Widok
Ja kupuję w internetowym lumpeksie tzn http://www.Lumpik24.pl
a ja mam fajny lumpek pod nosem.
Praktycznie zawsze z czymś wychodzę a czasem jest tak dużo fajnych rzeczy że ciężko zdecydować.
Dostawy są we wtorki wtedy jest 28zł za kilo mega taniocha zważywszy że mają super ciuszki plus są też ciuchy wycenione ale to niewiele i nie jakies ceny kosmiczne codziennie cena niższza za wagę w sobotę jest ju,ż wszystko bodajże za 10 zł w ponieziałek każda rzecz za 1-2 lub 3zł.Ostatnio wyrwałam super płaszczyk na jesien zime dorothy perkins taki ala bombka za 3zł.
dla maluchów też można coś fajnego drapnąć
Lumpek jest w Gdyni na Warszawskiej blisko przy przystanku Witomińska
Praktycznie zawsze z czymś wychodzę a czasem jest tak dużo fajnych rzeczy że ciężko zdecydować.
Dostawy są we wtorki wtedy jest 28zł za kilo mega taniocha zważywszy że mają super ciuszki plus są też ciuchy wycenione ale to niewiele i nie jakies ceny kosmiczne codziennie cena niższza za wagę w sobotę jest ju,ż wszystko bodajże za 10 zł w ponieziałek każda rzecz za 1-2 lub 3zł.Ostatnio wyrwałam super płaszczyk na jesien zime dorothy perkins taki ala bombka za 3zł.
dla maluchów też można coś fajnego drapnąć
Lumpek jest w Gdyni na Warszawskiej blisko przy przystanku Witomińska
Nie rozumiem krytyki... jeśli komuś nie odpowiada lumpeks nie chce niech zostawi to dla siebie każdy ma prawo wyboru. Przykład moja siostra przyniosła wczoraj fajna koszule z levisa, która w sklepie LEVIS kosztuje 250zl a ona dała 25 zł a jest identyczna bo wcześniej kupiła sobie w tym sklepie. Jeżeli kogoś stać i chce kupować w sieciówkach czy też innych sklepach proszę bardzo niech jednak nie obraża innych. W lumpeksie można naprawdę ubrać się elegancko i z gustem i za niewielkie pieniądze. Dobra opcja dla zakupoholiczek.
ostatnio kilka ładnych koszul (dla Męża) kupiłam w lumpku koło Dworca w Oliwie :] w soboty -50% na odzież z różowymi metkami. kilkanaście osób czekało przed wejściem jeszcze zanim otworzono sklep ;)
fajne zakupy (z moją Sis) porobiłyśmy też w lumpku na ul. Gdyńskiej na Żabiance - budynek koło przychodni, lokal koło studia fryzjerskiego "Tomash"
fajne zakupy (z moją Sis) porobiłyśmy też w lumpku na ul. Gdyńskiej na Żabiance - budynek koło przychodni, lokal koło studia fryzjerskiego "Tomash"
Kiedyś kupowałam we Wrzeszczu. Boczna uliczka jak idzie się Grunwaldzką w stronę Jantara.
Było to wieku temu, ceny w soboty kuszące, fajne ciuchy i miła obsługa. Niestety, później troszkę się zmieniło i przestałam chodzić.
Drugi na Morenie koło przychodni (budynek Carrefour Express). Też sporo nakupowałam, teraz bywam tam okazjonalnie. W poniedzialki za 5zł/sztuka, wt. 3zł/sztuka. Kiedyś chyba było więcej rzeczy do zdobycia. Oczywiście to rzecz gustu, nadal można wybrać super ciuszki. Jednak mam wrażenie, że kiedyś było ich więcej. A teraz raz tak, a raz tak. Jedyne co troszeczkę mnie przeraża to Panie, które coraz częściej mają jakieś takie złe humorki, dziwnie się patrzą na klientów. Myślałam, że może mi się wydaję, że może akurat zly dzień ale coraz częściej mierzenie, dziwne przyglądanie z zerowym uśmiechem, nadąsanie i troszkę przekupkowy klimat się robi. Oczywiście Panie są kulturalne do klientów. Jednak coraz częściej jakiś taki wrogi klimat, że aż strach coś do niektórych powiedzieć. Już parę razy był dzień "mierz-płać-spitalaj" - takie miałam wrażenie. Być może mylne jednak wszystko odbywało się chłodno i z obojętnością. Nie wiadomo czy odpowiedzieć uśmiechem na dziwne przyglądanie bo trudno stwierdzić co ma na celu wbity wzrok w klienta. Mimo wszystko nadal będę zaglądać bo liczę, że może trafiałam na zły dzień większości Pań:)
I jeszcze jeden ale byłam tam zaledwie 2x w tym 1x coś kupiłam.
To lumpeksik również na Morenie na przeciwko w/w. Znajduje się w byłym lokalu Zoo (obok Jubilera).
Odzież na wagę. W czwartki 18zł/kg (ale nie jestem pewna ani dnia ani ceny). Kupiłam tam wspaniałą tunikę na letnie dni, w rewelacyjnym stanie za 3 zł z groszami:P Pani tam sprzedająca jest przesympatyczna. Zresztą to chyba właścicielka (drobna blondyneczka). Zawsze uśmiechnięta, bez łachy można podejść i sprawdzić cenę. Pełna kulturka.
Było to wieku temu, ceny w soboty kuszące, fajne ciuchy i miła obsługa. Niestety, później troszkę się zmieniło i przestałam chodzić.
Drugi na Morenie koło przychodni (budynek Carrefour Express). Też sporo nakupowałam, teraz bywam tam okazjonalnie. W poniedzialki za 5zł/sztuka, wt. 3zł/sztuka. Kiedyś chyba było więcej rzeczy do zdobycia. Oczywiście to rzecz gustu, nadal można wybrać super ciuszki. Jednak mam wrażenie, że kiedyś było ich więcej. A teraz raz tak, a raz tak. Jedyne co troszeczkę mnie przeraża to Panie, które coraz częściej mają jakieś takie złe humorki, dziwnie się patrzą na klientów. Myślałam, że może mi się wydaję, że może akurat zly dzień ale coraz częściej mierzenie, dziwne przyglądanie z zerowym uśmiechem, nadąsanie i troszkę przekupkowy klimat się robi. Oczywiście Panie są kulturalne do klientów. Jednak coraz częściej jakiś taki wrogi klimat, że aż strach coś do niektórych powiedzieć. Już parę razy był dzień "mierz-płać-spitalaj" - takie miałam wrażenie. Być może mylne jednak wszystko odbywało się chłodno i z obojętnością. Nie wiadomo czy odpowiedzieć uśmiechem na dziwne przyglądanie bo trudno stwierdzić co ma na celu wbity wzrok w klienta. Mimo wszystko nadal będę zaglądać bo liczę, że może trafiałam na zły dzień większości Pań:)
I jeszcze jeden ale byłam tam zaledwie 2x w tym 1x coś kupiłam.
To lumpeksik również na Morenie na przeciwko w/w. Znajduje się w byłym lokalu Zoo (obok Jubilera).
Odzież na wagę. W czwartki 18zł/kg (ale nie jestem pewna ani dnia ani ceny). Kupiłam tam wspaniałą tunikę na letnie dni, w rewelacyjnym stanie za 3 zł z groszami:P Pani tam sprzedająca jest przesympatyczna. Zresztą to chyba właścicielka (drobna blondyneczka). Zawsze uśmiechnięta, bez łachy można podejść i sprawdzić cenę. Pełna kulturka.
też go lubię ale w środę o 17:30 już połowa z tych 1zł ciuchów jest w siatkach a reszta jest szybko pakowana przez ekspedientki. Kiedyś nawet w łep prawie oberwałam ciuchem bo sobie ekspedientki przerzucały coś ze stołu na stół :/ totalna mafia.. jedna siedzi a nad nią 3 inne i wszystkie się gapią jak sempy na Ciebie gdy jest mało ludzi po 17:00