Widok
coś mi ucięło kawał postu w srodku,nie wiem czemu. pisałam,ze ja znowu z synkiem w szpitalu w radomiu bo ma ropień okołoodbytniczy.
to nie są jeszcze złę wyniki,mojemu małemy granulocyty spadają do 140 a w szpitalu do zera to jest tragedia.ale warto trzymać rękę na pulsie bo jak same nie dopilnujemy badań,lekarzy a nawet neków to masakra.
mojemu synkowi wczoraj mało brakowało a podali by lek na który jest uczulony,od tygodnia jesteśmy w szpitalu, mówiłam im kilkakrotnie i pisałam na wejściu do szpitala tragedia :(:(:(
to nie są jeszcze złę wyniki,mojemu małemy granulocyty spadają do 140 a w szpitalu do zera to jest tragedia.ale warto trzymać rękę na pulsie bo jak same nie dopilnujemy badań,lekarzy a nawet neków to masakra.
mojemu synkowi wczoraj mało brakowało a podali by lek na który jest uczulony,od tygodnia jesteśmy w szpitalu, mówiłam im kilkakrotnie i pisałam na wejściu do szpitala tragedia :(:(:(
Dziewczyny, przypadkiem trafiłam na temat, jak się u Was zaczynały objawy choroby?
Mój synek ma pół roku i ma drugi raz w morfologi obniżone neutrofile, tak sobie googlowałam i trafiłam na taki temat, co prawda mamy poniżej normy, najpierw mieliśmy 1.2 tys, teraz wyszło 1.02 tys, przy normie 1.5, czy to moze byc jednym z objawów? Lekarza mam dopiero za tydzien i nerwy mnie zżerają
Mój synek ma pół roku i ma drugi raz w morfologi obniżone neutrofile, tak sobie googlowałam i trafiłam na taki temat, co prawda mamy poniżej normy, najpierw mieliśmy 1.2 tys, teraz wyszło 1.02 tys, przy normie 1.5, czy to moze byc jednym z objawów? Lekarza mam dopiero za tydzien i nerwy mnie zżerają
mój synek też miał ropień około 5 miesiąca życia, na szczęscie na razie się nie powtórzył, sytuacja jest u nas o wiele lepsza i wyniki poprawiają się powoli. Cytomegalia jest wielkiem zagrozeniem u neutropenika.,.. współczuję :(
nam zawsze oferowano izolatkę i pobyt na jakims spokojnym oddziale, zdala od dzieciaczków, które mogą zarażać . Długo nie przyjmowaliśmy gości, z nikim się nie spotykaliśmy, trzymaliśmy syna pod kloszem a i tak chorował ;/ teraz jest lepiej z biegiem czasu
co do szczepień, lekarze u których byłam każą szczepić gdy wynik jest około 800 i oczywiście zależy na co. Chociaz każdy lekarz mówił w sumie co innego. Wstrzymałam się ze szczepieniem na MMR, ale u Ciebie to zupełnie inna bajka. Zaszczepiłabymm chyba na meningo tylko, ale najpierw wypytałabym milion specjalistów. Pisz do dziewczyn na forum i zgłoś się do Bydgoszczy, tam sa sensowni lekarze zajmujący sie neutropenią. Dziewczyny polecą Ci kogoś na pewno
nam zawsze oferowano izolatkę i pobyt na jakims spokojnym oddziale, zdala od dzieciaczków, które mogą zarażać . Długo nie przyjmowaliśmy gości, z nikim się nie spotykaliśmy, trzymaliśmy syna pod kloszem a i tak chorował ;/ teraz jest lepiej z biegiem czasu
co do szczepień, lekarze u których byłam każą szczepić gdy wynik jest około 800 i oczywiście zależy na co. Chociaz każdy lekarz mówił w sumie co innego. Wstrzymałam się ze szczepieniem na MMR, ale u Ciebie to zupełnie inna bajka. Zaszczepiłabymm chyba na meningo tylko, ale najpierw wypytałabym milion specjalistów. Pisz do dziewczyn na forum i zgłoś się do Bydgoszczy, tam sa sensowni lekarze zajmujący sie neutropenią. Dziewczyny polecą Ci kogoś na pewno
Mamo Bartusia podaję link do forum o neutropenii założone przez moją koleżankę: http://www.neutropenia.fora.pl/
wchodź, pisz, pytaj, nie poddawaj się
Trzymam kciuki :)
wchodź, pisz, pytaj, nie poddawaj się
Trzymam kciuki :)
Mamo Bartusia! Z moim małym aż tak zle nie jest.Ma teraz 9mies. neutropenię wykryto przypadkiem w 5mies. ma stwierdzone p/ciała przeciwgranulocytarne.Miał już pobierany szpik. Do tej pory zaliczyliśmy 5 pobytów w szpitalu. W porównaniu z Twoim synkiem to nic. Ale mi tez juz czasem brakuje sił. Ostatnią nocą jaką przespałam w całości, była noc przed narodzinami Jasia:-) Ale to nie jest juz dla mnie problem. Mój organizm sie przestawił i mniej snu chyba potrzebuję...
Najgorsze jest dla mnie to, że ja mam ciągle lęki i ciągle się boję o synka. Każdy jego płacz, każde marudzenie kojarzy mi się tylko z jednym-choroba i kolejny pobyt w szpitalu.
Mam 6,5 letnią córkę, która chodzi do szkoły i niestety często jest chora-kaszle , smarcze, ostatnio zapalenie płuc. Masakra. A uwielbiają bawic sie razem.
Mój mały ostatnio miał 0,05 granulocytów. Był szczepiony tylko 1 raz po wyjściu ze szpitala. Lekarze boją się szczepic z takim poziomem granulocytów. A z kolei inni są zdziwieni, że nie szczepimy. Nie wiem już kogo mam słuchac, kto ma rację. Boję się ,że ktoś zrobi mojemu dziecku krzywdę z powodu braku wiedzy.Skąd jesteście?
Ja mieszkam w Gdańsku. Gdybys miała ochotę "popisac" to pisz na : karwiakos@wp.pl.
Pozdrawiam i życzę duuuuużo zdrowia dla synka i siły fizycznej i psychicznej dla Ciebie!
Najgorsze jest dla mnie to, że ja mam ciągle lęki i ciągle się boję o synka. Każdy jego płacz, każde marudzenie kojarzy mi się tylko z jednym-choroba i kolejny pobyt w szpitalu.
Mam 6,5 letnią córkę, która chodzi do szkoły i niestety często jest chora-kaszle , smarcze, ostatnio zapalenie płuc. Masakra. A uwielbiają bawic sie razem.
Mój mały ostatnio miał 0,05 granulocytów. Był szczepiony tylko 1 raz po wyjściu ze szpitala. Lekarze boją się szczepic z takim poziomem granulocytów. A z kolei inni są zdziwieni, że nie szczepimy. Nie wiem już kogo mam słuchac, kto ma rację. Boję się ,że ktoś zrobi mojemu dziecku krzywdę z powodu braku wiedzy.Skąd jesteście?
Ja mieszkam w Gdańsku. Gdybys miała ochotę "popisac" to pisz na : karwiakos@wp.pl.
Pozdrawiam i życzę duuuuużo zdrowia dla synka i siły fizycznej i psychicznej dla Ciebie!
witam!choć widzę,ze forum nie jest oblegane ale nie mogę znaleźć innego forum o neutropenii:(
mój synek w wieku 4m-cy miał stwierdzoną neutropenię był już po 2 ropniach okołoodbytniczych i w wieku 2 tyg zapalenie pępka bardzo poważne do tego gonkowiec i paciorkowiec,trafiliśmy do CZD w Wawie oczywiście sami działaliśmy bo w Radoimiu lekarze jakoś nie zauważyli spadku odporności .....szkoda słów.miał badania na przeciwciał i biopsję,lekarze powiedzieli ze to nabyta i kwestia 3 lat i wyrośnie.Dostaliśmy wytyczne jak dbać i pielęgnować dziecko i otoczenie,starszej córki nawet nie puściłam do przedszkola zeby nie przynosiła zarazków bratu, ale na marne nasze starania ...kolejny ropień, w listopadzie 2011 sepsa,3dni na oiomie,cud ze wyszedł z tego, w grudniu mikrouraz kości udowej nie wiem skad jeszcze nie chodził bo miał 9m-cy, drzazga za paznokciem kolejne 10dni na chirurgii,zapalenie krtanii, to wszystko leczenie szitalne oczywiści,między czasie borykaliśmy się z ząbkowanie, pleśniawki zapalenie dziąseł itd, mały rok i 10 m-cy i ani on ani ja jeszcze żadnej nocy nie przespaliśmy.w lipcu druga sepsa kolejny cud plt czy jakoś tam to co wskazuje na sepse norma od0-2 mały miał 47, a crp norma 0-5 to mały miał470 lekarze za głowy się łąpali a on nadal żyje,wraca do domu i szaleje, jest bardzo żywym i bardzo wesołym dzieckiem,we wrześniu2012r 3 sepsa stan znowu beznadziejny do tego zapalenie jelit robił krwią toczyli już krew bo wielka anamia i saturacja już spadała, w październiki2012 drogii oddechowe tydzien szpital wróciliśmy do domu na 1tydz a teraz od 2 tyg jesteśmy w CZD,przyjechaliśmy na gastrologie na 2 przebadać małego bo kupy robi takie jak by nie trawił, podejrzenia na alergie pokarmową biegunkę pędraka, i zamiast do domu to ponad tydz gorączka i ciągle coś, złapał anginę w szpitalu do tego cytomegalię odporność spadła do 0,ogranulocytów w szpiku, dostaje neupogen 2razy na dobę,idzie oszaleć już nie mam siły i nadzieja umiera a jest taki śliczny i uśmiechniety ze nie widac choroby wcale,po nowym rou będa badania robić genetyczne czy to czasami nie cykliczna wrodzona neutropenia ,boję się o niego i czasami już o siebie,moja 4 letnia córka też już fiksuje bo mnie ciagle nie ma ciągel szpitale,co ja mam robić jestem totalnie załamana
mój synek w wieku 4m-cy miał stwierdzoną neutropenię był już po 2 ropniach okołoodbytniczych i w wieku 2 tyg zapalenie pępka bardzo poważne do tego gonkowiec i paciorkowiec,trafiliśmy do CZD w Wawie oczywiście sami działaliśmy bo w Radoimiu lekarze jakoś nie zauważyli spadku odporności .....szkoda słów.miał badania na przeciwciał i biopsję,lekarze powiedzieli ze to nabyta i kwestia 3 lat i wyrośnie.Dostaliśmy wytyczne jak dbać i pielęgnować dziecko i otoczenie,starszej córki nawet nie puściłam do przedszkola zeby nie przynosiła zarazków bratu, ale na marne nasze starania ...kolejny ropień, w listopadzie 2011 sepsa,3dni na oiomie,cud ze wyszedł z tego, w grudniu mikrouraz kości udowej nie wiem skad jeszcze nie chodził bo miał 9m-cy, drzazga za paznokciem kolejne 10dni na chirurgii,zapalenie krtanii, to wszystko leczenie szitalne oczywiści,między czasie borykaliśmy się z ząbkowanie, pleśniawki zapalenie dziąseł itd, mały rok i 10 m-cy i ani on ani ja jeszcze żadnej nocy nie przespaliśmy.w lipcu druga sepsa kolejny cud plt czy jakoś tam to co wskazuje na sepse norma od0-2 mały miał 47, a crp norma 0-5 to mały miał470 lekarze za głowy się łąpali a on nadal żyje,wraca do domu i szaleje, jest bardzo żywym i bardzo wesołym dzieckiem,we wrześniu2012r 3 sepsa stan znowu beznadziejny do tego zapalenie jelit robił krwią toczyli już krew bo wielka anamia i saturacja już spadała, w październiki2012 drogii oddechowe tydzien szpital wróciliśmy do domu na 1tydz a teraz od 2 tyg jesteśmy w CZD,przyjechaliśmy na gastrologie na 2 przebadać małego bo kupy robi takie jak by nie trawił, podejrzenia na alergie pokarmową biegunkę pędraka, i zamiast do domu to ponad tydz gorączka i ciągle coś, złapał anginę w szpitalu do tego cytomegalię odporność spadła do 0,ogranulocytów w szpiku, dostaje neupogen 2razy na dobę,idzie oszaleć już nie mam siły i nadzieja umiera a jest taki śliczny i uśmiechniety ze nie widac choroby wcale,po nowym rou będa badania robić genetyczne czy to czasami nie cykliczna wrodzona neutropenia ,boję się o niego i czasami już o siebie,moja 4 letnia córka też już fiksuje bo mnie ciagle nie ma ciągel szpitale,co ja mam robić jestem totalnie załamana
Nie pamiętam,coś między 120 a 150 zł, teraz to mi się myli z ortopedą
Prywatny Gabinet Lekarski
ul. 3 Maja 27/31 m.10
t:586206553 Kom: 602398875
Niestety ale nie ma wyznaczonych godzin, przychodzisz i ustawiasz się w kolejkę.
Na forum bardzo chwalona jest doktor Alicja Bałanga, pediatra hematolog. Miałam styczność z p. doktor jak leżałam z córką na Polanki, jest ordynatorem oddziału zakaźno-obserwacyjnego. Nie wybrałam się prywatnie bo zależało mi na lekarzu z akademii. Może to błąd.
Pani doktor jest chwalona ale nie wiem czy któraś z osób z forum była u niej jako pediatry czy także jako hematologa
Prywatny Gabinet Lekarski
ul. 3 Maja 27/31 m.10
t:586206553 Kom: 602398875
Niestety ale nie ma wyznaczonych godzin, przychodzisz i ustawiasz się w kolejkę.
Na forum bardzo chwalona jest doktor Alicja Bałanga, pediatra hematolog. Miałam styczność z p. doktor jak leżałam z córką na Polanki, jest ordynatorem oddziału zakaźno-obserwacyjnego. Nie wybrałam się prywatnie bo zależało mi na lekarzu z akademii. Może to błąd.
Pani doktor jest chwalona ale nie wiem czy któraś z osób z forum była u niej jako pediatry czy także jako hematologa
Marta, ja bardzo bym chciała iść do dr Irgi ale jakiś czas temu wyszło mi, że prywatnie nie przyjmuje, jesteśmy pod opieką poradni hematologicznej a nie immunologicznej. Prosić pediatrę o skierowanie do immunologa? Ale jakie mam szanse trafić na dr Irgę odkąd została kierownikiem kliniki. Myślę że mizerne :(
hmm, ale chyba faktycznie poproszę o to skierowanie
hmm, ale chyba faktycznie poproszę o to skierowanie
mydecorations - ja miałam dokładnie jak Ty po wizycie u dr Wlazłowskiego. Specjalnie się do niego pchałam bo nie dość że lekarz z AM to córce biopsję robił a tu klops. Jedyne w czym go posłuchałam to daję córce zalecony przez niego ecomer choć immunolog powiedziała, że na wyniki krwi to on nie ma żadnego wpływu.
A kto Wam każe szczepić na odre/świnke/różyczke? Hematolog czy immunolog?
A kto Wam każe szczepić na odre/świnke/różyczke? Hematolog czy immunolog?