Widok
Mamy Marcowe i Kwietniowe 2011 - 37*
Lista mam z dzieciaczkami:
1. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
2. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
3. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
4. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
5. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
6 Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
7.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
8. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
9. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
10. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
11. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
12. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
13. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
14. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
15. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
16. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
17. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
18. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
19. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
20. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
21. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
22. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
23. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
24. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
25. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
26. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-2011-36-t322236,1,130.html
1. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
2. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
3. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
4. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpotal Klniczna (tylko dlatego ze myslalam ze mnie odesla do domu)
5. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
6 Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
7.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
8. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
9. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
10. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
11. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
12. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
13. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
14. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
15. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
16. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
17. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
18. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
19. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
20. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
21. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
22. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
23. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
24. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
25. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
26. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-2011-36-t322236,1,130.html
hej,
u nas Julka cos zakatarzona od pt nie wiem czy zeby czy co bo goraczki nie ma, marudna nie jest tylko katar..
wychodziliscie z dzieckiem na spacer jak mialo katar?
no i ja dzis sie zdziwilam..moje dziecko ZASNĘŁO OK 20 I WSTALA O 5.55..SZOK:)a ja wyspana, ze hej i juz pelno rzeczy mam zrobione w domu a tak do 12 dochodzilam do siebie hehe:)
no nie licze, ze juz tak zostanie ale fajnie by bylo :)jest nadzieja;)
u nas Julka cos zakatarzona od pt nie wiem czy zeby czy co bo goraczki nie ma, marudna nie jest tylko katar..
wychodziliscie z dzieckiem na spacer jak mialo katar?
no i ja dzis sie zdziwilam..moje dziecko ZASNĘŁO OK 20 I WSTALA O 5.55..SZOK:)a ja wyspana, ze hej i juz pelno rzeczy mam zrobione w domu a tak do 12 dochodzilam do siebie hehe:)
no nie licze, ze juz tak zostanie ale fajnie by bylo :)jest nadzieja;)
Aga, mala lobuziara Wam rosnie, haha.. No i Sto lat!
lucy, u nas podobnie z zebami - od stycznia cisza, a ja i tak co chwile mowie, ze marudzi, bo przeciez z pewnoscia to zab kolejny idzie.
no i wlasnie zaliczylismy pierwsza sliwe na oku - przygrzal w parapet i rozcial sobie luk brwiowy, na szczescie lekko, no ale fiolet juz wyszedl, hmmm...
lucy, u nas podobnie z zebami - od stycznia cisza, a ja i tak co chwile mowie, ze marudzi, bo przeciez z pewnoscia to zab kolejny idzie.
no i wlasnie zaliczylismy pierwsza sliwe na oku - przygrzal w parapet i rozcial sobie luk brwiowy, na szczescie lekko, no ale fiolet juz wyszedl, hmmm...
no i dobrze pisalam, ze nie mam co liczyc na kolejne przespane nocki..dzis od 24 do 4 bylo ciezko:(
taka piekna pogoda a ja chodze zakrecona..
AgaAmelka wszystkiego dobrego z okazji urodzin;)
Enjoy u nas tez juz byla sliwa pod okiem:)na spacerze co druga babcia nas zaczepiala z pytaniem co to sie stalo..
taka piekna pogoda a ja chodze zakrecona..
AgaAmelka wszystkiego dobrego z okazji urodzin;)
Enjoy u nas tez juz byla sliwa pod okiem:)na spacerze co druga babcia nas zaczepiala z pytaniem co to sie stalo..
Ale z tym spaniem w drugą stronę też nie jest tak kolorowo...wstał po 10 i teraz co...pewnie koło 13 będzie chciał spać a w ciągu dnia śpi 2-3 h to do 16 będę uziemniona w domu... :/ bez sensu, chyba dzisiaj drzemkę będzie musiał sobie zrobić w wózku hehe bo taka piękna pogoda.
Ivvka no to nie fajna mialas nocke, musisz przyjsc do mnie z Julką to Ksawery jej wytłumaczy że noc jest od spania :) (swoją drogą to ja naprawdę nie wiem z czego Twoja Julka bierze tyle energii)
Ivvka no to nie fajna mialas nocke, musisz przyjsc do mnie z Julką to Ksawery jej wytłumaczy że noc jest od spania :) (swoją drogą to ja naprawdę nie wiem z czego Twoja Julka bierze tyle energii)
Sonia ja tez nie wiem skad u niej ta energia..zapewne spi wiecej niz ja bo jak ona spi u mnie w lozku to ja czuwam wiec ja powera nie mam a ona TAAAKKKK:)
Zasnela o 12 ciekawe ile da mi odpoczac..pije 2 kawe i nabieram mocy:D
Ten problem ze spaniem to chyba ma po mnie bo ja jestem nieprzytomna ale teraz w zyciu bym nie zasnela..ale o 19 to juz pewnie bede gwiazdki widziala :/
u nas nie ma smoczka wiec nie pomoge..
Zasnela o 12 ciekawe ile da mi odpoczac..pije 2 kawe i nabieram mocy:D
Ten problem ze spaniem to chyba ma po mnie bo ja jestem nieprzytomna ale teraz w zyciu bym nie zasnela..ale o 19 to juz pewnie bede gwiazdki widziala :/
u nas nie ma smoczka wiec nie pomoge..

Uploaded with ImageShack.us
A tak wygląda mój roczniak i jego urodzinowe ciacho:)
A to moje małe hobby:)

Uploaded with ImageShack.us
witam nową mamę :)
u nas pierwsze samodzielne kroki :) chodzi jak godżilla :)
czas zakupić buciki bo na razie tylko skarpetki....
padło pytanie o termometr- mamy też na podczerwień i zawsze po czole szukam maxa - fakt rozbieznosc kilku stopni nawet moze byc :(
a co siniaków to raczej jest zadziwiająco ostrożny ,ale jakos ostatnio bawil sie przy schodach i zjechał czy sie zagapił i krew w buzi - chyba sobie uzgyzł wargę bo były ślady zębów
tea-super fotki :) jak często piekę muffinki ale nigdy mi się nie chciało dekorować :) a Twoje po prostu jak ze sklepu :)
a mały ma świetną tą czuprynkę :)
i chyba nie pisałam-ale miedzy jedynkami mały ma szparę :( mały kasownik, to po dziadku który ma szparę i pradziadek tez miał ... mam nadzieję,że jak będą stałe to będzie mniejsza :)
u nas pierwsze samodzielne kroki :) chodzi jak godżilla :)
czas zakupić buciki bo na razie tylko skarpetki....
padło pytanie o termometr- mamy też na podczerwień i zawsze po czole szukam maxa - fakt rozbieznosc kilku stopni nawet moze byc :(
a co siniaków to raczej jest zadziwiająco ostrożny ,ale jakos ostatnio bawil sie przy schodach i zjechał czy sie zagapił i krew w buzi - chyba sobie uzgyzł wargę bo były ślady zębów
tea-super fotki :) jak często piekę muffinki ale nigdy mi się nie chciało dekorować :) a Twoje po prostu jak ze sklepu :)
a mały ma świetną tą czuprynkę :)
i chyba nie pisałam-ale miedzy jedynkami mały ma szparę :( mały kasownik, to po dziadku który ma szparę i pradziadek tez miał ... mam nadzieję,że jak będą stałe to będzie mniejsza :)
u nas tez jest szpara, mi tam sie podoba ale to u dziewczyny.
my wlasciwie na dobrej drodze z przeprowadzka, duzo przeniesione i nawet rozpakowane. pochwalilam sie troche za wczesnie, czwarta czworka sie przebija i nie moze przebic, no i jest maruda.
Wojtus ma super fryzure i cupcakes przesliczne, mam nadzieje urodziny udane.
Aga - sto lat mam nadzieje udane urodziny
my wlasciwie na dobrej drodze z przeprowadzka, duzo przeniesione i nawet rozpakowane. pochwalilam sie troche za wczesnie, czwarta czworka sie przebija i nie moze przebic, no i jest maruda.
Wojtus ma super fryzure i cupcakes przesliczne, mam nadzieje urodziny udane.
Aga - sto lat mam nadzieje udane urodziny
u nas tez jeszcze daleko do chodzenia samemu ale buty pomogly i o wiele ladniej stawia stopy. lazi wokol scian az dotrze do kawalka ze nie moze dalej i sie drze zeby ja przeprowadzic bo na czworaka jej sie nie chce juz siadac i wstawac. a wogle jest porazka, wstaje o idiotycznych godzinach tzn przed 7 w moim przypadku, teraz sa rodzice i wstaja z nia ale jak wyjada to bede chyba na zapalke oczy trzymala.
Walerka ja też nie uznaję wstawania przed 7 jak mój miał takie odpały to brałam go na przetrzymanie (tylko że on w innym pokoju śpi) i teraz wcześniej niż 8.30 nie wstajemy :)
Ale tak go chwale z tym spaniem a dzisiaj po prostu masakra bo sie budził co godzinę...obstawiam zęby jedna 4 już prawie prawie się przebiła a darł się jak opętany. Nawet miał temp 38 ale dałam mu syrop i od nocy już nie ma.
Ale tak go chwale z tym spaniem a dzisiaj po prostu masakra bo sie budził co godzinę...obstawiam zęby jedna 4 już prawie prawie się przebiła a darł się jak opętany. Nawet miał temp 38 ale dałam mu syrop i od nocy już nie ma.
Byłam na kursie z dekorowania, ale przyznam szczerze, że za dużo to się nie nauczyłam niestety bo w sumie mało nam pokazali:)
Reszta to metoda podpatrzenia, no i prób i błędów;)
Najfajniejsze to wyszły mi wielkanocne:)
Oj bardzo słodkie, ale ja własnie takie uwielbiam.
Imprezka jak najbardziej udana, mały nawet motor dostał:D Tylko do pedału nie dosięga, no ale za to jego prawie 3 letnia kuzynka miała radochę niesamowitą:)
Reszta to metoda podpatrzenia, no i prób i błędów;)
Najfajniejsze to wyszły mi wielkanocne:)
Oj bardzo słodkie, ale ja własnie takie uwielbiam.
Imprezka jak najbardziej udana, mały nawet motor dostał:D Tylko do pedału nie dosięga, no ale za to jego prawie 3 letnia kuzynka miała radochę niesamowitą:)
ja na Julke w ciagu dnia nie moge narzekac bo ona prawie wogole mi nie marudzi..u nas to tylko nocne problemy..
teraz na rehabilitacje Mala chodzi sama tzn ja czekam na korytarzu i nie ma placzu wiec super..wraca z cwiczen usmiechnieta..podobno czasami dzieci tak maja ze jak widza mame czy tate to sie zala zeby je zabrac a tak nie maja sie do kogo zalic i jest ok..no u nas to skutuje..najwaazniejsze, ze ona sie nie meczy i mam nadzieje jakos dotrwamy do konca..
co do week majowego to moze na domek nad jeziorko pojedziemy albo bedziemy troche w gd troche poza miastem..caly czas plan sie tworzy:D
teraz na rehabilitacje Mala chodzi sama tzn ja czekam na korytarzu i nie ma placzu wiec super..wraca z cwiczen usmiechnieta..podobno czasami dzieci tak maja ze jak widza mame czy tate to sie zala zeby je zabrac a tak nie maja sie do kogo zalic i jest ok..no u nas to skutuje..najwaazniejsze, ze ona sie nie meczy i mam nadzieje jakos dotrwamy do konca..
co do week majowego to moze na domek nad jeziorko pojedziemy albo bedziemy troche w gd troche poza miastem..caly czas plan sie tworzy:D
u nas tez nie ma majowki tzn jest ale 5-7.05 i jedziemy do tesciow. mamy urodziny kuzynki Juli (genialne, zastanawiam jak sie wykrecic z tej imprezy - 20 wrzeszczacych 6cio latkow) i urodzil jej sie kuzyn w niedziele wiec jego ogladac. tak szczerze to bym zostala w domu, nacieszyla sie nim i tez moze poglrilowala ale coz obowiazki rodzinne wzywaja.
a wogle to my dzis mamy 3 rocznice slubu, ale to zlecialo
a wogle to my dzis mamy 3 rocznice slubu, ale to zlecialo
to mnie pocieszyłyście z tą szparą miedzy zębami :) myślałam,że mój to taki pojedynczy przypadek a tu widać że wiekszośc ma szpary :)
u nas w majówke robimy roczek -tzn 2ego a wczesniej przygotowania a po odpoczynek :) może sie w koncu nad morze wybierzemy bo cos nie mozemy dojechac... albo pogoda była beznadziejna albo ktos z nam chory :)
walerka-wszystkiego naj na rocznice :)
dzisiaj młodemu przymierzałam buciki które ma po kuzynie-prawie nówki,rozmiar 20 i wyglądają na duże,a miałam problem żeby mu założyć bo ma strasznie wysokie podbicie.a jak mierzyłam mu to ma ok.11 cm wiec rozmiar byłby raczej 18-19
jutro planuje szukac mu bucików "na oko" ale teraz to mam dylemat czy sie wstrzymac i w weekend z nim poszukac
a dziewczyny jakie macie rozmiary bucikow i jak Wasze dzieciaczki pierwsze wrażenia miały? bo mój to chce je ściągać...
u nas w majówke robimy roczek -tzn 2ego a wczesniej przygotowania a po odpoczynek :) może sie w koncu nad morze wybierzemy bo cos nie mozemy dojechac... albo pogoda była beznadziejna albo ktos z nam chory :)
walerka-wszystkiego naj na rocznice :)
dzisiaj młodemu przymierzałam buciki które ma po kuzynie-prawie nówki,rozmiar 20 i wyglądają na duże,a miałam problem żeby mu założyć bo ma strasznie wysokie podbicie.a jak mierzyłam mu to ma ok.11 cm wiec rozmiar byłby raczej 18-19
jutro planuje szukac mu bucików "na oko" ale teraz to mam dylemat czy sie wstrzymac i w weekend z nim poszukac
a dziewczyny jakie macie rozmiary bucikow i jak Wasze dzieciaczki pierwsze wrażenia miały? bo mój to chce je ściągać...
u nas na poczatku byla masakra z butami bo placz sama sciagala .
wszedzie boso.
ale na sile zakladalismy jej buty a ona chodzila jak pokraka ale wkoncu sie przyzwyczaila . :) my mamy lewa stopke ok. 0,5 cm wieksza ale mamy rozmiar 20 z bartka ;) a sandalki mamy 22 na lato i beda na styk bo ma z 3 mm wolnej przestrzeni od palcow do przodu buta ;)
wszedzie boso.
ale na sile zakladalismy jej buty a ona chodzila jak pokraka ale wkoncu sie przyzwyczaila . :) my mamy lewa stopke ok. 0,5 cm wieksza ale mamy rozmiar 20 z bartka ;) a sandalki mamy 22 na lato i beda na styk bo ma z 3 mm wolnej przestrzeni od palcow do przodu buta ;)
Lista mam z dzieciaczkami:
1. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
2. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
3. Paulina 04.03.2011 córka Kamelia 2750gr 52cm
4. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
5. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpital Klniczna
6. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
7. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
8.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
9. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
10. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
11. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
12. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
13. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
14. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
15. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
16. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
17. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
18. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
19. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
20. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
21. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
22. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
23. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
24. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
25. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
26. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
27. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-2011-36-t322236,1,130.html
1. K@mil@ - 01.03.2011 (04.03.2011),synek Nikodem,3400g,54cm,Szpital Zaspa
2. Lucy80 - 01.03.2011(02.03.2011) synek Jaś, 2855g, 53 cm, Kettering GH
3. Paulina 04.03.2011 córka Kamelia 2750gr 52cm
4. KasiaKoziolek 08.03.2011 (12.03.2011) córeczka Nina, 3480g, 61cm
5. AgaAmelka 9.03.2011 (07.03.2011) córeczka Amelka, 3490g, 52 cm, Szpital Klniczna
6. Kosmisia - 10.03.2011 (11.03.2011) - Synek, 2490g, szpital Redłowo
7. Asia.K - 12.03.2011 (12.03.2011) - CÓRECZKA Helenka, 3190g, 55cm, Szpital Wojewódzki
8.Ivvka - 12.03.2011 (05.03.2011), córeczka Julia, 4100g, 58cm, szpital Zaspa
9. margos 17.03.2011 (18.03.2011) - SYNEK - Staś - 3360g, 58cm, Kliniczna
10. IzaSJ 18.03.2011 (15.03.2011) - Synuś Tymoteusz, 3760g, Kliniczna
11. Ulka26 18.03.2011 (09.03.2011) - Synek Staś, 3190g, 54 cm, Zaspa
12. walerka 21.03.2011 (18.03.2011) - Córeczka - Julka - 3680g, 55cm
13. MadzikRoza 27.03.2011 (19.03.2011) -Córeczka - Różyczka, 4010g ,58 cm, Szpital Wojewódzki
14. enjoy 31.03.2011 (09.04.2011) SYNEK! - 3080gr, 49cm
15. karinkakk 05.04.2011 (05.04.2011) - Córeczka Nina - 3550g, 54cm - Kliniczna, CC
16. sonia85 7.04.2011 (2.04.2011) - Synek Ksawery - 3650g, 57cm- zaspa sn
17. kasiek01 09.04.2011 (06.04.2011) - Synek Michaś - 3980g,
58 cm - Kliniczna CC
18. Martus_pl 11.04.2011 SYN:) Franek 3600g, 55cm, sn, kliniczna
19. tea18 13.04.2011(09.04.2011)-SYNEK Wojtuś!!:) SR Zaspa, szpital Zaspa cc
20. Olcia____18.04.2011 (26.04.2011) Synek Maksiu 3250 g 56 cm szpital Redłowo
21. niria 19.04.2011 (17.04.2011), synek, 3390g ,57cm SR Maria, Szpital Zaspa
22. paskudka 21.04.2011 (22.04.2011) - Córeczka Małgosia, 3310g, 51 cm, Kliniczna cc
23. compaq7 21.04.2011 (15.04.2011) - SYNEK Kubuś 4160g, 60cm
24. Janka2 22-04-2011 - córka 2830g, 53cm, Kliniczna, SN
25. Mała Me 28.04.2011 (30.04.2011) - Córeczka Zosia :) 3300g, 54 cm, Szpital Wojewódzki w Koszalinie
26. Adziabu 29.04.2011 (22.04.2011) -Synek Igor, 3480g, 55cm, Szpital Wejherowo
27. ~butterflies~ 29.04.2011 (26.04.2011) Synek Mateuszek, 3600g, 58cm, Redłowo
Pierwsze dni życia naszych maluszków:
http://www.fotosik.pl/u/karinkakk/album/897739
link do poprzedniego wątku:
http://forum.trojmiasto.pl/Mamy-Marcowe-i-Kwietniowe-2011-36-t322236,1,130.html
Witam nowa mame z córeczką :) Z tego co piszesz to poszlo Ci szybciutko:)
My z bucikami zaczynalismy od 2,5 G, teraz mamy 3,5 G. Nie wiem jak to dokladnie bedzie na polskie rozmiary. Cos miedzy 19 a 20. Janek tez na poczatku sciagal, ale teraz jak widzi że biore buciki to od razu siada do zakladania :)
Walerka- najlepszego z okazji rocznicy:) Nas 3 czeka w czerwcu:)
My z bucikami zaczynalismy od 2,5 G, teraz mamy 3,5 G. Nie wiem jak to dokladnie bedzie na polskie rozmiary. Cos miedzy 19 a 20. Janek tez na poczatku sciagal, ale teraz jak widzi że biore buciki to od razu siada do zakladania :)
Walerka- najlepszego z okazji rocznicy:) Nas 3 czeka w czerwcu:)
hejka,
Julka nosi 19 ale niebawem bedzie 20.
Mi tez bardzo sie podoba imie Kamelia ale wczesniej nie slyszalam.
Co do psocenia to moja corcia jest pierwsza, jest bardzo ruchliwa i wszystko musi dotknac wszedzie wejsc a jak mowie nie wolno to zadowolona broi dalej. Niedawno urawla czesc kwiata a łodyga byla dosc gruba...mozna by wymieniac i wymieniac co nasza mala juz zbroiła:)
Julka nosi 19 ale niebawem bedzie 20.
Mi tez bardzo sie podoba imie Kamelia ale wczesniej nie slyszalam.
Co do psocenia to moja corcia jest pierwsza, jest bardzo ruchliwa i wszystko musi dotknac wszedzie wejsc a jak mowie nie wolno to zadowolona broi dalej. Niedawno urawla czesc kwiata a łodyga byla dosc gruba...mozna by wymieniac i wymieniac co nasza mala juz zbroiła:)
Walerka samych szczesliwych dni!
Nina nosi roz. 20, w angielskiej rozmiarowce w 4 ma jeszcze zapas, walerka jak sie mierzy szerokosc stopy? Zamawiam wlasnie buty z UK, jakiej firmy kupujesz? Chce jej wziasc sandaly z NEXT, myslalam o 5, nie maja oznaczen szerokosci, a Nina ma dosc waska stope....
Co do psot, to dopiero pokazuje pazurki.... Na "nie wolno" reaguje diabelskim usmiechem ;)
Nina nosi roz. 20, w angielskiej rozmiarowce w 4 ma jeszcze zapas, walerka jak sie mierzy szerokosc stopy? Zamawiam wlasnie buty z UK, jakiej firmy kupujesz? Chce jej wziasc sandaly z NEXT, myslalam o 5, nie maja oznaczen szerokosci, a Nina ma dosc waska stope....
Co do psot, to dopiero pokazuje pazurki.... Na "nie wolno" reaguje diabelskim usmiechem ;)
No, tośmy są po urodzinach.
Małgośka wybrała różaniec, a potem obrączkę. Nie wróżymy jej jednak życia zakonnego, raczej to miłość do koralików i błyskotek.
Brój z niej niesamowity, wszędzie chce wejść, wszystko zabrać ( piloty i telefony rulez). Na słowa "nie wolno" reaguje piskiem i deczko histerycznym płaczem- babcia ją rozpuściła, chociaż oczywiście twierdzi, że to moja wina (kochaaaamy teściowe).
Pannica z niej. że hej. Nosi 86/92, 12 kilo i pieluchy 5tki. Nocnikiem gardzi i pomiata.
A rozmiar buta, i tu was wszystkie przebiję- 23. Byliśmy po wiosenne pół-sandałki w Bartku i są nieco tylko na wyrost. A w 22 już się nie mieści.
Małgośka wybrała różaniec, a potem obrączkę. Nie wróżymy jej jednak życia zakonnego, raczej to miłość do koralików i błyskotek.
Brój z niej niesamowity, wszędzie chce wejść, wszystko zabrać ( piloty i telefony rulez). Na słowa "nie wolno" reaguje piskiem i deczko histerycznym płaczem- babcia ją rozpuściła, chociaż oczywiście twierdzi, że to moja wina (kochaaaamy teściowe).
Pannica z niej. że hej. Nosi 86/92, 12 kilo i pieluchy 5tki. Nocnikiem gardzi i pomiata.
A rozmiar buta, i tu was wszystkie przebiję- 23. Byliśmy po wiosenne pół-sandałki w Bartku i są nieco tylko na wyrost. A w 22 już się nie mieści.
Walerka wszystkiego dobrego z okazji rocznicy:))) u mnie w maju 10 lat razem minie...strasznie szybko leci ;P
Tymek rozrabia jak tylko otworzy oczy, zaczyna od ciągania za włosy, żebym wstała, potem włazi wszędzie a najbardziej lubi wszelaki sprzęt drukarki, tv, kable itd.
Dziewczyny, a ubieracie maluchom w domu kapcie?
Tymek rozrabia jak tylko otworzy oczy, zaczyna od ciągania za włosy, żebym wstała, potem włazi wszędzie a najbardziej lubi wszelaki sprzęt drukarki, tv, kable itd.
Dziewczyny, a ubieracie maluchom w domu kapcie?
Histeryczny płacz na nie wolno też u nas rządzi, ale to tez norma rozwojowa na tym etapie - także nie martwcie się:)
Ja bym nie powiedziała że Stachu broi czy psoci, bo nie robi tego celowo żeby zrobić mi na złość. Jest po prostu żywy i musi wszędzie wejść i wszystkiego dotknąć:) Ostatnio wspina sioę wszędzie i to jest nieco męczące:D:D:D
A w ogóle to forum nam się ożywiło - miło. Może na fali tego ożywienia jakieś spotkanie?
Buty nosimy 21,5 czyli angielskie 5. Na bucie jest napisane że to jest wkłądka 11,5 cm ale nie mierzyłam sama bo wkładki nie mogę wyjąć.
Też muszę sobie zamówić od brata z Anglii jakieś buty na lato.
Ale dziś pieknie. My już po pierwszym spacerze. Zaraz kłade małego spać i potem znowu na spacer.
I mam jeszcze nietypowe pytanie. Otóż moje dziecko strasznie często, właściwie ciągle, jeśli nie gada ma język pod podniebieniem. NIe trzyma go tak normalnie na dole tylko ciągle pod podniebieniem i ochoczo pokazuje swoje wędzidełko. Ma któraś w Was tez tak?:)
Ja bym nie powiedziała że Stachu broi czy psoci, bo nie robi tego celowo żeby zrobić mi na złość. Jest po prostu żywy i musi wszędzie wejść i wszystkiego dotknąć:) Ostatnio wspina sioę wszędzie i to jest nieco męczące:D:D:D
A w ogóle to forum nam się ożywiło - miło. Może na fali tego ożywienia jakieś spotkanie?
Buty nosimy 21,5 czyli angielskie 5. Na bucie jest napisane że to jest wkłądka 11,5 cm ale nie mierzyłam sama bo wkładki nie mogę wyjąć.
Też muszę sobie zamówić od brata z Anglii jakieś buty na lato.
Ale dziś pieknie. My już po pierwszym spacerze. Zaraz kłade małego spać i potem znowu na spacer.
I mam jeszcze nietypowe pytanie. Otóż moje dziecko strasznie często, właściwie ciągle, jeśli nie gada ma język pod podniebieniem. NIe trzyma go tak normalnie na dole tylko ciągle pod podniebieniem i ochoczo pokazuje swoje wędzidełko. Ma któraś w Was tez tak?:)
Walerka najlepszego!
My w tym roku 13 lecie, ale 4 po ślubie :)
Nosimy 20 bartka, w domu bez kapci.
Nie zauważyłam, żeby odwracał język - choć jak nie gada, to robi "brrr" jak samochód, więc właściwie nie ma chwili ciszy.
Psotnik jest i do tego sie zepsuł ze spaniem. Dziś 5:55 :P
A w ogóle ostatnio to jak po 7 się obudzi to sukces. masakra hehe
Uwielbia wygrzebywać ziemię z kwiatów, wyrywać liście... i generalnie robić wszystko co zabronione hehe. Mi się z kolei wydaje, że on doskonale rozumie, że nie może i jak lecę go upomnieć to się jeszcze "wyżywa" na danej rzeczy. Komicznie to czasem wygląda.
A ja w środek weekendu musze przyjsc do pracy buu, więc pewnie bedziemy sobie robic 1 dniowe wypady.
My w tym roku 13 lecie, ale 4 po ślubie :)
Nosimy 20 bartka, w domu bez kapci.
Nie zauważyłam, żeby odwracał język - choć jak nie gada, to robi "brrr" jak samochód, więc właściwie nie ma chwili ciszy.
Psotnik jest i do tego sie zepsuł ze spaniem. Dziś 5:55 :P
A w ogóle ostatnio to jak po 7 się obudzi to sukces. masakra hehe
Uwielbia wygrzebywać ziemię z kwiatów, wyrywać liście... i generalnie robić wszystko co zabronione hehe. Mi się z kolei wydaje, że on doskonale rozumie, że nie może i jak lecę go upomnieć to się jeszcze "wyżywa" na danej rzeczy. Komicznie to czasem wygląda.
A ja w środek weekendu musze przyjsc do pracy buu, więc pewnie bedziemy sobie robic 1 dniowe wypady.
wow ale się rozpisałyście, myślałam że pomyliłam wątki jak mi się pokazało 31 nowych hehe
Ksawery chory :( w nocy temp 40,5 lekarz twierdzi że tylko przeziębienie...mam nadzieje że szybko minie bo mam doła jak widzę tą piękną pogodę...
Buty nosi nr 21 z bartka, na początku chodził jak bocian ale już się przyzwyczaił i nie ma problemu.
Wszyscy macie długie staże ze swoimi drugimi połówkami jak widzę...my krótko dopiero we wrześniu 4 lata razem a w czerwcu 2 rocznica ślubu.
Ksawery chory :( w nocy temp 40,5 lekarz twierdzi że tylko przeziębienie...mam nadzieje że szybko minie bo mam doła jak widzę tą piękną pogodę...
Buty nosi nr 21 z bartka, na początku chodził jak bocian ale już się przyzwyczaił i nie ma problemu.
Wszyscy macie długie staże ze swoimi drugimi połówkami jak widzę...my krótko dopiero we wrześniu 4 lata razem a w czerwcu 2 rocznica ślubu.
az milo sie czyta:)dawno nie bylo tyle wpisow w jeden dzien:)
z tym psoceniem to dzieci chyba slowo NIE traktuja jako zachete do zabawy..jak Julke zobaczylam przy donicy ze urywa liscie i powiedzialam nie wolno to ona zamiast przestac to szybko jeszcze kilka musiala urwac..pewnie sobie mysli mama zaraz mnie zabierze i bedzie koniec zabawy:D
ja na rehabilitacje niestety musze miec kapcie bo Julka staje na palcach..
wczesniej chodzila tylko w skarpetkach..nie wiem czy te kapcie cos daja ale zakladam bo w sklepie gdzie je kupowalam byl ortopeda i tez powiedzial, ze jak staje na palcach zeby jaknajczesciej ubierac kapcie..mamy Befado
co do rocznicy to my 7lat razem i 2 lata po slubie..
Ulka gratuluje stazu!!!!
Nie zauwazylam zeby Julka chodzila z jezyczkiem do gory.
Zaraz mam jechac do Gdyni na spacer no ale jak chce zeby dziecko wczesniej wstalo to spi dlugo:)wczoraj bylam padnieta to po 40min koniec spania..
Zdrowka dla Ksawerego!!!
aaa i Iza jak by twoja tesciowa zobaczyla moja chudzine to chyba by mnie na policje zglosila ze wogole ja glodze:D
z tym psoceniem to dzieci chyba slowo NIE traktuja jako zachete do zabawy..jak Julke zobaczylam przy donicy ze urywa liscie i powiedzialam nie wolno to ona zamiast przestac to szybko jeszcze kilka musiala urwac..pewnie sobie mysli mama zaraz mnie zabierze i bedzie koniec zabawy:D
ja na rehabilitacje niestety musze miec kapcie bo Julka staje na palcach..
wczesniej chodzila tylko w skarpetkach..nie wiem czy te kapcie cos daja ale zakladam bo w sklepie gdzie je kupowalam byl ortopeda i tez powiedzial, ze jak staje na palcach zeby jaknajczesciej ubierac kapcie..mamy Befado
co do rocznicy to my 7lat razem i 2 lata po slubie..
Ulka gratuluje stazu!!!!
Nie zauwazylam zeby Julka chodzila z jezyczkiem do gory.
Zaraz mam jechac do Gdyni na spacer no ale jak chce zeby dziecko wczesniej wstalo to spi dlugo:)wczoraj bylam padnieta to po 40min koniec spania..
Zdrowka dla Ksawerego!!!
aaa i Iza jak by twoja tesciowa zobaczyla moja chudzine to chyba by mnie na policje zglosila ze wogole ja glodze:D
ale ożywienie wątku :)
u nas ostatnio też jakiś dziwny krzykopłacz jak się mu coś zabierze :)
a co do psocenia to raczej wszystko w normie np.
nie mam żadnych kwiatów na ziemi wiec jak był u babci to trzeba było największego liścia urwać :) i pogrzebać w ziemi :)
a poza tym standardowo jak się mówi nie wolno to łobuzerski uśmiech:)
no i dziś kupiłam kapcie,czy buty - sama nie wiem bo w sumie na kapcie wg mnie zbyt zabudowane a na dwór ewentualnie nie na mokre dni, bo są z materiału
i rozmiar 19 okazał się trafiony-próba chodzenia zaliczona- i też chodził jak bocian :) ale sie oswoił i pewniej chodzilł :) ale i tak mała Godżilla :)
i wydawało mi się że miał zgrzane stópki -ale to pewnie normalne bo nie przyzwyczajony :)
a staż u nas- razem 8, po ślubie 4 (i dwie rocznice -cywilnego i kościelnego :))
i języka nie przykleja do podniebienia
Sonia-zdrówka dla Ksawerego :)
mam pytanie to żłobkowych mam - jak długo oswajały się Wasze dzieciaczki - tzn.jak dlugi był okres adaptacyjny gdzie dziecko nie było na cały dzień ?
i też się zastanawiam czy Wasze dzieci też reagują bujaniem się na muzykę ?jak małemu puszczamy jakieś piosenki albo nawet coś zanucimy to od razu się kołysze,buja... i się zastanawiam czy to normalne czy zacząć się martwić czy czasem coś go nie męczy i się tak uspokaja...
u nas ostatnio też jakiś dziwny krzykopłacz jak się mu coś zabierze :)
a co do psocenia to raczej wszystko w normie np.
nie mam żadnych kwiatów na ziemi wiec jak był u babci to trzeba było największego liścia urwać :) i pogrzebać w ziemi :)
a poza tym standardowo jak się mówi nie wolno to łobuzerski uśmiech:)
no i dziś kupiłam kapcie,czy buty - sama nie wiem bo w sumie na kapcie wg mnie zbyt zabudowane a na dwór ewentualnie nie na mokre dni, bo są z materiału
i rozmiar 19 okazał się trafiony-próba chodzenia zaliczona- i też chodził jak bocian :) ale sie oswoił i pewniej chodzilł :) ale i tak mała Godżilla :)
i wydawało mi się że miał zgrzane stópki -ale to pewnie normalne bo nie przyzwyczajony :)
a staż u nas- razem 8, po ślubie 4 (i dwie rocznice -cywilnego i kościelnego :))
i języka nie przykleja do podniebienia
Sonia-zdrówka dla Ksawerego :)
mam pytanie to żłobkowych mam - jak długo oswajały się Wasze dzieciaczki - tzn.jak dlugi był okres adaptacyjny gdzie dziecko nie było na cały dzień ?
i też się zastanawiam czy Wasze dzieci też reagują bujaniem się na muzykę ?jak małemu puszczamy jakieś piosenki albo nawet coś zanucimy to od razu się kołysze,buja... i się zastanawiam czy to normalne czy zacząć się martwić czy czasem coś go nie męczy i się tak uspokaja...
Niria u nas bylo tak ze raz bylam z nia 0,5h, potem godzine, na kolejny dzien godzine sama, kolejnego 3h I potem juz na 6 - w sumie 4 dni adaptacji, zazwyczaj jest w zlobku 7 godzin
Co do bujania sie, to nie porusza sie w rytm tej muzyki? Bo tak to powodem bujania moze byc niedostateczna ilosc bodzcow - moze sie nudzic w tym czasie
Co do bujania sie, to nie porusza sie w rytm tej muzyki? Bo tak to powodem bujania moze byc niedostateczna ilosc bodzcow - moze sie nudzic w tym czasie
Ninuska chcesz kluska?
Kamelia odkąd miałachyba 6 miesięcy buja się w rytm muzyki ale teraz to już raczej mozna nazwać tancem:) uwielbia słuchać muzykę i nawet troche potrafi tańczyć boogiee woogie :)
Z psot lubi grzebać w śmietniku jak tylko się uda,wczoraj ściągneła sobie kwiata z doniczka na głowe,ostatnio wyrwała babci kabel od internetu,wyciąga swoje ubranka pieluszki z półek itd.
Czy wasze maluchy też coś dźwigają? u nas jest etap podnoszenia jeździka i noszenia go na łóżko:)
Z psot lubi grzebać w śmietniku jak tylko się uda,wczoraj ściągneła sobie kwiata z doniczka na głowe,ostatnio wyrwała babci kabel od internetu,wyciąga swoje ubranka pieluszki z półek itd.
Czy wasze maluchy też coś dźwigają? u nas jest etap podnoszenia jeździka i noszenia go na łóżko:)
U nas dźwiganie na maxa - wszystkiego co się da.
A co do bujania się w takt muzyki - no dziewczyny, bez presady :). a Wy się nie bujacie? Mój się buja nawet jak mu zaśpiewam 3 sekundy. Cieszcie się, że dzieci talkie "muzyczne" i "rytmiczne" :D:D:D
Ja uwielbiam jak Stachu się tak kiwa:) A bodźców na pewno mu nie brakuje:)
A co do bujania się w takt muzyki - no dziewczyny, bez presady :). a Wy się nie bujacie? Mój się buja nawet jak mu zaśpiewam 3 sekundy. Cieszcie się, że dzieci talkie "muzyczne" i "rytmiczne" :D:D:D
Ja uwielbiam jak Stachu się tak kiwa:) A bodźców na pewno mu nie brakuje:)
no dobra, chyba robie się przewrażliwiona... ale po prostu to chyba efekt spędzania z małym mało czasu :( a potem jak jestem z małym to go obserwuję i nadinterpretuje pewne zachowania zwłaszcza jak ktoś mi na dodatek podrzuci jakiś absurdalny powód.
tylko się cieszyć póki co że muzykalne te nasze dzieciaczki :)
dzieki walerka za info, mam nadzieje,że mój też się jakoś szybko przestawi na żłobek,chociaż kumpela mi dziś powiedziała,że chłopcy podobno gorzej się asymilują :)
tylko się cieszyć póki co że muzykalne te nasze dzieciaczki :)
dzieki walerka za info, mam nadzieje,że mój też się jakoś szybko przestawi na żłobek,chociaż kumpela mi dziś powiedziała,że chłopcy podobno gorzej się asymilują :)
ale sie rozpisałyście:)
u nas bujanie przy muzyce przeszlo w podrygiwanie, jest taki filmik na youtubie jak malec tanczy przy piosence Beyonce, Janek podobnie :)
Kapci nie mamy.
A w żłobku Janek był najpierw ok 30 min, byłam na sali i wypełniałysmy papiery. Potem 1 godzine sam, czekalam w razie czego na korytarzu- niepotrzebnie. Potem 2x po 1,5 godzinie. Pierwszy miesiac w lutym chodzil tylko w poniedzialki (4x), pozostale dni byl z babcia, a ja w pracy, co dla niego tez bylo nowoscią.
Od marca zostaje juz na 3.5 dnia (ok 9 godzin), pierwszy miesiac plakal jak go zostawialismy. Teraz juz nie zwraca uwagi ze znikamy, gdy go odbieram to przyleci sie przywitac a potem dalej chce sie bawic:)Jestem zadowolonaze żłobka, Jas tez wyglada.
Z jezykiem Jas dotykal górnego podniebieia albo trzymal wytkniety jak mu górne jedynki wychodziły. Kolejnych zebów górnych nie ma wiec nie wiem czy to od tego napewno
;)
Co do brojenia to tak jak pisze margos to wlasnie ciekawosc,ale czasmi az nadgorliwa. Jak Jas bierze sie za cos czego nie wolno to z usmiechem patrzy sie na mnie a reka siega. ostatnio odciagalam go ciagle od kontaktu i kabli , za któryms razem nie wrocił juz do tego kontaktu ale krecac sie w poblizu mówil do siebie i paluszkami machał ojoj. Staram sie byc powazna w takich sytuacjach, ale czasmi ciezko sie powstrzymac ;)
u nas bujanie przy muzyce przeszlo w podrygiwanie, jest taki filmik na youtubie jak malec tanczy przy piosence Beyonce, Janek podobnie :)
Kapci nie mamy.
A w żłobku Janek był najpierw ok 30 min, byłam na sali i wypełniałysmy papiery. Potem 1 godzine sam, czekalam w razie czego na korytarzu- niepotrzebnie. Potem 2x po 1,5 godzinie. Pierwszy miesiac w lutym chodzil tylko w poniedzialki (4x), pozostale dni byl z babcia, a ja w pracy, co dla niego tez bylo nowoscią.
Od marca zostaje juz na 3.5 dnia (ok 9 godzin), pierwszy miesiac plakal jak go zostawialismy. Teraz juz nie zwraca uwagi ze znikamy, gdy go odbieram to przyleci sie przywitac a potem dalej chce sie bawic:)Jestem zadowolonaze żłobka, Jas tez wyglada.
Z jezykiem Jas dotykal górnego podniebieia albo trzymal wytkniety jak mu górne jedynki wychodziły. Kolejnych zebów górnych nie ma wiec nie wiem czy to od tego napewno
;)
Co do brojenia to tak jak pisze margos to wlasnie ciekawosc,ale czasmi az nadgorliwa. Jak Jas bierze sie za cos czego nie wolno to z usmiechem patrzy sie na mnie a reka siega. ostatnio odciagalam go ciagle od kontaktu i kabli , za któryms razem nie wrocił juz do tego kontaktu ale krecac sie w poblizu mówil do siebie i paluszkami machał ojoj. Staram sie byc powazna w takich sytuacjach, ale czasmi ciezko sie powstrzymac ;)
lucy dokladnie-czasami ciezko sie powstrzymac:)Julka tez pokazuje paluszkeim oj oj ale robi swoje:)
Tancuje juz tez o daaaawwwwnaaa..buja, sie skacze na wszystkie strony, w gore i w dol;d
Julka pije glownie herbatki lub wode.Soki jedynie jak ja wycisne to troche łyzeczka podawalam.
Wczoraj przeczytalam ile powinny jesc roczniaki i wczesniej myslalam, ze Julka dosc duzo je(porownujac to co jedza rowiesnicy) ale jak to przeczytalam to stwierdzilam,ze duzo nie je...hmmm
http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/jadlospis-doskonaly/163-zasady-ukladania-jadlospisu-dla-rocznego-dziecka.html
Julka teraz je: 8 kaszka lyzeczka na 150ml wody, 10 owoc np kiwi czy banan, 12 zupa warzywna ok 200ml, 16 obiad z miesem lub ryba 200-250, 19 kaszka 210 i w nocy raz lub dwa mleko po 150ml, w miedzy czasie flipsy, biszkopty, czasami na sniadanie zamiast kaszki jajko chlebek czy wedlinka
Dajecie 2 obiady tzn zupe a pozniej 2 danie bo z kilkoma mamami rozmawialam to dziecko dostaje 1 danie na obiad.
Tancuje juz tez o daaaawwwwnaaa..buja, sie skacze na wszystkie strony, w gore i w dol;d
Julka pije glownie herbatki lub wode.Soki jedynie jak ja wycisne to troche łyzeczka podawalam.
Wczoraj przeczytalam ile powinny jesc roczniaki i wczesniej myslalam, ze Julka dosc duzo je(porownujac to co jedza rowiesnicy) ale jak to przeczytalam to stwierdzilam,ze duzo nie je...hmmm
http://www.osesek.pl/podstawy-zywienia-dziecka/jadlospis-doskonaly/163-zasady-ukladania-jadlospisu-dla-rocznego-dziecka.html
Julka teraz je: 8 kaszka lyzeczka na 150ml wody, 10 owoc np kiwi czy banan, 12 zupa warzywna ok 200ml, 16 obiad z miesem lub ryba 200-250, 19 kaszka 210 i w nocy raz lub dwa mleko po 150ml, w miedzy czasie flipsy, biszkopty, czasami na sniadanie zamiast kaszki jajko chlebek czy wedlinka
Dajecie 2 obiady tzn zupe a pozniej 2 danie bo z kilkoma mamami rozmawialam to dziecko dostaje 1 danie na obiad.
Ivvka ja staram się dawać 2 dania, najpierw zupkę a potem bardziej treściwy obiadek, no ale niestety mały i tak jak zje z tego połowę to już mamy sukces. Skończył rok a i tak pił by tylko mleko.
Owoców nie znosi więc trochę czasem poskubie, albo parę łyżeczek ze słoiczka, ale ciężko w niego wcisnąć.
Owoców nie znosi więc trochę czasem poskubie, albo parę łyżeczek ze słoiczka, ale ciężko w niego wcisnąć.
Ivvka Ksawery też by tyle nie zjadł co tam jest napisane. Ja mu daje rano mleko 180ml potem jego uwielbiana szynka trochę chlebka. Potem kaszka na 180ml wody potem obiad albo odemnie wyjada albo słoik czasem potem deser no i na kolacje mleko z kleikiem 240ml...pije rzadką herbatkę, soków nie daje.
Cudowne ozdrowienie...nie zapeszając moje dziecko w dobrym humorze i bez gorączki ;)
Cudowne ozdrowienie...nie zapeszając moje dziecko w dobrym humorze i bez gorączki ;)
Ivvka - u nas zawsze jedno danie, z tym ze jak zupa to z dużą ilością mięsa.
Co do tego jadłospisu...ja przyznam szczerze, że mi on się nie podoba. Też na pewno Stachu tyle nie zjada, a poza tym nikomu nie zalałabym zupy śmietaną i nie zagęściła mąką bo sama tak nie jem i uważam, ze to jest niezdrowe i tyle.
U nas śniadanie jest w dwóch częściach - 210 mleka, a potem kanapki z wędliną albo serem i warzywami.
Drugie śnaidanie to owoc. Banan na przykład.
Przed spaniem jest 150 kaszy.
Na obiad zupa z mięsem albo np. ryba, kasza, warzywa na parze.
Podwieczorek to twarożek z gruszką na przykład.
Na kolację ok 300 ml mleka z kleikiem.
A do picia u nas woda albo jednodniowe soki.
Co do tego jadłospisu...ja przyznam szczerze, że mi on się nie podoba. Też na pewno Stachu tyle nie zjada, a poza tym nikomu nie zalałabym zupy śmietaną i nie zagęściła mąką bo sama tak nie jem i uważam, ze to jest niezdrowe i tyle.
U nas śniadanie jest w dwóch częściach - 210 mleka, a potem kanapki z wędliną albo serem i warzywami.
Drugie śnaidanie to owoc. Banan na przykład.
Przed spaniem jest 150 kaszy.
Na obiad zupa z mięsem albo np. ryba, kasza, warzywa na parze.
Podwieczorek to twarożek z gruszką na przykład.
Na kolację ok 300 ml mleka z kleikiem.
A do picia u nas woda albo jednodniowe soki.
ja staram sie coraz czesciej robic dwia dania :) wczoraj pieknie jadla szczawiowa zupe, az krzyczala zeby szybciej jej dawac :)
owoce ze sloikow wogole jej nie podchodza, je banana, jablka i gruszki to gotuje i z otrebami owsianymi jako II sniadanie dostaje, rano mleko caly czas :) kolacja kaszka na 150ml albo kanapki
pije wode glownie, w ciagu dnia jedna cienka herbatke ;p
oj ja to zupy zabielane uwielbiam :) wiem ze nie za bardzo zdrowe to ale pycha!
owoce ze sloikow wogole jej nie podchodza, je banana, jablka i gruszki to gotuje i z otrebami owsianymi jako II sniadanie dostaje, rano mleko caly czas :) kolacja kaszka na 150ml albo kanapki
pije wode glownie, w ciagu dnia jedna cienka herbatke ;p
oj ja to zupy zabielane uwielbiam :) wiem ze nie za bardzo zdrowe to ale pycha!
Ninuska chcesz kluska?
Ja zagęszczam sos jogurtem, a jak chcę taki zaiwesisty to żytnim chlebem. Czasami od wielkiego dzwonu odrobiną mąki ziemniaczanej...
Z tym że ja to jestem raczej za zdrową kuchnią, taką mało polską:D
A tak apropos...macie może dzieczyny jakiś namia na ekologiczne kurczaki? Bo mi się niestety źródło skończyło i teraz pilnie poszukuję drobiu wszelakiego z dobrego źródła. Kaczki,kury, indyki? Coś ktoś wie?
Z tym że ja to jestem raczej za zdrową kuchnią, taką mało polską:D
A tak apropos...macie może dzieczyny jakiś namia na ekologiczne kurczaki? Bo mi się niestety źródło skończyło i teraz pilnie poszukuję drobiu wszelakiego z dobrego źródła. Kaczki,kury, indyki? Coś ktoś wie?
juz dawno nie mialam tyle czytania!
u nas tance tez ostatnio odchodza, jak slyszy muzyke przestepuje z nogi na noge i kiwa glowa, uwielbiam jak tak robi i czesto razem z nim tanczymy :-)
dzwiganie tez juz od dawna, podnosi na gore co sie da, wlacznie z 2litrowym kartonem z woda, ale najlepiej jak kladzie nasze kapcie na stol np.
soki zadko daje, czasami takie jak sami robimy w sokowirowce, a tak to wode pije caly czas.
ja daje jedno danie na obiad. no i wcale nie daje wiecej w ciagu dnia co Ty ivvka, powiedzmy zamiast tego Twojego drugiego dania daje jogurt/twarozek z owocami albo kanapke.
jak gotuje specjalnie mlodemu to nie zabielam, ale jak daje nasza zupe to jak akurat zabielana to taka dostaje.
sosy zageszczam maka ze smietana :-)
u nas tance tez ostatnio odchodza, jak slyszy muzyke przestepuje z nogi na noge i kiwa glowa, uwielbiam jak tak robi i czesto razem z nim tanczymy :-)
dzwiganie tez juz od dawna, podnosi na gore co sie da, wlacznie z 2litrowym kartonem z woda, ale najlepiej jak kladzie nasze kapcie na stol np.
soki zadko daje, czasami takie jak sami robimy w sokowirowce, a tak to wode pije caly czas.
ja daje jedno danie na obiad. no i wcale nie daje wiecej w ciagu dnia co Ty ivvka, powiedzmy zamiast tego Twojego drugiego dania daje jogurt/twarozek z owocami albo kanapke.
jak gotuje specjalnie mlodemu to nie zabielam, ale jak daje nasza zupe to jak akurat zabielana to taka dostaje.
sosy zageszczam maka ze smietana :-)
ożywienie na forum na maxa ! :):):)
moje dziecię raczej dużo je - ale 1 daniowy obiad
I śniad mleko 180ml chwilę potem np. kanapka (coś małego na dojedzenie)
II śniad jajecznica/jajo sadzone/kasza manna/owsianka/kaszka na mm
obiad ok 220 ml
potem cos od nas przewaznie z talerza podje
owoce/serek
mleko 210ml
czasem dostanie pieczywo chrupkie/flipsy w ciagu dnia
Pije cienki koperek/rumianek (zioła) i wodę. Z soków zrezygnowaliśmy - od czasu do czasu, ale wtedy marchewkowy bobo-frut zamiast np podwieczorku.
Tak sobie uświadomiłam, że nie robię sosów...właściwie tylko to co się wytopi podczas duszenia. Ale to właściwie oliwa podlana czasem wodą. I dostaję ją raczej mąż ;)
Staś tańczy jak szalony, czasem wyłapie muzykę nie wiadomo skąd i podskakuje. Ma też swoje ulubione piosenki. Niedawny hit Gotye - dosłownie go hipnotyzuje hehe
jeszcze 1h i 40 min i weekend!!!
moje dziecię raczej dużo je - ale 1 daniowy obiad
I śniad mleko 180ml chwilę potem np. kanapka (coś małego na dojedzenie)
II śniad jajecznica/jajo sadzone/kasza manna/owsianka/kaszka na mm
obiad ok 220 ml
potem cos od nas przewaznie z talerza podje
owoce/serek
mleko 210ml
czasem dostanie pieczywo chrupkie/flipsy w ciagu dnia
Pije cienki koperek/rumianek (zioła) i wodę. Z soków zrezygnowaliśmy - od czasu do czasu, ale wtedy marchewkowy bobo-frut zamiast np podwieczorku.
Tak sobie uświadomiłam, że nie robię sosów...właściwie tylko to co się wytopi podczas duszenia. Ale to właściwie oliwa podlana czasem wodą. I dostaję ją raczej mąż ;)
Staś tańczy jak szalony, czasem wyłapie muzykę nie wiadomo skąd i podskakuje. Ma też swoje ulubione piosenki. Niedawny hit Gotye - dosłownie go hipnotyzuje hehe
jeszcze 1h i 40 min i weekend!!!
u nas troche inny schemat karmienia taki bardziej angielski chyba. rano kasza na gesto lyzeczka - na 120ml krowiego mleka, po godzinie 150ml MM, o 12.30 - lunch - gotowany jak sloik to 240ml i owoce lub jogurt, o 14-15 przekaska - owoce, jogurt, rice cakes i o 17.30 - obiad znowu gotowany, 220ml. na noc 180ml MM. czasmi jeden gotowany posilek zastepuje kanapkami albo jajecznica ale ostatnio odmawia
Hej to wie ktoś gdzie te soczki?
Moja Kami je nad ranem mamine mleczko potem rano na śniadanie kaszke łyżeczką ze 140ml wody plus kaszka mleczna potem kanapka lub jogurt lub jajecznica na parze ze szczypiorkiem obiadek jedno danie podwieczorek owoc i kolacja mleczko mamy.
Widze że maluchy mają ze sobą dużo wspólnego te tańce dźwiganie bunt:)
A jak jest ze spacerami odbywają się wyłącznie na nóżkach czy w wózku?a dajecie maluszkom jakieś słodycze?
Moja Kami je nad ranem mamine mleczko potem rano na śniadanie kaszke łyżeczką ze 140ml wody plus kaszka mleczna potem kanapka lub jogurt lub jajecznica na parze ze szczypiorkiem obiadek jedno danie podwieczorek owoc i kolacja mleczko mamy.
Widze że maluchy mają ze sobą dużo wspólnego te tańce dźwiganie bunt:)
A jak jest ze spacerami odbywają się wyłącznie na nóżkach czy w wózku?a dajecie maluszkom jakieś słodycze?
U nas spacery tylko w wozku oczywiscie, z uwagi na to, ze na nozkach jeszcze nie chodzimy :-)
Slodyczy nie daje, raz dostal swoj tort urodzinowy. Jak gotuje/kupuje specjalnie cos jemu to bez cukru. Chyba, ze daje cos naszego w czym juz jest i musi byc cukier, ale on tego naszego jedzienia i tak za bardzo nie chce jesc.
Slodyczy nie daje, raz dostal swoj tort urodzinowy. Jak gotuje/kupuje specjalnie cos jemu to bez cukru. Chyba, ze daje cos naszego w czym juz jest i musi byc cukier, ale on tego naszego jedzienia i tak za bardzo nie chce jesc.
u nas bezcukrowo i bez solnie, staram sie jak najdluzej bo potem to przegrana walka jak juz pojdzie do szkoly i przedszkola. Jula nie chodzi wiec spacer w wozku ale staram sie ja poprowadzac za raczke.
Jezu ale my mamy rzeczy, pakuje pakuje, przewoze i konca nie widac. ciagle cos znajduje gdzies pochowane, straszna chomikara jestem.
Tez reaguje na zakaz placzem ale jest posluszna bo nie robi tego co jej nie wolno, ale co sie powkurza na zakaz to jej. inna sprawa ze czasami to walka na cierpliwosc bo zajmuje to troche czasu zanim przestanie probowac.
od jutro w nowym domu ciekawe jak Jula to przezyje, pewnie bedzie sie musiala zaadoptowac i przyswyczaic do nowych katow. jedyny mankament to ze nie mozemy zalozyc bramek na dole schodow i nie wiem co zrobic, moze te przykrecane do sciany beda ok
Jezu ale my mamy rzeczy, pakuje pakuje, przewoze i konca nie widac. ciagle cos znajduje gdzies pochowane, straszna chomikara jestem.
Tez reaguje na zakaz placzem ale jest posluszna bo nie robi tego co jej nie wolno, ale co sie powkurza na zakaz to jej. inna sprawa ze czasami to walka na cierpliwosc bo zajmuje to troche czasu zanim przestanie probowac.
od jutro w nowym domu ciekawe jak Jula to przezyje, pewnie bedzie sie musiala zaadoptowac i przyswyczaic do nowych katow. jedyny mankament to ze nie mozemy zalozyc bramek na dole schodow i nie wiem co zrobic, moze te przykrecane do sciany beda ok
Walerka - będzie dobrze. Mi się wydaje, że mimo wszystko to dzieci adaptują się szybciej niż my:)
Jestem za spotkaniem. Zwłaszcza w tak piękną pogodę. Ale raczej nie posiedzimy i nie popijemy kawki jak kiedyś - przynajmniej nie ja z moim egzemplarzem:)
My solimy, bo gotuję dla wszystkich razem...ale ja raczej stawiam także w naszej kucni na przyprawy i zioła, a nie sól, więc niewiele tego. Na początku też miałam plan bezsolny, ale szybko się poddałam z wygody:)
Jestem za spotkaniem. Zwłaszcza w tak piękną pogodę. Ale raczej nie posiedzimy i nie popijemy kawki jak kiedyś - przynajmniej nie ja z moim egzemplarzem:)
My solimy, bo gotuję dla wszystkich razem...ale ja raczej stawiam także w naszej kucni na przyprawy i zioła, a nie sól, więc niewiele tego. Na początku też miałam plan bezsolny, ale szybko się poddałam z wygody:)
Slodyczy nie daje jedynie miskopty ale jak od nas cos posmakuje to by chciala wiecej..lubi slodkie po mamusi:)
Jestem tez chetna na spotkanie w plenerze. Do srody jestesmy w trojmiescie a pozniej jedziemy do rodzinki i na domek.
Na spacerze Julka wiecej w wozku ale tez ja wyciagam zeby potrenowala chodzenie za raczke. Dzis objezdzalam z nia jej superasnym rowerkiem..ale byla zadowolona:D
Walerka powodzenia w przeprowadzce-nie zazdroszcze tego ale jak juz sie rozpakujecie to bedzie fajnie:)
Jestem tez chetna na spotkanie w plenerze. Do srody jestesmy w trojmiescie a pozniej jedziemy do rodzinki i na domek.
Na spacerze Julka wiecej w wozku ale tez ja wyciagam zeby potrenowala chodzenie za raczke. Dzis objezdzalam z nia jej superasnym rowerkiem..ale byla zadowolona:D
Walerka powodzenia w przeprowadzce-nie zazdroszcze tego ale jak juz sie rozpakujecie to bedzie fajnie:)
Julka nosi 74, 80 i 86 w zaleznosci od firmy.
Jak sie zachowuja wasze maluchy jak dajecie im cos w kawaleczkach do zjedzenia (na talerzyku badz na tacy ).
Jak ja poloze malej kosteczki kanapki czy banana to ona jedno weznie do buzi i je a reszte po kolei wyrzuca na ziemnie...tlumacze, ze nie wolno, ze to jedzenie i nie wolno wyrzucac, ze ma byc a talerzyku ale ona inie kuma i tak za kazdym razem:)
Ma ktos tak??
Jak sie zachowuja wasze maluchy jak dajecie im cos w kawaleczkach do zjedzenia (na talerzyku badz na tacy ).
Jak ja poloze malej kosteczki kanapki czy banana to ona jedno weznie do buzi i je a reszte po kolei wyrzuca na ziemnie...tlumacze, ze nie wolno, ze to jedzenie i nie wolno wyrzucac, ze ma byc a talerzyku ale ona inie kuma i tak za kazdym razem:)
Ma ktos tak??
Ivvka - Stachu wyrzuca tylko jak nie jest już głodny. Tak ogólnie to zjada teraz już wszystko w kawałkach.
A nosimy rozmiar 80.:)
Pięęękna pogoda. A u nas od poniedziałku sąsiad zaczyna wieeelki remont z burzeniem ścian. Inni sąsiedzi z dziećmi uciekają, bo mówią że będzie strasznie więc i my się zastanawiamy teraz czy jednak nie pojechać gdzieś na tydzień. Jak zwykle u nas - na ostatnią chwilę;)
A nosimy rozmiar 80.:)
Pięęękna pogoda. A u nas od poniedziałku sąsiad zaczyna wieeelki remont z burzeniem ścian. Inni sąsiedzi z dziećmi uciekają, bo mówią że będzie strasznie więc i my się zastanawiamy teraz czy jednak nie pojechać gdzieś na tydzień. Jak zwykle u nas - na ostatnią chwilę;)
nom piekna pogoda a ja dzis jakas wsciekla jestem od rana:)
Julce jak klade po 1 kawalku to ladie je ale jak poloze 4 kawalki to jedno zje a 3 wyrzuca:)wiec u nas to nie oznaka, ze nie jest glodna tylko nie wiem co..chyba traktuje to jakos zabawe..mam nadzieje, ze z czasem zalapie o co chodzi jak bedzie miala kilka kawalkow na talerzyku i skonczy sie wyrzucanie..ahhh:)
Julce jak klade po 1 kawalku to ladie je ale jak poloze 4 kawalki to jedno zje a 3 wyrzuca:)wiec u nas to nie oznaka, ze nie jest glodna tylko nie wiem co..chyba traktuje to jakos zabawe..mam nadzieje, ze z czasem zalapie o co chodzi jak bedzie miala kilka kawalkow na talerzyku i skonczy sie wyrzucanie..ahhh:)
hej dziś znalazłyśmy poszukiwane soczki w superpharm :)
Udałyśmy się po nowe ubranka i niema nic ciekawego w prawie rzadnym sklepie dla dziewczynek jedynie w h&m coś tam jest a mała wytarzala się na każdej podłodze jest taka nie grzeczna że już sobie nie radzę:(
Co do jedzenia to Kamelia niechce jeśc kawałków rzadko jej się to zdarza :) banan jest wcierany w dywan a bułkami itp dzieli się ze świnką morską
Udałyśmy się po nowe ubranka i niema nic ciekawego w prawie rzadnym sklepie dla dziewczynek jedynie w h&m coś tam jest a mała wytarzala się na każdej podłodze jest taka nie grzeczna że już sobie nie radzę:(
Co do jedzenia to Kamelia niechce jeśc kawałków rzadko jej się to zdarza :) banan jest wcierany w dywan a bułkami itp dzieli się ze świnką morską
dziewczyny, a skoro jestesmy przy psotach, to jak u Was z posluszenstwem gdy zabraniacie czegos? moj mlody wie czego nie moze, ale i tak to robi. ja powtarzam jak mantre, ze nie wolno, dlatego i dlatego, zajmuje czyms innym, ale on i tak za jakis czas idze i robi to samo. i tak juz od kilku miesiecy przeciez, od kiedy jest mobilny i dosiega w wiele miejsc.
paulina, radze nie dawac poprostu jedzenia na dywanie :-) u nas zlota zasada - jedzenie w foteliku do karmienia przy stole, zdarza sie ewentualnie, ze dam mu cos tak do raczki, ale wtedy sadzam go na kanape, ktora jest skorzana, wiec nie ma problemu z plamami. no i musi jesc na siedzaco, a nie 'biegac' po domu z jedzeniem w raczce.
paulina, radze nie dawac poprostu jedzenia na dywanie :-) u nas zlota zasada - jedzenie w foteliku do karmienia przy stole, zdarza sie ewentualnie, ze dam mu cos tak do raczki, ale wtedy sadzam go na kanape, ktora jest skorzana, wiec nie ma problemu z plamami. no i musi jesc na siedzaco, a nie 'biegac' po domu z jedzeniem w raczce.
margos, a masz taka: http://allegro.pl/poskramianie-malego-dziecka-christopher-green-i2248075027.html
czy moze zolta?
czy moze zolta?
My zawsze spotykamy się w Baby Cafe. Ja na spotkanie w plenerze mogę się wybrać, ale ostrzegam, zę ja na pewno nie pogadam wtedy, bo mały średnio już chce jeździć w wózku, więc będę za nim latać. A jeśli w baby byłaby czynna sala zabaw to jest szansa ze na chwilę by się zajął.
Ivvka - książkę szybko się czyta...a też np. mnie nie wszystko dotyczyło i rozdziały o problemach ze spaniem i jedzeniem omijałam, bo na szczęście na razie to nie mój problem.
Ivvka - książkę szybko się czyta...a też np. mnie nie wszystko dotyczyło i rozdziały o problemach ze spaniem i jedzeniem omijałam, bo na szczęście na razie to nie mój problem.
ale sie rozpisałyście :)
oczywiście mi spotkaanie nie pasuje :( w srode robimy roczek małego :)
Andek się rozkręcił i chodzi,chodzi i chodzi...na dworzu jeszcez za rączkę,ale i tak w tydzień nieźle się rozkręcił :) myślałam,że dzis padnie o 20ej przy butli a on do 21 chodził w tą i z powrotem :) i wszystko jest "bam" i "brr"
co do jedzenia to u nas-rano mleko(ostatnio mało pije),potem jakaś kanapka,potem kaszka, obiadek jedno daniowy(nie solę), deserek (przeważnie same owoce), i na noc mleko
w ciągu dnia herbatka koperkowa,czasem soczek, i flipsy.wafelków ryżowych jakoś nie lubił jakiś czas temu,musze mu znów podsunąć
obiadki gotuję mu osobno i wtedy przewaznie ugniatam widelcem plus w rączkę kawałki warzyw.a Wasze dzieciaczki jedzą już w kawałkach całe obiadki ?
co do słodyczy to na urodziny miał mini torcik i go ugniatał,a tak to raczej nie daje,wyjątkowo dziś jadł trochę babcinej drożdżówki -po wywiadzie co w niej jest.
i nie wyrzuca jedzenia na ziemie,chyba mu szkoda bo straszny z niego łasuch :)
a rozmiar ubrań róźny-74-92,zależy od firmy :)
a my dziś mieliśmy wracać do domu od teściów i auto sie zepsuło jak wracaliśmy z kawki od cioć... sprzęgło sie zablokowało :(
i już plan przygotowań do imprezy z lekka naruszony :(
walerka- podobno ważne jest co się przyśni piewrszej nocy w nowym domu :) bo się podobno spełnia :) ogólnie powodzenia :)
ja osobiście nie pamietałam snu bo ze zmęczenia mi się nic nie śniło :)
oczywiście mi spotkaanie nie pasuje :( w srode robimy roczek małego :)
Andek się rozkręcił i chodzi,chodzi i chodzi...na dworzu jeszcez za rączkę,ale i tak w tydzień nieźle się rozkręcił :) myślałam,że dzis padnie o 20ej przy butli a on do 21 chodził w tą i z powrotem :) i wszystko jest "bam" i "brr"
co do jedzenia to u nas-rano mleko(ostatnio mało pije),potem jakaś kanapka,potem kaszka, obiadek jedno daniowy(nie solę), deserek (przeważnie same owoce), i na noc mleko
w ciągu dnia herbatka koperkowa,czasem soczek, i flipsy.wafelków ryżowych jakoś nie lubił jakiś czas temu,musze mu znów podsunąć
obiadki gotuję mu osobno i wtedy przewaznie ugniatam widelcem plus w rączkę kawałki warzyw.a Wasze dzieciaczki jedzą już w kawałkach całe obiadki ?
co do słodyczy to na urodziny miał mini torcik i go ugniatał,a tak to raczej nie daje,wyjątkowo dziś jadł trochę babcinej drożdżówki -po wywiadzie co w niej jest.
i nie wyrzuca jedzenia na ziemie,chyba mu szkoda bo straszny z niego łasuch :)
a rozmiar ubrań róźny-74-92,zależy od firmy :)
a my dziś mieliśmy wracać do domu od teściów i auto sie zepsuło jak wracaliśmy z kawki od cioć... sprzęgło sie zablokowało :(
i już plan przygotowań do imprezy z lekka naruszony :(
walerka- podobno ważne jest co się przyśni piewrszej nocy w nowym domu :) bo się podobno spełnia :) ogólnie powodzenia :)
ja osobiście nie pamietałam snu bo ze zmęczenia mi się nic nie śniło :)
jakos poszlo. cos mi sie snilo i nawet sie przebudzilam w nocy i myslalam sobie ze musze zapamietac ale rano juz nie pamietalam. Jula podeszla do nowego domu tak jakby tam zawsze mieszkala wiec bezproblemowo, my zreszta tez tylko u nas leje i wieje i jest obrzydliwie, no dzis troche lepiej,bo slonce.
Jula w wieku 12.5 miesiaca mierzyla 79cm wiec nosi na 80 albo i wieksze, ma dlugir nogi wiec spodnie 12-18 sa ok,musze sie ywbrac na zakupy tylko czekam na wyprzedaze tu.
bede w czrwcu mam nadzieje uda nam sie spotkac wtedy, moze bedzie juz chodzila, troche sie martwie ze jeszcze nie ale wiem zem usze sie z nia uzbroic w cierpliwosc.
U nas jak cos jest zakazane to tego nie robi
Jula w wieku 12.5 miesiaca mierzyla 79cm wiec nosi na 80 albo i wieksze, ma dlugir nogi wiec spodnie 12-18 sa ok,musze sie ywbrac na zakupy tylko czekam na wyprzedaze tu.
bede w czrwcu mam nadzieje uda nam sie spotkac wtedy, moze bedzie juz chodzila, troche sie martwie ze jeszcze nie ale wiem zem usze sie z nia uzbroic w cierpliwosc.
U nas jak cos jest zakazane to tego nie robi
Ja zawsze myślałam że częściej spotyka się maluchy które ladnie chodzą przed roczkiem ale chyba jednak jest odwrotnie:)
Byliśmy dziś z mała na plaży pierwszy raz i piasek tak jej sie podobał że niechciała wyjść a morze nie specjalnie.
I niechce dotykać dłońmi piasku jak się chce podnieść wygina je śmiesznie :)
Byliśmy dziś z mała na plaży pierwszy raz i piasek tak jej sie podobał że niechciała wyjść a morze nie specjalnie.
I niechce dotykać dłońmi piasku jak się chce podnieść wygina je śmiesznie :)
Czy wasze maluchy tez biją inne?dziś byłam z mała u koleżanki jej syn 6.05 kończy 15miesięcy i ciągle ciągał moja mała popychał itp jak tylko odeszła w efekcie pierwszą godz siedziała na kolanach zanim jej odpuścił.Moja Kamelia niema takich zachowań i nie oddaje innym dzieciom...
I jak ze spotkaniem ?
I jak ze spotkaniem ?
Moja mała ani nie chodzi do żłobka ani nikt nikogo nie bije w domu, a od jakiegos czasu jak ktoś nieznany podchodzi do niej to od razu machnie ręką. Robi to tez gdy nie chce jej czegos dac. Jak jej tłumacze ze nie wolno to od razu sie mocno rozpacze Myśle ze ma taki okres, postanowiłam to przeczekac bo nie mam pomysłu jak jej od tego oduczyc:(
Tylko ze moje dziecko nie odpycha ale ewidentnie machnie reką. Mysle ze to wszystko jest z emocji, gdy jej czegos nie chce dac to jest złości i tak reaguje, gdy widzi dzieci to radosci i tez tak samo reaguje. Gdy ktos kogo nie zna to albo sie wstydzi i chowa albo tez machnie. Tłumacze jej i na razie tyle moge zrobic niestety.
Az sie boje co bedzie jak wejdzie w bunt dwulatka:(
Az sie boje co bedzie jak wejdzie w bunt dwulatka:(
Jak ubieracie maluchy w taką pogodę ? moja biegała dziś dopółki nie zerwał sie zimny wiatr w takim zestawie body z krótkim skarpety spodenki i bluzka z długim .Czapki niestety ostatnio nie toleruje nawet wiązaną zdejmie i potem próbuje włosy zdjąc z główki martwie się jak będzie w lato przecież musi coś nosić przed słońcem
Czy Wasze dzieci tez sie tak wierca w nocy? U nas jest coraz gorzej. Prawie zawsze jak do niego ide w nocy, bo sie budzi to lezy w poprzek, albo przkreca sie z plecow na brzuch i spi z podkurczonymi nozkami pod siebie, a glowa w rogu obowiazkowo. No i to go wybudza w nocy jak sie tak obija o to lozeczko. I znow nie wiem czy to zeby go tak mecza czy taka z niego wiercipieta?
Szykujemy się do przejścia na mleko modyfikowane dlatego jestem ciekawa jakie mleko.
A czy wasze maluchy jeżdżą już w wózkach parasolkach?my narazie mamy x landera xa i niewiem czy to dobry czas by przesadzić mała do parasolki dodam że mieszkamy na pierwszym piętrze i znosić daję rade mała z wózkiem bez problemu z wnoszeniem jest gorzej
A czy wasze maluchy jeżdżą już w wózkach parasolkach?my narazie mamy x landera xa i niewiem czy to dobry czas by przesadzić mała do parasolki dodam że mieszkamy na pierwszym piętrze i znosić daję rade mała z wózkiem bez problemu z wnoszeniem jest gorzej
tanczaca Amelka ;D
http://www.youtube.com/watch?v=UZBPWopz5gk&feature=share
ciezko uchwycic ;D ale zawsze mocniej zgina nozki :D
http://www.youtube.com/watch?v=UZBPWopz5gk&feature=share
ciezko uchwycic ;D ale zawsze mocniej zgina nozki :D
My jeździliśmy do niedawna xlanderem xq, ale przesiedliśmy się ok. miesiąc temu na Inglesinę trio i jesteśmy zachwyceni;)
Zwłaszcza Stachu:
http://www.youtube.com/watch?v=h9Ca1IZk9gg
Zwłaszcza Stachu:
http://www.youtube.com/watch?v=h9Ca1IZk9gg
Zastanawiam się wogóle czy takie dziecko nie jest za małe na parasolkę???miałysmy już x landera xa cały zestaw potem mutsy urban rider i był dla mnie za toporny więc znów kupiliśmy x landera
a mała ostatnio prawie nie jeździ w wózku więc zastanawiamy się nad zmiana na parasolkę ale czy mała w takim wózku spokojnie się wyśpi pokreci itp
a mała ostatnio prawie nie jeździ w wózku więc zastanawiamy się nad zmiana na parasolkę ale czy mała w takim wózku spokojnie się wyśpi pokreci itp
Fajne filmiki :-)
Widze, ze nie tylko moj sie tak wierci, tylko, ze u nas wybudzanie sie przez to straszne, czasami co chwile musze do niego biegac i poprawiac w lozeczku. Chwilami mysle, ze to lozeczko jest dla niego za male juz i zaluje, ze nie kupilismy wiekszego, a na spanie na normalnym lozku jeszcze dlugo nie bedzie gotowy.
My wciaz jezdzimy normalna spacerowka, u nas i tak parasolka bylaby raczej tylko do auta, bo na codzien musze miec wozek, ktory prowadze jedna reka, bo druga musi byc wolna na smycz z psem. Parasolki trzeba prowadzic obiema rekoma.
A jesli chodzi o mleko to wlasnie przechodzimy z bezlaktozowego - Enfamil 0 Lac na normalne - Enfamil Premium 3.
Widze, ze nie tylko moj sie tak wierci, tylko, ze u nas wybudzanie sie przez to straszne, czasami co chwile musze do niego biegac i poprawiac w lozeczku. Chwilami mysle, ze to lozeczko jest dla niego za male juz i zaluje, ze nie kupilismy wiekszego, a na spanie na normalnym lozku jeszcze dlugo nie bedzie gotowy.
My wciaz jezdzimy normalna spacerowka, u nas i tak parasolka bylaby raczej tylko do auta, bo na codzien musze miec wozek, ktory prowadze jedna reka, bo druga musi byc wolna na smycz z psem. Parasolki trzeba prowadzic obiema rekoma.
A jesli chodzi o mleko to wlasnie przechodzimy z bezlaktozowego - Enfamil 0 Lac na normalne - Enfamil Premium 3.
My też piłyśmy tzn Kamelia enfamil 0lac bo od 1 mies miała refluks bardzo duzy nikt jej nie potrafił pomóc aż wpadłam że to laktoza ją tak męczy piła 0lac naprzemian z moim mlekiem i przestała wymiotowac to super mleczko:)
A teraz chcemy zakończyć jedzenie piersi i zastanawiam się jakie mleczko jej podac była dokarmiana też hippem ładnie piła i tolerowała a po nan wymioty ..
A teraz chcemy zakończyć jedzenie piersi i zastanawiam się jakie mleczko jej podac była dokarmiana też hippem ładnie piła i tolerowała a po nan wymioty ..
my na bebilon po 1 roku tzn to sie ty nazywa aptmil ale to to samo.
u nas dzi wypas - Jula spala do 9.30 tzn mam takie podejrzenie ze sie obudzila rano i bawila zabawkami bo wszystko bylo poprzestawiane ale robila to tak cicho ze sie nie obudzilismy, normalnie gada spiewa i potem zasnela. u nas tez wedrowki po lozku, dziwne pozycje, maz sie smieje ze ma to po mnie bo ja tez moge spac w dziwnych pozycjach, do tego robi to co ja czyli siada w srodku nocy, oczy szeroko otwarte ale spi. ja mam to samo, nawet mozna ze mna porozmawiac tylko zeni cn ie pamietam potem
u nas dzi wypas - Jula spala do 9.30 tzn mam takie podejrzenie ze sie obudzila rano i bawila zabawkami bo wszystko bylo poprzestawiane ale robila to tak cicho ze sie nie obudzilismy, normalnie gada spiewa i potem zasnela. u nas tez wedrowki po lozku, dziwne pozycje, maz sie smieje ze ma to po mnie bo ja tez moge spac w dziwnych pozycjach, do tego robi to co ja czyli siada w srodku nocy, oczy szeroko otwarte ale spi. ja mam to samo, nawet mozna ze mna porozmawiac tylko zeni cn ie pamietam potem
hejka,
my juz w domku, pogoda srednio dopisala a dzis to juz wogole byla klapa.Ogolnie to jestem bardziej zmeczona niz wypoczeta:)
Filmiki super!!!
Julka tez tak sie wierci w lozku i zmienia pozycje ale chyba u dzieci to normalne.
Spacerowke mamy lira4(parasolke) a zwykla maxi cosi mura.
Mleczko Bebiko3.
my juz w domku, pogoda srednio dopisala a dzis to juz wogole byla klapa.Ogolnie to jestem bardziej zmeczona niz wypoczeta:)
Filmiki super!!!
Julka tez tak sie wierci w lozku i zmienia pozycje ale chyba u dzieci to normalne.
Spacerowke mamy lira4(parasolke) a zwykla maxi cosi mura.
Mleczko Bebiko3.
Enjoy - ja tam swoją prowadzę jedną ręką jak trzeba. A prowadzi się bez porównania lżej. I siatkami można się bardziej obwiesić:)
Ivvka - no to szkoda że nie odpoczęłaś:(
Ja od wtorku chora, więc dopiero teraz dochodzę do siebie. Ale w sumie dobrze, bo M. był w domu i w sumie odpoczęłam. No ale teraz już jestem jak najbardziej chętna na spotkanie w tym tygodniu - to kiedy?? Jkieś propozycje?
My pijemy Nan Junior.
Ivvka - no to szkoda że nie odpoczęłaś:(
Ja od wtorku chora, więc dopiero teraz dochodzę do siebie. Ale w sumie dobrze, bo M. był w domu i w sumie odpoczęłam. No ale teraz już jestem jak najbardziej chętna na spotkanie w tym tygodniu - to kiedy?? Jkieś propozycje?
My pijemy Nan Junior.
widzę,że nie tylko mój się kręci w nocy :)
u nas jak się przebudzi to często siada, i próbuje znaleźć czasem smoka ale nie zawsze się uda i płacz :( albo tez wędruje że głowa w nogach i odkryty :)
a my po roczku :) uff :) impreza się udała ( było środa i czwartek), pogoda dopisała :)
a co do mleka to mały coraz mniej pije i też się zastanawiam ile powinien :) rano wypija czasem 150-180, potem kaszkę zje ok 150 wody a czasem nie zje bo juz jest spiący i pada, potem na noc mleko na 240 ml wody.a z nabiału ser i jogurt jeszcze zjada :)
a Wasze dzieciaczki z czego piją mleko ?tzn. przez smoczek czy z kubeczków?
aa i fajne filmiki :) ja się muszę zmobilizować i wrzucić jakieś fotki :) nie mówiąc o wywołaniu fotek do albumu :)
u nas jak się przebudzi to często siada, i próbuje znaleźć czasem smoka ale nie zawsze się uda i płacz :( albo tez wędruje że głowa w nogach i odkryty :)
a my po roczku :) uff :) impreza się udała ( było środa i czwartek), pogoda dopisała :)
a co do mleka to mały coraz mniej pije i też się zastanawiam ile powinien :) rano wypija czasem 150-180, potem kaszkę zje ok 150 wody a czasem nie zje bo juz jest spiący i pada, potem na noc mleko na 240 ml wody.a z nabiału ser i jogurt jeszcze zjada :)
a Wasze dzieciaczki z czego piją mleko ?tzn. przez smoczek czy z kubeczków?
aa i fajne filmiki :) ja się muszę zmobilizować i wrzucić jakieś fotki :) nie mówiąc o wywołaniu fotek do albumu :)
paulina, to jesli uzywaliscie wczesniej Enfamil 0 Lac i bylo ok, to polecam Enfamil Premium 3. Ja co prawda nie eksperymentowalam z innym mlekiem, ale moja kolezanka, ktorej syn pil wlasnie to 0 Lac nie bardzo tolerowal pozniej inne mleka i dopiero to Premium 3 mu podeszlo.
Jesli chodzi o ilosci to u nas rano kasza lyzeczka na 150ml mleka, pozniej okolo 12.00 240ml i na noc 240ml zageszczone kasza z butli. Butle ze smokami.
Jesli chodzi o ilosci to u nas rano kasza lyzeczka na 150ml mleka, pozniej okolo 12.00 240ml i na noc 240ml zageszczone kasza z butli. Butle ze smokami.
Dziewczyny - czy macie jakiś patent na spłukiwanie głowy podczas kąpieli. U mnie dotychczas nie było problemu, kładła mi się na ręce, odchylała głowe do tyłu i czekała aż jej spłucze głowe. Od dwóch tygodni to jakiś horror- próbujemy juz różnych cudów, a zamiast lepiej jest coraz gorzej, wczoraj wpadła w jakąś histerie i od razu chce wyjść w wanny. Dotychczas uwielbiała kapiele, na pewno nie chciałabym aby się zraziła:( A włosy ma już dosyć długie.
ok, troche musze jej podniesc to mleko. wypija rano 120ml i wieczorem 150ml plus na krowim kaszka rano na 150ml, no i jogurty i ser, tragedii nie ma ale moglaby troche wiecej.
u nas sa 4 jedynki, gorne dwojki, 3 czworki i czwarta i dzie i dosc nie moze i brak dwojek, tez sie tym martwilam.
z glowa nie pomoge bo u nas jak na razie bez problemu zreszta to maz kapie i to jego problem jakby co ;-)
u nas sa 4 jedynki, gorne dwojki, 3 czworki i czwarta i dzie i dosc nie moze i brak dwojek, tez sie tym martwilam.
z glowa nie pomoge bo u nas jak na razie bez problemu zreszta to maz kapie i to jego problem jakby co ;-)
u nas tez hardcorowo ;) mala od zawsze miala dlugie wlosy i splukuje jej normalnie prysznicem :) a stojac przed kabina przed kapiela sama chce abym jej plukala buzke :)
na poczatku byly problemy ze jak jej splkukiwalam to plakala tez chciala wyjsc ale metoda jest taka zeby sie nie dac ;) bo teraz to i tak wystawia glowke za kabine ale i tak splukuje jak ona sie bawi :)
na poczatku byly problemy ze jak jej splkukiwalam to plakala tez chciala wyjsc ale metoda jest taka zeby sie nie dac ;) bo teraz to i tak wystawia glowke za kabine ale i tak splukuje jak ona sie bawi :)
Mam taki spłukiwacz, ale ona go da sobie ubrac jak nie jest w wannie, w wannie juz nie:). Wczoraj znowu nie chciała wejsc do wanny, płakała i kurczowo sie mnie trzymała, skorzystałam z podpowiedzi pauliny i razm z nia weszłam i wtedy przestała płakac i zaczeła się bawić. Wczoraj jeszcze mycie głowy sobie odpuściłam. Ale to jest naprawde zaskakujace jak z uwielbienia dla kapieli przerodziło to sie w niechęć. Jestem ciekawa ile razy jezscze mnie moje dziecko zaskoczy:)
Witam I ja po dluzszej przerwie :)
U nas wszystko ok, Nina po szczepieniu, troche katarzyla ale juz spokoj, po dlugich poszukiwaniach winowajcy uczulenia padlo na skrobie kukurydziana - chrupki sie skonczyly I wysypka razem z nimi ;) Nina pije Bebilon 3 I je juz kaszki z mlekiem - brak reakcji wiec super ;)
My chetne na spotkanie, piszcie gdzie I o ktorej!
U nas wszystko ok, Nina po szczepieniu, troche katarzyla ale juz spokoj, po dlugich poszukiwaniach winowajcy uczulenia padlo na skrobie kukurydziana - chrupki sie skonczyly I wysypka razem z nimi ;) Nina pije Bebilon 3 I je juz kaszki z mlekiem - brak reakcji wiec super ;)
My chetne na spotkanie, piszcie gdzie I o ktorej!
Ninuska chcesz kluska?
my dzis mielismy MMR - wyrzut mojego dziecka jak jej wbili igle a byla taka mila dla pielegniarki, a potem sie nie dala jej dotknac. siedziala w wozku i cmokala tego swoje smoka i sie zalila. serce mi sie krajalo jak ja taka widzialam, do tego musialam ja zostawic i pojsc do pracy. dobrze ze poszla sie bawic z innymi dziecmi.
u nas niestety egzma to chyba to samo co AZS. biedna bo ja swedzi
u nas niestety egzma to chyba to samo co AZS. biedna bo ja swedzi
a my dzis 4 dzien w żłobku
w skrócie- kiepsko...mały 2 pierwsze dni płakał jak mnie nie widział,a wczoraj i dziś skutecznym sposobem okazało się jeżdzenie wózkiem i zwiedzanie sal...ale jak straci panią z widoku to płacz...
padam na cyce bo wczesniej jeżdziłam do pracy żeby go odebrac a mąż go zawoził...
i jeszcze zaczęła mu się w oku ropa zbierać... i nie wiem czy zapalenie spojówek czy jakieś owianie bo troche na nas wiało jak wracaliśmy...
oby było jutro lepiej...
w skrócie- kiepsko...mały 2 pierwsze dni płakał jak mnie nie widział,a wczoraj i dziś skutecznym sposobem okazało się jeżdzenie wózkiem i zwiedzanie sal...ale jak straci panią z widoku to płacz...
padam na cyce bo wczesniej jeżdziłam do pracy żeby go odebrac a mąż go zawoził...
i jeszcze zaczęła mu się w oku ropa zbierać... i nie wiem czy zapalenie spojówek czy jakieś owianie bo troche na nas wiało jak wracaliśmy...
oby było jutro lepiej...
My jesteśmy po pierwszej prawdziwej histerii publicznej mojego dziecka. byliśmy na tych karuzelkach za 2 zł i niestety po dwóch rundach zabrałam moje dziecko i zaczeło sie: krzyki, wyrywanie, wyginanie, ze ledwo ją mogłam utrzymac i bicie mnie. Jeszcze przy samochodzie jak ją postawiłam to ona szybko skierowała sie do sklepu i "biegiem"z powrotem
