Widok
Cześć dziewczyny:) Witaj Anno! dodaję Cię do naszej listy:)
U mnie nic nowego, wszystko ok:) euforia związana z narodzinami braciszka trochę osłabła, córka nie zaczyna już dnia od pytania kiedy się urodzi, ale w ciągu dnia planuje w czym mi będzie pomagać, czego będzie braciszka uczyć... dziś w nocy śniło jej się że braciszek chodził z nią za rączkę, a jak go puściła to na czworakach zasuwał... czasami zapomina że tam w brzuchu jest jej brat, skacze na mnie, domaga się noszenia, gdy jest zmęczona i nie chce jej się iść, ale jak tylko przypomnę jej że noszę w brzuchu Jasia i jest mi ciężko, natychmiast kończy się marudzenie itd.
mąż pogodził się chyba z myślą że wybrałam dla synka imię Jan, tak już o dzidziusiu mówimy, więc umieszczam imię w naszym spisie:) może któraś z Was ma już też wybrane imię i chciałaby się podzielić?
Jeśli chodzi o wyprawkę to od ostatniego wpisu jestem bogatsza o fotelik samochodowy:) i proszki do prania niemowlęcych ciuszków (w Biedronce jest promocja na proszek i mleczko do prania białych lub kolorowych, 13.99).
Trzymajcie się i piszcie bo coś tak cicho tu na naszym forum i niepokoję się czy wszystko u Was dobrze.
Olala- córeczka, 1. tydzień stycznia
Weronika- córeczka, 8-12 stycznia
Szpileczka - córeczka, 11. stycznia
malutka104- synek, 24. stycznia
Pati- 7-9 lutego
alias- synek i synek:), luty
diverta- synek Jaś, 11. lutego
Anna- córeczka, 24 lutego
Kasia- synek, 23 marca
U mnie nic nowego, wszystko ok:) euforia związana z narodzinami braciszka trochę osłabła, córka nie zaczyna już dnia od pytania kiedy się urodzi, ale w ciągu dnia planuje w czym mi będzie pomagać, czego będzie braciszka uczyć... dziś w nocy śniło jej się że braciszek chodził z nią za rączkę, a jak go puściła to na czworakach zasuwał... czasami zapomina że tam w brzuchu jest jej brat, skacze na mnie, domaga się noszenia, gdy jest zmęczona i nie chce jej się iść, ale jak tylko przypomnę jej że noszę w brzuchu Jasia i jest mi ciężko, natychmiast kończy się marudzenie itd.
mąż pogodził się chyba z myślą że wybrałam dla synka imię Jan, tak już o dzidziusiu mówimy, więc umieszczam imię w naszym spisie:) może któraś z Was ma już też wybrane imię i chciałaby się podzielić?
Jeśli chodzi o wyprawkę to od ostatniego wpisu jestem bogatsza o fotelik samochodowy:) i proszki do prania niemowlęcych ciuszków (w Biedronce jest promocja na proszek i mleczko do prania białych lub kolorowych, 13.99).
Trzymajcie się i piszcie bo coś tak cicho tu na naszym forum i niepokoję się czy wszystko u Was dobrze.
Olala- córeczka, 1. tydzień stycznia
Weronika- córeczka, 8-12 stycznia
Szpileczka - córeczka, 11. stycznia
malutka104- synek, 24. stycznia
Pati- 7-9 lutego
alias- synek i synek:), luty
diverta- synek Jaś, 11. lutego
Anna- córeczka, 24 lutego
Kasia- synek, 23 marca
Hej! U mnie lekko skrócona szyjka, więc muszę polegiwać i się bardzo oszczędzać. Tydzień temu miałam silny ból podbrzusza, już się bałam, że puszcza mi blizna po CC. Pojechałam na SOR do Redłowa (rozważam poród tam i chciałam obczaić co i jak tam wygląda).
Więc jeśli któraś z Was rozważa to mogę powiedzieć tyle: położne mega opiekuńcze i przyjacielskie, lekarz bada dokładnie i zleca od razu komplet badań z krwi, nawet jeśli nie chcą zatrzymać na patologii (chociaż z obserwacji wnioskuję, że oni tam raczej zostawiają, jeśli ktoś już przyjedzie z dolegliwościami). CC umawiają planowe (trzeba się zgłosić ok 2-3 tygodnie przed terminem porodu i wtedy wyznaczą). Popierają porody SN po CC, ale nie wyczułam w tym żadnej presji, raczej zachęcają, żeby podjąć próbę (o ile są spełnione warunki typu grubość blizny, waga dziecka itp).
To odpoczywanie skłoniło mnie do zrobienia listy rzeczy potrzebnych dla mojej drugiej córki (większość mam, więc na szczęście nie jest ona długa) :)
Diverta - masz już fotelik, więc podpowiedz jaki kupiłaś? Rozważam Maxi Cosi Citi lub Cabrio i nie wiem na co się zdecydować. Macie z nimi jakieś doświadczenia?
Więc jeśli któraś z Was rozważa to mogę powiedzieć tyle: położne mega opiekuńcze i przyjacielskie, lekarz bada dokładnie i zleca od razu komplet badań z krwi, nawet jeśli nie chcą zatrzymać na patologii (chociaż z obserwacji wnioskuję, że oni tam raczej zostawiają, jeśli ktoś już przyjedzie z dolegliwościami). CC umawiają planowe (trzeba się zgłosić ok 2-3 tygodnie przed terminem porodu i wtedy wyznaczą). Popierają porody SN po CC, ale nie wyczułam w tym żadnej presji, raczej zachęcają, żeby podjąć próbę (o ile są spełnione warunki typu grubość blizny, waga dziecka itp).
To odpoczywanie skłoniło mnie do zrobienia listy rzeczy potrzebnych dla mojej drugiej córki (większość mam, więc na szczęście nie jest ona długa) :)
Diverta - masz już fotelik, więc podpowiedz jaki kupiłaś? Rozważam Maxi Cosi Citi lub Cabrio i nie wiem na co się zdecydować. Macie z nimi jakieś doświadczenia?
Olala, ja kupiłam właśnie Citi i też rozważałam Cabrio. Brałam tylko Maxi Cosi pod uwagę bo mogę je zamontować na ramie wózka (mam Navington Galeon). Citi jest lżejszy, z kolei Cabrio można kupić z bazą isofix... Ja przy pierwszym dziecku miałam fotelik z bazą. Jest to bardzo fajne rozwiązanie, bo znacznie szybciej taki fotelik wpiąć i wypiąć... na pewno też bezpieczniejsze bo trudniej popełnić jakiś błąd przy wpinaniu... ale teraz z mężem korzystamy z dwóch aut i chyba nie chciałoby mi się za każdym razem wpinać i wypinać bazy, więc zdecydowałam się na fotelik bez bazy... a że akurat trafił mi się świeżutki Citi, od pierwszych właścicieli w idealnym stanie to zdecydowałam się na zakup.. ten kilogram mniej też w sumie na plus, bo często pewnie będę dźwigać młodego w foteliku np odbierając starszą córkę z przedszkola.
Odpoczywaj, dbaj o siebie. Dzięki też za info nt. Redłowa.. przyznaję że zachęciła mnie ona do rozważenia tego szpitala, pewnie jednak ostatecznie przeważy sentyment...
Odpoczywaj, dbaj o siebie. Dzięki też za info nt. Redłowa.. przyznaję że zachęciła mnie ona do rozważenia tego szpitala, pewnie jednak ostatecznie przeważy sentyment...
Cześć kochane brzuchatki. Długo mnie nie było, ale też się trochę działo. Na ostatniej wizycie lekarz powiedział ze 99% mała dama. Niestety przykleiła się do mnie cukrzyca, więc od dwóch tygodni jestem na diecie cukrzycowej. Przyznam że początek był straszny, ale powoli przywykam i czuję że jest mi lepiej bez cukru No i waga chwilowo się zatrzymała
Weronika- czas najwyższy na odpoczynek-ja bardzo szybko poszłam na zwolnienie lekarskie. Ale każdy ma swoje ambicje. Miałam daleko do pracy-która zresztą nie jest spełnieniem moich marzeń( mam nadzieję to zmienić) No i miałam co robić w domu. Wiadomo że Ci ciężko. Dnia na dzień zmienić tryb, ale to czas tylko dla Ciebie, zaraz się skończy;) możesz bynajmniej w spokoju wić swoje gniazdko.;)
Olala- fajnie że zorientowalas się w temacie szpitala. Najważniejsze żeby trafić na dobrych ludzi. No i też jest dobrze nastawić się na sn- tak mówi moja położna, że nasze nastawienie jest najważniejsze, bo może być tak że przyjedziemy do szpitala i ktoś nam powie że nie zrobi cc bo dzidzia np jest już w kanale rodnym.
Alias, bardzo mocno ściskam i współczuję. Az sie poplakalam jak przeczytalam Twoj wpis ;( życzę Tobie i Twojemu partnerowi, żebyście szybko odzyskali rownowage psychiczna :*
Dziewczyny, wchodze codziennie i czytam wszystko co piszecie. A ja jakos tak przestalam sie udzielac bo raz ze corka jest meeega marudna i ja juz nie mam sil na nic ostatnio, a dwa - pisałam raz bardzo dlugiego posta i mi go wcielo. Nie mialam juz czasu ani weny zeby go pozniej odtworzyc i sie zmiechecilam tymczasowo. My wybraliśmy imie - Emilka. Wlasciwie sama wybralam a maz zaakceptowal.
A poza tym u mnie wszystko ok i az głupio mi nieraz sie tak cieszyc jak wiekszosc z Was boryka sie z problemami okolociazowymi.
Trzymajcie sie Kochane
Dziewczyny, wchodze codziennie i czytam wszystko co piszecie. A ja jakos tak przestalam sie udzielac bo raz ze corka jest meeega marudna i ja juz nie mam sil na nic ostatnio, a dwa - pisałam raz bardzo dlugiego posta i mi go wcielo. Nie mialam juz czasu ani weny zeby go pozniej odtworzyc i sie zmiechecilam tymczasowo. My wybraliśmy imie - Emilka. Wlasciwie sama wybralam a maz zaakceptowal.
A poza tym u mnie wszystko ok i az głupio mi nieraz sie tak cieszyc jak wiekszosc z Was boryka sie z problemami okolociazowymi.
Trzymajcie sie Kochane
Alias, tak mi smutno. Bardzo Ci współczuję. Dziękuję, że podzieliłaś się tym z nami. Chciałabym powiedzieć coś pocieszającego, ale co w takich sytuacjach człowiek może powiedzieć poza kilkoma banałami... na pewno mąż i Adaś są dla Ciebie w tej chwili najważniejszym wsparciem... myślę o Waszej rodzinie i trzymam kciuki żeby wszystko dalej potoczyło się najlepiej jak to możliwe... życzę Wam dużo siły..