Widok
ja miałam i miałam usuniętą poprzez zamrażanie ciekłym azotem (krio) w przeciwieństwie do anikia, mnie mocno nie bolało (w każdym razie można wytrzymać).Jedyny taki minus, że ok 3-4 tygodni musiałam chodzić z podpaskami bo leciało dość mocno.Na pewno nie polecam tego zabiegu w sezonie letnim.Aha i jeszcze ok 6 tygodni nie należy "odpocząć" od współżycia.
mi lekarz powiedział z enadzerki leczy soe dopiero po ciązach zaplanowanych, wiec jak np. masz 1 dziecko a w przyszłosci planujesz jeszce jedno o dopiero po drugim porodzie robisz Chodzi o to ze po zrobieniu wczesniej podczas porodu mozesz miec trudności z rozciaganiem się i moga powstac pekniecia - polecane jest teraz zamrażanie.
Jeżeli nic niepokojącego się nie dzieje, nie boli i cytologia wychodzi w normie, to lekarze nadżerkę zostawiają (do czasu ciąży).
Nie ruszają jej, jeżeli nie jest to potrzebne.
Mi przypomina to sprawę z "pieprzykami" - część lekarzy wysyła na usunięcie wszystkiego, inni każą obserwować i zgłaszać się dopiero, jak zacznie się coś zmieniać...
Nie ruszają jej, jeżeli nie jest to potrzebne.
Mi przypomina to sprawę z "pieprzykami" - część lekarzy wysyła na usunięcie wszystkiego, inni każą obserwować i zgłaszać się dopiero, jak zacznie się coś zmieniać...
ja tez mialam nadzerke , usunieto ja metoda wymrazania cieklym azotem, mialo nie bolec, ginekolog powiedzial, ze pacjentki najwyzej odczuwaja dyskonfort jak przy okresie, ale dla mnie 6 min (3+3) bylo najdluzsze w moim zyciu, gdybym wiedziala ze tak bedzie bolec to wzielabym jakies srodki przeciwbolowe, ledwo dojechalam do domu, inna sprawa ze podczas okresu laze po scianach tak mnie boli, dla mnie to bylo okropne.
ale byc moze ty tak tego nie przezyjesz, wszystko zalezy od organizmu
pozdrawim i badz dobrej mysli
ale byc moze ty tak tego nie przezyjesz, wszystko zalezy od organizmu
pozdrawim i badz dobrej mysli