Widok
Doktroku!! Łomatko!!!
Dobrze, że tyle tych prochów znów na oddziale, cieszę się, że mi powiedziałeś - booka czyściłam na jutro do pracy. Mój krawic kończy doszywać do mojego kitla speszjal - szelek na broń (mimo to wezmę ją).
Zwierzaq, a Ty lepiej idź dziś szybko spać, bo jutro polowanie-łapiemy wszelkie kobitki. Poza tym, niewyjaśniona została kąpiel ( błotna z dodatkiem prądu) mrrrrrrrrr, będziesz miał po niej cudowna cerę :)
Ok, wracam do pracy.
Ps. Pozdrowienia od chorej - Pixi i zdrowej - Dixi
Zwierzaq, a Ty lepiej idź dziś szybko spać, bo jutro polowanie-łapiemy wszelkie kobitki. Poza tym, niewyjaśniona została kąpiel ( błotna z dodatkiem prądu) mrrrrrrrrr, będziesz miał po niej cudowna cerę :)
Ok, wracam do pracy.
Ps. Pozdrowienia od chorej - Pixi i zdrowej - Dixi
...
... -Zboczony Szlak-
wyrzucona z łona dającego początek życia
żałosnymi r******i
poruszała się w nowych wymiarach odmiennego świata
nie chciała tam być-na ścieżce prowadzącej w głąb jego struktury
nie pragnęła poznać drogi
ani jej końca
wyciągając pazury zapierała się się kończynami wbijając je w grunt mający utworzyć jej nowe życie
niezahamowany los pchał ją naprzód
zrezygnowana bezskuteczną walką poddała się ( niewiedząc o tym ) dobroczynnemu naporowi
ustąpiła przeznaczeniu
lecz wkrótce ( niespodziewanie ) doznała szoku-zaatakowana agnozją odizolowała się od środowiska
wyrafinowana podświadomość istoty-przeciwstawiając umiejętności spostrzegania zła
barierę pseudo samozachowawczą – uwsteczniła wewnętrzną siłą zmysły ;
opanowując równocześnie świadomość
bezwzględną perfidią zostawiając ruch jako czynnik ( pozornego ) życia
nierozumiejąc egzystencji otwartej przed jej wolna wolą przesądziła losy istoty
( ciała i duszy swojej )
oślepiona władzą nie wykorzystała szansy udoskonalenia życia
nawet przetrwania
istota
marna słaba istota w okowach psychopatycznego mózgu
poddała się jego woli wykonując bezwolnie rozkazy
idąc szlakiem dawnych szczęśliwych istnień – nie wiedziała o tym
nie zauważała posłańców głoszących cuda
nie mogła czuć nieskazitelnych zapachów drogi
nie spostrzegała boskich kształtów zawartych w obszarze jej przejścia
była owładnięta czasem teraźniejszych kroków
nie mogła wiedzieć że ich kontynuacja prowadzi w głąb cudownych tajemnych zakątków
oglądała się na przebyty drogę
oglądała się na przebyty czas
( nic nie dostrzegając )
będąc ślepa na przyszłość stąpała w przód i pokonując przestrzeń-cofała się w czasie
nie idąc – biegła w czasoprzestrzeni
pokonując kolejną odległość – oddalała się od celu
została sama wśród wyginionej przeszłości – nawet której nie czuła
utrzymując się przy życiu teraźniejszym krokiem
spostrzegając ( za przyzwoleniem ) ruch stóp w chwilę póżniej zamierających w bezruchu
nie wykorzystała szansy –
nie pozwolono jej wykorzystać szansy
wydalona
niechciana
zagubiona
ślepa
oszukana
zatapiana fałszem – nie przyjmowała nowego
pewna słuszności postępowania
niewiedząc
obrała kłamstwo jako ideę życia
została sama
wyrugowana z przestrzeni
i czasu
dopełniwszy istnienia
nieświadoma oszukania
- umarła
( Gdańsk.listopad 1984 rok)
wyrzucona z łona dającego początek życia
żałosnymi r******i
poruszała się w nowych wymiarach odmiennego świata
nie chciała tam być-na ścieżce prowadzącej w głąb jego struktury
nie pragnęła poznać drogi
ani jej końca
wyciągając pazury zapierała się się kończynami wbijając je w grunt mający utworzyć jej nowe życie
niezahamowany los pchał ją naprzód
zrezygnowana bezskuteczną walką poddała się ( niewiedząc o tym ) dobroczynnemu naporowi
ustąpiła przeznaczeniu
lecz wkrótce ( niespodziewanie ) doznała szoku-zaatakowana agnozją odizolowała się od środowiska
wyrafinowana podświadomość istoty-przeciwstawiając umiejętności spostrzegania zła
barierę pseudo samozachowawczą – uwsteczniła wewnętrzną siłą zmysły ;
opanowując równocześnie świadomość
bezwzględną perfidią zostawiając ruch jako czynnik ( pozornego ) życia
nierozumiejąc egzystencji otwartej przed jej wolna wolą przesądziła losy istoty
( ciała i duszy swojej )
oślepiona władzą nie wykorzystała szansy udoskonalenia życia
nawet przetrwania
istota
marna słaba istota w okowach psychopatycznego mózgu
poddała się jego woli wykonując bezwolnie rozkazy
idąc szlakiem dawnych szczęśliwych istnień – nie wiedziała o tym
nie zauważała posłańców głoszących cuda
nie mogła czuć nieskazitelnych zapachów drogi
nie spostrzegała boskich kształtów zawartych w obszarze jej przejścia
była owładnięta czasem teraźniejszych kroków
nie mogła wiedzieć że ich kontynuacja prowadzi w głąb cudownych tajemnych zakątków
oglądała się na przebyty drogę
oglądała się na przebyty czas
( nic nie dostrzegając )
będąc ślepa na przyszłość stąpała w przód i pokonując przestrzeń-cofała się w czasie
nie idąc – biegła w czasoprzestrzeni
pokonując kolejną odległość – oddalała się od celu
została sama wśród wyginionej przeszłości – nawet której nie czuła
utrzymując się przy życiu teraźniejszym krokiem
spostrzegając ( za przyzwoleniem ) ruch stóp w chwilę póżniej zamierających w bezruchu
nie wykorzystała szansy –
nie pozwolono jej wykorzystać szansy
wydalona
niechciana
zagubiona
ślepa
oszukana
zatapiana fałszem – nie przyjmowała nowego
pewna słuszności postępowania
niewiedząc
obrała kłamstwo jako ideę życia
została sama
wyrugowana z przestrzeni
i czasu
dopełniwszy istnienia
nieświadoma oszukania
- umarła
( Gdańsk.listopad 1984 rok)
Ifciu
.
...dzięki za umycie plecków...i ochronienie mojej biednej dupci przed tą radziecką torpedą...A tak swoją drogą-wiesz, że nie spodziewałem sie po Tobie takiego refleksu... :)
Ty "moja" ...dziewico z dwójką cudownych brzdąców...
Boże-toś to przwdziwy cud Ifcio!!!
hihihihi
... a teraz dokoncze tę kąpiel...bo tak mnie rozkojarzyłaś, że...
.
...dzięki za umycie plecków...i ochronienie mojej biednej dupci przed tą radziecką torpedą...A tak swoją drogą-wiesz, że nie spodziewałem sie po Tobie takiego refleksu... :)
Ty "moja" ...dziewico z dwójką cudownych brzdąców...
Boże-toś to przwdziwy cud Ifcio!!!
hihihihi
... a teraz dokoncze tę kąpiel...bo tak mnie rozkojarzyłaś, że...
.