Widok

Marietta i obsluga klienta

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
W momencie zawierania umowy z salonem w gdyni panie sa tak mile ze az za... (dodam okolo pol roku szybciej..) potem juz mniej w trakcie przymiarek.
W chwili odbioru czyli na dzien dwa przed slubem grzecznosc sie konczy...
dochodza nieprzwidziane koszty a to stanik nagle nie pasuje ktory pasowal w trakcie przymiarki i trzeba kupic u nich... a to suknia za krotka (a co pani sobie wyobraza to jest suknia do wypozyczenia...)
W kazdym badz razie nie polece ich zadnym moim kolezankom...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
No i co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja kupowałam swoją suknię właśnie w Marietcie na Władysława IV koło pogotowia i do chwili odbioru sukni panie były miłe i nie było żadnych problemów. W ich drugim salonie, bliżej hali targowej podobno traktują klientów właśnie tak jak opisałaś
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też kupowałam suknię na Władka IV i jestem bardzo zadowolona.Panie bardzo miłe i serdeczne do końca!!!Nawet po odbiorze sukni jak się potem na chwilkę przypałętałam do ich sklepu były bardzo miłe mimo tego że juz ich klientką nie byłam.Jak ktoś przed czyś lub kimś ostrzega to prosze podawać konkretne nazwy i miejsca bo takie ogólne rzucanie haseł uważam że jest bardzo krzywdzące i nieprawdziwe...no chyba że robi to konkurencja ;)
Pozdrawiam!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Popieram w całości Zainteresowany. - Konkurencja nie śpi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja popieram Kaske i na pewno nie jestem konkurencja! zostalam tak samo potraktowana. Panie byly bardzo mile dopoki nie zaplacilam. pozniej juz ciezko bylo sie dogadac. Przy kazdej kolejnej przymiarce nikt nie mial juz dla mnie czasu. Szczerze odradzam ten salon!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja jestem bardzo ..wrecz bardzo zadowolona kupnem sukienki w Mariettcie..na Władysława czwartego koło pogotowia..A z natury jestem osoba bardzo wymagajacą..dwa razy panie przerabiały mi gorset bo miesiac przed slubem okazało sie ze jest dla mnie zaciasny..i nikt nie robił z tego problemów..Bardzo profesjonalne podejscie do klientów..miła atmosfera...takie sa moje spostrzezenia co do tego salonu..Zadowolenie w 100%..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja również kupowałam suknię w salonie Marietta tylko we Wrzeszczu. Tam panie były miłe w chwili zakupu, natomiast gdy przyszedł czas dopasowania sukni co miało nastąpić tydzień przed ślubem, nagle okazało się , że nie ma krawcowej. Była to kwestia skrócenia sukienki, nie zaproponowano mi żadnego rozwiazania. Zapłaciłam innej krawcowej za tę usługę 100zł. Sukienki mają śliczne, ale obsługa wymaga przeszkolenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z tym Wrzeszczem chyba jakaś pomyłka, bo Marietty tam nie ma, ja byłam u nich we wszystkich trzech salonach i jestem super zadowolona z obsługi i z zakupionej sukni. Uważam, że obojętnie czy to jest Marietta czy inna firma, każdy powinien się sam przekonać o obsłudze i oferowanym towarze. Ja osobiscie będę z czystym sumieniem każdemu polecała tę firmę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kupowałam sukienkę napewno we Wrzeszczu, być moze nie był to salon firmowy, ale sukienka była Marietty. Jeśli już nie istnieje to cóż... może i dobrze:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Izo - pewnie kupowalas we Wrzeszczu na pietrze u Tyszkiewicz , i to sie zgadza , ze maja tam sukienki Marietty , Agnes itp.uzywane a zadaja jak za nowe , sama prawie bym sie nabrala ale w pore sie zorientowalam i cale szczescie. Pozdrawiam .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słuchajcie przecież nie ma sukien marietta(o takiej nazwie)Marietta to tylko nazwa salonu która sprzedaje suknie takich firm jak Margaret, Agora itp..nie ma sukien o nazwie marietta..a we wrzeszczu nie ma tego salonu..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kupiłam sukienkę we Wrzeszczu, miała metkę z napisem Marietta, dokładnie taką jak w salonie firmowym. Sama zaczynam się teraz zastanawiać o co chodziło. Sukienka na 100% była nowa, chociaż można było tam również wypożyczyć używane sukienki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ja niewiem..Jakies oszustwo czy co?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Teraz to już szkoda moich nerwów, zeby się nad tym zastanawiać.
Napewno drugi raz nie kupiłabym tam sukienki, no ale... człowiek uczy się na własnych błędach, niestety. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czytam i czytam te opinie na temat Marietty i tak naprawdę od dłuższego czasu chciałam napisac na ten temat. Jestem już szczęśliwą mężatką, slub i wesele były piękne i tak wszystko co smutne "rozmyło się"... a smutkiem, żalem i olbrzymią niechęcią jest sklep Marietta na Władysłwa IV (oczywiście ten obok pogotowia) Do dnia dzisiejszego nie jestem w stanie zrozumiec jak bardzo można być podłym i dwulicowym sprzedawcą ( a może problem tkwi głębiej, tj. u właścicieli sklepu, którzy są bezduszni i nie mają żadnych skrupułów a ich sumienia już dawno, dawno wygasły, a może to jakis kompleks z lat młodości, który gdzies tam tkwi w ich ego???). Sprzedawca to chyba tylko sprzedawca, który musi tańczyć jak mu zagrają.. ale z czasem coreaz trudniej oceniac te prawdziwą rzeczywistoć i niestety zatraca się wszelkie obiektywne oceny... A jak wiadomo zło zbiera żniwo! Do dnia dzisiejszego, gdy patrzę na zdjęcia ślubne to pamiętam, co przeżyłam w tym sklepie! Krótko mówiąc ( w zasadzie to co wielkorotnie pojawiało się na forum) do momentu niewpłacenia pieniążków za sukienkę wszystko jest jak w bajce, panie uśmiechnięte, przyniesienie kilku sukienek nie jest żadnym problemem, wszystko można dopasować itp. poza tym jesteś w ich oczach urocza, piekna, super figura, wszystko jest stworzone własnie dla Ciebie, po prostu jesteś wyjątkowa... no włąśnie i byłoby miło ale to tylko trwa przez krótki czas...w chwili, gdy wpłacisz pieniążki jesteś stracona, sympatia przeradza się w chamstwo no i często nikt nie ma zamiaru z Toba dyskutować. Jest tego tak mnóstwo, że najlepiejbyło by, aby tym tematem zainteresowała się prasa, aby USTRZEC przyszłe panny młode, ich rodziców (którzy też te wszystkie koszmary przeżywają) przed tym sklepem. Tym bardziej, że żyjemy w dobie konkurencji i uważam, że taki sklep nie ma racji bytu! i powinno omijać się go szerooookim łukiem! I to z wielu powodów( oprócz tych wcześniej wymienianycch na forum):
1. zapytaj o właściciela, na pewno nie uzyskasz odpowiedzi, nie ma z ta osoba żadnej możliwości kontaktu, czyżby incognito? chociaż wiadomo, nie ma rzeczy niemożliwych i do państwa Ki... zawsze można dotrzeć...
2. jak powstaje jakiś problem to sprzedawczynie są "przenoszone" do innych sklepów, aby przypadkiem nie spotkać się. Koleżanki poinorują ciebie, że ta pani albo jest urlopie, chora, zrezygnowała z pracy, urlop macierzyński (chociaż jak poraz pierwszy byłaś w sklepie to nic nie wskazywał na stan odmienny tej osoby)itp.
3. w chwili odbioru sukienki panie doskonale opanowały sztuke wmawiania, że to JEST właśnie ta sukienka za którą zapłaciłaś (choć ty doskonale wiesz co wybrałaś)
tak naprawdę pisac można wiele... i myślę, że niejedna osoba zna ten temat doskonale i duuużo mogłaby dodać...
kończąc te myśli natłoczone i niepoukładane PRZESTRZEGAM wszystkie panny przed tym sklepem. Jeśli nie chcesz czuć się zawiedziona, rozgoryczona to zapamiętaj, że w tym sklepie jest zła energia!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale zapomniałam dodać, że w innych salonach nie jest lepiej, albo i jeszcze gorzej, np. w takim Agnes lub Farage niech nie myślą, że jak są włascicielami salonów ślubnych wszystko im wolno i mogą olewać i lekceważyć klientów. Zresztą uważam, że cała branża slubna jest chora i obca jest im normalna obsługa klienta, żerują na klientach i tylko patrzą jak napełnić sobie kasę. Np. jak byłam w Agnes, też chciałam skontaktować się właścicielami, ale p. Cza....nigdy nie mogli dojechać z tego Świdwina, istny bajzel, co to za obyczaje że własciciela nie ma w sklepie. Przy pierwszej mojej wizycie wszyscy byli bardzo mili, ale potem przy trzeciej i czwartej, przecież muszę mieć czas aby się zastanowić i pomierzyć, już czułam że jestem w tym salonie intruzem. Sukienkę, którą sobie wybrałam po kilkunastu wizytach, panie ekspedientki nie dały do realizacji, gdyż twierdziły, że to nie ta, którą sobie wybrałam. Istne jaja. W innych salonach była to samo, zero kontaktu z właścicielem, personel niekompetenty i generalnie dramat. Prawdę mówiąc żaden salon w Trójmieście nie jest godny polecenia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak się zagalopowałam pisząc o Agnes, że zapomniałam was przestrzec przed salonem Farage i Tyszkiewicz, bo tam was spotka to samo co w pozostałych. Dodatkowo u Tyszkiewicz we Wrzeszczu sprzedają suknie używane jako nowe a w Farage ekspedientki jedzą ciastka i piją kawę, a klienta maja gdzieś. No to tyle.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moze dobrego specjalisty od glowy poszukujesz ? Sluze pomoca droga Kondonko!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jestem klondonka a nie z kondonka a pozatym to nie ja pisalam te posty tylko moja zla energia a ty frajerze spadaj.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry