Widok
Lilith , o pęcherz chodzili mi bardziej ze potrafie biegać do toalety co 10 min :) i jak wytrzymać na,badaniu 30min .
z dzidzia ok , nadal mniejsza o 2tyg , termin porodu przelozony na 3marca :) przeziornosci nie wykonali poniewaz maluch za maly.
kolejne usg 28 sierpnia.
moje dolegliwosci minely jak reka odjąć :)
lilith zdroowka na córeczki :**
z dzidzia ok , nadal mniejsza o 2tyg , termin porodu przelozony na 3marca :) przeziornosci nie wykonali poniewaz maluch za maly.
kolejne usg 28 sierpnia.
moje dolegliwosci minely jak reka odjąć :)
lilith zdroowka na córeczki :**
Ewelina- pełny pęcherz to w ciąży moment, wystarczy mała butelka wody na pół godziny przed i powinno być załatwione ;)
A jak się czujecie dziewczyny, mijają wam niedogodności pierwszego trymestru?
Ja mam wreszcie siły do życia, upały zelżały i jakoś to będzie.
Wczoraj moje maleństwo złapało 40 st. gorączki i męczy się z przeziębieniem, na szczęście tym razem działają syropy na zbicie gorączki. I teraz muszę uważać, żeby czegoś nie złapać, a okropnie się boję infekcji.
A jak się czujecie dziewczyny, mijają wam niedogodności pierwszego trymestru?
Ja mam wreszcie siły do życia, upały zelżały i jakoś to będzie.
Wczoraj moje maleństwo złapało 40 st. gorączki i męczy się z przeziębieniem, na szczęście tym razem działają syropy na zbicie gorączki. I teraz muszę uważać, żeby czegoś nie złapać, a okropnie się boję infekcji.
Imantra, gratuluje córeczki w brzuszku :))
dziewczyny z problemami , trzymajcie sie cieplo , wiara nadzieja najwazniejsze . Wszystko dobrze sie ulozy !! Mocno w to wierze .
ja jutro dluuugo oczekiwane USG , przeziernosc.
denerwuje sie jak cholera , nie wiem czemu .. Dziwne przeczucia mam ...
kazali przyjsc do szpitala na usg z pelnym pęcherzem , ciekawe jak ja mam to zrobić ..
dziewczyny , trzymajcie za mnie i mojego malego babka kciuki aby wszystko ok . !
ściskam Wam mocno !
dziewczyny z problemami , trzymajcie sie cieplo , wiara nadzieja najwazniejsze . Wszystko dobrze sie ulozy !! Mocno w to wierze .
ja jutro dluuugo oczekiwane USG , przeziernosc.
denerwuje sie jak cholera , nie wiem czemu .. Dziwne przeczucia mam ...
kazali przyjsc do szpitala na usg z pelnym pęcherzem , ciekawe jak ja mam to zrobić ..
dziewczyny , trzymajcie za mnie i mojego malego babka kciuki aby wszystko ok . !
ściskam Wam mocno !
Ja jestem w podobnej sytuacji i termin nawet podobny bo 24 stycznia. Tez musialam leżeć 3 tygodnie plackiem bo mialam krwawienia przez krwiaka. Bralam luteine dopochwowo, ale wlaśnie lekarz pozwolil mi odstawić, ale do końca mam brać acard i jod ze względu, ze pierwsze dziecko urodziłam martwe w 38 tc. i bylo hipotroficzne z niewyjaśnionego powodu. Także teraz caly czas jestem czujna, aby nie dopuścić do podobnej tragedii i mam nadzieje, ze będzie dobrze i wszystkie dotrwamy szczęśliwie do końca. Nika531 jako, ze tez mam jakieś tam niemile przygody w przeszkód i związane z ciążą życzę Ci wytrwałości, bo wiem ze wreszcie jak sie widzi nadzieję to nie jest łatwo, bo ciągle jest ten strach, ze moze znów cos sie stać. Ale damy rade dziewczyny :)
Cześć dziewczyny
Ja też się dołączę, termin 27.01.2014
Ciąża jest zagrożona.
Już trzy razy poroniłam a tą ciążę udało się utrzymać, ponieważ lekarka szybko ustawiła mi leki. Jak tylko wyszedł mi test dostałam clexane, luteinę, d*phaston i akard (biorę jeszcze eutyrox z powodu hashimoto).Na początku miałam odklejanie kosmówki, potem dużego krwiaka, miesiąc leżałam plackiem a teraz wychodzę na prostą. Jak na razie wszystko jest w normie. Czy jest tu jeszcze ktoś z zagrożoną ciążą?
Ja też się dołączę, termin 27.01.2014
Ciąża jest zagrożona.
Już trzy razy poroniłam a tą ciążę udało się utrzymać, ponieważ lekarka szybko ustawiła mi leki. Jak tylko wyszedł mi test dostałam clexane, luteinę, d*phaston i akard (biorę jeszcze eutyrox z powodu hashimoto).Na początku miałam odklejanie kosmówki, potem dużego krwiaka, miesiąc leżałam plackiem a teraz wychodzę na prostą. Jak na razie wszystko jest w normie. Czy jest tu jeszcze ktoś z zagrożoną ciążą?
Ja jeszczde nie poznalam :) Jedynie moge przeczuwać . :)
Zpierwszym dzieckiem lekarz w 18 tyg mi powiedzial ze na 70% dziewczynka ,potwierdzenie mialam w 22 tc na usg w 3d .
Tutaj poznam płeć w 20-22 tc , bo wtedy jest drugie i ostatnie usg w ciazy.
Oczywiscie jest możliwość ze bobas sie nie pokaże :)
Ale wlasnie po 20 tc planuje przyjazd do Polski takze i tam wybiore sie na usg:)
Zpierwszym dzieckiem lekarz w 18 tyg mi powiedzial ze na 70% dziewczynka ,potwierdzenie mialam w 22 tc na usg w 3d .
Tutaj poznam płeć w 20-22 tc , bo wtedy jest drugie i ostatnie usg w ciazy.
Oczywiscie jest możliwość ze bobas sie nie pokaże :)
Ale wlasnie po 20 tc planuje przyjazd do Polski takze i tam wybiore sie na usg:)
Jadzka najlepszym lekarstwem jest dziecko pamiętaj. Jestem po śmierci zdrowego dziecka, prawidło rozwijającego się... Długa smutna historia. Postanowiliśmy zawalczyć o nasze marzenia i o szczęśliwą przyszłość. Wykonaliśmy masę badań, wizyty lekarskie co najmniej dwa razy w tygodniu przez pół roku, immunolodzy, genetycy, wszystko co możliwe. Pieniędzy nie da się zliczyć ile wydaliśmy, ale było warto. Nasze szczęście niedługo będzie miało rok, czekamy na kolejne dzieciątko. Warto walczyć, a to co w sercu i tak pozostanie na zawsze. Smutek, tęsknota zawsze będzie przychodzić pewnie do końca naszych dni, jednak wystarczy spojrzeć na kochanego urwiska i serce się znowu raduje. Trzymam kciuki abyście dali radę przetrwać wspólnie te trudne chwilę.
Zresztą może jeszcze cudem będzie szczęśliwe zakończenie...
Jakbyś potrzebowała jakieś namiary lekarzy, cokolwiek to służę pomocą.
Zresztą może jeszcze cudem będzie szczęśliwe zakończenie...
Jakbyś potrzebowała jakieś namiary lekarzy, cokolwiek to służę pomocą.
Cześć,
ja Was podczytuję, dziękuję za troskę,
niestety u nas nie będzie szczęśliwego finiszu, lekarze dają Dzieciątku tydzień może 2,
oprócz letalnego zespołu Turnera mnóstwo wad, 6 torbieli 5 cm, płyn się zbiera w kilku miejscach ostatnio doszła opłucna,
wyniki 11 sierpnia ale bardziej na potwierdzenie czy coś oprócz Turnera no i musielismy zrobić chcąc planowaćw przyszłości planować potomstwo,
choć nie wiem czy będę w stanie po porodzie martwego Dziecka, jak Ją zobaczę, bo to dziewczynka, ehh
życzę Wam spokoju i mnóstwa radości z oczekiwania na Dzieciaczki.
ja Was podczytuję, dziękuję za troskę,
niestety u nas nie będzie szczęśliwego finiszu, lekarze dają Dzieciątku tydzień może 2,
oprócz letalnego zespołu Turnera mnóstwo wad, 6 torbieli 5 cm, płyn się zbiera w kilku miejscach ostatnio doszła opłucna,
wyniki 11 sierpnia ale bardziej na potwierdzenie czy coś oprócz Turnera no i musielismy zrobić chcąc planowaćw przyszłości planować potomstwo,
choć nie wiem czy będę w stanie po porodzie martwego Dziecka, jak Ją zobaczę, bo to dziewczynka, ehh
życzę Wam spokoju i mnóstwa radości z oczekiwania na Dzieciaczki.
Hej! Dawno nie pisalam - ale sledze watek na biezaco. U mnie juz kilka razy potwierdzil sie termin na 13.01 (super by bylo!!) wiec przy okazji prosze o aktualizacje :)
jezeli chodzi o zmiany w ciazy to czuje ze ide na rekord :) w pierwszej ciazy przytylam 15kg ale teraz pewnie nie zmieszcze sie w tym zakresie :) na szczescie mdlosci juz ustapily i moge byc troche bardziej aktywna (o ile pogoda pozwoli - spacery przy 30 stopniach nie naleza do najprzyjemniejszych). Wciaz chodze do pracy i zamierzam chodzic jeszcze do polowy pazdziernika ale coraz trudniej mi sie wstaje o tej 5.. jestem wiecznie niewyspana i zmeczona. Chetnie posiedzialabym z coreczka w domu i nadrobila matczyne zaleglosci (do pracy wrocilam kiedy miala 7 m-cy i od tamtego czasu mamy siebie w zasadzie tylko na weekend - teraz ma 2,5 roku). Jezeli chodzi o imiona to juz mam liste.. Chlopak - bedzie Julian a dziewczynka... - lista jest dluga. A ze w zasadzie jestem pewna ze bedzie dziewczynka to mam zagwostke :) poki co wybor pada na Emilke oraz Ade. Mam nadzieje ze za miesiac z duzym prawdopodobienstwem juz sie dowiem co ma miedzy nogami :)
jezeli chodzi o zmiany w ciazy to czuje ze ide na rekord :) w pierwszej ciazy przytylam 15kg ale teraz pewnie nie zmieszcze sie w tym zakresie :) na szczescie mdlosci juz ustapily i moge byc troche bardziej aktywna (o ile pogoda pozwoli - spacery przy 30 stopniach nie naleza do najprzyjemniejszych). Wciaz chodze do pracy i zamierzam chodzic jeszcze do polowy pazdziernika ale coraz trudniej mi sie wstaje o tej 5.. jestem wiecznie niewyspana i zmeczona. Chetnie posiedzialabym z coreczka w domu i nadrobila matczyne zaleglosci (do pracy wrocilam kiedy miala 7 m-cy i od tamtego czasu mamy siebie w zasadzie tylko na weekend - teraz ma 2,5 roku). Jezeli chodzi o imiona to juz mam liste.. Chlopak - bedzie Julian a dziewczynka... - lista jest dluga. A ze w zasadzie jestem pewna ze bedzie dziewczynka to mam zagwostke :) poki co wybor pada na Emilke oraz Ade. Mam nadzieje ze za miesiac z duzym prawdopodobienstwem juz sie dowiem co ma miedzy nogami :)