Widok
Mamy lutowe / marcowe / kwietniowe 2010 cz.12
**LUTY**
02 - Weronka - córeczka Zosia ;-)
03 - Alicja t-c - synek - Konrad :)
09 - Megi-i - chłopczyk ;-)
09 - Kobyłka - dziewczynka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - chłopczyk ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
27 - KateK27 - chłopczyk ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - chłopczyk ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córunia Paulinka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek - Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka - Maja ;-)
6/11 - blue73 - chłopczyk ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek - Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;)
17 - Delka - synek:)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek - Piotruś ;-)
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
28 - etka - córeczka - Lenka ;-)
30 - doka- chłopczyk ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka
10 - brzoskwinka
15 - rudziaczek
17 - asski
22 - HaniaB - synek - Filip;-)
23 - Ewel
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
02 - Weronka - córeczka Zosia ;-)
03 - Alicja t-c - synek - Konrad :)
09 - Megi-i - chłopczyk ;-)
09 - Kobyłka - dziewczynka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - chłopczyk ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
27 - KateK27 - chłopczyk ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - chłopczyk ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córunia Paulinka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek - Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka - Maja ;-)
6/11 - blue73 - chłopczyk ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek - Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;)
17 - Delka - synek:)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek - Piotruś ;-)
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
28 - etka - córeczka - Lenka ;-)
30 - doka- chłopczyk ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka
10 - brzoskwinka
15 - rudziaczek
17 - asski
22 - HaniaB - synek - Filip;-)
23 - Ewel
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
Mam wrazenie że leży na ukos,podbija się w okolicach lewej pachwiny a odbija pod samymi zebrami po prawej stronie,nawet mogłam dzisiej wyczuć główkę taka okrąglutka kulista powiezchnia-no nóżka to napewno nie była ;-)Tak aprtopo czy juz któraś z was mogła zauważycć pod skóra jakąś część ciała maluszka?
i ja tu jestem:)
ja kopniaki odczuwam raczej po lewej stronie,czasem blisko pachwin a i zdarza się,że się mały wkurzy i opuka mnie całą;)
Wczoraj na badaniu był odwrócony główką do dołu ale jeszcze dwa tygodnie temu na dole były pośladki.Babka mówi,że on tak się jeszcze wiercić będzie,to normalne.
Czy Wam siara leci z obydwu piersi??Może głupie to moje pytanie ale mi leci tylko z jednej piersi a z drugiej ani kropli.Kiedyś dostałam dość mocno w tą pierś piłką nożną i mi się trochę brodawka schowała.Teraz niby wygląda normalnie ale nie tak jak ta której leci mi siara.I tak się zastanawiam czy coś jest nie tak...
ja kopniaki odczuwam raczej po lewej stronie,czasem blisko pachwin a i zdarza się,że się mały wkurzy i opuka mnie całą;)
Wczoraj na badaniu był odwrócony główką do dołu ale jeszcze dwa tygodnie temu na dole były pośladki.Babka mówi,że on tak się jeszcze wiercić będzie,to normalne.
Czy Wam siara leci z obydwu piersi??Może głupie to moje pytanie ale mi leci tylko z jednej piersi a z drugiej ani kropli.Kiedyś dostałam dość mocno w tą pierś piłką nożną i mi się trochę brodawka schowała.Teraz niby wygląda normalnie ale nie tak jak ta której leci mi siara.I tak się zastanawiam czy coś jest nie tak...
witam mamusie:) ja się co prawda nie pokazywałam, podczytywałam Was tylko, ale teraz postaram się być aktywniejsza.
w weekend dowiedzieliśmy się że to będzie córeczka, że zdrowo rośnie i że wszystko z nią w jak najlepszym porządku:)
mnie kopie w dole brzucha, najczęsciej pośrodku, czasami mam wrażenie że nie kopie ale całym swoim ciałkiem naciska na mój brzuch jakby chciała już wyjść bokiem.
a co do siary to ja nie mam wcale...
w weekend dowiedzieliśmy się że to będzie córeczka, że zdrowo rośnie i że wszystko z nią w jak najlepszym porządku:)
mnie kopie w dole brzucha, najczęsciej pośrodku, czasami mam wrażenie że nie kopie ale całym swoim ciałkiem naciska na mój brzuch jakby chciała już wyjść bokiem.
a co do siary to ja nie mam wcale...
dziś ja podbijam wątek z samego ranka bo spać nie mogę;))ale najwyżej odeśpię później:)
mi siara w ogóle nie leci.... ale to chyba też niczego złego nie oznacza? poczytałam sobie ostatnio o karmieniu piersią, i dochodzę do wniosku że to skomplikowana sprawa, tyle zachodu z dietą i ewentualnie z tym co by mogło dzieciątko uczulać.... jak nastawiacie się do karmienia piersią? długo zamierzacie karmić?
mi siara w ogóle nie leci.... ale to chyba też niczego złego nie oznacza? poczytałam sobie ostatnio o karmieniu piersią, i dochodzę do wniosku że to skomplikowana sprawa, tyle zachodu z dietą i ewentualnie z tym co by mogło dzieciątko uczulać.... jak nastawiacie się do karmienia piersią? długo zamierzacie karmić?
zglaszam sie w nowym watku co do siary to mi leci z dwoch ale wydaje mi sie ze z lewej bardziej.
a co do karmienia piersia zastanawiam sie i to tak naprawde wszystko zalezy od tego jakiej jakosci i ile bede miala pokarmu.wiem ze mleko matki jest najlepsze ale najbardziej obawiam sie tego pocztku jak mlody sobie bedzie radzil z ssaniem i czy piersi nie beda krwawic.zobaczymy a jak dlugo czas pokaze ale nie wiem czy chcialbym karmic np moje 9 m-czne dziecko juz chyba za dlugo.
fiolka teraz dla nas wydaje to skomplikowane a zobaczymy jak bedzie w praktyce:)
a wczoraj odkupilam ubranka dla malego 80 szt ale wiekoszosc na 3-6 m pare na 0-3(19 par spodenek)jestem bardzo zadowolona.zaplacilam za to 25 funtow to na zlotowki tak ok.115 zl.
mam sporo bluzeczek skrotki,dlugim rekawkiem,czapeczki,bodziaki,pajacki,1 pare butkow:).teraz jeszcze czas wybrac sie za poszukiwaniami tych mniejszych ubranek:)slodkie sa takie malutkie ubranka:)
a co do karmienia piersia zastanawiam sie i to tak naprawde wszystko zalezy od tego jakiej jakosci i ile bede miala pokarmu.wiem ze mleko matki jest najlepsze ale najbardziej obawiam sie tego pocztku jak mlody sobie bedzie radzil z ssaniem i czy piersi nie beda krwawic.zobaczymy a jak dlugo czas pokaze ale nie wiem czy chcialbym karmic np moje 9 m-czne dziecko juz chyba za dlugo.
fiolka teraz dla nas wydaje to skomplikowane a zobaczymy jak bedzie w praktyce:)
a wczoraj odkupilam ubranka dla malego 80 szt ale wiekoszosc na 3-6 m pare na 0-3(19 par spodenek)jestem bardzo zadowolona.zaplacilam za to 25 funtow to na zlotowki tak ok.115 zl.
mam sporo bluzeczek skrotki,dlugim rekawkiem,czapeczki,bodziaki,pajacki,1 pare butkow:).teraz jeszcze czas wybrac sie za poszukiwaniami tych mniejszych ubranek:)slodkie sa takie malutkie ubranka:)
Witam się i ja w nowym wątku :)
Byłam wczoraj u ginki i dostałam skierowanie na USG prenatalne - idę 9-go.
Generalnie wszystko jest bardzo dobrze, tylko podobno trochę za dużo przytyłam - mam się pilnować :/ A wcale za bardzo nie widać co najśmieszniejsze :) może ta lekarska waga coś dziwnie zważyła - w domu pokazała mi 2 kg mniej...już sama nie wiem.
Generalnie i tak postanowiłam odstawić słodycze, zostaną tylko owoce i jogurty na deser :)
Byłam wczoraj u ginki i dostałam skierowanie na USG prenatalne - idę 9-go.
Generalnie wszystko jest bardzo dobrze, tylko podobno trochę za dużo przytyłam - mam się pilnować :/ A wcale za bardzo nie widać co najśmieszniejsze :) może ta lekarska waga coś dziwnie zważyła - w domu pokazała mi 2 kg mniej...już sama nie wiem.
Generalnie i tak postanowiłam odstawić słodycze, zostaną tylko owoce i jogurty na deser :)
Brzoskwinka podziwiam;) ja to się zastanawiam jak sobie z jednym dzieckiem poradzę... z dwójką wiecznie byłabym spanikowana!
do lekarza idę jutro i się okaże czy wszstko dobrze, ale myślę że tak, bo mały cały czas daje mi się we znaki, kopie jak zawodowy piłkarz;)
Ostatnio mam wogóle wrażenie jakby mi ktoś brzuch balonem pompował, jakby się miał rozszerzać a skóry za mało! Też tak macie?
No i zbliża się czas zwolnienia, jeszcze 1,5 tygodnia i będę musiała iść, bo jak wracam po pracy do domu to mam wrażenie, że mi się całkiem baterie wyczerpały, nie mam już siły na nic innego. Jak sobie poleżę 2-3 godzinki to się czuję jakbym trochę te baterie podładowała i dopiero wtedy zabieram się za obowiązki domowe, które nie są takie pilne. a jak jest coś pilnego to nie ma że boli - robię od razu...
do lekarza idę jutro i się okaże czy wszstko dobrze, ale myślę że tak, bo mały cały czas daje mi się we znaki, kopie jak zawodowy piłkarz;)
Ostatnio mam wogóle wrażenie jakby mi ktoś brzuch balonem pompował, jakby się miał rozszerzać a skóry za mało! Też tak macie?
No i zbliża się czas zwolnienia, jeszcze 1,5 tygodnia i będę musiała iść, bo jak wracam po pracy do domu to mam wrażenie, że mi się całkiem baterie wyczerpały, nie mam już siły na nic innego. Jak sobie poleżę 2-3 godzinki to się czuję jakbym trochę te baterie podładowała i dopiero wtedy zabieram się za obowiązki domowe, które nie są takie pilne. a jak jest coś pilnego to nie ma że boli - robię od razu...
Ja mam problem z siedzeniem - źle mi służy, a tymczasem wszędzie ostatnio muszę siedzieć: praca, szkoła, fryzjer, poczekalnia...a potem strasznie mnie wszystko boli...pierwsze pół godz. leżenia to poprostu szukanie bezbolesnej pozycji...ehh...miodzio...
A w nocy zaczynam mieć to co wiele z Was - śpię 3 h i budzę się wyspana, idę do toalety, a potem nie mogę już zasnąć...BAJKA...a najlepszy jest koniec tej bajki - 6.20 dzwoni budzik a ja nie mogę się zwlec z wyra...
A w nocy zaczynam mieć to co wiele z Was - śpię 3 h i budzę się wyspana, idę do toalety, a potem nie mogę już zasnąć...BAJKA...a najlepszy jest koniec tej bajki - 6.20 dzwoni budzik a ja nie mogę się zwlec z wyra...
współczuję asski...
ale co do rannego wstawanie dla mnie to tez masakra;/
mam do was pytanie dziewczyny: słyszałam że kobieta w ciązy powinna spać na boku głównie, a na wznak raczej nie... czy rzeczywiście tak jest? a jeśli tak to dlaczego? generalnie na plecach śpi mi się teraz najlepiej, wcześniej spałam na brzuchu;)
ale co do rannego wstawanie dla mnie to tez masakra;/
mam do was pytanie dziewczyny: słyszałam że kobieta w ciązy powinna spać na boku głównie, a na wznak raczej nie... czy rzeczywiście tak jest? a jeśli tak to dlaczego? generalnie na plecach śpi mi się teraz najlepiej, wcześniej spałam na brzuchu;)
powinno sie spac na lewym boku. zeby nie uciskac ciezarem samej siebie zyly (tetnicy?) udowej. na plecach tez nie powinno sie bo dzidza moze naciskac na jakies naczynia krwionosne co sa miedzy nia a plecami.
ja tam i tak spie albo na plecach albo na prawym boku, na lewym nie potrafie zasnac:) a nawet jak zasne to i tak sie przekrecam
ja tam i tak spie albo na plecach albo na prawym boku, na lewym nie potrafie zasnac:) a nawet jak zasne to i tak sie przekrecam
rudziaczek ma racje, bo spanie na plecach moze utrudnic przeplyw krwi w tetnicy doprowadzajacej krew do macicy ... tak samo przy resuscytacji kobiety ciezarnej podklada sie pod jej prawy bok poduszke, koc, kurtke, zeby macice przechylic bardziej na lewy bok, ze wzgledu na ta tetnice. ale to dotyczy juz zaawansowanych ciaz, kiedy dziecko wazy juz duzo ponad 1 kg. w szpitalu spotkalam sie z przypadkiem, ze jak moja sasiadka (40tc) lezala przez chwile na plecach to mdlala, bo dziecko uciskalo juz swoja waga na wszystkie narzady - nawet do ktg musiala lezec na boku.
ale dziewczyny, prawda jest taka, ze kazda z nas jest inna i musi spac tak jak jej podpowiada intuicja :) wierzcie mi, intuicja jest w tym przypadku najlepsza. jedna z moich sasiadek tuz przed porodem mowila "ja sie nie stresuje, bylam w szkole rodzenia, wiem ze to bedzie bolec, jestem na to przygotowana" - a jak zaczela rodzic - heh - wszystko poszlo w las, bo ani pozycje ani oddechy, ktore cwiczyla jej nie pomagaly, wiec kazalysmy jej posluchac intuicji i szukac takeij pozycji i oddechow, ktore jej pomoga. nie twierdze, ze szkola rodzenia jest niepotrzebna, bo na pewno wielu rzeczy mozna sie nauczyc, ale intuicji tez nie nalezy lekcewazyc :)
milego dnia dziewczyny :)
ale dziewczyny, prawda jest taka, ze kazda z nas jest inna i musi spac tak jak jej podpowiada intuicja :) wierzcie mi, intuicja jest w tym przypadku najlepsza. jedna z moich sasiadek tuz przed porodem mowila "ja sie nie stresuje, bylam w szkole rodzenia, wiem ze to bedzie bolec, jestem na to przygotowana" - a jak zaczela rodzic - heh - wszystko poszlo w las, bo ani pozycje ani oddechy, ktore cwiczyla jej nie pomagaly, wiec kazalysmy jej posluchac intuicji i szukac takeij pozycji i oddechow, ktore jej pomoga. nie twierdze, ze szkola rodzenia jest niepotrzebna, bo na pewno wielu rzeczy mozna sie nauczyc, ale intuicji tez nie nalezy lekcewazyc :)
milego dnia dziewczyny :)
brzoskwinka-gratulacje dwoch synkow najwzniesze ze sa zdrowi
a co do pozycji ostanio najlepiej spi mi sie na lewym boku ale to roznie bywa jak leze na plecach poprostu budze sie cala obolala tzn.plecy na dole mnie bola to jest pozycja przejsciowa.a najbardziej lubie jeszcze sobie wlozyc koldre miedzy nogami i pod brzuch wtedy spi mi sie najlepiej.wogle nie wiem co ja mam z tym spaniem jakos ostanio dlugo spie a nie tak dawno budzilam sie pare razy w nocy albo pol nie przespalam.zobaczymy jak dlugo tak bedzie:)
a co do pozycji ostanio najlepiej spi mi sie na lewym boku ale to roznie bywa jak leze na plecach poprostu budze sie cala obolala tzn.plecy na dole mnie bola to jest pozycja przejsciowa.a najbardziej lubie jeszcze sobie wlozyc koldre miedzy nogami i pod brzuch wtedy spi mi sie najlepiej.wogle nie wiem co ja mam z tym spaniem jakos ostanio dlugo spie a nie tak dawno budzilam sie pare razy w nocy albo pol nie przespalam.zobaczymy jak dlugo tak bedzie:)
Po dłuższej nieobecności melduję się w nowym wątku :)
Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej, z Paulinką jest wszystko OK, ma ok. 33 cm i waży 1,1 kg :) pan dr potwierdził, że jest bardzooo ruchliwa !!!
Robiłam morfologię, mocz, HBS i glukozę 50g - wszystkie wyniki b.dobre, więc jestem spokojniejsza, bo jestem od 3 dni na antybiotyku - Amoksiklav (problemy z oskrzelami) i bałam się, że coś będzie nie tak ... Ufff jest OK :)
A co do spania to na razie nie mam z tym żadnych problemów, zasypiam ok. 23" i budzę się ok. 8" - 9" rano :) Oby tak dalej !!!
Od wczoraj jestem już na stałym zwolnieniu - obiecałam rodzinie, zresztą pani laryngolog mnie trochę przestraszyła tymi oskrzelami, że to niedoleczona infekcja (a to jest często przyczyną złapania tej dziwnej grypy) więc posłusznie spakowałam swoje rzeczy w pracy, przekazałam obowiązki, zaniosłam ciasto i ... siedzę sobie w domku :)
No i dziś kolejna wizyta u dentysty - leczenie kanałowe ... Brrrr ...
Wczoraj byłam na wizycie kontrolnej, z Paulinką jest wszystko OK, ma ok. 33 cm i waży 1,1 kg :) pan dr potwierdził, że jest bardzooo ruchliwa !!!
Robiłam morfologię, mocz, HBS i glukozę 50g - wszystkie wyniki b.dobre, więc jestem spokojniejsza, bo jestem od 3 dni na antybiotyku - Amoksiklav (problemy z oskrzelami) i bałam się, że coś będzie nie tak ... Ufff jest OK :)
A co do spania to na razie nie mam z tym żadnych problemów, zasypiam ok. 23" i budzę się ok. 8" - 9" rano :) Oby tak dalej !!!
Od wczoraj jestem już na stałym zwolnieniu - obiecałam rodzinie, zresztą pani laryngolog mnie trochę przestraszyła tymi oskrzelami, że to niedoleczona infekcja (a to jest często przyczyną złapania tej dziwnej grypy) więc posłusznie spakowałam swoje rzeczy w pracy, przekazałam obowiązki, zaniosłam ciasto i ... siedzę sobie w domku :)
No i dziś kolejna wizyta u dentysty - leczenie kanałowe ... Brrrr ...
pszczoła,
ja miałam takie same obawy ... że jak wrócę to nie będzie już tak jak kiedyś, że powinnam jeszcze trochę popracować ... ale mój lekarz powiedział mi, że teraz swoje priorytety związane z pracą muszę schować głęboko, bo teraz najważniejszym priorytetem jest dzidzia w brzuszku i to jej zdrowie i rozwój jest najważniejsze :) tym bardziej teraz przy takiej pogodzie i gdy panuje ta grypa - jesteśmy w "czołówce" jeżeli chodzi o jej złapanie, więc stwierdziłam, że moja córeczka jest na pierwszym miejscu, a praca ... musi zejść na dalszy plan :)
ja miałam takie same obawy ... że jak wrócę to nie będzie już tak jak kiedyś, że powinnam jeszcze trochę popracować ... ale mój lekarz powiedział mi, że teraz swoje priorytety związane z pracą muszę schować głęboko, bo teraz najważniejszym priorytetem jest dzidzia w brzuszku i to jej zdrowie i rozwój jest najważniejsze :) tym bardziej teraz przy takiej pogodzie i gdy panuje ta grypa - jesteśmy w "czołówce" jeżeli chodzi o jej złapanie, więc stwierdziłam, że moja córeczka jest na pierwszym miejscu, a praca ... musi zejść na dalszy plan :)
hej dziewczynki:) odespałam nockę i jestem jak nowonarodzona;)
brzoskwinka - gratuluję;) !!! a zdradź czy jedno czy dwu jajowe??
jak ja miałam iść na zwolnienie też się ociągałam - plan był taki że pracuję do świąt, poszłam na koniec października... zdecydował przypadek, najpierw w szkole gdzie pracuję była szkarlatyna, a potem nawet nie było co wracać bo zaczęła się grypa... też stwierdziłam że ambicję zawodową chowam do kieszeni i Kubuś najważniejszy. W tej chwili nie żałuję, choć za pracą troszkę tęsknię...
eh.. a ja dziś wymyśliłam że potrzebuję zmian i jadę do fryzjera popołudniu. miałam zapuszczać włosy, trzymałam się dzielnie przez rok, ale już mi się znudziło, wracam do mojej fryzurki:)
ponawiam moje pytanie z poprzedniego wątku - jak stan waszych włosów w ciąży? bo mi wypadają bardzo:((
brzoskwinka - gratuluję;) !!! a zdradź czy jedno czy dwu jajowe??
jak ja miałam iść na zwolnienie też się ociągałam - plan był taki że pracuję do świąt, poszłam na koniec października... zdecydował przypadek, najpierw w szkole gdzie pracuję była szkarlatyna, a potem nawet nie było co wracać bo zaczęła się grypa... też stwierdziłam że ambicję zawodową chowam do kieszeni i Kubuś najważniejszy. W tej chwili nie żałuję, choć za pracą troszkę tęsknię...
eh.. a ja dziś wymyśliłam że potrzebuję zmian i jadę do fryzjera popołudniu. miałam zapuszczać włosy, trzymałam się dzielnie przez rok, ale już mi się znudziło, wracam do mojej fryzurki:)
ponawiam moje pytanie z poprzedniego wątku - jak stan waszych włosów w ciąży? bo mi wypadają bardzo:((
u mnie całe szczęście rewelacja - bez zmian :)
nie wypadają, za to są chyba bardziej błyszczące i lepiej się układają ...
to chyba indywidualna sprawa każdego organizmu - zresztą nie znam się na tym ;)
fiolka, a do jakiej fryzurki wracasz ??? ja mam bardzo krótkie włoski, moja fryzjerka mieszka poza trójmiastem i może to dziwnie zabrzmi, ale jeszcze nigdy nie byłam tu u fryzjera, bo się boję, że mnie źle zetnie, nie wyczuje włosów (które są bardzo gęste i proste) itd. ....
nie wypadają, za to są chyba bardziej błyszczące i lepiej się układają ...
to chyba indywidualna sprawa każdego organizmu - zresztą nie znam się na tym ;)
fiolka, a do jakiej fryzurki wracasz ??? ja mam bardzo krótkie włoski, moja fryzjerka mieszka poza trójmiastem i może to dziwnie zabrzmi, ale jeszcze nigdy nie byłam tu u fryzjera, bo się boję, że mnie źle zetnie, nie wyczuje włosów (które są bardzo gęste i proste) itd. ....
no to jeszcze raz Ci gratuluję;))
ja ma generalnie delikatne i cienkie włosy, to wypadanie to chyba efekt niedoczynności tarczycy, biorę leki, wyniki poszły w górę, ale włosy nadal wypadają. za to u mnie paznokcie - super poprawa, mocne i wreszcie dadzą się zapuścić;) chciałam zapuścić takie za ramiona ale zetnę ala Beckham/Rihanna te klimaty;) tak miałam przez dłuższy czas i czułam się świetnie, bo akurat moje układają się przy tym super. jedyny mankament to częste wizyty u fryzjera - co ok 4tyg to musowo.
ja ma generalnie delikatne i cienkie włosy, to wypadanie to chyba efekt niedoczynności tarczycy, biorę leki, wyniki poszły w górę, ale włosy nadal wypadają. za to u mnie paznokcie - super poprawa, mocne i wreszcie dadzą się zapuścić;) chciałam zapuścić takie za ramiona ale zetnę ala Beckham/Rihanna te klimaty;) tak miałam przez dłuższy czas i czułam się świetnie, bo akurat moje układają się przy tym super. jedyny mankament to częste wizyty u fryzjera - co ok 4tyg to musowo.
czy ja wiem? mi się zawsze wydaje że długie, a jeszcze jak ktoś ma gęste włosy to choćby związać można a krótkie trzeba ułożyć, przynajmniej moje;)
ja chodzę do takiej fryzjerki na partyzantów we wrzeszczu, to bardzo mały, salonik, nie z tych sieciowych i nowoczesnych. babka która mnie strzyże jest w średnim wieku, ja jestem zawsze zadowolona, bo ona wie o co mi chodzi. poza tym cenowo rewelka - -ostatnio płaciłam chyba 15 zł.... dziś zobaczę jak po roku, ale myślę że niezbyt dużo. ale to taki salonik troszkę z dawnych czasów;))
ja chodzę do takiej fryzjerki na partyzantów we wrzeszczu, to bardzo mały, salonik, nie z tych sieciowych i nowoczesnych. babka która mnie strzyże jest w średnim wieku, ja jestem zawsze zadowolona, bo ona wie o co mi chodzi. poza tym cenowo rewelka - -ostatnio płaciłam chyba 15 zł.... dziś zobaczę jak po roku, ale myślę że niezbyt dużo. ale to taki salonik troszkę z dawnych czasów;))
dzien dobry wszystkim;) ale tu dzis ruch :)))
co do wlosow to na poczatku ciazy wypadaly mi strasznie teraz jakby mniej.
co do siary u mnie brak, ale z tego co czytalam nie ma reguly i to nie oznacza nic zlego. jesli chodzi o karmienie to chcialabym jak najdluzej ale jak to bedzie zobaczymy w praktyce...
ja kolejna noc juz nie spie przez bol.. tym razem bioder:((( powiem Wam, ze ja nie daje rady:(( ten bol jest tak straszny:(( zadna pozycja nie przynosi ulgi;((
co do spania to najczesciej spie na lewym boku bo wyczytalam, ze przy takiej pozycji maluch dostaje najwiecej tlenu.
co do wlosow to na poczatku ciazy wypadaly mi strasznie teraz jakby mniej.
co do siary u mnie brak, ale z tego co czytalam nie ma reguly i to nie oznacza nic zlego. jesli chodzi o karmienie to chcialabym jak najdluzej ale jak to bedzie zobaczymy w praktyce...
ja kolejna noc juz nie spie przez bol.. tym razem bioder:((( powiem Wam, ze ja nie daje rady:(( ten bol jest tak straszny:(( zadna pozycja nie przynosi ulgi;((
co do spania to najczesciej spie na lewym boku bo wyczytalam, ze przy takiej pozycji maluch dostaje najwiecej tlenu.
u mnie z włosami posucha ;) od czasu jak jestem w ciąży przestały mi rosnąć, nie wypadają, ale są bardzo cieniutkie i delikatne. trudno się mówi ;)
dzisiaj prszyszedł mój detektor tętna, ale jak na pierwszą próbę, zaliczyłam wpadkę, bo znalazłam tylko tętno aorty brzusznej (80-90) i chyba tylko 2 razy uchwyciłam tętno maluszka (145-150), także jestem chwilowo zawiedziona :( mój mały także skutecznie skopał to urządzenie, bo gdzie przyłożyłam to poczułam zaraz kopniaka w tamtym miejscu ;) nic, poczekam na męża...
ah, ja już sie nie moge doczekac swiat i sniegu, a wy? :)
dzisiaj prszyszedł mój detektor tętna, ale jak na pierwszą próbę, zaliczyłam wpadkę, bo znalazłam tylko tętno aorty brzusznej (80-90) i chyba tylko 2 razy uchwyciłam tętno maluszka (145-150), także jestem chwilowo zawiedziona :( mój mały także skutecznie skopał to urządzenie, bo gdzie przyłożyłam to poczułam zaraz kopniaka w tamtym miejscu ;) nic, poczekam na męża...
ah, ja już sie nie moge doczekac swiat i sniegu, a wy? :)
Ja też się nie mogę doczekać świąt - nie dość że same święta uwielbiam to jeszcze czeka mnie cały tydzień wolnego i wyjazd - czyli tydzień nieróbstwa totalnego - bardzo mi się przyda coś czuję, bo np. dzisiaj w pracy ledwo zipię - nie mam siły na nic a do tego strasznie boli mnie kręgosłub - przed chwilą leżałam na podłodze, żeby to jakoś załagodzić :/
my zastanawiamy sie nad przyjazdem do rodzicow, do trojmiasta na cale 2 tygodnie. boje sie tylko, czy tak dluga podroz ok.6 h nie spowodowalaby nawrotu bolow podbrzusza...
ja nie moge sie doczekac az na mtv zaczna leciec swiateczne piosenki ;) jak tak leze calymi dniami i przerzucam kanaly to kazdego dnia licze ze wreszcie uslysze "last christmas" ;)
ja nie moge sie doczekac az na mtv zaczna leciec swiateczne piosenki ;) jak tak leze calymi dniami i przerzucam kanaly to kazdego dnia licze ze wreszcie uslysze "last christmas" ;)
co do wlosow w ciazy na poczatku wypadaly bardziej a teraz nie narzekam zauwarzylam ze mi szybciej rosna i paznokcie tez.
a swieta super chcialbym w koncu spedzic je w polsce bo te kolejne w uk:(tak sie zlozylo samolotem leciec juz nie moge a autokoarem nie wiem czy dalabym rade a zreszta te tanie bilety wcale nie sa takie tanie:(mam nadzieje ze moze nastepne spedze w koncu polsce.bo jednak jest inna atmosfera niz tutaj.
a swieta super chcialbym w koncu spedzic je w polsce bo te kolejne w uk:(tak sie zlozylo samolotem leciec juz nie moge a autokoarem nie wiem czy dalabym rade a zreszta te tanie bilety wcale nie sa takie tanie:(mam nadzieje ze moze nastepne spedze w koncu polsce.bo jednak jest inna atmosfera niz tutaj.
Ja również się witam!!! Jestem zadowolona z dzisiejszej wizyty. Malutka jest cała i zdrowa, waży ok 700 g. Mamy nagranie z badania,ale oczywiście spała;-))) Tak szaleje całymi dniami (teraz też), o nocy nawet nie mówię, a jak miała się pokazać to buźkę zasłaniała;-) Lekarz potwierdził,że to córeczka i jest z nią wszystko ok. Bardzo się cieszę!!!!
Brzoskwinka gratuluję synków!!!! A obstawiałam parkę;-))))
Brzoskwinka gratuluję synków!!!! A obstawiałam parkę;-))))
chyba tak, bo pokazuje czy masz cukrzyce ciazowa czy nie - jesli tak, to potrzebna bedzie specjalna dieta lub insulina. nieleczona cukrzyca ciazowa jest bardzo grozna i dla matki i dla plodu ...
ale moge ci poradzic zeby do tej glukozy dodac kilka kropel soku z cytryny, kolezanka mi tak poradzila i ponoc wtedy dopiero da sie wypic. ja z pewnoscia tak zrobie - badanie mam w przyszlym tygodniu. tez jestem wrazliwa i przy polykaniu tabletek mam nawet teraz odruchy wymiotne, takze jakos sie trzeba ratowac :)
ale moge ci poradzic zeby do tej glukozy dodac kilka kropel soku z cytryny, kolezanka mi tak poradzila i ponoc wtedy dopiero da sie wypic. ja z pewnoscia tak zrobie - badanie mam w przyszlym tygodniu. tez jestem wrazliwa i przy polykaniu tabletek mam nawet teraz odruchy wymiotne, takze jakos sie trzeba ratowac :)
Wy tu gadu gadu a ja się pocę pod kołdrą:(
Po dwóch dniach leżenia nie mogę wytrzymać na kręgosłup,umieram z bólu,bolą mnie biodra i pośladki.
Co do włosów to rosną mi bardzo szybko ale troszkę zostawiam w wannie i na szczotce.W sobotę też mam fryzjera bo włosy mam już za łopatki a paznokcie wciąż skracam.
Co do tej glukozy to się zastanawiam dlaczego ja nie mam zlecenia na to badanie?!Kiedy to się powinno zrobić?Ginka kazała mi tylko zrobić na 16.12 morfologię,mocz,antygen HBS i odczyn USR tylko tyle...
Brzoskwinka,Etka gratuluję zdrowych maluszków:)))Tak trzymać:)
Po dwóch dniach leżenia nie mogę wytrzymać na kręgosłup,umieram z bólu,bolą mnie biodra i pośladki.
Co do włosów to rosną mi bardzo szybko ale troszkę zostawiam w wannie i na szczotce.W sobotę też mam fryzjera bo włosy mam już za łopatki a paznokcie wciąż skracam.
Co do tej glukozy to się zastanawiam dlaczego ja nie mam zlecenia na to badanie?!Kiedy to się powinno zrobić?Ginka kazała mi tylko zrobić na 16.12 morfologię,mocz,antygen HBS i odczyn USR tylko tyle...
Brzoskwinka,Etka gratuluję zdrowych maluszków:)))Tak trzymać:)
mi pielęgniarka sama zaproponowała wciśnięcie cytryny, a lekarz uprzedził, żebym miała ją ze sobą :)
chciałam bohatersko przejść to badanie i pół kubeczka wypiłam bez cytryny ... dalej nie dałam rady - cytrusek okazał się bezcenny ;)
wynik - 135, według mnie pewnie nie najlepiej, ale mój gin powiedział, że jest OK
chciałam bohatersko przejść to badanie i pół kubeczka wypiłam bez cytryny ... dalej nie dałam rady - cytrusek okazał się bezcenny ;)
wynik - 135, według mnie pewnie nie najlepiej, ale mój gin powiedział, że jest OK
co do kregoslupa tez mialam potworne bole, spotkalam sie z kolazanka ktora jest fizjoterapeutka i pokazala mi kilka cwiczen czy bardziej pozycji ktore odciazaja kregoslup u kobiet w ciazy, teraz jak mnie lapie bol to robie tak jak mowila i przestaje
~nusia-to badanie chyba sie robi kolo 23-24tc bo mi lekarz mowil ze zaraz po swietach bede miala robic wiec mam w swieta sie pilnowac:)
~nusia-to badanie chyba sie robi kolo 23-24tc bo mi lekarz mowil ze zaraz po swietach bede miala robic wiec mam w swieta sie pilnowac:)
dzięki rudziaczek:)))To ja pytałam o najlepszy termin tego badania:)
Kurde mały mnie tak kopie,że nie mogę zasnąć.Czy to możliwe aby w ciągu 30minut poczuć jakieś 30kopniaków???Aż mi skóra podskakuje!No i dalej wariuje:)Mam nadzieję,że to dobry objaw.
Ciężka noc przede mną bo za jakieś dwie godziny pobudka:(((I po spaniu tak do 6.00:((
Kurde mały mnie tak kopie,że nie mogę zasnąć.Czy to możliwe aby w ciągu 30minut poczuć jakieś 30kopniaków???Aż mi skóra podskakuje!No i dalej wariuje:)Mam nadzieję,że to dobry objaw.
Ciężka noc przede mną bo za jakieś dwie godziny pobudka:(((I po spaniu tak do 6.00:((
witam w poranny czwarteczek:)czytam sobie o piciu tej glukozy tutaj nie ma takiego badania tu tylko jest badanie krwi i moczu.ale z waszych opisow tak glukoza jest ochydna.wczoraj wieczorem poleglam tak mnie zaczol brzuch bolec po lewej stronie wiecie jak cos zjecie np.i tak w srodku skreca lezalam i plakalam wzielam no spa i zasnelam nawet nie wiem kiedy ale to pomoglo.tak juz mam pod czas ciazy 3 raz to jest takie uczucie ze chcesz sie wyproznic a masz blokade,dobrze ze wrazie co mam czopki glicerynowe.a co do bolu plecow wczoraj maz zrobil mi masaz plecow i wiecie pomoglo nie bila tak bardzo:)
witam:) ale się cudnie wyspałam:)) wczoraj byłam u fryzjera i znowu potwierdza się moja teza że nie ma jak to zmiana fryzury, od razu lepiej się czuję;) co do tej glukozy to ja ją robię w invictcie ale na kasę chorych czyli bezpłatnie. nie wiem w którym tyg powinno się robić słyszałam że ok 25? ja zrobię jakoś w 27tygodniu, wizytę mam i tak dopiero 17 grudnia. Maluszek wczoraj kopał mnie od mniej więcej 4rano do późnego wieczora, musiało mu być wesoło;))
dziewczyny tak sobie myslalam piszecie o tym jak wasze bobasy kopia i nawet przez jakis dlugi czas a moj maly to chyba jakis leniwy jest troche pokopie i przerwa ale nie jest to dlugi czas mam nadzije ze to normale,wczoraj zastanawialam sie co mu sie stalo bo nie podobne do niego a przeciez napilam sie pepsi(wiem nie powinno sie)ale czasami mam taki napad ze musze.zobaczymy jaki bedzie aktywny jak wyskoczy:)
Cześć dziewczyny, mnie glukoza czeka w styczniu, koniecznie wezmę tą cytrynę, bo ja to na czczo nadal mam straszne mdłości przez pierwszą godzinę od pobudki...broń Boże brać coś do ust poza wodą...wszystko zwymiotuję...
A poiwedzcie mi dużo z Was ma bóle z lewej strony - głównie po jedzeniu ??
Bo widzę, że nie jestem z tym sama :(
Za to się dzisiaj fantastycznie wyspałam :)))
A poiwedzcie mi dużo z Was ma bóle z lewej strony - głównie po jedzeniu ??
Bo widzę, że nie jestem z tym sama :(
Za to się dzisiaj fantastycznie wyspałam :)))
Dziewczyny nie staszcie;-)))!!!! Bo nasza córeczka najbardziej rozkręca się wieczorem i w nocy. Mam nadzieję,że po urodzeniu trochę się uspokoi i będzie ładnie spała;-)
A co do bóli czasami zdażają mi się raz po lewej raz po prawej stronie,ale raczej nie ma to znaczenia czy wcześniej jadłam.
Od tygodnia bardzo za to bolą mnie pachwiny (lekarz mówi,że tak może być). Boli mnie tak jakbym poprzedniego dnia dużo ćwiczyła, rozciągała się i miała zakwasy.
A co do bóli czasami zdażają mi się raz po lewej raz po prawej stronie,ale raczej nie ma to znaczenia czy wcześniej jadłam.
Od tygodnia bardzo za to bolą mnie pachwiny (lekarz mówi,że tak może być). Boli mnie tak jakbym poprzedniego dnia dużo ćwiczyła, rozciągała się i miała zakwasy.
mnie też boli z lewej strony szczególnie rano i jak się najem,to jakby coś w stylu kolki że się ruszyć nie mogę.
nasz mały tak do popołudnia jest w miarę grzeczny,kilka razy zapuka i tyle ale za to wieczorem to tak daje że się martwie czy wszystko z nim ok?:)))Wczoraj trwało to jakieś dobre dwie godziny,nie wiedziałam jak tu się położyć żeby się trochę wyciszył:)I cała ta akcja rozgrywała się po lewej stronie,ciekawe dlaczego tam najczęściej?!
Leżę jeszcze dzisiaj w łóżku ale cieszę się bo już mi lepiej:)))Dzwoniłam do swojej ginekolog żeby skonsultować co mogę brać.Zaproponowała rutinoscorbin,wapno i apap.Biorę bo lepsze to niż grypa nie daj Boże świńska!
nasz mały tak do popołudnia jest w miarę grzeczny,kilka razy zapuka i tyle ale za to wieczorem to tak daje że się martwie czy wszystko z nim ok?:)))Wczoraj trwało to jakieś dobre dwie godziny,nie wiedziałam jak tu się położyć żeby się trochę wyciszył:)I cała ta akcja rozgrywała się po lewej stronie,ciekawe dlaczego tam najczęściej?!
Leżę jeszcze dzisiaj w łóżku ale cieszę się bo już mi lepiej:)))Dzwoniłam do swojej ginekolog żeby skonsultować co mogę brać.Zaproponowała rutinoscorbin,wapno i apap.Biorę bo lepsze to niż grypa nie daj Boże świńska!
W sumie pocieszające, że jest nas więcej - bo ja też zapomniałam się zapytać mojej ginki o te bóle...
Wczoraj tak mnie starsznie wieczorem bolało, że wzięłam no-spę, choć unikam wszelkich tabletek - ale po no-spie mi przeszło i mogłam spokojnie zasnąć przynajmniej...
dziś rano chwilkę bolało, ale rozsiadłam sie wygodnie w fotelu (pozycja pół leżąca i mi przeszło).
Dziś też jadłam bardzo małe porcje jedzonka z krótszymi przerwami i to chyba też mi dobrze zrobiło :)
Wczoraj tak mnie starsznie wieczorem bolało, że wzięłam no-spę, choć unikam wszelkich tabletek - ale po no-spie mi przeszło i mogłam spokojnie zasnąć przynajmniej...
dziś rano chwilkę bolało, ale rozsiadłam sie wygodnie w fotelu (pozycja pół leżąca i mi przeszło).
Dziś też jadłam bardzo małe porcje jedzonka z krótszymi przerwami i to chyba też mi dobrze zrobiło :)
dokladnie, jak zlapie czasami to sie wyprostowac nie moge, nie mowiac juz o chodzeniu;/ jak bylam u ginekologa i mowilam o tym bolu i pokazalam dokladnie gdzie boli to moja doktor sprawdzila na usg co tam dokladnie jest(bo ja zaraz, ze to jajnik i cos mi na nim rosnie bo tak boli) a okazalo sie, ze dokladnie w tym miejscu jest sciegno. tylko dlaczego akurat tylko lewe boli.nie wiem.. a czy u Was jest tez tak, ze ten bol promieniuje na tyl, na okolice krzyza? - oczywiscie tez po lewej stronie.
fiolka, chodzi chyba o to, zeby nie brac znieczulenia w III trymestrze, moze dasz rade bez?
a co do lewego boku - to mnie tez najczesciej boli po lewej stronie, wiezadlo mnie ciagnie, ale dlaczego akurat lewe?! smieszne i ciekawe, ze kazda z nas na to akurat narzeka :)
mnie wlasnie w tym tygodniu zaczely pobolewac pachwiny i krocze, tak jakby ktos mnie kopnal albo jakbym cwiczyla. wyczytalam, ze najlepiej jest zaczac cwiczenia kegla - ponoc pomagaja!
a co do lewego boku - to mnie tez najczesciej boli po lewej stronie, wiezadlo mnie ciagnie, ale dlaczego akurat lewe?! smieszne i ciekawe, ze kazda z nas na to akurat narzeka :)
mnie wlasnie w tym tygodniu zaczely pobolewac pachwiny i krocze, tak jakby ktos mnie kopnal albo jakbym cwiczyla. wyczytalam, ze najlepiej jest zaczac cwiczenia kegla - ponoc pomagaja!
fiolka, z zebami chodzi o to, ze jak jest nieleczona próchnica, to moze dojsc do zakazenia miazgi lub powstania ropnia i wtedy te wszytskie bakterie przedostaja sie wraz z krwia do maluszka :(
wogole kobiety w ciazy sa bardziej narazone na problemy z zebami, bo pod wplywem estrogenow zmienia sie pH takze w slinie, jest wiecej aminokwasow, ktore sa idealnym pozywieniem dla bakterii. Ja staram sie myc zeby po kazdym posilku i licze na to, ze jakos oszczedze swoje zeby, ale to roznie bywa. Moze jak sie skupisz na r******h maluszka, to jakos nie zauwazysz borowania?:)
wogole kobiety w ciazy sa bardziej narazone na problemy z zebami, bo pod wplywem estrogenow zmienia sie pH takze w slinie, jest wiecej aminokwasow, ktore sa idealnym pozywieniem dla bakterii. Ja staram sie myc zeby po kazdym posilku i licze na to, ze jakos oszczedze swoje zeby, ale to roznie bywa. Moze jak sie skupisz na r******h maluszka, to jakos nie zauwazysz borowania?:)
Haniu ty to jesteś tutaj skarbnicą wiedzy:)) Wytrzymam borowanie bo biorę znieczulenie:) ale i tak nienawidzę dentysty, nie rozumiem jak można taki zawód wykonywać;)) eh dam radę
jakaś wkurzona dziś chodzę, nie wiem czemu, ale nie mogę sobie znaleźć miejsca i wszytko mnie drażni:( usłyszałam dziś od koleżanki że dyrka w mojej szkole (pracy) mówiła że miałam do końca grudnia pracować, a nie pracuję .... no fakt że chciałam ale te zarazki, sama mi zwolnienie sugerowała....
jakaś wkurzona dziś chodzę, nie wiem czemu, ale nie mogę sobie znaleźć miejsca i wszytko mnie drażni:( usłyszałam dziś od koleżanki że dyrka w mojej szkole (pracy) mówiła że miałam do końca grudnia pracować, a nie pracuję .... no fakt że chciałam ale te zarazki, sama mi zwolnienie sugerowała....
mi moj dentysta powiedzial ze do 3 m-ca nie powinno sie uzywac znieczulenia a pozniej mozna tylko o mniejsze dawce a wrecz jest to wskazane tak jak juz pisala wczesniej Hania.a co do kopniakow na fotelu dentystycznym moj maly tez mnie skopal i w sumie nie wiedzialam kiedy i juz bylo po:)ciaza to same plusy:)))
fiolka, zawsze chetnie cos doradze, przed kilka lat bylam ratownikiem w grupie ratownictwa medycznego pck i medycyna to moje hobby ;) teraz mam przynajmniej znowu troche czasu na zglebianie swoich medycznych zainteresowan :D
my wlasnie szykujemy sie do lekarza, mam chyba jakas infekcje bo mnie piecze i swedzi, mam nadzieje, ze lekarz cos zaradzi ;) poza tym musze sprawdzic szyjke, no i podejrzymy naszego maluszka, na ostatnim usg bylo mu widac juz takie cudne wargi - nic tylko wycalowac tego szkraba !!!
amadea - kazdy kopniak przezywam jak cud prosto z nieba! mimo ze maly kopie juz od 2 tyg to ja i tak kazdego kopniaka przezywam z taka sama radoscia, chyba nigdy mi sie to nie znudzi :)
my wlasnie szykujemy sie do lekarza, mam chyba jakas infekcje bo mnie piecze i swedzi, mam nadzieje, ze lekarz cos zaradzi ;) poza tym musze sprawdzic szyjke, no i podejrzymy naszego maluszka, na ostatnim usg bylo mu widac juz takie cudne wargi - nic tylko wycalowac tego szkraba !!!
amadea - kazdy kopniak przezywam jak cud prosto z nieba! mimo ze maly kopie juz od 2 tyg to ja i tak kazdego kopniaka przezywam z taka sama radoscia, chyba nigdy mi sie to nie znudzi :)
**LUTY**
02 - Weronka - córeczka Zosia ;-)
03 - Alicja t-c - synek - Konrad :)
09 - Megi-i - chłopczyk ;-)
09 - Kobyłka - dziewczynka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - chłopczyk ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
27 - KateK27 - chłopczyk ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - chłopczyk ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córunia Paulinka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek - Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka - Maja ;-)
6/11 - blue73 - chłopczyk ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek - Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;)
17 - Delka - synek:)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek - Piotruś ;-)
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
28 - etka - córeczka - Lenka ;-)
30 - doka- chłopczyk ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka
10 - brzoskwinka - 2 sunków ;-) ;-)
15 - rudziaczek
17 - asski
22 - HaniaB - synek - Filip;-)
23 - Ewel
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
02 - Weronka - córeczka Zosia ;-)
03 - Alicja t-c - synek - Konrad :)
09 - Megi-i - chłopczyk ;-)
09 - Kobyłka - dziewczynka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - chłopczyk ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
27 - KateK27 - chłopczyk ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - chłopczyk ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córunia Paulinka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek - Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka - Maja ;-)
6/11 - blue73 - chłopczyk ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek - Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;)
17 - Delka - synek:)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek - Piotruś ;-)
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
28 - etka - córeczka - Lenka ;-)
30 - doka- chłopczyk ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka
10 - brzoskwinka - 2 sunków ;-) ;-)
15 - rudziaczek
17 - asski
22 - HaniaB - synek - Filip;-)
23 - Ewel
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
**LUTY**
02 - Weronka - córeczka Zosia ;-)
03 - Alicja t-c - synek - Konrad :)
09 - Megi-i - chłopczyk ;-)
09 - Kobyłka - dziewczynka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - chłopczyk ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
27 - KateK27 - chłopczyk ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - chłopczyk ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córunia Paulinka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek - Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka - Maja ;-)
6/11 - blue73 - chłopczyk ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek - Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;)
17 - Delka - synek:)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek - Piotruś ;-)
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
28 - etka - córeczka - Lenka ;-)
30 - doka- chłopczyk ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
15 - rudziaczek
17 - asski
22 - HaniaB - synek - Filip;-)
23 - Ewel - synek - Kubuś:)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
02 - Weronka - córeczka Zosia ;-)
03 - Alicja t-c - synek - Konrad :)
09 - Megi-i - chłopczyk ;-)
09 - Kobyłka - dziewczynka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - chłopczyk ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
27 - KateK27 - chłopczyk ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - chłopczyk ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córunia Paulinka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek - Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka - Maja ;-)
6/11 - blue73 - chłopczyk ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek - Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;)
17 - Delka - synek:)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek - Piotruś ;-)
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
28 - etka - córeczka - Lenka ;-)
30 - doka- chłopczyk ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
15 - rudziaczek
17 - asski
22 - HaniaB - synek - Filip;-)
23 - Ewel - synek - Kubuś:)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
też jestem ciekawa wago mojego Kubusia;) w sumie moja ginka mi jej nigdy nie podaje - tylko raz na połówkowym, tym razem się dopytam:) Niestety mój Kubuś jest już zarezerwowany przez jedno śliczną 7miesięczną Niunie;) jak ją ostatnio odwiedziłam to mówiła: cześć kochanie to ja twoja przyszła teściowa;))) hihi
Cześć mamuśki;)
taaak, to ulga, że wszystko gra;) było mierzenie kości udowej ;D była buźka, ale nie dużo - tylko częśc noska i wargi bo jakoś się mały tak ułożył;)
lekarz mówił, że czasem widać, że niektóre dzieci są grubaśne, ale nasze nie, hehehe;) ale to się przecież może wszystko zmienić, mój mąż ponoć ważył trochę ponad 4 kg wiec nie mało....
Madziaaalenaa - to prawda, też mi się wydaje że dużo chłopców się urodzi w przyszłym roku, będą pewnie rywalizowali o względy dziewczynek hehe;)
taaak, to ulga, że wszystko gra;) było mierzenie kości udowej ;D była buźka, ale nie dużo - tylko częśc noska i wargi bo jakoś się mały tak ułożył;)
lekarz mówił, że czasem widać, że niektóre dzieci są grubaśne, ale nasze nie, hehehe;) ale to się przecież może wszystko zmienić, mój mąż ponoć ważył trochę ponad 4 kg wiec nie mało....
Madziaaalenaa - to prawda, też mi się wydaje że dużo chłopców się urodzi w przyszłym roku, będą pewnie rywalizowali o względy dziewczynek hehe;)
fajnie dziewczynki ze macie po wizytach u gin wszystko wporzadku.a dzieciaczki rosna:)
a co do imion nie dawno jak moja znajoma dowiedzial sie ze chcemy nazwac naszego synka gabrys to powiedzial lepeszego nie mozecie to przeciez takie babskie imie jak ty bedziesz do niego wola jak bedzie starszy?!przykro mi sie zrobilo bo tak wielo osob krytykuje to imie a nam sie podoba i juz.zawsze bedzie naszymy kochanym malutkim gabrysiem nawet jak bedzie juz doroslym facetem.a jeszcze powiedzial ze chcemy ukarac dziecko tym imieniem na cale zycie:((smutno ale prawdziwe i wiecie to osoba z najblizszej rodziny.
a co do kopniakow mnie w zebra nie kopie
a co do imion nie dawno jak moja znajoma dowiedzial sie ze chcemy nazwac naszego synka gabrys to powiedzial lepeszego nie mozecie to przeciez takie babskie imie jak ty bedziesz do niego wola jak bedzie starszy?!przykro mi sie zrobilo bo tak wielo osob krytykuje to imie a nam sie podoba i juz.zawsze bedzie naszymy kochanym malutkim gabrysiem nawet jak bedzie juz doroslym facetem.a jeszcze powiedzial ze chcemy ukarac dziecko tym imieniem na cale zycie:((smutno ale prawdziwe i wiecie to osoba z najblizszej rodziny.
a co do kopniakow mnie w zebra nie kopie
Amadea nie przejmuj się. To wredne takie rzeczy mówić, wiadomo, że każdy ma jakąś opinię na tematy nadawanego imienia, ale to jest prywatna sprawa rodziców i nikomu nic do tego. I tak nie jesteśmy w stanie przewidzieć czy nasze imię spodoba się dziecku w przyszłości czy nie, ale komentować nie wypada.
ale w naszym watku ranne ptaszki:) dzis mialam przyjemna noc - nic nie bolalo:))))
co do imion nie ma co sie przejmowac. ludzie powinni pomyslec zanim zaczna cos paplac. normalne, ze jednemu sie podoba drugiemu nie ale to Wasz synek i Wasza decyzja.
jutro przylatuje moja mama na kilka dni.tak sie ciesze!:) powiedzialam zeby wypatrywala malego sloniatka na lotnisku hehe.jestem ciekawa jak zareaguje jak mnie zobaczy:)))
co do imion nie ma co sie przejmowac. ludzie powinni pomyslec zanim zaczna cos paplac. normalne, ze jednemu sie podoba drugiemu nie ale to Wasz synek i Wasza decyzja.
jutro przylatuje moja mama na kilka dni.tak sie ciesze!:) powiedzialam zeby wypatrywala malego sloniatka na lotnisku hehe.jestem ciekawa jak zareaguje jak mnie zobaczy:)))
hihi
Szefowa wparowała, nie mogłam się rozpisać ;)
Jak tak piszecie o tych dentystach, to chyba też do swojeo zadzwonie i się zapytam co może mi zrobić..bo niestety moje zęby wymagają sporych reperacji, miały być zrobione zaraz po ślubie, ale Bejbik się wcisnął przed porządki w zębach, a boję się że na skutek ciąży i karmienia to już nie będę miała co ratować :(
Fiolka ja UWIELBIAM kolczyki, może prześlij mi na e-mail kilka fotek Twoich dzieł - może się na coś skuszę ;)
Szefowa wparowała, nie mogłam się rozpisać ;)
Jak tak piszecie o tych dentystach, to chyba też do swojeo zadzwonie i się zapytam co może mi zrobić..bo niestety moje zęby wymagają sporych reperacji, miały być zrobione zaraz po ślubie, ale Bejbik się wcisnął przed porządki w zębach, a boję się że na skutek ciąży i karmienia to już nie będę miała co ratować :(
Fiolka ja UWIELBIAM kolczyki, może prześlij mi na e-mail kilka fotek Twoich dzieł - może się na coś skuszę ;)
A jeszcze o chłopcach chciałam dodać - widzę, że na kwiecień też męskie geny przejmują władzę ;)
Moja kuzynka wczoraj zadzwoniła, że była na USG i SZOK - m-c temu była dziewczynka, a teraz jest chłopak :) Ona ma termin tydzień po mnie :)
A ja czekam do środy...ciekawa jestem czy będzie w końcu widać ;)
Moja kuzynka wczoraj zadzwoniła, że była na USG i SZOK - m-c temu była dziewczynka, a teraz jest chłopak :) Ona ma termin tydzień po mnie :)
A ja czekam do środy...ciekawa jestem czy będzie w końcu widać ;)
witam, dzisiaj ja zaczynam dzionek po koszmarnej nocy,prawie nic nie spałam,wszystko boli, mały całą noc majtał mi się w brzuszku i co chwilę mogłam pogłaskać go po główce-coz a uczucie,do tej pory nie zauważyłam ani raczki ani nóżki cały czas ta główka ;-)
Co do imienia to zastanawiam się nad Dawidem,a wizyta we wtorek to juz przedostatnia brrrr.,coraz bardziej do mnie dochodzi że to już końcówka mojej lajtowej drogi teraz zacznie się prawdziwe życie i odpowiedzialność za istotkę do końca życia;-)
Co do imienia to zastanawiam się nad Dawidem,a wizyta we wtorek to juz przedostatnia brrrr.,coraz bardziej do mnie dochodzi że to już końcówka mojej lajtowej drogi teraz zacznie się prawdziwe życie i odpowiedzialność za istotkę do końca życia;-)
Hej,
Zauważyłam, że prawie wszystkie narzekacie na bóle z lewej strony. To ja się wyłamię. Od dwóch tygodni bolą mnie żebra po prawej stronie (któraś z dziewczyn o to pytała), nie mogę przez to siedzieć, ból przechodzi jak chodzę albo się położę na wznak. A dziś w nocy po raz pierwszy obudził mnie ból biodra - również z prawej strony. Kurde, coraz ciężej się robi, a to jeszcze 3 miesiące...
Dziewczyny, czy Wam też twardnieje brzuch ? Bo ja do tej pory od czasu do czasu odczuwałam takie lekkie skurcze i pomyślałam, że macica przecież musi trenować, ale to twardnienie pojawia się coraz częściej i zaczynam się niepokoić, czasem biorę No-Spę. Wizytę mam w poniedziałek.
Zauważyłam, że prawie wszystkie narzekacie na bóle z lewej strony. To ja się wyłamię. Od dwóch tygodni bolą mnie żebra po prawej stronie (któraś z dziewczyn o to pytała), nie mogę przez to siedzieć, ból przechodzi jak chodzę albo się położę na wznak. A dziś w nocy po raz pierwszy obudził mnie ból biodra - również z prawej strony. Kurde, coraz ciężej się robi, a to jeszcze 3 miesiące...
Dziewczyny, czy Wam też twardnieje brzuch ? Bo ja do tej pory od czasu do czasu odczuwałam takie lekkie skurcze i pomyślałam, że macica przecież musi trenować, ale to twardnienie pojawia się coraz częściej i zaczynam się niepokoić, czasem biorę No-Spę. Wizytę mam w poniedziałek.
Było to spotkanie organizacyjne i trwało około godziny, a to dlatego, że ta kobitka to straszna gaduła. Ja będę chodziła w czwartki i z tego co wiem w inne dni prowadzi zajęcia kto inny, każde zajęcia to około 2-2,5h.
Dziwny troszkę ten Twój 4 stycznia, bo to poniedziałek, a wtedy chyba nie ma zajęć, na Twoim miejscu bym zadzwoniła jeszcze raz i się dopytała. Koszt to 200zł od pary u Nas w grupie jest 16 par więc dużo, ale mam nadzieję, że będzie ok.
Dziwny troszkę ten Twój 4 stycznia, bo to poniedziałek, a wtedy chyba nie ma zajęć, na Twoim miejscu bym zadzwoniła jeszcze raz i się dopytała. Koszt to 200zł od pary u Nas w grupie jest 16 par więc dużo, ale mam nadzieję, że będzie ok.
Hej dziewczyny! U nas po USG całkiem dobrze, maluszek wazy juz 300 g - chociaz w porownaniu do kilogramowych brzdacow, ktore juz tutaj sa, to nasz wynik nie jest imponujacy ;) Maly lezal glowka do dolu i ogolnie nie mial ochoty na podgladanie, od wczoraj naciska mi na dolna czesc brzucha i mnie tam smyra łapkami i kopie nóżkami w pępek :)
Milego dnia gaduły :)
Milego dnia gaduły :)
co do twardnienia brzuszka to lepiej skonsultowac to z lekarzem! ja wlasnie z powodu twardnienia brzuszka/ skorczy macicy mam teraz duuzo lezec. dostalam zwolnienie z pracy i tabletki roskorczowe+wspomagajace ciaze. fakt, ze na tym etapie mozemy dostawac lekkich, niebolesnych skorczy ale one nie maja prawa byc regularne i za czeste.w tych sprawach lepiej dmuchac na zimne.
co do skurczów macicy, to ja odczuwałam od początku ciąży takie lekkie bóle miesiączkowe. najpierw brałam no-spę, ale ponieważ do 4 m-ca nie przeszły, to teraz, od początku 5-go m-ca jestem na wszelki wypadek na fenoterolu z izoptinem i jak na razie bóle przeszły.
U mnie mogą być powodowane przez rosnącego mięśniaka zewnętrznego macicy - ma już 7 cm (a na początku miał tylko 3cm), tuż nad spojeniem łonowym, więc ilekroć macica się rozciąga, to on powoduje lekkie skurcze, stąd coś silniejszego niż no-spa.
Ale póki no-spa pomaga, to z pewnością z dużą ilością leżenia - wystarczy. fenoterol trzeba włączyć dopiero jak no-spa już nie działa. Aha, i przy skurczach macicy trzeba dużo częściej monitorować szyjkę. Mnie w przeciągu miesiąca skróciła się z 5 cm do 3 cm. Jest co prawda zamknięta i nie ma oznak niewydolności, ale raz na 3 tyg muszę ją sprawdzać. Może przestanie się skracać, a jeśli nie, to jak osiągnie 2 cm będę musiała mieć założony szew. Lepiej dmuchać na zimne :)
Bratka, po prostu musimy DUZO lezec :) Ja już 2-gi miesiąc i da się przyzwyczaić :)
U mnie mogą być powodowane przez rosnącego mięśniaka zewnętrznego macicy - ma już 7 cm (a na początku miał tylko 3cm), tuż nad spojeniem łonowym, więc ilekroć macica się rozciąga, to on powoduje lekkie skurcze, stąd coś silniejszego niż no-spa.
Ale póki no-spa pomaga, to z pewnością z dużą ilością leżenia - wystarczy. fenoterol trzeba włączyć dopiero jak no-spa już nie działa. Aha, i przy skurczach macicy trzeba dużo częściej monitorować szyjkę. Mnie w przeciągu miesiąca skróciła się z 5 cm do 3 cm. Jest co prawda zamknięta i nie ma oznak niewydolności, ale raz na 3 tyg muszę ją sprawdzać. Może przestanie się skracać, a jeśli nie, to jak osiągnie 2 cm będę musiała mieć założony szew. Lepiej dmuchać na zimne :)
Bratka, po prostu musimy DUZO lezec :) Ja już 2-gi miesiąc i da się przyzwyczaić :)
Cześć:))
Fajna wiadomość Haniu:)Tylko się cieszyć:))
Dziewczyny dzisiaj byłam na spacerku,już mi lepiej:)Byłam też na zakupach,kupiłam dla synka mojej siostry dzwig zdalnie sterowany:))Kurde jakie teraz są zabawki cudne tylko kasę mieć i dziecko ma raj.
Pozwoliłam sobie też wybiec w przyszłość i popatrzeć na wózki i łóżeczka:))Rozwaliły mnie te wszystkie rzeczy,a pościel dla malucha w takie cudne ciapki,wzorki... ohh,już doczekać się nie mogę:)))
Mój partner stanął przy regale z helikopterem zdalnie sterowanym i oglądał go chyba 30min:)))Miał ochotę kupić go dla siebie:)
Chłop prawie 37lat,myślałam że padnę ze śmiechu:))
Już się doczekać nie może kiedy ten syn będzie to wtedy bez wyrzutów sumienia kupi sobie helikopter:))))
Fajna wiadomość Haniu:)Tylko się cieszyć:))
Dziewczyny dzisiaj byłam na spacerku,już mi lepiej:)Byłam też na zakupach,kupiłam dla synka mojej siostry dzwig zdalnie sterowany:))Kurde jakie teraz są zabawki cudne tylko kasę mieć i dziecko ma raj.
Pozwoliłam sobie też wybiec w przyszłość i popatrzeć na wózki i łóżeczka:))Rozwaliły mnie te wszystkie rzeczy,a pościel dla malucha w takie cudne ciapki,wzorki... ohh,już doczekać się nie mogę:)))
Mój partner stanął przy regale z helikopterem zdalnie sterowanym i oglądał go chyba 30min:)))Miał ochotę kupić go dla siebie:)
Chłop prawie 37lat,myślałam że padnę ze śmiechu:))
Już się doczekać nie może kiedy ten syn będzie to wtedy bez wyrzutów sumienia kupi sobie helikopter:))))
A do mnie dziś przyjechała mamuśka i zrobiła mi superanckie naleśniki z dżemikiem truskawkowym i śliwkowym na obiadek, pychotka :))))
Hmm, czy wyjeżdżałyście gdzieś dalej samochodem w tych tygodniach ciąży ??? My z mężem jedziemy w niedzielę do Warszawy i trochę się boję tej podróży ... Wiem, że trzeba robić częstsze przystanki, mam nadzieję, że dam radę :)
Hmm, czy wyjeżdżałyście gdzieś dalej samochodem w tych tygodniach ciąży ??? My z mężem jedziemy w niedzielę do Warszawy i trochę się boję tej podróży ... Wiem, że trzeba robić częstsze przystanki, mam nadzieję, że dam radę :)
Nusia dasz radę. Jeśli dobrze się czujesz to nie ma się nad czy zastanawiać. Jakieś 3 tyg temu przejechaliśmy z mężem i córeczką ponad 500 km (w dwa dni) i było ok. Wystarczył mi nawet tylko jeden postój ( oczywiście w jedną stronę). Taka sama trasa, a może i dłuższa czeka nas w święta, a wtedy będę w 27 tc,czyli coś takiego jak Ty teraz. Jeśli czujesz się ok to jedź. Życzę miłego podróżowania;-)
hejka dziewczyny:)
assaki chętnie wyślę Ci fotki jak już jakieś zrobię, może uda się w przyszłym tygodniu. Sprzedałam połowę mojego asortymentu!
mnie też twardniał często brzuch i przy tym bolał miałam brać nospe 7 dni po 3 dziennie i przeszło. teraz twardniej czasem ale w porównaniu to jest niezauważalne.
Przeżyłam dentystę!:) Byliśmy dzielni z Kubusiem;)
No a dziś początek weekendu i imprezkowo się zapowiada, dziś idziemy do znajomych a jutro na kabaret:)
Miłego wieczoru:)
assaki chętnie wyślę Ci fotki jak już jakieś zrobię, może uda się w przyszłym tygodniu. Sprzedałam połowę mojego asortymentu!
mnie też twardniał często brzuch i przy tym bolał miałam brać nospe 7 dni po 3 dziennie i przeszło. teraz twardniej czasem ale w porównaniu to jest niezauważalne.
Przeżyłam dentystę!:) Byliśmy dzielni z Kubusiem;)
No a dziś początek weekendu i imprezkowo się zapowiada, dziś idziemy do znajomych a jutro na kabaret:)
Miłego wieczoru:)
Witam w ten ponury poranek:(
Chciałam się pożalić bo jakos nie mam nastroju,zdołowana jestem:(
Jakoś mam chwilę zwątpienia i ogarnia mnie strach.Myślę o tej ciąży,o Kubusiu,o tym że po 10latach walki o dziecko doczekałam się tego cudu.jestem szczęśliwa ale porównywalnie wielki jest mój strach,że to za piękne aby mogło być prawdziwe:(Wiem nie powinnam tak... Czasami jednak dopada mnie to a boję się o tym rozmawiać głośno.
Mały kopnął mnie i się popłakałam,tak jakby wiedział,że tego bardzo potrzebuje!Tak bardzooooo go kocham!!Przejdzie mi...
Tak w ogóle to wczoraj byliśmy u znajomych,mój partner popił i miałam w nocy ciężką inhalację:((Nie wyspałam się:(
Chciałam się pożalić bo jakos nie mam nastroju,zdołowana jestem:(
Jakoś mam chwilę zwątpienia i ogarnia mnie strach.Myślę o tej ciąży,o Kubusiu,o tym że po 10latach walki o dziecko doczekałam się tego cudu.jestem szczęśliwa ale porównywalnie wielki jest mój strach,że to za piękne aby mogło być prawdziwe:(Wiem nie powinnam tak... Czasami jednak dopada mnie to a boję się o tym rozmawiać głośno.
Mały kopnął mnie i się popłakałam,tak jakby wiedział,że tego bardzo potrzebuje!Tak bardzooooo go kocham!!Przejdzie mi...
Tak w ogóle to wczoraj byliśmy u znajomych,mój partner popił i miałam w nocy ciężką inhalację:((Nie wyspałam się:(
Ewel usmiechnij sie bo marzenie wlasnie sie spelnia:) ja Cie doskonale rozumiem bo tez sie czasem boje, ze jest za pieknie ale wierze, ze wlasnie nadszedl i dla nas czas sloneczny, ze juz te burze za nami. tak wiec nasi synkowie urodza sie cali i zdrowi i stworzymy wspaniale rodziny;)) dokladnie rok temu poronilam i dzis dla mnie jest trudny dzien..staram sie nie rozpamietywac ale tego sie nie da zapomniec..minal rok i dzis pod moim serduchem rosnie moj kochany synek..;)) musimy byc dzielne;)bo teraz juz naprawdę mamy dla kogo;)))
wiem kochana,wiem...
Każdego dnia tak bardzo martwię się o tego szkraba,pewnie dlatego nie śpię.
Masz rację trzeba wierzyć!
Ja też rok temu byłam w ciąży:(W styczniu poroniłam.Doskonale rozumiem Twój żal.Ojjj minie ten dzień i znowu będę pełna nadziei!
Brakuje nam tej 100% gwarancji że napewno będzie dobrze,że można się cieszyć.ach... jaki człowiek byłby szczęśliwy:)
Każdego dnia tak bardzo martwię się o tego szkraba,pewnie dlatego nie śpię.
Masz rację trzeba wierzyć!
Ja też rok temu byłam w ciąży:(W styczniu poroniłam.Doskonale rozumiem Twój żal.Ojjj minie ten dzień i znowu będę pełna nadziei!
Brakuje nam tej 100% gwarancji że napewno będzie dobrze,że można się cieszyć.ach... jaki człowiek byłby szczęśliwy:)
cześć dziewczyny:) my się dziś powylegalismy, ja wcześnie wstaję tylko w tygodniu jak mąż do pracy leci na 7rano, ale w weekendy to mogłabym spać pół dnia:)
Ewel, Delka, uśmiechnijcie się, Wasze maleństwa z pewnością mają się dobrze, a kiepski nastrój to pewnie też efekt hormonów ciążowych! Na pewno jest i będzie dobrze:)
MY wczoraj bylismy u znajomych, a dziś idziemy sobie na małżeńską randkę;) hihi:)))
Ewel, Delka, uśmiechnijcie się, Wasze maleństwa z pewnością mają się dobrze, a kiepski nastrój to pewnie też efekt hormonów ciążowych! Na pewno jest i będzie dobrze:)
MY wczoraj bylismy u znajomych, a dziś idziemy sobie na małżeńską randkę;) hihi:)))
wtrace sie, bo dziewczyny pytaly sie o jezdzenie i ja w 22-24 tc wybralam sie do Gda z Londynu i zajelo nam 19h, wiadomo w PL bylo najgorzej, ale ok, przezylam i wszyscy dziwili sie, ze tak dobrze to znioslam, po prostu 3ba nastawic sie pozytywnie...robilismy przystanki na benzyne,i do toalety .gorzej bylo w PL jak mialam wybrac sie na suwalszczyzne 450km, drogi masakra, i tez przezylam, choc drugi raz nie wybralabym sie z wlasnego wyboru...wutrzeslo mnie strasznie
Witam Mamuśki, mało się ostatnio udzielam u Was, bo tak mi bliżej z tym moim 2 lutym do dziewczyn styczniowych. Ale jestem z Wami myślami i staram się czytać, ale nie nadążam czasem, tak gonicie :)
A dziś zwracam się z z pytankiem: Czy któraś z Was jest zainteresowana pobraniem krwi pępowinowej?
W grudniu jest naprawdę fajna promocja w PBKM.
Opłata wstępna 600 zł, opłata podstawowa 1390 (zamiast 1790). Od tej opłaty można mieć jeszcze rabat 200 zł jak ktoś chodzi do SR. Czyli w efekcie 1190.
Dodatkowo z dziwczynami styczniowymi stworzyłyśmy taki łańcuszek, dzięki któremu mamy kolejny rabat - rok przechowywania gratis osoba, która poleciła kolejną. A ta kolejna 100 zł taniej i znów poleca następną.
Przemyślcie sobie, ja po przeczytaniu wszystkiego w necie uważam, że warto :)
Czytałam o firmach, które zbankrutowały. Ale krew została przeniesiona właśnie do PBKM.
Czekam na informacje od Was, cieplutko pozdrawiam i życzę zdrówka :)
Info może być na maila: pati-ko@wp.pl
A dziś zwracam się z z pytankiem: Czy któraś z Was jest zainteresowana pobraniem krwi pępowinowej?
W grudniu jest naprawdę fajna promocja w PBKM.
Opłata wstępna 600 zł, opłata podstawowa 1390 (zamiast 1790). Od tej opłaty można mieć jeszcze rabat 200 zł jak ktoś chodzi do SR. Czyli w efekcie 1190.
Dodatkowo z dziwczynami styczniowymi stworzyłyśmy taki łańcuszek, dzięki któremu mamy kolejny rabat - rok przechowywania gratis osoba, która poleciła kolejną. A ta kolejna 100 zł taniej i znów poleca następną.
Przemyślcie sobie, ja po przeczytaniu wszystkiego w necie uważam, że warto :)
Czytałam o firmach, które zbankrutowały. Ale krew została przeniesiona właśnie do PBKM.
Czekam na informacje od Was, cieplutko pozdrawiam i życzę zdrówka :)
Info może być na maila: pati-ko@wp.pl
hej dziewczyny ;) ja was rozumiem co do martwienia sie ;) ciagle mam to samo, jak super by bylo bez tego martwienia sie ;) juz wogole chcialabym moją kruszynke przytulic, ciagle sie zastanawiam jaka bedzie, jak bedzie wygladac i wogole jakie bedzie miala wloski ciemne po mnie czy jasne po tacie ;) wogole pelno mysli na minute ;)
Ja na pewno nie, czytałam ostatnio dość dużo na ten temat.
Koszt jest zbyt wysoki, może na początku nie, ale potem przechowywanie tej krwi jest bardzo kosztowne, ok. 2 tys. w kolejnych latach ...
ostatnio była babka na zajęciach w szkole rodzenia i opowiadała nam o tym wszystkim, tylko nie wspomniała, że przechowywanie krwi kosztuje 450 zł rocznie, ale tylko w I roku, potem cena wzrasta :(
zresztą ta krew jest wykorzystywana do określonej wagi, potem już nie "działa" :/
Jeżeli ktoś może sobie na to pozwolić to pewnie skorzysta z tej formy :)
Koszt jest zbyt wysoki, może na początku nie, ale potem przechowywanie tej krwi jest bardzo kosztowne, ok. 2 tys. w kolejnych latach ...
ostatnio była babka na zajęciach w szkole rodzenia i opowiadała nam o tym wszystkim, tylko nie wspomniała, że przechowywanie krwi kosztuje 450 zł rocznie, ale tylko w I roku, potem cena wzrasta :(
zresztą ta krew jest wykorzystywana do określonej wagi, potem już nie "działa" :/
Jeżeli ktoś może sobie na to pozwolić to pewnie skorzysta z tej formy :)
Moja kuzynka pracuje w Redłowie w szpitalu - od niej mam te informacje. Zresztą chyba można poprosić od nich dokładnie sprecyzowaną umowę przygotowaną indywidualnie dla nas - tak żeby było wiadomo na co się decydujemy :)
Wiem, że dużo mam się dopytywało jak to dokładnie wygląda cenowo (chciałay mieć taki harmonogram na papierze) i wtedy są pokazywane różnice w płaceniu abonamentu jeżeli chodzi o kolejne lata.
Wiem, że dużo mam się dopytywało jak to dokładnie wygląda cenowo (chciałay mieć taki harmonogram na papierze) i wtedy są pokazywane różnice w płaceniu abonamentu jeżeli chodzi o kolejne lata.
Ewel i Delka! Ja wczoraj tez mialam pesymistyczny nastroj! Ja tez bardzo sie boje o mojego Filipa! Kazdego dnia dziekujemy Bogu za kazdy dzien jego zycia, za kazdy dzien ciazy! Boimy sie i trudno nam uwierzyc, ze wszystko znajdzie swoj szczesliwy final-ale nie tracimy nadziei. Niestety 2 pobyty w szpitalu, leki, jakies pobolewana, strach przed kolejnym pobytem w szpitalu, skracajaca sie szyjka - to nie pozwala nam tak w pelni cieszyc sie, bezstrosko myslec juz o porodzie... mamy w sobie tyle pokory, ze jak nadejdzie ten dzien, to chyba oboje bedziemy sie szczypac po rekach czy to rzeczywiscie ten cud sie zdarzyl... Takze nie jestescie same z takimi myslami! Wazne zeby o tym rozmawiac i starac sie mimo wszystko myslec pozytywnie :)
No właśnie Haniu rozmawiać trzeba,masz rację...I tutaj wiem że mogę poruszyć ten temat i będę zrozumiana!Mój partner denerwuje się jak zaczynam ten temat,nie lubi nawet słuchac o moich obawach bo sam bardzo wierzy że będzie dobrze i innej opcji nie ma.Może to i dobrze:)
Cieszę się,że mogę tutaj z Wami pogadać:)))
Haniu,Delka musi być dobrze:))))))
Cieszę się,że mogę tutaj z Wami pogadać:)))
Haniu,Delka musi być dobrze:))))))
czesc dziewczynki po przeczytaniu wczorajszych postow mam nadzieje ze dzisiaj jest lepiej.po czesci was rozumie dziewczyny ja nie poronilam i nie zycze nikomu takiego doswiadczenia ale tez nie tak dawno bylam w totalnym dolku bo nie wiedzialam czy kiedy kolwiek zajde w ciaze.mialam torbile na jajniku leczylam sie i bylam tak przerazona ale teraz mamy naszego malego w brzuszku codziennie daje o sobie znac.i to jest najpiekniejsze.mam pelno obaw jak bedzie czy do konca wszystko bedzie oki jak sie urodzi czy sobie poradze niby to samo przychodzi.ale obawa zawsze jest.po mimo ze tam zaboli tam zaskrzypi to ciaza to najpiekniejszy czas.dziewczyny ja wierze ze nie dlugo bedziemy cieszyc sie krzykiem naszym skarbkow.wsparcie to podstawa w ciazy a je mamy od swoich mezow,partnerow,rodziny i od forumek.
ps.duzo niespodziewajek dzisiaj dziewczynki-mikolajki:)
ps.duzo niespodziewajek dzisiaj dziewczynki-mikolajki:)
Wstał nowy dzień i już mi lepiej:))kubuś fika od samego rana:)
Spałam dzisiaj całą noc!!!!!
A teraz ładuję bagaże i psa do auta i jadę do rodziców na tydzień na wieś.Kawałek drogi przede mną 2godziny i będę na miejscu.Drogi w niedzielę są w miarę puste więc szybciutko przelecę:))
Sciskam Was wszystkie:))
miłej niedzieli mamuśki:)
Spałam dzisiaj całą noc!!!!!
A teraz ładuję bagaże i psa do auta i jadę do rodziców na tydzień na wieś.Kawałek drogi przede mną 2godziny i będę na miejscu.Drogi w niedzielę są w miarę puste więc szybciutko przelecę:))
Sciskam Was wszystkie:))
miłej niedzieli mamuśki:)
hej dziewczyny:) jak super weekend mi leci:)) czujemy się z Kubusiem super i oby tak dalej;) ja próbuję delikatnie męża namówić na jakiś wyjazd na Sylwestra, zwłaszcza że prawdopodobnie nie idziemy nigdzie, a zawsze mi się marzyły góry.... ale mąż jako odpowiedzialny człowiek twierdzi że tu przynajmniej wie gdzie jest szpital i co i jak a tam by się tylko denerwował... moze i racja, bo okolice Sylwestra to dla nas 30tc. w sumie dobrze że mam takiego odpowiedzialnego faceta:)
co do krwi pępowinowej to też muszę jeszcze poszukać informacji, ginka na początku dała nam jakieś ulotki na ten temat ale nic tam nie ma o cenach tej inwestycji. mam mieszane uczucia, ale to chyba dlatego że mało na ten temat wiem.
co do krwi pępowinowej to też muszę jeszcze poszukać informacji, ginka na początku dała nam jakieś ulotki na ten temat ale nic tam nie ma o cenach tej inwestycji. mam mieszane uczucia, ale to chyba dlatego że mało na ten temat wiem.
Witam się z rana i podbijam nasz wątek, bo spadł na 4 stronę;-)
Jak minął weekend dziewczyny, no i Mikołajki? Bo ja miałam super dwa dni, pomimo okropnej pogody. W końcu miałam męża na cały weekend;-)
Spędziliśmy go na odwiedzinach, drobnych zakupach i mikołajkowym obdarowywaniu - głównie dzieci z naszej rodziny. Dzisiaj nie śpię od 4.45, bo mąż wstawał do pracy i już nie zasnęłam. Mała przez weekend była baaardzo spokojna, aż zaczęlam się martwić. Ale od wczoraj wieczora znowu szaleje;-)
Pozdrawiam i życzę miłego i spokojnego tygodnia!!!!
Jak minął weekend dziewczyny, no i Mikołajki? Bo ja miałam super dwa dni, pomimo okropnej pogody. W końcu miałam męża na cały weekend;-)
Spędziliśmy go na odwiedzinach, drobnych zakupach i mikołajkowym obdarowywaniu - głównie dzieci z naszej rodziny. Dzisiaj nie śpię od 4.45, bo mąż wstawał do pracy i już nie zasnęłam. Mała przez weekend była baaardzo spokojna, aż zaczęlam się martwić. Ale od wczoraj wieczora znowu szaleje;-)
Pozdrawiam i życzę miłego i spokojnego tygodnia!!!!
Witam się i ja :)
Mój weekend był połowicznie super, bo niestety sobota przepadła mi na nauce i egzaminie wieczorem, dopiero po nim mogłam się wyluzować. A niedziela była super :)
Rano Mikołaje na motorach, wymiana prezęcików mikołajkowych z najblizszymi i wypad do znajomych :)
A dziś znowu trzeba było przyjść do pracy :(
Mój weekend był połowicznie super, bo niestety sobota przepadła mi na nauce i egzaminie wieczorem, dopiero po nim mogłam się wyluzować. A niedziela była super :)
Rano Mikołaje na motorach, wymiana prezęcików mikołajkowych z najblizszymi i wypad do znajomych :)
A dziś znowu trzeba było przyjść do pracy :(
czesc dziewczyny! mi sie ciaza strasznie dluzy, ale to pewnie dlatego ze jest zagrozona a i ja caly czas musze siedziec w lozku :( no nic, nie bede zaczynala tygodnia od narzekania, bo jak na razie nie mam podstaw :)
ciesze sie, ze swieta sa juz za 3 tygodnie bo moj maz ma wolne cale dwa ostatnie tygodnie grudnia, w styczniu sie przeprowadzamy wiec powinien mi czas zaczac szybciej leciec.
ciesze sie, ze swieta sa juz za 3 tygodnie bo moj maz ma wolne cale dwa ostatnie tygodnie grudnia, w styczniu sie przeprowadzamy wiec powinien mi czas zaczac szybciej leciec.
hej dziewczyny:) podbijam wątek bo spadłyśmy troszkę ...
całkiem miły dzień mi leci, choć tak pochmurno na zewnątrz:) ale rano wpadła koleżanka, zrobiłam mega pranie potem miałam klientkę na kolczyki i jakoś zleciało... ;) dziwnie tak jak o 15 robi się ciemno nie?
Haniu zazdroszczę przeprowadzki!:) teraz z pewnością szybciej Ci czas poleci:)
całkiem miły dzień mi leci, choć tak pochmurno na zewnątrz:) ale rano wpadła koleżanka, zrobiłam mega pranie potem miałam klientkę na kolczyki i jakoś zleciało... ;) dziwnie tak jak o 15 robi się ciemno nie?
Haniu zazdroszczę przeprowadzki!:) teraz z pewnością szybciej Ci czas poleci:)
A ja już powoli czuję zmęczenie. Wstałam przed 5 i od tej pory się nie położyłam. Za to byłam u fryzjera i obciełam sobie włosy, a co tam od razu lepiej się czuję;-)
Dziewczyny, czy nosicie swoje obrączki, pierścionki? Bo ja jeszcze tak, ale wczoraj miałam palce spuchnięte i nie mogłam jej ściągnąć. Dzisiaj jest już ok i normalnie schodzi. Jeśli będę musiała ściągnąć obrączkę to będę się dziwnie czuła;-) na razie noszę ją bez przerwy: do snu, kąpieli itd.
Dziewczyny, czy nosicie swoje obrączki, pierścionki? Bo ja jeszcze tak, ale wczoraj miałam palce spuchnięte i nie mogłam jej ściągnąć. Dzisiaj jest już ok i normalnie schodzi. Jeśli będę musiała ściągnąć obrączkę to będę się dziwnie czuła;-) na razie noszę ją bez przerwy: do snu, kąpieli itd.
no bratka spora juz twoja dzidzia:)tak trzymac:)
dziewczyny dzisiaj czytalam sobie jak przebia porod wiadomo u kazdej z nas inaczej ale podawali orientacyjnie troche mnie przerazaja te skurcze i ze nie mozna od razu przec zaczynam sie powoli chyba nakrecac czy wytrzymam wiem koniec cudowny.ja do odpornych na bol sie nie zaliczam dlatego mnie to jeszcze bardziej przeraza.a marzec coraz blizej:)
dziewczyny dzisiaj czytalam sobie jak przebia porod wiadomo u kazdej z nas inaczej ale podawali orientacyjnie troche mnie przerazaja te skurcze i ze nie mozna od razu przec zaczynam sie powoli chyba nakrecac czy wytrzymam wiem koniec cudowny.ja do odpornych na bol sie nie zaliczam dlatego mnie to jeszcze bardziej przeraza.a marzec coraz blizej:)
hej hej;) witam :))) wstałam dziś prawą nogą i jestem w świetnym nastroju, mam nadzieję, że nic tego nie zepsuje!;))
Fiolka - poród - dla mnie również fikcja, inne kobiety rodzą, hmm ale ja ?! hehe
staram się o tym nie myślec ;)
Madzia - ale gdzie ten ból? plecy czy gdzieś indziej? taki kłujący jak igła czy promieniujący?
A tak na marginesie - miłego dzionka wszystkim ciężarnym ;))
P.S.wczoraj umieraliśmy z mężem ze śmiechu jak patrzeliśmy na brzuch, pępek mi wystawał jakby miał wystrzelić :D heheheheheheh
Fiolka - poród - dla mnie również fikcja, inne kobiety rodzą, hmm ale ja ?! hehe
staram się o tym nie myślec ;)
Madzia - ale gdzie ten ból? plecy czy gdzieś indziej? taki kłujący jak igła czy promieniujący?
A tak na marginesie - miłego dzionka wszystkim ciężarnym ;))
P.S.wczoraj umieraliśmy z mężem ze śmiechu jak patrzeliśmy na brzuch, pępek mi wystawał jakby miał wystrzelić :D heheheheheheh
cześć dziewczyny:) ja też prawą nóżką, od rana zdążyłam już posprzątać, poprasować i pranie wstawiłam - no niesamowita jestem dzisiaj;)) hihi:))
madziaaalenaa ja miałam jakiś taki ból - nie wiem czy ten sam co Ty, ale aż mi mąż pomagał się podnieść. Towarzyszyło temu twardnienie brzuszka (niekoniecznie w tym momencie ale w ogóle), miałam brać wtedy nospe tydzień czasu 3razy dziennie i faktycznie mi przeszło. Nie martw się na zapas i napisz po wizycie;)
madziaaalenaa ja miałam jakiś taki ból - nie wiem czy ten sam co Ty, ale aż mi mąż pomagał się podnieść. Towarzyszyło temu twardnienie brzuszka (niekoniecznie w tym momencie ale w ogóle), miałam brać wtedy nospe tydzień czasu 3razy dziennie i faktycznie mi przeszło. Nie martw się na zapas i napisz po wizycie;)
Cześć dziewczynki :)
I Maleństwa ;)
Ja się dziś nie wyspałam :(
Ale sama jestem zobie winna - trzeba było nie iść spać po 23 :/
Ale co tam, dam radę.
Co do bóli, miewam czasem jak wstaję, siadam takie jakby strasznie kłujące na samym dole albo w pachwinach, coś ala skórcze, ale myślę, że to tylko na skutek ucisku jakiegoś konketnego nerwu lub mięśnia - tak to odczuwam.
Ogólnie od piątku czuję się świetnie, co mnie bardzo cieszy, bo wcześnije jak Wam wspominałam miałam okropne bóle z lewej strony - szczególnie po długim siedzeniu. Teraz jakby ustały - największy dyskomfort czuję jak stoję za długo...
I Maleństwa ;)
Ja się dziś nie wyspałam :(
Ale sama jestem zobie winna - trzeba było nie iść spać po 23 :/
Ale co tam, dam radę.
Co do bóli, miewam czasem jak wstaję, siadam takie jakby strasznie kłujące na samym dole albo w pachwinach, coś ala skórcze, ale myślę, że to tylko na skutek ucisku jakiegoś konketnego nerwu lub mięśnia - tak to odczuwam.
Ogólnie od piątku czuję się świetnie, co mnie bardzo cieszy, bo wcześnije jak Wam wspominałam miałam okropne bóle z lewej strony - szczególnie po długim siedzeniu. Teraz jakby ustały - największy dyskomfort czuję jak stoję za długo...
witam co do bolu ja tak ma ze mnie boli podbrzusze ale tak dziwnie i krocze pachwiny jakbym ciwczyla ponoc tak jest pytalam sie lekarza ale gdyby co nospa albo szpital.a co do szkoly rodzenia nie chodze i nie bede chodzic nawet nie dowiadywalm sie jak jest tu w uk z ta szkolom.a macie ciemnie paski na brzuchach i pepki na wierzchu.ja mam jakis taki nie wyrazny zobaczymy dalej a pepek schowany nadal.a wiecie brzuchol jest bardzej wlochaty moje kolezanki tez tak mialy w ciazy.a robia wam sie juz rostepy.ja na razie nie zauwazylam naszczescie zobaczymy co bediz esie dzialo dalej
milego mamuski
milego mamuski
na szczśscie nie mam rozstępów i oby tak zostało:)smaruję się kremikami, poza tym nie przytyłam jakoś dużo. pępek mi troszkę wyszedł, a ta ciemna linia niby jest ale też jakaś taka niewyraźna... włosków więcej też nie zauważyłam... w ogóle jakaś bezobjawowa ta moja ciąża;))) ja do szkoły rodzenia wybieram się po Nowym Roku.
Hej dziewczyny ;) melduje sie po wizycie ;) córcia ma sie dobrze, wazy 1100gram i jest juz ułozona głowką w dól, lekarka powiedziala ze juz raczej nie ma szans sie przekrecic ;)a co do tych bóli co dzis wspomnialam to lekarka powiedziala ze to normalne i ze mam wstawac bardziej uwaznie i delikatnie ;) jedyne co zle to ze mam nadcisnienie i mam brac co jakis czas tabletki na to... moja kochana córeczka ;) dzień zaczęty pozytywnie !! amadea a co do brzucha to ja tez mam taka linie dosc nie wyrazna ale jest, pępek powoli wychodzi juz na wierzch hehe. buziaki dla wass i maluchów ;)
Madziaaalenaa to super:))))
Mój mały jakiś nieruchliwy od dwóch dni:((Niby kilka ruchów dziennie wykona ale jakieś takie leniwe i już zaczęłam się martwić:((Już przyłożyłam na chwilkę detektor i wiem,że serducho wali zdrowo i nie powinnam się martwić ale lepiej się czuję jak on taki wesoły,skaczący...:(
Miłego dnia kobiety!
Mój mały jakiś nieruchliwy od dwóch dni:((Niby kilka ruchów dziennie wykona ale jakieś takie leniwe i już zaczęłam się martwić:((Już przyłożyłam na chwilkę detektor i wiem,że serducho wali zdrowo i nie powinnam się martwić ale lepiej się czuję jak on taki wesoły,skaczący...:(
Miłego dnia kobiety!
witam po weekendzie:)
bylismy w warszawie u kolezanki która ma miesięcznego synka-rozkoszny jest....
wiedzialyscie ze dziecko sie karmi w sumie z 6-8 godzin dziennie? co chwile karmienie.
ehh i poszlismy na zakupy, takie mikolajkowe, w zasadzie tylko po dzieciecych sklepach chodzilismy i troche poszalalam:) jedyne co to mam nadzieje ze nie okaze sie pozniej ze to bedzie chlopak:)
bylismy w warszawie u kolezanki która ma miesięcznego synka-rozkoszny jest....
wiedzialyscie ze dziecko sie karmi w sumie z 6-8 godzin dziennie? co chwile karmienie.
ehh i poszlismy na zakupy, takie mikolajkowe, w zasadzie tylko po dzieciecych sklepach chodzilismy i troche poszalalam:) jedyne co to mam nadzieje ze nie okaze sie pozniej ze to bedzie chlopak:)
ja też mam już troszkę ciuszków i chyba pora zorganizować jakiś większy karton na nie;)
co to tych nieszczęsnych rozstępów, to też tak słyszałam - że mogą pojawić się nawet tydzień przed porodem, mimo stosowania kremów. Sprawa pewnie jest głównie genetyczna, ale z pewnością ruch, zdrowa dieta i kremiki nie zaszkodzą...
co to tych nieszczęsnych rozstępów, to też tak słyszałam - że mogą pojawić się nawet tydzień przed porodem, mimo stosowania kremów. Sprawa pewnie jest głównie genetyczna, ale z pewnością ruch, zdrowa dieta i kremiki nie zaszkodzą...
U mnie krecha bardzo wyraźna, po porodzie zniknie, ale u mojej siostry trwało to prawie dwa lata. Też zauważyłam delikatny meszek na brzuchu, ale jest widoczny tylko pod światło. Rozstępów na razie na szczęście brak. Też się smaruję, ale co będzie to zobaczymy. W okresie dojrzewania nabawiłam się kilku, tak jak moja siostra - ale w ciąży nie miała nowych. Moja mama też ani jednego rozstępu po 3 ciążach - ma ponad 60 lat, a nie wie co to nawet celulit;-))) Zazdroszczę jej. Mam nadzieję,że los i dla mnie będzie łaskawy;-0))))
to nam chyba będzie towarzyczyć do końca - ten strach przed każdą wizytą u lekarza jest poprostu straszny !!!!
Ja mam jutro USG prenatalne - nie muszę chyba pisać, co przeżywam ?? A jutro pewnie przed badaniem (mam na 11.30 wizytę)niewiele zdołam w pracy zrobić...ehhh że tych emocji nie można jakoś wyłączyć :(
Ja mam jutro USG prenatalne - nie muszę chyba pisać, co przeżywam ?? A jutro pewnie przed badaniem (mam na 11.30 wizytę)niewiele zdołam w pracy zrobić...ehhh że tych emocji nie można jakoś wyłączyć :(
Nam USG prenatalne wypada w sylwestra, tez nie moge sie doczekac. Tyle ze my nie mamy jakos newrow przed badaniami, raczej przed tym, czy znow nie przypalentaja sie jakies bole i nie bede musiala isc znow do szpitala. Jakos mamy wrazenie, ze z malym jest wsyzstko dobrze, tylko ciagle boimy sie o ta szyjke i bole :( Ale tak jak pisalyscie - strachu raczej sie nie pozbedziemy!
Dzisiaj natomiast naszym znajomym urodzila sie coreczka! Troche im zazdroszcze, ze maja juz to wszystko za soba ;)
Dzisiaj natomiast naszym znajomym urodzila sie coreczka! Troche im zazdroszcze, ze maja juz to wszystko za soba ;)
cześć dziewczyny:) dziś ja wstałam wcześnie i podbijam wątek:)
mi też już ten strach tak nie towarzyszy - tzn jest ale nie taki jak był. ale jakoś tak do 5 m-ca to miałam ochotę stale kontrolować czy wszystko jest dobrze z Kubusiem. wyspałam się dziś cudnie!
wczoraj byłam w tym sklepie Mama i ja i oglądałam wózek który już mamy upatrzony - Jedo Bartattina. Bardzo mi się podoba, plan jest taki że kupimy w styczniu lub lutym wózek i łóżeczko:)
mi też już ten strach tak nie towarzyszy - tzn jest ale nie taki jak był. ale jakoś tak do 5 m-ca to miałam ochotę stale kontrolować czy wszystko jest dobrze z Kubusiem. wyspałam się dziś cudnie!
wczoraj byłam w tym sklepie Mama i ja i oglądałam wózek który już mamy upatrzony - Jedo Bartattina. Bardzo mi się podoba, plan jest taki że kupimy w styczniu lub lutym wózek i łóżeczko:)
fiolka ja tez juz nie spie:)gabrys mnie od rana skopal:)my juz wozek mamy przywieziony i sobie jest dzisja jedziemy ogladac reszte lozeczko szafe bo nie chce zeby bylo zapozno.tak jak pewna znajoma oni mieli czas na kupowanie a co do czego zaczelo rodzic wczesniej a maz pozniej biegiem kupowal wszystko a jego mama prala ubranka bo ona miala przeciez czas:)
znam taką samą historię, maluszek urodził się w 34tc ale wszystko udało się zorganizować. wczoraj straszyłam męża że jak coś to będzie sam wszystko załatwiał w 2 dni;) ale się nie przestraszył;)
kurcze no jakoś nie mam nastroju dziś, wczoraj się starliśmy z mężem i mam moralniaka.... ehhh, wzięłam się za sprzątanie, to mi jakoś zawsze pomaga... i chyba trzeba będzie kupić sobie tą czekoladkę....
kurcze no jakoś nie mam nastroju dziś, wczoraj się starliśmy z mężem i mam moralniaka.... ehhh, wzięłam się za sprzątanie, to mi jakoś zawsze pomaga... i chyba trzeba będzie kupić sobie tą czekoladkę....
fiolka nie martw się na zapas, nawet gdyby Wam się zdarzyła taka sytuacja to trudno - będzie jeździł i kupował bo innego wyjścia nie ma ;) My będziemy kupować w styczniu, bo przed świętam szał w sklepach a to nie dla mnie ;/ Wolę na spokojnie;)
a trochę na inny temat: wczoraj rozmawialiśmy z mężem, on się śmiał, że musimy zaraz robić drugie dziecko żeby synek miał rodzeństwo, żeby nie było zbyt dużej różnicy wiekowej;D a ja do niego mówię: to Ty kochanie rób a ja poczekam parę lat, hehehe ;D
A na poważeni - myślałyście jaką przerwę sobie zrobić? chcecie mieć wogóle więcej dzieci?
a trochę na inny temat: wczoraj rozmawialiśmy z mężem, on się śmiał, że musimy zaraz robić drugie dziecko żeby synek miał rodzeństwo, żeby nie było zbyt dużej różnicy wiekowej;D a ja do niego mówię: to Ty kochanie rób a ja poczekam parę lat, hehehe ;D
A na poważeni - myślałyście jaką przerwę sobie zrobić? chcecie mieć wogóle więcej dzieci?
Kayla ja bym bardzo chciała mieć dwoje. Rozmawiałam o tym z mężem nie raz, ale to czy się zdecydujemy zależy niestety jak to w naszym kraju od wielku czynników- głównie finansowych. Teoretycznie wolałabym małą różnicę wieku czyli ok 2-3lata. ale akurat sprzedajemy i kupujemy mieszkanie, zawsze to jakiś kredyt (nawet jak niewielki to jednak), poza tym zobaczymy jak to się będzie z jednym układało i finansowo i organizacyjnie. Chciałabym jednak z tych właśnie względów odczekać może 4-5lat i się postarać. Poza tym chciałabym wrócić do pracy a jakbym zaszła w ciążę to nierealne... myślę że i wiekowo mogę sobie dać czas bo mam teraz 28 lat, więc kolejne dziecko za jakieś 4lata byłoby ok. z drugiej strony - jetsem dość wygodna, i tak sobie myślę że większa różnica wieku to może być problem jesli chodzi o pokój dla maluchów, kupujemy 3pokojowe mieszkanie i chcemy mieć dla siebie osobną sypialnię. ... więc sama nie wiem.
a jak jest z Wami dziewczyny???
a jak jest z Wami dziewczyny???
to my chcielibysmy miec trojke tzn.ja a moj maz czworke ale ja powiedzialam ze na 4 jestem za stara.nie chce bawic sie pieluchami nie wiadomo ile lat a mi niestety latak leca mam 29 skonczone wiec zbyt wiele czasu nie zostalo.wiec jezeli wszystko bedzie oki po urodzeniu i z maly to zabieramy sie za robote kiedy to bedzie mozliwe.a chccialabym wrocic do polski zanim dzieci pojda do szkoly bo nie widze na dzien dzisiejszy zeby tutaj w anglii sie uczyly ale to na to jeszcze mamy czas.napocztek niech wyjdzie gabrys a pozniej zobaczymy.nie chce planowac bo zazwyczaj nic z tego nie wychodzi lepiej miec jakies opcje:)
Ja narazie nie przesądzam, ale generalnie chciałabym dwoje, tylko najpierw niech się to pierwsze urodzi całe i zdrowe, i zobaczymy ile nam zabiera ono energii i czy będziemy mieć siłę na kolejne ;)
A tak wogóle to trzymajcie kciuczki, za godzinę mam wizytę - USG prenatalne....już się nie mogę doczekać...i oczywiście mały stresik już mnie dopadł :/
A tak wogóle to trzymajcie kciuczki, za godzinę mam wizytę - USG prenatalne....już się nie mogę doczekać...i oczywiście mały stresik już mnie dopadł :/
ja również trzymam kciuki ;)))
a wracając jeszcze do tematu, dziś kobiety myślą jak dadzą radę z dzieckiem - ja też ciągle o tym myślę - a kiedyś mieli minimum trójkę, czwórkę i więcej i też dawali radę. Podziwiam moją mamę ! dopiero ostatnio zaczęłam się nad tym zastanawiać/doceniać jaka musiała być wytrwała - mam siostrę i dwóch braci!
a wracając jeszcze do tematu, dziś kobiety myślą jak dadzą radę z dzieckiem - ja też ciągle o tym myślę - a kiedyś mieli minimum trójkę, czwórkę i więcej i też dawali radę. Podziwiam moją mamę ! dopiero ostatnio zaczęłam się nad tym zastanawiać/doceniać jaka musiała być wytrwała - mam siostrę i dwóch braci!
no to nieźle;) moja mama też ma dwójkę rodzeństwa, ja mam jednego brata... wydaje mi się że dwoje dzieci to dziś luksus. w prawdzie wiele osób mówi że jak się chce to się da radę itp... ale przynajmniej mi nie chodzi o to żeby dawać radę na siłę od 1wszego do 1wszego, tylko żeby troszkę pożyć, gdzieś pojechać, dziecku zapewnić wakacje i różne atrakcje...
ah na mojego dołka kupiłam sobie wielką czekoladę;) pyszna i zaczyna działać;)
ah na mojego dołka kupiłam sobie wielką czekoladę;) pyszna i zaczyna działać;)
dzien dobry cieżarówki:) ja sie dzis cudnie wyspalam:) no i po obiadkach mamy tez jakos mi tak lepiej hehe.
co do dzieci to najlepiej gdyby roznica miedzy rodzenstwem nie byla duza a z drugiej strony nie wyobrazam sobie zaraz zachodzic w ciaze... tak wiec czas pokaze:) najwazniejsze zeby nasz synek urodzil sie caly i zdrowy a potem sie pomysli:)))
co do dzieci to najlepiej gdyby roznica miedzy rodzenstwem nie byla duza a z drugiej strony nie wyobrazam sobie zaraz zachodzic w ciaze... tak wiec czas pokaze:) najwazniejsze zeby nasz synek urodzil sie caly i zdrowy a potem sie pomysli:)))
Drogie koleżanki... chyba muszę prosić o wypisanie mnie z listy...
Decyzją lekarzy dwa tygodnie temu mój aniołek Gabrielek przyszedł na świat w 29 tc. Waży niecały kg i dzielnie walczy o życie...
Bardzo proszę trzymajcie za niego kciuki... jest tak malutki i całkowicie bezbronny... :`((((
W bólu ale z nadzieją patrze w przyszłość.
Doceniajcie każdy kopniak i każdy ból, zgage, niewygodę.
nie wiem co więcej napisać...
Decyzją lekarzy dwa tygodnie temu mój aniołek Gabrielek przyszedł na świat w 29 tc. Waży niecały kg i dzielnie walczy o życie...
Bardzo proszę trzymajcie za niego kciuki... jest tak malutki i całkowicie bezbronny... :`((((
W bólu ale z nadzieją patrze w przyszłość.
Doceniajcie każdy kopniak i każdy ból, zgage, niewygodę.
nie wiem co więcej napisać...
Kochana mysl pozytywnie a ja bede sie modlic o zdrowie Twojego dzidziusia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Twoj synek jest silny i bedzie zyl!!! teraz lekarze maja doswiadczenie w takich sytuacjach i uratuja Twoj skarb!!! wierze, ze bedzie dobrze!!!! prosze daj znac jak sobie bedzie radzil Gabrys,wierze ze informacje zawsze beda pozytywne!!!
Megi-i - trzymam kciuki za synka. Musi być dobrze.
**LUTY**
02 - Weronka - córeczka Zosia ;-)
03 - Alicja t-c - synek - Konrad :)
09 - Megi-i - chłopczyk ;-)
09 - Kobyłka - dziewczynka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - chłopczyk ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
27 - KateK27 - chłopczyk ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - chłopczyk ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córunia Paulinka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek - Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka - Maja ;-)
6/11 - blue73 - chłopczyk ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek - Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;)
17 - Delka - synek:)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek - Piotruś ;-)
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
28 - etka - córeczka - Lenka ;-)
30 - doka- chłopczyk ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
15 - rudziaczek
17 - asski - córeczka - Marta;-)
22 - HaniaB - synek - Filip;-)
23 - Ewel - synek - Kubuś:)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
**LUTY**
02 - Weronka - córeczka Zosia ;-)
03 - Alicja t-c - synek - Konrad :)
09 - Megi-i - chłopczyk ;-)
09 - Kobyłka - dziewczynka :-)
14 - Milimili - synek ;-)
15 - Pszczoła - chłopczyk ;-)
15 - waleniek
- Magda1978
27 - KateK27 - chłopczyk ;-)
27 - Edycia32 - synek Hubercik ;-)
28 - Aris - chłopczyk ;-)
**MARZEC**
01 - Nusia - córunia Paulinka :-)
04 - bratka - synek ;-)
04 - Amadea99 - synek - Gabriel ;-)
05 - Madziaaalenaa - córeczka - Maja ;-)
6/11 - blue73 - chłopczyk ;-)
10 - edziawu
12 - slodzinka
13 - fiolka - synek - Kubuś ;-)
15 - Patrycyja
16 - Pomaranczka
16 - Magsz - córeczka ;)
17 - Delka - synek:)
21 - Andzia - córcia :-)
22 - Sunny1984 - synek - Piotruś ;-)
23 - hossanna - córeczka ;-)
25 - smith2002 - córeńka :D
28 - etka - córeczka - Lenka ;-)
30 - doka- chłopczyk ;-)
**KWIECIEŃ**
07 - Kasieńka79
08 - lalka
10 - brzoskwinka - 2 synków ;-) ;-)
15 - rudziaczek
17 - asski - córeczka - Marta;-)
22 - HaniaB - synek - Filip;-)
23 - Ewel - synek - Kubuś:)
24 - Monika_81
25/29/1 - pchelapchela
MEGI-I bede 3mac kciuki i tez sie dzis za was pomodle! Jestem wiecej niz pewna, ze wszystko bedzie dobrze. Dzisiejsza neonatologia jest bardzo rozwinieta i wystarczy, ze maluszek urodzi sie w szpitalu w cywilizowanej miejscowosci i wszystko bedzie dobrze !!!
Sporo czytalam na temat wczesniakow. Ze wzgledu na skracajaca sie szyjke strasznie boje sie, a wrecz jestem pewna, ze urodze wczesniej niz 22 kwietnia... Modle sie, zeby dotrwac najpierw do 24 tc (zeby wogole lekarze zaczeli traktowac mojego maluszka jak dziecko z prawem do zycia) i do 30 tc (bo wiem, ze takie dzieciaczki na prawde sa w stanie przezyc!!!).
U nas pojawila sie szansa powrotu do 3miasta!!! Bardzo nam na tym zalezy-bo w razie czego maluszek moglby urodzic sie w cywilizowanym szpitalu a nie na podlasiu, gdzie jest - na prawde - ciemnogrod pod tym wzgledem.
Takze wierze ze bedzie wszystko dobrze !!!!
Sporo czytalam na temat wczesniakow. Ze wzgledu na skracajaca sie szyjke strasznie boje sie, a wrecz jestem pewna, ze urodze wczesniej niz 22 kwietnia... Modle sie, zeby dotrwac najpierw do 24 tc (zeby wogole lekarze zaczeli traktowac mojego maluszka jak dziecko z prawem do zycia) i do 30 tc (bo wiem, ze takie dzieciaczki na prawde sa w stanie przezyc!!!).
U nas pojawila sie szansa powrotu do 3miasta!!! Bardzo nam na tym zalezy-bo w razie czego maluszek moglby urodzic sie w cywilizowanym szpitalu a nie na podlasiu, gdzie jest - na prawde - ciemnogrod pod tym wzgledem.
Takze wierze ze bedzie wszystko dobrze !!!!