Widok

Miłość do dziecka

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
moje dziecko ma miesiąc, urodziłam je przez cesarkę, karmię butelką bo nie mam za dużo swojego mleka i mały musi być karmiony mlekiem mm i stąd chyba moja schiza, że nie czuje więzi emocjonalnej z własnym dzieckiem. Robię wszystko, czyli kąpię, przewijam, przebieram, karmię ale jakoś nie czuję tego wszystkiego tej wielkiej miłości. może coś ze mną jest nie tak? dodatkowo w dni robocze mieszkam u mamy, która jest zachwycona wnukiem a ja czasami siedzę i tępo patrzę jak ona się zachwyca maluszkiem. w weekendy wracam do swojego domu, a to dlatego, że po porodzie nasiliła się moja nerwica i boję się zostać sama z dzieckiem w domu i tak się tułam. do tego jestem zmeczona, niewyspana i stąd moje wątpliwości jeżeli chodzi o miłość do własnego dziecka. nawet nie umiem do niego mówić :( np. teraz Ciebie przebiorę, zmienimy pieluszkę, jakoś robie to wszystko bez słów. chyba jestem jakąs wyrodną matką.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Ja proponuje wizyte u psychologa
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
sluchaj, nie kazdy swiruje na punkcie dzieci, ja kocham miloscia spokojna.
nie doszukuj sie w sobie czegos na sile. bo popadniesz we frustracje.
normalne jest przemeczenie, nie jestes z tego powodu gorsza, jezeli przyjemnosc ci daje przebywanie z dzieckiem, karmienie,kąpanie itp to jest juz milosc,

co innego jak odzowasz niechec do dziecka.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 1
Jesteś zmęczona i prawdopodobnie przestraszona tą nową niezwykłą sytuacją, w której się znalazłaś.
Wszystko z Tobą w porządku, poza tym, że prawdopodobnie, tak ja wiele innych matek, cierpisz na "baby blues", może to jeszcze nie depresja, ale nie czujesz się komfortowo, nie odnajdujesz się w nowej roli.
Wszystko z Tobą oki, nie jesteś wyrodna, zła i nieczuła.
Cesarka i karmienie butelką nie mają nic do rzeczy.
Często rozregulowane, rozszalałe hormony wpływają na nasz nastrój, a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Powoli. Kiedy sama odnajdziesz się w sytuacji, to i to swoje dziecko zobaczysz w innym wymiarze.
Pytanie tylko, czy znajdziesz dość siły, by sama z sobą się uporać, czy potrzebujesz pomocy z zewnątrz?
Szukanie pomocy to nic złego, ani wstydliwego.

Czas pomaga. Nic na siłę. Małe ma opiekę i na pewno czuje bliskość, jest bezpieczne.
A Ty daj sobie czas i nie czuj się winna.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
Też bym radziła Ci porozmawiać ze specjalistą. Może z położną środowiskową? Jeśli nie możesz jej zaufać, mogę Ci podrzucić np. na maila kontakt do koleżanki, która może z Tobą porozmawiać.
Może to być poczatek depresji poporodowej
A może być jak piszesz - ten brak kontaktu z Maluszkiem na początku - ja np. po cesarce też miałam wrażenie, że to nie moje dziecko, że nie urodziłam - w zasadzie każdym innym tak samo bym się opiekowała.
Wiem, że jednak z moich koleżanek, która po porodzie miała krwotok, operację pod narkozą i bardzo późno wobec tego dziecko dostała (udało jej sie karmić piersią) też wspominała, że przez pierwsze miesiące miała wrażenie "obcości" swojej córeczki.

A jak ten problem widzi Twój mąż? Twoja mama? Ważne jest też wsparcie od Twoich bliskich - wiedzą, co czujesz? Że czujesz sie w tym zagubiona?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zmeczona jestes jak kazda poczatkujaca mama.
Nie wyczytuj wszystkich bredni z SIECI i nie kombinuj tylko badz soba.
Jestes super mama!
popieram tę opinię 17 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzisiaj o czymś podobny mówili w DDTVN
http://dziendobry.tvn.pl/video/dziecko-moj-wrog,104,newest,72852.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To,że karmisz dziecko mlekiem sztucznym nie ma wpływu na miłość do dziecka. Sama też karmiłam sztucznie, a mimo to swoje dzieci kocham ponad wszystko od pierwszej chwili.
Powinnaś udać się do psychologa, bo prawdopodobnie masz depresję poporodową. I przestań się tułać, bo to chyba bardziej cię męczy.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym jak najszybciej udała sie po pomoc do jakiegoś specjalisty,bo to nie jest normalne zachowanie,ja mam 14 miesięcznego synka i kocham go nad życie,jak zostawiam go z babcią chociażby na pół godz.to juz mi go brakuję,zeby go przytulic..Nie chciałabyym cie urazic,ale matka Madzi z Sosnowca tez taką niechęć czuła do swojego dziecka..Daj mu dużo miłości,bo twój dzidziuś tego potrzebuje,mów do niego,uśmiechaj się a zobaczysz ,.on tym samym ci sie odwdzięczy..ten widok jest bezcenny..
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 20

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Zakup mieszkania - rozterki (64 odpowiedzi)

Stoje przed możliwością zakupu mieszkania. Mam do wyboru 2 mieszkania w b.atrakcyjnej cenie....

atopowe zapalenie skóry (17 odpowiedzi)

Dziewczyny co stosujecie dla swoich dzieci? chodzi o balsamy, kremy do twatzy i płyny do...

płyta indukcyjna czy gazowa? (26 odpowiedzi)

Witajcie. Chciałabym poprosić Was o opinię. Budujemy dom i stanęliśmy przed wyborem płyty...

do góry