Widok
Agatha co do indeksu glikemicznego...fakt piwo bardzo szybko podnosi cukier ALE potem trzeba bardzo uważać ponieważ błyskawicznie spada w dół, mam męża cukrzyka, który nie pije alkoholu ale na szkoleniu dla cukrzyków była równiez mowa o piwie. Co do tematu...lampka wina przy obiedzie to niestety w Polsce jeszcze nie jest naturalne a czerwone wino jest jak najbardziej wskazane MAŁA LAMPKA DZIENNIE i to na pewno nie jest alkoholizm ale 2 piwka codziennie dla mnie są oznaką problemu, po co to? skoro nie uważa się nałogowym piwoszem to dlaczego nie potrafi sobie tej "przyjemności" odmówic? Dla mnie to obrzydliwe że młody facet musi sobie strzelić dwa browary po pracy, co mu to daje? podwyzsza ego? satysfakcje? fuj
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
do autorki wątku polecam odwiedzenie,jakiejkolwie strony o nałogu: http://www.klubabstynenta.blogspot.com/
http://www.aa.org.pl/regiony/index003.php
poczytaj,popytaj, porozmawiaj z mężem
http://www.aa.org.pl/regiony/index003.php
poczytaj,popytaj, porozmawiaj z mężem
Naprawdę nie wierze w to co czytam. Wg Was picie piwa w czasie ciązy i karmienia nie jest złe, a raczej dobre... I picie 2 piwek codziennie tez jest lepsze od pepsi... Jakie to nasze społeczeństwo jest ciągle nieuświadomione....
A potem sie dziwią, że młodzież popija (ba! chleje!), co w tym dziwnego jak mama twierdzi, że piwo jest lepsze od pepsi...
Ktoś tu ładnie napisał, że tylko ten kto nie zna problemu twierdzi, że picie nie jest problemem....
A potem sie dziwią, że młodzież popija (ba! chleje!), co w tym dziwnego jak mama twierdzi, że piwo jest lepsze od pepsi...
Ktoś tu ładnie napisał, że tylko ten kto nie zna problemu twierdzi, że picie nie jest problemem....
jesli CI to przeszkadza to z nim pogadaj i tyle ;)zaproponuj najpierw zeby to nie bylo codziennie? i jedno piwko?
mi tez by to przeszkadzalo, ale moj pija od czasu do czasu piwko ;)
DZIEWCZYNY autorka nie pytala sie o to co jest lepsze pepsi czy piwo.
czytajcie glowny post,
albo zalozcie sobie nowy watek Czy jestem w patologicznej rodzinie czy nie i tam sie kloćcie.
mi tez by to przeszkadzalo, ale moj pija od czasu do czasu piwko ;)
DZIEWCZYNY autorka nie pytala sie o to co jest lepsze pepsi czy piwo.
czytajcie glowny post,
albo zalozcie sobie nowy watek Czy jestem w patologicznej rodzinie czy nie i tam sie kloćcie.
Piwo latem na balkonie- sama przyjemność ;)
ale codziennie i jak napisała autorka wątku na "parę piwek" bym się nie zgodziła.
U mnie w rodzinie właśnie takiemu "jednopiwkoniezaszkodzi" już dawno jedno piwko przestało wystarczać, co niestety w konsekwencji uderza i w moją rodzinę :(
Wierzę, że jest pewien procent ludzi, których taki nawyk nie uczyni alkoholikami, ale zawsze pozostaje te kilka procent, dla których skończy się inaczej.
Po co więc ryzykować ?
ale codziennie i jak napisała autorka wątku na "parę piwek" bym się nie zgodziła.
U mnie w rodzinie właśnie takiemu "jednopiwkoniezaszkodzi" już dawno jedno piwko przestało wystarczać, co niestety w konsekwencji uderza i w moją rodzinę :(
Wierzę, że jest pewien procent ludzi, których taki nawyk nie uczyni alkoholikami, ale zawsze pozostaje te kilka procent, dla których skończy się inaczej.
Po co więc ryzykować ?
Codziennie piwkuje? To nie jest normalne na pewno. I zapewne nie potrafi na twój wniosek zrobić sobie dnia bez piwka. Spróbuj, zapewne będzie się kłócił.
Bo jest już w nałogu. Tak, to nałóg.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.
Bo jest już w nałogu. Tak, to nałóg.
"Piszę do ciebie mały gryps, wiedz że broniłem poczty w Gdańsku, tak, dzisiaj rozstrzelają nas..." Horytnica.