Widok
Mamy Marcowe i Kwietniowe 2011 - 33*
Lista mam z dzieciaczkami:
1. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
2. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
3. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
4. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
5. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
6 Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
7.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
8. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
9. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
10. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
11. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
12. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
13. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
14. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
15. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
16. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
17. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
18. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
19. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
20. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
21. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
22. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
23. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
24. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
25. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
26. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
1. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
2. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
3. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
4. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
5. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
6 Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
7.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
8. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
9. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
10. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
11. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
12. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
13. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
14. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
15. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
16. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
17. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
18. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
19. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
20. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
21. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
22. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
23. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
24. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
25. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
26. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
link do poprzedniego:
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=292786&c=1&k=160
Hello, ale tutaj śniegu nasypało :) Właśnie czekam aż mój mąż skończy jeździc i wtedy moja kolej :) Czas tak szybko mija na wyjeździe...dopiero co przyjechaliśmy a zaraz trzeba wracac. :/
http://forum.trojmiasto.pl/?act=show_topic&topic=292786&c=1&k=160
Hello, ale tutaj śniegu nasypało :) Właśnie czekam aż mój mąż skończy jeździc i wtedy moja kolej :) Czas tak szybko mija na wyjeździe...dopiero co przyjechaliśmy a zaraz trzeba wracac. :/
Hej :) Witam w nowym wątku:)
Olcia - Gratulacje:) Życzę dużo zdrówka i sił. Też pewnie bym się przeraziła, cały czas się zastanawiam czy chcę kolejną ciąże czy nie, teraz czy poczekac. Zawsze mi sie marzyło miec dzieciaczki z małą różnicą wieku:) Nic tylko sie starac;)
My chodzika nie mamy, za to w użyciu jest pchacz. Mały ma przy tym niezłe tempo, ale ze sterownością nie najlepiej ;)
Ospa nas ominęła i chyba dobrze bo chyba nie byłabym w stanie go utrzymac w jednym miejscu aby smarowac te krosty. Przewijanie to u nas teraz mega wyzwanie.
Za to dzis kumpela, która była u nas na sylwestra z córeczką, zadzwoniła, aby ostrzec że jej mała ma zapelenie tchawicy tzw krup. Byc moze juz miala tego wirusa w czasie sylwestra, a tak się zachwycalismy ze maluchy daja sobie buziaki... ehh Mam nadzieję że Janek ma dobra odpornosc.
Olcia - Gratulacje:) Życzę dużo zdrówka i sił. Też pewnie bym się przeraziła, cały czas się zastanawiam czy chcę kolejną ciąże czy nie, teraz czy poczekac. Zawsze mi sie marzyło miec dzieciaczki z małą różnicą wieku:) Nic tylko sie starac;)
My chodzika nie mamy, za to w użyciu jest pchacz. Mały ma przy tym niezłe tempo, ale ze sterownością nie najlepiej ;)
Ospa nas ominęła i chyba dobrze bo chyba nie byłabym w stanie go utrzymac w jednym miejscu aby smarowac te krosty. Przewijanie to u nas teraz mega wyzwanie.
Za to dzis kumpela, która była u nas na sylwestra z córeczką, zadzwoniła, aby ostrzec że jej mała ma zapelenie tchawicy tzw krup. Byc moze juz miala tego wirusa w czasie sylwestra, a tak się zachwycalismy ze maluchy daja sobie buziaki... ehh Mam nadzieję że Janek ma dobra odpornosc.
I życzę udanych urlopów, my swój z Jaśkiem spedziliśmy w PL, ja jak zwykle. A tatus w połowie stycznia jedzie sobie sam do Hiszpani. Tylko ze pod namiot w skały na wspinaczke, wiec ja podziekowałam za takie atrakcje. Tydzien bedziemy sami :/ Mąż mi obiecał że to ostani taki wypad, ale poczekamy zobaczymy. Czy któras z Was tez ma męża z jakims irytującym hobby? :/
lucy, widze, ze miewamy podobne problemy z naszymi synkami :-) u nas tez przewijanie aktualnie to walka. jak tylko klade go na przewijak to sie kreci, wierci, przekreca na brzuszek, ubieram go czasami juz w biegu.
dziewczyny, mam dylemat kapielowy, a mianowicie - kapiemy caly czas malego w wanience. ma juz w niej malo miejsca, nie moze nawet swobodnie sie pobawic, no i nam juz nie wygodnie sie go tak myje. ale niestety nie mamy wanny w domu tylko prysznic, do tego ten prysznic jest zabudowany szybami i jest tylko waskie wejscie na rogu - nie ma jak wykapac go w brodziku bedac na zewnatrz. a na kapiel w brodziku razem z dzieckiem jest za malo miejsca - probowalismy i bylo strasznie niewygodnie, ciasno i nieporecznie. szukam jakiegos wyjscia. ma ktos moze podobna sytuacje? jak sobie z tym poradziliscie?
dziewczyny, mam dylemat kapielowy, a mianowicie - kapiemy caly czas malego w wanience. ma juz w niej malo miejsca, nie moze nawet swobodnie sie pobawic, no i nam juz nie wygodnie sie go tak myje. ale niestety nie mamy wanny w domu tylko prysznic, do tego ten prysznic jest zabudowany szybami i jest tylko waskie wejscie na rogu - nie ma jak wykapac go w brodziku bedac na zewnatrz. a na kapiel w brodziku razem z dzieckiem jest za malo miejsca - probowalismy i bylo strasznie niewygodnie, ciasno i nieporecznie. szukam jakiegos wyjscia. ma ktos moze podobna sytuacje? jak sobie z tym poradziliscie?
Są wanienki dmuchane ale wielkością to chyba zbliżone do tych zwykłych. Enjoy a gdyby siedział w siedzisku do kąpieli to nie dałabyś rady go umyć ? chodzi mi o coś takiego
http://allegro.pl/smoby-siedzisko-zabka-do-kapieli-siedzonka-fotelik-i2008606650.html
http://allegro.pl/smoby-siedzisko-zabka-do-kapieli-siedzonka-fotelik-i2008606650.html
enjoy- przewijak juz 2 miesiące temu wyniesiony na strych, mialam taki na łózeczko. Teraz "przewijam" na macie podróżnej ;) Najgorzej z tą kupą, brakuje mi rąk:) Nieraz muszę go przebierac, bo wszystko uwalone, bo pierwsze co robi przy zdejmowaniu pieluchy to łapie się za swoje klejnociki ;) Moja mama myslala ze wyolbrzymiam, ale jak musiala sie sama przebierac, to stwierdzila ze na tyle wnuków co ma to jeszcze tak nie było ;)
Ta moja wanienka tez malutka, kilka razy kąpałam go w wanie, ale aby mały mógł sie pochlapac to za duzo wody potrzebne na kazdą kąpiel. Tez myslalam o tym siedzisku, ale jak Janek sobie juz ładnie sam siedzi to wanienka do wany i moze sobie chlapac :)
Ta moja wanienka tez malutka, kilka razy kąpałam go w wanie, ale aby mały mógł sie pochlapac to za duzo wody potrzebne na kazdą kąpiel. Tez myslalam o tym siedzisku, ale jak Janek sobie juz ładnie sam siedzi to wanienka do wany i moze sobie chlapac :)
Witamy w nowym watku ;) ja nie pomoge z kapiela ;) my juz od daaawna myjemy w kabinie . mamy wysoki brodzik jak wanna ;)
a i nas przewijanie tez masakra i czesto na stojaco ja przebieramy ;)
Amelka wazy ok. 13 kg . jak ja tydzien temu wazylam ze pierw sama sie wazylam potem z nia to jak obliczylam to wyszlo 12.2 ;) wiec moja jest najgrubsza ale schudla ostatnio :) mam biceps od noszenia hah ;D kapiel ostatnio to masakra ;D ciagle chce stac a o splukaniu glowy to juz w ogole moge zapomniec ;)
a i nas przewijanie tez masakra i czesto na stojaco ja przebieramy ;)
Amelka wazy ok. 13 kg . jak ja tydzien temu wazylam ze pierw sama sie wazylam potem z nia to jak obliczylam to wyszlo 12.2 ;) wiec moja jest najgrubsza ale schudla ostatnio :) mam biceps od noszenia hah ;D kapiel ostatnio to masakra ;D ciagle chce stac a o splukaniu glowy to juz w ogole moge zapomniec ;)
sa takie baseny co sie rozkladaja jak namioty pop up czyli nie trzeba dmuchac. my juz od dawien dawna w wannie, chyba jak miala 2 miesiace bo mielismy mala wanienke i niewygodnie bylo. tera w duzej wannie odziennie wyczynia harce, siedzi, lezy na brzuchu i na plecach, przewraca sie, kopie a jak sie podtopi to parska i dalej sie bawi. basen ja zahartowal
czesc, a u nas rowniez ida zabki, wczoraj gorna jedyneczka a dzisiaj wieczorem dolna dwojka:) takze mamy juz piec zabkow
my kapiemy Maksa w brodziku pod prysznicem juz jakies 3 miesiace. inaczej by sie nie dalo tak strasznie chlapal wszedzie:)
dzisiaj moj maluszek po raz pierwszy sie podciagnal do stania w lozeczku:) a jak sie cieszyl przy tym.
my kapiemy Maksa w brodziku pod prysznicem juz jakies 3 miesiace. inaczej by sie nie dalo tak strasznie chlapal wszedzie:)
dzisiaj moj maluszek po raz pierwszy sie podciagnal do stania w lozeczku:) a jak sie cieszyl przy tym.
a u nas narazie tylko 2 dolne jedynki i nic wiecej :) i dzis mamy 10 miesiecy ;D jak ten czas szybko leci . pamietam jakby to bylo wczoraj jak rodzilam a to juz mam takie wielkie dziecie ;) i stawanie i w ogole ;d dzis lazience sama stala ok.5 sekund i w tym czasie klaskala ;D i zaraz bam na podloge siadajac ;)
Strasznie ten czas szybko leci ;)
U nas ząbków jest już 6 ale chyba coś znowu zaczyna wychodzić, bo od 2 dni tylko jęczy i marudzi i w ogóle nie ma apetytu ;/
Kąpiemy w wanience wstawionej do dużej wanny a w weekend robimy mu basen i kąpie się z nami ;P gdyby mógł to siedziałby w wodzie cały dzień:)
Wczoraj szukałam w sieci przepisów na jakieś nowe dania dla Tymka i trafiłam na wypowiedzi w stylu - moje 9 m dziecko je chleb z pasztetem, wędlinę i parówki cielęce.
Powiem Wam, że byłam w szoku co jedzą dzieci, no chyba, że to ja jakaś inna jestem ;)
U nas ząbków jest już 6 ale chyba coś znowu zaczyna wychodzić, bo od 2 dni tylko jęczy i marudzi i w ogóle nie ma apetytu ;/
Kąpiemy w wanience wstawionej do dużej wanny a w weekend robimy mu basen i kąpie się z nami ;P gdyby mógł to siedziałby w wodzie cały dzień:)
Wczoraj szukałam w sieci przepisów na jakieś nowe dania dla Tymka i trafiłam na wypowiedzi w stylu - moje 9 m dziecko je chleb z pasztetem, wędlinę i parówki cielęce.
Powiem Wam, że byłam w szoku co jedzą dzieci, no chyba, że to ja jakaś inna jestem ;)
Spóźnione najlepsze życzenia dla Amelki:) Był tort? Pisałas że bedziesz cwiczyc na roczek ;)
Ja już własnie myśle o tym roczku. Za robienie torta sie nie zabieram, bo jak sie bede starac to z pewnoscia nie wyjdzie;)
Pasztetu to ja się boję jesc, ale czasami jak mam ochote to sa dni ze tylko z tym jem kanapki;) ale małemu bym nie dała. Najwyżej domowy, ale ja jakos nie mam weny i umiejętności do takich rzeczy.
Właśnie tez juz nie wiem co dawac małemu do jedzenia, najgorsze to że mój nie chce zbytnio jesc moich zupek. A co dostanie do rączki to większosc znajduje na ziemi, więc dokarmiam go słoiczkami, które lubi. Nabardziej lubi suchy chlebek i jabłko. No ale ile można. Jak czyms mu posmaruję chleb to nie je. Zamówiłam sobie ksiązke kucharska z przepisami dla dzieci od niemowlaka do starszaka. Ponoc fajne przepisy i dla dorosłych. Zobaczymy.
Od poniedziałku zaczynamy pierwsze adaptacyjne godziny w żłobku. Własnie obawiam się o to jedzenie i drzemki.
Walerka i jak znalazłas nianie czy jednak żlobek?
Ja już własnie myśle o tym roczku. Za robienie torta sie nie zabieram, bo jak sie bede starac to z pewnoscia nie wyjdzie;)
Pasztetu to ja się boję jesc, ale czasami jak mam ochote to sa dni ze tylko z tym jem kanapki;) ale małemu bym nie dała. Najwyżej domowy, ale ja jakos nie mam weny i umiejętności do takich rzeczy.
Właśnie tez juz nie wiem co dawac małemu do jedzenia, najgorsze to że mój nie chce zbytnio jesc moich zupek. A co dostanie do rączki to większosc znajduje na ziemi, więc dokarmiam go słoiczkami, które lubi. Nabardziej lubi suchy chlebek i jabłko. No ale ile można. Jak czyms mu posmaruję chleb to nie je. Zamówiłam sobie ksiązke kucharska z przepisami dla dzieci od niemowlaka do starszaka. Ponoc fajne przepisy i dla dorosłych. Zobaczymy.
Od poniedziałku zaczynamy pierwsze adaptacyjne godziny w żłobku. Własnie obawiam się o to jedzenie i drzemki.
Walerka i jak znalazłas nianie czy jednak żlobek?
ja tez jeszcze tego typu rzeczy nie daje do jedzenia. raz zaszalalam i jak wychodzily zabki to dalam mocno wysuszonego kabanosa zeby sobie pogryzl, ale ku mojemu zdziwieniu poradzil sobie z gryzieniem go i zjadl troche, wiec reszte zabralam.
moj mlody je chetnie prawie wszystko, glownie je moje gotowane, czasami sloiczki, ale ja ostroznie wprowadzam nowosci ze wzgledu na jego sklonnosci alergiczne. sugeruje sie tymi tabelkami:
http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/934-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-9-miesiac-zycia.html
ostatnio probuje robic jajecznice, ale taka z samego zoltka taka dziwna jest, wiec srednio mu wchodzi.
moj mlody je chetnie prawie wszystko, glownie je moje gotowane, czasami sloiczki, ale ja ostroznie wprowadzam nowosci ze wzgledu na jego sklonnosci alergiczne. sugeruje sie tymi tabelkami:
http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/934-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-9-miesiac-zycia.html
ostatnio probuje robic jajecznice, ale taka z samego zoltka taka dziwna jest, wiec srednio mu wchodzi.
bardzo fajne ksiazki i przepisy ma Anabel Karmel. wlasciwie sugeruje zeby tak juz od mniej wiecej teraz gotowac to samo co dla nas tylko bez soli i troche zmielic. ja bym w zyciu nie dala szynki czy parowki bo to sama sol i skladniki konserwujace, wlasnie zawsze sie zastanawialam nad miloscia mam do parowek jak to samo najgorsze mieso (wlasciwie to nawet nie mieso tylko skory i tluszcz) idzie na parowki.
fajne sa takie potrawy zapiekane czyli kurczak z warzywami czy pulpety, spagetti boloneze, dogotowuje do tego makaron albo ryz i Julka wsowa. a co do finger food to mysle ze trzeba do skutku probowac, u nas tez wiekszosc laduje na podlodze ale cos tam wejdzie i dziecko sie uczy, no poza chlebkiem bo to nawet okruszki z tacy wyzbiera i zje.
a co do dzieci i jedzenia - to jak ktos stosuje BLW to wlasciwie dziecko je wszystko (oczywiscie to co moze) od razu niepomemlane.
my juz w domu i chyba placimy za te podroze bo marudna dzis okropnie, druga wersja to zeby a ze wszystko mozna zwalic na zeby to i ta marudnosc dzis tez, duzo spi to dla mnie czas na ogarniecie tych walizek i prezentow.
fajne sa takie potrawy zapiekane czyli kurczak z warzywami czy pulpety, spagetti boloneze, dogotowuje do tego makaron albo ryz i Julka wsowa. a co do finger food to mysle ze trzeba do skutku probowac, u nas tez wiekszosc laduje na podlodze ale cos tam wejdzie i dziecko sie uczy, no poza chlebkiem bo to nawet okruszki z tacy wyzbiera i zje.
a co do dzieci i jedzenia - to jak ktos stosuje BLW to wlasciwie dziecko je wszystko (oczywiscie to co moze) od razu niepomemlane.
my juz w domu i chyba placimy za te podroze bo marudna dzis okropnie, druga wersja to zeby a ze wszystko mozna zwalic na zeby to i ta marudnosc dzis tez, duzo spi to dla mnie czas na ogarniecie tych walizek i prezentow.
hejka
a ja po nowym roku chcialam zeby Julka jadla to co ugotuje ale niestety narazie slabo nam idzie..
najpierw ugotowalam marchew pietruszke ziemniaka seler i ugniotlam widelcem zeby byly kawalki i nie dawalam soli to nie chciala tego zjesc
poniej do tego dalam kurczaka tez nie,
nastepnie chcialam dac:
cukinie
banan z jablkiem
banan z gruszka
marchew pietruszke seler ziemniak kalafior -tym razem zmiksowane blenderem i dalam troszke soli i pieprzu
jablko pieczone
wszystko bleeeeee
nie wiem co dodaja do tych sloiczkow...ktoras z Was karmila ze sloiczkow i przeszla na domowe jedzenie?jak u Was to wygladalo?
dodam, ze jak dalam obiad ze sloiczka to zjadla wiec wyraznie domowe jej nie podchodza..
a ja po nowym roku chcialam zeby Julka jadla to co ugotuje ale niestety narazie slabo nam idzie..
najpierw ugotowalam marchew pietruszke ziemniaka seler i ugniotlam widelcem zeby byly kawalki i nie dawalam soli to nie chciala tego zjesc
poniej do tego dalam kurczaka tez nie,
nastepnie chcialam dac:
cukinie
banan z jablkiem
banan z gruszka
marchew pietruszke seler ziemniak kalafior -tym razem zmiksowane blenderem i dalam troszke soli i pieprzu
jablko pieczone
wszystko bleeeeee
nie wiem co dodaja do tych sloiczkow...ktoras z Was karmila ze sloiczkow i przeszla na domowe jedzenie?jak u Was to wygladalo?
dodam, ze jak dalam obiad ze sloiczka to zjadla wiec wyraznie domowe jej nie podchodza..
Olcia też jestem ciekawa co doajesz :)
Ja staram się gotować ale słoiki też czasem dostaje. Tylko u nas różnie - raz zje słoik innym razem nie, czasem lubi coś za chwilę nie lubi itd. Zazwyczaj obiad wygląda tak - dostaje jakieś danie, zje 2 łyżeczki i nie chce, no to próbuję z czymś innym itd. Kończy się na tym, że mam 10 miseczek a one i tak pełne ;/
Ja staram się gotować ale słoiki też czasem dostaje. Tylko u nas różnie - raz zje słoik innym razem nie, czasem lubi coś za chwilę nie lubi itd. Zazwyczaj obiad wygląda tak - dostaje jakieś danie, zje 2 łyżeczki i nie chce, no to próbuję z czymś innym itd. Kończy się na tym, że mam 10 miseczek a one i tak pełne ;/
Dziekuje za zyczenia :) torta nie robilam nie chcialo mi sie ale za to zrobilam babeczki z kremem karpatkowym i w srodku kawalek herbatnika, kiwi, banana , pomaranczy, czekolady ;) i wyszly pyszne ;P
a co do jedzeinia to Amelka chetniej je ugotowane niz sloiczki . wsumie sie nie dziwie bo te sloiczki to okropne sa .a Amelka juz je nasze zupy i wszystko ok zadnego uczulenia ;) nawet kapusniak jadla wczoraj i tez ok. a co do parowek to Amelka dostaje na sniadanie pokrojone w plasterki plus kawalki chlebka rowniez pokrojone w kosteczki ;)
a codo przyprawiania to zamiast soli i pieprzu mozna dac jakas bazylie, oregano , czubryce.
a co do jedzeinia to Amelka chetniej je ugotowane niz sloiczki . wsumie sie nie dziwie bo te sloiczki to okropne sa .a Amelka juz je nasze zupy i wszystko ok zadnego uczulenia ;) nawet kapusniak jadla wczoraj i tez ok. a co do parowek to Amelka dostaje na sniadanie pokrojone w plasterki plus kawalki chlebka rowniez pokrojone w kosteczki ;)
a codo przyprawiania to zamiast soli i pieprzu mozna dac jakas bazylie, oregano , czubryce.
ja jestem na etapie decyzji. zalecaja trzymanie dziecka jak najdluzej ze wzgledu na jezdzenie tylem, nie wiem ktory fotelik masz ale moze mozesz podwyzszyc pasy, to sie da w maxi cosi pebble i chyba cabriofix.
wiem ze nogi moga wystawac ale glowka nie.
my sie chyba bedziemy decydowac na maxi cosi pearl bo juz mamy isofix base na ktora ten fotelik pasuje ale bardzo sie gryze czy nie kupic takiego tylem do kierunku jazdy bo tak jezdza dzieci w Skandynawii a tam jest to najbardziej rygorystyczne, minusem jest ciagly brak kontaktu z dzieckiem no i nie ma miejsca na nozki, tylko czy wygoda powinna wygrac z bezpieczenstwem, dylemat mam straszny
wiem ze nogi moga wystawac ale glowka nie.
my sie chyba bedziemy decydowac na maxi cosi pearl bo juz mamy isofix base na ktora ten fotelik pasuje ale bardzo sie gryze czy nie kupic takiego tylem do kierunku jazdy bo tak jezdza dzieci w Skandynawii a tam jest to najbardziej rygorystyczne, minusem jest ciagly brak kontaktu z dzieckiem no i nie ma miejsca na nozki, tylko czy wygoda powinna wygrac z bezpieczenstwem, dylemat mam straszny
walerka, a ten Krzysztof Marek ma moze taka ciemna karnacje i tak kolo 30-stki? bo widzialam tam u niego kiedys takiego goscia. on chyba nawet w tym samym gabinecie przyjmuje - w domu na Dantyszka.
ivvka, ja dawalam sloiczki na poczatku, a pozniej przeszlam na swoje gotowane i nie bylo problemu, ale to jak widac zalezy od dziecka. u nas najlepiej sprawdzaja sie takie zestawy: ziemniak + baza (marchewka lub dynia lub cukinia) + troche mniej (pasternak lub pora lub cebulka) + miesko (zazwyczaj krolik, bo mam z pewnego zródła)lub zółtko + oliwa z oliwek. i tak naprzemiennie robie zazwyczaj.
tea, my podobnie mamy z tym fotelikiem, mlody juz ma ciasno, a jeszcze teraz kurtka ciepla duzo miejsca zajmuje. tez musimy zmienic niebawem.
ivvka, ja dawalam sloiczki na poczatku, a pozniej przeszlam na swoje gotowane i nie bylo problemu, ale to jak widac zalezy od dziecka. u nas najlepiej sprawdzaja sie takie zestawy: ziemniak + baza (marchewka lub dynia lub cukinia) + troche mniej (pasternak lub pora lub cebulka) + miesko (zazwyczaj krolik, bo mam z pewnego zródła)lub zółtko + oliwa z oliwek. i tak naprzemiennie robie zazwyczaj.
tea, my podobnie mamy z tym fotelikiem, mlody juz ma ciasno, a jeszcze teraz kurtka ciepla duzo miejsca zajmuje. tez musimy zmienic niebawem.
My w zeszłym tygodniu kupiliśmy Maxi Cosi Tobi. Chciałam Britaxa (Romera), ale z tych 9-18 nie pasowały mi zbytnio do samochodu. Pasuje tam ten w przedziale 9-36 i jak mały wyrośnie z nosidła to dokupimy do drugiego samochodu, aby chociaz jeden fotelik starczył na dłużej;)
Tea ważne jest aby mały dobrze już siedział, nawet w pozycji leżacej nie są takie jak nosidła. J
uż nie mogę sie doczekac wiosny kiedy mozna bedzie sie pozbyc tych kurtek :/
Tea ważne jest aby mały dobrze już siedział, nawet w pozycji leżacej nie są takie jak nosidła. J
uż nie mogę sie doczekac wiosny kiedy mozna bedzie sie pozbyc tych kurtek :/
My narazie za fotelikami sie nie rozgladamy bo mala zbytnie nie lubi siedziec a do wagi 9 kg tez jej daleko no i w nosidlo miesci sie tylko jej nogi wystaja.
Powiedzcie mi jeszcze jak dajecie do dan zoltko to gotujecie jajko i wtedy dodajecie takie ugotowane?nie wiem bo narazie zoltko podawalm w sloiczkach.
Walerka a jak robisz spaghetti i z jakim makaronem?
Ja tez mam juz dosc ubierania w te czapki rekawiczki kombinezony..ale corazzzzzzzzzzz blizej do WIOSNY!!!;)
Powiedzcie mi jeszcze jak dajecie do dan zoltko to gotujecie jajko i wtedy dodajecie takie ugotowane?nie wiem bo narazie zoltko podawalm w sloiczkach.
Walerka a jak robisz spaghetti i z jakim makaronem?
Ja tez mam juz dosc ubierania w te czapki rekawiczki kombinezony..ale corazzzzzzzzzzz blizej do WIOSNY!!!;)
no właśnie,byle do wiosny!!!!zapinanie małego w foteliku w kombinezonie-masakra. ale głowa się mieści, jak trzeba, pasy tez ok. tylko on marudzi, bo mu ciasno.
dzis, z okazji 9 miesiecy, moje dziecko dostało kanapke z szyneczka. wcinał,aż miło było patrzec. mamy tez paroweczki jagniecie (ze niby zdrowsze, delikatniejsze), podbiera od nas z talerzy jedzenie (dobrze, musimy zdrowiej gtowac, wogole nic nie smazymy).
jesli chozdi o zoltko-gotuje jajo, mały dostaje zoltko, ja jem bialko.
makoron tez juz za nami, na razie ryzowy (akrat robilismy cos z chinskiej kuchni)
dzis, z okazji 9 miesiecy, moje dziecko dostało kanapke z szyneczka. wcinał,aż miło było patrzec. mamy tez paroweczki jagniecie (ze niby zdrowsze, delikatniejsze), podbiera od nas z talerzy jedzenie (dobrze, musimy zdrowiej gtowac, wogole nic nie smazymy).
jesli chozdi o zoltko-gotuje jajo, mały dostaje zoltko, ja jem bialko.
makoron tez juz za nami, na razie ryzowy (akrat robilismy cos z chinskiej kuchni)
makaron mam specjalny dla dzieci bez soli, takie male gwiazdki. co do spagetti boloneze to smaze na oleju pokrojone warzywa (marchew, grzyby, cukinie, papryke, cebule), ewentualnie te twarde mozesz zetrzec na tarce, grube oczka, potem dodaje mieso mielone jak zmiekna i smaze, potem dodaje pomidory z puszki i to wszystko dusze, dodaje ziola. miksuje ale grubo, dogotowuje makaron i jest. czes mroze.
inny fajny przepis to celubka podsmazona w garku, slodki ziemniak w kosteczke (ale ppewnie normalny tez ok), jablko do tego kurczak, wszystko podsmazam i zalewam wywarem robionym z kostki dla dzieci, gotuje i miksuje, uwielbia to. na tym przepisie robie wariacje, zmieniajac warzywa, to podaje samo albo z makaronem lub ryzem. nie dodaje przypraw, sa smaczne, sama nawet wykanczam po niej ale ja jem ogolnie bez soli
inny fajny przepis to celubka podsmazona w garku, slodki ziemniak w kosteczke (ale ppewnie normalny tez ok), jablko do tego kurczak, wszystko podsmazam i zalewam wywarem robionym z kostki dla dzieci, gotuje i miksuje, uwielbia to. na tym przepisie robie wariacje, zmieniajac warzywa, to podaje samo albo z makaronem lub ryzem. nie dodaje przypraw, sa smaczne, sama nawet wykanczam po niej ale ja jem ogolnie bez soli
ostro to bym sie tak nie przejmowala, ale slono to gorzej. nie ma bata, nie wszystko da sie dac dziecko to samo. za to moja kolezanka nauczyla sie zdrowo gotowac i jesc przy dziecku wiec moze to jest okazja.
Adrian wlasnie myje te cale 2 zeby Juli a ona sie cieszy. Apropo, mam juz mojego ukochanego maclarena i super ulga ze nie musze juz tachac tego wielkiego wozka.
a propo fotelikow to zajrzyjcie do grudniowych mamus bo one wlasnie to przerabialy
Adrian wlasnie myje te cale 2 zeby Juli a ona sie cieszy. Apropo, mam juz mojego ukochanego maclarena i super ulga ze nie musze juz tachac tego wielkiego wozka.
a propo fotelikow to zajrzyjcie do grudniowych mamus bo one wlasnie to przerabialy
witam po przerwie
jak zaczęłam chodzić do pracy to dni uciekają strasznie szybko.
w pracy masa roboty więc nie myślę za bardzo o małym .
i niestety w weekend przypałętał się do małego jakiś wirus/bakteria bo miał kaszel jak szczekający pies - okazało sie w pon.że to zapalenie krtani czy obrzęk krtani.któraś z Was pisała,że jakieś dziecko miało tzw.krup, to u nas to chyba właśnie to... już jest lepiej ale codziennie robimy 2 inhalacje i dostaje syropwk i obyło się bez zastrzyków i antybiotyku
a co do jedzenia to staram się sama gotować ale jak nie zdążę albo gdzieś jedziemy to daję słoiczek
a jak gotuję to zawsze jest ziemniak,marchewka,pietruszka i do tego jakieś inne warzywko -cukinia,brokuł,buraczek itp
a fotelik... to jeszcze nie szukaliśmy ale trzeba będzie się niedługo rozejrzeć bo już się pewnie zbliżamy do 10kg a fotelik jest do 11 i fakt,miejsca już coraz mniej...
jak zaczęłam chodzić do pracy to dni uciekają strasznie szybko.
w pracy masa roboty więc nie myślę za bardzo o małym .
i niestety w weekend przypałętał się do małego jakiś wirus/bakteria bo miał kaszel jak szczekający pies - okazało sie w pon.że to zapalenie krtani czy obrzęk krtani.któraś z Was pisała,że jakieś dziecko miało tzw.krup, to u nas to chyba właśnie to... już jest lepiej ale codziennie robimy 2 inhalacje i dostaje syropwk i obyło się bez zastrzyków i antybiotyku
a co do jedzenia to staram się sama gotować ale jak nie zdążę albo gdzieś jedziemy to daję słoiczek
a jak gotuję to zawsze jest ziemniak,marchewka,pietruszka i do tego jakieś inne warzywko -cukinia,brokuł,buraczek itp
a fotelik... to jeszcze nie szukaliśmy ale trzeba będzie się niedługo rozejrzeć bo już się pewnie zbliżamy do 10kg a fotelik jest do 11 i fakt,miejsca już coraz mniej...
Witam się w końcu z domu :) Jestem mega dumna z mojego synka, mały podróżnik spisał się na medal. U nas dalej problem z tolerancją glutenu więc jadłospis mamy ograniczony :/ Po jogurtach Hippa też miał wysypkę...
Fotelik będziemy teraz zmieniać bo nosidło mamy od mojej szwagierki a ona zaraz będzie rodzić więc musimy oddać, drugi też mamy od niej Romer King TS
Fotelik będziemy teraz zmieniać bo nosidło mamy od mojej szwagierki a ona zaraz będzie rodzić więc musimy oddać, drugi też mamy od niej Romer King TS
hej,
u nas strasznie sie popsulo ze spaniem..juz ktoras noc z rzedu kompletnie nieprzespana, dzis od ok 23 dalam mleko zasnela ale o 1 pobudka i do 3.30 nie szlo jej uspac, noszenie bujanie, spanie z nami, srodki na dziasla nic nie dziala nie wiem co to moze byc..jak zapalilam swiatlo i pokazalam zabawki to byla mega zadowolona wiec nie wyglada na to ze cos ja boli tylko czemu sie tak budzi..ok 7 znowu pobudka ja nieprzytomna, ona tez najlepiej nie wyglada dalam kaszke ale znowu probowalam przez 1,5godz ja uspac i nic z tego..
czuje sie jak w pierwszysch tygodniach po porodzie...a teraz ona pelna energi i wszedzie sie wspina..nie wiem jak dzis dotrwam do wieczora...
u nas strasznie sie popsulo ze spaniem..juz ktoras noc z rzedu kompletnie nieprzespana, dzis od ok 23 dalam mleko zasnela ale o 1 pobudka i do 3.30 nie szlo jej uspac, noszenie bujanie, spanie z nami, srodki na dziasla nic nie dziala nie wiem co to moze byc..jak zapalilam swiatlo i pokazalam zabawki to byla mega zadowolona wiec nie wyglada na to ze cos ja boli tylko czemu sie tak budzi..ok 7 znowu pobudka ja nieprzytomna, ona tez najlepiej nie wyglada dalam kaszke ale znowu probowalam przez 1,5godz ja uspac i nic z tego..
czuje sie jak w pierwszysch tygodniach po porodzie...a teraz ona pelna energi i wszedzie sie wspina..nie wiem jak dzis dotrwam do wieczora...
ivvka nie zazdroszcze, slyszalam ze jak dzieci zaczynaja sie ruszac to psuje sie spanie bo podoba im sie nowa wolnosc, moze to dlatego.
mialam wam powiedziec tylko ciagle zapominam, wprowadzili w akpolu produkty firmy Plum - obiadki i owoce, ja jej tu uzywam i swietne dania, aczkolwiek nie sa najtansze. nie wiem czy sa ale oni robia super kaszki, bez cukru, zdrowe i bardzo smaczne.
Sonia, wybieram sie do Polski w lutym, jezeli chcesz to moge ci przywiez bezglutenowe produkty jezeli potrzebujesz, tu sa ciasteczka (bez cukru) wlasnie z firmy Plum, rice cakes, makaron dla dzieci bezglutenowy i kaszki.
mialam wam powiedziec tylko ciagle zapominam, wprowadzili w akpolu produkty firmy Plum - obiadki i owoce, ja jej tu uzywam i swietne dania, aczkolwiek nie sa najtansze. nie wiem czy sa ale oni robia super kaszki, bez cukru, zdrowe i bardzo smaczne.
Sonia, wybieram sie do Polski w lutym, jezeli chcesz to moge ci przywiez bezglutenowe produkty jezeli potrzebujesz, tu sa ciasteczka (bez cukru) wlasnie z firmy Plum, rice cakes, makaron dla dzieci bezglutenowy i kaszki.
ja gotuje baze marchewke, seler, ziemniak ( nie daje pietruszki bo maly uczulony)a do tego zalezy brokul, szpinak, burak zalezy co mam no i mieso, indyk, cielecina lub krolik.
wszystko miele blenderem ale nie za mocno
my fotelik tak gdzies za miesiac bedziemy kupowali, jestesmy zdecydowani na cybexa pallas
dziewczyny jaka to jest masakra mam mdlosci:( z maksem w ciazy nic nie mkialam a tu taka niespodzianka:( czuje sie starsznie a do pracy trzeba chodzic i to jak najdluzej.
pozdrawiam
milego dnia
wszystko miele blenderem ale nie za mocno
my fotelik tak gdzies za miesiac bedziemy kupowali, jestesmy zdecydowani na cybexa pallas
dziewczyny jaka to jest masakra mam mdlosci:( z maksem w ciazy nic nie mkialam a tu taka niespodzianka:( czuje sie starsznie a do pracy trzeba chodzic i to jak najdluzej.
pozdrawiam
milego dnia
Olcia współczuję mdłości, wiem co czujesz ja miałam na początku ciąży i też chodziłam do pracy ;/ a że pracowałam z dzieciaczkami to wiadaomo zapachy były różne ;P
Niria - dużo zdrówka dla Andrzejka:)
My jeszcze fotelika nie zmieniamy, bo Tymek się mieści ale muszę też już nad jakimś pomyśleć.
Walerka - barzo fajne te twoje przepisy, zastanowiła mnie tylko ta kostka i zaczęłam szukać w necie, bo nigdzie w sklepie nie widziałam. Czy to coś w tym stylu?
http://amarantus.pl/advanced_search_result.php?keywords=kostki+roso%B3owe&x=4&y=8
Niria - dużo zdrówka dla Andrzejka:)
My jeszcze fotelika nie zmieniamy, bo Tymek się mieści ale muszę też już nad jakimś pomyśleć.
Walerka - barzo fajne te twoje przepisy, zastanowiła mnie tylko ta kostka i zaczęłam szukać w necie, bo nigdzie w sklepie nie widziałam. Czy to coś w tym stylu?
http://amarantus.pl/advanced_search_result.php?keywords=kostki+roso%B3owe&x=4&y=8
ja mam takie zwyczajne z bootsa, sa takie miekkie i uzywam na raz 1/4 moge wam przywiez bo zajmuja malo miejsca a kosztuja chyba kolo 2funtow, na dlugo starczaja. mysle ze w polsce tez je mozna dostac. najwazniejsze w nich jest to ze nie maja soli a sa warzywne, kurczak, wolowina. oczywiscie wywar mozna zrobic samemu bez soli ale mi sie nie chce bawic.
ja kupuje takie ale widzialam ze Heinz tez robi
http://www.boots.com/en/Boots-Baby-Organic-Stock-Cubes-Chicken-six-pack_124060/?CAWELAID=334507579&cm_mmc=Shopping%20Engines-_-Google%20Base-_---_-Boots%20Baby%20Organic%20Stock%20Cubes%20Chicken%20%20six%20pack
bardzo polecam anabel karmel, ma tez strone z przepisami i tam jest duzo takich wrzucic wszystko do jednego garnka, do tego zdrowo i duza roznorodnosc warzyw, ona tez miesza owoce i warzywa z miesem, sama nie bylam do tego przekonana ale moje dziecko uwielbia. jest pare bardzo angielskich potraw np kalafior z serem to jest tutaj danie.
makaron mam taki, tez bez soli (ten drugi z bootsa)
http://www.google.co.uk/#q=baby+pasta&hl=en&fhp=1&prmd=imvns&source=univ&tbm=shop&tbo=u&sa=X&ei=c70OT634Bsbo8QP28dThAw&sqi=2&ved=0CD4QrQQ&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=cc1c17bdce771e56&biw=1366&bih=667
ja kupuje takie ale widzialam ze Heinz tez robi
http://www.boots.com/en/Boots-Baby-Organic-Stock-Cubes-Chicken-six-pack_124060/?CAWELAID=334507579&cm_mmc=Shopping%20Engines-_-Google%20Base-_---_-Boots%20Baby%20Organic%20Stock%20Cubes%20Chicken%20%20six%20pack
bardzo polecam anabel karmel, ma tez strone z przepisami i tam jest duzo takich wrzucic wszystko do jednego garnka, do tego zdrowo i duza roznorodnosc warzyw, ona tez miesza owoce i warzywa z miesem, sama nie bylam do tego przekonana ale moje dziecko uwielbia. jest pare bardzo angielskich potraw np kalafior z serem to jest tutaj danie.
makaron mam taki, tez bez soli (ten drugi z bootsa)
http://www.google.co.uk/#q=baby+pasta&hl=en&fhp=1&prmd=imvns&source=univ&tbm=shop&tbo=u&sa=X&ei=c70OT634Bsbo8QP28dThAw&sqi=2&ved=0CD4QrQQ&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=cc1c17bdce771e56&biw=1366&bih=667
a to jest bez glutenu makaronik
http://www.greenlife.co.uk/greenlife-direct/product/annabel-organic-gluten-free-baby-pasta-stars/215879/
http://www.greenlife.co.uk/greenlife-direct/product/annabel-organic-gluten-free-baby-pasta-stars/215879/
dobrze że się za bardzo nie rozpisujecie bo przynajmniej nadążam z czytaniem :)
a mam pytanie -ile wsypujecie kaszki do mleka podawanego przez butelkę? moje dziecię nie chce jeść kaszki przez butle... je z łyżeczki super, samo mleko super a kaszka przez butlę beee - robiłam rzadszą i trochę gęściejszą i zawsze bunt i się wkurzał przy jedzeniu...
a poza tym fajnie się czyta jak te nasze dzieciaczki robią postępy... czasem z dnia na dzień dziecko potrafi odkryć i się nauczyć czegoś nowego :)
a mam pytanie -ile wsypujecie kaszki do mleka podawanego przez butelkę? moje dziecię nie chce jeść kaszki przez butle... je z łyżeczki super, samo mleko super a kaszka przez butlę beee - robiłam rzadszą i trochę gęściejszą i zawsze bunt i się wkurzał przy jedzeniu...
a poza tym fajnie się czyta jak te nasze dzieciaczki robią postępy... czasem z dnia na dzień dziecko potrafi odkryć i się nauczyć czegoś nowego :)
witamy i my po przerwie i juz obiecujemy nigdzie sie nie włoczyc :)
Nina zaczyna wstawac, narazie tylko przy niskich meblach, ktore siegaja jej mniej wiecej co pasa, a od wczoraj juz tylko raczkuje ale tez po swojemu bo na jedym kolanie a druga noge stawia na stopie ;p
ja tez chce sie zabrac za gotowanie takie zeby i ona zjadla, jak wczesniej probowalam zrobic dla niej to nawet koty nie chcialy tego jesc ;p
walerka kiedy dokladnie bedziesz? kusza mnie te kostki rosolowe... bo jawinie moje dania bez smaku dla Ninusy ;p
aa kaszy do mleka tez nie daje wcale - mala pije mleko tylko raz dziennie i to tez na raty... wiec nie ma sensu :)
Nina zaczyna wstawac, narazie tylko przy niskich meblach, ktore siegaja jej mniej wiecej co pasa, a od wczoraj juz tylko raczkuje ale tez po swojemu bo na jedym kolanie a druga noge stawia na stopie ;p
ja tez chce sie zabrac za gotowanie takie zeby i ona zjadla, jak wczesniej probowalam zrobic dla niej to nawet koty nie chcialy tego jesc ;p
walerka kiedy dokladnie bedziesz? kusza mnie te kostki rosolowe... bo jawinie moje dania bez smaku dla Ninusy ;p
aa kaszy do mleka tez nie daje wcale - mala pije mleko tylko raz dziennie i to tez na raty... wiec nie ma sensu :)
Ninuska chcesz kluska?
No karinkaka troche Cie nie bylo..mowisz ze nawet zwierzaki nie chcialy zjesc tego co dla Ninki przygotowalas:)ja tez walcze dzien w dzien z nowymi zestawami i nic..zje pare lyzek i opycha rekoma adam sloiczek to ladnie otwiera buzke i je...ehhh
a czy przyprawiacie jak robicie np zestawy marchew ziemniak pietruszka seler cukinia czy brokul itp???
ja slyszalam, ze sie gotuje osobno warzywa i w osobnej wodzie kurczak..tez tak robicie?
juz nie wiem co tam dodac zeby chciala jesc jednak moje zupki..moze ryzu jutro dodam:D
dzis zjadla banana z gruszka a dwa dni temu tez sie odpychala..dziwne..raz jej smakuje a raz nie..
a czy przyprawiacie jak robicie np zestawy marchew ziemniak pietruszka seler cukinia czy brokul itp???
ja slyszalam, ze sie gotuje osobno warzywa i w osobnej wodzie kurczak..tez tak robicie?
juz nie wiem co tam dodac zeby chciala jesc jednak moje zupki..moze ryzu jutro dodam:D
dzis zjadla banana z gruszka a dwa dni temu tez sie odpychala..dziwne..raz jej smakuje a raz nie..
Niria masz rację z tym odkrywaniem nowych rzeczy przez nasze maluszki to jest na prawdę niesamowite. Ksawery dzisiaj nauczył się sam wstawac bez trzymania. A mnie rozpiera duma jak to widzę. Jeszcze trochę i będzie sam chodził a nie dawno był taki malutki. Pozatym dzisiaj pobił swój rekord i obudził się o 10 w sumie to ja go obudziłam bo już się stresowałam że coś z nim nie tak.
Hej:)
Siędzę na necie i oglądam spacerówki- parasolki. Coś co nie zajmuje mi prawie całego bagażnika. I pewnie na nastepna zimę ta nasza i tak bedzie za mała, wiec musi byc cos na dłużej. Jak czytam to Maclareny jedne z lepszych ale ceny już nie, ja bym tam sie skusila, bo nawet sa promocje ale mąż marudzi że drogo.
Walerka Ty masz XLR? A co sądzisz o Quest?
Siędzę na necie i oglądam spacerówki- parasolki. Coś co nie zajmuje mi prawie całego bagażnika. I pewnie na nastepna zimę ta nasza i tak bedzie za mała, wiec musi byc cos na dłużej. Jak czytam to Maclareny jedne z lepszych ale ceny już nie, ja bym tam sie skusila, bo nawet sa promocje ale mąż marudzi że drogo.
Walerka Ty masz XLR? A co sądzisz o Quest?
ja mam techno xt, jest wiekszy niz quest, quest tez jest dobry ale nie roklada sie do lezenia a mi na tym zalezalo plus ma xt ma wieksze klola. kolezanka woli quest bo jest mniejszy i lzejszy. ja wolalam xt miedzy innymi przez Polske bo sniegi i chodniki. co do wilkosci wewnatrz, tam gdzie dziecko siedzi nie ma roznicy. my mamy mazde 3 i po zlozeniu wchodzi na szerokosc bagaznika, duza roznica po naszym bugaboo
Witajcie po dłuższej przerwie.
Dopadła mnie choroba, ale dziś na szczęście już lepiej.
I też jestem w temacie "parasolek". Na spacery to długo nie zrezygnuję z naszego mutsiaka, ale gorzej z szybkimi wypadami autem. Nie mam już siły go ładować. Jedziemy dziś do mama i ja rozejrzeć się. Pewnie od razu zahaczymy temat fotelików.
U nas nastąpił skok. W ciągu dosłownie 2 dni me dziecię ruszyło d*pkę, siada, wstaje i ogólnie jest małą torpedą. I jeszcze się na maxa rozgadał. Nie mogę w to uwierzyć! :)
Ja Stasiowi daję już zupki z wywarem mięsnym. Ale alergicy powinni uważać, ze względu na białko. Dodaję trochę oliwy z oliwek lub masło. Z masłem mam wrażenie bardziej mu smakuje. Baza to najczęściej marchew+ziemniak i potem pitruszka,seler,burak,cukinia,por,kukurydza(uwielbia dania z kukurydza!). Daję też już ryż, czasem makaron, kasze (np. jęczmienną -robie taki krupnik). Ja raczej odważnie podeszłam do kwestii karmienia, ale wiadomo że każdy musi się dostosować do predyspozycji maluszka. Ale się rozpisałam!
Nareszcie zima!
Dopadła mnie choroba, ale dziś na szczęście już lepiej.
I też jestem w temacie "parasolek". Na spacery to długo nie zrezygnuję z naszego mutsiaka, ale gorzej z szybkimi wypadami autem. Nie mam już siły go ładować. Jedziemy dziś do mama i ja rozejrzeć się. Pewnie od razu zahaczymy temat fotelików.
U nas nastąpił skok. W ciągu dosłownie 2 dni me dziecię ruszyło d*pkę, siada, wstaje i ogólnie jest małą torpedą. I jeszcze się na maxa rozgadał. Nie mogę w to uwierzyć! :)
Ja Stasiowi daję już zupki z wywarem mięsnym. Ale alergicy powinni uważać, ze względu na białko. Dodaję trochę oliwy z oliwek lub masło. Z masłem mam wrażenie bardziej mu smakuje. Baza to najczęściej marchew+ziemniak i potem pitruszka,seler,burak,cukinia,por,kukurydza(uwielbia dania z kukurydza!). Daję też już ryż, czasem makaron, kasze (np. jęczmienną -robie taki krupnik). Ja raczej odważnie podeszłam do kwestii karmienia, ale wiadomo że każdy musi się dostosować do predyspozycji maluszka. Ale się rozpisałam!
Nareszcie zima!
Ulka duzo zdrowka!!! Widzisz jak Twoj synek zrobil postepy z dnia na dzien, moze tez szybko bedzie chodzil jak tak lubi zaskakiwac:)
ja tak caly czas pada snieg to wychodzicie na spacer?zakladacie wtedy folie?
ja jeszcze sie nie rozgladalam za parasolkami ale pewnie tez niedlugo bede miala dosc skladania ciezkiego wozka, poki co bardzo malo jezdze bo ciagle cos z tym moim autem sie dzieje:/
ja tak caly czas pada snieg to wychodzicie na spacer?zakladacie wtedy folie?
ja jeszcze sie nie rozgladalam za parasolkami ale pewnie tez niedlugo bede miala dosc skladania ciezkiego wozka, poki co bardzo malo jezdze bo ciagle cos z tym moim autem sie dzieje:/
ooo pojawila sie i Margos :)ale macie fajnie, ze Wasze dzieciaki jedza wszystko..
ja probuje od nowego roku i narazie nic Juli nie zasmakowalo:(
i juz sie chyba poddaje..zaczne moze za jakis czas od nowa..nie wiem daje normalna marchewke to nie chce, podam ze sloiczka wcina..ona chyba jest uczulona na konsystencje a jednak te ze sloiczka sa jak budyn a jak blenderem zmiksuje to jest papka ale nie ta sama konsystencja i smak tez inny..
ja probuje od nowego roku i narazie nic Juli nie zasmakowalo:(
i juz sie chyba poddaje..zaczne moze za jakis czas od nowa..nie wiem daje normalna marchewke to nie chce, podam ze sloiczka wcina..ona chyba jest uczulona na konsystencje a jednak te ze sloiczka sa jak budyn a jak blenderem zmiksuje to jest papka ale nie ta sama konsystencja i smak tez inny..
kurcze moze i ja zrobie to spaghett(bo szczerze juz sie poddawalam) :) a papryke juz moga jesc bo ja mam takie tabele i nie widzialam tam papryki,jaka dajecie?obieracie ze skorki?pomidory z puszki tez obojetnie jakie?boje sie troche ze bedzie ja brzuszek bolal ale jak nie sprobuje to nie bede wiedziala a ze sloiczkow spaghetti uwielba..
aaaa jest papryka..ja zerkam na ta stronke:
http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/170-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-10-miesiac-zycia.html
http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/co-kiedy-w-diecie-dziecka/170-produkty-spozywcze-w-diecie-dziecka-ktore-ukonczylo-10-miesiac-zycia.html
Lucy zdrówka dla synka.
U nas ostatnio mały zaczął się brać do siadania, raczkowania itp aktywności fizycznych. Ze spaniem same problemy, choć pewnie dla niektórych z was 2 pobudki w nocy to marzenie:)
Najgorsze że mały po prostu zaczął się wybudzać w nocy z głodu i teraz wrócił do karmień o 1 i 4. W dzień za to je mniej. Żeby nie było próbowałam różnych sztuczek by w nocy nie jadł, ale najwyraźniej ma teraz taki okres i nic się nie poradzi.
U nas ostatnio mały zaczął się brać do siadania, raczkowania itp aktywności fizycznych. Ze spaniem same problemy, choć pewnie dla niektórych z was 2 pobudki w nocy to marzenie:)
Najgorsze że mały po prostu zaczął się wybudzać w nocy z głodu i teraz wrócił do karmień o 1 i 4. W dzień za to je mniej. Żeby nie było próbowałam różnych sztuczek by w nocy nie jadł, ale najwyraźniej ma teraz taki okres i nic się nie poradzi.
a prosze bardzo. ja daje normalnie papryke ze skorka ale mozesz nie dac papryki, jak nie chcesz ciezkostrawnych to daj marchew, piertuszke, selera, cukinie, tez bedzie dobre. pomidory z puszki.
teraz polecam kurczak z cebulka, slodkim ziemniakiem i jablkiem.
tea - moze ma jakis skok rozwojowy, zwlaszcza jak zaczyna sie ruszac.
u nas tez juz bardzo blisko do raczkowania, najlepiej na lozko bo wie ze miekko.no i dzis p[owiedziala mama ale nie wiem na ile swiadomie.
teraz polecam kurczak z cebulka, slodkim ziemniakiem i jablkiem.
tea - moze ma jakis skok rozwojowy, zwlaszcza jak zaczyna sie ruszac.
u nas tez juz bardzo blisko do raczkowania, najlepiej na lozko bo wie ze miekko.no i dzis p[owiedziala mama ale nie wiem na ile swiadomie.
lucy-a co na ten krup w szpitalu Ci dali ?jestem ciekawa jak rozwiązuja tam takie problemy :)
a u nas z jedzeniem w sumie ok, ale zbyt mocno mu blenderuje.zawsze sie zagapie i wychodzi papka... osobno gotuje miesko i warzywa.wspólczuje niejadkom:( moj to maly lakomczuch.teraz jak babcie siedza z malym to tylko by mialy problem żeby go nakarmić gdyby nie chciał jeść a tak dzisiaj babcia z rozpędu dala porcje kalafiora ugotowana na dwa dni (jako dodatek do bazy)i maly zjadl bez problemów
a ze spaniem u nas w sumie też dobrze.budzi się czasem na smoka ale tak to do 7ej daje rade ;)
a poza tym to strasznie nie chce mi się chodzić do pracy... juz mi sie znudziło i juz jestem przepracowana i zmęczona :)
no nic czas spać... zdrówka dla maluszków i udanego spotkania :)
a u nas z jedzeniem w sumie ok, ale zbyt mocno mu blenderuje.zawsze sie zagapie i wychodzi papka... osobno gotuje miesko i warzywa.wspólczuje niejadkom:( moj to maly lakomczuch.teraz jak babcie siedza z malym to tylko by mialy problem żeby go nakarmić gdyby nie chciał jeść a tak dzisiaj babcia z rozpędu dala porcje kalafiora ugotowana na dwa dni (jako dodatek do bazy)i maly zjadl bez problemów
a ze spaniem u nas w sumie też dobrze.budzi się czasem na smoka ale tak to do 7ej daje rade ;)
a poza tym to strasznie nie chce mi się chodzić do pracy... juz mi sie znudziło i juz jestem przepracowana i zmęczona :)
no nic czas spać... zdrówka dla maluszków i udanego spotkania :)
Hej dzieki za życzenia zdrówka, bardzo się Jankowi przydadzą. Mały strasznie się męczy, a ja jestem wykończona, rece mnie juz bolą. Wczoraj ciągiem spał max 15 minut, a tak to ciągłe pobudki i płacz, który pogarsza sprawe, wiec do mamy na ręce...
Niria - a jak tam Andrzejek, mam nadzieję że już lepiej.
W szpitalu mały dostał jednorazowo dawke syropu ze steroidami. Nie pamietam dokładnej nazwy, pomagają zmniejszyc obrzęk. A tak to zalecili paracetamol i w razie ataku dusznosci wyjsc na chłodne powietrze albo zrobic saune w łazience przy goracej wodzie. dobrze że ostatnio kupiłam inhalator, to robie mu inhalacje. Ten suchy, szczekający kaszel miał dosyc krótko, teraz bardziej mokry ale wciąż mu ciezko odkaszlnąc. Niestety dziś wyladowalismy znowu u lekarza bo mały miał straszna ciagła zadyszke. No i mały ma teraz cos na oskrzelach, wiec dostał antybiotyk. U tej małej od której Janek się zaraził przeszło po 5 dniach, tylko że te oskrzela u nas :(
I w dodatku jestem wsciekła na męza bo zostawił mnie z tym wszystkim samą:/
Niria - a jak tam Andrzejek, mam nadzieję że już lepiej.
W szpitalu mały dostał jednorazowo dawke syropu ze steroidami. Nie pamietam dokładnej nazwy, pomagają zmniejszyc obrzęk. A tak to zalecili paracetamol i w razie ataku dusznosci wyjsc na chłodne powietrze albo zrobic saune w łazience przy goracej wodzie. dobrze że ostatnio kupiłam inhalator, to robie mu inhalacje. Ten suchy, szczekający kaszel miał dosyc krótko, teraz bardziej mokry ale wciąż mu ciezko odkaszlnąc. Niestety dziś wyladowalismy znowu u lekarza bo mały miał straszna ciagła zadyszke. No i mały ma teraz cos na oskrzelach, wiec dostał antybiotyk. U tej małej od której Janek się zaraził przeszło po 5 dniach, tylko że te oskrzela u nas :(
I w dodatku jestem wsciekła na męza bo zostawił mnie z tym wszystkim samą:/
Hej,
Lucy trzymaj sie!!!mam nadzieje, ze Jas lada dzien bedzie zdrow jak ryba a Ty troche odpoczniesz..u nas jak Julka byla chora to tez tylko u mnie na rekach i w dzien i w noc..my mamy musimy miec sily tylko czasem to juz niewiadomo skad..
Karinkaka jak bys znalazla chwile to ja tez poproszę o fotki na maila: iva-21@tlen.pl
ja dzis sie wyspalam, poszlam spac kolo 22 no i mala tylko sie obudzila 2 razy na samo mleko i szla dalej spac a pobudka o 7.30 wiec super !!! :)
Lucy trzymaj sie!!!mam nadzieje, ze Jas lada dzien bedzie zdrow jak ryba a Ty troche odpoczniesz..u nas jak Julka byla chora to tez tylko u mnie na rekach i w dzien i w noc..my mamy musimy miec sily tylko czasem to juz niewiadomo skad..
Karinkaka jak bys znalazla chwile to ja tez poproszę o fotki na maila: iva-21@tlen.pl
ja dzis sie wyspalam, poszlam spac kolo 22 no i mala tylko sie obudzila 2 razy na samo mleko i szla dalej spac a pobudka o 7.30 wiec super !!! :)
Lucy dużo zdrówka dla Jasia i dużo siły dla Ciebie, mam nadzieję, że noc u Ciebie już trochę lepsza :)
Dziewczyny może Wy pomożecie - robiliśmy badanie kału na pasożyty i nic nie wyszło, ale w ogólnym badaniu kału wyszły bardzo liczne ziarna skrobi, wiecie o co chodzi?
Do lekarza idziemy dopiero w nastepnym tyg. a w necie to nic konkretnego nie znalazłam, raz piszą że ma to związek z alergią a to na gluten a to na ziemniaka itp.
Dziewczyny może Wy pomożecie - robiliśmy badanie kału na pasożyty i nic nie wyszło, ale w ogólnym badaniu kału wyszły bardzo liczne ziarna skrobi, wiecie o co chodzi?
Do lekarza idziemy dopiero w nastepnym tyg. a w necie to nic konkretnego nie znalazłam, raz piszą że ma to związek z alergią a to na gluten a to na ziemniaka itp.
Biedny Janek :-( Lucy, trzymaj sie!
Dziewczyny, czy daje ktoras moze wiecej mleka na raz niz na 210ml wody? Bo moj ostatnio jak na noc dostaje taka porcje i to jeszcze zageszczona kasza to polyka to w 2 minuty! Jakis wyglodnialy strasznie nie powinien byc, bo okolo 17.30 dostaje maly deserek, a to mleko okolo 19.30.
Dziewczyny, czy daje ktoras moze wiecej mleka na raz niz na 210ml wody? Bo moj ostatnio jak na noc dostaje taka porcje i to jeszcze zageszczona kasza to polyka to w 2 minuty! Jakis wyglodnialy strasznie nie powinien byc, bo okolo 17.30 dostaje maly deserek, a to mleko okolo 19.30.
Na śniadanie Stasiowi robie z 6 miarek, ale po ok 1 h dojada juz jajo,serek,parówkę.
Na noc ostatnio 7 miarek to też mało. Daje mleko 2R( z kleikiem) i wody jakies 10-20ml wiecej, ze wychodzi ok. 260.
Ale chyba zaczne mu robic na 8 miarek.
Jak byl malutki to zjadal baaardzo duzo mleka i nie wyglada zeby mu jakos zaszkodzilo.
Na noc ostatnio 7 miarek to też mało. Daje mleko 2R( z kleikiem) i wody jakies 10-20ml wiecej, ze wychodzi ok. 260.
Ale chyba zaczne mu robic na 8 miarek.
Jak byl malutki to zjadal baaardzo duzo mleka i nie wyglada zeby mu jakos zaszkodzilo.
nie wiem czy to pomoze ale tu zalecaja dawac min 500ml mleka w ciagu doby do 1 roku zycia. u nas jest 7 rano, 5 w ciagu dnia i 7 na noc. je tez szybko ale sie nie domaga i przesypia noce. moze potrzebuje wiecej jest w ciagu dnia normalnych rzeczy. roznica chyba jeszcze jest taka ze tu zalecaja 2 obiady czyli lunch i obiad to sa sloiczki plus owoc lub jogurt.
z kalem nie pomoge, nic nigdy nie slyszalam na ten temat ale zaloz watek, wiecej osob czyta to forum pewnie ktos sie znajdzie kto cos takiego mial
z kalem nie pomoge, nic nigdy nie slyszalam na ten temat ale zaloz watek, wiecej osob czyta to forum pewnie ktos sie znajdzie kto cos takiego mial
Aha, no właśnie - ja też daję mleko z kleikiem. I czasem zdarzyło mu się zjeść nawet 390 ml. A nadal nie przybiera za bardzo bo to jest wicher nie dziecko:) Dlatego ja się nie przejmuję i daje mu tyle ile woła.
A dziś w nocy niestety była przerwa, więc właśnie kładę się na popołudniową drzemkę razem z mym dzieciem. Dobranoc!
Ivvka - no to super że nocka dobra, musimy się częściej spotykać.
A dziś w nocy niestety była przerwa, więc właśnie kładę się na popołudniową drzemkę razem z mym dzieciem. Dobranoc!
Ivvka - no to super że nocka dobra, musimy się częściej spotykać.
no moj Olaf niby sie nie domaga wiecej tego mleka wieczorem, tylko strasznie szybko je zjada ostatnio, no i budzi sie w nocy na jedzenie, aczkolwiek zawsze sie budzil. z drugiej strony nie chce przesadzic z iloscia, bo on i tak dobrze wyglada.
a, wyszly nam dzis 2 zeby - gorna lewa jedynka i prawa dwojka. i druga gorna dwojka juz na widoku, wiec w przeciagu tygodnia mysle wyjdzie.
a, wyszly nam dzis 2 zeby - gorna lewa jedynka i prawa dwojka. i druga gorna dwojka juz na widoku, wiec w przeciagu tygodnia mysle wyjdzie.
fajnie dziewczyny,że się spotkanie udało :)
wrzućcie jakieś fotki ze spotkania... może na picasa albo cos podobnego :)
lucy- z małym jest lepiej,kaszel dosyć szybko minął i to dzięki inhalacji.lekarka mowiła że gdyby inhalacja nie pomogła to też steryd by dostał-ale w zastrzyku,i też mowiła że w ataku duszności małego zawinąć i na dwór i wezwać karetkę gdyby był źle... ale dziś temperaturę miał i cały dzień był marudny poodbno i sie przytulał,więc nie wiem czy znów coś się przypałętało czy zęby,czy nie dospany bo w nocy się budził... ech ale mleko na noc zjadł dosyć ładnie i w dzień też więc na razie nie panikuje
a co do mleka to mój w sumie je około 500-600ml, rano samo mleko ok 180ml, potem z kaszką łyżeczką ok 170ml,potem z kleikiem i owockiem ok 70ml i na noc ok 180ml
a co badania kału to też nie pomogę- nie mieliśmy żadnego badania kupki jak do tej pory
wrzućcie jakieś fotki ze spotkania... może na picasa albo cos podobnego :)
lucy- z małym jest lepiej,kaszel dosyć szybko minął i to dzięki inhalacji.lekarka mowiła że gdyby inhalacja nie pomogła to też steryd by dostał-ale w zastrzyku,i też mowiła że w ataku duszności małego zawinąć i na dwór i wezwać karetkę gdyby był źle... ale dziś temperaturę miał i cały dzień był marudny poodbno i sie przytulał,więc nie wiem czy znów coś się przypałętało czy zęby,czy nie dospany bo w nocy się budził... ech ale mleko na noc zjadł dosyć ładnie i w dzień też więc na razie nie panikuje
a co do mleka to mój w sumie je około 500-600ml, rano samo mleko ok 180ml, potem z kaszką łyżeczką ok 170ml,potem z kleikiem i owockiem ok 70ml i na noc ok 180ml
a co badania kału to też nie pomogę- nie mieliśmy żadnego badania kupki jak do tej pory
u nas Maks mleka zjada ok 600 ml ale to tez nie zawsze, potrafi zostawiac po polowie butelki:(
dziewczyny a jak u Was z drzemkami? ile na dzien i czy same dzieciaczki zasypiaja? ja musze malego do drzemki nosic zanim nie zasnie, a niedlugo to juz sily moge nie miec:)
a i jeszcze jedno pytanie jak robicie same deserki? ja od dzisiaj zacxzynam robic sama i jestem ciekawa jak to u Was wyglada.
co do badan niestety rowniez nie pomoge:(
pozdrawiam
dziewczyny a jak u Was z drzemkami? ile na dzien i czy same dzieciaczki zasypiaja? ja musze malego do drzemki nosic zanim nie zasnie, a niedlugo to juz sily moge nie miec:)
a i jeszcze jedno pytanie jak robicie same deserki? ja od dzisiaj zacxzynam robic sama i jestem ciekawa jak to u Was wyglada.
co do badan niestety rowniez nie pomoge:(
pozdrawiam
Ksawery rozwinął od wczoraj swoją mowę i nadaje jak szalony mamamamama :) i babababa. Wyszła druga jedynka więc przestał być taki upierdliwy :)
No niestety u nas z zasypianiem w ciągu dnia też się popsuł i niestety trzeba go bujać ale na szczęście z wieczornym zasypianiem nie jest aż tak źle bo zasypia sam.
No niestety u nas z zasypianiem w ciągu dnia też się popsuł i niestety trzeba go bujać ale na szczęście z wieczornym zasypianiem nie jest aż tak źle bo zasypia sam.
U nas jeden sen - 12-14, a jak wcześniej wstanie rano to nawet do 15. Zasypia sam, czasem trzeba z nim posiedzieć, ale jest w łóżeczku. Ja się nei dałam i twardo o to walczyłam bo inaczej mój kręgosłup by się na mnie obraził.
A co do deserów to my coraz częściej dajemy po prostu owoce, trochę jogurtu naturalnego, ciasteczko ryżowe. je np. tarte jabłko, banana w calości, dynie z takiej specjalnej zalewy co mój tata robil i inne takie tam. Do tego jogurt naturalny. Czasem mieszamy a czasem oddzielnie.
U nas wczoraj wyszła druga górna dwójka, ale niestety dalej jest marudny i laduje rączki do buzi więc podejrzewam, że tak jak po drugiej stronie, tuż za dwójką idzie jedynka.
A co do deserów to my coraz częściej dajemy po prostu owoce, trochę jogurtu naturalnego, ciasteczko ryżowe. je np. tarte jabłko, banana w calości, dynie z takiej specjalnej zalewy co mój tata robil i inne takie tam. Do tego jogurt naturalny. Czasem mieszamy a czasem oddzielnie.
U nas wczoraj wyszła druga górna dwójka, ale niestety dalej jest marudny i laduje rączki do buzi więc podejrzewam, że tak jak po drugiej stronie, tuż za dwójką idzie jedynka.
hej
U nas troche lepiej, przespał ciągiem 6,5 godziny, wiec lepiej niz przed choróbskiem;) Jeszcze jest ten okropny kaszel, ale humorek dopisuje.
Jankowi chyba mleko średnio smakuje bo ostatnio jednorazowo pije po 100-120 ml, od wielkiego dzwona 180 wciagnie. Zawsze cos zostaje w butli.
Co do deserków to przewaznie do rączki owoce w kawałkach, jogurt z owocami, kaszka z owocami, kisielek z przetartego jabłka czy gruszki.
Drzemki u nas zazwyczaj 2, ok 12 i 15:30, ale bardzo króciutkie 15-30 min. Jak mi do 16 stej nie zasnie staram sie go przetrzymac bo potem wieczorem to harce do 22giej. Marzy mi sie taka jedna porzadna ;)
Jak u Was wyglada rozkład posiłków? I jakies pomysły na sniadanie, kolację?
U nas troche lepiej, przespał ciągiem 6,5 godziny, wiec lepiej niz przed choróbskiem;) Jeszcze jest ten okropny kaszel, ale humorek dopisuje.
Jankowi chyba mleko średnio smakuje bo ostatnio jednorazowo pije po 100-120 ml, od wielkiego dzwona 180 wciagnie. Zawsze cos zostaje w butli.
Co do deserków to przewaznie do rączki owoce w kawałkach, jogurt z owocami, kaszka z owocami, kisielek z przetartego jabłka czy gruszki.
Drzemki u nas zazwyczaj 2, ok 12 i 15:30, ale bardzo króciutkie 15-30 min. Jak mi do 16 stej nie zasnie staram sie go przetrzymac bo potem wieczorem to harce do 22giej. Marzy mi sie taka jedna porzadna ;)
Jak u Was wyglada rozkład posiłków? I jakies pomysły na sniadanie, kolację?
Lucy, skoro ze snem lepiej niż przed chorobą to trzymam kciuki, żeby tak zostało!!
U nas posiłki:
ok. 8 mleko na 6 miarek
po ok 1-1,5h chlebek/ryżowe/sucharek+ jajo,ser żółty/topiony,parówka, szynka
potem po ok. 2 h kaszka (czasem pomijamy)
ok. 15 obiad
ok.17 owoce (banan,maliny,aronia,gruszka,jabłka,kiwi,żurawina - różne konfiguracje-jabłka w cząstkach, banan w cząstkach, reszta przeważnie rozgnieciona widelcem) dziś pierwszy rozmrożę truskawkę!! :)
ok. 19.30 mleko na 7 miarek
wczoraj z owocami dałam troche twarożku i zajadał
Planuje w najblizszym czas spróbowac czosnek do dań dodać
U nas posiłki:
ok. 8 mleko na 6 miarek
po ok 1-1,5h chlebek/ryżowe/sucharek+ jajo,ser żółty/topiony,parówka, szynka
potem po ok. 2 h kaszka (czasem pomijamy)
ok. 15 obiad
ok.17 owoce (banan,maliny,aronia,gruszka,jabłka,kiwi,żurawina - różne konfiguracje-jabłka w cząstkach, banan w cząstkach, reszta przeważnie rozgnieciona widelcem) dziś pierwszy rozmrożę truskawkę!! :)
ok. 19.30 mleko na 7 miarek
wczoraj z owocami dałam troche twarożku i zajadał
Planuje w najblizszym czas spróbowac czosnek do dań dodać
u nas 2 drzemki. rano klade okolo 10.30 na godzine - poltorej, a popoludniu 16.oo na pol godziny. z tym, ze jesli na spacerze zdrzemnie mi sie chocby 15 minut to juz wtedy bez tej drugiej. w ciagu dnia usypia sam w lozeczku, ewentualnie pokreci sie troche, cos pomarudzi, przejde sie do niego, dam smoka. ostatnio przekreca sie na brzuszek i tak usypia. ale wieczorem juz to nie dziala i w koncu poddalam sie i klade sie do niego i usypia przy mnie, wtedy odkladam do lozeczka. dosc juz mialam tego krzyku i placzu wieczorem i uznalam, ze jak sie do tej pory nie nauczyl to najwidoczniej potrzebuje tej bliskoscie wieczorem, bo przy mnie zasypia momentalnie.
witam wieczornie,
z gory przepraszam, zdjecie porozsylam jutro rano - czasu nie mialam, a tak na szybko:

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
z gory przepraszam, zdjecie porozsylam jutro rano - czasu nie mialam, a tak na szybko:

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us

Uploaded with ImageShack.us
Ninuska chcesz kluska?
lucy trzymajcie sie cieplo!
u nas z drzemkami roznie, ale zazwyczaj dwie, chcialabym przestawic na jedna - moze poskutkowaloby to dluzszym spaniem rano... ;/
mleka pije nadal niewiele - dostaje rano 180 i nigdy nie dopije do konca... ;/ takze u nas:
7.30 mleko
11 kaszka (ryżowa, 8 zbóż ze śliwka lub orkiszowa z owocem)
15 obiadek - najczesciej sloik,
ok 18 - jogurt, chlebek, wafle ryzowe, warzywka.... co tam mamy pod reka :)
20 - kaszka 6 zbóż na noc...
owocow nie chce jesc, dlatego czasem przemycam w kaszy ;p
u nas z drzemkami roznie, ale zazwyczaj dwie, chcialabym przestawic na jedna - moze poskutkowaloby to dluzszym spaniem rano... ;/
mleka pije nadal niewiele - dostaje rano 180 i nigdy nie dopije do konca... ;/ takze u nas:
7.30 mleko
11 kaszka (ryżowa, 8 zbóż ze śliwka lub orkiszowa z owocem)
15 obiadek - najczesciej sloik,
ok 18 - jogurt, chlebek, wafle ryzowe, warzywka.... co tam mamy pod reka :)
20 - kaszka 6 zbóż na noc...
owocow nie chce jesc, dlatego czasem przemycam w kaszy ;p
Ninuska chcesz kluska?
Śliczne dzieciaczki:))))
Kurcze ale Tymek to przy nich naprawdę chudzina, za to energii ma tyle, że boję się że adhd ma;P 5 min. nie usiedzi spokojnie!
U nas drzemki dwie po 30 min, lub jedna rano 30 min + 1h na spacerze. Coraz więcej sam chodzi więc nawet kawy spokojnie nie można wypić a do tego łobuzuje strasznie;)
Z jedzeniem u nas masakra, nie pije w ogóle mleka z butli, nadal je pierś, sztuczne dodaję mu do kaszki i koniecznie owoce, bo samej nie zje.
Kurcze ale Tymek to przy nich naprawdę chudzina, za to energii ma tyle, że boję się że adhd ma;P 5 min. nie usiedzi spokojnie!
U nas drzemki dwie po 30 min, lub jedna rano 30 min + 1h na spacerze. Coraz więcej sam chodzi więc nawet kawy spokojnie nie można wypić a do tego łobuzuje strasznie;)
Z jedzeniem u nas masakra, nie pije w ogóle mleka z butli, nadal je pierś, sztuczne dodaję mu do kaszki i koniecznie owoce, bo samej nie zje.
u nas
7.30-8 kaszka na 120ml mleka na gesto i 90ml butla (210ml razem)
12 - lunch czyli obiadek i owoc (gotuje sama lub sloik .owoc glownie mus)
15- butla 150ml
17.30 - obiad (sloik i owoc albo jogurt)
19.30 - butl 210ml
wypija wszystko zjada wszystko, sloik daje 125ml, owoc 100ml
co do spania to sie ostatnio przestawila i spi 10.30 przez godzine a nawet i 2, potem kolo 14 przez godzine. ostatnio wszystko jest troche postawione na glowie bo zaczela spac do 8 a nawet dluzej i wtedy probuje zeby spala tylko raz po lunchu.
zwazylam ja dzis i wazy 9.1kg, lasnie sie usadowila na 75 centylu wiec chyba je wystarcajaco. dodatkowo dostaje do lapki owoce, chleb, warzywa.
no i w koncu siada sama z lezenia i ustawia sie do raczkowania ale jeszcze nie lazi.
7.30-8 kaszka na 120ml mleka na gesto i 90ml butla (210ml razem)
12 - lunch czyli obiadek i owoc (gotuje sama lub sloik .owoc glownie mus)
15- butla 150ml
17.30 - obiad (sloik i owoc albo jogurt)
19.30 - butl 210ml
wypija wszystko zjada wszystko, sloik daje 125ml, owoc 100ml
co do spania to sie ostatnio przestawila i spi 10.30 przez godzine a nawet i 2, potem kolo 14 przez godzine. ostatnio wszystko jest troche postawione na glowie bo zaczela spac do 8 a nawet dluzej i wtedy probuje zeby spala tylko raz po lunchu.
zwazylam ja dzis i wazy 9.1kg, lasnie sie usadowila na 75 centylu wiec chyba je wystarcajaco. dodatkowo dostaje do lapki owoce, chleb, warzywa.
no i w koncu siada sama z lezenia i ustawia sie do raczkowania ale jeszcze nie lazi.
menu mojej głodzili w ciągu ostatnich kilku dni:)
1:00-150-180ml mleka z łyżką kleiku
5:30-150-180ml mleka z łyżką kleiku
8:00- 150-180ml mleka z łyżką kleiku
12-kaszka 150ml
15-obiadek(słoiczek)
17-deser, miedzy obiadkiem a deserkiem jakieś przekąski typu chrupki kukurydziane
18:30 180 kaszka Mleczno-ryżowa na noc
Jak by nie patrzył 7 karmień w ciągu doby:P
1:00-150-180ml mleka z łyżką kleiku
5:30-150-180ml mleka z łyżką kleiku
8:00- 150-180ml mleka z łyżką kleiku
12-kaszka 150ml
15-obiadek(słoiczek)
17-deser, miedzy obiadkiem a deserkiem jakieś przekąski typu chrupki kukurydziane
18:30 180 kaszka Mleczno-ryżowa na noc
Jak by nie patrzył 7 karmień w ciągu doby:P
Cześć dziewczyny, mam Nianię do odstąpienia od początku lipca tego roku. Ja rodzę w lipcu także będę sama zajmowała się dzidziusiami, już nie mogę się doczekać. Niania jest pielęgniarka, opiekuje się moją córeczką bardzo dobrze, spacerki 3-4h dziennie, rewelacja. W razie zainteresowania piszcie koozioleek@wp.pl
kazde dziecko jest inne i ma inna urode.
a mnie znowu rozklada, tak do niczego bo sie pozadnie nie rozloze tylko tak laze, potem znowu mi wraca. do tego nie moge spac nie wiem dlaczego, dziecko ladnie spi a ja do niczego, spalam moze 4 godziny dzis w nocy a jak sie probowalam przespac z Jula w ciagu dnia to tez nie moglam zasnac, teraz oczywiscie nietomna i nie dozycia, zlamalam sie i dziecko oglada telewizje, ale mam straszny wyrzut. tu jest cos takiego co sie nazywa in the night garden i moje dziecko jest absolutnie zafascynowane tym programem a oglada drugi raz w swoim zyciu. jedyne dobre ze jest specjalnie dla takich maluchow to nie ma szybko migajacych obrazkow. poddaje sie nie mam sily
a mnie znowu rozklada, tak do niczego bo sie pozadnie nie rozloze tylko tak laze, potem znowu mi wraca. do tego nie moge spac nie wiem dlaczego, dziecko ladnie spi a ja do niczego, spalam moze 4 godziny dzis w nocy a jak sie probowalam przespac z Jula w ciagu dnia to tez nie moglam zasnac, teraz oczywiscie nietomna i nie dozycia, zlamalam sie i dziecko oglada telewizje, ale mam straszny wyrzut. tu jest cos takiego co sie nazywa in the night garden i moje dziecko jest absolutnie zafascynowane tym programem a oglada drugi raz w swoim zyciu. jedyne dobre ze jest specjalnie dla takich maluchow to nie ma szybko migajacych obrazkow. poddaje sie nie mam sily
Walerka - ja to przyznam szczerze, ze czasem wręcz bym chciala żeby mój syn choć minutę popatrzy na telewizor. Choć planowałam ze do 2 lat żadnej telewizji to teraz chetnie bym to odszczekała - przyznaję się bez bicia. Ale moje dziecie sobie zakodowało że telewizja nie istnieje....A raz na ruski rok ja bym chętnie pomogła sobie jakąś bajką a tu nie da rady:)
Czytam ile jedzą wasze dzieci i przekonuje się tym bardziej że moje dziecie to jest wicher. Waży niewiele ponad 9 kg a zjada chyba ze 2 razy więcej....No ale nie da się go zatrzymać:) Widocznie wszystko spala.
U nas wygląda to tak:
7:00-7:30 - mleko 210
9:00-9:30 - kaszka na 150 mleka i owoc
11:30-12:30 - obiad największy lub po prostu caly ziemniak, 2 różyczki kalafiora, groszek z marchewką i mięsko (tak bylo dzisiaj)
15:30-16:00 - jogurt z owocami, ciastko ryżowe lub biszkopt
18:00 - owoce lub warzwa do ręki, czasem po prostu kanapka
19:30 - od 270 do 330 mleka (a czasem i 390).
Czytam ile jedzą wasze dzieci i przekonuje się tym bardziej że moje dziecie to jest wicher. Waży niewiele ponad 9 kg a zjada chyba ze 2 razy więcej....No ale nie da się go zatrzymać:) Widocznie wszystko spala.
U nas wygląda to tak:
7:00-7:30 - mleko 210
9:00-9:30 - kaszka na 150 mleka i owoc
11:30-12:30 - obiad największy lub po prostu caly ziemniak, 2 różyczki kalafiora, groszek z marchewką i mięsko (tak bylo dzisiaj)
15:30-16:00 - jogurt z owocami, ciastko ryżowe lub biszkopt
18:00 - owoce lub warzwa do ręki, czasem po prostu kanapka
19:30 - od 270 do 330 mleka (a czasem i 390).
wiesz co to chyba trzeba trafic na odpowiednia bajke, bo to nie jest taka typowa bajka, cos w rodzaju misia usztaka jezeli chodzi o rodzaj, a nie ma wlasciwie zadneh histryjki tylko oderwane od siebie komentarze, ciezko to opisac, definitywnie pasuje to mojej Juli. inna sprawa ze ona zwsze s****ala sie ogladac jak tylko sie dalo pomimo ze nidgy nie ogladalam przy niej. nie boj sie jeszcze zaskoczy az za bardzo.
u nas tez 9kg
u nas tez 9kg
ale fajne te dzieciaczki :)
i pewnie uroczo ze sobą gadały :) baba gagga i mamamma:)
jakos za bardzo nie różnią się te menu dzieciaczków
u nas ok 7-8 mleka zjada ok.200ml mleka
ok 10.30-11 kaszka łyżką na ok 170ml mleka
ok14ej obiadek ok190-200ml
ok16-17 owocek z kleikiem,albo sam owocek i póżniej samo mleko-zależy ile zje rano,
ok19ej mleko 200-210ml
ja na razie nie daję żadnych jogurtów -idę w środę do alergologa to się podpytam,bo mały ma cały czas podrażnienie na szyi i jeden lekarz mówi że to normalne bo tam ma ciepło itp,a drugi poradził żeby isc do dermatologa... i weź tu bądź mądry
a drzemki ostatnio 2 w dzień, ok 11 śpi ok 1-1.5h, i potem ok16 też ok 1h,a jak 0.5h to później ok 18ej potrafi się zdrzemnąć ok0.5h
i potem ok19-20 spanie na noc
i pewnie uroczo ze sobą gadały :) baba gagga i mamamma:)
jakos za bardzo nie różnią się te menu dzieciaczków
u nas ok 7-8 mleka zjada ok.200ml mleka
ok 10.30-11 kaszka łyżką na ok 170ml mleka
ok14ej obiadek ok190-200ml
ok16-17 owocek z kleikiem,albo sam owocek i póżniej samo mleko-zależy ile zje rano,
ok19ej mleko 200-210ml
ja na razie nie daję żadnych jogurtów -idę w środę do alergologa to się podpytam,bo mały ma cały czas podrażnienie na szyi i jeden lekarz mówi że to normalne bo tam ma ciepło itp,a drugi poradził żeby isc do dermatologa... i weź tu bądź mądry
a drzemki ostatnio 2 w dzień, ok 11 śpi ok 1-1.5h, i potem ok16 też ok 1h,a jak 0.5h to później ok 18ej potrafi się zdrzemnąć ok0.5h
i potem ok19-20 spanie na noc
Walerka - podejrzewam że zaskoczy jeszcze :D Póki co w każdym razie nie zaskakuje - pewnie na szczęście. Choć próbowałam różnych rzeczy. ja mam tu baby first tv i tam lecą też nei takie typowe bajki - tylko na przykład latają sobie różne ksztalty w rytm muzyki albo takie śwkatełka rysują różne przedmioty...No w kazdym razie duzo tego jest, podejmowalam kilka prób i nic go nie interesuje.
Z drugiej strony moja mama mówi że my z moim bratem byliśmy zupełnie nie bajkowi. może więc geny?:) an zdrowie mu to w każdym razie wyjdzie.
Moje dziecko chce mnie dzis wykończyć...jak zwykle dostajemy karę za zaburzenie mu rytmu. Ehhh - moje dziecko kocha rutynę i jasny, stale określony rytm.
Z drugiej strony moja mama mówi że my z moim bratem byliśmy zupełnie nie bajkowi. może więc geny?:) an zdrowie mu to w każdym razie wyjdzie.
Moje dziecko chce mnie dzis wykończyć...jak zwykle dostajemy karę za zaburzenie mu rytmu. Ehhh - moje dziecko kocha rutynę i jasny, stale określony rytm.
hej dziewczyny. Długo mnie nie było... Ale nam rosną te dzieciaki ;) Moj bandyta już od 3tyg chodzi ;) To dopiero jest masakra miałam juz kilka razy zawał serca jak widzę,ze leci na szafkę i cm dzieliły go od tragedii , no nie da się go przypilnować tak biega. Ah
Właśnie jutro kończy 10 miesięcy i zastanawiam się co nowego mu wprowadzić do diety,co na te obiadki robić,bo pomysły mi się kończą ;)
A u nas jadłospis wygląda tak:
5.00-6.00 mleko 180ml 2R (śpi jeszcze po tym do 8)
10.00 kaszka 160ml na gęsto
14.30-15.00 obiadek 200ml (zupka albo 2 danie)
17.00-18.00 deserek (jogurt,owoce,kisiel twarożek )
19.00 mleko 180ml 2R
i na śpiocha o 23.00 mleko 180ml
no i w miedzy czasie biszkopty,bułka maślana z masełkiem albo chlebek
Dajecie już może danonki? Albo kasze manna na mleczku?
Pozdrawiam serdecznie ;)
Właśnie jutro kończy 10 miesięcy i zastanawiam się co nowego mu wprowadzić do diety,co na te obiadki robić,bo pomysły mi się kończą ;)
A u nas jadłospis wygląda tak:
5.00-6.00 mleko 180ml 2R (śpi jeszcze po tym do 8)
10.00 kaszka 160ml na gęsto
14.30-15.00 obiadek 200ml (zupka albo 2 danie)
17.00-18.00 deserek (jogurt,owoce,kisiel twarożek )
19.00 mleko 180ml 2R
i na śpiocha o 23.00 mleko 180ml
no i w miedzy czasie biszkopty,bułka maślana z masełkiem albo chlebek
Dajecie już może danonki? Albo kasze manna na mleczku?
Pozdrawiam serdecznie ;)
ale cisza. szkoda ze to juz po weekendzie
moje dziecko siedzi tylkiem w sofie tzn probuje usiasc ale nie miejsca bo sofa i sie wkurza ze nie moze, jeszcze sie nie nauczyla ze sofa sie nie przesunie tylko ona musi, ale co sie przy tym nagada to jej.
apropo sniadan co dajecie bo u nas caly czas rozne kaszki lyzeczka ale chcialabyn troche urozmaicic. mam aversje do parowek, mowie z gory. bardzo lubi ser zolty i szynke ale tez mam wrazenie ze to sama sol i skladniki konserwujace, chyba sie zlamie i dam cale jajko jako jajecznice.
moje dziecko siedzi tylkiem w sofie tzn probuje usiasc ale nie miejsca bo sofa i sie wkurza ze nie moze, jeszcze sie nie nauczyla ze sofa sie nie przesunie tylko ona musi, ale co sie przy tym nagada to jej.
apropo sniadan co dajecie bo u nas caly czas rozne kaszki lyzeczka ale chcialabyn troche urozmaicic. mam aversje do parowek, mowie z gory. bardzo lubi ser zolty i szynke ale tez mam wrazenie ze to sama sol i skladniki konserwujace, chyba sie zlamie i dam cale jajko jako jajecznice.
Ja Stachowi daję jeszcze samo żółtko np. jajo na miękko + chlebek z masłem. To na II śniadanie. Też mnie męczą te kaszki. Czas daje topiony serek śmietankowy, w sobotę zasmakowała mu grzanka z żółtym serem.
Wiem że chemia, ale pomysłów brak, a jeść normalnie musi się uczyć.
Uwielbia chleb z ziarnami - siedzi i skubie.
Od zeszłego tygodnia mamy 5 zębów.
Od soboty straszna maruda nie wiem co się dzieje - tylko rączki wyciąga.
Gratulacje z okazji Chrzcin :)
Wiem że chemia, ale pomysłów brak, a jeść normalnie musi się uczyć.
Uwielbia chleb z ziarnami - siedzi i skubie.
Od zeszłego tygodnia mamy 5 zębów.
Od soboty straszna maruda nie wiem co się dzieje - tylko rączki wyciąga.
Gratulacje z okazji Chrzcin :)
sonia stopniowo,musisz przeczekać te baki, bo jelita musza się przestawić na normalne jedzenie i trzeba je przyzwyczajać:) my młodego karmilismy jablkiem i malinami od 3/4 miesiaca, potem stopniowo rozne rzeczy dawalismy. i teraz naprawde rozne rzeczy z talerza probuje i jest ok, czasem bardziej pieluszka pachnie, ale to normalne. dzis na drugie sniadanie Młody zjadł drozdzowke babci. i to sam:)my zamiennie z kaszkami stosujemy kanapeczki, drozdzowke albo jogurt dla maluchow, albo naturalny z owockiem:)
A moje dziecko zaszalalo przez weekend!
Na Dzien Babci przespal cala noc do 7.00! To w sumie pierwszy raz az tak dlugo, co prawda cos steknal okolo 3.00 i do niego poszlam, ale puki zaszlam to on juz znow spal. Jestem szczesliwa, mimo, ze to chyba jednorazowy przypadek, ale juz myslalam, ze on tak nie potrafi :-)
A na Dzien Dziadka zrobil prezent i stanal w lozeczku pierwszy raz!
Dzis za to 6-ty zab wyszedl - druga gorna dwojka.
Szalenstwo normalnie :-)
Na Dzien Babci przespal cala noc do 7.00! To w sumie pierwszy raz az tak dlugo, co prawda cos steknal okolo 3.00 i do niego poszlam, ale puki zaszlam to on juz znow spal. Jestem szczesliwa, mimo, ze to chyba jednorazowy przypadek, ale juz myslalam, ze on tak nie potrafi :-)
A na Dzien Dziadka zrobil prezent i stanal w lozeczku pierwszy raz!
Dzis za to 6-ty zab wyszedl - druga gorna dwojka.
Szalenstwo normalnie :-)
rzeczywiscie szalenstwo zebowe u nas tylko 2 dolne jedynki. a wogle to mnie pocieszyla pigula ze te zeby to nic, dopiero jak beda wychodzily trzonowe i przedtrzonowe to jest jazda i wtedy sie wie co to jest zabkowanie.
tu sie mowi zeby jajka na miekko nie dawac ze wzgledu na salmonelle, tylko na twardo a jak jajecznica to mocno scieta z tego samego powodu. niby mam x przepisow na sniadanie ale to wszystko to samo jogurty albo kaszki z roznymi owocami. patrzylam na menu z przedszkola ale to tez albo owsianka albo tost z czyms (glownie dzem) i z tego tez powodu moje dziecko nie idzie do zlodka jeszcze.
nie iwme czy sie chwalilam znalazlam nianie, mam nadzieje ze sie dogadamy i ze bedzie ok. troche sie boje ale mam nadzieje bedzie dobrze i dla niej i dla mnie.
wlasnie guaniara wygrala ze mna, tak dlugo medzila w lozku az ja wzielam bo po 30min stwierdzialam ze juz nie zasnie i teraz bardzo zadowolona bawi sie, po kolei wlacza wszystkie grajace zabawki i bije sobie brawo zaraz przychodzi kolezanka wiec nie iwem kiedy bedzie spac.
tu sie mowi zeby jajka na miekko nie dawac ze wzgledu na salmonelle, tylko na twardo a jak jajecznica to mocno scieta z tego samego powodu. niby mam x przepisow na sniadanie ale to wszystko to samo jogurty albo kaszki z roznymi owocami. patrzylam na menu z przedszkola ale to tez albo owsianka albo tost z czyms (glownie dzem) i z tego tez powodu moje dziecko nie idzie do zlodka jeszcze.
nie iwme czy sie chwalilam znalazlam nianie, mam nadzieje ze sie dogadamy i ze bedzie ok. troche sie boje ale mam nadzieje bedzie dobrze i dla niej i dla mnie.
wlasnie guaniara wygrala ze mna, tak dlugo medzila w lozku az ja wzielam bo po 30min stwierdzialam ze juz nie zasnie i teraz bardzo zadowolona bawi sie, po kolei wlacza wszystkie grajace zabawki i bije sobie brawo zaraz przychodzi kolezanka wiec nie iwem kiedy bedzie spac.
Witam, co do śniadań to my już też rzadko dajemy kaszki, teraz rządzą głownie kanapki, owoce do łapki, jogurty naturalne. Co drugi dzien dostaje też żółteczko bo uwielbia.
Z tą salmonellą to też różnie mówią. Nam powiedziano że ginie w 60 stopniach więc nawet w jajkach na miękko nie może przeżyć i że najwazniejsze to uważać na wlasne ręce i sparzać skorupki przed robieniem jajecznicy. ale mi sie nei chce bawić w jajecznicę z żółtek także my podamy po wprowdzeniu białek czyli już niedługo.
U nas 6 zębów z czego ostatnie 4 wyszły w tydzień. Było trochę marudzenia ale bez przesady.
Z tą salmonellą to też różnie mówią. Nam powiedziano że ginie w 60 stopniach więc nawet w jajkach na miękko nie może przeżyć i że najwazniejsze to uważać na wlasne ręce i sparzać skorupki przed robieniem jajecznicy. ale mi sie nei chce bawić w jajecznicę z żółtek także my podamy po wprowdzeniu białek czyli już niedługo.
U nas 6 zębów z czego ostatnie 4 wyszły w tydzień. Było trochę marudzenia ale bez przesady.
hej,
u nas jedzenie wyglada tak:
8.30-9 kaszka lyzeczka 140ml
10 owoc maly sloiczek
12 zupka lub warzywa maly sloiczek
16 obiad z miesem duzy sloik
19 kaszka z butli 240-280ml
24 mleko 160ml
4 mleko 160 ml
u nas tez wprowadzenie normalnego nie sloiczkowego jedzenia narazie konczy sie klapa:/nie tyle problem z bolami brzuszka ale tym ze wogole nie chce nic jesc tylko sloiczki..mam nadzieje, ze to sie niebawem odmieni..
a my od dzis bedziemy chodzili 2x w tygodniu na rehabilitacje:( niestety nie wyglada to ciekawie, mala jest wiotka mimo, ze raczkuje i wstaje..w sumie to ze, wstaje to bardzo zle i musze ja pilnowac zeby najlepiej nie wstawala..ciezko bedzie bo ona ma taki okres, ze by tylko wszedzie stala, juz ja raczkowanie tak nie cieszy jak wstawanie..
mam nadzieje, ze szybko sie wycwiczy i bedzie ladnie siedziala..
troche sie dzis zdolowalam bo pediatra i neurolog mowili,ze jest ok..a jednak nie jest ok..w sumie jak bylam u nich na wizycie to julia jeszcze nie wstawala wiec moze mysleli ze jka zacznie raczkowac to pozniej zacznie siadac...
u nas jedzenie wyglada tak:
8.30-9 kaszka lyzeczka 140ml
10 owoc maly sloiczek
12 zupka lub warzywa maly sloiczek
16 obiad z miesem duzy sloik
19 kaszka z butli 240-280ml
24 mleko 160ml
4 mleko 160 ml
u nas tez wprowadzenie normalnego nie sloiczkowego jedzenia narazie konczy sie klapa:/nie tyle problem z bolami brzuszka ale tym ze wogole nie chce nic jesc tylko sloiczki..mam nadzieje, ze to sie niebawem odmieni..
a my od dzis bedziemy chodzili 2x w tygodniu na rehabilitacje:( niestety nie wyglada to ciekawie, mala jest wiotka mimo, ze raczkuje i wstaje..w sumie to ze, wstaje to bardzo zle i musze ja pilnowac zeby najlepiej nie wstawala..ciezko bedzie bo ona ma taki okres, ze by tylko wszedzie stala, juz ja raczkowanie tak nie cieszy jak wstawanie..
mam nadzieje, ze szybko sie wycwiczy i bedzie ladnie siedziala..
troche sie dzis zdolowalam bo pediatra i neurolog mowili,ze jest ok..a jednak nie jest ok..w sumie jak bylam u nich na wizycie to julia jeszcze nie wstawala wiec moze mysleli ze jka zacznie raczkowac to pozniej zacznie siadac...
a Ty caly czas chodzisz z Julka na cwiczenia?fajnie, ze siada..moze my troche za pozno trafilismy na te cwiczenia..gdyby nie znajoma to nie wiem czy wogole bysmy tam trafili..bo na kolejna wizyte do neurologa mielismy przyjsc jak zacznie chodzic..
mam nadzieje, ze i u nas szybko te cwiczenia zadzialaja..bylo 5 dzieci na sali, wszystki strasznie plakaly a Julka dzielna przez cale cwiczenia.. myslalam, ze tez bedzie plakala w takim hałasie wiec jestem z niej dumna:)
mam nadzieje, ze i u nas szybko te cwiczenia zadzialaja..bylo 5 dzieci na sali, wszystki strasznie plakaly a Julka dzielna przez cale cwiczenia.. myslalam, ze tez bedzie plakala w takim hałasie wiec jestem z niej dumna:)
tak caly czas cwiczymy, teraz juz tylko raz na 2 tyg i sami. niewazne kiedy wazne ze trafiliscie, tam sie nauczy prawidlowo siadac i prawidlowo robic rzeczy a to wazne. moja jula tez sie cieszy na cwiczenia ale nie zniechecaj sie jak zacznie plakac i staraj sie zeby spala przed bo dla nich to jak dla nas 2 godz na gymie, bardzo meczace. troche nieodpowiedzialne ze strony lekarza ze tak cie z tym zostawil bo jezeli miala obnizone to powinnien zauwazyc jeden z drugim, ale oni lekcewaza. glowa do gory bedzie dobrze, podwyzszone jest gorsze.
Również wzmożone napięcie mięśniowe nie jest grożne jeśli zostanie w odpowiednim czasie zdiagnozowane, moja mała właśnie takie ma. Teraz już ładnie siedzi, czworakuje. Właściwie dobrane ćwiczenia ruchowe są najskuteczniejszym sposobem na przywrócenie dziecku normalnego napięcia mięśniowego, także nie zamartwiaj się ivvka
dokladnie i w jedna i w druga strone da sie wycwiczyc, tyle ze podobno latwiej podwyzszyc niz obnizyc. ja tez sie zdziwilam ze tyle dzieci, moze pochodz tez prywatnie, to kosztuje kolo 80zl za godzine, nie jest tanie ale nie trwa wiecznie i chyba warto zainwestowac. sa tez rehabilitantki ktore przychodza do domu co jest lepsze bo latwiej dziecko w dobrym humorze zlapac i dostosowac godzine do rytmu dziecka, nawet taka ekstra godzina co drugi tydzien duzo daje plus na pierwszej bedziesz miala diagnoze i naucza cie dokladnie jak cwiczyc.
widze ze nasz dzieciaczki ida rowno, u nas tez siadanie i czworakowanie, i nie niewazne czy obnizone czy podwyzszone, zreszta czesto to jest powiazane
widze ze nasz dzieciaczki ida rowno, u nas tez siadanie i czworakowanie, i nie niewazne czy obnizone czy podwyzszone, zreszta czesto to jest powiazane
no i moj mi sie wydaje jakis wiotki, ale pediatrzy tutaj mowia, ze wszystko jest ok. no i niby zaczal wstawac, ale wciaz przemieszcza sie na brzuchu, lapie pozycje do raczkowania, pokiwa sie troche, a pozniej rozjezdza sie i zasuwa na brzuchu. no i siada tylko na nozkach, nie potrafi przejsc do siadu z nozkami przed soba. zreszta po chwili nozki mu sie rozjezdzaja i siedzi na pupie na podlodze, a nozki po bokach.
ivvka, dałaś mi do myslenia...bo ten nasz ładnie raczkuje, staje, ale z tym siadaniem to sie wciaz podpiera i jakos mu nie wychodzi, zeby tak prostu, jak z reklamy. pediatra powiedziala zebysmy mu daly jeszcze miesiac, ale moze owinnam jeszcez kogos pokonsultowac?
sonia, przykro mi...sprobujcie ten dzieciecy, mu zaczynalismy od nestle, chos sa drogie:(
sonia, przykro mi...sprobujcie ten dzieciecy, mu zaczynalismy od nestle, chos sa drogie:(
u nas siadanie zaczelo sie od tego ze terapeutka pokazala juli jak ulozyc nozki tzn jak siedzi to obie zawiniete do boku, tak jabys z kleczenia z siedzeniem na peitach przeniosla biodro na jedna strone i z tego wyprowadzala ja do czworakow plus poodgladala raczkujaca kolezanke i nastepnego dnia usiadla sama. nie stresujcie sie dziewczyny, dobrze sprawdzic ale rzeczywiscie dzieci rozwijaja sie bardzo roznie, ja mam tu 7 dzieci urodzonych tak w granicy 2 tyg od siebie, jeden chodzi, 2 przemieszcza sie po meblach, 3 raczkuje a Jula jeszcze nie.
sonia a mialas robione jakies badania? potwierdzona ta alergia, oboje krzysztof marek i jego ojciej sa gastrologami dzieciecymi, moze warto zasiregnac opinii bo jezeli alergik to podawanie pogorszy sprawe. a je warzywa i owoce?
sonia a mialas robione jakies badania? potwierdzona ta alergia, oboje krzysztof marek i jego ojciej sa gastrologami dzieciecymi, moze warto zasiregnac opinii bo jezeli alergik to podawanie pogorszy sprawe. a je warzywa i owoce?
ivvka na pewno szybko beda efekty i bedzie dobrze :)
Nina staje na calego, wczoraj dostala jezdzika-pchacza i puki co sie go boi ;p jeszcze nie miala tak duzej zabawki :)
ja dzis sie biore za pieczenie bulek - zobaczymy jak moje dziecko na nie zareaguje :)
dziewczyny a kanapki to z czym dajecie? bo mi puki co do glowy przychodzi tylko szynka pieczona przez moja babcie i maslo ;/
Nina staje na calego, wczoraj dostala jezdzika-pchacza i puki co sie go boi ;p jeszcze nie miala tak duzej zabawki :)
ja dzis sie biore za pieczenie bulek - zobaczymy jak moje dziecko na nie zareaguje :)
dziewczyny a kanapki to z czym dajecie? bo mi puki co do glowy przychodzi tylko szynka pieczona przez moja babcie i maslo ;/
Ninuska chcesz kluska?
hej,
no mam nadzieje, ze szybko sie wycwiczy
ja dzis dalam Julii kanapke z maselkiem i zoltkiem a czasami daje z szynka
tylko tak sie zastanawiam jak duza kanapke dajecie?taki kawalek jak cala dlon czy mniejszy?
u nas nic oprócz sloiczkow nadal nie przechodzi wiec daje jej poprostu owoce i warzywa do reki, raz ugryzie reszte rozgniecie i sie wysmaruje ale moze wkoncu zalapie i cos zje :)bo juz mi sie pomysly koncza jak tu przekonac dziecko do normalnego jedzenia:)
no mam nadzieje, ze szybko sie wycwiczy
ja dzis dalam Julii kanapke z maselkiem i zoltkiem a czasami daje z szynka
tylko tak sie zastanawiam jak duza kanapke dajecie?taki kawalek jak cala dlon czy mniejszy?
u nas nic oprócz sloiczkow nadal nie przechodzi wiec daje jej poprostu owoce i warzywa do reki, raz ugryzie reszte rozgniecie i sie wysmaruje ale moze wkoncu zalapie i cos zje :)bo juz mi sie pomysly koncza jak tu przekonac dziecko do normalnego jedzenia:)
My niestety kanapeczki musimy narazie odstawić:(
Byliśmy dzisiaj u lekarza i mamy przez 2 tyg odstawić gluten potem ponownie zrobić wyniki. Jeżeli znowu wyjdzie to samo, to niestety dostaniemy skierowanie do szpitala na badania, bo to może mieć związek ze złym wchłanianiem. Chociaż przez ostatnie 2 tyg. Tymek przybrał 400 g więc mam nadzieję, że obejdzie się bez tego szpitala.
My używamy kubka lovi 360 i jesteśmy b. zadowoleni.
Byliśmy dzisiaj u lekarza i mamy przez 2 tyg odstawić gluten potem ponownie zrobić wyniki. Jeżeli znowu wyjdzie to samo, to niestety dostaniemy skierowanie do szpitala na badania, bo to może mieć związek ze złym wchłanianiem. Chociaż przez ostatnie 2 tyg. Tymek przybrał 400 g więc mam nadzieję, że obejdzie się bez tego szpitala.
My używamy kubka lovi 360 i jesteśmy b. zadowoleni.
czesc dziwczyny moj Maks przybrał moze 500 g od konca listopada:( ale lekarka mowi ze wszystko jest ok jak je normalnie to jest dobrze a poprostu duzo sie rusza wiec tak nie tyje.
ja mam kubeczek tt malu fajnie z niego pije.
co do kanapeczek to my narazie nie mozemy bo maly na 90% uczulony na gluten.
oj ida nam gorne dwojki i jest afera calymi dniami tak strasznie sie meczy:(
ja mam kubeczek tt malu fajnie z niego pije.
co do kanapeczek to my narazie nie mozemy bo maly na 90% uczulony na gluten.
oj ida nam gorne dwojki i jest afera calymi dniami tak strasznie sie meczy:(
Margos, to naprawdę super masz :) My mamy wiejskie jaja, warzywa i owoce i kurczaki także źle nie jest, byle ten mój synek zaczął jeść ;)
U nas też idą zęby ale chyba trzonowe, bo dziąsło spulchnione strasznie. Ogólnie to jakoś krzywo wyszły mu górne ząbki i ma małą szparę między jedynkami, qrcze chyba zacznę zbierać już na aparat ;)
U nas też idą zęby ale chyba trzonowe, bo dziąsło spulchnione strasznie. Ogólnie to jakoś krzywo wyszły mu górne ząbki i ma małą szparę między jedynkami, qrcze chyba zacznę zbierać już na aparat ;)
fajnie masz z tymi wedlinami. mojej mamy kumpela uprawia warzywka ale to jest na dzialce w gdansku i co z tego ze bez psikania jak pewnie pelne metali ciezkich ze spalin.
u nas tez przyrosc 400gr na miesiac ale to chyba normalne w tym wieku, przybywanie na wadze bardzo wychamowuje w tym wieku bo inaczej bylyby olbrzymy.
moje dziecko raczkuje w wannie jak sie kapie a na podlodze nie, oczywiscie bo w wannie niebezpiecznie ale jak ostatnio zanurkowala glowa to sie otrzasnela i dalej probowala ciagnac za lancuszek zeby wyciagnac korek.
apropo ktos sie pytal o cos do kapania jak sie nie ma wanny, widzialam cos takiego.
http://www.google.co.uk/products/catalog?hl=en&safe=off&fhp=1&gs_upl=306l5260l2l5556l11l10l0l0l0l1l1196l5452l2-1.1.2.3.0.2l9l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&biw=1366&bih=667&q=munchkin+bath+duck&um=1&ie=UTF-8&tbm=shop&cid=9144313464670396964&sa=X&ei=Ob0fT9bXI4KL8gOn-8GWDg&ved=0CDYQ8wIwAA
a ja znowu czuje sie chora, nie wiem co to jest co pare dni mio tak wywala i czuje sie beznadziejnie
u nas tez przyrosc 400gr na miesiac ale to chyba normalne w tym wieku, przybywanie na wadze bardzo wychamowuje w tym wieku bo inaczej bylyby olbrzymy.
moje dziecko raczkuje w wannie jak sie kapie a na podlodze nie, oczywiscie bo w wannie niebezpiecznie ale jak ostatnio zanurkowala glowa to sie otrzasnela i dalej probowala ciagnac za lancuszek zeby wyciagnac korek.
apropo ktos sie pytal o cos do kapania jak sie nie ma wanny, widzialam cos takiego.
http://www.google.co.uk/products/catalog?hl=en&safe=off&fhp=1&gs_upl=306l5260l2l5556l11l10l0l0l0l1l1196l5452l2-1.1.2.3.0.2l9l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&biw=1366&bih=667&q=munchkin+bath+duck&um=1&ie=UTF-8&tbm=shop&cid=9144313464670396964&sa=X&ei=Ob0fT9bXI4KL8gOn-8GWDg&ved=0CDYQ8wIwAA
a ja znowu czuje sie chora, nie wiem co to jest co pare dni mio tak wywala i czuje sie beznadziejnie
Do nas dziś dojedzie kaczka ze wsi, więc tez podpieczemy. Ale głównie na obiady pójdzie. Polędwicę ze sklepu kupujemy. Ale drób tylko ze wsi. Jaja, warzywa też i nie ukrywam, ze gdyby nie to, to pewnie bym nie gotowała.
My po wizycie lekarskiej - Stachu waży 9410.
Przez swoją okrągłą buzię bardziej wygląda na grubaska niż w rzeczywistości jest hehe
Ale pięknie pada śnieg!!!!
Walerka mam to samo z samopoczuciem...byle do wiosny....
My po wizycie lekarskiej - Stachu waży 9410.
Przez swoją okrągłą buzię bardziej wygląda na grubaska niż w rzeczywistości jest hehe
Ale pięknie pada śnieg!!!!
Walerka mam to samo z samopoczuciem...byle do wiosny....
u a mnie maz sie rozchorowal i juz 3-ci dzien lezy w lozku. stwierdzam, ze dziecko i chory facet to dopiero masakra!
my niekapka uzywamy tt - jest ok. ale uzywamy go tylko w nocy, w wozku lub w samochodzie, zeby nie chlapal, a tak normalnie mamy taki z dziubkiem ale kapek. no i uzywamy go juz od kilku ladnych miesiecy.
my niekapka uzywamy tt - jest ok. ale uzywamy go tylko w nocy, w wozku lub w samochodzie, zeby nie chlapal, a tak normalnie mamy taki z dziubkiem ale kapek. no i uzywamy go juz od kilku ladnych miesiecy.
moja miele, ssie, nie ma za bardzo zebow to gryzieniem tego nie moge nazwac, wiec radzi sobie ze wszystkim poza miesiem bo to ciezko przemielic ale z tego co pamietam jak zaczynala jesc to tez wszystko polykala wiec pewnie sie przyzwyczic. najwazniejsze zeby nie panikowac zeby sie dziecko nie zniechecilo. mam nadzieje ze bedzie zima jak przyjade
Myśle ze małymi kroczkami, moja mała też miała silny odruch wymiotny bardzo bliskso na języczku, ale logopeda już dawno to zdiagnozowała i my masowaliśmy języczek i podniebienie, ale kiedy była jeszcze mała, teraz to chyba już niemożlwe. Potem miałam małej wkładać małe kawałeczki np bananka na powierzchnie żujące.
Musi nauczyć się żucć, i musi odwrażliwić sobie podniebienie i języczek i będzie wszystko ok:)
Musi nauczyć się żucć, i musi odwrażliwić sobie podniebienie i języczek i będzie wszystko ok:)
No u nas nie bylo z mieleniem większych problemów, nawet jak jeszcze wszystko połykał to nie miał odruchu, ale myslę, że dobrym pomysłem jest zaczynac od np banana bo łatwo go zmielić. Tyle że na pewno im dalej w las tym więcej będzie z tym roboty bo dzieciaki zdążyły się już przyzwyczaić do papek.
Fajnie jest też dać po prostu do ręki kawałek chleba.
No ja wiem, ze z tata mam szczęście, do tego to wszystko jest z malutkich "przydomowych" wiejskich hodowli. Ale wołowinę tez kupujemy w sklepie, z tym ze sprawdzonym, w którym można sprawdzic skąd jest mięso.
A co do wagi to na poczatku jak mały ruszył to przez 1,5 miesiąca prawie w ogóle nie przybieral ale dr kazała się nie martwić.
Fajnie jest też dać po prostu do ręki kawałek chleba.
No ja wiem, ze z tata mam szczęście, do tego to wszystko jest z malutkich "przydomowych" wiejskich hodowli. Ale wołowinę tez kupujemy w sklepie, z tym ze sprawdzonym, w którym można sprawdzic skąd jest mięso.
A co do wagi to na poczatku jak mały ruszył to przez 1,5 miesiąca prawie w ogóle nie przybieral ale dr kazała się nie martwić.
U nas z mieleniem dziwna sprawa bo obiadki w sloiczkach zjada w kawalkach(woli teraz gerbera niz bobovite a zauwazylam, ze te gerbera maja taka "sliska-budyniową" konsystencje i pewnie latwo polknac)..jak jej dzis marchewke podusilam widelcem to ja na wymioty wzielo a jak dostala do reki i sama ugryzla to to przezula..nie kumam..fakt nie nakarmie jej marchewka bo 3 razy ugryzie a reszta na ziemi ale stwierdzilam, ze ona chyba tez polyka a nie przezuwa wiec teraz codziennie bede jej dawala banana i marchewke niech sie dobrze nauczy rzuc i wtedy sprobuje jeszcze raz z gotowaniem obiadkow :D ale trzeba sie nagimnastykowac przy mojej Julci :)teraz moje slonko spi i ja chyba tez pojde bo jakos spac dzis w nocy nie moglam..
U nas roznie z gryzieniem. Jak cos lubi (wafle ryzowe, chrupki kukurydziane, chleb, jablko, gruszka) to sobie super radzi z gryzieniem, ale np gotowane warzywa, gotowane zoltko to tylko rozdrobnione, bo sie tym tylko bawi i rozmazuje.
Moj mlody zaczal niesmialo raczkowac, ale tylko na dywanie puki co, na slizkiej podlodze jeszcze sie rozjezdza.
Moj mlody zaczal niesmialo raczkowac, ale tylko na dywanie puki co, na slizkiej podlodze jeszcze sie rozjezdza.
Karina super że udało Ci się znaleźć żłobek.
Ja wczoraj wróciłam do trójmiasta, moje dziecko jest już zawodowym podróżnikiem w aucie mega grzeczny nawet przez chwilę nie marudzi. Odkąd zmieniliśmy fotelik to jest zachwycony, że tak dużo widzi. Ale za to popsuł mi się bo od jakiś 2 tyg nie chce za bardzo jeść w ciągu dnia za to w nocy 2 razy budzi się na mleko....masakra bo już się tak cieszyłam z tego, że w nocy nie je i teraz nie wiem co z tym zrobić...
Ja wczoraj wróciłam do trójmiasta, moje dziecko jest już zawodowym podróżnikiem w aucie mega grzeczny nawet przez chwilę nie marudzi. Odkąd zmieniliśmy fotelik to jest zachwycony, że tak dużo widzi. Ale za to popsuł mi się bo od jakiś 2 tyg nie chce za bardzo jeść w ciągu dnia za to w nocy 2 razy budzi się na mleko....masakra bo już się tak cieszyłam z tego, że w nocy nie je i teraz nie wiem co z tym zrobić...
Ale tu cisza! Halo? Żyjecie? :)
U nas nie ciekawie od 5 rano moje dziecko wymiotuje i ma biegunkę :/ Byliśmy u pediatry i na razie dostał siatkę leków i mamy obserwować. Najgorzej, że nie bardzo chce te leki łykać. Wymęczony jest na maxa biedaczek, zasnął mi bawiąc się na podłodze co się u niego nie zdarza...
U nas nie ciekawie od 5 rano moje dziecko wymiotuje i ma biegunkę :/ Byliśmy u pediatry i na razie dostał siatkę leków i mamy obserwować. Najgorzej, że nie bardzo chce te leki łykać. Wymęczony jest na maxa biedaczek, zasnął mi bawiąc się na podłodze co się u niego nie zdarza...
Martus i Sonia zdrowka dla Waszych maluszkow!!!
ja bylam chora ale juz mi przeszlo i az tak tragicznie nie bylo..od 2 dni Julka ma czerwone poliiki jak od mrozu..i czasami kaszle ale nie wiem czy te poliki nie sa od zebow..temperatury nie ma i zle tez sie nie czuje..za to od kilku dni do poludnia niebardzo chce jesc..
no i chodzimy na rehabilitacje czasami 2 a czasami 3x w tygodniu..jak sie jakies miejsce zwolni to dzwonia do nas czy nie chcemy dodatkowo przyjsc..ja zwsze chetna bo im wiecej Julka bedzie cwiczyla tym lepiej..no i caly czas grzeczna na cwiczeniach i nie placze:)
wczoraj usiadla ale na kolanach wykrzywiajac nogi no i takie siedzenie tez jest zle wiec musze ja pilnowac zeby nie wstawala i nie siadala nieprawidlowo..kongo ale co zrobic..
ale sie rozpisalam... :)
Karinkaka fajnie z tym zlobkiem
ja bylam chora ale juz mi przeszlo i az tak tragicznie nie bylo..od 2 dni Julka ma czerwone poliiki jak od mrozu..i czasami kaszle ale nie wiem czy te poliki nie sa od zebow..temperatury nie ma i zle tez sie nie czuje..za to od kilku dni do poludnia niebardzo chce jesc..
no i chodzimy na rehabilitacje czasami 2 a czasami 3x w tygodniu..jak sie jakies miejsce zwolni to dzwonia do nas czy nie chcemy dodatkowo przyjsc..ja zwsze chetna bo im wiecej Julka bedzie cwiczyla tym lepiej..no i caly czas grzeczna na cwiczeniach i nie placze:)
wczoraj usiadla ale na kolanach wykrzywiajac nogi no i takie siedzenie tez jest zle wiec musze ja pilnowac zeby nie wstawala i nie siadala nieprawidlowo..kongo ale co zrobic..
ale sie rozpisalam... :)
Karinkaka fajnie z tym zlobkiem
Ahhh z tym siadaniem... U nas Stachu siada raz na piękach raz z wykrzywionymi a raz normalnie. Podobno nie mamy sie tym przejmować. Więc się nie przejmujemy:)
Karina - powodzenia!!!
walerka - u mnie też tak bylo z tymi polikami - trwalo ze 4 dni, nie mogliśmy dojść skąd to, ale tak jak przyszło tak poszło. W tym tygodniu keidy to się zdarzyło małemu wyszły 4 zęby, może więc jakieś powiązanie jest...
Karina - powodzenia!!!
walerka - u mnie też tak bylo z tymi polikami - trwalo ze 4 dni, nie mogliśmy dojść skąd to, ale tak jak przyszło tak poszło. W tym tygodniu keidy to się zdarzyło małemu wyszły 4 zęby, może więc jakieś powiązanie jest...
no i ja wypatrzylam fajny zlobek, tez wlasnie grupy max 8 osob. i to taki mini zlobek, bo tylko 2 grupy - mlodsza i starsza, dzieci do 4 lat. czegos takiego wlasnie szukalam, bo to co ogladalam wczesniej to jakas porazka.
duzo zdrowka Ksaweremu!
a u nas mnie cos bierze choroba, w zwiazku z czym zostalismy dzis w domu - nie lubie takich dni bez wychodzenia. oby chociaz mlodego ominela choroba.
duzo zdrowka Ksaweremu!
a u nas mnie cos bierze choroba, w zwiazku z czym zostalismy dzis w domu - nie lubie takich dni bez wychodzenia. oby chociaz mlodego ominela choroba.
ivvka, myslalam, ze Twoja Julka tak na kolanach to juz wczesniej siadala. moj Olaf wlasnie tez tylko tak siada sam, bylam w tamtym tygodniu u fizjoterapeutki, zeby podpytac i ona akurat mowila, ze ogolnie takie siadanie moze byc, bo tak sie narazie tylko nauczyl, tylko zeby pilnowac zeby siadal na stopkach, a nie pupa pomiedzy. zeby cwiczyl miesnie trzymajace nozki razem. aczkolwiek ja i tak ucze go siadania z nozkami przed soba, bo nie popieram do konca tutejszej 'szkoly' - jak dla mnie za bardzo bagatelizuja wiele rzeczy, dla nich wszystko jest ok i normalne.
A co do siadania to ja już nie raz pisałam że mam zaufanie do Zawitkowskiego, tego fizjoterapeuty i uważam ze bardzo rozsądnie pisze. Polecam lekturę forum gdzie odpowiada na pytania dotyczące rozwoju ruchowego. Tu akurat o siadaniu:
http://forum.gazeta.pl/forum/w,1017,123339837,123409753,Re_Siadanie_pytanie_do_eksperta.html?v=2
http://forum.gazeta.pl/forum/w,1017,123339837,123409753,Re_Siadanie_pytanie_do_eksperta.html?v=2
U nas z kolei siadanie na piętkach jest zalecane- ważne zeby w tym siadzie nie robiła literki W, ponadto siadanie boczne- ważne tylko , aby w dwie strony, i siadanie z nóżkami do przodu- tutaj mam zwrócić uwagę żeby nóżki nie były całkowicie proste tylko w delikatnych zgjęciu, a ponadto jak najwięcej czworakować, to najlepsza rehabilitacja- najlepiej ok 2 miesięcy.
moja wlasnie jak siedzi to robi literke W bo nogi ma zgiete na zewnatrz a pupe ma w srodku..
jak cwiczymy siadanie na boki to lepiej jej wychodzi na lewa strone i jak siedzi to czasami tez wlasnie leci na lewa strone ale mysle, ze dzieci dopiero sie ucza i pewnie wiekszosc dzieciakow nie siada idealnie..
jak cwiczymy siadanie na boki to lepiej jej wychodzi na lewa strone i jak siedzi to czasami tez wlasnie leci na lewa strone ale mysle, ze dzieci dopiero sie ucza i pewnie wiekszosc dzieciakow nie siada idealnie..
ach nadrobiłam forum :)
trochę się tu działo :)
w pierwszej kolejności zdrówka dla Ksawerego -oby jak najszybciej wyszli ze szpitala i nie było to nic poważnego
i zdrówka dla innych dzieciaczków i mamuś
może ten mróz wymrozi bakterie i wirusy i będzie troche zdrowsze powietrze
temat siadania był na topie - u nas siada z nóżkami wyciągniętymi.i często zmienia pozycję,siedzi i bach na brzuch do pełzania na fokę,albo się zatrzymuje oparty na kolanach i podciąga je do dłoni i nie wie jeszcze że można ręce przesunać i czworakować wiec znów siada... a z tym siadaniem w literę W to nie przyszło mi do głowy że może przyczyną jakiś wad...
a co do jedzenia to ja na razie powoli mu rozszerzam dietę.miał podejrzenie że ma alergie na mleko wiec zadnych serków,jogurtów,masła... i teraz małe ilości modyfikowanego dostaje razem z nutramigenem
ale lubi wcinac banana ;) i chrupac flipsy :)a ostatnio sucha bułka jest hiciorem :) i ogolnie nie ma problemu żeby jadł :)
tylko w sumie nie wiem ile przybral ostatnio bo dawno się nie wazyliśmy :)
powodzenia z zdrówkiem i z nianiami i żlobkami... ja tez musze się rozejrzec powoli...
trochę się tu działo :)
w pierwszej kolejności zdrówka dla Ksawerego -oby jak najszybciej wyszli ze szpitala i nie było to nic poważnego
i zdrówka dla innych dzieciaczków i mamuś
może ten mróz wymrozi bakterie i wirusy i będzie troche zdrowsze powietrze
temat siadania był na topie - u nas siada z nóżkami wyciągniętymi.i często zmienia pozycję,siedzi i bach na brzuch do pełzania na fokę,albo się zatrzymuje oparty na kolanach i podciąga je do dłoni i nie wie jeszcze że można ręce przesunać i czworakować wiec znów siada... a z tym siadaniem w literę W to nie przyszło mi do głowy że może przyczyną jakiś wad...
a co do jedzenia to ja na razie powoli mu rozszerzam dietę.miał podejrzenie że ma alergie na mleko wiec zadnych serków,jogurtów,masła... i teraz małe ilości modyfikowanego dostaje razem z nutramigenem
ale lubi wcinac banana ;) i chrupac flipsy :)a ostatnio sucha bułka jest hiciorem :) i ogolnie nie ma problemu żeby jadł :)
tylko w sumie nie wiem ile przybral ostatnio bo dawno się nie wazyliśmy :)
powodzenia z zdrówkiem i z nianiami i żlobkami... ja tez musze się rozejrzec powoli...
hej, no i co tam u soni?pisała cos? niech mały szybko zdrowieje.
u nas od tygodnia chorobska; najpierw gardło, teraz jakis kasezl, zastaniawiam, sie czy nie jechac zeby go osluchali. ja tez sie zarazilam i mam zapelenie gardla, jezyka, krtani i wszystkiego, co sie da. bez wsparcia tesciowej nie dalabym rady:)
mamy opiekunke:)fajna, z polecenia znajomej:)
a z tym siadaniem...nie wiem. nasz siada w W i szczerze, dosc zadko udaje mu sie usiasc ksiazkowo. pediatra kazal dac dziecku jesszcze trochge czasu.
u nas od tygodnia chorobska; najpierw gardło, teraz jakis kasezl, zastaniawiam, sie czy nie jechac zeby go osluchali. ja tez sie zarazilam i mam zapelenie gardla, jezyka, krtani i wszystkiego, co sie da. bez wsparcia tesciowej nie dalabym rady:)
mamy opiekunke:)fajna, z polecenia znajomej:)
a z tym siadaniem...nie wiem. nasz siada w W i szczerze, dosc zadko udaje mu sie usiasc ksiazkowo. pediatra kazal dac dziecku jesszcze trochge czasu.
u nas siada z nozkami z boku, dzieki cwiczeniom.zauwazylam ze jula szybko zalapuje co jej terapeutka pokazuje i uzywa tego wiec moze warto sie przejs na jedna gimnastyke zeby pokazac dziecku prawidlowe wzorce. my mamy jeszcze za bardzo elstyczne p[olaczenia wiec rozjezdzaja jej sie nogi, kolana. pewnie bedzie musiala nosic buty ortopedyczne zeby jej sie kostki nie wykrzywialy.
Duzo zdrowka dla Ksawerego, biedna Sonia - kazdy pobyt w szpitalu z dzieckiem jest straszny, mam nadzieje ze szybko przejdzie.
a co do siedzenia w W to ja tez moge czyli Jula odziedziczyla mniedzy innymi po mnie ta elastycznaosc. to jest bardzo niedobre to biodra sa wykrzywione na zewnatrz.
u nas szal wspinania, jeszcze nie na nog ale na kolanach i moze w koncu dojsc tam gdzie nie mogla, wiec stolik poobklejany, telewizor i kablowka przeniesiona, jeszcze nie sciaga ksoazek ale juz widze ze sie do nich przymierza.
Duzo zdrowka dla Ksawerego, biedna Sonia - kazdy pobyt w szpitalu z dzieckiem jest straszny, mam nadzieje ze szybko przejdzie.
a co do siedzenia w W to ja tez moge czyli Jula odziedziczyla mniedzy innymi po mnie ta elastycznaosc. to jest bardzo niedobre to biodra sa wykrzywione na zewnatrz.
u nas szal wspinania, jeszcze nie na nog ale na kolanach i moze w koncu dojsc tam gdzie nie mogla, wiec stolik poobklejany, telewizor i kablowka przeniesiona, jeszcze nie sciaga ksoazek ale juz widze ze sie do nich przymierza.
no i moj w to nieszczesne W siada i jeszcze jedna dziwna rzecz, ze on zeby usiasc potrzebuje czegos sie z przodu najpierw podeprzec, a pozniej sobie sam siedzi.
ivvka, a jeszcze powiedz mi, co jest zlego w tym, ze Twoja Julka staje? dlaczego masz ja powstrzymywac? moj tez co prawda rzadko jeszcze, ale wstaje. nie wszystkie dzieci wszystko robia ksiazkowo, bo przeciez tych ksiazek nie czytaja i nie wiedza :-)
ivvka, a jeszcze powiedz mi, co jest zlego w tym, ze Twoja Julka staje? dlaczego masz ja powstrzymywac? moj tez co prawda rzadko jeszcze, ale wstaje. nie wszystkie dzieci wszystko robia ksiazkowo, bo przeciez tych ksiazek nie czytaja i nie wiedza :-)
Sonia pewnie sama wam dzis cos napisze, bo zmienia się z mężem w szpitalu. Z tego co mówiła mały ma rota. Ale jakoś dają radę.
A co do siadania w W - jak widać znowu każdy ma swoja opinię:) Ja sie kieruję tym co pisze Zawitkowski i powiedział nam ortopeda - dopóki nie siada tak cały czas to jest to tylko pewien etap który minie i mitem jest ze jest to w stanie doprowadzić do wykoślawienia kolan, stóp czy bioder. Ja więc małego nie gonię zwłaszcza że on siada różnie, również z nogami do przodu.
Piękne słońce, my więc zaraz ruszamy na spacer. Uwielbiam taką pogodę:) Wiem, jestem dziwna...zwłaszcza że jak jaestem na spacerze to praktycznie nie spotykam żadnych wózków. Szkoda, bo taka pogoda bardzo hartuje dzieci...no ale widocznie mamom zimno:)
A co do siadania w W - jak widać znowu każdy ma swoja opinię:) Ja sie kieruję tym co pisze Zawitkowski i powiedział nam ortopeda - dopóki nie siada tak cały czas to jest to tylko pewien etap który minie i mitem jest ze jest to w stanie doprowadzić do wykoślawienia kolan, stóp czy bioder. Ja więc małego nie gonię zwłaszcza że on siada różnie, również z nogami do przodu.
Piękne słońce, my więc zaraz ruszamy na spacer. Uwielbiam taką pogodę:) Wiem, jestem dziwna...zwłaszcza że jak jaestem na spacerze to praktycznie nie spotykam żadnych wózków. Szkoda, bo taka pogoda bardzo hartuje dzieci...no ale widocznie mamom zimno:)
u nas jest dadada i gagaga, wiec ok bo tata to daddy wiec sie cieszy. u nas ostatnio zaczela sie garbic, slicznie siedziala zawsze prosot a teraz sie garbi bo tak latwiej ale jak sie pytalam to tez ma jej minac najwazniejsze ze nie siedzi tak caly czas, tylko od czasu do czasu. wydaje mi sie ze wszystkie dzieci ida na skroty, wazne zeby nie robily tego non stop.
hej!
Ufff...okropny ten szpital. Dobrze że mój mąż jest na miejscu bo jakbym tam miała non stop siedzieć to można zwariować. Dzisiaj jak na razie Ksawery trochę lepiej, przestał wymiotować i gorączka spadła ( w nocy miał 39,8) ale jest mega osłabiony. Pozatym na widok jakiejkolwiek pielęgniarki drze się w niebogłosy. Biedaczek mój, strasznie mi go szkoda i mam nadzieję że szybko dojdzie do siebie i będziemy mogli wrócić do domu...
A wy jak na złość się tak rozpisałyście :)
Ufff...okropny ten szpital. Dobrze że mój mąż jest na miejscu bo jakbym tam miała non stop siedzieć to można zwariować. Dzisiaj jak na razie Ksawery trochę lepiej, przestał wymiotować i gorączka spadła ( w nocy miał 39,8) ale jest mega osłabiony. Pozatym na widok jakiejkolwiek pielęgniarki drze się w niebogłosy. Biedaczek mój, strasznie mi go szkoda i mam nadzieję że szybko dojdzie do siebie i będziemy mogli wrócić do domu...
A wy jak na złość się tak rozpisałyście :)
Sona, duzo duzo zdrowka dla Ksawerego, oby jak najszyciej minelo.
Maks siada ładnie z nozkami do przodu, nieraz jedna zgieta:) bardzo duzo wstaje przy wszytskim wiec juz polowa rzeczy pochowana.
no i wkoncu zaczyna powoli jesc owoce w kawalkach:) dzisiaj dostal gruszke i nawet zjadl caly kawalek, a balam sie ze bedzie zgniatal:)
ja czuje sie nawet dobrze, mdlosci powoli miajja a to jest teraz najwazniejsze, caly czas pracuje i mam zamiar jak najdluzej:)
dziewczyny jak jest taki mroz to na jak dlugo na spacer wychodzicie?
milego dnia
Maks siada ładnie z nozkami do przodu, nieraz jedna zgieta:) bardzo duzo wstaje przy wszytskim wiec juz polowa rzeczy pochowana.
no i wkoncu zaczyna powoli jesc owoce w kawalkach:) dzisiaj dostal gruszke i nawet zjadl caly kawalek, a balam sie ze bedzie zgniatal:)
ja czuje sie nawet dobrze, mdlosci powoli miajja a to jest teraz najwazniejsze, caly czas pracuje i mam zamiar jak najdluzej:)
dziewczyny jak jest taki mroz to na jak dlugo na spacer wychodzicie?
milego dnia
Ja jak był ten pierwszy dzień mrozu to byłam 30 minut, potem godzinę, a teraz chodze już normalnie, ok. 2 godzin, ale po drodze zazwyczaj jakis sklep, małe zakupy itd.
Ivvka - u nas tez na początku było samo W. A potem jedna nóżka z boku, a teraz już bardzo często siedzi z nogami do przodu.
Olcia - fajnie że możesz praciwać, oby jak najdłużej.
A co do mówienia - u nas jest papa, tata, baba i aja aja jak głaszcze kota:) No i lubi starsznie szeptać fafafafafafafaf :D Bardzo sie cieszy jak się go w tym naśladuje:D
Ivvka - u nas tez na początku było samo W. A potem jedna nóżka z boku, a teraz już bardzo często siedzi z nogami do przodu.
Olcia - fajnie że możesz praciwać, oby jak najdłużej.
A co do mówienia - u nas jest papa, tata, baba i aja aja jak głaszcze kota:) No i lubi starsznie szeptać fafafafafafafaf :D Bardzo sie cieszy jak się go w tym naśladuje:D
Też często czytam lub oglądam to co mówi Zawitkowski , chociaż uważam, że spotkanie z rehabilitantem oko w oko, który widzi dokładnie przypadek naszego dziecka- u niektórych wzmożone napięcie u innych wprost przeciwnie, jeszcze u innych inne problemy sa więcej warte niż rady ogólne udzielane przez internet (myśle ze są dziesiątki, jak nie setki rehabilkitantów, którzy są równie dobrzy jak nie lepsi niż Zawitkowski bo dzień w dzień pracują bite 8 godzin z takimi dzieciaczkami jak nasze i mają naprawdę ogromną wiedzę)
Opieka może być chociaż wczoraj nikt mu nie sprawdzał temp i jak w końcu sama poprosiłam to miał 39,8. Ale ogólnie to polskie szpitale mnie przerażają warunki okropne. To łóżeczko całe metalowe bez żadnych ochraniaczy, młody ma już całą głowę w guzach. Wczoraj byliśmy sami na sali dzisiaj mamy już jakąś babkę z dzieckiem
Oczywiście że nic nie zastapi spotkania z fizjoterapeutą, choć ja tylko podałam przykład jego porad, które są naprawdę rozsądne. My sami wybraliśmy się z tym do ortopedy na wszelki wypadek...I każdemu kto ma wątpliwości polecam sie wybrać.
Ja tylko pisze, bo wiem jak sami byliśmy spanikowani, bo każdy ktro do nas przychodził mówił "nie daj mu tak siadać, odkręcaj mu nogi, bedzie koślawo chodził, będzie miał krzywe kolana" A okazuje sie że nie w każdym przypadku jest to jakaś wada czy błąd...
Swoją drogą - Zawitkowski poza tym ze udziela się w telewizji i nieodpłatnie udziela porad na forach również pracuje aktywnie jako fizjoterapeuta. Ja bym jednak byla ostrozna w umniejszaniu jego wiedzy tylko dlatego że udziela się w TV.
Ja tylko pisze, bo wiem jak sami byliśmy spanikowani, bo każdy ktro do nas przychodził mówił "nie daj mu tak siadać, odkręcaj mu nogi, bedzie koślawo chodził, będzie miał krzywe kolana" A okazuje sie że nie w każdym przypadku jest to jakaś wada czy błąd...
Swoją drogą - Zawitkowski poza tym ze udziela się w telewizji i nieodpłatnie udziela porad na forach również pracuje aktywnie jako fizjoterapeuta. Ja bym jednak byla ostrozna w umniejszaniu jego wiedzy tylko dlatego że udziela się w TV.
Tak to już jest z pisaniem, ze nie widac emocji i latwo źle coś odebrac. Ale dość już o tym:) Każdy musi co do swojego dziecka podjąć decyzję żeby być pewnym ze wszystko jest ok. I taki z tego wniosek. Ja wam wszytkim życze żeby tak jak u nas - nie do końca klasyczne siadanie - okazało się tylko "lenistwem" maluszków:D
A co do spacerów, bo sama jestem ciekawa, wychodzicie?
Ja zastanawiam się co z piątkiem i weekendem kiedy ma być -20...to chyba nawet jak dla mnie za dużo. A co wy myślicie?
Ehhh, wkurzylam się bo miałam w pczwartek miec babskie spotkanie, już tak się cieszyłam, a okzauje się że mój m. ma kolację służbowa. Nie dość ze cały dzień go nie będzie to jeszcze sobie dobrze zje i wypiję...:) A ja sama zostanę:(
A co do spacerów, bo sama jestem ciekawa, wychodzicie?
Ja zastanawiam się co z piątkiem i weekendem kiedy ma być -20...to chyba nawet jak dla mnie za dużo. A co wy myślicie?
Ehhh, wkurzylam się bo miałam w pczwartek miec babskie spotkanie, już tak się cieszyłam, a okzauje się że mój m. ma kolację służbowa. Nie dość ze cały dzień go nie będzie to jeszcze sobie dobrze zje i wypiję...:) A ja sama zostanę:(
ja zaraz wychodze na spacer a jak beda jeszcze wieksze mrozy to raczej nie bedziemy spacerowac..
tesciu mi mowi ,ze mam folie zakladac jak jest tepm minusowa..ale to chyba przesada bo dziecko musi sie przyzwyczaic do zimnego powietrza..
mowie o temp takiej jak dzis..
Margos moj prawie co tydzien ma takie sluzbowe wypady:)na wyjezdzie i sie naje i wyspi a ja cala dobe sama z Julcia..tak to jest;/
tesciu mi mowi ,ze mam folie zakladac jak jest tepm minusowa..ale to chyba przesada bo dziecko musi sie przyzwyczaic do zimnego powietrza..
mowie o temp takiej jak dzis..
Margos moj prawie co tydzien ma takie sluzbowe wypady:)na wyjezdzie i sie naje i wyspi a ja cala dobe sama z Julcia..tak to jest;/
Ivvka - współczuję. Ja przyznaję, ze jestem rozpuszczona jak dziadoowski bicz bo ja malego nawet nie kąpię. Do tej pory, po 2 miesiącu jego życia, kapałam go 2 razy (bo wcześniej zawsze razem). Mój m. kąpie, karmi i usypia wieczorem małego. A tu klops, teraz będę musiała sama cały dzień ogarnąć:) Ale spoko - coś sobie za to wynegocjuję:)
sonia, bardzo wspolczuje szpitala. i mam nadzieje, ze puszcza Was na weekend:)duzo sil dla mlodego:)
margos, u nas , jak maz jest, to kapie, usypiamy roznie. niestety tez ma prace zwiazana z licznymi delegacjami, ale ostatnio cos sie uspokoilo z wyjazdami. przez zime. zazdroszcze spacerow. my przez chorobska nigdzie sie nie ruszamy, myslalam zeby jutro na kwadrans. ale zobaczymy, jak noc przespi i co z katarem.
margos, u nas , jak maz jest, to kapie, usypiamy roznie. niestety tez ma prace zwiazana z licznymi delegacjami, ale ostatnio cos sie uspokoilo z wyjazdami. przez zime. zazdroszcze spacerow. my przez chorobska nigdzie sie nie ruszamy, myslalam zeby jutro na kwadrans. ale zobaczymy, jak noc przespi i co z katarem.
sonia zdrowia dla Ksawerego!
Nina tez od poczatktu siada z nogami z przodu, teraz duzo staje i juz probuje chodzic przy meblach, gada dadada, tatata i od wczoraj mamama ;)
my wychodzimy, na ok godzinę - ja dluzej bym nie wytrzymala ;p, i mysle ze przy -20 to sobie darujemy
żłobek spoko - dzis byla godzine sama :)
Nina tez od poczatktu siada z nogami z przodu, teraz duzo staje i juz probuje chodzic przy meblach, gada dadada, tatata i od wczoraj mamama ;)
my wychodzimy, na ok godzinę - ja dluzej bym nie wytrzymala ;p, i mysle ze przy -20 to sobie darujemy
żłobek spoko - dzis byla godzine sama :)
Ninuska chcesz kluska?
Sona - duzo zdrowia, jedyne dobre w tych rota ze mega dlugo nie trzymaja, mam nadzieje juz na prostej.
ja tu placze ze jest 1st i mi zimno, nawt mi sie nie chce myslec jak mi tylek zmarznie jak przylece w niedzieje albo co mam z Jula zrobic. a na dodatek przypaletal jej sie katar co ogolnie nie jest tragedia ale troche sie boje o samolot i zmiane cisnienn.
co terapeuta to opinia, co kraj to inna teoria, ciezko ocenic co dobre a co zle ale mysle ze innstynkt no i ludzie duzo nie wiedzieli a jakis strasznychszkod dzieciom nie robili
ja tu placze ze jest 1st i mi zimno, nawt mi sie nie chce myslec jak mi tylek zmarznie jak przylece w niedzieje albo co mam z Jula zrobic. a na dodatek przypaletal jej sie katar co ogolnie nie jest tragedia ale troche sie boje o samolot i zmiane cisnienn.
co terapeuta to opinia, co kraj to inna teoria, ciezko ocenic co dobre a co zle ale mysle ze innstynkt no i ludzie duzo nie wiedzieli a jakis strasznychszkod dzieciom nie robili
Hej!
Z Ksawerym już dużo lepiej więc mam nadzieję że jutro nas puszczą do domu. Od 14 nie gorączkuje i lepiej je, wieczorem nawet częstotliwość kup spadła :) Pozatym od rana nie dają mu już kroplówek więc nie wiem po co miałby tam dłużej siedzieć...Ja się już nie mogę doczekać bo tak smutno w tym szpitalu, mały cały dzień się męczy bo nie ma jak się bawić a w domu też pusto i smutno bez niego...
Z Ksawerym już dużo lepiej więc mam nadzieję że jutro nas puszczą do domu. Od 14 nie gorączkuje i lepiej je, wieczorem nawet częstotliwość kup spadła :) Pozatym od rana nie dają mu już kroplówek więc nie wiem po co miałby tam dłużej siedzieć...Ja się już nie mogę doczekać bo tak smutno w tym szpitalu, mały cały dzień się męczy bo nie ma jak się bawić a w domu też pusto i smutno bez niego...
hej:) zdrówka dla Ksawerego!!! Oby szybko wrócił do domu zdrowy.
U mnie teraz brak czasu na wszystko. Od poniedziałku pracuję i jeszcze teściowa z wizytą ;)
Jasiu już był 3x razy sam w żłobku na 1.5 godziny, ponoc grzeczny:) W lutym bedzie chodzil tylko w poniedziałki na cały dzien, a w marcu na 3 i pół dnia. Od 2 dni zostaje z babcią, nie wiem co będzie po miesiacu, bo babcia wszedzie go nosi na rękach. Skónczy sie pewnie rozpieszczeniem małego i chorym kręgosłupem babci:/
Ale mimo wszystko Janek zrobił jak na razie sam 3 kroczki :)
U mnie teraz brak czasu na wszystko. Od poniedziałku pracuję i jeszcze teściowa z wizytą ;)
Jasiu już był 3x razy sam w żłobku na 1.5 godziny, ponoc grzeczny:) W lutym bedzie chodzil tylko w poniedziałki na cały dzien, a w marcu na 3 i pół dnia. Od 2 dni zostaje z babcią, nie wiem co będzie po miesiacu, bo babcia wszedzie go nosi na rękach. Skónczy sie pewnie rozpieszczeniem małego i chorym kręgosłupem babci:/
Ale mimo wszystko Janek zrobił jak na razie sam 3 kroczki :)
lucy, gratulacje Jankowi!
a mojemu dziecku udalo sie wreszcie usiasc samemu, bez podpierania o cos przy siadaniu.
jesli chodzi o wychodzenie w mroz to u nas dzis -5 i to najzimniejszy dzien tej zimy, wiec pogoda super na spacerek, szczegolnie ze sloneczko swieci. ale mysle, ze tak do -10 bym wychodzila. no i ja folie na wozek czasami zakladam nawet jak nie pada, a tylko wieje, bo moj mlody robi awanture jak mu za bardzo zimny wiatr zawieje.
a mojemu dziecku udalo sie wreszcie usiasc samemu, bez podpierania o cos przy siadaniu.
jesli chodzi o wychodzenie w mroz to u nas dzis -5 i to najzimniejszy dzien tej zimy, wiec pogoda super na spacerek, szczegolnie ze sloneczko swieci. ale mysle, ze tak do -10 bym wychodzila. no i ja folie na wozek czasami zakladam nawet jak nie pada, a tylko wieje, bo moj mlody robi awanture jak mu za bardzo zimny wiatr zawieje.
aa i bylismy dzis u neurologa bo musimy miec zgode od niego na szczepienie na ospe i te szczepienia po roku no i neurolog powiedziala ze mala moze wstawac jak sama wstaje tylko jej samej nie stawiac i nie prowadzic (akurat tego nie musze bo sama ciagle wstaje;))a co do siadania w W to poprawiac tzn asekurowac tyl i lekko popchnac do tylu a nogi sama wyjmie do przodu i tak tez robi..wiec co lekarz to inne opinie..ci rehabilitanci tacy na NIE..tego nie wolno tamtego tez nie masakra by byla jakas w domu..
Hej
Ja w domu bo sie zaraziłam od Ksawerego....czuję się masakrycznie :/
Za to Ksawery trochę lepiej, ale nie wypuszczą go zanim się nie uspokoi trochę z kupami bo dzisiaj już zrobił 5. Pozatym lekarka mi powiedziała że wychodzą mu 3 ząbki na raz więc dlatego mógł łatwiej złapać rota bo ma obniżoną odporność. Ważyli go i ma 10100g ale za dużo tam nie je
Ja w domu bo sie zaraziłam od Ksawerego....czuję się masakrycznie :/
Za to Ksawery trochę lepiej, ale nie wypuszczą go zanim się nie uspokoi trochę z kupami bo dzisiaj już zrobił 5. Pozatym lekarka mi powiedziała że wychodzą mu 3 ząbki na raz więc dlatego mógł łatwiej złapać rota bo ma obniżoną odporność. Ważyli go i ma 10100g ale za dużo tam nie je
ivvka - ja bym bardziej sluchala rehabilitanta w tej kwestii bo neurolog nie patrzy na takie rzeczy jak wady postawy. moze z neurologicznego punktu widzenia jest ok ale nie z punktu widzenia ortopedy. mi znany pediatra powiedzial ze sie sama wycwiczy a w tym samym czasie terapeuta zalecal 2 x w tygodniu zeby dziecko nie mialo powykrzywianych kostek, skoliozy itd.
u nas katar i kaszel ale nic wielkiego wiec wychodze i dostalam opr od mojej mamy.
ja tez zakladam folie na wiatr bo nie mam nic gorszwgo niz wiatr, bardzo poteguje zimno.
u nas katar i kaszel ale nic wielkiego wiec wychodze i dostalam opr od mojej mamy.
ja tez zakladam folie na wiatr bo nie mam nic gorszwgo niz wiatr, bardzo poteguje zimno.
bylismy na fizjoterapii i babka mowila, zeby nie tyle zabraniac wstawania, co tak organizowac przestrzen, zeby nie wstawal za duzo. ciezko bedzie, bo zaczelo sie wstawanie na powaznie, zaczal sie tez niezdarnie przemieszczac na nozkach. smiesznie to wyglada, bo jeszcze ledwo sie trzyma, d*pka mu lata na boki, ale stawia kroczki. ale jednak dobrze by bylo jakby poraczkowal wczesniej, a on przejdzie troszke raczkujac i dalej sunie na brzuchu.
a jeszcze powiedzcie, jak Wasze dzieci siedza na nozkach to jak maja ulozone stopki? jakie jest prawidlowe ulozenie?
a jeszcze powiedzcie, jak Wasze dzieci siedza na nozkach to jak maja ulozone stopki? jakie jest prawidlowe ulozenie?
hej,
Julka zaczela sama przekladac nozki do przodu z pozycji W..wiec tak jak Margos pisala,ze troche czasu potrzeba maluchy na prawidlowe ruchy..u mnie siada dopiero 5dzien wiec uczy sie ale idzie w dobra strone;)
wiadomo jak bedzie siedziala tylko w W to trzeba poprawiac ale jak bedzie siadala w roznych pozycjach to mysle, ze bedzie ok.
Sona wracajcie szybko do zdrowia!!!
Tea ja wczoraj bylam na spacerze i u mnie w okolicy tez nie spotkalam zadnej mamy z wozkiem..szok:D
Julka zaczela sama przekladac nozki do przodu z pozycji W..wiec tak jak Margos pisala,ze troche czasu potrzeba maluchy na prawidlowe ruchy..u mnie siada dopiero 5dzien wiec uczy sie ale idzie w dobra strone;)
wiadomo jak bedzie siedziala tylko w W to trzeba poprawiac ale jak bedzie siadala w roznych pozycjach to mysle, ze bedzie ok.
Sona wracajcie szybko do zdrowia!!!
Tea ja wczoraj bylam na spacerze i u mnie w okolicy tez nie spotkalam zadnej mamy z wozkiem..szok:D
taki okres niestety, chorobsk. ja jestem zdrowa to Jula m katar i kaszle.siedze w domu i dostaje nie powiem co. do tego Jula wlasnie zaczela raczkowac wiec przechodze przez etap mieszkanie jeszcze nie do konca zapezpieczone, wlazi mi do kuchni, a jak zamkne drzwi to tez kongo bo jej nie widze. a ze nie spi wiec nic nie moge zrobic.
Zdrówka dla dzieciaczków.
Oj Karina, to za długo Ci nie pochodziła do żłobka:(
A dziś ja coś też średnio, jakiś katar i ból głowy więc chyba damy sobie spokój ze spacerem. Chociaż wygląda na to że będzie pięknie, więc może mi się zachce. Tylko to ubieranie...
Też macie taką histerią przy ubieraniu w kombinezon?? Mnie to wykańcza. JAk sobie pomyślę o ubieraniu to mi się odechciewa.
Oj Karina, to za długo Ci nie pochodziła do żłobka:(
A dziś ja coś też średnio, jakiś katar i ból głowy więc chyba damy sobie spokój ze spacerem. Chociaż wygląda na to że będzie pięknie, więc może mi się zachce. Tylko to ubieranie...
Też macie taką histerią przy ubieraniu w kombinezon?? Mnie to wykańcza. JAk sobie pomyślę o ubieraniu to mi się odechciewa.
Ja czekam aż mi ktoś policję wezwie, że się nad dzieckiem znęcam. Jedna wielka histeria. Przy normalnych portkach było źle, ale przy kombinezonie to już przechodzi sam siebie:)
I zawsze jak robię coś czego on nie chce, nie lubi to wtedy tylko jest mamamamamaaammaaa:) A tak to ani razu nie powiedział, złośnik mały:)
I zawsze jak robię coś czego on nie chce, nie lubi to wtedy tylko jest mamamamamaaammaaa:) A tak to ani razu nie powiedział, złośnik mały:)
dzieki dziewczyny, puki co nie jest zle, jedna zadka kupa rano, teraz nic, nie wymiotowala wiec mam nadzieje ze lekko to przejdzie. gorzej ze wogole nie chce pic elektrolitów... a na sile i tak polowe wypluwa ;/
moja dopiero podkoniec ubierania sie zlosci, jak juz zapinam ostatni zamek :) wiec szybko wychodzimy i bez wiekszych histerii :)
moja dopiero podkoniec ubierania sie zlosci, jak juz zapinam ostatni zamek :) wiec szybko wychodzimy i bez wiekszych histerii :)
no niestety zima wybieranie sie z dzieckiem nie nalezy do przyjemnosci, do tego jeszcze siebie trzeba w miedzy czasie ubrac, a jeszcze jak zabieram psa na spacer to juz wogole szalu czasami dostaje, puki z domu wyjde. wyzsza logistyka :-) ja wlasnie przez to jestem teraz przeziebiona, bo mlodego wyszykuje, a siebie to juz na szybko.
Na mojego już nawet rzeczy zakazane na co dzień nie skutkują. Począwszy od zakładania swetra aż do wyjścia na dwór, wrzask i histeria. Ten typ tak ma.
Mój np wczoraj miał na sobie, body z długim, ciepły sweter, grubsze rajstopy, ciepły kombinezon na szelkach , kurtkę, apaszkę z polaru pod szyję i ciepłą czapę no i wiadomo- rękawiczki. No i na dodatek w spacerówce mamy śpiworek ciepły. Na takie mrozy w sam raz. A normalnie ma zwykłe rajstopy i dżinsy.
Mój np wczoraj miał na sobie, body z długim, ciepły sweter, grubsze rajstopy, ciepły kombinezon na szelkach , kurtkę, apaszkę z polaru pod szyję i ciepłą czapę no i wiadomo- rękawiczki. No i na dodatek w spacerówce mamy śpiworek ciepły. Na takie mrozy w sam raz. A normalnie ma zwykłe rajstopy i dżinsy.
u mnie tez system wyrobiony, najpierw sama sie ubieram na tyle zeby juz tylko kurtke zarzucic, potem Ninie buty, rekawiczki, czapka, potem znowu ja i Nina w kombinezon i wychodzimy... a ubieram ja wlasciwie tak jak jest w domu (dodam ze nawala nam ogrzewanie i mamy mniej wiecej 17 stopni) plus kombinezon, w wozku ma jeszcze kocyk i nieocieplana oslonke na nogi.
Ninuska chcesz kluska?
Wow - tea - no to ma Wojtuś ciepło:)
My ubieramy w to co w domu plus ciepły kombinezon. Czyli rajstopy bodziak i cienka bluzka z krótkim. Nigdy mi jeszcze nie zmarzł ale też my od początku zimny chów. No i kombinezon jest ciepły bardzo.
Karinko - no to oby sie na tym skończyło.
U nas zakazane rzeczy przy ubieraniu działają max do rajstop, a czasem tylko na pampersa. Na kombinezon nic już nie działa:)
My ubieramy w to co w domu plus ciepły kombinezon. Czyli rajstopy bodziak i cienka bluzka z krótkim. Nigdy mi jeszcze nie zmarzł ale też my od początku zimny chów. No i kombinezon jest ciepły bardzo.
Karinko - no to oby sie na tym skończyło.
U nas zakazane rzeczy przy ubieraniu działają max do rajstop, a czasem tylko na pampersa. Na kombinezon nic już nie działa:)
no moj tez jakos do opanowania przy tym ubieraniu, troche tam sobie posteka i pomarudzi. najlepiej zajmuja go buty, a w szczegolnosci rzepy :-)
najwieksza masakre mam z nakladaniem pampersa aktualnie, bo moje dziecko znienawidzilo lezenie na pleckach (chyba za dlugo sie na nich nalezal), a tak jak inne czesci garderoby mozna zakladac nabrzuchu, siedzaco lub stojaco tak pampersa ciezko. chyba sie przerzuce na te pampki - majtki, moze bedzie lepiej.
najwieksza masakre mam z nakladaniem pampersa aktualnie, bo moje dziecko znienawidzilo lezenie na pleckach (chyba za dlugo sie na nich nalezal), a tak jak inne czesci garderoby mozna zakladac nabrzuchu, siedzaco lub stojaco tak pampersa ciezko. chyba sie przerzuce na te pampki - majtki, moze bedzie lepiej.
No to wszystko zależy jak się ubierało przy dodatniej. bo my kombinezon to założyliśmy przy mocno minusowej, wcześniej mieliśmy kurtkę. No i zależy jaki ma się kombinezon - my mamy mega ciepły i z racji tego ze jest słonce, a zawsze staram się malego trochę ponaświetlać - to w efekcie zawsze jest spocony jak wracamy.
No i my śpiworek w wózku mamy ocieplany, więc też daje cieplo, a nie tylko chroni od wiatru.
Karinka - mam nadzieję, ze Ninka lepiej, dawaj znać co i jak.
U nas dzień masakryczny - maly zawodzi od rana z przerwą na krótki sen a mnie zaraz będzie trzeba odwieźć do psychiatryka. I też znowu dostal starsznych wypieków, czyli pewnie znowu zęby. Ale czyźby już czwórki? Myślałam ze będzie trochę przerwy:(
No i my śpiworek w wózku mamy ocieplany, więc też daje cieplo, a nie tylko chroni od wiatru.
Karinka - mam nadzieję, ze Ninka lepiej, dawaj znać co i jak.
U nas dzień masakryczny - maly zawodzi od rana z przerwą na krótki sen a mnie zaraz będzie trzeba odwieźć do psychiatryka. I też znowu dostal starsznych wypieków, czyli pewnie znowu zęby. Ale czyźby już czwórki? Myślałam ze będzie trochę przerwy:(
no nasz kombimezon nie jest taki cieply ale spiwor na polarze. mysle ze jak dodam sweter bedzie ok, zwlaszcza ze to bardzije z samochodu do mieszkania itd. bardzije sie tego boje ze bedzie klotnia o ubieranie do samochodu bo ja najbardziej boje sie zapocenia i potem na zimno. ach juz widze te walki z rodzicami.
to Stach ma juz kly? u nas dopiero ida gorne jedynki, obie na raz dlatego katar i kaszel.
to Stach ma juz kly? u nas dopiero ida gorne jedynki, obie na raz dlatego katar i kaszel.
Julka tez dzis znowu dostala czerwonych polikow..wydaje mi sie, ze to przez ta gorna jedynke ktora sie wyrzyna od miesiaca i przebic sie nie moze;/
ja na spacer juli ubieram body, rajstopki, leginsy bawelniane albo jeansy, bluzeczke bawelniana z dlugim skarpetki, kombinezon, czapke rekawiczki, w wozku spiworek z polarem..to na spacer a jak jade autem i tylko z domu do auta to kurtka jesienno-wiosenna, czapka,cienkie rekawiczki,na nogi grube welniane skarpetki, zakrywam kocykiem i lece:)
ja na spacer juli ubieram body, rajstopki, leginsy bawelniane albo jeansy, bluzeczke bawelniana z dlugim skarpetki, kombinezon, czapke rekawiczki, w wozku spiworek z polarem..to na spacer a jak jade autem i tylko z domu do auta to kurtka jesienno-wiosenna, czapka,cienkie rekawiczki,na nogi grube welniane skarpetki, zakrywam kocykiem i lece:)
No mój śpiwór też ocieplany jest, ale i tak uważam, że śpiwory bardziej ochraniają niż ocieplają jakoś szczególnie.
Dla mnie najważniejsze, żeby po powrocie ze spaceru mały nie był ani przegrzany ani zmarznięty. Do auta tylko rajstopki, dżinsy, lekki sweterek i jesienna kurta. Czapka tylko na przejście z domu do auta.
Dla mnie najważniejsze, żeby po powrocie ze spaceru mały nie był ani przegrzany ani zmarznięty. Do auta tylko rajstopki, dżinsy, lekki sweterek i jesienna kurta. Czapka tylko na przejście z domu do auta.
Ivvka - to widzę że podobnie ubieramy.:) Tyle że ja mam ciepłe rajstopy i nie zakładam już spodni, bo jak mowię - i tak często jest zgrzany.
Walerka - kly wychodzą po czwórkach. także najpierw czwórki potem kły. Przynajmniej tak nam mówili.
Poliki doszły u nas do masakrycznego stanu. Jak nie minie to idziemy do lekarza bo nie wiem czy to nie alergiczne, bo są już na pół twarzy.
A do samochodu, zwłaszcza na dłuższą podróż - do rodziców na przykłąd to my ubieramy tylko w dresik. I czapkę. Okładamy go kocykami, jedno wcześniej idzie podgrzać auto i w aucie zdejmujemy kocyki i gotowe. Ustawiamy na 19 stopni i jedziemy ubrani normalnie, jak w domu.
Walerka - kly wychodzą po czwórkach. także najpierw czwórki potem kły. Przynajmniej tak nam mówili.
Poliki doszły u nas do masakrycznego stanu. Jak nie minie to idziemy do lekarza bo nie wiem czy to nie alergiczne, bo są już na pół twarzy.
A do samochodu, zwłaszcza na dłuższą podróż - do rodziców na przykłąd to my ubieramy tylko w dresik. I czapkę. Okładamy go kocykami, jedno wcześniej idzie podgrzać auto i w aucie zdejmujemy kocyki i gotowe. Ustawiamy na 19 stopni i jedziemy ubrani normalnie, jak w domu.
witam i my sie meldujemy,
sonia szybkiego wyjscia ze szpitala! trzymam kciuki!
Nina w miare dobrze, kupy tylko dwie - ale zadkie, juz nie wymiotuje ale nie chce za bardzo jesc - tylko mleko ;/
no i na mnie tez przeszlo.... wiec wszyscy z wirusem ;/
ja na spotkanie bardzo chetna ale musimy sie wykurowac, walerka jak dlugo jestes w pl?
sonia szybkiego wyjscia ze szpitala! trzymam kciuki!
Nina w miare dobrze, kupy tylko dwie - ale zadkie, juz nie wymiotuje ale nie chce za bardzo jesc - tylko mleko ;/
no i na mnie tez przeszlo.... wiec wszyscy z wirusem ;/
ja na spotkanie bardzo chetna ale musimy sie wykurowac, walerka jak dlugo jestes w pl?
Ninuska chcesz kluska?
sonia trzymajcie sie, maly szybko nadrobi z jedzeniem zobaczysz, dzieci sa bardzo oporne na takie rzeczy.
jestem tylko tydzien, od 5-13.02. pasuje mi wtorek albo czwartek.
sonia makaron przekaze margos, mam nadzieje juz niedlugo wyjdziecie.
ja tez ubieram mala w sweter tylko do samochodu ale juz widze moich rodzicow.
jestem tylko tydzien, od 5-13.02. pasuje mi wtorek albo czwartek.
sonia makaron przekaze margos, mam nadzieje juz niedlugo wyjdziecie.
ja tez ubieram mala w sweter tylko do samochodu ale juz widze moich rodzicow.
