Widok
SAMOTNA to dla Ciebie(i zapewne dla mnie...)***gdzieś to znalazłem...(i to nie mój wiersz)...
."
"WEJŚCIE"
Przed mapą życia stoisz
jak gołąb wyrzucony z klatki
Przydrożny Chrystus frasobliwie spogląda
na cztery strony świata
z których jedną
masz do wyboru
Wiesz gdzie się obudziłaś
a nie wiesz gdzie zaśniesz
zanim wystarczająco
nie opanujesz
twardej linii istnienia...
".
"WEJŚCIE"
Przed mapą życia stoisz
jak gołąb wyrzucony z klatki
Przydrożny Chrystus frasobliwie spogląda
na cztery strony świata
z których jedną
masz do wyboru
Wiesz gdzie się obudziłaś
a nie wiesz gdzie zaśniesz
zanim wystarczająco
nie opanujesz
twardej linii istnienia...
".
MIXEREK
To ktoś jednak mnie rozumie.... Mam nadzieję , że naprawdę będziesz kiedyś obrzydliwie bogaty i stworzysz Mixerus Park ;-) Jeśli tak , to daj znać ..
a jak nie ....Wiesz, co ? Hyde Park i tak kiedyś wróci.....
Tak bardzo tęsknię za textami Vilka, Villemo, Aspis....
a nawet Kiszczaka ;) Wogóle za wszystkimi.... Pozdrów kogo tam możesz!!!!!!!!
a jak nie ....Wiesz, co ? Hyde Park i tak kiedyś wróci.....
Tak bardzo tęsknię za textami Vilka, Villemo, Aspis....
a nawet Kiszczaka ;) Wogóle za wszystkimi.... Pozdrów kogo tam możesz!!!!!!!!
Samotna
Zacznij od rzeczy małych. Uwierz że potrafisz coś zrobić potem zrób coś większego jeśli też będzie się udawało zdobędziesz pewność siebie, jeśli nie będzie się udawało to zajmij się tym co umiesz najlepiej i oprzyj swoją pewność siebie o to w czym jesteś dobra. Nie patrz na to czego nie umiesz, co Ci nie wychodzi , skoncentruj się na tym co się Tobie udaje.
Samotna...
.
...dziękuje Ci za wraźliwość(choć jakże za to można dziękować?...)
...dziękuje Ci, że tutaj JESTEŚ...że blisko jesteś...
...dziękuje, że nie dałaś się wciągnąć w te bagno...(mnie nietety przez moment ...zabrakło Twej siły...)
...dziękuje, że czytasz(i piszesz) na tyle wolno, bym mógł za Tobą nadążyć...i na tyle szybko, bym nie ciągnął Cię na siłę za sobą...(...a teraz robię "oczko")... :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
... (za parę godzin napiszę do Ciebie, być może i szybciej)...
...dziękuje Ci za wraźliwość(choć jakże za to można dziękować?...)
...dziękuje Ci, że tutaj JESTEŚ...że blisko jesteś...
...dziękuje, że nie dałaś się wciągnąć w te bagno...(mnie nietety przez moment ...zabrakło Twej siły...)
...dziękuje, że czytasz(i piszesz) na tyle wolno, bym mógł za Tobą nadążyć...i na tyle szybko, bym nie ciągnął Cię na siłę za sobą...(...a teraz robię "oczko")... :)
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
... (za parę godzin napiszę do Ciebie, być może i szybciej)...
Samotna
Nie sądzę by spotykały Cię w życiu same niepowodzenia bo przypuszczalnie byś już nie żyła (np. potknięcie się na torach tramwajowych). A może ty tylko koncentrujesz się na tym co Ci nie wychodzi, pomijając wszystkie swoje sukcesy? Tak na prawdę to istotne jest Twoje wewnętrzne przekonanie o tym że możesz coś zrobić. Spróbój zrobić coś PROSTEGO co przyniesie Ci satysfakcję!
Ifciu
.
...dzięki za umycie plecków...i ochronienie mojej biednej dupci przed tą radziecką torpedą...A tak swoją drogą-wiesz, że nie spodziewałem sie po Tobie takiego refleksu... :)
Ty "moja" ...dziewico z dwójką cudownych brzdąców...
Boże-toś to przwdziwy cud Ifcio!!!
hihihihi
... a teraz dokoncze tę kąpiel...bo tak mnie rozkojarzyłaś, że...
.
...dzięki za umycie plecków...i ochronienie mojej biednej dupci przed tą radziecką torpedą...A tak swoją drogą-wiesz, że nie spodziewałem sie po Tobie takiego refleksu... :)
Ty "moja" ...dziewico z dwójką cudownych brzdąców...
Boże-toś to przwdziwy cud Ifcio!!!
hihihihi
... a teraz dokoncze tę kąpiel...bo tak mnie rozkojarzyłaś, że...
.
...
... -Zboczony Szlak-
wyrzucona z łona dającego początek życia
żałosnymi r******i
poruszała się w nowych wymiarach odmiennego świata
nie chciała tam być-na ścieżce prowadzącej w głąb jego struktury
nie pragnęła poznać drogi
ani jej końca
wyciągając pazury zapierała się się kończynami wbijając je w grunt mający utworzyć jej nowe życie
niezahamowany los pchał ją naprzód
zrezygnowana bezskuteczną walką poddała się ( niewiedząc o tym ) dobroczynnemu naporowi
ustąpiła przeznaczeniu
lecz wkrótce ( niespodziewanie ) doznała szoku-zaatakowana agnozją odizolowała się od środowiska
wyrafinowana podświadomość istoty-przeciwstawiając umiejętności spostrzegania zła
barierę pseudo samozachowawczą – uwsteczniła wewnętrzną siłą zmysły ;
opanowując równocześnie świadomość
bezwzględną perfidią zostawiając ruch jako czynnik ( pozornego ) życia
nierozumiejąc egzystencji otwartej przed jej wolna wolą przesądziła losy istoty
( ciała i duszy swojej )
oślepiona władzą nie wykorzystała szansy udoskonalenia życia
nawet przetrwania
istota
marna słaba istota w okowach psychopatycznego mózgu
poddała się jego woli wykonując bezwolnie rozkazy
idąc szlakiem dawnych szczęśliwych istnień – nie wiedziała o tym
nie zauważała posłańców głoszących cuda
nie mogła czuć nieskazitelnych zapachów drogi
nie spostrzegała boskich kształtów zawartych w obszarze jej przejścia
była owładnięta czasem teraźniejszych kroków
nie mogła wiedzieć że ich kontynuacja prowadzi w głąb cudownych tajemnych zakątków
oglądała się na przebyty drogę
oglądała się na przebyty czas
( nic nie dostrzegając )
będąc ślepa na przyszłość stąpała w przód i pokonując przestrzeń-cofała się w czasie
nie idąc – biegła w czasoprzestrzeni
pokonując kolejną odległość – oddalała się od celu
została sama wśród wyginionej przeszłości – nawet której nie czuła
utrzymując się przy życiu teraźniejszym krokiem
spostrzegając ( za przyzwoleniem ) ruch stóp w chwilę póżniej zamierających w bezruchu
nie wykorzystała szansy –
nie pozwolono jej wykorzystać szansy
wydalona
niechciana
zagubiona
ślepa
oszukana
zatapiana fałszem – nie przyjmowała nowego
pewna słuszności postępowania
niewiedząc
obrała kłamstwo jako ideę życia
została sama
wyrugowana z przestrzeni
i czasu
dopełniwszy istnienia
nieświadoma oszukania
- umarła
( Gdańsk.listopad 1984 rok)
wyrzucona z łona dającego początek życia
żałosnymi r******i
poruszała się w nowych wymiarach odmiennego świata
nie chciała tam być-na ścieżce prowadzącej w głąb jego struktury
nie pragnęła poznać drogi
ani jej końca
wyciągając pazury zapierała się się kończynami wbijając je w grunt mający utworzyć jej nowe życie
niezahamowany los pchał ją naprzód
zrezygnowana bezskuteczną walką poddała się ( niewiedząc o tym ) dobroczynnemu naporowi
ustąpiła przeznaczeniu
lecz wkrótce ( niespodziewanie ) doznała szoku-zaatakowana agnozją odizolowała się od środowiska
wyrafinowana podświadomość istoty-przeciwstawiając umiejętności spostrzegania zła
barierę pseudo samozachowawczą – uwsteczniła wewnętrzną siłą zmysły ;
opanowując równocześnie świadomość
bezwzględną perfidią zostawiając ruch jako czynnik ( pozornego ) życia
nierozumiejąc egzystencji otwartej przed jej wolna wolą przesądziła losy istoty
( ciała i duszy swojej )
oślepiona władzą nie wykorzystała szansy udoskonalenia życia
nawet przetrwania
istota
marna słaba istota w okowach psychopatycznego mózgu
poddała się jego woli wykonując bezwolnie rozkazy
idąc szlakiem dawnych szczęśliwych istnień – nie wiedziała o tym
nie zauważała posłańców głoszących cuda
nie mogła czuć nieskazitelnych zapachów drogi
nie spostrzegała boskich kształtów zawartych w obszarze jej przejścia
była owładnięta czasem teraźniejszych kroków
nie mogła wiedzieć że ich kontynuacja prowadzi w głąb cudownych tajemnych zakątków
oglądała się na przebyty drogę
oglądała się na przebyty czas
( nic nie dostrzegając )
będąc ślepa na przyszłość stąpała w przód i pokonując przestrzeń-cofała się w czasie
nie idąc – biegła w czasoprzestrzeni
pokonując kolejną odległość – oddalała się od celu
została sama wśród wyginionej przeszłości – nawet której nie czuła
utrzymując się przy życiu teraźniejszym krokiem
spostrzegając ( za przyzwoleniem ) ruch stóp w chwilę póżniej zamierających w bezruchu
nie wykorzystała szansy –
nie pozwolono jej wykorzystać szansy
wydalona
niechciana
zagubiona
ślepa
oszukana
zatapiana fałszem – nie przyjmowała nowego
pewna słuszności postępowania
niewiedząc
obrała kłamstwo jako ideę życia
została sama
wyrugowana z przestrzeni
i czasu
dopełniwszy istnienia
nieświadoma oszukania
- umarła
( Gdańsk.listopad 1984 rok)
Doktroku!! Łomatko!!!
Dobrze, że tyle tych prochów znów na oddziale, cieszę się, że mi powiedziałeś - booka czyściłam na jutro do pracy. Mój krawic kończy doszywać do mojego kitla speszjal - szelek na broń (mimo to wezmę ją).
Zwierzaq, a Ty lepiej idź dziś szybko spać, bo jutro polowanie-łapiemy wszelkie kobitki. Poza tym, niewyjaśniona została kąpiel ( błotna z dodatkiem prądu) mrrrrrrrrr, będziesz miał po niej cudowna cerę :)
Ok, wracam do pracy.
Ps. Pozdrowienia od chorej - Pixi i zdrowej - Dixi
Zwierzaq, a Ty lepiej idź dziś szybko spać, bo jutro polowanie-łapiemy wszelkie kobitki. Poza tym, niewyjaśniona została kąpiel ( błotna z dodatkiem prądu) mrrrrrrrrr, będziesz miał po niej cudowna cerę :)
Ok, wracam do pracy.
Ps. Pozdrowienia od chorej - Pixi i zdrowej - Dixi
Z okazji Święta
Składam wszystkim Paniom życzenia :
1/ dużo fenyloetyloamin )*
2/ sporej dawki oxytocyny )**
3/ perfum z dodatkiem feromonów )***
4/ niskiego poziomu dopaminy a wysokiego
serotoniny )****
5/ gderliwym- stałych i obfitych dostaw prostaglandyn
)*****
6/ posiadania na wszelki wypadek urządzenia
D.W.O.
)******
legenda :
)* fenyloetyloaminy zwiększają odczucie rozkoszy ;
)** oxytocyna- (bezwonna) wzmaga u partnerów
niezwykle pożadanie.Można ja kupić w sprayu (USA)
nazwa handlowa - pitocyna ;
)*** perfumy z dodatkiem feromonów (atraktantów) przyciągają podświadomie płeć , na która są zaprojektowane .Rozprowadza je hurtownia w Białym
Stoku; - nie pomylić !!!
)****komplex - niska dopamina i wysoka serotonina
sprawia zachwyt i poczucie miłości .Uwaga
panowie ! odwrotnie , wysoka dopamina , niska
serotonina , rozbudza niebywale instynkt macierzyński!!
)*****prostaglandyny -powoduja czasowy zanik
gderliwości, miłość do świata i efekt "ćwierkania
wesołego ptaszka"Dostarczana jest metodą
"wysokoprężną " diesslowską w czasie /piiiiiiiiiiiiiiiiiiiii/.
)****** D.W.O. Wynalezione (USA) w ub. roku małe
urządzenie (elekrodę przykłada się do najnizszego kręgu /kręgosłupa/ ) generuje i dostarcza do rdzenia kręgowego i dalej do mózgu sekwencje impulsów danych identycznych jak w czasie trwania (piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii)
wszystkiego najpiękniejszego
1/ dużo fenyloetyloamin )*
2/ sporej dawki oxytocyny )**
3/ perfum z dodatkiem feromonów )***
4/ niskiego poziomu dopaminy a wysokiego
serotoniny )****
5/ gderliwym- stałych i obfitych dostaw prostaglandyn
)*****
6/ posiadania na wszelki wypadek urządzenia
D.W.O.
)******
legenda :
)* fenyloetyloaminy zwiększają odczucie rozkoszy ;
)** oxytocyna- (bezwonna) wzmaga u partnerów
niezwykle pożadanie.Można ja kupić w sprayu (USA)
nazwa handlowa - pitocyna ;
)*** perfumy z dodatkiem feromonów (atraktantów) przyciągają podświadomie płeć , na która są zaprojektowane .Rozprowadza je hurtownia w Białym
Stoku; - nie pomylić !!!
)****komplex - niska dopamina i wysoka serotonina
sprawia zachwyt i poczucie miłości .Uwaga
panowie ! odwrotnie , wysoka dopamina , niska
serotonina , rozbudza niebywale instynkt macierzyński!!
)*****prostaglandyny -powoduja czasowy zanik
gderliwości, miłość do świata i efekt "ćwierkania
wesołego ptaszka"Dostarczana jest metodą
"wysokoprężną " diesslowską w czasie /piiiiiiiiiiiiiiiiiiiii/.
)****** D.W.O. Wynalezione (USA) w ub. roku małe
urządzenie (elekrodę przykłada się do najnizszego kręgu /kręgosłupa/ ) generuje i dostarcza do rdzenia kręgowego i dalej do mózgu sekwencje impulsów danych identycznych jak w czasie trwania (piiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii)
wszystkiego najpiękniejszego
NA SMUTEK....
"Bądź dla mnie..."
Bądź dla mnie bratem...
Przyjazną wyciągnij rękę
To tak niewiele - to jakby kwiatem
Złagodzisz mi moją udrękę.
Bądź przyjacielem w szczęsciu i niedoli
Powiedz czasami - co czujesz
To tylko tyle, co szczypta soli
Bez której nic nie smakuje...
Orzeźwiającym bądź balsamem
Gdy życia rwie się nić
Bądź mi jak dobra mama
Bez której tak trudno żyć.
Bądź mi jak słońce, jak jasność
Dla oślepłego na wieki
Serce Ci oddam na własność
Badź zwykłym , dobrym człowiekiem!
Bądź dla mnie bratem...
Przyjazną wyciągnij rękę
To tak niewiele - to jakby kwiatem
Złagodzisz mi moją udrękę.
Bądź przyjacielem w szczęsciu i niedoli
Powiedz czasami - co czujesz
To tylko tyle, co szczypta soli
Bez której nic nie smakuje...
Orzeźwiającym bądź balsamem
Gdy życia rwie się nić
Bądź mi jak dobra mama
Bez której tak trudno żyć.
Bądź mi jak słońce, jak jasność
Dla oślepłego na wieki
Serce Ci oddam na własność
Badź zwykłym , dobrym człowiekiem!
...
.
...Grzegorz Turnau za mnie wyśpiewa Ci mój PRZYJACIELU (...wiem, że obserwowałaś to wszystko z oddali...brakuje mi Ciebie..Twego ciepła...serca otwartego ... Brakuje mi wszyskiego, tego-co masz...I nie pogrążaj sie w smutnych myślach...ja wyjdę z tego..Wyjdę mój PRZYJACIELU...)
... a teraz śpiew jego :
"...czy zdanie okągłe wypowiesz , czy księge madrą napiszesz...............................................................................................będziesz zawsze mieć w głowie tę samą pustkę i cisze..............................................................................................................słowo to zimny powiew...nagłego wiatru w przestworzach...może orzeźwi cię.....................ale do nikąd dojść nie pomoże....................
...zwieść cię może ciągnący ulicami tłum.................................
...........wódka w parku wypita ...albo zachód słońca..................................
LECZ PAMIETAJ NAPRAWDĘ -NIE DZIEJE SIĘ NIC I NIE STANIE SIE NIC AŻ DO KOŃCA!!!...
... LECZ PAMIETAJ NAPRAWDĘ -NIE DZIEJE SIĘ NIC I NIE STANIE SIE NIC AŻ DO KOŃCA!!!
................CZY ZDANIE OKRĄGŁE WYPOWIESZ...CZY KSIĘGE MĄDRĄ NAPISZESZ...-BEDZIESZ ZAWSZE MIEĆ W GŁOWIE TĘ SAMĄ ...PUSTKĘ - I CISZĘ...
ZAUFAJ TYLKO WARG SPLOTOM...BEŁKOTOM NIEZROZUMIAŁYM...GESTOM ...W PRÓŻNI ZAWISŁYM...-NIEDOSKONAŁYM............................................
....ZWIEŚĆ CIĘ MOŻE CIĄGNĄCY ULICAMI TŁUM...WÓDKA W PARKU WYPITA.......ALBO ZACHÓD SŁOŃCA..............................................................LECZ PAMIĘTAJ...-NAPRAWDĘ NIE DZIEJE SIĘ NIC - I NIE STANIE SIĘ NIC- AŻ DO KOŃCA(!!!)...
LECZ PAMIĘTAJ NAPRAWDĘ NIE DZIEJE SIE NIC I...NIE STANIE SIE NIC AŻ DO KOŃCA (...)
pamiętaj(...)-nie stanie sie NIC do KOŃCA...(...)
NIC... "
.
...Grzegorz Turnau za mnie wyśpiewa Ci mój PRZYJACIELU (...wiem, że obserwowałaś to wszystko z oddali...brakuje mi Ciebie..Twego ciepła...serca otwartego ... Brakuje mi wszyskiego, tego-co masz...I nie pogrążaj sie w smutnych myślach...ja wyjdę z tego..Wyjdę mój PRZYJACIELU...)
... a teraz śpiew jego :
"...czy zdanie okągłe wypowiesz , czy księge madrą napiszesz...............................................................................................będziesz zawsze mieć w głowie tę samą pustkę i cisze..............................................................................................................słowo to zimny powiew...nagłego wiatru w przestworzach...może orzeźwi cię.....................ale do nikąd dojść nie pomoże....................
...zwieść cię może ciągnący ulicami tłum.................................
...........wódka w parku wypita ...albo zachód słońca..................................
LECZ PAMIETAJ NAPRAWDĘ -NIE DZIEJE SIĘ NIC I NIE STANIE SIE NIC AŻ DO KOŃCA!!!...
... LECZ PAMIETAJ NAPRAWDĘ -NIE DZIEJE SIĘ NIC I NIE STANIE SIE NIC AŻ DO KOŃCA!!!
................CZY ZDANIE OKRĄGŁE WYPOWIESZ...CZY KSIĘGE MĄDRĄ NAPISZESZ...-BEDZIESZ ZAWSZE MIEĆ W GŁOWIE TĘ SAMĄ ...PUSTKĘ - I CISZĘ...
ZAUFAJ TYLKO WARG SPLOTOM...BEŁKOTOM NIEZROZUMIAŁYM...GESTOM ...W PRÓŻNI ZAWISŁYM...-NIEDOSKONAŁYM............................................
....ZWIEŚĆ CIĘ MOŻE CIĄGNĄCY ULICAMI TŁUM...WÓDKA W PARKU WYPITA.......ALBO ZACHÓD SŁOŃCA..............................................................LECZ PAMIĘTAJ...-NAPRAWDĘ NIE DZIEJE SIĘ NIC - I NIE STANIE SIĘ NIC- AŻ DO KOŃCA(!!!)...
LECZ PAMIĘTAJ NAPRAWDĘ NIE DZIEJE SIE NIC I...NIE STANIE SIE NIC AŻ DO KOŃCA (...)
pamiętaj(...)-nie stanie sie NIC do KOŃCA...(...)
NIC... "
.
...
***
Jest w nas ogromna potrzeba
Jest duszy wielkie pragnienie
Co nas odrywa od spraw przyziemnych
Niesie nam ukojenie.
Snuje się myśl - jak nić pajęcza
O kształtach zmiennych jak obłok
Rozwiewa sie jak dym, jak tęcza.
A życie przechodzi obok.
Próżne to dobieranie słów
Szybko rzucanych na papier
To jak przywoływanie snów
W których się nie połapiesz.
Na nic Twe myśli wybujałe
Które notujesz pochopnie
Jak końska grzywa się rozwiały
Nie dogonisz ich juz w galopie.
Jesteśmy worem uczuć
One nie zawsze śpią..
Nie sposób je z siebie wyrzucić
Powstrzymać, gdy same się rwą.
Człowiek - jak jego myśl
Bezustannie gdzieś podąża
Jak wiatrem gnany jesienny liść
Za myśląnie nadąża...
Jest w nas ogromna potrzeba
Jest duszy wielkie pragnienie
Co nas odrywa od spraw przyziemnych
Niesie nam ukojenie.
Snuje się myśl - jak nić pajęcza
O kształtach zmiennych jak obłok
Rozwiewa sie jak dym, jak tęcza.
A życie przechodzi obok.
Próżne to dobieranie słów
Szybko rzucanych na papier
To jak przywoływanie snów
W których się nie połapiesz.
Na nic Twe myśli wybujałe
Które notujesz pochopnie
Jak końska grzywa się rozwiały
Nie dogonisz ich juz w galopie.
Jesteśmy worem uczuć
One nie zawsze śpią..
Nie sposób je z siebie wyrzucić
Powstrzymać, gdy same się rwą.
Człowiek - jak jego myśl
Bezustannie gdzieś podąża
Jak wiatrem gnany jesienny liść
Za myśląnie nadąża...
Dariuszko...
.
...jesienny liść... jeszcze nie nadąża...
...przywołałaś swe ciepłe słowa serca...tak ogromnie mi ICH potrzeba...
...wybacz me uczynki nijakie...błądzące...zdążające do wyimaginowanego nieba...
...wybacz te duszy niepokorność...
te wszyskie moje słowa...
już nigdy się nie poddam ...
choć nie chce kolejnego bezlitosnego wroga...
to TY mi pomagasz myślą dobroczynną w oddali ciała Swego...
to TY mi pomagasz-jak zawsze bezinteresownie- Ty mój tak daleki...
Ty mój niezastąpiony -
- Ty-mój PRZYJACIELU...
.
...jesienny liść... jeszcze nie nadąża...
...przywołałaś swe ciepłe słowa serca...tak ogromnie mi ICH potrzeba...
...wybacz me uczynki nijakie...błądzące...zdążające do wyimaginowanego nieba...
...wybacz te duszy niepokorność...
te wszyskie moje słowa...
już nigdy się nie poddam ...
choć nie chce kolejnego bezlitosnego wroga...
to TY mi pomagasz myślą dobroczynną w oddali ciała Swego...
to TY mi pomagasz-jak zawsze bezinteresownie- Ty mój tak daleki...
Ty mój niezastąpiony -
- Ty-mój PRZYJACIELU...
.
Przyjacielu...mówiłem z moją UKOCHNĄ..dawno temu...
...
***
W lesie pełnym stłuczonych butelek
Rozmawialiśmy o zeszłorocznym śniegu
Nie było w nas zimna tamtych miesięcy
Omawialiśmy epizody minionych czasów
Nie byliśmy zawiedzeni brudną zielenią ściółki
Tylko śpiew ptaków wydawał się taki smutny
Nie pisaliśmy historii – ona była w NAS
Tworzyliśmy Nowy Świat z nowymi regułami –
Nowej Ziemi
Zapadało się niebo u skraju sierpniowej pory
To było w tylko w NAS
Jednak nie MY byliśmy u progu załamania
Tylko stary świat nucił...smutną melodię
Odpadów...
.
***
W lesie pełnym stłuczonych butelek
Rozmawialiśmy o zeszłorocznym śniegu
Nie było w nas zimna tamtych miesięcy
Omawialiśmy epizody minionych czasów
Nie byliśmy zawiedzeni brudną zielenią ściółki
Tylko śpiew ptaków wydawał się taki smutny
Nie pisaliśmy historii – ona była w NAS
Tworzyliśmy Nowy Świat z nowymi regułami –
Nowej Ziemi
Zapadało się niebo u skraju sierpniowej pory
To było w tylko w NAS
Jednak nie MY byliśmy u progu załamania
Tylko stary świat nucił...smutną melodię
Odpadów...
.
...
.
...tyle było DNI...i poranków bezpiecznych...tyle wspaniałych chwil...wieczorów łagodności...i NOCY nie mogących się zakończyć...
Boże...jak cudowne to były momenty NASZEGO życia...
...jak ogromnie...jak przeogromnie mi ich brak...
...Przyjacielu...
wyć się chce...(!!!!!!!)...
...jak zapomnieć o bólu ?!... nie...- ja tego nie chce...bo wówczas wszystko utracę...
(pamięć jest najważniejsza...pamięć jest bezwzględną wartością naszego UCZUCIA...)
co by NAM bez niej pozostało(?!)...
pustka
niemiłosierna bezduszna PUSTKA...
nic więcej...
...
.
...tyle było DNI...i poranków bezpiecznych...tyle wspaniałych chwil...wieczorów łagodności...i NOCY nie mogących się zakończyć...
Boże...jak cudowne to były momenty NASZEGO życia...
...jak ogromnie...jak przeogromnie mi ich brak...
...Przyjacielu...
wyć się chce...(!!!!!!!)...
...jak zapomnieć o bólu ?!... nie...- ja tego nie chce...bo wówczas wszystko utracę...
(pamięć jest najważniejsza...pamięć jest bezwzględną wartością naszego UCZUCIA...)
co by NAM bez niej pozostało(?!)...
pustka
niemiłosierna bezduszna PUSTKA...
nic więcej...
...
.
K.NN...
...a moze zrobimy tak...ja zajme Twoje miejsce....a Ty w spokoju bedziesz moglbyc szczesliwy...i szybciej w ten spob znajdziesz swoja zagubiona na poczatku swiata polwke duszy... Zycze powodzenia... a ja tu zostane...mojego smutku wystarczy za nas dwoje..tak wiec ty nie musisz siem juz smucic....
...ogrodowy smutek...ogrodowego listu...
.(sdm)
" ...w pierwszych słowach mego listu -niech będzie pochwalony Jezus Chrystus( ten z kapliczki przyogrodowej)...
Za to , że niósł Nam czysty płomień...
W drugich słowach mego listu-niech bedzie pochwalone -domowe ognisko,
które płonęło -przy ogrodowej-za to , że niosło żywy ogień...
W trzecich słowach mego listu ...niech bedzie pochwalony- krzak agrestu(ten z ogrodu, przy ogrodowej, który ogniem zapłoną o zachodzie)...
Na tym kończe list-do Ogrodowej- całe życie sercem pisany...
i pozdrawiam każdy kamień..Ja wciąż wierny Twój -(ja...Kochany)
i pozdrawiam każdy kamień...Ja wciąż wierny Twój
(ja... Umiłowany)"
.
" ...w pierwszych słowach mego listu -niech będzie pochwalony Jezus Chrystus( ten z kapliczki przyogrodowej)...
Za to , że niósł Nam czysty płomień...
W drugich słowach mego listu-niech bedzie pochwalone -domowe ognisko,
które płonęło -przy ogrodowej-za to , że niosło żywy ogień...
W trzecich słowach mego listu ...niech bedzie pochwalony- krzak agrestu(ten z ogrodu, przy ogrodowej, który ogniem zapłoną o zachodzie)...
Na tym kończe list-do Ogrodowej- całe życie sercem pisany...
i pozdrawiam każdy kamień..Ja wciąż wierny Twój -(ja...Kochany)
i pozdrawiam każdy kamień...Ja wciąż wierny Twój
(ja... Umiłowany)"
.
Wachta z psychotropami za pan brat
No tak sam to on nie wyszedł. Trochę się opierał ale w końcu zapakowaliśmy go w kaftan, do transportera i na nasz oddział nr 15.
Po 30 godzinach będzie jak nowo narodzony.
I nic nir będzie pamiętał. Wiadomo - na piętnastce robią profesjonalną wymianę bieżnika opon.
Po 30 godzinach będzie jak nowo narodzony.
I nic nir będzie pamiętał. Wiadomo - na piętnastce robią profesjonalną wymianę bieżnika opon.
Samotna
Ludzi tobie nieżyczliwych lekceważ, nie pozwól by tobą pomiatali powiedz im że tobie przeszkadzają. Nie patrz na nich. Jeśli musisz z nimi być to ich ignoruj. Jeśłi są złośliwi wobec Ciebie bądź złośliwa do nich bardziej.
Wywalcz sobie swoją pozycję u nich zaczynając od drobiazgów. Siłę czerp z środowiska które cię akceptuje.
Wywalcz sobie swoją pozycję u nich zaczynając od drobiazgów. Siłę czerp z środowiska które cię akceptuje.
Lemira
Nie jestem jeszcze wystarczająco dobry by równać się z moim ideałem. Muszę obcować z ludźmi by móc sie takim stać. A poza tym on zjadał przede wszystkim śmieci społeczne. Złego klarnecistę który psuł wystep całej orkiestry filcharmonicznej, pacjentów nie rokujących nadziei, wrednego polityka ...