Widok
Miłość do dziecka
moje dziecko ma miesiąc, urodziłam je przez cesarkę, karmię butelką bo nie mam za dużo swojego mleka i mały musi być karmiony mlekiem mm i stąd chyba moja schiza, że nie czuje więzi emocjonalnej z własnym dzieckiem. Robię wszystko, czyli kąpię, przewijam, przebieram, karmię ale jakoś nie czuję tego wszystkiego tej wielkiej miłości. może coś ze mną jest nie tak? dodatkowo w dni robocze mieszkam u mamy, która jest zachwycona wnukiem a ja czasami siedzę i tępo patrzę jak ona się zachwyca maluszkiem. w weekendy wracam do swojego domu, a to dlatego, że po porodzie nasiliła się moja nerwica i boję się zostać sama z dzieckiem w domu i tak się tułam. do tego jestem zmeczona, niewyspana i stąd moje wątpliwości jeżeli chodzi o miłość do własnego dziecka. nawet nie umiem do niego mówić :( np. teraz Ciebie przebiorę, zmienimy pieluszkę, jakoś robie to wszystko bez słów. chyba jestem jakąs wyrodną matką.






