Widok
I jeszcze jedno pytanie: Czy jak w misce zaleję te ogórki olejem, to potem moge przełozyć je do słoików i dopiero do nich wlać ten ocet z cukrem? Ile go wlać? Poprostu podzeilć między te słoiki z ogórkami - bo one pewnie jeszcze puszczą sok? Czy potem wystarczy postawic je dnem do góry czy jeszcze zagotować?
Paulyn - na oko to chłop zmarł w szpitalu ;) ;P
pokrojone i posolone ogórki puszczą sok - do wylania :) jak wlejesz taką ilość oleju jak w przepisie, a później ocet z cukrem itp. - to one znowu puszczą sok :) zrobią się dużo mniejsze i jakby zwiędłe ;) i wcale nie jest za mało oleju i octu - tylko trzymaj się przepisu :) robiłam kilka razy - porcjami po 1,5kg (bo tak mi wygodniej na działce - akurat w misce mam te 1,5kg zasolonych ogórasów) - i zawsze wychodziły super :) Teściowa też robiła :)
i tak jak pisałam wyżej:
moja Mama wprowadziła innowację ;) z odstanych krokodylków (już w tej octowo-słodkiej zalewie) zlewa zalewę, ogórki wkłada do słoików i zalewa gorącą zalewą :P zakręca i stawia do góry dnem :P
na działce było nam wygodniej robić porcjami po 1,5kg :) z pierwszej porcji zostało sporo tej zalewy - więc Mama tylko dolała oleju, octu, dodała cukru, curry i czosnku i wykorzystała do drugiej porcji :)
także płynu nie będzie za mało ;)
pokrojone i posolone ogórki puszczą sok - do wylania :) jak wlejesz taką ilość oleju jak w przepisie, a później ocet z cukrem itp. - to one znowu puszczą sok :) zrobią się dużo mniejsze i jakby zwiędłe ;) i wcale nie jest za mało oleju i octu - tylko trzymaj się przepisu :) robiłam kilka razy - porcjami po 1,5kg (bo tak mi wygodniej na działce - akurat w misce mam te 1,5kg zasolonych ogórasów) - i zawsze wychodziły super :) Teściowa też robiła :)
i tak jak pisałam wyżej:
moja Mama wprowadziła innowację ;) z odstanych krokodylków (już w tej octowo-słodkiej zalewie) zlewa zalewę, ogórki wkłada do słoików i zalewa gorącą zalewą :P zakręca i stawia do góry dnem :P
na działce było nam wygodniej robić porcjami po 1,5kg :) z pierwszej porcji zostało sporo tej zalewy - więc Mama tylko dolała oleju, octu, dodała cukru, curry i czosnku i wykorzystała do drugiej porcji :)
także płynu nie będzie za mało ;)
No dobra, zrobiłam, ale coś pewnie sknociłam... Zrobiłam tylko 'trochę' co miałam ogórków w domu, tak na spróbowanie. Wyszedł mi jeden litrowy słoik. Oleju dałam 8 łyżek, cukru wsypałam 'na oko', a octu niecałe 2 szklanki... Zostało mi ledwo, ledwo tej zalewy, więc jak ona ma pokryć 3 kg ogórków? Znając życie coś źle zrobiłam, ahh...
uhhh
Moje za kilka godzin do octu z cukrem idą :)
Moje za kilka godzin do octu z cukrem idą :)
stwierdziłam, że muszę mieć krokodylki teraz na działce ;) jak mi się nie chce robić surówek na obiad albo do grilla - żeby coś było ;)
moja Mama nie pamiętała z jakiej ilości ogórków robiłyśmy(po połowie przepisu) i kupiła 2 kg :) więc 0,5kg będzie na małosolne :)
już się nie mogę doczekać krokodylków :) zasolę je na noc :) a rano dalej będę robić :)
moja Mama nie pamiętała z jakiej ilości ogórków robiłyśmy(po połowie przepisu) i kupiła 2 kg :) więc 0,5kg będzie na małosolne :)
już się nie mogę doczekać krokodylków :) zasolę je na noc :) a rano dalej będę robić :)
wodę się zlewa a olejem z octem i cukrem zalewasz w misce
Uhhahahaha Agula :):)
Ja chyba polecę też po ogórasy bo na urodzinkowa impressskę zrobilam z 5 kg tylko małosolne- do smalczyku jak znalazł :)
Chyba zrobię tez tych krokodylków. Do jutra do wieczora powinny być oki :)
Ja chyba polecę też po ogórasy bo na urodzinkowa impressskę zrobilam z 5 kg tylko małosolne- do smalczyku jak znalazł :)
Chyba zrobię tez tych krokodylków. Do jutra do wieczora powinny być oki :)
Ja się szykuję na krokodylki, bo narazie zrobiłam wielki słój małosolnych...
Marzy mi się wielka piwnica, a w niej pełno regałów ze słoikami, a w słoikach OGÓRKI :D
Moja prabacia robi też pycha ogóreczki, ale takie malutkie, niby korniszony, a w smaku... Hm.. sama nie wiem jak to opisać... Muszę mamy zapytać o przepis to też wrzucę.
Marzy mi się wielka piwnica, a w niej pełno regałów ze słoikami, a w słoikach OGÓRKI :D
Moja prabacia robi też pycha ogóreczki, ale takie malutkie, niby korniszony, a w smaku... Hm.. sama nie wiem jak to opisać... Muszę mamy zapytać o przepis to też wrzucę.

