Widok
fox napisał(a):
> A konsumpcja dopadła mnie ...
Nir daj sie wciagnac, Fox.
> Ale życzę wytrwałości w realizowaniu marzeń wszystkim tym,
> którzy uważają, że chrzanię;)
Dziekuja za zyczenia. Widze, ze jedyna nadzieja w mlodych studentach, bo ci ze stazem po studiach to juz przepadaja pod ciezarem codziennosci, takie to slabe grzbiety maja. Oj biada, biada jak ich karty kredytowe dopadna, takie to slabeusze.
> A konsumpcja dopadła mnie ...
Nir daj sie wciagnac, Fox.
> Ale życzę wytrwałości w realizowaniu marzeń wszystkim tym,
> którzy uważają, że chrzanię;)
Dziekuja za zyczenia. Widze, ze jedyna nadzieja w mlodych studentach, bo ci ze stazem po studiach to juz przepadaja pod ciezarem codziennosci, takie to slabe grzbiety maja. Oj biada, biada jak ich karty kredytowe dopadna, takie to slabeusze.
Antyspołeczny napisał(a):
> Dajesz sie wciagnac w bagno, a nie tedy droga:)
Anty, brzmi to może jak banał, ale gdy miałam zaledwie 22 lata także pełna byłam ideałów. Rzeczywistość każdego prędzej czy później dopadnie. Wierz mi i za mniej więcej osiem lat pogadamy o tych samych "palących" problemach ok?:) Mój Boże, ile to ja w wieku 20 lat teorii sobie natworzyłam, które w ciągu następnych lat musiałam obalać jedna po drugiej. Nadal je zresztą tworzę, ale już trochę mniej pewnie no i wykluczyłam ze słownika i życia takie coś jak "nigdy" i "zawsze". I też ciężko było mi dostrzec granicę między mną - dwudziestoletnią, a resztą świata, tych co trochę dłużej i intensywniej żyją. Do momentu gdy z jakiś rok temu nie jechałam SKM-ką i nie przysłuchiwałam się dyskusji studentów któregoś tam roku prawa. Pomyślałam jedynie "Mój Boże. Ja też tak kiedyś myślałam. Jak to możliwe?" i to był znak, że niestety się zestarzałam ;) Ta durna SKMka:)
Doszłam do tego, że gdy już przestanę tworzyć teorie, a po prostu będę żyła (a nie teoretyzowała), to znaczy, że jestem gotowa na śmierć.
I naprawdę nie mam wysoko zawieszonej poprzeczki, jeśli chodzi o patent na życie (mówię o ludziach po studiach, któzy chcąc nie chcąc musieli podjąć pracę i zacząć własne samodzielne życie). A konsumpcja dopadła mnie w takim samym stopniu jak resztę. Resztę, która pracuje, kupuje mieszkanie, bierze kredyt, spłaca go i próbuje jakoś to życie przeżyć. Nie sądzę bym się specjalnie w moim wieku wyróżniała. A jak sam widzisz, średnio mi takie życie odpowiada, to machina, w którą prędzej czy później znaczna część ludzi daje się wkręcić.
C'est la vie.
Ale życzę wytrwałości w realizowaniu marzeń wszystkim tym, którzy uważają, że chrzanię;)
> Dajesz sie wciagnac w bagno, a nie tedy droga:)
Anty, brzmi to może jak banał, ale gdy miałam zaledwie 22 lata także pełna byłam ideałów. Rzeczywistość każdego prędzej czy później dopadnie. Wierz mi i za mniej więcej osiem lat pogadamy o tych samych "palących" problemach ok?:) Mój Boże, ile to ja w wieku 20 lat teorii sobie natworzyłam, które w ciągu następnych lat musiałam obalać jedna po drugiej. Nadal je zresztą tworzę, ale już trochę mniej pewnie no i wykluczyłam ze słownika i życia takie coś jak "nigdy" i "zawsze". I też ciężko było mi dostrzec granicę między mną - dwudziestoletnią, a resztą świata, tych co trochę dłużej i intensywniej żyją. Do momentu gdy z jakiś rok temu nie jechałam SKM-ką i nie przysłuchiwałam się dyskusji studentów któregoś tam roku prawa. Pomyślałam jedynie "Mój Boże. Ja też tak kiedyś myślałam. Jak to możliwe?" i to był znak, że niestety się zestarzałam ;) Ta durna SKMka:)
Doszłam do tego, że gdy już przestanę tworzyć teorie, a po prostu będę żyła (a nie teoretyzowała), to znaczy, że jestem gotowa na śmierć.
I naprawdę nie mam wysoko zawieszonej poprzeczki, jeśli chodzi o patent na życie (mówię o ludziach po studiach, któzy chcąc nie chcąc musieli podjąć pracę i zacząć własne samodzielne życie). A konsumpcja dopadła mnie w takim samym stopniu jak resztę. Resztę, która pracuje, kupuje mieszkanie, bierze kredyt, spłaca go i próbuje jakoś to życie przeżyć. Nie sądzę bym się specjalnie w moim wieku wyróżniała. A jak sam widzisz, średnio mi takie życie odpowiada, to machina, w którą prędzej czy później znaczna część ludzi daje się wkręcić.
C'est la vie.
Ale życzę wytrwałości w realizowaniu marzeń wszystkim tym, którzy uważają, że chrzanię;)
Wszystko zalezy od potrzeb. Zyjemy w swiecie konsumpcji, i ty chyba dalas sie w to zapedzic. Wymienilas sporo rzeczy, ale pomysl czy to jest ci rzeczywiscie potrzebne. Sa ludzie ktorzy maja mniej i sa szczesliwi. Ty nigdy nie bedziesz szczesliwa, bo zawsze bedzie cos nowego co inni beda mieli i ty bedziesz chciala miec. Nie daj sie wciagac w ta iluzje "szczescia". W tamtych krajach przeciez ludzie mysla podobnie. Biora dom na kredyt 30 letni i potem caly czas sie boja by nie stracic pracy, lub mysla jak tu zrobic by miec wiecej kasy. Inni znow narzekaja na cos innego, ze samochod stary, ze nie maja na "przyzwoity" sprzed telewizyjny czy muzyczny.... Dajesz sie wciagnac w bagno, a nie tedy droga:)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Antyspołeczny napisał(a):
> Masz racje Fox, ale i tak wolalbym by u nas postep nie szedl w
> tamtym kierunku.
Czy to jest postęp - trudno oceniać. Ciebie rażą, jako być może katolika, dwie lesbijki jako kapłani, a Popa Moskwy raził Jan Paweł II. Każdy ma jakieś swoje wewnętrzne pobudki, którymi się w życiu kieruje. Ja osobiście chciałabym życ w kraju, w którym byłoby mi po prostu dobrze. Nie w takim, w którym dobrze żyłoby mi się jako lesbijce, ale mi jako człowiekowi. W takim, gdzie miałabym zapewnione godziwe warunki bytowania. Grzeszyłabym, gdybym powiedziała, że ledwo wiążę koniec z końcem, bo to nieprawda, ale chciałabym po prostu nie musieć się o pewne oczywiste rzeczy martwić. O to czy spłacę kredyt, czy urządzę mieszkanie, czy będę mogła spędzić 10 dni za granicą (dalszą niż wszyscy nasi sąsiedzi razem wzięci). Chciałabym by kupienie dobrej pralki w Polsce nie oznaczało wzięcia jej na raty. Itd. itd. Coś co dla średniowykształconego Brytyjczyka, czy Niemca jest normą- opłaci wszystko, zje co lubi, pojedzie na wycieczkę na Ibizę z firmy Tui, do tego nieźle się ubierze i zaliczy sporo seansów filmowych w kinie a może też wyskoczy na koncert - dla niejednego bardzo dobrze wykształconego Polaka jest marzeniem. Zatem marzy mi się taka Szwecja, Holandia, Francja, Niemcy, czy jakiekolwiek inne państwo, które sprawią, że można mieć inne problemy poza takimi typu: Jak kupię w tym miesiącu odkurzacz na raty, to w przyszłym może uda mi się odłożyć na toster;) Taka proza życia trochę mierzi, gdy się po studiach pracuje już piąty rok i właściwie gówno się z tego ma.
Więc tymi lesbijkami - kapłanami, nawet na miejscu przeciętnego hetero, średnio bym się akurat martwiła będąc rodowitą Szwedką.
> Masz racje Fox, ale i tak wolalbym by u nas postep nie szedl w
> tamtym kierunku.
Czy to jest postęp - trudno oceniać. Ciebie rażą, jako być może katolika, dwie lesbijki jako kapłani, a Popa Moskwy raził Jan Paweł II. Każdy ma jakieś swoje wewnętrzne pobudki, którymi się w życiu kieruje. Ja osobiście chciałabym życ w kraju, w którym byłoby mi po prostu dobrze. Nie w takim, w którym dobrze żyłoby mi się jako lesbijce, ale mi jako człowiekowi. W takim, gdzie miałabym zapewnione godziwe warunki bytowania. Grzeszyłabym, gdybym powiedziała, że ledwo wiążę koniec z końcem, bo to nieprawda, ale chciałabym po prostu nie musieć się o pewne oczywiste rzeczy martwić. O to czy spłacę kredyt, czy urządzę mieszkanie, czy będę mogła spędzić 10 dni za granicą (dalszą niż wszyscy nasi sąsiedzi razem wzięci). Chciałabym by kupienie dobrej pralki w Polsce nie oznaczało wzięcia jej na raty. Itd. itd. Coś co dla średniowykształconego Brytyjczyka, czy Niemca jest normą- opłaci wszystko, zje co lubi, pojedzie na wycieczkę na Ibizę z firmy Tui, do tego nieźle się ubierze i zaliczy sporo seansów filmowych w kinie a może też wyskoczy na koncert - dla niejednego bardzo dobrze wykształconego Polaka jest marzeniem. Zatem marzy mi się taka Szwecja, Holandia, Francja, Niemcy, czy jakiekolwiek inne państwo, które sprawią, że można mieć inne problemy poza takimi typu: Jak kupię w tym miesiącu odkurzacz na raty, to w przyszłym może uda mi się odłożyć na toster;) Taka proza życia trochę mierzi, gdy się po studiach pracuje już piąty rok i właściwie gówno się z tego ma.
Więc tymi lesbijkami - kapłanami, nawet na miejscu przeciętnego hetero, średnio bym się akurat martwiła będąc rodowitą Szwedką.
Hej, koleś "jarekland"! a co to za wysyłanie mi liścików na skrzynkę, od tego jest to forum aby tu pisywać, nie życzę sobie dostawać od ciebie jakiejkolwiek korespondencji na mój e-mail.
Dlaczego uznałeś napisaną do mnie treć za taką, której nie mogłoby przeczytać to forum?
Cyt:
"----- Original Message -----
From: "flagon"
Sent: Sunday, June 19, 2005 9:12 AM
Subject: Re: Nie tędy spór.
> This message was sent from: Towarzyskie.
>
> ----------------------------------------------------------------
>
> łac. tolerantia 'cierpliwość, wytrwałość' od tolerare 'wytrzymywać;
> znosić'.
> Taka jest znaczenie słowa: "tolerancja" i nie dajmy sie zwariować różnymi
> innymi, wynalazkami znaczeniowymi.
> Więc, wystarczającym (i zdrowym) przejawem telerancji wobec
> homoseksualizmu jest ...nie strzelanie pederastom w łeb.
>
> Jeśli chodzi o tzw. "sprawę Nieznalskiej" to myślę, że następną osobą
> którą powinien spotkać taki sam los, niech będzie "artysta", który na
> przykład w kupę gó...a wetknie (z całym należnym szacunkiem oczywiście)
> Gwiazdę Dawida i będzie przekonywał, że to ...dzieło sztuki.
> W której grupie się znajdziesz, broniącej takiego "artysty", czy
> potępiającej?
>
Każdy obywatel ma prawo do swobodnego manifestowania swoich poglądów.
Jakiekolwiek by one nie były. Tak samo homoseksualiści.
A jeżeli chodzi o p. D. Nieznalską to tutaj się kłania wolność twórczości
artystycznej i wolność wyrażania swoich uczuć ( także poprzez sztukę ). A
kto jest artystą to ocenią przyszłe pokolenia. Zawsze tak było. Giotto
namalował obraz "Maja naga", Rubens "Trzy gracje" a S.Dali część swoich
obrazów nazwał, cyt. " arcydziełami dupy". Dodam jeszcze że w kaplicy
sykstyńskiej znajdują się freski Michała Anioła przedstawiające nagie
postaci kobiece i męskie. Wszyscy oni, w swoich czasach, wywołali wielki
skandal. A czy dzisiaj ktoś odważyłby się zniszczyć ich twórczość? "
Odpowiedzieć ci mogę publicznie, nic nowego, jest tak jak juz to napisałem wcześniej do Free Minda (i nie tylko do niego):
"Free Mind
No cóż, można sobie dowolnie żonglować znaczeniem słowa "tolerancja", nie zmieni to jego znaczenia, oznacza to co oznacza i nie ma co kombinować, żeby znaczyło co innego. Możesz co najwyżej postulować wymyślenie czegoś na "tę okoliczność".
Pytasz kto decyduje? a to zrób taką instalacje" a zapewniam Cię, że powstanie taki wrzask...
Zostaniesz... ach! łatwiej bo szybciej i krócej ustalić, kim Ty nie zostaniesz...
I wierz mi, nie zbędziesz oburzonych radą, żeby sobie nie oglądali jeśli im się to nie podoba.
Nie radzę też takich eksperymentów robić z Koranem w krajach muzułmańskich, tam niezrozumienie Twojej sztuki doprowadzi, że zostanie z Ciebie tyle, ile tłumowi za paznokciami. Wtedy (a dokładnie przed:) Polska jawić Ci się będzie jako kraj bardzo liberalny.
PS Czytaj, i przywołuj ściśle co kto pisze, nie było "kula w łeb", chodziło o : " nie strzelanie pederastom w łeb". jest to dosyć znacznąca różnica.
Poza tym ...pozdrawiam."
Pozdrawiam, ...dosyć chłodno.
Dlaczego uznałeś napisaną do mnie treć za taką, której nie mogłoby przeczytać to forum?
Cyt:
"----- Original Message -----
From: "flagon"
Sent: Sunday, June 19, 2005 9:12 AM
Subject: Re: Nie tędy spór.
> This message was sent from: Towarzyskie.
>
> ----------------------------------------------------------------
>
> łac. tolerantia 'cierpliwość, wytrwałość' od tolerare 'wytrzymywać;
> znosić'.
> Taka jest znaczenie słowa: "tolerancja" i nie dajmy sie zwariować różnymi
> innymi, wynalazkami znaczeniowymi.
> Więc, wystarczającym (i zdrowym) przejawem telerancji wobec
> homoseksualizmu jest ...nie strzelanie pederastom w łeb.
>
> Jeśli chodzi o tzw. "sprawę Nieznalskiej" to myślę, że następną osobą
> którą powinien spotkać taki sam los, niech będzie "artysta", który na
> przykład w kupę gó...a wetknie (z całym należnym szacunkiem oczywiście)
> Gwiazdę Dawida i będzie przekonywał, że to ...dzieło sztuki.
> W której grupie się znajdziesz, broniącej takiego "artysty", czy
> potępiającej?
>
Każdy obywatel ma prawo do swobodnego manifestowania swoich poglądów.
Jakiekolwiek by one nie były. Tak samo homoseksualiści.
A jeżeli chodzi o p. D. Nieznalską to tutaj się kłania wolność twórczości
artystycznej i wolność wyrażania swoich uczuć ( także poprzez sztukę ). A
kto jest artystą to ocenią przyszłe pokolenia. Zawsze tak było. Giotto
namalował obraz "Maja naga", Rubens "Trzy gracje" a S.Dali część swoich
obrazów nazwał, cyt. " arcydziełami dupy". Dodam jeszcze że w kaplicy
sykstyńskiej znajdują się freski Michała Anioła przedstawiające nagie
postaci kobiece i męskie. Wszyscy oni, w swoich czasach, wywołali wielki
skandal. A czy dzisiaj ktoś odważyłby się zniszczyć ich twórczość? "
Odpowiedzieć ci mogę publicznie, nic nowego, jest tak jak juz to napisałem wcześniej do Free Minda (i nie tylko do niego):
"Free Mind
No cóż, można sobie dowolnie żonglować znaczeniem słowa "tolerancja", nie zmieni to jego znaczenia, oznacza to co oznacza i nie ma co kombinować, żeby znaczyło co innego. Możesz co najwyżej postulować wymyślenie czegoś na "tę okoliczność".
Pytasz kto decyduje? a to zrób taką instalacje" a zapewniam Cię, że powstanie taki wrzask...
Zostaniesz... ach! łatwiej bo szybciej i krócej ustalić, kim Ty nie zostaniesz...
I wierz mi, nie zbędziesz oburzonych radą, żeby sobie nie oglądali jeśli im się to nie podoba.
Nie radzę też takich eksperymentów robić z Koranem w krajach muzułmańskich, tam niezrozumienie Twojej sztuki doprowadzi, że zostanie z Ciebie tyle, ile tłumowi za paznokciami. Wtedy (a dokładnie przed:) Polska jawić Ci się będzie jako kraj bardzo liberalny.
PS Czytaj, i przywołuj ściśle co kto pisze, nie było "kula w łeb", chodziło o : " nie strzelanie pederastom w łeb". jest to dosyć znacznąca różnica.
Poza tym ...pozdrawiam."
Pozdrawiam, ...dosyć chłodno.
No wiesz, gdyby mnie zapytali o holandie to tez bym wiele nie powiedzial. Tylko to o czym sie glosno mowi, ale pewnie nie wszyscy uwazaja to za jakas wizytowke swojego panstwa. Pewnie jestem gorszy niz Ci holendrzy, bo ja ich przeklenstw nie znam;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Racja, byłam tam tylko 2 tygodnie. Bardzo mi sie podobało, mogłabym tam zamieszkać, ale nie zamieszkam. Ze względu na moje dzieci. Tamta młodzież jest gorsza od naszej polskiej, nie ma niczego w głowach, niemyśląca. Uważam, że kraje słowiańskie lepiej wychowują dzieci, ciesze się że sie tu wychowałam, nie zawsze było dobrze, ale przynajmniejk mam ukształtowany charakter, znam (jako tako) historię, geografię, coś wiem.
Przykład, w Holandi na dźwięk słowa Polska młodzi mieli tylew do powiedzenia, że znają nasze przekleństwa. W Serbii, reagowali bardzo entuzjastycznie i mówili "Solidarność", Kraków, Wałęsa. To chyba dużo mówi.
Przykład, w Holandi na dźwięk słowa Polska młodzi mieli tylew do powiedzenia, że znają nasze przekleństwa. W Serbii, reagowali bardzo entuzjastycznie i mówili "Solidarność", Kraków, Wałęsa. To chyba dużo mówi.
Masz racje Fox, ale i tak wolalbym by u nas postep nie szedl w tamtym kierunku.
Gwisia, to co mowisz moze byc prawda, ale moze byc tez odpowiednim spojrzeniem. Inaczej patrzysz na swait jak pracujesz a inaczej jak masz urlop. Wystarczy usiasc sobie na laweczce kolo mlyna, tak kolo poludnia, i popatrzec na ludzi. Zobaczysz ze w tygodniu to kazdy sie spieszy, jest zestresowany i lepiej sie do niego nie odzywac. Popatrzysz na tych samych ludzi w niedziele, i patrzysz na calkiem inny swiat. Ludzie sobie spaceruja, gadaja smieja sie, jedza lody....sa usmiechnieci, mili i szczesliwi.
Pamietaj tez ze to jak widzisz swiat zalezy glownie od ciebie. Jak masz dobry humor to i ludzie wydaja sie szczesliwsi, jak masz dola to i w niebie nie zauwazyla bys oznaki radosci.
Gwisia, to co mowisz moze byc prawda, ale moze byc tez odpowiednim spojrzeniem. Inaczej patrzysz na swait jak pracujesz a inaczej jak masz urlop. Wystarczy usiasc sobie na laweczce kolo mlyna, tak kolo poludnia, i popatrzec na ludzi. Zobaczysz ze w tygodniu to kazdy sie spieszy, jest zestresowany i lepiej sie do niego nie odzywac. Popatrzysz na tych samych ludzi w niedziele, i patrzysz na calkiem inny swiat. Ludzie sobie spaceruja, gadaja smieja sie, jedza lody....sa usmiechnieci, mili i szczesliwi.
Pamietaj tez ze to jak widzisz swiat zalezy glownie od ciebie. Jak masz dobry humor to i ludzie wydaja sie szczesliwsi, jak masz dola to i w niebie nie zauwazyla bys oznaki radosci.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Telewizja kształtuje poglądy wiekszości z nas. Druga władza w Polsce to media, nie tylko telewizja. A prawda jest zazwyczaj zupełnie inna.
Byłam w Szwecji i Holandii. Co prawda nie dłużej niz 2 tygodnie, ale z tego co widziałam w Holandii...ludzie sa tam dużo szczęśliwsi i bardziej uprzejmi dla siebie. Bardziej na luzie, rozmowni. Nie ma takiej sytuacji jak u nas, że na przystanku ludzie stoją z grobowymi minami a gdy ktoś obcy nas zagada, to pierwsza reakcje to spojrzenie "Z choinki sie urwałeś?"
Byłam w Szwecji i Holandii. Co prawda nie dłużej niz 2 tygodnie, ale z tego co widziałam w Holandii...ludzie sa tam dużo szczęśliwsi i bardziej uprzejmi dla siebie. Bardziej na luzie, rozmowni. Nie ma takiej sytuacji jak u nas, że na przystanku ludzie stoją z grobowymi minami a gdy ktoś obcy nas zagada, to pierwsza reakcje to spojrzenie "Z choinki sie urwałeś?"
Antyspołeczny napisał(a):
> Ogolnie ten ich kraj troche pochrzaniony :D
> Napewno nie chcialbym tam mieszkac
Wiesz, zupełnie tak samo myślą Szwedzi o nas. Jedynym powodem dla którego tu w ogóle przypływają to: 1) tani alkohol 2) tanie usługi dla pań w postaci kosmetyczek, fryzjerów itd. 3) tanie zakupy
Kiedy spędzałam tam któreś wakacje z rzędu u znajomych rodziców puścili w ichniej telewizji (dawno temu co prawda) program o Polsce, dokładnie o Śląsku. Ponieważ wszystko u nich, co nadają z zagranicy, ma napisy, mogłam to oglądać ze zrozumieniem. Przyznam, że kiepsko pokazano ten nasz Śląsk, głównie dzieci chore na gruźlicę, mimo że program, jak mówił opis miał tyczyć się Śląska w ogóle. A ja znam Śląsk od innej strony, zupełnie. I nakręciałbym zupełnie inny program. Więc sam widzisz, że w przekazie i sposobie podejścia do danej sprawy tkwi siła i w pewnym sensie manipulacja. Pojedź tam, pomieszkaj. Oceniaj. Telewizja to bardzo wąskie okienko na świat.
A programu nie oglądałam bo zapomniałam :)
> Ogolnie ten ich kraj troche pochrzaniony :D
> Napewno nie chcialbym tam mieszkac
Wiesz, zupełnie tak samo myślą Szwedzi o nas. Jedynym powodem dla którego tu w ogóle przypływają to: 1) tani alkohol 2) tanie usługi dla pań w postaci kosmetyczek, fryzjerów itd. 3) tanie zakupy
Kiedy spędzałam tam któreś wakacje z rzędu u znajomych rodziców puścili w ichniej telewizji (dawno temu co prawda) program o Polsce, dokładnie o Śląsku. Ponieważ wszystko u nich, co nadają z zagranicy, ma napisy, mogłam to oglądać ze zrozumieniem. Przyznam, że kiepsko pokazano ten nasz Śląsk, głównie dzieci chore na gruźlicę, mimo że program, jak mówił opis miał tyczyć się Śląska w ogóle. A ja znam Śląsk od innej strony, zupełnie. I nakręciałbym zupełnie inny program. Więc sam widzisz, że w przekazie i sposobie podejścia do danej sprawy tkwi siła i w pewnym sensie manipulacja. Pojedź tam, pomieszkaj. Oceniaj. Telewizja to bardzo wąskie okienko na świat.
A programu nie oglądałam bo zapomniałam :)
Ogladaliscie ten program? Wprawdzie nie jestem katolikiem ale mam nadzieje ze nie doczekam takiego okresu gdzie w kosciele katolickim na parafi beda sobie zasiadaly dwie less i beda dawaly sluby homo.
Albo ze ktos dostanie wyrok bo powie ze homoseksualizm to grzech....
Ogolnie ten ich kraj troche pochrzaniony :D
Napewno nie chcialbym tam mieszkac
Program ciekawy, chociaz mogli go zrobic lepiej, troche slabo to wszystko bylo poskladane, i zbyt krotko by pokazac jak to naprawde wyglada.
Albo ze ktos dostanie wyrok bo powie ze homoseksualizm to grzech....
Ogolnie ten ich kraj troche pochrzaniony :D
Napewno nie chcialbym tam mieszkac
Program ciekawy, chociaz mogli go zrobic lepiej, troche slabo to wszystko bylo poskladane, i zbyt krotko by pokazac jak to naprawde wyglada.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Nie zrozumielismy sie. Nie mialem na mysli tego ze Ty sie powtarzasz, ale to ze zadajesz pytania na ktore kilka osob juz odpowiedzialo....Ja odpowiedzialem kilkakrotnie,wiec nie bede powtarzal po raz kolejny - mimo ze ten jeden wpis byl skierowany do mnie.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
Wszystko zalezy od spojrzenia. W takiej holandi sa legalne narkotyki, prostytucja, aborcja i inne takie. Co nie jest normalne. Dodaj do tego fakt ze ludzie starsi boja sie isc do lekarza i szpitala bo moze sie to skonczyc ich smiercia . Pewnie wiele takich rzeczy mozna by znalezc.... Dania nie jest lepsza, 12latki moga legalnie uprawiac seks a co roku kilka tysiecy 10latek dostaje od lekarzy recepty na srodki antykoncepcyjne. Ludzie po 20-30 lat maja juz dosc normalnego seksu, co niektorzy szukaja czegos nowego i wskakuja w rozne zboczenia, a reszta po prostu jest znudzona i sobie odpuszcza. Szwecja to kolejna zabawna sprawa. Ta super okieka nad samotnymi kobietami wynika z tego ze oni tam maja calkowity rozpad rodziny. Fajnie ze im pomagaja ale to podawanie srodkow przeciwbolowych - proba jakiegokolwiek zwalczenia konsekwencji, a nie leczenie przeczyn. To nie jest rozwoj a upadek.
Zreszta obejrzyj sobie ten program na Polsacie, moze spojrzysz na to inaczej.
Pozdrawiam
Zreszta obejrzyj sobie ten program na Polsacie, moze spojrzysz na to inaczej.
Pozdrawiam
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
jesli sie powtorzylam (powturzylam czyjes slowa) to chyba nic zlego, bo chyba moge miec podobne poglady czyichs, co? poza tym moze i 'kazdy' sie wypowiedzial, ale ja tez chcialam wcisnac swoje 3 grosze.
Antyspołeczny napisał(a):
> Nie powiem ze powinnas, ale to moglo by wyjasnic pewne rzeczy.
> To do czego nawiazujesz tam zostaly juz wytlumaczone i kazdy
> sie na ten temat wypowiedzial.....
Antyspołeczny napisał(a):
> Nie powiem ze powinnas, ale to moglo by wyjasnic pewne rzeczy.
> To do czego nawiazujesz tam zostaly juz wytlumaczone i kazdy
> sie na ten temat wypowiedzial.....
Kraje pokroju Holandii, Szwecji czy Danii, które dla takiego pana Antyspołecznego równają się z biblijną Sodomą i Gomorą to kraje, które postęp cywilizacyjny osiągneły w czasach, gdy wielu z Was tutaj nie było na świecie, a niektórzy z Was jeszcze sztywno się na nocniku nie trzymali. Zapewniły swoim obywatelom opiekę socjalno-medyczną (podstawa!), zreformowały służbę zdrowia i tam nie trzeba załatwiać po znajomości leków na raka, jak w Polsce, dokonano porządnej reformy edukacji. Dla Holendrów czekanie w kolejce do lekarza, czy zapisywanie się na tomokomputer to abstrakcja. Podobnie jak wiele innych dla nas zwyczajnych rzeczy. W Szwecji samotne matki mają bardzo porządną, jeśli nie wzorową opiekę socjalną. Nie istnieją domy dziecka, bo dziecko przypisywane jets niejako w chwili narodzin całej rodzinie. Po kolei. I gdy ktoś nie wywiąże się z obowiązku opieki nad nim, czeka go niezła kara. Zatem o czym Wy tu dyskutujecie? Chcecie pojąć dlaczego Holandia zajęła się homoseksualistami? Bo nie miała już nic lepszego do roboty. Podobnie z Danią, czy Szwecją. W chwili gdy większość reform została przeprowadzona z powodzeniem, gdy w takiej Szwecji można być samotnym matematykiem w lokalnym gimnazjum i mieć dwupiętrowy dom z ogrodem plus całkiem niezłe auto i podróżować sobie ile się chce, to chyba więcej tym ludziom do szczęścia nie jest potrzebne. Zwykły przeciętny obywatel dostał, co chciał. Pracę, lekarza, a w ciężkiej sytuacji życiowej opiekę socjlaną taką, o jakiej u nas nawet nie marzymy. Jeżeli nie opdowiadają mu wysokie podatki w Szwecji może opodatkować się w Monako. Wielu tak robi. Trudno się zatem dziwić, że pomyślano tam też o homoseksualistach. I to właśnie jest bład wszystkich polityków pro-homo w Polsce. Wszystkich Jarug-Nowackich razem wziętych. Państwo ma w pierwszej kolejności zapewnić byt na normalnym poziomie swoim obywatelom, poszerzyć rynki pracy, zająć się porządnie reformą edukacji (ta ostatnia to mydlenie oczu), a przede wszystkim uruchomić sprawny system opieki socjalno-medycznej, któego u nas nie ma. I naprawdę nie dziwię się nikomu, kto wścieka się na to, że o problemach homo tyle się mówi w mediach, podczas gdy te najważniejsze problemy przestały być problemami, a jedynie chorą rzeczywistością.
Co do Holandii to Free Mind nie wszyscy wcale są tam zadowoleni z tej wolności. Głównie ludzie z mniejszych miejscowości. Nie wszyscy kochają swój rząd, nie wszyscy jarają trawę i nie wszyscy robią garden party z sąsiadami gejami. To tylko mały wycinek tego, co widzimy tu w tv. To nie jest takie proste, że coś się komuś odgórnie narzuci i on od razu przyklaśnie w dłonie. Jest tam naprawdę spora część ludzi niezadowolonych. Ale to chyba normalne. Jak wszędzie. Z drugiej strony nie słychać nic o rewolucji w Holandii, ani o ulicznych zamieszkach. To z kolei dobry znak;)
Co do Holandii to Free Mind nie wszyscy wcale są tam zadowoleni z tej wolności. Głównie ludzie z mniejszych miejscowości. Nie wszyscy kochają swój rząd, nie wszyscy jarają trawę i nie wszyscy robią garden party z sąsiadami gejami. To tylko mały wycinek tego, co widzimy tu w tv. To nie jest takie proste, że coś się komuś odgórnie narzuci i on od razu przyklaśnie w dłonie. Jest tam naprawdę spora część ludzi niezadowolonych. Ale to chyba normalne. Jak wszędzie. Z drugiej strony nie słychać nic o rewolucji w Holandii, ani o ulicznych zamieszkach. To z kolei dobry znak;)