Widok

Netto-najgorszy sklep na dzielnicy

wiem ze watek byl juz poruszany ale to co ostatnio sie dzieje w tym sklepie to przesada....
chodzi mi o kolejki do kasy- szczególnie jak na kasie siedzi Pani z ukrainy....
kasuje sobie jak gdyby nigdy nic... zbiera sie coraz wiecej ludzi i jesli nikt z kolejki nie krzyknie aby poprosila o kogos do drugiej kasy to by tego nie zrobila...
co wiecej odpowiada jeszcze obrazonym tonem ze juz ktos idzie...
nic absolutnie nie mam do ukraincow bo ciezko pracuja w naszym kraju i praca tej Pani nie jest latwa , ale jesli ktos ma siedziec tam za kare bo tak to wyglada to niech zmieni prace albo wroci do domu,
ludzie pracujacy w netto uciekaja z tej kasy jak najszybciej moga??? nie wiem o co chodzi ale chodzi napewno o to ze w sklepie jest za malo ludzi i maja jeszcze pelno obowiazkow poza kas..wylozenie towaru itp...
aaa druga sprawa to oferta w netto jest tak niesamowicie uboga ze az sciska.... coraz czesciej udaje sie na zakupy do biedronki...mam nadzieje ze w niedalekiej przyszlosci powstanie jeszcze lidl gdzies w okolicy
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 0

No i co z Twojej wypowiedzi wynika? Jaki jest wniosek? Usprawiedliwiasz zachowanie pracowników Netto czy co?
Mówimy o pracownikach konkretnego sklepu i wskazujemy, że wolimy robić zakupy w innym sklepie/pracownicy innych sklepów zachowują się lepiej (więc mówimy tylko o pracownikach handlu). Wiem, że praca w handlu jest ciężka i zarobki nieduże, ale z jakiejś przyczyny moje doświadczenia z kupowania w innych sklepach są lepsze. Więc wniosek jest taki, że (mimo tego co napisałeś/aś) jednak można...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 2

Popracujcie trochę w handlu to zobaczycie jakie to g....
Płaca g..... zmiany g....... ale ktoś to jednak musi robić
Klient nasz pan , pracodawca nasz pan a pracownik maszyna?
ach... kultura? no cóż zdarza się buc klient i buc pracownik - wykwalifikowany pracownik nie oznacza kulturalnego człowieka
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2

Gdyby były lepsze warunki pracy i płace to i wykwalifikowani pracownicy by się znaleźli. No ale kolosalna dysproporcja zarobków między zarządem a szarymi pracownikami musi być .. jak wszędzie .. bo jakżeby inaczej...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Rzucanie papierosami? ...nie pochwalam zachowania. Nie wszyscy pracownicy nadają się do tej pracy...gdyby nie było takiego zapotrzebowania pracowników i netto mialoby w czym przebierać mysle że już dawno zrobili by tam porządek;) Ja na szczęście trafiłem kilkakrotnie na profesjonalną obsługę ze strony chyba nowej Pani Bladyneczki i napewno Będę wpadal częściej :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3

pewnie wiekszosc tak mysli ale ale siła otwieranej kasy zwycięża :-)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Generalnie na zachodzie jak jest problem z obsługa klienta w supermarkecie to jest taki zwyczaj, ze idzie się bezpośrednio na skargę do tzw.managera sklepu, aby ten mogł podjąć jakieś kroki ku poprawie. Ja osobiście widzę wiele niedociąglosci w Netto, natomiast lubię tam robić zakupy ze względu na różnorodność produktów.
Co mnie natomiast najbardziej irytuje to fakt, ze jak otwiera się kasa to wszyscy, którzy stali za mną rzucają się jak wygłodniali- ale ja sobie wtedy myśle... halo! Ale jak to? Przecież ja stałam w kolejce przed Panem/Paną pierwsza- to ja powinnam zostać obsłużona jako priorytet. Brak obowiązującej w innych miejscach zasady „następny z kolejki proszę”- to mi działa niesamowicie na nerwy, jest mega nie fair i uważam, ze powinno się zmienić!
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1

Dodam tylko, że mój komentarz nie tyczy się wszystkich z obsługi. Np. wysoka Pani blondynka jest zawsze miła, młody Pan (Darek?), który pracuje od dawna też jest w porzadku.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kupowałam papierosy i Pan nie miał tych, które chciałam, więc poprosił kasjerkę w kasie obok o podanie. Poprosił o cienkie (mimo że nic takiego nie powiedziałam), Pani mu rzuciła na co ja powiedziałam, że miały być grube. Pan poprosil jednak o grube na co Pani z kasy obok ze złością rzuciła w niego (w plecy) grube papierosy i wydarła sie. Ja, podobnie jak Pani, szanuje załogę w netto, ale załoga nie szanuje mnie jako klienta. Nigdy indziej w żadnym sklepie nie przypominam sobie tak bezczelnego zachowania (a pewnie w niejednym sklepie obsługa ma ciężko).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

Po kilku godzinnej zmianie i znoszeniu nie miłych klientów nawet najmilszej osobie puściły by nerwy....byłam świadkiem nie jednej sytuacji w której to klient w sposób wręcz bezczelny odnosił się do kasjera...łatwo jest ocenić stojąc z boku i tak naprawdę nic nie wiedząc co się dzieje w środku,co się dzieje przez całą zmianę pracowników,z jakimi klientami pracownicy mają tam do czynienia....mogłabym naprawdę dużo powiedzieć ale po co....każdy ma swoją opinię...chciałam tylko podkreślić,że szanuje załogę z Netto bo widzę i wiem jak ciężka mają pracę i jestem osobą która potrafi to docenić...Auchan??? Co to wg za porównanie? .....bez komentarza ;)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3

Ja nie mam nic do pracowników Netto. Co prawda niektórzy rzeczywiście nie są zbyt wprawieni na kasie ale nie ma co się dziwić skoro jest taka rotacja. A skoro jest duża rotacja to warunki pracy i płaca muszą być beznadziejne, co powoduje uzasadniony brak motywacji.
Problemem tego sklepu jest zarząd i jego skąpstwo. Nie wierzę , że jedyny market na osiedlu z liczną klientelą nie jest dochodowy. Wychodzi na to, że pazerny zarząd lubi tylko liczyć pieniądze ale zainwestować w kadrę to już szkoda. Po co inwestować w 2-3 czynne kasy skoro klienci i tak przychodzą. Co najwyżej sobie trochę poczekają, ponarzekają na kolejki i jutro przyjdą ponownie.
Proszę nie mówić nic o niecierpliwych klientach , bo nawet w wielkim Auchanie nie ma takich kolejek nawet przed świętami. Wszystko kwestia organizacji. A jak będę chciał postać w kolejce to pojadę na kolejkę na Kasprowy.
Ja staram się unikać netto jak ognia, chociaż gdyby to był sklep normalny to robiłbym tam zakupy. Jakby ubyła im znaczna część klientów to by na pewno coś z tym zrobili. Niestety to mało prawdopodobne ze względu na szkołę i brak dobrej bliskiej konkurencji. Trzeba jeździć gdzie indziej.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Kolejki to jedno, ale poziom kultury osobistej u niektórych kasjerek też pozostawia wiele do życzenia. Generalnie w Netto kuleje zarówno obsługa klienta pod wieloma względami, jak i wyposażenie sklepu, jakość produktow. Ech...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2

Dokladnie! Ludzie tylko potrafia krytykowac i byc Bezczelni! Ciekawe jak sami by sobie poradzili w sklepie gdzie jest pełno pracy a brakuje personelu :-)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nooo, tylko w sklepach niehandlowych nie ma kolejek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Kolejki są w każdym sklepie handlowym...zeby dogodzić takim osobą jak wy musieli by otworzyć jeszcze z 20 kas dodatkowych " jedna kasa na jedną osobę " bo wam tak bardzo się spieszy jakby to miał być wasz ostatni dzień w życiu! Brak mi słów kiedy widzę takie komentarze...zanim cokolwiek napiszecie przydał by się chociażby tygodniowy starz w Netto by zobaczyć jak wygląda praca w tym sklepie! Myślicie że pracownicy tam siedzą tylko na kasie??? Mają mnóstwo innych obowiązków a ludzi wciąż brak do pracy...jedna osoba charuje za trzech...na kasie robi wszystko żeby jak najszybciej zbić kolejkę ,kasjer sam w sobie bardzo szybko obsługuje klienta ale czas rozliczenia poprzez kartę płatniczą niestety przedłuża ten proces a co niektóre osoby zanim znajdą pieniądze.. ohoho..inne osoby stojące w kolejce już się denerwują,co tak długo??....i teraz pytanie..czy to naprawdę wina kasjerka? Nie kochani...sami sobie winni jestescie;) pozdrawiam wszystkich pracowników Netto;) doceniam wasza pracę i nie mam żadnych zastrzeżeń;)
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 3

Dzis mlody z jakas starsza okularnica na kasach w duecie a kolejka na pol netta.
Odradzam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Może chciał Ci zrobić bułkę z nasionami? Szerokie biodra czy uda?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1

Najgorsze ze na lidla juz zabardzo nie ma miejsca. Niepotrzebnie zrobili ta stacje BP z jakimis chorymi cenami paliw. Kasjerki z netto strasznie niemiłe jak sie o cokolwiek zapyta, mlody na kasie ostatnio dlubal w nosie i kasowal pieczywo. Jedynie jedna kasjerka stara sie trzymac poziom. Ta z szerokimi biodrami w braz wlosach. Reszta ponizej poziomu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1

za komuny to były kolejki !..... a teraz 15 minut i już tupią
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1

Robię w Netto małe zakupy ok 3 razy w tygodniu i zauważyłam, że zmieniła się kadra. Obserwacja z trzech ostatnich tygodni. Nie ma niesympatycznej kasjerki z fioletowymi włosami... Dużo nowych młodych dziewczyn i jeden chłopak (ciemne włosy), który rzuca skasowanymi towarami. Chodzę tam bo mają dobre żółte pomidorki koktajlowe, sok pomarańczowy w lodówkach i lody "Braci Koral".
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie wiem bo juz tam nie chodze. Czasem zajrze do miesnego albo do cukierni ale jak widze kolejke do kasy w hali to szybko przechodzi mi chec do robienia zakupow. Kasierki powinny siedziec 3 na d..pie czy jest kolejka czy jej nie ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 3