Ja jestem już 5 miesięcy po ślubie i nie mogę się przełamać, normalnie szok. Mówię cały czas do nich bezosobowo, mój mężuś już się denerwuje tym, co mam zrobić??? A jak to jest u was?
Ja nie mam czestego kontaktu, raczej telefoniczny, bo mieszkamy w innym miescie... ale nie mam problemu, na tyle co ich widze, to przejdzie mi przez gardlo mamo, tato. Pozdrawiam :-)))