Widok
A ja myślę, że "nie dojrzał" pisze się osobno. I kto tu nie dojrzał? Może żonie wydaje się, że dojrzała i tylko obarcza męża swoim ocenianiem go? Może on też jest niedojrzały ale kiedy kobieta jest dojrzała, wtedy kiedy chce mieć dziecko? Dziewczynki 5-letnie w przedszkolu też mówią, że chcą mieć dziecko.
Wypowiedź bardzo mądra, ale nie wszystkie kobiety takie są :) Wiele z nich chce mieć dziecko, ale zdaje sobie sprawę z tego, że na razie nie ma do tego warunków.. bo to obowiązek, odpowiedzialność, nie wykarmi się dziecka samą miłością. Więc trzeba poczekać, być rozsądnym i odpowiedzialnym, ale natura się w człowieku odzywa tak czy siak ;)
A tak na marginesie... ciężko mi sobie wyobrazić, że kobieta naprawdę może mieć takie podejście "że koleżanki mają a ja nie i teraz nie mam z kim gadać" - może raczej taka kobieta czuje, że jest gorsza, że nie spełnia się w roli matki itd.
A tak na marginesie... ciężko mi sobie wyobrazić, że kobieta naprawdę może mieć takie podejście "że koleżanki mają a ja nie i teraz nie mam z kim gadać" - może raczej taka kobieta czuje, że jest gorsza, że nie spełnia się w roli matki itd.
a w temacie...decyzję o dziecku TRZEBA podejmować rozważnie, wspólnie i bez presji.
Chociaż są przypaki, że mówi się, że nie jest się gotowym na dziecko/nie chce się go mieć, a gdy się przytrafi świata poza nim się nie widzi - dot. to zarówno kobiet i mężczyzn. Ale są i sytuacje odwrotne - świat się wtedy zawala.
Chociaż są przypaki, że mówi się, że nie jest się gotowym na dziecko/nie chce się go mieć, a gdy się przytrafi świata poza nim się nie widzi - dot. to zarówno kobiet i mężczyzn. Ale są i sytuacje odwrotne - świat się wtedy zawala.
Oj, ale tu raczej nie chodziło o robienie tragedii z tego, że nie można mieć dziecka lub, że kobieta bez dziecka to coś złego. Chodzi o sytuację, gdy kobieta chce i może mieć dziecko i nie wyobraża sobie życia bez dziecka, a jej mężczyzna odmawia posiadania potomstwa, bo.. bo ma jakieś tam swoje powody. I jak tu wtedy znaleźć kompromis? Kobieta ma zrezygnować i nie mieć dziecka? Czy mężczyzna ma na siłę zgodzić się? Jeśli nie mogą się dogadać, to według mnie lepiej rozstać się i poczekać na nowego partnera, który będzie miał podobne potrzeby (lub w przypadku mężczyzny - może znaleźć kobietę, która podobnie jak on, nie chce dziecka).
Widac ze autorka tego tematu niejaka Slambo to pusta laska, niemajaca zadnych celow i ambicji zyciowych poza rozmnazaniem, do tego totalna egoistka,(widac po podpisie pod postem). Dno totalne, dowartosciowuje sie tym ze ma dzieci, a czy to na prawde takie wielkie osiagniecie? Teraz masa takich na "rynku" - szukaja frajera, ktory je zaplodni i bedzie cale zycie utrzymywal. Unikam takich jak ognia.
Wiekszosc kobiet podejmuje decyzje o slubie a nastepnie o dziecku pod jakas dziwna presja, pod tytulem- bo rodzice pytaja kiedy, bo koleznaka juz ma meza i dziecko, bo co sasiedzi powiedza, bo stara panna. Nadrzednym celem zycia owych kobiet jest posiadanie meza i dziecka, a potem juz nie wazne jakos to bedzie, potem ich zycie wyglada strasznie nudno, polega na siedzeniu w domu i "pierdzeniu w kanape przy serialach"... Czesto niestety nie wazne jest, co my facieci o tym myslimy, ma byc slub i dziecko, bo ona tak chce, a potem sa rozwody i porozbijane rodziny. Ciekawe jest tez jak to sie ma do milosci do mezczyzny- czasem mezczyzna slyszy: nie chcesz slubu/dziecka to miedzy nami koniec, jestes NIEDOJRZALY, gdzie tu jest milosc? Traktujecie nas tylko jak srodek do waszych celow.. Decyzja o slubie a szczegolnie o dziecku powinna byc podejmowana wspolnie, odpowiedzialnie i bez zadnych presji z zadnej strony. Niestety w wiekszosci przypadkow jest inaczej no i mamy to co mamy czyli masa rozwodów aborcji itd, Kobiety opamietajcie sie zycie to nie tylko dziecko i maz.
No cóż jako osobnik płci brzydszej muszę przyznać, że dla wielu z nas podjęcie decyzji o posiadaniu dziecka jest trudna. W grunice rzeczy trudno nawet podać jedną, główną przyczynę takiej postawy. Choć na myśl przychodzi mi jedna, w moim mniemaniu bardzo ważna - otóż facet obawia/boi się posiadania dziecka z kobietą, której nie jest pewien, albo inaczej kiedy nie wie do końca, czy chce być z aktualną partnerką "do końca życia", czy nie. Argumenty typu niedojrzałość, strach przed odpowiedzialnością, finanse są moim zdaniem tylko uzupełnieniem do tego co tak naprawdę w sercu siedzi. Dla mnie brzmi to dość ostro, ale myślę, że taka może być prawda.
Rrrany, 29 lat, 3 lata razem??! Sorry ale gdyby to ode mnie partner chciał dziecka przy takich danych, to też bym się przestraszyła.
A niby kobietom łatwiej...
To za krótki staż związku i zbyt młody wiek! A ty pewnie młodsza jesteś, autorko tematu.
Zastanów się lepiej skąd u ciebie to parcie na dziecko. Rodzice za mało cię kochali w dzieciństwie że masz taką potrzebę ulokowania gdzieś uczucia, za mało pewna czujesz się w związku??
A niby kobietom łatwiej...
To za krótki staż związku i zbyt młody wiek! A ty pewnie młodsza jesteś, autorko tematu.
Zastanów się lepiej skąd u ciebie to parcie na dziecko. Rodzice za mało cię kochali w dzieciństwie że masz taką potrzebę ulokowania gdzieś uczucia, za mało pewna czujesz się w związku??