Widok

NNT. Wściekać się czy nie??? :( :( ;(

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Już nie wiem co robić, wściekać się czy nie , czy uznać że tak musi być.
Dziś po raz kolejny...
Weszłam w Historię komputera a tam mój mąż rano przed pracą przeglądał sobie stronki porno
i co mam zrobić, wściekać się czy nie?? Chodzi tylko o to że zawsze się zapiera i mówi że on nie otwierał... Zawsze mu powtarzam żeby nie kłamał a tu znowu w tajemnicy przegląda stronki,już nie mam siły się dogadywać..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Faceci nie dzielą się na tych co porno oglądają i tych, co nie oglądają.
To ich kobiety dzieli się na te co wiedza o tym i te, co nie wiedzą.
I tym, co wierzą, że ich mąż, facet, chłopak, narzeczony itp nie ogląda szczerze współczuję...

To tak jak z właścicielami psów: dzielą się na tych, co śpią ze swoim psem i tych, co się do tego nie przyznają.

Spełnij marzenie chorego dziecka

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehehe,

to tylko propozycja, wazne zeby znalezc pomysl, a jakim sposobem to juz nieistotne ;))

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
uwielbiam Cie czytać wiesia. Jedyne mądre wypowiedzi w wielu kwestiach. Obyś nigdy nie zmieniła swoich przekonań.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlaczego zaraz "pod publikę"? To historyjki rodem z takich pisemek. Udają poradniki, pożal się Boże, psychologiczne.

Wiesiu, wiesz dlaczego najbardziej rozśmieszyły mnie Twoje wywody? Bo gdyby facet (niezależnie od tego, czy byłby to mój mąż, czy nawet kolega psycholog, czy jego pacjent) zapytany o komentarz do tego wątku w zwykłej rozmowie odpowiedział mi:

"problem typu: pragnienia faceta rozbite o rzeczywistość i nieumiejętność wyartykułowania własnych potrzeb"

To taka przemowa rozśmieszyłaby mnie do łez. Typowy wywód faceta, który z jakiegoś powodu wstydzi się powiedzieć wprost o własnych doświadczeniach w tej materii.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zocha napisał(a):

>
> Obejrzyjcie sobie same, w sekrecie, najbardziej wyuzdanego
> pornola jakiego tylko znajdziecie, a potem urzadzcie waszemu
> facetowi rzniecie zycia!! Niech wie, ze Wy tez potraficie!!
>
> A po wszystkim, patrzac na tego zziajanego, wykonczonego i
> niezmiernie szczesliwego chlopa, zastanowcie sie czy te
> wysylikowane babki z ekranu sa w stanie jakkolwiek Wam
> zagrozic!!!
>
> Glowa do gory po czyms takim to on bedzie ogladal ale tylko
> Was!!!

Wiesz co? Oprócz tej propozycji oglądania wyuzdanych filmów, to Twoja wypowiedź podoba mi się :-) A zamiast filmów, mam rozmowy z ukochanym o jego pragnieniach...i WYOBRAZNIE :-)

Pozdrawiam,

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Agatha napisał(a):

> Uuu, Wiesia, psychologia rodem z Claudii... Szkodliwe...

Bez urazy, ale to wypowiedz pod publikę.


> Bez sensu jest zakładnie, że oglądanie pornografii ma cokolwiek
> rekompensować albo zastępować w małżeństwie. Mmm-82 też o
> niczym takim nie mówi.

Uważasz, że to bez sensu? Moim zdaniem nie. Poparciem mogą być wypowiedzi naszych mężów. Jeśli uznać, że wypowiadający się tu mężczyźni mówili prawdę, to właśnie oni zwrócili uwagę na fakt, że oglądanie pornografii to forma rekompensaty:

"lepiej niech ogląda w komputerze niz chodzi na panienki. "

Wiesz jak mężczyźni korzystający z usług agencji usprawiedliwiają swoje postępowanie? Nuda i rutyna w związku. Chłód bijący od partnerek. Nie twierdzę, że tylko kobiety są winne - obie strony zwyczajnie wstydzą się powiedzieć co im leży na sercu, jakie mają pragnienia. Na to nakłada się wiele innych problemów codziennych.


> Jeżeli jest o czym tutaj dyskutować z partnerem, to o nie
> radzeniu sobie z zazdrością, z niepewnością, a nie o "bólu
> wywoływanym przez oglądanie przez niego rozbieranych zdjęć i
> pornograficznych filmików".

Przepraszam, ale to co u Ciebie jest normą, niekoniecznie musi być standardem u innych. Jestem w stanie docenić doświadczenie małżeńskie wynikające z Twojego stażu, ale naszego podejścia do tego tematu raczej nie zmienisz (dobrze nam z nim). Może postaraj się pomóc autorce wątku?

Rozmawiać w małżeństwie trzeba o wszystkim. Skąd mąż mmm-82, ma wiedzieć, co ją boli, jeśli tego nie powie? Nam kobietom czasem się wydaje, że jak się długo dąsamy, to mąż się w końcu domyśli o co chodzi. Zresztą to działa w obie strony.

No to by było na tyle. Za godzinkę wychodzimy randkować ;-)

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
oj dziewczyny, dziewczyny...

byle to wszystko nie skończyło się tak jak u tej pary:

http://wiadomosci.o2.pl/?s=258&t=414483

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
świetna wypowiedź, dosoknała rada, popieram hehe :D



popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hehe!!

Wstalam dzis rano, wlaczylam kompa, wchodze na weselnik, a tu dalej o tych pornosach !!

Sluchaj mmm- 82 i wszystkie dziewczyny majace podobny problem, z gory przepraszam za wulgaryzmy, ale chcialam dobitnie.

Obejrzyjcie sobie same, w sekrecie, najbardziej wyuzdanego pornola jakiego tylko znajdziecie, a potem urzadzcie waszemu facetowi rzniecie zycia!! Niech wie, ze Wy tez potraficie!!

A po wszystkim, patrzac na tego zziajanego, wykonczonego i niezmiernie szczesliwego chlopa, zastanowcie sie czy te wysylikowane babki z ekranu sa w stanie jakkolwiek Wam zagrozic!!!

Glowa do gory po czyms takim to on bedzie ogladal ale tylko Was!!!

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Uuu, Wiesia, psychologia rodem z Claudii... Szkodliwe...

Bez sensu jest zakładnie, że oglądanie pornografii ma cokolwiek rekompensować albo zastępować w małżeństwie. Mmm-82 też o niczym takim nie mówi.

Jeżeli jest o czym tutaj dyskutować z partnerem, to o nie radzeniu sobie z zazdrością, z niepewnością, a nie o "bólu wywoływanym przez oglądanie przez niego rozbieranych zdjęć i pornograficznych filmików".
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chaberek napisał(a):

> wiecej zaufania i szacunku wzajemnie, on ogląda filmy porno ,
> Ty plotkujesz o waszych PRYWATNYCH sparawach na ogólnym forum -
> osobiscie nie wiem co gorsze ;)

Słuszna uwaga!

Jednak przestrzeń seksualna w związku to nie jest (w naszym odczuciu) temat oddzielny każdego z małżonków. To jest wspólny "ogródek". Jeśli jeden z małżonków, obojętnie kobieta czy facet, ma problem... to i tak znaczy, że mają go oboje :-/ Ale uszy do góry, to nie są sprawy nierozwiązywalne: słuchać, rozmawiać i jeszcze raz słuchać.

Pozdrawiam,

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pozatym wazna róznicą miedzy babkami i facetami jest to,że babki chciałyby byc w KAZDYM zakamarku zycia swojego mężczyzny (najlepiej nie zostawiajac mu ani grama prywatnosci i tajemnic)
a meżczyźni raczej chcą miec ten swoj mały ogródek tylko dla siebie.

ja np to rozumiem bo sama tez nie lubie jak ktos próbuje mnie wypełnic sobą tak,że nie zostawia miejsca dla mnie....

wiecej zaufania i szacunku wzajemnie, on ogląda filmy porno , Ty plotkujesz o waszych PRYWATNYCH sparawach na ogólnym forum - osobiscie nie wiem co gorsze ;)

powodzenia

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przede wszystkim nie szpiegować - to może pogorszyć komunikację między Wami. A właśnie... komunikacja dotycząca potrzeb i wyobrażeń o małżeństwie - temat rzeka.
Bardzo mi daleko od wyrażania zachwytu, jaki dały tu wyraz niektóre Panie. Też byłoby mi przykro.
Z jednej strony wiem, że mężczyźni czasem potrzebują tego typu bodźców, bo maja "wzrokową" naturę, ale z drugiej strony, TE POTRZEBY MOGA BYC ZASOKOJONE WLASNIE W MALZENSTWIE!!!

Poprosiłam Męża o komentarz do Twojego posta, oto on:
"problem typu: pragnienia faceta rozbite o rzeczywistość i nieumiejętność wyartykułowania własnych potrzeb"

Jak widzisz, mamy podobny pogląd na ten temat. Nie twierdzę, że i u Was musi o to chodzić, ale się zastanów.
Uważam, że wbrew temu co pisały inne dziewczyny tutaj, masz prawo cierpieć z powodu takich zachowań. Jednak nie potępiaj tak bezwzględnie skutków (samego oglądania), staraj się szukać przyczyny.
Napiszę wprost: bądź atrakcyjną kochanką dla Twojego Męża!!!
Jeśli problem tkwi w różnicy temperamentów, to jeśli nie masz ochoty na seks, bądź w danym momencie atrakcyjną kobietą... a jak przyjdzie czas na współżycie, patrz wyżej (stań się atrakcyjną, pociągającą, uwodzicielską kochanką).

PS. Nic tak nie pomaga w rozwiązywaniu problemów jak rozmowa, spokojna, rzeczowa; przedstawienie własnej perspektywy i WCZUCIE SIE W PUNKT WIDZENIA MALZONKA. Jeśli coś Ciebie boli w jego zachowaniu, to nie mów: "jesteś burak, że ogladasz te baby", ale "jest mi przykro/sprawia mi ból to i tamto ...". Różnica wbrew pozorom znacząca.


Trzymaj się,

wiesia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kobieto, ciesz sie ze twoj facet oglada takie stronki, bo dluzej bedzie "weselej". Kiedys z rozrzewnieniem spojrzysz na swoje obecne podejscie i sama bedziesz chciala mu podsuwać, zeby tylko jeszcze mogl. Niedoszla tesciowa- madra kobeta, tak mi kiedys powiedziala, jak grubo ponad 10 lat temu wscieklam sie o ogladanie stronek, gazeti filmow jej syna.

Przejdzie ci z wiekiem. Przynajmniej zdecydowanie powinno.
Poza tym to fajna rzecz i stosowanie tego razem moze mile urozmaicic wolny czas. Ja jestem za.

A przez przegladanie historii i wlamywanie sie na gg rozpadl sie moj poprzedni zwiazek. Tylko ze to nie ja sie wlamywałam. W zyciu by mi to do glowy nie przyszlo, bo ufam i chce tego samego. Historia jednak dobrze sie skonczyla, bo choć tamten wpadl w szal i z powodu wymyslonych bzdur, zerwał wszelkie kontakty, przy olbrzymiej pomocy swojej matki, to dało mi to szanse na poznanie mojego obecnego męza. A tamten piersionek sprzedałam i dokładnie te pieniadze wydałam na fotografa na naszym ślubie.
Tylko ze u mnie skonczylo sie dobrze. Wyjatkowo. Ale naruszając w ten sposob jego prywatnośc, podczas gdy dla niego to naprawde nic nie znaczy, nie zdzwi sie, jak w koncu sie facet zdenerwuje i zwiazek zacznie sie sypać...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ej, chyba troche demonizujesz ... z każdą pierdołą do lekarza? to młodzi ludzie, niech najpierw spróbują sami :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Kazdy ma swoje tajmnice.Nie chciałabym aby mój facet przegladał historię w komputerze.Myślę że warto wybrać się do seksuologa lub psychoterapeuty i wspólnie porozmawiać o tym co kogo rani i dlaczego. albo odpuścić i zaakceptować oglądanie filmików. Agatha ma rację. Czy facet ma byc zazdrosny o każdego harleqina (czy inny romans wyższych lotów) którego przeczytamy, czy zabronić oglądania Pita bo nam sie wymskneło westchnięcie na jego widok? Inna sprawa może warto sie zastanowić dlaczego to ogląda, może ma większy temperament i zamiast Ciebie meczyc ogląda filmiki. Ja bym poszła do lekarza bo skoro tak Cie to martwi to moze potem powodować dlsze problemy w zwiazku. Pozdrawiam i powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tam też lubię filmy porno, czasem oglądamy razem, można coś nowego podpatrzeć, albo po prostu nabrać ochoty na seks, nie widzę niczego złego w tym co robi twój facet, bardziej bym sie wkurzała o to że okłamuje

nie rozumiewm czemu sie wkurzasz, to dorosły normalny facet, może masz kompleksy, i jesteś zazdrosna o te rozdęte silikonem piersi, może jesteś słaba w łóżku i się boisz, że twój facet oglądając te fimy zauważy że wieje nudą i odejdzie? moje słowa nie mają być złośliwe, nie chce rozpętać burzy, po prostu olej to, twój facet nie robi nic złego ...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może chciałby urozmaicić wasze życie erotyczne i szuka inspiracji?

Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kurcze trudno się nie zgodzić z tym, że miłośc to akceptacja drugiej osoby:)) albo, że miłość to kompromis (czyli zrzekanie się na koszt drugiej osoby). Ale miłość to też szanowanie człowieka i przede wszystkim chyba pragnienie jego dobra (sorry ale taka jest moja definicja miłości: pragnienie dobra dla drugiego)..
Dzięki za miłą pogawędkę
Dobranoc :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dla mnie raczej ideałem jest rozumienie i akceptowanie partnera. Nawet jego drobnych słabości. A nie stawianie sprawy na ostrzu noża: jak mnie kochasz, to przestań.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry