zrobiły;/
Ja dostałam w spadku ręczny laktator aventa i tam w zestawie były pojemniki:) A ze moja kuzynka ich nie używała bo karmiła butelką więc ja skorzystam ;))
A nie wiem czy to prawda ale w weekend mają wrócić upały:(( Masakra;p
Ja mam medele mini elektryczną, prawie nówkę sztukę.
Doszłam do wniosku, że z ręcznym to ja na pewno nie dam rady walczyć o pokarm.
Narzeczona fajno, że już wszystko masz gotowe, ale średnio że z laktatorem tak wyszło.
Któraś pisała, o tym, że jej niedobrze i nie może jeść. Ja mam podobnie, mdłości prawie z wymiotami, zgaga... no ale nie ma lekko :)
Co do zasłabnięcia, to najprawdopodobniej dziecko ucisnęło Ciebie, i zmniejszył się dopływ krwi i takie cosik się Tobie przytrafiło niefajnego. A do tego niskie ciśnienie i omdlenie gwarantowane.
Moje normalne ciśnienie to 90/60, więc też niskie. I w ciąży też zdarzały mi się omdlenia, chwilowa niemoc, zawroty głowy... Urok bycia w ciąży :)))
Pozdrawiam Was serdecznie, czytam Was na bieżąco :)))
Doszłam do wniosku, że z ręcznym to ja na pewno nie dam rady walczyć o pokarm.
Narzeczona fajno, że już wszystko masz gotowe, ale średnio że z laktatorem tak wyszło.
Któraś pisała, o tym, że jej niedobrze i nie może jeść. Ja mam podobnie, mdłości prawie z wymiotami, zgaga... no ale nie ma lekko :)
Co do zasłabnięcia, to najprawdopodobniej dziecko ucisnęło Ciebie, i zmniejszył się dopływ krwi i takie cosik się Tobie przytrafiło niefajnego. A do tego niskie ciśnienie i omdlenie gwarantowane.
Moje normalne ciśnienie to 90/60, więc też niskie. I w ciąży też zdarzały mi się omdlenia, chwilowa niemoc, zawroty głowy... Urok bycia w ciąży :)))
Pozdrawiam Was serdecznie, czytam Was na bieżąco :)))
heloł;)
my od pn w gdansku z Liw. Kurde chodze i sparzatam tylko po prawie miesiacu nieobecnosi w chacie i rządach małża;P niby ogarnięte było ale wiecie jak to jest...jak zajrzałam w kąty to ja pierdziu;P
powoli robię zakupy , dziś zamówiłam posciel, łozeczko w wczoraj przyniosl Luki z piwnicy, materac, kolderke( muszę poprac) no i jeszcze zakupy apteczne mi zostały a tak to chyba wszystko mam.
laktator chcialam kupic medeli ale wczoraj sie zgadalam z kuzynką i skonczyła karmic własnie i na poczatek ma mi pozyczyc a jak bedzie potrzebny na dluzej to od niej odkupię. Tez medeli. Mialam z Liw i polecam.
dzis na 17.30 usg...denerwuje się. tez macie stresik przed wizyta?
iskierka ty z moreny jestes? cos mi sie gdzies w watkach chyba obiło ze blisko agag mieszkasz a ona z moreny;)
my od pn w gdansku z Liw. Kurde chodze i sparzatam tylko po prawie miesiacu nieobecnosi w chacie i rządach małża;P niby ogarnięte było ale wiecie jak to jest...jak zajrzałam w kąty to ja pierdziu;P
powoli robię zakupy , dziś zamówiłam posciel, łozeczko w wczoraj przyniosl Luki z piwnicy, materac, kolderke( muszę poprac) no i jeszcze zakupy apteczne mi zostały a tak to chyba wszystko mam.
laktator chcialam kupic medeli ale wczoraj sie zgadalam z kuzynką i skonczyła karmic własnie i na poczatek ma mi pozyczyc a jak bedzie potrzebny na dluzej to od niej odkupię. Tez medeli. Mialam z Liw i polecam.
dzis na 17.30 usg...denerwuje się. tez macie stresik przed wizyta?
iskierka ty z moreny jestes? cos mi sie gdzies w watkach chyba obiło ze blisko agag mieszkasz a ona z moreny;)
to pewnie teraz lekarz mi zleci powtórkę z badania, bo coś wspominał na ostatniej wizycie, że teraz tylko mocz a następnym razem będzie wiecej... myślałam że chodzi mu o paciorkowca ale może też o toxo :)
Aneciątko chyba chodziło Ci o dr f i u towskiego, bo na forum cenzurują mu nazwisko na knutowski :D potwierdzam bo to mój lekarz prowadzący i bierze 120zł razem z usg, ale może można tylko badanie na fotelu? najlepiej zadzwonić i się zapytać..
ja też ostatnio obkupiłam się w majtki :D w auchan mają promocję 1,50zł za szt :) a tych pampersów to w Rumii już nie ma :/ ale za to załapałam się na super promocję ciuszków i kupiłam 2 pary spodenek po 7,50zł za szt :) jedne dżinsowe, a drugie takie już większe na wiosnę :)
Jolga ja też się zawsze denerwuję przed wizytą.. to chyba normalne ;) trzymamy kciuki żeby było ok :)
Aneciątko chyba chodziło Ci o dr f i u towskiego, bo na forum cenzurują mu nazwisko na knutowski :D potwierdzam bo to mój lekarz prowadzący i bierze 120zł razem z usg, ale może można tylko badanie na fotelu? najlepiej zadzwonić i się zapytać..
ja też ostatnio obkupiłam się w majtki :D w auchan mają promocję 1,50zł za szt :) a tych pampersów to w Rumii już nie ma :/ ale za to załapałam się na super promocję ciuszków i kupiłam 2 pary spodenek po 7,50zł za szt :) jedne dżinsowe, a drugie takie już większe na wiosnę :)
Jolga ja też się zawsze denerwuję przed wizytą.. to chyba normalne ;) trzymamy kciuki żeby było ok :)
Jolga przeprowadzam się po porodzie na Morenę :) Na razie mój M. walczy z remontem mieszkanka, a Ty też z Moreny jesteś? Jak wiesz gdzie Agag mieszka to ja od niej w linii prostej jakieś 200m dalej ;)
Ja też mam zawsze stresa przed pójściem do gina, a jak kładę się na kozetkę, żeby sprawdzić czy z córcią wszystko okej to serce aż mi łopocze.
Ja też mam zawsze stresa przed pójściem do gina, a jak kładę się na kozetkę, żeby sprawdzić czy z córcią wszystko okej to serce aż mi łopocze.
Hej
Ja dzisiaj mega się wkurzyłam na babkę z banku oczywiście pisma nadal nie ma co lepsze na infolinii mówią że trzeba czekać 14 dni a babka w placówce powiedziała że 3 , o masakro no nic notariusza zawsze można przesunąć, ale wcześniejszy wyjazd na wieś nie wypalił i przez te moje nerwy rozbolał mnie brzuch i pokłóciłam się z mężem co prawda już się pogodziliśmy ale stres niepotrzebny. Przed chwilą wróciłam z Rossmanna także humorek się poprawił , kosmetyki zawsze działają na mnie kojąco :) , a i mój mąż zakupił mi w tesco dużego arbuza i jutro w końcu jedziemy na weekend na wieś także będę żyła :)
Narzeczona dokładnie my też mamy jedo bartatinę :) fajny wózeczek tzn mi się bardzo podoba jest taki klasyczny i na okres jesienno- zimowy gondola jak znalazł.
Kate ja mam laktator medeli mini electric podobno jest dobry ale nie wiem przekonam się na własnym ciele:)
Mi już też powoli doskwiera mój brzusio zwłaszcza jak coś mi wyleci z rąk i muszę to podnieść ogólnie już nie te kocie ruchy co wcześniej :) bardziej wszystko wychodzi mi tak ślamazarnie.
A ja też się denerwuję przed wizytą , ostatnio jak miałam mieć usg po południu to od rana miałam rozwolnienie a po badaniu już wszystko wróciło do normy i zawsze serce wali mi jak szalone.
Ja dzisiaj mega się wkurzyłam na babkę z banku oczywiście pisma nadal nie ma co lepsze na infolinii mówią że trzeba czekać 14 dni a babka w placówce powiedziała że 3 , o masakro no nic notariusza zawsze można przesunąć, ale wcześniejszy wyjazd na wieś nie wypalił i przez te moje nerwy rozbolał mnie brzuch i pokłóciłam się z mężem co prawda już się pogodziliśmy ale stres niepotrzebny. Przed chwilą wróciłam z Rossmanna także humorek się poprawił , kosmetyki zawsze działają na mnie kojąco :) , a i mój mąż zakupił mi w tesco dużego arbuza i jutro w końcu jedziemy na weekend na wieś także będę żyła :)
Narzeczona dokładnie my też mamy jedo bartatinę :) fajny wózeczek tzn mi się bardzo podoba jest taki klasyczny i na okres jesienno- zimowy gondola jak znalazł.
Kate ja mam laktator medeli mini electric podobno jest dobry ale nie wiem przekonam się na własnym ciele:)
Mi już też powoli doskwiera mój brzusio zwłaszcza jak coś mi wyleci z rąk i muszę to podnieść ogólnie już nie te kocie ruchy co wcześniej :) bardziej wszystko wychodzi mi tak ślamazarnie.
A ja też się denerwuję przed wizytą , ostatnio jak miałam mieć usg po południu to od rana miałam rozwolnienie a po badaniu już wszystko wróciło do normy i zawsze serce wali mi jak szalone.
hejo,
po wizycie. wszystko oki mlody 2 kg wazy.
doktorek mowi ze sredniak. Liw wazyła mniej w tym tyg i urodziła sie klopsem wiec jaki duzy sie urodzi to sie okaze;)))
dla mnie moze wazyc te 3500;)
Iskierka to razem na spacerki bedziemy smigały;) ja mieszkam niedaleko dokladnie na Kolumba pod laskiem zaraz;)
po wizycie. wszystko oki mlody 2 kg wazy.
doktorek mowi ze sredniak. Liw wazyła mniej w tym tyg i urodziła sie klopsem wiec jaki duzy sie urodzi to sie okaze;)))
dla mnie moze wazyc te 3500;)
Iskierka to razem na spacerki bedziemy smigały;) ja mieszkam niedaleko dokladnie na Kolumba pod laskiem zaraz;)
Extra :) Ja na Wyrobka :D Czyli faktycznie wszystkie koło siebie mieszkamy :D Bardzo fantastycznie :)
Jolga my już mamy te dyskusje wagowe na wątku wcześniejszym... I tak dziecko ma inną wagę niż oni mówią. Tak jak z Sylwii "kruszynką" ;)
Ważne, że po wizycie wszystko dobrze :)
Ja mam swoją dopiero za 2 tygodnie i już nie mogę się doczekać.
Monia nie denerwuj się tak, bo nie możesz. Trzeba brać na wstrzymanie z Bankami, spółdzielniami itp. Nerwy nic nie przyspieszą. Jutro jedź na wieś i zbieraj siły na dalszą walkę z mieszkankiem :)
Jolga my już mamy te dyskusje wagowe na wątku wcześniejszym... I tak dziecko ma inną wagę niż oni mówią. Tak jak z Sylwii "kruszynką" ;)
Ważne, że po wizycie wszystko dobrze :)
Ja mam swoją dopiero za 2 tygodnie i już nie mogę się doczekać.
Monia nie denerwuj się tak, bo nie możesz. Trzeba brać na wstrzymanie z Bankami, spółdzielniami itp. Nerwy nic nie przyspieszą. Jutro jedź na wieś i zbieraj siły na dalszą walkę z mieszkankiem :)
no ja tam nawet wolę zeby nie wazyl tak jak Liw ponad 4300 ale doktorek skomentował to tak, ze moze mam taka urode ze do 8 miesiaca dzieci mam sredniaczki a na koniec przybieraja wiecej bo Liwia miała 3300 wazyc ;P
no i ze mam afi 17 czyli wody plodowe w gornej normie co tez sprzyjac moze teraz szybkiemu wzrostowi malucha;)
dla mnie i tak najwazniejsze jest zeby dziecionek zdrowy sie urodził a przytyc zdarzy zawsze;)
no i ze mam afi 17 czyli wody plodowe w gornej normie co tez sprzyjac moze teraz szybkiemu wzrostowi malucha;)
dla mnie i tak najwazniejsze jest zeby dziecionek zdrowy sie urodził a przytyc zdarzy zawsze;)
Musze zadzwonic w takim razie do dr knutkowskiego i spr termin bo gdzie dzwonie to dopiero pod koniec miesiąca:(Ja czasem mam samą wizyte na fotelu, a raz na jakis czas dodatkowo USG. Myslałam, że tak moge u każdego lekarza, a Wy zawsze macie USG? Dla mnie też każda wizyta to mega stres.
Laktator też chcę kupić elektryczny bo jak już kiedyś pisałam przy ręcznym troche się namachałam, ręka boli ale też i dobre ćwiczenie po porodzie:)
Monia nie stresuj sie bankami. Nigdy nie będzie w nich dobrej organizacji. Ja od kilku lat pracuję w banku i przeżywam taki sam sters związany z pracą tam jak i moi klienci, którym wiecznie coś nie pasuje (często mają racje). Banki to poprostu jeden wielki bajzer.
Dziewczyny kupujecie pościel do wózka czy śpiwory??
Ja tez z moreny... :)
Laktator też chcę kupić elektryczny bo jak już kiedyś pisałam przy ręcznym troche się namachałam, ręka boli ale też i dobre ćwiczenie po porodzie:)
Monia nie stresuj sie bankami. Nigdy nie będzie w nich dobrej organizacji. Ja od kilku lat pracuję w banku i przeżywam taki sam sters związany z pracą tam jak i moi klienci, którym wiecznie coś nie pasuje (często mają racje). Banki to poprostu jeden wielki bajzer.
Dziewczyny kupujecie pościel do wózka czy śpiwory??
Ja tez z moreny... :)
Mandy ja też pracuję w banku więc witaj w klubie :) , spoko już mi przeszło. Ja też nie wiem jak wyposażyć wózek na zimę , ja w sumie to jestem za śpiworem i takie mi się podobają (ale to już na zimę) http://www.womar.eu/section1.php?page=produkty&zm2=spiwory w środku mają owczą wełnę więc pewnie będą bardzo ciepłe.
Hej dziewczyny,ale miałam do nadrobienia,aż nie wiem,co mam pisać....
Ja też z Moreny jestem,hehe:)
Co do wizyt to ja chodzę do Invicty i tam mam zawsze usg,wizyta to koszt 100zł,no chyba,że jest to połówkowe czy inne,gdzie wszystko dokładnie mierzą to cena wyższa.Ja do tej pory tylko raz byłam badana na fotelu,a tak to zawsze mam usg.
Ja miałam laktator i butelki TT i byłam zadowolona,teraz też będę miała.
Ja też z Moreny jestem,hehe:)
Co do wizyt to ja chodzę do Invicty i tam mam zawsze usg,wizyta to koszt 100zł,no chyba,że jest to połówkowe czy inne,gdzie wszystko dokładnie mierzą to cena wyższa.Ja do tej pory tylko raz byłam badana na fotelu,a tak to zawsze mam usg.
Ja miałam laktator i butelki TT i byłam zadowolona,teraz też będę miała.
Tak czytam o waszych wizytach dziewczyny, to ja Wam powiem, że mi testów na toksoplazmoze nawet nikt nie proponował, że już nie wspomnę o odgórnym skierowaniu.. badana na fotelu też byłam tylko raz,ale usg za to mam na każdej wizycie.. Nawet zwykłą morfologię i bad moczu mam raz na 2mc.. może dlatego, że wyniki do tej pory były bardzo dobe( mam nadzieje, że tak zostanie)...
Jeżeli chodzi o laktator to mam ręczny Avent isis, w spadku po siostrze.. i oststnio wykazałam sie mega zakręceniem umysłu, bo zamiast kupić butelki avent, kupiłam tommy tipi :(.. na szczęście tylko jedną.. :)
A ten śpiworek jest super.. przynajmniej dziecka jak kosmity ubierać nie trzeba .. :)
Jeżeli chodzi o laktator to mam ręczny Avent isis, w spadku po siostrze.. i oststnio wykazałam sie mega zakręceniem umysłu, bo zamiast kupić butelki avent, kupiłam tommy tipi :(.. na szczęście tylko jedną.. :)
A ten śpiworek jest super.. przynajmniej dziecka jak kosmity ubierać nie trzeba .. :)
Ja kupiłam śpiworek ale taki ala kombinezon;)(śliczny a Akpolu za 89zł:) ) Pościel też będę miała bo kupujemy taką do wózka-kołyski;)
Nam zostały jeszcze zakupy apteczne, rossmannowe i mamy już w sumie wszystko:))
Powiedzcie mi tylko czy do przewijaków z ikei pasują tylko te nakładki (czy jak to się tam nazywa) z dmuchanymi bokami z ikei? bo kurcze dziś kupiliśmy standardowy na komodę 50/70 i nie pasuje;/ Jutro musimy jechać oddać- mam nadzieje ze się uda:P
Ja tez mam butelki TT a laktator aventu, ale z tego co widziałam na opakowaniu to w zestawie są tez te pojemniki i można w nie ściągać ;p
Ja przed wizytami też strasznie się denerwuje,a jeszcze jak staje na wadze to ciśnienie mi skacze od razu :P Mnie na każdej wizycie sadza na samolot i na każdej robi USG:)
Przed chwilą oglądaliśmy z mężem świetny film- przybrany syn. Naprawdę polecam;))
To chyba tyle;)) Pozdrawiamy i Dobranoc wszystkim;))
Nam zostały jeszcze zakupy apteczne, rossmannowe i mamy już w sumie wszystko:))
Powiedzcie mi tylko czy do przewijaków z ikei pasują tylko te nakładki (czy jak to się tam nazywa) z dmuchanymi bokami z ikei? bo kurcze dziś kupiliśmy standardowy na komodę 50/70 i nie pasuje;/ Jutro musimy jechać oddać- mam nadzieje ze się uda:P
Ja tez mam butelki TT a laktator aventu, ale z tego co widziałam na opakowaniu to w zestawie są tez te pojemniki i można w nie ściągać ;p
Ja przed wizytami też strasznie się denerwuje,a jeszcze jak staje na wadze to ciśnienie mi skacze od razu :P Mnie na każdej wizycie sadza na samolot i na każdej robi USG:)
Przed chwilą oglądaliśmy z mężem świetny film- przybrany syn. Naprawdę polecam;))
To chyba tyle;)) Pozdrawiamy i Dobranoc wszystkim;))
dzień dobry;)
ja wstałam zeby pojsc zrobic badania przed pracą Ł i siku mi sie nie chciało.no jakiś kosmos bo normalnie robie milion razy;P
no nic pojde w pn ;)
co do ubioru zimą dzidzi to ja mam dokłądnie taki spiwor z wełna owczą po Liw, co prawda bordowy ale no dla chopaka tez bedzie pasił i w gondolce nam się super sprawdził.ubierałam jej cienszy kombinezonik i w ten spiwór w wozku .
ja wstałam zeby pojsc zrobic badania przed pracą Ł i siku mi sie nie chciało.no jakiś kosmos bo normalnie robie milion razy;P
no nic pojde w pn ;)
co do ubioru zimą dzidzi to ja mam dokłądnie taki spiwor z wełna owczą po Liw, co prawda bordowy ale no dla chopaka tez bedzie pasił i w gondolce nam się super sprawdził.ubierałam jej cienszy kombinezonik i w ten spiwór w wozku .
Hej dziewczyny!Przyznam, że o jakimś specjalnym śpiworze do wózka nie myślałam.Są takie, co wkłada się do łóżeczka z otworkami na rączki to taki chcę a do wózka to myślałam, że kombinezon i kocyk wystarczy ale to pewnie zależy jaka będzie zima. Co do lakatatora to widzę, że każdy ma inne zdanie,cóż trzeba zaryzykowac i przetestować.Ja prawie na każdej wizycie jestem badana ginekologicznia, USG miałam 4 do tej pory z czego 1 prywatnie.Też zawsze stresowałam się wizyta, zwłaszcza jak sprawdzała mi tętno płodu ale odkąd chodze do szkoły rodzenia to juz mniej, bo przed kazdymi ćwiczeniami słuchamy bicia serca naszych pociech:)Poza tym na tym etapie tez cześciej czuję ruchy a to mnie także uspokaja.Ja narazie mam część zakupów zrobionych:ubranka,wózek,rzeczy typu kocyki,ręczniki,pieluszki tetra,flanela a w tym tyg.odbieramy łóżeczko z materacem.resztę jeszcze chce dokupic w tym i nast.mieś.tak abym w pażdzierniku juz miała.Przeprowadzka przed narodzinami nadal pod znakiem zapytania:/Chce jeszcze wybrać się do swiss po zakończonej szkole rodzenia, zeby podjąc decyzje gdzie chce rodzić.pozdrawiam i życze miłego weekendu
Zapomniałam napisac że tez przeczytałam "Język niemowląt"i bardzo mi się podobała ta książka.Większośc poradników mówi o opiece nad dzieckiem w sensie pielęgnacja,techniki karmienia itp a mało jest na temat psychiki małego człowieka.Oczywiście wszystko wyjdzie w praniu ale z pewnością postaram się skorzystac z pewnych wskazówek zwłaszcza z łatwego planu.
kolejne pranie córci wstawione, chyba już ostatnie do porodu, mam taką nadzieję :)
Ja mam oct.. coś tam na pępek. Do smarowania d*pki sudocream, na brodawki z Ziajki :
http://www.ziaja.com/offer/kosmetyki_1/dla_dzieci_1/dla_mamy,prod:lano_masc_mamma_mia.html
Ja mam oct.. coś tam na pępek. Do smarowania d*pki sudocream, na brodawki z Ziajki :
http://www.ziaja.com/offer/kosmetyki_1/dla_dzieci_1/dla_mamy,prod:lano_masc_mamma_mia.html
cześć dziewczyny:)
Dopadł mnie ból gardła. Pojechałam dzis do luxmedu i oczywiście babka nie wiedziała co może brać kobieta w ciąży i zaleciła mi pić siemie lniane. Może i dobrze ale nie przełknę tego. Poza tym nic nie umiała zalecic na mój wysoki puls- widocznie tak mam- kocham takie odpowiedzi. Nie lubie luxmedu, a niestety mam tam abonament. Zero kompetencji.
Ja na pępuszek używalam spirytusu i szybko odpadł. Teraz mam w domu octenisept i pewnie to zastosuję lub to co mi polecą w szpitalu.
Na brodawki mi nic nie pomagało. Kupiłam sobie silikonowe nakładki i trochę było łatwiej ale i tak poraniona bylam do krwi, jak sobie przypomnę.... mam nadzieję, że teraz będzie łatwiej.
Miłego wieczoru
Dopadł mnie ból gardła. Pojechałam dzis do luxmedu i oczywiście babka nie wiedziała co może brać kobieta w ciąży i zaleciła mi pić siemie lniane. Może i dobrze ale nie przełknę tego. Poza tym nic nie umiała zalecic na mój wysoki puls- widocznie tak mam- kocham takie odpowiedzi. Nie lubie luxmedu, a niestety mam tam abonament. Zero kompetencji.
Ja na pępuszek używalam spirytusu i szybko odpadł. Teraz mam w domu octenisept i pewnie to zastosuję lub to co mi polecą w szpitalu.
Na brodawki mi nic nie pomagało. Kupiłam sobie silikonowe nakładki i trochę było łatwiej ale i tak poraniona bylam do krwi, jak sobie przypomnę.... mam nadzieję, że teraz będzie łatwiej.
Miłego wieczoru
hej forumki. Chcialam Wam powiedziec, ze leze w szpitalu juz trzecia dobe. Nie mogłam sobie juz poradzic z ta niestrawnoscia. Cokolwiek zjadlam, powstawał okropny bol najpierw w zoładku a potem plecy. Te plecy to była wątroba. Z tego co mi lekarze powiedzieli, a powiedzieli niewiele, ze to podwyzszone proby watrobowe. Naczytalam sie troche w necie o tym i nie mam charakterystycznych objaw tzn. swędzenia itp. Moze ktoras z Was juz sie z tym zetknela???????????? Leze i odpoczywam....
hej
speedforyou trzymam mocno kciuki zeby w końcu postawili dobra diagnoze i jak najszybciej wyleczyli:)
ja w dalszym ciagu jakos nie moge sie zdecydowaac sie na wózek,remont odłozony na wrzesień gdyz wtedy maz ma urlop:)
ja w poniedziałek ide na usg wrecz czekam z niecierpliwoscia ile małe wazy itp no i najwazniejsze czy jest wszystko w porzadku, tez zawsze mam stres przed wizyta:(
dzis pogoda nie dla mnie, jakos "dusze"sie jak tak ciepło jest:)
pzdr
speedforyou trzymam mocno kciuki zeby w końcu postawili dobra diagnoze i jak najszybciej wyleczyli:)
ja w dalszym ciagu jakos nie moge sie zdecydowaac sie na wózek,remont odłozony na wrzesień gdyz wtedy maz ma urlop:)
ja w poniedziałek ide na usg wrecz czekam z niecierpliwoscia ile małe wazy itp no i najwazniejsze czy jest wszystko w porzadku, tez zawsze mam stres przed wizyta:(
dzis pogoda nie dla mnie, jakos "dusze"sie jak tak ciepło jest:)
pzdr
Speedforyou trzymaj się dzielnie,będzie wszystko dobrze!! :))
A u mnie rodzinka już pojechała...NARESZCIE!!!!!!!....To tylko 2 dni,ale przyjechali,narobili zamieszania i pojechali.Ciotka urzędowała w kuchni,wszystko mi poprzestawiała,wujek nic tylko narzekał,że kibelek mamy mały,łazienke małą :\\......eh.Racja,że z rodzina najlepiej na zdjęciu :)
Wczoraj miałam wizytę u gine,z malutka ma się dobrze,leży sobie główką na dół z podkulonymi ,skrzyżowanymi nóżkami:)).U mnie żelazo jeszcze niskie,ale już się podwyższyło od ostatniego razu.Więc nie jest źle.Te żelazo co biorę jednak jest mocne,no i cieszę się,że codzienne picie soczku buraczanego (bleeeee!!) opłaciło się.Trzeba kontynuować.
No,a teraz lecę na krótki spacerek:)
A u mnie rodzinka już pojechała...NARESZCIE!!!!!!!....To tylko 2 dni,ale przyjechali,narobili zamieszania i pojechali.Ciotka urzędowała w kuchni,wszystko mi poprzestawiała,wujek nic tylko narzekał,że kibelek mamy mały,łazienke małą :\\......eh.Racja,że z rodzina najlepiej na zdjęciu :)
Wczoraj miałam wizytę u gine,z malutka ma się dobrze,leży sobie główką na dół z podkulonymi ,skrzyżowanymi nóżkami:)).U mnie żelazo jeszcze niskie,ale już się podwyższyło od ostatniego razu.Więc nie jest źle.Te żelazo co biorę jednak jest mocne,no i cieszę się,że codzienne picie soczku buraczanego (bleeeee!!) opłaciło się.Trzeba kontynuować.
No,a teraz lecę na krótki spacerek:)
No ta,mój spacer trwał na prawdę bardzo krótko.Nie dla mnie pogoda,nie ma czym oddychać i ciśnienie niskie,aż mi uszy zatyka.A chodzić i słyszeć tylko własny oddech to ja dziękuje.Nie znoszę się tak czuć.Jeśli chodzi o pępuś to przy pierwszym dziecku położne polecały mi wodę utlenioną,a teraz kupiłam octenisept,ale słyszałam,że przy zastosowaniu tego pępuś długo nie odpada i najlepszy jest spirytus 70%,zobaczymy jak to będzie.A na brodawki nic,a nic mi nie pomagało,używałam przeróżne maści i także własne mleko.Nic.Musiałam przeboleć,a nie było miło:( Próbowałam też tych nakładek na sutki,ale mały nie za bardzo chciał ssać przez nie.
Z to teraz mam problem,bo ugryzł mnie przy karmieniu gdy miał roczek i do tej pory ranka nie chce się zagoić!!!Co prawda już jest o niebo lepiej,ale nadal nie tak jak być powinno.Byłam u czterech dermatologów i tacy z nich specjaliści,że nie potrafią tego wyleczyć.No cóż na razie zrezygnowałam z leczenia,bo obawiam się o malutką.Zobaczymy jak to będzie.
Póki co wyskoczyła mi opryszczka w kąciku ust :\ Tylko tego brakowało.Ale po raz pierwszy wypróbowałam leczyć ja octem i muszę stwierdzić,że to fantastyczny sposób!!!! Zaczyna się zasuszać i już nie rośnie czyli nie będzie nawet takiej wielkiej "pipy" jak to jest zazwyczaj po maściach :))
No cóż,czas na obiad,dziś zrobię risotto z cukinią.Wiem,żadne mi superdanie,ale nie mam siły na wypociny w kuchni.

Z to teraz mam problem,bo ugryzł mnie przy karmieniu gdy miał roczek i do tej pory ranka nie chce się zagoić!!!Co prawda już jest o niebo lepiej,ale nadal nie tak jak być powinno.Byłam u czterech dermatologów i tacy z nich specjaliści,że nie potrafią tego wyleczyć.No cóż na razie zrezygnowałam z leczenia,bo obawiam się o malutką.Zobaczymy jak to będzie.
Póki co wyskoczyła mi opryszczka w kąciku ust :\ Tylko tego brakowało.Ale po raz pierwszy wypróbowałam leczyć ja octem i muszę stwierdzić,że to fantastyczny sposób!!!! Zaczyna się zasuszać i już nie rośnie czyli nie będzie nawet takiej wielkiej "pipy" jak to jest zazwyczaj po maściach :))
No cóż,czas na obiad,dziś zrobię risotto z cukinią.Wiem,żadne mi superdanie,ale nie mam siły na wypociny w kuchni.

Speedforyou trzymam kciuki abyś jak najszybciej dowiedziała się co Ci dolega, a jeszcze szybciej żeby Cię wyleczyli.
Ja dziś po zakupach i obiedzie. Upiekłam z mężem drożdzowe ze śliwkami. Pachnie w całym domu. Ciasto co prawda na jutro bo przyjeżdza rodzinka ale na kawalek się skuszę, nie dam rady:))
Później jakiś maly spacer ale pewnie też w okolicach osiedla bo taka pogoda nie dla mnie:(
Iskierka28 nie widze grupy na fb. W ogóle od niedawna mam fb i chyba się nie odnajduję:( Aż wstyd... .
Ja dziś po zakupach i obiedzie. Upiekłam z mężem drożdzowe ze śliwkami. Pachnie w całym domu. Ciasto co prawda na jutro bo przyjeżdza rodzinka ale na kawalek się skuszę, nie dam rady:))
Później jakiś maly spacer ale pewnie też w okolicach osiedla bo taka pogoda nie dla mnie:(
Iskierka28 nie widze grupy na fb. W ogóle od niedawna mam fb i chyba się nie odnajduję:( Aż wstyd... .
Ekomi też mi się zatykają uszy, myślałam że to po tym jak leciałam samolotem ale skoro Ty również to masz to sądzę, że może tak być u ciężarnych. Zauważyłam, że zatykają mi się jak jest ciepło i chyba tylko na świeżym powietrzu. Jest to strasznie męczące bo jak rozmawiam to ciągle mi "pękaja". Zawsze zapomnę spytać lekarza o to.
Mi się na szczęście nic nie zatyka:) znowu jestem sama w domu i znowu buszowałam w ciuszkach małego:) za każdym razem jak do nich idę to mam inną koncepcję segregacji:) i oto tym razem postanowiłam je podzielić wg rozmiarów::D ale to już chyba ostatnie przekładanie przed praniem. Tak sobie myślę czy nie wyprać już tych ciuszków bo teraz ładnie by schły, a w październiku to tylko strych mi zostaje. Wyprałam je wszystkie w normalnym proszku już ( tylko nie te które dostałam od kogoś). Wy już wyprałyście swój ciucholand?
A i załozyłam w końcu tą wkładkę dla noworodków do fotelika;) oczywiście zrobiłam dwie rundki po pokoju:) dobrze że mnie nikt nie widział bo by pomyslał że jestem jakas zboczona;) a w gondoli ułożyłam sobie taki komplecik ubrań;)
Mam wózek Atlantic Espiro i do niego mam śpiworek ale wydaje mi się że on jest przystosowany do spacerówki(ma wycięcia na pasy), alechyba nie zaszkodzi jak go włożę tez do gondoli nie? sprawdziłam pasuje także chyba nie ma sencu kupowac nowy tylko do gondolki.
No i jeszcze nie doszlam do porozumienia sama ze sobą jeśli chodzi o wnętrze łóżeczka. Mam ten śpiworek do spania ale myslę że sam ten śpiworek na materacu będzie tak smutno wyglądal:( z drugiej jednak strony nie chcialabym kupować rzeczy na zaś bo nie mam kasy:( no i tak przeglądam te aukcje i przepiękne pościele :):)
Dobra idę odgrzać mężusiowi obiad a wtedy moczyć nóżki nad jezioro;)
A i załozyłam w końcu tą wkładkę dla noworodków do fotelika;) oczywiście zrobiłam dwie rundki po pokoju:) dobrze że mnie nikt nie widział bo by pomyslał że jestem jakas zboczona;) a w gondoli ułożyłam sobie taki komplecik ubrań;)
Mam wózek Atlantic Espiro i do niego mam śpiworek ale wydaje mi się że on jest przystosowany do spacerówki(ma wycięcia na pasy), alechyba nie zaszkodzi jak go włożę tez do gondoli nie? sprawdziłam pasuje także chyba nie ma sencu kupowac nowy tylko do gondolki.
No i jeszcze nie doszlam do porozumienia sama ze sobą jeśli chodzi o wnętrze łóżeczka. Mam ten śpiworek do spania ale myslę że sam ten śpiworek na materacu będzie tak smutno wyglądal:( z drugiej jednak strony nie chcialabym kupować rzeczy na zaś bo nie mam kasy:( no i tak przeglądam te aukcje i przepiękne pościele :):)
Dobra idę odgrzać mężusiowi obiad a wtedy moczyć nóżki nad jezioro;)
Witam :)
Ja jeszcze w koszuli nocnej.....mam takiego ogromnego lenia dzisiaj,ze hej!!
Mam pytanie do dziewczyn,które mają żylaki w kroczu(pisałyśmy kiedyś o tym):jak wygląda u was sytuacja czy się coś pogorszyło i czy bierzecie jakieś leki na to,bo u mnie nie ciekawie to wszystko już wygląda i ginka przepisała mi lek ACARD ze względu na duże ryzyko wystąpienia zakrzepicy.Ale kurcze jakby nie było to jest aspiryna,co prawda mała dawka,ale jednak i boję się brać.Wczoraj wieczorem miałam mega doła,bo boję się tej zakrzepicy,boje się brać leki ze względu na dzidzię,mam już dosyć tej ciąży :'((( Chciałabym żeby był już październik...
Ja jeszcze w koszuli nocnej.....mam takiego ogromnego lenia dzisiaj,ze hej!!
Mam pytanie do dziewczyn,które mają żylaki w kroczu(pisałyśmy kiedyś o tym):jak wygląda u was sytuacja czy się coś pogorszyło i czy bierzecie jakieś leki na to,bo u mnie nie ciekawie to wszystko już wygląda i ginka przepisała mi lek ACARD ze względu na duże ryzyko wystąpienia zakrzepicy.Ale kurcze jakby nie było to jest aspiryna,co prawda mała dawka,ale jednak i boję się brać.Wczoraj wieczorem miałam mega doła,bo boję się tej zakrzepicy,boje się brać leki ze względu na dzidzię,mam już dosyć tej ciąży :'((( Chciałabym żeby był już październik...
Speedforyou - to słabo, jeśli wyjdzie z tą kolką :/
Dawaj znać co u Ciebie. Trzymam kciuki!!!
No wlasnie, a co z Przyszla mamuska?Co u Ciebie??
Ja zaczelam pranie młodego, 2 pralki dziś wstawiłam, cd. w nastepny weekend.
W jakiej temp. pierzecie? Ciuszki są czyste, ale wicie jak to jest, zawsze sie pierze (czy nowe czy używane), ja upralam w 30 stopn. łagodny program przy użyciu Loveli.
Ekomi - ja cały czas mam ból krocza plus żylaki na nogach i wargach sromowych. Wyglada to strasznie, ale nic nie biore tzn. położna mówiła, że to naturalne. Do tego mam żylaki w pachwinach, które ostatnio mi strasznie puchną. Sama zaczełam robic okłady zimne z tantum rosa i kory dębu. Ulga jest, ale wyglad sie nie zmienil i podejrzewam, ze po porodzie mozemy miec nadzieje ze samoistnie znikna najdluzej do 4 m-cy po porodzie. Ja w piatek mam kontrole i dodatkowo ide do lekarza, żeby to pokazac, bo polozna mialam wrazenie, że się "brzydzi" patrzec. Na poczatku jak kiedys pisalam, ze sie pojawily, to mnie nic nie bolało, tylko samo krocze i pachwiny, ale teraz mam trudności z długim siedzeniem. Ulgę przynosi mi dmuchane koło, które zabieram do pracy i jest o wiele lepiej. Moja koleżanka dostawała zastrzyki Clexane w brzuch. Staram sie dlugo nie siedziec, czesto zmieniac pozycje, a w domu lezec. Niestety naszego klocuszki się robią cięższe więc uciskają.
Alias - moze na poczatek jak nie chcesz wydawac kasy na posciel, to mysle ze sam spiworek i kocyk wystarczy. Do tego dojdzie zapewne osłona nał óżeczko i nie bedzie już tak pusto wyglądało.
Dawaj znać co u Ciebie. Trzymam kciuki!!!
No wlasnie, a co z Przyszla mamuska?Co u Ciebie??
Ja zaczelam pranie młodego, 2 pralki dziś wstawiłam, cd. w nastepny weekend.
W jakiej temp. pierzecie? Ciuszki są czyste, ale wicie jak to jest, zawsze sie pierze (czy nowe czy używane), ja upralam w 30 stopn. łagodny program przy użyciu Loveli.
Ekomi - ja cały czas mam ból krocza plus żylaki na nogach i wargach sromowych. Wyglada to strasznie, ale nic nie biore tzn. położna mówiła, że to naturalne. Do tego mam żylaki w pachwinach, które ostatnio mi strasznie puchną. Sama zaczełam robic okłady zimne z tantum rosa i kory dębu. Ulga jest, ale wyglad sie nie zmienil i podejrzewam, ze po porodzie mozemy miec nadzieje ze samoistnie znikna najdluzej do 4 m-cy po porodzie. Ja w piatek mam kontrole i dodatkowo ide do lekarza, żeby to pokazac, bo polozna mialam wrazenie, że się "brzydzi" patrzec. Na poczatku jak kiedys pisalam, ze sie pojawily, to mnie nic nie bolało, tylko samo krocze i pachwiny, ale teraz mam trudności z długim siedzeniem. Ulgę przynosi mi dmuchane koło, które zabieram do pracy i jest o wiele lepiej. Moja koleżanka dostawała zastrzyki Clexane w brzuch. Staram sie dlugo nie siedziec, czesto zmieniac pozycje, a w domu lezec. Niestety naszego klocuszki się robią cięższe więc uciskają.
Alias - moze na poczatek jak nie chcesz wydawac kasy na posciel, to mysle ze sam spiworek i kocyk wystarczy. Do tego dojdzie zapewne osłona nał óżeczko i nie bedzie już tak pusto wyglądało.
http://forum.trojmiasto.pl/Komplet-poscieli-BARNSLIG-NATTEN-z-wypelnieniem-IKEA-dla-chlopca-t402241,1,16.html
alias tu jakas forumka chce sprzedac niedrogo
alias tu jakas forumka chce sprzedac niedrogo
Narzeczona 81 - "cieszę się" ,że nie jestem sama z tym problemem,nie zrozum mnie źle,ale po prostu nie czuję się tak osamotniona z tym ciężarem.Mi ginekolog też właśnie powiedziała,że zobaczymy za 3 tygodnie jak to będzie i ewentualnie też będę musiała brać te zastrzyki w brzuch.Oczywiście mam wieeeelką nadzieje,że do tego nie dojdzie i jestem dobrej myśli,choć czasami trudno.
Mam prośbę do ciebie,daj znać po wizycie co na to twój lekarz i co ci poradził,ok?
Mam prośbę do ciebie,daj znać po wizycie co na to twój lekarz i co ci poradził,ok?
Spoko, razem zawsze razniej ;)
ok, dam znac.wizyte mam dopiero w piatek.
Ja robie tak: rozpuszczam saszetke tantum rosa w 0,5 przegotowanej wodzie, maczam gazę i przykladam na 5-10 minut, potem leżę i czekam aż wyschę ;) nie spłukuję. Tak samo z korą dębu, (którą zagotowuje 5min, odcedzam i potem się studzi.
I tak na zmianę. W sumie 2 razy dziennie(rano i wieczorem). Na opak. kory jest napisane żeby nie stosowac kory w ciąży, ale wielu ginekol. wlasnie ja poleca przy "tych" dolegliwosciach, poza tym nie są to gorące nasiadówki, tylko zimne okłady. Nie jest to początek ciąży, więc też inaczej. Poza tym staram się nawilżac "te miejsca" oliwką czy kremem tłustym.
ok, dam znac.wizyte mam dopiero w piatek.
Ja robie tak: rozpuszczam saszetke tantum rosa w 0,5 przegotowanej wodzie, maczam gazę i przykladam na 5-10 minut, potem leżę i czekam aż wyschę ;) nie spłukuję. Tak samo z korą dębu, (którą zagotowuje 5min, odcedzam i potem się studzi.
I tak na zmianę. W sumie 2 razy dziennie(rano i wieczorem). Na opak. kory jest napisane żeby nie stosowac kory w ciąży, ale wielu ginekol. wlasnie ja poleca przy "tych" dolegliwosciach, poza tym nie są to gorące nasiadówki, tylko zimne okłady. Nie jest to początek ciąży, więc też inaczej. Poza tym staram się nawilżac "te miejsca" oliwką czy kremem tłustym.
speedforYou trzymaj sie !!
przyszła mamuśka, mi relanium uratowało ciąże :)
Współczuję Wam żylaków... Ponoć po porodzie do 6 miesięcy się utrzymują ;/ Oby Wam szybciutko zniknęły.
Mnie podwozie okropnie boli :( Chyba mała się szykuje na świat, chodzę jak pokraka :(
Pamiętajcie o Fejsie :) Jak coś to zapraszamy :)
przyszła mamuśka, mi relanium uratowało ciąże :)
Współczuję Wam żylaków... Ponoć po porodzie do 6 miesięcy się utrzymują ;/ Oby Wam szybciutko zniknęły.
Mnie podwozie okropnie boli :( Chyba mała się szykuje na świat, chodzę jak pokraka :(
Pamiętajcie o Fejsie :) Jak coś to zapraszamy :)
witam się :)
Wczorajsze odwiedziny rodzinki trochę mnie wykończyly. Dziś bolą mnie pachwiny, zreszta bolą mnie coraz częściej, a jak dłużej postoję i usiądę to potem ciężko mi wstać. Kurde ciężko być tak ograniczonym ruchowo tym bardziej, że muszę się oszczędzać i z niektórymi czynnościami muszę czekać aż mąż wróci z pracy.
Te śpiworki z wycięciami są uniwersalne i do gondolki i spacerówki, nawet fotelika ale nie wiem jakby to wyglądało przy foteliku.
No drożdżowe wyszlo super ale tez powinnam ograniczyc słodycze bo szybko przybieram na wadze.
W pierwszej ciąży brałam kilka miesięcy clexane ale nie robilam zastrzyków w brzuch tylko w uda.
Ja ubranka piorę w 60 stopniach bo dlugo leżały w piwnicy i wilgocią śmierdzą, a nowe w 40. Dziś kolejne pranie bo wczoraj dostalam kilka ubranek, znalazlam nawet śpiworek do spania, nie chcialam ale jak już jest to sprawdę to cudo:)
Milego dzionka
Wczorajsze odwiedziny rodzinki trochę mnie wykończyly. Dziś bolą mnie pachwiny, zreszta bolą mnie coraz częściej, a jak dłużej postoję i usiądę to potem ciężko mi wstać. Kurde ciężko być tak ograniczonym ruchowo tym bardziej, że muszę się oszczędzać i z niektórymi czynnościami muszę czekać aż mąż wróci z pracy.
Te śpiworki z wycięciami są uniwersalne i do gondolki i spacerówki, nawet fotelika ale nie wiem jakby to wyglądało przy foteliku.
No drożdżowe wyszlo super ale tez powinnam ograniczyc słodycze bo szybko przybieram na wadze.
W pierwszej ciąży brałam kilka miesięcy clexane ale nie robilam zastrzyków w brzuch tylko w uda.
Ja ubranka piorę w 60 stopniach bo dlugo leżały w piwnicy i wilgocią śmierdzą, a nowe w 40. Dziś kolejne pranie bo wczoraj dostalam kilka ubranek, znalazlam nawet śpiworek do spania, nie chcialam ale jak już jest to sprawdę to cudo:)
Milego dzionka
Hej!!! Jak wam nocka minęła?Bo ja non stop budziłam się przez te duchoty :( Mam nadzieje,że trochę popada i odświeży powietrze.
Póki co lecę na pocztę i na ryneczek,może jakieś malinki jeszcze będą.W sumie to sezon się jeszcze nie skończył chyba.:)
Przyszłamamuska fajnie,że już jesteś spokojniejsza(no po relanium na pewno) :)
Iskierka,piszesz 6 m-cy po??"Moja" gin. powiedziała,że w 4m-ce zniknie wszystko i tak długo,ja już mam dość,ale tak na prawdę nikt nie daje na to gwarancji,może będzie potrzebny zabieg :(( Oby nie..
Lecę,bo coś się chmurzy!!!
Póki co lecę na pocztę i na ryneczek,może jakieś malinki jeszcze będą.W sumie to sezon się jeszcze nie skończył chyba.:)
Przyszłamamuska fajnie,że już jesteś spokojniejsza(no po relanium na pewno) :)
Iskierka,piszesz 6 m-cy po??"Moja" gin. powiedziała,że w 4m-ce zniknie wszystko i tak długo,ja już mam dość,ale tak na prawdę nikt nie daje na to gwarancji,może będzie potrzebny zabieg :(( Oby nie..
Lecę,bo coś się chmurzy!!!
Hej :)
Witam po weekendzie :). Wróciliśmy wczoraj wieczorkiem od moich rodziców , było super wypoczęłam sobie, pojadłam mnóstwo świeżych owoców i warzyw , w tym roku jest mnóstwo malin na ogrodzie więc porobiłyśmy z mamą konfitury i soki z nich :)
A i udało nam się z tym bankiem, oczywiście jak to u mnie nie obyło się bez przygód :). Z rana podskoczyliśmy do banku aby upewnić się czy jest pismo i tym samym czy przesunąć notariusza na inny termin pani powiedziała że nie ma więc wykonaliśmy telefon do kupującego że przesuwamy notariusza bo bank nie przygotował pisma , no i wyjeżdżamy na wieś do moich rodziców. Jakieś 40-50 km za Gdańskiem telefon że pismo jednak jest no to z powrotem do Gdańska najpierw do banku później telefon do notariusza on że ok umowa może być na poniedziałek tylko mamy mu zeskanować i na @ przesłać pismo więc musieliśmy wskoczyć do domu , później telefon do kupującego i z powrotem w podróż na wieś :)
Także dzisiaj na 13 mamy w końcu notariusza i miejmy nadzieję że obędzie się bez przygód :)
Ja rano byłam w Lidlu kupiłam dla małej rajstopki i bluzeczki.
Wczoraj niemiłosiernie nogi mi spuchły i wyglądałam jak fiona dzisiaj jest o niebo lepiej.
Speedforyou 3mam kciukasy za ciebie , wszystko będzie dobrze :)
Mandy ale narobiłaś mi ochoty na ciasto drożdżowe ze śliwkami... w sumie przywiozłam sobie od mamy trochę śliwek ale mam dzisiaj lenia na pieczenie ciasta więc pójdę na łatwiznę i zrobię francuskie ciasteczka ze śliwką , mrożone gotowe ciasto kupiłam z rana w lidlu :)
Witam po weekendzie :). Wróciliśmy wczoraj wieczorkiem od moich rodziców , było super wypoczęłam sobie, pojadłam mnóstwo świeżych owoców i warzyw , w tym roku jest mnóstwo malin na ogrodzie więc porobiłyśmy z mamą konfitury i soki z nich :)
A i udało nam się z tym bankiem, oczywiście jak to u mnie nie obyło się bez przygód :). Z rana podskoczyliśmy do banku aby upewnić się czy jest pismo i tym samym czy przesunąć notariusza na inny termin pani powiedziała że nie ma więc wykonaliśmy telefon do kupującego że przesuwamy notariusza bo bank nie przygotował pisma , no i wyjeżdżamy na wieś do moich rodziców. Jakieś 40-50 km za Gdańskiem telefon że pismo jednak jest no to z powrotem do Gdańska najpierw do banku później telefon do notariusza on że ok umowa może być na poniedziałek tylko mamy mu zeskanować i na @ przesłać pismo więc musieliśmy wskoczyć do domu , później telefon do kupującego i z powrotem w podróż na wieś :)
Także dzisiaj na 13 mamy w końcu notariusza i miejmy nadzieję że obędzie się bez przygód :)
Ja rano byłam w Lidlu kupiłam dla małej rajstopki i bluzeczki.
Wczoraj niemiłosiernie nogi mi spuchły i wyglądałam jak fiona dzisiaj jest o niebo lepiej.
Speedforyou 3mam kciukasy za ciebie , wszystko będzie dobrze :)
Mandy ale narobiłaś mi ochoty na ciasto drożdżowe ze śliwkami... w sumie przywiozłam sobie od mamy trochę śliwek ale mam dzisiaj lenia na pieczenie ciasta więc pójdę na łatwiznę i zrobię francuskie ciasteczka ze śliwką , mrożone gotowe ciasto kupiłam z rana w lidlu :)
hej dziewczyny! :)
też byłam dzisiaj rano w Lidlu - kupiłam spodenki i bluzeczki :)
mi się - o dziwo! - dobrze spało, nawet mimo dwóch pobudek.. od razu zasnęłam znowu, co się rzadko ostatnio zdarza :/ najczęściej przez godzinę-dwie wpatruję się w sufit :/
współczuję Wam tych żylaków, aż sama niedowierzam że mnie to jeszcze nie spotkało, bo ten 3 trymestr mi nie sprzyja - wszystko to co najgorsze w ciąży mi się przytrafia :(
ale jeszcze troszkę :)
czy Wy też musicie się nażreć na full przed pójściem spać bo inaczej o 6 rano budzi Wam burczenie brzucha? :P mnie dodatkowo jeszcze córcia obkopuje bo chyba też jest głodna :P
też byłam dzisiaj rano w Lidlu - kupiłam spodenki i bluzeczki :)
mi się - o dziwo! - dobrze spało, nawet mimo dwóch pobudek.. od razu zasnęłam znowu, co się rzadko ostatnio zdarza :/ najczęściej przez godzinę-dwie wpatruję się w sufit :/
współczuję Wam tych żylaków, aż sama niedowierzam że mnie to jeszcze nie spotkało, bo ten 3 trymestr mi nie sprzyja - wszystko to co najgorsze w ciąży mi się przytrafia :(
ale jeszcze troszkę :)
czy Wy też musicie się nażreć na full przed pójściem spać bo inaczej o 6 rano budzi Wam burczenie brzucha? :P mnie dodatkowo jeszcze córcia obkopuje bo chyba też jest głodna :P
witam! Ostatnio ogarneło mnie szaleństwo zakupowe, dla dziecka oczywiście:)Także większość bede miała już w sierpniu a na wrzesien zostawiam sobie kosmetyki,pieluchy i akcesoria do karmienia.Także w pażdzierniku powinnam juz wszystko mieć, za wyjątkiem mieszkania jak narazie.Jeszcze mała nadzieja jest, że się uda przeprowadzić ale pod znakiem zapytania.Ostatnio gorzej mi się oddycha i czuję ucisk na żołądek, wy tez tak macie?W sumie to poczatek 30 tyg.na wadze ok 7 kg na plusie, więc nie jest mi aż tak ciężko,myślę że do 10 dociągnę.pozdrawiam
Link do nowego wątka:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=404295&c=1&k=160
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=404295&c=1&k=160
