Widok

Oddanie szpiku...

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny może któraś z Was oddawała szpik lub komórki macierzyste? Wczoraj podjęłam decyzję o zgłoszeniu się na dawcę szpiku, dużo czytałam ale wiem że Wasze opinie często są niezastąpione. Może któraś z Was przechodziła przez tą całą procedurę i uratowała komuś życie? wiem że często nie znajduje się genetycznego bliźniaka ale skoro jest szansa by pomóc...
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gerberku dziękuję. A./ Gratuluję decyzji :)
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dziękuję, właśnie wysłałam formularz i teraz pozostaje czekać na dokumenty.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tutaj:
http://www.dkms.pl/dawca/rejestracja/index.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nascimento a w jaki sposób można się zarejestrować? Jest jakiś formularz na stronce? Mogłybyście podesłać link?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
DKMS - koleżanka dostała kartę dawcy z informacją o przyjęciu do bazy po ok. 3 miesiącach od dnia wysłania pałeczek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja jakiś czas temu odesłałam patyczki z pobranym materiałem do badania i mam pytanie. Dziewczyny po jakim czasie dostałyscie odpowiedź czy zostałyście przyjęte do bazy dawców?
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też już wśród zarejestrowanych. Co do norm wagowych to rzeczywiście trzymają się tych 50kg (dla mnie to było istotne bo moja waga waha się między 48 a 51). Ale jak rozmawiałam to mówili, że nikt się o 1kg nie będzie spierał, bo wiadomo, że nawet wagi różnie pokazują.
Co do brania hormonów to nie wiem - kiedyś chciałam oddawać krew (brałam na stałe euthyrox) i powiedzieli, że nie mogę. Potem, po ciąży, okazało się, że tak mi się wszystko wyregulowało, że endokrynolog odstawił mi euthyrox (wyniki cały czas w normie) - po pół roku mogłam już oddać krew. Jak to jest ze szpikiem to nie wiem, bo zdecydowałam się, jak już nie byłam na lekach.

Mam nadzieję, że chociaż jedna z nas będzie kiedyś komuś mogła podarować życie... :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
może w przeszczepach rodzinnych nie ma ograniczeń bo są większe szanse na przyjecie przeszczepu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przecież szpik oddają swojemu rodzeństwu nawet niemowlaki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Magda moja siostra cale zycie wazyla 42 kg przy 158- jest po prostu drobna , teraz po dwoch ciazach wazy 44 i nie mogla nigdy oddac krwi choc chciala wlasnie ze wzgledu na swoja wage wiec mysle ze napewno sa jakies normy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, czy trzeba ważyć ponad 50 kg jak przy oddawaniu krwi? Ja ważę 47kg, a bardzo chciałabym zostać dawcą.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, jesteście wspaniałe!
Jestem dumna, że są jeszcze takie osoby jak wy.
Ja wpadłam na pomysł bycia dawcą dopiero w momencie kiedy zetknęłam się z oddziałem hematologicznym i tymi cudownymi, kochanymi dzieciaczkami, które warte są KAŻDEGO poświęcenia,a tak malutkiego jak kilka nakłuć to już w ogóle...

Wiadomo, że szansa jest niewielka, ale gdyby zrobili to wszyscy jak ta szansa by wzrosła! Nie mogę przestać myśleć o tym, że kiedyś ktoś z mojej rodziny, albo moje dzieciątko potrzebowało by takiej pomocy... nie wyopbrażam sobie też żeby "moje" kochane maluchy mogły stracić taką szansę teraz, kiedy bywa im bardzo potrzebna.

Ja opowiadam wszystkim znajomym o tym, że to nic takiego, bezbolesne, niekłopotliwe, wielu ma dziwne przekonania (np że chce zachowac szpik dla własnego potomstwa bo mozna oddawać tylko raz, albo o bolesnym "wwiercaniu się" w kość).
Prosze was, róbcie to samo - ludzie mają małą świadomość, niektórzy w ogóle o tym nie myślą! Może im, tak jak mnie, dopiero to otworzy oczy!


pozdrawiam was ciepło!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Z niedoczynnością/Hashimoto leczoną Euthyroksem, byłam zakwalifikowana jako dawca dla konkretnej osoby, więc chyba to akurat nie dyskwalifikuje.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja tez biore euthyrox. Panna ja o 10 nie moge bo jestem juz umowiona, ale P. pracuje na slaskiej wiec u niego zostawie Ami;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak sobie myślę, że skoro tej babce zajęło 2 dni by upewnić się co do mojego pytania, to informację podała mi pewną. Co do hormonów, to ja akurat biorę syntetyk (euthyrox) a na stronce mają coś o pozyskanych z ludzkiej przysadki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa - spotykamy się o 10 w GM i możemy na zmianę dzieciaków sobie popilnować :) W sensie ja i Nyzosia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Naprawde?? Ja mam hashimoto wlasnie, wycyztalam gdzies ze przy przyjmowaniu hormonow nie mozna. Jesli to prawda ze mozna to tez ide jutro.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aniaa ja dzwoniłam do DKMS bo sama mam Hashimoto. Po 2 dniach oddzwoniono do mnie, że tylko nadczynność wyklucza bycie dawcą. Nie niedoczynność, nie Hashimoto.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zrozumiałam, że prosto z ulicy. Na miejscu pobranie krwi, wypełnienie kwitów i czekanie, czy można komuś pomóc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja bym poszla ale przy mojej chorobie tarczycy to chyba nie moge byc dawca:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry