Widok

Mamusie styczniowo-lutowe 2018

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Hej babeczki, czekacie na maluszki z terminem na początek 2018? Ja mam termin na 11.01, nie mogę się już doczekać :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Niestety lubi swoje rady powtarzać jak mantrę;) Nie zauważyłam żadnych oznak odwodnienia nawet eksperymentalnie zważyłam jej mokre papmki i odjęłam ich wagę własną i wyszło że wydala prawidłowe ilości moczu. Teściowa ma swoje teorie nie poparte żadnym dowodem, po prostu jest gorąco to musi być spragniona albo płacze wieczorem to jest odwodniona. Tylko że ona zaczęła płakać tak codziennie niezależnie od pogody- podejrzewam że to skok rozwojowy i musi sobie poradzić z natłokiem nowych doświadczeń. W zasadzie teściowa wywnioskowała to na podstawie jednego wieczoru takiego płaczu, gdy Marcjanka spała mniej w ciągu dnia niż zwykle, bo rano nie dał spać jej mąż, potem miała 1h drzemkę bo przyszli teściowie aby nas zabrać do gdańska w drodze nie spała, na spacerze zrobiła sobie jedną drzemkę, wieczorem po prostu był ryk ze zmęczenia. Jak mała nie robi kupy przez 5 dni to teściu już by jej termometr wsadzał..Teściowa się pyta dlaczego za parę miesięcy chcę lecieć do koleżanki z córką, przecież nie odpoczniemy z dzieckiem i przecież krzywdy jej nie zrobi... a ja mam wizję że nie dadzą jej spać, jak zacznie płakać to odwodniona, nie robi kupy to termometr, a jak chce na ręce to niech płacze bo ćwiczy płuca...i oczywiście glukoza do wody bo jej inaczej woda nie smakuje.;)

Twoja córka nie była szczepiona?
Podobno się wydala fragmenty żywego wirusa. Myślę że jak nie wiadomo skąd to pewnie to, chyba że od innych dzieci coś złapała. Zawsze to stres dla rodzica.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Z tym odwracaniem się na brzuszek- ja czytałam że większość dzieci opanowuje to ok. 20 tygodnia życia, a część jeszcze później.. moja córka wykonała pierwszy taki obrót jak miała dokładnie 5 miesięcy, także wydaje mi się że nie ma się co denerwować... niektóre dzieci są bardziej ruchliwe, inne mniej.. może Marcja jest z tych, które wolą kontemplować niż działać i będzie rezolutną, spokojną dziewczynką...

To co piszesz o rotawirusie to prawda, taki poszczepienny podobno jest groźny tylko dla ludzi z obniżoną odpornością- np. osób starszych, chronicznie chorych, dzieci... być może moja córka ma obniżoną odporność, a może to wcale nie ten rotawirus jej zaszkodził? ale zbieżność czasu jest zastanawiająca... zwłaszcza że to taki niejadek, jada niewiele rzeczy i raczej ciężko mi znaleźć cokolwiek co zjadła tego dnia lub dzień wcześniej i co mogło jej zaszkodzić... no na szczęście (odpukać) cokolwiek to było nie przeszło na Jaśka..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Aniu! Ja generalnie Jasia nie dopajam i wierzę że dziecku wystarczy mleko matki, ale z racji tego że Jaś jest taki tłuściutki i nie chcę zwiększać częstotliwości karmień to w upały podaję mu co jakiś czas butelkę z wodą.. chcę żeby się oswajał i z butelką i z wodą, no i wychodzę z założenia że gdyby był naprawdę spragniony to by pociągnął trochę tej wody, nawet jak nie bardzo mu w smak..

Teściowa Twoja proponuje Ci wodę z glukozą.. dziś tego się raczej nie zaleca, podobnie jak maczania smoczka w cukrze.. myślę że dzisiejsze położne, by wręcz Twojej teściowej zmyły głowę.. zastanawiam się na jakiej podstawie twierdzi że Marcja jest odwodniona.. czy ma zapadnięte ciemiączko? suchą skórę? matowe oczka? nie moczy pampersów? jej mocz jest bardzo ciemny? czy jak pociągniesz za fałdkę skóry na brzuszku to ona nie wraca błyskawicznie na swoje miejsce tylko rozprostowuje się wolno? Przecież Marcjanka jest na płynnej diecie, jeśli je tyle ile trzeba to raczej nie powinno jej brakować wody...
Mam nadzieję że Teściowa nie marudzi Ci cały czas, bo to po pewnym czasie może zrobić się uciążliwe, nawet jeśli robi to z czystej troski o wnusię..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Poicie maluchy czymś poza mlekiem? Wodą czy wodą z glukozą? Moja teściowa wciąż mi w mawia że dziecko mam odwodnione i że za jej czasów się glukozę dawało i że sama woda małej nie smakuje że może chociaż trochę glukozy jej dać ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

łyżeczka na pewno nie może mieć ostrych krawędzi, lepsze chyba takie plastikowe mniejsze z łagodnymi krawędziami.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Marcjanka tak dwa tygodnie temu przechodziła okres budzenia się w nocy i " histerii wieczorem", nie wiem jak to inaczej nazwać po prostu dostawała furii;) Też właśnie wzięła drugą dawkę rotawirusa, myję ręce po jej toalecie, choć podobno to mało daje bo bym musiała je wyparzać w 60 stopniach. Na szczęście na dorosłych wirus tak nie działa. Marcja niestety nie lubi leżeć na brzuchu, głowę trzyma ładnie, obraca się na bok jak chce telewizor obejrzeć , a tak wcale, pediatra kazała nam ćwiczyć. Ślini się na potęgę , ciągle mokra koszulka, wszystko wkłada do buzi i bawi się zabawkami z karuzeli ciągnąc je jakby chciała urwać. Sporo gada po swojemu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Hej Iga!!
ja bym chyba Ci poleciła jednak łyżeczkę dedykowaną dla dzieci.. jak Ada zaciśnie na niej dziąsełka to nie porani ich sobie... często łyżeczki te są węższe i łatwiej włożyć do buzi nawet kiedy dziecko nie otwiera jej szeroko (albo nie otwiera wcale;P).. no i często mają takie wydłużone trzonki więc jeśli będziesz dawać prosto ze słoiczka (z czasem robią się coraz większe i wyższe) to nie ubrudzisz sobie tak bardzo rąk.. pamiętam że zwykła krótka łyżeczka mi się zawsze cała wysmarowała a potem ślizgała mi się w palcach... z doświadczenia przy pierwszym dziecku wiem też że dobrze mieć zastawę dla dziecka (miseczki, łyżeczki itd) w kolorze pomarańczowym, bo większość dań jest z marchewką, dynią lub pomidorami, a one tak mocno barwią że potem bardzo ciężko to domyć... przy pierwszym karmieniu możesz też chcieć rozebrać Adę do samego pampersa:P.. miej też mokre chusteczki pod ręką... nie chodzi nawet o to że dziecko wypluwa, tylko o to że często pcha rączki do buzi, brudzi paluszki a potem przenosi to na swoje ubranko, krzesełko...

My stosujemy plasterki z citronellą- Mosbito, ale szczerze mówiąc nie są zbyt skuteczne. Mam przyklejony plasterek w wózku, a mimo to komar siedział Jaśkowi na czole (a plasterek 20 cm obok)... moskitiera jest nieodzowna... także dzięki za cynk, pewnie zaopatrzę się w Mosquito Guard:) choć tak na marginesie- wydaje mi się że w tym roku jakoś mało komarów... chyba za sucho dla nich...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Czy mi się wydaje czy rośniemy najwolniej? Ada ma 6500 i za pare dni skończy 5miesiecy.

Diverta, ciężka sprawa z tym pobytem w szpitalu...współczuje:( tym bardziej ze tyle się napracowałeś nad Waszym rytmem...

ja przy tym szczepieniu nie miałam nic takiego powiedziane dla ostrożności, tez bym nie wiedziała...

U Ady sprawy się maja dokładnie tak samo-mogłabym skopiować i wkleić co napisałaś diverta o brzuszku, raczkach, gryzakach... :) Ada za 5 dni skończy 5miesiecy. Dziś tak jakby się zaśmiała pare razy;) pare razy tez przekręciła się z powrotem z brzuszka na plecki. Na brzuszku dużo ulewa.

Za pare dni mamy zaczac wprowadzać pierwsze „posileczki” poza moim pokarmem. Jest mi smutno ze to już i ze taka jest już prawie jak dorosły;) mam wrażenie ze zaraz wskoczy na rower i pojedzie:)

Bardzo się stresowałam ponad miesiąc temu jak miałam zostać sama,bo jej tata wyjechał do pracy. Okazuje się ze po wejściu w rytm wszystko da się ogarnąć samodzielnie i Ada jakaś bardziej cierpliwa i wyrozumiała:) nawet jak moja mama przyjechała na pare dni mi pomoc to mimo ze było to wygodne ze zrobiła zakupy i coś ugotowała ale miałam wrażenie ze trochę mnie to wybija z utartego rytmu i jakoś dezorganizuje;)

Ada nie korzysta ze swojego łóżeczka (śpi z nami) i z wózka tez tylko w ograniczonym zakresie. Praktycznie codziennie jest w chuście.
Do niedawna miałyśmy dużo zajęć ale już cześć się skończyła- na szczęście, bo trochę przesadziłam z ilością. Basen sobotni zakończony. Zostały mam jedne zajęcia z kursu chustonoszenia. 5 zajęć z moich ćwiczeń na rozejście kresy (Ada jest tam ze mna). Raz w tygodniu chodzimy na taniec z dzieckiem w chuście co jest moja ulubiona aktywnością i raz w tygodniu mam niemiecki (na którym Ada jest wolnym słuchaczem;) ). Teraz robimy sobie urlop od wszystkiego,pakujemy się i wyjeżdżamy we trójkę na jakieś 2 tygodnie-jeszcze nie wiemy dokąd, gdzieś w Polskę.

Ada budzi się 2 razy w nocy na karmienia, pobudkę mamy między 6 a 7:30. W głębszy sen Ada zapada ok 20. Karmie na leżąco żeby nie obciążać pleców i w ciągu dnia Ada średnio co drugie karmienie zasypia na drzemkę -czasami 30min,czasami nawet 2 godziny.

Mamy za sobą poważne odparzenie z infekcja- po 2 tygodniach bez pieluszek w dzień jest prawie dobrze. Wywołałam to chyba zakładaniem za małych pieluszek - nie zorientowałam się ze czas na zmianę. I pediatra podejrzewa ze coś zjadłam i przez to mogła pojawić się dodatkowo reakcja alergiczna przedłużająca podrażnienie pupy...

Pytanie do Was -czy przy karmieniu łyżeczka można używać normalnej dorosłej łyżeczki czy trzeba z jakiejś specjalnej dla dzieci? Czy to w ogóle ma znaczenie??

PytalAm pediatry o środek na kleszcze i komary, powiedziała ze większość jest nieskuteczna i ze zna jeden zarejestrowany dla kilkumiesieczniakow: Moskitoguard -nie wiem czy dobrze napisałam. A może Wy coś znacie dobrego?

Fajnie, ze piszecie co u Was:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć Aniu!!
Jejku, jak ja bym chciała żeby Jasiek ważył tyle co Marcjanka, bo już mi kręgosłup siada..
Jaś kończy dziś 18 tygodni, a dwa tygodnie temu na szczepieniu miał dokładnie 8 kg.. teraz na pewno więcej... trochę zepsuło nam się spanie w nocy.. Jaś budzi się teraz dwa razy na jedzenie- ok. 24:00-1:00 w nocy, i ok. 3:00-4:00 w nocy... a między 4:30 a 5:30 zwykle budzi się i chce już wstawać... tragedia...
Dwa tygodnie temu Jaś dostał drugą dawkę szczepionki na rotawirusa... i wyobraźcie sobie, nikt nie uprzedził mnie że po szczepieniu wirus jest wydalany w kale i może powodować zakażenie... a cholerstwo jest tak odporne, że ciężko je zabić, zwykłe mycie z wodą z mydłem nie wystarczy...kulminacja takiego wydalania jest w siódmym dniu od podania szczepionki.. no i dokładnie tak jak Jasiek miał szczepienie we wtorek, tak za tydzień we wtorek córka w nocy wymiotowała... dostała silnych skurczów brzucha, zrzucała wszystko.. potem dołączyła ostra biegunka, gorączka... podejrzewam że to ten rotawirus ją dopadł.. jestem wściekła że w przychodni nikt mnie nie ostrzegł by zachować ostrożność.. mogłam przecież przewijać Jaśka w jednorazowych rękawiczkach, żeby nie przenosić potem tego na nią albo na jej jedzenie... mogłam otoczyć Jaśka jakąś kwarantanną.. a tak, mam kilka dni do tyłu... dobrze że nie skończyło się na szpitalu, ale córka wygląda jak szkielet obciągnięty skórą..
Z Jasiem też mieliśmy przeboje... jednego dnia po majówce Jaś zaczął marudzić, bardzo szybko dostał wysokiej gorączki (39,9) i trafiliśmy do szpitala... okazało się że to zapalenie układu moczowego... spędziliśmy na Polanki kilka dni... przeszliśmy katorgę- wielokrotne próby wkładania cewnika (bezowocne), antybiotyk... cały plan usypiania w łóżeczku legł w gruzach.. to było kilka tygodni temu, ale do tej pory muszę usypiać Jasia na rękach, bo po prostu nie mam siły (psychicznie) by znowu przechodzić przez ten cały trening zasypiania i płacz...
Jaś od tygodnia przewraca się z pleców na brzuszek, robi to cały czas.. właściwie tak jakby to był jakiś przymus... próbuje obracać się nawet w wózku, gdzie nie ma no to miejsca.. bardzo się przy tym denerwuje jak mu od razu nie wychodzi, a gdy już na tym brzuchu wyląduje to często marudzi jeszcze bardziej.. także ostatnio jego pobyt na macie to jedno wielkie marudzenie... jest bardzo radosnym i ruchliwym dzieckiem... sporo się uśmiecha, ale rzadko śmieje się w głos.. raczej czaruje.. mocno też się ślini i pcha ciągle rączki do buzi... wygląda to tak jakby mu zęby szły- bo robi to z taką determinacją i jakby z nerwem jakby go coś w tej buzi swędziało.. ale na dziąsełku nic nie widać.. nie radzi sobie jeszcze na tyle z zabawkami i gryzakami żeby sobie nieść ulgę, raczej ja muszę mu podsuwać gryzak do buzi..

A co u innych dziewczyn?? może trochę podkręcimy tempo na forum?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Coś forum usnęło. Moja Marcjanka ma już 5930g, ciekawe, jak Jasiek czy już jest 8kg?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć,
trochę mnie nie było bo od kilku dni zaklinam Jaśka, tj. wprowadzam mu stały plan dnia i przyuczam do spania w łóżeczku wg metod Zaklinaczki dzieci. Do tej pory było tak że Jasiek ssał pierś i wtedy zasypiał, ja wtedy go odkładałam do wózka i kołysałam/jeździłam wózkiem po pokoju itd. Na początku to skutkowało, Jaś przy odkładaniu albo nie budził się albo budził ale po krótkim płaczu dawał się ukołysać, zasypiał i potrafił całkiem długo pospać.. oczywiście im dłużej spał tym ja się bardziej cieszyłam bo pozwalało mi to oddalić kolejne karmienie, a przy wadze Jaśka wydawało mi się to dobrym rozwiązaniem aby dawać mu jeść jak najrzadziej.. niestety szybko wszystko zaczęło się psuć.. Jaś dalej zasypiał przy piersi ale po odłożeniu do wózka zaraz uderzał w płacz, i nawet jeśli dał się ukołysać to spał niespokojnie i musiałam całą drzemkę siedzieć przy wózku i ruszać nim.. dlatego zmieniłam kolejność i zaczęłam wprowadzać plan dnia: jedzenie-aktywność-drzemka w cyklu trzygodzinnym..
wygląda to mniej więcej tak:
7:00 Jasiek je (ok. 15- 30 minut)
aktywność do 8:00 ( w zależności od tego ile zajęło nam karmienie 30-45 minut)
od 8:00 wyciszanie, usypianie i drzemka (1,5-2 godziny)
10:00 karmienie
i cykl się powtarza...
usypianie Jaśka polega głównie na ciasnym zawinięciu go w kocyk by sam sobie nie przeszkadzał, siedzeniu (trzymam Jasia pionowo przytulonego do mojego brzucha i piersi), poklepuję po pleckach i robię ćś do ucha, jak się uspokaja i odpływa wkładam do łóżeczka i tam dalej poklepuję i ćśuję... jest ciężko, Jaś protestuje już przy zawijaniu, szarpie się, próbuje wyswobodzić, a potem gdy go trzymam krzyczy wniebogłosy wprost mi do ucha, nie potrząsam, nie kołyszę ani lulam go w żaden inny sposób, a on się tego domaga bo dotychczas tak zasypiał.. jak już się wywrzeszczy to potem śpi też dość niespokojnie więc muszę przy nim warować i uspokajać gdy zaczyna się przedwcześnie wybudzać.. jak już wstanie to jest pora karmienia, w którym nikt mnie nie wyręczy z racji tego że karmię piersią, tak więc mam trochę wolnego czasu dopiero po karmieniu, a przed kolejną drzemką, w porze aktywności, czyli jakieś 30-45 minut.. ale liczę na to że Jaś w końcu nauczy się sam zasypiać i odwyknie od lulania czy zasypiania przy piersi... a wtedy, gdy minie najgorsze, Jaś przywyknie do planu, zasypiania i spania w łóżeczku mogłabym wtajemniczyć męża w sposób usypiania Jasia albo pozwolić na jedną drzemkę w wózku podczas spaceru... na spacer mógłby go zabrać ktokolwiek, a ja miałabym chwilę dla siebie...

Jeśli idzie o pieluchy to ja stosuję Pampersy, ale z przerwami.. próbowałam dada premium i też były ok, tylko że wypadały na mniejsze... teraz męczymy przedostatnią paczkę Pampersów w rozm. 2.. zrobiłam trochę zapasu bazując na tym jak rosła nasza córka, a tu klops... syn w 2,5 miesiąca przekroczył wagę którą córka miała jak skończyła 5 miesięcy.. no i teraz mamy te pampki trochę za małe, za płytkie, przez co łatwo o wypadek tj. kupa ląduje na plecach.. Jasiek waży 6800 więc jak skończymy te nieszczęsne dwójki, zużyjemy niewielki zapasik trójek to przechodzimy już na czwórki!! (w przypadku Dady od 7 kg).. Szok!

Jeśli chodzi o fryzjera to ja na razie mogę pomarzyć... nikt nie zastąpi mnie przy usypianiu Jaśka, pilnowaniu jego drzemki i karmieniu więc nigdzie na razie się nie wyrwę, nawet do spożywczaka bo te 30-45 minut do za mało.. może za jakieś 2 tygodnie... na szczęście mam niewymagającą fryzurę, nie farbuję włosów, związuję w ogonek, więc te 10 cm więcej nie robi mi większej różnicy...

Jesteśmy po pierwszym szczepieniu- Hexacima i Rotarix.. za 2 tygodnie mamy zaplanowany Prevenar13.. Jaś zareagował bardzo dobrze na szczepionkę, tzn. nie zareagował wcale, po 3 dniach nie ma nawet śladu po wkłuciu.. podczas samego szczepienia też nie było źle, płakał krótko... ehh, żeby ze starszymi dziećmi było tak łatwo jak z nieświadomymi niczego niemowlętami...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ja idę 5.05 myślę,że też 2 godziny mi wizyta zajmie:( ja mam to szczęście,że albo mąż się zajmie albo teściowa;)Ja mam pójść się zrelaksować;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Dziewczyny, jak ogarniacie fryzjera z malym dzieckiem? z moimi wlosami to wizyta min. 2,5 godziny. Czy to dobry pomysl zabrac dziecko ze soba do tych zapachow i halasow? Pytalam u mojego fryzjera o mozliwosc dojazdu do domu - nic z tego..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W temacie odparzen jestem zielona,bo nie miałam tego problemu.Mam maści samorobne od pediatry i myślę,że są na tyle dobre,że nic się nie dzieje.Kupke m robi parę razy dziennie,czasem się męczy czasem bez problemu robi kupkę. Ja karmię przy ,,innych ,, ale ze wzgledu na to, że mam bardzo mały biust i nic nie widać,zakrywam się pielucha i karmię jak m ma ochotę. Gdybym miała duży biust gdzie wszystko widać na pewno bym nie karmiła publicznie;)Natomiast nie jest to dla mnie problem jak np. Kobieta karmi w restauracji;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Witajcie;)u nas jest bez zmian i w zasadzie podobnie jak u Was. M lubi się kąpać ale nie przepada za rozbieraniem.Nie mogę się doczekać aż będzie większa i obie dziewczynki będą się razem kapac;)Jeśli chodzi o pampersy ja kupuje pampers w rossmannie zazwyczaj albo na emag są dobre promocje.M już mniej więcej je o stalych porach i ma uregulowane drzemki ,tylko my karmienie mieszane(ściągam pokarm).Niestety w nocy jeszcze nie ma dłuższej przerwy ,pamiętam ze starsza córka,że od skonczonego 3 miesiąca przesypiala od 22 do 6,butla i do 9 potrafiła spac ale nie spała w dzień prawie w ogole;p
M również się bardzo zmienia,jest coraz bardziej papusna,na twarzy jak księżyc w pelni;)Ale muszę przyznać(odpukac w niemalowane)jest bardzo grzeczna i bez problemowa;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Tak, moja córa też się zmienia raz jest szczuplejsza na buzi raz okrąglejsza, oczy też z tygodnia na tydzień ciemniejsze. Oglądałam męża zdjęcia z okresu niemowlęctwa i przyznam że są bardzo podobni. ;) Mam na fb wydarzenie:konferencja laktacyjna w Gdyni 19.05 , ktoś się wybiera? W ten weekend bakalie w Gdańsku ktoś idzie, ja jeszcze nie byłam nigdy i się zastanawiam czy warto?

Mam pytanie karmicie publicznie piersią? Ostatnio byliśmy na bulwarze, ja zakryłam się kocem i robiłam to w ten sposób, ale jak szłam widziałam kobietę, która po prostu wyjęła pierś na bulwarze, bez żadnej osłony.

U nas też odparzenie wraca, bo Marcja wciąż popierduje z wkładką. Używam, sudocremu, bepanthenu, a teściowa nałożyła jej linomag który mam do twarzy i ciała i też nie było źle, choć i tak wciąż wraca cholerstwo.

Jest promocja na pampersy na allegro, jakich pieluch używacie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ania, brawo za szybka i przytomna reakcje, moge sobie tylko wyobrazic ten stres...

Diverta - nam pomogla masc robiona na recepte od pediatry - od tamtej pory nie mamy zadnego odparzenia. Dostalismy ostatnio inna masc od innego pediatry, ale nie jest tak dobra - wiec masc masci nierowna. Dzisiaj wezmiemy znowu od naszego pediatry.
U nas tez jest taki nocny sen ok 7-8 godzin - szaleeenstwo!! :D

Nosimy sie w chuscie, ja jeszcze troche nieporadnie wiaze i nosze ostroznie, mam ograniczony zakres ruchu i robie wszystko pozniej w zwolnionym tempie - ale przynajmniej rece wolne. Dzisiaj pierwszy raz po zawiazaniu chusty Ada od razu usnela wiec sprobowalam ja odlozyc do lozeczka - i spi :) wiec i do usypiania moze bedzie sie sprawdzala - zamiast noszenia na rekach. Zapisalam sie tez na taniec z dziekciem w chuscie od przyszlego tygodnia -ale to na razie dla mnie hardkor, jeszcze nie czuje sie swobodnie z noszeniem. I od przyszlego tygodnia zapisalam sie tez na cykl warsztatow, zeby dopracowac to moje wiazanie i nauczyc sie nowch wiazan - mam nadzieje, ze inwestycja oplaci sie na lata ;)
Za chwile wybieramy sie na szczepienie, na szczescie Ada zdrowa, oby wszytsko bylo ok po.
Wczoraj mielismy dzien podrozy powrotnej z Dolnego Slaska do Gda - poszlo nam szybciej niz w tamta strone, ale Ada troche wiecej marudzila, wiec dojechalismy wyczerpani. Ada z kolei nabrala humoru po powrocie i usmiech nie schodzil jej z buzi w domu ;)
a ze zmartwien - za 1,5 tygodnia moj marynarz wyplywa w rejs i zostaje sama z Ada. Jestem ciekawa jak sobie poradze i ile minie czasu zanim zadzownie po mame zeby przyejchala chociaz na pare dni ;) Mam nadzieje, ze jednak naucze sie funkcjonowania z Ada w pojedynke.

Czy Wy tez widzicie (np. po zdjeciach) jak w ostatnich tygodniach zmieniaja sie Wasze dzieciatka? Ada zmienila sie na buzce, zrobila sie tez pulchniejsza (miala szczuplutkie paluszki, a teraz ma serdelki:) ) no i ma duzy brzuch - myslalam, ze go wypina, albo jest wzdety - ale on jednak taki jest ;)
Dobrego dnia!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć , u nas to samo w kąpieli dziecko się uspokaja, uśmiecha i jest super, jak tylko wyjmiemy i przychodzi czas ubierania jest wielki ryk. Ostatnio 11 kwietnia Marcjanna miała 4400g, także urosła. W nocy mi się zachłysnęła i zaczęłam panikować, ale na szczęście również działać przechyliłam ją na ręce, popukałam i zaczęła normalnie oddychać, ale stres był, a rano nie mogłam rozprostować ręki bo coś sobie chyba naciągnęłam. Marcja również lubi spacery i jazdę środkami transportu im bardziej trzęsie tym lepiej, nawet kolka jej przechodzi;) Znów mieliśmy niespodziewane odwiedziny, a tu nic nie ogarnięte;(, pocieszam się że jak odwiedzałam koleżanki z małymi dziećmi to pieluchy walały się na podłodze;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Cześć:)
co u Was słychać?

U nas generalnie wszystko w porządku. Janek przybiera na wadze jak opętany, waży już ponad 6 kg.

Dużo wychodzimy na dwór, bo Jaś najlepiej śpi w wózku. Śpi na tyle mocno że można zatrzymać wózek i zostawić go w nim, a on będzie spał dalej.. czasem tylko trzeba poruszyć wózkiem,...Mieszkam w domu jednorodzinnym, więc jak przychodzi pora spania wystarczy włożyć Jaśka do wózka, obejść dom ze 2-3 razy, potem odstawić na taras i dziecko śpi... mogę wtedy uchylić drzwi na taras i zająć się czymś... bardzo się z tego cieszę bo z córką nie było tak słodko, jak tylko zatrzymywałam się to w ciągu kilku sekund budziła się.. wózek musiał być w ciągłym ruchu..

Codziennie ok. 20:00 kąpiemy Jasia. W zasadzie nie byłoby takiej potrzeby, bo tak małe dziecko jeszcze się tak bardzo nie brudzi, ale chcę by to był swoisty rytuał i sygnał dla niego że oto zaczyna się noc.. Jaś bardzo lubi kąpiele. Zwykle gdy zaczynamy kąpiel jest już głodny, więc płacze podczas rozbierania, ale gdy tylko ląduje w wannie przestaje płakać.. nie mogę się doczekać aż będzie siedzieć i będzie mógł dłużej pobyć w tej wanience, bo na razie w związku z tym że ja lub mąż musimy go podtrzymywać pochyleni nad wanienką to kąpiel trwa krótko a potem znowu podczas wycierania włącza się syrena, która cichnie dopiero przy karmieniu... bardzo dobrze spisuje nam się śmietanka do kąpieli Momme.. Jaś ma bardzo gładką, nawilżoną skórę (pamiętam że córka miała długo skórę jakby z papieru).. mamy natomiast spory problem z odparzeniami.. co jakiś czas zdarza się że Jasiek puści bączka z wkładką, leży tak z nią a potem gotowe odparzenie.. na szczęście skóra coraz szybciej regeneruje się.. jeszcze niedawno leczyłam go z odparzenia przez tydzień, jeden dzień było ok, a potem od nowa.. teraz udaje się go wyprowadzić w 2 dni.. przemywam mu odparzenie roztworem nadmanganianu potasu i smaruję sudokremem.. wydaje się że to dla niego najlepsze lekarstwo.. za każdym razem przy przewijaniu i przemywaniu pupy, wycieram skórę do sucha chusteczką higieniczną.. gdyby to była córeczka pewnie czekałabym aż pupa sama obeschnie, ale z racji tego że już nieraz Jasiek obsikał mnie i siebie, to nie wietrzę, tylko po obsuszeniu chusteczką błyskawicznie zakładam czystą pieluszkę...

Jeśli chodzi o te karmienia wieczorne o których pisałam że Jaś się pręży i wydziera, to też nastąpiła poprawa... wydaje się że wynikały one głównie ze zmęczenia... teraz gdy jest cieplej i możemy z Jasiem wyjść na dwór, zwykle śpi do samej kąpieli, potem szybka kąpiel i już karmienie, więc nie jest już taki zmęczony gdy dostaje jeść, zjada spokojniej i zasypia z powrotem.. pierwsze nocne spanko wydłużyło nam się ostatnio do 4-6 godzin.. niestety potem nie jest już tak różowo.. po pierwszym nocnym karmieniu, Jaś zwykle albo ma chęć na zabawę albo ma problem z mocniejszym zaśnięciem i często się budzi więc nie wraca już do kołyski tylko "śpi" u mojego boku...

problem tkwi chyba w ulewaniu i sapce.. niestety nadal bardzo często cofa mu się pokarm, co na pewno nie jest dla niego komfortowe, zwłaszcza jak pójdzie dodatkowo nosem... od połowy nocy nasila się też sapka i trudności w oddychaniu.. nad ranem, ok. 5:00 nosek jest już tak przytkany ze Jaś wierci się, co 15-30 minut się budzi.. starałam się unikać zakraplania nosa i odciągania odkurzaczem o tej porze, bo nie chciałam go całkiem rozbudzać, a przy okazji budzić reszty rodziny, ale chyba nie będzie wyjścia... ja z Jaśkiem u boku leżę sztywno, staram się nie poruszyć by go dodatkowo nie budzić, słucham jak tam rzęzi i chrumka, martwię się że dzieciak nie może się wyspać spokojnie, więc w zasadzie od połowy nocy już nie śpię... ale nie jest źle.. jak przypomnę sobie pierwsze dni z laktatorem, strzykawką, termoforem i kapustą to od razu mi lepiej... a jeszcze jak się Jasiek uśmiechnie, nawet gdy to trzecia nad ranem, to od razu jakieś nowe siły w człowieka wstępują:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

hej dziewczyny, to co piszecie o sapce to chyba Ada tez ma - pytalam o to polozna i ona powiedziala, ze takie "chrumkanie" jak swinka to normalne u dzieci...podpytam jescze pediatre na najblizszej wizycie. Bo tez odciaganie katarkiem/psikanie do noska nic nie zmienia. a szczepienie mimo to normalnie zrobilysmy w terminie i nic po nim sie nie dzialo. To chrumkanie u nas jest od kiedy pamietam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Dzieci z AZS porady kosmetyki wsparcie mamuś (7 odpowiedzi)

Założylam ten temat ponieważ moja Amelia ma azs. Czytałam na temat tej choroby, wiem jak trzeba...

Atopowe zapalenie skory (13 odpowiedzi)

Czego uzywac do pielegnacji?? Co podawac a czego nie do jedzenia??

Jakie krzesło do biurka (11 odpowiedzi)

Jakie krzesło polecacie dla starszaka, który niebawem wybiera się do szkoły, więc więcej czasu...

do góry