Widok
Dziewczyny, a ja uważam, że dobrze, iż powoli zaczynacie szukać i rezerwować. Zajrzałam do Waszego wątku z mojego 2011 wątku o pannach młodych ;) Ślub p0lanujemy na lipca 2011, ale salę już miałam zarezerwowaną w październiku 2009, a podpisaną umowę w listopadzie, bo już znajdowali się chętni na mój termin. Cieszę się, że tak wczesnie to załatwiliśmy, bo mamy wesele w miejscu, w którym chciałam. Nie wyobrażam sobie gdzie indziej :) A pisanie, że zakładanie wątków na 2012 jest śmieszne, bo to dużo czasu - jest nie na miejscu, bo nasz wątek - 2011 też powstał bardzo wcześnie, a zresztą dziewczyny które planujecie ślub na stycznia 2012 macie tak samo mało czasu do ślubu, jak te dziewczyny, które planują ślub na październik 2011. :) Życzę powodzenia i trzymam kciuki, aby wszystko szło po Waszej myśli :)
Ja z moim R myślmy o Faltomie, menu zaczyna się od 149zł za os., a sala jest naprawdę piękna, jedzonko pyszne (miałam tam studniówkę)
Tu masz link o cenach w innych salach
http://forum.trojmiasto.pl/Domy-weselne-restauracje-goscince-itp-Jaka-cena-za-osobe-t173866,1,130.html
Tu masz link o cenach w innych salach
http://forum.trojmiasto.pl/Domy-weselne-restauracje-goscince-itp-Jaka-cena-za-osobe-t173866,1,130.html
Witam,
Dziwię się trochę wszystkim pouczającym w tym wątku. Zgodnie z tym co piszecie ludzie nie mają planować ślubu bo mogą się rozstać do tego czasu, może im się odmienić. Moim zdaniem jeśli ludzie biorą ślub to zakładają że chcą być ze sobą do końca życia - więc jesli nie wytrzymają okresu np. dwu letniego do ślubu, to gdzie całe dalsze życie. Mój ślub odbędzie się dwa lata po zaręczynach - z wielu powodów - bo chcieliśmy go zaplanować tak jak sobie wymarzylismy, chcieliśmy zebrać fundusze;), bo nikt nas nie goni. Jeśli ktoś woli szybko, spontanicznie to ja go nie potępiam, nie oceniam - to jego dzień może go planować wg własnej wizji. I może dajmy każdemu takie prawo - realizowania własnej wizji swjego szczególnego dnia. Zaznaczyć też trzeba, że planowanie z pewnym wyprzedzeniem wymusza rynek i konkurencja wśród usługodawców. Zgranie na jeden termin kamerzysty, fotografa, sali, zespołu/dj i kościoła wcale nie jest łatwą sprawą. Poza tym, po raz setny, co w tym złego że chcemy wszyscy aby ten dzień był wyjątkowy?
Trzymam kciuki za Pary z 2012 - niech moc będzie z wami;D
Dziwię się trochę wszystkim pouczającym w tym wątku. Zgodnie z tym co piszecie ludzie nie mają planować ślubu bo mogą się rozstać do tego czasu, może im się odmienić. Moim zdaniem jeśli ludzie biorą ślub to zakładają że chcą być ze sobą do końca życia - więc jesli nie wytrzymają okresu np. dwu letniego do ślubu, to gdzie całe dalsze życie. Mój ślub odbędzie się dwa lata po zaręczynach - z wielu powodów - bo chcieliśmy go zaplanować tak jak sobie wymarzylismy, chcieliśmy zebrać fundusze;), bo nikt nas nie goni. Jeśli ktoś woli szybko, spontanicznie to ja go nie potępiam, nie oceniam - to jego dzień może go planować wg własnej wizji. I może dajmy każdemu takie prawo - realizowania własnej wizji swjego szczególnego dnia. Zaznaczyć też trzeba, że planowanie z pewnym wyprzedzeniem wymusza rynek i konkurencja wśród usługodawców. Zgranie na jeden termin kamerzysty, fotografa, sali, zespołu/dj i kościoła wcale nie jest łatwą sprawą. Poza tym, po raz setny, co w tym złego że chcemy wszyscy aby ten dzień był wyjątkowy?
Trzymam kciuki za Pary z 2012 - niech moc będzie z wami;D
właśnie chciałam podpisać już umowę, ale to i tak nie zmienia faktu, że chcą mieć zapis, że cena wzrośnie i będę płacić tą wyższą...
A tak skoro już o tym piszemy, może znacie jakieś fajne miejsca na wesele tak do ok. 170zł/os? Bo ja na razie znalazłam Magnat w Bojanie, Merkury w Straszynie i tą salę w Lublewie... Bo ja akurat szukam tak bliżej Gdańska :)
A tak skoro już o tym piszemy, może znacie jakieś fajne miejsca na wesele tak do ok. 170zł/os? Bo ja na razie znalazłam Magnat w Bojanie, Merkury w Straszynie i tą salę w Lublewie... Bo ja akurat szukam tak bliżej Gdańska :)
Ja z moim R planuję na lipiec, tylko mam dylemat, 7 czy 13?
A co do dziewczyn, które przewidują rozpad naszych związków to może one same mają problemy małżeńskie :-D Jestem szczęśliwa w związku od 7 lat, od blisko 3 lat noszę pierścionek zaręczynowy. Wesele jest to tylko imprezka, której organizacja wg mnie nie wpływa negatywnie na związek, a wręcz umacnia go, ponieważ pozwala na podejmowanie pierwszych ważnych decyzji razem. My planujemy ślub za niecałe 2 lata, gdy ja skończę studia i miejmy nadzieję, znajdę pracę która ułatwi nam start (lepsze 2 pensje niż 1). A zaczęliśmy tak szybko szukać sali itp., bo zaczęły się już rezerwacje na 2012, a chcemy mieć możliwość wyboru najodpowiedniejszej dla nas dwojga. Znaleźć coś odpowiadającego gustowi jest trudne, a dwóm gustom?
A co do dziewczyn, które przewidują rozpad naszych związków to może one same mają problemy małżeńskie :-D Jestem szczęśliwa w związku od 7 lat, od blisko 3 lat noszę pierścionek zaręczynowy. Wesele jest to tylko imprezka, której organizacja wg mnie nie wpływa negatywnie na związek, a wręcz umacnia go, ponieważ pozwala na podejmowanie pierwszych ważnych decyzji razem. My planujemy ślub za niecałe 2 lata, gdy ja skończę studia i miejmy nadzieję, znajdę pracę która ułatwi nam start (lepsze 2 pensje niż 1). A zaczęliśmy tak szybko szukać sali itp., bo zaczęły się już rezerwacje na 2012, a chcemy mieć możliwość wyboru najodpowiedniejszej dla nas dwojga. Znaleźć coś odpowiadającego gustowi jest trudne, a dwóm gustom?
Wcale nie uważam,żeby planowanie wesela z takim dużym wyprzedzeniem było czymś złym.Przecież nie żyje się tymi przygotowaniami non stop a stanowią tylko miłą odskocznię w niektóre weekendy..A to salę się obejrzy,a to zespołu poszuka..Przecież to sama przyjemność robić wszystko na spokojnie.I dłuższe narzeczeństwo też jest chyba lepsze..A że ludzie mogą się rozstać przed planowanym terminem..No cóż...Rozstanie grozi nam tak naprawdę w każdym momencie życia i ani wczesne czy póżne terminy,ani nawet małżeństwo niestety 100% gwarancji nie dają.
My planujemy na 2012 i mamy już salę i Dj'a. Kościół tez już chciałam zarezerwować ale siostra powiedziała,że dopiero za rok będzie miała grafik i wcześniej nie może nas wpisać więc musimy pocekać, choć szczerze mówiąc wolałabym być już wpisana żeby się potem nie martwić. Mamy już konkretną datę, która znaczy dla nas wiele więc nie chcemy jej zmieniać.
Ja tam wolę już mieć zaklepane wszystko teraz zwłaszcza że wybraliśmy konkretną datę niż potem być zła na siebie że sale czy kościół który mi się podoba nie są dostępne.
Powiem szczerze,że niektórzy są zdziwieni jak jeździliśmy po salach,że tak wcześnie ale ta mniejszość bo większość przyznaje nam rację,że warto szukać wcześniej niż potem żałować a teraz jest przynajmniej w czym wybierać.:-)
Powodzenia
Ja tam wolę już mieć zaklepane wszystko teraz zwłaszcza że wybraliśmy konkretną datę niż potem być zła na siebie że sale czy kościół który mi się podoba nie są dostępne.
Powiem szczerze,że niektórzy są zdziwieni jak jeździliśmy po salach,że tak wcześnie ale ta mniejszość bo większość przyznaje nam rację,że warto szukać wcześniej niż potem żałować a teraz jest przynajmniej w czym wybierać.:-)
Powodzenia
To ładnie :) podejrzewam, że ten wątek się bardzooo rozbuduje po nowym roku i bedzie szałłłł terminów na 2012. Przyznajcie bardzo charakterystyczny rok. My planujemy wydać około 20 tyś. i wszystko na to wskazuje, że taka kwota zostanie. 60 osób bez poprawin no ale styczeń więc trafiliśmy na małe promocje.