Widok

Najczęstsze błędy związane z postem

Zapraszam do dyskusji.

W kalendarzu liturgicznym kościoła mamy 40-dniowy okres postu poprzedzający radość Zmartwychwstania. Dzisiejszy wpis, czyli post :) będzie dotyczył najczęściej spotykanych błędów jeśli chodzi o zrozumienie tego czym jest post i jaki jest jego cel. W następnym wpisie podzielę się natomiast refleksją nt. biblijnego znaczenia i symboliki postu. Zacznijmy jednak od błędów:

1. Post jest ograniczeniem przyjemności

(19) Ucztę urządza się dla zabawy, a wino rozwesela życie. Kzn 10:19

W jednej ze stacji radiowych usłyszałem osobliwy pomysł ma wielkopostne postanowienie. Zaproponowano mianowicie wiernym, aby w ramach tegoż postanowienia ograniczyli emisję dwutlenku węgla. Jeszcze inni wykorzystują post do zgubienia paru kilogramów, dowiedzenia sobie, że jak chcę, to mogę wytrzymać bez papierosa, piwa czy słodyczy. Przywołałem może dziwaczny przykład, aby zwrócić uwagę na to, jakie są motywacje naszych postanowień. Ograniczenie emisji CO2, odsunięcie od siebie cukierków, ciasta, papierosów na czas 40 dni może być przejawem naszych silnych postanowień, ale niekoniecznie musi być związane z nawróceniem. Jedzenie i przyjemność płynąca z niego są czymś dobrym dlatego jesteśmy wezwani do dzielenia się materialnymi dobrami, nie zaś ukrywaniem przed bliźnimi. Bóg nie chce nas katować rezygnacją z przyjemności. Post nie nam pokazać, że cieszenie się z jedzenia i dobrego wina oddala nas od Boga i są złe. Celem postu nie jest to aby człowiek rezygnował z przyjemności.

2. Zbliżenie do Boga oznacza oddalenie od jedzenia

29) Potem rzekł Bóg: Oto daję wam wszelką roślinę wydającą nasienie na całej ziemi i wszelkie drzewa, których owoc ma w sobie nasienie: niech będzie dla was pokarmem! 1 Mj 1:29.

19) Przyszedł Syn Człowieczy, jadł i pił, a mówią: Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników. Mt 11:19

Nie pościmy ponieważ jedzenie jest złe, oddala nas od Boga i zamazuje nam Jego obraz, bliskość. Jezusa, o którym nie ma wątpliwości, że miał i ma najdoskonalszą więź z Ojcem, nazywano żarłokiem i pijakiem. Powód był prosty: korzystał i cieszył się z jedzenia w inny sposób oraz zapewne w większym stopniu niż uczeni w Piśmie. Bywał wśród grzeszników, od których stronili faryzeusze. Zasiadał z nimi do stołu, jadł i pił.

Przez wieki w historii kościoła poszczenie było związane z ćwiczeniem ciała, z samoopanowaniem. Mówiono: Powstrzymanie od przyjemności ciała jedzenia i picia jest ćwiczeniem duszy, przygotowaniem do życia w bezcielesnym ciele. Oczywiście jest to zupełnie niebiblijne myślenie. W poście bowiem nie chodzi o ćwiczenia w samoopanowaniu lub o słyszenie Bożego głosu "na głodniaka". Pusty żołądek wcale nie pomaga w lepszym słyszeniu głosu Bożego. Jedzenie tylko nie przeszkadza, ale wręcz pomaga nam w więzi z Bogiem. Obrazuje nam ono, że jesteśmy zależni od Boga, musimy się odżywiać by jeść. To obraz duchowej prawdy mówiącej nam o tym, że Jezus jest chlebem, który z nieba wstąpił aby dać nam życie wieczne. Musimy karmić się tym chlebem by żyć. Jedzenie jest zatem dobre i pomocne w rozumieniu naszej więzi z Bogiem. W poście nie chodzi więc o manifestowanie, że jedzenie przeszkadza w modlitwie i skupieniu, że właściwie możemy jakiś czas wytrzymać bez niego. Nie chodzi też o zarobienie na Bożą łaskawość: Boże popatrz, nie jem mięsa, czekolady i nie chodzę do kina. Odmawiam sobie tego co daje mi radość w życiu, a Tobie przecież o to chodzi abym odmawiał sobie radości. Nie, Bóg taki nie jest.

Post może być okresem radości jeśli wejdziemy w niego z uporządkowanym sercem. Z uporządkowanymi relacjami. Jeśli nie mamy na to ochoty to odstawianie jedzenia, wyrzeczenia będą zwykłym faryzejstwem, hipokryzją. Jeśli nie chcemy przebaczyć, pielęgnujemy w sobie złość, gniew to nasz post nie będzie miał żadnego znaczenia.


3. W poście chodzi o opanowanie ciała, zmysłów, pragnień.

(20) Jeśli tedy z Chrystusem umarliście dla żywiołów świata, to dlaczego poddajecie się takim zakazom, jakbyście w świecie żyli: (21) nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj? (22) Przecież to wszystko niszczeje przez samo używanie, a są to tylko przykazania i nauki ludzkie. (23) Mają one pozór mądrości w obrzędach wymyślonych przez ludzi, w poniżaniu samego siebie i w umartwianiu ciała, ale nie mają żadnej wartości, gdy chodzi o opanowanie zmysłów. Kol 2:23.

Post w Biblii nie jest okresem ascetycznej samokontroli, duchowym ćwiczeniem na samoopanowanie. Nie chodzi w nim o pokazanie, że potrafimy spędzić dzień bez jedzenia, albo, że umiemy żyć bez ulubionego serialu i wieprzowiny. Takie rzeczy nie mają wiele wspólnego z duchową dojrzałością i rozwijaniem w sobie pobożnej postawy. Apostoł Paweł wyraźnie zaprzecza wartości tego typu "ćwiczeń".

4. Post jest manifestacją własnej duchowości

(14) Bo jeśli odpuścicie ludziom ich przewinienia, odpuści i wam Ojciec wasz niebieski. (15) A jeśli nie odpuścicie ludziom, i Ojciec wasz nie odpuści wam przewinień waszych. (16) A gdy pościcie, nie bądźcie smętni jak obłudnicy; szpecą bowiem twarze swoje, aby ludziom pokazać, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: Odbierają zapłatę swoją. (17) Ale ty, gdy pościsz, namaść głowę swoją i umyj twarz swoją. - (Ew. Mateusza 6:14-17)

Jezus nie potępia publicznego postu, tak jak nie potępia publicznej modlitwy, uwielbienia. Potępia raczej religijne czynności wykonywane w celu zachwycenia ludzi, a nie Boga. Potępia post, który ma na celu pokazać pobożność ludziom, a nie okazać skruchę Bogu. Nie powinniśmy pościć by pokazać innym, że robimy coś czego oni nie robią. Przeciwnie nasz Pan nakazał pościć tak jakby to było przygotowanie na świętowanie: namaść głowę swoją i umyj twarz swoją. Post to sprawa między nami, a Bogiem. Nie pośćmy na pokaz. Jeśli to robimy to uznanie niektórych będzie jedną nagrodą jaką otrzymamy.

Szatan niekiedy cieszy się z pewnego rodzaju modlitwy i pewnego rodzaju postu. Z jakiej modlitwy? Z długiej, najlepiej na klęczkach, ale wznoszonej tylko wtedy gdy wokół są ludzie. Szatan będzie zachęcał do hojnego ofiarowania jałmużny, ale w taki sposób aby wszyscy o tym wiedzieli. Będzie wreszcie zachęcał do postu i umartwienia ciała, najlepiej tak by było to widać po wychudzonej twarzy i podkrążonych oczach. Wtedy inni wreszcie docenią jak bardzo blisko Boga żyjemy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a moje wyznanie pozwala na wpie.....nie wszystkiego do woli jak kto lubi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pastorze----znienawidzi mnie Pan ,jak i reszta...
zupełnie nie zgadzam sie
najlepszy post---obmycie sie z wredoty,złosci,nienawisci,obmowy,zawisci
..itd
takim nas chce Jezus
a nie o 5 kilo chudszym!

post fizyczny jest zdrowa fizjologia człowieka---której miał on przestrzegac dla własnego dobra--tzn
zeby mu maszyneria fizyczna długo słuzyła i odnowe przeszał
taka jak okresowa renowacja sprzetu

mozna sobie TO połaczyc z postem wnetrza duchowego i mysli
TYM BARDZIEJ ,ZE NA WIOSNE JEST TO FIZJOLOGICZNIE JAK NAJBARDZIEJ NA CZASIE
jak i w przyrodzie-----zsynchronizowało sie nam to

pole oczyszczone pod NOWY ZASIEW
regularny cykl
zbiega sie z rytuałem ludzkiej duszy

nie tyle o trzewia chodzi a o smietnik wokół duszy
chociaz trzewia i inne z pasozytów trzeba oczyszczac..i ze złogów

immunologia ma wtedy mniej roboty

ech..boze mój...
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
a najczestszy bład--to taki
że tego nie mamy zamiaru czyscic
i mało kto a ambon mówi o tym

trudnie tez poskromic swe złosci i ego
niz odmówic piwa i ciastka

skad ja to wiem:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Isztar, nadszedł historyczny moment, bowiem przyznaje Ci racje ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie zgadzam się.
Isztar napisała, że najlepszy post to obmycie się z wredoty, złośliwości i coś tam jeszcze. Ale to nie jest żaden post, to jest staranie się o to aby być lepszym. Co powinniśmy robić codziennie. Natomiast post to wyrzeczenie się jakichś przyjemności. Można być coraz lepszym nie rezygnując z przyjemności, a czasem można właśnie dodać post.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja również zostanę znienawidzona ale...nie przestrzegam postu. nie czuję takiej potrzeby...zdarza mi się jeść mięso w piątek, nie poszczę w dniu święcenia święconki...nie chodzę do kościoła i grzeszę imprezami. oczywiście mogłabym to wszystko "naprawić" i znaleźć w sobie siłę i motywację do przestrzegania postu tylko...po co skoro nie czuję takiej potrzeby?
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ale żeby wpie......ać pączki w tłusty czwartek to czujesz potrzebę ;)
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
jakoś też niezbyt ;) nie przepadam za pączkami :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nawet tymi z dziurką ? :P Donut czy jakoś tak.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
nawet tymi z dziurką... ;)
dziurek w serze też nie lubię :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
a tak wogóle ciacho to ty katolickie jesteś ? chrześcijanskie ? żydowskie (maca)? buddyjskie ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"dziurek w serze też nie lubię :D"

A ja tam lubię dziurki. Niekoniecznie w serze. ;)))
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Ku...na znów temat a ciupcianie zejdzie :/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
to jest ciężkie pytanie...chrzest mam, komunię też więc teoretycznie jestem chrześcijaninem...natomiast nie mam pojęcia czy jestem wierząca... mnie do wiary najbardziej zniechęca kościół...a przekonanie mam takie, że ludzie z natury są słabi i muszą w coś wierzyć...wygodnie im z myślą, że tam na górze jest ktoś, kto w razie "w" nad nimi czuwa...że będzie dobrze jeżeli się pomodlą. to dodaje sił. natomiast ludzie silni (m.in. ja) uważają zazwyczaj, że wszystko, co w życiu się dzieje zależy tylko od nas a nie od opatrzności :D ale tu już się rozwijam na zupełnie inny temat :P
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
" Ku...na znów temat a ciupcianie zejdzie :/"

Jakie ciupcianie. Chodziło mi o dziurki w pączkach. A o pączkach nie ja pierwszy zacząłem. ;)))
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.

Stanisław Lem
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
czyli taka typowa nowoczesna niepraktykująca katolicka chrześcijanka :] z przymusu ?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie nie :) widzisz, w zasadzie to rodzice za nas wybierają chrzcząc nas...a później wszystko zależy od nastawienia :) u mnie nigdy się nie chodziło do kościoła, nigdy nie było jakiejś nagonki religijnej...i bardzo rzadko przyjmowało się księdza po kolędzie...kiedyś bardzo boleśnie doświadczyłam spowiedzi i to jakoś złożyło się na moje postrzeganie kościoła...to dla mnie bardziej instytucja niż dom boży. jeżeli mam potrzebę modlitwy- robię to nawet stojąc w korku...po kiego groma mi ten ksiądz ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
jedno jest pewne
nie jestes nai zakłamana ani pruderyjna
i masz odwage
ciacho..masz charakter!:)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
czyli tak tak :] typowa nowoczesna niepraktykująca katolicka chrześcijanka z przymusu - standard - a wiesz co najbardziej drażni taką typową nowoczesną niepraktykującą katolicką chrześcijankę z przymusu ? najbardziej ją drażni słowo typowa ;] - a dlaczego ? :] bo myślała że jest wyjątkowa i oryginalna w swoich poglądach :P - nie zaprzeczaj ;)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Grajdołki (353 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

muza na dziś (792 odpowiedzi)

Wrzuć link do YouTube z muzą, która dziś Ci wyjątkowo dobrze się słuchała. A może jakaś nowa...

Kawa czy Herbata - rano (226 odpowiedzi)

Piszcie co lubicie wypić rano - i dlaczego. Ja pijam wcześnie rano sypaną 2 łyżeczki z mlekiem +...

do góry