Widok
ja też mam zamówioną u nich
przymiarka już za tydzień:)
brakuje mi u nich dodatków, mają też mały wybór bolerek
ale suknie śliczne
moim zdaniem potencjalna panna młoda wchodząc do takiego sklepu powinna móc się ubrać od stóp do głów
mam jeszcze zastrzeżenia co do obsługi z jednej strony panie bardzo miłe i skaczą koło klientki, z drugiej sama musiałam pytać o welon i rękawiczki i to przy drugiej wizycie, bo one nie pomyślały by od razu do sukni coś dobrać.
ale to tak żeby się do czegoś przyczepić, generalnie nie jest źle:))
przymiarka już za tydzień:)
brakuje mi u nich dodatków, mają też mały wybór bolerek
ale suknie śliczne
moim zdaniem potencjalna panna młoda wchodząc do takiego sklepu powinna móc się ubrać od stóp do głów
mam jeszcze zastrzeżenia co do obsługi z jednej strony panie bardzo miłe i skaczą koło klientki, z drugiej sama musiałam pytać o welon i rękawiczki i to przy drugiej wizycie, bo one nie pomyślały by od razu do sukni coś dobrać.
ale to tak żeby się do czegoś przyczepić, generalnie nie jest źle:))
ja rowniez zamawialam sukieneczke w Mariettcie.moja opinia? sukienka wisi od tygodnia u mnie w szafie:) od poczatku do konca wszystko idealnie.przymiarki, dopasowanie-wszystko jak powinno byc. obsluga fachowa, szcegolnie podziekowania dla pani kierowniczki. sukienke zamawialam pod koniec stycznia, odebralam ja tydzien temu. dostalam gratisy-welon, stanik pod gorset i stroik do wlosow, bo akuray byla taka promocja. naprawde polecam ten salon.pozdrawiam.kasia.
ja wszystko załatwiałam w salonie Marietta w tym bliżej szpitala, i tez jestem zadowolona, kupowałam suknię pod koniec tamtego roku, jak była promocja i dostałam do tego gratis długi welon, na przymiarke byłam umówiona 4 kwietnia i Panie czekały w tym dniu na mnie, wszystko to co było zapisane na umowie do przeróbki zostało zrobione i wczoraj, czyli po tygodniu odebrałam juz gotową, odprasowaną suknię ;)) i do tego gratis halka (tzn. wpłaciłam kaucje, jesli jej nie uszkodzę to mi oddadzą pieniązki).....
ja jestem zadowolona ;)) i życzę żeby każda przyszła Panna Młoda była tak zadowolona jak ja ;))
ja jestem zadowolona ;)) i życzę żeby każda przyszła Panna Młoda była tak zadowolona jak ja ;))
ej no ja nie wiem, ale ja az takich wahań wagi to nie mam ;))
troche schudłam i już ;)) gorset specjalnie sobie przerobiłam na sznurowany, żeby można było dokładnie dopasować, a spódnica spaść mi z bioderek nie spadnie ;)) jak będzie za luźna na kilka dni przed ślubem to zjem sobie kilo pierogów ;))
troche schudłam i już ;)) gorset specjalnie sobie przerobiłam na sznurowany, żeby można było dokładnie dopasować, a spódnica spaść mi z bioderek nie spadnie ;)) jak będzie za luźna na kilka dni przed ślubem to zjem sobie kilo pierogów ;))
:-) z tego co ostatnio czytam, to żeby gwałtownie przytyć należy: najeść się pierogów, napić wody gazowanej i zjeść co najmniej kilko soli (bo to podobno sprawia że się "puchnie") no i moja rada ... pić dużo kawy - ona zatrzymuje wodę.... no i co już jest wiadome - w drugiej połowie cyklu ;) (wiecie jakiego) waży się co najminiej 3 kilko więcej ;)
no to teraz jakies rady na szybkie chudnięcie ;) przy okazji...
.
no to teraz jakies rady na szybkie chudnięcie ;) przy okazji...
.
[img][url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]
[/img]

[/url]
[/img]
no nie, ja tylko byłam na przymiarce, Panie sobie popatrzyły na moje plecy, pozaznaczały coś szpilką i tyle, a tydzień później już ją odbierałam, to tylko kwestia wyprucia zamka, wszycie takiej patki i zrobienie z dwóch stron dziurki, a suknia nie straciła na fasonie, nawet powiem, że zyskała, bo teraz leży jak ulał i jak się ścisnę mocniej w pasie, to jestem jak OSA ;))
denerwuję się bardzo, gdy tylko zaczyna się jakaś rozmowa o ślubie żołądek wiąże mi się na supełek:)) od wczoraj łykam persen, zacznę go chyba popijać meliską:)
i musze nastawiać się dobrze psychicznie, że wszystko na pewno się uda
a w dzień ślubu muszę zapomnieć o wszystkich ludziskach, którzy będą siedzieć za nami w kościele:)) nie cierpię wystąpień publicznych:/
fajnie masz, że masz tydzień więcej:)
i musze nastawiać się dobrze psychicznie, że wszystko na pewno się uda
a w dzień ślubu muszę zapomnieć o wszystkich ludziskach, którzy będą siedzieć za nami w kościele:)) nie cierpię wystąpień publicznych:/
fajnie masz, że masz tydzień więcej:)

