Widok

Mamusie styczniowo-lutowe 2018

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Hej babeczki, czekacie na maluszki z terminem na początek 2018? Ja mam termin na 11.01, nie mogę się już doczekać :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja najprawdopodobniej na 11 lutego... ale jeszcze jestem przed wizytą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Potwierdzam:) dołączam do wątku z moim planowanym na luty maluszkiem.. dołączajcie dziewczyny.. potrzebuję grupy wsparcia bo już nie daję rady z mdłościami, które trwają 24/7... nic nie pomaga... póki jem jest ok, jak tylko kończę jeść to już żałuję że w ogóle jadłam.. z kolei jak jestem głodna to jeszcze gorzej... jak tak dalej pójdzie to będę kwadratowa jeszcze przed zakończeniem pierwszego trymestru ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

No ja niestety łącze sie w bolu, tez mam ciagle mdlosci, caly dzien. I tez zajadam te mdłości (u mnie akurat suchy chleb). Ogolnie nie mam na nic apetytu i tylko ten chleb mnie ratuje ;) tyle ze u mnie zaczal sie juz 4 miesiac, w 1 ciazy tez mnie to dlugo meczylo
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z niecierpliwością czekam aż te mdłości miną.. dziś wypróbowałam migdały, wydaje się, że jest mała poprawa.. pierwszą ciążę przechodziłam dużo łagodniej.. można rzec bezobjawowo.. nie było bólu piersi, podbrzusza i mdłości od rana do nocy.. moja córka za 4 miesiące kończy 5 lat, więc będzie spora różnica wieku..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja kuz zaczynam 16 tc :) pomiedzy moimi dziećmi będzie mala roznica, rok i 9 mcy :) nie wiem jak ja ogarne te moje maluchy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Twoje mdłości będą coraz mniejsze z każdym tygodniem. Ja mam termin na 24.01.2018r. przez pierwsze tygodnie jadłam tylko chleb z serkiem topionym i czasami kisiel. W późniejszym czasie pomagała woda lekko gazowana z cytryną (możesz spróbować kupić gotową). Żeby uniknąć porannych mdłości możesz spróbować pić ciepłe mleko (kakao) albo płatki z ciepłym mlekiem. Pamiętaj żeby się nawadniać - ja przy dużej utracie płynów musiałam dostać troszkę płynów dożylnie... Trzymaj się i głowa do góry będzie lepiej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Dziewczyny. Mój termin to 12 stycznia, choć usg mówi że 8. Stycznia :) we wtorek niestety musiałam się nawodnic w szpitalu z powodu uporczywych wymiotów trwających 5 dni... Wcześniej miałam nudności i inne objawy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hop hop :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dołączam :-) Co prawda mam termin na 11 marca, ale to w sumie jeszcze początek 2018 ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Kasia :) który tydzień? Ja dziś rozpoczęłam 16.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witaj :) Lekarz wyliczył mi 8, ale po badaniu stwierdził, że będzie bliżej 6.
Czytam Wasze wpisy i tak myślę, że ja to mam szczęście, bo mnie mdłości i wymioty omijają szerokim łukiem ;)
Zmęczenie, osłabienie i anemia to jedyne co mi dokucza. Ograniczyłam też kawę, bo raz się ,,nie przyjęła" i teraz się bardzo pilnuję.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kochana, lekarka w 6 tygodniu pyta czy mam jakieś dolegliwości. Mówię z uśmiechem: żadnych! Byłam nawet zła, że zabronila mi chodzić na siłownię. Po czym kilka dni później pojawiły sie wszystkie nieprzyjemności ciążowe jedna za drugą :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Uuuu czyli wszystko jeszcze przede mną ;) A pocieszałam się, że moja siostra po mamie bezproblemowo przeszła całą ciążę... a tu widzę, że różnie może być.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Póki co mam ogromną ochotę na sok pomarańczowy i próbuję się jakoś przekonać do warzywnych zwłaszcza z buraków. Tak jak wspomniałam wyżej mam nadzieję, że nie będzie tak źle i przejdę ciążę łagodnie tak jak moja siostra i mama.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

O super ze dolaczyly nowe mamy :) u mnie mdłości nadal sie ciagna, a juz koncowka 17 tc. No ale poza tym jest ok, wiec nie bede narzekac ;) ja za to mam ciagle ogrooooomna ochote na slodycze, moglabym tylko to wcinac ;) no i pomidory z wlasnego ogrodka. Za to strasznie mnie odrzuca mieso w kazdej postaci, no nie moge nawet patrzec, co dopiero przelknac. Maz ostatnio zrobił wołowinę po swojemu, uwielbialam zawsze to danie, corka wcinala, a ja po jednym kesie o malo nie - no wiecie. Jyz we wtorek dowiem sie kto mieszka w brzuszku, coreczka czy synek. Wolałabym druga coreczke, maz chlopca. Ale czuje ze tym razem moze byc chlopiec. ale to nie jest najwazniejsze :) a Wy jak czujecie, jakiej plci dzidzius bedzie u Was?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Dziewczyny :))
Oj, ja niestety jestem na ścisłej diecie i żadnych soków oprócz bananowego nie przyjmuje. O pomidorach też mogę zapomnieć. Właściwie to mam taką dietę ryzano marchwiowa. Ja mięsa nie jadam w ogóle i jestem zmartwiona, bo z powodu żołądka od dwóch miesięcy nie jem żadnych cieciorek, soczewicy czy soi. Ale jakoś damy radę.
U mnie było tak, że około 10 tygodnia lekarka powiedziała że płód jest duży i chłopcy zwykle są duzi. No to nastawieni byliśmy na chłopca. W 12 tygodniu zapytałam podczas usg genetycznego o płeć, to doktor mówił, że siusiaka brak :)) jutro mam Usg kontrolne, bo ostatnio wylądowałam w szpitalu z powodu odwodnienia, to zapytam czy coś się pojawiło między nogami :))))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja w 5 tygodniu też zasłabłam i w szpitalu po morfologii okazało się, że mam anemię. Lekarz, który mnie badał zobaczył dwa pęcherzyki ciążowe i mówi ,,o, będzie Pani miała bliźniaki" i tak przez tydzień do następnej wizyty, żyliśmy z myślą, że będzie dwójka przy jednym podejściu ;-)
Teraz się filmuję co mogę jeść, a czego nie, jakiś kosmetyków używać, a jakich nie... żeby tylko nie zaszkodzić dziecku. Póki co ograniczyłam się do serii Bambino i odstawiłam wszystkie podejrzane. Powoli popadam w paranoję, ale to moje pierwsze dziecko, a że jestem już grubo po 30-tce to budzi się we mnie syndrom późnego macierzyństwa ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kasia, ja też po 30stce, pierwsze dziecko. Nasluchalam się już, żeby się nie cieszyć ciąża, bo dużo poronien. A to, a tamto...
Ja też kupiłam kosmetyki "bezpieczne" - momme i pharmaceris M. Lekarka powiedziała mi w czwartek, że muszę więcej przebywać na powietrzu, staram się ile mogę. Jutro wracam do pracy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Ja tylko wyeliminowalam kosmetyki, ktore mialy w skladzie kwas salicylowy. Dziewczyny najgorsze to jest takie straszenie. Jasne, dbajcie o siebie, uwazajcie, ale nie warto sie zamartwiac, bo stres bardzo szkodzi maluszkowi. Uzywacie czegos na rozstepy? Bo wracajac do tych kosmetyków to ja jakos mam opory smarowac brzuszek ;) a po drugie to nie bardzo w te kosmetyki wierze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Jakie zabawki edukacyjne polecacie? (34 odpowiedzi)

Chcę kupić jakieś zabaweczki Amelce ale nie mogę się zdecydować co jej kupić, za dużo tego...

dom czy mieszkanie??? (436 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry