Widok
O jaaa Margaretka to zazdroszcze:) ja swoj porod tez bardzo dobrze wspomonam mimo ze corka byla duza i rodzila sie z raczka przy glowce, ale nie odczulam tego. Czas porodu tez wg mnie ok, wieksza czesc nie bolalo. Az do partych bylam na nogach, chodzilam, bujalam biodrami, maz masowal mi krzyz. Bylo ok. Drugi moglby byc taki sam, no chyba zeby Pan Bog mnie poblogoslawil takim porodem jak Twoj hehe:D
Alw tymczasem do porodu mam jeszcze 3 miesiace;) mam juz delikatne wycieki z piersi. Zaczyna sie bezsennosc, ale poza tym czuje sie super:) Teraz tylko corka sie rozchorowala na zapalenie spojowek i lekko kaszle, zostawilam ją w domu wiec mi buszuje, nudzi sie;) wymyslamy cuda typu lampion z dyni, rece mi odpadaja. Nasz pies dorasta i chce wciaz gwalcic mi corke wiec mamy wesolo;) jest co ogarniac. Jeszcze sobie wymyslilam malowanie w obu lazienkach i pokoju Zuzi, oraz dalszy ciag urzadzania domu (mieszkamy prawie 2 lata) poki nie ma jeszcze Mlodego:) bedzie sie dzialo, zwlaszcza ze wiekszosc mebli robimy albo przerabiamy sami, nie nudze sie. Ale uwielbiam to wiec to przyjemne zmeczenie.
Przemyslalam to co mowilyscie i sprobuje Boryska od poczatku wkladac do lozeczka, mam nadzieje ze tym razem bedzie sukces.
Alw tymczasem do porodu mam jeszcze 3 miesiace;) mam juz delikatne wycieki z piersi. Zaczyna sie bezsennosc, ale poza tym czuje sie super:) Teraz tylko corka sie rozchorowala na zapalenie spojowek i lekko kaszle, zostawilam ją w domu wiec mi buszuje, nudzi sie;) wymyslamy cuda typu lampion z dyni, rece mi odpadaja. Nasz pies dorasta i chce wciaz gwalcic mi corke wiec mamy wesolo;) jest co ogarniac. Jeszcze sobie wymyslilam malowanie w obu lazienkach i pokoju Zuzi, oraz dalszy ciag urzadzania domu (mieszkamy prawie 2 lata) poki nie ma jeszcze Mlodego:) bedzie sie dzialo, zwlaszcza ze wiekszosc mebli robimy albo przerabiamy sami, nie nudze sie. Ale uwielbiam to wiec to przyjemne zmeczenie.
Przemyslalam to co mowilyscie i sprobuje Boryska od poczatku wkladac do lozeczka, mam nadzieje ze tym razem bedzie sukces.
Haha to masz wesoło ;)
Moja starsza też teraz siedziała tydzień w domu bo miała zapalenie krtani. Młodsza twarda ;) nie rozłożyła się ;) (odpukać)
Ja też ogólnie super się czuję choć szybko się męczę ;)
I mam jakieś bóle w lewym pułdupku ;) chyba młoda leży i uciska mi na jakiś nerw. Mam uczucie jakby prądem mnie raziło.
Kolana aż się uginają.
Jutro ide na glukoze..... Bleeee ;)
Moja starsza też teraz siedziała tydzień w domu bo miała zapalenie krtani. Młodsza twarda ;) nie rozłożyła się ;) (odpukać)
Ja też ogólnie super się czuję choć szybko się męczę ;)
I mam jakieś bóle w lewym pułdupku ;) chyba młoda leży i uciska mi na jakiś nerw. Mam uczucie jakby prądem mnie raziło.
Kolana aż się uginają.
Jutro ide na glukoze..... Bleeee ;)
Zapraszam serdecznie do szkoły rodzenia Zaufaj Położnej ;) Zwiedzamy szpital na Klinicznej w Gdańsku (wraz z salą porodową) ;) szkoła jest prywatna ale za to zajęcia odbywają się w bardzo małych grupach, podczas spotkań przyszłe mamy ćwiczą na lalkach, przewijakach i wanienkach :) Uczymy sie prawidłowego oddychania oraz parcia pod koniec porodu ;)
Ja też nie robiłam baby shower i teraz też raczej nie planuję, chyba że koleżanki po prostu wpadną przed terminem porodu na jakąś kawę, pamiętam że tak chyba też było przy pierwszym dziecku, któraś przyniosła jakiś drobiazg i tyle:) Za to tak tydzień-dwa po narodzinach córki co chwilę ktoś wpadał z gadżetami dla małej i to było miłe:)
Margaretka ja też powoli zaczynam sapać, ale nie jest źle. Jak wspominam pierwszą ciążę to pamiętam że czułam się strasznie ociężała, gruba, nie mogłam spać ani ruszać się normalnie. Teraz co którąś noc też mam problemy ze snem ale nie takie jak poprzednio. Ruszać się mogę, wiadomo że wolniej ale jeszcze wszystko w domu robię, tylko wieczorami jeśli w dzień przeholuję to strasznie boli mnie krzyż więc po prostu leżę a mąż ogarnia córkę (kolację, kąpanie itp). Nie ma tragedii.
Byłam wczoraj u lekarza, "mały" ma już 1400g a to dopiero początek 27 tygodnia:D Wg siatek centylowych powinien mieć max 1200;) więc duuuży rośnie. Córka też tak rosła, urodziła się z wagą 3840 więc myślę że tu będzie podobnie, może dobijemy do 4kg. Lekarz przy każdym usg robi też zdjęcie w 3d, widać jak się mały zmienia, ale nadal jest strasznie podobny do taty:) długi prosty nosek i łuki brwiowe po tacie - ciekawe czy po porodzie będzie widoczne to podobieństwo.
Dziewczyny ile przytyłyście? Ja już 16kg:( A zostały jeszcze 3 miesiące... I choćbym nie wiem co robiła to tyję i już. No i bardzo dużo piję, co najmniej 4l dziennie, nie mogę zejść poniżej tej ilości. Wydaje mi się że nie siusiam tyle ile wypijam, i czasem pobolewają mnie nerki. Badanie moczu ok, ale jest tam troszkę glukozy - podobno w ciąży to norma. Morfologia też ok tylko żelazo trochę spada, biorę Feraflex (ale przejdę na co innego bo cena z kosmosu) a wynik stoi w miejscu.
Macie już gotową wyprawkę? Ja wiem że będę się stresować w ostatnim miesiącu więc do Świąt chcę załatwić wszystko (wózek, pościel, dokończyć remonty itp). Ciuszków większość już mam, po porodzie też zobaczę czego będę potrzebowała na bieżąco to dokupię. Nawet łóżeczko już ściągnęłam ze strychu i oswajam się z nim hehe;) Musiałam sprawdzić czy się nie rozwali jak nie zamontuję jednego z boków i czy będzie mi pasował wysokością do wysokości mojego łóżka (planuję na początku przystawiać łóżeczko jako dostawkę). W styczniu już tylko zostaną mi kosmetyki, gaziki, pieluchy itp.
Margaretka ja też powoli zaczynam sapać, ale nie jest źle. Jak wspominam pierwszą ciążę to pamiętam że czułam się strasznie ociężała, gruba, nie mogłam spać ani ruszać się normalnie. Teraz co którąś noc też mam problemy ze snem ale nie takie jak poprzednio. Ruszać się mogę, wiadomo że wolniej ale jeszcze wszystko w domu robię, tylko wieczorami jeśli w dzień przeholuję to strasznie boli mnie krzyż więc po prostu leżę a mąż ogarnia córkę (kolację, kąpanie itp). Nie ma tragedii.
Byłam wczoraj u lekarza, "mały" ma już 1400g a to dopiero początek 27 tygodnia:D Wg siatek centylowych powinien mieć max 1200;) więc duuuży rośnie. Córka też tak rosła, urodziła się z wagą 3840 więc myślę że tu będzie podobnie, może dobijemy do 4kg. Lekarz przy każdym usg robi też zdjęcie w 3d, widać jak się mały zmienia, ale nadal jest strasznie podobny do taty:) długi prosty nosek i łuki brwiowe po tacie - ciekawe czy po porodzie będzie widoczne to podobieństwo.
Dziewczyny ile przytyłyście? Ja już 16kg:( A zostały jeszcze 3 miesiące... I choćbym nie wiem co robiła to tyję i już. No i bardzo dużo piję, co najmniej 4l dziennie, nie mogę zejść poniżej tej ilości. Wydaje mi się że nie siusiam tyle ile wypijam, i czasem pobolewają mnie nerki. Badanie moczu ok, ale jest tam troszkę glukozy - podobno w ciąży to norma. Morfologia też ok tylko żelazo trochę spada, biorę Feraflex (ale przejdę na co innego bo cena z kosmosu) a wynik stoi w miejscu.
Macie już gotową wyprawkę? Ja wiem że będę się stresować w ostatnim miesiącu więc do Świąt chcę załatwić wszystko (wózek, pościel, dokończyć remonty itp). Ciuszków większość już mam, po porodzie też zobaczę czego będę potrzebowała na bieżąco to dokupię. Nawet łóżeczko już ściągnęłam ze strychu i oswajam się z nim hehe;) Musiałam sprawdzić czy się nie rozwali jak nie zamontuję jednego z boków i czy będzie mi pasował wysokością do wysokości mojego łóżka (planuję na początku przystawiać łóżeczko jako dostawkę). W styczniu już tylko zostaną mi kosmetyki, gaziki, pieluchy itp.
Ja z przygotowaniami jestem w czarnej d.... ;)
Mam tylko wozek, łóżeczko i laktator hyhy ;)
I tylko kilka pajacyków jeżeli chodzi o ciuszki ;)
Wła$nie wczoraj otworzyły mi się oczy że to początek 32 tyg a ja nic nie mam :p
Przy pierwszym dziecku juz wszystko bylo przyszykowane, ciuszki poprasowane, poukładane w kosteczke w komodzie ;) a teraz???? Wczoraj proszek kupiłam ;) z tym ze ciuszków do prania brak :D hahaha
Co do wagi to ja tez przytylam 15 kg.
Masakra. W pierwszej ciąży 6,5 kg, w drugiej 12 kg a teraz... OMG!!! Nie chce myśleć ja ilu licznik stanie ;) A przecież nie obżeram się niewiadomo jak ;)
1,5 tyg temu moja mała ważyła około 1,5 kg.
18 listopada idę na kolejną wizytę i KTG. Zobaczymy ile młoda przybrała.
Mam tylko wozek, łóżeczko i laktator hyhy ;)
I tylko kilka pajacyków jeżeli chodzi o ciuszki ;)
Wła$nie wczoraj otworzyły mi się oczy że to początek 32 tyg a ja nic nie mam :p
Przy pierwszym dziecku juz wszystko bylo przyszykowane, ciuszki poprasowane, poukładane w kosteczke w komodzie ;) a teraz???? Wczoraj proszek kupiłam ;) z tym ze ciuszków do prania brak :D hahaha
Co do wagi to ja tez przytylam 15 kg.
Masakra. W pierwszej ciąży 6,5 kg, w drugiej 12 kg a teraz... OMG!!! Nie chce myśleć ja ilu licznik stanie ;) A przecież nie obżeram się niewiadomo jak ;)
1,5 tyg temu moja mała ważyła około 1,5 kg.
18 listopada idę na kolejną wizytę i KTG. Zobaczymy ile młoda przybrała.
Cześć Dziewczyny!
Myślałam że wątek umarł, a tu się dzieje:)
Ja już mam praktycznie wszystko kupione, większość wyprana i wyprasowana, ale mam chyba najszybciej termin bo na 31.12. Jedyne o czym myślę, to żeby dotrwac do 2017, ale 1 poród był w 38 tc więc nie wiem czy się uda.
Dzisiaj chcę już się wstępnie spakować do szpitala. Jutro mój syn ma wycinane migdalki, umarłam się żeby zrobić to przed porodem i zalatwilismy prywatnie. Niestety ja jestem mega zestresowana i z tego stresu ciągle mi się napina brzuch. Mąż kazał się spakować żeby w razie czego jutro nie było problemu.
Jak często macie wizyty u lekarza? Mój mnie " chciał widzieć " co 4 tygodnie do 27tc, potem miałam wizyty w 30 i 33. Na następną mam przyjść dopiero w 36.... Co prawda wszystko jest ok ale zaczęłam się zastanawiać czy nie za rzadko
Myślałam że wątek umarł, a tu się dzieje:)
Ja już mam praktycznie wszystko kupione, większość wyprana i wyprasowana, ale mam chyba najszybciej termin bo na 31.12. Jedyne o czym myślę, to żeby dotrwac do 2017, ale 1 poród był w 38 tc więc nie wiem czy się uda.
Dzisiaj chcę już się wstępnie spakować do szpitala. Jutro mój syn ma wycinane migdalki, umarłam się żeby zrobić to przed porodem i zalatwilismy prywatnie. Niestety ja jestem mega zestresowana i z tego stresu ciągle mi się napina brzuch. Mąż kazał się spakować żeby w razie czego jutro nie było problemu.
Jak często macie wizyty u lekarza? Mój mnie " chciał widzieć " co 4 tygodnie do 27tc, potem miałam wizyty w 30 i 33. Na następną mam przyjść dopiero w 36.... Co prawda wszystko jest ok ale zaczęłam się zastanawiać czy nie za rzadko
Hej dziewczyny:) Ja co prawda mam termin dopiero na 4 lutego więc ponad miesiąc później niż Wy, ale mam wrażenie że większość rzeczy już mam, oprócz wózka. Wózek będę zamawiać 25 listopada na otwarciu sklepu tygrysek w Wejherowie, bo będą mieli oficjalne otwarcie i podobno mogą być zniżki 5% na wózki. Zawsze coś.
Dostałam też worek ciuszków od koleżanki, karuzelkę. Musimy koniecznie kupić kojec/łóżeczko turystyczne do postawienia na parterze, żeby Borys był bezpieczny przed psem. Trochę się boję czy pies nie będzie na niego skakał, on jest trochę wariat. Czasem mam już go dość, najchętniej bym go oddała ale byłoby to sprzeczne z moim swiatopogladem... Uwazam ze jak sie bierze zwierzaka to na dobre i na zle, ale przeraza mnie ogarnianie 2 dzieci i psa wariata. Niestety nie za bardzo moge go wychowac, bo dostalismy go juz jak byl dorosly, to pies po przejsciach i ciezko cos z nim zrobic.
Ostatnio mialam przedziwne i straszne uczucie ktore obudzilo mnie w nocy z glebokiego snu: Mlody w brzuchu jakby z calej sily pociągnal za pępowine i za lozysko (wem ze brzmi to smiesznie ale to uczucie wcale smieszne nie bylo) po czym kopał i wierzgał wyjątkowo mocno, szamotał się, jakby coś zlego sie działo. Oczywiscie moja wyobraznia tez zadzialala i pierwsze co mi przyszlo dlo glowy to ze zaplątał się w pępowinę. Na dodatek następnego dnia albo wcale sie nie ruszal albo wlasnie szamotał się jakby chciał się wyplątać. Brzuch stawał się krzywy, bardziej wypukły z lewej strony i nie moglam sie przekrecic na wznak ani na prawo bo czulam szarpanie w brzuchu w okolicy lozyska. Pojechalam to sprawdzic na izbe przyjec, z małym wszystko ok, ale nie udalo sie podejrzec czy nie jest owiniety pepowiną wokol szyi. Na szczescie po wizycie zaczal sie ruszac standardowo wiec juz sie uspokoilam. Lekarze mowia ze bedzie duzy chlopczyk, jeden wyliczyl wage 1400 a drugi 1200 w 27tc.
Dostałam też worek ciuszków od koleżanki, karuzelkę. Musimy koniecznie kupić kojec/łóżeczko turystyczne do postawienia na parterze, żeby Borys był bezpieczny przed psem. Trochę się boję czy pies nie będzie na niego skakał, on jest trochę wariat. Czasem mam już go dość, najchętniej bym go oddała ale byłoby to sprzeczne z moim swiatopogladem... Uwazam ze jak sie bierze zwierzaka to na dobre i na zle, ale przeraza mnie ogarnianie 2 dzieci i psa wariata. Niestety nie za bardzo moge go wychowac, bo dostalismy go juz jak byl dorosly, to pies po przejsciach i ciezko cos z nim zrobic.
Ostatnio mialam przedziwne i straszne uczucie ktore obudzilo mnie w nocy z glebokiego snu: Mlody w brzuchu jakby z calej sily pociągnal za pępowine i za lozysko (wem ze brzmi to smiesznie ale to uczucie wcale smieszne nie bylo) po czym kopał i wierzgał wyjątkowo mocno, szamotał się, jakby coś zlego sie działo. Oczywiscie moja wyobraznia tez zadzialala i pierwsze co mi przyszlo dlo glowy to ze zaplątał się w pępowinę. Na dodatek następnego dnia albo wcale sie nie ruszal albo wlasnie szamotał się jakby chciał się wyplątać. Brzuch stawał się krzywy, bardziej wypukły z lewej strony i nie moglam sie przekrecic na wznak ani na prawo bo czulam szarpanie w brzuchu w okolicy lozyska. Pojechalam to sprawdzic na izbe przyjec, z małym wszystko ok, ale nie udalo sie podejrzec czy nie jest owiniety pepowiną wokol szyi. Na szczescie po wizycie zaczal sie ruszac standardowo wiec juz sie uspokoilam. Lekarze mowia ze bedzie duzy chlopczyk, jeden wyliczyl wage 1400 a drugi 1200 w 27tc.
Hej. Co tam u Was?
Ja tydzień temu dostałam skierowanie do szpitala bo na wizycie u gina miałam koszmarnie wysokie ciśnienie.
Na razie się wywinęłam ;) dostałam tabletki na obniżenie ciśnienia, które biore 3xdziennie. Cisnienie tez mierzę 3xdziennie. Na razie się unormowało. Ale wizja szpitala cały czas wisi nade mną :/
Dziś byłam znów na wizycie u gina. Ciśnienie w gabinecie podwyżdzone ale w górnej granicy normy ;)
Więc na razie się nie daje ;)
Za 2 tyg kolejna wizyta ... Juz Się stresuje :p
Trochę ciuszków zgromadziłam, teraz trzeba sie zabrac za pranie ;)
Imię nadal nie wybrane ;)
Ja tydzień temu dostałam skierowanie do szpitala bo na wizycie u gina miałam koszmarnie wysokie ciśnienie.
Na razie się wywinęłam ;) dostałam tabletki na obniżenie ciśnienia, które biore 3xdziennie. Cisnienie tez mierzę 3xdziennie. Na razie się unormowało. Ale wizja szpitala cały czas wisi nade mną :/
Dziś byłam znów na wizycie u gina. Ciśnienie w gabinecie podwyżdzone ale w górnej granicy normy ;)
Więc na razie się nie daje ;)
Za 2 tyg kolejna wizyta ... Juz Się stresuje :p
Trochę ciuszków zgromadziłam, teraz trzeba sie zabrac za pranie ;)
Imię nadal nie wybrane ;)
Margaretka to masz przeboje... zdrowka zycze.
U mnie z brzuchem ok, ale starsza corka zlapala wlasnie angine. Mam nadzieje ze sie nie zaraze. A ona taka biedna... non stop wymioty i goraczka 39:(
W poniedzialek ide do gin to sie dowiem co u Boryska, ile juz wazy. To jest 30tc. Wahamy sie jeszcze co do imienia bo reakcje ludzi sa rozne... nie chcialabym skrzywdzic dziecka ale patrzac po usg to Borys bedzie mu pasowalo, no i mąż marzyl od zawsze o tym imieniu.
Kupilam dzic wozek coletto florino bialo jeansowy i jestem zachwycona, napatrzec sie nie moge;) corka wsadzila do niego lalke i robi testy jezdzac po domu. Nawet maz nie marudzil i pochwalil a zeby on cos pochwalil to swieto;)
U mnie z brzuchem ok, ale starsza corka zlapala wlasnie angine. Mam nadzieje ze sie nie zaraze. A ona taka biedna... non stop wymioty i goraczka 39:(
W poniedzialek ide do gin to sie dowiem co u Boryska, ile juz wazy. To jest 30tc. Wahamy sie jeszcze co do imienia bo reakcje ludzi sa rozne... nie chcialabym skrzywdzic dziecka ale patrzac po usg to Borys bedzie mu pasowalo, no i mąż marzyl od zawsze o tym imieniu.
Kupilam dzic wozek coletto florino bialo jeansowy i jestem zachwycona, napatrzec sie nie moge;) corka wsadzila do niego lalke i robi testy jezdzac po domu. Nawet maz nie marudzil i pochwalil a zeby on cos pochwalil to swieto;)
Czesc Dziewczyny:) Jak tam zyjecie przed Swietami?:) My mamy pierniki popieczonei pieknie polukrowane - to dla nas najwazniejsze;) Choinka juz stoi, dom ustrojony, jutro zakupy zywnosciowe i w czwartek zaczynamy gotowanie;) Pewnie bedzie ciezko z tym brzuchem, ale uwielbiam przygotowania do Swiat.
Jestem w 33t i 4dniu. Borysek jednak bedzie Igorkiem:) Urosl duzy, ma juz 2600. Niestety od kilku tygodni jest ulozony skosnie lub jak juz to posladkowo i moj lekarz sądzi ze szanse na jgo odwrocenie glowką w dol sa nikłe z kilku powodow (jego wielkosc, ulozenie, umiejscowienie lozyska, nozka wyprostowana przy buzce) i radzi przygotowac sie na cesarke. Dajemy mu jeszcze 3 tygodnie na obrot a jesli to nie nastapi to umawiamy sie na cc.
Ostatnio co kilka dni mam regularne skurcze. Przedwczoraj mialam przez poltorej godziny skurcze co 10min, trwaly 2,5min kazdy. Sama nie wiem dlaczego u licha nie wzielam nospy tylko prysznic. Na szczescie sie wyciszyly, ale za to szyjka zrobila sie miekka. Jednak nadal jest dluga wiec jest w miare bezpiecznie tylko musze wiecej odpoczywac.
Dajcie znac co u Was. Macie juz spakowane torby? A moze ktoras z Was juz rozpakowana?:)
Jestem w 33t i 4dniu. Borysek jednak bedzie Igorkiem:) Urosl duzy, ma juz 2600. Niestety od kilku tygodni jest ulozony skosnie lub jak juz to posladkowo i moj lekarz sądzi ze szanse na jgo odwrocenie glowką w dol sa nikłe z kilku powodow (jego wielkosc, ulozenie, umiejscowienie lozyska, nozka wyprostowana przy buzce) i radzi przygotowac sie na cesarke. Dajemy mu jeszcze 3 tygodnie na obrot a jesli to nie nastapi to umawiamy sie na cc.
Ostatnio co kilka dni mam regularne skurcze. Przedwczoraj mialam przez poltorej godziny skurcze co 10min, trwaly 2,5min kazdy. Sama nie wiem dlaczego u licha nie wzielam nospy tylko prysznic. Na szczescie sie wyciszyly, ale za to szyjka zrobila sie miekka. Jednak nadal jest dluga wiec jest w miare bezpiecznie tylko musze wiecej odpoczywac.
Dajcie znac co u Was. Macie juz spakowane torby? A moze ktoras z Was juz rozpakowana?:)
Hej. My$lałam ostatnio o tym by tu napisac :)
MartaB kurcze nieciekawe to ułożenie :/ uparciuch mały ;) od samego początku ma swoje zdanie ;)
U mnie 38 tydz. Torba spakowana juz od 3 tyg. W sumie odkąd pojawiło się widmo szpitala w zwiazku z tym moim wysokim cisnieniem.
Tabletki biore 4xdziennie i jakos leci do przodu. Chociaz i tak cisnienie bez rewelacji :/
W sumie teraz kazdy dzien to jak loteria bo gdy cisnienie bedzie wysokie to od razu szpital i pewnie wywolanie porodu, bo ciaza juz donoszona.
Brzuch duzy wiec ciezko juz :/ sapie jak lokomotywa, ciągłe zmęczenie a tu 2 łobuzice w domu do okielznania ;)
W piątek ide na ktg i pomiar cisnienia. Jestem ciekawa ile mloda wazy. 3 tyg temu wazyla 2650 ;)
MartaB kurcze nieciekawe to ułożenie :/ uparciuch mały ;) od samego początku ma swoje zdanie ;)
U mnie 38 tydz. Torba spakowana juz od 3 tyg. W sumie odkąd pojawiło się widmo szpitala w zwiazku z tym moim wysokim cisnieniem.
Tabletki biore 4xdziennie i jakos leci do przodu. Chociaz i tak cisnienie bez rewelacji :/
W sumie teraz kazdy dzien to jak loteria bo gdy cisnienie bedzie wysokie to od razu szpital i pewnie wywolanie porodu, bo ciaza juz donoszona.
Brzuch duzy wiec ciezko juz :/ sapie jak lokomotywa, ciągłe zmęczenie a tu 2 łobuzice w domu do okielznania ;)
W piątek ide na ktg i pomiar cisnienia. Jestem ciekawa ile mloda wazy. 3 tyg temu wazyla 2650 ;)
Dziewczyny a opadł Wam już brzuszek? Ja dopiero 34 tc a brzuch od paru dni schodzi coraz bardziej na dół, nawet przy siusianiu mam wrażenie że dziecko mi chyba zaraz wypadnie. W poniedziałek na badaniu było wszystko ok, tylko szyjka miękka ale dłuuuga na 5cm.
Byle tylko Święta przeżyć, w sensie zrobić to co trzeba, a potem coś czuję że czeka mnie leżenie do końca. Już na zakupu dłuższe niż pół godziny nie mogę pójść żeby nie skończyło się częstymi i mocnymi skurczami, twardnieniem całego brzucha i bólami w szyjce...:-/
Byle tylko Święta przeżyć, w sensie zrobić to co trzeba, a potem coś czuję że czeka mnie leżenie do końca. Już na zakupu dłuższe niż pół godziny nie mogę pójść żeby nie skończyło się częstymi i mocnymi skurczami, twardnieniem całego brzucha i bólami w szyjce...:-/
Mi opadl. Tez mam takie wrażenie, że młoda mi zaraz wypadnie albo jest taki nieprzyjemny ucisk tam na dole :/
Czasem musze przystanąć jak ide bo nie da rady.
Mnie również twardnieje brzuch. Mam czasem wrażenie że mi wybuchnie ;)
Ciężko się w łóżku obrócić na drugi bok albo zwlec się z łóżka.
Ogolnie to jestem już wymęczona... Oby do 1 stycznia i mogę rodzić ;)
Hyhy ale ponarzekałam sobie ;)
Marzy mi sie dzień pod kocykiem ;) położyć si i nic mie robić ;)
Poród tuż tuż a imię jeszcze nie wybrane ;)
Czasem musze przystanąć jak ide bo nie da rady.
Mnie również twardnieje brzuch. Mam czasem wrażenie że mi wybuchnie ;)
Ciężko się w łóżku obrócić na drugi bok albo zwlec się z łóżka.
Ogolnie to jestem już wymęczona... Oby do 1 stycznia i mogę rodzić ;)
Hyhy ale ponarzekałam sobie ;)
Marzy mi sie dzień pod kocykiem ;) położyć si i nic mie robić ;)
Poród tuż tuż a imię jeszcze nie wybrane ;)
Hej dziewczyny! Czy ktoras juz rozpakowana?:)
Skonczylam juz 36tc. Nasz synek jednak zdołał obrocic sie glowka w dol, niestety jest to ulizenie potylicowe tylne. Jak czytam o takich porodach to jedna wielka masakra....:((( jestem zalamana:( lekarz kaze mi rodzic naturalnie i przygotowac sie na dlugi i ciezki porod:((( boje sie jak cholra, najbardziej ze dziecku cos sie stanie (czesto stosuje sie kleszcze albo proznociag). No zalamana jestem:(
Skonczylam juz 36tc. Nasz synek jednak zdołał obrocic sie glowka w dol, niestety jest to ulizenie potylicowe tylne. Jak czytam o takich porodach to jedna wielka masakra....:((( jestem zalamana:( lekarz kaze mi rodzic naturalnie i przygotowac sie na dlugi i ciezki porod:((( boje sie jak cholra, najbardziej ze dziecku cos sie stanie (czesto stosuje sie kleszcze albo proznociag). No zalamana jestem:(