Widok
Marcowo - kwietniowe mamusie 2013 vol. 11
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Mara_Jade - 02.03 /córeczka/ szpital Redłowo
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
szaga - 15.03 / synek
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
AsiaczeK_S_88 - 20.03/ synek Tomek/ szpital Redłowo
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Mara_Jade - 02.03 /córeczka/ szpital Redłowo
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
szaga - 15.03 / synek
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
AsiaczeK_S_88 - 20.03/ synek Tomek/ szpital Redłowo
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Dziewczyny czy w ciąży robi się cytologie?Bo jutro idę na wizytę i coś mi świta,że lekarz mi na poprzedniej wizycie mówił,że będzie cytologie trzeba zrobić,chociaż zanim się zdecydowaliśmy na dzidzie to robiłam cytologie(w marcu dokładnie)Kiedyś gdzieś czytałam,ze w zaawansowanej ciąży nie robi się tego badania?
Nic nie wiem o tym, żeby się NIE robiło, Rona. Wręcz powinno się. Ja miałam pobieraną na początku ciąży i niedawno, w 32 tygodniu.
Posłużę przykładem znajomej: dziewczyna przed ciążą wyniki cyt idealne, w trzecim miesiącu ciąży rak szyjki tak gwałtownie rozwijający się, że w siódmym miesiącu musiano rozwiązać ciążę i usunąć już nie tylko szyjkę, ale i macicę wraz z przydatkami. Na szczęście Ala i córka mają się dobrze, ale co obydwie przeżyły, to ich.
Posłużę przykładem znajomej: dziewczyna przed ciążą wyniki cyt idealne, w trzecim miesiącu ciąży rak szyjki tak gwałtownie rozwijający się, że w siódmym miesiącu musiano rozwiązać ciążę i usunąć już nie tylko szyjkę, ale i macicę wraz z przydatkami. Na szczęście Ala i córka mają się dobrze, ale co obydwie przeżyły, to ich.
Ja dziś po wizycie, wszystko na szczęście pozamykane, a nie ukrywam ze sie trochę stresuje przed wizytami-w pierwszej ciąży tyle odpoczywałam a teraz z małym krasnalem non stop na nogach... Ale poki co jest ok. Synek ma 2 kilo a to 33tydz.
Ilość wód plodowych sie ustabilizowala, a przy tej okazji pytałam mojej lekarki czy mamy jakis wplyw na ich ilość to powiedziala ze zadnego :)
Mamaalanka, wyparzalam zawsze , w misce, zalewalam wrzatkiem lejek i zaworek i odczepialam membranke tez. Najpierw mylam plynem bo to strasznie tluste od mleka bylo a ta membranka to juz wogole- jakos tluszcz bylo na niej bardziej czuc.
Ilość wód plodowych sie ustabilizowala, a przy tej okazji pytałam mojej lekarki czy mamy jakis wplyw na ich ilość to powiedziala ze zadnego :)
Mamaalanka, wyparzalam zawsze , w misce, zalewalam wrzatkiem lejek i zaworek i odczepialam membranke tez. Najpierw mylam plynem bo to strasznie tluste od mleka bylo a ta membranka to juz wogole- jakos tluszcz bylo na niej bardziej czuc.
Ja laktator i butelki sterylizowałam w mikrofali, podobno to jest lepsze od wyparzania, bo z wody - i tej kranowej i mineralnej po zagotowaniu wytrąca się osad i osiada na wyparzanych butelkach czy smoczkach...
Na początku laktator po każdym ściąganiu, ale później poszłam na łatwiznę i jeśli np. za mało mi się mleka udało ściągnąć na porcję to wstawiałam laktator razem z butlą do lodówki i dopiero po napełnieniu butelki do oczekiwanej pojemności sterylizowałam sprzęt...
Na początku laktator po każdym ściąganiu, ale później poszłam na łatwiznę i jeśli np. za mało mi się mleka udało ściągnąć na porcję to wstawiałam laktator razem z butlą do lodówki i dopiero po napełnieniu butelki do oczekiwanej pojemności sterylizowałam sprzęt...
Witam z rana!
Tesula, napewno lepiej tak wyparzać ale mikrofali nie posiadam :) ale gdybym miała często ściągać mleko czy karmić butelką to raczej bym kupiła jakiś sterylizator... dla wygody właśnie
U mnie noc standardowa, mała co chwilę jęczała przez wychodzące zęby, mały w brzuchu też sie budził co rusz achhhh ...jak miło weekend :)
Tesula, napewno lepiej tak wyparzać ale mikrofali nie posiadam :) ale gdybym miała często ściągać mleko czy karmić butelką to raczej bym kupiła jakiś sterylizator... dla wygody właśnie
U mnie noc standardowa, mała co chwilę jęczała przez wychodzące zęby, mały w brzuchu też sie budził co rusz achhhh ...jak miło weekend :)
Hej Dziewczyny :)
05.03.2013r. o godz 0.35 urodziła się nasza Emilka. Waga 3850g i 53cm.
Rodziłam w Redłowie w asyście mojego męża i wspaniałej położnej Pani Anety. Poród 6,5h, niestety wywoływany oksy.
Wcześniej trzy doby spędziłam na patologii i rodziłam po próbie oksy.
Od wczoraj jesteśmy w domku i przystosowujemy się do życia w trójkę. :)
Z pobytu w Redłowie jestem w sumie zadowolona, warunki jak to w szpitalu w Polsce, ale wszyscy bardzo mili. Jedynie pediatra udzielała zbyt zdawkowych informacji o stanie maluszka.
Jedyne co mi naprawdę przeszkadzało to jedna łazienka na oddziale.
05.03.2013r. o godz 0.35 urodziła się nasza Emilka. Waga 3850g i 53cm.
Rodziłam w Redłowie w asyście mojego męża i wspaniałej położnej Pani Anety. Poród 6,5h, niestety wywoływany oksy.
Wcześniej trzy doby spędziłam na patologii i rodziłam po próbie oksy.
Od wczoraj jesteśmy w domku i przystosowujemy się do życia w trójkę. :)
Z pobytu w Redłowie jestem w sumie zadowolona, warunki jak to w szpitalu w Polsce, ale wszyscy bardzo mili. Jedynie pediatra udzielała zbyt zdawkowych informacji o stanie maluszka.
Jedyne co mi naprawdę przeszkadzało to jedna łazienka na oddziale.
Melduję się w dwupaku ;)
byle do 18 hehe :P jak wychodziłam z patologii, to lekarze zapraszali dopiero na poród, więc mówiłam, że będę 18 :D to się śmieli :P
Mara Jade gratulacje! ciekawe czy się spotkałyśmy na korytarzu na patologii ;)
oblężenie zmienia się bardzo szybko, jak przyjechałam w pon to nie było miejsc na patologii, a w środę było puściutko, sale wolne
na salach porodowych też cisza była
Tomek w 4 dni przybrał ponad pół kg a brzuch mi prawie wcale nie urósł i strasznie to znoszę, czuję ciągłe napięcie, naciąganie z każdej strony, najmniejszy jego ruch wywołuje mega ból... ale jeszcze te 9 dni wytrzymam :D
a wczoraj wieczorem złapał mnie tak masakryczny ból głowy, że nie wiedziałam czy płakać, czy mdleć, czy wymiotować :/ wzięłam dwa apapy i było co raz gorzej, po ponad godzinie dopiero udało mi się zasnąć na trochę i jak się obudziłam było ciut lepiej, ale i tak nie miałam siły posiedzieć z mężem, więc dalej poszłam spać... za to jak się obudziłam o 4 na siusiu to znów była mega katorga, bez tabletek znów się nie obeszło niestety :/ trochę się męczyłam ze snem ale udało się i na szczęście od rana już lepiej, uff
czułam się źle do tego stopnia, że jak sobie pomyślałam, że miałabym zaraz zacząć rodzić, to byłabym w stanie zapłacić za cc, bo nie dałabym rady
ale dziś znów twierdzę, że nie dam się pokroić, więc już ok :D
byle do 18 hehe :P jak wychodziłam z patologii, to lekarze zapraszali dopiero na poród, więc mówiłam, że będę 18 :D to się śmieli :P
Mara Jade gratulacje! ciekawe czy się spotkałyśmy na korytarzu na patologii ;)
oblężenie zmienia się bardzo szybko, jak przyjechałam w pon to nie było miejsc na patologii, a w środę było puściutko, sale wolne
na salach porodowych też cisza była
Tomek w 4 dni przybrał ponad pół kg a brzuch mi prawie wcale nie urósł i strasznie to znoszę, czuję ciągłe napięcie, naciąganie z każdej strony, najmniejszy jego ruch wywołuje mega ból... ale jeszcze te 9 dni wytrzymam :D
a wczoraj wieczorem złapał mnie tak masakryczny ból głowy, że nie wiedziałam czy płakać, czy mdleć, czy wymiotować :/ wzięłam dwa apapy i było co raz gorzej, po ponad godzinie dopiero udało mi się zasnąć na trochę i jak się obudziłam było ciut lepiej, ale i tak nie miałam siły posiedzieć z mężem, więc dalej poszłam spać... za to jak się obudziłam o 4 na siusiu to znów była mega katorga, bez tabletek znów się nie obeszło niestety :/ trochę się męczyłam ze snem ale udało się i na szczęście od rana już lepiej, uff
czułam się źle do tego stopnia, że jak sobie pomyślałam, że miałabym zaraz zacząć rodzić, to byłabym w stanie zapłacić za cc, bo nie dałabym rady
ale dziś znów twierdzę, że nie dam się pokroić, więc już ok :D
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
szaga - 15.03 / synek
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
AsiaczeK_S_88 - 20.03/ synek Tomek/ szpital Redłowo
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
szaga - 15.03 / synek
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
AsiaczeK_S_88 - 20.03/ synek Tomek/ szpital Redłowo
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
A mi córka sprzedała wirusa i walczę z gardłem i katarem. Takie przykre uczucie, na pograniczu zdrowia i choroby, najchętniej bym cały czas w łóżku leżała. No i całą sobą odczuwam brak wiosny, przesilenie zimowe mocno się daje we znaki, nie mam nic a nic energii, jak taka zużyta bateryjka :)
Córka wstała o 6 rano (bestialstwo) i o 18 ją złożyło do łóżka, bo przez katar nie chce w ogóle zasnąć w dzień.
Córka wstała o 6 rano (bestialstwo) i o 18 ją złożyło do łóżka, bo przez katar nie chce w ogóle zasnąć w dzień.
Melduje się 2 w 1..
Rozwolnienie nadal mnie męczy (już od środy).. Cukry przez to poranne mam na poziomie 67-69 :o
Całą noc miałam skurcze, ale nieregularne..
Naszła mnie myśl, żeby podjechać na ktg do Redłowa, ale obawiam się, że mnie zostawią, a nie chciałabym leżeć i czekać na regularność skurczy w szpitalnym łóżku..
Rozwolnienie nadal mnie męczy (już od środy).. Cukry przez to poranne mam na poziomie 67-69 :o
Całą noc miałam skurcze, ale nieregularne..
Naszła mnie myśl, żeby podjechać na ktg do Redłowa, ale obawiam się, że mnie zostawią, a nie chciałabym leżeć i czekać na regularność skurczy w szpitalnym łóżku..
Witam,melduje sie w dwu paku po dlugim czasie:)
W piątek bylam u lekarza i maly ma 3040g wiec nie jest tak źle olbrzymek chyba z niego nie bedzie:P hehe ,na ktg pojawily sie pojedyncze skurcze ale po za tym wszystko pozamykane jeszcze, choc lekarz powiedzial ze nigdy nie wiadomo kiedy zacznie sie porod ,oby tylko nie w tym tyg:D
Ogólnie czuję sie dobrze ,skurcze jak sie pojawiaja to sa dosyc bolesne ale trwaja doslownie chwilke i jest ok:)
Ale bardzo sie męczę szybko i zaczynam sie powoli obawiac porodu bo jak bede rodzic w tyg to bede sama bez meza i zapewne bedzie wieksza panika,bo co z córką ,jak dojechac i wogole...
W piątek bylam u lekarza i maly ma 3040g wiec nie jest tak źle olbrzymek chyba z niego nie bedzie:P hehe ,na ktg pojawily sie pojedyncze skurcze ale po za tym wszystko pozamykane jeszcze, choc lekarz powiedzial ze nigdy nie wiadomo kiedy zacznie sie porod ,oby tylko nie w tym tyg:D
Ogólnie czuję sie dobrze ,skurcze jak sie pojawiaja to sa dosyc bolesne ale trwaja doslownie chwilke i jest ok:)
Ale bardzo sie męczę szybko i zaczynam sie powoli obawiac porodu bo jak bede rodzic w tyg to bede sama bez meza i zapewne bedzie wieksza panika,bo co z córką ,jak dojechac i wogole...
Dzięki za gratulacje. :)
Co do obłożenia w Redłowie, to się często zmienia. Jak przyjechałam do szpitala to mnie ostatnią przyjęli na patologię, a trzy dziewczyny odesłali. Rotacja bardzo duża. Tego dnia mieli też urwanie głowy na porodówce, a już kilka dni później (jak wychodziłyśmy do domu) były całe wolne sale na położnictwie.
Zauważyłam też, że robią dużo CC, zarówno z patologii, jak i z zewnątrz. Na poporodowej leżałam z dziewczyną, która miała wskazania neurologiczne do CC i odmówili jej w Wejherowie, a tu nie robili żadnego problemu, więc z tym parciem na poród naturalny w Redłowie to chyba nie do końca prawda.
Asiaczek, a kiedy dokładnie byłaś na patologii?
Co do obłożenia w Redłowie, to się często zmienia. Jak przyjechałam do szpitala to mnie ostatnią przyjęli na patologię, a trzy dziewczyny odesłali. Rotacja bardzo duża. Tego dnia mieli też urwanie głowy na porodówce, a już kilka dni później (jak wychodziłyśmy do domu) były całe wolne sale na położnictwie.
Zauważyłam też, że robią dużo CC, zarówno z patologii, jak i z zewnątrz. Na poporodowej leżałam z dziewczyną, która miała wskazania neurologiczne do CC i odmówili jej w Wejherowie, a tu nie robili żadnego problemu, więc z tym parciem na poród naturalny w Redłowie to chyba nie do końca prawda.
Asiaczek, a kiedy dokładnie byłaś na patologii?
wcześniej dziewczyny czytałam jedynie jakie macie problemy ze spaniem, dopadło i mnie! o ile przez kilka dni podbudka o 4 rano, nie dawała mi się we znaki, ponieważ nadrabiałąm zasypiając o 21, tak dzisiaj od 1wszej w nocy się męczyłam .... podniosło mi się trochę ciśnienie, ale póki co nie przekracza górnej normy, no mam nadzieje że do poniedziałku ---> hehe do przyszłego poniedziałku dam radę ....
chylę natomiast czoła mamuśką, że dajecie radę z waszymi żywiołowymi dzieciaczkami i wszelkimi dolegliwościami ciążowymi, ja dziś wymiękam ...
chylę natomiast czoła mamuśką, że dajecie radę z waszymi żywiołowymi dzieciaczkami i wszelkimi dolegliwościami ciążowymi, ja dziś wymiękam ...
Mara Jade byłam od poniedziałku od 17 do czwartku do 14 :)
ja już się czuję strasznie, gdyby nie ten głupi 18 to już bym wieeele zrobiła, żeby urodzić jak najszybciej :) ciężko mi wstać z łóżka, stękam przy tym jak słonica :D za każdym razem jak wstaję do łazienki mąż się pyta czy już rodzę, że tak wzdycham :D
ja już się czuję strasznie, gdyby nie ten głupi 18 to już bym wieeele zrobiła, żeby urodzić jak najszybciej :) ciężko mi wstać z łóżka, stękam przy tym jak słonica :D za każdym razem jak wstaję do łazienki mąż się pyta czy już rodzę, że tak wzdycham :D
Mara_Jade gratulacje:)Śliczne imię wybraliście Waszej córeczce:)
Ja wczoraj byłam na wizycie,szyjkę mam długą,zamkniętą nic nie wskazuje na to aby Mała chciała wyjść przed czasem.Na USG jak zawsze pokazała tylko pupę:)Ciekawe czy się nie okaże,że jej coś wyrosło między nóżkami,bo taka wstydliwa jest,że dwa razy tylko nóżki rozłożyła i to dosłownie na chwile,ja już zaczynam się zastanawiać czy nie będę miała niespodzianki na porodówce:P
Lekarz pobrał mi tą cytologie,plamie prze to ale ostrzegał ze dwa dni mogę plamić.
Na moją opuchliznę rady niema-kazał mi więcej pić i odpoczywać,bo ja w dzień rzadko kiedy leże,wiec powiedział ze mam leżeć z nogami do góry.
Jedno mnie tylko zaniepokoiło,w tym tygodniu pierwszy raz dopadły mnie skurcze,krótkie i słabe,powtórzyło się to łącznie 3 razy,myślałam ze na tym etapie ciąży to normalne,ale lekarz twierdzi,że to zbyt wcześnie na skurcze przepowiadające i że przez to szyjka może się skracać i grozi przedwczesny poród.Rozmawiam z koleżanką i Ona mówiła,że te skurcze już od 7 miesiąca miała-tylko,że Ona urodziła w 36tygodniu,więc może coś w tym jest,że za szybko te skurcze mam?A Wy od kiedy zaczęłyście odczuwać skurcze?
Ogólnie stanęło na tym,że jak się powtórzą skurcze to mam nospe zacząć brać,odpoczywać więcej i możliwe,że te skurcze wystąpiły na tle nerwowym bo ostatnio miałam troszkę zmartwień.
Ja wczoraj byłam na wizycie,szyjkę mam długą,zamkniętą nic nie wskazuje na to aby Mała chciała wyjść przed czasem.Na USG jak zawsze pokazała tylko pupę:)Ciekawe czy się nie okaże,że jej coś wyrosło między nóżkami,bo taka wstydliwa jest,że dwa razy tylko nóżki rozłożyła i to dosłownie na chwile,ja już zaczynam się zastanawiać czy nie będę miała niespodzianki na porodówce:P
Lekarz pobrał mi tą cytologie,plamie prze to ale ostrzegał ze dwa dni mogę plamić.
Na moją opuchliznę rady niema-kazał mi więcej pić i odpoczywać,bo ja w dzień rzadko kiedy leże,wiec powiedział ze mam leżeć z nogami do góry.
Jedno mnie tylko zaniepokoiło,w tym tygodniu pierwszy raz dopadły mnie skurcze,krótkie i słabe,powtórzyło się to łącznie 3 razy,myślałam ze na tym etapie ciąży to normalne,ale lekarz twierdzi,że to zbyt wcześnie na skurcze przepowiadające i że przez to szyjka może się skracać i grozi przedwczesny poród.Rozmawiam z koleżanką i Ona mówiła,że te skurcze już od 7 miesiąca miała-tylko,że Ona urodziła w 36tygodniu,więc może coś w tym jest,że za szybko te skurcze mam?A Wy od kiedy zaczęłyście odczuwać skurcze?
Ogólnie stanęło na tym,że jak się powtórzą skurcze to mam nospe zacząć brać,odpoczywać więcej i możliwe,że te skurcze wystąpiły na tle nerwowym bo ostatnio miałam troszkę zmartwień.
Rona a który masz tydz?
ja miałam skurcze od 27 czy 29 tyg i faktycznie szyjka mi się od tego skróciła bardzo, ale dostałam fenoterol i jeszcze się trzymam a to już połowa 39 tyg :) ale też dużo leżałam, od dwóch miesięcy nie wychodzę z domu na jakieś spacery, tylko tyle co do auta... no i w domu też niewiele robię
w drugiej ciąży miałam to samo i brałam nospę i luteinę i też dotrzymałam do 40 tyg :) najważniejsze to nie chodzić no i lepiej leżeć niż siedzieć, żeby nie napierać na tą szyjkę
ja miałam skurcze od 27 czy 29 tyg i faktycznie szyjka mi się od tego skróciła bardzo, ale dostałam fenoterol i jeszcze się trzymam a to już połowa 39 tyg :) ale też dużo leżałam, od dwóch miesięcy nie wychodzę z domu na jakieś spacery, tylko tyle co do auta... no i w domu też niewiele robię
w drugiej ciąży miałam to samo i brałam nospę i luteinę i też dotrzymałam do 40 tyg :) najważniejsze to nie chodzić no i lepiej leżeć niż siedzieć, żeby nie napierać na tą szyjkę
Gratulacje Mara Jade!! :))
Jeszcze tylko 8 dni i możecie się rozpakowywać hurtowo dziewczyny :))
Ja w piątek miałam taki dzień że nic tylko uciekać gdzie pieprz rośnie :P :( Mały cały dzień na cycu wisiał :(, starszy miał biegunkę i odparzył sobie tyłek, więc ryczał ciągle o byle co, najstarszy wstał przed 6, a mąż ciągle przeziębiony więc też wkurzony, że cokolwiek trzeba zrobić :(( grr
Dziś trochę spokoju bo jestem tylko z Kubusiem, ale też co chwila sie budzi :PP
Jeszcze tylko 8 dni i możecie się rozpakowywać hurtowo dziewczyny :))
Ja w piątek miałam taki dzień że nic tylko uciekać gdzie pieprz rośnie :P :( Mały cały dzień na cycu wisiał :(, starszy miał biegunkę i odparzył sobie tyłek, więc ryczał ciągle o byle co, najstarszy wstał przed 6, a mąż ciągle przeziębiony więc też wkurzony, że cokolwiek trzeba zrobić :(( grr
Dziś trochę spokoju bo jestem tylko z Kubusiem, ale też co chwila sie budzi :PP
AsiaczeK teraz mam 34 a pierwsze skurcze w 33 tygodniu.Codziennie spaceruje minimum pół godziny,robię zakupy,gotuje,piorę -standardowo to co kobieta w domu robi łącznie z pastowaniem podłóg i myciem okien,ale wszystko robię wolniej w ciąży i zawsze w trakcie większego sprzątania robię chwile przerwy.Ale nie leże,cały dzień na nogach,lub siedzę.Idę się położyć,bo trochę mnie lekarz przestraszył:(
to lepiej przystopuj...
ja nie chodzę (tyle co muszę do auta, żeby podjechać do lekarza), nie odkurzam, nie myję podłóg, nie prasuję, mycie okien nawet przez myśl mi nie przeszło, bo podnoszenie rąk do góry jest niebezpieczne samo w sobie- grozi odklejeniem się łożyska
przez tydzień jak mi się ta szyjka skróciła leżałam plackiem i wstawałam tylko do WC, do lodówki i włączyć parowar (obierałam ziemniaki i warzywa na kanapie napółleżąco, kroił i mięso przygotowywał mi mąż), po tygodniu już sobie na siedząco to robiłam i wstawiałam pranie przy okazji korzystania z toalety- wieszać też nie muszę, przerzucam z pralki do suszarki bębnowej
moje najdłuższe stanie w ciągu dnia w sumie do tej pory to pod prysznicem, bo wanny nie posiadam
ja nie chodzę (tyle co muszę do auta, żeby podjechać do lekarza), nie odkurzam, nie myję podłóg, nie prasuję, mycie okien nawet przez myśl mi nie przeszło, bo podnoszenie rąk do góry jest niebezpieczne samo w sobie- grozi odklejeniem się łożyska
przez tydzień jak mi się ta szyjka skróciła leżałam plackiem i wstawałam tylko do WC, do lodówki i włączyć parowar (obierałam ziemniaki i warzywa na kanapie napółleżąco, kroił i mięso przygotowywał mi mąż), po tygodniu już sobie na siedząco to robiłam i wstawiałam pranie przy okazji korzystania z toalety- wieszać też nie muszę, przerzucam z pralki do suszarki bębnowej
moje najdłuższe stanie w ciągu dnia w sumie do tej pory to pod prysznicem, bo wanny nie posiadam
lepiej dmuchać na zimne...
wolę takiego lekarza przesadzającego (też mam teraz taką wydaje mi się) niż olewającego... wcześniej do innego chodziłam i na porodówce się okazało, że Ola prawie wód nie miała, urodziła się sina... bo mi ostatnie USG zrobił połówkowe, a potem stwierdził, że nie ma takiej potrzeby! wymacał brzuch i stwierdził, że nie jest duża i nie będzie potrzeby robienia cc :/ NC
a teraz z powodu małej ilości wód i zbyt małego dziecka trafiłam na patologię...
wolę takiego lekarza przesadzającego (też mam teraz taką wydaje mi się) niż olewającego... wcześniej do innego chodziłam i na porodówce się okazało, że Ola prawie wód nie miała, urodziła się sina... bo mi ostatnie USG zrobił połówkowe, a potem stwierdził, że nie ma takiej potrzeby! wymacał brzuch i stwierdził, że nie jest duża i nie będzie potrzeby robienia cc :/ NC
a teraz z powodu małej ilości wód i zbyt małego dziecka trafiłam na patologię...
Witam,urodzilam 02.03 w Redłowie czyli 2 tyg.wczesniej i powiem Wam,zę gdybym miala wybór szybki poród przed 18 marca czy dlugi po 18 to nie zmienilabym tego co mnie spotkalo. poród ze skurczami trwał 1h.Alanek to 2650g i 51cm kruszynka, ktora teraz pochłania mleczko w ogromnych ilosciach.jedynie ze spaniem mamy problem.
Opieka w szpitalu rewelacyjna,a przeszlam przez trzy oddziały-patologie,połoznictwo i intensywna terapie.pozdrawiam
Opieka w szpitalu rewelacyjna,a przeszlam przez trzy oddziały-patologie,połoznictwo i intensywna terapie.pozdrawiam
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
AsiaczeK_S_88 - 20.03/ synek Tomek/ szpital Redłowo
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
AsiaczeK_S_88 - 20.03/ synek Tomek/ szpital Redłowo
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Witam i ja - oczywiście w 2paku;)
Szaga - gratulacje lekkiego porodu!!!
Moje ciśnienie też wariuje - osiąga coraz niższe wartości... przesypiam z 14 godzin na dobę, piję kawę a i tak chodzę jak Zombie...
W sobotę mieliśmy sesję zdjęciową, rodzinno - brzuszkową - jak ktoś ma ochotę to tutaj dostępna mała próbka :)
http://fotoinlove.blogspot.com/2013/03/rodzinka.html#more
Szaga - gratulacje lekkiego porodu!!!
Moje ciśnienie też wariuje - osiąga coraz niższe wartości... przesypiam z 14 godzin na dobę, piję kawę a i tak chodzę jak Zombie...
W sobotę mieliśmy sesję zdjęciową, rodzinno - brzuszkową - jak ktoś ma ochotę to tutaj dostępna mała próbka :)
http://fotoinlove.blogspot.com/2013/03/rodzinka.html#more
Asiaczek ja leżałam w 214, ale na moje miejsce też ktoś od razu wskoczył, bo w środku porodu mężowi kazali ekspresowo moje rzeczy przenosić do sali porodowej.
Bombelkowa no nie było łatwo, ale dałyśmy radę. :) Samo parcie prawie nie bolało, może dlatego, że był to pikuś w porównaniu z wcześniejszymi skurczami. Te wywoływane oksy podobno bardziej bolą. W każdym razie skończyło się jednym szwem na szyjce i nacięciem na pięć szwów.
Mała od wczoraj ma fazę na jedzenie co godzinę, więc prawie nic innego nie mogę robić, a w szpitalu tak ładnie jadła co 3-4 godziny.
Bombelkowa no nie było łatwo, ale dałyśmy radę. :) Samo parcie prawie nie bolało, może dlatego, że był to pikuś w porównaniu z wcześniejszymi skurczami. Te wywoływane oksy podobno bardziej bolą. W każdym razie skończyło się jednym szwem na szyjce i nacięciem na pięć szwów.
Mała od wczoraj ma fazę na jedzenie co godzinę, więc prawie nic innego nie mogę robić, a w szpitalu tak ładnie jadła co 3-4 godziny.
Mara Jade - jesteś pewna, że ona chce jeść, a nie "powisieć" na cycku - takie maluchy mają silny odruch ssania i najchętniej nie wypuszczałyby cyca z buzi... próbowałaś podać smoczek (no chyba, że preferujesz wychowanie bezsmoczkowe) albo wziąć małą do chusty aby czuła Twoją bliskość, ale ograniczyć jej pierś ... bo się potem nie uwolnisz i będziesz jej robiła za smoczek...
Tesula też już o tym myślałam, ale właśnie jeśli chodzi o smoczek to próbowałabym go uniknąć, chociaż podałam go jej dwa razy i wcale nie chciała ssać, więc tym bardziej dałam sobie spokój. To samo z noszeniem, czasami faktycznie o to jej chodzi, uspokaja się i rozgląda do okoła, ale przeważnie tylko jedzonko daje radę.
Retusz retuszem, z taką ilością paskudztwa, jakie mam na twarzy nawet photoshop by się zawiesił :):) Autentycznie, NIGDY nie miałam tak paskudnej cery, nawet podczas pierwszej ciąży. A to, że wyglądam jak wielorybica wyrzucona na brzeg to zupełnie inna bajka. W sumie jestem 13 kg do przodu od wagi startowej, a przy moim wzroście (164) stanowi to niemały balast. Wkrótce łatwiej będzie mnie przeskoczyć, niż obejść.
Szaga gratulacje!
Hania, na Zaspie nie używają teraz parafiny - chyba że to zależy od zmiany położnych :PP Nam w każdym razie powiedziały, że już nie smaruje się dzieciaczków :P ale pediatra na obchodzie mi powiedziała zeby jakimś kremem smarować Kubusia bo ma suchą skórkę, zapytałam o parafine to powiedziała ze może uczulać :p, ale od powrotu do domku smaruję parafiną tam gdzie skóra się wysusza i jak na razie jest ok :)
Hania, na Zaspie nie używają teraz parafiny - chyba że to zależy od zmiany położnych :PP Nam w każdym razie powiedziały, że już nie smaruje się dzieciaczków :P ale pediatra na obchodzie mi powiedziała zeby jakimś kremem smarować Kubusia bo ma suchą skórkę, zapytałam o parafine to powiedziała ze może uczulać :p, ale od powrotu do domku smaruję parafiną tam gdzie skóra się wysusza i jak na razie jest ok :)
A ja dzisiaj odpoczywam bo wczoraj byłam z mężem u moich dziadków jako taka ostatnia wycieczka przed porodem ale nie wiem czy nie żałować w drodze powrotnej brzuch sie cały napinał i mały okropnie sie wiercił w dodatku chyba miałam skurcze i w dodatku bóle od kręgosłupa masakra a co najgorsze jak staliśmy na światłach w tym czasie jakis samochód wjechał nam w d*p... szarpnęło nami niezłe wystraszyłam sie maż jeszcze chyba bardziej...a ja miałąm przed oczami policje awantura z drugim kierowca a ja w ty czsie bym zaczeła rodzić! ale na całe szczęście skończyło sie na strachu koleś wjechał nam w hak i obeszło sie bez większych strat wiec już dalej dojechaliśmy spokojnie do domu .jak wróciliśmy padłam ze zmęczenia i ze stresu jak długa i zaraz zasnęłam....miałam dość wrażeń jak na jeden dzień...
Ola zasnęła, Zuzia po przedszkolu też padła :O muszę to wykorzystać i też się położę! a co :D
Aniuleczka a nie pojechałaś do szpitala po tej stłuczce? Jak byłam na patologii to właśnie leżała dziewczyna, której ktoś wjechał w tył na czerwonym świetle i była 2 dni na obserwacji czy wszystko ok
pasy miała zapięte, więc nic się nie stało tylko plecy ją bolały trochę i jednak ją zatrzymali
Aniuleczka a nie pojechałaś do szpitala po tej stłuczce? Jak byłam na patologii to właśnie leżała dziewczyna, której ktoś wjechał w tył na czerwonym świetle i była 2 dni na obserwacji czy wszystko ok
pasy miała zapięte, więc nic się nie stało tylko plecy ją bolały trochę i jednak ją zatrzymali
nie pojechlismy do szpitala bo stłuczka nie była mocna...wiecej strachu...ja pasy miałam zapięte dzis wszystko w porządku nic mnie nie boli czuje sie dobrze jak bym miała jakieś wątpliwości to a pewno bysmy pojechali do szpitala bez dwóch zdań! a co do wagi to ja juz 20kg przytyłam i juz na wage nie chce patrzeć ale na sesje z chęcią bym sie wybrała nie trzeba przecież na twarzy sie koncentrować tylko na brzuszku a teraz takie fajne robią przyciemnione i w ogóle...chce męża namowić i najlepiej już zaraz bo tu lada dzien i zaczne rodzić choc chce trzymać do 18:)
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
szaga - 15.03 / synek
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
AsiaczeK_S_88 - 20.03/ synek Tomek/ szpital Redłowo
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
szaga - 15.03 / synek
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
AsiaczeK_S_88 - 20.03/ synek Tomek/ szpital Redłowo
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Hej dziewczyny.
Melduję się jeszcze w dwupaku.
Mara Jade i Szaga gratuluję :-) kolejne szczęśliwe mamusie :-) a ja może będę następna. Wczoraj miałam straszne skurcze, które po kąpieli zanikły na szczęście ale dziś też są choć rzadko. Jutro mam wizytę u lekarza to może coś mi powie więcej np czy już mam się szykować czy raczej jeszcze sobie w dwupaku posiedzę.
Melduję się jeszcze w dwupaku.
Mara Jade i Szaga gratuluję :-) kolejne szczęśliwe mamusie :-) a ja może będę następna. Wczoraj miałam straszne skurcze, które po kąpieli zanikły na szczęście ale dziś też są choć rzadko. Jutro mam wizytę u lekarza to może coś mi powie więcej np czy już mam się szykować czy raczej jeszcze sobie w dwupaku posiedzę.
yoasia - ja po raz kolejny polecam swoich fotografów
http://fotoinlove.blogspot.com/2011/11/juleczka.html
to moja córeczka jak miała 3 m-ce w ich obiektywie
stroje na sesji są moje, ale teraz oni już współpracują z wypożyczalnią i mają duży wybór różnych noworodkowych i dzieciowych ubranek - wystarczy pooglądać fotki na ich blogu :)
http://fotoinlove.blogspot.com/2011/11/juleczka.html
to moja córeczka jak miała 3 m-ce w ich obiektywie
stroje na sesji są moje, ale teraz oni już współpracują z wypożyczalnią i mają duży wybór różnych noworodkowych i dzieciowych ubranek - wystarczy pooglądać fotki na ich blogu :)
Tak dziewczyny,niestety szyjka miekka i rozwarcie. Przeczuwalam to bo z Alanem mialam to samo. Musze tylko bakterie z moczu zlikwidowac. Mam pytanie,trzeba plackiem lezec,czy mozna na pollezaco z laptopem na kolanach:) Ale szpital mnie odstraszyl... Jak w jakims starym zamku,pusto cicho,wszystko pozamykane na klucz... Zimno...
Mamaalanka a byłas na Klinicznej? Jeśli tak, to na górze juz tak strasznie nie jest. Porodówka wygląda świetnie, jest gorąco i bardzo przytulnie. Trochę gorzej wyglądają te sale na oddziale, ale tez nie ma tragedii.
Jak ja jechałam na porodówkę była godzina 4 nad ranem i tez mnie ten szpital przeraził. Izba przyjęć i chociażby główne wejście do szpitala to sama komuna. No ale tak jak mówię porodówka mile mnie zaskoczyła.
Jak ja jechałam na porodówkę była godzina 4 nad ranem i tez mnie ten szpital przeraził. Izba przyjęć i chociażby główne wejście do szpitala to sama komuna. No ale tak jak mówię porodówka mile mnie zaskoczyła.
Też dzisiaj mam wizytę, na 17.40. A jestem strasznie chora, zbijam gorączkę paracetamolem. Masakra... Małej dałam tablet i bajki ogląda. Mało wychowawcze, ale nie mam siły.
Asiaczek pytałaś wcześniej gdzieś, ile moja ma, że śpi w dzień. Za miesiąc z kawałkiem będzie miała drugie urodziny. Z tym, że ona wstaje o 6 rano i biega jak z petardą w pupce... Bardzo żywa w sensie :) I jak się nie zdrzemnie chociaż godziny, to już od 18 są ryki i pokładanie się po dywanie itp. A jak pójdzie spać o 18, to wstanie o 5... Niestety, przez chorobę (nadal ja trzyma) nie położy się w dzień, nie wychodzimy też na dwór, a po spacerze zawsze bardziej się męczyła..
Zaciskać nogi, laski, jeszcze trochę...
Asiaczek pytałaś wcześniej gdzieś, ile moja ma, że śpi w dzień. Za miesiąc z kawałkiem będzie miała drugie urodziny. Z tym, że ona wstaje o 6 rano i biega jak z petardą w pupce... Bardzo żywa w sensie :) I jak się nie zdrzemnie chociaż godziny, to już od 18 są ryki i pokładanie się po dywanie itp. A jak pójdzie spać o 18, to wstanie o 5... Niestety, przez chorobę (nadal ja trzyma) nie położy się w dzień, nie wychodzimy też na dwór, a po spacerze zawsze bardziej się męczyła..
Zaciskać nogi, laski, jeszcze trochę...
szuwarkowa a mogłabyś przypomnieć bo wiem że gdzieś czytałam, ale nie mogę teraz znaleźć, co dla maleństwa dają na Zaspie, albo po prostu co miałaś w torbie. Ja rodziłam dwa lata temu i najlepsze jest to że ani jednej rzeczy nie mogę sobie przypomnieć co miałam ze sobą spakowane. Próbowałam sobie przypomnieć, czy miałam swój rożek, ale normalnie mam dziurę i nic nie pamiętam :/
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
a ja miałąm akcje dziś rano, rozbolał mnie brzuch jak na okres, czyli zaczęłay się skurcze! przestraszyłam się ponieważ mój mąż wraca dopiero wieczorem, na szczęście nospa i prysznic pomogły, ile można wziąć dzeinnie nospy,i czy takie akcje to zapowiedź że poród tuż tuż, czy ten tydzień dam jeszzce rade, i skąd będę wiedziała że to są już te właściwe bóle?
mamalanka trzymaj się!
mamalanka trzymaj się!
Dziewczyny ale Wy się zaczełyście spieszyć z tymi porodami.
Gratulacje dla rozpakowanych.
A reszta poczekajcie jeszcze troche, juz dużo nie zostało do tego 18 także zaciskajcie mocno nogi. Trzymam kciuki!!!
U mnie synek szaleje strasznie, w nocy spac nie daje tak się rozpycha chyba mu już ciasno, więc odsypiam w dzień, brzuch czasami twardnieje ale tylko na chwilkę.
Gratulacje dla rozpakowanych.
A reszta poczekajcie jeszcze troche, juz dużo nie zostało do tego 18 także zaciskajcie mocno nogi. Trzymam kciuki!!!
U mnie synek szaleje strasznie, w nocy spac nie daje tak się rozpycha chyba mu już ciasno, więc odsypiam w dzień, brzuch czasami twardnieje ale tylko na chwilkę.
A mi się chyba rozeszło spojenie łonowe ... za bardzo...
chodzę jak zapaśnik sumo i to tylko trzymając się mebli...
o zejściu ze schodów mogę pomarzyć...
Jutro jadę do mojego szpitala na KTG - poproszę aby mnie obejrzeli, bo wizyta u gin dopiero za tydzień, może przyspieszą termin cesarki (w sumie w przyszłym tygodniu już donoszone będzie...)
chodzę jak zapaśnik sumo i to tylko trzymając się mebli...
o zejściu ze schodów mogę pomarzyć...
Jutro jadę do mojego szpitala na KTG - poproszę aby mnie obejrzeli, bo wizyta u gin dopiero za tydzień, może przyspieszą termin cesarki (w sumie w przyszłym tygodniu już donoszone będzie...)
Anik to mnie pocieszyłaś!!
ja od dwóch nocy mam te skurcze bolesne jak na @ i się stresuję, że zaraz urodzę, bo w poprzednich tak nie miałam... pierwszy poród zaczął się odejściem wód w domu, a za drugim razem od razu porządne skurcze, no ale co miało być po wyskakanej imprezie ;)
teraz ciągle latam do kibla sprawdzać, czy mi wody nie wyciekają...
jeszcze 6 nieszczęsnych dni!!!!
a i też się zastanawiam ile nospy można... z tego co mi przepisali w szpitalu to 3 razy po jednej forte albo 3 razy po 2 zwykłe, ale nie wiem czy nie można więcej? chętnie bym w nocy brała, bo mam kilka takich skurczy i potem stres taki, że zasnąć nie mogę i tak się męczę niewyspana...
gdyby nie ten głupi 18 to już dawno bym zrobiła wszystko, żeby urodzić, naprawdę... tak źle się jeszcze nie czułam
ja od dwóch nocy mam te skurcze bolesne jak na @ i się stresuję, że zaraz urodzę, bo w poprzednich tak nie miałam... pierwszy poród zaczął się odejściem wód w domu, a za drugim razem od razu porządne skurcze, no ale co miało być po wyskakanej imprezie ;)
teraz ciągle latam do kibla sprawdzać, czy mi wody nie wyciekają...
jeszcze 6 nieszczęsnych dni!!!!
a i też się zastanawiam ile nospy można... z tego co mi przepisali w szpitalu to 3 razy po jednej forte albo 3 razy po 2 zwykłe, ale nie wiem czy nie można więcej? chętnie bym w nocy brała, bo mam kilka takich skurczy i potem stres taki, że zasnąć nie mogę i tak się męczę niewyspana...
gdyby nie ten głupi 18 to już dawno bym zrobiła wszystko, żeby urodzić, naprawdę... tak źle się jeszcze nie czułam
nigdy tak nie miałam, ale skoro można tak dwa tygodnie to mam nadzieję, że te 6 dni jeszcze wytrzymamy :D
właśnie wzięłam nospę bo mnie w dzień też bierze, ehh
wczoraj gin mi powiedziała, że szyjka twarda i jeszcze za tydzień zaprasza na wizytę, że wytrzymam... MAM NADZIEJĘ!
jutro na KTG jadę jeszcze
właśnie wzięłam nospę bo mnie w dzień też bierze, ehh
wczoraj gin mi powiedziała, że szyjka twarda i jeszcze za tydzień zaprasza na wizytę, że wytrzymam... MAM NADZIEJĘ!
jutro na KTG jadę jeszcze
Można brać 3x2 nospę i 3x2 magnez (ale ważne, żeby był magnez, a nie magnez z B6, bo ten nasila skurcze.)
Faktycznie jakaś fala skurczowa przechodzi przez nas :)
Ja miałam dwa dni temu akcję, wczoraj spokój, a że zwykle tak co drugi dzień mnie bierze, to dziś się spodziewam :)
Trzymajcie się dziewczyny! (szczególnie te, którym zależy żeby do 18 dać radę! )
Faktycznie jakaś fala skurczowa przechodzi przez nas :)
Ja miałam dwa dni temu akcję, wczoraj spokój, a że zwykle tak co drugi dzień mnie bierze, to dziś się spodziewam :)
Trzymajcie się dziewczyny! (szczególnie te, którym zależy żeby do 18 dać radę! )
Dziewczyny mnie jak zaczął boleć brzuch tak jak podczas okresu, to tego samego dnia Aurelka była już na świecie ;) no ale trzymam za Was kciuki, tzn. za ten nieszczęsny 18.03, mnie się niestety nie udało. No ale najważniejsze, że malutka jest już z nami i jest zdrowa.
Trzymajcie się, leżcie z nogami w górze ;)
Trzymajcie się, leżcie z nogami w górze ;)
To zaczynam się martwić - jeżeli już 2 tygodnie mam takie bóle, a daję radę bez nospy , to czy wyczuję kiedy będą bóle porodowe?! Albo jestem zbyt odporna na ból albo zbyt wrażliwa, jeżeli wyczuwam je już tak długo.
Na ktg do szpitala można pojechać tak po prostu, z marszu czy trzeba mieć skierowanie?
Na ktg do szpitala można pojechać tak po prostu, z marszu czy trzeba mieć skierowanie?
dziewczyny trzymam kciuki byscie dotrwały do magicznej daty.fajnie sie czyta jak probujecie powstrzymywac nature.
Mara Jade mam z synkiem ten sam problem-co chwile do piersi, a jak wydaje mi sie ze zasnal,odkladam do lozeczka i szybko wskakuje do swojego by tez pospac a ten czujny cwaniaczek wtedy wlacza syrene.masakra, teraz siedze z nim na rece i on moze pospac a ja niestety nie.przynajminej na piersi nie wisi.a w szpitalu wszystko robilam na spiocha co 3 godz.(jak tylko przekroczylismy prog domu nie mozemy zlapac rytmu)
Mara Jade mam z synkiem ten sam problem-co chwile do piersi, a jak wydaje mi sie ze zasnal,odkladam do lozeczka i szybko wskakuje do swojego by tez pospac a ten czujny cwaniaczek wtedy wlacza syrene.masakra, teraz siedze z nim na rece i on moze pospac a ja niestety nie.przynajminej na piersi nie wisi.a w szpitalu wszystko robilam na spiocha co 3 godz.(jak tylko przekroczylismy prog domu nie mozemy zlapac rytmu)
Właśnie wróciłam od lekarza. May waży 3325 g a główkę ma już nisko osadzoną w miednicy stąd mam te skurcze. Lekarz mnie pocieszył, że następnej wizyty za 2 tyg nie przewiduje bo ja mogę zacząć rodzić w każdej chwili. No ale badania szyjki macicy nie robił więc nawet nie wiem czy rozwarcie mam czy nie, czy szyjka twarda czy nie. Ale skoro tak mówi to trzeba się szykować. Od początku ciąży przytyłam ogólnie 11 kg z czego 2 kg w ostatnich 2 tygodniach.
ja tydzień temu miałam ok 12kg
Czy wasze teściowe też takie są ze codziennie dzwonią??
ja od mojej już nie odbieram tel, wczoraj mąż jej powiedział ze nie musi codziennie dzwonić ze jak urodze to da jej znać a ona że już termin i ona będzie dzwonić. dzisiaj też wydzwania. Ani ja ani maż nie odbieramy a niech sobie myśli że juz rodze:)))))
Kurde strasznie mnie plecy bolą, nawet jak leżę nie umiem się ułożyć. juz nawet pod brzuch kładę poduszkę ale za dużo to nie pomaga:/
jutro wizyta u gina zobaczymy co powie:)
Czy wasze teściowe też takie są ze codziennie dzwonią??
ja od mojej już nie odbieram tel, wczoraj mąż jej powiedział ze nie musi codziennie dzwonić ze jak urodze to da jej znać a ona że już termin i ona będzie dzwonić. dzisiaj też wydzwania. Ani ja ani maż nie odbieramy a niech sobie myśli że juz rodze:)))))
Kurde strasznie mnie plecy bolą, nawet jak leżę nie umiem się ułożyć. juz nawet pod brzuch kładę poduszkę ale za dużo to nie pomaga:/
jutro wizyta u gina zobaczymy co powie:)
No ja jak narazie ok 10kg przez cała ciąże przybrałam... ale jeszcze 4 tygodnie...
Moja teściowa na szczęście nie dzwoni, jakoś ma na mnie wylane, na wnuka też;)
Ale jak widzę jak babcia bratowej wydzwania do niej (ona jest w 38 tygodniu ciąży) to cieśzę się, że u mnie się tak telefon nie urywa. Bratowa siedziała u mnie (mieszkamy w jednym domu ja na parterze, ona na piętrze) komórke zostawiła u siebie słyszymy dwa telefony, ale komu się chce po schodach w 9 miesiacu latać - więc nie odebrała. od babci własnie, i zaraz trzeci telefon już na domowy i się pyta czy wszystko z bratową dobrze, bo się martwi jak dla mnie przegina nieco...
Moja teściowa na szczęście nie dzwoni, jakoś ma na mnie wylane, na wnuka też;)
Ale jak widzę jak babcia bratowej wydzwania do niej (ona jest w 38 tygodniu ciąży) to cieśzę się, że u mnie się tak telefon nie urywa. Bratowa siedziała u mnie (mieszkamy w jednym domu ja na parterze, ona na piętrze) komórke zostawiła u siebie słyszymy dwa telefony, ale komu się chce po schodach w 9 miesiacu latać - więc nie odebrała. od babci własnie, i zaraz trzeci telefon już na domowy i się pyta czy wszystko z bratową dobrze, bo się martwi jak dla mnie przegina nieco...
Po wizycie się melduję. Szyjka lekko skrócona, małe rozwarcie, ale maksymalnie ukrwiona, i badanie bolało jak diabli! Brrr. Podpięła mnie pod ktg i się skurcze rysowały takie dość pokaźne, mam nakaz brania nospy forte 3xdziennie i magnez cały czas, bo inaczej urodzę za wcześnie. No i leżeć, ale na to akurat nie ma szans...
Anik... rodziłam w Redłowie, pielęgniarki pomogą, gdy poprosisz, ale to raczej w kwestii przystawienia do piersi. Jak dzieci płaczą to nie wkraczają do akcji-sama musisz sobie dać radę. a czasami był niezły koncert.
pobyt wspominam miło-leżałam w 207 zaraz przy dyżurce położnej -blisko do czajnika, ale daleko do prysznica,chociaż ja chodziłam poza oddział kolo windy,tam były dodatkowe 2 prysznice i nigdy nie musiałam czekać. podkłady z ligniny zawsze dostępne, na herbatki laktacyjne też się załapałam, laktator udostępniają.jedynie czekanie na obchody było uciążliwe, bo nigdy o tej samej porze i gdy Ty wreszcie uśpiłaś dziecko wpada pielęgniarka i mówi "rozebrać dzieciaczka".
Podziwiałam dziewczyny po CC, po odpoczynku 12 godzinnym musiały już przejąć opiekę nad dzieckiem a chodziły(tzn.ciągnęły nogi) takie obolałe.
pobyt wspominam miło-leżałam w 207 zaraz przy dyżurce położnej -blisko do czajnika, ale daleko do prysznica,chociaż ja chodziłam poza oddział kolo windy,tam były dodatkowe 2 prysznice i nigdy nie musiałam czekać. podkłady z ligniny zawsze dostępne, na herbatki laktacyjne też się załapałam, laktator udostępniają.jedynie czekanie na obchody było uciążliwe, bo nigdy o tej samej porze i gdy Ty wreszcie uśpiłaś dziecko wpada pielęgniarka i mówi "rozebrać dzieciaczka".
Podziwiałam dziewczyny po CC, po odpoczynku 12 godzinnym musiały już przejąć opiekę nad dzieckiem a chodziły(tzn.ciągnęły nogi) takie obolałe.
A ja znów na patologii.. Ech
Wczoraj przez 3h skurcze co 3-5 minut.. Więc pojechaliśmy. Trafiliśmy na porodówke.. Rozwarcie na dwa palce ale skurcze stanęły..
Mam już dość psychicznie tego czekania..
Hania moja teściowa też praktycznie codziennie dzwoni. Ale gonie męża do rozmów z Nią bo mi wystarcza to ze swojej połowie rodziny muszę zdawać relacje..
Wczoraj przez 3h skurcze co 3-5 minut.. Więc pojechaliśmy. Trafiliśmy na porodówke.. Rozwarcie na dwa palce ale skurcze stanęły..
Mam już dość psychicznie tego czekania..
Hania moja teściowa też praktycznie codziennie dzwoni. Ale gonie męża do rozmów z Nią bo mi wystarcza to ze swojej połowie rodziny muszę zdawać relacje..
Bombelku, weź wytrzymaj jeszcze troszkę... :)
Jeśli chodzi o telefony od rodziny, to... mieszkam 600km od domu rodzinnego. Z drugiej strony Polski została cała moja rodzina, w tym rodzice. Ja jestem bardzo powściągliwa z natury, po tacie, za to moja mama... Oesu, laski, to jest temat na dłuższą opowieść, w skrócie powiem że jest WŚCIBSKA, musi wiedzieć wszystko o wszystkich, bardzo się przejmuje tym, co ludzie powiedzą, od każdej złej nowiny ma "zawał". Kiedy więc dzwoni do mnie codziennie po kilka razy i jękliwym tonem pyta "a jak ty się czuuuujeeeeeeesz?" to mnie krew zalewa. Ostatnio wymsknęło mi się, że powinnam leżeć więcej, to już organizowała swój przyjazd do końca ciąży.. A ja z nią jestem w stanie ledwo dwa tygodnie wytrzymać na wakacje, jak zapraszam rodziców do siebie, i to tylko ze względu na tatę...
Wiem, może to brzmi, jakbym była wyrodną córką, ale przez tyle lat już się zdążyłam uodpornić na jej histerie i manipulacje...
Jeśli chodzi o telefony od rodziny, to... mieszkam 600km od domu rodzinnego. Z drugiej strony Polski została cała moja rodzina, w tym rodzice. Ja jestem bardzo powściągliwa z natury, po tacie, za to moja mama... Oesu, laski, to jest temat na dłuższą opowieść, w skrócie powiem że jest WŚCIBSKA, musi wiedzieć wszystko o wszystkich, bardzo się przejmuje tym, co ludzie powiedzą, od każdej złej nowiny ma "zawał". Kiedy więc dzwoni do mnie codziennie po kilka razy i jękliwym tonem pyta "a jak ty się czuuuujeeeeeeesz?" to mnie krew zalewa. Ostatnio wymsknęło mi się, że powinnam leżeć więcej, to już organizowała swój przyjazd do końca ciąży.. A ja z nią jestem w stanie ledwo dwa tygodnie wytrzymać na wakacje, jak zapraszam rodziców do siebie, i to tylko ze względu na tatę...
Wiem, może to brzmi, jakbym była wyrodną córką, ale przez tyle lat już się zdążyłam uodpornić na jej histerie i manipulacje...
do tego to wstawanie w nocy... a to na siku, a to głodna... dwa razy w nocy robię sobie kanapki bo bym padła z głodu!
i przez to pół nocy nie śpię...
moja mieszka ode mnie 200 metrów (!) a na palcach mogłabym policzyć ile razy u nas była :D dzwoni tylko jak coś chce, ja do niej tak samo
mieszkamy z teściową i też rzadko się widzimy bo mamy osobne wejście :P
dobrze mi tak :D
i przez to pół nocy nie śpię...
moja mieszka ode mnie 200 metrów (!) a na palcach mogłabym policzyć ile razy u nas była :D dzwoni tylko jak coś chce, ja do niej tak samo
mieszkamy z teściową i też rzadko się widzimy bo mamy osobne wejście :P
dobrze mi tak :D
Ja też mieszkam z teściową, ale my żyjemy razem po prostu, teściowa schodzi ok 8-9 na dół, a do góry idzie ok 19. Jakoś dogadujemy się, czasem jak brzuch głaszczę bo maly się mocno wypycha to zapyta czy boli, czy ma do Męża dzwonić :) ale tak to naprawdę bardzo nam pomaga. mi np, bardzo ciężko jest iść z mała na spacer, więc idę tylko na 30min, a na następną godzinę teściowa z nią chodzi. Obiady to tak różnie raz ja raz ona. A moja mama tylko mi o patologi mówi że mam się słuchać lekarza i że jak powie że mam się na święta już położyć to mam się położyć, bo mogę zaszkodzić sobie i dziecku. A do szpitala godzina drogi więc może coś nam się stać.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Hejka dziewczyny. Ach kolejna ciężka noc. Mnie tez coraz bardziej męczą te nocne skurcze.
A właśnie słuchajcie bo to może być dość ważne...wczoraj mąż mi kupił gazetę wyborczą bo tam jest cały artykuł o urlopie macierzyńskim. Wiecie, że nie znalazłam tam nic o dłuższym macierzyńskim jeśli po 18 marca się urodzi?! Natomiast...teraz cytuję z gazety "Już od 1 WRZEŚNIA 2013 r urlop po urodzeniu dziecka ma się wydłużyć aż do roku" Ale ani słowa o 18 marca. Muszę jeszcze ze 2 razy przeczytać cały ten artykuł, żeby pojąć kiedy powinno się dziecko urodzić, żeby się załapać. No i teraz nie wiadomo czy to już obowiązuje nawet dla dzieciaczków urodzonych czy faktycznie od tego 18 marca czy raczej obejmie kobiety, które będą rodziły pod koniec tego roku. Aha no i im dłuższy urlop macierzyński tym mniejszy zasiłek.
A właśnie słuchajcie bo to może być dość ważne...wczoraj mąż mi kupił gazetę wyborczą bo tam jest cały artykuł o urlopie macierzyńskim. Wiecie, że nie znalazłam tam nic o dłuższym macierzyńskim jeśli po 18 marca się urodzi?! Natomiast...teraz cytuję z gazety "Już od 1 WRZEŚNIA 2013 r urlop po urodzeniu dziecka ma się wydłużyć aż do roku" Ale ani słowa o 18 marca. Muszę jeszcze ze 2 razy przeczytać cały ten artykuł, żeby pojąć kiedy powinno się dziecko urodzić, żeby się załapać. No i teraz nie wiadomo czy to już obowiązuje nawet dla dzieciaczków urodzonych czy faktycznie od tego 18 marca czy raczej obejmie kobiety, które będą rodziły pod koniec tego roku. Aha no i im dłuższy urlop macierzyński tym mniejszy zasiłek.
Anik ja jeszcze staram się sama wszędzie chodzić choć staje się to nie lada wyzwaniem. Autobusem sama bym się nigdzie nie wybrała ale autem cały czas jeżdżę co strasznie męża denerwuje bo mówi, że jak skurcze porządne dostanę do stracę kontrolę nad autem i dojdzie do tragedii. Martwi się ale ja za bardzo kocham jazdę moim słoneczkiem no i jestem za bardzo uparta, żeby to do mnie dotarło. A w poniedziałek to zrobiłam jeszcze spore zakupy w tym 5 kg ziemniaków i kilka litrów wody i soków i dałam radę choć łatwo nie było i się zasapałam nim doszłam na parking.
MamaDawidka to się ciesz że jeszcze mąż nie wpadł na pomysł żeby Ci kluczyki zabrać, bo mi w pierwszej ciąży zabrano kluczyki i teraz niestety jest tak samo :) także jedynie mogę jechać samochodem z moim mężem i to jeszcze obok bo on nie może być pasażerem bo ma chorobę lokomocyjną :)
A co do tego artykułu w gazecie to chyba chodzi o to żeby 1 września być na urlopie macierzyńskim, a żeby tak było to trzeba urodzić po 18 marca, tak to dziewczyny jakoś tłumaczyły
A co do tego artykułu w gazecie to chyba chodzi o to żeby 1 września być na urlopie macierzyńskim, a żeby tak było to trzeba urodzić po 18 marca, tak to dziewczyny jakoś tłumaczyły
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
ja przez ostatni tydzień mocno ograniczyłam jazdę autem. Zanim wyjadę z osiedla mam do przejechania tak dużo progów zwalniających, że od razu wszystko podchodzi mi pod gardło....
Najbardziej mnie męczy stanie w długich kolejkach do kasy w hipermarketach - wszyscy się gapią że ciężarna ale nikt nie ustąpi, nawet w kasach pierwszeństwa nie ma pierwszeństwa... I tak czekam, przegrzewam się i hamuję żeby nie wdać się w niepotrzebne dyskusje. Kiedyś zacznę rodzić stojąc w kolejce do kasy ;]
Najbardziej mnie męczy stanie w długich kolejkach do kasy w hipermarketach - wszyscy się gapią że ciężarna ale nikt nie ustąpi, nawet w kasach pierwszeństwa nie ma pierwszeństwa... I tak czekam, przegrzewam się i hamuję żeby nie wdać się w niepotrzebne dyskusje. Kiedyś zacznę rodzić stojąc w kolejce do kasy ;]
Ach oby ten 18 marca był pewny bo jak przeczytałam o tym 1 września to ciśnienie mi skoczyło. No ale dzięki Wam już mi lepiej. Jak to dobrze, że możemy sobie tu różne rzeczy tłumaczyć i się wspierać wzajemnie.
Asiaczku 3mam kciuki. Kurczę a tak jej zależało, żeby do poniedziałku wytrzymać. A Bombelkowa też w szpitalu ale na patologii tak? Oj coraz słabiej idzie nam to trzymanie.
Micasia no mój mąż wie, że bym go pogryzła i to dosłownie jakby tylko próbował mi kluczyki od auta zabrać. Ale staram się też już nie przeginać bo on ma rację, że jakby mnie coś chwyciło to może być ciężko z opanowaniem auta...no chyba, że stanę na środku ulicy ;-).
Asiaczku 3mam kciuki. Kurczę a tak jej zależało, żeby do poniedziałku wytrzymać. A Bombelkowa też w szpitalu ale na patologii tak? Oj coraz słabiej idzie nam to trzymanie.
Micasia no mój mąż wie, że bym go pogryzła i to dosłownie jakby tylko próbował mi kluczyki od auta zabrać. Ale staram się też już nie przeginać bo on ma rację, że jakby mnie coś chwyciło to może być ciężko z opanowaniem auta...no chyba, że stanę na środku ulicy ;-).
Ten dłuższy macierzyński to nie na 100%, póki co zakończyły się konsultacje społeczne i projekt ustawy ma trafić do sejmu pod debatę. Także jeszcze nic nie wiadomo, czy w ogóle wejdzie, a jeśli tak, to w jakiej formie. Jeśli nie zdobędzie wymaanej większości głosów może wcale nie wejść w życie w tym roku, bo będą wnoszone poprawki, póxniej mogą być poprawki do poprawek, a jak wiemy w naszym kraju to wiele czasu zajmują takie formalności ;)
AsiaDK u mnie czop to własnie taki gęsty śluz był, który później zabarwił się lekko krwią
AsiaDK u mnie czop to własnie taki gęsty śluz był, który później zabarwił się lekko krwią
też mnie to zastanawia ;) czy łatwo odróżnić czop od gęstego śluzu... czy będzie jakaś zauważalna różnica
A o co chodzi z datą 1 września 2013 cyt. z artykułu:
"Zmiany z 2013 roku dotyczą tylko kobiet, które zaczęły urlop macierzyński po 17 marca 2013 roku a w czasie wchodzenia zmian w życie będą w ostatnim tygodniu urlopu. Jednoznacznie oznacza to, że po podliczeniu czasu urlopu macierzyńskiego, pierwsze mamy przejdą na urlop rodzinny 1 września 2013 roku".
A więc jeśli urodzimy po 17tym to po 1 września urlop zostanie nam wydłużony o jeszcze pół roku, co w sumie da nam rok
A o co chodzi z datą 1 września 2013 cyt. z artykułu:
"Zmiany z 2013 roku dotyczą tylko kobiet, które zaczęły urlop macierzyński po 17 marca 2013 roku a w czasie wchodzenia zmian w życie będą w ostatnim tygodniu urlopu. Jednoznacznie oznacza to, że po podliczeniu czasu urlopu macierzyńskiego, pierwsze mamy przejdą na urlop rodzinny 1 września 2013 roku".
A więc jeśli urodzimy po 17tym to po 1 września urlop zostanie nam wydłużony o jeszcze pół roku, co w sumie da nam rok
Martka a ile czasu miałaś taki gęsty śluz? Pytam bo ja mam już od tygodnia w małych ilościach co prawda ale taki mega gęsty. Jak narazie to nie zabarwiony krwią ale przezroczysty to on też nie jest. No i nie wiem czy to z przeziębienia mi się tak zrobiło czy czop też może dłuższy czas odchodzić w małych ilościach.
Mamodawidka - ja w pierwszej ciąży przez ostatni miesiąc miałam takie upławy, że musiałam podpaski nosić bo wkładka nie starczała, a jak rodziłam w 41 tyg. to czop był nadal w całości...
Z tym macierzyńskim to dokładnie jest tak, że 1 września trzeba być jeszcze na urlopie, żeby moc dobrać kolejne poł roku, tyle, że ono będzie 60% płatne, no ale cały czas czekamy aż sejm weźmie się do pracy i to uchwali... ja to normalnie się modlę żeby to weszło, wtedy po wykorzystaniu wszystkich moich zaległych urlopów miałabym wolne do sierpnia 2014 - dopiero wtedy musiałabym zacząć myśleć co dalej ze sobą począć...
Z tym macierzyńskim to dokładnie jest tak, że 1 września trzeba być jeszcze na urlopie, żeby moc dobrać kolejne poł roku, tyle, że ono będzie 60% płatne, no ale cały czas czekamy aż sejm weźmie się do pracy i to uchwali... ja to normalnie się modlę żeby to weszło, wtedy po wykorzystaniu wszystkich moich zaległych urlopów miałabym wolne do sierpnia 2014 - dopiero wtedy musiałabym zacząć myśleć co dalej ze sobą począć...
podłączam się pod pytanie Mamydawidka, jak dlugo może taki gęsty śluz lecieć?
karolkarumia niestety słyszałam że jeżeli chodzi o płożne do noworodków to nie są one pomocne i nie ma znaczenia gdzie się rodzi ... mam kolezankę która rodziła w Bydgoszcyz i opowiadała, że aż się połakała takie nie miłe były położne
a powiedz jak jest z opieką nad niemowlakiem, tzn jakie badania robią, czy np usg główki czy usg brzuszka też jest robione? martwie się trochę bo mam cukrycę ciążową i nie wiem czy sami będą mierzyć cukier małej, czy będę musiała ich o to prosić?
karolkarumia niestety słyszałam że jeżeli chodzi o płożne do noworodków to nie są one pomocne i nie ma znaczenia gdzie się rodzi ... mam kolezankę która rodziła w Bydgoszcyz i opowiadała, że aż się połakała takie nie miłe były położne
a powiedz jak jest z opieką nad niemowlakiem, tzn jakie badania robią, czy np usg główki czy usg brzuszka też jest robione? martwie się trochę bo mam cukrycę ciążową i nie wiem czy sami będą mierzyć cukier małej, czy będę musiała ich o to prosić?
Ale sie wkur...!!! Dzwoni Pani z przedszkola,ze maly ma temperature,zeby ktos go odebral. Wiec dzwonie do meza. Ma 3 telefony,ile dzwonilam? 20min!!! I nie odbieral! A jak sie wkoncu dodzwonilam to z wielka lacha ze nie mogl! Swietnie, a jakbym rodzila??? Co za!! grr Wy tez tak mozecie liczyc na waszych mezow?
u mnie mamalanka jest odwrotnie,to ja ciągle wisze n atelefonie i mój mąż nie moze się do mnie dodzwonic, a jak juz sie dodzowni to pierwsze pytanie: i jak dzieje się już coś?
przez większość ciąży trakował mnie jakbym nie była w ciąży, wiele rzeczy nie rozmiała, a jak go uominałam o słyszałam tekst: to nie moja wina że się dobrze czujesz ... wrrr, teraz jednak muszę przyznac, że znowu poszło mu w odwrotną stronę, typu: połuż się, tego nie rób itd
przez większość ciąży trakował mnie jakbym nie była w ciąży, wiele rzeczy nie rozmiała, a jak go uominałam o słyszałam tekst: to nie moja wina że się dobrze czujesz ... wrrr, teraz jednak muszę przyznac, że znowu poszło mu w odwrotną stronę, typu: połuż się, tego nie rób itd
No to ja mojego mogę śmiało chwalić bo nawet jak jest w pracy to 2 razy zawsze dzwoni, żeby zapytać jak się czuję. Wiem, że się martwi co mnie ogromnie cieszy. Ale ciekawa jestem jak to będzie po porodzie. Czy troska i chęć pomocy nadal będą mu towarzyszyły czy raczej się wypalą i będę musiała sama sobie radzić. Wszystko wyjdzie w praniu choć on się zarzeka, że będzie każdą wolną chwilę poświęcał dziecku i pomocy, żeby mnie odciążyć.
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
szaga - 15.03 / synek
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Ach coraz więcej się nas rozpakowuje.
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
szaga - 15.03 / synek
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Ach coraz więcej się nas rozpakowuje.
No proszę faktycznie Hania jesteś następna w kolejce. No ale może dzidzia jeszcze nie chce się pchać na ten świat. Mnie to przerażam myśl o porodzie wywoływanym oksy. Jakoś nie mam ochoty mieć bardziej bolesnych skurczy bo i tak pewnie nie będzie łatwo no a poza tym wszystko co podawane dożylnie jest dla mnie fuj bo ja panicznie igieł się boję...od maleńkości mam uraz.
AsiaDK co prawda Asiaczek jest już po ale my się może spotkamy bo mój synek coś chce na ten świat szybciej przyjść jak to lekarz określił i ponoć do 30.03 nie wytrzymam więc też siedzę jak na szpilkach i czekam aż się coś zacznie z nadzieją, że będzie to najszybciej poniedziałek a najpóźniej środa bo chcę małą rybkę (znak zodiaku).
gratulacje dla kolejnej szczęśliwej mamy.
Ja nadal 2 w 1 -co już powoli zaczyna mnie męczyć -z dnia na dzień coraz mniej siły i spuchnięta jestem i czuję się jak słoń.
Rano standardowo kilka skurczy miałam -ale jak się położyłam to przeszło.
Dodatkowo codzienne telefony - teściowa, znajomi rodzina doprowadzają mnie powoli do szału najchętnej wyłączyłabym telefon. Każdy dzwoni i pyta czy już urodziłam -a jak słyszą że jeszcze nie to mądre rady żebym jeszcze poczekała do 18 - jak by to tylko ode mnie zależało...
Dziewczyny może wy się bardziej orientujecie mam zwolnienie do piątku- moja lekarka nie chce mi wystawić kolejnego a do szpitala kazała mi się zgłosić (jeśli nie urodzę) dopiero tydzień po terminie czyli wychodzi - niedziela. czy będę musiała wypisywać macierzyński od soboty czy jakiś inny lekarz może mi wypisać zwolnienie po terminie?
Ja nadal 2 w 1 -co już powoli zaczyna mnie męczyć -z dnia na dzień coraz mniej siły i spuchnięta jestem i czuję się jak słoń.
Rano standardowo kilka skurczy miałam -ale jak się położyłam to przeszło.
Dodatkowo codzienne telefony - teściowa, znajomi rodzina doprowadzają mnie powoli do szału najchętnej wyłączyłabym telefon. Każdy dzwoni i pyta czy już urodziłam -a jak słyszą że jeszcze nie to mądre rady żebym jeszcze poczekała do 18 - jak by to tylko ode mnie zależało...
Dziewczyny może wy się bardziej orientujecie mam zwolnienie do piątku- moja lekarka nie chce mi wystawić kolejnego a do szpitala kazała mi się zgłosić (jeśli nie urodzę) dopiero tydzień po terminie czyli wychodzi - niedziela. czy będę musiała wypisywać macierzyński od soboty czy jakiś inny lekarz może mi wypisać zwolnienie po terminie?
O, to Asiaczek rodziła tuż pod moim nosem ;-) fajnie ma.. Ech.. Też już bym chciała.. Muszę zostać bo przez rozwarcie mogę dostać zakażenia i jak nie będzie postępu mogę mieć test oxy :-(
Karolka słyszałam ze twoja corcia na ktg uciekinierka była jak mój ;-)
Ja jestem zadowolona z położnych ale z lekarzy raczej nie..
Karolka słyszałam ze twoja corcia na ktg uciekinierka była jak mój ;-)
Ja jestem zadowolona z położnych ale z lekarzy raczej nie..
Gratulacje Asiaczek i Tomuś!
Ja mam termin na dziś i nic z tego nie wyszło :)
Byłam na ktg w redłowie - zapis prawidłowy, wody płodowe w normie, szyjka 2 cm a rozwarcie na 1,5. I to by było na tyle - mała póki co na świat się nie pcha(chociaż jak mnie szczypie i główką się wpycha to mam zupełnie inne wrażenie...). Następne ktg w piątek i następne w poniedziałek.
Co do telefonów to ja dziś straciłam cierpliwość i nakrzyczałam do mojej mamy,że mam już dość wszystkich i teraz telefony odbiera Małż i cierpliwie tłumaczy(ciekawa jestem na ile mu tej cierpliwości wystarczy ;) )
Dziewczyny a czy któraś z Was byla na ktg dziś około 14 w Redłowie? W długich blond włosach?
Ja mam termin na dziś i nic z tego nie wyszło :)
Byłam na ktg w redłowie - zapis prawidłowy, wody płodowe w normie, szyjka 2 cm a rozwarcie na 1,5. I to by było na tyle - mała póki co na świat się nie pcha(chociaż jak mnie szczypie i główką się wpycha to mam zupełnie inne wrażenie...). Następne ktg w piątek i następne w poniedziałek.
Co do telefonów to ja dziś straciłam cierpliwość i nakrzyczałam do mojej mamy,że mam już dość wszystkich i teraz telefony odbiera Małż i cierpliwie tłumaczy(ciekawa jestem na ile mu tej cierpliwości wystarczy ;) )
Dziewczyny a czy któraś z Was byla na ktg dziś około 14 w Redłowie? W długich blond włosach?
więcej nie mogłyście napisać? :P
Bombelkowa możesz wstawać czy musisz leżeć? Jak coś to się spotkamy przed wyjściem moim jeszcze :)
a mój poród...
O 8 poszłam pod prysznic i odszedł mi czop.
Potem byłam sobie w łazience, wróciłam do wyra bo nawet nie pościelone było jeszcze, nic mi się od rana nie chciało i tak sobie przycupnęłam w pozycji na pieska i poczułam ciepłooo. 9.30. Ucieszyłam się, że to wody, ale zajrzałam a tam czerwono! Jak się wystrachałam... Siadłam na kibel i jakbym wysikała jeszcze cały pełen pęcherz krwi. Byłam przerażona! Szybko tel do Łukasza (wyszedł pół godz wcześniej), że nie ma w ogóle iść do pracy tylko dzwonić do swojego taty, żeby przyszedł po dzieci, a ja w tym czasie po mamę dzwoniłam, żeby mnie zawiozła. No i pojechałyśmy po niego, potem do szpitala, a że to w dwie różne strony to o 10.50 jakoś dotarliśmy. Nie zdążyły mnie nawet podłączyć pod KTG bo dwa były zajęte, szybko tel po lekarzy- przyszło trzech. W tym czasie tylko tętno zmierzyła. Na fotel. 3-3,5 palca czyli to prawie już :D USG- 2500, łożysko nie wygląda na odklejone, próbujemy SN. Ale w razie czego położyli mnie nie na rodzinnej tylko na ogólnej, na łóżko przy drzwiach na salę operacyjną. Mierzenie ciśnienia, podłączenie KTG. O 11.05 chyba przebili pęcherz, żeby sprawdzić jak wody, bo nikt nie wiedział skąd tyle krwi. Na szczęście jasne. Kilka skurczy i parte. Prosiłam o nie nacinanie, więc ładnie się starały, bo to przecież tylko 2,5 kg. Ale lekko nie było przeć na leżąco... na rodzinnych mają fajne fotele, a tam tylko łóżka. Na szczęście się udało. Tylko nie miałam już sił wyprzeć łożyska. Coś tam się udało, ale nie wszystko. Więc łyżeczkowanie. Średnio przyjemne, ale lepsza ta chwila niż potem tydzień ze szwami na d*psku :D Śmiały się ze mnie jak im to powiedziałam :P
Boli mnie kość ogonowa i dziura po wenflonie hehe :P Jak najszybciej kazałam im to zdjąć :P
Tomasz przyszedł na świat 13.03.13 o godz 12.02 :) 52cm i 3kg :) więc się USG pomyliło ;) i to dość dużo.
Bombelkowa możesz wstawać czy musisz leżeć? Jak coś to się spotkamy przed wyjściem moim jeszcze :)
a mój poród...
O 8 poszłam pod prysznic i odszedł mi czop.
Potem byłam sobie w łazience, wróciłam do wyra bo nawet nie pościelone było jeszcze, nic mi się od rana nie chciało i tak sobie przycupnęłam w pozycji na pieska i poczułam ciepłooo. 9.30. Ucieszyłam się, że to wody, ale zajrzałam a tam czerwono! Jak się wystrachałam... Siadłam na kibel i jakbym wysikała jeszcze cały pełen pęcherz krwi. Byłam przerażona! Szybko tel do Łukasza (wyszedł pół godz wcześniej), że nie ma w ogóle iść do pracy tylko dzwonić do swojego taty, żeby przyszedł po dzieci, a ja w tym czasie po mamę dzwoniłam, żeby mnie zawiozła. No i pojechałyśmy po niego, potem do szpitala, a że to w dwie różne strony to o 10.50 jakoś dotarliśmy. Nie zdążyły mnie nawet podłączyć pod KTG bo dwa były zajęte, szybko tel po lekarzy- przyszło trzech. W tym czasie tylko tętno zmierzyła. Na fotel. 3-3,5 palca czyli to prawie już :D USG- 2500, łożysko nie wygląda na odklejone, próbujemy SN. Ale w razie czego położyli mnie nie na rodzinnej tylko na ogólnej, na łóżko przy drzwiach na salę operacyjną. Mierzenie ciśnienia, podłączenie KTG. O 11.05 chyba przebili pęcherz, żeby sprawdzić jak wody, bo nikt nie wiedział skąd tyle krwi. Na szczęście jasne. Kilka skurczy i parte. Prosiłam o nie nacinanie, więc ładnie się starały, bo to przecież tylko 2,5 kg. Ale lekko nie było przeć na leżąco... na rodzinnych mają fajne fotele, a tam tylko łóżka. Na szczęście się udało. Tylko nie miałam już sił wyprzeć łożyska. Coś tam się udało, ale nie wszystko. Więc łyżeczkowanie. Średnio przyjemne, ale lepsza ta chwila niż potem tydzień ze szwami na d*psku :D Śmiały się ze mnie jak im to powiedziałam :P
Boli mnie kość ogonowa i dziura po wenflonie hehe :P Jak najszybciej kazałam im to zdjąć :P
Tomasz przyszedł na świat 13.03.13 o godz 12.02 :) 52cm i 3kg :) więc się USG pomyliło ;) i to dość dużo.
Asiaczek poród-marzenie :P :)) oczywiście poza tym stresem związanym z krwią :((
Mamaalanka ja np. ze łzami w oczach całowałam synka wychodząc do drugiego porodu z domu :P teraz zresztą też jak wychodziliśmy z domu to tak mi jakoś dziwnie było, ale wieźliśmy dzieciaki do przedszkola i żłobka i nie mogłam się przy nich rozkleić :P właśnie jakiś taki niepokój czułam :P
Mamaalanka ja np. ze łzami w oczach całowałam synka wychodząc do drugiego porodu z domu :P teraz zresztą też jak wychodziliśmy z domu to tak mi jakoś dziwnie było, ale wieźliśmy dzieciaki do przedszkola i żłobka i nie mogłam się przy nich rozkleić :P właśnie jakiś taki niepokój czułam :P
***Rozpakowane Mamusie:***
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
21.02 (02.03) szuwarkowa80 - synek Kubuś 3610g i 53cm/ Zaspa SN
25.02 (11.03) Martka - córeczka Aurelia 2870g / Kliniczna SN
02.03 (15.03) szaga - synek Alanek 2650g i 51cm / Redłowo SN
03.03 (30.03) Karolkarumia - córeczka Weronika 3300g i 52 cm/ Redłowo CC
05.03 (02.03) Mara_Jade - córeczka Emilka 3850g i 53cm/ Redłowo SN
13.03 (20.03) AsiaczeK_S_88 - synek Tomuś 3000g i 52 cm/ Redłowo SN
2w1
*MARZEC*
Mamulka - 02.03 /synek/ szpital Zaspa
Marie - 03.03
Anecus - 04.03 /córcia/
Nefele - 10.03 /synek/ szpital zaspa
Skarabeusz - 13.03
Yoasia - 13.03/córeczka/ szpital Redłowo
Hania - 14.03/synek/Szpital Kliniczna
Aniuleczka25 - 15.03 / synuś /szpital Wojewódzki
AsiaDK - 19.03 / córeczka/ szpital Redłowo
Aga007 - 19.03/ córeczka/ szpital wojewódzki
13maggie - 19.03
Yooki - 23.03/ synek Szymon/ szpital Wejherowo
Madzia i Krzyś-25.03/synek?/szpital wejherowo
BOYorGIRL- 27.03
MamaDawidka - 30.03 /synek Dawid/ Szpital Redłowo
*KWIECIEŃ*
Anik - 02.04/ córeczka/szpital kliniczna
d@nte - 04.04
Bombelkowa - 7.04/ synek Bartosz / Szpital Redłowo
Tesula - 14.04/ córeczka
mamaalanka- 15.04 /coreczka/Szpital kliniczna
kapiszonka19767-15.04/ synuś
M&ms - 16.04
micasia- 17.04 / syneczek/ szpital Zaspa
Dimis - 17.04 /syn
Aska84 - 21.04 / synek/Szpital kliniczna
Rona - 26.04/ córeczka Zuzia
Aquss - 27.04 / synek Tymon /szpital zaspa
Rayfall- 30.04/ synuś Antoś
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Dziewczyny a ja wczoraj cały wieczór miałam bóle podbrzusza trwały chwile po jakims czasie przechodziły i znowu, cały dól brzucha był twardy i nie wiem czy były to skurcze czy mały się tak wypinał, ale ledwo nawet wstawałam z łóżka a nawet nasilały się przy wstawaniu.
Mogły to być skurcze?
Mały się cały czas rusza więc nie sądze żeby się coś złego działo ale troche mnie to przeraziło.
Mogły to być skurcze?
Mały się cały czas rusza więc nie sądze żeby się coś złego działo ale troche mnie to przeraziło.
Aska84, ja od 3 dni mam tak samo.... przez te bóle ciężko wstać z łóżka, nie mówiąc już o tym, że w nocy ciężko przewrócić się na drugi bok. Brzuch bardzo nieprzyjemnie twardnieje. Boli cała miednica, krocze.... ledwo chodzę. Nie wiem czy to już skurcze przepowiadające czy nie..... Dziś idę do gina to może coś się dowiem.
Martka, jeśli karmisz sztucznie to wina za tłustego mleka
jak karmisz piersią to jedź gotowane, pieczone jabłka, pij herbatkę z kopru włoskiego i sok z marchwi i musisz jeść bardziej beztłuszczowo
na takie problemy z kupą polecam rurki Windi
wiem, ze niektóre matki termometrem pomagają dzieciom, ale to akurat duży bład bo rozleniwia rozwieracze i trzeba ciągle gmerać więc tylko doraźnie
jak karmisz piersią to jedź gotowane, pieczone jabłka, pij herbatkę z kopru włoskiego i sok z marchwi i musisz jeść bardziej beztłuszczowo
na takie problemy z kupą polecam rurki Windi
wiem, ze niektóre matki termometrem pomagają dzieciom, ale to akurat duży bład bo rozleniwia rozwieracze i trzeba ciągle gmerać więc tylko doraźnie
ja wiem że przy Tośce jak miala problemy z kupą to musieliśmy zminić mleko z bebilon, na bebilon dla dzieci z kolkami i zaparciami, i faktycznie po tym mleczku jej przeszło, a około 3miesiąca jak już jej kolki prawie przeszły to wróciliśmy do normalnego bebilonu i wtedy już było ok.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Dzięki dziewczyny za rady, jak jest w pionie, to faktycznie jej łatwiej. No a najłatwiej idzie podczas zmiany pampersa ;) oberwało się już meżowi, położnej i mnie oczywiście też;) Kolki myślę, że to nie są, bo ona jest bardzo spokojna generalnie, tylko podczas załatwiania się bardziej stęka, ale też bez płaczu ;)
Martka, to jeśli karmisz piersią to zwróć większą uwage na swoją dietę - żadnych gazowanych napojów (nawet wody) ani wzdymających potraw i nie chodzi tylko o groch czy kapustę, ale np. kalafior, ogórek, rzodkiewka i owoce pestkowe są bardzo wzdymające...
Ogranicz może spożycie nabiału, albo odciągaj trochę mleka zanim przystawisz małą do cycka - w mleku pierwszej fazy jest najwięcej laktozy, która przy niedojrzałym układzie pokarmowym i niedoborze laktulozy może powodować wzdęcia i dolegliwości brzuszkowe
Ogranicz może spożycie nabiału, albo odciągaj trochę mleka zanim przystawisz małą do cycka - w mleku pierwszej fazy jest najwięcej laktozy, która przy niedojrzałym układzie pokarmowym i niedoborze laktulozy może powodować wzdęcia i dolegliwości brzuszkowe
Witam dziewczyny, gratulacje dla kolejnej rozpakowanej!
Ja ciągle w dwupaku ku mojemu zdziwieniu, myślałam że urodzę przed terminem a tu mija dzień za dniem i prawie nic... miałam dwie noce gdzie męczyły mnie skurcze ale były nieregularne i co 30-40 minut, po kilku godzinach zupełnie ustały. Bardziej męczą mnie ostre bóle w podbrzuszu, tak jak któraś z was pisała ledwo się wtedy ruszam, nie mogę zmienić pozycji a o wstaniu i wyprostowaniu do pionu w ogóle mogę zapomnieć. Od czterech dni kompletnie się już nie oszczędzam, chodzę z Ala na dwugodzinne spacery, sprzątam, gotuję, robię nieduże zakupy ale nic się nie chce ruszyć, widać moje dziecię postanowiło się wstrzymać do 18.03 :)
Ja ciągle w dwupaku ku mojemu zdziwieniu, myślałam że urodzę przed terminem a tu mija dzień za dniem i prawie nic... miałam dwie noce gdzie męczyły mnie skurcze ale były nieregularne i co 30-40 minut, po kilku godzinach zupełnie ustały. Bardziej męczą mnie ostre bóle w podbrzuszu, tak jak któraś z was pisała ledwo się wtedy ruszam, nie mogę zmienić pozycji a o wstaniu i wyprostowaniu do pionu w ogóle mogę zapomnieć. Od czterech dni kompletnie się już nie oszczędzam, chodzę z Ala na dwugodzinne spacery, sprzątam, gotuję, robię nieduże zakupy ale nic się nie chce ruszyć, widać moje dziecię postanowiło się wstrzymać do 18.03 :)
Tylko, że ja właśnie nic z tych rzeczy nie jem ;) nabiał też odstawiłam, bo mała strzelała doslownie kupami ;) piję tylko wodę niegazowaną i herbatkę na laktację czasami. Od czasu do czasu też jakiś sok wypiję, głównie marchewkowy. Jedyne co z takich rzeczy zjadłam ostatni to ogórek świeży na kanapce ;(
sok powinnaś pić co najwyżej jabłkowy rozcieńczony pół na pół z wodą (chociaż ja i za to dostałam opr w szpitalu...)
śliwek suszonych bym jednak nie jadła, ale herbatkę to z kopru włoskiego - możesz sama pić i dziecku podać (ale najlepiej taką parzoną a nie tę w granulkach, bo w tamtej to sam cukier jest)
nabiał to też ser i masło, a z mięsa wołowina ma takie samo działanie, a np. dżem = owoce, najlepiej jeść dżem malinowy, maliny są jednym z neutralnych produktów
Jak mi przy Julce przyszła położna i powiedziała co mi wolno jeść to przeżyłam załamkę - żyłam głównie na chlebie z dżemem albo chlebie z chudą wędliną, a na obiad gotowany kurczak i marchewka - bleee
mleka miałam jak na lekarstwo, dopiero jak przyszła druga położna to wyprostowała temat :)
śliwek suszonych bym jednak nie jadła, ale herbatkę to z kopru włoskiego - możesz sama pić i dziecku podać (ale najlepiej taką parzoną a nie tę w granulkach, bo w tamtej to sam cukier jest)
nabiał to też ser i masło, a z mięsa wołowina ma takie samo działanie, a np. dżem = owoce, najlepiej jeść dżem malinowy, maliny są jednym z neutralnych produktów
Jak mi przy Julce przyszła położna i powiedziała co mi wolno jeść to przeżyłam załamkę - żyłam głównie na chlebie z dżemem albo chlebie z chudą wędliną, a na obiad gotowany kurczak i marchewka - bleee
mleka miałam jak na lekarstwo, dopiero jak przyszła druga położna to wyprostowała temat :)
można rybę najlepiej właśnie na parze, jeśli nic się nie dzieje, to można spróbować pieczoną ale nie w folii aluminiowej- jak już to w rękawie
ser żółty jest raczej ciężkostrawny, lepszy biały twaróg właśnie- o ile nie musisz nabiału odstawiać :)
Tomek ciągle śpi, od 10 jak padł tak do 16 nie mogłam go obudzić na cyca :P ale jak się w końcu udało po trzecim przewijaniu i smyraniu to się przyssał do obu z małą przerwą ;) teraz znów śpi :)
ser żółty jest raczej ciężkostrawny, lepszy biały twaróg właśnie- o ile nie musisz nabiału odstawiać :)
Tomek ciągle śpi, od 10 jak padł tak do 16 nie mogłam go obudzić na cyca :P ale jak się w końcu udało po trzecim przewijaniu i smyraniu to się przyssał do obu z małą przerwą ;) teraz znów śpi :)
Rona
ryby można jak najbardziej - wszystkie, nawet te tłuste typu halibut, byle nie wędzone no i lepiej smażone też ograniczyć, ale pieczone czy na parze - do woli :)
Na jajka lepiej uważać, podobnie twarożek i ser - to jest nabiał, a białko kurze jest mega uczulające
Mi położna powiedziała, że mogę na dobę zjeść plasterek sera albo mały jogurt albo pół szklanki mleka, co później okazało się bzdurą, bo moje dziecko na nic nie było uczulone ani nie miało nietolerancji i już za chwilę jadłam praktycznie wszystko
Jeśli dziecko nie ma objawów niestrawności (wzdęcia, ból brzuszka, nie pręży się, kupki są normalne - nie ma w nich krwi ani śluzu, mają "ładny" kolor, nie są to kupy "strzelające") a oprócz tego nie wymiotuje to możesz jeść to co jesz i pomału rozszerzać listę
ryby można jak najbardziej - wszystkie, nawet te tłuste typu halibut, byle nie wędzone no i lepiej smażone też ograniczyć, ale pieczone czy na parze - do woli :)
Na jajka lepiej uważać, podobnie twarożek i ser - to jest nabiał, a białko kurze jest mega uczulające
Mi położna powiedziała, że mogę na dobę zjeść plasterek sera albo mały jogurt albo pół szklanki mleka, co później okazało się bzdurą, bo moje dziecko na nic nie było uczulone ani nie miało nietolerancji i już za chwilę jadłam praktycznie wszystko
Jeśli dziecko nie ma objawów niestrawności (wzdęcia, ból brzuszka, nie pręży się, kupki są normalne - nie ma w nich krwi ani śluzu, mają "ładny" kolor, nie są to kupy "strzelające") a oprócz tego nie wymiotuje to możesz jeść to co jesz i pomału rozszerzać listę
Kurde ciekawe jak to w praktyce wyjdzie,dobrze ze chociaż rybę można jeść:)
Mam nadzieje,ze Mała nie wda się we mnie-bo ja mam uczulenie(na jedzenie to tylko na cytrusy) i alergie na pyłki:(Boje się trochę wiosny,bo już w wakacje jak przed zajściem w ciąże odstawiłam leki to myślałam,że się za kicham na śmierć!A w ciąży to pewnie nic brać na alergie niemożna,przy karmieniu piersią to samo:(
Ale pocieszam się,że może ciążą zdziała cuda i alergia mi minie,moja koleżanka odkąd urodziła synka ma z kichaniem spokój.
Mam nadzieje,ze Mała nie wda się we mnie-bo ja mam uczulenie(na jedzenie to tylko na cytrusy) i alergie na pyłki:(Boje się trochę wiosny,bo już w wakacje jak przed zajściem w ciąże odstawiłam leki to myślałam,że się za kicham na śmierć!A w ciąży to pewnie nic brać na alergie niemożna,przy karmieniu piersią to samo:(
Ale pocieszam się,że może ciążą zdziała cuda i alergia mi minie,moja koleżanka odkąd urodziła synka ma z kichaniem spokój.
A ja dzisiaj byłam u endokrynologa,hormony mi szaleją-ale i tak myślałam,ze będzie gorzej:)
Powinnam przyjechać za miesiąc na kontrole,termin mam na 26 kwietnia więc jeszcze powinnam się załapać na wizytę -ale Pani doktor stwierdziła,że za miesiąc to Ona mnie już widzi z wózkiem spacerującą i daje mi 3 tygodnie,bo brzuch już mam nisko-ja nie widzę żeby był nisko ale chyba coś w tym jest bo spotkałam znajomą i też mówi,że od ostatniego spotkania(około tygodnia temu)zmieniłam się-cokolwiek to znaczy i ze brzuch mam nisko i ogólnie Ona mówi,ze pewnie po Świętach się rozsypie.
A ja bym chciała do 38 tygodnia doczekać.
Powinnam przyjechać za miesiąc na kontrole,termin mam na 26 kwietnia więc jeszcze powinnam się załapać na wizytę -ale Pani doktor stwierdziła,że za miesiąc to Ona mnie już widzi z wózkiem spacerującą i daje mi 3 tygodnie,bo brzuch już mam nisko-ja nie widzę żeby był nisko ale chyba coś w tym jest bo spotkałam znajomą i też mówi,że od ostatniego spotkania(około tygodnia temu)zmieniłam się-cokolwiek to znaczy i ze brzuch mam nisko i ogólnie Ona mówi,ze pewnie po Świętach się rozsypie.
A ja bym chciała do 38 tygodnia doczekać.
Tak, Duomox. To dobrze, bo mi wymaz wyszedł be, więc może przeleczy też i bakterie na dole.
W dodatku całe spojenie łonowe mnie boli, chodzę jak zapaśnik sumo, z pozycji leżącej zwlekam się dosłownie 10 minut. OOooooo i skurcz. Co 7 minut, wzięłam no-spę, oby przeszły chociaż trochę, to jeszcze za wcześnie!
W dodatku całe spojenie łonowe mnie boli, chodzę jak zapaśnik sumo, z pozycji leżącej zwlekam się dosłownie 10 minut. OOooooo i skurcz. Co 7 minut, wzięłam no-spę, oby przeszły chociaż trochę, to jeszcze za wcześnie!
To i ja zamelduję się jeszcze w dwupaku. Dziś kiepsko się czuję, ale skurczy nadal brak. Sama jestem ciekawa co jutro na ktg wyjdzie(mam jeździć do szpitala co 2-3 dni, dobrze, że małżak ma urlop). Nie chciałabym zostawać w szpitalu.
Od paru dni zamiast energetycznego kopa mam ochotę ciągle spać. Też tak macie? Może to ta pogoda czy coś?
Ja też na przeziębienie w ciąży dostałam duomox i chyba dzięki temu teraz paciorkowca u mnie nie wyhodowano ;)
Od paru dni zamiast energetycznego kopa mam ochotę ciągle spać. Też tak macie? Może to ta pogoda czy coś?
Ja też na przeziębienie w ciąży dostałam duomox i chyba dzięki temu teraz paciorkowca u mnie nie wyhodowano ;)
hej dziewczyny! po ostatniej wizycie wczoraj u gin powiedziała ze mam mało wód płodowych dolna granica to 4 a ja niby mam 4,2 i dała skierowanie do szpitala wiec pojechałam i po badaniu okazało sie ze jest 8 czyli norma..ale dziś się wystraszyłam bo przy siusiu zobaczyłam krew niby nie duzo ale jednak a na papierze był sluz zabarwiony krwią taki różowy i zadzwoniłam do położnej ze szkoły rodzenia i powiedziała ze znowu musze do szpitala jechac wiec pojechałam ale niby rozwarcia nie ma oprócz 1 palca szyjka tez w miare i nie muszę zostać ale dzis cały dzień mam taki różowawy sluz...ale skurczy brak jak narazie wody tez mi nie odeszły ale czuje ze juz nie długo to nadejdzie..
Noc dzisiaj mala niespokojna co chwila sie zastanawialam co to moze byc bo czutalam ze czop sluzowy to raczej gesta wydzielina podbarwiona krwia a u mnie jest raczej rzadka taka lekko wodnista ale rozowa i po trochu sie wydziela ...sama nie wiem bo wody plodowe to podobno sa bezbarwne...jak myslicie brzuch mi tez co jakis czas twardnieje ale skurczy raczej nie mam tylko lekkie pobolewanie brzucha moze jeden skurcz ale na tym tyle...
aniuleczka - czop nie musi odejść w jednym kawałku - może odchodzić stopniowo, jeśli wydzielina jest podbarwiona krwią to albo to taki rozwodniony czop odchodzi pomału, albo w rozszerzającej się szyjce pękają naczynka krwionośne i stąd niewielkie ilości krwi w wydzielinie...
Jeśli dodać do tego lekkie pobolewanie brzucha to ja na Twoim miejscu zbierałabym się na porodówkę - czasami pierwsza faza porodu przebiega bezboleśnie (u szczęściar) i jak nagle dostaniesz później skurczy to możesz nie zdążyć...
Jeśli dodać do tego lekkie pobolewanie brzucha to ja na Twoim miejscu zbierałabym się na porodówkę - czasami pierwsza faza porodu przebiega bezboleśnie (u szczęściar) i jak nagle dostaniesz później skurczy to możesz nie zdążyć...
ja wczoraj byłam w szpitalu i mówiłam ze zauważyłam krew przy siusianiu w kibelku i oprócz tego ze mam taki śluz podbarwiony krwią nawet położna obejrzała moja wkładkę która miałam na sobie zrobili KTG potem USG i na koniec badanie na fotelu i lekarz stwierdził ze jeszcze nie rodzę i ze mam sie zgłosić w niedziele na kontrole do szpitala chyba ze coś się zacznie jeszcze dziać to wcześniej oczywiście...no i tak własnie czekam czy te skurcze się pojawia albo czy wody mi odejdą dziwne takie czekanie bo niby były delikatne znaki ze to juz powoli sie zaczyna a tu nie bardzo się rozwija ale z tego co słyszałam to czop może odejść na kilka dni przed porodem nawet
Tesula chyba ma rację. Wszystko wskazuje na to , że Twój poród zbliża się wielkimi krokami. Żadna nie jest w stanie ustalić terminu rozwiązania, sytuacja może się zmienić nawet w ciągu kilku godzin. Może już w niedzielę będziesz po.
Wczoraj rozmawiałam z lekarzem na temat pomiarów usg. Pod koniec ciąży trudno jest dokładnie pomierzyć dziecko, bo jest już za duże. Między wagą wskazaną na usg a rzeczywistą może być nawet 0,5 kg różnicy.
Wczoraj rozmawiałam z lekarzem na temat pomiarów usg. Pod koniec ciąży trudno jest dokładnie pomierzyć dziecko, bo jest już za duże. Między wagą wskazaną na usg a rzeczywistą może być nawet 0,5 kg różnicy.
no ja mam jeszcze 1,5 tygodnia do wizyty, i do odstawienia zastrzyków i do skierowania na patologię, jestem ciekawa czy uda mi się lekarza na święta ubłagać żebym w domu była.
No ja niestety na temat oznak naturalnego porodu się nie wypowiem, bo mi w niedzielę odszedł czop a na poniedziałek już miałam wywołanie ustalone. Więc ja w pierwszej ciąży też nic nie czułam. dopiero skurcze po oxy.
No ja niestety na temat oznak naturalnego porodu się nie wypowiem, bo mi w niedzielę odszedł czop a na poniedziałek już miałam wywołanie ustalone. Więc ja w pierwszej ciąży też nic nie czułam. dopiero skurcze po oxy.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
aniuleczka najważniejsze jest że nie panikujesz, mi połozna powiedziała jedno że jeżeli masz być w domu niespokojna bo nie wiesz co się dzieje czy to już czy nie już, to lepiej jechać do szpitala, bo jak się nam ciśnienie podnosi to i dzidzi się podnosi, a to już może być czasem ryzykowne.
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Hej dziewczyny. Melduję się w dwupaku. Tak jak Anik czekam do niedzieli i od poniedziałku okna pomyję jak pogoda pozwoli, ogarnę, zajmę się porządnie domem. Już wczoraj to mężowi mówiłam to tylko zapytał czy to już ciąża donoszona. Powiedziałam, że tak więc tylko mruknął, żebym nie przeginała bo do małego należy decyzja, kiedy będzie chciał wyjść. Zgadzam się ale lekko pomóc można prawda?
Yoasia no ja od tygodnia to ledwo co wstanę i już ziewam. Najchętniej to leżałabym w łóżku cały czas bo co chwilę mnie sen łapie.
Yoasia no ja od tygodnia to ledwo co wstanę i już ziewam. Najchętniej to leżałabym w łóżku cały czas bo co chwilę mnie sen łapie.
Ale miałam noc.Obudziłam się około 1 z bólem brzucha,myślałam ze to skurcze,ale jak wstałam żeby pójść do łazienki to tak mnie zemdliło ze wymiotowałam do 2.Do 4 nie spałam bo tak mi było niedobrze i w końcu nie wiem czy skurcze miała,czy brzuch mnie tak bolał i cały się napinał.Może się czym zatrułam?Ale w sumie nic takiego nie jadłam,żeby mnie do takiego stanu doprowadziło.W przeciągu tygodnia to już druga taka akcja,mam nadzieje ze na koniec mi nudności nie wrócą tak jak to było na początku ciąży,bo chyba zwariuje.
Obudził mnie głód,zjadłam kanapkę i idę dalej spać-może jak się wyśpie to będę się czuła lepiej:)
Obudził mnie głód,zjadłam kanapkę i idę dalej spać-może jak się wyśpie to będę się czuła lepiej:)
Ech, a ja po wizycie u lekarza.
Dwa tygodnie maksymalnego wypoczynku, bo szyjka skrócona i rozpulchniona, a to wg terminu z karty ciąży jeszcze 35 tydzień. Jakoś sobie tego wypoczywania nie wyobrażam:P
No, ale mały przybrał ładnie na wadze, już 3kg;) Oby trochę przystopował przed końcem, bo mi się nie uśmiecha ponad 4kg klocka rodzić.
Dwa tygodnie maksymalnego wypoczynku, bo szyjka skrócona i rozpulchniona, a to wg terminu z karty ciąży jeszcze 35 tydzień. Jakoś sobie tego wypoczywania nie wyobrażam:P
No, ale mały przybrał ładnie na wadze, już 3kg;) Oby trochę przystopował przed końcem, bo mi się nie uśmiecha ponad 4kg klocka rodzić.
ta - podobno sex jest najlepszy - prostalgandyny zawarte w przyspieszają naturalne rozwieranie się szyjki macicy, także od poniedziałku możecie sobie odbić ciążową abstynencję :p
Mnie czekają jeszcze 4 tygodnie...
Co do mycia okien, to nie chodzi o samą czynność, tylko o to, że ma się ręce podniesione do góry, firanek też wieszać nie należy, ale podobno pastowanie podłóg jest wskazane ;)
Mnie czekają jeszcze 4 tygodnie...
Co do mycia okien, to nie chodzi o samą czynność, tylko o to, że ma się ręce podniesione do góry, firanek też wieszać nie należy, ale podobno pastowanie podłóg jest wskazane ;)
potwierdzam to mycie okien i wieszanie firan, prania na wysoką linkę
Tomek miał podwyższone CRP i antybiotyk, już dziś ładnie spadło na szczęście, więc w pon na 99% wychodzimy :) bo w nd o północy ostatnią dawkę dostanie
ma wenflon w główce :(
ode mnie już nic nie chcą, więc wyskakuję dziś z koszuli i zakładam piżamę :P
Tomek miał podwyższone CRP i antybiotyk, już dziś ładnie spadło na szczęście, więc w pon na 99% wychodzimy :) bo w nd o północy ostatnią dawkę dostanie
ma wenflon w główce :(
ode mnie już nic nie chcą, więc wyskakuję dziś z koszuli i zakładam piżamę :P
http://poznan.gazeta.pl/poznan/1,36001,13565047,Kobiety_w_ciazy_sciskaja_kolana___Byle_do_poniedzialku__.html#LokPozTxt
powoli robi się z tego komedia...
powoli robi się z tego komedia...
no też tak myślałam, że będę mogła normalnie chodzić i siedzieć, ale kość ogonowa mi mooocno doskwiera :/ nie wiem czemu... ale z każdą chwilą jest lepiej, więc mam nadzieję, że do pon będę już normalnie śmigać :D
brzuch prawie płaski :P jak założę bluzkę to pewnie nie będzie go widać ;) bo pod luźną piżamą troszkę skóry odstaje :)
brzuch prawie płaski :P jak założę bluzkę to pewnie nie będzie go widać ;) bo pod luźną piżamą troszkę skóry odstaje :)
Asiaczek podwyższone CRP? U mnie na sali trzy dzieciaczki na cztery musiały z tego powodu zostać dłużej w szpitalu. Dziewczyny nawet zaczęły podejrzewać, że to jakaś infekcja szpitalna a nie ciążowa. Co w połączeniu z nikłymi informacjami udzielanymi przez pediatrę spowodowało małą aferę. :P
Co do wagi z usg, to w środę przed porodem na IP lekarz wyliczył mi dokladnie 3850g. :D Nieźle co.
Dzisiaj idziemy z Emilką na ważenie, jestem bardzo ciekawa czy prawidłowo przybiera, bo od kilku dni mam problem, żeby ją nakarmić :( Jest karmienie, staram się żeby trwało przynajmniej 20 min. (generalnie nigdy jej nie przerywam, a jak zaśnie wcześniej niż po 10 min. to staram się ją obudzić), gdy mała zaśnie odkładam ją do łóżeczka, a ona zamiast spać budzi się po 20 - 30 min. i domaga się jedzenia (tak jest szczególnie wieczorem). Myśleliśmy, że może po prostu chce się poprzytulać, więc mój mąż ją wczoraj nosił - od niego nie czuć mleka, no i się okazało, że ona naprawdę głodna dalej jest, bo przysysała mu się do koszulki albo pakowała swoje piąstki do buzi.
Pokarm mam, ale może jakiś "chudy" albo jednak za mało :( Mała też ulewa, pomimo że zawsze staram się żeby jej się odbiło. Już nie wiem może źle jem, chociaż ograniczyłam już prawie wszystko.
Co do wagi z usg, to w środę przed porodem na IP lekarz wyliczył mi dokladnie 3850g. :D Nieźle co.
Dzisiaj idziemy z Emilką na ważenie, jestem bardzo ciekawa czy prawidłowo przybiera, bo od kilku dni mam problem, żeby ją nakarmić :( Jest karmienie, staram się żeby trwało przynajmniej 20 min. (generalnie nigdy jej nie przerywam, a jak zaśnie wcześniej niż po 10 min. to staram się ją obudzić), gdy mała zaśnie odkładam ją do łóżeczka, a ona zamiast spać budzi się po 20 - 30 min. i domaga się jedzenia (tak jest szczególnie wieczorem). Myśleliśmy, że może po prostu chce się poprzytulać, więc mój mąż ją wczoraj nosił - od niego nie czuć mleka, no i się okazało, że ona naprawdę głodna dalej jest, bo przysysała mu się do koszulki albo pakowała swoje piąstki do buzi.
Pokarm mam, ale może jakiś "chudy" albo jednak za mało :( Mała też ulewa, pomimo że zawsze staram się żeby jej się odbiło. Już nie wiem może źle jem, chociaż ograniczyłam już prawie wszystko.
Mnie po porodzie pytali czy miałam jakąś infekcję w ciąży, a miałam grzybicę. I od razu powiedzieli, że może być coś u małego przez to. U mnie na sali 4 też są (wczoraj jedna wyszła i przyszła nowa, więc 5 się przewinęło) i tylko Tomek ma. Na szczęście po antybiotyku spada. Czekają jeszcze na wynik posiewu moczu, to będą wiedzieli coś więcej. No i jeszcze USG nerek ze względu na to będzie miał.
Nie ma czegoś takiego jak chudy pokarm :) może ma po prostu tak silny odruch ssania. Moim dziewczynom pomógł smoczek :) bo też wisiały po 40 min, 20 min spały i tak w kółko całymi dniami. Pokarmu nie miałam za mało- karmiłam Zuzię ponad rok, pół roku tylko cyckiem.
Nie ma czegoś takiego jak chudy pokarm :) może ma po prostu tak silny odruch ssania. Moim dziewczynom pomógł smoczek :) bo też wisiały po 40 min, 20 min spały i tak w kółko całymi dniami. Pokarmu nie miałam za mało- karmiłam Zuzię ponad rok, pół roku tylko cyckiem.
No to sobie pospałam:)Ale głodna jestem!!!Szkoda tylko,ze nadal czuje się kiepsko.
Asiaczek ja nigdy nie miałam problemów z zaparciami w ciąży też żadnych problemów w tym temacie,potrafię 4 razy w kibelku być dziennie:)A jak organizm się oczyszcza to coś jeszcze można zaobserwować?
Mimo wszystko wydaje mi się,że czymś się zatrułam:(
Asiaczek ja nigdy nie miałam problemów z zaparciami w ciąży też żadnych problemów w tym temacie,potrafię 4 razy w kibelku być dziennie:)A jak organizm się oczyszcza to coś jeszcze można zaobserwować?
Mimo wszystko wydaje mi się,że czymś się zatrułam:(
Powiedzmy, że dużo czytałam w pierwszej ciąży, a że pamięć mam dobrą to zostało w głowie...
Julka też miała podwyższone CRP a rodziła się przez CC w prywatnym szpitalu także nie ma reguły, tym razem pewnie też dzidźka nie ominie antybiotyk bo ja nosicielka paciorkowca jestem i na dodatek ciągle chorowałam w ciąży i teraz znów mam katar :/
Julka też miała podwyższone CRP a rodziła się przez CC w prywatnym szpitalu także nie ma reguły, tym razem pewnie też dzidźka nie ominie antybiotyk bo ja nosicielka paciorkowca jestem i na dodatek ciągle chorowałam w ciąży i teraz znów mam katar :/
a co doi mycia okien,mieszkam blisko ulicy więc okna muszę myc co 2-3 tygodnie bo inaczej nic przez nie nie widać:)Firanki też często piorę i zawsze wydawało mi się,że to przesada z tym gadaniem,ze w ciąży niewolno tego robić-a jednak coś w tym musi być.
Z sexem to się wstrzymam do 38 tygodnia aż ciąża będzie formalnie donoszona donoszona-będzie bezpieczniej;)
Z sexem to się wstrzymam do 38 tygodnia aż ciąża będzie formalnie donoszona donoszona-będzie bezpieczniej;)
Ja miałam trzy tygodnie przed porodem zapalenie pęcherza, a moja mała była tym maluszkiem, który nie miał infekcji, więc niekoniecznie twój maluch musi ją mieć.
Zaczęłam się zastanawiać czy nie wziąć jednak dziekanki. Za wszelką cenę chciałam tego uniknąć, ale nie mam praktycznie czasu żeby się uczyć. Przede wszystkim jednak nie chcę zostawiać córeczki na całe weekendy, wczoraj się poryczałam na myśl o tym, że mam ją zostawić w sobotę na dwie godziny z moją mamą. Powinnam się wziąć w garść, bo po pół roku przecież nie będę mogła z nią całych dni spędzać.
Dziewczyny, wiecie może kiedy dzieci przechodzą pierwszy skok rozwojowy?
Zaczęłam się zastanawiać czy nie wziąć jednak dziekanki. Za wszelką cenę chciałam tego uniknąć, ale nie mam praktycznie czasu żeby się uczyć. Przede wszystkim jednak nie chcę zostawiać córeczki na całe weekendy, wczoraj się poryczałam na myśl o tym, że mam ją zostawić w sobotę na dwie godziny z moją mamą. Powinnam się wziąć w garść, bo po pół roku przecież nie będę mogła z nią całych dni spędzać.
Dziewczyny, wiecie może kiedy dzieci przechodzą pierwszy skok rozwojowy?
a dzis tylko z rana miałam ten różowy śluz a teraz juz wszystko ustało tzn jak jest to tylko przezroczysty. myślałam ze akcja sie rozkręci wzięłam kapiel trochę ogarnęłam w domu i byłam juz zwarta i gotowa do szpitala ale jak widać to chyba jeszcze nie czas na Nikosia, chyba sie zwyczajnie rozmyślił i moze da mamusi czas do 18 ? :)
ja tą grzybicę miałam miesiąc temu i wyleczyłam do końca a jednak... no ale może to z innego powodu akurat, nie wiem
skoki rozwojowe- http://oi39.tinypic.com/2qbrihy.jpg
skoki rozwojowe- http://oi39.tinypic.com/2qbrihy.jpg
Mara Jade ja też wieczorem muszę sie dłuzej 'nagimnastykować' żeby Kubuś zasnął na dobre :P Karmię, zasypia, odkładam i za kilka minut znowu to samo, aż w końcu za którymś razem zaśnie. Wydaje mi sie że na wieczór tego pokarmu jest mniej i to dlatego. Kacperka przez pierwsze dni w domku wieczorem dokarmiałam z butli, a potem jak juz przestałam to też długo wisiał na cycku zanim zasnął.
Teraz mi Kuba o dziwo śpi od pół godz. ale pewnie jak wrócą starszaki to się obudzi :PP
Asiaczek zdrówka dla Tomka, dobrze że CRP spada po antybiotyku :) Ja poprzednie dwa razy zaliczałam antybiotyk u chlopaków, a teraz obyło się bez :))
Pozostałym życzę powodzenia w rozpakowywaniu w wybranym przez Was terminie :))
Teraz mi Kuba o dziwo śpi od pół godz. ale pewnie jak wrócą starszaki to się obudzi :PP
Asiaczek zdrówka dla Tomka, dobrze że CRP spada po antybiotyku :) Ja poprzednie dwa razy zaliczałam antybiotyk u chlopaków, a teraz obyło się bez :))
Pozostałym życzę powodzenia w rozpakowywaniu w wybranym przez Was terminie :))
Szuwarkowa pocieszyłaś mnie. :)
Dzisiaj waga pokazała 4000g, czyli mała przybrała w ciągu tygodnia 300g. :)
Ja skakałam na piłce i korzystałam z prysznica, Pod prysznicem było fajnie w początkowej fazie, ale jak poszłam drugi raz w połowie to mój mąż myślał, że umieram tam, tak wzmogły mi się skurcze. Jak dla mnie prysznic tylko na początku porodu i też bardziej dla wyjścia z sali. Piłka za to super sprawa dla mnie, rozluźnia i skurcze są jakby mniej bolesne. :)
Część najgorszych skurczy spędziłam też na siedząco (na złożonym do pozycji krzesła łóżku porodowym) i powiem wam, że niebo a ziemia w porównaniu z pozycją leżącą. Nie dziwię się, że kiedyś kobiety rodziły w tej pozycji.
Dzisiaj waga pokazała 4000g, czyli mała przybrała w ciągu tygodnia 300g. :)
Ja skakałam na piłce i korzystałam z prysznica, Pod prysznicem było fajnie w początkowej fazie, ale jak poszłam drugi raz w połowie to mój mąż myślał, że umieram tam, tak wzmogły mi się skurcze. Jak dla mnie prysznic tylko na początku porodu i też bardziej dla wyjścia z sali. Piłka za to super sprawa dla mnie, rozluźnia i skurcze są jakby mniej bolesne. :)
Część najgorszych skurczy spędziłam też na siedząco (na złożonym do pozycji krzesła łóżku porodowym) i powiem wam, że niebo a ziemia w porównaniu z pozycją leżącą. Nie dziwię się, że kiedyś kobiety rodziły w tej pozycji.
Melduję się w dwupaku w dalszym ciągu. Po ktg, wszytko ok wyszło.
Czekając na lekarkę na IP w redłowie aż mnie skręcało jak w tym czasie 5 dziewczyn wyszło z dzidziusiami do domu, jedna przyjęta na oddział, a jedna na ktg miała skurcze silne.
A u mnie dalej nic i czekamy, więc mam nadzieję że do poniedziałku doczekamy.
Dziś na kiepską zmainę na IP trafiłam, jakieś dziwne położne, wiecznie niezadowolone, ktg kiepsko podłączyły i mialy do mnie pretensje, że nie pilnuję i nie przytrzymuję mocno przy brzuchu elektrod bo nie ma zapisu...(to moje 2 ktg i nie wiedziałam, że tak trzeba...)
Czekając na lekarkę na IP w redłowie aż mnie skręcało jak w tym czasie 5 dziewczyn wyszło z dzidziusiami do domu, jedna przyjęta na oddział, a jedna na ktg miała skurcze silne.
A u mnie dalej nic i czekamy, więc mam nadzieję że do poniedziałku doczekamy.
Dziś na kiepską zmainę na IP trafiłam, jakieś dziwne położne, wiecznie niezadowolone, ktg kiepsko podłączyły i mialy do mnie pretensje, że nie pilnuję i nie przytrzymuję mocno przy brzuchu elektrod bo nie ma zapisu...(to moje 2 ktg i nie wiedziałam, że tak trzeba...)
http://forum.trojmiasto.pl/Marcowo-kwietniowe-mamusie-2013-vol-12-t454425,1,160.html
proszę bardzo nowy wątek
proszę bardzo nowy wątek
Moje skarby:
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013
Antonina 21.02.2011
Bartłomiej 24.04.2013