Widok
Tak, to zabawna sytuacja :)
Mieszkamy z mamą razem w dużym domu, obie czytałyśmy akurat ten sam artykuł, gdyż pojawił się na głównej.
Byłyśmy wówczas obie w sklepie, gdy wydarzył się ów incydent.
Mama nie miała zielonego pojęcia, że "Joanna" to ja :)
Śmiesznie wyszło ;)
Ps. nie mam interesu i czasu na to, żeby masowo robić czarny PR jakiemuś głupiemu lumpowi ;)
Mieszkamy z mamą razem w dużym domu, obie czytałyśmy akurat ten sam artykuł, gdyż pojawił się na głównej.
Byłyśmy wówczas obie w sklepie, gdy wydarzył się ów incydent.
Mama nie miała zielonego pojęcia, że "Joanna" to ja :)
Śmiesznie wyszło ;)
Ps. nie mam interesu i czasu na to, żeby masowo robić czarny PR jakiemuś głupiemu lumpowi ;)
czy ten lumpek z pomarańczowym szyldem to CTO? sieciowka ta co ma sklep w sopocie na niepodległości i w gdyni na władysława IV? jestmm uzależniona od tego sklepu na władka ;-) ale że przeprowadziłam się do gdańska chciałam bym ich sklep znaleść gdzieś na miejscu.
ps. a. jeszcze słyszałam że podobno na stągiewnej to też ich filia? był tam kto?
ps. a. jeszcze słyszałam że podobno na stągiewnej to też ich filia? był tam kto?
Lumpek na Hynka (Gdańsk-Zaspa) w miejscu gdzie kiedyś była Japa.
Przy schodach na wiadukt i przystanek kolejki SKM.
Fajna obsługa.Fajny towar,lubię do nich chodzić gdyż kupiłam zarąbisty
różowy zegar za 5zł ,szyfonową moskitierę za10zł ,płaszczyk na jesień
z wełny lamy za 14zł ,czy płaszczyk zimowy 34zl.
Nikt za tobą nie lata,pani miła i uczynna ,odpowiada kiedy zapytam się
o coś .Wszystko czyste,wyprasowane i na wieszakach.
Przy schodach na wiadukt i przystanek kolejki SKM.
Fajna obsługa.Fajny towar,lubię do nich chodzić gdyż kupiłam zarąbisty
różowy zegar za 5zł ,szyfonową moskitierę za10zł ,płaszczyk na jesień
z wełny lamy za 14zł ,czy płaszczyk zimowy 34zl.
Nikt za tobą nie lata,pani miła i uczynna ,odpowiada kiedy zapytam się
o coś .Wszystko czyste,wyprasowane i na wieszakach.
W 100 % zgadzam sie z poprzedniczką. Sklep MiszMasz przy ul. Podchorążych 10 w Gdyni-Oksywie jest na 6+ . Przede wszystkim przemiła obsługa., która nie sprawia wrażenia pracujęcej "za karę" (co niestety zdarza się w wielu sklepach), ale naprawdę troszcząca się o to, by klient był zadowolony z dokonanych zakupów. I rzeczywiście jako mama czterolatka z czystym sumieniem mogę polecić to miejsce wszystkim mamom, które poszukując czegoś ciekawego "muszą mieć oczy naokoło głowy", aby spawdzać czy ich maluszek akurat czegoś nie broi, tutaj dzieci mają miejsce stworzone z myślą o nich i mają czym się zająć, gdy mama buszuje miedzy ubraniami. Co do towaru to naprawdę jest to dobra jakość i co najważniejsze odzież jest czysta, pachnąca, niczym nie przypominająca tej z typowych lumpeksów. Jednym słowem szczerze polecam !!!!!
Radzę wam wszystkim zainteresowanym tym tematem zajrzeć do lumpeksu w Gdyni-Oksywie ul. Podchorążych 10 duży pawilon sklep nazywa się MiszMasz.Obłęd wchodzicie jak do normalnego sklepu a najlepiej mają tam dzieci.Jest kącik dla nich i każda matka może bez problemu buszować po sklepie nie martwiąc się o pociechę. Jest tam tak czysto, że aż przyjemnie, a charakterystyczny smród lumpeksów nie zagrozi, rzeczy są czyste pachnące i dziwna sprawa za każdym razem jak tam wchodzę pachnie fiołkami i jeżeli potrzebuję fioletową bluzkę to ja od razu znaiduję bo posortowane jest kolorami. Nawet jeżeli nic nie mam w planie kupić to lubię tam zajść i zaciągnąć się tym klimatem.Naprawdę polecam,moim zdaniem nie ma takiego drugiego sklepu przynajmniej w Gdyni. Sklep z jajem, na oko widać,że polecieli tu na jakość a nie na ilość.
@lunes - Osobiście wydaje mi się , że zadaniem klienta w sklepie nie jest informowanie obsługi, że ta zachowuje się po chamsku. Pracodawca powinien zatrudniać osoby, które cechują się chociaż elementarną kulturą osobistą , tymczasem zatrudnił nieokrzesane prostaczki z tatuażami głoszącymi "Pocałuj mnie w d*pę". To, że sklep nie jest eleganckim butikiem, który oferuje luksusowy asortyment, nie oznacza, że klient ma być traktowany w taki sposób, ani że sprzedawczynie powinny urządzać w lokalu prywatne targowisko i rykowisko. Osoba wchodząca do sklepu i chcąca coś kupić powinna czuć się komfortowo lub przynajmniej neutralnie, a nie musieć brać na siebie odpowiedzialność i stres zwracania uwagi obsłudze. Wspomnę również, że próby zwrócenia uwagi jednej z pań były już podejmowane (mimo, że absolutnie nie powinno być to moim zadaniem) , zarówno przeze mnie jak i przez inne panie, ale niczego oprócz agresji i zakrzyczenia nie można spodziewać się po takich chamkach. Niestety to nie ten typ człowieka, któremu można coś przekazać.