Widok

Mój facet,marynarz :(

Witam.... :(

Wczoraj właśnie się dowiedziałam,że moj chłopak wypływa na 6 miesięcy :(Koszmarnie długi okres czasu.Wariowałam jak nie było go tylko miesiąc,a tu raptem pół roku.Pytał mnie o zdanie i po wielkim namyśle stwierdziłam,że nie będzie tak źle.Jesteśmy ze sobą 5 miesięcy i nie jestem przekonana czy w sumie to była dobra decyzja.Będziemy tęsknili za sobą niesamowićie,a po takim okresie czasu to staniemy się dla siebie chyba obcymi ludzmi.On ma ze mnie bekę,że znowu na randki będzie musiał mnie zabierać :)Czy uważacie że decyzja była słuszna?A może powinien ten rejs odwołać i czekać na kolejną 3 miesięczną propozycję?Jeżeli chodzi o kasę to też nie jest nieporównywalna co do polskich zarobków.Ale pieniądze to nie wszystko!!
Nie wiem czy postąpliśmy słusznie.Help!!!!

Pozrawiam....:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niestety ale zawód szeroko pojetego marynarza to jeden z gorszych profesji jaką mozna sobie wybrac w zyciu.W mej rodzinie i wsrod przyjaciol jest wielu marynarzy ( lub tez osob sposobiacych sie do tego zawodu) i z żalem musze stwierdzic ze wszyscy oni mają podobne symptomy co by nie było choroby zawodowej. Pensje w niewielkim stopniu rekompensuja okres rozłaki z najblizszymi i wynikajace z niego straty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A nie mowil Twoj marynarz o tym ze morze wciaga i tak jak z morzem jest ciezko to i bez morza rowniez? Moj ojciec robi ostatni rejs wlasnie i mimo tego ze czas jego plywania to okres wielu wyrzeczen i smutkow to twierdzi ze bedzie mu bardzo ciezko wytrzymac bez plywania...Poza tym konczy juz plywać od 2 lat. cyt: " nie teraz to ostatnie kółko może 3-4 miesiace..."...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiev napisał(a):

> nie oszukujcie samych siebie marynarze...wystarczy pójść do
> byle jakiego klubu w gdyni czy w gdańsku (np.cristal;)) i w
> ciągu 2 godzin wyjdziesz stamt z zoną marynarza na reszte
> nocy...nie mówię że ja tak robie bo mój stosuynek do takich
> stosunków pozostanie tajemnicą ale...nie iszukujecie siebie
> samych chłopcy...;)..

nie ma jak to wszystkich wrzucić do jednego worka i na podstawie kilku osób ocenić całą grupę....

> pamiętajcie że mąż zawsze dowiaduje sie ostatni..tak samo jak
> żona i że trzeba dbać o swoją druga połówke a nie zostawiac ją
> na 6 miechów samej sobie i to najlepiej z dzieciakami na karku.

no coś Ty... dzieci należy zabrać ze sobą...

> co do zarobków to pieniązkiu nie sa najwazniejsze w zyciu ale
> zona marynarza tylko tym daje sie kupić.bo pokazcie mi kobiete
> która za 1000 zł dosyłane przez męza z morza byłaby z takim
> facetem ponosząc tak wielkie wyrzeczenia NIEbycia z nim ???
> nefretete jak mi powiesz, że byłabys z takim marynarzem który
> kazałby ci czejkac na siebie 6 miechów i zarabiłby 1000 zł to
> jestes naprawdę.....romantyczna?? ;)

najwyraźnie próbujesz udawać ograniczonego idiotę. To chyba oczywiste że najczęściej przyczyną podpisania kontraktu są zarobki, rzadziej chęć przeżycia przygody lub doskonalenia umiejętności. Każdy orze jak może. Nie wszyscy mają predyspozycje by zostać zdolnym managerem lub wysokiej klasy audytorem. Chęć wyjazdu na kontrakt by zapewnić dobry start rodzinie to nie jest egoizm.
żona biznesmena pracującego po 16 h na dobę może być bardziej samotna i pozostawiona sama sobie niż żona marynarza. Wszystko zależy od ludzi i wzajemnych relacji w związku.
>
> porównywanie marynarza do żołnierza czy gliny , który wyjeżdza
> raz na kilka lat na misję jest głupotą.to jest stan wyjatkowy a
> nie permanentny jak u marynarza.

głupotą jest nieudolne udawanie niewiedzy. Jako były wojak "z wyboru" powinieneś wiedzieć że są żołnierze permanentnie siedzący na misjach...

> chociaż bliżej mi do tezy, że po prostu mimo wszystko LUBISZ
> te wolność jaką dają pieniązki od męza i jednoczesnie jego
> tutaj brak...hehehehe...

co do oceniania innych to nie każdy ma tak niską inteligencję emocjonalną jak Ty, więc swoje niezdarne opinie o forumowiczach zachowaj dla siebie. Nefretete ani jedny słowem nie dała podstawa do takich "tez"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nefretete gratuluje dobrego samopoczucia. rodzina ? bez ojca po 6 miechów? przecież to cały rok szkolny prawie.kiedy zdązy zobaczyc jak jego dziecko stawia pierwszy krok ?? na zdjęciu z komórki ??? ;).ile razy dziecko nakarmi albo opowie mu o czymś niesamowicie waznbym dla dzieci np . czemu ptaki latają ??

pieniądze nakazały ci siedziec samej w domu i płakać,twojemu dziecku każą wyrastac na zimnego s*******a (no może przesadziłem z tym s*******em) który nie zaznał przez pół życia dotyku ojca i nie ma szans na poznanie zachowań faceta.nieodwracalne zmiany w psychice za marne rzeczy za pieniądze.

to jednak chore.dlatego współczuję zonom marynarzy które nie mają SZANS na bycie blisko chocby nie wiem jak chciały a jeszcze bardziej ich dzieciom.

marynarz który pływa 9 mies w roku powinien byc kawalerem ;) takie jest moje zdanie.


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
xavier napisał(a):

> nie ma jak to wszystkich wrzucić do jednego worka i na
> podstawie kilku osób ocenić całą grupę....
>

TA GRUPA SOBIE NA TO SOLIDNIE PRACUJE I JA TO ROZUMIEM ;)



> najwyraźnie próbujesz udawać ograniczonego idiotę. To chyba
> oczywiste że najczęściej przyczyną podpisania kontraktu są
> zarobki, rzadziej chęć przeżycia przygody lub doskonalenia
> umiejętności. Każdy orze jak może. Nie wszyscy mają
> predyspozycje by zostać zdolnym managerem lub wysokiej klasy
> audytorem. Chęć wyjazdu na kontrakt by zapewnić dobry start
> rodzinie to nie jest egoizm.
> żona biznesmena pracującego po 16 h na dobę może być bardziej
> samotna i pozostawiona sama sobie niż żona marynarza. Wszystko
> zależy od ludzi i wzajemnych relacji w związku.

ALE ZONA BIZNESMENA MA JEDNAK LEPIEJ I NA PEWNO WIESZ DLACZEGO.POMYSL TYLKO CHWILKĘ (NO MOŻE W TWOIM WYPADKU NIECO DŁUŻEJ ;))

> głupotą jest nieudolne udawanie niewiedzy. Jako były wojak "z
> wyboru" powinieneś wiedzieć że są żołnierze permanentnie
> siedzący na misjach...

NIESTETY TO PRAWDA ALE ILU Z NICH MA ŻONY ?? Z TYCH PERMANENTNIE SIEDZĄCYCH.ORIENTUJESZ SIE CHŁOPIE ??WIDZE ŻE NIE BARDZO...


>
> co do oceniania innych to nie każdy ma tak niską inteligencję
> emocjonalną jak Ty, więc swoje niezdarne opinie o forumowiczach
> zachowaj dla siebie. Nefretete ani jedny słowem nie dała
> podstawa do takich "tez"

NIEKTÓRYM , JAK NA PRZYKŁAD TOBIE , POTRZEBA SŁÓW. A MI WYSTARCZY CZYTANIE MIĘDZY WIERSZAMI.
RODZAJE INTELIGENCJI ZOSTAWMY LEPIEJ W SPOKOJU BO MOŻE SIE OKAZAC, ŻE MOŻESZ NIE DOPASOWAC SWOJEJ DO ŻADNEGO Z JEJ RODZAJÓW I...POPAŚĆ W KOMPLEKSY.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nawet gdyby,to on marnuje życie mnie a nie Tobie (jeżeli można to nazwać marnowaniem).Chcemy mieć taką rodzinę i taki styl życia nam odpowiada.Mojego taty też nie było ciągle w domu bo jedził za granicę i wcele nie uważam że jestem gorsza od innych,bądz mniej kochana.Czy zatem uważasz,że dzieci marynarzy,bądz innych mężczyzn pracujących z dala od rodziny na długi okres czasu to zimne s*******y?????Oj...nie sądzę.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


>> NIESTETY TO PRAWDA ALE ILU Z NICH MA ŻONY ?? Z TYCH

> PERMANENTNIE SIEDZĄCYCH.ORIENTUJESZ SIE CHŁOPIE ??WIDZE ŻE NIE

> BARDZO...



naturalnie nie znam dokładnieliczbowo procentu zonatych żołnierzy (marynarzy zresztą tez), ale Ty też go nie znasz więc nie póbuj się wymądrzać. Na podstawie obserwacji powiedziałbym że jakieś 25%, choć mogę się mylić...



a zanim zaczniesz swojemu synowi tłumaczyć dlaczego ptak lata, zanim zaczniesz go dotykać i pokazywać jak facet sie zachowuje, nie zapomnij że dziecko należy najpierw nakarmić i zapewnić mu dach nad głową. Na początek może piramidę potrzeb Masłowa przetraw... skoro uważasz że nieobecność ojca przez pół roku <> i wyrośnięcie <> to co powiesz o dzieciach sierotach lub z rozbitych rodzin????







hehehe... poczułeś się urazony ??? czy nie wiesz do czego słuzy CapsLock ???



Marny z Ciebie oponent w dyskusji... stawiasz tezy, ale znacznie gorzej i z ich uzasadnieniem. całkiem zręcznie unikasz konkretnej odpowiedzi, ale jestes tak przewidywalny że aż nudny... z czytaniem między wierszami też słabiutko. Bardziej to mprzypomina niezdrowe fantazje młodzieńcze

Dlatego też żegnam, pyskówki mnie nie bawią... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chiev....załamujesz mnie swoim sposobem myślenia.Nie sądziłam,że są jeszcze tacy ograniczeni ludzie na tym świecie.To co piszesz jest takie proste i płytkie,jakbyś w ogóle nie spojrzał za horyzont.Xawier ma rację.I dobrze skomentował to co piszesz.
Brawo Xawier,brawo.....(widać,że inteligentny człowiek)!!!!!!!!! ;)
Nie rozumiem Twoich poglądów.Nie wiem dlaczego uważasz,że marynarze powinni byc kawalerami.Skoro kobiety sie z nimi wiążą i chcą spędzic resztę życia to chyba normalne,że robią to świadomie i wiedzą na co się skazują.Ja wiedziałam!!!Nikt im nie każe wiązać się z marynarzem na siłę.
Nie to nie,łachy bez....niech się wiążą z facetami innych zawodów.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie mam złudzeń, że któres z was przyzna mi rację.byłoby to strasznie głupie;). i dlatego brońcie się dalej. nie zmienia to jednak faktu, że jest jak wyżej napisałem :związek z marynarzem to przeczekanie połowy zycia i wielkie szkody w psychice dzieci (żony zreszta też bo inaczej tyle żon marynarzy nie szukałoby kontaktu z obcym facetem) w zamian za dobra rzeczowe.
dla mnie osobiście troche syf.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myśl sobie jak uważasz za słuszne.Twoja sprawa i Twoje (wg mnie)dziwne poglądy.Ja nie uważam abym miała jakąś szkodę w psychice z tego powodu,że swojego ojca właściwie też rzadko widywałam i widuję.Ja jestem pewna,że nie będę szukała pocieszenia w ramionach innego mężczyzny,bo mój w zupełności mi wystarcza.Kochamy się i to bardzo.Jest między nami niesamowita więź i nigdy nie bylibyśmy wstanie się skrzywdzić.I jeszcze coś Ci napiszę.My prawie w ogóle się nie kółcimy,bo....szkoda nam na to czasu :)a nasze dzieci napewno będą wiedziały kto to jest tatuś,bo strona medalu akurat w dużej gesti leży po stronie matki gdy ojca nie ma bo jest w morzu,aby jednak taki brzdąc wiedził kim jest jego ojciec i nie zapomniał,że ktoś taki istnieje i ciężko pracuje na to,aby on miał wszystko o czym tylko zamarzy,a nie patrzał tylko na wystawy z klockami lego,bo...są za drogie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chiev
Po co w ogole zabierasz glos chlopczyku skoro nawet nie masz pojecia o zyciu marynarza (tym takim od kuchni). Obejrzałes film "Piraci z Karaibów" i na tej podstawie oceniasz innych. Jest smieszny zachowujesz sie jak skrajno prawicowcy z radia "Józef" badz nazisci z "Młodzieży Wszechpolskiej". Poczytaj naklepiej sobie lepiej Witkacego o tolerancji (Witkacy to nie hip hopowiec)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no to jeszcze jedno pytanko :
oczywiście nie do piwosza który zyc chce w nieswiadomości ;) i pewnie żyje.
nefretete : ile razy przytuliłas sie do obcego faceta jak mąż był na morzu ??ile razy byłas na imprezce w czasie gdy go nie było ???
mam nadzije, że odpowiedź na te dwa proste pytanka cię nie przerośnie.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
acha..i o tolerancji :
toleruje marynarzy :) i ich sposób zycia (6/6mies) a najbardziej toleruję niezbyt pulchne,miłe w dotyku i doświadczone a także spragnione mężczyzny żony marynarzy :). najlepiej bez dzieci na karku.
no to chłopaki: NA MORZE ! :)

witkacy to nie hip-hopowiec ??jestem zaskoczony.zreszta interesuje mnie on tyle co hip-hop.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No to widzę, że dalekie związki to Twoja specjalność ;)))
Tak naprawdę to wszystko zależy od nas samych - masz rację! to zależy od tego kim i jacy jesteśmy i nie ma jakiegoś jednego przepisu na udany związek.
Nie da się rzucić jakiegoś - choćby najmocniejszego czaru i wszystko będzie ok
Życzę wam jeszcze raz wytrwania pomimo rozłączenia ;))))
Pozdrawiam
Bolek

Pozdrawiam
Bolek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiev napisał(a):

> no to jeszcze jedno pytanko :
> oczywiście nie do piwosza który zyc chce w nieswiadomości ;) i
> pewnie żyje.
> nefretete : ile razy przytuliłas sie do obcego faceta jak mąż
> był na morzu ??ile razy byłas na imprezce w czasie gdy go nie
> było ???
> mam nadzije, że odpowiedź na te dwa proste pytanka cię nie
> przerośnie.
>
>

Ani razu nie przytulałam się do obcego faceta,bo tego po prostu nie lubię!!!
I ani razu nie byłam bez mojego faceta na imprezie,bo źle bawię się bez niego.
Nie są to chyba dziwne odpowiedzi??A poza tym wychodzimy z założenia,żeby nie robić tego czego nie chciałbyś aby twój partner zrobił.Ja bym nie chciała aby mój chłopak tulił inne kobiety gdyby mnie nie było i nie chciałabym aby balował do rana beze mnie.I nie chodzi tu o brak zaufania,bo to jest w 100%.Ale o fakt,że bawić się chcemy razem a nie osobno.

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
NIAN, widzisz ile tracisz z życia mając faceta marynarza ??? ;))) ani przytulania ani zabawy...umartwienbie i czekanie na pana i władcę..;)...powodzenia w marnowaniu czasu w życiu...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie uważam,abym go marnowała.Przecież jak go nie ma to i tak mam co robić,bo pracuję.Czas wtedy szybciej mija.To że nie baluję bez niego to nie oznacza,że siedzę zamknięta w 4 ścianach.Spotykam się tez ze znajomymi i nie nudze się.Ale zwykłe spotkanie nie musi chyba wcale oznaczać imprezowania co środę w Cristalu.To że tęsknię za nim to nie znaczy,że się izoluję od reszt świata.Ale nie robiłam i nie robię tych wszystkich rzeczy o których pisałeś.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


/A mnie taty bardzo brakowało,
mimo że miałam superfantastyczną barbie
z gitarą elektryczną
i świecącymi w ciemności ciuchami. ;)
I teraz tak sobie myślę,
że lepiej by było gdybym tej
i innych zabawek nie miała,
tylko staruszka;) w domu.

Pozdrawiam./
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedna porządna...aczkolwiek zaniedbana ;((( psycho-fizycznie przez ukochanego...;))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
No widzisz Chiev,nie trzeba było pisać tak od razu :)

Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry