Widok
żona mojego ex wyhacza gdzieś w Gdańsku takie ciuchy dla dzieciaków, że mała bania...młody przywozi markowe ubrania, które wyglądają jak nowe, takie za które musiałabym zapłacić w sklepie po 100 zł za sztukę albo i więcej, za 100 to ona przynosi do domu całą siatkę Nextów, hilfigerów, rebeli i innych cudów. Muszę się nauczyć chodzić po tych lumpach bo to się naprawde opłaca zwłaszcza dla dzieci, które ciuchy niszczą w zaskakującym tempie. A ciuszki niemowlęce...te można wyhaczyć nawet z metkami.
A ja polecam Rumię, ceny niższe niz w Gdyni :) ostatnio otworzyli nowy SH w Janowie koło SKM. Mnie odpowiada, mały ubrania czyste i pachnace i markowe. Jest wycena i waga. Upolowałam tam na razie spodnie dresowe Nike i 2 swietne tuniki :))))))
Na Dabrowskiego są równiez 2 fajne duże i na Wybickiego.
Na Dabrowskiego są równiez 2 fajne duże i na Wybickiego.
Współczuję z tym karaluchem :).Ale gdyby tak na to patrzeć,że czasem coś nie fajnego gdzieś się znajdzie ,to 90% produktów byśmy nie chcieli dotknąć.Ci co pracują w spożywce wiedzą najlepiej :).A widziałaś w jakich warunkach są w niektórych piekarniach pieczone pyszne pączuszki? Okazałe szczury po nich biegają.No i cóż,wszyscy je jedzą ! :)
Kiedyś za czasów Liceum przebieraliśmy się z okazji Pierwszego Dnia Wiosny, czyli Dnia Wagarowicza i z kumpelami postanowiłyśmy przebrać się za stare babcie ;-) poszłyśmy więc do jakiegoś lumpexu po babcine lumpy, co by na strój babci mogły się nadawać (nie ubliżając babciom), a koleżanka wyhaczyła jeszcze brązową torbę. Jakie było nasze zdziwienie, gdy u niej w domu po rozpakowaniu tych wszystkich "skarbów" z torby wybiegł KARALUCH, trochę się namęczyłyśmy zanim udało się go unicestwić, bo skubany nie chciał sie poddać i się ruszał... te lumpy wszystkie zaraz do śmietnika wywaliłyśmy, a teraz na tą myśl wszystkie lumpexy z obrzydzeniem omijam SZEROKIM ŁUKIEM !!!!!
Jej.
A w sklepie kupujesz czy sam/sama dziergasz? Jaka pewność kto przymierzał przed Tobą?
Używane. fakt. Ale to się chyba pierze czy może się mylę...
Bielizna z lumpka fuj. Ale reszta.......... Sama wytargałam na wagę listonoszkę Vuitton i dużą torbę Burberry. Obie łącznie za niecałe 20 zł. Na wagę.
A w sklepie kupujesz czy sam/sama dziergasz? Jaka pewność kto przymierzał przed Tobą?
Używane. fakt. Ale to się chyba pierze czy może się mylę...
Bielizna z lumpka fuj. Ale reszta.......... Sama wytargałam na wagę listonoszkę Vuitton i dużą torbę Burberry. Obie łącznie za niecałe 20 zł. Na wagę.