Widok
Mimo rezerwacji sali znaczny wzrost cen - POMOCY!!!
Poradźcie proszę co robić bo ręce mi opadają... Ale od początku: w maju zeszłego roku rezerwowałam salę na przyjęcie weselne, akceptując obowiązujące ceny. Wpłacając zaliczkę poinformowano mnie że umowę podpiszemy miesiąc przed uroczystością kiedy będę znała konkretne ilości osób i noclegów. Na niecałe 3 miesiące przed planowanym ślubem dowiaduję się (całkiem przypadkowo bo nawet nikt z ośrodka nie pofatygował się mnie powiadomić) że ceny wzrosły i obowiązują wszystkich bez względu na wcześniejsze ustalenia! Włos mi się zjerzył bo przy ponad 100 osobowym przyjęciu to koszt ok. 5 tys. Wspominano, że koszta mogą ulec zmianie ale nieznacznie. Same poprawiny z planowanego 1.000 zł skoczyły na 2.500 zł. Jestem porażona!!! Czy to normalne? Proszę poradźcie co robić?
W lokalu gdzie robię wesele w tym roku też wzrosły ceny, jednakże w momencie rezerwacji sali (w lipcu 2007r.) zapewniono mnie, że ja będę miała ceny przed podwyżką.
Najlepiej iść do tej knajpki i spokojnie porozmawiać, może uda się coś załatwić bo szczerze mówiąc właściciele zachowali się mało profesjonalnie. Powodzenia.
Najlepiej iść do tej knajpki i spokojnie porozmawiać, może uda się coś załatwić bo szczerze mówiąc właściciele zachowali się mało profesjonalnie. Powodzenia.
a może szantażem ich.........?
jak nie będa wogule chcieli słyszec o obniżeniu dla ciebei ceny powiedz, by poczytali trójmiejskie forum ślubne :)))) i że tam zrobisz im odpowiednią reklamę .... myślę, że strach przed stracenia potencjalnych klientów (a sporo nas tu) może nakłonić do negocjacji
jak nie będa wogule chcieli słyszec o obniżeniu dla ciebei ceny powiedz, by poczytali trójmiejskie forum ślubne :)))) i że tam zrobisz im odpowiednią reklamę .... myślę, że strach przed stracenia potencjalnych klientów (a sporo nas tu) może nakłonić do negocjacji
papilio1@op.pl
hehe :) Wiem, że to straszne, ale zgadzam się z Tokio :) Powiedz też, że własnie dzięki takiej anty reklamie inne firmy również straciły sporo klientów... np. Lanetti w Gdańsku... Perełka tam szyła suknie i po tym jak widziałam ile miała stresu własnie z nieprzyjemną krawcową jak i przez to, że cena jej podskoczyła o 400 zł. więcej niż na umowie to jakoś potem nie było słychać, zeby takie tłumy dziewczyn tam szyły... :)
3mam kciuki, żeby Ci się udało z nimi jakoś normalnie i polubownie to załatwić!!
3mam kciuki, żeby Ci się udało z nimi jakoś normalnie i polubownie to załatwić!!
MMhhh z tym podpisaniem uwowy przy zaliczce to wcale nie tak... ja wczoraj z narzeczonym i z rodzicami byliśmy wpłacić zadatek na poczet sali ( na 07.2009) i wcale nie spisywaliśmy umowy dostaliśmy tylko KP! nie można jej spisać skoro nie zna się konkretnej ilości osób i nie ma sie wybranego menu- my menu wybierać będziemy 2 tygodnie przed slubem i wtedy też mamy podać konkretną ilość osób, natomiast dostaliśmy przybliżone menu z wyznaczoną ceną - ale powiedziano nam i ż ceny mogą delikatnie ulec zmianie- dopiero przy ustalaniu menu będą wyliczać nam koszt na os. - może być tak że będzie to cena taką jaką powiedziano nam teraz albo cena o ok. 10 zł wyższa- ale nie wiecej - tak nas zapewniano.
hm.... jw momencie kiedy podpisywalam umowe mialam miec menu za 130zl (ale cena przewidywana na rok 2008 to 135zl/os) i cena wzrosla na 149zl, gdYZ bardzo znaczace byly podwyzki nabialu, miesa teraz prad.
ale taka kwota jaka byla umowiona za poprawiny pozostala bo to kwota za oplacenie kelnerek,wiec dziwie sie ze o 1500 ci podniesli. powinnas wg mnie porozmawiac o tym z wlascicielem!
ale taka kwota jaka byla umowiona za poprawiny pozostala bo to kwota za oplacenie kelnerek,wiec dziwie sie ze o 1500 ci podniesli. powinnas wg mnie porozmawiac o tym z wlascicielem!